Wpisy z tagiem: Greg Oden
środa, 27 stycznia 2010
Uwaga, uwaga, to będzie notka z cyklu Supergigant sięga bruku. Supergigant pudelkiem NBA. Do internetu wyciekły zdjęcia Grega Odena. Nagie zdjęcia Grega Odena. Sympatyczne autuportreciki. Stoi sobie golusieńki Oden, jak go pan Bóg stworzył przed lustrem i robi zdjęcie komóreczką. Na innym zdjęciu jest w bokserkach. Na jeszcze innym - w gatkach opuszczonych do kolan. Nie będziemy ich publikować, bo Supergigant nie jest blogaskiem od lat 18. Kto będzie chciał - i tak znajdzie. Zbitka "Greg Oden nago" i pochodne i tak są i będą najczęściej wpisywaną przez kibiców NBA frazą w googla. Oden: "Somebody gave me a graph of my Google since it happened, from like 5 a.m. to 11 a.m., and the ... rate said, “Volcanic.”" Podczas gdy wszyscy prześcigają się, kto opublikuje nagie zdjęcia Odena, tylko u nas - Greg Oden w garniturze.
Oden zareagował profesjonalnie - szybko zorganizował konferencję prasową, wydał stosowne oświadczenie (wstyd mi, jestem zażenowany, to się więcej nie powtórzy, człowiek uczy się całe życie, byłem bezmyślny i niedojrzały, jestem osobą publiczną więc powinienem uważać, itd.), odpowiedział szczerze i rzetelnie na wszystkie pytania. Ttłumaczy, że zdjęcia zrobił półtora roku, w prezencie dla swojej ówczesnej narzeczonej. Nie wiadomo, czy była to ta pani ze zdjęcia poniżej:
Oden uspokaja, że afera z nagimi zdjęciami nie wpłynie na rehabilitację kolana. Tu wszystko przebiega zgodnie z planem. I zachowuje poczucie humoru, bo wie, że koledzy mu nie odpuszczą: “I just gotta be light hearted and know that my teammates are gonna make fun of me for a loooong time.” Już się cieszymy na dowcipy kolegów w szatni Portland Trail Blazers po powrocie Odena. |
Archiwum
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Blogi NBA
Produkty regionalne
Soccer means football
The very best of Fruwając...
Z archiwów Supergiganta
Zachowania nie-sportowe
Tagi
|