Menu

Supergigant

Założony w 2006. NBA, piłka nożna i inne błyskotliwe obserwacje sportowe. Obecnie aktualizowany od wielkiego dzwonu.

Bułgarom zawsze wiatr w oczy

mrpw

19 sierpnia 2010. Węgierski Debrecen gra u siebie w ostatniej rundzie eliminacji do Ligi Europy z bułgarskim Litexem Lovech. Wygrywa bez większych problemów 2-0.

26 sierpnia 2010. W rewanżu w Bułgarii do przerwy wynik jest bezbramkowy. Sędziuje Polak, Robert Małek. W drugiej połowie Węgrzy przypieczętowują awans, w 81 min. bramkę na 2-1 dla Debrecenu strzela niejaki Czvitkovics. Ale w końcówce meczu na boisku pojawia się nieuprawniony zawodnik z Debrecenu, Peter Mate.

Walkower? Nie. UEFA karze Debrecen karą 15 tysięcy Euro, Debrecen awansuje do fazy grupowej Ligi Mistrzów, gdzie przegrywa 5 z 6 meczów.

Uzasadnienie UEFA brzmi tak: "Debrecen had no interest in fielding this player for the three last minutes of additional time, when the score was so clearly in its favour".

Sierpień 2014. Historię znamy. Walkower dla Celtiku. Ale wbrew pozorom stratna na tym jest nie tylko Legia. Dzięki decyzji UEFA, Celtic będzie losowany jako drużyna rozstawiona. Legia by rozstawiona nie była. Czyje miejsce zajął Celtic? Ludogoretsu Razgrad, czyli mistrza Bułgarii...

Losowanie wkrótce, ale Bułgarzy już wiedzą, że nie zagrają nie tylko z Legią, ale i nie ze słoweńskim Mariborem, nie ze szwedzkim Malmoe, nie ze słowackim Slovanem, nie z duńskim Aalborgiem. Zagrają z Red Bulls Salzburg, ze Steauą, z Apoelem, z BATE Borisov, albo z Celtikiem.

To tak dla pocieszenia, że decyzja UEFA zmartwiła nie tylko Polaków.

Ale czytając tamto uzasadnienie UEFA, czekam, czy tym razem argumenty będą brzmiały analogicznie: "Legia had huge interest in fielding this player for the four last minutes of the game, as the score was not clearly in its favour".

Komentarze (342)

Dodaj komentarz
  • airborell

    Tamten zawodnik był nieuprawniony, a nie zdyskwalifikowany.

    Mnie się po prostu w głowie nie mieści, że w profesjonalnym klubie w tak ważnym meczu działacze nie są w stanie sprawdzić, którzy piłkarze są uprawnieni do gry.

  • the-truth

    Fragment wcześniejszego wywiadu z Martą Ostrowską (kierownikiem drużyny Legii)

    Co pani robiła wcześniej?

    - W grupie ITI byłam asystentką prezesa. Byłam szefem biura, szefem administracji.

    - Nie miała pani żadnego związku z piłką?

    - Absolutnie żadnego.

    - Nawet pani nie kopała?

    - Nie kopałam. Stałam na bramce w dzieciństwie, ale nic oprócz tego.

    - Przychodzi prezes, bierze osobę, która jest...

    - ...zielona.

    - Dlaczego?

    - Dlatego, że na tym stanowisku liczą się umiejętności managerskie, a nie znanie się na piłce. Po kilku miesiącach na stanowisku mogę powiedzieć, że o świecie piłki nie wiedziałam zupełnie nic. Biorąc to stanowisko dużo ryzykowałam. Ryzykował też zarząd Legii. W końcu mogłam stać się pośmiewiskiem.

    Zupelnie jakby lodzia zostala prezesem NBP...

  • shuvarro

    różnica jest taka, że tamtem zawodnik był niezgłoszony do rozgrywek, a bereś pauzował za kartkę. różne sytuacje opisane są w regulaminie rozgrywek i rózne przepisy: tam przepisy zakładały karę finansową lub walkower, tu tylko walkower.

  • airborell

    Akurat do tego nie trzeba mieć wielkiego związku z piłką. Wystarczy czytać regulaminy ze zrozumieniem.

  • raul333

    polaczki oburzone na uefe? a co mysleli, ze to pl. ze mozna krasc, oszukiwac i nic. ze mozna w tv gadac rozne bzdury a ludzie i tak zaglosuja. no to mamy zderzenie z rzeczywistoscia. na zachodzie nikt nie pieprzyl tylko taki juve, glasgow polecieli z ligi. wyobrazacie sobie taka sytuacje u nas z legia? paprzemy sie w tym polskim bagienku i myslimy, ze tak jest wszedzie. regilamin to regulamin. po to on jest zeby go przestrzegac. nauczyy sie tej podstawy to bedzie dobrze.

    przecinek

    `@raul333
    przecież został odgwizdany :]`
    dopiero jak t.m. dotknal pilke. jakby wpadla bezposrednio to bramka. t.m. w ogole nie absorbowal bramkarza. chyba w twojej glowie.

    `nie chodzi o moje postrzeganie, w tym przypadku - 3 gole strzelone Bayernowi mogły się roznieśc echem po Niemczech`
    oto lista kanalow do jakich krajow europejskich transmitowany byl final pucharu niemiec i kto widzial 3 bramy lewego:
    nie chodzi o moje postrzeganie, w tym przypadku - 3 gole strzelone Bayernowi mogły:
    - Arena Sport 1vbJgBJql|dFyC@|N
    - Arena Sport 4 HD ChorwacjaT
    - Arena Sport BiHTENBWrZt|G|g{CWx
    - Armenia Tv
    - beIN Sports Max
    - BT Sport
    - Cytavision Sports 3
    - Cytavision Sports HDja^dOESu^tP[@XPT
    - Das Erste
    - Das Erste HD
    - Diemaw^SRtcEhdCrf\`Df
    - Dolce SportFBcVW[gwTlCgOnAZ
    - Fox Sports 2 HD Włochy
    - Futbol 2 Ukraina
    - GOL Stadium
    - GOL T
    - NTV Spor Smart HD
    - Orange Sport (POLSKIE PLATFORMY!!)
    - OTE Sport
    - Rossija 2 (FTA YAMAL 49E)C?_?O\b\R[LSd|YH
    - Sky Sport 1 NiemcyF]
    - Sport 1tWEHYgy?U{dXEdej
    - Sport 1 IzraelibkcJZWjDV|a\Fnc
    - Sport 1 RosjaxEKs[YP[SqFXRA?g
    - Sport TV LiveHj|vZaqnmjFsiyr{
    - SuperSport 2 HD Albania
    - TeleClub Sport
    - TeleClub Sport PP
    - Telenet Sporting
    - TV10 Szwecja
    - TV3+ Daniaz
    - ViaPlay Finlandia
    - ViaPlay Dania
    - ViaPlay Norwegia
    - ViaPlay SzwecjaUN
    - Viasat Football Norwegia
    - Viasat Sport Baltic

    jak to bylo twoim zdaniem tylko lokalne niemieckie wydarzenie i tylko tam roznioslo sie echem to gratuluje poczucia humoru.

    `gwiazda lokalna, w Niemczech, to jedno. gwiazda kojarzona przez cały piłkarski i sportowy światek - to drugie. mylisz pojęcia. `

    jeszcze raz patrz do gory jak wyglada ta twoja lokalnosc. cala europa po meczu z bayernem znala juz lewego.

    `no i Legia zdmuchnięta - tak jak zapowiadałem.
    jak brzmi zasada ? : zawsze wychodzi na moje.`

    zasada? jak nie mam racji to tego nie przyznam.
    nie trafililes zwyciezcy meczu niemcy- argentyna to wlasciwie trafiles gdyby nie higuain i palacio.
    zle oszacowales spalonego [ewidentny brak znajomosci przepisow] to sciemniasz, ze sedzia tez by nie gwizdnal i masz racje.
    legia przeleciala sie po celticu, ale miales racje ze odpadnie bo ktos w dzialaczy dal dupy.

    zastanawialem sie nad twoim przypadkiem. sa dwie mozliwosci:
    albo jestes idiota
    albo swojego rodzaju heterem, ktory czerpie radosc z pisania na opak.
    pierwszy pkt odrzucm, bo pisac potrafisz, nie robisz bledow. zostaje hejterstwo, a to dyskwalifikuje ciebie jako partnera do dyskusji, bo takowa nie ma sensu.

  • torquemada666

    Debreczyn to był podobno inny paragraf, zawodnik nie zawieszony tylko nie zgłoszony i za to regulamin dopuszcza ponoć karę finansową. Więc wszystko zgodnie z zasadami na które kluby się godzą uczestnicząc w tych rozgrywkach :)

  • czarny.eminem

    polaczki oburzone na uefe? a co mysleli, ze to pl. ze mozna krasc, oszukiwac i nic.

    Nie rozśmieszaj mnie. Oczywiście, że można kraść i oszukiwać. Ale oni, a nie ich.

  • czarny.eminem

    D-Mo spytany przez litewskiego dziennikarza o to, jak wyglądają relacje całego zespołu zarówno z Howardem, jak i Hardenem, odpowiedział: - Mówimy sobie tylko cześć i do widzenia. Oni nawet nie jedzą z całym zespołem, zazwyczaj udają się do jakiegoś fast-fooda - przyznał otwarcie.

    Nie ma co, liderzy pełną gębą :)

  • mix001

    jebac uefa i platforme obywatelska

  • wielmozny.pan.przecinek

    @raul333
    jakby padł gol,, to by była nowa sytuacja - sędzia musiałby ocenić czy Mueller absorbował w sposób aktywny uwagę bramkarza czy był biernym elementem akcji. wg mnie, biorąc pod uwagę stawkę meczu i okoliczności samego zajścia, sędzia oceniłby tę sytuację jako spalony aktywny.

    widzę głównie stacje niemieckie. widzę też Albanię, Armenię, Izrael, Danię, Norwegię, Finlandię... przekonałeś mnie - cały świat w pigułce ;]]

    słuchaj, to by mecz w Pucharze Niemiec, to był mecz o oddziaływaniu lokalnym. nikt nie kwestionuje samego wyczyny sportowego Lewandowskiego, ale mowa jest o obiektywnym zasięgu tego wyczynu. nie da się go porównać z 4 golami na Realu w pófinale LM. jak chcesz porównać Puchar Niemiec, który interesuje najwyżej samych Niemców, z półfinałem LM, który jesy wydarzeniem w świecie nie tylko piłki nożnej, ale i całego sportu ?

    "znala juz lewego"
    zna też na pewno Lukaku i Benteke.
    ale jest zasadnicza róznica pomiędzy "zna" a "jest gwiazdą" - jeśli nadal tego nie rozumiesz, to trudno będzie polemizować na choćby minimalnym poziomie zgodności pojęć.

    a'propos meczu Niemcy-Argentyna, powiedziałem, że przewidziałem obraz i przebieg meczu, co jest zgodne z prawdą. czy coś mówiłem o trafionym wyniku ? moze sprawdź jeszcze raz, czy przypadkiem nie nadużywasz swojej wyobraźni.

    rozumiem, że skoro przewidziałem przebieg i obraz meczu, to nie mam prawa napisać, że dwie przestrzelone fatalnie setki i jeden głupi spalony Argentyny wpłynęły na wynik, który - wg mnie - nie dostosował się do przebiegu i obrazu meczu, z powodu tylko i wyłącznie katastrofalnej indolencji argentyńskich strzelców ?

    mówiłem, że Legia odpadnie i odpadła :] polska klątwa Ligi Mistrzów jest po prostu niezdejmowalna.

    twoje dywagacje na mój temat są mało znaczące.
    po co zajmujesz się mną ? zajmij się merytorycznym sporem.
    dlaczego np. imputujesz mi, że próbowałem odwracać wynik finału mundialu ? dlaczego z miejsca moją interpretację powodów takiego, a nie innego wyniku meczu, kwalifikujesz jako próbę kwestionowania faktu ? przecież to nonsensowne podejrzenie.

    nie rozumiesz, że fakty są bezsporn, ALE zawsze można je interpretować, można dyskutować a'propos okoliczności ich zaistnienia ? zafiksowałeś się na szukanie na mnie jakichś "kwitów" i wszystko podporządkowujesz temu celowi; w ten sposób umyka ci istota rzeczy.

  • wielmozny.pan.przecinek

    @eminem
    to profesjonalizm jest.
    w klubie NBA są dorośli ludzie, a nie dzieci. liderszip nie polega na tym, by ich prowadzić za rączkę i się z nimi fraternizować.

    Rodman opowiadał, że będąc w Bulls poza boiskiem nie zamienił z Jordanem i Pippenem więcej jak kilku słów. można śmiało założyć, że panowie się omijali i nie chodzili razem do restauracji. ale potem przychodzili na trening i tam byli partnerami w grze, pomagali sobie, przybijali piątki, porozumiewali się i podawali sobie piłkę współpracując. na tym polega profesjonalny sport. to są małe korporacje, firmy, ludzie przyjeżdzają jak do pracy.

    to ich praca jest. chodzi o to aby wypracować zysk aka wygrać mecz, zrobić dobry trening, mieć dobrą sesję w sali video podczas rozpracowywania taktyki rywala albo oglądania własnych meczów i wyłapywania błędów etc.

    Howard i Harden jak wszyscy w NBA mają być liderami na treningu i na boisku. tam się kształtują relacje niezbędne dla wygrywania meczów. plus oczywiście media i wypowiedzi, zachowania w nich prezentowane. jesli Howard na cały regulator rzuca "Po co nam Parsons ? mamy MNIE i Hardena", to wszyscy odbiorą to negatywnie i chemia się znów skwasi. Howard zapomniał, że "on i Harden" starczyło na 2-4 versus Blazers, a i to tylko dlatego, bo niewyskautowany przez rywala nagły desant z KGB czy innej NKWD uratował im jeden z meczów.

    nad tym Howard bardziej powinien pracować. nikt nie oczekuje, że będzie poza boiskiem się z każdym kumplował. to niemożliwe. gracze zawodowi są zbyt zajęci, żeby się zaprzyjaźniać. jeśli ktoś potrzebuje lidera w postaci dobrego wujka, to pomylił branżę.

    o czym taki Howard ma z panem D-Mo, kimkolwiek jest, rozmawiać ? co ma zrobić, zeby pan D-Mo się lepiej poczuł ? pójśc z nim do zoo ? kupić dmuchanego krokodyla ? zabrać do Disneylandu ? zapytać jak się matka czuje ? porozmawiać o zainteresowaniach pana D-Mo ?

    i jak to ma się przełożyć na mentalną energię i siłę pana D-Mo ? każdy ma swoje życie, a Rockets to ich firma, miejsce pracy. wspólne posiłki mają integrować grupę ? co to - szkoła z internatem ? za ten milion dolców rocznie pan D-Mo mógłby wydorośleć.

  • wielmozny.pan.przecinek

    pomijając już niekompetencję urzędników klubowych - najlepsze w tej całej Legii jest to, że sam pan piłkarz Bereszyński nie miał pojęcia, że nie może grać.

    to piłkarz powinien znać najlepiej swój status, stale mieć swoje losy pod lupą. a ten tutaj jak dziecko we mgle.

    zagraniczny trener sprawił, że Legia gra coraz lepiej, zagraniczny piłkarz jest liderem drużyny, może więc pora na zagranicznych urzędników klubowych. jak widać Polak nadaje się tylko do mycia klubowych sedesów albo rzucania rac na boisko.

    a potem proponuję rozszerzyć ów model na inne sektory życia publicznego - poczynając od zagranicznego rządu z korpusem urzędników do pomocy, którzy wreszcie ten polski burdel i porutę uporządkuje.

  • the-truth

    Haha Howard produktem fast fooda- dobre, Di Mo jest zapewne symbolem fitnesu i ciezkiej pracy w NBA :)))) Swego czasu Howard opiekowal sie swiezakiem Gortatem dawal mu nawet garnitury a na treningu dawal lekcje przygotowania do NBA i solidny wpierdol, w skrocie zrobil z niego mezczyzne w NBA.Rozumiem ze do konca kariery ma nianczyc pizdeczki a`la Di Mo :))) A po odejsciu Parsonsa co ma zrobic ? Oczywiscie pokazac slabosc, ze byl to zajebisty gracz jak pokazala seria z PTB i bez niego nie maja zadnych szans:))))))

    Lodzia wini Bereszynskiego, ktory nie mial nawet pojecia czy w papierach byl zarejsterowany a nie wini Berga, ktory takie rzeczy mogl latwo sprawdzic bo w koncu sam pewnie ustalal ta liste.A jak nie byl pewny to po prostu mogl nie robic idiotycznej zmiany.Bezcenne lodziarstwo wszystkiego co nie polskie, no ale jak sie zapierdala w weekendy za grosze to trudno oczekiwac patriotycznej postawy :))

    Tymczasem Durant znow pokazal swoje dobrze znane oblicze niedoyebanego lidera i porzucil swoj kraj niezle macac coachowi w glowie i robiac go zwyczajnie w balona biorac udzial w przygotowaniach.Po kontuzji Georga zwyczajnie mial pelne gacie i zaczal liczyc kase ile moglby ewentualnie stracic.Tak czy siak gdyby James wycial taki numer to hujterzy juz by mieli osobnego posta do tego i jechali po nim ostro.No ale to ze Durant nie jest prawdziwym liderem to juz wszyscy wczesniej wiedzieli chocby z moich postow :)

  • user_formerly_known_as_lukasz

    Mnie to nie dziwi ze Durant nie chce grać dla USA. Po co to komu? Sezon jest długi i ciężki wiec lepiej przed nim odpocząć.

    Lodzia mONdra głowa ciagle w akcji - własnego zycka ogarnąć nie umie a Polskę chce reformować .

    O tak prawdziwy liderszip "jebie" kolegów z drużyny w TV i obarcza ich wina za porażki w PO.

  • raul333

    `jakby padł gol,, to by była nowa sytuacja - sędzia musiałby ocenić czy Mueller absorbował w sposób aktywny uwagę bramkarza czy był biernym elementem akcji. wg mnie, biorąc pod uwagę stawkę meczu i okoliczności samego zajścia, sędzia oceniłby tę sytuację jako spalony aktywny. `
    ble, ble, ble znowu to samo. masz powiediec, ze w swietle panujacych przepisow gol bylby prawidlowy.jesli sedzia by nie uznal to po prostu popelnilby blad.a ty nigdy nie bedziesz sedzia finalu. jestes kibicem, ktory sytuacje analizuje przed monitorem. przepisy sa takie same w finale ms jak w b klasie.

    `widzę głównie stacje niemieckie. widzę też Albanię, Armenię, Izrael, Danię, Norwegię, Finlandię... przekonałeś mnie - cały świat w pigułce ;]] `
    typowe twoje dzialanie. widzisz to co chcesz widziec, zeby poprzec swoja teorie. jeszcze raz spokojnie przejzyj kanaly i pisz prawde a nie polprawde.

    `to piłkarz powinien znać najlepiej swój status, stale mieć swoje losy pod lupą. a ten tutaj jak dziecko we mgle. `

    mysle, ze wiedzial, ze nie mogl zagrac w 3 meczach i takie 3 mecze minely. jednak nie znal regulaminu, ze musi byc zgloszony do meczu, zeby kara zostala odbyta. to powinni wiedziec dzialacze

  • raul333

    `a'propos meczu Niemcy-Argentyna, powiedziałem, że przewidziałem obraz i przebieg meczu, co jest zgodne z prawdą. czy coś mówiłem o trafionym wyniku ? moze sprawdź jeszcze raz, czy przypadkiem nie nadużywasz swojej wyobraźni. `

    nie, ja po prostu czytam twoje posty, a twoje to chyba ktos ci pisze, bo nie wiesz co piszesz.
    ` wielmozny.pan.przecinek
    2014/07/13 15:22:10
    co do finału - stawiam na Argentynę. nie stracili gola w faziee pucharowej, sprawili że bogate w talent i możliwości ofensywy Holandii i Belgii wyglądały kulawo, a do tego mają zawodników którzy umieją z niczego wyczarować gola, na czele ofk z Messim. mają pewnośc siebie, nie popełnią błędów Brazylii, ich blok obronny nawet nie tyle nie traci goli, co nie dopuszcza do jakichś groźnych sytuacji. w tych 3 meczach ostatnich można je policzyć na palcach jednej ręki drwala.

    jak wygrają Niemcy, to się nie zdziwię, to klasowy zespół, ale stawiam na Argentyne, a przede wszystkim życzę sobie meczu walki i taktycznych zapasów. jak przystało na finał.`
    stawiales na argentyne, nie trafiles wyniku i dalej pitolisz jak potluczony. strike :]

  • vince1987

    @Truth
    Nawet jakby nie robił zmiany, to i tak UEFA zaliczyłaby walkower. Niedawno powiedzieli, że sama obecność Bereszyńskiego na ławce wiązałaby się z przegraną Legii. Musieliby go włączyć w skład szerokiej kadry na mecz, a następnie nie wpuszczać nawet na ławkę rezerwowych. W ogóle dla mnie to jest paranoja, że trzeba zdyskwalifikowanego zawodnika rejestrować na mecze, żeby mógł odbywać karę. Prawdopodobnie włodarze "wojskowych" myśleli, że liczą się mecze z Irlandczykami i stąd wystawienie Bereszyńskiego.

  • the-truth

    Jasne CHU,EFA zrobilaby wszystko, zeby wyeliminowac Legie a ich delegat tylko by sie temu przygladal.Gdyby Legia wygrala 1mecz 5:1 to daliby im walkower4 bramkowy, albo za caly dwumecz.Awans Legii byl po prostu nie na reke tej chorej organizacji, bo na Celticu zwyczajnie wiecej zarobia.Bereszynski praktycznie odcierpial swoja kare na tym polega caly paradoks, w Legii pracuja jednak ludzie ktorzy troche w pilce widzieli jak Zewlakow czy Berg a zaden widocznie nie znal tak durnego przepisu.I nie badzmy tak rygorystyczni bo kiedy CHU,EFA dala bana tranfsferowego Barcelonie za jawne oszustwa (przy ktorym omylka Legii jest jak kradziez lizaka z supermarketu przy seryjnych morderstwach) pozniej go potulnie zniosla.Sa po prostu rowni i rowniejsi. Sportowy Sąd Arbitrażowy powinien dac CHU,EFIE pstryczka bo to co zrobila to jest prawdziwy skandal i wiedza o tym wszedzie w calej Europie a Celtic to tez pizdeczki bez honoru, Legia wytrarla nimi murawe a oni wciaz chca grac dalej mimo, ze sportowo zostali tak upokorzeni.Gdyby zrzekli sie gry w LM ich gest przeszedlby do historii fair-play a klub zyskal prestizowo i zawsze kojarzyl sie ze sportowa postawa.Tak wplynie troche kasy, ktore szybko i tak przepierdola na przereklamowanych grajkow z UK a klub zbierze tak czy siak baty w europejskich rozgrywkach.Zreszta nawet moga do tej LM nie trafic na co oczywiscie zasluguja.

  • wielmozny.pan.przecinek

    "lodzia" ?
    BIERUTÓW, STACJA PKP, W DOWOLNYM UMÓWIONYM TERMINIE - 2 miesiące temu było : "300 zł na bilet to dla mnie żaden wydatek", a potem "podaj adres, to przyjadę"... dostał adres, na bilet ma - ale problem rzeszowskiego KFC jest znany : wata w kolanach, kupa w barchanach. a na ten problem, to już żadnej rady nie ma. nieuleczalne tchórzostwo.

  • user_formerly_known_as_lukasz

    Lodzia
    Jaki adres? Na dworcu mieszkasz? :D
    Choćbys ten rentierski wychodek pokazał, ojcowizna sie pochwalil. :D
    Masz problem Lodzia zapraszam do Rzeszowa ul. Reymonta jak sie nie wypizgasz i zdeklarujesz przyjazd to numer ci podam.
    Ale skąd na bilet weźmiesz toz przecież lodzisz za darmoszke :D

  • wielmozny.pan.przecinek

    @raul333
    "masz powiediec" - co ty powiesz ? :]

    "gol bylby prawidłowy" - czy ty czytasz czasami ze zrozumieniem ? jakby padł gol, to sytuacja by się zmieniła : sędzia musiałby na nowo zinterpretować czy Mueller był na spalonym aktywnym czy biernym. interpretacja sytuacji bramkowej to zupełnie inna para kaloszy, co - jak widzę - chętnie ignorujesz.

    człowieku, to że transmisja poszła na Albanię czy Finlandię nie zmienia faktu, że finałem Pucharu Niemiec tak naprawdę mało kto się zajmuje i zajmował wówczas. z litości przemilczę, że fakt transmitowania tego meczu tu czy tam, nie dowodzi, że oglądała to jakaś znaczniejsza grupa kibiców.

    półfinał LM zajmuje cały sportowy świat. SPORTOWY. nie tylko piłkarski. i nie ma z tym nic wspólnego liczba i nazwy krajów, które to transmitują. jest to wydarzenie samo w sobie. Puchar Niemiec to zaś impreza drugorzędna, lokalna, a to że kibice w Armenii mieli szansę pooglądać [co nie dowodzi, że z niej skorzystali]... so what ?

    ja mówię o tym, że 4 bramki Lewandowskiego z Realem były na czołówkach mediów sportowych na całym świecie, a 3 bramki z Bayernem - najwyżej w Niemczech i w Polsce.








  • wielmozny.pan.przecinek

    @raul333
    przede wszystkim - napisałem kilka postów przed finałowym meczem i dotyczących tego finału. przewidziałem, że obrona argentyńska sprowadzi Niemców do parteru i będzie to dla Niemców mecz cierpienia, a zatem wszyscy zaaferowani 7-1 nad Brazylią powinni się przygotować na twarde lądowanie. i pisałem to przeciw tym wszystkim, którzy wieszczyli łatwy sukces Niemców. no może z małymi problemami. ja pisałem, że problemy będą ogromne, a sukces niepewny, a nawet że Argentyna wygra.

    primo :
    obraz i przebieg meczu przewidziałem.

    secundo :
    wynik ?
    już napisałem : 2 przestrzelone "setki" i jeden gol z głupio spalonej sytuacji Argentyńczyków - to zadecydowało, ze zdołowani Niemcy dostali swoją szansę, by wygrac mecz w dogrywce.

    czy napisałem gdzieś, że wynik jest zgodny z moimii typowaniem ? piszę o tym, co wpłynęło na to, ze obraz i przebieg gry jako jedyny przewidziałem, a wynik poszedł w drugą stronę. po prostu - nietrafione stuprocentowe sytuacje. to wpłynęło na rozdźwięk między obrazem gry, a wynikiem meczu.

  • raul333

    przecienk

    `"gol bylby prawidłowy" - czy ty czytasz czasami ze zrozumieniem ? jakby padł gol, to sytuacja by się zmieniła : sędzia musiałby na nowo zinterpretować czy Mueller był na spalonym aktywnym czy biernym. interpretacja sytuacji bramkowej to zupełnie inna para kaloszy, co - jak widzę - chętnie ignorujesz. `
    hmmm... czyzbym jednak sie pomylil i jestes idiota? ok. uproszcze maxymalnie. zostaw sedziego w spokoju. on nie istnieje. jestes ty, przepisy o spalonym i sytuacja hoewedesa. pada gol z glowy i majac na uwadze pozycje t.m. podejmuj decyzje czy uznajesz bramke czy nie. masz powtorki, przepisy. uznajesz czy nie? i powtarzam sedzia nie istnieje. tylko ty podejmujesz decyzje.

    `ja mówię o tym, że 4 bramki Lewandowskiego z Realem były na czołówkach mediów sportowych na całym świecie, a 3 bramki z Bayernem - najwyżej w Niemczech i w Polsce`
    zmartwie cie ale, byly we wloszech, anglii, hiszpanii, holandii. bo nie czesto strzela sie 3 gole wielkiemy bayernowi.i to w meczu finalowym.

    `czy napisałem gdzieś, że wynik jest zgodny z moimii typowaniem ?`
    pewnie, ze bo go nie trafiles a ty do pudel sie nie przyznajesz i pitolisz wszem i wobec, ze jestes nieomylny:). i swoja metoda dzialania ( jak o spalonym czepiles sie sedziego a nie sedna sprawy) sprowadziles temat, ze przewidziales przebieg meczu. moze w sts dadza ci za 50% wygranej ;).

  • doogee

    Przecinek bardzo dobrze wie, że nie byłoby mowy o spalonym gdyby Howedes trafił do bramki ale nigdy się do tego nie przyzna, bo nie jest prawdziwym mężczyzną. Szkoda czasu na dyskusję z tym megalomanem.

  • user_formerly_known_as_lukasz

    Oczywiste ze Lodzia nie jest mężczyzna. Zamiast sie przyznać do błędu woli dalej brnąc w gowno czyli w zakamarki własnego "umysłu" :]

  • wielmozny.pan.przecinek

    prestiżowa coroczna ankieta Kickera Piłkarz Roku :
    1. Neuer 144 pts
    2. Reus 135 pts
    ...
    7. Hummels 27 pts
    ...
    9. Lewandowski 18 pts

    widać dziennikarze niemieccy rozumieją futbol nieco lepiej niż przeciętny kowalski z polandu.

  • wielmozny.pan.przecinek

    "lodzia" ?

    BIERUTÓW, STACJA PKP, W DOWOLNYM USTALONYM TERMINIE.

    znów Rzeszów ma pełne gacie przed Bierutowem. azjatycka pseudopolska kacapia wącha spaliny zachodniej cywilzacji. kiedyś piłami rżnęli was Ukraińcy, a dzisiaj Bierutów rżnie w d,pę Rzeszów na Gigancie. hahaha :]

  • wielmozny.pan.przecinek

    @raul333
    gdyby padł gol sędzia musiałby tę sytuację ocenić na nowo - spalony był bierny czy czynny ? nie padł gol, więc nie masz możliwości weryfikacji takiej hipotezy. ja twierdzę, że piłka w siatce wymusiłaby inne zachowanie sędziego, a ty uważasz że nie. i tak sobie uważaj. nie umiesz żyć ze świadomością, ze ktoś ma inne zdanie niż ty ?

    na razie wiesz tylko tyle, że była transmisja meczu. a samo wydarzenie ? było na czołówkach mediów od sasa do lasa ? bo wątpię. Puchar Niemiec nikogo nie obchodzi poza samymi Niemcami. za to 4 gole na Realu były wszędzie, bo półfinal LM obchodzi wszystkich. nie tylko w świecie futbolowym, ale w całym świecie sportowym.

    trafiłem przebieg i obraz meczu.
    dlaczego wynik nie dostosował się do przebiegu i obrazu meczu ?
    bo Argentyna spudłowała 2 setki i raz spaliła gola.
    ot i wszystko.
    czekam na oskarżenie, ze to ja zestrzeliłem samolot nad Ukrainą.
    śmiało.

  • wielmozny.pan.przecinek

    @doogee
    nie rozśmieszaj mnie, bo dostanę zajadów. jakby był gol, to by była otwarta sytuacja. ja uważam, że sędzia musiałby interpretować na nowo całą sytuację. byłby grube kontrowersje, bo częśc uważałaby, że Mueller odwracał uwagę bramkarza. sędzia - tak sądzę - uznałby te racje. wolałby ewentualnie pomylić się na rzecz remisu niż dać rozstrzygnąć mecz dla Niemców. tak, bo jeden gol w takim meczu rozstrzygające znaczenie ma.

    co by się stało - nikt nie wie, bo gol nie padł. zatem - pozostają dywagacje.

    człowieku, swoje teksty o "prawdziwym mężczyźnie, który się przyznaje" wsadź sobie w buty. pewnie twoja matka karmiła nimi twojego ojca, aż wreszcie umarł, co ? opowiedz o tym :] to babskie teksty są, o tym co by "prawdziwy męzczyzna zrobił", zazwyczaj ma zrobić coś, co jest kobiecie na rękę i bynajmniej nie chodzi o seks :] taki pomysł na przefrosowanie swoich racji bez posiadania argumentów uzasadniających jej logikę.

    gratuluję, odmawiając mi "prawdziwości męskiej" sam zyskałeś szlify "prawdziwej kobiety". miłej niedzieli, Prawdziwa Kobieto.

  • user_formerly_known_as_lukasz

    Lodzia
    Bierutow to rznie ciebie dziewczyno :D jednocześnie wstydząc sie za to.
    Nie chcesz przyjeżdżać = akceptujesz Lodzie, bo widze ze Nie masz odwagi sie sprzeciwić.
    O historii to widze wiesz tyle co o matematyce ;) od ciągniecie pały Lodzia inteligencji nie przybywa.

  • doogee

    @przecinek
    Po raz kolejny swoim niskich lotów wywodem utwierdziłeś wszystkich w przekonaniu, że nie wiesz co to znaczy być prawdziwym mężczyzną. A ostatnimi tekstami pokazałeś, że oprócz bycia karykaturą mężczyzny jesteś też małym, prowincjonalnym człowieczkiem.
    Miłego popołudnia w fabryce, jak co dzień.

  • raul333

    przecienek

    `ja twierdzę, że piłka w siatce wymusiłaby inne zachowanie sędziego, a ty uważasz że nie.`
    omg czy ty potrafisz czytac ze zrozumieniem? ja nic nie uwazam. pytam sie tylko ciebie czy ty uznalbys takiego gola w swietle istniejacych przepisow? ale to chyba za duzo na twoja glowe/ bo nie uzyskalem odpowiedzi na takie proste pytanie. jak ty mozesz sie brac za jakiekolwiek analizy jak nie potrafisz sobie poradzic z odpowiedza `tak` lub `nie`.
    sedziego weryfikuje sie nie poprzez ciezar meczu jaki prowadzil, tylko brane sa pod uwage decyzje, ktore podjal niezgodne z przepisami. kibice legi tez tlumacza, ze bereszynski zagral tylko 4 min i byl wynik ogolny 6:1. ich przepisy nie interesuja tylko wlasne widzimisie.jak ciebie. oczywiscie jakby taka sytuacja dotyczyla celticu to pierwsi domagaliby sie wo.
    jakby to argentyna miala taka sytuacje to do przyczyn zlego typowania wyniku dodalbys slabego sedziego.

    `nie umiesz żyć ze świadomością, ze ktoś ma inne zdanie niż ty ? `
    to nie moje zdanie tylko przepisow. kibice legi tez nie moga uwiezyc, ze uefa ma inne zdanie :).

    `Puchar Niemiec nikogo nie obchodzi poza samymi Niemcami. za to 4 gole na Realu były wszędzie, bo półfinal LM obchodzi wszystkich.`

    no i znowu swoim sposobem sprowadziles dyskusje na tory co bylo wiekszym wydarzeniem. a przypomne, ze chodzi o to czy lewy byl gwiazda pilki przed meczem z realem.

    `trafiłem przebieg i obraz meczu.
    dlaczego wynik nie dostosował się do przebiegu i obrazu meczu ?
    bo Argentyna spudłowała 2 setki i raz spaliła gola.
    ot i wszystko. `

    no to jak to mozliwe, ze taki zajebisty, niemylny analityk, jakim sie mienisz, tego nie przewidzial. to moze nie jestes az tak zajebisty? pomysl o tym

  • dannygd

    Indiana sie zreflektowala ze bez PG potrzebny im prawdziwy rozgrywający. Przespali okres zatrzymywania Lanca i teraz są w kropce. Ruch z Hibbertem byłby ciekawy (w WC bardziej sie przyda C), ale nie dla Suns grających szybka koszykowke.
    Monroe i Det wciąż niepewne co ich czeka, Mariola niezdecydowana, Wolves i 76ers wciaz gotowe na wymiane, czyżby szykowały się kolejne 3 teams deals?

    BTW. Howard potwierdza ze dalej jest Idiota, ale Harden się zreflektowal ze pójście droga kolegi gwiazdora splendoru mu nie przyniesie. Cos czuje ze DH może nie dokończyć kontraktu w HOU, a jeśli nawet to będzie znów szukał nowego domu...

  • wielmozny.pan.przecinek

    "lodzia" ?
    BIERUTÓW, STACJA PKP, W DOWOLNYM USTALONYM TERMINIE - spróbuj mi to powiedzieć face to face.

    "300 zł na bilet, to dla mnie żaden wydatek. podaj adres, to przyjadę" - twoje słowa.
    adres podaję codziennie od kilku tygodni.

    "podaj numer konta, to ci wpłacę ci te 5 tys" - twoje słowa.
    pierdek podał numer konta i do dzisiaj nie zobaczył nawet złotówki.

    co jest grane ?
    wszyscy widzą.


  • wielmozny.pan.przecinek

    @doogee
    odwołując się do archetypowych prób kobiecych wjazdów ambicjonalnych sam sobie wystawiasz świadectwo.
    mężczyźni dyskutują i rozumieją że istnieją róznice zdań, które nie muszą być na siłę walcowane, żeby polemika była owocna.
    kobiety zwykle dążą do przefrosowania własnego zdania, no matter what. jak się nie da logiką wywodu i argumentu, to szantażem emocjonalnym.

    ty używasz właśnie szantażu emocjonalnego. jak nie zrobisz tego, czy owego, to powiem o tobie coś brzydkiego - a mów sobie, tylko nie zapomnij po wszystkim wytrzeć rąk.

    twórz dalej swoje insynuacje, jak Macierewicz umrze, to będziesz jak znalazł.

  • user_formerly_known_as_lukasz

    Lodzia
    Wszyscy widza cos jest grane?
    Hahaha
    Ze akceptujesz imię bo nie umiesz sie przeciwstawić skutecznie?
    To widza?
    Lodzia ja wiem ze jestes wyjątkowo tępa ale powtórzę nic i nikt nie wpłynie na moje ciebie Lodzia nazywanie.
    Daremny trud :D
    Lodziu :]

  • user_formerly_known_as_lukasz

    jak nie zrobisz tego, czy owego, to powiem o tobie coś brzydkiego

    Hahaha
    Przypominam Lodzia ze ta technikę stosujesz w temacie zaproszenia mnie do swojego wychodka.

    Bardzo brawo :] ale czy nie Lepiej by było dla wszystkich Lodziu bys pokazała swoją ci pke zamiast tak pokrętne sugerować swoją kobiecość.

  • wielmozny.pan.przecinek

    @raul333
    "jakby", "gdyby"... zamieniasz wszystko w swój własny koncert [pobożnych] życzeń.
    powiedziałem ci, co sądzę o całej sytuacji i jak ją interpretuję.

    to zależy, co ty rozumiesz pod pojęciem "gwiazda piłki". jesli dla ciebie pozycja na rynku niemieckim jest wyznacznikiem takowej - twoja rzecz. wg mnie, ani tytuł króla strzelców B-ligi, ani 22 gole w sezonie", ani 3 gole w finale Pucharu Niemiec nie windują gracza do statusu real star, bo to status daleko wykraczającej poza samo boisko.

    równie dobrze możesz "zaje.bistym analitykom" zarzucać, że nie przewidzieli, iż w Daegu Usain Bolt zrobi falstart i odpadnie z finałowego biegu na 100 m.

    analityk pomylił ci się z wróżem.

  • wielmozny.pan.przecinek

    do infos z NBA można by dodać, ze coach Scott po obejrzeniu paru treningów Kobego stwierdził, ze Bryant ma w baku paliwa na 3 sezony piłki na najwyższym poziomie. not bad. rok zaoszczędził, ma motywację, przez ten rok przestudiował dodatkowe możliwości swojego organizmu, przemyślał wszystko. wie, ze większość młodych swingmanów jest od niego szybsza, więc zapewne w nowym sezonie zobaczymy mnóstwo zwodów, fint, nowych moves którymi będzie swoje handicapy minimalizował i pracował na przewagi. wykorzysta też nowo zdobytą siłę, żeby zarabiać FTA.

    powroty Kobego Bryanta i Derricka Rose'a, to mogą być najlepsze wydarzenia początku tego sezonu. obaj będą zdeterminowani, głodni gry i respektu rywali i mediów, a to zawsze są dobre insipracje. o ile w offseason nie kontuzjują się ponownie, ale to byłby już zaiste nadmiar złego losu.

  • raul333

    `to zależy, co ty rozumiesz pod pojęciem "gwiazda piłki". jesli dla ciebie pozycja na rynku niemieckim jest wyznacznikiem takowej - twoja rzecz. wg mnie, ani tytuł króla strzelców B-ligi, ani 22 gole w sezonie", ani 3 gole w finale Pucharu Niemiec nie windują gracza do statusu real star, bo to status daleko wykraczającej poza samo boisko. `

    i tu doszlismy do sedna. dla mnie takie osiagi to osiagi gwiazdy pilki noznej. ty piszesz o pilkarskich celebrytach. zeby nim byc wcale nie trzeba byc super pilkarzem. wystarczy srednim jak beckham, ale miec medialna facjate.
    a pilkarskich real star to jest tylko dwoch: messi i ronaldo. nawet lewy ze swoimi 4 golami nie ma szans wskoczyc na ich poziom.

    `powiedziałem ci, co sądzę o całej sytuacji i jak ją interpretuję.`
    znow klamiesz. nie powiedziales. wkolko gadasz co zrobilby sedzia w meczu finalowym. totalnie ignorujac przepisy pilki noznej. i jeszcze raz powtorze ani razu nie powiedziales co ty bys zrobil.

  • the-truth

    "Paliwo na 3sezony na najwyzszym poziomie"
    "rok zaoszczędził"
    "rok przestudiował dodatkowe możliwości swojego organizmu, przemyślał wszystko"
    "w nowym sezonie zobaczymy mnóstwo zwodów, fint, nowych moves"

    Oj lodzia, lodzia nie uczyli w szkole ze gra na najwyzszym poziomie nie oznacza grudniowych gierek z K.Korverem ? :))))

  • dannygd

    GSW zauważyło ze Barnes i Dreymond są naprawdę wsparciem i sugerują Andre na sprzedaż, dla Ind to idealny kandydat, a Hibbert to łakomy kasek dla WC. Kwestia tylko co z Bogutem... Kurcze Curry, Klay, Barnes, Green i Hibbert, mogliby zatrzymać każda ekipę na zachodzie, a do tego Lee pomoże w ataku.
    Z kolei Ind mając Andre wypełniła by luke po PG, a potem mogliby grac razem. Mahimi może najlepszy nie jest, ale wiele w def by nie stracili.

  • dannygd

    Ja w paliwo Kobasa wierze, ale w wytrzymałość kości i ścięgien juz mniej... 90% i max. 32-34 min, to będzie sukces.

  • user_formerly_known_as_lukasz

    Widać ze Scott jeszcze nie zaczął a juz trzęsie dupa o stołek jednocześnie komu trzeba w rzyć jego własna wchodząc.

    Nie ma sie co oszukiwać Lakers to bedzie żenada. Bryant bedzie napierdalal do oporu te swoje hero shots jednocześnie prowadząc team ku loterii.

    Ja w tym sezonie chce zobaczyć Bryanta który wreszcie sprawia ze wszyscy wokół niego grają lepiej. Gościa który sprawi ze poszczególni kolesie wycisną z siebie na tyle wiecej by team walczył o playoffs.
    To bedzie prawdziwy test dla tego rzekomego lidera.
    Ale jak zazwyczaj skończy sie na feerii bezsensownych rzutów i medialnego bólu dupy.

  • ex-em

    najlepsze wydarzenie początku tego sezonu to zdecydowanie Cavs a nie powrot dziadka z hollywood, choc oczywiscie miliony chinczykow beda piac z zachwytu

    ciekawy jestem jak mozna patrzac na kilka treningow rzucic haslo ze koles ma paliwa na 3 lata
    bzdura jakas

    a w temacie slupka Howedesa nadal nic sie nie zmienia, czyli przepisy przepisami ale ja uwazam ze...
    www.youtube.com/watch?v=9gzeNOr0b2w

  • wielmozny.pan.przecinek

    "lodzia" ?

    1. "300 zł na bilet to dla mnie żaden wydatek. podaj adres to przyjadę"

    2. podaję adres : BIERUTÓW, STACJA PKP, W DOWOLNYM USTALONYM TERMINIE.

    3. 5 sekund po przeczytaniu adresu, po raz 78 dociera do ciebie, że konfrontacja w realu, to inna para kaloszy niż popierdywanie "lodziami" w sieci. i wiesz, że cię nie stać na podjęcie wyzwania - mentalnie. taka prawda.

  • wielmozny.pan.przecinek

    @raul333
    z tym "średnim Beckhamem", to sobie pofolgowałeś.
    to był bardzo dobry piłkarz, przypomnij sobie jego mecze w MU, w rep Anglii. po tym jak został "celebrytą" ludzie zaczęli wykazywać dziwną skłonnośc do bagetelizowania jego skills.

    ale - tak, gwiazda to zawodnik, który jest dobry na boisku i umie się sprzedać poza boiskiem. boisko to podstawa, jak nie umie grać, to nikt nie kupi go jako gwiazdy. ale jak już umie, to bez odpowiedniego anturażu nie będzie tych 10 milionów na koncie. na boisku jednak nie wystarczy pykać sobie gole. pykał sobie Jardel, pykał Inzaghi, pykał Fernando Gomes, pykał Morientes i pykało wielu w Bundeslidze. czy któryś został zawodnikiem o statusie jaki ma dziś Lewandowski ? żaden. nie mieli okazji strzelił 4 goli Realowi w 1/2 LM. dlaczego tak cię dziwi, że jeden mecz może przenieść gracza na wyższy level ? co w tym zaskakującego ? to się dzieje od kiedy świat światem.

    jakie znaczenie ma, "co ja bym zrobił" ?
    poza tym, powiedziałem ci, że wg mnie sędzia nie uznałby tego gola, stwierdzając, że Mueller był na czynnym spalonym.
    po co sto razy pytasz "co ty byś zrobił ?", skoro, de facto, dostałeś odpowiedź ?
    w takich momentach demaskujesz się jako człowiek, który ma kłopoty z czytaniem ze zrozumieniem.

  • wielmozny.pan.przecinek

    btw, a'propos Lewandowskiego w Realu.

    ja i Otmar Hitzfeld mieliśmy wątpliwości już wcześniej, a Dietmar Hamann ma je nadal. i to nie w Supergigancie, ale w Guardianie :

    eurosport.onet.pl/pilka-nozna/polacy-za-granica/dietmar-hamann-lewandowski-jest-najlepszy-na-swiecie-ale-guardiola-go-nie-potrzebuje/cqhvx

    pozostaje czekać na weryfikację boiskową.

  • wielmozny.pan.przecinek

    * w Bayernie

  • wielmozny.pan.przecinek

    @danny
    nonsensy.

    po primo, Roy Hibbert po ostatnich playoffs i tym co wyprawiał jest wysoce ryzykowną inwestycją.

    po secundo, po co Iguodala ma 'wypełniać lukę po George'u", skoro celowe wyjęcie Hibberta tworzy nową ? jeden przeciek próbujesz łatać za pomocą tworzenia następnego w innym miejscu. już pomijam, że Andre Iguodala, to całkiem inny pakiet niż Paul George, szczególnie w ofensywie. nie wiadomo zresztą, co dalej z Paulem George'em, a taki zawodnik jak Hibbert [218 cm i niezła koordynacja i zasięg, wysokie umiejętności defensywne] nie rodzi się na kamieniu, żeby go oddawać ot tak, za wysłużonego weterana, który może uzupełnić skład, ale nie może być jego podstawą, a tego dziś potrzeba Indianie.

    swoją drogą, Pacers naprawdę mają pecha - jedna potencjalnie mistrzowska ekipa rozpadła się im po Brawl, druga właśnie zaczyna trzeszczeć w szwach po kontuzji kluczowego zawodnika, a jeszcze wcześniej mieli najlepszy skład ever, który zaszczytnie rozwalił się o Chicago Bulls. co zbudują contendera z mistrzowskimi papierami, to szczęscia bozia skąpi, hehe.



  • wielmozny.pan.przecinek

    @ex em
    "dziadka z hollywood" - dobre, a Duncan to Matuzalem z Teksasu. i właśnie założył 5 pierścień. a jakby nie kuriozalne przypadki w końcówce g6 finals 2013, to miałby ich 6, w tym back 2 back. jak się okazuje, past prime też można wygrywac, w obecnej lidze.

    zapominasz, że Kobe Bryant jest gwiazdą globalną. do stwierdzenia tego faktu nie trzeba go cenić ani szanować, wystarczy być trzeźwym.

    zapominasz także, że Byron Scott całe życie siedzi w koszykówce. obserwuje z bliska. z tak bliska jak tylko się da. jesli coś takiego mówi, to wie co mówi. po 30-35 latach w koszykówce wystarczy mu kilka dni obserwacji.

    podobnie Mike Krzyżewski, jeśli mówi, że Derrick Rose wygląda świetnie, to należy mu wierzyć, bo - jak wyżej - taki specjalista wie co mówi. a poza tym - nie ma na miejscu lepszych obserwatorów, których ocenie mógłbyś zaufać w większym stopniu. ewentualnie można negować wszystko i czekać na oficjalne mecze obu graczy, to też racjonalna metoda podejścia do rzeczy.

  • user_formerly_known_as_lukasz

    Lodzia
    Juz nie musisz sie bać ;)

  • raul333

    przecienk

    `dlaczego tak cię dziwi, że jeden mecz może przenieść gracza na wyższy level ? co w tym zaskakującego ? to się dzieje od kiedy świat światem. `

    a kto powiedzial, ze mnie dziwi. ja tylko twierdze, ze lewy byl juz uznana gwiazda przed meczem z realem.

    `jakie znaczenie ma, "co ja bym zrobił" ? `

    jak to jakie znaczenie? kolosalne. przeciez chodzi o to czy byl spalony t.m. w momencie strzalu hoewedesa z glowy czy nie byl, a nie co sedzia by zrobil. z tym problemem przenies sie na inne forum. tylko na to proste pytanie nie mozesz odpowiedziec, bo sie zdemaskujesz jako ignorant i megaloman. powiesz, ze byl spalony to wyjdziesz na laika podstawowych przepisow pilki noznej o ktorych dyskutujesz. powiesz, ze nie byl to przyznasz sie do bledu. a ty przeciez jestes nie omylny o czym wszyscy tu doskonale wiedza ;).

  • ex-em

    Czy my tu mowimy o sporcie czy o ogladalnosci i chinskich januszach?

    Tematem sportowym nr1 w nba jest lebron w cavs
    To byl glowny news off season, to tam kamery beda patrzec jak rodzi sie nowa ekipa
    To tam jest potencjalny mistrz
    Oczywiscie ze beda na calym swiecie piski ze kobe zagral po kontuzji i zdobyl 25 pkt
    To ze oddal 30 rzutow i przegrali np z King bedzie pomijalne, tak jak to ze takich porazek zgarna jeszcze ponad 40
    W kategoriach sportowych to powrot Rose jest nr2


    Tak samo z lewandowskim
    Ci co siedza w pilce mieli jego nazwisko zapisane w notesikach od dawna, 4 bramki tego nie zmienily
    Jedynie co to pojawil sie na plakatach w bravo girl

    Wracajac do howedesa
    Wysmiales mnie jak ta akcje zaliczylem na poczet bramkowych
    Nie napisales ze sytuacja dawala mozliwosc gwizdniecia tak czy tak
    Wysmiales

    Pozwol wiec ze zgodnie z przepisami i tym co bylo na boisku ja posmieje sie z twoich wersji tej akcji

    Wracajac do samego finalu
    Usilnie starasz sie przedstawic wersje ze niemcy dostali ten tylul tylko dzieki indolencji argentyny
    Gooowno prawda
    Tez mieli swoje szanse ktore sami wypracowywali i jedna wykorzystali

  • hedin

    naprawdę oczekujecie znajomości przepisów piłki nożnej od gościa, który nie widział nigdy kartki przy walce o górną piłkę?

  • czarny.eminem

    Nie ma sie co oszukiwać Lakers to bedzie żenada. Bryant bedzie napierdalal do oporu te swoje hero shots jednocześnie prowadząc team ku loterii.

    A założymy się, że nie? Oh, wait...

  • user_formerly_known_as_lukasz

    Czarny
    Nie stać mnie na takie zakłady :D
    Ale skro masz inna opinie to chętnie poznam twoje szacunki na bilans Lakers w RS.
    Obstawiam 34 wins z Bryantem odpalajacym 22 FGA PER 36
    Kto bedzie bliżej dostanie 10 pts za parametr. Przegrywający kupuje zwycięzcy wycieczkę przez groupona - limit 1000 PLN
    Pasuje Ci czarny, czy tylko bedziesz sie kozaczyl jak Kobas? :D

  • ex-em

    powiem wiecej, zajmie +/- 5 miejsce w glosowaniu na MVP co z kiepskim bilansem teamu w praktyce bedzie oznaczac ze byl najlepszym zawodnikiem sezonu

  • dannygd

    Lukasz w sumie 34 wygrane w wysoce konkurencyjnym wschodzie z takimi asami jak Lin, Johnson, Young czy Hill to dosyć wysokie predykszon. Pomine fakt ze nie ma nic wspólnego z tankowaniem o którym pisales czyli poziomie 20-62. Co więcej dajesz 22FGA/36 kiedy tylko raz w karierze mial wiecej... Czyżby pierwotne pierdykszyn Cie przeroslo, a może cykor Scott jednak zamacil wypowiedzią? ;)))
    BTW. Można przecinka lubić lub nie, ale w jednym ma racje - zakładać się z Toba to chyba tylko Truth zechce ;)))

  • user_formerly_known_as_lukasz

    Danny
    CO tam w Bucks słychać?
    Rozwijają sie? :D
    A sorry SI nic nie pisało ostatnio :D
    Gdzie malpeczko napisałem cos o tankowaniu no gdzie. Wysoce konkurencyjny zachód? Zapominasz niunio ze 30 spotkań gra sie ze wschodem. A i kilka teamów w WC jest pojedynczo do ogrania.
    Nie masz jajek sie nie zakładaj danny choc pamietam te czasy co to sam takie figle proponowales
    A z prawdziwkiem to zawsze sie moge założyć. On to wie. Ty danny jak zwykle wiesz chuuuuuuu ja :D

  • leuthen

    "Obstawiam 34 wins z Bryantem odpalajacym 22 FGA PER 36
    Kto bedzie bliżej dostanie 10 pts za parametr. Przegrywający kupuje zwycięzcy wycieczkę przez groupona - limit 1000 PLN "

    35 wins, 21 fga. Tylko jest jeden mały problem... Ty już miałeś okazję, by się zakładać, o ile to? 5000 zł? Gdybyś przegrał pewnie okazało by się, że "limit 1000 pln" oznacza, że "nie więcej".

  • wielmozny.pan.przecinek

    "lodzia" ?

    1. "300 zł na bilet to dla mnie żaden wydatek. podaj adres, to przyjadę".

    2. podaję adres : BIERUTÓW, STACJA PKP [W DOWOLNYM USTALONYM TERMINIE ]

    3. puść smugę w gacie, po raz 80, i wierz mocno w to, że jesteś wesołkiem, a nie ciotą.

  • wielmozny.pan.przecinek

    @raul333
    po primo, dopiero po meczu z Realem Lewandowski zaczął być wymieniany wśród, nawet, kandydatów do Gracza Roku, po secundo - w ten sposób bagatelizujesz strzelenie 4 goli Realowi w 1/2 LM. gdyby L:ewandowski był tak "uznany" jak mówisz przed meczem z Realem, to po strzeleniu tych 4 goli dostałby się do trójki finałowej Złotej Piłki.

    o jakich ty "podstawowych przepisach" mówisz ? nie dociera do ciebie, że istnieje coś takiego jak interpretacja przepisów ? jeden sędzia uzna gracza za "biernego" spalonego, inny za "czynnego". i sobie z tym dyskutuj. dlatego mówię, że każda sytuacja, cięzar gatunkowy MOMENTU, wpływa na sposób oceny tej samej sytuacji przez róznych sędziów, a nawet - trzymaj się fotelika - tego samego sędziego. taka jest rzeczywistość boiskowa, której wyraźnie nie ogarniasz, bo skupiasz się na wirtualnych pogwizdkówkach.

  • wielmozny.pan.przecinek

    NBA jest bardziej biznesem niż sportem, pozwól że cię oświecę.

    równie dobrze tematem nr 1 można uznać kontuzję Paula George'a i jej reperkusje - za kulisami rozpoczyna się dyskusja, czy NBA powinna ryzykować zdrowie wartych 100-150 mln dolarów zawodników w meczach, które koroporacji nie dają żadnych zysków. pierwszy powiedział to Mark Cuban, a za nim pójdzie lobby sponsorskie, które woli wysyłać swoich ambasadorów z NBA na wesołe zabawy w Chinach albo na Filipinach, gdzie kontuzja im grozi zaledwie teoretycznie niż na seriozne mecze w FIBA, gdzie nawet na sparingu można złamać nogę. jak już mają łamać sobie cokolwiek, to pod egidą NBA, wtedy przynajmniej nikt sobie nie zarzuci, że można było tego uniknąć.

    Durant już się wycofał z US Team, zapewne poganiany przez swoich dobroczyńców, wiadomo że ma wysokie kontrakty, za chwilę podpisze - albo już podpisał - dużą umowę reklamową z nowym zainteresowanym jego osobą. cała sytuacja może doprowadzić do tego, że elita NBA, a nawet second tier, będą programowo omijać wielkie imprezy FIBA. NBA doprowadzi do tego za pomocą wydania stosownego przepisu, w ktorym np. ograniczy, jak kiedyś, wiek graczy powoływanych do kadry do 21 lat albo jakiś inny myk zrobi, żeby w tle tej całej awantury nie powiewał obrzygany sztandar z gwiazdkami.

    napisałem "powroty Bryanta i Rose'a to moga byc najlepsze wydarzenia poczatku tego sezonu"

    czytaj więc ze zrozumieniem, bo znów narażasz się na opinię, że brak ci inteligencji, żeby takie... przedsięwzięcie przeprowadzić.

    nie przesądzam, co jest "tematem nr 1" w NBA.
    i nie twierdzę, że powrót ww. zawodnikow, to "najważniejsze wydarzenia".

    twierdzę, że : a] MOŻE to być b] wydarzenie NAJLEPSZE

    MOŻE, a zatem stawiam to jako ewentualność, a nie przesądzam o czymkolwiek
    NAJLEPSZE, a zatem nie "najważniejsze", a coś, co przyniesie najwięcej ciekawych obserwacji i co kibice mogą obserwować ze szczególnym zainteresowaniem, z uwagi na indywidualne wyczyny obu graczy, przy czym nie mam na myśli "pts, rebs, ast", a spektakularność ich zagrań, a może nawet całych meczów. są do tego zmotywowani, są głodni gry, co przy talencie i zasobie umiejętności którymi dysponują, tworzy obiecującą mieszankę.

  • wielmozny.pan.przecinek

    @ex em
    do ciebie ten poprzedni post.

    i dalej.

    co do Lewandowskiego - o jego statusie "gwiazdy" pisałem stricte a'propos zarobków, w ktorych pracodawca bierze pod uwagę wartośc marketingową zawodnika dla przedsiębiorstwa.

    wszystko zostało napisane aka powiedziane, a ty wałujesz tego Hewedesa, jakbyś dostał na jego punkcie ambicjonalnego odjazdu.

    masz dziwną manierę nieodnoszenia się do argumentów.

    primo, Argentyna grała znakomicie w destrukcji, Niemcy cierpieli ofensywnie.
    secundo, Argentyna miała 3 setki, z których powinna strzelić gola, 2 razy paskudnie pudłowała, raz spaliła.
    o ile sobie przypominam, pierwszą bramkową okazją tego meczu była 'setka' Higuina.

    i teraz sobie wyobraź : Higuian strzela celnie, jest 1-0 dla Argentyny, która w swoim stylu muruje bramkę, stawia autobus, pressuje od 30 metra calym zespołem. Niemcy biją głową w argentyński mur, otwierając się coraz bardziej, tak że około 70 minuty grają 2 obrońców i Argentyna ma wszelkie szanse, by wyprowadzić morderczą kontrę.

    to jest scenariusz na okoliczność strzelenia gola przez Higuina. naprawdę brzmi niewiarygodnie ? brzmi niewiarygodnie w kontekście przebiegu i obrazu meczu, który oglądałeś w tym finale ?

    wg mnie, jest to wysoce prawdopodobna wizja dalszych losów tego finału.

    oto dlaczego wskazuję na znaczenie indolencji strzeleckiej Higuina dla wyniku tego meczu. nie dla obrazu i przebiegu, bo ten był dokładnie zgodny z moimi przewidywaniami, ale właśnie dla wyniku.

  • wielmozny.pan.przecinek

    moda na odchudzanie. najpierw LeBron, teraz Carmelo. obaj mają tego samego trenera prywatnego, mailują do siebie, trenują razem czy doszli do podobnych wniosków niezależnie od siebie ? - mniejsza waga zniesie obciążenie dla kolan i stawów, akurat LeBronowi przyda się to bardziej, ze względu na sposób gry. Carmelo jest bardziej stacjonarnym zawodnikiem, nawet jak próbuje grać dryblingiem, to widać nawyki ruchowe "znoszące" go do pull upów i quasi postów. ale w sumie, na zdjęciu Anthony wygląda bardzo dobrze, zdecydowanie lepiej niż w ostatnich sezonach. w jego przypadku dobrze by było jakby za zmianą fizyczną szła także zmiana mentalna, bo w kategorii skillsetu jest to zawodnik najwyższej klasy, ale jak chodzi o mentalnośc i cechy wodzowskie, poziom desperacji i głodu wygrywania i zdolności poświecenia się w 100 % koszykówce oraz wpływu na zespół zdecydowanie odbiega od prezentowanej techniki. może praca nad sylwetką, to pierwszy znak, że Carmelo zaczyna poważnie myśleć o swoim zawodzie i legacy. a do tego potrzebuje kolegów z zespołu, a koledzy potrzebują świadomości, że najlepszy zawodnik w zespole jest maksymalnie zmotywowany i zdeterminowany.

  • user_formerly_known_as_lukasz

    Lodzia
    Napisz po fefnasty te swoje bzdety i uwierz ze jestes kozakiem a nie pantoflem
    Boli dupa? Przyjedz sam sie ukoic :]

  • raul333

    przecienek

    ` L:ewandowski był tak "uznany" jak mówisz przed meczem z Realem, to po strzeleniu tych 4 goli dostałby się do trójki finałowej Złotej Piłki. `

    gdzies to jest napisane w regulaminie zlotej pilki? iniesta w 2010 byl bogiem pilki. sukcesy w barcelonie, reprzentacji, gol w finale i co? i zlota pilka dla messiego.

    `nie dociera do ciebie, że istnieje coś takiego jak interpretacja przepisów ? jeden sędzia uzna gracza za "biernego" spalonego, inny za "czynnego".`

    tylko leszczyku pozniej taki sedzia co interpretowal sytuacje na boisku niezgodnie z prepisami zostanie odpowiednio slabiej oceniony. bo opisane jest co to znaczy `bierny`, a co to znaczy `czynny`spalony. t.m. byl na biernym. tylko przyznac juz tego nie mozesz bo sie przyznasz, ze jestes ignorantem.

  • user_formerly_known_as_lukasz

    @leuthen
    Poooooorazajaca inteligencja.

  • ex-em

    Posluchaj tluku
    W jednym zdaniu piszesz ze przepis o biernym spalonym pozostawia pile do interpretacji
    By w nastepnym smiac sie ze ktos inaczej ocenil sytuacje niz ty
    Problem w tym ze nie tylko wszyscy piszacy tu poza toba nie widzieli tam spalonego jak rowniez sedziowie

    Wiec swoje texty o tym ze gdyby padl gol to sedzia by cofnal sie, przemyslal na nowo sytuacje, napisal ksiazke o tym sa z duuuupy

  • the-truth

    Curry ochu,jal twierdzac ze jest lepszym graczem w ataku od Jamesa, najglupsza wypowiedz jaka przeczytalem od czasu kiedy lodzia stwierdzila swoja nieomylnosc, kiedy glownie o jego lapsusach jest tu mowa :))

    Koncertowo Pepus zajebal Bayernowi Puchar Szwablandii, zastanawiam sie czy ten czlowiek wyciagnal jakiekolwiek wnioski z manta jakie mu spuscil Ancelotti w ubieglym sezonie czy znow sie wypnie w nastepnym sezonie.Chyba tak skoro wzmocnil obrone jedynie wlasciwie kurduplem Bernatem bardzo slabym w destrukcji. Bayern 71%posiadania 4 strzaly,BvB 29 i 22 strzaly.A jak sie ma tak cienka mlodziez to sie ja wypozycza a nie wrzuca na gleboka wode, zeby toneli.Nawet Lewandowski w tym kiepskim towarzystwie zagral slabo, wiec pewnie jakies petardy w bierutowie juz wystrzelily :)

  • dannygd

    Lukasz "Cavs nie maja szans" a "Kobe nie zarabia na siebie" już dawno nie byłeś na takiej równi pochyłej... Staczasz się coraz głębiej, czy zawsze byłeś na dnie - ale dopiero teraz wszyscy to widzą?

    1. W Bucks wszystko ok - zapisz sobie moją wypowiedź na temat ich perspektyw, za 3 lata zobaczymy kto się mylił... Ale byłbym zapomniał,przecież Ty na moją propozycję predykszon 3 lat zesrałeś się w gacie, twierdząc, że "nikt nie wie co będzie za 3 lata".

    2. Gdzie pisałeś o LAL? A choćby tutaj 2014/08/11 13:59:00:
    "Nie ma sie co oszukiwać Lakers to bedzie żenada. Bryant bedzie napierdalal do oporu te swoje hero shots jednocześnie prowadząc team ku loterii."

    3. NA wschodzie są też mocniejsze ekipy (CHI, IND, MIA, CLE, WAS) ale zawsze 5 to nie 10, więc nie wiem do czego pijesz z tymi 30 grami.

    4. Ja mogę sie zakładać, pod warunkiem że jest komisz, wszyscy wpłacą kasę na konto z którego wypłacona będzie wygrana.Z Tobą na SG to już nikt się nie założy - bo swoje jajka zgubiłeś dawno temu (o ile w ogóle je miałeś).

    5. A co do Roto Supergigant-owego - to jakoś niewielu było chętnych, żeby wykazać się wiedzą i umiejętnościami w oparciu o zasady, które są jasne od początku. Tu lubi się grać wg zasad zmienianych w trakcie gry, bo tylko wtedy gwarantują wygraną - prawda Truth?

  • czarny.eminem

    Myślę, że KB będzie bardziej facilitatorem niż scorerem. I będzie miał statystyki 20-7-5 :) a Lakersi będą w pierwszej 11tce na zachodzie.

  • raul333

    pep nie uparl na zrobienie z bayernu barcy.ale ten nr nie przejdzie nigdzie. takich grajkow ni ma i nie wiadomo czy w ogole beda. po prostu zlote pokolenie. z barcy zdobyli wszystko i to samo w reprezentacji hiszpani. tylko zaluje, ze karzel sie zalapal i sprzatal im spod nosa zlote pilki.
    wczorajszy i dziesiejszy mecz, oraz ms pokazaly jaka roznice robi kroos. jak pep pozwolil mu odejsc to nie rozumie. najlepiej podajacy pomocnik. i to w tak mlodym wieku. idealny do gry kombinacyjnej, jak trzeba przerzut na 50 metrow na nos i bayern go odpuszcza. strzal w stope. bayern bedzie slabszy niz w poprzednim sezonie. procz lewego transfery srednie, a latka gwiazd leca. motywacja juz nie ta. oj lewy chyba zle ulokowal swoja milosc. wyglada, ze real bedzie zdecydowanie mocniejszy. miedzy innymi dzieki pepowi.

  • user_formerly_known_as_lukasz

    Haha danny
    Jak juz przypadkiem kiedyś dno odwiedzę to jedyne co moge tam
    Zastane to ciebie boju wraz z Lodzia w pozycji 69
    Jesli dla ciebie smutny szympansie jest znak równości pomiędzy tankowaniem a słabym z natury teamem no to jestes idiota.
    Jak juz jesteśmy przy temacie to jak jock? Liczysz dalej? :D
    Problem z Bucks jest taki tumanie ze ty zakladasz ze nic sie nie zmieni przez 3 lata dlatego nigdy nie bedziesz miec racji ( a także dlatego ze jestes idiota). :]
    Danny ty sie ze mną nie założysz bo nie masz kasy a nawet jesli to i tak sie zesrasz. Btw dziękuję za kolejna fantazje o moich jajkach ale podziękuje . Z tym pedalstwem to do Lodzi.

  • the-truth

    Hehe denny wciaz nie mozesz sie pogodzic z porazka w typach na PO ? Proponuje w przyszlym sezonie typowac z ukrycia pod innym nickiem, co stalo sie tu bardzo modne :)))

  • eltoronegro

    @szerlok i @anal-iza, pozdrawiam was dziewczyny, w wolnej chwili miedzy wakacyjnymi wypadami (nierentierom tez sie zdarzaja) nadrabiam zaleglosci na supergigancie i widze, ze tesknilyscie :)
    nie bojcie sie, po weekendzie wracam na dobre, znajdzie sie po byczym rogu dla kazdej z was ;)
    a, i jeszcze powiem, ze mam koszulke reprezentacji Polski Lewego - prosze o wywod wiazacy mnie przez to z @przecinkiem

    pozdrawiam i zycze udanego dlugiego weekendu

  • wielmozny.pan.przecinek

    "lodzia" ?

    1. "300 zł na bilet to dla mnie żaden wydatek. podaj adres, to przyjadę"
    2. podaję adres : BIERUTÓW, STACJA PKP [W DOWOLNYM USTALONYM TERMINIE]

    3. no i co zrobisz z tym fantem ? to co zawsze ? kupa w majty i byle przetrwać następny dzień ? obsrałeś się przy wszystkich i jakbyś nie był anonimowy, to więcej byś się tutaj ze wstydu nie pokazał.

  • wielmozny.pan.przecinek

    @raul333
    "w regulaminie" ?
    a to istnieje regulamin nominacji do ZP ?
    mówię o tym, że gdyby w tamtym momencie Lewandowski miał taką reputację i dodał do tego 4 gole vs Real, to skutek byłby własnie taki. to nie jest kwestia regulaminów, bo takowe nie istnieją w rzeczonej materii. to zdroworozsądkowa kalkulacja. możesz się zgadzać albo nie, ale sugerowanie "regulaminowych" przeszkód jest dowodem na to, że aby się ze mną zgadzac lub nie, trzeba jednak trochę inteligencji i kultury myśli - niestety, gros z was, w tym ty osobiście, takich zalet nie posiadacie.

    "leszczyku" ?
    a to skąd ? z piaskownicy podkradłeś dzieciom ? co robiłeś z dziećmi w piaskownicy ? :}

    zapomniałeś, że oprócz przepisów jest jeszcze coś takiego jak "duch rywalizacji" - to własnie on sprawia, że ten sam sędzia w rózny sposób może interpretować tę samą sytuację w zależności od tego, czy chodzi o gola czy o inne wydarzenia, o odpowiednio mniejszym kalibrze gatunkowym. jeśli nie umiesz sobie poradzić z tą prostą wykładnią, to nie wiem, po co się błąkasz po tej polemice, w której już dawno utraciłeś pole.

  • wielmozny.pan.przecinek

    @ex em
    "tluku", z "d,upy" - finezja wypowiedzi iście pierwszoligowa. cóż, prostak się nie rodzi, prostak się wychowuje w odpowiednim środowisku.

    oczywiście, że gol zmienia całą sytuację.
    to tak jak sąd w zupełnie inny sposób interpretuje np. pobicie.
    pacjent oberwał, ale żyje - kara niższa.
    pacjent zmarł na skutek powikłań - automatycznie zmienia się kwalifikacja czynu i interpretacja całego zajścia.

    tak samo jest w futbolu.
    to był finał MŚ, remis, pełna świadomość że jedna bramka w zupełności może wystarczyć do rozstrzygnięcia.

    4 lata temu w finałowym meczu zarzucano sędziemu, że, cytuję "brutalne" faule Holendrów nie karał czerwonymi kartkami - dlaczego tego nie robił ? przeciętny kibic, do których zalicza się także gros dziennikarzy i komentatorów, nie rozumie że w meczach o najwyższą stawkę z ogromną ostrożnością musi traktować dostępne sposoby karania zespołów - czerwone kartki, rzuty karne itd. również spalone są w tym arsenale, wszystkie wątpliwośći rozstrzygane są na korzyśc broniących się. taka jest zasada.

    drugi przykład - Mascherano w finale 2014. mając żółtą kartkę wykonał co najmniej DWA wślizgi, w których nie trafił w piłkę, ale w nogi Niemców. dlaczego nie dostał czerwonej kartki, choć w jakimś mniej istotnym meczu zapewne sędzia by się nie wahał, zwłaszcza że Mascherano cały czas grał na granicy faulu ? właśnie dlatego - bo to finał MŚ i sędzia nie będzie osłabiał jednego z zespołów. gdyby Mascherano sfaulował zawodnika wychodzącego na czystą pozycję sam na sam - wtedy sędzia już by się nie wahał, ale w każdej innej sytuacji nie zdecyduje się na wyrzucenie z boiska zawodnika i stworzenie kluczowej przewagi dla jednego z zespołów.

    co nadal nie zmienia faktu, że są rózni sędziowie, różnie interpretują i zawsze może się zdarzyć odważniak, ktory jednak pokaże kartkę. ale to jednak są sytuacje stanowiące zdecydowaną rzadkość.

  • wielmozny.pan.przecinek

    @danny
    widzisz jak działa wspomnienie tego komicznego zakładu :]
    tchórz rzeszowski okazał się niewypłacalny, a operator wózka widłowego do dzisiaj cierpi na piekący ból hemoroidów, kiedy sprawa wraca na wokandę - wart pac pałaca, jak to mówią.

  • wielmozny.pan.przecinek

    jeden mecz, w sierpniu, a @raul333 już zawyrokował, że to będzie słabszy sezon Bayernu. histeria pełną parą.

    najważniejsze mecze tradycyjnie przyjdą na wiosnę, wtedy się okaże ile ten zespół jest w tym sezonie wart i na co go stać. na razie, to są wprawki, pierwsze oficjalne mecze po letniej przerwie, a część graczy ma za sobą mundial.

    możliwe także, że sporo czasu spędzili w siłowni, na treningach wytrzymałościowych, więc nie są świeży w taki stopniu w jakim gracze Dortmundu, którzy mogli przechodzić inny cykl przygotowań robienie siły i wytrzymałości przynosi efekt odłożony, długofalowy. zaraz po mikrocyklu jest zawsze zmęczenie i zawsze nogi są z ołowiu.

    Bayern w BUndeslidze zakasuje całą konkurencję z oczywistych powodów. poważnym wyzwaniem i kluczowym celem jest tak naprawdę tylko Liga Mistrzów i rywalizacja z Realem Madryt. a ta przyjdzie dopiero na wiosnę. wcześniej Bayern nie musi być wielki. rok temu był i dwumecz z RM przekłuł cały balon szczęścia. ta wielkośc psu na budę się zdała. w tym roku Bayern przede wszystkim musi znajdować nowe środki wyrazu w grze ofensywnej. to będzie głównym celem Pepa w sezonie. a wszystko po to, aby w dwumeczu z RM [jesli kontuzje nie pokrzyżują planów, to są dwie najlepsze drużyny w Europie i to zdecydowanie najlepsze, może ktoś się przyłączy w trakcie sezonu] tym razem mieć atut nie tylko posiadania piłki, ale także zaskoczenia w polu karnym. mówiąc metaforycznie : Pep i ekipa będą cały sezon pracowali na to, by w tych 2-3 najważniejszych meczach wykonać 3-4 akcje z których strzelą bramki decydujące o wyniku sezonu. do tego, w znaczeniu sportowym, sprowadza się sezon dla klubów największych, najbogatszych.

  • raul333

    przecienk

    "w regulaminie" ?
    a to istnieje regulamin nominacji do ZP ?

    to byl sarkazm w stosunku do twojego toku myslenia. ale widze, ze to znow za trudne do pojecia.

    `jeden mecz, w sierpniu, a @raul333 już zawyrokował, że to będzie słabszy sezon Bayernu. histeria pełną parą. `

    to analiza na podstawie nie meczu, bo tam polowa nie grala, tylko na podstawie transferow, a raczej ich braku. sam lewy to za malo. bayern przespal lato. no chyba ze jeszcze wystrzeli jakas bomba, ale to nie po niemiecku tak na ostatnia chwile. real zrobil to czego bayern nie zrobil rok temu i teraz. trzeba co sezon wietrzyc szatnie. do tego dochodzi kontuzja martineza. na heynckesa kluczowy zawodnk, ktorego nieudacznik pep totalnie olal. jak kroosa zreszta. nie ma aktualnie bardziej zmotywowanego zawodnika na swiecie do dokopania beyernowi. a to wlasnie takie szczegoliki sprawiaja, ze ktos wygrywa. dwa sezony temu robben ciagnal caly bayern. wszyscy pamietamy jak pogrzebal rok wczesniej mistrza i lm karnymi.

    w odroznieniu od ciebie nie zamierzam w przypadku ewentualne blednego typowania lawirowac, ze w sumie to grali slabo, ale wygrali bo ktos sie potknal, sedzia byl slepy, albo uefa dala wo. i w zasadzie to moja typowanie bylo perfekt. takim debilem to ja nie jestem

  • the_real_szczawiu

    Dość zabawne, jak w dyskusji o spalonym wyparowali cichaczem mityczni "niemieccy komentatorzy".

  • raul333

    przecienk

    do swojego wywodu na temat wychwalania dobrego serca sedziow powinienes dodac numery pana z gwizkiem z 2002 w meczu korea- hiszpania. a najlepiej jedz do hiszpanii i im to wytlumacz face to face :]. gwarantuje ci ze wrocisz z obita geba :].

    `wszystkie wątpliwośći rozstrzygane są na korzyśc broniących się. taka jest zasada. `

    a ja myslalem, ze sedzia ma byc bezstronny i obiektywny, niesymapatyzujacy z zadna druzyna. a tu prosze. rozjemca ma pomagac slabszym. brawo przecienek. jeszcze jakies nowinki z twoich meandrow umyslu?

  • wielmozny.pan.przecinek

    PS niektórzy tutaj powinni zażyć środki uspokajające.

    skład Bayernu z meczu z BOrussią :

    Neuer - Martinez Alaba Gaudino Boateng Bernat Rode Muller Hojbjerg Shaqiri Lewandowski.
    weszli Lahm w 46 i Gotze w 59.

    przeczytajcie to sobie 10 razy i zastanówcie się ilu graczy z wyjściowej "11" będzie wystawiał Guardiola w sezonie, w najważniejszych meczach.

    Bayern zagrał w bardzo osłabionym składzie, a wy panikujecie, że Guardiola wszystkiemu winien, że powinien odejść, że popsuł, że Bayern "nic nie wygra w tym sezonie", że klęska, zagłada i morowe powietrze.

    ech, histerycy, histerycy.

  • user_formerly_known_as_lukasz

    Lodzia
    No i?
    Spójrz swej bezsilności w oczy :]
    Kupę spuszczam do klozetu po lekturze twoich postów. :D

  • the-truth

    Dobrze, ze lodzia podaje sklad Bayernu tym ktorzy ogladali mecz a nawet czerpali korzysci majatkowe z tego wydarzenia, bezcenne :)) Na razie to jest napisane, ze nie widac zeby Pep wyciagnal jakies znaczace wnioski i odmienil druzyne po wpierdolu w zeszlym sezonie a odejscie Kroosa jest duza strata dla tego zespolu. Jak lodzia ma odmienne zdanie to moze przedstawic argumenty na to dlaczego Bayern ma byc silniejszy a nie tylko beszczelnie przekrecac wypowiedzi madrzejszych od siebie userow.Sprowadzanie LM do pojedynku Real-Bayern tez jest smieszne, bo jest kilka druzyn ktore moga Bayern zdmuchnac wczesniej.

  • anonimanonimowy

    No i Real odpadnie max w półfinale.

  • dannygd

    Lukasz załóż się z Truth. On zmieni zasady w trakcie i wygra, a Ty po przegranej nie zaplacisz i obaj bedziecie szczesliwi z odniesionego zwyciestwa. Układ idealny, prawda?

    Btw. Co slychac u LBJ "Cavs nie ma szans"?

  • user_formerly_known_as_lukasz

    Danny
    Powiem Ci jak policzysz jocka malpeczko :D

  • doogee

    @danny
    Zapomniałeś o przecinku, który będzie po raz kolejny gorąco namawiał Łukasza, żeby nie zapłacił prawdziwkowi. Oczywiście nie z zazdrości o 5 patoli :D Na szczęście jest archiwum i paru userów, którzy mają dobrą pamięć :)

    @przecinek vel @eltoronegro
    1/ nadużywasz słowa "gros".
    2/ w kwestii "spalonego" polecam lekturę "Przepisów gry w piłę nożną". Jest do pobrania ze strony PZPN. Poczytaj to może przestaniesz się kompromitować.
    3/ skoro @eltoronegro wrócił z wakacji to czekam na jego większą aktywność. Również po godzinie 17.00 :D

  • wielmozny.pan.przecinek

    @raul333
    ach, sarkazm... tylko dlaczego taki sierozny...

    po drugie, przekręcenie nicka to dziecinada. zdradzasz w ten sposób swoją małostkowość i niedostatek dojrzałości [podejrzewam, ze także płciowej]. o frustracji już nie wspomnę.

    "na podstawie transferów" ?
    a od kiedy to transfery decydują o postawie zespołu w nadchodzącym sezonie ?
    Bayern nie ma wiele do zmieniania jak chodzi o personalia. zawodników ma właściwych. chodzi o zmianę stylu gry, a może nawet nie tyle zmianę stylu jako takiego, ile na urozmaiceniu go, wprowadzeniu kilku elementów, nazwałbym je "specjalnymi" stosowanymi głównie w meczach z najtrudniejszymi rywalami, a więc w kilku spotkaniach na przestrzeni sezonu.

    przede wszystkim chodzi o umiejętnośc zmiany tempa przy ofensywnej konstrukcji na połowie. dwumecz z Realem musiał zapalić czerwone światełko - nie mamy zdolności wykonania idealnego otwierającego podania podczas ataku pozycyjnego, wymieniamy piłkę, szukamy klucza, ale nie mamy elementu zaskoczenia w grze.

    wg mnie, Bayern za bardzo oparł grę na skrzydłowych. a tych skrzydłowych wyeliminowali z gry znakomicie grający boczni defensorzy Realu. pisałem o tym tuż po pierwszym meczu, w drugim było równie dobrze dla Realu, i podtrzymuję to także teraz. gole strzelali inni, ale to świetna gra Carvajala i Coentrao wspieranych asekurującymi ich środkowymi pomocnikami zdecydowała o zwycięstwie Realu, bo zabrała Bayernowi ich całą ofensywną siłę.

    dlatego Pep musi szukać nowych rozwiązań. musi przyspieszyć grę bez piłki, a przede wszystkim - z wieści nadchodzących z obozu Bayernu wiadomo, że Alaba ma grać w pomocy, co z pewnością zdynamizuje ofensywę BM, a do tego są Thiago Alcantara, który umie grać świetne prostopadłe, niekonwencjonalne piłki, i na pewno większy czas gry może dostać Mario Goetze - zatem, nie transfery, o których piszesz, a uruchomienie zawodników młodszych, kreatywnych może dać Bayernowi to, czego dzisiaj potrzebuje. kto wie, może w tych warunkach także Lewandowski spełni się jako "9" i rozwieje wątpliwości Hitzfelda, moje i Hamanna. przynajmniej jako egzekutor.

    odchodzący Toni Kroos, to dobry piłkarz, w Realu zastąpić ma starzejącego się Xabiego, ale w Bayernie - wg mnie, był już mniej potrzebny. w Realu będzie dogrywał piłki, organizował grę, trochę pobiega w odbiorze, ALE w Realu będzie grał do piłkarzy dynamicznych, motorycznych, którzy dalej podrasują tempo akcji. w Bayernie jego styl gry zupełnie nie przekładał się na dynamikę ofensywy. precyzja, zmysł taktyczny, dobre czytanie gry - Kroos ma wiele zalet, ale Bayern poradzi sobie bez niego, bo ma przynajmniej dwóch zawodników, którzy przejmą jego zadania. to czego dziś Bayern potrzebuje, to zdynamizowanie gry ofensywnej, zmiana tempa, element zaskoczenia. Kroos, przy całym swoim kunszcie, nie dysponuje takimi umiejętnościami, a może po prostu wyobraźnią i zmysłem improwizacji. otóż właśnie - zmysł improwizacji, tego zabrakło Bayernowi w dwumeczu z Realem. zrobili wszystko, co trzeba, tylko kropki nad "i" w tym swoim ataku nie umieli postawić. i to jest rzecz nad którą Guardiola się skupi w tym sezonie. tak to wygląda, wg mnie ofk, oraz na podstawie informacji przedostających się do mediów. jak jest w istocie - przekonamy się obserwując wydarzenia.

    ale, ergo : nie transfery są ważne, w przypadku Bayernu, lecz zmiany w stylu.

    "w odróżnieniu od ciebie"

    w odróżnieniu ode mnie, niespecjalnie się wykazujesz jakimś analitycznym myśleniem, umiejętnościami polemicznymi i po prostu zdolnościami do prowadzenia ciekawej rozmowy.
    mam wrażenie, że przychodzisz tu z jakimiś ambicjami wyjścia na swoje, zamiast inteligentnej konwersacji.

    poza tym, nie obchodzi mnie twoje "błędne typowanie" i co z tym zamierzasz zrobić - mówię, że grzebanie szans zespołu po pierwszym oficjalnym meczu w sezonie, dodatkowo - w mocno eksperymentalnym składzie - jest objawem histerii. to dopiero połowa sierpnia. najważniejsze mecze przyjdą w maju. to szmat czasu, także dla piłkarskiej drużyny, która jest na etapie implementowania do swojej gry nowych wariantów taktycznych.

  • wielmozny.pan.przecinek

    PS : dlaczego nazywasz Pepa "nieudacznikiem" ? przecież ten gośc zrobił z Barcelony all time team. myślisz, że "nieudacznik" byłby do tego zdolny ?

    Karl Heinz Rummenigge, z ostatnich dni "Guardiola jest darem niebios" - i co ty na to ? pomijając oczywistą grafomanię takich tekstów - wpływowy człowiek z środowisku Bayernu i całej niemieckiej piłki wychwala trenera, którego ty nazywasz "nieudacznikiem". może głupszy jest od ciebie ?

    Guardiola wygrał w PIERWSZYM sezonie w Bayernie mistrzostwo Niemiec w sposób historyczny, bezprecedensowy, sensacyjny. zmiażdzył konkurencję.

    tak naprawdę, mówiąc per "nieudacznik" masz na myśli 180 minut versus Real w 1/2 LM. z jednej strony, 4 gole Lewandowskiego na Realu bagatelizujesz, bo przecież "Lewy był uznaną gwiazdą już wcześniej", a z drugiej Pepa oceniasz jako "nieudacznika" STRICTE ! przez pryzmat tylko tych 180 minut gry. jesteś niekonsekwentny, co może dowodzić różnych intelektualnych niedospozycji.

    te 180 minut gry z Realem analizowałem już wielokrotnie, więc powtórzę tylko główne tezy - Pep zagrał bardzo dobrze taktycznie, Bayern dominował piłkę i szukał otwarcia w grze na połowie. nie wyszło, z powodu świetnej gry flanek defensywnych Realu i środkowej pomocy. Bayern zaś, nie wykazał zdolności zmiany tempa i zdynamizowania ataku, czego powtórzeniu się zapewne Pep zechce zapobiec w tym sezonie. taktyka była dobra, brakowało po prostu elementu ludzkiego, który by wprowadził niezbędny element zaskoczenia.

    w obronie oczywiście Bayern popełnił kardynalne błędy na początku 2 meczu, co definitywnie pogrzebało jego szanse. ale szukać tutaj winy Pepa ? trener naprawdę nie jest w stanie odpowiadać za to, że dwukrotnie obrońca daje się wyprzedzić swojemu rywalowi przy statłym fragmencie gry, i to w ciągu kilku minut. tego żaden trener nie może przewidzieć ani temu zapobiec. zawodnik ponosi za to winę i już. jeśli winisz Pepa, to dowodzisz swojej ignorancji, objawiającej się nieumiejętnością rozróżenienia za co można, a za co nie wypada wręcz, winić trenera w sportach zespołowych.

    co do Martineza i Heynckes.
    po primo, Heynckes nie trafił na Real Madryt AD 2013, więc sens porównywania zespołów Pepa i Heynckesa jest żaden. inni rywale, inne okoliczności, inna skala wyzwań.

    Martinez zaś, jak miałby wpłynąć niby na Bayern w dwumeczu z Realem ? on miałby ocalić Bayern od 0-5 ? w jaki sposób ?

  • wielmozny.pan.przecinek

    co do sędziów.

    myślisz, że za pomocą niechlubnych i potępionych przez cały sportowy świat patologii możesz zaatakować sensowną regułę, żeby wątpliwości rozstrzygać na korzyśc broniącej się drużyny ? jakbym słyszał tych, którzy po 9/11 nawoływali do spalenia wszystkich meczetów i utopienia wszystkich muzułmanów. nawet najbardziej parszywy wyjątek nie jest przeciwwagą dla reguły, może ją jedynie potwierdzac. zapamiętaj to sobie. nic nie płacisz za naukę, działam pro publico bono.

    "a ja myślałem że sędzia ma być bezstronny"
    oczywiście, że ma być.
    ale ma także postępować zgodnie z duchem gry. jeśli sytuacja nie jest 100 % jednoznaczna, jeśli ma możliwość interpretacji, to raczej powinien przychylić się do racji tych, którzy więcej mają do stracenia.
    to nie jest niezgodne z obiektywizmem.

  • wielmozny.pan.przecinek

    "lodzia" ?

    1. "300 zł na bilet to dla mnie żaden wydatek. podaj adres, to przyjadę".
    2. podaję adres po raz 84 : BIERUTÓW, STACJA PKP [W DOWOLNYM USTALONYM TERMINIE]

    3. mnie zupełnie zadowala to, że codziennie się obsrywasz.

    "Szczytem umiejętności jest pokonanie przeciwnika bez walki" - w tym przypadku, wystarczyło walkę zaproponowac, żeby przeciwnik spierd...lił w krzaki, znacząc trasę swej ucieczki serią bobków. sama perspektywa pokazała twoje prawdziwe "ja" - tchórza bez jaj.

  • wielmozny.pan.przecinek

    @doogee
    przepisy są od tego, by je interpretować.

    co z tego, że wykujesz na blachę brzmienie paragrafu, skoro nie umiesz go odczytać w kontekście sytuacji boiskowej ? twoja wiedza będzie bezwartościowa.

    zawodnik w sytuacji a'la Thomas Mueller w finale MŚ - może być uznany za czynnego spalonego albo za biernego. czynnego - czyli, takiego który absorbował swoją obecnością uwagę bramkarza i w ten sposób miał wpływ na zdobycie gola przez swojego partnera z drużyny. biernego - czyli, takiego który nie wywierał wpływu na bramkarza i nie przyczyniał się do gola.

    decyzję podejmuje sędzia.

    a więc :

    1] przepis dopuszcza interpretację sytuacji, zatem nie jest jednoznaczny w swojej wymowie

    2] dochodzi duch gry, czyli okoliczności danego meczu, stawka, prestiż etc., które sędzia MUSI brać pod uwagę przy rozstrzyganiu podobnych wątpliwości

  • wielmozny.pan.przecinek

    "@przecinek vel @eltoronegro"

    każdy w lecie musi mieć jakąs zabawę. jedni bzykają, inni w coś grają, jeszcze inni czytają, niektórzy lubią wszystkie te rzeczy, a jeszcze inni mają jeszcze inne zainteresowania. ty zamiast czytać, bzykać, grać, czy choćby podróżować albo fotografować - bawisz się w jakieś teorie tożsamościowe. pozostaje mi życzyć ci samych przyjemnych chwil w tej działalności.

    "naduzywasz słowa <<gros>>"

    ale kto - ja czy ten drugi ?
    i jak można "nadużyć słowa "gros" " ?

  • login_alternatywny

    Nie ma opcji do interpretacji przy tym konkretnym spalonym, o którym dyskutujecie.

    Wyciąg z przepisów:
    "Active play:
     Interfering with play
     Interfering with an opponent
     Gaining advantage"

    >>Interfering with play<< means
     Playing or touching the ball passed or touched by a team-mate." - po strzale Muller nie dotyka piłki.

    >>Interfering with an opponent<< means:
     Preventing an opponent from playing or being able to play the ball. For example, by clearly obstructing the goalkeepers line of vision or movement. Making a gesture or movement which, in the opinion of the referee, deceives or distracts an opponent." - w momencie strzału Muller nikomu nie zasłania pola widzenia ani nie wykonuje żadnych podejrzanych ruchów. Ba, nie stoi nawet w świetle bramki.

    ">>Gaining an advantage by being in that position<<
    means:
     Playing a ball that rebounds to him off a post or crossbar, having previously been in an offside position. Playing a ball, that rebounds to him off an opponent, having previously been in an offside position." - TAK! Po odbiciu piłki od słupka trafiła w Mullera i PO TYM MOMENCIE sędzia podniósł chorągiewkę.

    Wszystko widać na skrócie: sport.tvp.pl/2014fifaworldcup/16034524/niemcy-vs-argentyna-zobacz-skrot-meczu od 03:15.

  • anonimanonimowy

    lodzia serio mieszkasz na dworcu? Jest gorzej niż myślałem.

  • wielmozny.pan.przecinek

    @login

    powtarzam od dłuższego czasu : w ostatecznym rozrachunku decyduje sędzia. ewentualnie, po konsultacji z bocznym arbitrem.

    przepis też jasno mówi : "jesli piłka przekroczy linię bramkową całym obwodem - należy uznać że padł gol"

    tyle że to sędzia na boisku musi podjąc decyzję - czy tak było w istocie [abstrahując w tym momencie od nowoczesnych urządzeń, które mają mu pomagać i minimalizować ryzyko błędnej decyzji]. gdyby niepotrzebna była interpretacja sędziowska, to sędziego już dawno zastąpiłaby elektronika, zaopatrzona w niezbędny zasób informacji by podejmować decyzje w sposób niewzruszony, jednoznaczny i wolny od abstrakcyjnego myślenia.

  • doogee

    @przecinek
    Jestem przekonany, że Raul nie przekręcił specjalnie twojego nicka, ewidentnie widać, że to zwykła literówka. Popadasz w paranoję. Swoją drogą "przecienki" to byłby adekwatny nick dla ciebie w kontekście sprawdzalności twoich predykszyn :)

    poza tym, nie obchodzi mnie twoje "błędne typowanie" i co z tym zamierzasz zrobić - mówię, że grzebanie szans zespołu po pierwszym oficjalnym meczu w sezonie, dodatkowo - w mocno eksperymentalnym składzie - jest objawem histerii. to dopiero połowa sierpnia. najważniejsze mecze przyjdą w maju. to szmat czasu, także dla piłkarskiej drużyny, która jest na etapie implementowania do swojej gry nowych wariantów taktycznych.

    Buahahahahahahahahahahahaaa... ;D:D:D
    Nie wierzę! Nie wierzę, że napisał to miszcz świata w typowaniu na tzw. "dany moment" :)

    Duch gry... nie brnij już bo twoje tłumaczenia zaczynają przypominać skecze Jana Pietrzaka.

    każdy w lecie musi mieć jakąs zabawę. jedni bzykają, inni w coś grają, jeszcze inni czytają, niektórzy lubią wszystkie te rzeczy, a jeszcze inni mają jeszcze inne zainteresowania. ty zamiast czytać, bzykać, grać, czy choćby podróżować albo fotografować - bawisz się w jakieś teorie tożsamościowe. pozostaje mi życzyć ci samych przyjemnych chwil w tej działalności.

    Dziękuję. Przestańcie pisać z więcej niż jednego konta to nie będę wam tego wypominał.

    ale kto - ja czy ten drugi ?
    i jak można "nadużyć słowa "gros" " ?


    Słowa "gros" nadużywasz pisząc jako przecinek. Zresztą taką tendencję ma też prawdziwek. W tym jesteście podobni. Gros waszych postów zawiera to słowo bo nie stosujecie jego synonimów ;)

  • wielmozny.pan.przecinek

    jesli Byron Scott się nie myli i Kobe Bryant w istocie ma przed sobą minimum 3 sezony piłki na wysokim poziomie, to zaczyna to pachnieć epokowym wydarzeniem w historii NBA.

    do rekordu liczby zdobytych punktów w karierze, który dzierży obecnie Kareem, Kobemu brakuje z grubsza 6 i pół tysiąca punktów.

    jeśli utrzyma kurs średnio 2 tys. pts na sezon, co przy 70-80 meczach jest absolutnie w jego zasięgu - potrzebny będzie jeszcze tylko 1 sezon dodatkowy, aby rekord pękł. Lakersi z pewnością zgodzą się na tyle lat gry Kobego u siebie, aby mu w tym dopomóc.

    jeśli Bryant się nie kontuzjuje i dojdzie do takiej sytuacji, będzie to niewątpliwie wydarzenie sezonu w lidze, a kosz, w którym KObe zdystansuje Kareema zapisze się na trwałe w historii.

    oczywiście, najlepiej by było, gdyby ten rekord Bryant ustanowił w okolicznościach powodzenia całej drużyny, kiedy Lakersi rywalizują o playoffs, a najlepiej o mistrzostwo, ale... nie zawsze wszystko układa się idealnie. niemniej, jeden z najstarszych rekordów NBA, i jeden z najbardziej prestiżowych również, jest w zasięgu aktywnego zawodnika.

  • wielmozny.pan.przecinek

    Stephen Curry "I'm better offensive player than LeBron James"

    hehe, czego jak czego, ale pewności siebie Curry'emu odmówić nie sposób. także i logicznego myślenia. ofk, James z uwagi na połączenie swojego wzrostu i zasięgu jest zawodnikiem bardziej funkcjonalnym i wszechstronniejszym jak chodzi o wpływ na grę całego zespołu, ale z kolei umiejętności rzutowe Curry'ego dają mu w tym porównaniu pewną przewagę. ofk, warto też zwrócić uwagę na systemy w których obaj gracze w ostatnim sezonie grali. Warriors to drużyna zdecydowanie mniej zasobna w ofensywny talent i veteran wise niż Miami. w dodatku, zespół to niekoniecznie sklejony pod wymagania Stephena, co sprawiło że w playoffs Clippersi z większą swobodą i bezczelnością mogli trapować tego zawodnika, i na dystansie serii wymusili porażkę Warriors. Heat zaś ofensywnie ustawieni byli idealnie pod LeBrona i jego ulubione zachowania i gdyby tylko coach Popovich zdecydował się agresywnie atakować Jamesa, z pewnością MIami Heat mieliby więcej do powiedzenia w ofensywie podczas Finals. biorąc pod uwagę warunki w zespole, Curry miał mniej komfortową sytuację do produkowania się w ofensywie, był bardziej narażony na bezpośrednie ataki rywali, a jego wyniki są przecież znakomite. Spurs mogli zagrać 1 na 1 z Jamesem bojąc się bardziej Miami Heat offense niż LeBron one man show. kto zagra w lidze 1 na 1 z Currym [na przestrzeni serii] ? nikt przytomny. lepiej dać się wykazać jego partnerom [salute Mr Rivers, good move] niż pozwolić Stephowi kreować rzuty przeciw jednemu obrońcy ew na pickach.

  • doogee

    Co tam rekord Jabbara. Trudniejszy do pobicia jest inny rekord NBA, należący do Calvina Murphyego: 14 dzieci z 9 różnymi kobietami.

    Ps.
    Żałuję ale do poniedziałku mnie nie będzie bo właśnie wyjeżdżam w ciekawą podróż w trakcie której będę na zmianę fotografował i dymał piękną modelkę. Później może poczytam albo w coś zagramy :)
    Pozdrawiam

  • raul333

    przecinek

    `po drugie, przekręcenie nicka to dziecinada. zdradzasz w ten sposób swoją małostkowość i niedostatek dojrzałości [podejrzewam, ze także płciowej]. o frustracji już nie wspomnę. `

    wierz lub nie, ale zrobione to bylo totalnie nieswiadomie. musisz wybaczyc.

    `ach, sarkazm... tylko dlaczego taki sierozny... `
    i tak dla ciebie za trudny do wylapania :]

    `a od kiedy to transfery decydują o postawie zespołu w nadchodzącym sezonie ?
    Bayern nie ma wiele do zmieniania jak chodzi o personalia. `

    od zawsze? aktualnie bayern ma ludzi wypalonych, ktorzy w europie osiagneli juz wszystko. nie przecze, ze zdobeda bundelige, ale to tylko dlatego, ze nie ma tam konkurencji. bayern podarza droga barcy. zero swiezej krwi, az w koncu jeblo. tylko w hiszpani byl real i atletico.

    ` dlaczego nazywasz Pepa "nieudacznikiem" ? przecież ten gośc zrobił z Barcelony all time team. myślisz, że "nieudacznik" byłby do tego zdolny ?`

    jak to mowil boniek taka druzyne moglaby trenowac nawet moja tesciowa. na potwierdzenie tego wspomne tylko, ze w reprezentacji hiszpanii peppa nie bylo a tez tam zrobii all time team. takze nie odniecaj sie za bardzo chlopcze.

    `Karl Heinz Rummenigge, z ostatnich dni "Guardiola jest darem niebios" - i co ty na to?`

    to ten sam co w maju z razem z cesarzem nie mogli wyjsc przez peppa z amoku? ciekawe co sie wydarzylo od tamtego czasu? cos wygrali? a moze pep zrobil im loda? nie bucu, tak sie zachowuja zawodowcy. nie pluja w gniazdo przed sezonem. dbaja o atmosfere w klubie.

    `tak naprawdę, mówiąc per "nieudacznik" masz na myśli 180 minut versus Real w 1/2 LM.`

    ancelotti wypunktowal go tam jak wytrawny bokser nieopierzonego amatora w ringu, ktory myslal, ze jest bogiem pilki. tak grac to pep to sobie moze schalke albo wolsburg.

    `Guardiola wygrał w PIERWSZYM sezonie w Bayernie mistrzostwo Niemiec w sposób historyczny, bezprecedensowy, sensacyjny. zmiażdzył konkurencję. `

    pep wzial gotowca, ktory rok wczesniej wygral wszystko. co nie zmienia faktu, ze bundeslige zdobyl w imponujacy sposob.

    `Pep zagrał bardzo dobrze taktycznie`

    dziekuje ci ja za takiego taktyka 0:4. pep zagral katastrofalnie. od poczatku otworzyl sie na gre. co w meczu z realem i jego kontrami to bylo samobojstwo. ciagle piszesz o bramkach ramosa, ze bledy indywidualne. spodziewalem sie po tobie takiego waskiego myslenia. mecze ogladasz jak zwykly janusz czyli gdzie jest pilka. zwroc uwage po jakich akcjach te rogi real zdobyl. to byla wlasnie konsekwencja beznadziejnej taktyki peppa. wystawial sie na strzaly jak tresowana kaczka na polowaniu. i tu dochodzimy do roli martineza

    `Martinez zaś, jak miałby wpłynąć niby na Bayern w dwumeczu z Realem ? on miałby ocalić Bayern od 0-5 ? w jaki sposób ? `

    ano tak jak za heynkesa. to byla skala w srodku. najwiecej odebranych pilek, przerwania atakow. gdyby pep jego ustawil przed dwojka srokowych obroncow to wtedy taki kroos, bastian mogliby swobodniej poruszac sie w grze ofensywnej. ale pep wymyslil sobie w swoim kuzim mozdzku, ze bedzie tam gral lahmem. no to martinez mial miejsce juz tylkona lawce. taki sam pomysl mial loew. tylko na szczescie dla niego kontuja mustfiego spowodowala, ze musial tam przesunac lahma. i juz wiecej nie czerpal z pomyslu peppa. do tego stopnia, ze jak 30 min przed finalem wypadl mu khedira to wolal zagrac zoltodziobem kramerem w srodku niz meczyc tam lahma.
    oczywiscie nie ma dowodow na to, ze bayern z martinezem ogralby real, ale na pewno rywalizacja bylaby bardziej wyrownana.

    teraz wyprzedzajac twoje slowa napisze: nie ma za co :].

    ` jeśli sytuacja nie jest 100 % jednoznaczna, jeśli ma możliwość interpretacji, to raczej powinien przychylić się do racji tych, którzy więcej mają do stracenia. `

    przypominam, ze dyskusja caly czas tyczy sie sytuacji howedesa. poczytaj post login_alternatywny. ta sytuacja nie ma interpretacji. ni jak nie mozna tej sytuacji zakwalifikowac jako czynny spalony. nawet jesli gralby zespol a klasy z realem madryt. sedzia sie nie obroni. wyjdzie na idiote.

  • kanawar


    "... oczywiście, że ma być (bezstronny).
    ale ma także postępować zgodnie z duchem gry. jeśli sytuacja nie jest 100 % jednoznaczna, jeśli ma możliwość interpretacji, to raczej powinien przychylić się do racji tych, którzy więcej mają do stracenia.
    to nie jest niezgodne z obiektywizmem. ..."

    czyli ma być bezstronny, ale jednocześnie nie być.
    sędzia ma forować słabszych, żeby zawody były bardziej sprawiedliwe. I dodatkowo sędzia nadal bedzie obiektywny.

    chciałbym dopytać o tych niemieckich ekspertów, kto i gdzie powiedział że tam był spalony?

  • user_formerly_known_as_lukasz

    LODZIA

    "po drugie, przekręcenie nicka to dziecinada. zdradzasz w ten sposób swoją małostkowość i niedostatek dojrzałości [podejrzewam, ze także płciowej]. o frustracji już nie wspomnę."

    Hahaha błyskotliwa autoanaliza. Wreszcie cos ci wyszło.
    Starzy użytkownicy pamietają jak to Lodzia przekręcala nicka każdego kto ośmielal sie nie zgadzać
    Pełno tego gowna bylo :D
    Czyli Lodzia masz szczątkowego siurka? Czy raczej ci pke? Bo cos tam musisz miec - jak sama twierdzi - niedojrzalego :D


    Rekord KAJ ?
    Wątpliwe. Jednak w tej zabawie moze chodzić juz tylko o to. O żadnym wygrywaniu nie moze byc mowy.

  • wielmozny.pan.przecinek

    @doogee

    "jestem PRZEKONANY, że Raul nie przekrecil specjalnie twojego nicka.
    EWIDENTNIE widac ze to zwykla literowka. popadasz w paranoje"

    przekręcił go SZEŚĆ RAZY w SZEŚCIU ostatnich adresowanych do mnie postach.
    nadal jesteś "przekonany" i nadal "ewidentnie" ?

    jesteś tak naiwny, że nawet nie sprawdziłeś jak często się to zdarza, a od razu poleciałeś tekstem o "przekonaniu" i "ewidentności".

    i ty chcesz, że zacytuję kolegę - Szerlocka udawać ? :]

  • wielmozny.pan.przecinek

    @doogee
    nie było tam zaznaczone, że to : "w tym momencie", "na dzień dzisiejszy", "na dziś" etc., więc prognoza dotyczyła całego sezonu - już po pierwszym meczu i to w rezerwowym mocno składzie.

    2-0 dla mnie.

    wg ciebie nie istnieje "duch gry", tak jak nie istnieje duch prawa, który także ma znaczenie, kiedy sędzia wydaje wyrok, kierując się ofk prawa literą, ale nie kierując się tępo i bezmyślnie ?

    3-0 ?

    "przestańCIE"...

    gdzie dowody ?

    4-0

    'nadużywasz słowa gros"

    zdefiniuj "nadużywać".
    ile razy używam "gros" na powiedzmy 1 tys słów.

    ty nadużywasz "nadużywania", mimo że masz do dyspozycji także : przesadę, nadmiar i parę innych zamienników.

    "bede dymal piekna modelke"
    przeszkodzi ci w tym podejrzenie, że ja i @eltoronegro już ją mieliśmy. albo że ta modleka to on. albo ja. albo obaj naraz. tacy jak ty nawet własnego ch.ja podejrzewają o to, ze chce ich oszczać.






  • wielmozny.pan.przecinek

    @raul333

    6 na 6 w ostatnich postach. nie wierzę ci. bedąc na moim miejscu też byś nie uwierzył, gdybym 6 razy z rzędu zatytułował cie per "ralu", "ralul", "rula", "raluu" itd. niemniej - nie wpływa to na moje poważne odnoszenie sie do twoich argumentów, jest tylko i wyłącznie twoim autografem.

    transfery mogą mieć wpływ, to oczywiste.
    ale ty stawiasz je jako punkt decydujący o tym, czy zespół robi postęp. czy wg nie istnieje zespół, który jest na tyle dobry i poukładany, że nie potrzebuje żadnych spektakularnych [bo o takie ci chodzi ?] wzmocnień ?

    mylisz się, w mojej ocenie.
    Bayern doznał w ub sezonie upokarzającej porażki z Realem. zawodnicy chcą rewanżu, to naturalna rzecz. mają nową motywację i inspirację.

    brak realnej konkurencji w B-lidze jest faktycznie kłopotem, wskazywałem na ten fakt, kiedy wszyscy świętowali i zachwycali się jak szybko Bayern zdobył tytuł. mówiłem wtedy, że od momentu zdobycia tytułu nie będą mieli już cotygodniowych, co-3-dniowych meczów o punkty w lidze, co może wpłynąc znacząco na ich poziom pozytywnego stresu meczowego. nie wiem, na ile istotnie miało to znaczenie dla wyniku meczu z Realem i sposobu gry Bayernu, ale coś w tym może być.

    pan Boniek jako trener przegrał wszystko z każdym klubem, którego dotknął. potem już żaden klub nie chciał być dotykany przez Bońka. teraz pan Boniek głosi uparcie tezę, jakoby znaczenie coacha w futbolu było marginalne. ma to służyć minimalizowaniu własnej porażki w tej roli. jest to teza nie poparta żadnym stosownym argumentem, rzucana na rybkę, za to przykładów jej zaprzeczających są całe tony i toMy. Boniek to Don Kichot w miednicy na głowie. tyle że o ile Don Kichot był szlachetnym romantycznym pomyleńcem, Boniek jest jedynie rozpaczliwym frustratem.

    co do Pepa. jesli sobie przypominasz, to Guardiola stworzył Barcelonę. on to poukładał. on wymyślił to, czego Barca NIGDY wcześniej nie grała, czyli tiki takę, na którą nikt nie mógł znaleźć długo odpowiedzi i która zapisała jeden z ważniejszych rozdziałów w historii futbolu. to z Barcelony Pepa Guardioli zrodziła się reprezentacja Hiszpanii, która zdobyła tytuł mistrza Europy i świata, dominując światową piłkę na przestrzeni niemal całej dekady. coach Del Bosque tak naprawdę po prostu implementował do rep HIszpanii styl gry i schematy WYMYŚLONE OD ZERA I OPRACOWANE od A do Z PRZEZ GUARDIOLĘ. naprawdę, powoływanie się na Bońka, to nieszczęsliwy pomysł, a deprecjowanie Pepa jeszcze mniej fartowny.

    "nie bucu" - to do mnie czy do Rummeniggego ? czy może po prostu nie wytrzymujesz nerwowo w rozmowie, która ma charakter merytoryczny ?

    słowa Rummeniggego są oczywiste. po porażce zawsze przychodzi moment zdenerowowania, padają różne okreslenia, ale potem przychodzi refleksja, uspokojenie i trzeźwa ocena sytuacji.

    "utrzymywanie atmosfery" za pomocą "Guardiola to DAR NIEBIOS" ? no to jakaś atmosfera raju na ziemi się szykuje w MOnachium.





  • wielmozny.pan.przecinek

    "Ancelotti go wypunktował"
    nie widzę argumentów.
    Ancelotti został zepchnięty do defensywy na własnym boisku, dumny Real bronił się na 30 metrze i parkował autobus. najpierw probował konstruować, ale Bayern wybił mu to z głowy w ciągu pierwszych 20-25 minut. potem już tylko obrona.
    czy Ancelotti planował grę w głębokiej defensywie na Santiago Bernabeu ? nie sądzę. widać to w pierwszych 25 minutach. to była wymuszona taktyka. a że z tej wymuszonej taktyki urodził się gol z kontry... no cóż - techniki PIŁKARZY Realu nikt nie podważa.

    to Bayern przegrał ten dwumecz, bo nie umiał postawić kropki nad "i" w swojej dobrze dobranej i dobrze wprowadzonej w życie taktyce. i popełnił błędy, których Real nie popełnił. na tym poziomie, słusznie porównujesz mecze takich zespołów do pojedynków mistrzów boksu - jeden błąd decyduje o tym, że ktoś leży i jest liczony. ale błędy popełniali stoperzy Bayernu [piję do 0-2 w Monachium po 20 minutach, co zdecydowało o wyniku dwumeczu, 0-1 w Madrycie absolutnie o niczym nie przesądzało]. nie Guardiola.

    spróbuj oddzielić taktykę od indywidualnych błędów boiskowych zawodników. wtedy porozmawiamy poważnie, bo na razie twoje argumenty są niedojrzałe i pozbawione merytorycznej mocy.

    "Pep wziął gotowca"
    wziął wygrywający zespół.
    i dłubał w nim aby przystosować go do nowych wyzwań.

    nie wiem, czy sobie zdajesz sprawę z tego faktu, ale Bayern nie zatrudnił Pepa po to, żeby tego "gotowca" nie ruszał i dalej pozwalał mu grać tak samo. Bayern zatrudnił Guardiolę, żeby zmienił skuteczny ALE ! mechaniczny i metodyczny Bayern w zespół grający z polotem, widowiskowo, efektownie, po barcelońsku. taki był zamiar i sens sprowadzenia tego coacha. mówimy tu teraz o biznesie. plan Bayernu zakłada[ł] stworzenia czegoś specjalnego, wyjątkowego, zespołu który stanie się dla kibiców symbolem seksapilu piłkarskiego. to zakładało zmiany w stylu i formie gry.

    0-4 nie musi oznaczać, ze taktyka była błędna. jeśli 2 pierwsze gole, które w zasadzie rozstrzygają zabawę, dostajesz w ciągu 10 minut, w dwóch identycznych sytuacjach stałych fragmentów gry, to nie mówimy o "błędnej taktyce", mówimy o fatalnych błędach zawodników. taktyka była dobra : trzymać piłkę, precyzyyjnie rozgrywać, szukać miejsca na strzał albo przejście i asystę. co miał grać Pep ? przecież oddając piłkę Realowi, po 0-1 z Madrycie, skazałby się na pożeranie czasu przez Real. to byłby absurd.

    prawda jest taka, że po porażce trudno się niektórym zdobyć na racjonalną analizę. dominuje walenie po całości i zero subtelności. w Monachium już z tego wytrzeźwieli, jak widać ty jesteś ciągle w procesie.

    jesli zarzucasz mi, że "oglądam mecze jak zwykly janusz", to nie proponuj mi "zobacz sobie", tylko popisz się jakąs analizą własnego chowu, bo na razie to ja tutaj odwalam całą robotę merytoryczną, a ty tylko rzucasz nic nie znaczącymi słówkami i hasełkami.

    każdy zespół jest osobną konstrukcją. sens porównywania ustawienia Lahma w trzech róznych strukturach jest żaden.

    kompletnie nie zwracasz uwagi na to, że kiedy Heynckes grał Bayernem, to nie miał dwumeczu z Realem, w którym jego żądła Robben i Ribery zostaliby kompletnie zatrzymani przez bocznych obrońców rywala.

    tutaj siadł Bayern.

    przypominam :
    Madryt 0-1 - błyskawiczna kontra Realu, idealne podania, cacko.
    Monachium 0-1 Ramos wyprzedza obronę przy stałym fragmencie
    Monachium 0-2 Ramos znów wyprzedza obronę przy takim samym stałym fragmencie

    Martinez nie ma tutaj nic do rzeczy. bez goli Ramosa Bayern byłby w grze. to dwie sytuacje w których Ramos w identycznych sytuacjach jest o tempo szybszy od obrońców Bayernu zdecydowały o tym dwumeczu. gdzie tu rola dla Martineza ?

    atak.
    nie tercet Bastian-Kroos-LAHM miał decydujący wpływ na nieskuteczność Bayernu, a zablokowanie Ribery'ego i Robbena przez Carvajala i Coentrao. w ten sposób Bayern stracił pole do kreowania, a wejścia Alaby i bodajże Rafinhy przestały mieć cięzar gatunkowy, bo : a] Pep doskonale zdawał sobie sprawę z szybkości Realu, więc boczni szli do przodu ostrożnie

  • wielmozny.pan.przecinek

    b] zejścia skrzydłowych aby zrobić miejsce bocznym obrońcom tworzyły sztuczny tłok, w którym nie sposób było cokolwiek stworzyć.

    Martinez jest tu postacią całkowicie zbyteczną i pozbawioną znaczenia.

    przypominasz mi komentatorów polskiej reprezenntacji.
    ZAWSZE, po KAŻDEJ porażce szukają zbawienia w zawodnikach nieobecnych - 'A JAKBY KOWALSKI/NOWAK/MALINOWSKI/WIŚNIEWSKI ZAGRAŁ, TO BY BYLO ZWYCIESTWO". jest to rzecz zupełnie kuriozalna, której celem jest ukrywanie własnej nieumiejętności analizowania wydarzeń boiskowych i skupianie się na kompletnych nieistotnościach.

    już się na ten temat wypowiedziałem. i to sto razy.

  • wielmozny.pan.przecinek

    @kanawar
    sędzia powinien robić, w takich sytuacjach - kiedy interpretuje zdarzenia bardzo niejednoznaczne, to co najlepsze dla GRY.

    nie chodzi o "forowanie słabszych", ale o to by wątpliwości rozstrzygać na korzyść obrony. jak w sądzie. ta zasada jakoś nigdy w sądownictwie nie jest nazywana "nieobiektywną".

    nie pamiętam już "kto", bo po głosach nie rozpoznaję ludzi; pamiętam że był taki komentarz oraz właśnie wymiana zdań nt. spalonego czynnego i biernego.

  • wielmozny.pan.przecinek

    "lodzia" ?

    1 "300 zł na bilet, to dla mnie żaden wydatek. podaj adres, to przyjadę"
    2. podaję adres : BIERUTÓW, STACJA PKP [W DOWOLNYM USTALONYM TERMINIE]

    3. "Każda bitwa jest wygrana przed rozpoczęciem"
    po tym jak nie oddałeś długu, mimo wysłania ci adresu - było oczywiste, co trzeba zrobić, żebyś się skompromitował.

  • user_formerly_known_as_lukasz

    Oj Lodzia Lodzia
    Takas duża a takas głupia
    Nic nie dociera do ciebie

  • raul333

    przecinek

    `6 na 6 w ostatnich postach. nie wierzę ci. bedąc na moim miejscu też byś nie uwierzył, `

    pewnie tak by bylo. czytam co pisze, ale akurat na nicka nie zwracalem uwagi. powiem wiecej gdybys na to nie zwrocil uwagi to dalej ten proceder by trwal.

    `czy wg nie istnieje zespół, który jest na tyle dobry i poukładany, że nie potrzebuje żadnych spektakularnych [bo o takie ci chodzi ?] wzmocnień ?`

    zeby utrzmac swoj poziom sportowy potrzebne jest swieze powietrze w szatni. wlodarze bayernu mysleli, ze wystarczy pep. pomylili sie i w mojej ocenie dalej w to brna. real po odpadnieciu z borussia nie zrobil nic i odpadl pozniej tak samo z bayernem. zmienili trenera, ale i przyszedl bale, ktory niesamowicie zrobil roznice. ale i tak wedle mojej oceny to byloby za malo tylko w trakcie sezonu przez kontuzje di maria powedrowal na srodek. to okazalo sie strzalem w 10. w pracy trenera potrzebne jest szczescie. takie mieli carlo i loew.

    `Bayern doznał w ub sezonie upokarzającej porażki z Realem. zawodnicy chcą rewanżu, to naturalna rzecz. mają nową motywację i inspirację. `

    do meczu z realem to oni moga nie dotrwac.

    `"utrzymywanie atmosfery" za pomocą "Guardiola to DAR NIEBIOS" ? no to jakaś atmosfera raju na ziemi się szykuje w MOnachium.`

    na zewnatrz na pewno podczas sezonu. jesli pep nie zdobedzie potrojnej korony to leci z posady. drugi raz mu nie wybacza. do tego dochodzi pozbycie sie kroosa.

    `to Bayern przegrał ten dwumecz, bo nie umiał postawić kropki nad "i" w swojej dobrze dobranej i dobrze wprowadzonej w życie taktyce. `

    bayern w tym dwumeczu mial moze z 5 sytuacji bramkowych. real z 12. to nie tylko byla dobra taktyka, to bylasuper taktyka haha.

    `Bayern zatrudnił Guardiolę, żeby zmienił skuteczny ALE ! mechaniczny i metodyczny Bayern w zespół grający z polotem, widowiskowo, efektownie, po barcelońsku. taki był zamiar i sens sprowadzenia tego coacha. mówimy tu teraz o biznesie. plan Bayernu zakłada[ł] stworzenia czegoś specjalnego, wyjątkowego, zespołu który stanie się dla kibiców symbolem seksapilu piłkarskiego. to zakładało zmiany w stylu i formie gry.`

    no to stworzyl, ze sie caly polkarski swiat z niego smial. widzisz pep probuje narzucic swoja taktyke zawodnikom. kazdy trener ci powie, ze robi sie odwrotnie. taktyke dobiera sie pod zawodnikow jakimi sie dysponuje. drugiej barcelony nie bedzie przez 100 lat. real nie prbowal kopiowac tiki taki ( choc byly takie pomysly), tylko stworzyli zespol najlpeij grajacy z kontry ever.z takimi zawodnikami jak bale, ronaldo, di maria to nie trudne.

    `0-4 nie musi oznaczać, ze taktyka była błędna. jeśli 2 pierwsze gole, które w zasadzie rozstrzygają zabawę, dostajesz w ciągu 10 minut, w dwóch identycznych sytuacjach stałych fragmentów gry, to nie mówimy o "błędnej taktyce", mówimy o fatalnych błędach zawodników.`

    juz pisalem. patrzysz bardzo krotkowzrocznie. nie starasz sie zauwazyc skad te rogi sie wziely. ano z beznadziejnej taktyki.


    co miał grać Pep ? przecież oddając piłkę Realowi, po 0-1 z Madrycie, skazałby się na pożeranie czasu przez Real. to byłby absurd.`

    na pewno sie nie otwierac i przegrac w 10 minut. zmusic real do tego czego nie lubi, gry pozycyjnej. zmeczenia ronaldo, ktory byl kontuzjowany. czekac na blad realu. postwic na jedna karte to dopiero w 70 minucie. ale pep tak nie umie. tak gral barca i wygrywal. tylko panie nie ci wykonawcy.

    `przypominasz mi komentatorów polskiej reprezenntacji. `

    a ty mi przypominasz polskich trenerow: kachani kibice, taktyka byla super tylko pilkarze szmaciarze zle ja realizowali. stad porazka. a to juz nie moja wina :]. jakbym slyszal majewskiego, smude.

    `sędzia powinien robić, w takich sytuacjach - kiedy interpretuje zdarzenia bardzo niejednoznaczne, to co najlepsze dla GRY.`

    to najlepsze dla gry jest wtedy jak nie padaja gole? calkiem ci na mozg juz padlo.


  • raul333

    `nie chodzi o "forowanie słabszych", ale o to by wątpliwości rozstrzygać na korzyść obrony. jak w sądzie. ta zasada jakoś nigdy w sądownictwie nie jest nazywana "nieobiektywną". `

    gdzies to uslyszal. caly czas uefa pieje, zeby w sytuacji spornej, gdy sedzia nie jest pewny czy byl spalony to orzekac na korzysc atakujacego. takie sa wytyczne uefy. ale one ni jak sie maja do twoich teorii to trzeba plesc tu glupote za glupota.

  • raul333

    proponuje stworzyc tutaj liste praw przecinka. mam propozycje:

    1. sedzia ma byc obiektywny, ale pomagac slabszym, nie zwazajac na przepisy.
    2. wynik sie nie liczy, liczy sie dobrze dobrana taktyka.

    btw. opisujemy dwa mecze: real- bayern, niemcy- argentyna. w dwoch przypadkach wedlug ciebie argnetyna i bayern miealy dobrze dobrana taktyke, byli lepsi. w tych dwoch meczach obie druzyny w dupe :]. juz sie nie moge doczekac nastepnych.

  • wielmozny.pan.przecinek

    "lodzia" ?

    1. "300 zł na bilet, to dla mnie żaden wydatek. podaj adres, to przyjadę"
    2. podaję adres : BIERUTÓW, STACJA PKP [w DOWOLNYM USTALONYM TERMINIE]

    3. taki byłeś zrywny, a jak sie okazało, że to wszystko serio - zmalałeś do wielkości bąka puszczonego w powietrze.

  • wielmozny.pan.przecinek

    @raul333
    brnij dalej w te maliny.

    co jest nie tak ze sportowym poziomem Bayernu ?
    cały sezon definiujesz przez te pierwsze pół godziny rewanżu z Realem ? [bo na Bernabeu ani wynik nie był zły, jak na mecz wyjazdowy, ani gra, a i szanse golowe się zdarzały]
    piszesz jakieś ogólniki, a tymczasem rzecz jest wyjątkowo punktowo zaznaczona : Bayern musi sie przygotować na 3, może 5 meczów w sezonie. wszystkie odbędą się na wiosnę. mam na myśli, 3 ostatnie rundy LM, zakładając mecz finałowy jako puentę.
    primo, w tych meczach NIKOMU nie zabraknie motywacji. secundo, to umiejętność dostosowania się do stylu rywala będzie kluczowa.

    nie ma dyskusji - Pep musi znaleźć sposób na zdynamizowanie ofensywy na połowie, gdy rywal broni się całym zespołem.
    ALE, zwróć też uwagę na jedną rzecz : w Bundeslidze Bayerrn niemal co tydzień gra przeciw autobusom i mimo to wygrywa w sposób spektakularny. tak samo było z Barceloną, kiedy traciła sezon w LM przegrywając rewanż z Interem, którym Mourinho pokazał drogę do pokonania Barcy.
    zatem : w tym sezonie Bayern może... tak - może nie natrafić na zespół, który będzie dośc dobry by autobusem go pokonać w LM. niemożliwe ? zawsze możliwe.
    niemniej - sposób musi się znaleźć, w 1 poście wspomniałem o docelowych ruchach Guardioli w zestawieniu podstawowej 11 i sądzę, że to może być istotne. odejście Kroosa nie musi być dla Bayernu problemem, a wprost przeciwnie. schematyzm gry Kroosa, jako głównego rozgrywającego, niekoniecznie na tym etapie jest/byłby dla Bayernu pożądany.

    równie dobrze Real może nie dotrwać do dwumeczu z Bayernem. a fakty są takie, że patrząc w tym momencie na układ sił - to są zdecydowanie dwie najmocniejsze drużyny w Europie. jest kilka innych silnych, ale ze znakami zapytania [np. wzmocniona i zmieniona nieco personalnie Barcelona z nowym trenerem], o tym czy na wiosnę stworzą konkurencję dla tego duetu dopiero się przekonamy.

    ofk, że wygranie LM jest celem Bayernu. najbogatsze najb renomowane kluby chcą tylko wygrywac. nie zakładają drugiego miejsca. zawsze trener jest zagrożony w takich warunkach. nawet jeśli nazywa się Mourinho czy Guardiola.

    nie odpowiedziałeś na pytanie, co miał zagrać Pep, żeby było "lepiej". nie dziwi mnie, że się wymigujesz, bo trudno o sensowną odpowiedź. Bayern zdominował posiadanie piłki, krązył wokół pola karnego i szukał szansy na dobrą pozycję do strzału. co Pep zrobił źle ? miał się cofnąc i pozwolić atakować Realowi ? wbrew ID swojego zespołu ? nie bój się nic, Bayern był doskonale przygotowany na taktykę prowadzenia gry. po prostu nie znalazł luki w madryckiej fortecy. tzn. kilka szans było, jakby Goetze trafił na Bernabeu, to w rewanżu Bayern na własnym stadionie mógłby poprowadzić inny mecz.
    nie "gdybaM' w tym momencie - wskazuję na TO SAMO, co od początku : znaczenie detali.

    nie można za pomocą tychże detali określać oceny taktyki, a ty to robisz. sytuacje bramkowe Realu, to po prostu konsekwencja tego, że taktyka ma zawsze dwie strony - pozytywną i negatywną. tylko : co w zamian ? oddanie piłki Realowi, żeby puścił w ruch swój atak ? uważasz, że to by był lepszy pomysł ? spróbuj tym razem naprawdę pomyśleć, a nie tworzyć prymitywnej oceny na prostackiej zasadzie wyższości niesprawdzonej hipotezy nad zweryfikowaną rzeczywistością.

    naiwnym trzeba być, żeby uwierzyć, iż Guardiola przeprowadza cokolwiek wbrew swojemu zespołowi. zawodnicy odezwali się a'propos taktyki na Real dopiero PO MECZU. to samo oficjele niektórzy. efekt frustracji, a nie trzeźwego myślenia.

    stale i nadal pomijasz fakt, że dwa fatalne błędy obrońców pogrzebały szanse Bayernu, a nie taktyka Guardioli.

    jasne, Guardiola nie planował zapewne taktyki, która przyniesie Bayernowi 5 goli w jednym meczu. planował taktykę, która da zwycięskiego gola, ew. da gola, który otworzy mecz, a potem zwycięski sam przyjdzie, kiedy rywal zacznie gonić wynik. nikt nie planuje taktyki, która ma zniszczyć Real 5-0. a po dwóch wiel-błąd-ach przy stałych fragmentach i golach Ramosa - chyba już tylko takiej "taktyki" można było od Pepa oczekiwać

  • wielmozny.pan.przecinek

    pardon - "oczekiwać"... i za jej brak go "winić".

    powtarzam : jeśli nie zaakceptujesz fakty, że taktyka [założenia, plany, próby] skończyła się w tym meczu sekundę po drugim golu Ramosa - nie bardzo jest pole do sensownego kontynuowania tej wymiany zdań.

    Pep ma swój styl. nie chodzi o "drugą Barcelonę". to jest styl do zaadaptowania przez każdy chętny i odpowiednio wyposażony zespół. zresztą, są róznice między grą Bayernu i Barcy. Bayern zdecydowanie chętniej rozciąga grę długimi przerzutami, jak również nie stroni od wrzucania piłek na głowy swoich napastników korzystając z tego, ze ma graczy niekoniecznie małych. Barca tych elementów gry nie stosowała niemal wcale. widać także wielką róznicę między poruszaniem się po boisku i stylem dyktowania tempa przez reżyserów gry w obu zespołach - Kroosem i Xavim.

    no i co z tego, ze Real "nie probówal kopiować tikitaki" ? każdy gra tak jak mu wygodnie. co to ma do rzeczy, że Real gra po swojemu ?

    nie zadajesz sobie trudu wytłumaczenia i objaśnienia własnego zdania. ja za ciebie tego nie zrobię.

    Bayern przegrał w Madrycie 0-1, a ty proponujesz żeby w Monachium "zmusił Real do gry pozycyjnej" ? przecież to sabotaż, strzał we własne kolano.

    Bayern popełnił 2 indywidualne gafy w obronie stałych fragmentów. to zdecydowało o porażce.
    zawinili zawodnicy. nie zawinił trener. w 20 minucie meczu z Monachium skończyła się rola Guardioli. co może bowiem wymyslić trener, kiedy jego team robi załamujące indywidualne błędy i musi strzelić 4 gole w godzinę, aby awansować, a jego najważniejsze żadła ofensywne są spraliżowane ? trener to nie cudotwórca. rozumiem, że niektórzy, w tym ty, wymagali od Guardioli cudu, a ten go nie sprawił, ale może pora zejśc na ziemię i dowiedzieć się, że jak zawodnik się potknie albo zaśpi przy dośrodkowaniu i zespół dostanie z tego gola, to nie jest wina złej taktyki, tylko indywdualnego błędu.

    "postawic wszystko na jedna karte w 70 minucie"
    przecież to absurd.

    każdy zespół w futbolu mając do odrobienia stratę atakuje od początku meczu. nie ma w futbolu przypadku zespołu, który przegrywając 0-1 na wyjeździe, zaczyna rewanż u siebie od 70 minut trzymania podwójnej gardy. niestety, opowiadasz rzeczy kuriozalne.

    problem twój polega na tym, że swój "przepis na zwycięską taktykę" tworzysz za pomocą przedstawienia prymitywnej antytezy taktyki, która wg ciebie okazała się nieskuteczna. to absurdalne podejście do sprawy. efekty widać w twoich receptach na "sukces". są one, niestety dla poziomu tej polemiki, niepoważne.

    efekty tego są zawsze jałowe.
    jakby Guardiola zagrał tak jak mówisz i przegrał, bo te 20 minut to by było za mało na nabranie przez zespół rytmu ataku, to byś mówił, że "powinien był atakować od początku, co za trener, który poświęca 70 minut na czajenie się, mimo że ma stratę do odrobienia, a nie zysk do obronienia !!!".

    kłopot w rozmowie z takimi jak ty, jest zawsze ten sam - nie umiecie w swojej ocenie sytuacji wyjść poza wynik meczu. a tam dopiero znajdują się, częstokroć, odpowiedzi na pytania tegoż właśnie wyniku dotyczące.

    taktyka była dobra, jedyna właściwa - zdecydowały błędy indywidualne.

  • wielmozny.pan.przecinek

    no to źle ci przypominam.
    ja mówię o konkretnym meczu.
    wskazuję konkretne sytuacje.
    a jakbyś czytał i pamiętał, to byś wiedział, że wskazałem także na kilka elementów stylu Bayernu, które Guardiola musi poprawić, bo zabrakło ich podczas dwumeczu z Realem.
    wspomniałem też o zaletach Realu, ktore wpłynęły na porażkę i zablokowanie Bayernu.

    zatem : wykazałem wszechstronność, wskazałem różne elementy z różnych pól wpływu, które miały znaczenie dla wyniku i obrazu tego dwumeczu. szkoda, że nie doczekałem się rzeczowej polemiki z twojej strony.

    nie - dla gry najlepsze jest to, jeśli w sytuacji bardzo niejednoznacznej sędzia, musząc zinterpretować całą rzecz, rozstrzyga wątpliwości na korzyśc obrony i raczej stara się nie skrzywdzić obrony niż dać zysk napadowi.

    "caly czas uefa pieje"
    no to chyba nie cały czas, bo ja tego nie słyszałem. zaś MS, ME i mecze LM pokazują, że sędziowie interpretują ostrożnie takie sytuacje, po pierwsze nie chcąc skrzywdzić, a dopiero później ewentualnie nagradzając.
    jak zawsze, teoria to jedno, ona nic nie kosztuje.
    praktyka to drugie, bo w grę wchodzą żywi ludzie.

    "sedzia ma byc obiektywny ale pomagac slabszym"

    sedzia ma rozstrzygać wątpliwości na korzyśc obrony - tak brzmi oryginał.
    jak sędzia ma zachować "obiektywizm", skoro MUSI rozstrzygnąc na czyjąś stronę, a obie mają tyle samo argumentów ? no - powiedz mi, na czym w tej sytuacji polegać ma "obiektywizm sędziego" ? słucham.

    "wynik sie nie liczy liczy sie dobrze dobrana taktyka"

    to chyba według ciebie.
    wg mnie : są dwa stopnie - fakty i dyskusje.
    wynik to fakt, wyznacza zwyciezcę, i z tym się nie polemizuje.
    ale po meczu, jak już jest wynik - jest dyskusja.
    o okolicznościach powstania tego wyniku.
    i wtedy absolutnie istotniejsze stają się rzeczy, które nie są wynikiem.
    wynik znamy i się z nim zgadzamy - 1-0 to 1-0, nie da się tego zmienić.
    ale nie można wynikiem wszystkiego tłumaczyć.
    nie można wynikiem opisać meczu.
    nie można samym wynikiem dowodzić czegokolwiek poza postacią zwycięzcy.
    ale to wiemy.
    w dyskusji, analizie interessuje nas wszystko, co wpłynęło, doprowadziło do powstania tego wyniku.

    i w toku takiej dyskusji absolutnie uprawnione jest stawianie tezy, że taktyka przegranego zespołu była dobra. wynik tego nie znosi. decyduje argumentacja.

    i co ciekawe, a'propos dwumeczu Real-Bayern, to ja mam argumenty stojące za tym, że taktyka przegranego zespołu była dobra, a nie ty, że była zła. ty bowiem masz tylko suchy wynik po swojej stronie, więc do suchego wyniku próbujesz dopasować nieprzekonujące argumenty. a ja wychodzę poza suchy wynik i dlatego znajduję przekonującą prawdę. ot i wszystko.

  • user_formerly_known_as_lukasz

    Lodzia
    Tańcz kukielko tańcz....

  • raul333

    `nie odpowiedziałeś na pytanie, co miał zagrać Pep, żeby było "lepiej". nie dziwi mnie, że się wymigujesz, bo trudno o sensowną odpowiedź.`

    odpowiedzialem tylko ty masz problem z czytaniem ze zrozumieniem. pep mial sie nie otwierac calkowicie od poczatku meczu zostawiajac z tylu granie 2x2, 3x2 na ronaldo, bale`a czy wchadzacego z glebi pola di marie. tak sobie mogl pstrykac w bundeslidze. tutaj wchodzi rola martineza, ktory mial asekurowac, wraz z dwoma srodkowymi, poczynania ofensywne swojego zespolu. pep tak oczywiscie zrobil.tylko,ze w przerwie przy 0:3, bo nie chcial blamazu. a zanosilo sie na jakies 0:6.

    `oddanie piłki Realowi, żeby puścił w ruch swój atak ?`

    dokladnie tak. real w pozycyjnym meczyl sie strasznie. w tym sezonie moze byc inaczej. doszedl james.

    `spróbuj tym razem naprawdę pomyśleć, a nie tworzyć prymitywnej oceny na prostackiej zasadzie wyższości niesprawdzonej hipotezy nad zweryfikowaną rzeczywistością. `

    zweryfikowana rzeczywistosc 0:4. jestes jedyna osoba, ktora broni taktyki przy wyniku 0:4. brniesz w to, bo nie masz wyjscia. inaczej wyszedlbys na ignoranta.

    `naiwnym trzeba być, żeby uwierzyć, iż Guardiola przeprowadza cokolwiek wbrew swojemu zespołowi. zawodnicy odezwali się a'propos taktyki na Real dopiero PO MECZU. to samo oficjele niektórzy. efekt frustracji, a nie trzeźwego myślenia. `

    podaj mi choc jeden przyklad, gdzie oficjele, pilkarze krytykowali taktyke przed meczem. tworzysz nieprawdopodobne wrecz bzdury, dla potwierdzenia twojej teorii.

    `stale i nadal pomijasz fakt, że dwa fatalne błędy obrońców pogrzebały szanse Bayernu, a nie taktyka Guardioli. `

    i to pep mial przewidziec. ze jak sie za bardzo otworzymy to damy im szanse na kontry, ktore moga dac wolne, kornery. a tam jest pepe, ramos, ronaldo, bale swietnie grajacy glowa. ale coz bledna taktyka pepa. poprzez zbyt ofensywna gre otworzenie drgi do bramki neura. woda na mlyn dla realu.

    `efekty tego są zawsze jałowe.
    jakby Guardiola zagrał tak jak mówisz i przegrał, bo te 20 minut to by było za mało na nabranie przez zespół rytmu ataku, to byś mówił, że "powinien był atakować od początku, co za trener, który poświęca 70 minut na czajenie się, mimo że ma stratę do odrobienia, a nie zysk do obronienia !!!"`

    nie mam pojecia na jakies podstawie twierdzisz, ze bayern np przez te 70 minut nie zdobylby bamki. myslisz, ze mecz toczy sie wedlug twojego schematu? ciagle piszesz, ze gole ramosa i koniec. w ogole nie bierzesz pod uwage, ze real mogl zdobyc bramki pozniej, z gry, po pieknych akcjach, ktore reszta zdobywal. to samo z finalem MS. jakby higuain trafil to by argentyna wygrala. na jakiej podstawie tak twierdzisz? nikt nigdy nie przegrywal 1:0 i wygral mecz? a moze niemcy nigdy takiego meczu nie wygrali? piszesz swoje teorie dla potwierdzenia swoich przemyslen i bierzesz je za pewnik. w ogole wykluczasz czynnik nieprzewidywalnosci sportu.

    `zatem : wykazałem wszechstronność, wskazałem różne elementy z różnych pól wpływu, które miały znaczenie dla wyniku i obrazu tego dwumeczu. szkoda, że nie doczekałem się rzeczowej polemiki z twojej strony. `

    ty w ogole wszystko robisz, najlepiej piszesz (czytaj lawirujesz), analizujesz. oczywiscie na koniec sam sobie wystawiasz laurke. nie zdziwilbym sie jakbys sie przy tym onanizowal. twoja megalomania jest porazajaca. musiales miec ciezkie dziecinstwo.

    `jak sędzia ma zachować "obiektywizm", skoro MUSI rozstrzygnąc na czyjąś stronę, a obie mają tyle samo argumentów ? no - powiedz mi, na czym w tej sytuacji polegać ma "obiektywizm sędziego" ? słucham. `

    po to ktos kiedys stworzyl przepisy gry w pilke nozna, zeby sedziowie byli obiektywni. nie ma tam slowa o rostrzyganiu na czyjas strone. jedyna strona sa przepisy. kto je lamie ponosi kare. a ze sedziowie sa omylni, ulegaja presji to normalne. sa tylko ludzmi. stad nieuniknione jest wprowazenie powtorek. w hokeju, tenisie, siatkowce to zrobili i wszystkim wyszlo to na dobre. sedziowie nie musza tlumaczyc sie z bledow, zwiazki nie sa krytykowane za ingerowanie w mecz poprzez przydzielanie sedziow.....

  • raul333

    `a zawodnicy i trenerzy moga miec pretensje wylacznie do siebie.

    `to ja mam argumenty stojące za tym, że taktyka przegranego zespołu była dobra, a nie ty, że była zła`

    gdzie te argumenty?

    ` a ja wychodzę poza suchy wynik i dlatego znajduję przekonującą prawdę.`

    zdradzisz w koncu ta prawde czy dalej bedziesz pisal o epopeje o niczym?

  • raul333

    nieudolnie i ogolnikowo przedstawiles co bayern musi poprawic, zeby pokonac real. ocziwiscie w swoim marnym wywodzie, porownalbym bym go do wydmuszki, totalnie zignorowales sprawe defensywy. real zaaplikowal bayernowi 5 goli. radz pan co tu zrobic, zeby to sie nie powtorzylo. utrzymywanie sie przy pilce prowadzi do niczego. procz tego elementu( carlo oddal to celowo) w kadym inym real byl lepszy.

  • wielmozny.pan.przecinek

    "lodzia" ?

    1 "300 zł na bilet to dla mnie żaden wydatek. podaj adres to przyjadę"
    2. Podaję adres : BIERUTÓW, STACJA PKP [W DOWOLNYM USTALONYM TERMINIE]

    jedziesz juz czy ciągle wybierasz kolor szminki ?

    a może ty na zniżkę jeździsz, co ? emeryta ? i wcięło ci legitymację ?. idź do ZUS-u, niech ci nową wystawi.

  • user_formerly_known_as_lukasz

    Give me L
    Give me O
    Give me D
    Give me Z
    Give me I
    Give me A

    And what does it mean?
    LODZIA!
    :D
    Jesli myśli ze obraza mnie te docinki ba poziomie podstawówki to chyba kpisz. :]

  • wielmozny.pan.przecinek

    @raul333
    przecież w asekuracji było 3 graczy, Lahm, Kroos i Schweinsteiger.
    wszyscy jednocześnie dobrzy w konstrukcji ofensywnej.
    po co ci tutaj jeszcze Martinez ?

    wziąłeś tego Martineza dlatego, że nie grał, więc - wg zasady "zbawiciel zawsze nie gra" próbujesz do tego dorobić ideologię.

    po 0-1 w Madrycie Pep musiał zagrać ofensywnie od 1 minuty rewanżu. koniec tematu. inaczej byłby sabotażystą i wariatem.

    Real mając 1-0 w zapasie miałby się rzucić ochoczo do ataku pozycyjnego :] już to widzę. absurdy piszesz, aż oczy i zęby bolą.

    "zweryfikowana rzeczywistość" w takim kontekście w jakim o tym pisałem, to - przegrywając 0-1 pierwszy mecz, od początku drugiego atakujesz dążąc do jak najszybszego odrobienia strat.

    twoja prymitywna antyteza brzmi : skoro ten atak przyniósł porażkę 0-4, to należało nie atakować.

    jest to nonsens na zasadzie, jakby Kowalski wiedział że mu cegła na głowę spadnie, to by z domu nie wychodził. mówisz nonsensy, z którymi nie można racjonalnie polemizować.

    po 1 meczu w Madrycie nikt nie krytykował sensowności przyjętej przez Bayern strategii. wiadomo było, że po 0-1, w rewanżu Bayern zagra ofensywnie od 1 minuty.
    znajdź kogoś, kto - tak jak ty to proponujesz - chciał żeby w rewanżu Bayern "cofnął się i zachęcił Real do ataku pozycyjnego" zamiast ofensywnej gry od 1 minuty celem odrobienia strat.

    mówiąc krótko : PO MECZU można pierd... mądrości, znając wynik łatwo pouczać, że "to zła taktyka była". sensowna dyskusja dotyczy tego, co trzeba było zrobić w danym momencie przy danych warunkach.

    cdn

  • wielmozny.pan.przecinek

    kolejny nonsens w twoim wydaniu.
    uważasz, że 2 fatalne błędy PRZY rzutach wolnych są nieważne, a istotne jest to, skąd się te wolne wzięły. same wolne nie są ważne, ważne są błędy przy nich. nie da się grać bez sytuacji, w których MOŻNA popełnić błąd. możliwość popełnienia błędu istnieje zawsze. jedynym sposobem na uniknięcie jest... odmowa wyjścia na boisko.

    "Real mogl"
    słuchaj, albo interpretujemy fakty, albo w ogole nie ma sensu o tym rozmawiać.
    na zasadzie "a mógł", to można wszystko udowodnić, tylko że taki dowód jest g.wno wart.

    nie powiedziałem "jakby Higuain trafił to by Argentyna wygrała" - napisałem, że fakt iż Higuain nie wykorzystał 100 % okazji wpłynął na obraz meczu i jego wynik.

    jesli to tylko moja "megalomania", to spróbuj dowieśc, że się mylę w opisie własnego stopnia i sposobu prezentacji argumentów w tej dyskusji.

    jesli sędzia ma sytuację niejednoznaczną i musi się opowiedzieć po czyjejś stronie, a obie strony racje mają mniej więcej takie same, to jak ma zachować "obiektywnośc" ? powiedz mi to.

    na czym ma ona polegać w takim wypadku ?

    dlatego piszę, że wg mnie sędzia wątpliwosci powinien rozstrzygać na korzyśc obrony. jak w każdym porządnym sądzie.

    "gdzie te argumenty"
    wszedzie. poczytaj ostatnie moje posty, zamiast tylko na nie odpowiadać.

    napisałem dokładnie : taktyka Guardioli była dobra - w 1 meczu dlatego choćby, że Real nie miał nic do powiedzenia na początku meczu w ataku i Bayern kasował go jak chciał, przejmując piłkę i inicjatywę, grając zgodnie ze swoim całosezonowym pomysłem. miał się cofać przed rywalem, któremu odbierał piłkę jak chciał ? to nonsens. poza tym, wynik 0-0 na wyjeździe nie jest dobrym wynikiem. na wyjeździe trzeba zdobyć bramkę.

    w 2 meczu, przystępując do niego ze stratą 0-1, Pep musiał atakować. to bezsporne i oczywiste. cofanie się przy 0-1 i czekanie, jak ty byś chciał, do 70 minuty z atakiem, to nonsens.

    róznica m/nami polega na tym, że ty dorabiasz ideologię do suchego wyniku, a ja wychodzę poza suchy wynik, a przede wszystkim, nie oceniam PO MECZU, tylko oceniam wg położenia w danym momencie.

    ty oceniasz słuszność taktyki na wejście - znając końcowy wynik.
    to cię prowadzi w maliny.

    początek 2 meczu.
    po 1 meczu Bayern-Real 0-1.
    i w tym momencie musisz oceniać, jaką taktykę nalezało podjąc.

    innymi słowy : rozwiązujesz krzyżówkę za pomocą wpisywania rozwiązania podanego na końcu. nie myślisz. dorabiasz, dosztukowujesz argumenty.

    przede wszystkim Bayern musi zdynamizować grę i wprowadzić element improwizacji. wg mnie, Thiago Alcantara, Goetze czy przesunięty do pomocy Alaba będą tutaj istotni, bo wszyscy mają albo motorykę albo zdolność zagrania nietuzinkowej, nieszablonowej piłki.

    inna rzecz, że w dwumeczu który Bayern przegrał - kluczowe było zatrzymanie Robbena i Ribery'ego przez boczną obronę Realu. tu już nie ma winy GUardioli ani taktyki.

    jesli taktyka obejmuje grę, w której istotny cięzar gry spoczywa na skrzydłowych, a w meczu ci skrzydłowi nie są w stanie wykonać swojej roboty, to taktyka jest kulawa.

    dlatego właśnie Bayern wymieniał wiele podań, z których niewiele się sytuacji bramkowych urodziło. kontrolował grę, ale nie zmieniał wyniku. nie mógł zdynamizować ataku z powodu zablokowania głównych czynników tej dynamizacji.

    dlatego właśnie mówię o tym, że elementów wpływających na obraz gry było wiele i nie wszystkie miały kolor koszulek Bayernu. Real też swoje do tego dołożył.

    obrona przede wszystkim popełniła indywidualne błędy przy golach Ramosa. a na indywidualne błędy nie ma rady.

    rok wcześniej, Real przegrał 1-4 z Borussią, również grając dobrze taktycznie, ale popełniając fatalne defensywne błędy. na to nie ma rady. trener nie ponosi winy za indywidualne kiksy zawodników.

    1 gol - kontra doskonała, podręcznikowa.
    2 gol - indywidualny kiks.
    3 gol - indywidualny kiks.
    4 i 5 - mało ważne, po 3 golu mecz był w zasadzie rozstrzygnięty, reszta nie ma znaczenia.

    tak więc, Bayern popełnił indywdiualne błędy, a Real nie, ot i cała historia.

  • wielmozny.pan.przecinek

    co do defensywy Bayernu jeszcze.

    obejrzyj sobie 1 mecz na Santiago Bernabeu. Bayern odbierał piłki Realowi jak chciał.

    wiesz, kiedy Bayern miał defensywne problemy ? kiedy Real wychodził z kontrą. ale w takich warunkach każdy zespół ma problemy, bo w kontrze zawsze atakujący ma przewagę, a obronie trudno się jest ustawić odpowiednio.

    w ataku pozycyjnym, w odbiorze piłki na połowie, w pressingu - Bayern z łatwością stopował Real.

    zatem, nie pisz o defensywie ogólnikowo, bo zakłamujesz realia.

    obrony Bayernu nie trzeba poprawiać, zawaliła ona krycie przy Ramosie. to wina indywidualna kryjącego. ten konkretny zawodnik musi się wziąć w garść i nie popełniać więcej takich błędów. to wszystko w sprawie defensywy Bayernu. z tego powodu, że ci błotnik lata przy kole nie wymieniasz całego rowera. naprawiasz tylko błotnik. z powodu zepsutego zderzaka nie wymieniasz całego samochodu. z powodu złamanego palca u nogi nie wsadzasz w gips całego ciała. itd. rozumiesz ?

  • dannygd

    Skonczcie juz o tych meczach.

    Może jakieś opinie w temacie czy news o wymianie Rondo (badz co badz jednego z nalepszych PG ligi) realnie cos zamieni? Czy Kings w skladzie Rondo, Stauskas, Gay, Thompson i DMC mogą powalczyc o cos wiecej niz szansa na PO na zachodzie? Niby są bardziej doswiadczeni, jest komu bronic i rzucać.
    Ale pozostaja pytania czy DMC w końcu znajdzie jaja i wejdzie na najwyższy poziom (szczególnie w obronie), Rudy zagra kolejny sezon kariery? No i czy Rondo to 100% sprawności?

    A BOS z banda młodzieży znów zatankuje i powalczy o C?

  • raul333

    przecinek

    Gdzie byli? W asekuracji? Ty wiesz co znaczy to slowo w pilce noznej? Srodkowi bayernu grali wysoko przez co biedny Dante i boateng, co ma zwrotność boeinga, musial się ścigać z balem, ronaldo czy di Maria. Wszytsko dzieki peppowi. Podobnie niefrasobliwie grali Niemcy z Argentyna tylko, ze ci drudu nie mieli ronaldo i bale`a, a di maria kontuzjowany.

    `Real mając 1-0 w zapasie miałby się rzucić ochoczo do ataku pozycyjnego`

    Nie musiałby się rzucac. Mialby się wkurwiac, ze nie gra tego czego lubi, czyli kontry. Mecz trwa 90 minut. Nikt nie kazal bayernowi strzelic bramke już w 5 minucie

    `po 1 meczu w Madrycie nikt nie krytykował sensowności przyjętej przez Bayern strategii.`

    Na potwierdzenie twojej kolejnej bzdurnej tezy: sport.interia.pl/pilka-nozna/liga-mistrzow/news-beckenbauer-rozczarowany-gra-bayernu-w-meczu-z-realem,nId,1414408

    `mówiąc krótko : PO MECZU można pierd... mądrości, znając wynik łatwo pouczać, że "to zła taktyka była". sensowna dyskusja dotyczy tego, co trzeba było zrobić w danym momencie przy danych warunkach.`

    Po to pep bierze grube melony, żeby przewidzieć takie rzeczy, ze gra tak otwarta z Realem jaka zaprezentowal bayern skonczy się katastrofa. Pep nie zaskczyl carlo niczym. Ta zajebista taktyke, która tak tu wychwalasz i bronisz wymyliby każdy, nawet ty. W stosunku do peppa wymagania sa wieksze. Dlatego powtorze: taktyka była do bani, przewidywalna. Pod tym względem dla carlo to był jeden z łatwiejszych meczy w karierze. Dzieki peppowi.

    `jest to nonsens na zasadzie, jakby Kowalski wiedział że mu cegła na głowę spadnie, to by z domu nie wychodził. mówisz nonsensy, z którymi nie można racjonalnie polemizować.`

    Super przykład, który cie dyskwalifikuje. Porównanie kowalskiego do bayernu mialoby sens gadyby bayern gral w bundeslidze i nic i nikt im nie zagraza. Ale gral z Realem, mistrzem kontr. Czyli to tak jakby kowalski szedł na plac budowy. Pytanie po co tam się udal?? Jeśli musial to niech nalozy odpowiedni ubior, kask ochrony i się rozglada na boki, bo zagrozenie, ze mu cegla spadnie na leb jest o wiele wieksze niż w parku. Oczywiście pozniej moze udawac zdziwionego: a skad tu cegla? I próbować wmówić ludziom, ze jego zachowanie i stroj był odpowiedni. Ale to by świadczyło o ponadprzeciętnej głupocie.


  • raul333

    `jesli sędzia ma sytuację niejednoznaczną i musi się opowiedzieć po czyjejś stronie, a obie strony racje mają mniej więcej takie same, to jak ma zachować "obiektywnośc" ? powiedz mi to.`

    Pokaz mi choc jedna sytuacje na boisku gdzie dwie strony maja argument? Był spalony, albo go nie było, był faul, albo go nie było. Wszystko jest w przepisach. Myslisz jak kibice legii. Przeciez Bereszyński gral tylko 4 minuty. Nie zważają na to, ze wystarczy, ze był na lawce i jest wo. Już napisałem, powtorki i wszystko stanie się proste. Sedzia opowie się po stronie przepisow, a nie którejś ze stron.

    `poza tym, wynik 0-0 na wyjeździe nie jest dobrym wynikiem. na wyjeździe trzeba zdobyć bramkę. `

    Ale jest lepszym niż 1 w plecy, bo trzeba strzelic co najmniej jedna bramke.

    `w 2 meczu, przystępując do niego ze stratą 0-1, Pep musiał atakować. to bezsporne i oczywiste.`

    Tak tylko nie na wariata, zostawiając odkryte tyly.

    `nie powiedziałem "jakby Higuain trafił to by Argentyna wygrała" - napisałem, że fakt iż Higuain nie wykorzystał 100 % okazji wpłynął na obraz meczu i jego wynik.`


    Nawet gdyby trafil nie zmieniloby to obrazu meczu. Niemcy atakowali, a Argentyna się bronila. Tak było caly mecz, procz pierwszych 5 minut drugiej polowy.

    `uważasz, że 2 fatalne błędy PRZY rzutach wolnych są nieważne, a istotne jest to, skąd się te wolne wzięły. same wolne nie są ważne, ważne są błędy przy nich.`

    Wazne jest jedno i drugie. Ty się zajmujesz tylko bledami już po wrzutach w pole, a ja jak każdy trener szukam problemu już `wczesniej`. Ty jak Janusz patrzysz gdzie jest pilka i tam szukasz bledow. Na bledy sklada się szereg czynnikow, które następują wczesniej. Im szybciej i skuteczniej, dalej od swojej bramki uda ci się je zniwelowac tym masz wieksza szanse dobry rezultat. Te stly fragmenty nikt Realowi nie podarowal. Ktos wczesniej zle podal, ktos nie zaasekurowal, ktos może stracil pilke w zlej strefie boiska. Ale ciebie to nie interesuje.


  • user_formerly_known_as_lukasz

    Danny
    Żaden news o rondo nie jest nawet w połowie tak pasjonujący jak twoje newsy o Bucks.

  • dannygd

    Lukasz Twoje zdanie niewiele mnie interesuje bo od pewnego czasu go po prostu nie masz. Wróć do swoich pasji: zakładów z Truth i dyskusji z ,

  • user_formerly_known_as_lukasz

    Skróty cię nie interesuje to po chu replikujesz

  • user_formerly_known_as_lukasz

    Skoro*

  • wielmozny.pan.przecinek

    "lodzia" ?

    1. "300 zł na bilet to dla mnie żaden wydatek. podaj adres, to przyjadę"
    2. podaję adres : BIERUTÓW, STACJA PKP [ W DOWOLNYM USTALONYM TERMINIE]

    a teraz biegnij do klopa, bo ze strachu na pewno ci się zagotowało w brzuchu.

    po co ty tu w ogole cokolwiek komentujesz, skoro z takim poziomem zesrywu i obsrywu, jaki prezentujesz, nigdy w nic nie grałeś, nigdy nawet na boisku nie byłeś, piłki od cyca nie odróżniasz, bo ani jednego ani drugiego w rękach nigdy nie miałeś. co ty możesz wiedzieć o sporcie, o życiu. twój "sport" i twoje "życie", to monitorek i klawiaturka pod budyń babuni.

    twoja słitfocia się znalazła

    www.iperich.net/media/users/0/13777/images/public/4572/nerd8.jpg

  • anonimanonimowy

    Replikujesz? Przecież ich nie powiela.

  • anonimanonimowy

    Przecinek, przestań już toczyć pianę z pyska. Ile można się pogrążać.

  • wielmozny.pan.przecinek

    @raul333
    co to znaczy "wysoko" ?
    wszystko zależy od ustawienia Realu w obronie, a wobec niego - nie było to "wysokie" granie.
    kontry Realu były po prostu bardzo szybkie.
    to że środkowi obrońcy Bayernu są wolniejsi niż czołówka światowa, to jest fakt, ale stawianie przed nimi defensywnego pomocnika na "jakby co" nie sprawi, że będą szybsi, ani że obrona będzie lepsza.

    cięzko dyskutować z tak irracjonalnymi zarzutami.
    jeśli przegrałeś pierwszy mecz 0-1, to od początku drugiego atakujesz,żeby odrobić stratę. matematyka jest bezlitosna : lepiej mieć 90 minut na odrobienie strat niż 20 ostatnich, po 70 minutach czajenia się w krzakach.

    zwróć uwagę na to, co mówił Beckenbauer "odwrocenie losow rywalizacji jest wykonalne ale bedzie sie wiazalo z duzym niebezpieczenstwem [utraty kolejnych goli]" - co w tłumaczeniu na futbolowy język oznacza : będziemy musieli od początku atakować narażajac się na kontry.

    a co do tego, ze Beckenbauer krytykuje Pepa - owszem, ale jest to krytyka nie taktyki, ale jej wykonania. co więcej, ja również nie napisałem przecież, że wykonanie było perfekt, bo nie było, zabrakło dynamizmu, zabrakło elementu zaskoczenia i improwizacji. słusznie mówi też Franz, ze zabrakło strzałów z daleka. ale to nadal krytyka wykonania, a nie pomysłu na grę.

    obejrzyj sobie pierwsze 20-25 min na Santiago. Real chciał wziąć inicjatywę, ale Bayern pressingiem zupełnie go zastopował. jak zatem można mówić, że ANcelotti od początku chciał się bronić kurczowo na własnym stadionie, wobec całego stadionu, który zawsze wymaga od Realu ataku i posiadania piłki, a nie głębokiej defensywy ? twoje teorie nie przystają do faktów i okoliczności.

    nawet za miliardy euro nie da się przewidzieć wszystkiego. można zaplanować grę, można starać się kontrolować jej przebieg, reagować na zmiany sytuacji, ale indywidualnych błędów czy błysków indywidualnego kunsztu nie da się ani kontrolować ani tym bardziej przewidzieć.

    Realowi wyszła jedna kontra. na Santiago. w Monachium rozstrzygające gole strzelił po kuriozalnym back 2 back tym samym błędzie indywidualnym gracza Bayernu.

    celem Bayernu było zdobycie gola na wyjeździe. na początku Bayern wcale nie dązy do stłamszenia Realu, gra jest mniej więcej wyrównana, potem Real przegrywa w środku pola i Bayern przejmuje inicjatywę, też nie rzucając się bezładnie do przodu, a raczej umiejętnie włączając do gry większą ilość zawodników.

    cały czas dopasowujesz gadkę o obrazie gry do końcowego wyniku.

    rzecz w tym, że kontra każdemu przeciwnikowi Bayernu może wyjśc. każdemu. zwłaszcza kontra idealna, a taką przeprowadził Real. kontra idealna jest w zasięgu każdego zespołu, tak jak bomba z 40 m. w samo okno jest w zasięgu każdego piłkarza świata, nawet w IV lidze. choćby przez... przypadek. "raz w życiu". "strzał życia". "kontra życia".

    zagrożenie istnieje zawsze i każdy zespół gra z takim nastawieniem. sądzisz, że taki trener jak Pep Guardiola nie wiedział, że Real dobrze kontruje ? :]

    tyle że nie można siedzieć w domu 24 godziny na dobę, bo przecież jak się wyjdzie na ulicę, to zawsze można się potknąć i nogę złamać. to taktyka asekurancka i pozbawiona przyszłości.

    taki zespół jak Bayern ma zaufanie do własnych możliwości i umiejętności. z pewnością każde ryzyko było omawiane i kalkulowane. doskonale wiedzieli, że przechodząc do ofensywnej gry będą narażeni na kontrataki, tak jak narażeni są w każdym meczu. wiedzieli o tym.




  • wielmozny.pan.przecinek

    spalony czynny albo bierny - i już masz sytuację, w której argumenty rozłozone są mniej więcej po równo. jak sędzia ma na sprawę spojrzeć oczyma bramkarza ? bo to perspektywa bramkarza jest jedyną, z której mozna by ocenić całą sytuację. tylko bramkarz wie, czy zawodnik bez piłki na spalonym odwracał jego uwagę czy też nie.

    nie zawsze przepisy załatwiają sprawę. czasami sędzia zmuszony jest do opowiedzenia się po jakiejś stronie, w sytuacji 50-50. wg mnie, w takich okolicznościach zawsze wątpliwości powinien rozstrzygać na korzyśc obrony.

    ty zawsze wszystko wiesz wychodząc na boisko ?

    jasne, zamurujmy tyły i może nam wyjdzie jakaś akcja trzech na 7 obrońców :] żeby Bayern mógł strzelić gola w inny sposób niż przejmując grę, to tylko wtedy gdyby Real się odsłonił. w ataku pozycyjnym. Real miał szybszych piłkarzy defensywnych, strzelenie mu gola w z kontry było zadaniem prawie niewykonalnym. jedyna dobra taktyka Bayernu, to prowadzenie gry i próba zmuszenia Realu do błędu. nie wyszło, trudno - ale pomysł był właściwy. o wykonaniu mozna dyskutować.

    to właśnie rózni Beckenbauerów od ciebie - oni nie krytykują pomysłu na grę, zgłaszają krytyczne uwagi odnośnie wykonawstwa. to zrozumiałe i racjonalne. twoja "taktyka" kompletnie jest od czapy.

    "na wariata" ?
    gdzie ty to widziałeś ? :]

    jak się przegrywa 0-1, to atakuje się inaczej. psychika zaczyna się grzać, nerwy są z każdą minutą większe i bardziej wpływają na precyzję rozegrania piłki czy wykonania strzału. rzucający się pod nogi zdesperowany rywal jest coraz bardziej dokuczliwy, zegar coraz większy, a upływające cenne sekundy coraz krótsze.

    jak się prowadzi 1-0, to bronienie się wychodzi inaczej - determinacja rośnie z każdą minutą. bronisz już nie remisu, ale przewagi, zysku. z każdą minutą jesteś bliżej mistrzostwa świata, a ten fakt sprawia że zapominasz o zmęczeniu. pokłady wiary w sukces rosną niepomiernie.

    zapominasz o psychicznym, mentalnym aspekcie sportu.

    twój problem polega na tym,że mówimy o faktach.
    zagrożenia nigdy nie da się uniknąć.
    nigdy.
    nie ma takiej możliwości.
    jak gra Real z Bayernem, to zagrożenia dla jednych i drugich są nonstop obecne.

    oczywiście, można postulować żeby grać tak perfekcyjny mecz, co by rywala w ogole do piłki nie dopuścić. nie dać mu żadnej kontry, żadnego kornera, żadnego rzutu wolnego. tylko, że to utopia. bzdura. nonsens. tak nie da się zagrać nawet z przeciwnikiem z IV ligi.

    przy golach Ramosa mleko nie rozlało się minutę wcześniej.
    mleko rozlało się dokładnie w momencie, w którym Ramos wyprzedził swojego obrońcę i niepilnowany doszedł do strzału w polu karnym.
    obrońca zrobił błąd w kryciu.
    2 razy w przeciągu kilku minut przy dwóch jednakowych sytuacjach.

    to jest clue problemu, konkret.
    na co ty chcesz rzutować te dwie konkretne sytuacje i związki między nimi ? na co ? chcesz Pepowi jeszcxe zarzucić, że w ogole Real piłki dotknął ?

    moje zainteresowanie tym skąd się wziął rzut wolny jest na trzecim planie, bo sam w sobie rzut wolny nie był bezpośrednim zagrożeniem bramki. dopiero błąd obrońcy i akcja Ramosa to zagrożenie wykreowały.

  • wielmozny.pan.przecinek

    @danny
    Rondo wraca po kontuzji, więc nie wiadomo w jakiej jest formie. to raz.

    dwa - Rondo to zawodnik, który potrzebuje dobrze ustawionej gry, żeby w niej się spełniać. Kings na razie mają grupę zawodników, z których każdy ma jedną kluczową wadę - nie umie być pożyteczny bez piłki. a piłka jest tylko jedna. 4 graczy, którzy bez piłki nie mają racji bytu, to przepis na loterię w przyszłym sezonie. Rondo tego nie zmieni, bo nie jest czarodziejem, który zmieni przepisy i każdemu da po jednym spaldingu.

    w obronie Kings też nie są orłami, w sumie jest to zespół bez przyszłości, w obecnym składzie. najpierw powinni wyznaczyć priorytety, potem zatrudnić sensownego trenera który to wszystko poskłada i zaordynuje jakiś gameplan, dopasuje do niego zawodników. to może potrwać 2-3 lata, bo niezbędne będą wymiany.

    Rudy Gay, to gracz który jest jak z tego szmoncesu brodatego.
    Przychodzi Mosze do rabina i narzeka, że w mieszkaniu ma straszną ciasnotę, ledwie idzie oddychać w tym ścisku. rabin mu na to, żeby sobie kupił kozę. Mosze łapie się za głowę : ale jak kupię koze i ją wstawię, to przecież w ogóle już ani kroku nie da się zrobić ! rabin na to spokojnie : kup kozę i o nic nie pytaj. Mosze kupił kozę i po tygodniu przychodzi zrozpaczony, że nie da się tak żyć. na co rabin : a teraz sprzedaj kozę. Mosze sprzedaje. rabin pyta : no i jak teraz ? na co Mosze radośnie : rabi, ileż ja mam teraz miejsca w domu !

    i tak jest z Gayem - Memphis nie mogło ruszzyć z miejsca, póki miało Gaya. sprzedali Gaya i poszli w górę jak torpeda, aż do finału konferencji.

    Raptors z Gayem grzęźli z przeciętności. sprzedali Gaya - zostali jednym z naj zespołów Eastern. to gracz a'la Marbury albo Stackhouse. utalentowany, ale niezdolny do pełnienia roli. a może po prostu bez czegoś, co by jego obecnośc w systemowej grze uzasadniało, ani lock down defender, ani 3 & D ani shooter ani nic konkretnego, ni pies ni wydra.

    Gay to barometr postępów Kings. jak go sprzedadzą, to oznaczać będzie, że coś tam się zaczyna dziać pozyttywnego i ktoś zaczął myśleć o zespole.

    De Marcus Cousins ponoć kłopotliwy jest. tworzenie zespołu mając w jego centrum gościa, który zawsze moze strzelić focha jest dośc trudne. a Kings zdaje się uwazają go za swojego franchise'a.

    Stauskas to rookie. nikt nie wie, co z niego będzie. możliwe, że Jimmer Fredette 2.0. za wcześnie, żeby go w ten miks włączać.

    na razie Kings, to ch... d... i kamieni kupa. talent jest, pomysłu nie ma, a ten cały roster kompletnie nie rokuje jak chodzi o dorysowanie mu jakiegoś gameplan, który nie będzie tylko maskowaniem beznadziei. Rondo to dobry PG, ale PG bez zespołu jest jak kierowca bez samochodu. kierowcę KIngs mają/bedą mieć dobrego, teraz pora na zbudowanie mu porządnego wehikułu, żeby miał czym wodzić.

  • user_formerly_known_as_lukasz

    Lodzia
    Budyń babuni?
    Rly? Znowu? Kreatywny to ty nie jestes :]
    Granie? O tym tez juz było :]
    Drętwy jestes i zaczynasz mnie nudzić. Kiedyś to jeszcze mozna było sie z ciebie pośmiać, ale te twoje zgrane numery zwyczajnie teraz żenują
    Także - na koniec i żeby nie było wątpliwości - LODZIA ;)

  • raul333

    przecinek

    `a co do tego, ze Beckenbauer krytykuje Pepa - owszem, ale jest to krytyka nie taktyki, ale jej wykonania. `

    franz powidzial: Posiadanie piłki nic nie znaczy - powiedział, krytykując trenera Pepa Guardiolę...Przed kilkoma tygodniami przestrzegł Hiszpana, że jeśli nadal będzie wymagał od piłkarzy, aby jak najdłużej utrzymywali się przy piłce, to nikt nie będzie chciał oglądać Bayernu.`

    jesli to nie jest krytyka taktyki tiki taki to ja nie mam pytan.

    ` Real chciał wziąć inicjatywę, ale Bayern pressingiem zupełnie go zastopował. jak zatem można mówić, że ANcelotti od początku chciał się bronić kurczowo na własnym stadionie, `

    nigdy nie napisalem ze carlo od poczatku chcial sie bronic. mysle, ze bylo inaczej, ale pierwsze minuty spowodowaly, ze zmodyfikowal swoja taktyke. tak powinien reagowac trener na wydarzenia na boisku. a nie slepo sie trzymac jednego i dostawac becki. druga polowe real gral inaczej. inne ustalenia w satni na to sa sie dzialo w pierwszej polowie.

    `to właśnie rózni Beckenbauerów od ciebie - oni nie krytykują pomysłu na grę, zgłaszają krytyczne uwagi odnośnie wykonawstwa. to zrozumiałe i racjonalne. twoja "taktyka" kompletnie jest od czapy. `

    juzwyzej napisalem ze pieprzysz pan. casarz skrytykowal klepanie bez konca.

    `moje zainteresowanie tym skąd się wziął rzut wolny jest na trzecim planie, bo sam w sobie rzut wolny nie był bezpośrednim zagrożeniem bramki. dopiero błąd obrońcy i akcja Ramosa to zagrożenie wykreowały. `

    gdyby nie wolny to obronca nie mialby co kreowac.


    btw
    ciekwe jak pep bedzie gral lewym. kazdy wie ze nie lubi klasycnych `9`. w barce eto, ibra musieli pakowac walizy. na razie nim gra, ale jak wyniki nie beda zadawalajce to moze wskoczyc tam goetze. mandzukic spelnial swoja role idealnie jako reerwowy. lewy nie zgodzi sie na takie rozwiazanie. mysle, ze po sezonie wlodarze w szczerej rozmowie zasugerowali peppowi, ze mario musi grac zdecydowanie wiecej. to ich dobro narodowe. to moze byc bardzo trudny rok dla lewgo. ale to jego wybor. byl wlnym strzelcem

  • doogee

    Mając na uwadze wyniki historyczne większości typowań przecinka, w przypadku transferu Rondo do King's zastanowię się poważnie nad postawieniem na ich awans do przyszłorocznych PO :)

  • hedin

    Raul - naprawdę myślisz, że włodarze Bayernu martwią się o 'dobro narodowe' jakim jest Mario? :)

  • the-truth

    To "dobro narodowe" wciaz rozgrzewa sie w katakumbach stadionu Borusii a jak sie pojawia to dalej jest wygwizdywany :))

    "ciekwe jak pep bedzie gral lewym. kazdy wie ze nie lubi klasycnych `9`"
    Powiedzmy sobie szczerze Pep byl marionetka Messiego w Barcelonie i nie potrafil mu sie przeciwstawic bo z gory bylby na straconej pozycji jako lolek bez doswiadczenia w starciu z top grajkiem swiata wartym krocie i stad sie wziely te dziwne przesuniecia Ibrahimovica czy Eto na skrzydla i konflikty.Gdyby Messi chcial grac jako ofensywny pomocnik na srodku to by tam gral i wtedy Guardiola musialby lubic klasyczne 9 cala jego "filozofia" zalezala od widzimisie Messiego.W Bayernie kogos takiego nie ma, teoretycznie moglby tak grac Robben ale to jest jednak born winger, Muller byl gwalcony w CL nie tylko przez Pepe ale i przez obrone MU nie daje odpowiedniej jakosci na tej pozycji, Goetze tak samo to nie przypadek ze ladowal na lawce zarowno w klubie jak i reprze.Mandzukic nie mial tak dobrej techniki, zmyslu do gry kombinacyjnej i podan jak Lewy. Wiec znacznie mniej konfliktowy Lewandowski jest dla niego darem niebios a niemieckie chlopaki moga tylko go podgladac na treningu i sie uczyc.Problemem Bayernu raczej nie bedzie atak a glownie obrona od ktorej Guardiola oczywiscie specem nie jest co pokazal dobitnie chocby przeciw Realowi. I na dzis a moze nawet do konca tygodnia taki Bayern stanowi latwa pozywke nie tylko dla Realu ale i chocby Chelsea.

  • raul333

    hedin
    `Raul - naprawdę myślisz, że włodarze Bayernu martwią się o 'dobro narodowe' jakim jest Mario? `

    tak mysle, ze niemcy nie po to wydali prawie 40 baniek za mloda niemiecka gwiazde, zeby ta siedziala na lawie. w niemczech obcokrajowiec musi byc dwa razy lepszy, zeby grac. oni tam licza kazde euro.

    truth

    `To "dobro narodowe" wciaz rozgrzewa sie w katakumbach stadionu Borusii a jak sie pojawia to dalej jest wygwizdywany :)) `

    i tak bedzie na stadionie borussi do konca jego dni na boisku. ale to nie zmienia faktu, ze jest to ich aktualnie najwieksza nadzieja na swiatowa gwiazde.

    jestem w stanie sie nawet zgodzic co do peppa i jego 9, ale mysle, ze w przypadku niepowodzen to wlasnie lewy zostanie ofiara.

    `Problemem Bayernu raczej nie bedzie atak a glownie obrona od ktorej Guardiola oczywiscie specem nie jest co pokazal dobitnie chocby przeciw Realowi. I na dzis a moze nawet do konca tygodnia taki Bayern stanowi latwa pozywke nie tylko dla Realu ale i chocby Chelsea. `

    wedlug przecinka ten broblem w bayernie w ogole nie istnieje. jakas kosmetyka w sprawach indywidualnego krycia podczas stalych fragmentow i sa mistrzami defensywy. pep juz zawojowal lahmem w srodku. teraz ma pomysly, zeby tam poslac alabe. chyta sie juz jak tanacy brzytwy.

  • the-truth

    Najwiekszym talentem w Niemczech pozostaje Reus, maja tez Schurrle czy Draxlera ktorzy maja zblizony potencjal do Goetze, jak nie wiekszy.

    Jak Lewandowski stanie sie ofiara to wiecej i tak moze stracic Guardiola, ktory sobie dopisze kolejnego srodkowego napastnika ktorego nie potrafil wykorzystac.

    Przecienki przez pol dekady niemal codziennie przypominal, ze James nie ma jaj by zdobyc pierscien jako lider, Ronaldo to dopychacz a'la Inzaghi a Robercik nigdy nie trafi do Bayernu bo nie ma umiejetnosci i jest produktem Kloppa.Jego wypocin nie mozna traktowac inaczej jak w kategorii kabaretowych skeczy.Feralna taktyke Pepa widzial kazdy lacznie z Franzem, kapitanem druzyny i przede wszystkim samym Guardiola ktory w przerwie drugiego meczu wpuscil Martineza.Niealeznie jak celne beda twoje argumenty troll przyjdzie jutro miedzy 10-17 i zrobi loda najpierw sobie a pozniej Guardioli, ewentualnie odwrotnie :)

  • ex-em

    A tymczasem Rose zagral jeden meczyk i juz ma 2 dni przerwy przez bolace kolana
    Zle to wrozy bullsom

  • raul333

    to ze przecinek miesza sie w swoich zeznaniach to zdarzylem zauwazyc, ale wy go znacie lepiej. nie przypuszczalem, ze jest z nim az tak zle.
    ps to stad sie wziela ksywka lodzia :].

  • hedin

    Raul - ja tam dalej uważam, że czasy promowania własnych krajanów już dawno mineły, obecnie liczy się wynik (a co za tym idzie kasa). Jeśli Goetze będzie dalej grał przeciętnie to nikt nie będzie miał skrupułów znowu posadzić go na ławce (tak jak zrobił Loew na MŚ).

    Co do przecinka to przyzwyczaj się do jego mataczenia, zmieniania zeznań, nieprzyznawania się do błędu itd. Jego analizy są zawsze trafne, czasami tylko zespoły/zawodnicy nie dostosowują do nich.

  • wielmozny.pan.przecinek

    "lodzia" ?

    1. "300 zł na bilet, to dla mnie żaden wydatek. podaj adres, to przyjadę"
    2. podaję adres : BIERUTÓW, STACJA PKP [W DOWOLNYM USTALONYM TERMINIE]

    żeby powiedzieć 'b", czyli przyjechać i się skonfrontować musiałbyś być mężczyzną. a jesteś tylko wirtualnym zerem, jakich w sieci miliony, gęba w nieprzebranym tłumie, nic poza tym. takie NIC na dwóch łapach. rzuć 3 znerwicowane emociki, idź się wysraj i zmów zdrowaśkę, żeby nie opuściła cie wiara w to, że pyskując w sieci jesteś odważny.

  • wielmozny.pan.przecinek

    @raul333
    gdyby powiedział "posiadanie piłki jest błędnym pomysłem na grę" - wtedy by to była krytyka taktyki. natomiast, jeśli mówi, że samo posiadanie piłki nie prowadzi do sukcesu, bo musi być poparte efektywnością akcji - wtedy odnosi się do egzekucji założeń taktycznych.

    tak naprawdę, jest to róznica bardzo płynna. wystarczy gol w te czy we wte, żeby radykalnie zmieniały się opinie o taktyce, częstokroć bez zmiany obrazu gry. w tym przypadku, ktoś naskakuje na taktykę Pepa, a nie widzi od czego zaczął się problem, czyli od zatrzymania podstawy ataku Bayernu, czyli dwójki skrzydłowych. jeśli założenie obejmuje sytuację, w której Robben i Ribery albo Robben lub Ribery wygrywają indywidualne pojedynki i tworzą przewagę, co jest kluczem do ofensywnej strategii, a potem to założenie pada, bo obaj nie mogą spełnić swoich ról - zaczyna się kłopot. mówiąc krótko : lepiej jednak czytać albo samemu próbować tworzyć szersze analizy, zamiast słuchać jednozdaniowych komentarzy oficjeli.

    "...to nikt nie bedzie chcial ogladac"
    oglądalnośc, to nie jest argument sportowy, ale komercyjny. władze Bayernu doskonale wiedziały jaki styl gry preferuje Guardiola, nie kupowały kota w worku. na tym poziomie nie wydaje się kilkunastu mln E rocznie na pensję dla gościa, o którym wie się tylko, że kiedyś coś wygrał. Guardiola z pewnością odbył szereg rozmów z kierownictwem Bayernu, przedstawił swoje plany dot. drużyny i swoje pomysły na grę i nie tylko. jesli go zatrudnili, to nie powinni być zaskoczeni sposobem w jaki gra Bayern.

    sądze, że uwagi krytyczne puszczane do mediów są kontrolowane i swiadomie wypuszczane jako element strategii medialnej klubu, w skład której wchodzi również krytyka, dzięki której kibice i dziennikarze nie mają poczucia, że kierownictwo i oficjele są zakładnikami trenera i nie mają nic do powiedzenia.

    rozumiem, że "[trener nie powinien] slepo trzymac sie jednego i dostawac becki" odnosi się do Guardioli, tak ?

    twoja szarża jest o tyle niepoważna, że zapominasz, iż to Pep zmusił Real do zmiany taktyki, a nie Real Pepa. skoro Bayern wygrał walkę w środku pola i przejął inicjatywę, to znaczy że to Real musiał modyfikować pierwotne założenia, a nie Bayern i Guardiola.

    a jak mówię : kontra zawsze może się zdarzyć. zwłaszcza kontra perfekcyjna.

    Beckenbauer ani jednym słowem nie skrytykował posiadania piłki. powiedział, że posiadanie piłki nic nie znaczy, jesli nie przynosi goli. i słusznie. ale nie powiedział, żeby oddać piłkę Realowi, bo wtedy będzie łatwiej grać. to byłby nonsens, a od nonsensów to nie on, a ty jesteś specjalistą.

    gdyby Kowalski podał lewą noga, a nie prawą, to Nowak przyjąłby na klatę, a nie na zewnętrzną częśc stopy i wtedy Wiśniewski nie mógłby dostać podania, po którym zacentrował na głowę Malinowskiego, po czym padł gol.

    możemy się tak cofać sekunda po sekundzie i okaże się, że tego rzutu wolnego nie byłoby bez około 5 tys mikrozdarzeń z pierwszych 20 minut, a zatem decydujące jest zdarzenie nr 1, bo ono uruchomiło łańcuch kolejnych, które doprowadziły do tego wolnego. słowem - zatraciłeś zdrowy rozsądek.

  • wielmozny.pan.przecinek

    @raul333
    nawet Ibrahimovic u Guardioli miał trudności z adaptacją do jego stylu. możliwe, że po porażce z Realem Pep przekona się do zmian, a możliwe że Lewandowski spróbuje coś w swojej grze udoskonalić, tak żeby pasować do koncepcji trenera. albo się rozstaną.
    niewykluczone, że Lewandowski w trakcie sezonu wyląduje na ławce jako joker, wprowadzany w odpowiednich momentach do gry. jak celnie zauwazyłeś, Bayern jest bogaty w utalentowanych grajków i taki Goetze, może także Rode, bedą domagać się minut, a media naciskać, by Pep postawił na nich. najciekawsze zaś, że obaj oni mogą pasowac do stylu lepiej niż Lewandowski. ale to dywagacje swobodne, na razie Lewandowski jest wydarzeniem w Monachium i wszyscy chcą zobaczyć go w grze, więc z pewnością w pierwszych miesiącach będzie miał kredyt zaufania, zwłaszcza że w Bundeslidze Bayern niespecjalnie ma się z kim ścigać, wielkiej presji nie ma, nikt nie oczekuje jeszcze szybszego niż rok temu zdobycia mistrzostwa. celem jest LM, a więc sezon dla Bayernu zacznie się na wiosnę.

  • wielmozny.pan.przecinek

    @hedin
    jasne, co roku celnie typuję 4 naj drużyny sezonu, mistrza, a busty rozpoznaję już wtedy, kiedy inni robią z nich zespoły mistrzowskie. także - powodzenia życzę.

    napisz coś o Kings, przeciwko temu co ja napisałem. wtedy będziesz sensownym krytykiem, a nie pierdołą rzewnym.

  • user_formerly_known_as_lukasz

    Lodzia
    Jak jestes taka dzielna to czemu sama nie przyjedziesz tylko sie plujesz przez neta? Sama jestes anonimowa ku rwa pyskujaca a zgrywasz sie na dzielnego wojaka.
    Nie masz na bilet = nie przyjedziesz = akceptujesz lodzie = żyjesz z tym.
    Nic co jestes w stanie napisać nie jest w stanie mnie obrazić, jedynie moze mnie zenowac.

    :D

  • wielmozny.pan.przecinek

    @raul333
    a jaki kłopot z obroną miał Bayern w ub sezonie ?
    w 1/8 i 1/4 LM przeciw angielskim teamom [Arsenal, UNited] Bayern stracił 3 gole w 4 meczach. lepiej wypadła chyba tylko obrona Atletico Madryt.

    wszystko zatem, co możesz krytycznego powiedzieć o defensywie Bayernu, to te tragiczne kilka minut w rewanżu z Realem, kiedy dwukrotnie w bliźniaczych sytuacjach spóźnił krycie obrońca odpowiadający za Sergio Ramosa.

    owszem, drugi mecz Bayern przegrał 0-4, ale tak jak w NBA nikt nie zajmuje się garbage time, tak samo i w futbolu zajmowanie się tym, co się stało po de facto rozstrzygających bramkach, jest primo - zbyteczne, secundo - nieracjonalne.

    nie wiesz chyba, że Alaba zaczynał w pomocy. na boczną obronę został delegowany później. zatem, Pep chce go przywrócić na jego naturalną pozycję boiskowa, na której Alaba będzie większym zagrożeniem dla rywala. ma świetną motorykę, strzał, jest dobrze wyszkolony, jeśli Guardiola przeprowadzi tę zmianę, jesli warunki na to pozwolą - Bayern na pewno na tym zyska.

    a Lahm w środku przyczynił się do ekspresowego wygrania B-ligi, jakoś wtedy nie krytykowałeś tego tego ruchu taktycznego. i w ogole, nie wiadomo jakie masz problemy z takim umiejscowieniem Lahma. źle gra ? Bayern na tym traci ? jakie zagrożenia dla Bayernu powstało z tego powodu ? bo nikt takowego nie widzi, poza tobą, a ty niby widzisz, ale zazdrośnie strzeżesz swojej z pewnością błyskotliwej analizy [lol].

  • wielmozny.pan.przecinek

    @ex em
    to naturalna kolej rzeczy dla zawodnika wracającego po, de facto, 2 sezonach przerwy. nawet cięzkie treningi nie są w stanie odtworzyć stresu meczowego i na początku po prostu trzeba co pewien czas zwolnić i odpocząć, bo ciało daje znać kiedy przystopować na moment. z czasem organizm przyzwyczaja się do zwiększanych stopniowo obciązeń.

    Bulls przez pierwsze 50 meczów też raczej nie będą, a już na pewno nie powinni, zbytnio szastać zdrowiem Rose'a. to ma/musi być powrót bardzo kontrolowany. inna rzecz, że w NBA dośc wcześnie pojawiają się chroniczne dolegliwości, które po prostu nie ustępują w czasie aktywnej kariery. tego dźgają plecy, tamten po meczu siedzi z kolanami obłożonymi lodem, innemu łokieć się buntuje - to naturalne. Rose może mieć stałe problemy z kolanami już do końca, ale na tyle drobne, choć dokuczliwe, że wcale nie przeszkodzi mu w rozegraniu jeszcze 10 dobrych sezonów.

  • hedin

    hehe chwalisz się tą czwórką a o 'washington nigdy w zyciu' czy 'houston w 6' jakoś nie wspominasz :) z kings nie będę polemizował, nie znam się aż tak na nba, nie boję sie tego przyznać.
    Co do piłki to po stwierdzeniach, że za walkę o górną piłkę nie dostaje się żółtej kartki, ronaldo to dopychacz, a arsenal będzie walczył o mistrzostwo (niestety nie dopasował się do analizy) to stwierdzam, że szkoda z tobą rozmawiać bo nie masz pojęcia o piłce.

  • raul333

    przecinek

    `gdyby Kowalski podał lewą noga, a nie prawą, to Nowak przyjąłby na klatę, a nie na zewnętrzną częśc stopy i wtedy Wiśniewski nie mógłby dostać podania, po którym zacentrował na głowę Malinowskiego, po czym padł gol.

    możemy się tak cofać sekunda po sekundzie i okaże się, że tego rzutu wolnego nie byłoby bez około 5 tys mikrozdarzeń z pierwszych 20 minut, a zatem decydujące jest zdarzenie nr 1, bo ono uruchomiło łańcuch kolejnych, które doprowadziły do tego wolnego. słowem - zatraciłeś zdrowy rozsądek.
    `

    sekunda po sekundzie to nie, ale zdarzenie po zdarzeniu juz tak. potwierdzenie jakim jestes ignorantem w sprawach pilki: eurosport.onet.pl/pilka-nozna/polacy-za-granica/robert-lewandowski-mecz-z-borussia-nie-byl-latwy-zrzucilem-ciezar/792s3

    `Obserwuje na treningu i podczas meczów. Potem podchodzi i mówi: Robert, to mogłeś zrobić lepiej. W tej sytuacji mogłeś się inaczej ustawić. Poprawia szczegóły,`

    to sa te szczegoly, ktore ty masz gdziesz, ale nie pep.

    `Chodzi przede wszystkim, aby doprowadzić mnie do perfekcji w ustawianiu się na boisku oraz poruszaniu z i bez piłki. Aby funkcjonować bez zarzutu w jego taktyce. Niuanse, które trudno wytłumaczyć. Których często nie widać w przebiegu akcji. Mogę powiedzieć z pełną odpowiedzialnością`

    detale z ktrych ty drwisz dla pepa sa najwazniejsze. oczywiscie ty widzisz juz tylko i wylacznie koniec lancuszka, dlatego jestes tylko wirtualnym szczekaczem.

    `Guardiola jest perfekcjonistą. Do bólu zwraca uwagę na wszelkie detale. W jego pracy nie ma miejsca na fuszerkę czy nawet najmniejsze niedopatrzenia.`

    za to ty przecienek jestes amatorem. moze czas w koncu zebys zdal sobie sprawe z tego, ze o pilce nie masz pojecia. z tego co tu pisza inni bywalcy o koszu tez malo wiesz.
    to co ty nazywasz utopia, pep i lewy dazeniem do doskonalosci.

    `a jaki kłopot z obroną miał Bayern w ub sezonie ?
    w 1/8 i 1/4 LM przeciw angielskim teamom [Arsenal, UNited] Bayern stracił 3 gole w 4 meczach. lepiej wypadła chyba tylko obrona Atletico Madryt.

    wszystko zatem, co możesz krytycznego powiedzieć o defensywie Bayernu, to te tragiczne kilka minut w rewanżu z Realem, `

    sam pisales, ze sezon sie malo liczy, a licza sie 3,4 najwazniejsze mecze na wiosne. no to wlasnie w tych najwazniejszych meczach pokazali bayernowi, ze obrone ma slaba.

    ` i w ogole, nie wiadomo jakie masz problemy z takim umiejscowieniem Lahma. źle gra ? Bayern na tym traci ? jakie zagrożenia dla Bayernu powstało z tego powodu ? bo nikt takowego nie widzi, poza tobą, a ty niby widzisz, ale zazdrośnie strzeżesz swojej z pewnością błyskotliwej analizy`

    lahm jest bardziej produktywny na boku obrony, wiecej daje druzynie wchodzac ze skrzydla, o czym swiadczy jego liczba asyst. powtorze jeszcze raz. taki sam manewr chcial zrobic loew i szybko sie z tego wycofal. lahm jest najbardziej produktywny jako boczny obronca. pep ma swoja wizje gry i probuje z lahma zrobic kogos kim nie jest.
    good luck


  • wielmozny.pan.przecinek

    "lodzia" ?

    1. "300 zł na bilet to dla mnie żaden wydatek. podaj adres to przyjadę"
    2. podaję adres : BIERUTÓW, STACJA PKP [W DOWOLNYM USTALONYM TERMINIE]

    powiedziałeś "a", powiedz "b" - było "mam kasę, przyjadę, podaj adres", to na co jeszcze czekasz ? adres masz. zmiękła rurka ? no pewnie, zawsze ci mięknie, kiedy z wirtualu rzecz przenosi się do realu - przegrany dług w wirtualu, a oddanie żywej gotówki, to róznica. "lodziowanie" w sieci, a "lodziowanie" w realu - jeszcze większa, bo w realu można po ryju za to dostać. widze, że dotarło do ciebie na czym polega prawdziwe życie, a na czym wirtualne pierdzenie.

  • wielmozny.pan.przecinek

    @hedin
    po serii sprawdziłem typowanie na ESPN : na 19 ekspertów 18 stawiało na Bulls over Wizards. sensacje się zdarzają.

    na Houston "w 6" nie stawiałem, napisałem, że Rockets są nieznacznym faworytem w serii vs Blazers, ale cała ta seria służy tylko wyłonieniu drużyny, którą zaduszą w WCSf Spurs. i tak było. a że Blazers wygrali... cóż, potwierdziło to dobitnie moją opinię, że Rockets są jeszcze mniej warci niż sam to oceniałem, a oceniałem ich surowo. Blazers też nie ceniłem zbytnio, ale z innych względów.

    za jakieś celowe pierd...cia łokciem w wyskoku - oczywiście, że dostaje się kartki. ale ja mówiłem o WALCE o piłkę, kiedy dwóch gostków skacze do główki i interesuje ich piłka. za wślizg w takiej walce można łatwo dostać kartkę - wystarczy nie trafić w balon. w wyskoku - już jest inaczej. porównaj choćby te dwie okoliczności, a dojdziesz do wniosku, że istotnie kartki za faule w walce o górną piłkę są nader wyjątkową sytuacją.

    większość goli jakie strzela Ronaldo, to bramki z dogodnych pozycji w polu karnym : sam na sam z 10 m, albo na pustą bramkę, albo z karnego. nie mówię, że to tak proste, że ty albo ja też byśmy trafiali. ale my nie jesteśmy zawodowymi piłkarzami. dla zawodowca jest to jednak, jak sądzę, rzecz daleko łatwiejsza niż gros innych elementów rzemiosła. nie uważam, żeby to uwłaczało Ronaldo czy obniżało jego status. takie są po prostu fakty.

    a wszedłem w ogóle na ten wątek, po tym jak jeden z userów napisał, że "ilośc strzelonych goli decyduje o wartości Ronaldo" - jesli tak, to te liczne dopychy : jak o nim świadczą ? że to dopychacz. nie chce wyjśc inaczej.

    Arsenal w formie z pierwszych tygodni rozgrywek PL wyglądał jak zespół, który "będzie walczył o mistrzostwo" - moja ocena dotyczyła prezencji Arsenalu i prognozy NA PODSTAWIE TEJ PREZENCJI.

    słusznie, nie rozmawiaj ze mną, najlepiej w ogole, bo nie potrafisz zrozumieć sensu moich wypowiedzi, więc odnosisz się nie do ich uzasadnienia, a do tego, co ci wyszło z głuchego telefonu, który jednoosobowo tworzysz.

  • user_formerly_known_as_lukasz

    Lodzia
    Ale bezsilność hehehe

  • wielmozny.pan.przecinek

    @raul333
    że niby co ? mówiłem coś o "zrzucaniu ciężaru" przez Lewandowskiego ? jesli wyskakujesz z opinią, że jestem "ignorantem", to najpierw zbuduj podstawę tej opinii, bo sam epitet spływa po mnie jak woda po ścianie.

    "detale w ktorych ty drwisz"
    tak bardzo "drwię", ze w jednym z postów napisałem o kluczowym znaczeniu detali, takich jak właśnie sekunda spóźnienia w starcie do piłki przy rzucie wolnym, co kosztowało Bayern dwumecz z Realem. cały czas detalizuję swoje analizy, rozbieram włos na czworo, i widzę że to ty dążysz do znoszenia tej fragmentaryzacji gry i przechodzenia na jakieś łatwe grubą krechą pisane siermiężne stwierdzenia.

    znów przekręcasz nick ?
    po co przepraszałeś za poprzednie przekręcenia, skoro robisz to i teraz, a zatem potwierdzasz tylko to, że przepraszałeś nieszczerze, bo przekręcałeś świadomie ?
    czytelnicy doskonale już widzą, ze jesteś chłopcem w krótkich majtkach, który wszedł do dyskusji z dorosłym mężczyzną. widać tę róznicę, zarówno w poziomie argumentacji jak i własnie w tym szermowaniu epitetami i szczenięcej satysfakcji czerpanej z przekręcania czyjegoś nicka.

    widzę tylko to, że Lewandowski potwierdza to, co o Guardioli od dawna wiadomo - że jest to doskonały trener, gośc żyjący futbolem, niestrudzony innowator i niemalże fanatyk ciągłej pogoni za ideałem.

    co nazwałem "utopią" ? zacznij się posługiwać cytatami i naucz się do nich odnosić.

    opinia hejterów mnie nie obchodzi. jeszcze by tego brakowało, żeby KObe Bryant, ja czy LeBron James mieli się przejmować opiniami tępych zawistników. z racjonalnymi polemistami chętnie dyskutuję, hejterstwo może mnie pocałować w d...

    przede wszystkim - sam nie zdefiniowałeś co znaczy "słaba obrona Bayernu".
    po drugie - fatalna kuriozalna sekwencja back2back indywidualnych błędów to nie świadectwo "słabości obrony", a po prostu koszmarnego braku koncentracji jednego zawodnika. obrona jako formacja, spisywała się nieźle. obrona zespołowa - jeszcze lepiej. utrata decydujących goli była konsekwencją błedów jednego zawodnika.

    Lahm przez gros sezonu grał w środku pomocy, więc na jakiej podstawie twierdzisz,ze jest "bardziej produktywny na bocznej obronie" ?

    nie porównuj Bayernu z rep. Niemiec. to są dwie rózne struktury. Lahm w środku pola spisywał się doskonale, Bayern w takim ustawieniu zdobył najszybsze w historii mistrzostwo Niemiec, przeszedł LM, zepchnął do defensywy Real Madryt w dwumeczu LM.

    wszystko oceniasz przez pryzmat tej porażki z Realem. skoro przegrali, to znaczy że wszystko było do d..y. to prymitywne postrzeganie rzeczy. nie dostrzegasz powodów tej porażki, nie umiesz zdiagnozować jej przyczyn, i z tego powodu nie potrafisz należycie ocenić sytuacji i przepisać recept na poprawę stanu zdrowia pacjenta. dr House z ciebie żaden.

    to nie ustawienie Lahma było przyczyną porażki z Realem. zapominasz też że jest to zawodnik 31 letni. nawet taki as jak Paolo Maldini w pewnym momencie przeszedł na środek obrony, bo doszedł do wniosku, że jest już nie dośc szybki na uganianie się za coraz młodszymi skrzydłowymi. podobnie było z Fabiem Cannavarem. Lahm jest w idealnym momencie, by zmienić pozycję na taką, która ukryje jego deficyty. i Guardiola to dostrzega. w dodatku, jak sam mówi, odkrył że Lahm to człowiek wysoce bystry i pojętny, przez co jego gra w środku pola daje zespołowi wiele nieoczekiwanych wcześniej korzyści.



  • wielmozny.pan.przecinek

    Kevin Durant w przededniu podpisania umowy za 265 mln dolków.
    a ileż to się US Team staff nagimnastykował, żeby jego rezygnację z MŚ uzasadnić względami zdrowotnymi, czytaj : przemęczeniem i dac mu dyspensę z powodu jego wcześniejszej lojalności i wzruszającej dyspozycyjności.
    money talks.
    Ameryka w pigłuce : na facjacie patriotyczne hasła i rąsia na serduszku podczas hymnu plus "JUesej ! Juesej !"w chwilach dziecinnych uniesień, a za plecami księgowy liczy czy to się opłaci.
    połamane odnóże Paula George'a zbierze większe żniwo, poczekajmy tylko na kolejne kompletowanie składów USA na następne imprezy międzynarodowe.

  • hedin

    @, - "po serii sprawdziłem typowanie na ESPN : na 19 ekspertów 18 stawiało na Bulls over Wizards. sensacje się zdarzają. " - czyżbyś w ten zawoalowany sposób przyznał się do błędu? :)


    'Rockets są więc faworytem. na 7 mecz raczej nie ma co czekać.' vs 'na Houston "w 6" nie stawiałem, napisałem, że Rockets są nieznacznym faworytem w serii vs Blazers' - jak to nie jest stawianie na Rockets to ja już nie wiem :)

  • anonimanonimowy

    Ja wiem, Przecienki to trol.

  • raul333

    przecinek

    nie chce mi sie juz pisac, bo sensu w tym nie widze. inni tez maja dosyc. arsenal mial walczyc o mistrzostwo. dobrze typowales tylko wenger zle przygotowal zespol, tylko na pare tygodni. nie twoja wina ze chlop spieprzyl robote.

    `nie dostrzegasz powodów tej porażki, nie umiesz zdiagnozować jej przyczyn, i z tego powodu nie potrafisz należycie ocenić sytuacji i przepisać recept na poprawę stanu zdrowia pacjenta. dr House z ciebie żaden. `

    `tak bardzo "drwię", ze w jednym z postów napisałem o kluczowym znaczeniu detali, takich jak właśnie sekunda spóźnienia w starcie do piłki przy rzucie wolnym, co kosztowało Bayern dwumecz z Realem.`

    sekundowe spoznienie przy starcie kosztowalo bayern porazke. oto bajeczna diagnoza dr hausa supergiganta :]. sam juz nie wiem czy smiac sie czy plakac. jakby to pisal zwykly janusz to bym to zrozumial, ale ty? w nic juz nie mozna wierzyc ;)

    `nawet taki as jak Paolo Maldini w pewnym momencie przeszedł na środek obrony, bo doszedł do wniosku, że jest już nie dośc szybki na uganianie się za coraz młodszymi skrzydłowymi. podobnie było z Fabiem Cannavarem.`

    nie wiem czy wiesz, ale lahm nie przeszedl na srodek obrony, tylko srodek pomocy, gdzie trzeba sie uganiac rownie duzo co na boku obrony. takze kula w plot.

    `Lahm w środku pola spisywał się doskonale, Bayern w takim ustawieniu zdobył najszybsze w historii mistrzostwo Niemiec, przeszedł LM, zepchnął do defensywy Real Madryt w dwumeczu LM. `

    nie z tego powodu zdobyli bundeslige, tylko z powodu slabego poziomu, a raczej oslabianej co sezon borussi. a lm z lahmem na boku to zdobyli rok wczesniej

  • wielmozny.pan.przecinek

    "lodzia" ?

    1. "300 zł na bilet to dla mnie żaden wydatek. podaj adres, to przyjadę"
    2. podaję adres : BIERUTÓW, STACJA PKP [W DOWOLNYM USTALONYM TERMINIE]

    niby masz na bilet, adres podany, a dalej srasz w gacie - i to jest właśnie BEZSILNOŚĆ. jesteś bezsilny wobec własnego tchórzostwa.

  • wielmozny.pan.przecinek

    @hedin
    lol...

    jedno dotyczy faworyta. drugie liczby meczów w serii. nigdzie nie jest napisane, że ja na kogoś "stawiam". jeśli na coś stawiałem, to na to, że jest to seria kompletnie bez znaczenia, bo zwycięzca i tak będzie miał jedno przeznaczenie - zostać zdmuchniętym przez Spurs.

    jakbyś się przyjrzał moim typowaniom, to byś dostrzegł, że typowałem tzw. ćwiartki. ćwiartkę Pacers, Spurs, Heat i Thunder. dowodziłem, że te właśnie 4 zespołu wyjdą z nich zwycięsko i zmierzą się ze sobą w finałach koonferencji. to był główny sens i cel tego typowania. i to się sprawdziło co do joty, mimo że wg was Miami miało przegrać z Nets, Spurs z Rockets, Pacers mieli się sami zakopać w ziemi, a Thunder oberwać od Clippersów. jak zwykle, wąchaliście spaliny po mistrzowskim przejeździe legendy :]

  • hedin

    @, - tłumacz się tłumacz ;)

  • wielmozny.pan.przecinek

    @raul333
    oceniałem pierwszy miesiąc rozgrywek i napisałem, że Arsenal zaprezentował się jako zespół zdolny walczyć o mistrzostwo. ocena ZA 1 miesiąc, jarzysz ?

    mam wrażenie, że całe to forum stało się jakimś klonem forów dotyczących filmów jakiegoś mistrza kina - stado nerdów z lupą przy oku szuka "pomyłek geniusza", zamiast zajmować się filmami. a jak już kompletnie nic nie da się znaleźć, to te "pomyłki" sami tworzą, żeby mieli czym cieszyć w swoim błahym życiu.

    opisałem ci bardzo dokładnie przyczyny porażki Bayernu : zatrzymanie kluczowych dla systemu skrzydłowych przez bocznych obrońców Realu, niedostatek improwizacyjnej kreatywności, niedostateczny dynamizm ataków itd.

    natomiast bezpośrednio zdecydowały te właśnie detale : rozstrzygające dla dwumeczu bramki padły po tym samym powielonym błędzie, właśnie po spóźnieniu w kryciu podczas stałego fragmentu gry.

    przyjrzyj się własnym reakcjom na moje argumenty : "nie do wiary", "no co ty piszesz", "jak tak można sądzić"... a gdzie twoje kontrargumenty ? gdzie próba choćby polemiki z moimi argumentami ? nie ma tego. sam poddajesz tę partię, ale nie umiesz powiedzieć wprost, że nie znajdujesz przeciwnych moim uzasadnień.

    Lahm jest zbyt niski, aby grać na środku obrony.
    chodzi o przesunięcie się do środka, gdzie mniej istotna jest motoryka, a zdecydowanie bardziej ustawienie, zdolnośc przewidywania ruchów przeciwnika, bieganie w ordynku, zamiast pojedynków 1 na 1 na wysokości pola karnego.
    zatem - chodzi o przejście od zadań opartych na motoryce do zadań które promują zdecydowanie bardziej inteligencję i doświadczenie oraz technikę.

    kiedy zdobywali LM z Lahmem na boku, Lahm nie musiał grać przeciwko Cristiano Ronaldo, Angelowi Di Marii czy Garethowi Bale'owi, czołówce najszybszych dryblerów-sprinterów w piłce światowej.

  • wielmozny.pan.przecinek

    @hedin
    szukaj dziurek w całym, szukaj, jak dziurki nie masz w realu, to dziurki w moich postach musisz poszukać. ksiązkowy przykład sublimacji popędu.

  • hedin

    @, - 'szukaj dziurek w całym, szukaj, jak dziurki nie masz w realu, to dziurki w moich postach musisz poszukać. ksiązkowy przykład sublimacji popędu' - robi się coraz zabawniej ;)

  • the-truth

    LOdzia pisala, ze w zaleznosci jak predko Rockets uporaja sie z PTB to bedzie myslal nad ich szansami z PAST PRIME SAS, slowem lodzia myslala o niedzieli a w sobote jej piczke ucieli :))) Po czasie wszystkie wersje brzmia inaczej, a prawdziwym przebojem jest to ze lodzia przez pol dekady pisala o Jamesie IF, ktorego nigdy nie bylo widac :)))

  • user_formerly_known_as_lukasz

    52% Indiana

    Hehehe

    Lodzia kogo ty chcesz oszukać :D

  • raul333

    przecinek

    `@raul333
    oceniałem pierwszy miesiąc rozgrywek i napisałem, że Arsenal zaprezentował się jako zespół zdolny walczyć o mistrzostwo. ocena ZA 1 miesiąc, jarzysz ? `

    to ty oceniles zespol po 4 czy 5 meczach, ze bedzie sie bil o mistrza a mi zarzucasz, ze ja po jednym wpierdolu bayernu i braku transferow wysnulem wnioski, ze bayern bedzie slabszy niz rok temu? niech cie ch... strzeli dwulicofcu. ja nie napisalem, ze bayern nie zdobedzie mistrza itp tylko ze bedzie gral slabiej. a ty sie tu z tego powodu fafluniles. masz rozne standarty. wobec siebie i innych, a to cie dyskwalifikuje jako partnera do dyskusji.

    cala sztuka polega na tym, zeby przewidziec jak druzyna bedzie reagowala na obciazenia sezonem, o jakim potencjale ma zawodnikow, jaka lawke. wtedy sie bawic w typera. a nie jak sie dalo dupy to `wtedy sie zaprezentowal jako zespol zdolny walczyc o mistrzostwo`.

    `
    opisałem ci bardzo dokładnie przyczyny porażki Bayernu : zatrzymanie kluczowych dla systemu skrzydłowych przez bocznych obrońców Realu, niedostatek improwizacyjnej kreatywności, niedostateczny dynamizm ataków itd.

    natomiast bezpośrednio zdecydowały te właśnie detale : rozstrzygające dla dwumeczu bramki padły po tym samym powielonym błędzie, właśnie po spóźnieniu w kryciu podczas stałego fragmentu gry. `

    wyslil to do pepa. mysle, ze wezmie cie do swjego sztabu szkoleniowego. takie pierdy to zwykly jakusz widzial w tv. nie trzeba byc do tego `geniuszem`. pep jak widzial, ze jego skrzydlowi daja dupy to mogl ich zmieniac, albo probowac grac wiecej srodkiem a nie przez 180 minut stosowac dobra taktyke, ktora przyniosla 0:5. gra bayernu przy 0:0 czy 0:3 nie roznila sie niczym. carlo od razu modyfikowal i tryumfowal.

  • wielmozny.pan.przecinek

    @hedin
    przeceniasz siebie.
    nie jesteś zabawny, jesteś tylko śmieszny.

  • wielmozny.pan.przecinek

    "lodzia" ?

    1 "300 zł na bilet to dla mnie żaden wydatek. podaj adres, to przyjadę"
    2. podaję adres : BIERUTÓW, STACJA PKP [W DOWOLNYM USTALONYM TERMINIE]

    z własnym tchórzostwem nie wygrasz. choćbyś nawet milion razy "lodziował" będzie to tylko dowód na brak jaj.

  • wielmozny.pan.przecinek

    @raul333
    "dwulicofcu", "standarty" - jak widać wykształcenia należytego nie odebrałeś w swoim życiu. wysłowić się nie potrafisz, a polemizować chcesz ze mną ?

    oceniłem Arsenal NIE "PO ! 4-5 meczach".
    oceniłem Arsenal ZA ! pierwsze 4-5 meczów.
    taka "drobna" [lol] róznica.

    "cala sztuka polega na tym zeby przewidziec"
    ja nie bawię się we wrózkę, ja korzystam z dostępnych danych.
    lada chwila, a będziesz żądał od lekarzy, żeby zamiast leczyć choroby - zaczęli je przewidywać. może z fusów kawianych ? a może zatrudnić Cygankę na etacie w każym ośrodku zdrowia ?

    zapewne Pep obejrzał te mecze jakieś 100 razy, więc wnioski wyciągnął.

    oczywiście, można zakładać, że skoro najlepsi skrzydłowi nie poradzili sobie w pojedynkach, to słabsi skrzydłowi poradzą sobie lepiej, ale jest to założenie taktyczne godne... wyłącznie ciebie, czyli kompletnie nielogiczne.

    "takie pierdy to zwykly jakusz widzial w tv"
    a ty nie widziałeś, więc nawet "zwyklym jakuszem" nie jesteś, wedle własnych słów.

    a oprócz tego, sam nie podajesz żadnych sensownych argumentów.
    to typowa postawa na tym blogu :
    krytykowanie moich argumentów, bez posiadania własnych i bez choćby cienia zdolności do polemicznego przeciwstawienia się w merytorycznej konfrontacji.
    wyjątkowo mało ambitna postawa.
    nie jesteś więc oryginałem, a jeszcze jedną kopią tej samej beznadziei.

    Pep grał środkiem, grał skrzydłami, próbował wszystkiego.
    jak już napisałem : problem polegał na tym, że w tym ścisku jaki tworzyła 8-9 osobowa defensywa Realu skupiona na 35 metrach, poruszająca się sprawnie i mądrze w formacjach - uwidocznił się brak dostatecznego dynamizmu i kreatywności Bayernu. kiedy Robben i Ribery nie mogli się przebić z piłką, nagle zabrakło innego zawodnika, który byłby zdolny przełamać obronę Realu niekonwencjonalnym podaniem albo dryblingiem. dobre efekty dawały wejścia z offu w środek pola karnego, m.in Goetze miał z tego 100 proc sytuację, ale żeby takie wejścia były efektywne, trzeba podać piłkę w odpowiednie miejsce, a z tym Bayern miał kłopot - zagranie celnego, zaskakującego podania w serce obrony Realu były bardzo trudne. m.in dzięki bardzo dobrej obronie Realu właściwie nie istniała gra z pierwszej piłki Bayernu w okolicach 16 metra. cięzko było zagrać klepkę, wypuścić prostopadłą piłkę, wejść między obrońców. po częsci jest to wina Bayernu, o czym już napisałem, ale w drugiej części warto oddać chwałę Realowi.

    Bayern nie przegrał z Legią Warszawa albo Lille. Bayern przegrał z najlepszym od wielu sezonów Realem Madryt wyposażonym w piłkarzy światowego formatu. i Real zagrał świetnie w obronie. warto to zaznaczyć, bo jakby czytać twoje posty bez znajomości rzeczy, to można by pomyśleć, iż Bayern doznał klęski z byle kim.

    taktyka jest dobra, gdy jest zasadna.
    i była - Bayern szybko wygrał walkę w środku pola na Santiago, więc co miał z tym zrobić ? przejął inicjatywę i szukał gola.

    w 2 meczu Bayern zaczynał z 0-1, więc MUSIAŁ atakować, a więc znów taktyka ofensywna była zasadna, czyli dobra.

    możesz sobie pisać po sto razy, że "taktyka była zła, bo się skończyło 0-5", ale rzeczywistość dowodzi, że 0-5 wydarzyło się POMIMO dobrze dobranej taktyki. tak się zdarza. ofk, w twojej głowie nie musi się to mieścić, od prostych ludzi nie wymaga się rozumienia urody i sensu paradoksów.




  • ex-em

    przestan gadac ze otwarty jestes na polemike, argumenty...
    sytuacja z wyimaginowanym spalonym howedesa pokazala jak jestes otwarty
    na twarde argumenty - przepisy i zachowanie sedziego glownego i linniowego na boisku co odpowiedziales?
    mi sie wydaje...
    gdyby padl gol...
    mysle ze sedzia by na nowo przemyslal...
    itd

  • doogee

    "ja nie bawię się we wrózkę, ja korzystam z dostępnych danych.
    lada chwila, a będziesz żądał od lekarzy, żeby zamiast leczyć choroby - zaczęli je przewidywać. może z fusów kawianych ? a może zatrudnić Cygankę na etacie w każym ośrodku zdrowia ?


    Sorry, ale wygląda na to, że wróżka ze swoją szklaną kulą miałaby o wiele większą skuteczność typowań niż ty ze swoimi analizami na podstawie "dostępnych danych" :)))

  • user_formerly_known_as_lukasz

    Lodzia
    A kiedy ty wygrasz z własnym debilizmem Lodziu nieomylnie typujaca Indiane w finale

  • ex-em

    Nie no, przepraszam
    On nie typowal indiany
    Dawal im jedynie 52% szans
    To podobno jest co innego

    A wracajac do pilki to kardynalnym bledem jest ocenianie bayernu po jednym meczu z borussia
    Mozna to jedynie robic po konfrontacji z fc basel

  • dannygd

    Tymczasem Mike wziął na MS chyba najmłodszy, niedoswiadczony i najbardziej niepewny (kontuzje) skład w historii.
    Nie zmienia to faktu, ze są faworytami, ale jak Rose i DMC się posypia to może być ciekawie. BTW. Chłop lubi białych wysokich ;)))

  • dannygd

    Worst Lakers Of All-Time: Top 5 Countdown: youtu.be/rB8RP_2I_TU

    Ze wszystkimi jeśli się nie myle przyszło grac Kobasowi ;)

  • user_formerly_known_as_lukasz

    @ ex em
    Oczywiście ze typ był na Miami którym dawał mniej szans. Ot taka rentierska logika - inwestuj w środki które dadzą stratę :D

  • raul333

    przecinek

    `oceniłem Arsenal NIE "PO ! 4-5 meczach".
    oceniłem Arsenal ZA ! pierwsze 4-5 meczów.
    taka "drobna" [lol] róznica. `

    ja tez pojde twoim kretynskim tokiem myslenia. bayern nie ocenilem po 1 meczu, tylko za pierwszy mecz. taka drobna roznica.

    `wysłowić się nie potrafisz, a polemizować chcesz ze mną ?

    juz nie chce.jak wszyscy na tym forum.

  • wielmozny.pan.przecinek

    @ex em
    jak o "otwarciu na polemikę" może mówić ktoś, kto postawił w NBA Finals na Miami, a po sromotnej klęsce Heat zwiał z forum na 2 miesiące, bojąc się własnej śmieszności ?

    jak o polemice może mówić ktoś taki jak ty, kto - co udowodniłem kilkadziesiąt razy - jeszcze nigdy nie zacytował mojej wypowiedzi z zachowaniem jej sensu albo choćby [minimum jak dla ciebie] litery ? ilekroć stawałeś do "polemiki" ze mną, tyle razy posługiwałeś się kłamstwem. termin "otwarcie na polemikę" w twoim wykonaniu zakrawa na ponury dowcip.

    w sprawie, o której piszesz, przedstawiłem swoje argumenty i opinie, cierpliwie odpowiadałem na twoje i innych kontropinie - to się nazywa polemiką.

    ciebie, jak już zaznaczyłem na wstępie, polemika nie interesuje. ty zawsze próbujesz udowadniać że koło jest w kształcie trójkąta i tylko to dowodzenie cie obchodzi. zdanie innego - w ogole. zdanie innego jest dla ciebie przyczynkiem do poszukiwania kółek w kształcie trójkątów.

  • wielmozny.pan.przecinek

    @doogee
    analiza nie zawsze dotyczy typowania, jest jeszcze jej odmiana skupiająca się na interpretacji faktów i znajdowaniu odpowiedzi na pytania.

    a co do typowania... zabawiłem się kiedyś tutaj w typowanie podczas NBA playoffs - trafiłem ponad 90 % wyników. wszyscy się zamknęli na jakiś czas, ale czułem że temat powróci, bo konieczność tańczenia wokół mnie jest dla was silniejsza niż fakty.

    plus co roku bezbłędnie typuję 4 naj zespoły playoffs, nie wspominając o mistrzu.

    a co do wróżki, to najwyraźniej ty z jej usług korzystasz, kiedy piszesz że na tym forum są 2 osoby w formie multiplikowanych nicków. oczywiście nie masz na to żadnych dowodów. nie mając żadnych dowodów tym chętniej piszesz o tym w formie stwierdzenia, a nie mglistego przypuszczenia. im bardziej Kubuś zaglądał do norki, tym bardziej Prosiaczka tam nie było - to już znamy z literatury dziecięcej.

    cóż, Misiów "o bardzo małym rozumku" zawsze nie brakowało, dzisiaj po prostu otwarto dla was śmietnisko zwane internetem, gdzie możecie sobie hasać do woli. w przeciwieństwie do ciebie, wszelako, Miś był dośc sympatyczny, ty jesteś tylko ponurym tropicielem spisków i układów, który musi jakoś przebiedować kolejne szare dni swojego życia.

  • user_formerly_known_as_lukasz

    Przypominam:
    LODZIA, FINAŁY KONFERENCJI, INDIANA 52%

    :D

  • wielmozny.pan.przecinek

    "lodzia" ?

    1. "300 zł na bilet to dla mnie żaden wydatek. podaj adres, to przyjadę"
    2. podaję adres : BIERUTÓW, STACJA PKP [W DOWOLNYM USTALONYM TERMINIE]

    napisz wreszcie, że jesteś kaleką przykutym do wózka, dziewczynką z gimnazjum albo staruszką moherową, bo nie mogę uwierzyć, że mężczyzna może być taką pindą tchórzliwą.

  • user_formerly_known_as_lukasz

    Lodzia
    Napisz nam jeszcze jak to z Indiana było to takie zabawne :D

  • wielmozny.pan.przecinek

    @ex em

    znów kłamiesz. jak zawsze, żadna nowość.

    ja napisałem, ze w "w takiej formie jak z 1 meczu vs Basel Bayern będzie miał kłopot z Realem czy Barceloną".

    @raul333 napisał coś zupełnie innego - po meczu z BVB zapisał cały sezon na kontro strat Bayernu. nie padło "w takiej formie jak z BVB, Bayern... itd.". zwróciłem mu na to uwagę, mógł skorygować, ale nie chciał.

    zatem - znów popisałeś się swoim niskim poziomem inteligencji stosowanej porównując dwie rzeczy zupełnie ze sobą nieporównywalne.

    trzeba wiedziec, co się mówi, a nade wszystko - co CHCE się powiedzieć. inteligencja się tutaj przydaje i to bardzo. wy zwykle nie wiecie, co mówicie, a już o tym co chcecie powiedzieć nie wspomnę. ty jesteś koronnym przykładem.

    nie byłoby to problemem samym w sobie - gros ludzi ma taki kłopot jak wy. robi się tragikomicznie, kiedy tacy ludzie z problemami zaczynają strofować albo pouczać lepszych od siebie, czyli takich jak ja.

    i nie zrozumie Kubuś jeden z drugim, że "w TAKIEJ formie...", "na dziś dzień...", "sądząc PO TYM meczu..." ma swoją wymowę i znaczenie, którego Kubuś nie złamie swoim chciejstwem, choćby nawet się usrał po szyję. i choćby sie Kubuś dwoił, troił i jak agent Smith multiplikował - Neo zawsze skopie mu d...

  • the-truth

    "trafiłem ponad 90 % wyników. wszyscy się zamknęli na jakiś czas" Lodzia ty bylas wysylana do psychiatry strejt away za ukrywanie typow w notkach sprzed 10lat. Czy moze byc cos gorszego od ukrywania swoich typow, wydawalo sie ze nie a jednak pisanie typow pod innym nickiem :).Z roku na rok coraz wieksza degrengolada no ale jak sie wyzywa mistrzow od c,p, jaroszy i past time dziadow a lodzi Indianie za "pokazanie charakteru z Atlanta" i na tej podstawie typuje do zwyciestwa z Heat i pewnie mistrzostwa to rzeczywiscie lepiej nawet nie wchodzic w szrnaki z mistrzem s-giganta co ma wytypowane poprawnie 14 decydujacych serii w ostatnich 2latach.

  • wielmozny.pan.przecinek

    @danny
    ten zespół wisi na Anthonym Davisie jak anchorze defensywnym. jego faule będą kluczowe dla Amerykanów. może nie w każdym meczu, ale bardzo możlikwe, że już w fazie 1/4, a na pewno - powyżej.

    ofensywa ma talent, zasięg rzutu, ale nie ma wysokiego wzrostu, nie będzie też siłowo dominować tak jak w poprzednich latach. to raczej grupa technicznych zawodników, a nie atletów, którzy torują sobie drogę do kosza ciałem. będzie ciekawie, bo znów Ameryka jest do pokonania, choć zapewne wyzwanie podejmą 2-3 drużyny, reszta pogubi się tradycyjnie.

    zawsze Amerykanie mieli przewagę w dwóch elementach gry : agresywnym pressingu w obronie i open courtt game. decydowała siła fizyczna. teraz tej siły za wiele nie ma, dynamo w szybkim ataku też nie będzie aż tak wpływowe jak w poprzednich wydaniach US Team. z drugiej strony, sprowadzeni do halfcourt offense mogą byc lepsi niż wcześniej, bo naprawdę ma kto rzucać z wyskoku.

  • wielmozny.pan.przecinek

    @raul333
    po co masz "jechać" czymkolwiek ?
    zwróciłem ci uwagę, że możesz skorygować swoją prognozę, ale odmówiłeś - powiedziałes, że ją podtrzymujesz.

    i przypominam ci, że to nie ja zwróciłem uwagę na to, że wyrokowanie o całym sezonie na podstawie pierwszego meczu nie jest racjonalne.

    ja napisałem dokładnie tyle, że twoje prognozy niewiele mnie obchodzą, bo uważam że się nie znasz na rzeczy, i nie zamierzam ci ich wypominać ani w ogole o nich dyskutować. najpewniej do wiosny zdążę o nich na trwałe zapomnieć, stosownie do ich powagi i merytorycznej zawartości.

    doceniam dobrych polemistów, dlatego z przyjemnością przyjmuję twoją rezygnację.

    bardzo dobrze się sprawdzam w one man show, a dobre one man show to lepsza rzecz niż polemika z tak niepowaznym [wielokrotne przekręcania nicka, pomijanie moich argumentów, nerwowe tiki, rzucanie haseł bez ich rozwinięcia i poparcia merytoryczną treścią itd...] jak ty polemistą.

    aha, gratuluję bycia wśród "wszystkich" - to odwieczne marzenie każdego człowieka pozbawionego osobowości.

  • wielmozny.pan.przecinek

    PS : poza tym... czy ludzie czytają tego bloga z ciekawości co @raul333 albo 'wszyscy" mają do powiedzenia ? :]

    one man show, my man, one man show... all the way.

  • wielmozny.pan.przecinek

    Angel Di Maria in MU. pękło 60 melonów.

    w takiej sytuacji, w jakiej jest MU - kupno Di Marii jest sukcesem oszałamiającym. ten zawodnik, jeśli nie zostanie źle ustawiony na boisku, a tego grzechu tak wytrawny strateg jak coach Van Gaal raczej nie popełni [zapewne najpierw zapyta Di Marię o preferowany sposób ustawienia, i weźmie jego odpowiedź pod uwagę podczas dopracowywania taktyki dla całej drużyny], ma szansę na nagrodę dla naj gracza sezonu w Premiership.

    ale tak naprawdę MU brakuje lidera w srodku pola. gracza pokroju Paula Scholesa czy Roya Keana'a. wpływającego na mentalnośc całej drużyny inteligentnego, świetnego taktycznie walczaka, sierżanta który trzyma za twarz cały zespół i dba o to by nie rozłaził się w szwach. Di Maria wzmocni ofensywę, wzrośnie kreatywność i dynamika akcji, ale nie ma na razie nikogo kto byłby w stanie zastąpić tych właśnie dowódców środka pola. a to warunek sine qua non powrotu MU do elity europejskiej piłki. i kiedyś i dzisiaj - nie wygrywa się bez klasowych zawodników w środku pola. nie strzelców bramek albo autorów spektakularnych asyst, ale szarych eminencji, które wykonują masę niezauważalnej a niezbędnej roboty w ofensywie i w defensywie. każdy naprawdę klasowy zespół miał takiego piłkarza. MU dzisiaj nie ma. i tutaj Van Gaal powinien zintensyfikować rynkowe poszukiwania.

  • user_formerly_known_as_lukasz

    gdyby Pacers szli normalnym torem i bez zawirowań, postawiłbym na Miami. stawiam na Pacers własnie dlatego, ze wyszli z głębokiej d,py, a zespół wychodzący z głębokiej d.py to zespół lepszy niż przed wejściem w głębokiej d.py czeluść.

    Mroczne mądrości by Lodzia
    One MAD show Lodzia, one MAD show :D

  • ex-em

    "znów kłamiesz. jak zawsze, żadna nowość"

    klamiesz piszac ze zawsze klamie

    uwazasz ze w meczu z basel bayern pokazal w jakiej jest formie?
    jak dla mnie to pokazal ze zlekcewazyl przeciwnika a nie forme, wiec wyciaganie wnioskow na mecze z barca czy realem bylo glupota

    generalnie tyle razy sie sparzyles na tych swoich typach na dzis ze jak bylbys inteligentny wyciagnal bys wnioski i nie pisal dalej takich rzeczy

  • doogee

    @przecinek
    Nikt nie miał więcej okazji na skorygowanie swoich błędnych analiz i typów niż ty. Nie zrobiłeś tego ani razu. Jesteś największym megalomanem jakiego poznałem w internecie i wydaje się że moja opinia nie będzie odosobniona.
    W kwestii rzekomego szukania przeze mnie spisków to cały czas czekam na aktywność kolegi o nicku eltoronegro. Dziwnym trafem jest ciągle w podróży albo ma internet do określonej godziny. Przypadek? Nie sądzę. No chyba, że to norma w dolnośląskiem :)

  • raul333

    `one man show, my man, one man show... all the way. `

    to sie nazywa choroba psychiczna.

    sprzedaz di marii bedzie najwiekszym bledem realu. moze go to kosztowac sportowo bardzo wiele. nawet brak jakiegokolwiek tytulu. cialo ronaldo powoli odmawia posluszenstwa. trudno sie dziwic. od 18 roku zycia non stop `na zyle`. bale`a kontuzje tez lubia. na lawce zostanie im isco, illara, arbeloa. mozliwosci liskie zeru.

  • hedin

    Akurat Isco jest swietnym zawodnikiem, no ale nie tak medialny jak James, więc będzie grzał ławę.
    Sprzedaż Di Marii to głupota, ale i tak nie wierzę, że pomoże to cokolwiek MU, brakuje im obrońców i środkowych pomocników.

  • the-truth

    Lodzia zapomina, ze zeby dostac nagrode dla MVP dla zawodnika sezonu trzeba wygrac tytul albo przynajmniej byc blisko tego i zameldowac sie chocby na pudle.No chyba, ze mowimy o byciu MVP Kobye Bryant czyli cos co widziala jedna osoba na swiecie nie ogladajaca w dodatku meczow RS :) W dodatku dla samej Maryji to moze byc duzo trudniejsza liga ze wzgledu na jej specyfike i wyjatkowo watla budowe ciala i sklonnosci do osmieszania rywali przez tego grajka co raczej nie spotka sie z aprobata przez innych zawodnikow a w dodatku moze byc glownym celem przeciwnika i miec mniej swobody niz w Realu. Do tego Van Gaal jest ewidentnie zagubiony w tej lidze i wcale nie musi do niej pasowac na razie probuje wkeic swoja skopiowana taktyke Holandii do MU co wyjatkowo marnie mu wychodzi bo wykonawcy roznia sie diametralnie a teraz spanikowany jak pensjonarka na stazu bedzie kupowal i przeplacal ile wlezie. Manchester ma dziury na wielu pozycjach, problemem tez jest brak zdecydowanego lidera jakim byl Ronaldo bo Rooney nie tyle co nie wszedl w jego buty co nawet w skarpetki.

    Real ma kim zastapic Di Maryje James bedzie lepszy z kazdym miesiacem jest tez Isco, moze grac tez na tej pozycji Modric.Kluczowe pozostaje zdrowie CR7.Chcial odejsc to Real zrobil niezly interes, medialny placz sie moze skonczyc jeszcze szybciej niz w przypadku sprzedazy Ozila kiedy sie okazalo, ze Real dalej sie bedzie bil o trofea i je wygrywal a sam zawodnik mimo "najlepszosci w Europie Arsenalu" niczego waznego nie jest wygrac w stanie.


  • raul333

    pewnie real ma kim zastapic, tylko sa to pilkarze innego typu. di maria dawal szybkosc realowi w grze. takich pilkarzy na swiecie mozna policzyc na palcach jednej reki. z ozilem bylo latwiej. byl on bardzi chimeryczny. genialne mecze preplatal slabymi. modric wystrzelil z forma i di maria sie odnalazl na srodku. byl tez isco. duza strata dla realu, ale biznes is biznes.

  • raul333

    a van gaal robi to co pep w bayernie. ludzi zmienia do swojej taktyki. tylko ps to nie bundes, gdzie nie ma z kim rywalizowac. to najtrudniejsza z wszytskich lig.

  • wielmozny.pan.przecinek

    "lodzia" ?

    1. "300 zł na bilet to dla mnie żaden wydatek. podaj adres to przyjadę"
    2. podaję adres : BIERUTÓW, STACJA PKP [W DOWOLNYM USTALONYM TERMINIE]

    na razie, jak widać, okupujesz kibel. i będziesz się w nim barykadował do ostatniego bobka.

  • wielmozny.pan.przecinek

    @ex em

    owszem kłamiesz... ale nie zawsze, tak ?
    jeszcze jakieś żenujące enuncjacje masz do ogłoszenia ?

    uwazam, że w takiej formie jak w 1 meczu z Basel Bayern miałby poważne problemy z nawiązaniem walki z Realem albo Barceloną. napisałem o tym wtedy i poodtrzymuję to zdanie teraz. ocena dotyczyła ich gry w TYM konkretnym meczu.

    nie obchodzi mnie zdanie kłamczucha.

  • wielmozny.pan.przecinek

    @doogee
    musiałbyś mi udowodnić jakąs "błędną analizę".

    na razie stać ciebie i innych tylko na to, żeby robić z siebie głupków, którzy nie rozumieją np tego, że ocena formy dnia albo formy w danym okresie sezonu [z zaznaczeniem tego faktu przez oceniającego] nie może być przenoszona awansem na to, co stanie się za pół roku. a takimi metodami właśnie próbujecie mi dowieść LOL, że "błędnie analizuję". jest to oczywiście niepoważne i jesli uważasz, że jesteście w stanie stworzyć presję, która sprawi, że się będę utożsamiał z takimi zarzutami, to wyraźnie masz dołek formy intelektualno-psychicznej.

    "rzekomego" lol

    póki co to ja czekam na jakieś twoje próby dowodzenia, że @eltoronegro i ja, to ta sama osoba. nie zaprezentowałeś żadnego sensownego argumentu, który by to potwierdzał.

    to jest zabawa w kółko i krzyżyk.
    ja ci @eltoronegro będzie odpisywał wieczorami, to nadal będziesz plótł swoje i utrzymywał, że robi to wieczorami dla niepoznaki.

    jak napisze przed "17", to będzie dla ciebie znak, że po "17" już "nie może", a więc że widzisz w tym potwierdzenie swojej niepotwierdzonej teorii spiskowej.

    mnie drugi nick jest tak samo potrzebny jak Jordanowi druga płeć, żeby w WNBA wygrał 6 tytułów. i z tą refleksją zostawiam cie w odmętach twoich przypuszczeń i macierewiczowskich poszukiwań trotylu na tupolewie.

  • wielmozny.pan.przecinek

    @raul333

    "chorobą psychiczną" jest bezustanne przekręcanie czyjegoś nicka, potem przepraszanie że to "niechcący", a potem ponowne przekręcanie, aby dowieśc że przeprosiny były takim samym idiotyzmem jak wcześniejsze przekręcanie.

  • ex-em

    rozumiem ze masz na mysli sytuacje ze zawodnicy bayernu wychodza na murawe wiedzac ze czeka tam na nich fc basel a tu niespodzianka - pilkarze realu

    o takie sytuacji mowilas tak?
    pomysl jak to absurdalne jest
    wiesz co to sa cykle przygotowan, che uzyskania odpowiedniej formy na najwazniejsze mecze, ciezar gatunkowy samego meczu i ranga przeciwnika?

    bayern wiedzial ze basel nie jest dla nich prawdziwym przeciwnikiem, wielcy rywale mieli byc w nastepnej rundzie najwczesniej, to na tamte mecze szykowali forme i szczyt

    rewanz w monachium i wielkie lanie potwierdzil te tezy

    tak wiec twoje wnioski albo bazuja na wyimaginowanej sytuacji o ktorej napisalem na poczatku, czyli cudownej podmiany klubow na boisku
    albo ogladajac ten JEDEN mecz robiles predikszyn na nastepne rundy

    narazie przyznales sie ze klamiesz piszac ze zawsze klamie
    ja nie widze powodu dla ktorego mialbym to robic, jedynie co to moze nieraz lacze twoje liczne wypowiedzi, a ze sa sprzeczne

  • raul333

    przecienki

    tutaj mozesz sobie przeczytac o swojej chorobie, ktora idealnie pasuje do ciebie: objawy.choroby-zdrowie.pl/objawy-psychiczne/megalomania.html

    `"chorobą psychiczną" jest bezustanne przekręcanie czyjegoś nicka, potem przepraszanie że to "niechcący", a potem ponowne przekręcanie, aby dowieśc że przeprosiny były takim samym idiotyzmem jak wcześniejsze przekręcanie. `

    to jest brak zwracania na pierdoly. ale jak sie okazlo, ten przekrecony nick, pasuje do ciebie jak ulal.

    `uwazam, że w takiej formie jak w 1 meczu z Basel Bayern miałby poważne problemy z nawiązaniem walki z Realem albo Barceloną. napisałem o tym wtedy i poodtrzymuję to zdanie teraz. ocena dotyczyła ich gry w TYM konkretnym meczu. `

    po co oceniasz jakas druzyne po meczu, czy jak arsenal po 4 meczach, jak nie ma to wplywu na nic? ani to powazne, ani zabawne. jak sie sprawdzi to napiszesz, ze jestes geniuszem. jak sie nie sprawdzi to powiesz, ze to dotyczylo tylko tamtego wydarzenia i za tydzien moze byc inaczej, a ty nie jestes wrozka. takim `geniuszem` to kazdy moze byc.

  • user_formerly_known_as_lukasz

    Lodzia jak zwykle znakomicie o swoich psychicznych dolegliwosciach. :D
    Wystarczy rzucić okiem w mroczna przeszłość forum by szybko znaleźć przykłady jak to Lodzia Przecienka innych użytkowników nicki przekręcala.
    Znaczy sie ze chora biedaczka
    I to nie jest zwykle przeziębienie od nadmiaru lodów :]

  • anonimanonimowy

    Kto by pomyślał, że Lodzia mimo swojej twardości będzie płakał, że mu nicka przekręcają. Jednak z 80kg plecakiem na grzebiecie łatwiej mu robić pompki niż zachować męską postawę w internetach. Weź chusteczkę i otrzyj łzy Lodziu.

  • wielmozny.pan.przecinek

    @ex em
    nie, mam na myśli profesjonalizm i to że w fazie pucharowej LM nikt nikogo nie lekceważy, a przynajmniej nie na tyle, żeby przegrać mecz. no chyba, ze wg ciebie piłkarze Bayernu założyli tę porażkę, aby było ciekawiej w rewanżu. no i oczywiście mieli za nic gratyfikację finansową za zwycięstwo.

    żaden normalny klub nie odpuszcza pierwszego meczu FAZY PUCHAROWEJ, Bayern to nie hazardujący się gówniarz, tylko renomowana organizacja. zresztą - widać jak ta porażka i słaba gra jaką zaprezentowali podziałała na drużynę. w rewanżu wygrali w sposób przygniatający.

    co ty tu pie,przysz o "cyklach przygotowań" - w środę przegrywają 0-1 i grają dno, a 2 tygodnie później wygrywają 7-0 i wszystko im wychodzi z łatwością.

    rozumiem, że wg ciebie 2 tygodnie później już byli w innyym "cyklu" :]
    otóż mylisz się. po prostu, w 1 meczu grali źle i słabo, Basel zaś rozegrała świetny mecz.

    jedyne, co mogło tu wchodzić w grę, ze strony psychologicznej, to przekonanie/nadzieja Bayernu, że Basel da się ograć bez nadmiernego żyłowania. minimalnym nakładem sił da się zrobić to kanoniczne 1-0 i spokojnie w rewanżu wypunktować ich 3-0. tak się nie stało. determinacja Basel mogła zaskoczyć Bayern, ale na pewno nie wchodzi w grę "lekceważenie". na tym poziomie nikt nikogo nie lekceważy, za duże pieniądze są w puli, żeby przegrać dwumecz z powodu olania rzekomo "słabego" przeciwnika. nikt tak nie robi. to tylko twoje naiwne posądzenia.

    widzę, ze nie rozumiesz albo trzymasz się tego bo chcesz sobie ze mną porozmawiać, a nie masz innego tematu na podorędziu. powtórzę więc : powiedziałem, że w takiej formie i z taką grą jak versus Basel [0-1] Bayern nie może myśleć o sukcesach przeciwko Realowi i Barcelonie.

    jesli się z tą tezą nie zgadzasz, to znaczy że uwazasz, iż Bayern w formie z meczu przegranego z Basel byłby w stanie zagrać z powodzeniem przeciwko Barcy albo Realowi - odwazna teza, ale zdecydowanie oderwana od rzeczywistości.

    oczywiście, że zawsze kłamiesz. udowodniłem to wiele razy odkręcając własne wypowiedzi, które ty przekręciłeś. nie wiem - może to się dzieje poza twoją świadomością, ale kłamstwo to kłamstwo.

  • wielmozny.pan.przecinek

    @raul333
    jesteś dziecinny. przypominasz małego dyzia z 1b, który "przezywa" kolegę. mentalnie nie wyszedłeś z podstawówki.

    dla ludzi pozbawionych silnej osobowości, siły mentalnej i pewności saiebie każdy kto je posiada i się ich nie wstydzi będzie "chory psychicznie". to stare jak świat i w sumie już mało ciekawe.

    ocenianie zespołu/gracza w danym momencie sezonu jest powszechnie przyjętą praktyką w mediach i w sieci. dyskutowanie z nią naraża cię na zarzut ocięzałości umysłowej.

    problem z tobą i tobiepodobnymi polega na tym, że wy nie dyskutujecie z argumentami, które ja przedstawiam. wy się najwyżej czepiacie samego faktu dokonania oceny. to kontrproduktywne.

    w ramach edukacji wróć do komentarzy na tym forum sprzed 4-6 lat, kiedy pisałem jeszcze jako "83". inny poziom polemistów. ty jesteś jakimś marnym echem tamtych dobrych dni, kiedy spory i dyskusje były codziennością, ale ich merytoryczna zawartośc znacznie wyższej jakości.

    ostatnie 3 lata, to już mój one man show, ale - jak nie ma przeciwników, których by mozna respektować, to lepszy dobry man one show z okazjonalnym kopaniem cieniasów w d... niż nic.

  • wielmozny.pan.przecinek

    "lodzia" ?

    1. "300 zł to dla mnie zaden wydatek. podaj adres to przyjade"
    2. podaje adres : BIERUTOW, STACJA PKP [W DOWOLNYM USTALONYM TERMINIE]

    po ci kasa na bilet i adres, skoro nie umiesz się bić ? chcesz mi obciągnąć ?

  • user_formerly_known_as_lukasz

    Hahaha
    Lodzia eksponuje stan swojego umysłu :D
    "Chcesz mi obciagnac" - Lodzia skąd ci to do głowy przyszło.
    To zaproszenie czy co to k-urwa jest? :D
    Kryptohomo wyszło z szafy :]

  • the-truth

    "w ramach edukacji wróć do komentarzy na tym forum sprzed 4-6 lat, kiedy pisałem jeszcze jako "83". inny poziom polemistów. ty jesteś jakimś marnym echem tamtych dobrych dni,"

    No to byly dyskusje na temat tego, ze James nie ma jaj, jest najslabszym psychicznie zawodnikiem na swiecie ktory nigdy nie wygra tytulu a Ronaldo to przereklamowany dopychacz a`la Inzaghi ktory nic z Realem nie osiagnie.Polecam lekture z tamtych czasow, lodzia-smrodzia byla juz wtedy on-fire, pomyslec ze dzisiaj to dla niej zlote czasy :)))) No ale dzisiaj to juz tylko ustawki na obciaganie i alternatywne nicki zostaly do obrony jej kopanej dupy zostaly.

  • raul333

    przecienki

    `ocenianie zespołu/gracza w danym momencie sezonu jest powszechnie przyjętą praktyką w mediach i w sieci`

    bardzo dobrze zdefinowales swoja osobe. jako powszechna. takich pseudofachowcow jest pelno. komentatorow, dziennikarzy, którzy po jednym meczu zawodnika wychwalaja pod niebiosa, by po nastepnym go zgnoic. Ktos strzeli 3 bramki w dwoch meczach i już ma być zbawca polskiej pilki. jakie to czeste w mediach, forach. jak ktos nie ma nic madrego do powiedzenia to chce zaistniec choc przez glupote.

    ` powtórzę więc : powiedziałem, że w takiej formie i z taką grą jak versus Basel [0-1] Bayern nie może myśleć o sukcesach przeciwko Realowi i Barcelonie.`

    a za 2 tyg bayern wygral 7:0 to juz `geniusz` przecienki zauwazyl, ze bayern moze walczyc z realem i barcelona. naprawde respect przed toba ;).

    wole byc malym dyziem niz takim duzym przecienkim.

  • user_formerly_known_as_lukasz

    O tak wszyscy pamiętamy te merytoryczne próby udowodnienia ze siedem to wiecej niz dziewięć.
    #lodowaArytmetyka :)

  • the_real_szczawiu

    Przecinek mający pretensję o przekręcanie nicków to zaiste creme de la creme jego twórczości.

  • ex-em

    a czym innym przekonanie ze da sie wygrac bez nadmiernego wyzylowania jak nie miedzy innymi lekcewarzeniem przeciwnika

    cykle sprawiajace ze po tygodniu, dwu gra sie lepiej nie
    bagatelizowanie przeciwnika nie

    jak wiec wytlumaczysz przejscie z 0:1 do 7:0
    a tak, ty to wytlumaczyles juz
    w 1 meczu jedni zagrali zle a drudzy swietnie
    analogiczne zatem zapewne w 2 meczu odwrocily sie role, ot i wyjasnienie

    po 1 meczu legii z st costam berg mowil ze szykuja forme na nastepne rundy, i ledwie 2 tyg pozniej rozniesli celtic
    cykle przygotowan? nie, no skad przecinek mowi ze nie ma czegos takiego
    poprostu z st cos zagrali zle a z celtikiem dobrze


  • doogee

    Coś jest chyba na rzeczy z tą megalomanią. Kilka lat temu ktoś rzucił podejrzenie, że przecinek ma internet do 17 bo na tyle mu pozwalają lekarze w zakładzie zamkniętym. Hmm... może to jego pisanie ma jakiś cel terapeutyczny? Może badają skuteczność podawanych leków? Albo próbują leczenia niefarmakologicznego? Jeżeli to jest prawda to ci lekarze z pewnością czytają tego bloga. Apeluję więc do nich! Panowie! Starajcie się bardziej bo poprawy nie widać, a wygląda wręcz na to, że choroba się pogłębia. Czego dowodów aż nadto.

  • raul333

    `No to byly dyskusje na temat tego, ze James nie ma jaj, jest najslabszym psychicznie zawodnikiem na swiecie ktory nigdy nie wygra tytulu a Ronaldo to przereklamowany dopychacz a`la Inzaghi ktory nic z Realem nie osiagnie`

    on naprawde pisal takie banialuki? nie mozna az tak sie nie znac.

  • raul333

    przecienki

    `co ty tu pie,przysz o "cyklach przygotowań" - w środę przegrywają 0-1 i grają dno, a 2 tygodnie później wygrywają 7-0 i wszystko im wychodzi z łatwością.

    rozumiem, że wg ciebie 2 tygodnie później już byli w innyym "cyklu" :]
    otóż mylisz się. po prostu, w 1 meczu grali źle i słabo, Basel zaś rozegrała świetny mecz.`

    blodzisz jak slepy we mgle. nawet nie wiesz w ktorym kosciele dzwoni. ty sie myslisz. oczywiscie, ze sa rozne cykle treningu. wystarczy troche poczytac podstaw treningu. nic wyszukanego. sa mikrocykle, mezocykle, makrocykle. i dokladnie w przeciagu dwoch tygodni mozna przejsc na inny mikrocykl. z etapu przygotowania na etap startowy. nie wiem jak to bylo w przypadku bayernu, ale berg w legii tak wlasnie zrobil. zawodnicy byli po duzych obciazenia i musieli zlapac swiezosc.

    sprawdzilem i z bayernem moglo byc tak samo. zaczal runde rewanzowa 16 lutego. zaraz po okresie przygotowawczym zagral z basel 22 luty. ale rewanz dopiero 13 marca. juz byl calkowicie w etapie startowym. nie tylko mogl miec inny mikrocykl, ale nawet mezocykl.

    cytat z ze specjalna dedykacja dla ciebie:
    `pomnij, że sąd laika, gdy mówi o dziele

    O dziele mówi mało; o laiku wiele!

  • anonimanonimowy

    To nie jest kwestia znania się czy nie znania tylko myślenia, że jest się fajnym wygłaszając kontrowersyjne opinie w opozycji do wszystkich. Jakbyście go zlewali to już dawno by go nie było, a tak niezmiennie nakręcacie go od 8? już lat.

  • wielmozny.pan.przecinek

    "lodzia" ?

    1. "300 zl na bilet to dla mnie zaden wydatek. podaj adres to przyjade"
    2. podaje adres : BIERUTOW, STACJA PKP [W DOWOLNYM USTALONYM TERMINIE]

    po co ci adres, skoro się boisz po ryju dostać ? chcesz mi laske zrobić ? jakieś inne pomysły ? po co ci adres ? dawno nie ciągnąłeś druta ?

  • wielmozny.pan.przecinek

    @raul333
    jak widac, polubiłeś bycie w stanie dziecięccym, nadal nie możesz wyjśc z piaskownicy. znalazłeś swoje miejsce pod słońcem, tylko co na to rodzice 5-latków ? nie boją si, że ich dzieci bawią się z takim starym koniem jak ty ?

    równie "powszechna" jest praktyka oddychania. moze się z niej nabijać tylko ten, kto przestał ją stosować i przebywa w stanie śmierci klinicznej, wskutek czego nie należy jego bełkotu odczytywać serio.

    "w takiej formie [dany zespół] nie może myśleć o sukcesach" - co w takim postawieniu sprawy dziwnego i szokującego ? mam wrażenie, że po prostu przyssałeś się do mnie, bo cię zmiażdzyłem argumentacją w rozmowie o Bayern-Real i masz od tego czasu poczucie niższości wobec mnie. nie mówiąc już o stylu wypowiedzi.

    jakbyś na chwilę wyszedł z tej swojej piaskownicy i sprawdził, to byś odkrył, że nie napisałem po 7-0 z Basel, że Bayern może teraz dokopać Barcy czy Realowi.

    zwycięstwo, nawet wysokie nad Basel, to był dla Bayernu obowiązek. obowiązek, którego wypełnienie nie znamionuje żadnych oznak wielkości.
    porażka, to była rzecz niedopuszczalna i ona z kolei miała swoją wymowę.

    innymi słowy [to nie do ciebie, bo nie zrozumiesz, to do czytelników] : wydarzenie mamy NIE wtedy, kiedy pies pogruze człowieka, wydarzenie jest wtedy, kiedy człowiek pogryzie psa.

  • wielmozny.pan.przecinek

    @szczawiu
    ciekawe że nie przejmujjesz się losem toczonego w smole i pierzach, upokorzonego własną bronią @raula z piaskownicy - jak widać moje nauki nie idą w las.

  • wielmozny.pan.przecinek

    @ex em

    nazywa się to : realizmem. trzeźwą oceną potencjałów własnego i rywala. nie tzreba go lekceważyć, wystarczy się z nim porównać i dokonać racjonalnej kalkulacji.

    ty tego nie rozumiesz, bo stoisz z boku. grałeś w coś kiedyś ? co ty możęsz wiedzieć o walce, kalkulowaniu szans w grze, skoro chodzisz z aparacikiem i fotografujesz ? nic nie wiesz. zajmij się swoim hobby i nie wypowiadaj o czymś, o czym nie masz zielonego pojęcia.

    wytłumaczenie jest proste - Bayern zagrał w 2 meczu krańcowo zmotywowany wynikiem pierwszego. jego szacunki potencjałów wzięły w łeb, okazało się na boisku, że Basel jest zespołem lepszym niż zakładano. w 2 tygodnie zespół nie nabiera "formy". w 2 tygodnie zmienić się mogą tylko dane wyjściowe.

    oglądałem oba mecze Bayern-Basel, w obu meczach forma fizyczna Bayernu była taka sama. więc, o jakiej "formie", o jakim "planie" chcesz mówić ? używasz słów-wytrychów, za którymi nie stoi żadna argumentacja i żadna definicja nawet [w danych warunkach]. lejesz wodę, ot co.

  • wielmozny.pan.przecinek

    @doogee

    chcesz być zabawny, a jesteś tylko śmieszny.
    nie masz nawet błyskotliwej puenty i ciekawej "kreski" w tych swoich usiłowaniach. robisz po prostu za brudne tło.

    a już twoje odwołania do fachu lekarskiego, zestawione z objawami paranoi jakie zdradzasz tutaj od pewnego czasu... dowodzą tego, że wyraźnie nie dociera do ciebie, że sam masz problem. bez dowodów, tonem odkrycia Ameryki, stwierdzasz [lol :)], że ja to inny user, a inny user to ja. jakby chodziło o religię, to można by cię uznać za poganina, który zaprzecza istocie wiary. w takim kontekście w jakim robisz to tutaj, w grę wchodzi właśnie wykładnia psychiatryczna. ewentualnie udar słoneczny.

  • wielmozny.pan.przecinek

    @raul333
    mam nad tobą tę przewagę, ze oglądałem obydwa mecze Bayernu z Basel - w obu Bayern był świezy i forma fizyczna była tip top. musisz się więc znaleźć sobie inny płot, którego się chwycisz, co wyraźnie jest ci potrzebne, jako że przebywaz ewidentnie pod wpływem... nienawiści do mnie.

    no widzisz, nie oglądałeś meczów, więc musisz spekulować, podawać daty... jest to dopuszczalna metoda dywagowania, ale Bayern nie prezentował się źle w pierwszym meczu, był wybiegany, głodny gry. przyczyny porażki były gdzie indziej. wskazałem na nie. a pomijanie świetnego występu Basel jest dość prymitywnym zabiegiem.

    wychodzi na to, że wg ciebie, czy Basel czy Real - zawsze Bayern sam przegrywa, a rywale tylko statystują przy tej autokompromitacji. pomysł na argumentację wyjątkowo nędzny, nawet jak na kogoś takiego jak ty.

  • wielmozny.pan.przecinek

    Bayern z Benatią. jak widać Pep nie ufa któremuś z podstawowych środkowych obrońców. zapewne Boateng pozostanie gościem od twardej fizycznej gry przeciw wolniejszym, ale silnym środkowym napastnikom, a szybszy Benatia będzie łatał dziury i antycypował cuts, wychodził wyżej do pomocy i asekurował zarówno BOatenga jak i flanki. no i przeciw szybkim kontratakom będzie to pożyteczny obrońca. kolejna odpowiedź na wnioski wyciągnięte z dwumeczu z Realem. Bayern wie, że - z pełnym szacunkiem dla kilku innych mocnych zespołów, które zawsze będą miały szansę by zarówno jednych jak i drugich pokonać - to Real jest drużyną na która musi się fokusować.

  • the-truth

    "szybszy Benatia będzie łatał dziury i antycypował cuts, wychodził wyżej do pomocy i asekurował zarówno BOatenga jak i flanki. no i przeciw szybkim kontratakom będzie to pożyteczny obrońca"

    Lodzia niech sie znow nie osmiesza skoro nigdy nie widziala tego grajka w akcji- to nie jest gosc do latania po flankach, ktorego glownym atrybutem jest szybkosc tylko rasowy silny dominujacy fizycznie stoper i bedzie gral pewnie z Dante a nie Boatengiem albo w 3osobowym bloku na srodku.Dobry ruch ze strony Bayernu, na pewno wygladalo to tak ze Pep chcial Khedire by zrobic z niego obronce a zarzad mu powiedzial: ni chooja pepusiu bo znow sie skonczy blamazem.Anty-Guardiolowski obronca znaczy Bayern idzie w dobrym kierunku.

  • raul333

    przecienki

    `mam nad tobą tę przewagę, ze oglądałem obydwa mecze Bayernu z Basel - w obu Bayern był świezy i forma fizyczna była tip top.`

    pokaz mi trenera, ktory szykuje forme tip top swoich zawodnikow na poczatek rundy.

    `oglądałem obydwa mecze Bayernu z Basel `

    po twoich dywagacjach, ze byl spalony przy strzale howedesa, argument, ze ogladales mecze nie jest zadnym argumentem. wrecz przeciwnie.

    `Bayern nie prezentował się źle w pierwszym meczu, był wybiegany, głodny gry. przyczyny porażki były gdzie indziej.`

    a oto przyczyny porazki wedlug `geniusza`:

    `jedyne, co mogło tu wchodzić w grę, ze strony psychologicznej, to przekonanie/nadzieja Bayernu, że Basel da się ograć bez nadmiernego żyłowania. minimalnym nakładem sił da się zrobić to kanoniczne 1-0 i spokojnie w rewanżu wypunktować ich 3-0. tak się nie stało `

    czyli druzyna byla glodna gry, wybiegana, ale chciala wygrac minimalnym nakladem sil, bez zylowania. wez wytlumacz jak mozna biegac szybko powoli. to sa twoje dwie wypowiedzi na temat tego samego meczu, ktore, pdkresle, ogladales.

  • user_formerly_known_as_lukasz

    Lodzia
    Ja w pełni rozumiem ze jak ktoś do ciebie wpada to tylko po loda, ale prosze mi wierzyć podanie adresu moze zwiastowac cos innego niz kolejnego twojego klienta.
    Smutne to jakim życiem żyjesz, musi byc chu jowe bo ch ujowa jest twoja świadomość a jak wiadomo od dawna kształtuje ja warunki bytowe :]
    PS: Doogee jest przezabawny w swoich komentarzach jest tam i inteligencja i swada a nie tylko prymitywne odzywki nasaczone wykonanymi fellatio :D

  • ex-em

    Aparacik to ty jestes

    Tak sie sklada ze gram w kosza od 20 lat, nie tylko amatorsko ale i w ligach
    Dodac do tego trzeba turnieje w squasha
    Wiec rywalizacja nie jest mi obca
    To raczej tobie
    Z tego co pamietam zamiast sie scigac wolales gardzic kumplami

  • kanawar

    ".. Pep nie ufa któremuś z podstawowych środkowych obrońców. zapewne Boateng pozostanie gościem od twardej fizycznej gry przeciw wolniejszym, ale silnym środkowym napastnikom, a szybszy Benatia będzie łatał dziury i antycypował cuts, wychodził wyżej do pomocy i asekurował zarówno BOatenga jak i flanki. .."

    1. w systemie z 2 środkowymi obrońcami stoperzy nie kryją zawodnika tylko strefę. Nie ma podziału: ja kryje zenka bo jest większy a ty franka bo jest szybszy.
    2. środkowi obrońcy nie wychodzą wyżej do pomocy, swoją drogą boczni też tego nie robią. jakieś 15 lat temu tak było, teraz większość trenerów powie ci, że opuszczenie strefy to błąd.
    3. nie ma podziału: ja kryje tego silnego napastnika, a ty asekuruj. obrońcy asekurują się nawzajem, w zależności od tego w którą strefę trafia piłka.
    4. nie jest tak, że jeden środkowy asekuruje "flanki" - robią to obaj, bo każdy z nich jest przywiązany do strony.
    5. jeśli benatia będzie jednak wychodził wyżej do pomocy, to w jaki sposób może asekurować boatenga i boki?
    6. i na koniec: 2 środkowymi to oni grali w poprzednim sezonie, w tym grają 3... też pudło.

  • doogee

    @przecinek vel eltoronegro

    Ja w przeciwieństwie do ciebie nie mam ambicji bycia zabawnym. Ale tobie to nawet wychodzi.
    Dzisiaj przeczytałem kolejny z twoich niezrównanych żartów :)

    cyt. Bayern z Benatią. jak widać Pep nie ufa któremuś z podstawowych środkowych obrońców. zapewne Boateng pozostanie gościem od twardej fizycznej gry przeciw wolniejszym, ale silnym środkowym napastnikom, a szybszy Benatia będzie łatał dziury i antycypował cuts, wychodził wyżej do pomocy i asekurował zarówno BOatenga jak i flanki. no i przeciw szybkim kontratakom będzie to pożyteczny obrońca.

    Jak byś miał minimum instynktu samozachowawczego mając na uwadze tyle wcześniejszych przypałów, to przygotowałbyś się merytorycznie i tym samym nie napisał steku bzdur, które pięknie wypunktował kanawar. Dowiedziałbyś się chociażby, że Benatia i Boateng mają prawie identyczne warunki fizyczne, które wynoszą kolejno 190 cm/88 kg i 192/90.
    Dowiedziałbyś się również, że transfer Marokańczyka jest tylko i wyłącznie pokłosiem poważnej kontuzji Javiego Martineza, który w strategii Guardioli miał być w tym sezonie jednym z trzech środkowych obrońców. I że sytuacja ta paradoksalnie może wyjść Bayernowi na dobre, bo udało mu się pozyskać jednego z lepszych ŚO na świecie, a Martinez się kiedyś wykuruje.

    Ale nie, ty wolisz udawać znawcę piłki nożnej, byłego koszykarza, aktualnego rentiera czy zdrowego psychicznie mieszkańca Bierutowa.



  • sienki10

    Mimo wiatru w oczy Bułgarzy jednak awansowali, brawo!

  • user_formerly_known_as_lukasz

    Wstaje z rana a Lodzia juz na kolanach :D

  • ex-em

    a ja po porannym treningu rzutowym, na nogach o ironnio Kobe 9

  • wielmozny.pan.przecinek

    @raul333
    na początku rundy można przegrać mistrzostwo w kraju [w 5-6 meczach zrób 5-6 punktów i jesteś out] i odpaść z LM. w profesjonalnym futbolu, zwłaszcza na wyżynach takich jak Bayern, nikt nie ryzykuje wobec takich zagrożeń. to nie jest NBA, gdzie są 82 mecze, a gra się czasami 4 razy w ciągu 5 dni. dzisiaj czołowe zespoły mają kadry złożone z 25 równorzędnych piłkarzy, zawsze można zastąpić tych którzy chwilowo muszą odpocząć.

    przy spalonym można się sprzeczać co do interpretacji.
    ja mówię o tym, że Bayern był w dobrej formie fizycznej, nie widać było żadnych oznak ocięzałości czy zakwasów po jakichś cięzkich treningach w przerwie zimowej. zreszta, w przerwie zimowej nie robi się treningów siłowych, służy ona raczej regeneracji po pierwszej rundzie, tak aby drużyna mogła wejść w rundę rewanżowa we względnej świeżości.

    zresztą, kulisy treningów wytrzymałościowych na zachodzie zdradzają polscy piłkarze, którzy wyjechali z Wolski. w Wolsce biegali po górach, po śniegu, jak te głąby. po parę godzin. ani kondycji od tego nie zyskiwali ani siły. tylko zmęczenie i permanentne przetrenowanie. na zachodzie treningi interwałowe są krótkie. każdy kto zna się na metodologii treningu wie doskonale, że w futbolu wysiłek ma charakter właśnie interwałowy i tylko taki trening odpowiednio kształtuje kondycję. a interwały są proste, szybkie i licząc rozgrzewkę i roztrenowanie taki trening zajmuje góra 25-30 minut, na poziomie profesjonalnym może to być 45 min, przy większej ilości odcinkow do przebiegnięcia. zatem, w okresie zimowym wystarczy 1 trening tygodniowo, aby utrzymać formę. bez żyłowania. żyłowanie jest wręcz niekorzystne, bo przetrenowuje zarówno CUN jak i narusza zbytnio mięsnie, więzadła i ścięgna.

    wg ciebie, Bayern biegał wolno i nie chciało mu się grać. wg mnie, Bayern chciał grać i biegał tak jak w pełni sezonu, czyli żwawo. jest jednak róznica między normalną grą, a desperacką agresją. dla ciebie desperacka agresja to oznaka wysokiej formy. dla mnie nie. desperacka agresja pojawia się wtedy kiedy jest to konieczne, wymuszone sytuacją. pojawiła się w drugim meczu, też nie na stałe. w pierwszym była chęć gry, było bieganie, ale bez nastawienia na zrównanie rywala z ziemią. zwłaszcza, ze gracze Basel też nie byli od macochy.

    widzę że od prób dyskusji ze mną, w której oczywiście musiałeś ponieść merytoryczną kleskę, przeszedłeś do prób łapania mnie za słówka, czyli typowego zachowania losera :] nie przeszkadzaj sobie, to zawsze miód na moje serce.

  • wielmozny.pan.przecinek

    "lodzia" ?

    1 "300 zl na bilet to dla mnie zaden wydatek. podaj adres to przyjade"
    2 podaję adres : BIERUTÓW, STACJA PKP [W DOWOLNYM USTALONYM TERMINIE]

    podaj adres, podaj numer konta... po co, skoro i tak nie masz jaj do walki ani pieniędzy żeby oddać dług. po co ci te adresy i numery konta, jak nie po to, żeby pociągnąć druta właścicielom ? do czego innego ty się nadajesz ?

  • wielmozny.pan.przecinek

    @ex em
    wstydzisz się swojego hobby ? nieładnie. toż to zdrada ideałów.

    nigdy nie napisałeś nic, co by mnie mogło naprowadzić na ślad, że "od 20 lat grasz w kosza". nie napisałeś NIC ! z perspektywy zawodnika, z perspektywy boiskowej, z punktu widzenia gracza który widzi grę, czyta grę, dostrzega niuanse techniczne, psyshologiczne i taktyczne niedostępne laikom. ja napisałem tego kilkaset stron.

    musisz się nauczyć, że same zapewnienia nie są warte funta kłaków. musisz się wykazać wiedzą. a ty jedyne co tutaj potrafiłeś, to negować moje uwagi wygłaszane z perspektywy zawodnika, boiska, bycia w grze. w ten sposób zaprzeczałeś przez ostatnie lata temu co teraz z dumą ogłaszasz.

    a a'propos tej "rywalizacji w ściganiu".
    powiedzmy, że jest turniej w squasha.
    i dwóch gostków ma profesjonalne rakiety, a reszta ma "paletki" do pingponga. rozumiem, że rywalizowałbyś przeciw profesjonalnym rakietom ściskając w garści paletkę do pingla. brawo.

    szarżowanie na chabecie przeciw czołgom to nie jest rywalizacja.
    scyzoryk przeciw szabli, to nie szermierka.

    nie ma nic przeciw biciu się z kimś większym od siebie, nie mam nic przeciw ściganiu się na 100 czy więcej metrów metrów z kimś kto ma dłuższe nogi, nie mam nic przeciwko grze 1 na 1 przeciw komuś kto mnie przerasta o 30 cm... wszystko to w życiu praktykowałem i to z sukcesami.

    tyle że kiedy rywalizacja obejmuje SPRZĘT, wtedy siła woli, siła mięsni i siła ducha mają niewiele do powiedzenia, bo jesli twój rywal ma szablę, to w scyzorykiem w walce szermierskiej go nie pokonasz.

    znów dałeś więc do zrozumienia, że nie odróżniasz sracza od kołacza.

  • wielmozny.pan.przecinek

    @kanawar
    ad 1 - jeśli jest w przeciwnym zespole klasyczna "9", to kryje ją ten "wolniejszy ale silny", tak np. Boateng zachowywał się przy Lewandowskim. jesli zespół przeciwny gra na lotne 9, to wtedy owszem - przejmuje danego zawodnika ten w którego sektor zawędruje.

    określasz niezmienne zasady, a takowe nie obowiązują. wszedzie są rózne taktyczne podejścia do sprawy. w Bayernie Boateng bardzo często kryje oldskulowo, czyli właśnie trzymając się blisko kręcącej się przy i w polu karnym 9.

    ad 2 znów mówisz o jakiejś zasadzie, a ja mówie o konieczności boiskowej. jesli w konkretnej akcji pozostaje dziura między liniami i na 20-25 metrze wpada w nią rywal z piłką, to środkowy nie będzie czekał aż mu wejdzie z dryblingiem na strzał z 15 metra, tylko wyjdzie wyżej. taka jest praktyka. ba !, dzisiaj bramkarze grają jak ostatni stoperzy, co dowodzi tylko tego jak przesunięta jest granica do której wybiegają środkowi.

    ad 3
    zwykle w parze stoperów jeden jest ma lepszą antycypację i ustawienie, a drugi jest atletyczny i szybki. tak było z Vidicem i Rio, tak było w Barcy z Puyolem i Pique, tak było w Chelsea z Terrym i Carvalho, żeby nie cofac się zbyt daleko w czasie i nie sięgać także do przykładów reprezentacyjnych. tak jest dzisiaj w czołowych zespołach. grając w parze muszą coś ustalić i się tego trzymać. jesli w zespole przeciwnym jest klasyczna 9, gracz biegający stale w sektorze pola karnego, to zwykle kryje go ten silniejszy, lepszy w takiej grze. drugi, w zależności od sytuacji, pomaga mu albo zajmuje się resztą roboty. krycie 9 "na radar", to rzecz niepoważna, nikt tak nie robi. i mówię tu o praktyce boiskowejh, widocznej w 1001 meczach, a nie o teorii.

    ad4 - to częściwo prawda. ale jest też tak - warto się przyglądać boiskowym ustawieniom w trakcie meczu - że flanki nie zawsze są tak samo pieczołowicie asekurowane przez cofniętych pomocników. czasami te na których gra dobry boczny obrońca są asekurowane liczniej i agresywniej niż te z pozornie słabszym. m.in właśnie dlatego, że ten słabszy może liczyć na pomoc szybszego stopera. to praktyka.

    ad 5 - nie ma mowy o permanentnym opuszczaniu środka obrony. mowa jest o sytuacjach które będą to usprawiedliwiały. w ub sezonie zarówno Dante jak i Boateng mieli w takich okolicznościach kłopoty. zwłaszcza kiedy rzecz dotyczyła szybkiej kontry.

    ad 6 - na razie zagrali 1 mecz.

  • wielmozny.pan.przecinek

    @doogee
    widzisz, jakie to proste - wystarczy ci zarzucić kłamstwo i pomówienie, a ty zamiast przyznać, że nie masz dowodów i istotnie kłamiesz - piszesz kulfonami na transparencie 2+2 =6 i dumnie pokazujesz światu aka strzelasz pokazuchę :] lubię prostych ludzi, tak łatwo przewidzieć ich zachowania, czuję się jak mistrz marionetek. naciśnij odpowiedni klawisz, a zrobią z siebie durnia w imię swojej murzyńskości.

    czekam na dowody, że ja to on, a on to ja. nie na wiarę w cuda, ale na merytoryczne dowody.

    warunki fizyczne nie są żadnym argumentem. można mieć 190 cm i być szybkim. można mieć 180 i być wolnym. indywidualna charakterystyka się kłania, a nie naginanie wszystkiego do tepej reguły. to prymitywna metoda działania. każdy kto oglądał Benatię w grze, wie że jest to stoper szybki, z dobrym refleksem, a kto widział Boatenga ten wie, że pomimo wszystkich swoich zalet, zawodnik ten nie grzeszy dynamicznym startem do piłki.

    módl się zatem, żeby Martinez się wykurował, bo inaczej znów zostaniesz z teorią bez dowodów.

    wszelkie uwagi kogoś, kto nie mając dowodów twierdzi, że czarne jest białe - nie mają logicznego sensu i są skażone naturalnym dla tego kogoś nonsensem. napisz lepiej kiedy ostatnio widziałeś Elvisa i jak eksperymantowali na tobie marsjanie. im bardziej jesteś serio, tym bardziej jesteś komiczny. normalnie Buster Keaton jak żywy.

  • user_formerly_known_as_lukasz

    Lodzia
    A poza twoim je bnieciem co słychać?

  • the-truth

    X.Alfonso wykopany z Realu, naprawde ciezki jest los tych 5-6graczy w Realu z legendarnego przecienkiego pierdykszyn czyli wazniejszych graczy w Realu od Ronaldo: Ozil out, DiMaria out, Khedira prawie out, Alfonso out, Casillas gros zeszlego sezonu na lawie katastrofa na mundialu razem z Ramolem, klatwa lodzi dziala :)))



  • ex-em

    coz, jak widac jeszcze wielu rzeczy o mnie nie wiesz
    i tradycyjnie pochopnie wyciagasz wnioski

    co do sprzetu, oczywiscie ze sa dyscypliny gdzie sprzet ma fundamentalne znaczenie
    w squashu ma
    wiele razy podczas testowania rakiet ze sparingpartnerem rostrzal w poszczegolnych pilkach czy calych meczach byl tak duzy ze wyraznie nie chodzilo o dyspozycje dnia ale wlasnie o dobor rakiet
    lubie wygrywac
    dlatego w tuniejach mialem najbardziej mi pasujace rakiety
    jednak podczas zwyklych spotkan moze jedynie pojawic sie zwykly wkurw ze przegralem pilke czy mecz wieczac ze to te kilka brakujacych procet to efekt gorszej rakiety
    nie przyslzo mi do glowy gardzic przeciwnikiem jak ty to robiles
    no takt, to bylo powazne sciganie bo koledzy zapisywali wyniki w kajecikach


    i powiedz mi ze uzyles bez podtextow slowa aparacik zamiast aparat


  • raul333

    przecienki

    `przeszedłeś do prób łapania mnie za słówka,`

    jeden mecz opisujesz w dwojaki sposob. w roznych okolicznosciach wybierasz ten, ktory ma pasowac do twojej tezy.

    ` zreszta, w przerwie zimowej nie robi się treningów siłowych, służy ona raczej regeneracji po pierwszej rundzie, tak aby drużyna mogła wejść w rundę rewanżowa we względnej świeżości.`

    co ja mam ci napisac? nie masz o czyms pojecia i piszesz te swoje gnioty z przeswiadczeniu, ze jestes geniuszem. ok. moze twierdzisz, ze jestes geniuszem, ale ze tak gadasz nie znaczy, ze nim jestes. kompromitujesz sie za kazdym razem. masz przeczytaj sobie wywiad z t. hajta jak sie trenuje w zimie w bundeslidze. jest calkowicie odwrotnie jak napisales :]. www.przegladsportowy.pl/felietony/tomasz-hajto,tomasz-hajto-o-treningach-w-ekstraklasie,artykul,300551,1,1077.html

    `na zachodzie treningi interwałowe są krótkie. każdy kto zna się na metodologii treningu wie doskonale, że w futbolu wysiłek ma charakter właśnie interwałowy i tylko taki trening odpowiednio kształtuje kondycję. a interwały są proste, szybkie`

    tak, tylko w okresie startowym, a nie budowania formy. wszystko ci sie popier...w lepetynie. co na to hajto? `Tam było trochę rozciągania, ćwiczeń wzmacniających, po czym następował interwał biegowy dziesięć razy 900 metrów.` 900 metrow to wedlug ciebie prosty, szybki interwal?

    `zatem, w okresie zimowym wystarczy 1 trening tygodniowo, aby utrzymać formę.`

    co na to hajto? `Pierwszy trening rozpoczynał się o siódmej. Biegaliśmy bez przerwy przez czterdzieści pięć minut. Pamiętam, że tętno na jakim musiałem biec oscylowało wokół 170 uderzeń na minutę. Przy moim progu wydolności było to dla mnie bardzo duże tempo. Kolejne zajęcia rozpoczynały się o 10.30 i trwały około dwóch godzin. Był to najczęściej trening stacyjny na boisku, albo w formie małych gier. O 17 wychodziliśmy z hotelu i biegliśmy do lasu oddalonego o trzy kilometry. Tam było trochę rozciągania, ćwiczeń wzmacniających, po czym następował interwał biegowy dziesięć razy 900 metrów. Każdy miał rozpisane tętno i w nim musiał się poruszać. Po każdym odcinku czekało nas trzysta metrów truchtu. Na zakończenie trzy kilometry rozbiegania i powrót do hotelu. Średnio na tych zajęciach pokonywaliśmy piętnaście kilometrów. I tak przez osiem dni.`

    i na deser hajto: Bozia obdarzyła mnie dużą wydolnością i nigdy w Bundeslidze nie miałem problemów w czasie zimowych treningów.` u przecienkiego tez bys nie mial bo bys sie ciagle regenerowal. tylko pozniej nic tez bys nie wygral.

    no pep przylozyl z plaskiego w twarz przecienkiego. niedawno nasz `geniusz` pisal, ze kroos w bayernie nie jest potrzebny, bo jest schematyczny, malo kreatywny i takie tak banialuki. no to na potwierdzenie jego tezy pep sciaga xabiego alonso- klon kroosa. albo pep, albo ty sie nie znasz na pilce. mysle, ze pep, zgadlem?

  • kanawar

    1. no to mam zagadkę: stoperzy sami decydują kogo kryją, czy może to napastnik wybiera na którego stopera woli grać? albo może taktyka jego zespołu określa w której strefie będzie najczęściej? albo inaczej: jak często pół-prawy stoper lata po lewej stronie boiska i zamienia się miejscami z pół-lewym?

    2. nie o tym pisaliśmy. albo nie wiesz co znaczy "wyjść wyżej". to wtedy, kiedy stoper oddala się od bramki wyciągniety przez przeciwnika, zostawiając za sobą dziurę, w którą może wbiegać np. skrzydłowy. tak się po prostu nie gra, bo to bardzo ułatwia życie atakującym.
    3.
    ".. zwykle w parze stoperów jeden jest ma lepszą antycypację i ustawienie, a drugi jest atletyczny i szybki. tak było z Vidicem i Rio, tak było w Barcy z Puyolem i Pique, tak było w Chelsea z Terrym i Carvalho.."

    tak od wielu lat opowiada nam szpakowski. to napisz mi który zawodnik z pary MU był bardziej atletyczny, a który lepiej się ustawiał? albo z chelsea i barcy? na tym poziomie obaj muszą być prawie kompletni. ale faktycznie, kiedy porównujemy 2 piłkarzy to jeden z nich będzie szybszy, albo silniejszy, albo będzie sie lepiej ustawiał - nawet jeśli różnica to 1%. pytanie tylko czy tak się ich do siebie dobiera.

    4. nie o tym pisaliśmy.
    gdyby było tak, że jeden stoper kryje 9, a drugi asekuruje oba boki, to tak na szybko widze 3 problemy: burdel i kłopoty z ciągłym przekazywaniem krycia kiedy jeden stoi, a drugi biega w poprzek pola karnego za krążącą piłką, wzrost ilośći rzutów karnych tak o 300% (bo asekuracja będzie potrzebna, kiedy skrzydłowy minie bocznego obrońce i stoper będzie musiał iść "na raz") i po trzecie - od 60 minuty biegający stoper prawdopodobnie będzie do zmiany.
    5. to się chyba wyklucza - albo wychodzę wyżęj, albo asekuruję.
    6.

    13.08 Superpuchar z b dortmund: alaba-martinez-boateng
    17.08 puchar z Munster: badstuber-dante-boateng
    22.08 liga lahm-dante-badstuber

    a wcześniej w stanach nie wiem, ale prawdopodobnie też tak grał.

  • doogee

    @raul
    Jutro się dowiesz od pana megalomana, że Hajto grał w Bundeslidze 10 lat temu i wtedy hmm... może i trenowano tam tak jak on mówi, ale teraz to już NA PEWNO po 45 minut i ani chwili dłużej. A jeżeli jednak się okaże, że obecnie też tak nie trenują jak prawi przecinek, to będzie oznaczało ni mniej ni więcej, że się tam w tych Niemcach po prostu nie znają.
    Poza tym kim k.... jest ten Hajto, żeby negować gościa, który od 8 lat codziennie bawi, uczy i strofuje blogową swołocz?

    @przecinek
    Nie jestem hakerem więc nie mam dowodów. Mam mocne poszlaki, które kiedyś przedstawiłem. Nie wyolbrzymiałbym jednak znaczenia mocnych dowodów bo w przeszłości uczestniczyłem w dwóch różnych procesach w których sąd skazał oskarżonych za zabójstwa, pomimo, że ciał ich ofiar nigdy nie odnaleziono.

    PS. Taa... Macierewicz to mój idol, a ty jesteś rentierem.

  • wielmozny.pan.przecinek

    "lodzia" ?

    1. "300 zl na bilet to dla mnie zaden wydatek. podaj adres to przyjade"
    2. podaje adres : BIERUTOW, STACJA PKP [W DOWOLNYM USTALONYM TERMINIE]

    po co ci adres i po co ci "mam na bilet", jak ty najwyżej do robienia loda się nadajesz ?

  • wielmozny.pan.przecinek

    @ex em
    z niektórych sam się zwierzyłeś, inne łatwo wydedukować z tego, czego nigdy nie potrafiłeś zaprezentować, mimo że były ku temu bardzo liczne okazje.

    ja ci zadałem pytanie : czy nadal byś z dumą chodził o i ględził o swojej "rywalizacji", gdyby ci przyszło uskuteczniać ją z paletką do pingponga przeciwko profesjonalnym rakietom ? myślę, że wątpię, jak to się dziś popularnie mówi.

    a moja pogarda, owszem - nie wypieram się jej, a nawet ją podniosę chętnie do kwadratu.

    dwóch kolesiów chciało się poczuć wielkimi mistrzami kolarstwa. mieli profesjonalne rowery, ubrali się jak na Tour de France, ale żeby się poczuć wielkimi mistrzami kolarstwa potrzebowali bandy naiwniaków, którzy będą robili za "peleton". nazbierali więc chłopczyków na "pelikanach", "damkach" i "wigrach" i się z nimi "ścigali".

    ty to nazywasz "ściganiem się" ? :]

    panie, tam nie było żadnego "ścigania się", to była zabawa dwóch kolesiów w "Contadora, Armstronga i bandę niezidentyifkowanych leszczy" - tak, pogardzałem wtedu i nadal pogardzam udziałem w czymś takim.

    z tego, co mi opowiedział jeden z nich, tych dwóch odjeżdzało na samym początku i na 7 km dystansie mieli finalnie 8 minut przewagi na mecie - czujesz to ? nadal nazwyasz to "ściganiem" ? żeby było "ściganie", to wszyscy powinni mieć przybliżone szanse sprzętowe. albo wszyscy jedziemy na profi sprzęcie albo wszyscy na "damkach" i "wigrach". wtedy to by było "ściganie".

    widziałeś kiedyś, żeby w rajdach samochodowych Fiat 126p ścigał się z tymi wszystkimi Subaru i Śmaru ? jakbyś to zobaczył to byś powiedział, ze to Latający Cyrk Monthy Pythona. a teraz pie,przysz o jakimś "ściganiu", bo nie umiesz się przełamać żeby przyznać mi rację, że to była farsa. masz problem ze mną, a nie z tą historyjką.

    jesli dopatrujesz się podtekstów, to masz jakiś kompleks małego aparacika. inaczej nie da się wyjaśnić faktu, ze zwróciłeś uwagę na to zdrobnienie.

  • wielmozny.pan.przecinek

    @raul333
    jak widzę nadal siedzisz w piaskownicy.

    ja opisuję klarownie, to ty szukasz dziury w całym.

    kiedy Hajto grał w B-lidze ? 30 lat temu ? "10 interwałów po 900 m" :] powiedzmy że pan Hajto lubi koloryzować. przeciętny kibic, dziennikarz w pinglach czy inny pysio nie ma pojęcia, jaka to jest dawka dla mięśni i ścięgien nawet b.dobrze wytrenowanego sportowca. to jest na granicy przetrenowania, zwłaszcza że Hajto dodaje jeszcze, że to tylko część codziennej zaprawy. słowem : nie wierzę w te objawienia. nawet jeśli dotyczą epoki dawnej i Hajto dodaje, że taki zapier... trwał tydzień.

    to zależy jaki interwał biegał Hajto. jeśli tych 900 m nie pokonywał sprintem, ale truchtem świńskim, to może i tak było w istocie LOL

    ja mówię o interwałach, w których odcineki sprinterskie przeplatane są truchtem albo swobodnym biegiem. po ch.j biegać świński trucht 900 m, skoro na boisku nie jest do niczego potrzebne i nie kształtuje żadnej motoryki ?

    interwały sprint/swobodny bieg są najlepszą i najszybszą metodą kształtowania zarówno krótkiej szybkości jak i wytrzymałości ogólnej.

    problem polega na tym, żer w trójkącie : ty, ja, Hajto - Hajto koloryzuje, ty jestem laikiem, a tylko ja mówię jak jest naprawdę.

    przetestowałem to iks razy. po 3 miesiącach z kontuzją, podczas których siłą rzeczy nie mogłem biegać - miałem do rozegrania turniej kosza.
    zero kondycji. i miałem tydzień na przygotowanie się.
    turniej był w sobotę.
    w poniedziałek - pierwsza zabawa z interwałami [10 odcinków : 70 m sprint na 100 m swobodnego biegu/w drugiej fazie już tylko truchtu, a w ostatniej chodu - zmęcznie było okrutne, prawie umarłem po tym treningu i generalnie miałem watę w uszach i posmak krwi w ślinie przez następne 24 godziny, zakwasy niezgorsze].

    wtorek i środa - dużo lekkiego rozciągania i spacery.

    w czwartek - powtórka z interwałów. już znacznie lepsza forma. zero waty w uszach i zero posmaku krwi w ślinie.

    piątek - streching i rozciąganie.

    w sobotę zagrałem 6 meczów, łącznie jakieś 2 godz ostrego zasuwu na całym boisku. ani na moment się nie zmęczyłem. powiem więćej, mógłbym zagrać kolejne 6 meczów w kolejne 2 godziny.

    co ty na to ? polecam wypróbować tę metodę wszystkim, którzy nie wierzą w to, co mówię. o ile dacie radę to zrobić.

    a ja mówię o sytuacji awaryjnej. o metodzie uderzeniowej zyskiwania kondycji. piłkarze którzy mają doskonale rozplanowany sezon - nie muszą aż tak żyłować. podchodzą do takich treningów nie po 3 miesięcznej przerwie, ale jak do treningów podtrzymujących formę wypracowaną w pierwszej rundzie i przed sezonem.

    zatem, pan Hajto swoje, a ja swoje. a świat się zmienia i Hajto go już nie dogoni. a swoje opowieści dziwnej treści moze sprzedawać laikom, którzy nie znają się na fizjologii organizmu człowieka i metodologii treningu.

    a teraz napisz mi o swoich doświadczeniach, które mi pozwolą uwierzyć, ze wiesz jak odróżnić prawdę od kŁamstwa.

    pewnie jesteś jednym z tych, którzy wierzą w to, że Małysz wygrywał bo jadł bułkę z bananem :]

    po primo : nie wiadomo w jakiej roli zostanie ustawiony Xabi, po drugie - nie wiadomo ile będzie grał i w jakich meczach.

    po trzecie, coach Juergen Klopp : "Wszystko co najpiękniejsze w grze Realu zaczyna się od Xabiego Alonso".

    nie przypominam sobie, aby jakiś szanowany coach mówił takie peany na cześć Toniego Kroosa. Kroos to rzemieślnik, wyrobnik. Xabi Alonso jest jednym z najinteligeniejszych i najb kreatywncyh piłkarzy środla pola ostatniej dekady. "klon Kroosa" ? dla laika, to na pewno.

    Xabi Alonso to zawodnik, który zna Real, świetnie czyta taktykę, może wspomóc Guardiolę nie tyle nawet jako piłkarz, ile jako znawca. wycofał się ostatnio z rep Hiszpanii, co dowodzi, że jest w schyłkowym okresie swojej kariery. możliwe, że Pep po prostu będzie chciał wstawić go na boisko w meczach najważniejszych, licząc na jego doświadczenie i rutynę. porownywanie doświadczenia i klasy mistrza świata, dwukrotnego mistrza Europy i zwycięzcy LM z doświadczeniem Kroosa - znamionuje podstawowe braki w podstawowej wiedzy tematycznej.

  • user_formerly_known_as_lukasz

    Lodzia
    Czysbys chciał dać mi korepetycje?
    Dzięki ale nie skorzystam :D
    Swoją cenna technikę zatrzymaj dla siebie

  • user_formerly_known_as_lukasz

    Lodzia
    Trzeba było robienie tego wała inter potworzyc we wtorek.
    Moze bys jednak zdechł po tym :D

  • wielmozny.pan.przecinek

    @kanawar
    ad 1 - rozumiem, że chcesz stworzyć zasady, ale to próżny trud, bo one nie istnieją w tych aspektach gry. te pytanie do niczego nie prowadzą, chcesz nimi dowieść, że obrona ma reagować wyłącznie na poczynania ofensywy rywala, a to nie jest prawda. w grze pozycyjnej, kiedy piłka wyprowadzana jest wolniej, a atak konstruowany z glębi pola - obrona jak najbardziej może ustawić się pod "9". jeśli będzie uciekał za daleko w bok czy do tyłu, to ofk Boateng nie będzie go gonił, ale w sektorze stoperów to raczej on będzie za niego odpowiadał. co nie zmienia faktu, że nie należą do rzadkości obrazki na których stoper atakuje środkowego napastnika nawet na 40 m. niekoniecznie Boateng, ale takie praktyki są najzupełniej naturalną rzeczą.

    ad 2 - czytaj ze zrozumieniem. nie pisałem o tym, że stoper ma biegać po całym boisku za "9". wszelako, w sytuacji zagrożenia zdarza się, ze stoper po prostu musi wyjść wyżej i nie może czekać na 15 metrze jak ten słup soli.

    ad 3 - to oczywiste, że Rio, Pique i Terry byli tymi od ustawienia i inteligentnego odbioru i blokady, a Vidic, Puyol i Carvalho to ci od dynama i agresywnego wślizgu, gry ciałem etc. toż dziecko takie rzeczy rozpoznaje i wie. wystarczy obejrzeć odpowiednią ilość meczów. a to, że Rio też umial zagrać ciałem, a Vidic inteligentnie się ustawić - to przecież normalne.

    nie zauważyłeś chyba, że ja mówiłem o tym, którzy mają agresywne/wykalkulowane zachowania jako cechę dominujacą, a nie o tym, że jedno umieją, a drugiego to już wcale.

    jak mówię - prezentujesz się jako sztywniak z dogmatyczno-regułkowym podejściem do rzeczy. to utrudnia treściwą dyskusję.

    ad 4 - na szczęscie nie ty musisz ten "burdel" ogarniać. trzeba więcej czytać gry, patrzeć na mecze bez emocji, ale z ciekawością założeń taktycznych, ustawień, sposobów reagowania na rózne sytuacje. wtedy nie będziesz widział problemów tam, gdzie inni dostrzegają dobrze działające mechanizmy. na podwórku to pewnie byłby problem, ale to są zawodowcy, spędzający mnóstwo czasu na dopracowywani, zgrywaniu takich rzeczy. każdy wie dobrze, co ma robić i jak ma to robić.

    nie trzeba daleko szukać, obejrzyj sobie Real-BVB game 2 i Bayern-BVB CHL final - jak Ramos i Boateng kryją Lewandowskiego.

    teoretyzowanie bez praktycznej wiedzy jest bezcelowe. dlatego tak daleko wam wszystkim do mnie w tych analizach i próbach dyskusji. wasze próby teoretyzowania na papierku czy w główce po prostu nie wytrzymują zderzenia z moją fachowością człowieka, który zna się na tym wszystkim od strony praktycznej.

    ad 5 - to zalezy od sytuacji i okoliczności. nie podstawiaj wszystkiego do regułki, co w piłce nożnej nie ma regułek, są konkretne warunki i sytuacje. po to trenerzy oglądają po 100 razy mecze i wyłapują określone warianty ofensywne i defensywne własne i rywali, apotem podstawiają zawodnikom sposoby zachowań i grają to w sparingach wewnętrzklubowych albo z ogórkami.

    ad 6 - że co ? Alaba i Lahm jako środkowi obrońcy ? Pep lubi szukać optymalnych rozwiązań. rok temu też wymienił jakieś 800 ustawień. zobaczymy jak wyjdą na ważne mecze.

  • wielmozny.pan.przecinek

    @doogee

    gdybyś był człowiekiem myślącym logicznie, to mając "poszlaki" [mocne czy słabe, zawsze jest to g.wno wobec dowodu] nie porywałbyś się na stwierdzenia.

    ta, ja osttanio widziałem gościa, który przesiedział 15 lat i został zwolniony, bo prawdziwy zabójca się przyznał i podał fakty które dowiodły jego winy. na tego niewinnego mieli też ..."poszlaki".

    a prawda jest taka, ze ty nic nie masz.
    "poszlaka", to jest coś znacznie większego niż twoje dowodzenie, że ja i @eltoronegro wyrózniamy się elokwencją, więc to dowodzi, że musimy być tą samą osobą, bo przecież dwóch elokwentnych ludzi to za dużo jak na jedno forum, a do tego on nie dowala mnie, a przynajmniej nie wprost, więc jest jakiś problem.

    ilekroć ktoś tutaj pisze o mnie dobrze, albo nawet nie o mnie dobrze, ale o was źle - zaraz pada kanoniczna teza, ze to ja sam we własnej osobie. a z drugiej strony pierd... coś o jakiejś mojej "megalomanii" nie dostrzegając, że alterkono byłoby zaprzeczeniem podstawowym motywacjom takiej postawy.

    nie masz nawet najlchszej poszlaki. w sądzie dostałbyś karę za zawaracanie d,py sędziemu.

  • hedin

    a Cahill i Terry - który to ten szybki zwinny? ;))

  • doogee

    @hedin
    David Luiz. Był :)

    @przecinek
    Hajto grał z powodzeniem w Bundeslidze i ma papiery trenerskie PZPN-u (cokolwiek by nie mówić o tzw. polskiej myśli szkoleniowej), a ty grałeś co najwyżej w piłkę na szkolnym, betonowym boisku do ręcznej na małe bramki. Domyślasz się zatem co myślę o twoich radach treningowych i komu wierzę?

    Pisane przez ciebie banały, lanie wody mające zakryć nieznajomość przepisów i własne błędy przypominają mi trzydziestoletnią z góra działalność niejakiego Szpakowskiego Dariusza. Tak, jesteś Szpakowskim tego bloga kolego przecinku.
    Mam nadzieję, że będziesz zadowolony z tego porównania wszak pamiętam, że wymieniony komentator jest jednym z twoich idoli. Muszę cię jednak zmartwić, odchodzi na emeryturę.

  • raul333

    przecienki

    `kiedy Hajto grał w B-lidze ? 30 lat temu ?`

    9. nieiwiele sie pomyliles. a ty ile temu grales?

    `powiedzmy że pan Hajto lubi koloryzować. `

    nawet jak podzielimy jego zlowa na pol to i tak jest wielki pikus przy tym co ty tu piszesz.

    `to zależy jaki interwał biegał Hajto. jeśli tych 900 m nie pokonywał sprintem, ale truchtem świńskim, to może i tak było w istocie LOL`

    lol a kiedy jest swinski trucht a kiedy bieg szybki? laiku po to przed kazdym okresem bada sie prog przemian, zeby nie operowac pojeciami jak ty laiku tylko bazuje sie na hr. wyraznie hajto mowil, ze kazdy mial wyznaczone hr i na tym sie skupia trner od przygotowania zadajac obciazenie. ale widze, ze tego jeszcze nie doczytales. no to jestem pare krokow przed toba :]. no ale dawaj moze mnie dogonisz.

    `to jest na granicy przetrenowania, `

    wlasnie, na granicy. tak sie trenuje.a zeby tej granicy nie przekroczyc to po to jest wyznaczany prog przemian beztlenowych. i to dla kazdego zawodnika z osobno. poczytaj tez sobie po co sa pozniej sportestery.

    `w poniedziałek - pierwsza zabawa z interwałami [10 odcinków : 70 m sprint na 100 m swobodnego biegu/w drugiej fazie już tylko truchtu, a w ostatniej chodu - zmęcznie było okrutne, prawie umarłem po tym treningu i generalnie miałem watę w uszach i posmak krwi w ślinie przez następne 24 godziny, zakwasy niezgorsze].`

    tak jest wlasnie z laikami. cos gdzies zobaczyl i gania pozniej jak glupia swinia po polu. i umiera. ale masz szczescie, ze trafiles namnie to moze uda mi sie jeszcze ciebie wyprowadzic na ludzi.choc przyznam, ze przypadkiem jestes wyjatkowo tepym.

    `co ty na to ?`

    jestem pod wrazeniem. mozna hajty nie lubic, ale trzeba mu oddac, ze jest jedenym z najlepszych polskich zawodnikow, ktorzy grali w bundeslidze. ale tobie wierze. w tydzien wrociles do formy. a jak sam pisales niemozliwe, zeby pilkarze bayernu zlapali forme w 2 tygodnie, wiec jestes lepszy ;). tylko przez pomylke i polska mysl szkoleniowa grywasz na orlku.

    `piłkarze którzy mają doskonale rozplanowany sezon - nie muszą aż tak żyłować. `

    tu bym sie zgodzil, jesli chodziloby o premiership lub primera division, gdzie przerwy sa znikome. ale w bundes jest inaczej. maja przerwy 6 tyg. to za dlugi okres czasu na zabawe w siatkonoge.

    `nie przypominam sobie, aby jakiś szanowany coach mówił takie peany na cześć Toniego Kroosa. Kroos to rzemieślnik, wyrobnik. Xabi Alonso jest jednym z najinteligeniejszych i najb kreatywncyh piłkarzy środla pola ostatniej dekady. "klon Kroosa" ? dla laika, to na pewno. `

    zaby bylo jasne xabi, wraz z redondo, to dla mnie najlpesi srodkowi zawodnicy grajacy badziej defensywnie ostatnich 20 lat. kto pamieta redondo to wie o czym mowie. kroos ma 24 lata i wlasciwie zdobyl juz wszystko. wedlug ciebie to zawodnik przecietny. wszyscy trenerzy, ktorzy na niego stawiali w takim razie nie znaja sie na swoim fachu. kroos ma zaledwie 24 lata i takie sukcesy, xabi w tym wieku gral w...san sebastian. kroos jest swietnym zawodnikiem co udowodnil juz nie raz. dyskredytowanie go przez ciebie swiadczy tylko o twojej indolencji umyslowej. niczym wiecej.
    jeszcze pol roku temu real wychodzil ze skory, zeby zatrzymac abiego. jak myslisz co sie takieg wydarzylo w tym czasie, ze go oddaja? na pewno dasz rade wymyslic cos sesnownego. aspekty ekonomiczne odpadaja. to nie przypadek di marii czy ozila. wiecej ci nie podpowiem.

    `porownywanie doświadczenia i klasy mistrza świata, dwukrotnego mistrza Europy i zwycięzcy LM z doświadczeniem Kroosa - znamionuje podstawowe braki w podstawowej wiedzy tematycznej.`
    kroos- mistrz swiata, mistrzoswta niemiec, puchary niemiec, liga mistrzow, 3 w me. powtarzam, ze ma dopiero 24 lata i nie ujmuje nic z klasy xabiego. ty z klasy kroosa ujales wszystko.



  • raul333

    doogee

    `Jutro się dowiesz od pana megalomana, że Hajto grał w Bundeslidze 10 lat temu i wtedy hmm... może i trenowano tam tak jak on mówi, ale teraz to już NA PEWNO po 45 minut i ani chwili dłużej. A jeżeli jednak się okaże, że obecnie też tak nie trenują jak prawi przecinek, to będzie oznaczało ni mniej ni więcej, że się tam w tych Niemcach po prostu nie znają.
    Poza tym kim k.... jest ten Hajto, żeby negować gościa, który od 8 lat codziennie bawi, uczy i strofuje blogową swołocz? `

    skad to wszystko wiedziales juz wczoraj. jestes przecienkim ;>?

  • wielmozny.pan.przecinek

    "lodzia" ?

    1. "300 zl na bilet to dla mnie zaden wydatek. podaj adres to przyjade"
    2 podaje adres : BIERUTOW, STACJA PKP [W DOWOLNYM USTALONYM TERMINIE]

    przyjedź z mamą i tatą, jesli nie masz odwagi sam. napierd... was wszystkich bez dopłaty.

  • wielmozny.pan.przecinek

    @hedin
    no, który ?

  • wielmozny.pan.przecinek

    @doogee

    "komu wierzę" - to jest problem wszystkich teoretyków, oni muszą "wierzyć", bo sami nie mają żadnej wiedzy.

    spróbuj mojego treningu i spróbuj treningu "10 x 900 m interwałów" [lol :)] Hajty - zobaczysz, co szybciej i efektywniej działa.

    ten Hajto nawet nie napisał, JAKIE to są interwały : 900 m czego ? sprintu ? świńskiego truchtu zmieszanego z... czym ? przecież to co on napisał, to jakiś bełkot. nie słyszałem w życiu o "900 m interwałach", a słyszałem i wypróbowywałem przeróżne warianty treningowe.

    niekoniecznie "idoli", ale cenię jego umiejętności komentatorskie, których fundamentem - wbrew temu co sądzi część kibiców - nie jest poprawne podawanie nazwisk piłkarzy, ale umiejętność stworzenia atmosfery meczowej. i za to go cenię.

    "banały", "woda" - i od 7 lat ta "woda" i te "banały" są atrakcją nr 1 najpopularniejszego bloga sportowego w Polsce. masz coś jeszcze, czy chcesz strzelić sobie także w drugie kolano ? śmiało, nie krępuj się, zniosę każdy twój ból.



  • user_formerly_known_as_lukasz

    Lodzia
    Z "budyniem babuni" przyjadę moze byc?
    :D

  • wielmozny.pan.przecinek

    @raul333 z piaskownicy

    dekada w sporcie, w metodologii treningu, to epoka. zwłaszcza jak się nie trenuje, albo trenuje w polskiej lidze.

    w porządku, jeśli chcesz oceniać zasadnośc czyichś wypowiedzi, ocen, spostrzeżeń "stażem w Bundeslidze", to śmiało możesz darować sobie odpowiedzi na moje posty. jesli jednak decydujesz się odpowiadać, to nie wyjeżdzaj z argumentem "stażu w Bundeslidze", bo to nie jest rzeczowa polemika.

    masz Hajte i nie zawahasz się go użyć. tylko po co ? wytłumacz mi jak wygląda "interwał 10 x 900 m", o którym mówi Hajto. wg struktury interwału. podejrzewam, ze schowasz się do szafy już na samo brzmienie słowa "struktura", ale spróbujmy, mam nadzieję na dobrą zabawę :]

    powtarzam : przetłumacz na język struktury interwałów "10 x 900 m" - tylko tyle. nic więcej od ciebie nie wymagam. mów konkretami, a nie epitetami, bo nic tym nie wskórasz. zaśmiecasz tylko własne posty, a na mnie to i tak nie wywołuje żadnego wrażenia.

    używanie po kilka razy terminu "laik" nie wzmocni twojej wątłej argumentacji. raczej świadczy o twojej rosnącej rozpaczy i słabości.

    nie, tak się nie trenuje. 8 dni takiego treningu nie wzmacnia mięsni i kondycji, a degraduje CUN i mięsnie. nawet przy dobrej odnowie biologicznej jest to trening archaiczny, nie rozwijający szybkości i wydolności. nie dziwi mnie to, w Bundeslidze specjalistą od takich metod był Felix Magath. nigdzie długo nie zagrzewał miejsca i sukcesów za wiele też nie odniósł. dzisiaj trenuje Fulham, a w ostatnim sezonie nikt nie chciał go zatrudnić. tak po prostu się już nie pracuje nad wydolnością. dzisiaj jest za dużo meczów, żeby zajeżdzać piłkarzy takim treningiem. i sa nowsze, lepsze metody treningowe.

    wszystko się zmienia, ale cóż - są też ciągle fanatycy 3-godzinnych treningów kulturystycznych, mimo że od półtorej dekady wiadomo, że 45 min to jest optymalny czas jednej sesji, a dązy się cały czas do skrócenia, z uwagi na badania naukowe, które dowodzą, ze po 45 minucie spada poziom testosteronu w organizmie i dalsze ćwiczenia są nieefektywne. a mówimy o erze sterydowej, gdzie poziom testosteronu jest sztucznie podbijany.

    zatem, zwierzenia Hajty nie wytrzymują konfrontacji z rzeczywistością. nic dziwnego, ze jako trener ten pan wyłącznie się ośmiesza.

    3 m-ce totalnej przerwy.
    w tydzień, na 2 treningach, zrobiona kondycja na 2 godziny intensywnej gry.
    a ty mówisz o "laiku" ? :]

    zdradź mi, jak MAJĄC TYDZIEŃ, można zrobić super-kondycję na 2 treningach :]
    napisz, pośmiejemy się, ja i czytelnicy, którzy pękają z uciechy jak czytają twoje wypociny.

    nie podałeś ŻADNEGO ! konkretu.
    NIC. NUL. ZERO.
    same epitety.
    ja mówię nonstop o rzeczach, które każdy może na sobie przetestować i sprawdzić jak to działa.
    a ty co mówisz ?
    męczysz bułe jakimiś epitetami i generalnie powtarzasz w kółko "a ty się nie znasz".
    zmień sobie nick na Bla Bla BLa 333.

    każdy może śmiało wypróbować obie metody : "interwał 10 x 900 m" Hajty i mój trening. polecam i zachęcam. mój trening jest metodą na awaryjny moment - macie do zrobienia kondycję na "za chwilę" - możecie nawet skrócić do 5 x 60 na 120. też zadziała. a potem wypróbujcie "interwał 10 x900 m", tylko najpierw zapytajcie pana Hajtę, czy te 900 metrów, to macie sprintować czy przebiec truchcikiem ;]]

    trening interwałowy polega na przeplataniu odcinków szybkich odcinkami wolniejszymi - co to jest za interwał "10 x 900m" ? :] to jakiś bełkot.

    Hajto jest najlepszym piłkarzem świata. to wiadomo od zawsze. a dzisiaj jest nawet najlepszym piłkarzem Marsa i Wenus razem wziętych, ponieważ służy za oręż przeciw mnie.

    ja wróciłem do formy w sensie WYDOLNOŚCI !
    Bayern wydolnościowo był w doskonałej formie w obu meczach z Basel.
    ergo : przestań już kłamać i przekręcać, bo stajesz się męczącym dzieckiem, które im bardziej śpiące, tym mniej znośne dla otoczenia.

    6 tygodni to bardzo dobry okres na to, by idiotycznym, przestarzałym wobec dzisiejszych nowoczesnych metod i wobec zwiększonych obciążeń startowych, treningiem zniszczyć sobie zdrowie i ciało.

  • wielmozny.pan.przecinek

    spróbuj zacytować, co dokładnie pisałem o Kroosie zamiast kłamać z pamięci i nazywać to "[moją] indolencją umysłową". popisujesz się odważnymi szarżami, a potem kończysz jak przeciętny byk na corridzie.

    pisałem, ze jest to zawodnik bardzo dobry taktycznie, precyzyjny, dokładny i metodyczny - czy to opis "gracza przeciętnego" ? czy to jest "dyskredytowanie" ?

    jego charakaterystyka jest jednak mało zasobna w coś co się nazywa zmysłem improwizacyjnym. pod tym względem jest to bardzo stereotypowy "niemiecki pomocnik" - solidny, skuteczny, ale bez szczypty fantazji. pod tym względem daleko mu do Paula BReitnera czy Gunthera Netzera. i dlatego napisałem, że Bayern nie odczuje jego odejścia - dzisiaj w Monachium potrzeba kogoś, kto zrobi coś niekonwecjonalnego, złamie schemat, wykaże kreatywność, a nie tylko będzie miał mało strat i dużo celnych podań, które nie tworzą ekstra jakości, kiedy jest ona niezbędna.

    kogo obchodzi gdzie był Xabi Alonso w wieku Kroosa ?
    co to ma do rzeczy ?
    w wieku 17 lat Norman Whiteside debiutował na Mundialu. czy to zrobiło z niego drugiego Pelego ?
    przestań wprowadzać bezsensowne wątki, bo spamujesz tylko.

    jak to co się wydarzyło ?
    Xabi ma 32 lata, w dzisiejszym futbolu jest to wiek zaawansowany. został wymieniony na nowszy model. Real popatrzył w przyszłość, na to co będzie za 3-4 lata. skoro DZIŚ mogą wziąć Kroosa, to go biorą. za 3-4 lata Xabi byłby do wymiany, a wtedy mogliby nie mieć tyle szczęścia na rynku transferowym. tak trudno to dostrzec ?

    Xabi sam czuje cięzar wieku i ilości rozegranych meczów, zrezygnował z gry w rep. Hiszpanii. w Bayernie wydusi te 2 sezony, dostanie dobre pieniądze, rotacja pozwoli mu nie wysiąść kondycyjnie - same plusy. przede wszystkim będzie to istotny zawodnik wiosną, kiedy Bayern przystąpi co najtrudniejszych meczów w LM.

    jeśli już chcesz się licytować na osiągnięcia...
    Xabi wygrał w światowej piłce wszystko. i zawsze jako gracz kluczowy.
    MŚ, ME x 2, LM.
    Kroos ma MŚ, przy czym w finałowym meczu został nakryty czapką.

    nie porównujmy mistrzostwa Hiszpanii do mistrzostwa Niemiec, bo w Niemczech jest jedna drużyna, w Hiszpanii ostatnio są 3. Bayern ściga się z samym sobą, a Real ścigał się ostatnio z dwoma zmotywowanymi, silnymi rywalami, z których jednego spotkał także w finale LM.

    zatem, nie porównuj sracza do kołacza.







  • raul333

    przecienki cep

    `w porządku, jeśli chcesz oceniać zasadnośc czyichś wypowiedzi, ocen, spostrzeżeń "stażem w Bundeslidze", to śmiało możesz darować sobie odpowiedzi na moje posty.`

    wole twoj staz z turniejow na orliku. zdecydowanie bardziej to do mnie przemawia ;).

    `3 m-ce totalnej przerwy.
    w tydzień, na 2 treningach, zrobiona kondycja na 2 godziny intensywnej gry. `

    sprzedaj te nowinki wszystkim trenerom swiata. po kiego przygotowuja zespol do rozgrywek przez miesiac -dwa, trzy razy dziennie jak mozna zrobic to w tydzien. debile?

    `mój trening jest metodą na awaryjny moment - macie do zrobienia kondycję na "za chwilę"`

    no widzisz, a hajto mowil o przygotowaniach na cala runde czyli mecze o obciazeniu dla ciebie niewyobrazalnym, i to co 3 dni. a ty sie podniecasz turnejem na orliku.

    `trening interwałowy polega na przeplataniu odcinków szybkich odcinkami wolniejszymi - co to jest za interwał "10 x 900m" ? :] to jakiś bełkot. `

    skrupulatnie, z wyuczona elegencja, przemilczales w soich wypocinach sprawe progu i hr. rozumie, ze teraz bedziesz o tym czytal i jutro udawal madrego. jak juz doczytasz to bedzies wiedzial co znaczy 10x 900.

    `możecie nawet skrócić do 5 x 60 na 120.`

    bo nie masz o tym pojecia. to jest dopiero belkot. wszystkich traktujesz tak samo i maja robic 120?wnioskuje z wczesniejszych postow ze chodzi ci o metry truchtu. przeciez dla jednego wystraczy 80 a drugiemu 140 bedzie malo. zeby to robic musisz miec wiedze czy mamy do czynienia z zawodnikiem o typie szybkosciowym lub wytrzymalosciowym. wyznaczyc jego prog i hr. kazdy typ inaczej sie regenuruje. ty nie jestes laikiem tylko cepem. swoim podejsciem jednego na 100 bys wytrenowal bo akurat bys utrafil. reszta albo niedotrenowana albo zajechana. nasi trenerzy jeszcze 10 lat temu trenowali na czuja, nos. ty dalej tak robisz. z tym samych powodow. brak ci elementrnej wiedzy. ale udajesz wszechwiedzacego dosc dobrze. mysle ze swoja buta dla innych cepow jestes bogiem. jednak na tym forum ich nie znajdziesz.

    ` Bundeslidze specjalistą od takich metod był Felix Magath. nigdzie długo nie zagrzewał miejsca i sukcesów za wiele też nie odniósł.`


    2003/2004 wicemistrzostwo Bundesligi z VfB Stuttgart,
    2004/2005 Mistrzostwo Niemiec i Puchar Niemiec z Bayernem Monachium
    2005/2006 Mistrzostwo Niemiec i Puchar Niemiec z Bayernem Monachium
    2008/2009 Mistrzostwo Niemiec z VfL Wolfsburg
    Człowiek roku w niemieckiej piłce nożnej: 2003, 2009

    `ja mówię nonstop o rzeczach, które każdy może na sobie przetestować i sprawdzić jak to działa. `

    jak napisalem ty mowisz o takich rzeczach jak turniej na orliku. hajto i czyms innym. zmien dealera bo ten cie wyraznie oszukuje.

    to jest problem polski. tu sie kazdy zna na wszystkim. na polityce, leczeniu, sporcie. przecienki zrobil sobie interwal na czuja i juz pozjadal wszysie rozumy. leki tez bierzesz na czuja czy udajesz sie do specjalisy?

  • kanawar

    1. ".. rozumiem, że chcesz stworzyć zasady, ale to próżny trud, bo one nie istnieją w tych aspektach gry.."

    to właściwie mówi wszystko. gra w piłkę to przede wszystkim zasady i schematy. im dłużej w trakcie gry możesz je stosować, im lepiej są dopasowane do przeciwnika i im skuteczniej je wykonujesz, tym lepiej sie bronisz. Pewnie sie zdziwisz, ale zasady obowiązują też w grze ofensywnej.
    ilość źródeł, które o tym mówią jest tak wielka, że taka nowatorska teza może być tylko żartem albo sileniem się na wymuszoną oryginalność. nie rozmawiajmy czy te zasady istnieją, możemy rozmawiać jakie one są i kiedy są stosowane.

    ".. te pytanie do niczego nie prowadzą, chcesz nimi dowieść, że obrona ma reagować wyłącznie na poczynania ofensywy rywala, a to nie jest prawda..."

    nie zgaduj czego chce dowieść. to jak często stoperzy zamieniają się miejscami?

    ".. w grze pozycyjnej, kiedy piłka wyprowadzana jest wolniej, a atak konstruowany z glębi pola - obrona jak najbardziej może ustawić się pod "9". jeśli będzie uciekał za daleko w bok czy do tyłu, to ofk Boateng nie będzie go gonił, ale w sektorze stoperów to raczej on będzie za niego odpowiadał..."

    ty naprawdę nie wiesz co to znaczy "wyjść wyżej", nie wiesz co to znaczy kryć swoją strefę

    ".. co nie zmienia faktu, że nie należą do rzadkości obrazki na których stoper atakuje środkowego napastnika nawet na 40 m. niekoniecznie Boateng, ale takie praktyki są najzupełniej naturalną rzeczą.."

    powiem więcej, stoper może atakować napastnika nawet za linią środkową, i jednocześnie nie opuścić swojej strefy i nie wyjść za wysoko. wiesz jak to możliwe?

    ".. w sytuacji zagrożenia zdarza się, ze stoper po prostu musi wyjść wyżej i nie może czekać na 15 metrze jak ten słup soli. .."

    nadal nie wiesz, co to znaczy "wyjść wyżej", kryć swoją strefe

    3. ".. e Rio, Pique i Terry byli tymi od ustawienia i inteligentnego odbioru i blokady, a Vidic, Puyol i Carvalho to ci od dynama i agresywnego wślizgu, gry ciałem.."

    fajnie. to jeszcze gdybyś mógł: kompany-demichelis i pepe-ramos.


    4.".. na szczęscie nie ty musisz ten "burdel" ogarniać. trzeba więcej czytać gry, patrzeć na mecze bez emocji, ale z ciekawością założeń taktycznych, ustawień, sposobów reagowania na rózne sytuacje. wtedy nie będziesz widział problemów tam, gdzie inni dostrzegają dobrze działające mechanizmy. na podwórku to pewnie byłby problem, ale to są zawodowcy, spędzający mnóstwo czasu na dopracowywani, zgrywaniu takich rzeczy. każdy wie dobrze, co ma robić i jak ma to robić. .."

    do brzegu - jak tam jest z tymi stoperami, jeden zapieprza w poprzek pola karnego, czy nie? jeśli tak, to podaj jakiś przykład gdzie to widziałeś.

    ".. nie trzeba daleko szukać, obejrzyj sobie Real-BVB game 2 i Bayern-BVB CHL final - jak Ramos i Boateng kryją Lewandowskiego. .."

    patrzysz, wydaj ci się że rozumiesz i wyciągasz wnioski. wyobraź sobie że lewandowski częściej w meczu gra specjalnie bliżej jednej strony, na ramosa czy boatenga, po to, żeby otworzyć drugą stronę boiska. wiesz dlaczego tak sie dzieje?

    ".. teoretyzowanie bez praktycznej wiedzy jest bezcelowe.."

    dokładnie.

    ".. z moją fachowością człowieka, który zna się na tym wszystkim od strony praktycznej. "
    napiszesz gdzie grałeś w piłkę? czy to tajemnica? nie musisz konkretnie, wystarczy na jakim szczeblu i czy w polsce czy za granicą

  • kanawar


    5. do brzegu, konkretniej - jak można asekurować boki, mając jednocześnie za zadanie "wychodzić wyżej"?

    ".. po to trenerzy oglądają po 100 razy mecze i wyłapują określone warianty ofensywne i defensywne własne i rywali, apotem podstawiają zawodnikom sposoby zachowań i grają to w sparingach wewnętrzklubowych albo z ogórkami. .."

    czyli jednak szuka się schematów i zasad? jak to możliwe, skoro "... określasz niezmienne zasady, a takowe nie obowiązują.."

    6. tak, zagrali więcej niż jeden mecz. pisałeś że zagrali tylko jeden.


    poważnie, ja nie pisze o nowinkach, detalach i niuansach. abecadło, jesteśmy przy literce d.

  • raul333

    przecienki cep

    `mów konkretami, a nie epitetami, bo nic tym nie wskórasz. zaśmiecasz tylko własne posty, a na mnie to i tak nie wywołuje żadnego wrażenia. `

    to po co ciagle o tym piszesz?

    `pisałem, ze jest to zawodnik bardzo dobry taktycznie, precyzyjny, dokładny i metodyczny - czy to opis "gracza przeciętnego" ? czy to jest "dyskredytowanie" ? `

    kolejny raz klamiesz. pisales: `Kroos to rzemieślnik, wyrobnik.- to jest dyskredytowanie tego swietnego zawodnika, ktory w wieku 24 lat ma duzo sukcesow. i w kazdym mial duzy wklad jako zawodnik srodka pola. rzemieslnikiem i wyrobnikiem to byl np jeremis. typowy zawodnik destrukcji. kroos to kreator, majacy kluczowy wlyw na to co sie dzieje na boisku. wiekszosc podań zdobywajacych na nieprawdopodobnym procencie celnosci.

    `Monachium potrzeba kogoś, kto zrobi coś niekonwecjonalnego, złamie schemat, wykaże kreatywność`

    chyba ci sie pmylilo z xavim z barcelony. lub iniesta.

    `Xabi sam czuje cięzar wieku i ilości rozegranych meczów, zrezygnował z gry w rep. Hiszpanii. w Bayernie wydusi te 2 sezony, dostanie dobre pieniądze, rotacja pozwoli mu nie wysiąść kondycyjnie - same plusy. `

    to samo mial zagwarantowane w realu. problem jest taki, ze on chce gra. real majac kroosa nie moze mu juz tego zagwarantowac. a w bayernie nie ma kroosa, a juz pep zobaczyl ze pomysl z alaba w srodku jest chybiony, no to sciagneli xabiego. tym sposobem carlo wielce docenil kroosa- w odroznieniu od ciebie, pep storpedowal na wstepie twoj pomysl z alaba. same porazki zaliczasz. a sezon dopiero sie rozpoczal :].

    `Xabi wygrał w światowej piłce wszystko. i zawsze jako gracz kluczowy.
    MŚ, ME x 2, LM.
    Kroos ma MŚ, przy czym w finałowym meczu został nakryty czapką. `

    kroos byl kluczowym graczem ms i jak bayern wygrywal lm rowniez. mysle, ze za dwa lata jak zdobeda me tez bedzie.

  • hedin

    @, - problem w tym, że w chelsea nie ma tego szybkiego stopera, a jakoś była to najlepsza obrona anglii w zeszlym sezonie

  • wielmozny.pan.przecinek

    "lodzia" ?

    1 "300 zl na bilet to dla mnie zaden wydatek. podaj adres to przyjade"
    2 podaje adres : BIERUTOW, STACJA PKP [W DOWOLNYM USTALONYM TERMINIE]

    weź mame, tate i ochroniarzy z Tesco, gdzie robisz zakupy. przywieź całą swoją rodzinę, wszystkich na literę C jak C,ipa. śmiało. tylko pokaż w Bierutowie swoją mordę, jak zapowiedziałeś, obsrańcu.

  • wielmozny.pan.przecinek

    @raul333 z piaskownicy

    negowanie z zasady jest domeną umysłów perferyjnych, pasuje zatem do ciebie jak ulał.

    ja nie miałem 2 miesięcy. gdybym miał 2 miesiące, to bym robił inny trening.
    a ten który opisałem, dałem jako przykład na efektywność INNYCH interwałów niż "te", o "których" bełkotał Hajto. na wyższość nowoczesnych metod treningowych nad "900-metrowymi interwałami" LOL

    widze, że masz jakiś problem z "Orlikiem".

    powtarzam : niech każdy z czytelników, który chce dowiedzieć się o skuteczności moich metod treningowych, ćwiczy 1 [góra 2 razy w tygodniu] interwały : 5 x 50 metrów sprintu na 120-150 metrów swobodnego biegu/żwawego truchtu/może być w ostateczności sprężysty chód. wystarczy taka dawka. i obserwujecie postepy.

    a do ciebie : ty mówisz, że w Bundeslidze mają "6 tyg przerwy międzyrundowej", Hajto mówi, że ten cały trening robilli przez "8 dni".

    pytanie 1 : skoro mają 6 tygodni, to po co robią codzienny trening przez 8 dni, skoro mogliby zrobić 12 treningów o mniejszej objętości każdy, a mieliby między nimi czas na regenerację ?

    pytanie 2 : bieganie kilkudziesięciu km dziennie przez 8 dni BEZ ! dnia przerwy na regenerację jest wbrew wszelkim fizjologicznym zaleceniom. to nonsens. nikt tak nie trenuje w piłce noznej. tak możę trenować maratończyk. z tą róznicą, ze maratończyk biegnie jednostajnie, a piłkarz gra na zmiennej szybkości, więc po ch.j ma biegać jednostajnnie, skoro z jednostajnego biegu nie wynika kondycja do szybkości zmiennotempowej ?

    na początku też mi się zdawało, że kondycję do koszykówki [futbol to ta sama specyfika wysiłkowa] wyrabia się przebiegnięciem paru km. BEZEDURA. bieganie jednym tempem nawet 50 km dziennie spowoduje tylko to, że na boisku zasapiecie się po 10 minutach. INNA SPECYFIKA WYSIŁKU. koszykówka czy piłka nożna, ręczna, wymagają treningu interwałowego. a najlepszy trening interwałowy, to sprinty przemieszane z truchtem/swobodnym biegiem/szybkikm chodem. tylko interwały kształtują motorykę i kondycję dla koszykarzy i piłkarzy.

    każdy może to wypróbować na sobie i stwierdzić, ze to ja mam rację, a nie Hajto ze swoimi "codziennie biegaliśmy kilkanaście km i 10 x 900 interwałów" LOL jak stąd do Rio.

  • wielmozny.pan.przecinek

    "wysiłek dla ciebie niewyobrazalny" :]

    synku, ja w sezonie rozgrywam po 100-150 meczów koszykówki, czasami 3 dziennie. nie koszykówki w której nie można dotknąc palcem rywala, a często takiej, w której obowiązuje zasada "no blood no foul". plus inne mecze w innych sportach.

    zapier.... ciężej niż ci w NBA.

    a Hajto ? stoper, który przez 90 minut głównie dreptaał w miejscu i grał raz, góra 2 razy w tygodniu. dlatego, nie rozśmieszaj mnie.

    kiedyś jakiś zawodnik z amerykańskiej ligi CBA powiedział, że prawdziwy zapierd...ol to jest w CBA, ostra twarda gra. NBA to są salony, a zabawki za drogie, żeby sędziowie [czytaj " górka rozrządowa] pozwolili na zbyt męską grę.

    tyle o wysiłku. zaczynasz mnie naprawde śmieszyć, bo nie wiesz z jakim stachanowcem masz do czynienia. wydaje ci się, ze skoro ktoś nie ma statusu "profi", to nie ma pojęcia o wysiłku i treningu. a jeszcze do tego dodajmy umiejętność sprawnegop wypowiadania się i formułowania myśli - no to już absolutnie musi być jakiś "woody allen". może taki jest stereotyp, ale porzuć go kiedy rozmawiasz ze mną, bo to cię prowadzi prosto w malinowy chruśniak, w sam raz dla zakutych pał czereśniackich.

    w offseason kształtujesz formę na pierwsze tygodnie. są trudne, bo wchodzisz do gry po przerwie. potem kształtujesz formę samymi meczami.

    kiedyś zapytano Scottiego Pippena, jak pracuje nad formę W ! sezonie - Pippen odpowiedział, że w sezonie nie pracuje się nad formą, w sezonie szuka się odpoczynku między meczami. nie ma czasu na dodatkowe treningi. mecze wystarczają\, wysiłek meczowy jest dostatecznie duży, aby forma była stale wysoka. jak słabniesz, to nie dlatego, ze jesteś za słaby, ale dlatego ze źle się regenerujesz. żaden przytomny sportowiec nie dązy do przegrzania mięsni i CUN w trakcie przygotowań do sezonu.

    ja nigdy nie robię zbyt cięzkich treningów. ludzie nie mają pojęcia zielonego o metodologii treningowej. pokutuje mętna świadomość, ze to forma, mięsnie, siła, to jest kwestia codziennych "kilku godzin treninngu". na kilku godzinach" można się tylko zajechać.

    spróbuj wytłumaczyć, co to znaczy "10 x 900" w języku interwałów.
    nie serwuj mi archaizmów, po prostu wytłumacz, co twój idol Hajto miał na myśli.

    róznica polega na tym, że ja wiem na czym polega interwał w sporcie, jak działa, jakie sa bezpieczne i uniwersalne DLA KAŻDEGO granice, a ty trujesz o jakiejś "wiedzy tajemnej".

    był taki trener fit i bb - Vince Gironda. wszystkim aplikował te same treningi i tę samą dietę. miał po prostu swoje wypracowane metody. wszyscy na tym : rośli, rzeźbili się itd. nie sprawdzał, ile kto ma włókień szybkich w bicepsie, a ile kto ma wolnych w tricepsie. jest tak, że pewne metody treningowe, pewne przepisy na formę są po prostu dobre dla każdego. jedyne co trzeba wziąc pod uwagę, to ofk staż treningowy. inaczej interwały biegnie grubas co wstał z kanapy po 10 latach nicnierobienia, a inaczej ktoś tak jak ja, KObe Bryant czy Chris Paul. chociaż... nawet dla grubasa : 50 metrów max na 150 metrów trucht - mogłoby zadziałać. na początek : 1 interwał co 4 dni. po miesiącu 2. po następnym 3. itd. powolutku, krok po kroku. ale to jedyna rzecz do uwzględnienia. reszta to same story.

    tłumacz to "interwał 10 x 900 m" albo przestań zamulać.



  • wielmozny.pan.przecinek

    zastanów się, dlaczego Magath nie popracował nigdzie dłuzej i dzisiaj trenuje Fulham ? mistrzostwo Niemiec x 3 i w zeszłym sezonie nikt nie chciał dać mu pracy nawet w III Bundeslidze... w tym sezonie potęzny Fulham... może po prostu ludzie się przekonali, że metody tego faceta są rujnujące i działają na krótką metę, po czym trzeba cały zespół wysyłać do szpitala.

    jak napisałem : przy mnie, to Hajto praktykował wysiłek "orlikowy". po 10 moich zwyczajowych 1step moves & opern court drives Hajto poprosiłby o zmianę.

    jestem w stanie docenić psychiczny wysiłek stopera w Bundeslidze. to jest coś. nonstop koncentracja, max uwaga, czujnośc. to TAK. ale fizycznośc ? ciało, mięsnie tego kolesia wykonały 1/5 wysiłku jaki ja wykonuję w dowolnym swoim meczu.

    co ty myślisz, że poza Bundesligą i NBA sportowcy się opierd...lają ? wysiłek jak na rodzinnym pikniku ? żyjesz poza rzeczywistością, w swojej piaskownicy.

    dobra, o polskich problemach porozamawiaj sobie z sąsiadem, o ile zechce słuchać marudy i smęciarza.

  • user_formerly_known_as_lukasz

    Lodzia
    Budyń rzeczywiście moge kupic w Tesco. Nie jest to co prawda ten sam co go w swoim gsie kupujesz ale niech bedzie.
    C jak ci pa? :D serio? :D

  • wielmozny.pan.przecinek

    @kanawar

    ad 1 -gra w piłce, to nie 'zasady i schematy", a umiejętność reagowania na konieczność dostosowania się do sytuacji, zdolność modyfikacji załozeń początkowych, zdolność interpretowania sytuacji i znajdowania rozwiązania wśród znajomych i [najlepiej by było] przyswojonych wcześniej wariantów reagowania. obrona nie wie, co zrobi atak, a atak chce zrobić coś, o czym nie wie obrona. na tym to polega.

    poza tym, są w tej grze rózne zespoły i rózni trenerzy, a w twojej opowieści wszystkie zespoły i wszyscy trenerzy grają to samo.

    rozumiem, chciałbyś ułatwić sobie zadanie, by tym łaccniej generalizować, ale niestety musisz się z tego wyleczyć, czym prędzej.

    jak ja mówię komuś "nie rozumiesz", to mu tłumaczę czego i dlaczego nie rozumie. wtedy widać, ze wiem o czym mówię.

    kiedy ty mi zarzucasz "niezrozumienie" - nie tłumaczysz. a to dowodzi tego, ze sam nie wiesz co mówisz.

    mówię o atakowaniu pod linią środkową podczas normalnej obrony przy ataku pozycyjnym rywalka. jak masz coś do dodania, to otwartym tekstem,a nie pytajnikami, bo pod pytajnikiem kryje się raczej nieogarnięta sugestia niż wiedza posiadana.

    "nadal nie wiesz"
    tak sobie tłumacz.
    taki sprzedawaj message.
    ja tłumaczę co mam na myśli kiedy zarzucam komuś "niewiedzę".
    ty nie tłumaczysz.
    ja wiem, o co mi chodzi.
    ty nie wiesz o co tobie samemu chodzi.
    i koniec pieśni.

    ad 3
    skoro pytasz...
    Kompany i Ramos są defensorami kompletnymi, jesli jednak szukać ich cechy dominującej w tych parach, to jest nią bycie "tym agresywnym i bezpośrednio atakującym rywala ciałem"

    ad 4
    widziałeś kiedyś ofensywę polegającą na nieustannym "zapie,przaniu w poprzek pola karnego" ?

    próbujesz funkcje i rodzaje zachowań w obrębie boiskowego emploi sprowadzić do jakiegoś jednego ruchu, co jest nonsensem. no chyba, że stoper, wg ciebie, to jak wieża w szachach. tylko po liniach prostych. LOL

    znów pytasz, zakładając że twoja wersja jest jedynie słuszna. uważam, że twoja wersja nie istnieje w rzeczywistości, czego dowodzą mecze o których wspomniałem.

  • wielmozny.pan.przecinek

    a tak, nie grałem w Bundeslidze, nie mogę się znać :]

    ad 5 - trudno zmierzac do brzegu, skoro bez przerwy wiosłujesz wbrew.
    napisałem o "wychodzeniu do przodu" jako czymś, co jest dopuszczalne w przypadkach koniecznych. ty napisałeś, ze nie wolno wychodzić nigdy. to naturalne, że jesli srodkowy jest zmuszony interweniować wysoko poza polem karnym, to nie rodwoi się, zeby jednocześnie pomóc bocznemu obrońcy. tyle że takie przypadki rzadko mają miejsce kiedy zespół broni się przed atakiem pozycyjnym. wówczas nie jest konieczne wychodzenie wysoko, a do tego boczna obrona jest zwykle ubezpieczana przez drugą linię, stoper pozostaje w ostateczności, gdyby rywal z piłką lub do piłki przebił się w bezpośrednio w okolice pola karnego.

    musisz zadawać serie pytań, żeby tak banalne i oczywiste rzeczy usłyszeć ?

    'schemat" dla ciebie to co innego niż dla przeciętnego trenera.
    ty JEDNYM ! schematem obejmujesz WSZYSTKCH ! trenerów i zespoły.
    TU jest problem z twoim "schematyzowaniem"

    ja napisałem : "w każdym zespole i u każdego trenera wygląda to inaczej" - a zatem, każdy zespół ma swoje warianty zachowań i pomysły, każdy trener swoje przepisy i recepty.

    zatem, twój JEDEN schemat dla wszystkich to nie moje rózne "schematy" u wszystkich.
    jeden vs rózne - może teraz dotrze do ciebie, co nawypisywałeś :]

    oczywiście, ze "niezmienne zasady nie istnieją", jesli są one takie same dla wszystkich. nawet w obrębie jednego zespołu istnieją warianty, interpretacje, a koniec końców trener musi i tak polegać na intuicji zawodnikow, którzy podejmują boiskowe decyzje. to są nazywa czasami "inteligencją boiskową". gdyby jej nie trzeba było w grze, a wystarczyły wyuczone schematy, to by grały małpy, a nie ludzie. byłoby taniej, bo w cenie paru bananów. a dopóki grają ludzie, dopóty czynnik inteligencji i instynktu odgrywa kluczową rolę. nie wszystko da się wytrenować. atak kombinuje, obrona reaguje - to jeedyny schemat w futbolu. reszta jest pisana patykiem po wodzie.

    futbol to gra w której celem jest łamanie schematów. tylko ich łamanie jest obietnicą zaskoczenia przeciwnika. a kto zaskakuje - ten wygrywa. zapisz to sobie w kajeciku :]

  • wielmozny.pan.przecinek

    @raul333 z piaskownicy

    znów ty ?

    po co ci o tym piszę ?
    bo mnie to bawi. masz z tym kłopot ?

    napisałem dokładnie : Kroos jest dokładny, skuteczny, dobry taktycznie, ale bez zmysłu improwizacji i bez indywidualnej kreatywności.

    rzemieślnik. przeciwieństwem rzemieślnika jest wirtuoz.

    Kroosowi mógłbym przeciwstawić np. JUana Riquelme'a albo Andreę Pirla.
    każdy chyba zgodzi się, ze Kroos to nie Riquelme czy Pirlo.

    aha, i W MOIM SŁOWNIKU "rzemieslnik", to NIE jest GORSZY gatunek niż wirtuoz. to po prostu INNY gatunek.

    dlatego, synku - taka nauka od inteligentniejszego dobrodzieja : nie nazywaj "dyskredytowaniem" określenia, które jest nim dla ciebie osobiście.

    dla mnie - "rzemieślnik", to okreslenie charakterystyki boiskowej. TYLKO tyle.

    tobie się pomyliło, ze mnie się pomyliło.

    skoro jest Xabi do wzięcia, to został wzięty. jak Bayern będzie ustawiony na wiosnę, w playoffs LM, to dopiero kwestia docierania i sprawdzania w boju róznych wariantów przez Pepa. Bundesliga daje mu do tego pewne pole nawet lekkich nadużyć.

    Kroos narzekał, że w Bayernie za rzadko grał. jak sądzę, w Realu o tym słyszeli i wątpię, żeby zrobili mu to samo, rotując go nonstop z Xabim i bóg z cholerą wiedzą kim jeszcze.

    jasne, dopisz mu awansem wszystkie trofea świata.
    na dziś jest tak, że Xabi ma wszystko, a Kroos ma 1/10 tego co on.

  • wielmozny.pan.przecinek

    @hedin
    obrona, kolego don diego, zaczyna się od środkowego napastnika.
    a na końcu jest jeszcze bramkarz, który czasami ratuje d,pę "zbyt wolnym" stoperom.
    btw, po czym wnosisz, że to była najlepsza obrona ?
    bo stracili najmniej goli ?
    są chyba jakieś bardziej ambitne wskaźniki ?

  • raul333

    przecienki cep

    `gra w piłce, to nie 'zasady i schematy", a umiejętność reagowania na konieczność dostosowania się do sytuacji, zdolność modyfikacji załozeń początkowych...,`

    a pisales, ze lewandowski to wytwor schematow kloopa. ale o tym pisales w innym watku i musiales bronic swojej teorii. w przypadku lewandowskiego schematy istnieja ;).

    `widze, że masz jakiś problem z "Orlikiem". `

    tam spotykam ludzi twojego pokroju. wiedza wszystko lepiej ze swojego dwoswiadczenia. przeciez codziennie graja w kosza.

    `synku, ja w sezonie rozgrywam po 100-150 meczów koszykówki, czasami 3 dziennie. nie koszykówki w której nie można dotknąc palcem rywala, a często takiej, w której obowiązuje zasada "no blood no foul". plus inne mecze w innych sportach.`

    liga podwrokowa vel orlikowa?

    `zapier.... ciężej niż ci w NBA.

    a Hajto ? stoper, który przez 90 minut głównie dreptaał w miejscu i grał raz, góra 2 razy w tygodniu. dlatego, nie rozśmieszaj mnie. `

    juz napisalem: ty wszystko wiesz, ty masz najciezsze mecze. reszta to kmioty.

    `sezonie - Pippen odpowiedział, że w sezonie nie pracuje się nad formą, w sezonie szuka się odpoczynku między meczami. `

    ty porownujesz nba gdzi egraja po 6 meczy w 8 dni do pilki cepie? do tego jeszcze w nba polowe czasu spedzaja w samolocie. to sa te twje argumenty?

    `róznica polega na tym, że ja wiem na czym polega interwał w sporcie, jak działa, jakie sa bezpieczne i uniwersalne DLA KAŻDEGO granice, a ty trujesz o jakiejś "wiedzy tajemnej". `

    napisz do bayernu, realu, barcelony etc zeby zwalniali sztab lidzi od przygotownia fizycznego, monitorowania zawodnika poczas treningu bo wynalazles uniwersalna metode.



  • lysy_buc_anzelm

    Oczywiście, że Hajto trochę bzdur naopowiadał w tym fragmencie o bieganiu.

    Twierdzi, że dziennie przebiegał co najmniej 30 km przez 8 dni.
    około 8-10 km z rana (przy pulsie 170 to musiało być około 85% HRmax) na pewno min. 5km w południe podczas gierek + 15 km w tym prawie 9 km interwałów (!!!) wieczorem.

    Gdyby był w stanie taki trening wykonywać przez 8 dni, spokojnie pobiłby w krótkim czasie rekord świata na 5, 10 km i w maratonie.

    Dla porównania program treningowy niekwestionowanego króla długich dystansów Mo Faraha, gdy ten przygotowywał się do maratonu: na 13 treningów/ w tygodniu(!) w 11 z nich biegał minimum o minutę wolniej niż tempo startowe plus dwa mocne treningi: jedną tempówkę plus jedną sesję interwałów.

    I to jest standard. Jedną sesję tempową i jedną interwałową/tydzień zawierają z reguły plany treningowe trenujących dystanse +800m (czasem średniodystansowy mają jeszcze jedną sesję szybszą). Bieganie średnio ponad 2,5 godz. dziennie to bardzo duży wysiłek nawet dla elity długodystansowców i to zwykle raz w tygodniu więcej niż 30km/dzień.

    Sprinterzy z wszystkimi ćwiczeniami technicznymi nie przekraczają dziennie łącznie 8 km

    Co do interwałów Hajty: to wykonywał pewnie klasyczny trening vo2max z dużą ilością powtórzeń (przyjmuje się, że już 20 min przy HR w okolicach vo2max w jednej sesji to bardzo dużo) - w innym przypadku tak długie odcinki z tyloma powtórzeniami nie miałyby sensu.

    Ogólnie rzecz ujmując to wbrew obiegowym opiniom na boisku piłkarskim do niczego nie jest potrzebne tzw. końskie zdrowie - w znaczeniu wybitnej wydolności aerobowej.
    Piłkarz przebiega jedynie góra kilkanaście kilometrów w czasie 2x45 min. Zakładając, że jest to 12 km, to porusza się ze średnim tempem około 7min/km, to jest tempo lekkiego truchciku dla kogoś o średniozaawansowanej wytrzymałości aerobowej. Rzecz jasna nie opisuje to wysiłku piłkarza. Jego wysiłek nie polega na możliwie szybkim zasuwaniu do przodu. Więcej nam powie o jego wysiłku: ilość przyspieszeń, ilość startów do prędkości maksymalnej, ilość odcinków ze zmiennym tempem itp., pomijam tutaj walkę fizyczną na boisku.

    Samo nadmierne ćwiczenie vo2max też jest średnio użyteczne dla piłkarza, poza ogólnym wzmacnianiem metabolizmu. Przyjmuje się, że wytrenowany człowiek dopiero po około 2 minutach biegu przy szybkim tempie osiąga maksimum wysiłku aerobowego. Piłkarz nigdy nie biegnie tak długo bez przerwy z taką intensywnością. Również ćwiczenie sprintów - czyli utrzymywanie maksymalnej prędkości, jest częściowo przydatne piłkarzowi. Piłkarz nie biega więcej niż 50 metrów z maksymalną prędkością. I to pewnie nie więcej niż 10 razy/mecz. Zatem bardziej liczy się szybki start i przyspieszenie niż umiejętność utrzymania prędkości.

  • raul333

    po co piszesz o hr. to juz do kosza. przecienki opracowal uniwerslana metode dla wszystkich. szkoda czasu.
    ps on porownuje riquelme do kroosa. choc ci zawodnicy operuja w zupelnie innych strefach boiska.

  • raul333

    przecienki cep

    `na dziś jest tak, że Xabi ma wszystko, a Kroos ma 1/10 tego co on.`

    me to 9/10, bo reszte kroos juz ma. matematyk z ciebie slabiutki.

    `co ty myślisz, że poza Bundesligą i NBA sportowcy się opierd...lają ? wysiłek jak na rodzinnym pikniku ? żyjesz poza rzeczywistością, w swojej piaskownicy.`

    mysle ze w polskiej lidze pilki noznej i koszykowki zapierdzielaja wiecej. no i oczywiscie na orliku. zmien staff chlopcze

    `zastanów się, dlaczego Magath nie popracował nigdzie dłuzej i dzisiaj trenuje Fulham ? `

    80% trenerow nie popracowalo nigdzie dluzej, a za sukcesy magatha daliby sie pokroic. a z tych 80%- 10% trenowalo dluzej, ale bez sukcesow.

  • leuthen

    Huh, od dawna nowa szata graficzna jest? komentarze średnio czytelne się stały :|

  • wielmozny.pan.przecinek

    "lodzia" ?

    1 "300 zl na bilet to dla mnie zaden wydatek. podaj adres to przyjade"
    2 podaje adres : BIERUTOW, STACJA PKP [W DOWOLNYM USTALONYM TERMINIE]

    idź stąd, nie masz jaj, mózgu i kindersztuby. jesteś jak g.wno na środku pokoju.

    MRPW powinni rozważyć pierwszego w historii bana. nikomu nie będzie cie brakowało. nic nie wnosisz, nic nie wniosłeś, poza pokazem własnej pizd,owatości.

  • wielmozny.pan.przecinek

    @raul333 via piaskownica

    widzę, ze masz nerwy w strzępach :] good point.

    pisałem o SYSTEMIE ! system, to nie "schematy", cokolwiek przez nie rozumiesz.

    gdybyś zachowywał się wobec mnie kulturalnie, to może takie wtręty miałyby swoja wymowę. ale zachowujesz się jak burak ze wsi, więc wszystkie krytyczne słowa w twoim wykonaniu zalatują po prostu frustracją i nienawiścią. a komu nienawiść zalewa oczy, temu bozia odbiera rozum. nie umiesz nic robić na zimno, bez uczuć. pyskujesz jak pijaczek pod sklepem.

    liga orlikowa, to jedyny krajobraz sportowy jaki znasz. dlatego ciągle się na niego powołujesz. jako człowiek dorosły i dojrzały, patrzę na twoje gimnazjalne popisy z politowaniem. chciałbym powiedzieć, że także z wyrozumiałością, ale jakoś jej nie znajduję w sobie - ja też miałem 14 lat, ale byłem w tym wieku od ciebie o niebo inteligentniejszy i dojrzalszy. może dlatego byłem świetnym sportowcem, uczniem i ulubieńcem dziewczyn, a ty jesteś zerem do sześcianu i aż ci czacha dymi z nienawiści do mnie :] zacznij się spełniać w życiu, to od razu przejdzie ci ta dziecinna złość.

    ?
    musisz to po polsku sformułować, a żeby po polsku sformułować musisz się nauczyć wypowiadać klarownie.

    o tym, co ja wiem - w Barcy czy Bayernie wiedzą od dawna.
    dzisiaj przygotowanie fizyczne, to najmniejszy problem.
    w renomowanych klubach, a nawet tych nieco mniejszych, gros czasu poświeca się na taktykę i regenerację. kształtowanie siły, kondycji, szybkości m.in takimi metodami jakie ja opisuję - to są już rzeczy banalne. a i ja dziwię się, ze dla kogoś to co napisałem może być odkryciem albo nawet szokiem poznawczym :]

  • wielmozny.pan.przecinek

    @lysy buc anzelm
    bardzo dobra wypowiedź.

    z tego, co słyszałem, Usain Bolt na treningach biega góra 600 m ! - tylko tyle.

    a trening Carla Lewisa z jego naj lat wyglądał w taki sposób, że najpierw przez 40 minut rozciągał się, truchtał, chodził, potem biegał 3 100-metrowe odcinki na absolutnego maksa, a później znów truchtał i chodził plus rozciągał się. cały trening. ofk, dochodzą do tego specjalistyczne treningi wychodzenia z bloków, pracy rąk, oddechu etc., ale samego biegania jest niewiele, za to z superintensywnością.

    zdecydowanie.
    zarówno piłkarz jak i koszykarz bazują na zmianie tempa.
    jeden z polskich piłkarzy, którzy wyjechali na Zachód, doznał szoku kiedy na treningach trener pozwalał mu biegać w jednym tempie przez góra 1,5 minuty. dopiero wtedy dotarło do niego, dlaczego w Polandzie na obozach przebiegał po 10 w górach, a potem i tak w meczu był zmęczony.

    dobrze skrojone interwały sprint na swobodny bieg/trucht są doskonałe dla rozwoju zarówno motorycznej dynamiki jak i właśnie kondycji, popularnej wytrzymałości. i nawet nie należy przesadzać z objętością. łatwo się zapalić nadmiernie. mnie się to zdarzyło, biegałem po 15 interwałów 70 m/150 - 2 x w tygodniu, kombinując na co mnie stać. na szczęście prędko się połapałem, że ciało tego nie wytrzymuje i wróciłem do góra 6.

    każdy to może po prostu na sobie przetrenowac i dojśc do tego wniosku sam. tylko teoretyk będzie negował i się dziwował, jak to możliwe.

    co do0 sprintów. ich ćwiczenie rozwija generralnie motorykę. poprawia błyskawicznie kondycję. yup, wcale nie kondycję sprinterską, a własnie kondycję ogólną. tak to działa. sprinterskie interwały poprawiają wyniki w biegach na 1,5, 3, nawet 5 km. ofk, profesjonaliści będą nimi tylko urozmaicać swój specjalistyczny trening, ale amatorzy którym nie zależy na biciu rekordów mogą sobie spokojnie odpuścić bieganie jednostajnie 5-10 km i skupić się na samych interwałach. a po jakimś czasie przebiec te 5 lm - gwarantuję, że po zaprawie interwałowej przebiegniecie je bez żadnej zadyszki. ofk, o ile nie będziecie chcieli ich przebiec sprintem, hehe :]

  • wielmozny.pan.przecinek

    @raul333 z piaskownicy

    synku, Xabi Alonso -

    wygrał LM z LIverpoolem
    wygrał LM z Realem
    wygrał back 2 back ME z rep Hiszpanii
    wygrał MŚ z rep Hiszpanii łącząc to z powyższymi 2 ME w trójpak

    Toni Kroos jest młodym zawodnikiem, wszystko przed nim. nie musisz go dopisywać do zdania, w którym już jest Xabi, bo to : a] niezgodne z rzeczywistością, b] niestosowne, c] dziecinne

    po prostu nie masz na codzień do czynienia z rzeczywistością. żyjesz w wirtualnym świecie i pewnie nawet LOL na tym "orliku" cię nie ma, bo to dla ciebie za wysokie progi :}

    aha, zatem zaliczyłeś Magatha do "80 % trenerów".
    i to słuszna diagnoza.
    w świecie liczy się naprawdę kilka % coachów.
    następne kilka jest wielce obiecujących.
    potem trzecia transza - starsi, którzy mają swój brand i są do wynajęcia. w każdym kraju jest taka grupa.

    a potem "80 % tłum", a w nim Magath.
    jak zmieni swoje przyzwyczajenia i metody pracy, to zostanie kimś bardziej wziętym na rynku.

  • wielmozny.pan.przecinek

    USA - Turcja

    znów zdecydowała constant press Amerykanów. przez pewien czas Turcy radzili sobie świetnie - dobre pump fakes, dobre ekstra pass, niezłe manewry pod koszem... sypały się trojki iw 3q było naprawdę wesoło i równo. tyle że Amerykanie trzymali cały czas nacisk na nich i w pewnym momencie turecki silnik zaczął się przegrzewać, chłodnica wysiadła i był już tylko krok do katastrofy. Amerykanie poszli z kontrami, a w 4 albo 5 akcjach z rzędu po prostu rzucali górne piłki do Anthony'ego Davisa lub Kennetha Farieda, a oni je wsadzali z góry albo dowozili z powietrza na obręcz i to z faulem. Turcja straciła głowę, zaczęli się spieszyć, w ataku idiotyczne wejścia pod kosz których nie można skończyć i trzeba wylatując za linię szukać rozpaczliwego podania, co się kończy stratą, idzie kontra, a tam albo kolejny dunk albo trójka lub 3 pt play z eurostepu Jamesa Hardena, który nie umie obronić własnego obiadu, ale w ofensywie jest po prostu znakomitością współczesnej koszykówki.

    to jest właśnie szkopuł w grze z US Team. grać z nimi równo i wytrzymać ten nacisk jaki wywierają przez cały mecz, od pierwszej do ostatniej minuty. popełniają błędy, nie jest tak trudno minąć jeden na jeden, nabrać na fake pass albo coś, ale od pewnego momentu Turcy wręcz siedzieli na ekstra passach, po dwa w każdej akcji, aż wreszcie już nie tyle wyprowadzali w pole rotację amerykańską, ile samych siebie pakowali w kolejne problemy i coraz trudniejsze pozycje rzutowe. kilka razy skończyło się to odgwizdaniem korków. brak decyzjności. niestety, amerykańska koszykówka wpaja graczom : masz pozycję - rzucaj, europejska : masz pozycję - poszukaj partnera na lepszej. tylko zespoły zdecydowane, silne psychicznie, odporne i gotowe do podejmowania ryzyka są w stanie zagrać z US równy mecz. w US Team nie ma zawodnika, który się obrazi na kolegę, który zrobił zwód, poszukał sobie pozycji i rzucił. w europejskich zespołach - foch jest na wyciągnięcie ręki. indywidualna gra to przestępstwo. ot, wypaczone pojmowanie "zespołowej koszykówki".

    Anthony Davis ze swoim zasięgiem i motoryką olśniewał widownię co chwila. czyste bloki, alterowanie rzutów, a w ofensywie doskonałe czucie intencji kolegów i wsady wywołujące aplauz. świetny atleta, ale i gracz o nieprzeciętnej inteligencji boiskowej. w jednej z sekwencji zablokował rzut pod własnym koszem, pobiegł jako trailer w ataku, ale nie dostał piłki, lecz za chwilę rzucił się na podłogę i zdobył ją z powrotem dla swojej drużyny po niecelnym rzucie kolegi, tak by po kolejnym momencie skończyć akcję spod kosza po dobrym podaniu. przy nim żywił się energetyczny, wybiegany, wszędobylski Faried, którzy zdobył bodajże najwięcej punktów, zwłaszcza przy zniechęconej tureckiej obronie, odpuszczającej jego chytre i szybkie cuts wzdłuż końcowej linii.

    Harden nie tylko świetnie rzucał, kończył kontry, ale i doskonale znajdował graczy pod koszem. miał bodajże 8 asyst. wspaniała łatwość rzucania, lekkośc gry, dyskrecja z jaką zdobyywa seriami punkty. gdyby w obronie był choć w połowie tak dobry :]

    lekki zgrzyt nastąpił w końcówce, kiedy Amerykanie mieli ok 25 pts przewagi, do końca meczu zostawały jakieś 3 minuty, a oni zamiast szukać kolejnych punktów - stawali, rozgrywający kozłował piłkę do 8 sec left i dopiero rozgrywał akcję. publicznośc buczała i gwizdała i miała rację. wygraliście mecz, nie musicie grać na czas, pokażcie coś ciekawego zachowywać się jakbyście chcieli oddać piłkę w ostatniej sekundzie zegara. ten zespoł przyjechał wygrać, zdecydowanie nie zależy mu na robieniu show, a szkoda. choć - efektownych akcji kilka zaprezentował. finałowe minuty to jednak mało sympatyczny moment.

  • the-truth

    Lodzia znow daje popis nie rozumienia futbolu, chloptas ze wsi niech najlepiej poda osiagniecia Torresa i stwierdzi, ze np.taki Sturridge przy nim jest nikim, kiedy kazdy rozumny coach wybralby dzis do top klubu tego drugiego. Zreszta takie teksty wzgledem goscia co wlasnie wygral MS jako jeden z kilku najlepszych na turnieju, wczesniej LM i wykopal Alonso z klubu jest infantylne jak robienie sobie loda w necie w celu poprawienia swojego szarego zycia na wiosce pod Wroclawiem.Kazdy kto ogladal mecze Realu widzial, ze Alonso jest jednym z najslabszych ogniw Realu i powaznie nie domagal dzisiaj to Xabi jest sraczem a Kroos kolaczem w prime.

    W pilce w okresie przygotowan swoje trzeba wybiegac, ilosc metrow Hajto moze sobie koloryzowac ale fakty sa takie ze przygotowania do sezonu w bundeslidze sa w w ch,j ciezkie i nie polegaja na paru sprintach raz-dwa w tygodniu ktore sprawia, ze gracze beda gotowi do wysilku na poziomie wiejskich gierek o puchar soltysa.Zreszta jak wazny jest okres przygotowawczy w futbolu mozna uslyszec na kazdym kroku kiedy dany grajek nie przepracuje tego okresu,wraca po kontuzji itd, nie wiem jak tepym trollem trzeba byc by oczekiwac ze ktos uwierzy, ze mozna zbudowac forme w 1tydzien do czegos wiecej niz wiesniackie wygibasy ? Lodzia koncz i wstydu sobie oszczedz bo twoja glupota wykracza daleko poza wlasna skale.

  • user_formerly_known_as_lukasz

    Lodzia
    Ja rozumiem ze juz jestes tak bezsilny ze az rozpaczliwy ale żeby prosić adminów o bana dla mnie? :D
    Lodzia keep calm and eat budyń :]

  • raul333

    przecienki cep

    `wszystkie krytyczne słowa w twoim wykonaniu zalatują po prostu frustracją i nienawiścią.`

    na taki status to musisz sie czyms zasluzyc. glupota to zecydowanie za malo.

    `o tym, co ja wiem - w Barcy czy Bayernie wiedzą od dawna.
    dzisiaj przygotowanie fizyczne, to najmniejszy problem.
    w renomowanych klubach, a nawet tych nieco mniejszych, gros czasu poświeca się na taktykę i regenerację. kształtowanie siły, kondycji, szybkości m.in takimi metodami jakie ja opisuję - to są już rzeczy banalne. a i ja dziwię się, ze dla kogoś to co napisałem może być odkryciem albo nawet szokiem poznawczym :] `

    prosze bardzo kolejna opowiesc jak w bundeslidze nic nie robia, zeby bylo jasne z tego roku: www.weszlo.com/2014/01/02/mariusz-stepinski-zmeczenie-bylo-tak-silne-ze-nie-mialem-ochoty-grac/

    `Przez pierwsze dwa, trzy miesiące po okresie przygotowawczym nie nadawałem się do gry. Zmęczenie było tak silne, że nie miałem ochoty grać w piłkę.`

    kolejny nieznajacy sie wedlug przecienkiego. panie stepinski u trenra przecienkiego po tygodniu bys smigal jak mlody bog. co prawda nie w bundes, a na orliku, ale zawsze to cos.

    `Po przyjeździe do klubu mieliśmy specjalny test, w którym po dwóch przebiegniętych okrążeniach pobierają ci krew z ucha, a potem każde kolejne musisz przebiec w określonym, coraz krótszym czasie...`

    to jednak w bundeslidze nie znaja uniwersalnej metody przecienkiego? twoja metoda tam jeszcze nie dotarla czy kolejny trener nie czyta tego bloga i twoich wypocin?

    `W Niemczech mało jest biegania bez piłki. Na każdym treningu są małe gierki, ale takie, gdzie każdy walczy jak o życie. Już tutaj obciążenie jest bardzo duże. W okresie przygotowawczym, owszem, mieliśmy zajęcia bez piłki, ale to był niewielki procent, zdarzyło się to kilka razy. Kondycję fizyczną buduje się w połączeniu z grą, to mi się podoba.`

    przecienki:`biegałem po 15 interwałów 70 m/150 - 2 x w tygodniu, kombinując na co mnie stać. na szczęście prędko się połapałem, że ciało tego nie wytrzymuje i wróciłem do góra 6. `

    150 metrow biegu to okolo 20 sekund . czyli wedlug cepa gierki trwaja 20 sekund. nawet w przypadku gry 1x1 gierka trwa minimum 30s. i to dla grup mlodziezowych.

    `każdy to może po prostu na sobie przetrenowac i dojśc do tego wniosku sam. tylko teoretyk będzie negował i się dziwował, jak to możliwe. `

    powtarzam jestes cepem i laikiem. nawet nie wiesz w ktorym kosciele dzwoni. cos przestestowales na sobie i prubujesz wszystkim tu wmowic, ze tak trenuje zawodowy swiat. koncz wasc i wracaj na orlik.

  • kanawar

    ".. są w tej grze rózne zespoły i rózni trenerzy, a w twojej opowieści wszystkie zespoły i wszyscy trenerzy grają to samo. .."

    nigdzie tak nie napisałem, czytaj ze zrozumieniem.

    ".. Kompany i Ramos są defensorami kompletnymi, jesli jednak szukać ich cechy dominującej w tych parach, to jest nią bycie "tym agresywnym i bezpośrednio atakującym rywala ciałem" .."

    rozumiem, że demichelis i pepe są w tych parach stoperami, od "ustawienia i inteligentnego odbioru", i " mają lepszą antycypację"? rzeczywiście, wzory wyczucia i chłodnej głowy. czytasz to co piszesz?

    ".. widziałeś kiedyś ofensywę polegającą na nieustannym "zapie,przaniu w poprzek pola karnego" ? .."
    ... nie. ale wiesz co to znaczy asekuracja? i wiesz, że nie chodzi tutaj o napastników zapi.eprzających w poprzek pola karnego, tylko o piłkę która może dosyć szybko chodzić ze skrzydła na skrzydło..?

    ".. napisałem o "wychodzeniu do przodu" jako czymś, co jest dopuszczalne w przypadkach koniecznych. "

    kłamiesz, napisałeś o "wychodzeniu wyżej", opisując 3 najważniejsze cechy charakteryzujące benatie w nowym klubie.

    ".. ty napisałeś, ze nie wolno wychodzić nigdy.."
    kłamiesz, nigdzie tego nie napisałem

    ".. 'schemat" dla ciebie to co innego niż dla przeciętnego trenera.
    ty JEDNYM ! schematem obejmujesz WSZYSTKCH ! trenerów i zespoły. "

    dziwne, że to co pisze z grubsza pokrywa się z tym co mówią/piszą trenerzy. i nie jednym schematem wszystkie zespoły, nie rozumiesz tego co czytasz. poza tym, jesteśmy na początku drogi, literka d.

    ". koniec końców trener musi i tak polegać na intuicji zawodnikow, którzy podejmują boiskowe decyzje. to są nazywa czasami "inteligencją boiskową". gdyby jej nie trzeba było w grze, a wystarczyły wyuczone schematy, to by grały małpy, a nie ludzie. .. a dopóki grają ludzie, dopóty czynnik inteligencji i instynktu odgrywa kluczową rolę. nie wszystko da się wytrenować. atak kombinuje, obrona reaguje - to jeedyny schemat w futbolu. "

    system oparty na instynkcie i intuicji piłkarzy... ale czytałeś gdzieś o tym, czy to twoje przemyślenia?

    ".. futbol to gra w której celem jest łamanie schematów. tylko ich łamanie jest obietnicą zaskoczenia przeciwnika. a kto zaskakuje - ten wygrywa. "

    wręcz przeciwnie. wygrywa ten kto zrobi mniej błędów, lub skuteczniej wykorzysta błędy przeciwnika. a receptą na małą ilość błędów jest właśnie stosowanie schematów i zasad.

  • kanawar


    ".. jak ja mówię komuś "nie rozumiesz", to mu tłumaczę czego i dlaczego nie rozumie. wtedy widać, ze wiem o czym mówię. .."

    tłumaczyłem ci na początku, dosyć szczegółowo. ale że nie rozumiesz podstawowych pojęć, nie odpowiadasz na pytania, które mają mi pomóc zrozumieć o co ci chodzi.. ale spokojnie, ja nie chce cie przekonać, że to ja mam racje. oglądasz, masz z tego przyjemność, wydaje ci się że wiesz co się dzieje na ekranie telewizora, piszesz na jakimś blogu - i fajnie.

    ja odpisałem tylko na twoje jedno zdanie, w którym wg mnie było 6 błędów. a pytania zadaje, bo dysonans pomiędzy postawą "człowieka, który zna się na tym wszystkim od strony praktycznej" a nowatorskimi przemyśleniami którymi sie ze mną dzielisz .. jest spory. więc może jednak precyzyjniej uda ci sie odpowiedzieć: jak często stoperzy zamieniają sie miejscami, czy jeden stoper wg ciebie asekuruje oba skrzydła, jak można asekurować skrzydła, mając za zadanie wychodzić wyżej?

    z wyraźną przyjemnością opisujesz swoje przygody na boisku koszykarskim, a o piłkarskich doświadczeniach chyba nigdy.. skrupulatnie ominąłeś też moje pytania o to gdzie grałeś w piłkę. może jednak dasz sie namówić na takie wyznanie?

  • wielmozny.pan.przecinek

    "lodzia" ?

    1 "300 zl na bilet to dla mnie zaden wydatek. podaj adres to przyjade"
    2 podaje adres : BIERUTOW, STACJA PKP [W DOWOLNYM USTALONYM TERMINIE]

    1 "podaj numer konta to zaplace ci te 5 tysiecy"
    2. podany numer konta...

    po co do mnie startujesz, skoro wiesz dobrze, że jesteś pizd.ą grochową i urwę ci łeb jednym pierd...lnięciem, więc nie stawisz się na ubitym polu ?

    po co zakładasz się o 5 tys, skoro nie masz ani grosza przy d,pie, bo żyjesz z zasiłku po kulawym starym i z góry wiesz, że jak przegrasz to nie będziesz miał z czego wypłacić ?

    po co ty to robisz ?

  • wielmozny.pan.przecinek

    @raul333 z piaskownicy

    "przecienki cep" - już samo to ma w sobie dostateczne stężenie frustracji i nienawiści :]

    świetne cytaty :
    "W Niemczech MAŁO JEST BIEGANIA BEZ ! PIŁKI"
    "Londycje fizyczna buduje sie w polaczeniu z gra"

    dokładnie to o czym mówiłem. praca nad taktyką podczas rozgrywania gier wewnątrzklubowych, a nie kretyńskie bieganie 30 km, jak w pijackim widzie pana Hajty.

    poza pow. cytatami nie ma w tym wywiadzie żadnych SZCZEGÓŁÓW dot. treningu. jedno jest jeszcze istotne : piłkarz przechodzący z polskiej ekstraklasy zawsze "będzie zmęczony" po pierwszych treningach w Bundeslidze, ale nie z powodu ich objętości, lecz intensywności. krótko i intensywnie, to są dzisiejsze standardy.

    cóż, ten wywiad potwierdza moje obserwacje.

    odnosząc się do własnych doświadczeń pisałem o budowaniu kondycji w offseason BEZ dotykania piłki.

    jaki jest sens porównywania tego co kształtowania formy Z piłką ? w wywiadzie nie ma żadnych opowieści o tym, jak kształtował formę BEZ piłki, więc twoje porównania są oczywiście nonsensowne.

    TO ! jest opus magnum twojej ignorancji.

    uwaga, cytuję, bo żal by było inaczej :

    "150 metrow biegu to okolo 20 sekund" @ raul333 :}

    czy wszyscy przeczytaliście ?

    pozwol że cię wyedukuję, chłopcze roztropcze :

    REKORD ŚWIATA w biegu na 200 m, to 19,19.
    wg ciebie 150 metrów to "około 20 sekund" ?
    brawo, jesteś coraz zabawniejszy.

    Dalej :

    150 metrów biegu w interwale z 70 m sprintu, to nie 20 sek LOL ! haha !, a około 40, czasami 50 - przy 4-5 interwale, przy dużym zmęczeniu, można truchtać już nawet ponad 50 sekund.

    PRZYPOMINAM ! : interwały biega się na MAX ! żadnych połowicznych wysiłków. MAX ! przy 5 sprincie z rzędu, dzielonym krótkimi odcinkami wolniejszymi - to jest naprawdę wyczerpujące. dla początkującego - prawie nie do wyobrażenia. dlatego początkujący powinni zaczynać od 2 odcinków.

    reszta twoich uwag, po to jak ustanowiłeś nowy rekord świata w biegu na 150 metrów - właściwie nie ma znaczenia.

    "powtarzam jestes cepem i laikiem"
    od tego powtarzania zaraz ci się odciski na dłoniach zrobią :]

    jestem od ciebie lepszy. mądrzejszy, dowcipniejszy, inteligentniejszy i mam wiedzę, podczas gdy ty tylko "poowtarzasz" i uważasz, ze 150 metrów biega się w "około 20 sekund" :]

    chłopcze, ty nie rozumiesz czym jest interwał i jakie to jest zmęczenie. tylko pierwszy przebiega się na poziomie swojego rekordu życiowego. każdy następny jest słabszy. i każdy odcinek wolny jest dłuższy, bo zmęczenie błyskawicznie narasta.

    przemyśl to i wróć jak będziesz bogatszy w wiedzę, żeby móc ze mną rozmawiać.






  • wielmozny.pan.przecinek

    @kanawar
    ja nie mówię, że "tak napisałeś".
    ja mówię, że tak wynika z twoich kolejnych uwag i opinii.

    "w tych parach" - tak.
    to oni grają bardziej ustawieniem niż szybkością i atletyzmem.
    bez względu na efekt tych usiłowań.

    miło, że zadajesz mi pytania, ale kiedy pytasz to mam wrażenie, że albo chcesz coś wyrazić tylko się wstydzisz powiedzieć wprost, albo chcesz być tajemniczy i uważasz, ze powinienem się domyślić.
    wiesz, ja przez 80 % czasu życia nieustannie ganiałem za spódniczkami, ale od pewnego czasu zmieniłem front i wolę płatne dziwki, które nawet w duecie są bardziej znośne od pojedynczej nie-dziwki. między innymi dlatego, że nie każą mi się domyślać, że powininem zrozumieć, co one chciały mi powiedzieć nie mówiąc tego klarownie i wprost - niestety, rozmawiając z tobą mam dośc przykre wrażenie deja vu tego, co wydawało się zdołałem wyrugować.

    wyżej, do przodu - whatever, chodziło mi o to samo. nadal nie rozumiem, co to ma wspólnego z istotą rzeczy.

    oponowałeś przeciwko mojej uwadze, że "w sytuacji zagrożenia, sytuacji konieczności, stoper nie tylko może, ale MUSI wyjśc wyżej/do przodu", stąd powziąłem wniosek, że widocznie wg ciebie stoper jest przypięty kajdanami do linii pola karnego, a może nawet do punktu oddalonego od bramki o 11 metrów. jak nie mówisz wprost, to ja się staram domyślać, zostało mi to z dawnych czasów.

    "nie rozumiesz tego co czytasz"
    zawsze mam takie problemy, kiedy rozmówczyni kokietuje mnie niedopowiedzeniami i pytajnikami. a stąd już tylko krok do orgazmu LOL

    nie powiedziałem, ze "system OPIERA się na intuicji i instynkcie", ale że w ostatecznym akcie wszystko co zawodnik dostaje w formie wskazówek czy co wypracuje na treningach, czego dowie się na odprawach - znajduje finał w jego decyzji o takim czy innym zachowaniu w danej akcji na boisku. koniec końców, zatem, mówimy o GRZE BŁĘDÓW, a jest ona taka, bo grają ludzie, a ludzie mogą się mylić, bo są tylko ludźmi. poza mną, ofk, który nie myli się nigdy :}

    gdyby schemat i system były wgrane w roboty, to miałbyś pewność ich zachowań w danym momencie. zachowają się tak, jak je zaprogramowałeś. ale piłka nożna to nie gra robotów. wpaja się graczom rózne rzeczy, ale finalnie to oni decydują, to oni wybierają rozwiązanie - robią to podlegając presji czasu, rywala, wyniku, stadionu i stu innych rzeczy. czasami potrzebują na to ułamka sekundy. nikt nie jest w stanie w ułamku sekundy przewertować wszystkich schematów, nie zawsze jest to także decyzja mechaniczna, machinalna, wytrenowana, czasami musi to być WYBÓR. żadna sytuacja nie jest w 100 % taka jak w trenowanym schemacie. zawsze jest inna, choćby na milimetr, ale coś jest w niej innego. a przede wszystkim - jest osobna, jednostkowa. zatem, zawodnik zawsze wybiera, decyduje i działa. nie zaprzeczam, że wpaja się, "wtrenowuje" w gracza rózne rzeczy, ale dopóki jest to tylko człowiek i dopóki Heraklit ma świętą rację - dopóty schemat nie stoi wyżej od zdolności do podejmowania prawidłowych WYBORÓW przez samego gracza, a to nie zawsze jest funkcja intelektu. czasami, ba - często, jest to funkcja instynktu właśnie. a instynkt boiskowy jest mieszkanką wszystkiego, intelektu, schematów, intuicji etc etc.



  • wielmozny.pan.przecinek

    "wygrywa ten kto zrobi mniej bledow, kto skuteczniej wykorzysta bledy przeciwnika"
    jest to prawda.

    ale do tej prawdy jest też kluczyk.

    a kluczykiem jest zdolność do wymuszania na przeciwniku tych błędów. ten kto liczy na to, ze rywal popełni błąd sam z siebie - często czeka na Godota. tylko ten kto umie inteligentną presją stworzyć dla tych błędów przyjazne środowisko - ten ma realne szanse by opisanej przez ciebie zasadzie dać szansę.

    schematy i zasady zawsze zderzają się z rywalem, który albo ma na nie przygotowane recepty albo jest w stanie je zdławić w samej grze. jesli okazuje się, że przeciwko danemu rywalowi twoje schematy są nic niewarte, to co dalej ? a to przecież codziennośc w sporcie.

    a jeśli rywale nawzajem się szach.ją i schematy jednego są neutralizowane przez drugiego i vice versa ? wtedy wygrywa ten, kto umie zagrać POZA ZASADAMi, a więc improwizować, kreować ad hoc, zaskakiwać. cała historia futbolu jest znaczona piłkarzami, którzy łamali schematy. taki Deyna [przykład na rocznicę] strzelający gola z rogu - cały twój schemat na nic, jeśli facet potrafi zawinąc rogala, po którym przegrywasz 0-1 i cała twoja koncepcja gry odpływa w siną dal.

    zatem, przywiązanie do schematów prowadzi do... siłą rzeczy... schematyzmu działań. a schematyzm działań jest przewidywalny i łatwo znaleźć nań antidotum. łatwo to przeczytać. jakkolwiek, jak już wyżej napisałem : w futbolu schematy wpajane graczom zawsze w ostateczności są egzekwowane przez tylko ludzi, a oni mogą się mylić i muszą decydować. a na ich decyzję można wpłynąć, aby była podejmowana pod jak największą presją.

    chętnie bym odpowiadał na twoje pytania, ale musiałbyś je podbudować jakimś merytorycznym uzasadnieniem.

    na razie, dowiedziałem się od ciebie, że się niczego od ciebie nie dowiedziałem, poza tym, że wszyscy grają jeden schemat i trzymają się go kurczowo, bo nie są ludźmi, a sytuacja na boisku zawsze odzwierciedla trenowane i wpajane ryciny [mogą być "ryciny"]. jest to pogląd, z którym się fundamentalnie nie zgadzam, czemu dałem wyraz.

    ja mam przemyślenia, to jest fakt.
    ty chcesz występować z pozycji mistrza zen, który rzuca półsłówkami, a tajemną wiedzę kryje dla siebie.

    twoje odzywki są po prostu niejasne i nie wprost. nie wiem, nie szkoda ci czasu na owijanie w bawełnę i "zenowanie" ? nie lepiej mówić wprost i do rzeczy ? będziesz żył 250 lat, że sobie stopiniujesz zaangażowanie i pozwalasz na uniki ?

    nie grałem w Bundeslidze, to jest pewne. cokolwiek napiszę, poddasz to w wątpliwość. jaki więc tego sens ?

    ja nie pytam o twoją przeszłość piłkarską. mnie wystarczy, żebyś pisał do rzeczy, klarownie i żebym wiedział o co ci chodzi, zamiast ciągłych równoważników zdania, pytajników i na tej podstawie przekonywania, ze ja nic nie wiem, a ty wiesz wszystko, bo i tak nikt w to nie uwierzym, a ja w tym peletonie będę na samym końcu. show me what ya gat.



  • user_formerly_known_as_lukasz

    Lodzia
    Keep calm and eat budyń :D
    No co jak co ale rentiera stać chyba na paczkę :D
    Mas bol du py przyjedz pokaz to legendarne pierdolniecie, choc wait tu juz pokazałeś :]
    Tyle tymczasem czekaj na mnie jak wierna suczka

  • aras_83

    Kiedy napiszecie o ksiazce? Dzisiaj rusza przedsprzedaz;)

  • raul333

    przecienki cep

    `"przecienki cep" - już samo to ma w sobie dostateczne stężenie frustracji i nienawiści `

    to jest chlodna ocena twojego umyslu na podstawie twoich wypocin na tym blogu.

    `poza pow. cytatami nie ma w tym wywiadzie żadnych SZCZEGÓŁÓW dot. treningu.`

    jak zwykle najwazniejszy szczegol umknal `geniuszowi`, amianowicie o wyznaczaniu progu przemian, co robia na wstepie kazdemu nowemu zawodnikowi. ale ten szczegol musisz pominac gdyz sie okaze, ze twoja teoria jest o kant dupy potluc vel nadaje sie na orlik.

    `uwaga, cytuję, bo żal by było inaczej :

    "150 metrow biegu to okolo 20 sekund" @ raul333 :}

    czy wszyscy przeczytaliście ? `

    biedny chlopczyk z orlika cieszy sie jak dziecko, ktore mysli, ze zlapalo kroliczka. twoim zdaniem przecietny zawodowy pilkarz biega na 200 metrow 19,19? pewnie ty tyle biegasz, ale ty jestes wybitny.

    `150 metrów biegu w interwale z 70 m sprintu, to nie 20 sek LOL ! haha !, a około 40, czasami 50 - przy 4-5 interwale, przy dużym zmęczeniu, można truchtać już nawet ponad 50 sekund. `

    a kto tu pisal o truchcie? 150 metrow to bieg w sprincie o truchcie nie bylo w ogole mowy. zrozum w koncu, ze to ty ciagle podajesz ile nalezy truchtac, zeby odpoczac do jakiegos stanu. podajesz to jako uniwerslna metode. w zawodowym sporcie w treningu wydolnosci nie ma pojecia uniwersalnosci. kazdy ma robiony test- szczegol, o ktorym w ogole nie wpomniales bo obala twoja teorie. 150 metrow sprintu podlem jako przyklad absurdu o ktorym ty ciagle tu prawisz. ty biegasz pwoedzmy 70 metrow sprintu. to ile 8, 9 sekund? i teraz to przekladamy na gierki. sam twierdzisz, ze to wystarcza to taka gierka ma trwac 8,9 sekund? to absurd. a moze myslisz, ze takie giery trwaja 40 seknd i tam sie odpoczywa, sprintuje. brales kiedys lub choc widziales taki element teningu? inaczej- nie neguje, ze interwal gdzie sprintujemy 8 sekund wystarcza zwyklym smietelnikom. neguje fakt, ze ty twierdzisz, ze tak trenuja zawodowi sportowcy. link do fajnej strony o interwale: interwalowy.pl/plany-treningowe#protokol-tabaty.
    `Praca: 20 sek (intensywność 100%)
    Odpoczynek: 2 min (intensywność 50-60%)
    Ilość interwałów (sekwencji: praca, odpoczynek): 3
    Schładzanie: 2 min (intensywność 50-60%)
    Proponowane ćwiczenie: rowerek stacjonarny, sprint/marsz.`
    praca 100 % nie trzena tlumaczyc, ale jak widzisz odpoczynek ma trwac 2 min( nie sa podane metry!!!- jeden przebiegnie w te 2 min np 500 m a drugi 700) intesywnosc 50-60%. co to znaczy to 50-60. ty robisz to na czuja, ale juz w sporcie zawodowym takie pojecie nie istnieje. tam po to sie wyznacza progi, hr, zeby to naprawde bylo 50-60%. wystarczy 10 % w jedna lub druga strone i juz mozemy mowic np o przetrenowaniu. ty jak sportowiec amator tego nie odczujesz, ale zawodowiec, gdzie o sukcesie decyduja detale,moze juz to odczuc dobitnie. i zwracam uwage na dlugosc pracy. 20 sekund- to nie jest twoje 70 metrow.

    ` piłkarz przechodzący z polskiej ekstraklasy zawsze "będzie zmęczony" po pierwszych treningach w Bundeslidze, ale nie z powodu ich objętości, lecz intensywności. krótko i intensywnie, to są dzisiejsze standardy.
    `
    na prawde myslisz ze poslcy trenerzy w dobie internetu, otwartych granic, mozliwosci wyjezdzania na staze nie wiedza jak sie trenuje na zachodzie? myslisz, ze taki jurek dudek nie opowiadal bratu jak trenowal u mourinho, a ten nie stosuje to w klubie? problem jest w tym, ze w polsce jak kopacze trenuja za intesnywnie to ida na skarge do prezesa, albo przegrywaja przeciw trenrowi i on dostaje kopa. na zachodzie w takiej sytuacji zawodnicy dostaja kopa. roznica jest w mentalnosci.

  • dannygd

    Może jakas wzmianka o MŚ?
    Davies wyglada i gra rewelacyjnie - juz niedługo może powalczyć o MVP, Faried gra w USA dużo lepiej niż w Denver, Asik i Gasol wciąż maja parę w nogach (zal zeszłego sezonu), a Dieng ze swoim talentem pokazuje, ze Wolves po transerach to chyba najbardziej perspektywiczna ekipa ligi i jeśli skupia się na defensywie to nawet na zachodzie będą bardzo groźni.

  • wielmozny.pan.przecinek

    "lodzia" ?

    1 "300 zl na bilet to dla mnie zaden wydatek. podaj adres to przyjade"
    2 podaje adres : BIERUTÓW, STACJA PKP [W DOWOLNYM USTALONYM TERMINIE]

    1 "podaj numer konta, to wpłace ci te 5 tysiecy"
    2. podany numer konta...

    jak widać, jesteś nie tylko dziadem bez grosza, ale i dziadem bez grosza oraz jaj. po co ty, ku,rwa, żyjesz ?

  • wielmozny.pan.przecinek

    @raul 333 z piaskownicy

    chłód nie ma z tobą nic wspólnego, a ty z chłodem jeszcze mniej. zachowujesz się jak g.wniarz, a w dodatku wystarczy ci powiedzieć, że zachowujesz się jak g.wniarz, żeby zachowywał się jak g.wniarz do kwadratu. typowe dla g.wniarza.

    najpierw musiałbyś to odnieśc do tego, co konkretnych moich wypowiedzi. nie umiesz tego zrobić, więc pozostaje ci insynuowanie.

    napisałeś "150 m biegu to ok 20 sekund"
    synku, "około 20 sekund", to biega rekordzista świata.

    w interwałach 150 metrów pomiędzy sprintami biega się w 40-60 sekund.
    ale skąd ty to możesz wiedzieć, skoro jedyny dystans biegowy jaki pokonujesz, to ten z fotela przed zaśnieżonym telewizorem do kibla, jak cię przyciśnie po nieświeżych czipsach z maślanką.

    ty się odnosiłeś do moich wypowiedzi, a nie ja do twoich. jak ci coś nie pasuje z 150 m w interwale, i porównujesz je do normalnych pełnokrwistych biegów, to twój problem, a nie mój.

    powiedziałem już i powtórzę, bo widze, ze wolno przyswajasz :
    ja mówiłem o budowaniu formy interwałami, a ty to próbujesz porównywać do budowania formy za pomocą biegania podczas sparingowych meczów.
    to są dwie rózne formy aktywności treningowej i nie ma między nimi znaku równości.
    popełniłeś błąd i brniesz dalej zamiast się wycofać.

    kto ci powiedział, że mój trening czymś się rózni od treningu zawodowca ?
    ja i zawodowiec mamy tyle samo czasu na trening, nie ogranicza nas praca, a ja dodatkowo nie jestem obarczony żoną i dziećmi.
    mój trening w niczym nie odbiega, pod względem intensywności, od treningu zawodowych sportowców, a biorąc pod uwagę polskie warunki - przerasta go o głowę.

    interwały są rózne i różniste.
    nie napisałem nigdzie, że zawodowcy robią "6 x 70 x 120/150" tak jak ja.
    mogą robić więcej lub mniej, ALE !! metoda jest ta sama, CZYLi interwały a nie "bieganie 30 km jak pierd... pan Hajto".

    rozumiesz to ? krótkie interwały zamiast "30 km biegania codziennie przez 8 dni". kumajesz ?

    tabata też jest dobra, ćwiczyłem to ze sztangą na półprzysiadach i daje nieźle w kość. odmian interwałów jest mnóstwo.

    "20 sekund pracy" - niech będzie 20, pytanie dotyczy skali intensywności - jeśli ktoś na tym osiąga dobre rezultaty, niech tak działa.

    ja mówię o TEJ SAMEJ METODZIE [krótkich interwałów], a nie o tym, że wszyscy trenują "6 x 70 na 120".

    wszystko ci się pomieszało, biedaku.

    którzy polscy kopacze "poszli na skarge do prezesa, bo trenowali za intensywnie" ? róznice w mentalności są oczywiste, ale... "biegają na skargę" ?

  • wielmozny.pan.przecinek

    @danny
    opisałem powyżej mecz Turcja-USA.
    poza okazjami śledzenia niektórych zespołów, tak naprawdę niewiele się dzieje, bo to faza grupowa, dzisiaj zespół gra dobrze, jutro słabo i nie wiadomo co o tym sądzić.
    tak naprawdę, teraz chodzi o to, by to odegrać, odsiać słabsze teamy i dopiero w 1/8 przyjdzie pora na pierwsze przymiarki.

    aczkolwiek, bez dwóch zdań - Pau Gasol jest w znakomitej formie, PÓKI CO. az się prosi o powiedzenie, że Lakersi zmarnowali mu ostatnie 3 sezony, o czym bardzo wiele razy pisałem. niestety, jak się skupuje stawia na Howardów i Bynumów zaraz po tym jak Lakersi z Pauem 2 razy zdobyli mistrzostwo, odsuwając go na dalszy plan, zabierając touches i spots, to popełnia się ciężki grzech i trzeba za to zapłacić. taka karma. Lakersi zapłacili w ub sezonie. w tym zapłacą także. a Gasol, jak pisałem, miał w zapasie wtedy, i wygląda że ma także dzisiaj, 2 sezony wysokooktanowej koszykówki. szkoda, ze tego nie wykorzystali, najpierw do tego by KObe Bryant miał z kim grać, a potem żeby ten sezon bez Bryanta rozegrać w jakim takim systemie, który mogli naprędce sklecić wokół Gasola. duży błąd, świadczący o tym, że w ofiialbiuro Lakersów straciło całkiem głowę.

  • the_real_szczawiu

    Przecinek, jak rozumiem, twój blogowo-komentarzowy ok. 40-letni awatar trenuje bardziej niż "zawodowcy" (włączając w to pompki z meteorytem na plecach) po to, by grać rocznie 100-150 meczów w kosza niekiedy nawet, ho, ho, na poziomie rozgrywek wojewódzkich (to nie przytyk, to cytat z przeszłości). Nie licząc innych meczów w innych dyscyplinach, bo przynajmniej o piłce nożnej i boksie wypowiada(sz) się przecie nie z pozycji teoretyka kanapowego.

    To trochę jakby konował z przychodni (może być w Bierutowie) usuwający na co dzień drzazgi z tyłków przedszkolaków jeździł na kongresy chirurgów plastycznych do Australii czy USA.

    Trochę przeinwestowane, nie sądzisz? No, może z wyjątkiem udowodnienia dolnośląskiej młodzieży, who's the masta, to z pewnością jest bezcenne.

  • the-truth

    Jedyne co lodzia porzadnie trenuje to stukanie w klawiature przez 7godzin dziennie, lgarstwa i robienie z siebie blazna.Tradycyjnie bidula placze sie w zeznaniach, ponoc Pippen w prime nie mial czasu na ciezkie treningi w ciezkim sezonie, a wirtualny stachanowiec nie dosc, ze gra wiecej i twardziej to do tego bedac juz praktycznie koszykarskim emerytem gdzie regeneracja to podstawa. Brak biletu nie tylko zastopowal blyskotliwa kariere w WNBA ale jak widac wywolal trwaly uszczerbek w korze onegdaj mozgowej :))

  • user_formerly_known_as_lukasz

    Lodzia
    A dziękuje żyje die swietnie :D
    A co u ciebie? Ta sama bida?
    Szkoooda :D
    Niestety Lodzia jestes z tego rodzaju bezmozgiego plebsu co jak owce podąża za regułami.
    Ja sam sobie je wyznaczam dlatego moja ty freDko nie bedziesz wstanie pojąć ze ja robię co chce ty robisz co musisz ( a to właśnie robisz odpisujac na każda Lodzie)

  • raul333

    przecienki cep

    `zachowujesz się jak g.wniarz, a w dodatku wystarczy ci powiedzieć, że zachowujesz się jak g.wniarz, żeby zachowywał się jak g.wniarz do kwadratu. typowe dla g.wniarza. `

    sam to wymysliles czy przecztales? a moze znasz z autopsji jak cie mamusia dojezdzala?

    `napisałeś "150 m biegu to ok 20 sekund"
    synku, "około 20 sekund", to biega rekordzista świata. `

    okolo 20 sekund to biega rekordzista, ale na 200m. ja pisalem o 150. gdzie tu rekrod?

    `ja mówiłem o budowaniu formy interwałami, a ty to próbujesz porównywać do budowania formy za pomocą biegania podczas sparingowych meczów.
    to są dwie rózne formy aktywności treningowej i nie ma między nimi znaku równości.
    popełniłeś błąd i brniesz dalej zamiast się wycofać. `

    tu zes mnie polozyl na lopaty :]. jakie sparingi? mozesz mi powiedziec o co ci chodzi? czy ja pisalem o jakis springach? pisalem o grach treningowych np 1x1 na boisku 10x20 etc. o tym samym co stepinski. a ty mi tu wyjezdzasz z jakimis sparingami. male gierki a sparingi to diametralnie inne sprawy. widziales( nie pisze ze brales udzial, bo to juz wiem, ze nie) takie male gierki na treningu pilki noznej?

    chlopcze, znow cisza o progu i hr? dac ci troche czasu na doczytanie czy jednak bedziesz to ignorowal?

  • tym3k

    czasem jak pojawi się jakiś nowy post na blogu i wpadam go przeczytać, a akurat mi się nudzi, to przeglądam te komentarze. zazwyczaj wymiękam po kilkunastu minutach czytania, ale to chyba ze względu na poziom kultury, sama treść wydaje mi się zazwyczaj całkiem ciekawa. dzisiaj wchodzę, patrze jakieś rozmowy nt metod treningowych (szeroko rozumianych). przeczytałem kilka postów i jak pomyślę, że nt koszykówki pierdolicie tak samo, tyle, że za mało o niej wiem, aby to widzieć, to płakać mi się chce :D.

  • doogee

    @przecinek
    "napisałeś "150 m biegu to ok 20 sekund"
    synku, "około 20 sekund", to biega rekordzista świata.


    Synku, rekord świata na nietypowym dystansie 150 m należy do Usaina Bolta i wynosi 14,35 s.
    Rekord Polski należy do Marcina Urbasia i wynosi 15,16 s. Rekord Polski kobiet to 17,51 s.
    Wychodzi więc na to, że przecięty piłkarz polskiej ekstraklapy spokojnie przebiegnie ten dystans w 20 sekund :)

    @szczawiu
    Trafna analiza :D
    Swoją drogą przecinek zawsze był typem megalomana-mitomana ale ostatnimi czasy jego pisanie tonie w oparach absurdu. Mam wobec niego ambiwalentne uczucia bo z jednej strony bawią mnie te jego kolejne niestworzone historie, a z drugiej, moja empatia sprawia, że czuję się trochę winny śmiejąc się z chorego.

  • anonimanonimowy

    A powinno być Wam głupio, że dokarmiacie trolla.

  • wielmozny.pan.przecinek

    @real szczawiu
    jak rozumiem, chcesz mi dac do zrozumienia, że jak się nie jest zawodowcem, to nie warto w ogóle nic robić, czego jesteś najlepszym przykładem. można zarosnąć tłuszczem i łupiną, bo po co się męczyć, skoro tyle czpisów i coli jest do pochłonięcia.

    przykro mi, że wyznaję inne wartości niż ty i mam czas, by je realizować. rozumiem, że to wywołuje zawiść i zmusza cię do ironizowania, żeby w ten sposób złagodzić odium jakiego doświadczasz, ale to naprawdę nie jest mój kłopot.

    a tego meteorytu, to byś nawet nie dygnął z podłogi :]

  • wielmozny.pan.przecinek

    "lodzia" ?

    1 "300 zl na bilet to dla mnie zaden wydatek. podadj adres to przyjade"
    2 podaje adres : BIERUTÓW, STACJA PKP [W DOWOLNYM USTALONYM TERMINIE]

    1 "podaj numer konta, to wplace ci te 5 tysiecy"
    2 podany numer konta...

    co będzie dalej ? chcesz rozmiar mojego fiuta, zeby mi zrobic loda wirtualnego ? jesteś dziadem, dziadem bez jaj i w dodatku dziadem zdziecinniałym, który nie rozumie znaczenia odpowiedzialności za słowo.

  • wielmozny.pan.przecinek

    @raul333 z piaskownicy
    widzę to u ciebie w każdym poście.

    aha, 19,19 to "około 20" :] no niby tak, LOL, a 16-17 sekund to już nie jest "około 20" - 16 sekund to około... 10, tak ?

    poza tym, ja mówiłem o bieganiu 150 w interwałach i nie sprintem, a truchtem albo swobodnym tempem. po co piszesz o 150 bieganych sprintem w odniesieniu do 150 m swobodnego biegu ? wiesz w ogóle jaki dziś mamy dzień ? :}

    "pisałem o grach treningowych"
    to świetnie, bo ja pisałem o budowaniu formy BEZ PIŁKI, samym bieganiem.
    więc po jakiego grzyba pisałeś swoje kocopały ?

    "chłopcze", to mój do swojego ojca, dźwignij go z grobu, postaw przy stole i mów my "wuju".
    a twoje progi i hr'y, to twoje kwestie do zastosowania, nie moje. rzucasz hasłami, kompletnie bez dostosowania ich znaczenia do tezy. nie mam się do czego odnosić, chyba, że pragniesz żebym ci powiedział to, czego sam nie wiesz, mimo że o tym zaciekle piszesz.

  • wielmozny.pan.przecinek

    @tym3k
    "wymiekam ze wzgledu na poziom kultury"

    "jak pomysle ze PIERDOL.ICIE tak samo..."

    tak się oburzyłeś brakiem kultury innych, że aż sam własny ujawniłeś na szeroko zakrojoną skalę :] ach, ta młodzież dzisiejsza, roztrzepana, rozhisteryzowana, nie kontrolująca własnych poczynań...

  • wielmozny.pan.przecinek

    @doogee
    15 sekund to nie jest "około 20" ?

    w interwale 150 metrów biegnie się od razu po 70 metrowym max sprincie.
    nawet rekordzista świata nie utrzyma się w tempie "około 20 sekund". zwłaszcza, że odcinek 150 metrowy biegnie się wolniej. na tym polega interwał - na zmiennym tempie. 70 metrów max sprint, 150 - swobodny bieg albo nawet trucht.

    zatem, już sam wplecenie do tego tematu przez @raula z piaskownicy "150 metrów przebieganych w około 20 sekund" było jeszcze jednym pokazem ignorancji w wykonaniu tego smutnego pieniacza.

    znalazłeś już jakieś dowody na to, że ja i @eltoronegro, to jedna i ta sama osoba ? w przestrzeni publicznej człowiek, który twierdzi takie rzeczy nie przedstawiając dowodów naraża się na opinię oszołoma albo niespełna rozumu. to tyle a'propos twojego pisania o "chorobach".

    a oprócz tego - gdybym napisał, że wczoraj byłem w LA i wygrałem z Kobe Bryantem jeden na jednego i zarzuciłem na plecy cięzarówkę i poszedłem na relaksujący spacer, to byś mógł mnie podejrzewać o zmyślanie.

    tymczasem ja mówię o rzeczach, które nie są nieosiągalne nawet dla takich pierdół jak ty. o rzeczach dla pierdół nieosiągalnych, a immanentnych mojemu życiu i naturze - nie piszę, bo pierdoła nie zrozumie.

    tymczasem te rutynowe dla mnie rzeczy są dla ciebie takim objawieniem i nabożeństwem, że aż zginasz przed nimi kolana i twierdzisz "nieee, to się nie dzieje naprawdę, to ściema musi być".

    twoje uwagi i niedowierzania, a za tym idące ironie i śmonie, świadczą tylko o tobie. o tym jak musisz być zapuszczony, zakompleksiony i na jak niskim poziomie wegetujesz, skoro za "niemożliwe !" uznajesz tak normalne sprawy o jakich ja piszę.

    a może to ja mam większą wiarę w prostego człowieka niż prosty człowiek w samego siebie ?

  • doogee

    @przecinek
    Ja nie piłem do tempa biegania twoich interwałów tylko do tego, że raul pisał o tempie ok. 20 sekund na 150 metrów, a ty z uporem maniaka wtrącałeś, że 20 sekund biega rekordzista świata. Sęk w tym, że rekordzista świata biega tyle na 200 metrów.

    Kolego zlituj się... Nawet mając trzy życia i prowadząc pasożytniczy tryb życia (zwany przez ciebie rentierką) nie byłbyś w stanie robić tego wszystkiego o czym tu na przestrzeni lat wypisywałeś. Nie mówiąc o tym, że w większości śmierdzi w tych twoich dokonaniach grubą przesadą.
    A o mnie się nie martw, uprawiam sport regularnie i korzystam też z innych rozrywek. Ale już chyba rozwiązała się tajemnica twojej stałej nieobecności w Internecie po godzinie 17.00. Ty po prostu całymi popołudniami grasz w kosza!

  • the_real_szczawiu

    @przecinek
    Same pudła, ale to nieistotne.
    W każdym razie musisz przyznać, że tekst o meteorycie (copyright by Czarny Eminem) jest wyborny, podobnie zresztą jak niezapomniany był twój opis metody ćwiczeń z nim na plecach - zwłaszcza wyjęty z kontekstu.

  • wielmozny.pan.przecinek

    @doogee

    @raul popełnił błąd rozpoczynając rozmowę o bieganiu odcinków 150 m w innym kontekście niż ten, który ja zakresliłem. stąd możliwe nieporozumienie.

    to twoja perspektywa. punkt widzenia, który wynika z twojego własnego trybu życia. nie odnosisz się, de facto, do mnie, ale definiujesz sam siebie.

    najpierw bez dowodów twierdzisz [podejrzenie byłoby dopuszczalne, ale twierdzenie bez dowodów... LOL], że ja i inny user, to ta sama osoba. teraz znowu coś innego ci "smierdzi grubą przesadą"... ty masz problem, nie ja. w tym, co opisuję nie ma żadnej przesady i nie ma żadnego zmyślenia. tylko prawda jest interesująca, nigdy nikt ci tego nie mówił ?

    przecież przed chwilą rozwiązanie "tajemnicy" LOL brzmiało : "nie masz dostepu do sieci po 17:00". za miesiąc będzie nowa wersja "prawdy".

  • wielmozny.pan.przecinek

    @real szczawiu
    yea, right...

    mniej bardziej bawi wyobrażenie, jak takie chude cip,ki jak wy próbują ten prawie 100 kg "meteoryt" ruszyć, a co dopiero założyć go na plecy i zrobić z nim chociaż pół pompki nie zostając przygniecionym i zmuszonym do rozpaczliwego wzywania pomocy. to mnie bardziej bawi, bo w moim treningu nie ma akurat nic rozbawiającego, a za to wszystko jest inspirujące. aczkolwiek, ofk, nie dla mięczaków i wirtualnych klaunów.

  • the_real_szczawiu

    I znowu wywracasz kota ogonem, ale to nieistotne. Obnażasz się znacznie częściej, niż ci się wydaje. Nie mówiłem o samym treningu, bo metody treningowe nie są moją "wartością" (tak jak twoją, wyraźnie się ożywiasz, gdy o tym piszesz, a już przeszczęśliwy byłeś, gdy ktoś cię spytał o radę) - każdy wypełnia swoje życie, czym chce lub może. Mówiłem o samym obscenicznym i przez to zabawnym, po wyrwaniu z kontekstu, opisie. Czego notabene nie zauważyłeś, tak byłeś podjarany tym, że dzielisz się z maluczkimi swoimi osiągnięciami. Swoimi albo swojego awatara.

  • doogee

    @przecinek

    przecież przed chwilą rozwiązanie "tajemnicy" LOL brzmiało : "nie masz dostepu do sieci po 17:00". za miesiąc będzie nowa wersja "prawdy".

    Jedno drugiemu nie musi przeczyć. Być może grasz całymi popołudniami w kosza własnie dlatego, że nie masz dostepu do sieci po godz. 17.00.

  • wielmozny.pan.przecinek

    @real szczawiu
    jak widzisz dziurę w płocie to składasz zawiadomienie o wybryku nieobyczajnym jego właściciela ?

    niektórzy z was tutaj mają po prostu seksualne fiksacje. jest to efekt niezaspokojenia. rozżalenia seksualnego. mówiąc po prostu : d,py wam brakuje. i łazicie z tym marzeniem o d.pie tak wprost wyrażanym, że aż zażenowanie mnie ogarnia jak was czytam.

    człowiekowi spełnionemu, zaspokojenemu seksualnie opis ćwiczenia nie służy do walenia konia. wam posłużył. cóż, kojarzycie się z pryszczatymi wyrostkami, na których żadna laska nie chce polecieć.

    mnie się jakoś nie kojarzą "obscenicznie" rózne zwroty i opisy. wyjmowanie ich z konteksu, żeby poonanizować się ich "obsceną pozakontekstową", to już jest naprawdę na granicy przypadku klinicznego. kompletnie nie rozumiem takich zachowań.

    nie muszę się "jarać" czymkolwiek związanym z treningiem. na paru forach specjalistycznych jestem stałym gościem od wielu lat, więc "jaranie się" mam dawno za sobą, o ile kiedykolwiek istniało.

  • wielmozny.pan.przecinek

    @doogee
    błąkasz się po omacku w poszukiwaniu tajemnej wiedzy o legendarnym życiu legendy... cóż to za życie... LOL

  • the_real_szczawiu

    @przecinek
    Ciekawe, ja zatrzymałem się na bawiącej mnie obscenie (no, "obscenie" raczej, bo zgorszyć to mnie przecież nie zgorszyłeś), a ty już przeszedłeś do fiksacji i onanizmu, i to od dziury w płocie zaczynając. Hmmm...
    A owa obecność na kolejnych kilku forach "specjalistycznych" dobrze uzupełnia twój profil. Tak trzymać.

  • wielmozny.pan.przecinek

    żadnej "obsceny" w moim poście nie było. równie dobrze mozesz jej szukać w opisach ćwiczeń konwencjonalnych.

    "obscenę" musiałeś sobie wymyślić, bazując na aberracyjnych, fiksacyjnych skojarzeniach, a te skojarzenia masz dlatego, że jesteś seksualnie niedopieszczony i d,py ci brakuje.

    jak widzę kontynuujesz udowadnianie, że tak jest w istocie. nawet "fora specjalistyczne" w kontekście "związanym z treningiem" też ci się kojarzą. tak trzymaj.

    rozumiem, że jak ojciec mówi, że "zabiera swojego małego syna na lody", to biegniesz na policję z donosem, że ten ojciec jest pedofilem. do tego prowadząc twoje "obsceniczne skojarzenia". zastanów się nad sobą, człowieku, bo tkwisz po uszy w jakieś ciemnej d... frustracji i za chwilę cały się tam schowasz.

  • the_real_szczawiu

    "Obsceny" nie wymyślałem, o ile pamiętam, twoje alter ego zwróciło na to uwagę - i wyszło zabawnie dla jednych, zapiekle dla innych.

    Niby z czym mi się "specjalistyczne" fora kojarzą? Dla mnie to był cytat, stąd cudzysłów, dla ciebie widzę, że znacznie więcej.

    Człowieku, projekcja, tak to się nazywa. Współczuję, ale - tak trzymaj, bo jesteś źródłem specyficznej dość rozrywki. I to za darmoszkę.

  • wielmozny.pan.przecinek

    "moje alter ego"... pięknie, wymyślania ciąg dalszy.

    "obscena"... już mówiłem, jak u sąsiada w płocie jest dziura, to leciesz na policję ze skargą o nieobyczajność. d,py ci brak, Darmoszka, d,py poszukaj, to nerwica natręctw ustąpi i dłużej oraz mądrzej pożyjeesz

    no właśnie - z czym ? najpierw "obscena", a potem "specjalistyczne" bierzesz w cudzysłów - skojarzenie jednoznaczne. znów d,py na weekend ci zabrakło.

    "współczuje"... powiedział gostek, który w opisie ćwiczenie dopatrzył się "obsceny", a jej uzupełnieniem nazwał "fora specjalistyczne" dot. treningu siłowego.

    d,py szukaj, Darmoszka, d,pę znajdź, to cię wyleczy z tej choroby.

  • the_real_szczawiu

    Twoje alter ego to przecież the Truth był. Albo wyparłeś, albo udajesz, a może taki niezamierzony entertainment to chleb powszedni, mogłeś rzeczywiście zapomnieć, jakie to zabawne było.
    I widzisz, znowu coś imputujesz, bo nie rozumiesz, bo zanim pojmiesz, już projektujesz swoje fiksacje: twój profil nie obsceniczny, tylko ubogi, wypełniony forami internetowymi oraz treningami - z którymi zostałeś jak ten ch... z tym angielskim.
    Teraz rozumiesz, że "specjalistyczne" to był tylko cytat bez kontekstów, no może poza lekkim lekceważeniem ich rangi?

  • wielmozny.pan.przecinek

    znów sobie dopisujesz jakieś własne insynuacje i skojarzenia w formie stwierdzeń... niereformowalny przypadek.

    jeśli "obsceniczny" łączysz z braniem w cudzysłów "specjalistycznych [forów]", to czemu się dziwisz moim skojarzeniom ? a może się "dziwisz", bo właśnie to dostrzegłeś.

    tak samo jak w debacie politycznej nie powinieneś oczekiwać od polityków, by legitymowali się "profilami" spoza polityki, tak na forum traktującym o sporcie nie powinieneś oczekiwać wynurzeń na tematy inne niż sportowe. i tak poszerzam obszar tematyczny tego forum pisząc nie tylko o meczach via telewizja/internet, ale właśnie np. o treningu.

    twoje oczekiwania są więc zatem naiwne oraz komiczne, a nade wszystko głupawe i nielogiczne. no chyba, że są one efektem nadziei, że zamienię S-gigant we własny blog, na którym będę pisał o wszystkim, co mnie interesuje i czym się zajmuję, a nie tylko o sporcie lol

Dodaj komentarz

© Supergigant
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci