Wpisy z tagiem: noah
wtorek, 20 kwietnia 2010
Jakiś miesiąc temu, po n-tym game winnerze Kobe Bryanta, poświęciliśmy mu notkę pt. Zamykacz. W przeprowadzonym wtedy sondażu, kto jest najlepszym Closerem w NBA, Kobe zebrał 69% głosów. LeBron (podobnie jak Dwyane Wade) - tylko 9%. Podobne teksty pojawiły się wówczas na portalach i blogach amerykańskich. LeBronowi się to na pewno nie spodobało. Dziś zdobył w meczu z Bulls 40 pkt. (+ 8 zb., + 8 as.), z czego 15 w decydującej czwartej kwarcie. Na 4 minuty przed końcem Cavaliers prowadzili tylko trzema punktami. LeBron time - trójka, dwa wolne, layup i dwa jumpery.
Kto nie umie rzucać z wyskoku? Ja nie umiem rzucać z wyskoku? "They were talking the whole game. Every time I caught the ball over there (by the Bulls' bench), they were daring me to shoot the ball, telling me that I couldn't shoot or 'You can't make jump shots, so take the shot.' So that's what I did. They asked me to shoot a jumper and I did that, over and over and over and over and over and over and over again.'' 11 punktów Cavaliers z rzędu, przewaga urosła do 9 pkt. i było pozamiatane. Zamykacz nr 1 zyskuje godnego konkurenta? "They call me The Closer every time I come in in the fourth quarter. That's my time to put the game away or do what I do best, and that's just try to close the game the right way. Am I always successful? Not all the time, but it makes me stronger when I'm not always successful. I know how to react the next time I'm in that situation. The fourth quarter is where I make my mark. So it's great to actually live up to what those guys now are starting to call me, The Closer.''
Joakim Noah zabawił się w Phila Jacksona i próbował wyprowadzić z równowagi kibiców i zawodników Cleveland ("I don't know about Cleveland, man, there is nothing going on. It's bad, man. Cleveland really sucks."), potem rozegrał mecz życia (25 pkt., 13 zb.), ogrywając cały tercet Shaq - Varejao - Zydrunas (w sumie 18 pkt. i 16 zb.), ławka próbowała sprowokować LeBrona, Bulls zagrali bodaj najlepszy mecz przeciwko Cavs w mijającym sezonie i mimo to Cleveland wygrało 112-102. No contest. Gdzieś tam daleko, Craig Ehlo (napiszemy o nim kiedyś notkę z cyklu Gdzie są i co teraz robią chłopcy z tamtych lat) się pewnie uśmiecha. Noah po meczu dalej swoje: "You like it? You think Cleveland's cool? I never heard anybody say 'I'm going to Cleveland on vacation.' What's so good about Cleveland?". Jeśli - jak uważają niektórzy komentatorzy - Noah rozpoczął właśnie kampanię wielkiego kuszenia LeBrona Jamesa i przekonywania go, że w Chicago jest fajniej, niż w Cleveland, to chyba timing wybrał nie najlepiej. Trudno uwierzyć, że Bulls są w stanie wygrać w tej rywalizacji więcej niż jedno spotkanie. I to tylko dlatego, że może akurat LeBronowi się będzie mniej chciało. A'propos Noaha - ostatnio w ogóle trochę za bardzo zajmuje się gadaniem. Po awanturze z łokciem Kevina Garnetta i dyskwalifikacją za faul na Quentinie Richardsonie, Noah też nie mógł sobie darować i zajął stanowisko: "I'm going to say it: He's a dirty player. He's always swinging elbows, man. I'm hurting right now because of an elbow he threw [when the Bulls played the Celtics last week]. It's unbelievable. He's a dirty player. It's one thing to be competitive and compete. But don't be a dirty player man. He's a dirty player." Noah igra z ogniem, namawia Heat do eskalacji konfliktu i napuszczenia na Garnetta rezerwowego centra Jamaala Magloire': "It's going to be fun. I hope they put Magloire in. He knows what he's doing."
Co na to KG? “Tell Joakim Noah to keep it in Cleveland and worry about Shaq.” Podobnie uważa trener Celtów, Doc Rivers: "Noah? Noah's in this series now? I have no comment. If Noah had said that last year, I would have had a comment. But since he's in Cleveland and dealing with that, I think I'll let him focus on [O'Neal] and that group right now." PS. Ciekawy postulat znaleźliśmy w tekście Briana Windhorsta z Cleveland Plain Dealer: "When LeBron goes to the foul line, isn't it cliche for the fans to cheer "M-V-P"? This is well known and over used. Wouldn't it be more prudent for the fan base to go presidential and something closer to their heards and go for: "Four more years."
czwartek, 15 kwietnia 2010
Nastąpił szybciej, niż należało się spodziewać. Zajmijmy się więc sprawami przyziemnymi, czyli końcem sezonu zasadniczego w NBA i parami, które w weekend przystąpią do rywalizacji w playoffs. Marcin Gortat w ostatnim meczu regular season zdobył 16 pkt. w 15 min. Magic przystępują do playoffs w świetnych nastrojach. Stan Van Gundy: “I know it doesn’t mean anything going forward into the playoffs, but I can’t just discount 6 1/2 months of work that these guys have put in and say it doesn’t mean anything. It means a helluva lot.”
Świetnie zakończyli sezon Phoenix Suns - wygrali 23 z 26 meczów po Meczu Gwiazd, w tym dzisiejszy kluczowy mecz w Utah, wskoczyli na 3. miejsce na Zachodzie i zagrają z Portland. A w drugiej rundzie, o ile nie będzie niespodzianek, szykuje nam się widowiskowa rywalizacja z Mavericks. "Let’s shock the world!" - krzyczał Joakim Noah po zakończonym sukcesem finiszu Chicago Bulls, którzy zajęli ósme miejsce na Wschodzie i zagrają z Cleveland. Szok już jest, bo przy okazji wyszły na jaw awantury i podobno nawet przepychanki pomiędzy managerem Johnem Paxsonem i trenerem Vinnym Del Negro. Poszło o to, że trener zbytni eksploatował kontuzjowanego Joakima Noaha właśnie. Dziś też mu nie dał za dużo odpocząć - w zwycięskim meczu z Bobcats Noah zdobył 21 pkt. w 37 minut. Bulls uzyskali prawo do honorowego odpadnięcia z Cleveland, potem pewnie Del Negro zostanie zwolniony, bo NBA nie chciałoby przeżyć bijatyki managera z coachem. A Bobcats i Sami-Wiecie-Kto też są zadowoleni, bo pierwszy raz w historii awansowali do playoffs.
A oto wszystkie pary. Cleveland - Chicago (2-2 w regular season) Orlando - Charlotte (3-1) Atlanta - Milwaukee (2-1) Boston - Miami (3-0) Lakers - Oklahom (3-1) Dallas - San Antonio (3-1) Phoenix - Portland (1-2) Denver - Utah (3-1) |
Archiwum
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Blogi NBA
Produkty regionalne
Soccer means football
The very best of Fruwając...
Z archiwów Supergiganta
Zachowania nie-sportowe
Tagi
|