Wpisy z tagiem: andre miller
niedziela, 31 stycznia 2010
"I'm just glad we won" Tyle miał do powiedzenia Andre Miller na temat swojego występu przeciwko Dallas Mavericks, w którym ustanowił rekord kariery 52 pkt., zaliczając jednocześnie drugi najlepszy indywidualny występ zawodnika Portland w historii (rekordzistą jest Damon Stoudamire, 54 pkt.) i drugi najlepszy wynik sezonu (Brandon Jennings miał 55 pkt.).
Kiedy 11 lat temu Miller przychodził do NBA, niektórzy zapowiadali, że będzie nowym wcieleniem Johna Stocktona - cichym, nudnym i mało widowiskowym profesjonalistą, z mentalnością pass first, który wyrośnie na jednego z najlepszych rozgrywających w lidze. Nie do końca się udało. Trail Blazers są piątym kolejnym klubem w karierze Millera, nigdzie nie pograł dłużej niż 3 lata i choć wszędzie doceniano jego profesjonalizm i umiejętności, choć raz był nawet liderem NBA w klasyfikacji najlepiej podających, to gwiazdą NBA nie został. Nigdy nie zagrał w Meczu Gwiazd, nigdy nie został wybrany do All NBA Team, nigdy nie wyszedł poza pierwszą rundę playoffs, ba - zawsze przegrywał łatwo, nawet nie miał okazji zaznać smaku meczu nr 7. Drugim Stocktonem nie został ale rekord liczby zdobytych przez Stocktona punktów wynosi 34. Millera od dziś - 52. Ciekawostki: 1. Poprzedni rekord kariery Millera to 37 pkt. Udało mu się to dwukrotnie, ostatnio w 2002 roku. 2. W poprzednich trzech meczach Miller zdobył 15 pkt. W sumie 15 pkt. 3. W tych trzech meczach Miller oddał w sumie 25 rzutów. Trafił 4. Miał też 9 strat. 4. W poprzedzającym mecz z Dallas pojedynku z Houston Miller zdobył 2 pkt. Trafił 1 z 6 rzutów. 5. W dzisiejszym meczu Miller oddał 31 rzutów. Trafił 22. 6. To był pierwszy mecz w sezonie, w którym Miller przekroczył 30 pkt. 7. Pod koniec czwartej kwarty i w dogrywce Miller zdobył 20 z 22 pkt. Blazers. 8. Decydujący o zwycięstwie Blazers 114-112 rzut oddał Juwan Howard. Z podania Millera. 9. Andre rzadko udziela wywiadów. A jak już udziela, to zazwyczaj mówi: "Everything has been said already about me." 10. Miller skończył dwa fakultety - socjologię i kryminologię. Ciekawe, prawda? Miller nie był specjalnie wylewny a'propos dzisiejszego meczu, na szczęście jego koledzy z drużyny mieli więcej do powiedzenia.
Martell Webster: “That is one dude who does not care ... anything it takes to win, that’s all he cares about. He came in here like nothing happened.’’ LaMarcus Aldridge: “He’s in here acting like he had 10 points. I’m like, ‘Andre, how about some emotion? How about some excitement?’ He said ‘We won.’’’ Trener Nate McMillan: “We put him down in the post. Right off the bat, he established himself as a go-to guy.” Miller słynie z tego, że ogląda i dokładnie studiuje każdy swój mecz na video, żeby zidentyfikować błędy i wyciągnąć z nich wnioski na przyszłość. Dzisiejszego meczu z Dallas chyba oglądać nie musi. |
Archiwum
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Blogi NBA
Produkty regionalne
Soccer means football
The very best of Fruwając...
Z archiwów Supergiganta
Zachowania nie-sportowe
Tagi
|