Menu

Supergigant

Założony w 2006. NBA, piłka nożna i inne błyskotliwe obserwacje sportowe. Obecnie aktualizowany od wielkiego dzwonu.

Discovery Channel

Żeby kózka nie skakała, toby... nie złamała

mrpw

Uwaga, uwaga, notka tylko dla dorosłych. Notka rodem z magla. Ale wybaczcie - nie mogliśmy o tym nie napisać.

Proszę Państwa, oto Bethany:

A oto, Proszę Państwa, Książę:

Tak, tak - dobrze się domyślacie, zdjęcia nie kłamią. Bethany Benz i Prince Yahshua to gwiazdy porno.

No - może trochę przesadziliśmy z tymi gwiazdami. Pogooglaliśmy. Bethany rozpoczęła karierę w pornobiznesie dwa miesiące temu, po epizodzie w telewizyjnym Reality Show "For The Love of Ray Jr", gdzie odpadła w czwartym odcinku. Miała tam ksywkę Kawiorek.

Książę jest w biznesie już od 5 lat a potężną muskulaturę zawdzięcza regularnym ćwiczeniom: "My workout is a hard 1hour  and 20 mins of heavy weight training and as far as what I wear its the standard warm up gear. And then after I take a shower I walk around naked just to air dry."

W jednym z wywiadów zapytano Księcia o nominację do nagrody AVN Male Performer of the Year (odpowiednik pornograficznego Oscara). Odpowiedział bez fałszywej skromności: "I feel i got that nomination was for not only my professionalism in the game but my signature moves that I bring to the table, which is the F-150 and the Atom Bomb."

F-150 i Bomba Atomowa. Wow. Jesteśmy pod wrażeniem.

Dalsza część notki będzie tylko dla czytelników o mocnych nerwach. Pamiętacie kontuzję Shauna Livingstona? Albo koszmarny faul na Eduardo? Albo tragedię Wasilewskiego? To wszystko nic w porównaniu z tym, co spotkało Księcia.

Koszmarna przygoda Księcia miała miejsce 2 tygodnie temu, właśnie podczas kręcenia sceny z Bethany. Diagnoza lekarska brzmi tak: "torn urethra and ripped an aligning wall in the pelvis". Anatomicznego angielskiego nie znamy, ale brzmi strasznie. Serwisy plotkarskie są bezlitosne: "that’s commonly referred to as a “broken dick.

Wszystko wydarzyło się podczas odgrywania sceny w pozycji reverse cowgirl, czyli przy czymś takim, jak na poniższym obrazku:

Nie wiemy, czy Książę szykował się do Atomowej Bomby, czy może do F-150, oddajemy więc głos profesjonalnej relacji na avn.com, bo jak próbujemy to jakoś przetłumaczyć, to nas też boli: "his penis popped out of her vagina and hit up against her thigh or pubic bone and “snapped.

Ouch. Musiało to wyglądać przerażająco. Tak wspomina to Książę: “There was an audible snapping sound. She jumped up, I jumped up and blood started pouring out of my dick like someone turned on a garden hose."


Zdjęcia oczywiście przerwano, Książę natychmiast został przewieziony do szpitala. Operacja trwała 3 i pół godziny. Udała się. Teraz Księcia czeka długotrwała rehabilitacja. Na szczęście choć na początku lekarze zdiagnozowali kontuzję jako career ending injury, to wszystko goi się na tyle dobrze, że Książę musi sobie tylko zrobić długą przerwę. Za 60 dni będzie mógł wrócić - najpierw do treningów, a potem i do wykonywania zawodu.

Książę nie ma żalu do Bethany. Na Twitterze napisał jej tak: "Hey wonderful, dont feel bad its all good ma; you didnt mean for this to happen.. Shit happen's all the time love, sorry"

Na szczęście w trudnych chwilach Książę może liczyć na wsparcie narzeczonej, Aryany Starr: “God wouldn’t give me anything I couldn’t handle. And my woman? She’s a saint. I’m taking it one day at a time, and I’ll be back soon.” Na pewno jesteście ciekawi, jak wygląda Aryana.


Na wysokości zadania stanął też pracodawca Księcia, firma West Coast Production, która udzieliła mu pełnego wsparcia finansowego. A zatem jest szansa, że będziecie mieli okazję zobaczyć jeszcze niejedną Bombę Atomową i F-150 w wykonaniu Księcia.

Get to know Marysia

mrpw

And boy, who with her go to the McDonald's and put Coca Cola in her trousers.

Parafrazując klasyka: "Piękna, she's beautiful". Pozna ją cały świat.

The Glory of Poland

mrpw

Wzruszający editorial Rogera Cohena z wczorajszego New York Timesa.

"My first thought, hearing of the Polish tragedy, was that history’s gyre can be of an unbearable cruelty, decapitating Poland’s elite twice in the same cursed place, Katyn.

(...)

For scarcely any nation has suffered since 1939 as Poland, carved up by the Hitler-Stalin nonaggression pact, transformed by the Nazis into the epicenter of their program to annihilate European Jewry, land of Auschwitz and Majdanek, killing field for millions of Christian Poles and millions of Polish Jews, brave home to the Warsaw Uprising, Soviet pawn, lonely Solidarity-led leader of post-Yalta Europe’s fight for freedom, a place where, as one of its great poets, Wislawa Szymborska, wrote, “History counts its skeletons in round numbers” — 20,000 of them at Katyn.

It is this Poland that is now at peace with its neighbors and stable. It is this Poland that has joined Germany in the European Union. It is this Poland that has just seen the very symbols of its tumultuous history (including the Gdansk dock worker Anna Walentynowicz and former president-in-exile Ryszard Kaczorowski) go down in a Soviet-made jet and responded with dignity, according to the rule of law.

So do not tell me that cruel history cannot be overcome. Do not tell me that Israelis and Palestinians can never make peace. Do not tell me that the people in the streets of Bangkok and Bishkek and Tehran dream in vain of freedom and democracy. Do not tell me that lies can stand forever.

Ask the Poles. They know."

Anne Applebaum, żona Radka Sikorskiego, napisała w Washington Post:

"For decades, the history of these grave sites has been concealed, denied or deliberately manipulated for political purposes. At times, Western leaders went along with these lies, too: Although they knew the truth, British and American judges allowed the Soviet Union to falsely list the Katyn massacre among the crimes of Hitler at the Nuremberg trials.

(...)

There is no law that says the past has to strangle the present: Countries can change, political cultures can grow more open, politicians can learn not to shroud difficult events in mystery and deceit. Over the past 20 years, both Russian and Polish officials have begun to acquire the art of speaking with the public, even if they don't always choose to do so. This is a real change, and we have seen over the past few days what kind of impact it can have.

Although there is not much to be grateful for this week, I am thankful, at least, that the families of the dedicated public servants who died on that plane will not have to wait 70 years to learn what really happened. This terrible disaster, in that strange and bloody forest, contains eerie echoes of the past. But it is not destined to become yet another "blank spot" in this region's dark history."

I jeszcze Andrew Nagorski w Newsweeku:

"In the United States, all you have to do is say "Pearl Harbor," and everyone knows what you are talking about. In Poland—a country that was invaded countless times by Russians from the east and Germans from the west—there are far more names of places that everyone instantly recognizes because of their tragic symbolism. But one stands out above all others: Katyń.

(...)

Nothing can be coolly analytical about the way Poles are thinking about Katyn. Now it's not only a name that connotes a past tragedy with continuing political overtones; it will also live in the memories of today's Poles as a symbol of the loss of so many of their countrymen who experienced the full range of the country's recent history—and its battles over the meaning of the place where they, too, came to die."


Wczoraj wieczorem Obama powiedział: "Wszyscy jesteśmy Polakami". W niedzielę przyjedzie na uroczystości pogrzebowe. Będzie to jego pierwsza wizyta w Polsce.

Supergigant daje się ponieść owczemu pędowi

mrpw

Stało się...

Supergigant stał się kolejną ofiarą facebookomanii. Założyliśmy sobie konto na facebooku i na twitterze. A co?

Ten drugi, co ze mną bloguje, odgrażał się kiedyś, że będzie mikroblogował i ćwierkał. No to może teraz ćwierkać do woli :-)

Na facebooku jesteśmy od godziny i mamy już 4 fanów. Co prawda połowa tego fanklubu to ja i ten drugi, co ze mną bloguje - ale lepszy rydz niż nic. Cel mamy ambitny - chcielibyśmy przegonić fanpage gazety praca, czyli 400 fanów. Jeden procent już jest.

Na twitterze followersów na razie brak. Nazwaliśmy się realsupergigant nie dlatego, że zrzynamy z Shaqa, tylko dlatego, że supergigant już zajął jakiś gamoń ale nie ćwierknął ani razu.

Po co nas abonować na facebooku czy twitterze, skoro się nas czytuje tutaj? Jak ktoś nie chce, nie lubi - to nie trzeba. Facebook czy twitter nie zastąpią Supergiganta, mają go tylko wesprzeć i uzupełnić.

Np. żeby ułatwić życie i móc być na bieżąco? Narzekacie, że rzadko piszemy, nie obiecujemy, że będziemy pisać częściej ale dzięki fb czy tw można się będzie o nowej notce dowiedzieć od razu.

Albo po to, żeby ułatwić kontakt, interakcję. Można się będzie z nami skontaktować, podrzucić ciekawy link, temat do opisania, itp. Na mrpw@gazeta.pl zaglądamy średnio raz w miesiącu, tutaj będziemy częściej.

A może po to, żeby nam ułatwić życie. Czasu na napisanie notki często brak a samo wrzucenie linku np. z nową robinsonadą Rafaela Kapongo - to niepoważne. Albo po prostu napisać YESYESYES po kolejnym zwycięstwie szczypiornistów. Na facebooku - why not.

A zatem - jeśli ktoś już na facebooku albo twitterze jest i nas lubi - zapraszamy. Żeby się specjalnie rejestrować - to nie warto.

Tiger Woods: co na to reklamodawcy?

mrpw

Większość wycofuje kampanie. Od 29 listopada w telewizji w Stanach nie pojawiła się żadna reklama z Tigerem Woodsem. A jeszcze w czerwcu przez bloki reklamowe przewijało się takich reklam 15. Większość reklamodawców twierdzi, że wycofywanie spotów jest elementem dawno zaplanowanej strategii (sezon golfowy się zakończył) i że nie ma żadnego związku z aferą hydrantową. Tak jak kiedyś pospieszne zdejmowanie billboardów z Maciejem Zientarskim przez PZU nie miało związku z jego wypadkiem.

Tag Heuer. What Are You Made Of?

Swiss watchmaker Tag Heuer is removing placards of Tiger Woods from jewellery stores across Australia, but says the timing is unrelated to the champion golfer's recent transgressions.

"We change our campaigns probably four or five times per annum," Philip Richards, Tag Heuer GM, said. "Golf focus of promotions had temporarily run its course, with the Australian Open tournament having wound up on Sunday. The request issued to jewellers around the nation was a routine courtesy the company undertook when changing all its promotions."

Gatorade. Nothing hydrates better - on any planet.

Pepsico Inc. is dropping sports drink named after Woods from its lineup, but the move is due to sales and not connected with the storm of publicity over the golfer's car accident and revelations of alleged extramarital affairs. Gatorade Tiger Focus, is being dropped as part of a broader overhaul of the Gatorade brand, it hasn't been a strong performer: volume slid 34% in the first 10 months of this year. The company is discontinuing Gatorade Tiger Focus and some other sublines to make room for a new lineup of products.

"The decision had been in the works for some months, as Gatorade developed new products," said John Sicher, editor and publisher.

W końcu przemówił rzecznik Gilette: "The Gillette Champions are still acknowledged amongst best sportsmen in the world. They are also human beings and make mistakes. By acknowledging and learning from their mistakes, we hope they will become even better, both in the game and beyond." Gilette deklaruje, ze kampanii nie wycofa ale jakoś ostatnio reklam z Tigerem w stacjach telewizyjnych nie widać. Chodzą reklamy z baseballistą, Derekiem Jeterem.

Nike deklaruje wsparcie ale słuch o kampanii z Woodsem też zaginął. "Tiger and his family have Nike's full support. We respect Tiger's request for privacy and our thoughts are with Tiger and his family at this time."

W końcu przemówił rzecznik Gilette: "The Gillette Champions are still acknowledged amongst best sportsmen in the world. They are also human beings and make mistakes. By acknowledging and learning from their mistakes, we hope they will become even better, both in the game and beyond." Gilette deklaruje, ze kampanii nie wycofa ale jakoś ostatnio reklam z Tigerem w stacjach telewizyjnych nie widać. Chodzą reklamy z baseballistą, Derekiem Jeterem.

Nike deklaruje wsparcie ale słuch o kampanii z Woodsem też zaginął. "Tiger and his family have Nike's full support. We respect Tiger's request for privacy and our thoughts are with Tiger and his family at this time."

Zacierają ręce marketingowcy z General Motors. W ubiegłym roku kryzys zmusił ich do rozwiązania kontraktu z Woodsem, który przez lata reklamował Buicka: “Both GM and Woods agreed to a mutual and amicable separation that included a desire for more personal time for the 14-time major winner who is expecting his second child in late winter as well as the search for budget efficiencies during a difficult economy for General Motors.” I ci z American Express, którzy rozstali się z Woodsem 2 lata temu: "He brought a lot of value to Amex. He's an incredible athlete with an incredible work ethic, and that runs well with what our brand is all about. Sometimes strategies change. We wanted to move our dollars to build a broader base of consumer experiences."

Ale Woods wciąż zarabiał ponad 100 milionów dolarów rocznie na reklamach a w sumie w całej karierze zarobił ponad miliard. Ciekawe, kto zrezygnuje następny, zwłaszcza, że co poniektóre kampanie nabierają teraz nowego sensu. Tak jak ta:

Accenture. High Performance. Delivered.

Co ciekawe, niektórzy eksperci uważają, że zły szum wokół Woodsa może reklamodawcom i reklamowanym przez niego produktom nawet pomóc. Marketerzy mogą renegocjować kontrakty reklamowe z Tigerem. A jego wyidealizowany wizerunek właśnie stał się bardziej ludzki i prawdziwy.

"If anything [Mr. Woods] is the one Gillette should put in front of the pack and say, 'Now we have a real personality,'" said Dean Crutchfield, chief engagement officer at branding agency Method. "In fact, 'The best a man can get' just got real. ... That's something they can capitalize on and celebrate: real people doing real things. These are real men leading real lifestyles, lifestyles that many of us would want."


I sprzedawca Tag Heuera: "We've sold four of Tiger Woods's Special Edition in the last three days. "[Before that] we had two in the window for the last two months and they weren't moving."

Jak mawiał klasyk - prawdziwego mężczyznę poznaje się nie po tym jak zaczyna - ale po tym jak kończy. Accenture (Since 2003, Tiger Woods has been the centerpiece of Accenture advertising. As perhaps the world's ultimate symbol of high performance, he serves as a metaphor for our commitment to helping companies become high-performance businesses.) uważa podobnie:

Większość wycofuje kampanie. Od 29 listopada w telewizji w Stanach nie pojawiła się żadna reklama z Tigerem Woodsem. A jeszcze w czerwcu przez bloki reklamowe przewijało się takich reklam 15.

Większość reklamodawców twierdzi, że wycofywanie spotów jest elementem dawno zaplanowanej strategii (sezon golfowy się zakończył) i że nie ma żadnego związku z aferą hydrantową. Tak jak kiedyś pospieszne zdejmowanie billboardów z Maciejem Zientarskim przez PZU nie miało związku z jego wypadkiem.

Tag Heuer. What Are You Made Of?

Swiss watchmaker Tag Heuer is removing placards of Tiger Woods from jewellery stores across Australia, but says the timing is unrelated to the champion golfer's recent transgressions.

"We change our campaigns probably four or five times per annum," Philip Richards, Tag Heuer GM, said. "Golf focus of promotions had temporarily run its course, with the Australian Open tournament having wound up on Sunday. The request issued to jewellers around the nation was a routine courtesy the company undertook when changing all its promotions."

Gatorade. Nothing hydrates better - on any planet.

Pepsico Inc. is dropping sports drink named after Woods from its lineup, but the move is due to sales and not connected with the storm of publicity over the golfer's car accident and revelations of alleged extramarital affairs. Gatorade Tiger Focus, is being dropped as part of a broader overhaul of the Gatorade brand, it hasn't been a strong performer: volume slid 34% in the first 10 months of this year. The company is discontinuing Gatorade Tiger Focus and some other sublines to make room for a new lineup of products.

"The decision had been in the works for some months, as Gatorade developed new products," said John Sicher, editor and publisher.

W końcu przemówił rzecznik Gilette: "The Gillette Champions are still acknowledged amongst best sportsmen in the world. They are also human beings and make mistakes. By acknowledging and learning from their mistakes, we hope they will become even better, both in the game and beyond." Gilette deklaruje, ze kampanii nie wycofa ale jakoś ostatnio reklam z Tigerem w stacjach telewizyjnych nie widać. Chodzą reklamy z baseballistą, Derekiem Jeterem.

Nike deklaruje wsparcie ale słuch o kampanii z Woodsem też zaginął. "Tiger and his family have Nike's full support. We respect Tiger's request for privacy and our thoughts are with Tiger and his family at this time."

Zacierają ręce marketingowcy z General Motors. W ubiegłym roku kryzys zmusił ich do rozwiązania kontraktu z Woodsem, który przez lata reklamował Buicka: ?Both GM and Woods agreed to a mutual and amicable separation that included a desire for more personal time for the 14-time major winner who is expecting his second child in late winter as well as the search for budget efficiencies during a difficult economy for General Motors.? I ci z American Express, którzy rozstali się z Woodsem 2 lata temu: "He brought a lot of value to Amex. He's an incredible athlete with an incredible work ethic, and that runs well with what our brand is all about. Sometimes strategies change. We wanted to move our dollars to build a broader base of consumer experiences."

Ale Woods wciąż zarabiał ponad 100 milionów dolarów rocznie na reklamach a w sumie w całej karierze zarobił ponad miliard. Ciekawe, kto zrezygnuje następny, zwłaszcza, że co poniektóre kampanie nabierają teraz nowego sensu. Tak jak ta:

Accenture. High Performance. Delivered.

Co ciekawe, niektórzy eksperci uważają, że zły szum wokół Woodsa może reklamodawcom i reklamowanym przez niego produktom nawet pomóc. Marketerzy mogą renegocjować kontrakty reklamowe z Tigerem. A jego wyidealizowany wizerunek właśnie stał się bardziej ludzki i prawdziwy.

"If anything [Mr. Woods] is the one Gillette should put in front of the pack and say, 'Now we have a real personality,'" said Dean Crutchfield, chief engagement officer at branding agency Method. "In fact, 'The best a man can get' just got real. ... That's something they can capitalize on and celebrate: real people doing real things. These are real men leading real lifestyles, lifestyles that many of us would want."


I sprzedawca Tag Heuera: "We've sold four of Tiger Woods's Special Edition in the last three days. "[Before that] we had two in the window for the last two months and they weren't moving."

Jak mawiał klasyk - prawdziwego mężczyznę poznaje się nie po tym jak zaczyna - ale po tym jak kończy. Accenture (Since 2003, Tiger Woods has been the centerpiece of Accenture advertising. As perhaps the world's ultimate symbol of high performance, he serves as a metaphor for our commitment to helping companies become high-performance businesses.) uważa podobnie:

The Best a Man Can Get

mrpw

Na pewno pamiętacie tę reklamę z trzema wybitnymi sportowcami, wówczas u szczytu sławy.

Trzej przyjaciele z boiska. Elegancja, klasa, szyk. Trzej ludzie sukcesu - i na boisku, i poza nim.

Po pojawieniu się tego spotu kariery całej trójki trochę się załamały: Woods doznał kontuzji kolana, Federer zaczął przegrywać z Nadalem a Henry nie mógł odnaleźć się w Barcelonie i też złapał kontuzję. Media zaczęły spekulować o klątwie Gilette.

Tyle, że wtedy były to tylko problemy sportowe. To, co dzieje się teraz wygląda gorzej. Elegancja, klasa, szyk i sukces to nie są słowa, które dobrze dziś opisują Henry'ego i Woodsa. A do oszustwa i cynizmu Henry'ego i wybryków pozamałżeńskich i lekomanii Woodsa dochodzi jeszcze skrywana latami astma Davida Beckhama, który był twarzą Gilette dwa lata temu.

Independent cytuje jeden z blogów: "Maybe it's a problem of hubris. Endorsing a product by yourself is one thing. But promoting yourself as a member of some exclusive fraternity of awesomeness... well, that's another."

The Best a Man Can Get w kontekście tego, co media piszą o Woodsie, brzmi - hm, przewrotnie.

Jeśli Federer ma coś na sumieniu, to wyobrażamy sobie, jakiego musi teraz mieć pietra. Porażka w Masters z Dawidienką to pikuś.

Gilette odmawia komentarza choć informacja o klątwie znajduje się już nawet w ich opisie na Wikipedii...

Dobrze, że w Polsce Gilette posiłkuje się głównie adaptacjami. Trzej panowie z klasą reklamujący Gilette? Radek Majdan, Piotrek Świerczewski i Tomek Hajto?

PS. Właśnie zauważyliśmy, że podobną notkę napisało kilka dni temu zczuba - za podobieństwo przepraszamy, jest niezamierzone.

Milioner TRad

mrpw

Dawno, dawno temu, jeszcze w latach 90-tych, kiedy nie było googla, w NBA kończył panowanie Michael Jordan a o LeBronie nikomu się jeszcze nie śniło, była sobie grupa dyskusyjna pl.rec.sport.koszykowka. Nie było jeszcze wtedy forów dyskusyjnych, nikomu nie śniło się o blogaskach, ale to był tak naprawdę początek ery Web 2.0.

Grupę prsk wspominamy z nostalgią, bo to tam rozpoczęła się nasza przygoda z pisaniem o NBA. Kiedy jako 20kilkulatkowie pojawiliśmy się na tej grupie (ja jako Rudy, ten drugi co ze mną bloguje jako Osiołek), niepodzielnie panował tam niejaki TRad. Tomasz Radko z Krakowa, kibic Lakers, brydżysta, wielbiciel futbolu amerykańskiego, lubujący się w tendexach i analizowaniu statystyk, dosyć kategoryczny w sądach. Można powiedzieć, że TRad to taki insajderski celebryta kibiców NBA. Zwolennik starej szkoły, zdecydowanie bardziej cenił Johna Stocktona od Allena Iversona.

Wielokrotnie się z TRadem różniliśmy i dyskutowaliśmy - ale zawsze na poziomie. To TRad zaproponował utworzenie - pewnie pierwszej w Polsce - ligi Fantasy Basket. Raz, przy okazji draftu do prsk, mieliśmy okazję spotkać TRada w realu. TRad w pewnym momencie opuścił prsk, potem opuściliśmy ją też i my.

Wczoraj wieczorem dostaliśmy od Huberta, innego dawnego kolegi z prsk, smsa: "Oglądaj TVN, będzie TRad w Milionerach". Obejrzeliśmy. Było warto. Ci, którzy TRada pamiętają z prsk - obejrzą z przyjemnością ale i innym polecamy - bo chyba pierwszy raz w życiu widzieliśmy tak zapędzonego w kozi róg prowadzącego, Huberta Urbańskiego.

Relację z wydarzenia (TRadowi dopiero za trzecim razem udało się przebrnąć eliminacje - Kto pierwszy ten lepszy) i komentarze można przeczytać na prsk, która jak się okazuje - wciąż istnieje i na którą TRad w międzyczasie powrócił. Odpowiedni wątek znaleźliśmy też na forum brydżowym.

TRadzie, jeśli zaglądasz na tego blogaska, to my Ci też gratulujemy i życzymy powodzenia za tydzień (choć wiemy, że nagrywane to było w sierpniu). Sądząc z tego, co napisałeś na prsk, miliona pewnie nie zgarniesz ale może przynajmniej 100k pęknie :-)

Nowe zakłady NBA już na bwin.com! Zarejestruj się i zgarnij bonus!

© Supergigant
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci