Wpisy z tagiem: Platini

poniedziałek, 28 czerwca 2010

Na oficjalnej stronie FIFA można obejrzeć skrót meczu Anglia - Niemcy. O tutaj.

Zgadnijcie, którego fragmentu w nim zabrakło. Nagród za prawidłową odpowiedź nie przewidujemy.

A np. drugi strzał Lamparda w poprzeczkę - się w skrócie znalazł.

Manuel Neuer: ‘I tried not to react to the referee and just concentrate on what was happening. I realised it was over the line and I think the way I carried on so quickly fooled the referee into thinking it was not over."

Premier David Cameron: “The country will wonder ‘what if?’ (but) at least we were all spared the agony of penalties. With a score like that, we can't truly say we were robbed. We were beaten.”

Kanclerz Angela Merkel: "Bad luck. I'm sorry."

Nie łudzimy się, że wczorajsze dwie skandaliczne decyzje sędziowskie, które ustawiły oba mecze (nieuznany wyrównujący gol dla Anglii, uznany pierwszy gol dla Argentyny) coś zmienią. Nie bedzie powtórek, nie będzie dodatkowego sędziego technicznego, śledzącego mecz na monitorze, komunikującego się z głównym przez słuchawkę, nie będzie dodatkowego sędziego za bramką, nie będzie piłki z chipem.

Będzie tak samo.

Sepp Blatter i Michel Platini dalej będą się z nas śmiali, używając tych samych absurdalnych argumentów, że pomyłki sędziowskie są solą futbolu, że nie wolno zaburzać płynności gry i takie tam.

Blatter: Referees shall remain human, and we will not have monitors to stop the game to see if we are right or wrong. Please don’t insist on this theme. There will be no more discussion (between fans) and then no more hope and then no more life.”

Platini: "Video referees would destroy football. If we had this, in 10 years' time, we would no longer have any referees, refereeing would be over forever and we would have to se a video. Video is a big problem for me. You would have to stop the game every 10 seconds, for every decision that is questioned. Football is a human game and the mistakes are human."


A my dalej będziemy się wściekać, narzekać, nawoływać do wprowadzenia powtórek, ale od futbolu się nie odwrócimy.

piątek, 28 maja 2010

W Turcji byłoby szaleństwo, ale we Francji pewnie też będzie fajnie. I bliżej.

W Polsce nie było tym razem takich emocji, jak 3 lata temu, kiedy Platini wypowiedział swoje "poloniukren" a Michał Listkiewicz wpadł w ramiona Tomasza Lipca (swoją drogą - ciekawe, trochę się jednak zmieniło przez te 3 lata).

Mundialu w 1938 i Euro w 1960 nie pamiętamy, bo nas nie było na świecie, ale potem jak już Francuzi coś zorganizowali, to wychodziło fajnie.

Euro 1984 to jeden z najwspanialszych turniejów piłkarskich, jakie pamiętamy. Wygrali Francuzi.

Niezapomniana ekipa, niezapomniane nazwiska. Platini, Tigana, Giresse, Bats, Amoros, Bossis, Rocheteau, Bellone, Didier Six...

Platini, który strzela bramkę w każdym meczu (5 meczów, 9 goli).

Szalejąca Dania, niesamowity Preber Elkjaer Larsen.

Półfinał Francja - Portugalia, być może najlepszy mecz, jaki widzieliśmy w życiu.

Wolne Domerque, szalejący Rui Jordao i killer Platiniego w dogrywce.

Karne w półfinale Dania - Hiszpania i pudło Larsena.

Finał i piłka, która prześlizguje się pod Luisem Arconadą.

Mundial 1998 też dawał radę. I znowu Francuzi byli górą.

Niezapomniana ekipa, niezapomniane nazwiska. Barthez, Blanc, Trezeguet, Deschamps, Djorkaeff, Dugarry, Henry, Karembeu, Petit, Thuram, Lizarazu, Desailly, no i Zizou.

Płacz Chilaverta po złotej bramce Laurenta Blanca w 1/8.

Blanc każdorazowo całujący Bartheza w łysinkę.

90. minuty Pomarańczowych - Davids z Jugosławią, Kluivert z Brazylią.

No i Dennis Bergkamp. Dennis Bergkamp. DENNIS BERGKAMP. Jedna z najpiękniejszych bramek ever.

Karne Holandii z Brazylią (kibicowaliśmy wtedy Holendrom...).

Thurama w półfinale z Chorwacją.

Nieistniejącego Ronaldo w finale.

Wielkiego Zizou w finale.

W 2016 zobaczymy na pewno zupełnie nową Francję. Henry, Govou, Anelka, Abidal, Gallas, Malouda będą już na emeryturze. O sile reprezentacji będą pewnie decydowali Gourcuff  (29 lat w 2016), Clichy (30), Lloris (29), Diaby (30), Cissokho (28), Nasri (28), N'gog (27), Ben Arfa (29), Benzema (28) i jakaś grupa dzisiejszych U-21.

Warto przez najbliższe 6 lat przyglądać się też młodszym wilczkom. Niezawodni skauci z Premiership już kilku wypatrzyli. 19-letni Chris Mavinga (Liverpool), Gilles Sunu (Arsenal) i Gael Kakuta (Chelsea). 17-letni Paul Pogba (ManUnited). My będziemy oczywiście trzymać kciuki za Timothee Kołodziejczaka (Lyon, dziś 18-latek).

Frank Ribery będzie miał w 2016 roku 33 lata. Tyle ile Zizou podczas Mundialu w Niemczech. Ciekawe, prawda?

poniedziałek, 25 stycznia 2010

Wyniki dwóch ćwierćfinałów Pucharu Narodów Afryki zostały wypaczone przez sędziów.

Wczoraj sędzia z Malawi w 120. minucie nie uznał prawidłowo zdobytej wyrównującej bramki dla Wybrzeża Kości Słoniowej (trzeba przewinąć skrót meczu do 3.01).

Dziś sędzia z RPA, którego z pewnością zobaczymy podczas czerwcowego Mundialu, uznał na początku dogrywki taką oto bramkę na 3-1 dla Egiptu:

Kamerun już się po tej bramce nie podniósł

Miliony ludzi na całym świecie natychmiast zobaczyły, że bramki nie było. Sędzia takiej możliwości nie miał. Nie jesteśmy w stanie zrozumieć, dlaczego. Tłumaczenia Platiniego i Blattera brzmią jakby były żywcem wzięte z Misia: "nie wprowadzimy powtórek video i co nam pan zrobi?".

Platini: "Video replays on the pitch? It's a bad solution. We talk about big games, but could we really have 20 cameras in a match between Andorra and the Faroe Islands? We must respect fairness in all occasions."

Blatter: “Referees shall remain human, and we will not have monitors to stop the game to see if we are right or wrong. Please do not insist on the technology, the day that the referee takes 2 captains aside to study monitors and see if something is inside the box or outside is the day the spectators will say no, we are not coming to the game.”

Sędzia z Malawi i sędzia z RPA wyszli na idiotów. Pan Blatter i pan Platini wychodzą w takich sytuacjach na idiotów jeszcze większych.

Ale nic sobie z tego nie robią.

REKLAMA