Menu

Supergigant

Założony w 2006. NBA, piłka nożna i inne błyskotliwe obserwacje sportowe. Obecnie aktualizowany od wielkiego dzwonu.

I'm Coming Home!

mrpw

Siem wzruszyliśmy!!!

Niesamowite. Cztery lata temu odchodził w niesławie, kibice gwizdali, buczeli, palili jego koszulki, właściciel bluzgał i wyzywał go od zdrajców, hejterzy (w tym niżej podpisany) odsądzali od czci i wiary - że quitter, że poszedł na łatwiznę, że nigdy nie zdobędzie tytułu bez Wade'a i Bosha, że nigdy nie będzie Michaelem.

Jak fantastycznie historia zatoczyła dziś koło...

Jak dojrzał, jak wyciągnął wnioski z błędów PR-owych, które wtedy popełnił. Tym razem LeBron wykonał PR-owy majstersztyk. W Miami już i tak jest Bogiem - 4 razy wprowadził ich do finałów, dał 2 tytuły mistrzowskie. 

W Cleveland już mu wszystko wybaczono, będą go kochać jeszcze bardziej. Za to, że wrócił. Za to, że wrócił, pomimo tych wszystkich krzywd, które go po odejściu spotkały. Za to, że potrafił wznieść się ponad to. Tu też jest Bogiem. Znowu.

Tak, życzymy LeBronowi w Cleveland jak najlepiej. Tak - będziemy mu kibicować. Na Wschodzie na pewno :) Bo przecież jego Decyzja 2.0 uruchomi teraz kolejne domina - Carmelo (podobno Knicks ale coś zwleka), Bosh (odejdzie do Houston), itd. Tylko Pat Riley biedny ale coś za coś. Przynajmniej ma Danny'ego Grangera...

Dla legendy LeBrona, dla dziedzictwa, dla tworzenia się historii - to decyzja najlepsza z możliwych. Chyba po raz pierwszy w historii NBA mamy 4 numery 1 z draftu (LeBron, Irving, Bennett, Wiggins) w jednej drużynie. 

Respect, LeBron! List jest kapitalny.

Before anyone ever cared where I would play basketball, I was a kid from Northeast Ohio. It’s where I walked. It’s where I ran. It’s where I cried. It’s where I bled. It holds a special place in my heart. People there have seen me grow up. I sometimes feel like I’m their son. Their passion can be overwhelming. But it drives me. I want to give them hope when I can. I want to inspire them when I can. My relationship with Northeast Ohio is bigger than basketball. I didn’t realize that four years ago. I do now.

(...)

I’m doing this essay because I want an opportunity to explain myself uninterrupted. I don’t want anyone thinking: He and Erik Spoelstra didn’t get along. … He and Riles didn’t get along. … The Heat couldn’t put the right team together. That’s absolutely not true.

I’m not having a press conference or a party. After this, it’s time to get to work.

(...)

I always believed that I’d return to Cleveland and finish my career there. I just didn’t know when. After the season, free agency wasn’t even a thought. But I have two boys and my wife, Savannah, is pregnant with a girl. I started thinking about what it would be like to raise my family in my hometown. I looked at other teams, but I wasn’t going to leave Miami for anywhere except Cleveland. The more time passed, the more it felt right. This is what makes me happy.

To make the move I needed the support of my wife and my mom, who can be very tough. The letter from Dan Gilbert, the booing of the Cleveland fans, the jerseys being burned -- seeing all that was hard for them. My emotions were more mixed. It was easy to say, “OK, I don’t want to deal with these people ever again.” But then you think about the other side. What if I were a kid who looked up to an athlete, and that athlete made me want to do better in my own life, and then he left? How would I react? I’ve met with Dan, face-to-face, man-to-man. We’ve talked it out. Everybody makes mistakes. I’ve made mistakes as well. Who am I to hold a grudge? 

(...)

In Northeast Ohio, nothing is given. Everything is earned. You work for what you have.

I’m ready to accept the challenge. I’m coming home.

Komentarze (488)

Dodaj komentarz
  • raul333

    haha no to teraz sie zaczna komenty

    przecinek
    zeby byc mistrzem nie trzeba miec gwiazdy co w pojedynke wygrywa mecz. patrz niemcy 74, wlochy 82, niemcy 90, wlochy 2006- to ciekawy przypadek, bo najwieksza gwiazda byli obroncy nesta- cannavaro. a wtedy byli tacy magicy co sami mecze wygrywali- 74 cryuff, 82- platini, 90- maradona, 06- zidane. takze twoja teorie o kant stolu potluc. kolektywem tez mozna wygrac co jak juz pialem pokazuje historia.

  • madridista1

    slaby wschod bedzie jeszcze slabszy, najlepsze desyzon z mozliwych???, to chyba jakis zart, gdy gral w miami , byl mistrzem i kandydatem na mistrza , w cleveland tytulu nigdy nie zdobedzie, nie ma na to szans, nawet wygrana konferencji to duza niewiadoma, podobno nie poszedl do rakiet bo nie lubi sie z howardem, zamiast schowac urazy i walczyc tam o tytuly, to wyglada, ze wybral spokojna emeryture w cavs, nawet hejtowanie go nie bedzie teraz takie samo , gdyby zdobyl jeszcze ze 2 tytuly, to kto by pamietal o jego odejsciu z cavs, dolaczylby do legend, mja, kobego, shaqa, a tak bedzie kolejnym ktoremu wrozono dominacje ma miare mja i nic z tego nie wyszlo, masakrycznie glupi wybor, jakis psycholog powinien go przebadac, dla mnie wlasnie teraz jest QUITTEREM, facet ewidentnie boi sie presji czy to w koncowkach czy wlasnie w takiej sytuacji, w cavs po niezdobyciu tytulu, nikt za bardzo nie bedzie go rozliczal, chyba najbardziej idiotyczna decyzja od czasow gdy jordan zdecydowal ze chce byc basebollista

  • user_formerly_known_as_lukasz

    @madridista
    Daj chłopu spokój - wraca do domu ;)
    Pytanie czy Miami nie miało szans skompletować odpowiedniego wsparcia. Wg mnie to problem z Wadem ale nie Jamesa tylko Rilesa. Trzeba czasem powiedzieć dosc i podziękować za lata dla klubu. A teraz pewnie jeszcze maxa mu dadzą, jak temu innemu inwalidzie w Kalifornii. I obaj bede królami na opuszczonych dworach.

    Tymczasem Houston wyślą Lina do Lakers - cos mi sie wydaje ze szympansy płakać dzisiaj bedą :]

  • user_formerly_known_as_lukasz

    I to tyle w temacie Melo w Lakers :D

  • ufo_blox

    @madridista
    Wręcz przeciwnie - jest to doskonała decyzja Jamesa, a składa się na nią co najmniej kilka istotnych czynników: 1. Patrząc na chłodno, okiem analityka i odkładając na bok wszelkie sentymenty - Heat się skończyli jako drużyna dominująca. To musiało nastąpić - raz że wypalenia, a dwa, że jak przyszło do renegocjacji kontraktów to ani Wade ani Bosh nie byli skłonni zejść odpowiednio nisko aby móc kontynuować sagę mistrzowską. Głównie Wade - i nie dziwmy się, to jego ostatni porządny kontrakt, jest ikoną klubu z Miami, symbolem. Casus Bryanta był tutaj precedensem. Wade'a czeka podobny, ładny czek, tak na otarcie łez po kolegach. Bosh - niedoceniany, ganiony przez 4 lata, że przepłacony, że kompletnie zgubił swoją pozycję. Ma prawo czuć się najbardziej poobijany przez krytyków z całej trójki. Plotki że też chce wysokiego kontraktu chodziły od początku, a kolejka chętnych ustawiła się od razu. Życzę mu wszystkiego dobrego w Houston. (Wade'owi zresztą też).
    2. piszesz, że James do HOU? Ja już napisałem dlaczego nie mógł iść do HOU, czy do LAL, czy też do DAL. Legacy. Legacy jest tutaj słowem kluczem. Dlaczego? Bo to jest materiał na epicką opowieść. Król -> Wyrzutek -> Mistrz NBA -> powrót w chwale. James dobrze wie, że 3 kluby to już ewidentna pogoń za pierścieniami. Rozmienianie się na drobne. Coś czym parają się jedynie podstarzałe gwiazdy złaknione tego pierwszego (i ostatniego) pierścienia. Przed Jamesem jeszcze wiele lat świetnej gry. O to bądźmy spokojni.
    3. Jaki jest odzew w Ameryce? Ano taki, że James z super-villain przemienia się w super-hero. Gwarantuję, że teraz będzie go wspierało pół USA. Skoro nawet hejterzy autorzy, to strach pomyśleć jak wzrośnie liczba jego fanów.
    4. bezpieczny wybór? Quitter? Nie będę nawet tego komentował, bo wybacz, ale jest to trochę mało dojrzała ocena sytuacji i ewidentnie przesiąknięta niechęcią(?)

    James pisze niesamowity rozdział w historii NBA. Jeśli uwieńczy go mistrzostwem, to będzie to najwspanialsza sportowa story naszych czasów i materiał na doskonały film w stylu amerykańskim, z pompatyczną muzyką i łzami na końcu;)

  • dannygd

    dannygd 2014/06/24 21:34:18
    "LBJ za darmo grac nie chce, tym bardziej ze bez wzmocnień MIA to na jego barkach spoczywała by cala odpowiedzialność. (...) chyba tylko perspektywiczni Cavs lub CHI (...)"

    lukasz 2014/06/24 22:22:13
    "(...) Proces myślowy i wiedza z dupy :D (...) Cavs nie maja szans. Przypomnij sobie danny o liście pana Gilberta (...)"

    dannygd 2014/06/25 00:50:00
    "CLE Gilbert problemem jest (wg mnie niewielkim), ale to tu miałby cos do udowodnienia sobie i kibicom..."

    lukasz 2014/06/25 07:13:06
    "Hehe co za leszcz"

    LBJ 2014/07/11 "I'm coming home"

    Tyle w temacie leszczu - choć nie wiem czy nie obraziłem ryby w tym momencie...

  • toudas

    Oj chyba nie:

    NBA.com @NBAcom 2h

    Per Elias Sports, the last team to have four No. 1 overall Draft picks play for it in a season was the '86-87 & '87-88 Lakers

  • the-truth

    Lebron musial sie w koncu odciac od zywego trupa Wade`a, sluszna decyzja skoro Riley go nie chcial wywalic.Tak jak pisze UFO gdyby poszedl do 3klubu, znow bylby pod ostrzalem hujterow a tak nawet MRPW robia mu dobrze :)

    Cavs z miejsca stali sie faworytem do wygrania NBA, zaraz pewnie dostana Love mam nadzieje wyjebia tego glaba Waitersa i juz jest core na wyzszym poziomie niz Heat, do tego obiecujacy Thompson, zaraz sie pewnie znajdzie paru weteranow, zastrzezenia moze budzic coach Blatt, ale mysle ze to moze byc prawdziwa perla bo w NBA coaching stoi na najslabszym poziomie skoro taki Kidzio czy Fisher dostaja prace na dzien dobry w dobrym klubie, a takie drewno jak kukla Brown przez tyle lat miota sie w lidze.Czas, zeby NBA sie troche otworzyla na zdolnych coachow z Europy zamiast dawac praca byle pijakom i damskim bokserom.

  • raul333

    krol, ktory w swoje karierze zdabedzie tylko dwa tytuly. to jakis zart? co teraz media miaja za wladze to szok. takich krolow to juz bylo parunastu tylko nie mialy sa soba mediow czyli tepych tlumow. wracac do domu to on mogl wracac w wieku 37 lat,a nie teraz w kwiecie wieku. co za patos. ale juz widac, ze ciemny lud to kupil. i tak sie kreci karuzela

  • public_enemy

    no i cacy, może Wizards coś ugrają więcej w play offach, Irving się obrazi, James złapie kontuzję (albo odwrotnie) i po Cleveland.
    pozdro 600

  • user_formerly_known_as_lukasz

    @danny
    Napisz cos o Linie :]

  • czarny-eminem

    Wade nie weźmie maxa i nikt mu tyle nie da. A jak da, to jest głupi. Gdzie mu do Kobego zarówno pod względem marketingowym, jak i sportowym? Kobemu dawali kontrakt po sezonie, w których kręcił statystyki, o których Wade mógł pomarzyć. Wybrał więc bycie padawanem prawdziwej gwiazdy, a teraz gdy ta gwiazda odeszła, został z niczym. Lin podpisał kontrakt za kartofle na jeden rok, co Lakersów ni ziębi, ni grzeje, a razem z nim przychodzi pierwszorundowy pick. Lakersi muszą wykazać się cierpliwością. Melo już ich podobno wykluczył i waha się między Bulls i Knicks i tak sobie myślę, że to chyba dobrze dla Lakers. Powalczyliby teraz o Love'a i Lowrego lepiej i nawet z Gasolem core by był spoko ad hoc.

  • madridista1

    jakie legacy?? co to za legacy bez tytulow?? o czym wy mowicie, nigdy nie ukrywalem ze jestem hejterem bronka (tworzenie wizerunku medialnego w pewnym momencie przekroczylo granice absurdu), ale chce hejtowac kolesia walczacego o tytuly, a nie gdzies pogrywajacego na wsi, co z tego ze gralby w 3 a nawet w 4 klubie?? gdyby zdobywal tytuly bylby stawiany za wzor ktory zdobywa tytuly w roznych klubach, kto dzis pamieta ze shaq uciekl z orlando??, potem byly tytuly w la, gra w miami a o pennym hardawayu ktorego zostawil malo kto pamieta, teraz jest hype nakrecany przez nike, bo to ich ostatni gwizdek, zeby zarobic na szumie wokol niego, ale jak bedzie kolejny sezon, bez tytulu, a moze i bez finalow, potem kolejny i kolejny, nic dziwnego ze od cavs wzial maxa..., a z cavs drugi raz chyba nie odejdzie,
    tekst "Cavs z miejsca stali sie faworytem do wygrania NBA" pomine milczeniem, nawet bronek takich glupot nie opowiada, tylko o rodzinie i pomocy kolegom

  • dannygd

    O Linie nie ma co pisać, można jedynie o głupocie Bussa. No chyba, że Kobas idzie na emeryturę po tym sezonie i będą tankować.

  • the-truth

    @madridista1
    Nic ci tu nie wyszlo tak jak nick :)
    Wedlug bukmacherow to wlasnie Cavs sa faworytem do wygrania ligi, zapewne dlatego ze oni maja zdolnosc do dokladnej analizy danych a ty jestes tylko tepym hujterem :)

  • user_formerly_known_as_lukasz

    @danny
    Chodziło mi o kontrakt Lina podobno miałbyc nie do zhandlowania :D
    Nikt nie chce grać w Lakers nikt nie chce grać z Bryantem. Historia z Howardem pokazała ze nie warto. Dopóki pies miał zęby i warczal mozna siee było obawiac, teraz nie ma pol szczęki i kuleje na łapę.

  • f.seydlitz

    "tekst "Cavs z miejsca stali sie faworytem do wygrania NBA" pomine milczeniem,"

    MOże nie całej nba, ale na wschodzie Lebiej byłby faworytem do wygrania konfy nawet w otoczeniu 4 koszulek, cóż dopiero mając Irvinga &co.

  • user_formerly_known_as_lukasz

    To ze Cavs sa faworytem do wygrania ligi jest najwieksza bzdura!
    Irving nie broni, Dion jest swirem, pod koszem nie maja NIKOGO. Wschód jest słaby ale żeby wieszczyć tytuł odrazu.

    No tak lakers ubili interes życia zyskując numer draftu poniżej 25 miejsca.
    I prawa do ogórków którzy nigdy w lidze nie zagrają.
    Bryant dostał kontrakt w momencie kiedy nie miał zdrowej nogi.
    Wade dostanie maxa i to bedzie tylko trochę mniej głupie bo Heat juz o nic nie grają.
    Lowry podpisuje z Raptors. Love za chwile moze byc w Cavs (watpię) bądź Warriors.
    Nikt znaczący tam nie przyjdzie byc grać obok inwalidy z przerosnietymi ambicjami.

  • user_formerly_known_as_lukasz

    Lakers fans jest nadzieja
    Nick Young na kolejne 4 lata!
    Praise the Lord!
    :

    Bosh zostaje na maxie w Miami

  • tyler666

    Troche paniczny ruch ze strony Miami. Bosh za 5 lat bedzie mial 35, 20+ baniek za sezon...

  • czarny-eminem

    "Pau Gasol turned down a two-year, $10M-plus per deal with the Lakers, league sources tell Yahoo Sports. Likely moving on."


    O lel, coś mi się zdaje, że tegoroczni Lakersi mogą być jeszcze bardziej egzotycznym teamem niż rok temu.

  • dannygd

    Ponad 20 baniek dla Younga, 18 dla Hilla, Lin za 15, a Gasolowi proponując 10 za 2 lata - kazali spier... To się nazywa strategia!!!

    W tym samym czasie IT2 idzie za 27, a Deng pewnie dostanie 40, ale pamiętajmy ze Lakers zawsze mogą sięgnąć po kontrakty Amare, Boozera, Gordona czy Smitha. Zawsze pobiliby jakiś rekord!

  • vince1987

    Cavs faworytem do wygrania ligi? Tylko jeśli Irving i Love będą zdrowi przez cały sezon, a z tym różnie bywało. Zobaczymy też co pokaże Wiggins. Bennett wybrany z nr 1 w drafcie i zbyt wiele nie pokazał. Ze zgraniem może być różnie, ale Boston Celtics z Garnettem, Piercem i Allenem pokazali, że da się wygrać tytuł w ciągu jednego sezonu (przed tradem zespół niemiłosiernie ssał w lidze). Dobry ruch, Wade i Bosh coraz słabsi, do tego zyska marketingowo.

    PS Ciekawe jaki wpływ na tę decyzję mieli fani Heat, którzy należą do najbardziej sezonowych w lidze.

  • raul333

    The truth
    Faworytem według bukmacherów do wygrania ms była Brazylia. Lm- Bayern itp. Itd

  • the-truth

    Faworyt nie zawsze wygrywa to oczywiste, kazdy trzezwo myslacy zauwaza ze Cavsom latwiej bedzie wygrac konfe niz takim SAS, przed samym finale proporcje moga sie zmienic. A sklad Cavsow na pewno bedzie duzo silniejszy w ostatecznym ksztalcie.

  • user_formerly_known_as_lukasz

    Nie wierze żeby Cavs mogło wygrać Wschód bez katowania Lebrona przez +40 minut
    To bedzie niewykonalne. Celem byłoby żeby LBJ grał w okolicach 35-36 minut.
    Wg mnie przy tym składzie który maja (bez Love'a) daje im to obecnie 3-4 miejsce w lidze (Indiana, Chicago, Toronto)
    A PO to zupełnie inna historia zwłaszcza ze tylko LeBron i Varejao bedą miec doświadczenie.
    Jesli uda sie pozyskać Love (Dion, bennett, nr draftu) to wygrają konferencje, ale PO moga i tak byc trudnym doświadczeniem. Love nigdy w PO nie grał, irving wiadomo, brak ławki, brak rolesow. Cieżko uznać ich za faworyta, bo LeBron wszystkiego sam nie wygra finały z Spurs to pokazały
    No i sprawa coacha Blatt jest nowy i nikt nie wie co sie po nim spodziewać w warunkach NBA, Lue bedzie pomagał a podobno jest masakrycznie zdolny (tak piszą ;))
    Ogolnie liga napewno bedzie ciekawsza tym bardziej ze Miami sie przebudują moze dodadzą Denga i w PO mogą powalczyć

  • dannygd

    Wschod zrobił się ciekawszy, bardziej wyrównany raczej nie, ale dalej równie slaby
    ... Wczesniej były 2 b.dobre ekipy (MIA i IND), 2-4 srednie a teraz będą 6 średnich, bo na razie IND mocno niepewna składu (Lance?, Roy?, nowy rozgrywający?). Jak skoryguja skład będą ekipa nr 1 i może Bulls dołącza do nich (jeśli Gasol przejdzie, a Rose wroci choc do 90% sprawności), potem Tor, Mia (Pat żadna o ekipę), Cavs (koniecznie potrzebują PF/C) i Was. Aspiracje ma Atl ale musi byc zdrowy Al, a Det nie wiadomo w jakim składzie rozpoczna. Dopiero za 2-3 lata jak sie skonczy przebudowa byc moze dołącza ekipy z Bos, NY, BKL czy MIL, 76 i ORL.

  • user_formerly_known_as_lukasz

    Ba! Zwłaszcza Milwaukee!
    Toz pamietamy! Coach Kidd!
    :D

  • dannygd

    Lukasz konkretnie - dawaj analizę potencjału Bucks krok po kroku. Horyzont 3 lata, co ich czeka, jak będzie przebiegał rozwój zawodników, ławki trenerskiej itd.

    Ja.napisałem na razie ze maja fajnych perspektywicznych młodych graczy (choć niektórzy ze słabą psychika) z potencjałem zarówno ofensywnym jak i defensywnym, młodego trenera (ale kiedyś dowódcę boiskowego z wysoka charyzmą) i min. 2 lata na rozwój bez szczególnych oczekiwań zarządu/właścicieli. czytaj mogą sobie pozwolić na kolejny rok tankowania, zeby wytworzył się core ekipy, wywalenie "chwastów", dorzucenie doświadczenia, a maja kim handlowac. Ich sytuacja różni się od NYN czy BKL tym ze są o rok (dwa) do przodu z przebudowa, ale tez wada jest słabszy zarząd i mniejszy rynek. Do tego w Big apple oczekiwania będą rosły geometrycznie wraz z każdym rokiem a w MIL niekoniecznie. Tym samym może się wyklarowac mocna ekipa na miarę dawnych Jazz czy Sonica. Czy tak będzie - okaże się, ja pisze tylko ze jest potencjał, a podobna sytuacja jest w 76'ers.

  • user_formerly_known_as_lukasz

    Danny
    Ja myśle ze najpierw Kidd zostanie GMem i pójdą tradey
    Ty zakladasz jakaś śmieszna stała i zakladasz ze przez TRZY LATA tak bedzie.
    Otóż danny nikt nie wie co bedzie za trzy lata.
    Możemy gdybać. Bucks maja obecnie zbieraninę dziadostwa które nie pozwoli im wygrać wiecej niz 15 spotkań. Sa beznadziejnym nikogo nie obchodzacym teamem. Na to właśnie zamienił Nowy Jork coach Kidd :]

  • arrado1

    Najpierw gada, że chce być goat, a potem wraca na wiochę do Cleveland? James sobie przekreślił szanse na realne wygrywanie pierścieni. Skoro 4 lata temu odszedł z Cavs, bo to miasto nie zapewniało mu wywalczenia mistrzostwa, to teraz wracając tam dał do zrozumienia, że 2 pierścienie mu wystarczą i na tym swoje legacy zamknie. W sumie już zamknął sobie szanse na GOAT dość dawno, a teraz tylko oficjalnie to potwierdził.

  • czarny-eminem

    Oczywiste jest, że muszą się jeszcze wzmocnić, bo na corze Lebron, Wiggins, Irving zbyt daleko nie pociągną - banda nieopierzonych playoffowym futerkiem gówniarzy i lider, który musi czuć backup za plecami, żeby udźwignąć rolę lidera? Nie widzę tego. Ratuje ich jedynie to, że wschód jest tak żenujący słaby, że nawet teraz mnie ściska za gardło, jak o tym pomyślę. www.youtube.com/watch?v=kvemEHWeteQ

  • czarny-eminem

    Po siedmiu sezonach kariera Pau Gasola w LA Lakers oficjalnie dobiegła końca. Hiszpański środkowy, po tym jak nie udało się sprowadzić Carmelo Anthony'ego, odrzucił propozycję kontraktu Jeziorowców, nie chcąc grać dłużej w drużynie, która prawdopodobnie drugi rok z rzędu będzie w ogonie NBA. Gasol przenosi się do Chicago Bulls. Od wczoraj Jeziorowcy omawiali z Bykami możliwość wymiany typu sign-and-trade, ale nie udało się osiągnąć konsensusu zadowalającego obydwie strony. Po tym jak przez ostatnie 3 sezony Lakers nieudolnie starali się go wytransferować, w końcu tracą go, nie dostając nic w zamian.

    Lul.

  • user_formerly_known_as_lukasz

    Hahaha
    I brawo dla Gasola. Zostawił 22/2. Bulls mogą mu zaoferować jedynie 6,5 na sezon. NIKT absolutnie NIKT nie chce grać dla Lakers. Inwalida nie gwarantuje nawet Playoffs.
    Lakers w listopadzie 13 zniszczyli swoją organizacje na lata!

  • dannygd

    "Lakers w listopadzie 13 zniszczyli swoją organizacje na lata!"

    Ja bym powiedzial, ze zrobili to dużo wczesniej...

    1. Odejście Jaxa.
    2. Zatrudnienie Browna.
    3. Brak przebudowy drużyny (Gasol saga, tona nowych zawodników bez pomysłu na drużynę)
    4. Trejd kaleki Nasha i jego salary.
    5. Kolejne chybione kontrakty Jamisona czy trejd sfochowanego Howarda. Może przy Philu i bez Gasola DH by miał szanse na powodzenie i zaistnienie chemii, ale Mike Brown...
    6. A potem zatrudniony MDA dokończyli dzieła zniszczenia.
    7. Czytaj kontuzje Bryanta, Gasola (wtedy niesprzedawalnego), Nasha (jw...)
    8. Kontrakt Bryanta jako swieczka na torcie.
    9. Obecnie można dodać ciągły brak trenera i..
    10. Oszalamiajaca praca GMa na rynku transferowym w obecnym sezonie.
    Zal na to patrzeć, ale jakimś cudem Boozera i Melo (który sportowym hitem nie jest) nie ma w LAL ;)

  • dannygd

    Swoja droga HOU "mamy problem". Nie ma LBJ, Bosha, Gasola, Denga. Jest Ariza (świetnie przyda się w ekipie) ale być może kosztem Parsonsa... Kuriozalnie pozbycie się Lina i Asika, choć daje miejsce w SC to spowodowało dziurę w ekipie. O ile Lina zastąpią łatwo (moze nawet zyskaja - na rynku sporo jest jeszcze ciekawych graczy w kwocie do 5 mln) to z podkoszowymi jest lipa... a DH grający po 40 min będzie jak tykajaca bomba.

  • wielmozny.pan.przecinek

    @raul333

    moja teza brzmiała :

    "jesli masz gracza ktory potrafi sam zrobić coś z niczego, to JESTES NA PLUS. mistrzowie ZWYKLE maja takich graczy" - zatem, nie stawiałem tezy, że mają ZAWSZE i że nie ma odstępstw od reguły. "Zwykle" jest bliżej "w większości przypadków" niż "zawsze". zatem, sugestia, że moja tezę "o kant stołu mozna" jest histeryczna.

    ale popatrzmy z bliska na twoje przykłady :
    74 - wiesz dobrze, że potrzebna jest gwiazdka przy tym tytule dla Niemiec. POlska, z najlepszym piłkarzem tych mistrzostw i indywidualnością światowego formatu - Deyną, przegrała z boiskiem i kuriozalną decyzją o rozegraniu meczu w warunkach urągających zdrowemu rozsądkowi.

    82 rok - w półfinale NIE zagrał Boniek, bezsprzecznie jeden z 2-3 zawodników na tych MŚ, których można śmiało określić mianem gwiazdy-mogącej-samodzielnie-przesądzic-o-losach-meczu, za żółte kartki, co w decydujący sposób ułatwiło wygraną Włochom nad świetną Polską.

    no i pozostaje ustalenie, czy Paolo Rossi był tylko egzekutorem czy także gwiazdą "bońkowej" prowieniencji.

    90 - Mathaus w tym roku dostał Złotą Piłkę. Klinsmann w tamtym czasie był wielką gwiazdą najlepszej ligi świata, Serie A, zbliżony statusem do Van Persiego czy Suareza. nie brzmi to może jak "Messi", "Maradona" albo "Zidane", ale za 25 lat "James Rodriguez" czy "Neymar" też może brzmieć dośc dyskusyjnie. nie chcę przeforsować swojej tezy, ale zwracam uwagę na to, że można podjąc dyskusję w tym wątku.

    2006 - zapomniałeś o Andrei Pirlo, bezsprzecznie wirtuozie środka pola i liderze tamtej drużyny. zapomniałeś także, że w meczu finałowym Zidane sam się wykluczył z gry, co w [bardzo możliwe !] decydujący sposób wpłyneło na wynik.

    zatem, albo skandaliczne boisko, albo pierd... z baniaka, albo naj zawodnik rywala wykluczony z gry, albo dyskusyjny karny w 85 minucie ;] aby wygrać mistrzostwo te zespoły potrzebowały sporo szczęścia i kuriozalnych zbiegów okoliczności. mistrzostwo to jest fakt i temu ofk nie przeczę, okoliczności są jednak - przyznasz sam - specyficzne.





  • user_formerly_known_as_lukasz

    To ze coach odchodzi to sie zdarza. To ze na jego miejsce zatrudnia sie idiotę czasem tez.
    Nie rozumiem tylko po co czepiasz sie Jamisonow i innych wynalazków. Zwyczajne próby dostarczenia zawodników do realizowanej koncepcji.
    Ok Nash i MDA to przegięcie ale to nie kontrakt Nasha zapycha salary.
    Mozna zrzucać wszystko na kontuzje czemu nie, ale to tylko częściowe usprawiedliwienie ze ten team nie miał żadnych szans na PO na zachodzie.
    Ok mozna narzekać ze Mitch nikogo nie pozyskał, ale po cyrkach jakie urządzili Bryant z Howardem przy próbach zatrzymania tego drugiego zabiły rynek.
    Moze i Howard nie jest całkiem normalny ale przykladanie do niego własnej, patologicznej w świetle aktualnych możliwości, miary pogrążylo Bryanta jako lidera który pozyskuje wzmocnienia dla swojego teamu.
    Sytuacja z Lebronem pokazuje sytuacje w tym biznesie. CAŁY RYNEK CZEKAŁ NA DECYZJE LEBRONA, pózniej klocki zaczęły padać szybciutko.
    Dlaczego żadnego znaczącego FA Lakers nie interesują?
    W mojej opinii z powodu tego ze większość z nich nie chce z Bryantem grać.
    Jego kontrakt tez nie pomaga na stworzenie teamu tym bardziej ze wyglada na to ze żaden coach sie nie pali do tej roboty

  • nani0

    Lakers wyglądają obecnie jak NYK ostatnio, a Mitch jak Isiah. Tragiczne decyzje już od dłuższego czasu, a ten offseason to już "wisienka" na torcie. Mnóstwo błędnych decyzji (Nash, za wcześnie podpisany Bryant), niemoc w podpisywaniu FA, casus Gasola i psi chooj w zamian. Tragedia. Banan Buss pewnie też sporo maczał w tym swoje paluchy, powinien dotrzymać słowa i oddać zarządzanie komuś kto się na tym zna. Mitch również do zmiany absolutnie od zaraz, to już nie ten sam gość. Lakers tanking mode 2 sezon z rzędu ( a pewnie i będzie 3) to kpina w takiej organizacji.
    Z innej beczki Wizz tracą Arizę (BTW Houston wyżej wała nie podskoczą z tym rosterem) i podpisują 100 letniego Pierca. Nie jestem przekonany czy do dobry ruch. Z pewnością potrzebują dobrego backupa na 3, bo Pierce wystarczy na max 30 min, a i tak pewnie trochę meczów opuści. Na pewno in plus jeśli chodzi o doświadczenie na PO.
    LBJ na 2 lata w Cavs z 2 rokiem jako opcja zawodnika. Pierwsza myśl, że daj sobie furtkę w razie gdyby to nie wypaliło. Jednak zapewne chodzi o wyciągnięcie więcej $ w przypadku przedłużenia i nowych realiów na rynku. Ciekawe dylemat w Cas co robić z Wiggisem i Lovem. Moim zdaniem, jeśli chcą walczyć o coś więcej niż 2 runda już teraz, to powinni ściągnąć Kevina i jakiegoś pitbula do obrony (nie trafiłem na info co z Sefoloshą?). No chyba, że próbować grać Wigginsem na 3 i Lebronem na 4? Chyba jeszcze na to sporo za wcześnie (LBJ na 4 z długimi minutami).
    Interesująco się robi w chicago, ale wciąż najwięcej będzie zależeć od tego w jakiej formy wróci Rose. Niemniej jednak jego rola już nie musi być tak dominująca i mają teraz większą wielowymiarowość w offence. Moim zdaniem będą groźni. Bardzo.

  • nani0

    @ Łukasz myślę, że Hollins był do wzięcia, a moim zdaniem jego taktyka "błotnej" koszykówki i naciśk na D idealnie pasowałaby do Lakers (oczywiście przy założeniu pozyskania odpowiednich klocków). Kuptchak przespał to strasznie, a brak HC też dużo zrobił zapewne przy podpisywaniu (a właściwie przy niepodpisaniu) FA. Scot to strzał kulą w płot.
    Salary owszem, mogłoby być większe, ale wciąż mieli mnóstwo kasy do zagospodarowania. Nie wydaje mi się, że to był największy problem. Ani Bryant, a już na pewno nie w takiej skali, żeby cała liga nie chciała z nim grać. Przede wszystkim bardzo mglista wizja przyszłości organizacji - no HC, no players. Tylko Bryant ze znakiem zapytania to za mało, żeby LA było wabikiem jak kiedyś. Porównywanie LBJ do Bryanta na tym etapie ich karier jest nie fair. LBJ to na dziś najlepszy zawodnik w NBA. Kobe past prime i po kontuzji. Wciąż myślę, że zaoferuje sporo (duuużo więcej niż np. Wade), ale to nie jest Kobe sprzed kontuzji. Zatem nic dziwnego, że to na Lebrona wszyscy czekali.

  • user_formerly_known_as_lukasz

    Nani0
    Oczywiście ze porownanie z LBJem na wyrost, ale sa tu tacy co twierdza ze w momencie kontuzji Bryant był najlepszym zawodnikiem ligi. :] Dosc zmrożona opinia, żeby nie powiedzieć LODOWA.
    Co do head coacha to jak ostatnie doświadczenia w Lakers uczą trzeba byc w zgodzie z uzurpatorem by wytrzymać na stołku. Brown wyleciał, Pringles wylecial.
    No kto normalny sie za to weźmie?
    Nie powiedziałem ze cała liga nie chce z nim grać tylko ze żaden znaczący FA w kwiecie formy nie bedzie chciałbyc sidekickiem przy inwalidzie i jeszcze wysłuchiwać z mediów.
    Bryant jest skończony tak czy inaczej. Jego osoba ani nie gwarantuje wzmocnień ani playoff.
    Lakers wywalili pieniądze w błoto ale maja marketing. Jeszcze wzięli Lina który grając o nic bedzie kręcić numerki o wzbudzać zainteresowanie na największym rynku swiata.

    PS thabo podpisał z Atlanta

  • hedin

    @, - na zasadzie 'co by było gdyby' można kwestionować każde mistrzostwo:
    86 - gdyby maradona nie strzelił bramki ręką
    94 - gdyby baggio nie zawalił karnego
    02 - gdyby grał ballack
    itd. więc takie gadanie nie ma sensu, do mistrzostwa nie jest potrzebna nie wiadomo jaka gwiazda co zostało pokazane na przykładach z poprzednich lat.

    Wg mnie wygrają dzisiaj niemcy - mieli problemy z algierią i ghaną, ale trzeba wziąć pod uwagę, że oni oprócz agresywnej obrony prezentowali także agresywny atak, przez który niemcy byli mocno pogubieni. argentyna takiego ataku zupełnie nie prezentuje, będą się bronić, ale ze swoimi marnymi siłami w przodzie nie przełamią niemców. Poza tym przeniesienie Lahma na bok obrony i granie w środku shweinsteigerem, Kkroosem i khedirą podniosło niemców na wyższy poziom, z nimi 3 w środku mascherano nie będzie już wyglądał jak bóg pomocy.

  • user_formerly_known_as_lukasz

    Typowa gdybologia Lodzi: gdyby było na bilet to...
    :D

  • nani0

    Jeśli chodzi o KB sprzed kontuzji, to generalnie bliżej mi do Przecinka niż do Ciebie, bo wtedy grał na prawdę dobrze i wtedy porównywanie obu graczy było jak najbardziej zasadne. Owszem KB już nie bronił tak jak kiedyś (długimi minutami, bo na dobrą obronę krótkimi minutami go było stać - vide kilka spektakularnych stopów na LBJ, Kyrie itd.;-). Niestety już wtedy nie był to gracz na minuty około 40, 40+ i to co musiał uciągnąć w ataku, to musiał oddać w obronie. Nie ten wiek, nie ta możliwość intensywności grania po obu stronach parkietu w tak długich minutach. Kiedy jednak mówimy o ofensywie, sposobie jej modyfikowania i adjustowania pod zespół to overall IMO wypadał świetnie. Teraz po 2 kontuzjach jest to duży znak zapytania, ale ja jestem optymistą jeśli chodzi o jego formę w granicach minut max 35.
    Wracając do Lakers, pokaż mi zespół, który chciałby tych 2 panów za coachow. O ile się orientuję to obaj są bezrobotnymi w NBA. Każdy z zawodników, bez wyjątku (no może poza Robertem Sacre) nie chciałoby ich jako swoich HC. Jeden gorszy od drugiego. Także nie przesadzajmy z tym zwalnianiem trenerów przez KB, bo tylko idiota trzymalby ich dlużej na stolku (chociaż Mitch wygląda jak idiota ostatnio, więc zatrudnienie MDA nie dziwi już tak bardzo).
    Z Linem jak najbardziej $$$ (chociaż kuptchak również dał dupy przy tym transferze, kiedyś wcisnąłby tego Nasha w jakiejś 3-stronej wymianie) nic innego przez 2 lata im nie pozostało. Time Warner odparzy sobie ręce od zacierania w perspektywie oglądalności wśród skośnookich.

  • nani0

    naprawdę - żeby nie było;-)

  • raul333

    dokladnie, gdybanie nie ma sensu.
    zwroccie uwage na inny aspekt. wiekszosc reprezentantow niemiec to rocniki 87-90. jak niemcy dostwali lomot w stanach w 94 roku mieli wtedy 5-8 lat. to pierwsze pokolenie calowicie wyszkolone w nowym systemie, ktory niemcy od razu wprowadzili po lomocie. efekty sa piorunujace. nas leja od lat. czy slyszeliscie o jakims szkoleniu ? boniek rzadzi juz dwa lata. nic sie nie dzieje. a za miedza mamy taka potege. tylko czerpac przyklady jak robia to mistrzowie.
    mysle, ze podobnej sytuacji jak niemcy w 94 jest teraz brazylia. swiat dogonil ich pod wzgledem techniki, ale zdecydowanie przegonil taktycznie i fizycznie. co raz trudniej znalezc brazylijczyka, ktory `ciagnie` druzyne. ostatni tacy to ronaldinho, rivaldo, ronaldo.ale to bylo jakies 5,7 lat temu.

  • wielmozny.pan.przecinek

    BIERUTÓW, STACJA PKP, W DOWOLNYM TERMINIE.

    przyjedź razem ze swoją "lodzią", i spróbuj mi to powiedzieć face to face.

    parafrazując Pulp Fiction "wyzywam cie, ku.tasie, powiedz do mnie "lodzia" face to face". ponoć na bilet masz... co mam ci, kur,rwa, zafundować operację wszczepienia jaj ? ja mam bulić za twoich starych, którzy wałacha spłodzili ?

  • wielmozny.pan.przecinek

    @hedin
    "gdyby grał Ballack" - jaki to ma sens ?
    Brazylia miała w 2002 2-3 graczy star-type. Niemcy mieliby najwyżej Ballacka.

    w 82 w duelu POlska-Italia : Italia nie miała nikogo, a POlska BY MIAŁA, gdyby nie kartki Bońka. czujesz róznicę czy tak średnio ?

    to samo w 2006 - Włosi, jak twierdzi raul333 "nie mieli nikogo", a Francja miałaBY Zidane'a, gdyby się nie wyautował samodzielnie.

    zatem, są to rózne od siebie przypadki.

    zespolom bez gwiazdy najczęściej pomagały... gwiazdy, te drugie.

  • wielmozny.pan.przecinek

    co do finału - stawiam na Argentynę. nie stracili gola w faziee pucharowej, sprawili że bogate w talent i możliwości ofensywy Holandii i Belgii wyglądały kulawo, a do tego mają zawodników którzy umieją z niczego wyczarować gola, na czele ofk z Messim. mają pewnośc siebie, nie popełnią błędów Brazylii, ich blok obronny nawet nie tyle nie traci goli, co nie dopuszcza do jakichś groźnych sytuacji. w tych 3 meczach ostatnich można je policzyć na palcach jednej ręki drwala.

    jak wygrają Niemcy, to się nie zdziwię, to klasowy zespół, ale stawiam na Argentyne, a przede wszystkim życzę sobie meczu walki i taktycznych zapasów. jak przystało na finał.

  • wielmozny.pan.przecinek

    @raul333
    przypomnij sobie, jak ci Niemcy przegrywali w ostatnich czasach :] pamiętasz, co się stało po tym jak przegalopowali 4-0 po Argentynie ?

    każda sytuacja jest osobna, ma swoje własne okoliczności przyrody. nie zapomniaj jak Argentyna skasowała Belgię i Holandię, nie pozwalając im się odbić do choćby symbolicznego skoku. większość kibiców przeklęła Argentyńczykow za "zabijanie futbolu" i sprowadzanie go do postaci niedającej się oglądać przecietnemu kibicowi. skąd przekonanie, że Niemcy to zespół, któremu lepiej pójdzie ?

    oglądałeś mecz z Algierią ? z Francją ? co tam Niemcy ugrali ? przecież to były występy, w których absolutnie nie zachwycili.

    cała reputacja NIemców przed tym finałem zasadza się, jak widzę, na tym 7-1 z Brazylią. kaman, 7-1 w półfinałe nie wygrywa się dlatego, że jest TAK DOBRYM. 7-1 w półinale wygrywa się, bo rywal jest TAK SŁABY. nie ma innych opcji. zawsze decyduje słabośc rywala. na tym poziomie nie może być inaczej.

    w finale, wg mnie, zobaczymy Niemców zdecydowanie bliższych swojej formie i stylowi z meczów wcześniejszych - z Ghana, Algierią, Francją. będzie to zasługa doskonałej taktyki , konsekwencji i organizacji gry drużyny Argentyny.

    na twoim miejscu zapomniałbym o meczu z Brazylią. wyrzucił go z pamięci. ten mecz psuje ci obraz sytuacji :]

  • wielmozny.pan.przecinek

    "to pierwsze pokolenie wyszkolone w nowym systemie", "boniek rzadzi juz dwa lata i nic sie nie dzieje"

    błędne myślenie.
    Niemcy mają przede wszystkim doskonały system szkolenia w klubach.
    PZPN ma odpowiadać za profesjonalne kluby ?
    to że Legie, Widzewy, Ruchy i Górniki nie umieją szkolić młodzieży, to nie jest wina PZPN.

    co do reprezentacji - wszyscy niemalże polscy reprezentacyjni piłlkarze są na codzien zawodnikami klubów zachodnich. jesli są dobrzy na tyle, by tam się łapać do składów, a nie umieją tworzyć kolektywu w kadrze narodowej, to znaczy że nie ma trenera, który by to umiał poskładać i nadać temu sens.

    Francuzi umieli zostawić Nasriego, Argentyna nie wzięła Teveza itd. trenerzy świadomie odsunęli od zespołu cancerów, zawodnikow niepasujących stylowo do obranej taktyki.

    co robi Nawałka, a wcześniej Fornalik czy Smuda ? biorą "wszystkich najlepszych" i próbują pod nich coś "ustawić". nie ma to żadnego sensu, bo gracze są niedopasowani, dublują się, nie są zgrani charakterologicznie, nie są fit dla siebie nawzajem, a przede wszystkim za nic mają trenerka, który dotąd pierdział w deskę klubu z Ekstraklasy, który jest w sumie, ze stadionem i żonami piłkarzy, wart mniej niż miesięczna pensja Lewandowskiego.

    zasada nr 1 : reprezentację trener musi traktowac JAK drużyną klubową, kierować się takimi samymi priorytetami w doborze charakterów i skillsetów, żeby to miało ręce i nogi.

    najpierw wizja, potem trener, następnie selekcja, a potem zgrywanie tego materiału. Polska nie ma nawet wizji, i dlatego przegrywa wszystko, co popadnie, mimo posiadania kilkunastu graczy na etatach w niezłych zachodnich zespołach.

  • wielmozny.pan.przecinek

    @hedin
    @raul

    to co napisałem a'propos "gwiazda potrzebna koniecznie czy niekoniecznie potrzebna", to nie jest "gdybanie" - ja nie dyskutuję z faktami.

    wskazuję na OKOLICZNOŚCI ich zaistnienia, wg mnie - kluczowe. zatem, to że Zidane się wyrzucił z boiska, że Boniek był out czy że boisko we Frankfurcie demolowało ofensywę polskiej reprezentacji AD 74, to są także FAKTY. fakty, które bardzo istotnie wpłynęły na rozstrzygnięcia końcowe.

    zatem, nie ma tutaj mowy o "gdybaniu".

  • user_formerly_known_as_lukasz

    Lodzia
    Widze ze postanowiłeś przenieść swoją kompromitację na nowy wątek :]
    Powtórzę. Bede. Czekaj. W dowolnym terminie przybęde. :]
    Parafrazując pulp fiction? Hahaha. Samuel L Jackson dla ubogich spod gminnego GSu :]
    Zapomiales sie jeszcze ogłosić pasterzem, ale prawda jest taka ze jestes slabiakiem w dolinie ciemności. Bez biletu do lepszego życia.
    Do ciebie i do tego co piszesz pasuje bardziej parafraza z Palahniuka...
    Z kutasem w ustach wymawia sie tylko samogłoski :]
    Także Lodzia wyjmij z ust i zwróć sie do mnie właściwie :D

  • hedin

    czyli twoje gdybanie to są 'fakty' a moje gdybanie to jest 'bezsens'? zastanawianie sie 'co by bylo gdyby' to jest gdybanie niezaleznie od tego jak to sobie w swojej glowie nazwiesz. A gdybaniem zazwyczaj probuje wytlumaczyc sie swoj bledn osad.

    Niemcy oprocz meczu z brazylia nie pokazali nic wielkiego? za to argentyna same genialne mecze rozegrala :) szwajacaria, belgia i holandia maja atak poziom nizej niz niemcy, z niemcami argentyna nie moze liczyc ze bedzie przeszkadzac grac w pilke i jakos wyczekaja te 90 minut, predzej czy pozniej ich rozmontuja.
    co to slynnego meczu z algieria - od momentu przejscia lahma na bok niemcy mecz wygladal juz zupelnie inaczej

  • raul333

    gdybanie to zawsze gdybanie. nie ma przeslanek ku temu z polska z bonkiem wyralaby z wlochami. a w 74 niemcy grali w finale z holandia na suchym boisku, gdzie gral zawodnik lepszy od deyny. cruyff sie nazywal. jaki wynik wszyscy wiemy. piszesz, ze niemcy malo pokazali.ok, ale przynajmniej w dwoch mecach pokazali moc- portugalia, brazylia. co pokazala argentyna? to jest dopiero nic. wymeczone z bosnia 2:1, wymeczone z nigeria 3:2, i masakra z iranem 1:0, gdzie sedzia nie gwizdnal ewidentnego karnego dla iran. faza pucharowa to tez miazga: 1:0 ze szwajcaria, belgia i karne z holandia. naprawde magia ;). i do tego graja brzydko. nie chce sie wrecz ogladac. typowa argentyna z roku 90. totalnie nie zasluzyla na mistrzostwo.

  • dannygd

    Niemcy to faworyt od poczatku mistrzostw, świetni na każdej pozycji, zgrani i mający trenera który budował wszystko krok po kroku, nie bojąc się zostawić wielu gwiazd w domu, byle atmosferę zachować. Jest jedno ale... w 1986 roku tez mieli świetnie zagrana ekipę, która jak czołg szła zeby w finale ulec Argentynie z Diego Armando na czele. Dopiero 4 lata później wygrali. Oni dzis znow zasługują na ten puchar, ale ja nie mam nic przeciwko deja vu z Meksyku i upragniony triumf Messiego, który stanie się bogiem nr1 w Argentynie.

  • dannygd

    Tymczasem:
    "This trade allows us to acquire a solid player who will make us a better team, as well as draft picks to improve our team," said GM Mitch Kupchak. Pozostawmy to bez komentarza... ;)))

    Heat maja juz solidna ekipę z Dengiem, a poza Wadem jeszcze powinni cos ciekawego ściągnąć.

    Pierce w Was to swietna wiadomość. Jego doświadczenie będzie nieocenione w PO, a w RS może grac mniej bo Webster, Porter/Rice wystarcza.

    Ciekawie wyglądają PHX, którzy niewiele stracą bez Frya (Morris brothers), ale zyskają ofensywnie z IT2.

    POR zyskali back up pod lkoszem i na PG kosztem LAL ;)

    Sporo się dzieje a mamy jeszcze sagę z Kevinem i Lancem oraz niepewny los Parsonsa.

  • dannygd

    Zaskakująco otwarta pierwsza polowa. Aż dziw ze bramki nie padły jeszcze...

  • raul333

    otwarci to sa niemcy. graja w obronie jak na orliku. zostawiac z tylu humelsa 1x1 z messim? szok. jak tak dalej beda grali to straca bramke, a argentyna nie bedzie juz stala w 8 na 30 metrze tylko w 16. szokuje mnie gra niemcow w obronie. jak nie niemcy. no taktycznie wszystko im sie posypalo przed meczem przez kontuzje khediry. argentyna bardzo dobrze realizuje zalozenia taktyczne. graja jak nie zespol z ameryki tylko europy.dyscyplina.

  • raul333

    pan idealnie trafil wynik. mecz zaskoczyl na plus. czekam na gratulacje od przecinka :).
    nie interesuje mnie gdybanie tylko fakty

  • hedin

    niemcy grali gorzej w obronie niz sie spodziewalem (brak khediry dawal znac) jednak mialem racje, ze w koncu rozmontuja argentyne. oczywiscie przecinek wynajdzie milion powodow, ze tak nie bylo, wg niego pewnie argentyna wygrala mistrzostwo. z niecierpliwoscia czekam na jego tlumaczenia ;)
    Aha przecinek - tym razem nie mozesz powiedziec, ze twoja analiza byla prawidlowa tylko zawodnicy sie nie sprawdzili - zarowna ja i inni wykazywali ci ze sie mylisz ;)

  • anonimanonimowy

    Serio ktoś naiwnie myśli, że Lodzia przyzna się do pomyłki?

  • raul333

    po prostu zle wytypowal wynik. ot wszystko. jak ma sie nie przyznac skoro wszystko jest w komentach. chyba wie co pisal.
    argentyna gra nie zasoczyla. jak z holandia. 8.9 zawodnikow pod pilka i jak sie uda kontra. zaskoczyli niemcy. albo sa wariatami albo bardzo wierza w swoje umiejetnosci w grze obronnej. mecz byl dobry dzieki nim. nie grali asekurancko jak holandia tylko grali otwarta pilke na maxa. od 55 argentynie ktos odlaczyl prad. z przekroju calego meczu zasluzone zwyciestwo. do 55 argentyna miala sile na kontry. pozniej kopanie w czolo.
    kto przyznal messiemu zawodnika turnieju? kolejny skandal i gloryfikowanie na sile tego karla. bylo z 3,4 zdecydowanie lepszych od niego. ze wspomne tylko o neure czy mascherano cy robbenie. no ale niestety to taki fajny chlopak. zeby sie nie poplakal to niech ma.

  • dannygd

    Niemcy chyba myśleli, ze łatwiej im pójdzie z Argentyna i na poczatku zbyt pewni siebie byli, a zmiana wymuszona Kediry wprowadziła nerwowość. Ogólnie niezły final z obu stron, sporo błędów obrony (widać było zmęczenie turniejowe i brak koncentracji) po obu stronach i tym bardziej szkoda ze szybciej bramki nie padły. W dogrywce widać było ze pasiaki stanęły i czekały na karne, niestety dla nich Niemcom bardziej zależało zeby do niej nie dopuścić. Brawo dla Niemców! Szkoda mi Messiego ale z tak nie wykorzystującymi okazji Higuainem i Palacio, trudno ograc Niemców.

  • raul333

    ciekawostka jakby ktos tu chcial bronic messiego: Statystyki Messiego w fazie pucharowej są dramatyczne zero goli, jedna asysta. Gwiazdor Barcelony przebiegał też średnio o blisko 2,5 km mniej, niż koledzy z drużyny! W meczu z Pomarańczowymi pierwszy raz zameldował się w ich polu karnym w 115. minucie. To jednak wystarczające osiągnięcia, by zostać najlepszym piłkarzem mistrzostw.

  • czarny-eminem

    Nie źle wytypował wynik, tylko Niemcy zagrali niezgodnie z rzeczywistością. Nastapiła aberracja i kosmiczna osobliwość. Nic więc dziwnego, że w takich warunkach typ się nie ziścił. Podobno Jesse Owens w piachu po kostki w 1936 też biegł szybciej niż Usain Bolt, ale teraz czas wolniej płynie, to i wyniki mają lepsze. Nie dajcie się zwieść, wy jebani blue pillerzy!

  • czarny-eminem

    W dodatku Messi znowu rzygał, chyba niedługo umrze, czego mu oczywiście nie życzę! www.marca.com/2014/07/14/futbol/mundial/argentina/1405318182.html

  • the-truth

    Akurat typ na zwyciestwo Argentyny nie byl zly bo marnowali setki na potege z pozycji doga a Niemcy byli bezradni przez prawie 2godziny.Brak powolania Teveza to gruby blad Sabelli, ktory wyszedl w najwazniejszych meczach zwlaszcza wobec kontuzji DiMaryji i Aguero.
    Messi dostal nagrode adidasa, ktory jest sponsorem tej parodii.Najlepszym pilkarzem mistrzostw byl Robben, blisko byl Mascherano gdyby Argentyna wygrala w finale ale tak sie nie stalo a on sam zagral slabszy mecz.

    Truth11 WC:

    Navas-Blind,Hummels,T.Silva,Lahm-Mascherano,Kroos,James-Robben,Messi, Muller

  • user_formerly_known_as_lukasz

    Lodzia ma stałe zagiecie rzeczywistości.
    Zdumiewające jak przedawkowanie C7H19N3 moze wpłynąć na możliwości poznawczego :D

  • user_formerly_known_as_lukasz

    *poznawcze

  • raul333

    truth
    navas? na lini genialny ale na przedpolu juz srednio. neuer klase lepszy.
    hummels? wczoraj slabizna, z ghana nie gral, z brazylia polowke. byli lepsi. chociazby vlaar. w tych mistzostwach klase lepszy.
    silva? prosze mnie nie rozsmieszac. hummels lepszy, garay...

  • wielmozny.pan.przecinek

    "lodzia" ?

    BIERUTÓW, STACJA PKP.
    ring czeka.

    kasę na bilet podobno masz.

    no to teraz czekam aż ci jaja urosną.
    nie jesteś mężczyzną. wszyscy to wiedzą. ty też to wiesz.

    no i co mi jeszcze powiesz przez ten kabelek ? ile emocików dorzucisz, żeby wszystkich przekonać w to, w co i tak nie wierzą ? twoje nerwowe tiki nikogo nie zmylą - spękany jesteś i tyle.

  • wielmozny.pan.przecinek

    mecz walki, mecz zmarnowanych szans Argentyny, a najzabawniejsze, że przegrała ona po własnym błędzie, w sytuacji w którą powinna kontrolować. jakim trafem dwóch obrońców pozwoliło posłać piłkę w pole karne jednemu Niemcowi ? kompletnie zawiodła asekuracja w środku i stało się. cała akcja z przyjęciem i strzałem z pierwszej Goeztego - wyborna.

    cóż, przewidziałem w pełni przebieg wydarzeń, przewidziałem, że Argentyna podetnie skrzydła Niemcom, że sprowadzi ich do właściwej postaci, że będzie to mecz w którym Niemcy będą cierpieć. ta sama Argentyna przegrała z powodu własnego błędu. futbol jest nieprzewidywalny w 100 %.

    Złota Piłka dla Messiego, to oczywisty zabieg marketingowy. nagrodę powinien dostać Neuer.

  • anonimanonimowy

    Lodzia ma chyba ustawiony autoresponder jak uchwyci słowo lodzia :D

  • wielmozny.pan.przecinek

    @hedin
    @raul333

    nie napisałem "gdyby taki/owaki grał, to wynik by był inny".
    zatem, z "gdybaniem" radzę się ode mnie trzymać z daleka.

    zwróciłem uwagę na FAKTY, które w bardzo istotny sposób wpłynęły na takie, a nie inne rozstrzygnięcia w przykładowych meczach/turniejach o jakich pisał jeden z was.

  • wielmozny.pan.przecinek

    "Cruyff lepszy od Deyny"

    ciekawe w jaki sposób doszedłeś do takiego wniosku ?

  • user_formerly_known_as_lukasz

    Lodzia
    Zapomniałeś dodać w DOWOLNYM TERMINIE :]
    Co ty masz z tymi jajkami? Fiksacja?
    To ze widzisz ta cześć ciała najcześciej? Przedawkowalas spermidyne?
    Co ci jeszcze powiem?
    Wszystko zostało juz właściwie powiedziane. Ty sie powtarzasz od miesięcy a ci odpowiadam to samo. Nie lepiej zaakceptować swoje lodowe wcielenie niz miesiącami marnować energię?

  • wielmozny.pan.przecinek

    @raul
    przede wszystkim : ARgentyna w fazie pucharowej NIE STRACIŁA GOLA.
    zagrała 3 spotkania, w tym 2 z dogrywkami.
    ZERO straconych goli przeciw zespołom bogatym w talent, jak Holandia i Belgia.
    to właśnie POKAZAŁA.
    i na to zwróciłem uwagę.
    napisałem o tym, a ty dalej jedziesz z koksem i ironizujesz, chociaż masz dokładnie podane w moim poście, o co chodzi.

  • wielmozny.pan.przecinek

    "do tego grają brzydko"

    a od kiedy za wrażenia artystyczne dodaje się goli ?

  • wielmozny.pan.przecinek

    @hedin
    a w co mojej analizie było nieprawidłowego ?
    organizacja gry, taktyka i defensywna intensity Argentyny sprowadziły Niemców do najmniej efektywnej i efektownej postaci na tym mundku.

    zatem - obraz gry był taki, jak przewidywałem, że będzie i to jest oczywiste.

    zdecydował jeden błąd w obronie. plus spartolone setki przez żenujących technicznie Higuaina i Palacia.

  • wielmozny.pan.przecinek

    "lodzia" ?

    45 razy spękałeś. rekord jakiś.
    podskakuj dalej na kablu. wszyscy widzą, że się boisz.

    no, dajesz : ironijka, emocik... no, jedziesz, z chlebem jedziesz, żeby ludzie przypadkiem nie zauważyli, że jak słyszysz "mordobicie", to srasz pod siebie.

  • hedin

    @, - no tak, jak zwykle analiza prawidłowa, tylko wynik nie ten :) jakoś ta wielka gwiazda messi nie zabłysnął i jedną akcją nie rozstrzygnął meczu

  • raul333

    przecienek nie moge z ciebie
    argentyna stracila po swoim bledzie a setki jakie miala to skad sie niby wziely? po ich cudownych akcjach? podanie kroosa, i fatalne ustawienie hummelsa. dostrzegles to czy to byla zaslga geniuszu messiego? nie starasz sie byc obiektywny. dostrzegasz tylko jedna strone medalu. swoja strone.

  • user_formerly_known_as_lukasz

    Lodzia
    No i?
    Co z tym zrobisz?
    Mnie opinia innych nie interesuje ciebie za to bardzo Lodziu.
    Słabo próbujesz

  • ufo_blox

    Sezon się skończył i znowu lecą bluzgi.
    @Łukasz, nie wiem co tobą kieruje, że każdy twój post musi być okraszony "lodzią" i innymi wymyślnymi określeniami, ale już daj spokój.
    Tym bardziej, że to średnio wygląda - on napisał prosto 'czekam tu i tu, powiedz mi to w twarz'. Ja rozumiem, że nie masz zamiaru jechać do jakiegoś tam Bierutowa, bardzo dobrze rozumiem. W końcu, to nie jest atak konkretnie na przecinka, na świecie jest wielu szaleńców i nigdy nie wiadomo z kim się ma do czynienia.
    Ale proszę o zachowanie tego minimum kultury wypowiedzi.
    Dziękuję za uwagę.

  • user_formerly_known_as_lukasz

    @ufo
    Widze ze żałoba po porażce Heat juz zeszła, krótka podjarka FA Lebrona i sezon ogórkowy.
    Mógłbym ci napisać żebyś pilnował własnego interesu ale po co.
    Jak sie bierutowski oszołom sie ogarnie zacznie pisać z sensem i przyznawać do błędów to moze zasłużyć na imię którym sie loguje. Dla mnie tymczasem pozostaje Lodzia.
    Mi tak lepiej pasuje :] jak lodzi nie pasuje zawsze moze wyjaśnić ręcznie. Ja od niego nie wymagalem żeby jeździł do mnie i zadręczał mnie tymi prostackimi inwektywami które jego pusta główka zdążyła wymyślić przez te wszystkie lata. To jest zupełnie niepotrzebne bo od dawna wiadomo ze Lodzia ktora nazywasz przecinkiem jest internetowym nawozem, na którym czasem cos pięknego moze i wyrośnie ale głownie to śmierdzi i jest źródłem syfu. Sąsiedztwo czegoś takiego wirtualnie jest jeszcze do strawienia. W prawdziwym świecie Lodzia nie jest Lodzia ani nawet przecinkiem tylko jakim zakompleksionym szarakiem bez twarzy. Dlaczego to wiem? Bo na realne istnienie czegoś tak ochydnego nie ma szans.
    Otóż głownie dlatego nie przejmuje sie tym wszystkim co ta zakompleksiona bierutowska panienka wypisuje.
    A radoche jaka daje mi ta absolutna pewność lodzi o swoim kozactwie,to boksowania sie z własnym umysłem, ten ból dupy nieuleczalny, te nerwowe banalne próby obrażania mnie wybacz mi, zapewne tez sam masz jakies słabości :D

  • user_formerly_known_as_lukasz

    Ps. A jakbyś uważnie doczytał to zauważylbys ze jest sporo merytoryki dotyczącej FA. Dziwi bo sam cos pisałeś w temacie.

  • wielmozny.pan.przecinek

    @hedin
    nie pisałem, że Messi "rozstrzygnie mecz".
    napisałem, że Argentyna ma taka gwiazdę, która jest do tego zdolna, a zawodnik tego typu zawsze dodaje wartości zespołowi. choćby z tego powodu, że ilekroć jest przy piłce atakuje go 3 rywali i reszta ma więcej miejsca do gry.

    a to jak będzie wyglądał ten mecz przewidziałem, Argentyna sprowadziła Niemców do tej samej postaci, w której byli w meczu z Algierią, dzięki swojej konsekwencji w obronie i prawidłowej defensywnej taktyce.

    a że wynik nie odzwierciedlił obrazu gry ? pierwszy to raz w historii, kiedy wynik zaprzecza obrazowi gry ? nic nowego pod słońcem.

  • wielmozny.pan.przecinek

    @raul333
    czy ja coś pisałem o okolicznościach w jakich Argentyna doszła do swoich "setek" ? fakt jest faktem - broniła się bardzo dobrze ORAZ miała stuprocentowe okazje do zdobycia gola. miała przewagę, wyglądała lepiej i... przegrała mecz po własnym błędzie. wyższość Niemców polegała więc na tym, że umieli wykorzystać błąd Argentyny, a ona nie umiała tego samego zrobić wobec nich. zdecydowanie, Niemcy mieli lepszych technicznie piłkarzy. Palacio czy Higuain to niestety druga liga, a Aguero wyraźnie nie był w rytmie meczowym. zabrakło Angela Di Marii, który stworzyłby zupełnie inny obraz ofensywnej gry Arg.

  • wielmozny.pan.przecinek

    "lodzia" ?

    BIERUTÓW, STACJA PKP, przyjedź i powiedz mi to face to face.

    na bilet ponoć masz, więc twój problem jest natury fizjologicznej.

    i cóż to widzę ? popierdujesz bez emocików ? wystarczyło zwrócić uwagę i już mamy reakcję.

  • czarny-eminem

    A to nie wiedziałeś wcześniej, że Palacio i Higuain to druga liga? Nie przypuszczałeś, że jak już Argentyna dojdzie do tych dwóch, trzech okazji w meczu, to prawdopodobieństwo, że ci drugoligowcy, jak ich sam nazywasz, nie wykorzystają tej jednej na głowę sytuacji jest większe niż, że ją wykorzystają? Nie widziałeś, że Niemcy w ataku są skuteczni, co pokazał choćby mecz z Brazylią (owszem na wyrost, ale jednak)? Ja futbol oglądam od wielkiego dzwonu, czyli minimum ćwierćfinał LM + MŚ, ME. I jako taki "znawca" uważałem Niemców za faworytów na podstawie takich przesłanek jak: team, którego piłkarze od lata grają razem, ma od lat przećwiczoną i poukładaną taktykę i filozofię gry, każdy zna swoją rolę, jest doświadczony turniejowo, a na tych turniejach zawsze byli o krok, ale nigdy nie postawili tego ostatniego. W tym wszystkim przypominali mi tegorocznych Spursów. Także poza czysto taktycznymi i sportowymi argumentami, podejrzewałem, że motywacja, świadomość bycia niespełnionym faworytem zmobilizuje ich bardziej niż resztę, wzmocni koncentrację, powtarzałem znajomym po półfinale, że będąc tak blisko, tego już nie wypuszczą. Na to, że mecz będzie wyrównany można było stawiać w ciemno. Argentyna miała świetną obronę i mnóstwo kłopotów w ataku - to, że bilans wartości obrony+ataku był na plus po stronie Niemiec był logiczną przesłanką, by uznawać ich za faworytów. Także dyspozycja na przestrzeni całego turnieju, w którym nie da się wypaść świetnie w każdym meczu. Większość uważała za faworytów Niemców, bukmacherzy obstawiali ich zwycięstwo, ty, jak to masz zwyczaju, byłeś w opozycji do większości i przewidziałeś to, co większość, tylko, że większość jeszcze prawidłowo wytypowała zwycięzcę. Ciach.

  • user_formerly_known_as_lukasz

    Lodzia
    :D
    Czytałas opinie? Rozumiesz ja? No to juz nie pyerdol :]
    W żaden sposób nie jestes w stanie w żaden sposób wpłynąć na to co pisze...
    No chyba to rozumiesz bo pomimo wielomiesiecznego starania dalej zwracam sie do ciebie per LODZIA. :]
    I nic z tym absolutnie nie jestes w stanie zrobic.
    Odnoszę wrażenie ze specjalnie gubisz W DOWOLNYM TERMINIE.
    Za chwile zniknie STACJA PKP (co za świadomość ze sie mieszka w dziurze - tak swoją droga) a pózniej BIERUTOW?
    :]

  • hedin

    @przecinek - czyli generalnie przewidziałeś, że niemcy beda mieli problemy w ataku. no rewelacyjna analiza :)

  • doogee

    Śmiem twierdzić, że Algieria postawiła Niemcom twardsze warunki niż Argentyna.

    Co do meczu finałowego to widać dużo analogii z finałem z 1990. Wtedy też Niemcy przeszli pewnie przez fazę grupową i pucharową, a Argentyna do decydującego meczu doczłapała. A jak wiadomo wygrali go Niemcy również po golu w końcówce.
    Analogie się kończą w momencie wyboru najlepszego gracza turnieju, którym wtedy został całkowicie zasłużenie członek tej lepszej ekipy, czyli Lothara Matthäus. Obecnie komitet techniczny FIFA ma nas za idiotów, a piniondze rządzą wszystkim.

  • tyler666

    @doogee - heh, identyczne skojarzenia mialem. Personalnie (i biorac pod uwage forme zawodnikow) to byla najslabsza Argentyna jaka widzialem od 1990. Ich sila - zdawali sobie z tego sprawe. Wtedy byl Maradona, Caniggia, Goico i kilku solidnych wyrobnikow, teraz Mascherano, Messi i do pewnego momentu Di Maria. Grajac spokojnie z tylu, bez hurra w ataku i czekajac na swoja szanse doczlapali do finalu. Niby ciezko sie czepiac Sabelli, bo i tak zrobil wynik ponad miare, ale szkoda, ze nie zabral Teveza jednak.

  • dannygd

    @doogee i tyler666
    Nie wiem ile Wy lat macie, ale obawiam się, że mistrzostwa w 1986 czy 1990 roku to tylko na youtubie oglądaliście. Porównywanie Argentyny z 1990 roku jeśli chodzi o skład z obecną to nieporozumienie...
    Patrząc na jakość i umiejętności zawodników (forma to inna sprawa), to zdecydowanie najmocniejsza Argentyna od 1986 roku. Nie ma tu zawodników totalnie przypadkowych, albo grających jak w 1990 roku w kiepskich zespołach europejskich czy w większości z ligi argentyńskiej. To był zlepek 2 świetnych zawodników defensywnych (Ruggieri, Sensini), bramkarza (Pumpido - który od razu złapał kontuzję), 2 niezłych ofensywnych (Balbo i Burruchaga), którzy zawiedli na całej linii i 1 gwiazdy (Diego). Goycochea był nikim przed mistrzostwami nie zagrałby ani minuty bez kontuzji Pumpido, a Cannigia na dziś nawet powołań na mecze towarzyskie by nie dostał... Kariera pierwszego (krótka) to obronionych kilka karnych dzięki którym dotarli do finału, drugi grał (fakt, że dobrze) bo zawodził Balbo i był ulubieńcem Maradony. Ta ekipa grał broniąc się przez większość meczu bo tylko obronę miała dobrą, reszta to kontry Diego i Claudio. No i mieli gwiazdę trenera - Bilardo.

    Dzisiejsza ekipa to w większości gwiazdy wielkich zespołów, świetna obrona, Romero w bramce, duży potencjał w środku z Macherano, światowy atak ze skrzydłami - potencjał ekipy z 1986 roku, bez dobrego trenera. Trochę jak ekipa z czasów kiedy trenerem był... Maradona niepotrafiący wykorzystać ich potencjału. Szkoda.

  • user_formerly_known_as_lukasz

    A tymczasem Wade zaskoczył pozytywnie i podpisał 17/2. Czyli i wg swojej wartości rynkowej i w trosce o team, by ten mógł poszukać wzmocnień. Przypomnę ze zostawił 41/2. Spora oszczędność.
    Niestety dla fanów Lakers nie wszyscy rozumieją lojalność dwustronnie.
    Podobnie zachował sie Nowitzki który olał maxa od Lakers by zostać "w domu"
    Potwierdza sie moja teza ze nikt szanujący sie nie ma zamiaru grać w Lakers z Bryantem

  • tyler666

    @danny - Wystarczajaco duzo, zeby pamietac 86. Ja nie mowie o nazwiskach, mowie o rzeczywistej formie. Na papierze Kun to jeden z lepszych napastnikow swiata, ale w formie z zeszlego sezonu, nie po kontuzji. Messi AD 2013 to tez byl inny zawodnik. Caniggia w wieku 22 lat przeszedl do Serie A, wiec nie byl byle ogorkiem (to bylo w czasach kiedy scouting dzialal troche slabiej).

  • hedin

    @Danny - no Romero faktycznie gwiazda swiatowego formatu, dobrze mu się cały sezon na ławie siedziało.
    Mówisz, że taktyka w 90 roku to była obrona i kontry Maradony i Cannigi, faktycznie na tych mistrzostwach ataki argentyny były dużo bardziej przemyślane - piłka do messiego/di mari i może coś z tego zrobią.
    Może na papierze mieli lepszy skład niż w 90, ale przez całe mistrzostwa grali dokładnie taki sam piach.

  • wielmozny.pan.przecinek

    "lodzia" ?

    BIERUTÓW, STACJA PKP, W DOWOLNYM - USTALONYM - TERMINIE.

    nie czytam twoich postów, więc nie obchodzą mnie twoje tłumaczenia i łapanie się lewą ręką za prawe ucho.

    historia jest prosta jak pierd...lenie : albo masz jaja, żeby obrażać face to face, albo nie masz jaj i pozostaje ci popierdywanie na kablu.

    już ci powiedziano, że "średnio to wygląda", co jest oczywistym eufemizmem, bo to co robisz jest po prostu zwykłym tchórzostwem.

    wcześniej nie oddałeś pierdkowi 5 tys. długu - ta sama metoda : punkt a] "podaj adres, wyślę ci kasę", punkt b] po wysłaniu adresu próbowałeś unieważnić zakład, co spotkało się z chóralnym śmiechem widowni, punkt c] spierd...liłeś stąd na pół roku, w nadziei, że wszystko zostanie zapomniane

    czy ktoś jeszcze ma wątpliwości co do twojej żenady ? schowaj się pod kołdrę, tam najbezpieczniej ci będzie, tchórzu.







  • cyberchmura

    Łukasz Wade podpisał 34/2.

  • doogee

    @dannygd
    Może się zdziwisz, ale oglądałem świadomie już mistrzostwa świata w 1982 r. Tym bardziej miałem uzasadnione podstawy, żeby napisać to co napisałem.
    Taktyka Argentyny z 1990 r. była jak wspomniał @hedin podobna do obecnej. Oparta na dobrej obronie i dwóch kreatywnych zawodnikach z przodu (wtedy Diego i Caniggia, teraz Messi i DiMaria). Abel Balbo był cenionym napastnikiem ale wydaje się, że większą markę ma obecnie Aguero. Myślę, że był kimś na miarę Higuaina i zresztą obaj zagrali przeciętne mistrzostwa. Caniggia był już wtedy zawodnikiem klubu Serie A, wtedy najsilniejszej ligi świata pomimo, że obowiązywał jeszcze limit 3 obcokrajowców i wielu barzo dobrych zawodników południowoamerykańskich grało w swoich ligach. Co z tego, że Goycochea był "nikim" przed mistrzostwami skoro był najlepszym bramkarzem finałów? Powtórzę, że wg mnie jest duża analogia pomiędzy obiema Argentynami, które zdobyły wicemistrzostwo głównie poprzez bardzo dobrą grę w defensywie.

  • wielmozny.pan.przecinek

    @eminem

    gratuluję, że PO meczu "przewidziałeś", że to właśnie "drugoligowcy" Higuain i Palacio będą mieli strzeleckie okazje :]

    ja brałem pod uwagę także innych graczy, na czele z Messim, ew Lavezzim, którzy są nieco lepsi od ww. dwójki.

    "nie widziałes ze Niemcy w ataku sa skuteczni co pokazał chocby mecz z Brazylia"

    w przeciwieństwie do ciebie widziałem także mecze Niemiec z Algierią i Francją.
    i na dodatek : Holandia strzeliła 5 goli Hiszpanii - przeciw Argentynie niewiele z tego zostało.

    i to by było w tym wątku.

    "uwazalem Niemcow za faworytow"
    miło widzieć, w środę po niedzielnym finale.

    "na to ze mecz bedzie wyrownany mozna bylo stawiac w ciemno"

    ja nie mowiłem, że "będzie wyrównany", ale że Argentyna sprowadzi Niemców do parteru, zablokuje ich. i tak było. to Argentyna była bliższa zwycięstwa niż Niemcy. popełniła jednak gigantyczny podwójny błąd, być może dyktowany zmęczeniem, być może utratą na moment koncentracji. to się zdarza. obraz gry był jednak w pełni zgodny z moimi przewidywaniami, a mianowicie, że z twojego i innych "faworyta" zostanie cha de i kamieni kupa. i tak też było.

    "większość" nie przewidywała przewagi Argentyny i Niemców mających tak duże problemy, będących tak blisko przegranej. większośc mogła się spodziewać jakichśtam problemików, ale nie takiej sytuacji, w której tylko szczęscie ratuje Niemców od solidnego i zasłużonego w pełni 0-2 w regulaminowym czasie gry. Niemców będących na łasce argentyńskich strzelców. to mieliście na myśli głosząc, że "Niemcy są faworytami" ?

    bo ja WŁAŚNIE TO prognozowałem pisząc że wg mnie Argentyna ma większe szanse.

    a wynik meczu ? ku.rwa, ileż razy w historii zespół grający lepszą piłkę przegrywał w jednej akcji, po jednym błędzie, ileż to razy wynik nie był zgodny z przebiegiem gry.

    jak zaczniesz oglądac futbol częsciej niż "od wielkiego dzwonu", to się zdziwisz, jak często takie sytuacje miały miejsce w historii, mają miejsce współcześnie, i będą miały miejsce zawsze.

  • wielmozny.pan.przecinek

    @hedin
    tyle to można było powiedziec tylko a'propos porównania prognozy na Argentynę z biciem piany po 7-1 na Brazylii.

    ja przewidziałem, że to będzie dla Niemiec coś gorszego niż "problemy", a przede wszystkim, że Argentyna ma więcej argumentów.

    cała twoja żartobliwośc, którą próbujesz uskuteczniać, bierze się z tego, że Niemcy wygrali.

    ale zapomnij na chwilę o tym, że Argentyna zrobiła ten jeden błąd - popatrz na cały mecz.
    i powiedz - możesz sam sobie, mnie nie musisz, bo i tak wiem - który zespół grał lepiej ? który robił większe wrażenie ? który miał lepszą organizację gry ? który lepiej realizował taktykę ?

    piłka jest okrutna, nie zawsze wygrywa lepszy. ujmijmy to tak : Argentyna prowadziła na punkty [co przewidziałem], ale w ostatnim momencie odkryła się i zarobiła nokaut.

    czy ktoś spośród tych, którzy typowali Niemców, prognozował taki przebieg meczu "Argentyna będzie lepsza, ale Niemcy strzelą im gola i wygrają" ?

    Nie przypominam sobie.
    raczej typowano finał pod dyktando Niemców : będą lepsi, będą dominować, Argentyna będzie się okopywać po częstochowsku, aż w końcu padnie.

    było inaczej. Niemcy gubili się, popełniali proste straty, rzadko dochodzili do pozycji strzeleckich, generalnie - wszystko było nie-tak-jak-mialo-być. ktoś to przewidział ?

    nie ?
    no to z czym do ludzi ?

  • doogee

    "Argentyna prowadziła na punkty"
    Nie oddając jednego celnego strzału?

    "piłka jest okrutna, nie zawsze wygrywa lepszy"
    W piłce nożnej wygrywa ten, kto strzeli więcej bramek niż przeciwnik. Ergo, ten kto strzeli więcej jest lepszy.

    Zaklinanie rzeczywistości nie przesłoni faktu, że typowałeś błędnie i jak zwykle próbujesz nieudolnie temu zaprzeczać. Nie dziw się więc, że ludzie nie biorą Cię na poważnie.

  • wielmozny.pan.przecinek

    "dzisiejsza Argentyna to w wiekszosci gwiazdy wielkich zespolow" @ danny

    Messi - check.
    ktoś jeszcze ?
    Di maria nie grał w ostatnich meczach, więc odpada.
    kto jeszcze ?
    Palacio - gwiazda Interu ? Higuain - gwiazda ?

    poza tym, co ty chrzanisz o "wielkich klubach" dziś, a w 90 roku ?

    w 90 roku nie było jeszcze takiej migracji piłkarskiej jak dzisiaj.
    dzisiaj każdy dobry klub ma 25 równorzędnych piłkarzy z dowolnego naboru.
    w 90 roku idąca w awangardzie zatrudniania cudzoziemców Seria A, mająca największe pieniądze, dawała prawo kontraktowania DWÓCH stranieri. DWÓCH ! niebawem będzie TRZECH. ale do sytuacji z dzisiejszej piłki, gdzie można zatrudniac dowolną ilośc piłkarzy - było jeszcze bardzo daleko.

    dzisiaj każdy z tych "ruggierich", "sensinich", a nawet "balbów" grałby w dobrym klubie na południu albo zachodzie Europy. wtedy nie dla wszystkich było to po prostu realne. tak jak i nie byłoby realne dla 90 % dzisiejszych reprezentantów Argentyny, gdyby przyszło im egzystować w warunkach z roku 90.

    zatem, fundamentalnie się mylisz.

    mylisz się też w innej kwestii.

    "ta ekipa [1990] gral broniac sie przez wiekszosc meczu"

    jakbyś coś wiedział o piłce nożnej, to musiałbyś wiedziec, ze Argentyna niemal zawsze miała takie drużyny. bardzo rzadko w historii znajdowała się rep Argentyny grająca urodziwie, z rozmachem, seksownie a zarazem skutecznie. taka jest ich kultura piłkarska, bliższa starej niemieckiej niż brazylijskiej.

    74 - brzydko, po argentyńsku, nieskutecznie 78 - może najlepsza drużyna Arg w historii : balans twardej defensywy i najbardziej utaletnowanej generacji pomocników w historii plus Mario Kempes w życiowej formie, 82 - brzydka do bólu piłka, w dodatku nieskuteczna. 86 - Diego, może Burruchaga, czasami błysnął Valdano, ale fundamentem była solidna, momentami brutalna defensywa i bezkompromisowo koszący równo z trawą środek pola, dlatego wygrali to mistrzostwo. 90 - brzydko, bardzo brzydko, ale skutecznie. kolejne turnieje, to próby nawiązywania do najlepszych tradycji, ale z kiepskim skutkiem z powodu szczupłości kadr i niestety słabych coachów na stołku.

    aż do dzisiaj, gdzie znów sukces przynosi im piłka typowo argentyńska, w której istnieje solista wirtuoz a'la Kempes, Ardiles czy Maradona, ale opiera się wszystko na poukładanej obronie, twardych wejściach defensywnych pomocników i dobrym ryglowaniu środka pola.

  • wielmozny.pan.przecinek

    @hedin
    daj spokój.

    słaby turlany przez 3 minuty strzał po ziemi w środek bramki, który bramkarz zatrzymuje dla jaj głową zaliczany jest jako strzał "celny", a groźna bomba, który mija okno w odległości 30 cm to "niecelny' - daj spokój z taką argumentacją.

    poza tym - chodzi o "stuprocentowość" pozycji strzeleckich w jakich się znajdowali.

    poza tym, jeśli trzymać się nomenklatury bokserskiej - akcje defensywne też są dobrze punktowane. mała dygresja, w związku z tym : popatrz na dzisiejszą tylko czołówkę p4p : Floyd, Ward, Hopkins, Rigondeaux... żaden z nich nie jest puncherem, to zawodnicy bazujący na defensywie i stopowaniu rywala.

    "kto strzeli wiecej jest lepszy"
    bronisz swojej tezy, rozumiem to.

    wiesz jednak doskonale, że istnieje jeszcze coś takiego jak obraz meczu, a ten może z wynikiem mieć niewiele wspólnego. ZWŁASZCZA w sporcie takim jak piłka nożna.

    w koszykówce trudno być lepszym i przegrać. małe szanse. trzeba by mieć chyba 75 % open shots i spudłować z nich 90 %. ale to się nie zdarza na poziomie zawodowym.

    w piłce natomiast - jest to możliwe. tutaj spudłowanie nawet 10 "setek" nie jest niemożliwe. specyfika gry.

    do tego dochodzi defensywa. Argentyna zdekonstruowała niemiecki zespół. nie wiem, czy zauważyłeś, ale od 30 minuty [na oko] Niemcy już nie mieli pewności siebie, nawet normalnie celne przerzuty nie trafiały do adresata, szły za plecy, wychodziły na aut albo zawodnik musiał się cofać 15 metrów po piłkę.

    "typowaleś błędnie"

    w 100 % przewidziałem obraz gry w tym finale.
    i to w kontrze do niektórych na tym blogu, którzy wieszczyli łatwe zwycięstwo Niemców.
    Argentyna BYŁA LEPSZYM ZESPOŁEM.

    o wyniku zdecydował błąd Argentyny.
    czy ktoś z was przewidział, że "Argentyna będzie lepsza, ale popełni błąd, który Niemcy wykorzystają z zimną krwią, będąc jednocześnie zespołem słabszym w przeciągu całego meczu" ?

    żaden ?
    o jakże mi przykro...

    a do mnie masz pretensje o to, że przewidziałem obraz gry, ale nie przewidziałem, że lepiej grająca, bliższa sukcesu Argentyna strzeli gafę i jednak przegra na ostatniej prostej ? przykro mi, ale to by był już poker królewski. ja miałem "tylko" karetę asów. no cóż, w gradacji karcianej i tak was zdystansowałem o kilka długości.

    to jak z falstartem Bolta w finale w Daegu - można ofk "nie brać na poważnie" tego kto przewidywał, że Bolt wygra, ale niech pokaże się ten, który przewidywał, że Bolt przegra przez dyskwalifikację ? no i wszystko jasne.

  • wielmozny.pan.przecinek

    pardon, ostatni post jest do @doogee

  • user_formerly_known_as_lukasz

    Lodzia kłamczuszka
    Czytasz czytasz, choc nie wiem czy rozumiesz :D

  • dannygd

    Grę reprezentacji można oceniać na różne sposoby: potencjału, wyniku czy stylu gry. Wynik i styl gry zdecydowanie jest bliższy 1990 roku, ale potencjał (niewykorzystany) - już nie. Chdzi mi o to, że Argentyna ad.1990 nie miała prawa dojść do finału - a doszła. Dla tej z 1986 roku czy 2014 medal był planem minimum.
    Co do Cannigii to ja nawet lubiłem styl gry tego chłopaka, który potrafił grać nie tylko jako szpica, ale i na skrzydle czy ofensywnego pomocnika i to całkiem kreatywnego. Szkoda że nie grał u Pasarelli bo włosów nie chciał sciąć ;))) Ale też nie gloryfikujmy jego gry w Hellas Verona czy Atlancie, bo choć ta druga grała nawet nieźle to nijak ma się do obecnych Monaco, Real, Napoli, Barcelony, MC, Lazio, Atletico, PSG czy Interu... Nigdzie nie napisałem, że Romero to gwiazda światowego formatu. Romero to dobry bramkarz i na pewno miał większe sukcesy jadąc na MŚ2014 niż ówczesny rezerwowy Goicochea. To, że marnuje się w Monaco - niewiele znaczy i pewnie przejdzie do innej ekipy (lub obiecaja mu regularne występy) jeszcze tego lata. Nasze asy Boruc/Szczęsny/Fabiański/Dudek też grali często jako rez. co nie znaczyło że są słabi...

  • doogee

    Nie wiem kto typował, że Niemcy się przejadą po Argentynie ale nie byłem to ja. Typowałem minimalne zwycięstwo Niemców, gdyż był to bądź co bądź finał MŚ. A jak pokazuje historia zwycięstwa w takich meczach charakteryzują się minimalną różnicą bramek, jednak zazwyczaj o tę jedną bramkę lepsi byli przedmeczowi faworyci.

    Co skłaniało do stawiania tezy o wyrównanym meczu? Po pierwsze to, że było pewne, że Argentyna odrobi lekcję i nie odkryje się tak jak Brazylia. Po drugie, że jej obrona przez całe mistrzostwa funkcjonowała o niebo lepiej niż brazylijska. A po trzecie, że taki mecz jak Niemców w półfinale zdarza się raz na 100 lat. Do tego doszła presja bycia faworytem, która z pewnością nie pomagała w grze Niemcom. Presja, którą de facto sami sobie sprezentowali półfinałową demolką. Nie mówię, że na Argentyńczykach nie spoczywała żadna presja, bo będąc spadkobiercą piłkarskiego Boga to niemożliwe, ale jednak Niemcom ciążyła bardziej.

    Przytoczeni przez Ciebie bokserzy są lub byli mistrzami obrony, to fakt. Jednakże każdy z nich w swoim prajmie potrafił zdemolować przeciwnika, a genialna obrona im tylko w tym pomagała. Argentyna była raczej jak Adamek w wadze ciężkiej. Szczęka twarda jednak ciosu zero.

  • dannygd

    @przecinek
    "Di maria nie grał w ostatnich meczach, więc odpada."
    a niby dlaczego? bez niego nie byłoby finału...

    "kto jeszcze? Higuain - gwiazda ?"
    oczywiście, że tak Aguero i Lavezzi chyba nie podlegają dyskusji, Palacio którego wyśmiewasz to najlepszy napastnik Interu, podobnie jak Alvarez ich kluczowy Ofensywny pomocnik, Biglia to podstawowy Def. Pomocnik Lazio, Gago (choć wrócił do Boca) i Mascherano to dowódcy środka pola, Fernandez - podst. obrońca Napoli, Zabaleta i Demichelis w City, Garay poszedł z Benfiki za kasą do Zenita, ale wszyscy wiemy, że to jeden z lepszych obecnie środkowych obrońców. a do tego Tevez i Pastore nie pojechali na MŚ (z róznych powodów kazdy).

    "poza tym, co ty chrzanisz o "wielkich klubach" dziś, a w 90 roku ?
    w 90 roku nie było jeszcze takiej migracji piłkarskiej jak dzisiaj."

    owszem migracja była mniejsza, ale pamiętaj że mówimy o graczach podstawowej jedenastki - czytaj, dziś klub zatrudnia np.10-12 obcokrajowców - ale co z tego jeśli 3-4 gra te ok. 30 meczy w podst. 11? Co z tego, że teraz w Europie gra pewnie kilkuset Brazylijczyków skoro dostają 7-1 z Niemcami i z grupy nie powinni byli wyjść... Kiedyś jak już kogoś brali - to żeby był gwiazdą i grał, skoro taki Cannigia nie łapał się do składu ówczesnych Juve, Milanu, Romy itd. a tylko do Hellas czy Atalanty to znaczy że był SŁABSZY. Poza tym np. w takiej Hiszpanii mogli grać bo prawie każdy zaraz obywatelstwo miał.

    "dzisiaj każdy z tych "ruggierich", "sensinich", a nawet "balbów" grałby w dobrym klubie na południu albo zachodzie Europy"
    o co Ci chodzi? przecież napisałem, że to właśnie oni byli tymi jedynymi "gwiazdami"... czytaj ze zrozumieniem.

    "jakbyś coś wiedział o piłce nożnej"
    Opowiedz mi o swoich osiągnięciach i ogromnej wiedzy w piłce nożnej...

    "to musiałbyś wiedziec, ze Argentyna niemal zawsze miała takie drużyny. bardzo rzadko w historii znajdowała się rep Argentyny grająca urodziwie, z rozmachem, seksownie a zarazem skutecznie. taka jest ich kultura piłkarska, bliższa starej niemieckiej niż brazylijskiej."

    Grać taktycznie w określony sposób to domena trenera, kwestia tylko czy tak grasz bo musisz - masz taki (słaby) zespół czy dlatego, że chcesz rozmontować przeciwnika - ale w każdej chwili możesz styl/taktykę zmienić.

  • login_alternatywny

    przecinek
    co do finału - stawiam na Argentynę. nie stracili gola w faziee pucharowej, sprawili że bogate w talent i możliwości ofensywy Holandii i Belgii wyglądały kulawo, a do tego mają zawodników którzy umieją z niczego wyczarować gola, na czele ofk z Messim. mają pewnośc siebie, nie popełnią błędów Brazylii, ich blok obronny nawet nie tyle nie traci goli, co nie dopuszcza do jakichś groźnych sytuacji. w tych 3 meczach ostatnich można je policzyć na palcach jednej ręki drwala.

    jak wygrają Niemcy, to się nie zdziwię, to klasowy zespół, ale stawiam na Argentyne, a przede wszystkim życzę sobie meczu walki i taktycznych zapasów. jak przystało na finał.

    w finale, wg mnie, zobaczymy Niemców zdecydowanie bliższych swojej formie i stylowi z meczów wcześniejszych - z Ghana, Algierią, Francją. będzie to zasługa doskonałej taktyki , konsekwencji i organizacji gry drużyny Argentyny.


    hedin
    argentyna takiego ataku zupełnie nie prezentuje, będą się bronić, ale ze swoimi marnymi siłami w przodzie nie przełamią niemców

    z niemcami argentyna nie moze liczyc ze bedzie przeszkadzac grac w pilke i jakos wyczekaja te 90 minut, predzej czy pozniej ich rozmontuja.


    No jak dla mnie hedin mimo wszystko lepiej przewidział co się w tym meczu stanie...

  • raul333

    zgadzam sie, ze paru lepiej przewidzialo wynik meczu i jeszcze do tego trafilo wynik meczu jak ja np.
    ogladalem ten final jeszcze dwa razy na chlodno i naprawde nie wiem jak mozna powiedziec, ze argentyna byla lepsza. pod jakim wzgledem?
    jakbys sledzil kariere higuaina to bys sie spodziewal, ze w meczach o duza stawke juz spieprzyl pare takich setek. a messiego w fazie pucharowej po prostu nie bylo. stad stawialem do dla nich zero z przodu.
    i inna sprawa. poczytaj sobie kto odpowiada w niemczch za system szkolenia. wszystkim kieruje zwiazek. to on narzuca warunki klubom. akademie itp. kazdy rener pracuje wedlug wytyczonego planu. a sam zwiazek putrzymje dziesiatki szkolek i oplaca trenerow. to w polsce kazdy trener w klbie robi co chce a pojecie szkolek nie istnieje. jedynie legia cos probuje robic.

  • ex-em

    Kibicowalem niemcom, typowalem ze wygraja
    Argentyna jest ma tyle swietna w obronie ze oczywiste bylo ze beda mieli niemcy klopoty
    Tylko nie wiem skad mialo byc 2:0 dla argentyny w 90 min
    Fakt zaczeli swietnie, ale po strzale messiego na poczatku 2 polowy ofensywa argentyny zniknela, jeszcze tylko 1 szansa z dogrywki
    To niemcy mieli slupek czy akcje shurle z poczatku dogrywki
    Jasne ze przy bramce byl blad w ustawieniu ale trudno w 1 kolejnosci nie docenic akcji niemieckiej
    Prezent w tym meczu byl jeden - krossa

    Wygrali lepsi w tym meczu i najlepsi na mistrzostwach

  • ufo_blox

    Pacers pozbyli się swojego x-factora. Wiedziałem, że ta drużyna nigdy niczego nie wygra, ale żeby strzelać sobie w stopę? I to teraz, gdy Miami będzie dużo słabsze? Teraz gdy wschód stanął otworem? Dziwne zachowanie managementu Indiany.

  • wielmozny.pan.przecinek

    "lodzia" ?

    BIERUTÓW, STACJA PKP, W DOWOLNYM USTALONYM TERMINIE.

    czyżbyś przepił pieniądze na bilet ? a może za jednak pielucha ci przecieka ?

  • wielmozny.pan.przecinek

    @doogee

    ty o wyniku, a ja o obrazie gry. to jednak trochę różne sprawy.

    o tym, czy mecz był "wyrównany" można polemizować.
    wg mnie, był to remis ze wskazaniem na Argentyne.
    gdyby to był boks, do momentu strzelenia gola alias nokautu Argentyna prowadziłaby dośc wyraźnie na punkty. tego to się chyba nikt nie spodziewał. poza mną.

    "jak Adamek szczeka twarda jednak ciosu zero"

    primo, szczęka Argentyny nie była testowana, no może Schuerrle miał dobrą okazję, chociaż raczej przypadkową.

    secundo, wiesz że w boksie liczy się nie tylko siła ciosu, ale precyzja. więc, Argentyna miała cios, ale precyzji w nim brakowało.

    tertio, wg tego porównania - Niemcy wyglądali jak Krzysio Włodarczyk, zero czegokolwiek, poza pojedynczym pierd..lnięciem ratującym tyłek w 12 rundzie przegrywanego pojedynku :]

  • wielmozny.pan.przecinek

    @danny
    traf chciał, że Di Maria nie był na boisku w meczach najważniejszych. to stwarza pewien problem w ocenie, bo jednak mecze grupowe meczom pucharowym nierówne.

    wiesz dobrze, że "bycie najlepszym napastnikiem Interu" nie oznacza automatycznie bycia "gwiazdą". jeśli Palacio jest "gwiazdą", to kim jest kilkuset lepszych od niego piłkarzy w Europie ? supergwiazdami ?

    bycie "podstawowym pomocnikiem", to też nie jest rekomendacja. Biglia kilka razy w końcówce sprokował straty, i to w kuriozalny sposób - po prostu proste piłki kopał w górę na środku boiska. stracił głowę. Lazio to zespół, w skali europejskiej, prowincjonalny, niestety. widać w nim było brak ogrania na poziomie światowym. zwłaszcza w ataku, bo w obronie swoje wybiegał i za to mu chwała.

    utożsamiasz bycie w podstawowym składzie średniego europejskiego klubu z "byciem gwiazdą". wg mnie, nie jest to racjonalne.

    biorąc pod uwage, że 16 klubów Serie A miało prawo do zatrudnienia 32 cudzoziemców, to fakt, że wśród tej 32-ki znajdował się Cannigia już dowodzi jego statusu. dzisiaj kupuje się smar, mydło i powidło. kiedyś nawet Hellas Verona czy Atalanta z Bergamowa kupowały tylko cudzoziemców renomowanych.

    "opowiedz mi o swoich osiągnięciach i wiedzy"
    no cóż, jak chcesz o osiągnięciach, to partnerem dla ciebie jest tylko Jose Mourinho, ewentualnie Paul Gascogine, o ile postawisz mu flaszkę, a po trzeciej rozwikŁa przed tobą wszelkie niauanse taktycznych zawiłości.

    żeby wiedzieć, iż piłkarska kultura Argentyny od zawsze jest i była bliska tej staroeuropejskiej, stawiającej na twardą obronę i organizacją oraz taktykę i atletyzm w grze - nie trzeba wygrać mistrzostwa świata w piłce nożnej.

    dlatego napisałem "gdybyś wiedział COŚ o piłce nożnej". to jest właśnie to "COŚ". to nie jest wiedza tajemna, dlatego jeśli ktoś jej nie posiada, to świadczy o pewnych brakach w wyedukowaniu.

    trenerzy argentyńscy stawiali zwykle na to, co sprawdzone i ulubione dla owqej kultury piłkarskiej w swoim kraju.

  • wielmozny.pan.przecinek

    @raul333
    skoro stawiałeś na Niemców i zażarcie się z tym obnosisz, to trudno, żebyś nawet po setnej powtórce dostrzegł cos, co będzie w poprzek do wyniku, który tak cię satysfakcjonuje.

    po primo, może ty wiedziałeś 24 godziny przed meczem, że na pewno zagra Higuian, ale ja nie.

    secundo, Higuain nie ma wyłączności na "setki", więc dlaczego miałem zakładać, ze tylko on będzie ich dostępował ?

    tertio, Messi zawsze może się pojawić, to tego typu piłkarz. po meczu można sobie pisać, co się zywnie podoba, przed meczem nie wolno skreślać Messiego "bo go nie było wcześniej". vs Szwajcaria wystawił idealną piłkę Di Marii na 1-0. vs Holandia zarówno on jak i Robben nie poszaleli, bo mecz był zaryglowany.

    a do tego - nierozsądnym byłoby przed meczem wykluczanie jakiegoś rzutu wolnego z 18 metrów, który byłby dla Messiego doskonała okazją do strzelenia gola.

    poczytam sobie.
    w tym czasie ty poczytaj sobie o tym jak doskonale od lat wypadają polscy juniorzy. rywalizują z rówieśnikami jak równy z równym. wszystko się sypie, kiedy przechodzą na poziom seniorski.
    zatem, problem leży zupełnie gdzie indziej, niż się tego doszukujesz.

  • wielmozny.pan.przecinek

    @ex em
    "typowałem, ze wygraja [Niemcy]"

    to odwrotnie niż w NBA Finals, gdzie postawiłeś na Miami, którzy doznali sromotnej klęski. tym razem, przezornie, postawiłeś już po finale :] to zawsze zwiększa szanse powodzenia.

  • wielmozny.pan.przecinek

    @ufo
    może to nie INdiana się go pozbyła, tylko on wybrał inną drogę rozwoju ?

    w Bobcats ma szansę zostać All Star. będzie miał piłkę i większy respekt w zespole.
    w Indianie probówał rozruszać to skapcaniałe towarzystwo, wprowadzić jakiś element wojny psychologicznej, za co spotkały go drobnomieszczańskie ofuknięcia, a nawet przepraszano przeciwników za jego "niegodne zachowania".

    nie dziiwę mu się, że w takim g.wnianym otoczeniu nie chciał zostać.

  • wielmozny.pan.przecinek

    "Niemcy mieli słupek"

    haha :]
    panie, SPALONY to był.
    pozycja spalona, nawet jakby był gol, to nie zostałby uznany :]

    jakoś nieuważnie oglądałeś, Ex-em.

  • wielmozny.pan.przecinek

    Dion Waiters "nie mam zamiaru wchodzić z ławki".

    zaczyna się.
    Dion byłby dla tego zespołu Cavs idealnym 6-manem, wchodzącym by podciągnąc ofensywę, dostać kilka isos, kiedy starterzy odpoczywają, a gdyby miał jakiś kosmiczny flow, to i mógłby zostawać na 4 kwarty. ale sam status gracza z ławki jest dla "dumnego czarnego z ambicjami" poniżającą sprawą. to kwestia godności osobistej. mam wrażenie, że każdy murzyn w NBA z numerem 3 na koszulce to mentalny klon Allena Iversona.

    pokolenie wychowane na Jordanie ceniło cięzką pracę na boisku, wolę walki, poświęcenie dla zespołu i wygrywanie. pokolenie wyrosłe na zaintrygowaniu Iversonem przyswoiło sobie egoizm, ballhogizm i murzyńskość.

  • wielmozny.pan.przecinek

    po cichu jak Zdzichu, bo w otoczce po-mundialowej, kolejny polski Mistrz Kraju jest już jedną nogą poza Ligą Mistrzów. dokładniej : eliminacjami Ligi Mistrzów, w 2 rundzie zaledwie. tym razem rywal nie do przejścia pochodzi z Irlandii. 1-1 na wyjeździe, więc Irlandczycy będa murować autobus na własnym stadionie, a Legia zostanie zmuszona do tego, co polskim piłkarzom nie wychodzi od jakichś 40 lat, czyli do ataku pozycyjnego. jakby nawet przeszli, to w 3 rundzie i tak ktoś ich zdmuchnie. niesamowite, taki duży i ludny kraj europejski, a od tylu lat nie umie skonstruować drużyny, która mogłaby zagrać w LM, gdzie grali już chyba wszyscy, włącznie z Watykanem i Maltą. UEFA będzie musiała poszerzyć LM do 160 zespołów, może wtedy polski majster dumnie wkroczy na salony obejmujące już nawet teren czworaków i oborę.

  • wielmozny.pan.przecinek

    amerykańskie media są jednak dziwne.
    Wiggins w SL popisał się dwoma slam dunkami i jednym wysokolotnym blokiem - pisk, że "pokazał potencjał dający Cavs optymizm".

    jaki tu optymizm ? od kiedy dunkami się wygrywa cokolwiek ?

    i po drugie, wszystkie te zagrania [jeden dunk który zachwycił pismaków pochodził z rozgrzewki] były demonstracją tego, o czym już od dawna wiedziano - że Wiggins ma wyskok. czyżby dziennikarze amerykańscy sądzili, że przejście z NCAA do NBA może Wigginsa pozbawić jego naturalnych talentów ?

    żeby Cavs byli optymistami, to Wiggins musiałby pokazać dojrzałośc, inteligencję w grze, przegląd pola, lock down defense, twardą psychikę. w otoczeniu LeBrona Jamesa, Kyriego Irvinga, a nawet dumnego Diona Waitersa Wiggins swoje minuty będzie mógł uzyskać głównie poprzez zademonstrowanie swoich umiejętności gry w destrukcji. a jakoś o tym media milczą.

    ciekawym mykiem popisał się Emanuel Mudiay.
    jest to interesujący guard, który do naboru przystąpi zapewne w drafcie 2015. highlights nie oddają ofk całokształtu gry, pokazują tylko przewagi zawodnik, ale - cóż innego liczy się podczas naboru, jak nie potencjał i owe przewagi ?

    Mudiay jest wysoki, panuje nad piłką, świetna koordynacja, dobrze zmienia biegi w dryblingu. trudny do zatrzymania, ale nie jest typem ześwirowanego solisty, chętnie dzieli się piłką z lepiej ustawionymi kolegami. projektowany jest na top 5, nawet czasami na # 1, ale to zależy także od tego który klub jaki numer wylosuje. tak czy owak, jest z samego topu.

    w tym sezonie miał grać w NCAA u Larry'ego Browna.
    co z tym zrobił ?
    po 150 zapewnieniach jaki jest dumny i szczęśliwy z tego powodu - w ostatnim momencie wybrał jednak przejście na zawodostwo i odbębnienie tego jednego sezonu, jaki uczeń HS musi odfajkować zanim przystąpi do draftu NBA, w jakimś zawodowym klubie. Brandon Jennings move.

    Jennings nie poszalał w Europie, ale w jakiś sposób otrzaskał się z profesjonalną koszykówką. Mudiay to talent znacznie większy, z dużo lepszymi warunkami fizycznymi. w sumie - ten rok w koledżu w przypadku Jenningsa pewnie wiele by nie zmienił, w przypadku Mudiay'ego mógłby być szansą na naukę u HoF coacha, w doskonałych, skrojonych pod niego warunkach. w Europie nikt nie będzie 18-letniego Amerykanina, który przyszedł na jeden sezon, traktował z jakąś atencją. zrozumie, że profesjonalna koszykówka, to praca w korpo, a nie rodzina i kumplostwo, jak w HS czy koledżu. pomoże mu to mentalnie. jak chodzi o skillset, to niekoniecznie. u Browna miałby zielone światło, zagrałby parę meczów o stawkę i z dobrymi rywalami, mógłby prowadzić zespół i czuć odpowiedzialność. w Europie będzie trybkiem w maszynie, tutaj nie ma systemu promującego gwiazdy, bo koszykówka nie jest takim biznesem jak w Ameryce. w sumie, decyzja ciekawa, na pewno odważna. może chodzi po prostu o zarobienie kasy przez ten rok.

  • czarny-eminem

    Tak jeszcze a propos Legii, to pismaki znowu wyskakują z tym pierrrdoleeniem o jakiejś kompromitacji, o co w ogóle ten raban? Ci polscy mistrzowie rokrocznie dostają po duupie od drużyn z Cyprów, Kazachstanów itp., więc trzeba naprawdę być mocno upośledzonym umysłowo, żeby nie pokojarzyć prostych faktów - polska gównnoklasa jest po prostu na takim poziomie. I przegrać z tymi drużynami, to dla polskich piłkarzy nie powinien być żaden wstyd. Czy Polakom by było miło, jakby Irlandczycy pisali o kompromitacji po porażce z Legią? Czy ktoś porażkę dajmy na to Osasuny z Atletico nazywa kompromitacją? To nie wypadek przy pracy, tylko zwyczajny wynik odzwierciedlający poziom polskiej gówwnoklasy i ich gówwnopiłkarzy. Ile jeszcze lat pod rząd muszą zbierać w pizzdę, żeby ktoś to zauważył?

  • the-truth

    Jasne, ze to byla komprmitacja.Legia byla bitym faworytem tego dwumeczu, jest zespolem doswiadczonym i ogranym w dokladnym sensie tego slowa na europejskich boiskach.Liga Europy to jest absolutne minimum dla tego zespolu, nawet przestali sprzedawac czolowych zawodnikow przed eliminacjami.St.Patrick to przy nich jak Alcorcon przy Ossasunie.
    Chcialbym wiedziec czemu np.trener Berg odsunal od 1skladu kapitana zespolu Vrdoljaka a wstawil w jego miejsce niejakiego Pinzdo.Moze zamiast bezmyslnie sciagac coachow z zagranicy wypadaloby dac wiekszy kredyt zaufania np.Urbanowi ktory ma branie na zachodzie.

    Tyle pitolenia o finale a nie bylo chyba ani slowa o tym, ze Argentyna miala jeden dzien mniej odpoczynku bo terminarz byl pewnie robiony pod Brazylie, do tego musiala grac 3dogrywke na turnieju.To sa decydujace faktory na tym poziomie, ktore pozniej sprawiaja ze napastnikom brakuje skutecznosci. Niemcy nie sa lepsi pilkarsko, ni ch,ja mieli po prostu farta, na papierze to przynajmniej kilka nacji ma lepszych pilkarzy.Ich sila polega glownie na tym, ze grajac ch,jnie potrafia nie przegrywac meczow zbyt czesto.Pamietajmy, ze jest to team ktory w 3ostatnich meczach nie potrafil pokonac w regulaminowym czasie gry druzyny z Afryki co jest nielada sztuka bo te druzyny sprzedaja zwyczajnie swoje mecze, a ich rezerwowe mlode piczki ktore maja stanowic trzon zespolu w przyszlosci byly bezradne przeciw polskim rezerwowym chlopakom grajacym od niechcenia przed wakacjami.
    Argentyna wygralaby z palcem w d,pie gdyby szanse byly rowne a ich sklad byl bliski optimum.

  • user_formerly_known_as_lukasz

    Lodzia
    Z tego gorąca tyle pisanych poronień?, eh
    Mrozisz zdrowy rozsądek
    Nie wiem co czytasz Lodziu ale sa arty gdzie w grze w defensywie Wigginsa widzi sie największy potencjał

  • czarny-eminem

    Bitym to na pewno, ale czy faworytem? 17 bodaj lat bez powąchania nawet fazy grupowej ligi mistrzów? Żaden mistrz gównoklasy nie jest dla mnie faworytem, nawet jak grają z rzeczoną wyżej Maltą.

  • raul333

    przecienk

    `panie, SPALONY to był.
    pozycja spalona, nawet jakby był gol, to nie zostałby uznany :]`

    tu zes sie osmieszyl juz na maxa. nic nie pomoze. wiesz co to jest pozycja spalona? gdyby hewedes zdobyl gola zostalby uznany. t.m. stał na pozycji spalonej, ale nie przeszkadzal w zaden sposob bramkarzowi. spalony bylby, gdyby pilka odbita od t.m. wpadla do bramki. i z kim tu dyskutowac?nie masz pojecia o przepisach. a to jest abecadlo. jestem bardzo zdziwony, bo i w tv i na necie byly analizy tej sytuacji i wszedzie stwierdzili, ze gdyby hewedes trafil do bramki a nie w slupek gol prawidlowy. wniosek taki, ze albo nie ogladasz takich analiz, bo i tak wiesz lepiej, albo masz problemy ze zozumieniem prostej informacji.

    `w tym czasie ty poczytaj sobie o tym jak doskonale od lat wypadają polscy juniorzy. rywalizują z rówieśnikami jak równy z równym. wszystko się sypie, kiedy przechodzą na poziom seniorski.
    zatem, problem leży zupełnie gdzie indziej, niż się tego doszukujesz.`

    haha to napisz mi o tych sukcesach na przestrzeni ostatnich 20 lat. to juz nie jest typowanie, ze bedziesz gdybal i owijal w bawelne tylko suche fakty. dawaj te sukcesy. tylko nie pisz ze awans do me u-19, bo padne.

    the truth

    `Argentyna wygralaby z palcem w d,pie gdyby szanse byly rowne a ich sklad byl bliski optimum.`
    argentyna nie wygrala w optymalnie skladzie z palcem w dupie, tylko zaledwie jedna bramka, z nigeria, bosnia, iranem, szwajcaria. prosze oswiec mnie, nas na jakiej podstawie twierdzisz, ze wygralaby za to z palcem z niemcami:). czekam z niecierpliwoscia na to analize z glebi meandrow twojegi umyslu.

  • the-truth

    Primo Aguero byl bez formy po kontuzji caly mundial, brak powolania dla Teveza, pozniej Di Marii trudno w takich warunkach mowic o optymalnym skladzie gdy 3na4najlepszych atatakujacych nie gra.
    Mimo tego z Nigeria-mistrzem Afryki- wygrali pewnie i zaczeli sobie sciagac wczesnie najlepszych zawodnikow, Szwajcaria to jest zespol o 2klasy wyzszy od Algierii a nie byle leszcze do krojenia a 1mecz zaczeli od feralnej taktyki z 5obroncami.Trudniejsza droga i sprawiedliwe zwyciestwa, nie wiem na jakiej podstawie twierdzisz ze Niemcy w uczciwej grze by ich pokonali, skoro nie wygrali z Ghana czy Algieria w 90minut a z Francja czy Portugalia sedzia ich beszczelnie przepchnal.

  • doogee

    @przecinek
    Nie ważne w jakim stylu ale Krzysztof Włodarczyk jak i Niemcy są mistrzami świata :)

    @the-truth
    Faktycznie, przez cały turniej gracze Argentyny grali tak porywająco jakby mieli palec w dupie.
    Urban jest rozchwytywany na Zachodzie? Nie rozśmieszaj mnie bo dostanę zajadów. Wzięła go Osasuna, której jest byłym zawodnikiem Chodzi o klub, który spadła z PD i jest na skraju bankructwa. Nie zdziwiłbym się, gdyby się okazało, że Jasiu jeszcze dopłacił za tę posadkę. A w Legii to już miał okazję wykazania się i wyszło jak zawsze.

    @czarny-eminem
    Vrdoljak powiedział, że szykują formę na 3 rundę :) Może się okazać, że forma się przyda ale na 3 rundę Pucharu Polski.

  • raul333

    truth

    takie dywagacje nie maja w ogole sensu. mecz meczowi nie rowny.ale ok.
    w takim razie nie zapominaj , ze goetze, mimo gola w finale, bez formy. z powodu kontuzji zabraklo dwoch bardzo dobrych zawodnikow, ktorzy mozna przyszpuszczas stanowiliby o sile druzyny: reus, gundogan.
    twoj tok myslenia. szwajcaria dostala z francja 5. z argentyna 1 i jeszcze mieli szanse, a niemcy walneli francje to znaczy ze z argentyna powinno byc ze 3. brazylia z meksykiem po 0. meksyk przegral w ostatnich minutach z holandia, a holandia z argentyna remis. ale niemcy zlali brazylie 7 to z argentyna powinni z wygrac z 5. co za bzdurne myslenie. a ty tak mniej wiecej tlumaczysz dlaczego argentyna z palcem wygralaby z niemcami. mecz meczowi nie rowny. inne nastawienie, inna mobilizacja, inna tatyka, inna presja. myslisz ze niemcy graliby tak otwarta pilke jakby byl di maria na boisku? na pewno nie. kto za 5 lat bedzie pamietal, ze di maria mial kontuzje. beda mowic tylko kto zdobyl mistrza. kto pamieta ze graecja na euro w portugalii grala najbrzydsza pilke w historii mistrzostw, ze lacznie strzalow oddali tyle co ronaldo w jednym meczu? nikogo to nie obchodzi. sa mistrzami i nikt im tego nie zabierze.

  • the-truth

    @doogee

    Palec w dupie to mieli rywale Argentyny w fazie pucharowej wlaczajac w to szwabow przez prawie 120minut.A w fazie grupowej byli najlepszym zespolem obok Kolumbii.

    Urban poszedl do druzyny z bogata historia, ktora zlala Atletico 3:0, not bad.Legia moze sobie pluc w brode, ze mu graczy sprzedawala jak na targu a pozniej zrobila z niego kozla ofiarnego.

    @raul333

    Goetze bez formy jest prawie cale zycie, porownywanie go z Aguero ktory w formie byl najlepszym napastnikiem obok Suareza na wyspach jest kiepskim zartem.Gundogan nie gra od ponad roku, wiec wlasciwie jest jak pilkarski trup.Reus owszem dalby wieksza jakosc Niemcom.

    Moim zdaniem to gdyby Niemcy zagrali ze Szwajcaria tak jak z Algieria to wylecieliby z hukiem juz w 1rundzie.Tyle porownan, Argentyna miala trudniejsza drabinke i wygrywala bez pomocy osob trzecich .Niemcy przewaznie graja otwarta pilke z wysoko wysunieta linia obrony, w sam raz na bycie wyruchanym przez Aguero w formie do spolki z Messim czy Tevezem i Di Maria z drugiej linii.Przypominam, ze szwaby w stanie nawet prowadzac 4:0 i nie wygrac meczu ich obrona jest kiepska, zwyczajnie dopisywal im fart.Kazdy prawie co ogladal bedzie pamietal styl, tak jak sie pamieta chocby styl w jakim Grecy wygrali ME.

  • raul333

    truth

    i znowu gdyby. wiadomym jest, ze niemcy zagraliby inaczej ze szwajcarami. dlaczego? patrz moj post wyzej. i byl tam trenerem hitzfeld dla ktorego niemcy maja na pewno szacunek za to co osiagnal w niemczech jako trener druzyn klubowych.

    na podstawie jednego meczu 4:0 na 4:4 stwierdzasz, ze maja slaba obrone, a jesli nie traca goli to maja farta. nawet nie chce mi sie tego komentowac. to tak jakby po meczu z brazylia niemcy mieli superatak, a jak nie strzelaja to maja pecha. argumenty rodem z piaskownicy.
    wszyscy beda pamietac styl. to jaki byl ten styl?sam piszesz, ze grali otwarta pilke, z obrona wysoko czyli pressingiem. w kazdym meczu przewaga posiadania pilki. to co ty chcesz od tego stylu? graja ofensywnie to zle? grecy nie wychodzili z polowy tez zle?czege ty oczekujesz?

    po twoim jezyku `szwaby` ty po prostu ich nie lubisz i co by nie bylo zawsze wszyscy beda lepsi, a oni wygrywaja fartem. obiektywizm rowny zeru , dlatego dyskusja pozbawiona jest jakiegokolwiek sensu.

    niemcy czwarty raz z rzedu w co najmniej 1/2 ms i ostanie dwa me 1/2. ostatnie 6 turniejow mistrzowskich w piwerwszej czworce. zyczylbym tobie, sobie i wszystkim, zeby polska miala choc cwierc tego szczescia.

  • doogee

    @raul333
    Nawet 1/10 tego farta bym brał bez mrugnięcia :)

    @the-truth
    Mistrzostwa świata nie zdobywa się na farcie, czas to sobie uzmysłowić. Wygrała drużyna grająca najładniejszą (zaraz po Kolumbii) i najefektywniejszą piłkę. Argentyna była bardzo dobra w destrukcji ale bez myśli przewodniej w ataku. Za dotarcie do finału należą się jej gratulacje ale żeby twierdzić, że miała trudniejszą ścieżkę niż Niemcy to już jest jawne nadużycie. Miała w grupie m. in. Nigerię o której przed chwilą pisałeś, że nie wygranie z nimi to wstyd bo sprzedają swoje mecze. Ale faktycznie, może Argentyna kupiła to minimalne zwycięstwo, kto wie :) Debiutant Bośnia i Hercegowina i Iran to faktycznie trudniejsi rywale niż Portugalia, USA czy Ghana. Każdy normalny to powie, że Argentyna miała najsłabszą grupę zaraz po belgijskiej i przed mistrzostwami była 100% faworytem do jej wygrania. W fazie pucharowej miała z kolei słabszych przeciwników niż Niemcy, a i tak każdy ich mecz to była mniejsza lub większa męczarnia. Również dla oglądających. Więc skończ Pan p... ć, bo się Pan kompromitujesz.

    Co do Urbana... To, że dostał etat w byłym klubie, w którym wyrobił sobie kiedyś markę jako piłkarz nie znaczy jeszcze, że był rozchwytywany na zachodzie. Lubię go jako człowieka ale jako trener miał swoje szanse i sukcesów wielkich nie osiągnął. Co nie znaczy oczywiście, że była to tylko i wyłącznie jego wina. Według mnie był za miękki dla naszych gwiazdorków.

  • ex-em

    jakoś nieuważnie oglądałeś, wielmozny

    spalony to byl, jak bodajze muller szedl na dobitke
    strzal Howedesa byl jak najbardziej zgodnie z przepisami

    typowalem ze niemcy na tyle wczesniej zeby dobrze na tym wyjsc
    a to ze tu nie napisalem tego, coz

    fakt typowanie heat bylo spektakularna porazka, rowna tylko z twoim typowaniem indiany

  • ex-em

    tak wiec wielmozny jedyne co ci pozostaje to powiedziec - fakt, z tym spalonym pomylilem sie, macie racje

  • raul333

    Żebyś się nie zdziwił. Przecinek ma swoje przepisy. Fifa się myli jak wszyscy B-)

  • doogee

    Zauważyłem pewną anomalię na tym blogu przy okazji dyskusji o finale MŚ. Nie myślałem, że tego dożyję. A mianowicie przecinek i prawdziwek mówią jednym głosem! :)
    Co prawda stało się tak dlatego, że przecinek jak zwykle chciał iść "pod prąd", a prawdziwek z nienawiści do "szwabów" ale jednak stało się.

  • the_real_szczawiu

    I teraz każdy z nich wskakuje pod prysznic, płacząc.

  • wielmozny.pan.przecinek

    "lodzia" ?

    BIERUTÓW, STACJA PKP, W DOWOLNYM USTALONYM TERMINIE - inaczej twoje "lodzie" określać będą tylko i wyłącznie stan twojej bezjajeczności.

  • wielmozny.pan.przecinek

    @raul333

    niemieccy analitycy w przerwie mówili coś innego. nie oglądałem wszystkich analiz świata wykonywanych po meczu, więc nie wiem jak została ostatecznie zinterpretowana ta sytuacja.

    "na necie były analizy" - moze na O-necie ?

    tytuł mistrzów Europy U-18 ad 2001
    1/8 mś 2007 U-20
    finał MU w 1999 zespołu U-16
    2012 - pófinał ME U-17
    ćwierćfinał ME U-21

    w porównaniu z kadrą A to są wręcz rewelacyjne wyniki. te składy, te pokolenia zostały zmarnowane w momencie przejścia od juniora do seniora.

  • wielmozny.pan.przecinek

    "wygrala druzyna grajaca najladniejsza i najefektywniejsza pilke"

    ta :]
    wystarczyło nie być kompletną żenadą aka Brazylią, żeby Niemcy żadnej "ładnej" i "efektywnej" piłki nie grali. Algieria zmusiła ich do licznych błędów, tak że po zakończeniu meczu raczej żałowano tych, którzy odpadli, a nie tych którzy awansowali. z Francją ubili jednego gola przewidziwnym strzałem, poza tym nie zachwycili. i w finale ponownie byli w wielkim kłopocie.

    entuzjastyczna ocena Niemiec bierze się z tych 7 goli, które wbili kompletnie zamroczonym i juz po 1 straconym golu załamanym w trzy d,py Brazylijczykom.

  • wielmozny.pan.przecinek

    @ ex em
    Indiana więcej ugrała na Miami, niż Miami na Spurs, zatem nawet w tej kategorii jestem od ciebie lepszy :]

  • ex-em

    niemieccy analitycy?
    co ty bredzisz?
    to bylo wejscie wyraznie zza obroncow hawedesa
    sedzia gwizdnal spalony dopiero gdy plika wracala odbita od slupka i mial szanse do niej dosc muller ktory byl na spalonym


  • wielmozny.pan.przecinek

    "przecinek jak zwykle chcial isc pod prad"

    @doogee, do 110 minuty finałowego meczu zapewne myślałeś sobie [jeśli pamiętałeś, kto na kogo stawiał], że moje [rzekome] "pójście pod prąd" było najbardziej wnikliwą i celną analizą o jakiej słyszałeś w życiu, bo Argentyna była lepsza, a Niemcy miotali się bezradnie.

    wszystko zmieniła ta jedna akcja, jeden błąd argentyńskiej obrony. jak łatwo w takim momencie zapomnieć, że w istocie przebieg finałowego meczu dokładnie odzwierciedlał moje przewidywania.

  • czarny-eminem

    Nie zdobywa się mistrzostwa fartem. Fartem można strzelić jedną bramkę, a nie wygrać cały turniej. A to, że szczęście na jakimś etapie sprzyjało mistrzowi? Przecież zawsze tak jest. Czepianie się i szukanie dziury w całym przez niektórych jest wręcz zatrważające. A to mistrz NBA z gwiazdką, bo liga słaba, a to Niemcy mistrzowie z gwiazdką, bo Argentyna nie trafiła setki, a jeszcze Niemcy mieli łatwiejszą drogę, a to byli gorsi od tych czy tamtych, ale psim swędem wygrali. Litości! Jakby był mistrz, który od grupy poprzez fazę pucharową do samego finału włącznie gromił rywali 5-0, to ci sami by pisali, że albo sprzedany turniej, albo że co to za mistrz wobec tak słabych rywali? Do dupy z takim mistrzem! No nie dogodzisz. I jeszcze jakieś pieprzenie, że Niemcy mają słabą obronę, niestabilny atak czy inne bzdury, tak jakby miało to sprawić, że cofną im ten tytuł, no bo jak taki mistrz ze słabą obroną, to się nie godzi. Rozkładanie turnieju na poszczególne akcje to jakaś paranoja. Dywagacje co by było, gdyby ten grał z tym, ten z tamtym, a tu upał, a tu deszcz, a tu się bramkarz nie wyspał, a tu Messi się zerzygał. Nie liczy się! odwołać cały turniej, niech grają od nowa! A najlepiej niech dwa podia obok siebie postawią i złote medale dadzą przecinkowi i truthowi ex aequo, wszyscy będą zadowoleni, a Niemcy będą bić brawo. Jebnijcie się w głowę, gimbusy.

  • wielmozny.pan.przecinek

    zdaje się Cavs dojrzewają do wymiany Wiggins for Love.
    było to tylko kwestią czasu.
    nikt chyba nie oczekiwał, że LeBron poważnie mówi o tym, że "trzeba poczekać" i że "nie od razu będziemy celować w mistrzostwo".
    gostek ma 30 lat, za 3 nie będzie już takim czołgistą jak dzisiaj.
    i ma 2 pierścienie.
    jak się spojrzy z perspektywy, jak przygaśnie nieco cały ten hype i szum, to : a] na pewno LeBron zyska nawet u hejterów, b] admiratorzy jego talentu też zejdą z retoryki sukcesu i przyznają, że jest to legacy niekoniecznie sytuująca go w gronie samych najwybitniejszych.

    on chce pierścienia i to zaraz. dlatego Cavs za chwilę spakują Wigginsa i wyślą go w śnieg i zawieruchę, a do Ohio zawita Kevin Love i Cleveland będzie mierzyć w kolejne finały. David Blatt wygląda na figuranta a'la Spoelstra. Love może być podrajcowaną wersją Chrisa Bosha. do tego dochodzi paru znajomych shooterów. za chwilę Dion Waiters zejdzie do roli Beasleya, a może nawet spakuje walizki razem z Wigginsem, zaś Kyrie Irving będzie wariantem kreatora a'la Wade, tylko że zdrowego, młodego i z obiema nogami. układ z Miami, z pytaniem czy tak ustawieni ofensywnie Cavs bedą równie sprawni w obronie i czy mental factor będzie na miejscu. nawet jak ten wariant nie wygra mistrzostwa, a James znów znajdzie sobie nowy dom, to zawsze zostanie któryś z pary LOve-Irving i Cavs całkiem nie zginą z mapy NBA.

    Wiggins w Minnesocie dostanie minuty, piłkę i boisko, będzie miał szansę na rozwój, a że na dłuższą metę Minnesota ostatnimi laty raczej marnuje talenty niż je spektakularnie pompuje, to w wieczory zimowe numer 1 draftu będzie miał dużo czasu, żeby pomodlić się o jak najszybsze opuszczenie tej zdradzieckiej okolicy.

  • ex-em

    hawedes przy wybiciu przez krossa byl z 5m za linnia spalonego
    ty naprawde potrzebujesz do potwierdzenia tej akcji niemieckich expertow?
    zobacz sobie powrotki, pilka odbija sie od slupka i wtedy (tu dokladnie nie pamietam) albo odbija sie od mullera albo leci w jego strone i dopiero wtedy linniowy podnosi choragiewke

    tak wiec masz do wyboru albo przyznac sie do bledu ktory wg ciebie ja popelnilem kwalifikujac ta akcje jako szanse bramkowa albo idziesz dalej w zaparte jak ruscy i oslaniasz sie ekspertami udowadniajac ze o pilce nie wiesz takich podstaw

  • anonimanonimowy

    Cuda się dzieją na tym świecie, Przecinek kilka ostatnich postów napisał nawet z sensem (nie ten o spalonym). Jeszcze gdyby nie te żenujące zarozumialstwo.

  • raul333

    przecinek

    o tym ze tam spalonego nie bylo decyduja przepisy.

    pryznam ci racje, ze sukcesy mlodych w porownaniu do reprezentacji A sa kosmiczne. jak sie nie ma co sie lubi to sie lubi co sie ma.
    dlaczego pozniej ci mlodzi gina? moja teoria jest taka: selekcja w pl nie polega na wybieraniu najlepszych pilkarsko, rokujacych nadzieje na przyszlosc, ale wybierani sa najwyzsi, najsilniejsi. w tym wieku oni ta sila nadrabiaja braki techniczne i gdzies tam awansuja. jednak za 4,5 lat swiat fizycznie ich dogania i sie robi problem. przykladow jest mnostwo: szymkowiaki, terleckie, wlodarczyki, czy nawet olimpiada 92, choc oni cos tam jeszcze ugrali w klubach- kowal, jusko, lapinski. przynajmiej wchodzili do lm, bo teraz widac przejscie jednej rundy graniczy z cudem.
    dwa sodowka. byl na me i juz wielka gwiazda, juz prezesi podpisuja magiczne kontrakty i zacieraja rece, ze zaraz sie opier... takiego delikwenta za grube euro na zachod czy wschod.

  • ex-em

    co on takiego pisal z sensem?
    to ze wiggins za love? tu zdania sa podzielone, ja akurat tez uwazam ze taki deal bedzie dobry dla cavs
    z innych textow kojaze deprecjonowanie mistrzostwa niemcow
    stawianie wyzej pokonania w grupie nigerii nad rozgromienie w polfinale brazylii

  • user_formerly_known_as_lukasz

    Lodzia juz dawno powinna pójść pod prąd... Elektryczny :]
    Śmiać mi sie chce z tych wszystkich analityków co twierdza ze Love jest w stanie popchnąć Cavs wyżej. Nie jest. Człowiek nic nie wygrał 6 lat niepotrafil nawet doczlapac do PO. Statystycznie to jeden z najlepszych zawodników. Ale gra w słabej organizacji w słabym teamie. W Cavs owszem rozciągałby grę, pytanie jakby poradził sobie z faktem ze jedt tym trzecim.
    Kyrie Irving wersja Wade'a. Buhahaha. Chyba Lodzia znowu przedawkowala.
    Kyrie nie ma poldychy nie jest nawet podobnie dynamiczny i brak mu wadeowego cwaniactwa. Bedzie bardziej pożyteczny grając to co teraz z tym ze musi zracjonaluzowac swoje shooting spots. Z Lebronem bedzie miec łatwiej. Choc juz w tym momencie twierdze ze liczba oddawanych przez niego rzutów sie nie zmieni znacząco - max 10% mniej. Role Wadea lepiej wypełniałby Wiggins z tym ze rzut do poprawienia od zaraz.
    "Wyglada na to ze Blatt bedzie figurantem" chyba tylko z pozycji kolan i tylko w bierutowie.

  • ex-em

    Bosh tez nic nie wygrywal w toronto wiec przekreslanie Love jest bledem
    Blatt figurantem - oczywiste jest ze jedynym ktory by udzwignal ten ciezar jest Brown

  • the-truth

    To jest oczywiste, ze Wiggins musi isc na trejd, stanowczo za mlody na powazne granie.To chyba bylo do przewidzenia od poczatku, ze James nie bedzie prowadzil domowego przedszkola w Cleveland.
    Jasne, ze Love sprawia, ze Cavs beda znacznie lepsi i celowac w mistrza juz od 1sezonu.Jako lider zbytnio sie nie sprawdzal ale ta rola mu nie grozi w Cavs, dwoch niedorobionych liderow i jeden pelna geba to i tak lepszy uklad niz prawie kazdy zespol w NBA.Bosh "zdobyl" 0 pkt.w g7 ze Spurs nie bedzie problemem dla statystycznej maszyny Love'a dawac zespolowi wiecej, zwlaszcza na deskach.

    Irving wcale nie musi byc tak daleko tego co dawal Wade w Miami za czasow Jamesa, bo bylo sporo serii w ktorych ten nawalal, moze nawet byc lepszy biorac pod uwage ze ma lepsza trojke i da lepszy spacing, do tego jest pg dajacym wiecej asyst a najlepsze lata gry wciaz przed nim.

    Blatt jest anty-figurantem to oczywiste, pytanie czy w realiach NBA z ktora nie mial stycznosci bedzie rownie efektywny.

  • madridista1

    pytam sie co ci kolesie z cavs i love wygrali ze sie tak nimi jaracie?? kim byl wade i miami gdy przychodzil tam desyzon to wiadomo, bosh w toronto lepiej dawal rade niz love w minnesocie, a tu jakies nonejmy ktore nic nie osiagnely na poziomie play off i zajmoowaly sie glownie tankowaniem maja explodowac talentem??, co oni maja takiego czego nie ma oklahoma, sa, clippersi , a nawet washington , indiana czy chicago, poza wlasnie bronkiem ???, nawet z love a bez lebrona play offy dla cavs nie bylyby takie pewne, wszystko bedzie musial ciagnac bronek sam, w miami wschod wygrywal bez wiekszych ceregieli, a i tak czasem bylo na krawedzi, teraz to bedzie droga przez meke, a na zachodzie czeka glodna tytulow sciana, ktora wg mnie dla zespolow ze wschodu bedzie nie do przejscia

  • wielmozny.pan.przecinek

    @ex em
    niemieccy eskperci oceniali, że gdyby padła bramka, najpewniej sędzia by jej nie uznał, z powodu spalonego.

    "masz do wyboru" - wybór na twoich zasadach ? o jakiś ty wspaniałomyślny.

    "o pilce nie wiesz takich podstaw"
    uświadom sobie, że w piłce podstawą jest to np., że kiedy piłka przekracza linię bramkową, a nie było spalonego, to jest gol.

    jest też multum sytuacji zupełnie jednostkowych, w których rózne przepisy są różnie interpretowane.

    po przegranym typowaniu NBA Finals zaszyłeś się w jakiejś mysiej dziurze, licząc na to, że ci nie wypomnę tego fatalnego postawienia na Miami - wracasz z duszą na ramieniu... a tu - niespodzianka ! :] pamiętałem. rozumiem, że to cię wyprowadziło z równowagi i próbujesz zawzięcie powetować sobie własne niepowodzenia.

    przypominam sobie, że kiedy Indiana przegrała z Miami, to pisałeś, że im wyższa faza rozgrywek, tym większa wtopa typującego. no to, wedle własnych kryteriów, zaliczyłeś wtopę, która powinna cie zepchnęła do drugiej ligi :]

  • wielmozny.pan.przecinek

    @raul333

    wiesz dobrze, że w konkretnych sytucjach przepisy są róznie interpretowane, sędzia róznie może kwalifikować tzw.biernego spalonego, jeden nie gwizdnie, drugi powie, że zawodnik wcale nie był bierny, bo się tak nie zachowywał, albo że ściągał uwagę bramkarza i gola nie uzna.

    zgadzam się z tobą w tej analizie piłkarskiego narybku made in PL.

    dlatego stoję na stanowisku, że nawet jak postawisz 100 szkółek piłkarskich w Polsce, to i tak nikogo nie wyszkolisz. tak jak w Gabonie czy Kongo. tysiące chłopakow ugania się tam za piłką, ale tylko po to, żeby skauci z zachodnich szkółek mogli ich wyławiać i transportować do siebie, dać tam edukację i internat w swojej akademii futbolowej. i potem z nich coś będzie, bo zajmą się nimi profesjonalni trenerzy od dzieciarni.

    Polska jest już kolonią zachodnią, jak chodzi o gospodarkę, to dlaczego nie miałaby być i sportową ? organizować dzikie mecze dla łebków z każdej dziury pod słońcem, zapraszać skautów ze szkółek i... Afryka dzika. niech wybierają, potem młodziak pakuje mandżur, jedzie do Niemiec, Holandii, Belgii czy Francji i tam wyrośnie pokolenie, które za 10 lat coś dla Polski wygra w ME czy MŚ.

    a tutaj lepiej tulipany albo róże hodować w tych szkółkach niż ludzi trenować.

  • wielmozny.pan.przecinek

    "lodzia" ?

    BIERUTÓW, STACJA PKP, W DOWOLNYM USTALONYM TERMINIE.
    jak się stawisz tam ze swoją "lodzią" [skąd znasz takie słowa ? twój ojciec tak mówił do matki ? a może do ciebie ? koledzy cię tak w szkole nazywali i prześladuje cie wspomnienie ?], to może przestaniesz być śmieszną tchórzofredką, a staniesz się postacią wysoce tragiczną.

  • wielmozny.pan.przecinek

    @ex em

    Bosh w ostatnich sezonach ograniczył się do rzucania z kornerów.
    sam mówił, że to jego ulubiona forma ataku.

    Love nie jest tylko shooterem, tak przy okazji.
    i drobna róznica : Bosh rzucał za trzy głównie z podań i stabilnych pozycji, Love potrafi rzucać za trzy nawet z picków i z catch n shoot, nie widziałem za wiele jego meczów.

    w przypadku Love'a pytanie dotyczy jego doświadczenia na poziomie playoffs. nawet znakomite występy w RS nie są w najmniejszym stopniu zapowiedzią dobrej gry w playoffs. nie wiadomo, jak Love reaguje na specyfikę serii playoffs, kiedy trzeba co drugi dzień grać z tym samym rywalem, kiedy w grę wchodza korekty, przyzwyczajenie do siebie nawzajem, nasilanie się defensywnej presji, a także presji psychicznej, redukcja elementu zaskoczenia i handicapów wynikających z korzystniejszego grafiku etc etc. Love w playoffs będzie wielką niewiadomą, ale z kolei jego potencjał umiejętności jest nie do przeoczenia.

    David Blatt nie ma żadnego doświadczenia w NBA, będzie debiutantem, który ma trenować LeBrona Jamesa, który z kolei ma 30 lat i zostały mu jakieś 3 - może 4 - sezony,. w których będzie miał jeszcze nad rywalami przewagi wynikające ze swoich cech motorycznych.

    albo Cavs znaleźli mistrza nad mistrzami, któremu powierzą tak odpowiedzialne zadanie i który samodzielnie i autorytatywnie będzie podejmował strategiczne decyzje, albo znaleźli spolegliwego gościa, który będzie konsultował z LeBronem nawet kolor papieru toaletowego w sraczu. no - którą opcję wybierasz ? bo tertium non datur w tej sytuacji.

    przedstawiałem wiele razy osiągnięcia Mike'a Browna i podpierałem to argumentacją. nigdy nikt nie zastosował kontrargumentacji. z docinkami i ironiami nie polemizuję, a po pierwszych słowach przestaję czytać, bo mi szkoda czasu na to - jak będę chciał posłuchać idiotów, to stanę przy murku, gdzie menele piją wino.

    Brown nie był figurantem z jednej prostej przyczyny - LeBron był za młody. potrzebował coacha, który go czegoś nauczy, poprowadzi, mając 20 lat niewiele wiedział o NBA. nie wchodził do playoffs. przegrywał. zespół był w rozsypce. Brown to zmienił w ciągu 1,5 roku. skonstruował zespół na Finals. potem 60-wins seasons. porażka z Celtics w 2010, która zakończyła ten okres Cavs - cóż, przypomnę, że latem żadne media nie zastanawiały się nad tym, czy Mike Brown jest winny, tematem nr 1 była psychika LeBrona Jamesa. fani gracza szukali winy w trenerze, zupełnie ignorując całą sytuację. poczytaj fora, media, analizy po serii Cavs-Celtics 2010, to wystarczy.

    dzisiaj Brown nie będzie trenerem Jamesa, bo się do roli figuranta nie nadaje. pokazała to jego droga w Lakersach. gdyby był figurantem, to oddałby grę tej całej sforze allstars jaką zgromadzono, a sam najwyżej projektowałby nowy krój koszulek. a on postanowił, że aby ten nadmiar talentu jakoś poskładać, wprowadzi princeton offense. samobój.

    rzecz jest prosta - dlaczego Miami, którzy kompletując trio James-Bosh-Wade mierzyli w dynastię, dali im trenera znikąd, jakiegoś Spoelstrę ?

    dlaczego dzisiaj Cavs, mając na pokładzie Jamesa i ewidentnie mierząc w mistrzostwo - dają mu debiutanta Blatta ?

    odpowiedź jest banalna - LeBron nie chce mieć trenera, który ma swoje zdanie i chce grać według własnej wizji. on chce coacha, który będzie jego wizję uwzględniał jako wiodącą.

  • wielmozny.pan.przecinek

    @madridista1

    Eastern w tym roku też będzie bardzo przeciętna, żeby nie rzec słaba.
    dlatego Cavs bedą mieli spore szanse na Finals.

    Pacers już są bez Stephensona, w dodatku nie wzmocnił on żadnej z aspirujących drużyn.
    Hibbert w ostatnich playoffs dowiódł, że jest człowiekiem nieprzewidywalnym, aczkolwiek jesli już stawiać na cokolwiek, to raczej na jego zapaść niż wzlot w playoffs.
    Wizards nadal mają Randy'ego Wittmana na zydlu coacha, co w końcu musi się na nich zemścić.

    Bulls nie mają żadnej pewności co do powrotu Rose'a, Gasol to enigma w tym momencie [może być zajebisty w tym sezonie, bo zapewne dostanie swoje spots i touches na swoim ulubionym post, po latach grania out of position w Lakers powinien mieć masę pozytywnej energii; pytanie jednak, na ile stać go fizycznie ?] a nowa fala shooterów, którą zatrudnili to paczka grajków bez doświadczenia w NBA.

    Raptors mają to samo, co mieli. wg mnie, potencjał tego zespołu jest limitowany i to bardzo.

    Nets stracili coacha, wróci Brook Lopez, jeśli weźmie się za siebie Deron Williams, to mogą być głównym konkurentem Cavs. ale kto to poskłada należycie ? kto zainspiruje Derona do cięzkiej pracy ?

    Anthony został w NY, a NY zostanie tam gdzie jest, czyli też nie narobi zamieszania przesadnego.

    Magic, Pistons, Bucks mają ciekawych młodych zawodników, a także nowych coachów [nikt dotąd nie wspomniał, ale Stan Van Gundy w Pistons, to jest doskonały ruch tego klubu], ale to melodia niepewnej przyszłości.

    Sixers się nie będą zapewne liczyć. tak samo jak Celtics, gdzie najciekawsze pytanie brzmi, jak długo Rondo tam wytrzyma, w separacji od granie w koszykówkę o jakąś wyższą stawkę niż 1 numer naboru. dla gracza, który świętował mistrzostwo, przez szereg lat grał zawsze w maju, to musi być bardzo frustrująca sytuacja. Lakersi powinni go kaperować czym prędzej.

    Lance nie odmieni Hornets w zespół nagle rozdający karty. w ogole, pytanie jak poradzi sobie poza systemem Pacers. moze być all star, ale może być także bustem.

    Hawks. fala optymizmu po 3-2 vs Pacers w playoffs jest wg mnie całkowicie nieuzasadniona.
    a] dlatego, że Hawks jednak tę serię przegrali i w last 2 gms wyglądali jakby nie mieli pojęcia, jak wykorzystać szansę

    btw - to jest cecha, której wielu nie docenia, a naweet nie zauważa : trzeba umieć skorzystać z szansy, to też cecha dobrych zespołów, że o mistrzowskich nie wspomnę. Hawks mieli 3-2 i dobry punkt wyjścia do finiszu g6, Pacers wyraźnie borykali się z jakąś zapaścią. i Hawks przegrali. przegrali, bo przerosła ich waga odpowiedzialności za posiadania w clutch time meczu nr 6. to jak strzelanie z pistoletu. każdy strzeli do tarczy albo do sylwetki pędzącego dzika, ale strzelić człowiekowi w łeb z odległości metra - już najlepszym strzelcom do tarczy ręce odmawiają posłuszeństwa. tak jest również w sporcie. umiejętności to jedno, ale presja psychiczna - ona zmienia wszystko.

    b] dlatego, że była to seria, której najważniejszym wydarzeniem stały się niejasne i trudne do zdefiniowania problemy Indiany Pacers z samą sobą. przypominało to boks, w którym potencjalnemu faworytowi wpada mucha do oka, więc próbuje on rozpaczliwie poradzić sobie z tą niespodziewaną sytuacją, a w tym czasie słaby rywal okłada go z zadowoleniem i miną małego przygłupiego cwaniaczka, który rozglądając się na boki i zacierając ręce, w kościele kradnie rozmodlonej staruszce torebkę.

    Hawks for jokes.

    z tej tylko pobieżnej i na szybko analizy wynika, że Eastern jest dla Cavs absolutnie do wzięcia. rywali jak na lekarstwo. playoffs performance teams, coaches, players - tyle co kot napłakał.

  • ex-em

    Prawda jest taka ze do momentu kiedy nie obstawiam za kase jest to tylko zabawa
    I ew nietrafienie nie spedza mi snu z powiek
    Ty za to jestes pewny o swojej nieomylnosci i to sprawia ze regularnie twozysz jesCze wieksze glupoty chcac pokracznie ukryc poprzednie
    To jest glowna rzecz za ktora jestes tu wysmiewany
    Powiedzenie - fakt pomylilem sie- jest wiecej warte niz gadanie - to ja mialem racje, zawodnicy nie dorosli do moich typow

    Co do cavs to jest to jedna wielka zagadka
    Choc mimo wszystko ew tytul juz w 1 roku bylby wielka niespodzianka

    Obecnie na rynku jakosc trenerow w stanach mozna porownac z tym co jest w kopanej u nas
    Wiec sciagniecie europejskiej gwiazdy nie jest zlym pomyslem
    Moze byc to strzal w 10, a moze byc tak jak mowisz, koles spali sie i odda decyzje w rece lebrona
    Wszystko zalezy od twgo jak zacznie, lebron pomny doswiadczen da mu kredyt zaufania wiedzac ze cldobry coach na lawce znacznie ulatwia sprawe

    Love na papierze zjada bosha, co bedzie w PO... Zobaczymy
    Bosh ma tyle zaslog co porazek na tym etapie, mozna wiec zaryzykowac ze gorzej nie bedzie
    Sa tez pewnie tacy co mysla ze obudzi sie bennet

    Tak czy inaczej wschod nawet jak nie lepszy to duzo ciekawszy bedzie

  • ex-em

    Wracajac do spalonego
    Powtorze- sedzia gwizdnal pozycje spalona dopiero gdy pilka wrocila po odbiciu os skupka i akcji mullera
    Gdyby howedes trafil w bramke bylby gol

  • user_formerly_known_as_lukasz

    Lodzia
    Specjalnie dla ciebie dzierlatko wymyśliłem to słowo. Jak widać powyzej nie bez powodu.
    Powrót do starej miłości mimo ze popadła w niebyt. Lodzik na pełnej głębokości dla mister Browna. Choc z jednym sie zgodzę Brown obecnie na figuranta sie nie nadaje z prostego powodu: nie nadaje sie do niczego :]
    Popierałes tezę o osiągnięciach Browna argumentami?
    Lodzia, to ze polerowales mu galke nie jest w świecie normalnych ludzi argumentem.
    Do tej pory nie udowodniłeś ze Brown cos osiągnąłby bez Lebrona :] żałosny pseudoekspercie

  • user_formerly_known_as_lukasz

    Lodzia tchorzofreDka:D
    IntelYgent w formie :D
    Masz tchorzliwego Freda? Boi sie jak go marszczysz?
    O co ci chodziło? No bo zakładam ze taka nieomylna samica alfa az tak prostego ORTA by nie postawiła :D

  • raul333

    przecienk

    zgadzam sie, ze sa sytacje ze spalonym i mozna je roznie interpretowac, ale w tym konkretnym przypadku jest tylko jedna wlasciwa. gol. t.m. w ogole nie absorbowal bramkarza, nie stal nawet w swietle bramki. patrzac na powrtorki to bramkarz w ogole go nie widzial. takze pozycja spalona byla, ale nie miala wplywu na gre. tylko i wylacznie gol.

  • wielmozny.pan.przecinek

    @ex em
    fakty są takie, że zaraz po fatalnie przestrzelonych finałach ewaukowałeś się stąd w podskokach. pewnie z radości.

    "wyśmiewanie" ?
    jak to mówią, poznasz głupiego po śmiechu jego. argumentacji zero, to się chociaż "odgryziecie" smiechem, tak jakby robiło to na mnie jakiekolwiek wrażenie.

    "zawodnicy nie dorosli do typow"
    raczej ty nie dorosłeś do umiejętności powstrzymywania się od koślawych interpretacji moich słów.

    gdyby piłka trafiła do bramki, to sędzia inaczej by spojrzał na Muellera. musiałby interpretować jego zachowanie w kontekście zupełnie innym niż w przypadku strzału niecelnego. zupełnie ignorujesz zmianę o 180 st. sytuacji jakościowej. a ja właśnie o tym mówię - o róznicy w interpretacji przepisów w zależności od kontekstu sytuacyjnego.

    to jak z kartkami - jak np. zawodnik nie ma żadnych na koncie, to za ostrą ścinkę dostanie żółtą. jak ma żółtą, to sędzia często pozostawia bez konsekwencji nawet ostry faul mając świadomośc, że musiałby mu pokazać już czerwoną. gdyby nie zachodziła taka konieczność - bez wątpliwości gracz dostałby kartkę żółtą. zatem - w zalezności od okoliczności te same zdarzenia i zachowania są różnie przez sędziów interpretowane i inaczej rozsądzane.

  • wielmozny.pan.przecinek

    "lodzia" ?

    BIERUTÓW, STACJA PKP, W DOWOLNYM USTALONYM TERMINIE.
    masz na bilet, jak sie chwaliłeś, to na co czekasz ? na wsparcie służb specjalnych ?

    długu nie oddałeś od 3 lat.
    rękawicą rzucaną przeze mnie dostajesz po pysku codziennie.

    po co ty w ogóle żyjesz ? z przyzwyczajenia ?

  • wielmozny.pan.przecinek

    @raul333
    nie zapomniaj o tym, że to finał MŚ.
    sędzia musiałby podjąć decyzję niezwykle istotną, z pełną świadomością, że sytuacja jest kontrowersyjna bardzo, a może w ogromnym stopniu zdecydowac o tytule mistrzowskim.
    z reguły sędziowie w takich meczach bardzo ostrożnie podchodzą zarówno do decyzji o "biernych spalonych", jak i np. rzutach karnych. zwykle musi być naprawdę bijący po oczach faul w polu karnym, aby sędzia zdecydował się na '11". przy spalonych też raczej wolą gwizdać niż uznawać "bierną pozycję". minimalizacja ryzyka błędu do minimum. zawsze mniej jest gadania i furiastycznych komentarzy nt nieuznanych prawidłowych goli/rzutów karnych niż uznanych goli karnych kontrowersyjnych. z jakichś powodów krzywdzenie za pomocą odebrania zysku jest łatwiejsze do zniesienia niż krzywdzenie za pomocą doliczenia straty.

  • user_formerly_known_as_lukasz

    Lodzia
    czekam aż się freDka fretka stanie :D
    o jakim wsparciu mówisz? psychiatry potrzebujesz? mam ci wysłać? przywieźć?
    rękawicą rzuconą? ze niby w necie powiadasz? jak to nią niby rzuciłeś? o monitor? :D
    czy aby w tym twoim kodeksie honorowym - co się nim niby kierujesz - nie ma właściwej procedury na te hocki klocki co sie tu bezczelnie odbywają? :]
    czyżbyś nie przestrzegał kodeksu?

  • wielmozny.pan.przecinek

    naj popularni sportowcy w US wg Harris Pool :
    ...5. Kobe Bryant

    gostek jest rok poza boiskiem, a wciąz jest drugim [LeBron James jest #1] najbardziej popularnym aktywnym graczem NBA. Durants,. Westbrooks, inni ? nope.

    dlaczego - mniejsza o to.

    a wspominam o tym, żeby znów pokiwać głową z politowaniem nad niektórymi januszami, którzy tutaj nie mogli zrozumieć : dlaczego Kobe dostał ten 2-letni kontrakt i ten dżylion dolców.

    ci ludzie dowodzą, że nie rozumieją biznesowej strony NBA.

    dziś w NBA jest dwóch superstars : obaj są wymienieni powyżej. taka jest prawda. z punktu widzenia globalnej, przekraczającej ramy NBA, rozpoznawalności i popularności - są tylko dwie takie postaci.

    co z tego, że Kobe ma kontuzję ? co z tego, ze ma 36 na liczniku ? pomijając, że rok sobie odpoczął, więc wróci w zapasem energii, bo to strona czysto sportowa... człowiek sprzedaje koszulki, człowiek sprzedaje bilety, człowiek generuje zainteresowanie, człowiek jest brand organizacji.

    jak się płaci aktorowi czy piosenkarce za reklamowanie jakiegoś produktu, to czy można obliczyć dokładnie, ile stricte dzięki temu firma zarobiła ? w oczywisty sposób - nie. ale płaci się nadal i jest to rutynowa praktyka dla nawet średniej wielkości firm mających aspiracje choćby tylko krajowe.

    prostaczki utyskujące na Lakersów, jakiż to kiepski biznes zrobili, ludzie oderwani od rzeczywistości sugerujący, że Bryant powinien żądać kwoty jednocyfrowej i inne takie - "dla dobra zespołu" [cóż za frazes niechlujny], znów zatem dostają dowód na to, ze Lakers zrobili znakomity biznes i lekcję praw biznesowych w NBA.

    zapominają ci mali ludkowie, że klub NBA, to nie jest organizacja non profit, nie jest to klub amatorski, który utrzymuje się ze składek członkowskich. to organizacja, która chce zarabiać.

    przegrany sezon ? sportowo pewnie może boleć, ale finansowo bolałby jeszcze bardziej.

    stawiam 10 do 1, że Lakersi wolą przegrać sezon z Kobem w składzie i zarobić na jego obecności niż np. zrobić 1 rundę playoffs z jakimś solidnym zespołem bez gwiazdy. bez gwiazdy nie zarobią. nikt nie pójdzie na Lakersów, żeby popatrzeć jak paru solidnych grajków wymęcza kolejne wins. ludzie wolą show, thrill. Kobe zawsze to gwarantuje. porażka nie jest przyjemna, ale lepsza taka niż wygrywanie ktore nikogo nie obchodzi poza garstką die hard faunów nastawionych na cyferki.

    mało który z tych narzekaczy rozumie, że w US koszykówka NBA nalezy do gałęzi "rozrywkowej". sportem jest równolegle zaledwie. a zatem, liczy się zarobek. nikt z tej ligi nie spada, więc nie ma problemu. najgorszą porażką jest brak wpływów i brak obecności w mediach, brak bycia kojarzonym z czymkolwiek, brak posiadania jakiegokolwiek trademarku. a tyle się pisze, że NBA to liga zawodników, niektórzy ciągle nie rozumieją, że nie chodzi tylko o boisko, ale przede wszystkim o sprzedawalność produktu.

  • wielmozny.pan.przecinek

    "lodzia" ?

    po raz 76577... BIERUTÓW, STACJA PKP, W DOWOLNYM USTALONYM TERMINIE.

    chcesz obrażać - zrób to jak mężczyzna, face to face, a nie jak tchórz.

    najpierw chwalisz się jakimś wydrukiem z konta, a potem nie masz 5 tys. aby pokryć dług

    potem chwalisz się, ze "300 zł na bilet to dla ciebie żaden wydatek", a nadal nie umiesz go poczynić.

    dalej, dalej... więcej tych ":D", może ktoś uwierzy, że się zwyczajnie nie zesrywasz za każdym razem, kiedy pada otwarte wyzwanie. uwierz, że kogoś bawisz, a nie żenujesz swoim tchórzostwem.

  • user_formerly_known_as_lukasz

    Lodzia
    chyba napisałeś tylko tego posta powyżej żeby mi dokopać - ja najczęściej tutaj krytykuje idiotyczna postawę Lakersów - niestety nie udało ci się a przy okazji skompromitowałeś się jak na tępego ignoranta nie majacego pojecia o biznesie przystało.

    człowiek sprzedaje koszulki, człowiek sprzedaje bilety, człowiek generuje zainteresowanie, człowiek jest brand organizacji.

    no i? już było kiedyś wałkowane ze kasa z koszulek jest dzielona pomiędzy ZAWODNIKÓW.
    jak sie to zainteresowanie przekłada na realne pieniądze oczywiście nie masz pojęcia.
    Nie wiem czy to coś da takiemu idiocie jak ty, bo podstawowych zasad matematyki nie rozumiesz ale - i to tez było tutaj powiedziane - %ebidty nie wzrasta dzięki Bryantowi (tak danny, tak czekam az sie zaczniesz znowu miotac bez sensu) dlatego ze nie wzrasta wogole

    ak się płaci aktorowi czy piosenkarce za reklamowanie jakiegoś produktu, to czy można obliczyć dokładnie, ile stricte dzięki temu firma zarobiła ? w oczywisty sposób - nie.

    hahahaha no brawo :D ten fragment lubię szczególnie, bo raz ZE DA SIĘ TO POLICZYĆ, dwa istnieją nawet ranking wartości "twarzy" dla reklamodawców. do twojej dziupli w czarnej dupie (czyt. bierutow) takie informacje nie docierają?

    przegrany sezon ? sportowo pewnie może boleć, ale finansowo bolałby jeszcze bardziej.

    Lakersi sa tak ustawieni z kasy z umowy z TW ze jedyne czego potrzebują to zwycięstw by cementować dochody. Bryant obecnie ich nie gwarantuje.
    A skoro nie mogą mieć zwycięstw to choć niech maja Lina, który bardziej przyczyni się do wzrostu przychodów na dalekim wschodzie niz Bryant kiedykolwiek to jeszcze zrobi.
    Przesłanek po temu jest mnóstwo, od tego ze Lakers będą grali o pietruchę i w słabym teamie Lin będzie mógł nabijać cyferki i robić za "gwiazdę" po nienasycenie tamtego rynku.

    stawiam 10 do 1, że Lakersi wolą przegrać sezon z Kobem w składzie .

    no nie maja raczej wyjścia zwłaszcza ze żaden znaczący FA nie chciał zaszczycić tej smutnej trupy. nawet najwierniejszy z wiernych PAU wypiął się na to towarzystwo

    także podsumowując bo nie jestem pewien Lodziu czy zrozumiałaś. Niemożność kojarzenia faktów, ogólna ignorancja i brak wiedzy. Jak to zamierzasz poprawić? :]



  • user_formerly_known_as_lukasz

    @freDka Lodzianka

    po raz DRUGI ładnie proszę: kieruj sie LOdziu kodeksem honorowym ON CIE WYZWOLI :D

  • the-truth

    Buahha moze niech podpisza Beyonce beda miec bardziej popularna twarz organizacji :))))
    Sixers niech aktywuja Iversona, a Bulls Jordana all about popularnosc&koszulki :))))

  • kanawar

    "... gdyby piłka trafiła do bramki, to sędzia inaczej by spojrzał na Muellera. musiałby interpretować jego zachowanie w kontekście zupełnie innym niż w przypadku strzału niecelnego. zupełnie ignorujesz zmianę o 180 st. sytuacji jakościowej. a ja właśnie o tym mówię - o róznicy w interpretacji przepisów w zależności od kontekstu sytuacyjnego. ..."

    Bełkot i bzdura.

  • kanawar

    "... zwykle musi być naprawdę bijący po oczach faul w polu karnym, aby sędzia zdecydował się na '11" ..."

    Bzdura. To przepisy na finał są inne?

  • kanawar

    "... niemieccy analitycy w przerwie mówili coś innego. nie oglądałem wszystkich analiz świata wykonywanych po meczu, więc nie wiem jak została ostatecznie zinterpretowana ta sytuacja. ..."

    ciekawe. a gdzie to niemieccy analitycy tak powiedzieli?

  • raul333

    przecienek

    nie obchodzi mnie kaliber obciazenie sedziego, ani jego portret psychologiczny w waznych meczach. nasza dyskusja dotyczyla czy w danej sytuacji byl spalony czy nie. g... mnie obchodzi co by zrobil sedzia w a klasie, aco w finale ligi mistrzow. ty napisales, ze byl spalony i sie pomyliles i przynaj sie do bledu. that`s all. czy to takie trudne nie miec racji?

    zgadzam sie z taba z ocena marketingu i kobiego. ale to bardzo krotkozwroczny plan. na dluzsza mete liczy sie tylko sukces sportowy. nikt nie chce ogladac looserow. ludzie mysla, ze kobi wroci i bedzie jak jordan i jeszcze cwiknie jakis tytul. nic nie cwiknie. za rok juz nie bedzie nawet w 10 najpopularniejszych.

  • doogee

    Akurat tu się nie zgodzę. Będzie dalej w pierwszej 5 pomimo braku sukcesu sportowego, bo o tym decydują właśnie amerykańscy janusze.

  • dannygd

    @,
    Kończąc temat Argentyny - zacznij od tego co napisałem na początku "Porównywanie Argentyny z 1990 roku jeśli chodzi o skład z obecną to nieporozumienie..."

    wracając do składu: jeśli wg Ciebie Cannigia był gwiazdą jadąc na mundial, a uparcie cytowany rezerwowy Palacio nie jest - to przytoczę Ci kilka FAKTÓW.

    Cannigia w praktycznie spadającej do serieB Hellas 21 meczy i aż 3 gole, potem w nieco lepszej Atlancie w 3 lata (85/26) a potem w Romie przez 2 sezony (15/4) - dla niewtajemniczonych w Romie to był niecały sezon, bo chłopak wolał się bawić niż grać i go zdyskwalifikowali. Podsumowując grał 5 (6) sezonów, z czego Atlanta była najlepsza wtedy, a wkiepskie Romie przegrywał walkę w składzie z min. rez rep. Włoch na mecze towarzyskie... i mamy 121 meczy, 33 gole (niewiele ponad 6 na sezon).

    Palacio - grając w Genoi i Interze, jest pierwszym napastnikiem, a w 5 sezonach 153 mecze i 64 bramki (prawie 13 na sezon). Czaisz różnicę??? A teraz pokaż tych "kilkuset lepszych od niego piłkarzy w Europie"... ;)

    "utożsamiasz bycie w podstawowym składzie średniego europejskiego klubu z "byciem gwiazdą". wg mnie, nie jest to racjonalne"
    ja nie pisałem że to gwiazdy światowe, tylko gwiazdy "klubów".

    I rozróżniaj pojęcia "potencjał zawodników" ad.2014 od "konieczności grania tylko jednym schematem taktycznym" ad. 1990.

  • dannygd

    @lukasz

    "Lakersi sa tak ustawieni z kasy z umowy z TW ze jedyne czego potrzebują to zwycięstw by cementować dochody."
    Twoja teza nie ma ŻADNYCH podstaw. A może właśnie TW oczekiwał w teamie Kobe Bryanta? Jak zawsze czekam na podstawy/dowody Twej kolejnej śmiałej tezy...

    "niech maja Lina, który bardziej przyczyni się do wzrostu przychodów na dalekim wschodzie niz Bryant kiedykolwiek to jeszcze zrobi.
    Przesłanek po temu jest mnóstwo, od tego ze Lakers będą grali o pietruchę i w słabym teamie Lin będzie mógł nabijać cyferki i robić za "gwiazdę" po nienasycenie tamtego rynku."
    Nie ma jak upierać się najpierw, że podpisywanie kontraktu Bryanta nie pozwoli zarobić LAL, aby teraz tworzyć tezę że na "kontrakcie Lina" zarobią więcej... Czekam z niecierpliwością na kolejne cyferki i dowody. ;)))

    Ale jak juz lecimy z taka otwartością to w kontekście obstawiania:
    @,
    "stawiam 10 do 1, że Lakersi wolą przegrać sezon z Kobem w składzie . "
    @lukasz
    "no nie maja raczej wyjścia zwłaszcza ze żaden znaczący FA nie chciał zaszczycić tej smutnej trupy. nawet najwierniejszy z wiernych PAU wypiął się na to towarzystwo "

    a ja zaryzykuję tezę, że jeśli Kobas jest/będzie sprawny choć na 90% i będzie grał te 34-36min oraz LAL podpiszą jakiegoś ponadprzeciętnego trenera (oba założenia muszą być spełnione), to Lakers zamiast tankować, powalczą o PO i zajmą pozycję 7-9 ;)))

  • user_formerly_known_as_lukasz

    @danny
    Zostałeś wywołany do tablicy jak szczeniak :]
    Niestety pała! Siadaj! Nie potrafisz zanegowac tego co napisałem argumentami zostały ci tylko porywy rozedrganego serduszka.
    Co ty danny biedaku mozesz zakładać jak dla ciebie trzy lata w NBA to stała ktora sie nie zmienia :] Btw co tam w Bucks słychać? Jakies updaty bedą? :D

  • ex-em

    zatem jeszcze raz wracam:

    ""Niemcy mieli słupek"

    haha :]
    panie, SPALONY to był.
    pozycja spalona, nawet jakby był gol, to nie zostałby uznany :]

    jakoś nieuważnie oglądałeś, Ex-em."

    sytuacja oczywista i nie nalezaca do tych ktore sie roztrzasa tygodniami
    ale jezeli ty w taki sposob piszesz trudno przejsc obojetnie

    przyznaj sie zatem glupia palo ze to ty nieuwaznie ogladales
    a nie zaslaniasz sie niemieckimi expertami czy rozna interpretacja przepisow

    spalonego nie bylo przy strzale howedesa
    kilka centymetrow w bok i bramka

    mozna sobie oczywiscie dyskutowac czy strzal z rzutu roznego to 100% sytuacja jezeli pilka trafi w slupek, czy wyjscie sam na sam i strzal 5 m od bramki to rowniez 100% sytuacja, wszak w 1 przypadku byla wieksza szansa na gola,za to druga sytuacja na papierze byla czystrza, tak czy inaczej nie wiem skad ci wyszlo ze niemcy powinni miec 0:2 w 90minutach

  • the-truth

    @boj

    Zapomniales, ze kiedy Caniggia gral w serieA ta liga miala status bezdyskusyjnie najlepszej na swiecie, nie bylo Prawa Bosmana wiec trafialy tam tylko najwieksze perelki z calego swiata.Dzis nie ma ich nawet w top3 europejskich lig i byle Salomon moze byc zawodnikiem Milanu.
    Caniggia nie byl nominalnym napastnikiem, zeby rozliczac go tylko z bramek, to byla prawdziwa peterda, jeden z szybszych zawodnikow na swiecie- glownie winger. Najwazniejsze jest to, ze dla Argentyny gral na znacznie wyzszym poziomie niz leszczykowaty Palacio, ktory na internatiol level jest flopem jakich malo ze swoim bilansem 27/3.Reasumujac Caniggia to jest symbol argentynskiej dobrej pillki, a Palacio cienkiego Interu i kiczowatej fryzury.Nigdy nie powinien dostac nawet miejsca na mundial, ale Sabella nie mial jaj by zabrac mniej grzecznego Teveza.

  • dannygd

    @lukasz
    Jak na razie nie widzę dowodów Twojej tezy, czekam na te wyliczenia że LAL na Linie zarobią więcej i TW nie chciał Kobasa w LAL. Nie daj się prosić nasz wybitny blogoekspercie...

  • user_formerly_known_as_lukasz

    @danny
    TW i bryant to twoja koncepcja, wiec odniosę sie do niej jak udowodnisz ze jest zasadna. Cieżko dyskutować z wyobrażeniami kolesia który uważa ze przez trzy lata w biznesie sie nic nie zmienia :]
    Z linem rzecz jest prosta, obawiam sie jednak ze bedziesz musiał dany poczekać az spłyną dane finansowe. Teraz co najwyżej to mozna estymowac. A jak zauważyłeś? bo pisałem o tym - duzo bedzie zależeć od postawy Lina.

  • wielmozny.pan.przecinek

    "lodzia" ?

    perspektywa zebrania wpierd...olu za obrażanie w sieci napełniła twoje majty wielką kupą i znów nie możesz wstać z dziecinnego fotelika, wydać na bilet 300 zł, co podobno dla ciebie "nie jest problemem" i stawić się face to face.

    patrzcie na tchórza przez wielkie T.

    BIERUTÓW, STACJA PKP, W DOWOLNYM UMÓWIONYM TERMINIE.
    tak pokażesz swoje "lodziowe" talenty.

    a twoich postów nie czytam, więc po ch.j się wysilasz ? no chyba właśnie po to.

  • wielmozny.pan.przecinek

    @kanawar
    "bełkot, bzdura, bzdura"

    nie ma to jak lakoniczna opinia pozbawiona przy okazji kontrargumentów.

    to mi ułatwia sprawę i pozwala twoje opinie lakonicznie olać.

  • wielmozny.pan.przecinek

    @raul333
    przecież został odgwizdany, to o co chodzi ? :}

    ofk, ludzie chcą oglądać mistrzów NBA. takie są aspiracje w LA. ale mając na składzie solidny zespół grający nieporywającą koszykówkę a'la Atlanta Hawks w/o supastar będą grymasić. to co w Atlancie czy Milawukeee wzięto by z pocałowaniem ręki, w LA nie wystarczy. oni zawsze mieli gwiazdę. i ta gwiazda może przegrywać, ale dopóki zapewnia show, dopóty publiczność ma powód by to śledzić. najgorsza sytuacja w sporcvie, to zespół który nie jest ani dobry ani zły i nikogo nie interesują jego losy.

    ja mówię o aspekcie biznesowym NBA. ofk, najlepiej zawsze mieć show + wins, to oczywisty ideał.

  • user_formerly_known_as_lukasz

    Lodzia
    Jak nie czytasz jak czytasz :D zwyczajnie nie masz nic na swoją obronę no bo skąd mógłbyś miec :]
    Lodzia a co kodeks na to? Ten honorowy dla rentierow dziwkarzy? :D

  • wielmozny.pan.przecinek

    @doogee
    niekoniecznie "janusze" zaraz. po prostu, niektórzy co to siedzą 20 godzin an dobę przed twitterkiem i czekają na mądrości kolejnego murzyna, który nie umie się podpisać bez popełnienia trzech błędów, a na drugim oknie grzebią w kolejnych advanced stats, nie zrozumieją, ze w US [ale i wszędzie indziej] ludzie nie są aż tak zaangażowani w to, kto wygraa kto przegra. oni idą po prostu na mecz. niekoniecznie po to, żeby zobaczyć jak przysłowiowi Lakersi walczą o mistrzostwo, ale po to by zobaczyć jak gra Kobe Bryant. wynik ? fajnie jak jest win, ale jak nie ma, to nikomu nie odpierd...ala. nie ma "chuliganów", "uiltrasów" i innego tałatajstwa. a nerdy siedzą na jakichś zakurzonych blogach albo zarabiają w ESPN na wierszówce. nrmalny obywatel zap-łaci za bilet, żeby zobaczyć wybitnego zawodnika. tak działa sysatem gwiazdorski. jeśli za 2 lata będziemmy mieli możliwe iż ostatni sezon Kobego w NBA, to wins Lakersów będą jeszcze mniej ważne. ludzie będą chcieli go pożegnać, obejrzeć ostatni raz w akcji itd. tak to już działa.

    Kevin Durant ma za sobą MVP season, Tim Duncan zdobył 5 mistrzostwo w karierze, Kawhi Leonard został MVP Finals... czy ci gracze są na tej liście ? KObe Bryant ma za sezon zmarnowany na leczenie kontuzji.

    to przecież oczywiste, że 25 mln za sezon gracz nie dostaje za staty, za fajny stosunek TO do asyst, a nawet za mistrzostwo. 25 mln dostaje ktoś, kto ma generować konkretne dochody. jeśli dostaje ktoś, kto takich szans nie ma, to już tylko kwestia głupoty właścicieli.

  • ex-em

    ale co ty chcesz tym udowodnic?
    jasne ze jest kilka powodow dla ktorych nawet jakby mu dali 50 baniek to by sie oplacalo

    najwaznejsze jest jednak pytanie co chce sam kobe, czy chce sie przez dwa lata zegnac z januszami ktorzy nie wiedza o jego grze nic poza tym ze kobe to kobe,i jest gwiazda i warto isc na mecz, czy jeszcze chcialby poczuc dreszczyk emocji, przyponiec sobie co co jest prawdziwa walka o tytul

  • wielmozny.pan.przecinek

    @danny
    problem polega na tym, że za czasów Caninggi we włoskiej lidze można było zatrudniać 2-3 cudzoziemców. dzisiaj mozna dowolną ilość.

    i druga sprawa : za czasów Caninggi Seria A była najlepszą ligą na świecie, miejsce w niej było przywilejem dla piłkarzy z zagranicy, jesli Caniggia tam grał, to znaczy że się do tego nadawał. dzisiaj Serie A to wrak, smutna pozostałośc po tym co było właśnie na przełomie lat 80/90.

    dzisiaj to sobie nawet jakiś Palancio może postrzelać, bo poziom jest tak cholernie niski. sam fakt, że Inter ma takiego grajka w ataku dowodzi jego zapaści.

    widziałeś Palacio na MŚ ? widziałeś jego zachowania w finale ? no to z czym do ludzi ? porównaj to z Caniggią w 90 i dostrzeżesz klas róznicę gołym okiem.

    poza tym, porównywanie samej liczby goli to jakaś kompletna pomyłka. to tak jakbyś porównywał ppg Tima Duncana z Dominiquem Wilknsem. Caniggia nie był jednowymiarowym dopychaczem, którego wartośc mierzy się ilością dopychów, to był gracz dalece bardziej uniwersalny. a Palacio ? on poza tym, że czasami dopchnie - nic nie umie. chyba, że zgłupieje ze strachu, jak to pokazał w swoim finałowym hicie dnia.

    Palacio nie jest żadną "gwiazdą". to że parę razy doturlał do siatki piłkę nie czyni go żadną "gwiazdą".

  • user_formerly_known_as_lukasz

    No dokładnie Ex em. Całe te gadki o szóstym pierścieniu. Wyglada na to ze tez marketing :]
    Pytanie po co the greatest mothherfucker bedzie grał o loterie a nie o mistrzostwo. A wystarczyło obniżyć pensje. Tylko ze Bryant głupi nie jest wykumal ze po takiej kontuzji juz wyżej chu ja nie podskoczy. Postawił warunki kase dostał poudaję jeszcze arcymistrza w TV przez dwa lata i odejdzie. W tym czasie lakers wygrają 65 meczów. Szkoda ze w dwóch sezonach łącznie

  • wielmozny.pan.przecinek

    @ ex em
    napisałem ci : gdyby piłka wpadła do bramki, to byłaby już nowa jakościowo sytuacja i sędzia interpretowałby ją inaczej.

    a co miałby zrobić Kobe ? poprosić o 2 mln rocznie, żeby Lakersi zatrudnili... kogo ? jakich speców od wygrywania mistrzowskich tytułów ? kogo zatrudnili np. Rockets, którzy ponoć mieli mamonę, dwóch all stars i bili się o każdego FA na rynku ?

    czasami opcje rynkowe są słabe, więc lepiej mieć coś nic nie mieć nic. dopiero by był cyrk, jakby Kobe zszedł do charytatywnych 2 mln/sezon, a Lakersi i tak nikogo nie zatrudnili. to dopiero by była beka.

    zrozum, że gracz o takiej pozycji w lidze nie będzie grał za dziękuję. tu w grę muszą wchodzić max sumy, bo taka jest wartość marketingowa takich zawodników. ty patrzysz tylko z perspektywy kibica, klub musi uwzględniać też persppektywę finansowych wpływów i brandu organizacji. w tej chwili, jak wykazuje cyt. badanie, jest tylko jedna bardziej popularna, ceniona i rozpoznawalna od Bryanta "twarz organizacji" w NBA. Bryant sprzedaje gadżety, bilety, w Azji jest półbogiem, w Ameryce - jak widać na załączonym obrazku - i taki gracz miałby dostać sumkę jak dla żebraka ? widziałeś kiedyś takie zjawisko w przyrodzie ?

  • ex-em

    Zatem jeszcze raz

    Spalony byl przy kolejnej akcji i wtedy tez linniowy machnal choragiewka
    Nie bylo tak ze zasygnalizowal spalonego a glowny czekal na rozwiniecie akcji

    Tak sie sklada ze przepis o spalonym juz dawno ewaluowal a ty cofasz sie do jego wersji sprzed lat

    Najzabawniejsze jest to ze ty dobrze wiesz ze popelniles blad
    Tylko kolejny raz zamiast powiedziec ze rzeczywiscie bramka gdyby padla byla by prawidlowa i uznana, pograzasz sie w meandrach kolejnych prob odwrocenia kota ogonem

  • user_formerly_known_as_lukasz

    LOdzia nie przyznaje się do błędów, to błędy przyznają się do Lodzi.
    Samo pojawienie się lodzi błędem było.

    Pisanie tych bzdur o Bryancie to dramat. 2 miliony? no bądźmy rozsądni 10-12 dawałoby Lakersom elastyczność, a tak zostało i podpisanie ochłapków i przywrócenie większości niewydarzonego rosteru, który zagwarantował nr 7 w loterii. 10-12 milionów to rozsądna wartość za inwalidę w jesieni swojej koszykarskiej kariery. 10-12 milionów powinien Bryant sam Bryant zaproponować aby jego słowa o 6 mistrzostwie można było brać poważnie.
    Dirk może, Duncan mógł, mógłby i Bryant. Ale od zwycięstw ważniejsza okazała się kaska. Niestety znowu za plecami stanął duch Michaela - niech chociaż wyplata będzie podobna skoro nie można równać się osiągnięciami.

  • dannygd

    @truth i @,
    Palacio gra na podobnej pozycji jak Cannigia (secondry striker/forward/offensive winger) i jego domena też jest szybkość (choć nie taka jak u Cannigii). Jak sam pisałem uważam Claudio za dobrego gracza, ale nie rezerwowy Palacio (którego tak się wszyscy uczepili) czy Cannigia są głównym tematem dyskusji, a potencjał obecnej Argentyny i tej z 1990 roku...
    Jeśli już chcesz kogoś porównywać, to masz Maradona i Cannigia - dziś np. Higuain i Messi. Problem w tym, że dziś takiego Higuaina możesz zastąpić Palacio, Lavezzim, DiMaria, Tevezem, Aguero (abstrahując, że Ci ost są o niebo lepsi od Higuaina) - a kim zastąpisz Cannigię z 1990 roku? Balbo który był gorszy od Palacio? Środek pola to też przewaga obecnej ekipy pod dowództwem Mascherano, a jedyna formacja z 1990 roku, która ma porównywalny (jeśli nie lepszy) potencjał do obecnej to blok defensywny z bramkarzem.

    PS. Palacio który rozegrał 37 meczy jako podstawowy zawodnik Interu i strzelił 17 goli (4 w serie A, tyle samo co Higuain czy 2 mniej od Teveza) to nie Salomon (0 meczów w Milanie i 2 w Sampdorii w 2 sezony). Skończmy takie irracjonalne porównania.

  • dannygd

    @lukasz
    ja od początku pisałem, że Kobas powinien dostać kontrakt ok 16 mln za sezon, bo 12 przy prawie 10 Nasha który NIC dla LAL nie zagrał i nie zagra, czy obecnych 9 Hilla i ponad 8 Lina byłoby uwłaczające. Pamiętajmy, że te 23,5 w obecnym to pokłosie idiotycznych kontraktów w ost 10 latach, zanim SC skutecznie przycięło skrzydełka teamom. Przecież taki Amare zarobi prawie tyle samo, a Joe min mniej. Rose który nie gra praktycznie od 3 lat zarabia 19, a Gordon 15... W przyszłości takie anomalie jak Arenas juz raczej nie przyjdą, ale nie zmienia to i tak złej decyzji zarządu klubu z LA.

    Jedyne dobre decyzje w ost. latach to zatrudnianie wyrobników za min, wzięcie Boozera z waiverów za 3,2 mln i ciekawy wybór też Randala i Clarksona w drafcie.

  • user_formerly_known_as_lukasz

    Nie danny 23 miliony to nie pokłosie starych kontraktów.
    Ten deal został podpisany gdy nowe zasady funkcjonowały od roku, wiec przestań mataczyć bo albo nie wiesz albo wybielasz.
    Kontrakt Amare i Johnsona to RZECZYWIŚCIE STARE ZASADY.
    Od podpisania powtarzam ze ten kontrakt to czyściec sportowy dla Lakers. Totalnie idiotyczny deal.

  • czarny-eminem

    Ch.uj was to boli ile wziął. Tytułu i tak nie będzie i by nie było, to se chociaż zarobi. Wielokrotnie było mówione, że nawet nie było negocjacji. Tyle mu zaproponowali i tyle wziął. Ale oczywiście etatowe ciecie z internetu by powiedziały - nie nie, nie chce tyle, dajcie mi 2 miliony, a resztę oddajcie na powodzian i Carmelo, to może łaskwie przyjdzie do nas i będziemy z nim walczyć o 7. seed, zamiast tylko o 8. Jak Bryant podpisywał kontrakt to miał staty 46,3% FG, 27,3 PPG, 6 asyst per game i prawie 6 zbiórek. Skoro takie zero jak Wade bierze 17 mln za rok, to z tego wynika, że Kobe mógłby wziąć nawet ze 30.

  • user_formerly_known_as_lukasz

    chu-j cie czarny boli co piszemy. i tak pisać będzie.. zaraz, zaraz źle zacząłem, wybacz eminemie.

    po pierwsze espn pisał ze to wcale nie było tak ze Lakers przyszli z kontraktem i oddali hold lenny, KWOTA BYŁA NEGOCJOWANA - czyli prawdopodobnie chciał jeszcze więcej.

    pod drugie kontrakt byl podpisywany w momencie kiedy achilles Bryanta miał wytrzymałość średnio rozgotowanego bavette a staty dotyczyły poprzedniego sezonu. owszem racja kontrakt Wade'a to idiotyzm bo tyle powinien zarobić za dwa lata, tak jak Bryant powinien dostać 12 max

    po trzecie mistrzostwa i tak nie będzie wiec niech chociaż sobie kasę zarobi. kolejna bzdura. brak playoff to konkretne starty dla klubu, (których żadna lodzia nie zasłoni bełkotem o marketingu)
    otóż odpadają bilety które w PO sa średnio dla Lakers 3 razy droższe niż w regular season.

    Teoretycznie będąc pierwszym seadem można rozegrać u siebie 16 spotkań. w realu jest mało prawdopodobne i realna ilość meczów u siebie dla mistrza to po zaokrągleniu 12.
    Sredni bilet RS dla Lakers to okolo 100 (sezon 2012-2013) przy średnim wypełnieniu hali na 19 tysięcy osób i 41 meczach regulara daje kwotę ok 77 milionów. Nieobecność w playoff to strata rzędu 68 milionów [dla opornych 19000x12x(100x3)]. Łaskawie nie wspomnę o stracie kasy nie wydanej w sklepikach, restauracjach i barach oraz biletach parkingowych ktore w LA kosztują 15 $ (3300 miejsc).

    Ponawiam pytania po co płacić inwalidzie wielka kasę która zapcha SC, pozbawia wzmocnień i nie gwarantuje zwycięstw? Czarny, danny dacie rade bo na lodzie nie ma co liczyć toż 7 od 9 nie odróżnia wiec jak mogłaby wiedzieć co tu zostało policzone :]

  • lukaspsz

    A z innej beczki (jak to często tu bywa) jak tam tłumaczenie "Eleven Rings", kiedy na rynku?

  • wielmozny.pan.przecinek

    "lodzia" ?

    BIERUTÓW, STACJA PKP, W DOWOLNYM USTALONYM TERMINIE.
    face to face.

    zmień sobie nick na tchórz-kabelek.

  • user_formerly_known_as_lukasz

    Lodzia
    Zmienię sobie gdy twoja freDka przejdzie transformacje we fretkę :]
    Tymczasem Lodziu :]

  • wielmozny.pan.przecinek

    @danny
    potencjał a głębia składu, to są dwie rózne sprawy.

    druga rzecz jest taka, że podobne porównania są wysoce ryzykowne z powodu znaczenia dopasowania zawodnikow w zespole.

    w klubie, w którym zawodnicy są razem przez cały rok, wygląda to inaczej niż reprezentacji, która zbiera się 5 razy w roku na 2-3 dni - kwestia dogrania szczegółów, ale przede wszystkim jest to problem róznych wizji trenerów klubu i reprezentacji, a zatem innego usytowania poszczególnych graczy. a to już otwiera bardzo szeroki wątek dyskusji, w którym wystapić może niezmierzona wielość interpretacji.

    trzecia sprawa - tak sie uparłes na tego Caniggię, że zapomniałeś kompletnie, że na MŚ'1990 strzelił on dla Argentyny zwycięskiego gola w meczu z Brazylią w 1/8 i wyrównał na 1-1 [Arg wygrała w karnych] w meczu z Italią. możliwe,że nieobecność Caniggi w finale zdecydowała w dużym stopniu o tytule mistrzowskim dla Niemiec.

    a co Palacio zrobił dla Argentyny w MŚ 2014 ?

    Palacio pokazał się jako nieudacznik, przy wspaniale wyszkolonym Caniggi wygląda po prostu jak paralityk, który ze strachu nie umie przyjąć prostej piłki tak, żeby mu nie odskoczyła na dwa metry. nie ma w ogole porównania. a jak jest, to tylko po to, żeby pochylić się ze smutkiem nad dnem jakie osiągnął Inter Mediolan i cała Serie A, jeśli tacy jak Palacio są tam dzisiaj "gwiazdami".

    "srodek pola do tez przewaga obecnej ekipy pod dowodztwem Mascherano"

    nie no, to jest komedia... po nazwiskach oceniasz "przewagę" ??? what da fuck ? jaki "potencjał" ? chodzi o sprawdzalnośc w praniu. a w praniu Argentyna 90 była tak samo blisko tytułu jak Argentyna 2014.

    to nie nazwiska grają, tylko dopasowanie, zgranie, współdziałanie całych formacji. ocenianie po nazwiskach jest nonsensem. tak to można oceniać drużyny, które nie zagrały żadnego meczu. w przypadku Argentyna 90 vs Argentyna 2014 masz przecież całe mecze i turnieje. gdzie ty widzisz "przewagę" tej obecnej ekipy ? w jakim aspekcie piłkarskiego rzemiosła ?

    co mnie obchodzi "Palacio w Interze", skoro mówimy o reprezentacji ? porównaj osiągi Caniggi w MŚ 90 z osiągami Palacio w MŚ 2014 i od razu poczujesz się lżejszy.

    poza tym, żartem jest zrównywania Messiego'2014 z Maradoną'90.
    Messi w fazie pucharowej zmalał o dwa numery, Maradona urósł o trzy. w stosunku do fazy grupowej. Maradona był pod grą, stale na radarze 3-4 rywali, Messi szarpnął 2-3 razy i tyle go widzieli. bez jaj, po prostu. za mŚ 90 Maradona dostał bodajże tytuł naj piłkarza turnieju i nikt tego nie kwestionował. za ZP dla Messiego oficjalnie musiała tłumaczyć się komisja wybierająca, a i tak nikt im nie uwierzył, że to był uczciwy wybór, a nie twór marketingowy.

  • wielmozny.pan.przecinek

    @eminem
    ci ludzie nie rozumieją podstaw biznesowej machiny made in NBA. nie rozumieją, że gracz o statusie global icon po prostu jest taką wartością dla brandu organizacji, że te 25 mln to jałmużna. zwłaszcza dzisiaj, kiedy liga jest tak szczupła w postaci wielkoformatowe, przekraczające granice koszykarskiego światka i rozpoznawalne dla kibiców sportu jako takiego na całym świecie, a czasami nawet nie tylko sportu. postaci traktowane na równi z liderami świata muzyki, polityki, mediów i biznesu. ktokolwiek wierzył i wierzy, że wysokośc zarobków w NBA ustalana jest na podstawie statline albo osiągnięć w ostatnim sezonie, to musi jeszcze długo nad sobą pracować, żeby zrozumieć podstawy tego show.

  • user_formerly_known_as_lukasz

    Lodzia
    Wyjaśnij nam te mechanizmy krok po kroku,
    Gminny ekspercie od rentierki i bułgarskich dziwek
    Jak ten global icin przekłada sie na realne pieniążki ?
    No Lodzia dasz rade czy ogon podwiniesz pod kuper i dalej bedziesz marszczysz freDke

  • wielmozny.pan.przecinek

    "lodzia" ?

    BIERUTÓW, STACJA PKP, W DOWOLNYM USTALONYM TERMINIE.
    staw się osobiście, powtórz "lodzia", a wtedy ja ci "wyjaśnię" wszystko to, czego wyraźnie nie potrafisz zrozumieć bez pomocy z zewnątrz.

  • wielmozny.pan.przecinek

    swopją drogą, komediantów nie brakuje nigdzie.

    Dwight Howard "nieważne, że Chandler Parsons nas opuścił. Mamy mnie i Jamesa [Hardena]"

    chyba Howard do tej pory nie zajarzył, że "on i James", to jest przepis na drużynę, która dostaje w 6 meczach lanie od Portland Trail Blazers, przy czym jeden z tych 2 meczów ratuje im jakiś desant z CBA, KGB albo innej ligi, w której na mecze drużyny jeżdzą rikszą.

    jak widać, mimo że jest w prime i w lidze nie ma środkowych, nie jest specjalnym magnesem dla FA. jakoś nikt nie chce z nim grać, poza Hardenem, który zdaje się nie ma wyjścia póki co.

  • user_formerly_known_as_lukasz

    Lodzia
    A zabierzesz swoja freDke? :D

  • anonimanonimowy

    Lodzie już 18 razy napisał o Bierutowie. Zara mu żyłka pęknie.

  • user_formerly_known_as_lukasz

    Bierutów powinien coś zrobić z ta nietrafiona "promocja" robioną przez mieszańca

  • user_formerly_known_as_lukasz

    ps:* nie, nie miało być mieszkańca :D

  • czarny-eminem

    When Kobe Bryant spoke to the media on Tuesday, he made it pretty clear that his contract negotiations weren't negotiations at all. The Lakers knew what they wanted going into the meetings with the Mamba, and the result was a short temporal gap between sitting down and standing up.

    Kobe: "The only number that I saw was the number that I agreed to."

    u mirin?

    pbs.twimg.com/media/BZ7hghOCYAA_WAz.jpg

  • user_formerly_known_as_lukasz

    google Ci dziala. Ja czytałem raport ze jednak negocjowali ale to jest dużo mniej medialne i ma znacznie mniejszy wymiar wizerunkowy. tak czy inaczej idiotyzm

  • czarny-eminem

    No to ty sobie wierz w jeden raport, a ja sobie będę wierzył w inny raport. Zresztą aż tak bardzo mi to snu z powiek nie spędza, żeby investigation w tej sprawie robić.

  • user_formerly_known_as_lukasz

    no i dobrze, myślę ze mogę się na to zgodzić :)
    tak czy inaczej deal idiotyczny

  • dannygd

    @LUKASZ
    Nic nie wybielam... Słowo pokłosie nie oznacza "na starych zasadach"... Mi chodzi o sposób rozumowania (idiotyczny) pewnych relacji biznesowych (szczególnie wśród czarnych) w stanach - skoro taki Amare czy Joe mieli zarobić ok.23 to geniusze z LAL stwierdzili, że naszemu gwiazdorowi mniej nie możemy dac bo sie obrazi... zrobili więc ok. 23,5 potem dodali te ok. 6-7% wyszło koło 25 i zajarani poszli z 48,5 wierząc że robią deal życia ;)))
    Trudno od Kobasa oczekiwać, że powie z rozjebanym achillesem - dajcie mi połowę, bo Young z Nashem i Gasolem pozyskają za rok LBJ ;))). A że LAL nawet z Gasolem i Howardem ledwo do PO weszli, więc chyba nikt z nich nie robił sobie nadziei że MDA sprawi kolejny tytuł dla KB. I tym akcentem proponuję zakończyć dyskusję na temat nieszczęsnych LAL ;)))

  • dannygd

    @,

    A Ty dalej nie rozumiesz słowa potencjał... - dla uproszczenia, nie oznacza tego jak kto zagrał... albo co osiągnęła drużyna. Co do głębi składu: Cannigia i Diego to 2 zawodników, reszta średniacy/wyrobnicy byli tylko od obrony. Messi, Di MAria, Lavezzi, Higuain, Aguero - to zawodnicy, którzy gralć mogli jednocześnie - widzisz różnicę? Głębia skłądu to Palacio, Alvarez czy nieobecni Tevez i Pastore.

  • czarny-eminem

    kjhbn blinmhv ghjbk,. jb kmbn.

  • wielmozny.pan.przecinek

    "lodzia" ?

    BIERUTÓW, STACJA PKP, W DOWOLNYM UMÓWIONYM TERMINIE.
    face to face.

    a teraz pokaż po raz 40, że jak bardzo "masz na bilet", ale jeszcze bardziej nie masz jaj, rzuć jakieś 2 nerwowe emociki, i z całych sił myśl pozytywnie.

  • user_formerly_known_as_lukasz

    Lodzia?
    No i?

  • wielmozny.pan.przecinek

    @danny
    a Burruchaga to od czego był ? nie zaliczasz do ofensywnych jednego z najbardziej utalentowanych pomocników w światowej piłce tamtej dekady ?

    Di Maria ? nie grał w decydujących meczach. Aguero wyszedł, zdaje się, dopiero na finał i wyglądał jak ryba wyjęta z wody, bo kompletnie nie był ograny.

    litości, Argentyna w fazie pucharowej grała na wskroś defensywną piłkę. co z tego "potencjału" zatem wynika ? absolutnie nic. w playoffs zdobyli tyle samo goli co Argentyna w 90 roku.

    doliczasz "nieobecnych" ? po co ?

    poza tym, dlaczego mierzysz potencjał zespołu tylko ofensywą ? obrona to twoim zdaniem nic ważnego ?

  • anonimanonimowy

    Lodzia, Bierutów, Stacja PKP, 300zł.

  • user_formerly_known_as_lukasz

    Anonimowy
    Myślisz ze cię Lodzia tez zaprosi? Ze bedzie chciała na dwa baty?
    :D

  • ex-em

    Szykuje sie fajne spotkanie

    Piwko, pogadanka, moze meczyk zagramy

    lodzia

  • anonimanonimowy

    Będziemy biegać 50km z 80kg plecakiem na grzbiecie, a potem pójdziemy na mecz koszykówki kobiet.

  • ex-em

    Ale zaraz, sa wakacje
    Zrobimy sobie maraton meczow bucks, jazz i magic

  • user_formerly_known_as_lukasz

    mecze obowiązkowo z magnetowidu 8) ewentualnie dla chętnych wycieczka z przewodnikiem po okolicznych zagajnikach w poszukiwaniu fauny ssącej.
    Na deser pijany Rigolleto pod lokalnym GSem

  • doogee

    Łukasz, zakładanie drugiego konta, żeby "anonimowo" dowalać oponentowi nie wygląda zbyt dobrze. Bądźmy chociaż trochę poważni.
    Ps. Gwoli sprawiedliwości należy zaznaczyć, że oponent też posiada tutaj drugie konto ale odpala je stosunkowo rzadko.

  • user_formerly_known_as_lukasz

    @dogee
    No niestety ale pudlo... Chyba ze potrafisz udowodnić ze mam drugie.
    Zwyczajnie określenie Lodzia sie przyjmuje: jest trafne, adekwatne do większości sytuacji a przede wszystkim powoduje legendarny ból dupy. Ludzie to widza wiec używają :D

  • ufo_blox

    @Doogee
    Jakie jest drugie "rezerwowe" konto przecinka Twoim zdaniem?

  • doogee

    Drugie konto przecinka to "eltoronegro".

  • wielmozny.pan.przecinek

    z "lodzią" to na BIERUTÓW, STACJA PKP, W DOWOLNYM USTALONYM TERMINIE.

    a teraz - dalej, pokaż jakiś jesteś kozak, jakiś odwazny i męski... przez internet. no, rzuć jakiś "niewymuszony żarcik", żeby dowieść swojej odwagi. pokaż wszystkim, jak bardzo się nie boisz napier..dalać ze mną. no pokaż, wszyscy czekają.

  • wielmozny.pan.przecinek

    @doogee

    wypowiadasz się tonem człowieka znającego prawdę.
    żeby znać prawdę - musisz mieć dowody.
    a dowód możesz uzyskać u MRPW.

    po prostu, poproś ich o udostępnienie ci IP mojego i "eltoronegro" i poznasz prawdę, od której jesteś, w tym momencie, odległy tak bardzo, że nawet nie ruszyłeś z miejsca w jej kierunku, a podązasz w stronę całkowicie przeciwną.

    co do podwójnych kont innych użytkowników nie wypowiadam się. to kwestia ich własnych kompleksów. ja takowych nie posiadam, a nawet orbituję w całkowicie drugą stronę - moim, "problemem" dla jednych, a zaletą - dla mnie samego, jest wręcz nadmiar zadowolenia z siebie i własnego wszystkiego.




  • user_formerly_known_as_lukasz

    No dokładnie eltoronegro wpisuje sie w schemat - zaślinione od loda tym razem w stronę "dumy" Bierutowa

    LOdzia czuje ze dyskryminujesz użytkowników którzy tez chcieliby zaproszenia
    jak ex-em, anonimowy. ich nie chcesz napierdalać? nie chcesz się spotkać pojedynczo z każdym? :D

    to utwierdza mnie w przekonaniu ze wyraźnie posiadasz problem ze mną i to taki z gatunku nierozwiązywalnych. ale co tam twój problem a ból dupy przedni przy tym.

  • wielmozny.pan.przecinek

    @ ex em
    rozumiem, że masz do mnie żal, że udowodniłem wiele razy, że jesteś mało lotny, aż do tego stopnia, że od 3 lat nie zacytowałeś poprawnie ani jednego mojego posta, rozumiem że ściska cię w dołku, kiedy myślisz o tym, jak przewaliłeś Finals 2014, a ja je w piękny sposób [za pomocą 2 stronicowej analizy] rozpracowałem przed rozpoczęciem i miałem 100 % racji.

    anonimowe, "zza płotu" obrażanie, to objaw słabości. jesteś słaby. gardzę słabością.

  • user_formerly_known_as_lukasz

    jest wręcz nadmiar zadowolenia z siebie i własnego wszystkiego.

    to sie przejawia w nerwowych kompulsywnych probach najebania wszystkim co z ciebie polewają przez neta?

    nie ma co samoocena wysoka niczym krawężnik przy powiatowce na Olesnice :D

  • ex-em

    gardze to jedno z twoich ulubionych slow
    odnosi sie praktycznie do kazdego poza toba samym wiec to nic nowego ze rowniez jestem w tej grupie

    tak, masz racje setki razy pokonywales mnie
    tyczy sie to rowniez strzalu w slupek w finale, tego ze typowanie na indiane w procentach nie oznacza ze stawiales ze wygraja serie itd...

  • wielmozny.pan.przecinek

    boisz się.

    boisz się tak bardzo, i tak bardzo ci ta własna słabośc doskwiera, że warujesz tu i odpisujesz 2 minuty po tym jak tylko mój post się pojawi.

    dlaczego ?

    bo jak odpiszesz, to ci się poprawia - poczucie upokorzenia własnym strachem zalepiasz kolejnymi "emocikami", "ironijkami" i innymi farmazonami. wszystko co się da, byle tylko
    stworzyć pozory.

    jak się jeszcze ktoś podłączy, ujarany nienawiścią do człowieka, który dobrze się czuje we własnej skórze, co w Polsce jest przestępstwem i obrazą publiczną - to już w ogóle fajne pozoranctwo się tworzy.

    ale to nic nie zmienia. bo jak zostajesz sam, to masz ścisk w d,pie, bo sam przed sobą nie ukryjesz zażenowania własnym strachem. i wstydu z tego powodu.

    tak właśnie jest - wstydzisz się przed samym soba, ale strach jest silniejszy. nie umiesz go pokonać. pewnie czasami zrywasz się i chcesz zachować się jak mężczyzna, ale zaraz chwilowa odwaga opuszcza cię jak rozum. górę bierze asekuranctwo i tchórzostwo, które wydaje ci się równoznaczne ze "zdrowym rozsądkiem".

    tylko, że to marna forma racjonalizowania.
    wstyd i upokorzenie nie znika.

    wiesz czego ci to doskwiera ?

    bo właśnie dowiedziałeś się czegoś o sobie. dzięki mnie. dowiedziałeś się, ze jesteś tchórzem. teraz przechodzisz proces adaptowania się do tej nowej wiedzy o sobie.

    zawsze będzie o mnie myślał, jako o tym człowieku, który uświadomił ci, wywlókł na światło dzienne, to co głęboko przed sobą samym ukrywałeś.

    urodziłeś to, a ja byłem akuszerką. ojcami zaś są twoi rodzice, dziadkowie, całe twoje drzewo genealogiczne, którzy dali ci wadliwe geny. ale winny jesteś ty sam, ponieważ nie umiesz ponad swoje uwarunkowania genetyczne się wznieść.

    a teraz grzecznie podziękuj za kilka słów gorzkiej prawdy. u psychologa zapłaciłbyś kilka tysiączków.



  • wielmozny.pan.przecinek

    "gardze odnosi sie do praktycznie KAZDEGO poza toba samym"

    gardzę brakiem inteligencji bardziej nawet niż brakiem jaj. jakże więc miałbym nie gardzić tobą ?

    najpierw używasz wobec mnie jakiejś "lodzi", a potem piszesz, że "gardzę KAŻDYM POZA SOBĄ". udowadniasz, że poziom inteligencji jakim dysponujesz sytuuje cię gdzieś między popielniczką, a słoikiem ogórków.

  • doogee

    @przecinek
    Nie potrzebuję informacji od MRPW o logowaniu, bo żadnym problemem jest kilkukrotne zalogowanie się na drugie konto z pre-paida. Łukasz z kolei loguje się na drugie konto bardzo często, więc nie komplikuje sobie życia tylko jedzie na tym samym IP.

    Żeby wychwycić takie niuanse należy mieć wiedzę na temat cech językowo-treściowych, dużo doświadczenia w tej lub podobnej materii i trochę talentu. Nie zamierzam się tu uzewnętrzniać czy popisywać więc na tym poprzestanę.
    Założyłeś drugie konto, żeby wziąć udział w zabawie typowania. Fajnie, że się zdecydowałeś. Może za rok zdecydujesz się typować pod własnym, oficjalnym nickiem.

    Ps. Żeby nie było, wyzywanie adwersarzy per "Lodzia" uważam za żenująco słabe.

  • ex-em

    Jakbys sie przez chwile zastanowil i chlodno ocenil samego siebie to bys znalazl sie na liscie pogardzanych

    Cytowac doslownie ciebie nie mam zamiaru
    Nie sa to jakies wybitne slowa ktore warto cytowac
    Zdecydowanie wole wlasne interpretacje okraszone dawka humoru

    Czepianie sie okreslenia lodzia jako nie na miejscu w sytuacji gdy druga strona obrzuca blotem wszystkich na tym blogu jest troche nie na miejscu

    Zakladajac nawet ze siedzisz sobie rentiersko na dupie nic nie robiac w wieku ok 40 lat jest zdecydowanie smutne, nie wiem czym sie chwalisz

  • wielmozny.pan.przecinek

    ale dośc już o bezjajecznych kresowiakach i bezmózgich... whereverfrom.

    Bulls wyrastają na ciekawy projekt.

    gdyby wrócił Rose... ale jak nie wróci, to własnie podpisany został Aaron Brooks, filigranowy rozgrywający, który gra bardzo ofensywnie, i jesli zachował jeszcze trochę swojej eksplozywności i pick n roll game, to może mieć dla Bulls znaczenie fundamentalnie w żywszym prowadzeniu ataku.

    kilku strzelców się pojawiło. rookie Doug Mc Dermott, wyglądający jak poprawiona [ofk, w praniu wyjdzie na ile jest to realne w normalnej grze] wersja Kyle'a Korvera. wysoki, z ułozonym rzutem, ale i z predyspozycjami do gry na pickach i nawet do kreowania z mid post.

    Nicola Mirotic przybywa z Europy, widziałem go kilka razy w grze w Euroleague i w reprezentacji Hiszpanii - znakomity shooter, przy wysokim wzroście [208 cm], ale wg mnie nie jest to typ gracza, ktory w NBA będzie kreował sam dla siebie. lubi grać w systemie, lubi precyzyjne zagrywki, lubi biegać w skoordynowanej strukturze. ale sam shooting - naprawdę klasa.

    Pau Gasol - wiadomo. pytanie, ile mu zostało jeszcze paliwa w baku. przy sporej ilości graczy w rotacji, może mógłby wychodzić na 25 minut i wtedy byłby najefektywniejszy. przy ustawieniu na swoim ulubionym post, przy dobrym dwuosobowym wsparciu ogniowym i ruchliwych cutterach nie mógłby być podwajany bez konsekwencji, a bez podwojenia mógłby zdobywać punkty i zarabiać FTA.

    bodajże drugoroczniak Tony Snell pokazał się w Summer League. pełny wachlarz umiejętności na pozycji 2. drybling z miejsca pod kosz, niezły pull up jumper [kiedyś trademark wielkich shooterów, dzisiaj zjawisko - wielu próbuje, a mało kto umie trafiać], drybling z nastawieniem na long range. w sumie, gracz godny uwagi. to trudna, bardzo trudna rzecz, ostro ruszyć z miejsca kozłem, dać dynamiczny first step, a potem miękko wbić na pull up i skoordynować jumper. na treningu można trafiać seriami, ale w meczu nie jest to już tak proste. trzeba nienagannej techniki, ale i pełnej koncentracji. tacy gracz są na wagę złota.

    w sumie, dodając do tego, co już jest - ofensywa Bulls zostaje poważnie wzmocniona i pojawia się pytanie, co z chicagowskim klasycznym defensive ID, które było zawsze fundamentem ich sukcesów.

    coach Thibodeau zapewne z porażki vs Wizards wyciągnął wniosek, że Bulls potrzebują zdecydowanego przejścia na bardziej ofensywne ustawienie.

    może być tak, że będzie korzystał z tych offensorów w zalezności od potrzeb. w końcu na PF ma Taja Gibsona, który ofensywnie nie jest asem, ale w obronie sprawdza się niezgorzej, na środku Noaha, który jest nienaruszalny; a na PG wciąz nienajgorszego w D Kirka Hinricha. na forty five jest w końcu Jimmy Butler, coraz lepiej rozwijający się strzelec obwodowy, a przede wszystkim lock down defender. jak teraz wkomponować ofensywne talenty, żeby obrona nie ucierpiała. bo chyba nie chodzi o to, żeby stworzyć oddział specjalny, który ma atakować przez 10 minut w meczu, głównie w 2q.

    tak naprawdę Bulls nie przegrali z Wizards na połowie Wiz, przegrali na własnej połowie, nie umiejąc zatrzymać w dostatecznym stopniu szybkiego backcourtu Wizards, jak i nie przegrywając pojedyncze matchupy z wysokimi graczami. obronie Bulls zabrakło szybkości i sprawnej współpracy, a talent Wizards na przestrzeni serii okazał się ważniejszą kartą w talii.

    może będzie shooterów i kreatorów z nowego nadania wykorzystywał w zależności od okoliczności danego meczu/serii, a może zmiksuje to jakoś. wątpię jednak, żeby postawił na atak kosztem obrony, więc ten sezon będzie prawdziwą trenerską woltyżerką w wykonaniu coacha Bulls.

    możliwe, że ci gracze będą niezbędni właśnie w momencie, gdy przyjdzie do serii z odpowiednikiem Wizards. obrona nie działa, mimo najszczerszych chęci, więc plan awaryjny : wprowadzamy ofensywne ustawienie i staramy się wygrać ofensywą, idziemy na wymianę ciosów. to też sensowne założenie.

    a dodatkowo, Bulls starają się o Kevina Love'a. zapewne bez poświęcenia 2-3 zawodników, których wyżej wymieniłem nie obędzie się. zysk jednak byłby niebagatelny.

  • wielmozny.pan.przecinek

    @doogee
    nie wiem nawet, co to jest "pre paid". ja pochodzę z czasów analogowych, więc ten termin nic mi nie mówi.

    dodaj chociaz "moim zdaniem", skoro już porywasz się na imuptowanie mi rzeczy nieprawdziwych i bez przedstawienia choćby cienia dowodu materialnego.

    to co robisz nosi nazwę "insynuacji".





  • user_formerly_known_as_lukasz

    @doogee
    Nie no mistrzostwo. A powiedz mi jeszcze kiedy sie logowałem ostatnio na to drugie konto?

  • wielmozny.pan.przecinek

    "zdecydowanie wole wlasne intepretacje"
    za kazdym razem udowadniam ci, że twoje "własne interpretacje" są zabawą w głuchy telefon. ja mówię "Władimir Putin", a ty "interpretujesz" jako "Marylin Monroe".

    "okraszone dawka humoru"
    może nagminne przeinaczanie, notoryczne insynuacje i pospolite kłamstwa ciebie akurat bawią i nazywasz je "humorem".
    może też bawią kogoś, kogo nie dotyczą.
    mnie dotyczą, więc mnie nie bawią.
    ja bym je nazwał raczej "muHumorem".

    ja jestem ciekaw, czy ten który wymac;huje "lodzią" w necie, jest gotów powtórzyć mi to face to face. nazwij to "czepianiem" się, tylko że nie mnie to dotyczy, a tego który sra ze strachu przed powtórzeniem w realu tego, co dzielnie powtarza w necie.

    "siedzisz na du pie nic nie robiac"
    miłego rozkładania pomidorów w Biedronce, udanego naparzania pieczątką w urzędowym boksie, albo opróżniania szamba w stroju służbowym, pomyslę o tobie podczas mojego "niecnierobienia".

    kategorię "robić coś" pojmujesz zgodnie, jak sadzę, ze swoim chłopskorobotniczym pochodzeniem. nie winię cię za to, ale i nie zamierzam edukować. za późno.





  • ex-em

    tak sie sklada ze jestem fotografem i nie takim ktory pstryka fotki celebrytom czy politykom dostajac za zdjecie 5zl
    jako ze poza praca jest to tez moje hobby, to moje zdjecia wisza zarowno na billboardach jak i w galeriach
    wierzysz czy nie, nie wnikam

    tez chce lajtowo nic nie robic, moze jakies siedlisko z chalupa i stodola, moze maly hotelik na indyjskich plazach
    tylko ze najwczesniej za 20-25lat
    wczesniej mi czasu szkoda marnowac

    naprawde nie imponujesz tym ze tracisz czas w zapadlej dziurze na dolnym slasku

  • user_formerly_known_as_lukasz

    Lodzia imponuje tylko sobie swoim nieróbstwem we wsi gdzie menele mienia sie rentierami
    nikogo innego to nie rusza, jesli nie brzydzi taka żenującą patologia

  • anonimanonimowy

    Jak ja jestem Lukaszem, to Doogee to Barack Obama. Bądźmy poważni ;>

  • eltoronegro

    @doogee
    Nigga please :)
    Jak kula w plot :)
    Rozczaruje cie, ale ja to ja i jako ja jestem (nie)znany.
    Chociaz rezyduje blisko Bierutowa, bo we Wroclawiu.
    Poza tym nie jestem, niestety, rentierem.
    A teraz dowod koronny: myle sie i popelniam bledy, nawet czesciej niz bym chcial, homo sum.... :)
    Co nie zmienia faktu, ze uwazam wypowiedzi Przecinka dotyczace NBA, po oczyszczeniu z inwektyw i wzieciu w nawias rentierstwa i innych ozdobnikow, za warte uwagi, moze nawet najbardziej ze wszystkich na tym forum.

    Swoja droga, troche tu wieje paranoja z tym logowaniem z dwoch kont, wy tak na serio to analizujecie?

    Anyway, @doogee "Żeby wychwycić takie niuanse należy mieć wiedzę na temat cech językowo-treściowych, dużo doświadczenia w tej lub podobnej materii i trochę talentu." - proponuje nabyc wiecej doswiadczenia, bo z nabywanie talentu jest zwykle klopot :)

    @ten od loda
    to jakas projekcja, kompensacja czy zwykle zafiksowanie? a moze po prostu potrzebujesz, zeby ktos rozladowal nekajace cie napiecie seksualne w sposob, jakiego jeszcze w swoim, zapewne, krotkim zyciu nie miales okazji zaznac? nawet mi nie przeszkadza, ze tak mocno narzucasz sie z tym tematem obcemu facetowi z malego miasteczka na drugim krancu Polski - w koncu mieszkam w miescie uwazanym za chyba najbardziej liberalne w Polsce. W kazdym razie jakbys chcial pozyczyc na lesnego przydroznego ssaka, daj znac. Z lektury wpisow wiem, ze bywa u ciebie krucho z kasa, poza tym koniec miesiaca sie zbliza, a silnie pobudzony amator lodow niemogacy rozladowac swoich emocji moze byc, szczegolnie w tak upalnych okolicznosciach przyrody, niebezpieczny nie tylko dla siebie, ale i dla otoczenia. Jak sie nie okielznasz i zrobisz cos glupiego, a nie daj boze przydybie cie ktorys z sasiadow z Rzeszowa, Radomia czy z jakiej tam Lomzy w Polsce B jestes - narod tam chyba nie sprzyja takim nowinkom - moze sie to dla ciebie nieprzyjemnie skonczyc.

  • wielmozny.pan.przecinek

    Gibson, Mirotic & mc Dermott for Love.
    jesli tylko sam Kevin Love nie ma problemów z zaakceptowaniem Chicago jako swojego nowego domu - to Minnesota zgrzeszyłaby pazernością nie przyjmując takiej oferty.
    aczkolwiek, jak w każdej przyzwoitej licytacji piłka jest teraz po stronie drugiego zainteresowanego - i tym razem bez Wigginsa nie ma się on co pokazywać. wszystko, co Cavs zaproponują bez numeru 1 draftu będzie gorsze od propozycji chicagowskiej.

  • wielmozny.pan.przecinek

    @ ex em

    a więc tak :

    1. pstrykasz fotki
    2. nie celebrytom i nie politykom dostajac za zdjecie 5 zl
    3. praca to twoje hobby
    4. praca to twoje hobby, więc twoje fotki widza na bilboardach i w galeriach

    rozkmińmy to :

    1. za fotki pstrykane celebrytom nie dostaje się 5 zł, stawki są znacznie wyższe
    2. [tego to już zupełnie nie rozumiem] "jako ze poza praca jest to tez moje hobby, to moje zdjecia wisza zarowno na billboardach jak i w galeriach"

    w jaki sposób fakt, że "poza pracą to także twoje hobby" WARUNKUJE wiszenie "twoich zdjęć w galeriach i na billboardach" ? hobbystyczne traktowanie pracy jest wymogiem w takich sytuacjach czy może daje fory przy wyborze przez zainteresowanych ich umieszczeniem na tych bilbordach czy w galerach ?

    moje obserwacje i doświadczenia wskazują na to, że "marnowanie czasu", to rzecz względna, a "zapadłe dziury" istnieją wyłącznie w głowach ludzkich. znakomicie też rozumiem, że zbyt głośno, jak na twoje i innych nerwy, chwalę sobie moje życie, aby udało się wam powstrzymać od nawracania mnie na wiarę w coś zupełnie przeciwnego.

    macie z tym jeden, jedyny, jedyniutki problem, a może tylko problemik ?

    otóż... uwaga... nie jesteście mną. a skoro nie jesteście mną, to nie macie pojęcia o podstawach mojego samozadowolenia i triumfalistycznych zachowań. nie wiecie skąd się biorą, nie znacie ich źródeł, nie macie dostępu do bazy danych. porywacie się zatem z motyką na słońce.

    i zwróć uwagę, że swoje fotografowanie i swoje bilboardy ustawiasz w opozycji do mnie. już samo to, że moje, jak to nazywasz "marnowanie czasu w zapadłej dziurze" jest dla ciebie układem odniesienia dla twojego własnego życia - mówi samo za siebie, a może nawet nie tyle mówi, co popiskuje.




  • user_formerly_known_as_lukasz

    no i proszę po tygodniach niebytu pojawiło się byczunio czarne i po co właściwie?
    nie nie po to żeby napisać posta o nba, ani nawet samym blogu. pojawiło się byczunio żeby pokazać wszystkim tym nieprzekonanym ze świetnie wychodzi mu to o co go podejrzewałem :]
    @eltoronegro jesteście z`Lodzia marionetkami wystarczy napisać pewne słowa klucze byście sie zapienili jak mocz bosmana po długim rejsie :D

    Chciałeś błysnąć inteligencja byczka na korridzie i tak właśnie wyszło. Twoj wywód mętny i cuchnie przecin.. LOdzią na miesiąc świetlny
    Lodzią która znowu uderza w tani psychologizm dowodząc jakim to nie jest niezależnym. wszyscy wiedza ze to ściema. kompleksy lodzi widać na setki mil, milo @eltoronegro ze postanowiłeś dołączyć do Lodzi i przekazać czytelnikom swoje własne. :]

    ps: LOdzia to nie inwektyw, Lodzia to imię które nadałem tej bierutowskiej kreaturze. Powoli sie przyjmuje - widac ze trafne. Zresztą powyżej jest co najmniej 25 dowodów na to ze i sama ona (bierutowska kreatura) zaczęła sie z tym imieniem identyfikować :D

  • user_formerly_known_as_lukasz

    Gibson, Mirotic & mc Dermott for Love.

    wow LOdzia - chyba żeś dziewczyno Twittera odpaliła :D

  • ex-em

    Zatem doprecyzuje

    Za zdjecia do portali z tego co sie orientuje placi sie groszowe sumy
    Slyszalem utyskiwania fotografow z pomorza w tym temacie
    Sam nigdy takich zdjec nie robilem

    Punkt 2
    Obok zdjec reklamowych ktore poza kada daja duza frajde robie zajmuje sie zupelnie innym rodzajem fotografii
    I to te zdjecia wisza w galeriach, na wystawach, pojawiaja sie w prasie polskiej i zagranicznej i co jakis czas sa nagradzane w konkursach

    Nadinterpretowujesz
    Jaki punkt odniesienia

    Wcale nie odmawiam ci cieszenia sie takim zyciem jakie prowadzisz
    Jestes szczesliwy, brawo
    Wcale ci zle nie zycze

    Jednak w moich standartach to raczej ciche przemykanie przez zycie
    Wygodne ale bez wzlotow, statyczne, nudne

    Nie uwazam ze mieszkanie w stolicy czyni mnie lepszym, tak jak pisalem chetnie za jakis czas znajde sobie kacik moze na podlasiu
    Nie bylem, wiec w 100% nie wiem ale zerkajac na zdjecia i mape to Bierotow nie oferuje nic co by mnie sklonilo udac sie w te rejony na dluzej

  • user_formerly_known_as_lukasz

    A tam narzekasz wszystko jest we Wrocławiu tylko nie ma jak dojechać :D

  • doogee

    @Lukasz vel @anonim anonimowy

    @doogee
    Nie no mistrzostwo. A powiedz mi jeszcze kiedy się logowałem ostatnio na to drugie konto?


    Zawsze chwilę przed lub chwilę po logowaniu na to oficjalne. I zawsze tylko po to, żeby ubliżyć przecinkowi, a tym samym wykreować wrażenie, że nie jesteś z tym sam. Zauważ, że twój alias nigdy nie miał nic innego do powiedzenia, a zdania buduje wręcz identycznie jak Ty. Jak psychiczny brat syjamski :)

    @przecinek vel @eltoronegro

    @doogee
    Nigga please :)
    (...)
    Swoja droga, troche tu wieje paranoja z tym logowaniem z dwoch kont, wy tak na serio to analizujecie?
    Anyway, @doogee "Żeby wychwycić takie niuanse należy mieć wiedzę na temat cech językowo-treściowych, dużo doświadczenia w tej lub podobnej materii i trochę talentu." - proponuje nabyc wiecej doswiadczenia, bo z nabywanie talentu jest zwykle klopot :)


    Tu naprawdę nie trzeba specjalnej analizy. Wystarczy trochę dedukcji Drogi Watsonie, tfu.. Wielmożny Panie Przecinku. Nie mam dowodów, za to mocne poszlaki.
    Znamienne, że gość @eltoronegro nagle się uaktywnił broniąc swojej tożsamości po tym jak milczał przez ponad dwa miesiące, wcześniej publikując swoje jedyne dwa posty w celu wytypowania 2 rundy PO i skomentowania niedyspozycji Hibberta. Z analizy tych postów wynikało, że gość zna się trochę na NBA, ale znacznie lepiej na stosunkach panujących na tym blogu :) Oczywiście fakt ten można by złożyć na karb tego, że koleś lubi czytać, za to niezbyt pisać. Ale nie koreluje to z tym co, i najważniejsze - jak wtedy pisał. Ta buta, pewność siebie i gorliwa negacja nikogo innego jak... @przecinka :) Znamienne, że nie dostał wtedy od niego tradycyjnej porcji "wysublimowanej" połajanki, za to kilka dni później pochwały za trafne typy. Jak sądzę @przecinek nie mógł się powstrzymać od zrobienia sobie tej przyjemności :)
    Dzisiaj się okazało, że @eltoronegro pochodzi z Wrocławia, czyli leżącej najbliżej Bierutowa dużej miejscowości :) Sam to ujawnił. Hmm... czyżby miejsce zamieszkania naszego tajemniczego "czarnego byka" wzięło się z obawy przed ujawnieniem, że tamte posty były pisane z Wrocka? Gdzie się łączyłeś @przecinku? Za pomocą hot spota na dworcu PKP czy galerii handlowej przy okazji zakupów w mieście :) Zamiłowanie do hiszpańskojęzycznych nicków też każe coś podejrzewać, prawda @Ojcze Vasquezie czy jakoś tak? :)
    O cechach językowo-treściowych nie chce mi się pisać. W każdym bądź razie wskazują, że na tych kontach pisała ta sama osoba.

    Ale każdy się może mylić. Więc jak to jest panie @eltoronegro? Jesteś pan tym @przecinkiem czy nie? Czekam na szybką odpowiedź. Co, nie będzie? Internet też tylko do 17? :)

  • user_formerly_known_as_lukasz

    @doogiee
    Brawo za eltorolodzie, jestem pod wrażeniem. Ze mną sie jednak pomyliłeś: od dawna nie loguje sie na inny nick niz ten. Ze anonimowy nie ma nic do powiedzenia, cóż moze lubi tylko wkurwiac. Tak czy inaczej to nie ja :) ale przyznaje raz doprowadziłem przecinka do szewskiej pasji z innego loginu, rzucał sie niesamowicie, co oczywiście nie było żadnym osiągnięciem bo ogolnie durnia łatwo wyprowadzić z równowagi :D . To jednak zamierzchłe czasu przecinek był wtedy przecinkiem a nie Lodzia :]

  • anonimanonimowy

    W sumie mógłbym pisać że jestem Łukasz. Jak wkurwiac to wszystkich :D

  • anonimanonimowy

    Doogee, bez obrazy, ale fatalne te Twoje analizy niczym pierdykszon Przecinka.

  • user_formerly_known_as_lukasz

    No co ty? Z elodzianegro trafił bezbłędnie. Net tez do 17 :D

  • anonimanonimowy

    E tam, skoro ja to nie Ty, to może tam też się pomylił.

  • user_formerly_known_as_lukasz

    wydaje mi sie ze tu akurat ma racje.. oba loginy to ciężkie przypały co pozwala na tezę ze loguje się nimi ta sama osoba

  • wielmozny.pan.przecinek

    znowu "lodzia" ?

    powtarzam po raz 50 : w BIERUTOWIE, NA STACJI PKP - BĘDĄ CZEKAŁ na ciebie W DOWOLNYM UMÓWIONYM TERMINIE.

    i powiesz mi "lodzia" face to face. zobaczysz jaka będzie moja odpowiedź.

    a teraz przepisowo zesraj się ze strachu i kolejny dzień będziesz miał odfajDkowany.

  • floyd13

    @ Wielmozny

    Olej gościa, szkoda czasu. Przecież w realu takich ratlerków też omija się z daleka, yebniesz takiego i później kłopot murowany - wezwie policję, powie że został napadnięty i pobity. Serio, szkoda czasu.
    Gdyby miał chociaż coś ciekawego do powiedzenia/napisania...to można by popolemizować, a tak...po raz trzeci: szkoda czasu.

  • wielmozny.pan.przecinek

    @ex em
    rozmowa jest bezprzedmiotowa, ponieważ nic o mnie nie wiesz, nic nie wiesz o "życiu które prowadzę", a ja o tobie najwyżej to, że chodzisz z aparatem na szyi.

    wiesz tylko tyle, że nie chodzę do pracy, bo jestem rentierem. i na tej podstawie wysnuwasz swoje wnioski. rozumiem, że dla ciebie praca jest wyznacznikiem realizacji, aktywności i całej reszty, a ja automatycznie - wg tego zaszerogowania - mając 24 godziny wolnego czasu prowadzę "życie statyczne i bez wzlotów". jest to rozumowanie bardzo płytkie. może być prowokacją mającą mnie skłonić do zwierzeń, ale zupełnie jest to zbyteczne, ponieważ nie zamierzam takowych czynić.

    jasne, Bierutów nie oferuje teatru czy opery. jako wybitny znawca teatru i miłośnik opery z pewnością byłbyś tutaj nieszczęśliwy. ofk, zawsze można pojechać 40 km do Wrocławia [może nie w Warszawie, ale w wielu innych miastach europejskich, nie mówiąc już o amerykańskich, 40 km jedzie się z dzielnicy do dzielnicy, w Warszawie można i 4 godziny jak są korki], gdzie znajdziesz tych atrakcji pod dostatkiem. od wielu lat sam tak robię, więc da się. no chyba, że musisz mieć 2 razy dziennie i najlepiej pod nosem, co też nastręcza pewnych problemów komunikacyjnych.

    poza tym, użyłeś określenia "zapadła dziura", a to już jest pejoratywne i stereotypowe, a stereotypowe myślenie dowodzi intelektualnej próżni. nie mówiąc o tym, że zapadła dziura" zalatuje kompleksem słoika.

  • the_real_szczawiu

    Bądź stwierdza fakt.

  • wielmozny.pan.przecinek

    @doogee
    jeżeli gośc czyta Supergiganta regularnie i nagle widzi, że został wmanewrowany w wątek, to się odzywa ze sprostowaniem. co w tym dziwnego ? tak ja to odczytuję.

    dalej, jak widzę, fantazja sięga szczytów... bukłaka.

    jasne, dlatego powiedział, że jest z Wrocławia, żeby ściągnąc siebie/mnie podejrzenie. bo jest takim idiotą, że nie wiedział, iż powinien napisać, że jest z Olsztyna. i tak przecież nie sprawdziłeś IP, bo uważasz, że to nie ma sensu, gdyż każdy może je swobodnie i dowolnie zmieniać.

    skoro wg ciebie każdy moze manipulować dowolnie swoim IP, to w zasadzie nie istnieje żaden sposób na udowodnienie, że się mylisz. jednocześnie nie masz żadnej możliwości udowodnienia, że masz rację.

    twoje spekulacje mają jeszcze tylko jedną wadę - brak im jakichkolwiek zalet. jakieś jednej konkretnej celnej obserwacji, która by mogła stanowić mocną poszlakę.

    inna rzecz, że twoje namiętne dowodzenie, że IP to żaden dowód, wskazuje na to, że po prostu nie chcesz dowodów, bo twoim celem nie jest dowiedzenie czegokolwiek, a prowokacja, a takowa z zasady wyklucza sensowność twoich wywodów i twoja własną wiarę w to, co piszesz.

  • ex-em

    nie interesuje mnie jak spedzasz wolny czas
    twoja sprawa
    jestes szczesliwy, fajnie
    nie wnikam
    to ty wysmiewasz sie z innych sprowadzajac ich zycie do hasla - durna praca, kiepska rodzina
    jednoczesnie wychwalajac jak to ty masz wspaniale

    przyjmij do wiadomosci ze inni moga miec diametralnie rozne priorytety i inaczej patrzec na swiat

    ja jestem szczesliwy
    wolny strzelec, podroze, ciekawa praca,czas wolny...
    jasne ktos inny woli sie piac w hierarchi korporacyjnej wiedzac jednoczesnie ze co miesiac splywa okreslona suma i spedzac 2 tyg w roku na plazach tunezyjskich

    co kto lubi i co moze

  • user_formerly_known_as_lukasz

    O Lodzia znowu nie wzięła leków bo twierdzi ze jest rentierem :]
    Floyd13 ile zawiasow uzbieraliśmy do tej pory? Boisz sie policji?
    Problem z tym ze Lodzia nie moze przejść obok tych jak to twierdzisz ratlerkow obojętnie
    choc jak najbardziej powinna. Ja juz słyszałem o takich kozakach co to sie wozili jak Lodzia a pózniej płakali na komisariacie

  • floyd13

    @ user_formerly_known_as_lukasz

    "Floyd13 ile zawiasow uzbieraliśmy do tej pory?" - zero
    "Boisz sie policji?" - skądże znowu

    "Ja juz słyszałem o takich kozakach co to sie wozili jak Lodzia a pózniej płakali na komisariacie" - z mojej strony to wygląda wręcz odwrotnie: to Ty się wozisz po Przecinku w dość niewybredny sposób, a on daje Ci szansę udowodnienia "kozactwa" w realu. I tak sobie myślę, że łzy na komisariacie leciałyby raczej po Twojej twarzy, ale...przecież tego nie sprawdzimy, bo do Bierutowa nie pojedziesz. A nam zostanie obserwowanie internetowego (niemęskiego) "wożenia się" po interlokutorze.

  • hedin

    hehe, ktoś tu naprawdę chce rozstrzygać kto kogo pierwszy zaczynał wyzywać - , czy lukasz? :D

  • user_formerly_known_as_lukasz

    @floyd
    Nie zdarzyło sie jeszcze :)
    Lodzia to nie inwektyw, Lodzia to stan umysłu.
    Jak Lodzia nie moze znieść ze nazywam rzeczy po imieniu sama sie moze pofatygowac tylko ze nie da rady bo nie ma na bilet.
    Poza tym podwójne standardy serwowane przez lodzie - jakoś nie widze u niego woli by chciał sie fatygować do tych wszystkich przez niego obrażanych i obrażonych.
    Moze to kwestia nie posiadania środków na wygodne przemieszczanie sie po Polsce a moze cos innego ;)

  • anonimanonimowy

    To wszyscy których Przecinek obrażał powinni jechać teraz do Bierutówa i grupowo go przekopać czy o co Floydowi chodzi? Poza tym to jemu gul skacze, niech wsiada w komunikacje i jedzie do Rzeszowa.

  • eltoronegro

    Chlopaki, naprawde zaczynacie mnie przerazac :)

    @doogee aka szerlok
    Zeby nie bylo, nic do ciebie nie mam, po prostu cala ta sytuacja jest dla mnie przekomiczna. Niestetym, plot jest juz dziurawy jak sito.
    Milo mi, ze wiesz o czym tutaj pisalem, a bylo tego naprawde niewiele - wychodze z zalozenia, ze jesli nie mam niczego nowego/odkrywczego/interesujacego/wczesniej nieznanego do powiedzenia, to nie bede klepal w klawiature po proznicy. Z tego co pamietam, to uaktywnilem sie reagujac na glupoty, ktore wypisywal swego czasu @Truth, zdaje sie, ze nawet wtedy wspomnialem, ze to moj dziewiczy raz na tym blogu.
    "Z analizy tych postów wynikało, że gość zna się trochę na NBA" - dziekuje, do wiecej nie aspiruje, smiem twierdzic, ze "troche" to jak najbardziej adekwatne okreslenie w moim przypadku.
    "ale znacznie lepiej na stosunkach panujących na tym blogu :) Oczywiście fakt ten można by złożyć na karb tego, że koleś lubi czytać, za to niezbyt pisać." - tutaj szerloku wreszcie trafiles w dyche :) o stosunkach na tym blogu (brzmi lekko perwersyjnie) mozna sie zorientowac czytajac ciag komentarzy pod byle jakim wpisem, nic trudnego nawet dla dziesieciolatka.
    Co do buty i pewnosci siebie - nie spowdziewalem sie, ze mozna tak odebrac te kilka moich postow, trudno.
    Z internetem do 17 w zasadzie trafiles, pisze glownie z pracy, a pracuje do 17. W domu szkoda mi czasu, no chyba ze poznym wieczorem. Jako sumienny lektor moich postow wiesz z pewnoscia, ze mam obowiazki rodzinne :)

    @ten od loda
    Chlopie, jesli dla ciebie to jest dobre trafienie, lodowy fiksacie, to sam musisz byc jeszcze bardziej nietrafiony niz to wynika z twoich postow. A jesli tak lubisz nadawanie innym ksyw, to proponuje takze nowa dla ciebie (nawiazujaca to trafnosci twoich tekstow) = AnalIza. Dzieki niej twoj aktualny nick nabierze nowej glebi, Izuniu ex-Lukaszu.

    W kazdym razie, nie sadzicie ze od jakiegos czasu ten blog pograza sie w oparach absurdu? Moze to tylko przez off-season, ale wolalem tu zagladac jak dyskusja, mniej lub bardziej zlosliwa i okraszona ozdobnikami, dotyczyla sportu a nie skupiala sie tylko i wylacznie na argumentach ad personam, wycieczkach osobistych i udowadnianiu ze nie jest sie wielbladem, jest sie rentierem, wolnym strzelcem itp. Wczesniej nadawalo to pewien koloryt, teraz robi sie juz meczace. Przeciez osoba kryjaca sie pod kazdym z tych nickow moze byc kimkolwiek, do Bierutowa nikt sie nie bedzie wybieral, w anonimowym internecie kazdy jest kozakiem - wiec chyba nie ma o co tluc piany.

    Zycze wszystkim chlodnych glow - a dla Izy A. jeszcze zimnego loda ;)

  • user_formerly_known_as_lukasz

    @elnegrolodzia
    Iza? hahahahaha. jesteś anonimowa literka i myślisz ze mnie to ruszy? chyba się z własnym ch na łby zamieniłeś... jak nie ma o co tłuc piany to po co tłuczesz? jesteś emocjonalnie związany z lodzia ze jej tak bronisz zaciekle?

  • eltoronegro

    @Izunia
    o, chyba wlasnie ruszylo :) ?

  • ex-em

    mnie niezmiennie dziwi wybuchowosc przecinka, te wszystkie ataki
    na kogos kto jest spelniony zyciowo raczej dziwne zachowanie

    net jest dla wielu odskocznia, miejscem gdzie mozna odreagowac frustracje
    tylko skad u ciebie frustracje

    tak czy inaczej jak bede w poblizu chetnie wpadne do bierutowa bo to jednak calkiem przyjemne miejsce
    www.youtube.com/watch?v=WR97rvQ27I8



  • user_formerly_known_as_lukasz

    @eltorolodzia
    chciałbyś kozi synu - tym wpisem udowodniłeś ze doggee ma racje.

  • eltoronegro

    @Anal Iza

    jesli to jest dla ciebie dowod, to widze dla ciebie miejsce w ekipie Macierewicza :)
    poza tym, jak widze, nadal nic a nic cie nie ruszam i jestes ciagle cold as ice aka lod :)
    pisz dalej, wyglada na to, ze do 17 nie bede juz mial za wiele do roboty, to przynajmniej mnie zabawisz troche, Izuniu :)

  • user_formerly_known_as_lukasz

    @ex-em
    drech z wózkiem spacerujący wokół kościoła... jadę jak w dym :)
    i ta słynna już "stacja pkp" omylkowo dworcem w filmie zwana, która wygląda gorzej niż Płaszow za okupacji...
    widać ze jest tam kasa i można się rentierzyc :D
    co za kołchoz, nie dziwie się ze mieszkając w takim miejscu Lodzia musi dowartościowywać się w necie

  • czarny.eminem

    Widzę, że od tego internetu, to się wam już całkiem we łbach pier.doli.

  • user_formerly_known_as_lukasz

    @elnegro lodzia
    jesteś tak samo żenująco kreatywny jak Lodzia, stad można się domyślić ze to ta sama osoba, braki intelektualne tez są podobne co u lodzi. Dodatkowo to zacięcie do jeżdżenia po oponentach, nie wydaje mi się żeby było to powszechne. Niestety słabo się maskujesz. Gdybyś tak co półgodziny po 21 wysyłał posta to byłbym w stanie uwierzyć ze nie jesteś tym zakompleksiony bierutowskim menelem. Musze cie jednak zmartwić rozrywki do 17 ci nie zapewne, wystarczyło mi kilka postów żeby cie sprowokować i poznać prawdę...
    Teraz juz mozesz sie przelogowac :D

  • anonimanonimowy

    Smiesznie sie zrobilo. Kazdy kazdego podejrzewa o drugie konto :D

  • user_formerly_known_as_lukasz

    @czarny
    od goraca sie pierdoli... zapodaj jaka adekwatna murzyńską nutę do stanu świadomości panującej obecnie na blogu :D

  • eltoronegro

    @ anonimowy - nawet bardzo. ci od drugich kont mysla chyba, ze dla tych, ktorych podejrzewaja o ten niecny proceder, wypisywane na tym blogu rzeczy sa kwestia, co najmniej, zycia i smierci, jesli nie wazniejsza :) chlopaki, spusccie troche powietrza z balonika (Iza, ty spusc sobie cos jeszcze - powinno ci ulzyc, na pewno nie zaszkodzi)

    @Iza - kreatywny to jeszcze nie probowalem byc, jak wiesz, pisze w pracy i wole sie z tym specjalnie nie obnosic, musze pisac szybko znajdujac czas miedzy rzeczami do zrobienia i ciekawskim spojrzeniami na ekran :) ale ubaw mam przedni, wiedzac ze ty to wszystko bierzesz tak na serio, twierdzac jednoczesnie, ze nic cie nie rusza, ajsmenie :)
    po oponentach nie jezdze, wg mnie dotyczy to tylko ciebie (obecnie) i (swego czasu) @Truth. W kazdym razie, bawisz mnie nieustannie, Anal-ityku :) i nie, nie bede ci udowadnial, ze nie jestem wielbladem, w piateki po 21 mam ciekawsze rzeczy do roboty.
    Czekam na nowe "dowody" twojej "prawdy" :) Off topicowo, myslales kiedys o zapisaniu sie do mlodziezowki Pisu? Wiesz, paranoja + "dowody" to niezle kwalifikacje.

  • floyd13

    Łukasz, napisz coś ciekawego nt. NBA, to chętnie poczytam. Może jak coś twórczego zaczniesz robić, to uda Ci się na chwilę zapomnieć o Przecinku.
    Aha, piszę to bez żadnej złośliwości.

  • user_formerly_known_as_lukasz

    @FLOYD
    no cos tam pisze od czasu do czasu - chyba regularnie nie czytujesz :)

  • anonimanonimowy

    Szambo to szambo się pisać że tylko Lukasz i Truth cisneli innych to żart

  • czarny.eminem

    www.youtube.com/watch?v=XtW6HW8jO_U

  • wielmozny.pan.przecinek

    @floyd13
    tak właśnie jest.

    inna rzecz, że to zabawne z jaką łatwością szermuje epitetami w necie, a jaki ma ścisk d,py, kiedy przychodzi propozycja "powtórz to w realu". został ośmieszony do szczętu. tak jak wtedy, gdy nie oddał długu z przegranego zakładu. ta sama taktyka : najpierw "oddam, daj numer konta", a potem - już z numerem konta - uciekł stąd i pół roku się chował. wrócił, a i tak mu przypomniałem :] 3 lata i nawet złotówki nie oddał. w międzyczasie chwalił się [podejrzewam, że nie swoim] wydrukiem z konta, wg którego jest wypłacalny.

    takich to się bije z otwartej, na pięść nie zasługują, bo nie są mężczyznami. on sam to już wie. zdobył doświadczenie w tej materii. zobacz jak się szczerzy i dowcipkuje - sam przed sobą chce zatrzeć wrażenie własnej żenady. stara metoda "na studenta-histeryka". ale w sumie... przypadek szablonowy, nic ciekawego. odsłania się jak obrona Phoenix Suns za D'Antoniego.

  • user_formerly_known_as_lukasz

    Lodzia

    odpisujesz sam sobie... co na to twoj lekarz?
    a zapomniałem ze nie chodzisz, korzystasz jeno z bułgarskich znachorek :D

  • wielmozny.pan.przecinek

    @ex em
    przeciwstawiasz swoje życie - życiu "statycznemu", jak je nazywasz.
    teraz piszesz o "podróżach".
    z tego wnioskuję, że aktywność-statyczność definiujesz poprzez przemieszczanie się fizyczne.

    mówiąc eufemistycznie, jest to rozumowanie ubogie.

    uważasz, że np. Picasso spędzający 80 % czasu w swojej pracowni i w zakresie kilku ulic na Montmartre prowadził "statyczne życie" ?

    "wzloty" ? też nie wiadomo, co masz na myśli... podróże samolotem ?

    myślisz, że ludzie cenią swoją pracę i swoje uwikłania życiowe ? spełniają w ten sposób normy, schematy i ulegają presji, ale czy są z tym szczęśliwi ?

    oczywiście, że mam wspaniale. własny dom, nie muszę pracować, 24 na dobę swoboda. spytaj innych ludzi, czy chcieliby mieć to, co ja, czy wolą swoje etaty, familijne związki i całą resztę "fruktów". ofk, ja tego nie definiuję przez ludzkie zazdrości, to mnie samemu odpowiada.

    ale to zawsze jest tylko BAZA. jest i nadbudowa, o której nie wiesz nic, ale odnosisz się do niej sądząc po bazie. to błędne rozumowanie.

    zresztą, co cie obchodzą mrówki w kopcu ? po cholerę się za nimi ujmujesz, skoro jak twierdzisz nie należysz do tej kasty ? drażni cię prawda, którą słyszysz ode mnie ? dlaczego, skoro nie dotyczy ciebie osobiście ?

  • wielmozny.pan.przecinek

    "lodzia" ?

    BIERUTÓW, STACJA PKP, W DOWOLNYM USTALONYM TERMINIE - face to face, 1 na 1. krótka piłka.

    przynajmniej wiadomo jak wyglądasz, just another chick[en] :

    fc07.deviantart.net/fs48/f/2009/215/4/7/Have_You_Seen_This_Chicken__by_SHOrTwiRED.jpg

  • wielmozny.pan.przecinek

    hehe, chicken broni się policją :]]

    przypomina mi się scena z Lalki, kiedy Rzecki wyzywa na pojedynek Szprota, za kłamstwa o Wokulskim, a ten histerycznie się broni "jaki ze mnie kłamca, ja spłacam swoje weksle w terminie !", a potem odgraża się że pójdzie do sądu.

    niestety, kultura męskiego rozwiązywania sporów przemija, dzisiaj albo dresiarstwo atakujące w dwudziestu na jednego, bo tylko w ten sposób odwaga ich nie opuszcza albo takie rzeszowskie KFC, które nawet do uczciwego 1 na 1 nie umie stanąć. smutne czasy. może to wina diety opartej na cukrze i przetworzonych śmieciach, która niszczy w męskiej częsci populacji testosteron, a produkuje nadmiar estrogenów ?

  • wielmozny.pan.przecinek

    @ex em
    nauczka, mówi ci to coś ? żadna frustracja czy wybuchowość. nie ma ludzi bardziej opanowanych ode mnie.

    Rzeszowskie KFC najpierw nie oddało 5 tys. długu. potem zaczęło się popisywać jak dziecko przed goścmi na imieniach babci. więc mowię "sprawdzam". taka nauczka. niech towarzystwo zobaczy jak wygląda tchórz.

    [btw, do wszystkich którzy twierdzą, ze "oczywiście, że do Bierutowa nie pojedziesz", w znaczeniu "za daleka droga" - Rzeszowski KFC najpierw pisał, że "dla niego 300 zł na bilet to żaden wydatek" i że "przyjedzie", więc nie ma tutaj żadnej kwestii "wiadomo, że do Bierutowa nie będziesz jechał" - nie ma takiej kwestii. jedyną kwestią jest to, że KFC ma pełne pory].

    ten klip z Youtube o Bierutowie jest słabo zrobiony. przede wszystkim, pokazuje tylko Rynek. tymczasem największe skupiska domów są na obrzeżach miasta. patrząc z perspektywy Rynku wygląda to jak typowe małe miasteczko, ale wystarczy tylko wyjechać na boki i ciągną się chawiry licznymi odnogami i przecznicami. i cały czas dobudowywane są nowe.

    ja mieszkam w odziedziczonym domu, więc nie ja go budowałem, ale jesli ktoś uważa że to "zapadła dziura" to powinien obejrzeć to wszystko z bliska. jesli uważa, że te domy budują ludzie, którzy uzbierali makulaturę, sprzedali puszki albo wszyscy mają bogatego wujka-szejka w Kuwejcie, to gratuluję.

    a najbardziej bawi mnie, że gros krytykantów zapewne siedzi w jakimś popeerelowskim bloku w przysłowiowym Rzeszowie albo innej "metropolii", za ścianą cienką jak tektura sąsiad puszcza bąki i wszystko to słychać w całym klocku, a na podwórku pod tymże blokiem mordę drze dresiarnia i dzieciarnia, całą noc hałas i rejwach samochodów i pijaków. i takie to luksusy mają mieszkańcy "wielkich miast". gdybyście się mogli zamienić ze mną albo z właścicielami takich domów, o jakich mówię, to byście mieli wrażenie złapania pana boga za nogi.



  • user_formerly_known_as_lukasz

    hahaha
    Lodzia porównuje sie do mistrza kubizmu, bierutów do paryjskich, barcelonskich i madryckich klimatow :D
    Przecież ty kmiocie zostałeś wyciśnięty w bierutowskim żł-obie i w nim zostaniesz pochowany. nigdzie nie byleś bo nie masz na bilet... nawet nie ukrywasz ze chcesz cos wiecej zobaczyc niz ta dziura której integralna częścią jestes. Stare kościoły i powiatowa w lesie - zajebiste atrakcje :D
    własny dom jasne :] co to za własny jak odziedziczony, w ten sposób to byle dureń, biedak i menel możne mieć swoja stajenkę która nazwie domem.
    Dochody? hahaha Ja pamiętam jak na trzy dni zniknąłeś po tym jak pokazałem wyciąg z konta, w takim szoku kur-wa byleś a nie było tam dużo przypomnę :D

    poza tym porównywanie montmarckiej artystycznej śmietanki do zapyziałej wsi pod Wrocławiem gdzie drechy pod kościołem stanowią jedną z głównych atrakcji w filmie promocyjnym mogło powstać tylko w tzw umyśle zakompleksionego prostaka.

    PS: chcesz "męsko" rozwiać spor to zapraszam, ale jesteś kaczuszka co to tylko w necie kwacze jakim to nie jest kozakiem. Masz problem to przyjedz. Mi nie przeszkadza. Nie masz na bilet = akceptujesz Lodzie i zyjesz z tym :D

  • user_formerly_known_as_lukasz

    ciągną się chawiry licznymi odnogami i przecznicami

    Lodzia
    hahaha kogo ty chcesz oszukać w czasach google street view. polowa wsi na Rzeszowszczyznie wygląda okazalej niz te jak to mówisz "chawiry" w połowie eternitem pokryte :D
    chyba ci się miesza we lbie od tego azbestu co sie ojcowiznę pokrywa. :D

  • ex-em

    powiedz zatem co takiego robisz w tym wolnym czasie
    uchyl rabka tajemnicy
    zapewne jest tyle tego ze jak kilka zdradzisz nic sie nie stanie
    mowie to bez zlosliwosci

    jasne ze mozna prowadzic fajne zycie w malym miasteczku

    ja osobiscie uwazam ze trzymanie sie jednego miejsca, jakby wspaniale nie bylo mocno ogranicza
    dopiero poznawanie swiata, ludzi, innych narodowosci, religii, spojzen na swiat potrafi otworzyc szeroko horyzonty

  • panzerpanda

    I dziwnym trafem większość ludzi poznających świat, innych ludzi, inne religie etc., nadal nic nie rozumie z tego co widzi. Takie uciekanie z miejsca na miejsce w poszukiwaniu doznań jest chyba najgłupszą iluzją poznawania i rozumienia jaką udało się stworzyć. Ale gdzieś pewnie trzeba trzaskać fotki na fejsbunia.

  • user_formerly_known_as_lukasz

    Lodzia
    Popatrz jak twoja chwila prawdy była blisko. Niestety nie masz netu po 17 wiec jak to odczytasz ja bede sie wczasowal :D
    i.imgur.com/Tj9Kjqw.png

  • czarny.eminem

    Ja pjerdole, dorośli ludzie, doświadczenie życiowe i 20-letnie boiskowe, a jeden bez drugiego żyć nie może, jeden w kółko się wije jak piskorz o jakąś lodzię, grozi przez kable i literki z internetu wzywa na pojedynek z sekundantami, drugi nawet jadąc na wakacje, myśli o swoim internetowym kochanku a rebours i specjalnie dla niego cyka print screeny z GPSu. Tak, to całkowicie normalne.

  • user_formerly_known_as_lukasz

    Czarny tez cię ku/rwa kocham... Za hip hip i tak ogolnie fajny chłop jestes i choc ciepły nie jestem to ciepło za rękę wezmę jak to Dobaczewski spiewal :)
    youtu.be/OH43cpRZRxU

  • user_formerly_known_as_lukasz

    A tak wogole czarny to
    youtu.be/xRkpOdRbbsc
    :D

  • wielmozny.pan.przecinek

    KFC Rzeszów

    BIERUTÓW, STACJA PKP, W DOWOLNYM USTALONYM TERMINIE - 1 na 1.
    w pierwszym odruchu napisałeś, że masz na bilet i że przyjeżdżasz.

    czekam zatem. wybierasz się jakoś wolno i nieskładnie. czyżbyś zgubił różowe majtki ? a może czekasz na zamówioną ulubioną szminkę ?

    "lodziuj" dalej, a ja będę wciąz i wciąż ponawiał. postronni wymiotują z nadmiaru, ale trudno - dopóki będzie "lodzia", dopóty będzie "powtórz to face to face". i codzienny dowód, że jesteś kapłonem.

  • wielmozny.pan.przecinek

    czyż to nie piękne, w jaki sposób KFC Rzeszów wszystko neguje ? dom - wg niego "nie mam". pieniądze - wg niego "nie mam". itd. "niczego nie mam". Bierutów, to wymarły grób zarośnięty chaszczami, w którym tylko dresy pod kościołem łoją wino.

    a wszystko pisane z perspektywy chłopca spędzającego cały dzień na Twitterku w jakimś bloku dla biedoty, ALE przeca.... w Rzeszowie. a w Rzeszowie to wszystko jest. atrakcje są. jakie ? internet jest. KFC cały dzień siedzi w internecie, wyśmiewa tych, którzy wieczorami mają lepsze zajęcia niż gapienie się w monitor, więc dla niego internet to rzeszowska atrakcja nr 1.

    doprowadzili na wschodnie rubieże internet, więc KFC szaleje ze szczęscia. biedny neofita. co robi poza tym ? chyba nic, bo ciągle tylko net, net, net, i twitterek. bo co w tym Rzeszowie można innego robić ? sam KFC potwierdza, że w sumie Rzeszów to duża wiocha, w której wieczorami to tylko pluć, łapać i na supełki wiązać.

  • wielmozny.pan.przecinek

    @ex em
    nie to miejsce, nie ten moment. wszystko stanowi jedną całość, więc wyjmowanie poszczególnych elementów nie jest dobrym wyjściem. poza tym, wolę być posądzanym o zmyślanie, niż zdradzanie się z czymkolwiek. taki wybór.

    jest to jakaś koncepcja. nie jestem w stanie, ofk, zanegować możliwości rozwoju za pomocą odwiedzania miejsc czy poznawania innych kultur.

    inna rzecz, że żyję już parę lat na tym świecie i dotarło do mnie także to, że żeby spotkać interesującego człowieka, usłyszeć ciekawą opowieść, dowiedzieć się czegoś nie trzeba kupować biletu do Bombaju. wystarczy... być otwartym dla ludzi. nie muszą być "innej narodowości". w swojej masie ludzie niewiele się od siebie różnią. miejsca niewiele się od siebie różnią.

    wybitny krytyk kulturalny Zygmunt Kałużyński, człowiek niewątpliwie oczytany i wyrafinowany, który m.in wiele lat mieszkał we Francji, zawsze śmiał się z ludzi, którzy wydają grube pieniądze za to, by np. pójśc do muzeum albo galerii, by obejrzeć tam oryginał dzieła sztuki. on sam kupował wyłącznie podróbki za kilka zł. twierdził, że oglądanie oryginału nie zwiększa ani walorów poznawczych patrzącego ani nie czyni dzieła większym niż jest w istocie. wg niego, to snobizm czysty.

    gros ludzi wydaje pieniądze nie po to, żeby czegoś doświadczyć. gros ludzi wydaje pieniądz, żeby w czymś UCZESTNICZYĆ.

    po co wydają pieniądze na bilet kibice piłkarscy ? przecież przy dzisiejszej technologii oglądanie meczu w TV jest prawdziwą przyjemnością. oni nie ida by oglądać mecz, oni idą by uczestniczyć w wydarzeniu. dla kogoś to może być atrakcją, dla mnie nie jest żadną.

    gros ludziom brak KREATYWNOŚCI. zauwazyłeś to ? umiera powoli wyobraźnia. pamiętasz co Hannibal Lecter mówi do Willa GRahama ? "Nasza wyobraźnia jest naszym talentem, ona odróżnia nas od tej bandy przygłupich ciemniaków".

    skoro wyobraźnia w narodzie umiera - co dla narodu jest "atrakcją" ? bingo, to co przychodzi spoza własnej wyobraźni i zdolności do kreacji. a więc - pójście na mecz, obejrzenie obrazu w galerii, pójście do kina na reklamowany film, koncert muzyczny... itd itd itd. prostackie i snobistyczne.

    owszem, ja też bywam w operze, więc nie jestem do końca bez winy. może nawet bywam snobem. ale kiedy nie jestem w operze - mam wyobraźnię własną. a wyobraźnia to klejnot. człowiek kreatywny i pomysłowy, człowiek otwarty i bystry nie potrzebuje OFERTY KULTURALNO-ŻYCIOWO-ROZRYWKOWEJ żeby żyć w sposób niepojęty dla szaraczka, który na piątkowy wieczór szuka w gazecie OFERT.

    a zatem, jak zatem może do mnie dotrzeć teoria o "atrakcjach oferowanych przez wielkie miasta" ? :] o "Poznawaniu za pomocą przemieszczania się" ?

    człowiek z wyobraźnią jest w stanie wymyślić, wykreować, wytrzasnąć z niczego rzeczy, które żadna cudza oferta na życie nie przebije. nie trzeba mu folderów reklamowych i akwizycji.

  • wielmozny.pan.przecinek

    o proszę, jak KFC ucieka z Rzeszowa na "wczasy". cały sezon polowania na złote czcionki filozofów z NBA, no i Rzeszów, brud, popeerelowski blok, smrodek, Rzeszów, brudne ulice, wydzieliny, brak atrakcji, no i jeszcze Rzeszów... można wpaśc w eskapistyczny nastrój, bez dwóch zdań.

  • lysy_buc_anzelm

    @ czarny.eminem

    Faktycznie niezłe poj@by tu się ostatnio zebrały.
    Aż można zatęsknić do dawnych dyskusji Kobe vs Lebron odc. 10 456 oraz LeBron ma cojones czy nie ma odc. 5 647.

    Teraz wpadam tu raz na dwa tygodnie i czytam sążnisty raport ze śledztwa: kto pisze z dwóch kont, a kto ze trzech. Wpływ upałów, czy jak?

    Dawniej było to miejsce, gdzie można było coś nieortodoksyjnego głównie o nba po polsku przeczytać (że po polsku to może przesadzam).

  • wielmozny.pan.przecinek

    ciekawe, czy ten bojkot zapowiadany przez Chrisa Paula, podpompowany groźbą odejścia z klubu Doca Riversa, w przypadku pozostania Sterlinga na stanowisku właściciela, ma jakieś szanse realizacji. to by była zajmująca sytuacja. zwłaszcza, gdyby reszta graczy NBA zaczęła wspomagać w jakiś sposób zawodników LA Clippers. tak czy inaczej, sytuacja wygląda na bardzo niezręczną, innego wyjścia jak dymisja Sterlinga nie widać, ale ten jakoś się nie kwapi do odejścia, do czego ma zresztą pełne prawo. swoją drogą, całe zajście pokazało, jak wciąż głębokim problemem w Ameryce jest rasizm. jak głębokie są urazy i jak daleko posunięta polityczna poprawność w tej materii. ciekawe też, że inni gracze Clippers nie wszczynali awantury. wydawało się, ze sprawa zasnęła snem sprawiedliwego. kiedy jednak raban robi kapitan zespołu i jeden z topowych zawodników NBA, facet który sprzedaje bilety na Clippers, to wszystko wygląda wysoce niepokojąco i bardzo poważnie. daleko do campów przedsezonowych, więc jest szansa na dojdzie do jakiegoś kompromisu i Clippers normalnie wystartują, ale przeciąganie liny podczas letnich miesięcy może wyglądać interesująco, zwłaszcza z perspektytwy odbioru tej sytuacji w społeczeństwie amerykańskim i wśród kibiców. ciekawe też, czy znajdą się właściciele klubów, którzy odważą się wziąć stronę Sterlinga. to by było dopiero zabawne.

  • wielmozny.pan.przecinek

    @anzelm
    było o LOve-Wiggins-Cavs, było o Bulls, było o mundialu'14, było o kontrakcie Bryanta, o LeBronie w Ohio itd. a że didaskalia się rozrosły - cóż, niektórzy zdają sobie sprawę z tego, że nie piszą interesująco, więc znajdują cel w posądzeniach o pisanie z 7877 kont albo w dowodzeniu, że nie mają odwagi obrażać w realu, więc kompensują to sobie via kabel.

  • user_formerly_known_as_lukasz

    Lodzia
    Wczaaaaasy.... Polecam

  • nani0

    @ ,
    zdanie Kałużyńskiego - so true. Nie rozumiem i nigdy nie zrozumiem motywacji ludzi wydających 20 baniek zielonych za obraz. Czysty snobizm.
    Jednak co do meczów piłkarskich czy jakichkolwiek innych w wersji live, to pomimo wysokiej klasy sprzętu sport na żywo to inne przeżycie, szczególnie przy pełnym stadionie. Ja osobiście często chodze na żużel, bo w zaden sposób atmosfery ze stadionu zaczynając od ryku motocykli skończywszy na reakcjach publiki, przede wszystkim przy pełnych trybunach i imprezach najwyższej rangi - nie jesteś w stanie przełożyć na nawet najwyższej klasy TV i Hi-Fi. Adrenalina i gęsia skóra niesamowita. Oczywiście TV ma swoje zalety takie jak różnorakie powtórki i inne detale, czy choćby samą wygodę oglądania, jednak jedno drugiego nie zastąpi.
    Kreatywność? Rzeczywiście jest masowo zabijana w społeczeństwie wygodą i dostępnością wszelkich dóbrr czy usług bez żadnego wysiłku. Niemniej jednak dla człowieka kreatywnego - i przede wszystkim - chcącego dostępność różnorakich rozwiązań, atrakcji, usług jest punktem wyjścia do rozwijania siebie. Weźmy na przykład choćby koszykówkę. Ktoś w pełnym czasie pokazał Ci piłkę do kosza i jak się gra. Zobaczyłeś NBA w TV. Później zacząłeś grać i się rozwijać w temacie. Zatem dostępność wiedzy i możliwość aktywnego uczestnictwa dała ci możliwośc rozwoju. Szczerze wątpię - przy całej twoje zajebistości ;-) - że wymyśliłbyś koszykówkę od zera. Reasumując - dostępność opcji daje większe możliwości człwoiekowi kreatywnemu, w przeciwieństwie do ludzi, którzy kreatywni potrafią być tylko wtedy, kiedy stoją pod sciąną - czyli muszą (hey hey PRL ;-))

  • nani0

    @ Łukasz

    rentier ma wczasy przez całe życie ;-)

  • user_formerly_known_as_lukasz

    Dlatego jest taki luzny i zrelaksowany :D

  • ex-em

    "wszystko stanowi jedną całość, więc wyjmowanie poszczególnych elementów nie jest dobrym wyjściem"
    jedna z wiekszych bzdur jakie tu napisales

    czyli przykladowo - zajecia z szydelkowania - ucza precyzji, koncentracji, powtarzalnosci - zeby lepiej radzic sobie z lataniem prezycyjnym. wiec nie chcac zdradzic ze latasz z jakiegos powodu tym bardziej nie wspomnisz o samym szydelkowaniu. ma to sens

    "inna rzecz, że żyję już parę lat na tym świecie i dotarło do mnie także to, że żeby spotkać interesującego człowieka, usłyszeć ciekawą opowieść, dowiedzieć się czegoś nie trzeba kupować biletu do Bombaju. wystarczy... być otwartym dla ludzi. nie muszą być "innej narodowości". w swojej masie ludzie niewiele się od siebie różnią. miejsca niewiele się od siebie różnią.

    jasne ze mozna siedziec cale zycie w 1 miejscu i dowiedziec sie wiecej o ludziach i swiecie niz latajac na koniec swiata. wszystko kwestia otwartosci umyslu, wyobrazni...
    tylko ze poznawanie kultur, ludzi, miejsc zupelnie innych potrafi mocno otworzyc horyzonty

    przyznam ze patrzac jak tu odnosisz sie do ludzi , jak ich oceniasz, jak otwarty jestes na zdanie innych, trudno mi sobie wyobrazic jak czerpiesz garsciami od ciekawych ludzi poznanych pod kosciolem, sklepem czy na lace w bierutowie

    jeszcze jedno - uslyszec ciekawa historie to nie to samo co przezyc ja samemu



  • f.seydlitz

    "jasne ze mozna siedziec cale zycie w 1 miejscu i dowiedziec sie wiecej o ludziach i swiecie niz latajac na koniec swiata. wszystko kwestia otwartosci umyslu, wyobrazni...
    tylko ze poznawanie kultur, ludzi, miejsc zupelnie innych potrafi mocno otworzyc horyzonty"

    Poznawanie "kultur, ludzi, miejsc" owszem, może powiększać naszą wiedzę - "poszerzać horyzonty", jak twierdzisz, tyle, że podróżowanie z reguły w bardzo luźny sposób wiąże się z poznawaniem czegokolwiek. BO czy za takie możńa uznać wyjazd do jakiegoś kraiku, przemieszkanie w takim czy innym hoteliku 10 dni - albo mniej, bo trza jeszcze dolecieć - obejrzenie z przewodnikiem 3 "zabytków" i "kontakt" inny niż tylko wzrokowy z tubylcami głównie w osobach wspomnianego przewodnika i obsługi hotelowej? Mam wątpliwości. Oczywiście odnoszę się do podróżowania jakie uprawia większość z nas, ktoś wyżej wspomniał, że jest fotografem chyba, więc domyślam sie, że taka osoba ma ciut większe możliwości poznawania. Dla tych którzy maja 26 dni urlopu rocznie podróżowanie wygląda jednak dość ubogo - jeśli chodzi o okazje do poszerzania horyzontów.

  • f.seydlitz

    Co do bierutowa jako pipdówy, w której wstyd mieszkać. Ja się nie zgadzam. Raczej bym nie chciał mieszkać w tak malutkiej miejscowości, bo żem przyzwyczajony do miast ciut większych, ale czy faktycznie lepiej mieszkać w "ludzkim zoo", o którym pisze Desmond Morris, niż we własnej chałupie, gdzieś na "prowincji", gdzie nie otacza cie milion nagich małp?

  • the_real_szczawiu

    Oczywiście, zwłaszcza jeżeli twoja wyobraźnia starcza ci za wszystko inne.

  • ex-em

    oczywiscie mowie o prawdziwym poznawaniu
    a zatem nie o ogladaniu przez szybe autobusu razem z grupa 20 turystow i odchaczaniu punktow z listy dziedzictwa unesco, tylko podrozowanie w pojedynke, dwojke i poznawanie ludzi nie miejsc

  • user_formerly_known_as_lukasz

    Co wy kur wa wiecie o podróżowaniu, o obcowaniu ze sztuka, o jakimkolwiek procesie poznawczym. Tylko Lodzia zna PRAWDĘ! DOBRO! MIŁOŚĆ!
    Ona ma sileeee :D gminnej myjki do bruku :]

  • wielmozny.pan.przecinek

    "lodzia" ?

    BIERUTÓW, STACJA PKP, W DOWOLNYM USTALONYM TERMINIE, face to face.

    nie masz na bilet do Bierutowa, a na wczasy chcesz jechać ? stań przy drodze i zarób na spłatę długu i na bilet, pacanie.

  • wielmozny.pan.przecinek

    @nanio
    to zależy kto wydaje. zwykle są to ludzie, którzy mają tyle kasy, że nie wiedzą, co z nią zrobić, a przecież zawsze lepiej wydać na obraz niż zapłacić za leczenie chorego dziecka, na które rodzice muszą zbierać w czapkę.

    Kałużyński mówił raczej o ludziach, którzy wydają kasę na wizytę w muzeach czy galeriach, zeby obejrzeć jakiś obraz. on zamawia albo kupuje podróbkę, która jest zwykle w doskonałej jakości, więc można sobie to dzieło obejrzeć dokładnie, i uważa, że lepiej na tym wychodzi.

    ofk, nie uwzględnia on samego nastroju wizytacji, specyficznego uroku muzealnych sal etc. chodzi jednak o to, że taka wizyta najmniej ma wspólnego z przeżyciem artystycznym. jest po prostu skorzystaniem z oferty, jest czystym konsumeryzmem.

    jeśli chodzi ci o inspirację do tworzenia czegokolwiek, to oczywiste, ze takowa musi istnieć. ofk, że koszykówka na początku była jedną z propozycji z zewnątrz. tyle,że np. ja grałem zanim NBA przyszła do Polski i zaczął się ten boom. ofk, też miałem dostęp do NBA. mało kto pamięta, ale w telewizji pokazywano mecze Lecha czy Mazowszanki z najlepszymi zespołami Europy w Europucharze, były w telewizji turnieje Mc Donaldsa, z udziałem ofk zespołów NBA, pierwsze transmisje meczów Pistonsów, Bulls, Celtów i Lakersów końca 80s, poza tym - ja miałem inspirację od starszych znajomych, którzy grywali w kosza zamiast kopać piłkę.

    trzeba jednak rozróznić to, co może być zalązkiem własnej kreatywności od tego, co nie nosi w sobie żadnych takich walorów. np. wczasy w jakimś kurorcie. co to za kreatywność ? leżak, basen, palma... dodaj nawet boisko do siatkówki albo tancbudę za rogiem - nadal brak miejsca na wyobraźnię. gros ludzi po prostu korzysta z zaplanowanej oferty, płaci za to i oczekuje że zostaną poprowadzeni za rękę. tak samo jest z pracą, związkami, organizowaniem życia wg standardów, które uskuteczniane są dookoła. to kopiowanie miliard razy powielanej odbitki. wyjście poza schemat istnieje tylko dla promila ludzi mających swobodę finansową i wyobraźnię do tego.

  • wielmozny.pan.przecinek

    @ex em
    jesli wszystko stanowi jedną całośc, to wyjmowanie pojedynczych elementów : a] nie ma sensu, bo każdy z nich istnieje tylko w połączeniu z wszystkimi innymi, opowiadanie o jednym bez opowiedzenia o innych, jest własnie bzdurą i jest nieczytelne dla odbiorcy, b] uruchamia się zasada domina, czyli mówiąc o jednym, musisz powiedzieć o następnym, a potem znów o kolejnym... itd., a zatem opowiadając o jednym, opowiesz w końcu o wszystkich - a tego nie zrobię.

    o jakich "horozyntach" mówisz ?

    poniekąd to prawda, ludzie bardziej czerpią ode mnie niż ja od nich, może dlatego że gros ludzi niewiele ma do zaoferowania, bo nie ma talentów, nie pracuje nad sobą, uśrednia się. ale nie łudź się, tak samo jest wszędzie.

    inna rzecz, że nie musiałeś jechać do Tokio albo Teheranu, żeby spotkać tak zajmującego człowieka jak ja :] wystarczyło, że otworzysz internet.

    o "usłyszeniu ciekawej historii" mówiłem w kontekście twojej uwagi o "poznawaniu innych ludzi". oczywiste, że lepiej jest coś przeżyć. ale żeby przeżyć coś ciekawego, musisz mieć wyobraźnię. bez niej, przeżyjesz tylko to, co inni ludzie przeżywają codziennie i co nie stanowi żadnego wydarzenia nawet w ich szarym życiu.



  • wielmozny.pan.przecinek

    @seydlitz
    im więcej wyobraźni i kreatywności, tym mniejsze znaczenie ma wielkość... areału.

    ja mieszkam na normalnym dużym osiedlu. posesja przy posesji, 6 przecznic po jakichś 25 domów, potem skrzyżowanie, kolejne przecznice tyle, że w w poprzek biegnące itd itd. jak na rozbudowanych przedmieściach "ciut większego miasta".

    mieszkanie w centrum "ciut większego miasta", w kamienicy albo w blokowisku, to dopiero jest klęska. tego to wszystkim współczuję. ofk, poza promilem ludzi, którzy okupują luksusowe apartamentowce czy jakieś awangardowe "wstawki" z loftami w starych fabrykach przerobionych na mieszkania, ale to są naprawdę drobne wyjątki. większość ludzi w tych "ciut większych miastach" po prostu przeklina swoje życie. pokaż mi kogoś z kasa, kto gnieździ się w bloku albo kamienicy ? wszyscy z kasą budują domy za miastem. jakoś nikogo z nich nie rusza okreslenie "mieszkam na przedmieściach". dom za miastem, to jest synonim powodzenia zyciowego.

    dlatego, osiedlenie się na wsi, gdzie sąsiad zapewne występuje nielicznie, a przerwy między posesjami bywają duże, to jedno, a życie na osiedlu własnoręcznie postawionych domów, to w zasadzie kopia życia w "ciut większym mieście" - ilu ludzi tak naprawdę wypuszcza się na codzień daleko poza swoją dzielnicę ? pomijając pracę ? czasami jakiś weekendowy wypad ? niewielka ilośc. gros ludzi w "ciut większych miastach" trzyma się swoich dzielnic. tutaj ejst tak samo, ludzie dojeżdzają te 10 minut do Oleśnicy albo 30 min do Wrocławia do pracy, tak jakby z przedmieść jechali do centrum. to jest tego typu sytuacja.

    jak już powiedziałem, mnie to nie robi róznicy, ale - rzeczywistość właśnie taka jest i warto o tym wiedzieć.

  • user_formerly_known_as_lukasz

    Lodzia
    Pseudointelektualne pierdu pierdu. Ja tam wolałbym posłuchać Floydow z taśm masters by sie przekonać jak to zostało w rzeczywistości nagrane. Wolałbym obejrzeć Pollocka w oryginale przez 3 minuty niz kopie przez 3 lata. Z racji ze kopia nie jest aktem procesu twórczego tylko żmudnie odpierdolona robota mająca na celu wyciąganie kasy od typów pokroju kaluzynskiego i innych meneli nie mających środków i ambicji a wzorujacych sie na jego osobie.
    Haha Lodzia udaje postawę humanitarna - kasa dla chorego dziecka.
    Ile wpłaciłes rentierze na leczenie takich dzieci? Myślisz ze to tylko obowiązek tych obrzydliwie bogatych?
    Menelskie myślenie - nie ci inni zapłacą, pier dolone obrazy kupujO
    Kogo ty chcesz przekonać ze jedziesz na własnej kreatywności skoro twoje możliwości najlepiej widać na blogu

  • ex-em

    Przestan dorabiac nute tajemnoczosci do tego co robisz
    Bo albo nie robisz nic i nie masz czym zaimponowac albo sie wstydzisz tego

    Pewnie w dobrym tonie bylo by napisac ze twozysz male statki kosmiczne czy jestes nurkiem glebinowym a w miedzyczasie skalki,paralotnie i zeglarstwo

    I fakt ze np zglebiasz historie bierutowa nie jest zbyt okazaly medialnie ale ciebie pochlania bez reszty

    Ja to rozumiem
    Choc prwnie kilku innych rzuci tu glupie texty

    Co do podrozy i calego tego watku
    Nie mowie o wiekszosci, mowie o sobie

    Mozna lazic po tatrach, sluchac historii taternikow i czytac ksiazki o himalaistach
    I myslec ze o gorach wie sie wszystko
    By nagle stanac np pod piludniowa sciana Lhotse i powiedziec - o kuuuurwa!

  • wielmozny.pan.przecinek

    KFC, ludzie się z ciebie śmieją, a ty nadal nie rozumiesz, że pyskowanie via kabel, to dyshonor i jak chcesz pyskować, to odważ się w realu :

    BIERUTÓW, STACJA PKP, W DOWOLNYM UMÓWIONYM TERMINIE.
    1 na 1, face to face.

    a swoje komentarze kieruj do innych, ja ci nie odpowiem - jesteś ja ta zgwałcona dziewczyna w "Krokach" Kosińskiego. jej facet, który był świadkiem tego gwałtu, nie umie później już z nią normalnie rozmawiać, bo się nią brzydzi. tak samo ja się tobą brzydzę.

  • wielmozny.pan.przecinek

    @ex em
    powiedziałem ci już : biorę na klatę podejrzenia, że "nic nie robię". spowiadanie się z rzeczy dla mnie ważnych, na tym blogu, na jakimkolwiek blogu, to byłoby okazywanie sobie samemu braku szacunku, a na to mnie nie stać.

    nic z tych rzeczy.

    nie obchodzi mnie Bierutów ani jego historia. zajmowanie się takimi rzeczami zdradza umysłową ubogość.

    a to jest zupełnie inna sprawa. zdobywanie osobiście jakiegoś 8-tysięcznika, to nie jest "podróżowanie" czy "poznawanie innych ludzi", to już jest forma kreatywności.

  • user_formerly_known_as_lukasz

    A skąd pomysł ze to jest adresowane do ciebie?
    Lodziu?
    :D

  • wielmozny.pan.przecinek

    Byron Scott in LA.
    eks-Laker, dobry znajomy KObego BRyanta, pytanie : czy kolejny figurant, który z gwiazdą zespołu konsultuje długośc grzywek cheerleaderek ?

    tak czy siak, będzie to długi sezon dla Lakersów, czy pod Scottem czy pod jakimś innym coachem. nie ma kim grać, ot co.

    czasami tak jest, że marnujący karierę vetsi chcą wreszcie zabłysnąć, niezrealizowani dokonać ostatniego skoku do gardła, mają ambicje, motywacje i wtedy zespół zaskakuje - nagle ktoś po kim byśmy się tego nie spodziewali zaczyna grać piłkę z innego wymiaru i z zupełnie innej strony niż dotąd go znaliśmy.

    ale nie sądzę, aby w LA to się dokonało. nie ci ludzie chyba, nie ten rodzaj dopasowania klocków.

    Jeremy Lin, to jest zawodnik, który nie ma szans na poprowadzenie dużego zwycięskiego składu. świetnie mu wyjdzie prowadzenie teamu, który nie wyskoczy ponad pewien średni poziom. ma piłkę, dookoła biegają koledzy, którym można podawać. LIn się maksymalizuje, przy nim orkiestra wygląda całkiem nieźle, ale jej możliwości się wysoce limitowane.

    z kolei w zespole z gwiazdami i solistami, Lin nie znajduje możliwości maksymalizacji, a bez maksymalizacji nie jest żadnym poważnym force. pechowa kombinacja koszykarskich genów. przy KObem zwłaszcza.

    Carlos Boozer wycyckał się z tools. chyba Kupchak liczy na jego ostatni zryw, ale w Boozerze nie ma mocy, nie ma ognia, siły w jego grze tyle co kot napłakał.

    Julius Randle, to melodia przyszłości. Nick Young zainteresowany jest głównie piłką i rzucaniem do kosza. Ed Davis zapowiadał się na spory talent, ale w NBA nie ma dość siły fizycznej, żeby przeprowadzać te same akcje, co w koledżu. w dodatku żaden z ww. graczy nie ma pojęcia o grze w obronie.

    a obrona to coś, co mogłoby Lakersom ocalić sezon.

    Lakersi mieliby szansę, gdyby managment zadziałał i zgarnął innych graczy : Omer Asik był na wylocie z Rockets - trzeba było uderzać, Shawn Marion nie mówi "nie" odejściu z Mavs - trzeba [było] uderzać, Rajon ROndo zdaje się nie ma już chęci grać w Bostonie - gdzie są Lakersi ? trzech wysokocenionych obrońców,. w dodatku na róznych pozycjach, mogących świetnie współpracować pod okiem coacha Scotta. a co najważniejsze, zawodnicy, których Bryant musi respektować. a wiadomo, jak dla Lakersów istotne jest to, by gracze w zespole mieli stempel akceptacji Kobego.

    kasa się jakoś zgodzi, tu się obetnie, tam się rozłoży. jakby się dało wypuścić Nasha, nie było Lina i BOozera, plus upchnąc Nicka Younga, to nagle na wszystko dolki by były. z zespołem dobrze broniących vetsów, skupionych wokół Bryanta, Lakersi mieliby szansę grać wysoko. a tak mają zespół, w którym nie ma ani jednego zawodnika, który miałby prawo oczekiwać szacunku od Kobego.

    w połowie sezonu KObe zorientuje się, że łajba przecieka, a dymanie na trzy zmiany z wylewaniem wody wiadrem nie ma sensu, bo jedno wiadro opróżnisz, a miara trzech wpada z zewnątrz. znajdzie więc sobie inny cel niż playoffs i pogoni trochnę za rekordem Kareema, a ludzie będą przychodzić do hali na "KObe show". parę meczów da się wygrać, ale sezon będzie sportowo głęboko rozczarowujący.

    chyba, że w sukurs LA przyjdą kontuzje i wypadki losowe w innych zespołach. to nadal jednak nie daje im żadnych szans na wygrany sezon.

  • wielmozny.pan.przecinek

    "W koszykówce chodzi o aspekt mentalny. Wszyscy w NBA mają wielki talent, ale to głowa odróżnia gwiazdy od supergwiazd"
    Gilbert Arenas

    kolejny, który potwierdza w pełni to, co niektórym tutaj wbijam do głowy od dobrych paru lat. mental game, psycho game, tym jest koszykówska w NBA, zwłaszcza na poziomie playoffs.

    "Kobe Bryant jest jak Jordan. Obaj wierzą w siebie do tego stopnia, że sprawią, że i ty uwierzysz, że są od ciebie lepsi"

    pewność siebie, czyli klucz. to co odróżnia Jordanów i Bryantów od Nicków Youngów i Paulów George'ów.

    ale to działa na każdym poziomie rywalizacji. to są po prostu uniwersalne prawdy.

  • f.seydlitz

    "większość ludzi w tych "ciut większych miastach" po prostu przeklina swoje życie. pokaż mi kogoś z kasa, kto gnieździ się w bloku albo kamienicy ? wszyscy z kasą budują domy za miastem. jakoś nikogo z nich nie rusza okreslenie "mieszkam na przedmieściach". dom za miastem, to jest synonim powodzenia zyciowego."

    Heh, nie wiem, za którym miastem. Jeśli mówimy o warszawie - ale nie tylko - to większość ludków wybiera mieszkanie w centrum płacąc za metr po 10 i więcej tysięcy, niż 3 razy większą chałupę za miastem. NO chyba, że wg Ciebie ktoś kto daje milion za mieszkanie to nie jest człek "z kasą".

  • dannygd

    @,
    to żeś się rozmarzył o LAL...
    Scott nie daje gwarancji niczego, poza tym że będzie ugodowy z Kobasem. Marion ciągle jest do wzięcia, kwestia dogadania się z Nashem - kłopot w tym, że oni wcale o tym nie myślą.
    Zgadzam się, że tylko obrona może dać LAL jakiekolwiek szanse, tu wiele zależy od tego jakim składem (pierwszą 5) zagra Scott. Bo jeśli wyjdzie Nash, Boozer i Young (zakładam, że Hill i Kobe uzupełnia), to mamy bilans 22-60. Jak wyjdzie Lin, Wes i Randle/Davies - jest szansa na +50%. Pytanie tylko, czy Lin będzie bronił i czy Scott zagra ryzykownie, wpuszczając na rezerwie Younga z Boozerem, co by dali trochę ofensywy.
    Tak czy inaczej - tylko cud im pomóc może ;)))

  • ex-em

    Powiedzenie co robisz to oznaka braku szacunku dla samego siebie?
    Co ty bredzisz

  • user_formerly_known_as_lukasz

    @ danny
    Lakers to bedzie śmiech na sali. Tam
    Właściwie nikt juz nie broni. Kobas od dobrych dwóch lat nie gra obrony a weakside defense olewa juz zupełnie, Boozer wiadomo, Nash zagra moze 20 spotkań, rookies to niewiadoma. Scott to dopiero bedzie figurant wszystko bedzie przesuwal Bryant i o ile nie złapie kontuzji to widze to w temacie 82gms/28fga. Ogolnie bedzie radośnie zwaszcza ze konflikt Young Bryant jest nieunikniony.
    @ex-Em
    A czym sie ma Lodzia pochwalić? ze żyje jak patologia? Toz to by sie wydało ze ów rentieryzm to zwykle żebractwo i zbieractwo puszek do recyklingu :D a ze wiocha niewielka to i przychody małe a biletu na Wrocław jak niw było tak nie ma... Lata lecą i do chorej głowy dołączyły nogi :]
    @f..seydlitz
    A ja tam mieszkam w domu z ogrodem w centrum miasta. Druga nieruchomość 5 kilometrów za miastem. I jakoś nie mam zamiaru sie tam przeprowadzać bo jak mam ochote wyskoczyć na trunek/zakupy/kino/whatever to mam wszędzie blisko a ze wsi/przedmieść to wiadomo.
    Dom za miastem synonim powodzenia życiowego? Chyba tylko dla Lodzi, co to chce sobie zracjonalizowac ze mieszka na zadupiu i wszędzie trzeba zapierdalac po kilkadziesiąt minut.
    Dlatego Lodzia by doswiadczac wyobraźnie wykształciła, ktora w normalnym świecie zwykło sie zwac choroba psychiczna :]
    Bierutowski Napoleon i jego biletowe Waterloo :D

  • wielmozny.pan.przecinek

    "lodziu" ?

    przyjedź do BIERUTOWA - STACJA PKP, W DOWOLNYM USTALONYM TERMINIE, i spróbuj to wydukać face to face.

    jedź, kurczaku na "wczasy" i pilnuj łba, bo jeszcze ci kto go utnie i naszcza do środka.

  • wielmozny.pan.przecinek

    @seydlitz
    jasne, w Warszawie większość ludzi "daje milion za mieszkanie" :]
    sami milionerzy chodzą po ulicach. a w tych blokach i starych kamienicach mieszkają dla kaprysu.

    napisałem dokładnie, że poza tymi apartamentowcami, loftami i innymi luksusami dla wyjątków od reguły, reszta gnieździ się w kiepskich mieszkaniach i przeklina ioch ciasnotę albo sąsiedztwo, albo jedno i drugie.

    dom za miastem, to oczywiście stawiają biedacy i frajerzy, bo działka, materiały budowalne, postawienie chałupy, wykończenie i wyposażenie, to są koszty zawstydzająco niskie. kto mądry, to inwestuje w mieszkanie w blokowisku. niektórzy, jak widzę, mają problemy z akceptacją swoich życiowych handicapów.

  • wielmozny.pan.przecinek

    @danny
    z Nashem, to się powinni dogadać a'propos jego odejścia.

    bez wysokiego zawodnika nie sklecą porządnej defensywy. przegapili tego całego Asika, Gasola traktowali jak źle, więc się na nich wypiął, w sumie sami się ograli.

    pewne nadzieje można by wiązać z Davisem, Hillem i Randle'em, ale mnie to wszystko wygląda na klocki, z których da się sklecić raczej zespół na wskroś ofensywny, który będzie chciał wygrywać przełamując wynik kanonadą. na Zachodzie, w takim stylu wiele się nie da zwojować.

  • wielmozny.pan.przecinek

    @ex em
    to zależy na ile to co robisz wkracza w twoje osobiste życie i je opisuje na poziomach, na których zahaczałoby to już nie o informację, a o zwierzenia.

  • user_formerly_known_as_lukasz

    Lodzia!
    Masz dosyć wspomnień? Z trudem ograniasz każdy kat?
    :D
    Naszcza do łba? Hahahahaha ha.
    Lodzia to ze twój łeb trzyma poziom toi toia na wielkim festiwalu to nie znaczy ze wszyscy tak maja. Zapominasz o swojej wyjątkowości. :D
    Ty masz we łbie nasrane az pod sama klapę az sie wylewa.
    Koszt działki i budowy jest mniejszy niz kupno mieszkania prawie we wszystkich lokalizacjach w kraju. Ale co ty mozesz o tym wiedzieć jak odziedziczyłes kurnik po kwoce i bezmyślnie go dalej zasrywasz :]

  • ex-em

    Nie chcesz mowic to nie mow
    Ale uwiez ze inni potrafia miec zaajebiste zycie
    Mimo ze zupelnie inne niz twoje

  • f.seydlitz

    "jasne, w Warszawie większość ludzi "daje milion za mieszkanie" :]
    sami milionerzy chodzą po ulicach. a w tych blokach i starych kamienicach mieszkają dla kaprysu.

    napisałem dokładnie, że poza tymi apartamentowcami, loftami i innymi luksusami dla wyjątków od reguły,"

    Nie większość daje, tylko, że zacytuję siebie, "większość ludków wybiera mieszkanie w centrum", bez względu na to czy kupuje mieszkanie za milion, czy za pół. Nawet jednak ci, którzy mają ten milion, wybierają mieszkanie w centrum - przynajmniej taki wniosek można wysnuć patrząc na ceny mieszkań. Mieszkań za milion w szeroko rozumianym centrum warszawy nie jest zresztą mało, w moim świeżo wybudowanym bloku jest takich pewnie koło 30-40. A nie jest to jakaś ekskluzywna lokalizacja.

    Co do apartamentowców - teraz prawie każdy nowy budynek to apartamentowiec,a 50 metrowie mieszkanie - apartament. Przynajmniej wg deweloperów.

    "dom za miastem, to oczywiście stawiają biedacy i frajerzy, bo działka, materiały budowalne, postawienie chałupy, wykończenie i wyposażenie, to są koszty zawstydzająco niskie. kto mądry, to inwestuje w mieszkanie w blokowisku. niektórzy, jak widzę, mają problemy z akceptacją swoich życiowych handicapów."

    Gdybym miał możliwość dowolnego wybierania miejsca zamieszkania - przy założeniu konieczności udawania się do pracy w dużym mieście - wybrałbym mieszkanie w centrum, w jakimś fajnym budynecczku. Co innego w malutkiej miejscowości, czy w sytuacji, gdy się nie pracuje, wtedy chałupa na pewno byłaby ciekawszym wyborem.

    "A ja tam mieszkam w domu z ogrodem w centrum miasta."

    TO pewnie najlepsze rozwiązanie, choć w większych miastach z reguły nierealne.

  • dannygd

    Polecam świetny artykuł o Korverze i jego rozwoju, który pokazuje czym się różni zwykły 3p shooter od gracza na miarę Allena czy Millera.
    grantland.com/features/kyle-korver-nba-atlanta-hawks/?ex_cid=espnsoc

  • wielmozny.pan.przecinek

    "lodzia" ?

    BIERUTÓW, STACJA PKP, W DOWOLNYM USTALONYM TERMINIE, face to face.

    a teraz pokaż po raz 60, jak mistrzowsko srasz w gacie ze strachu. no pokaż - wszyscy mają cie za piz.dę grochową, gratulacje.

    na bilet ma, ale w gacie sra.

  • wielmozny.pan.przecinek

    @ex em
    nie wiem w jakim celu mnie o tym tak namiętnie przekonujesz ?

  • wielmozny.pan.przecinek

    @seydlitz
    rozumiem. na przedmieściach, w nowo postawionych willach i pałacach gnieździ się biedota, a odrapane blokowiska okupują milionerzy :] wszystko jasne.

    nie przekonuj mnie, że Warszawa składa się w większości z bogaczy, którzy płacą za apartamentowce, a w mniejszości z przeciętności, która okupuje kamienice, bloki i inne czynszówy - nie tylko ja, ale wręcz nikt w to nie uwierzy.

    weźmy graczy NBA albo piłkarzy w dobrych klubach europejskich - sądzisz, że któryś z nich ma dom w centrum miasta ? albo przy stadionie ? z tego, co mi się obiło o uszy, to jednak w znakomitej większości mieszkają oni w willach za miastem i dojeżdżają na treningi i mecze. a mają czym dojeżdzać. jak ktoś nie ma, albo musi się zdać na komunikację miejską, to rzeczywiście powinien sobie wynająć coś blisko miejsca pracy.



  • the_real_szczawiu

    otodom.pl/sprzedaz/dom/bierutow

    Jakby kto chciał sobie status poprawić.

  • user_formerly_known_as_lukasz

    Ah ta Lodzia
    Na wszystkim sie zna. Wie bo sie o uszy jej obija
    Ze koszykarze, ze za miastem, ze prestiż :D
    Ajajaj brokerstwo w czystej postaci. Klasyk nieruchomosci połączeń neuronowych :D

  • cyberchmura

    Przecinek. Tak się składa, że w sytuacji Warszawy i zupełnie nie wydajnego systemu komunikacji płacisz za to gdzie mieszkasz. Czyli lokalizacja stanowi największą pozycje w cenie.I nikt tu nie przekonuje, spójrz sobie na średnie ceny mieszkań w takich dzielnicach, starych gdzie są kamienice i bolki z lat 60-tych, jak Śródmieście, Stara Ochota czy Żoliborz i bliskie Bielany, a potem sprawdź ceny domów i mieszkań dalej i na obrzeżach Wawy. Mieszkasz na Żoliborzu masz pod nosem zieleń, ładne przestronne mieszkania z oddzielną kuchnią , metro, blisko infrastrukturę typu szkoły, etc i bulisz za mieszkanie 10-12 koła z metra. I wiem co mówię, bo za mieszkanie, które wielkie nie jest bo ma całe 67 metrów mogłem zwyczajnie nabyć dom na obrzeżach wawy. Tyle, że kalkulacja jest taka, że masz 120 metrów i gnijesz w korkach, a weekend nie ma co robić na wygwizdowie, albo masz 50 metrów mniej i jakoś zycia zwyczajnie większą.

  • user_formerly_known_as_lukasz

    @f.seydlitz
    Oczywiście ze niemożliwe w większości miast. Ale rzeszow to takie miasto po środku jeszcze nie wielkie ale juz nie małe. Z czasów gdy było małe pozostały takie właśnie nieruchomosci. I jest ich dosyć sporo, choc nie wszystkie maja tak wielkie trawniki ze koszenie ich zajmuje godzinę. ;)

  • hedin

    @Lukasz - zaraz się dowiesz od naszego filozofa, że jesteś niewolnikiem systemu bo musisz kosić trawę ;)

  • user_formerly_known_as_lukasz

    Hehe - no jasne w bierutowie trawa kosi sie sama :D

  • doogee

    Przecinek, mieszkam w dosyć dużym mieście i mając wybór dałem za mieszkanie (fakt, że nie w wielkiej płycie i w ładnej okolicy) tyle ile bym musiał dać za dom na obrzeżach tego miasta. Po prostu jestem jeszcze w takim wieku, że nie bawi mnie siedzenie na ławeczce przed owym domem i patrzenie jak mi trawa rośnie. Może na starość się zdecyduję ale teraz korzyści mieszkania w mieście są zdecydowanie większe niż potencjalne niedogodności.
    Nie jestem zbyt prorodzinny, nie mam gromady dzieciaków, nie jestem też zwolennikiem wiecznego grillowania lub ciągłych prac około-domowych więc nie wiem po co miałbym mieszkać w domu?
    Chciałbym się od ciebie dowiedzieć jakie to korzyści ma facet w średnim wieku samotnie mieszkający w domu na tzw. "pipidówie"? Wydaje mi się, że jak bym był rentierem ;) to bym wolał spędzać cały swój czas w pięknym Wrocławiu. No chyba, że pół "rentierskiego" życia marnowałbym na "poznawaniu świata i ciekawych ludzi" przez Internet, a drugie pół w niezbyt ciekawej pracy bez dostępu do neta. To ja już wolę robić to co robię :)

  • f.seydlitz

    "otodom.pl/sprzedaz/dom/bierutow

    Jakby kto chciał sobie status poprawić."

    za 300 tyś. w centrum warszawy można kupić kawalerkę albo malutkie 2 pokojowe mieszkanie. Co innego tarchomin czy inna białołęka, gdzie za tę samą cenę można mieć prawie 2 razy większe mieszkanie. Jeszcze trochę dalej od centrum i za niewiele więcej możesz kupić jakiś domek.

    "weźmy graczy NBA albo piłkarzy w dobrych klubach europejskich - sądzisz, że któryś z nich ma dom w centrum miasta ? albo przy stadionie ? z tego, co mi się obiło o uszy, to jednak w znakomitej większości mieszkają oni w willach za miastem "

    Nawet jeśli masz rację, to ich sytuacja jest o tyle inna, że oni nie pracują po 8 i więcej godzin dziennie i być może nie przeszkadza im 1-2 godzinny dojazd na trening czy mecz.

    Ja zresztą nie przekonuje, że mieszkanie w centrum jest wyznacznikiem statusu majątkowego, bo być nie musi (choć może, gdy mieszka się w niektórych lokalizacjach, ale to samo można powiedzieć o mieszkaniu w niektórych lokalizacjach na przedmieściach). Nieprawdą - żeby nie powiedzieć bzdurą - jest jednak to co napisałeś: "dom za miastem, to jest synonim powodzenia zyciowego". Dla wielu ludzi w dużych miastach to po prostu kwestia wyboru, bo za kasę, którą płacą za mieszkanie w centrum mogliby kupić wypasiony dom na przedmieściach.

  • f.seydlitz

    Zeby nie być gołosłownym:
    dom.gratka.pl/tresc/397-50454355-mazowieckie-warszawa-mokotow-dolna.html
    950 000 za 77 m, ul. Dolna czyli centrum, ale to chyba nie jest jakaś super lokalizacja.

    otodom.pl/dom-piaseczno-id28669107.html
    550 000 za dom 185 m, na działce 500 m, w piasecznie, czyli jeszcze całkiem blisko.

  • anonimanonimowy

    Akurat warszawa ma całkiem wydajna komunikację miejską. Ale jak ktoś musi samochodem wjechać do kazdego sklepu to potem ma ciezko.

  • dannygd

    Kolejna idiotyczna dyskusja z cyklu czy piwo lepsze od cydru, winiak od wina, a może wódka od lychy...
    Dla każdego cos innego jest priorytetem. Jeśli juz cos chcecie porównywać to tylko wartość...

  • cyberchmura

    ANONIMOWY nie chce się kłócić i przerzucać argumentami, chodziło mi o to, że są dzielnice Wawy o bardzo słabej komunikacji, pomimo, że w mieście to o ograniczonym transporcie, patrz Wilanów, patrz Białołęka. Ościenne wsie i gminny, które stanowią jakby nie było obszar metropolitarny w pewnym zakresie mają skm/wkd, ale to się lub psuć, stąd dla wielu zostają kilkukrotne przesiadki lub samochód. Stąd tak o tym pisałem, Berlin to to nie jest. Co to ma wspólnego z wjazdem samochodem do sklepu nie wiem

  • anonimanonimowy

    W Warszawie na 1000 mieszkańców jest zarejestrowanych 1189 samochodów, we Wrocławiu 642, a w Krakowie 564 tak wynika z opracowanego raportu NIK, o którym pisaliśmy przedwczoraj. Tymczasem w znacznie bogatszych miastach niemieckich aut jest mniej. Z danych Bilda w Monachium na tysiąc mieszkańców przypada 467, w Dreźnie 391 a w Berlinie 319 samochodów.

    W kwestii wyjaśnienia, o tym myślałem, pisząc o wjeżdżaniu samochodem do sklepu. W Polsce jest jakiś dziwny kult samochodu, więc nic dziwnego, że są korki. Białołęka to jest porażka, ale z drugiej strony jak ktoś się wyprowadza między pola kartofli, żeby mieć taniej, to niech liczy się z utrudnieniami. Zwłaszcza, że im dalej od centrum tym utrzymanie komunikacji jest droższe.

  • wielmozny.pan.przecinek

    widać tchórz już ze swoim tchórzostwem tak się zżył, że nie dośc, że face to face powiedzieć nie ma odwagi, to teraz nawet w sieci na bezoosobowe formy przeszedł.

    epiphanymemoir.files.wordpress.com/2013/02/coward.jpg

  • wielmozny.pan.przecinek

    @cyberchmura
    mówisz o jakichś wyjątkach. ile takich domów masz do wykupienia i ilu ludzi stać by je wykupić ? ja mówiłem o róznicy między kimś, kto mieszka przestronnie i wygodnie na obrzeżach, a kimś kto siedzi w bloku, kamienicy albo innym czymśtam w centrum, blisko centrum etc. a na weekend, z tego co się orientuję, ludzie uciekają z miast, zwłaszcza latem, ale i wiosną czy jesienią też, zamiast się do nich pchać.

  • wielmozny.pan.przecinek

    @doogee
    jeśli mieszkając poza wielkomiejskim gwarem, twoja wyobraźnia pozwalałaby ci tylko na "siedzenie na ławeczce i oglądanie jak trawa rośnie", to stawiam 10 do 1, że twoje zycie i rozrywki w tym 'wielkim mieście" są smutnie banalne z powodu swojego podobieństwa do tego co robi 90 % ludności. ale... niektórzy lubią mimikrę.

    twój problem polega na tym, że próbujesz mnie szufladkować wg własnych stereotypowych wizji. jesteś w tym tak samo jałowy, jak ci, którzy raz w życiu widzieli Żyda na filmie i myślą,że w Tel Awiwie wszyscy chodzą w jarmułkach, mają pejsy, kapelusze i nic innego nie robią tylko kiwają się modlitwenie. typowe myślenie człowieka nienawykłego do bardziej skomplikowanych procesów intelektualnych.

    w południe napiszę kilka postów na SG, wieczorem nie napiszę żadnego. oto wszystko co wiesz o "moim życiu".

    a że nic cię tak nie wkur.wia jak sekrety, to próbujesz na chama te 99 % białych stron jakoś zapełnić swoimi niewydarzonymi teoryjkami. nie umiesz, tak po prostu, zaakceptować, że nie wiesz i nie masz pojęcia [o czymś] ?

    i już sam się gubisz. najpierw sugerujesz o moim rentierstwie, potem o jakiejś "pracy"... nie umiesz się zdecydować na to, co w co wierzyć, a w co nie.

    "to ja juz wole robic to co robie"
    sądząc po twoim zamiłowaniu do banału - robisz to, co 99 % populacji, a zatem nic ciekawego.

  • hedin

    'a na weekend, z tego co się orientuję, ludzie uciekają z miast, zwłaszcza latem, ale i wiosną czy jesienią też, zamiast się do nich pchać. ' - totalne uogólnianie

  • wielmozny.pan.przecinek

    @seydlitz
    jesli ten "dom w centrum zamiast domu za miastem", to apartamentowiec, to wszystko pasuje - jest to wybór, ale żeby sobie na taki wybór pozwolić trzeba mieć odpowiednią ilośc zer na koncie.

    policz ile trzeba zainwestować w chałupę za miastem. ci od "apartamentowców" daliby radę, ale oni wybierają inaczej. tylko - ilu stać na apartament w formie "zastępczej" dla wypasionej willi za miastem ?

    blokowiska, kamienice i czynszówy okupują ludzie, których po prostu nie stać na postawienie domu, wypasiony dom na Żolu [jak pisał Cyberchmura] albo zainstalowanie się
    w hotelu czy apartamentowcu po cenie godnej tego przybytku - czyli, po prostu, dominująca większość.

    wille za miastem coraz rzadziej się "kupuje", o ile kiedykolwiek kupowało się je częsciej, a zwykle trzeba je samemu wybudować - samemu, czyli zainwestować w to pieniądze, a to znacznie większa kwota niż ci się wydaje. niektórzy wolą wynajmować z samego braku pędu do stawiania chawiry od zera.

    i last but not least, są ludzie którzy po prostu uważają, że "powodzenie życiowe" w postaci chałupy za miastem nie jest im niezbędne. ofk, teraz. później zaczynają myśleć inaczej, ale jest za późno na zmiany i dokonują żywota z poduszką na parapecie i wydarzeniem dnia w postaci obsrania się małego Jasia z sąsiedniego bloku w piaskownicy. budzą się po 20 latach zapie,przania na etacie i okazuje się, że nie mają kompletnie nic. jakieś parę metrów w bloku, w którym jak sąsiad pierdzi na sedesie, to się to niesie po całym budynku. każdy kto oglądał Dzień Świra wie, jaka to przyjemnośc mieszkać w blokowisku i jak dobrze mieć tylu wspaniałych sąsiadów. czuje się... RZycie w tej cudownej komunikacji i współoddziaływaniu :] niestety, miałem znajomych w takich miejscach, czasami ich odwiedziałem dawno temu, słuchałem opowieści... Dzień Świra to nie przesada, to przeciętność. czy tacy ludzie dokonali wyboru ? nie, oni złapali co mogli, lepsze to niż karton pod mostem. to oczywiste. ale od ideału jest to odległe o całe lata świetlne.

    albo niektórzy tutaj bronią zaciekle własnego stanu posiadania albo po prostu nie wiedzą, o czym rozmawiają :]




  • user_formerly_known_as_lukasz

    Nie no najlepsza u lodzi jest argumentacja: wydaje mi sie, zdaje sie, obilo o uszy.
    Nie przyszło do głowy ciulikowi ze świat żyje poza i na wyższym poziomie niz jego karłowata świadomość zakłada.
    Lodzia mieszka w domu w dupie czarnej wiec wszyscy co w czarnej dupie mieszkają doznają spełnienia życiowego - ale tylko w domu
    Każdy kto oglądał dzien świra?
    Ale który Lodziu ten koterskiego o życiu niespełnionego inteligenta czy ten bierutowski o zakompleksionym palancie co przegrał zycie.

  • doogee

    przecinek, na litość boską! Przecież nie ma tu chyba nikogo, kto by wierzył w tę twoją rentierkę :)
    Najwięcej insynuacji pod adresem innych użytkowników, od wielu lat wysuwa nikt inny jak Ty, wielmożny panie przecinku. A czy moje rozrywki są banalne? Zależy kto miałby je oceniać. Ja jednak mam jakieś rozrywki, a dla zdrowia psychicznego lepsze są nawet banalne niż żadne. No chyba, że dla kogoś rozrywką jest pisanie tyleż sążnistych, co najczęściej nietrafionych analiz na jakimś blogu :)
    Twoich opinii na różne tematy nie można brać na serio, bo zawsze je piszesz "na chwilę obecną" i lubisz podkreślać kontekst czasowy. Więc skąd mam wiedzieć, że za pół roku nie będziesz wychwalał mieszkania w dwupokojowej klitce na postkomunistycznym blokowisku?
    Ps. Czy twoja opinia o przydatności niejakiego Robusia do Bayernu ewoluowała czy dalej twierdzisz, że się nie nadaje? Bo tego, że go jednak kupili to raczej nie zanegujesz.

  • the-truth

    Ta dosyc pitolenia dziedzica kurnika na temat jakosci zycia na zadupiu,ktory gros dnia spedza przykuty do kompa.Moze jakas "fachowa" opinia na temat Robusia nie pasujacego do systemu Guardioli i Bayernu, kiedy Pep juz nazwal go kompletnym pilkarzem i caluje z jezyczkiem po nogach za ten transfer a Ribery nazywa wybitnym ?

    A moza jakas inna fachowa opinia na temat gang-bangu w Warszawie jaki Legia urzadzila Celticowi ? "obojetnie z kim zagraja to ich rywal zdmuchnie w 3rundzie" :))))

  • wielmozny.pan.przecinek

    "lodzia" ?

    BIERUTÓW, STACJA PKP, W DOWOLNYM USTALONYM TERMINIE - face to face.

    "300 zl na bilet to dla mnie zaden wydatek"
    ale na wycięcie jajników i wstawienie jąder już cię nie stać. i tu jest pies pogrzebany.

  • wielmozny.pan.przecinek

    @doogee
    to "chyba" oznacza ciebie, jak sądzę - któż inny jak nie ty, nie tylko wierzył, ale i podawał jako pewnik, że @eltronegro, to ja, oraz insynuował innym zakładanie potrojnych kont. nie miałeś żadnych dowodów, ale wierzyłeś do tego stopnia, że wiara pomyliła ci się z wiedzą.

    zatem, twoich opowieści o tym, co "wszyscy" i co "nikt" nie można brać serio.

    znów insynuujesz.

    "mam jakies rozrywki" - słowo klucz to "jakieś", jak sądzę.

    "twoich opinii nie mozna brac serio, bo piszesz na chwile obecna"
    jesli oceniam formę danego zespołu sportowego albo zawodnika, to w oczywisty sposób jest ona "na chwilę obecną", jeśli kontekstem są decydujące zawody/rozgrywki. prognozowanie, to się nazywa. co w tym dziwnego, ze zakładam, iż forma może się zmienić ? w trakcie playoffs nie piszę już "na chwilę obecną", bo to jest Chwila. piszę za to o meczach i seriach, zakładając, ze dany zawodnik może wyglądać lepiej albo gorzej w meczach o rosnących numerach, albo w seriach przeciw innym zespołom, z powodów, nazwijmy je - matchupowych. co w tym nielogicznego ?

    w oczywisty sposób jest to dla was problem, bo nie sposób mnie złapać na błędzie. a dyskusja o postawionej opinii i "chwili obecnej" czy "matchupie" jest dla was z góry skazana na klęskę, bo mylę się jeszcze rzadziej niż wy z czymkolwiek trafiacie, czyli prawie wcale.

    "skad mam wiedziec ze za pol roku nie bedziesz wychwalal mieszkania w klitce"
    kompletnie bezsensowne pytanie. co ma ocena formy drużyny sportowej w danym momencie sezonu do oceny komfortu zamieszkania ? drużyna sportowa uczesniczy w procesie dynamicznym, a ocena komfortu zamieszkania jest raczej dośc stała.

    jedyne co moze stać u podstaw tak głupiego pytania, to twoja sugestia, że chwalę to co mam sam, a jakbym np. utracił to co mam i w tej "klitce" wylądował, to mi się zmieni punkt widzenia. tak to odczytuję. no więc, zapewniam cię, że punkt widzenia w tej sprawie mi się nie zmieni, choćby nawet jutro jakaś bomba trafiła w mój dom i bym wylądował w tej twojej "klitce".

    ad PS : poczekajmy na rózwoj wypadków. na razie wypadł dobrze w meczach sparingowych.

    i warto wziąć pod uwagę, że Pep Guardiola jest po sezonie, jakby nie patrzeć - przegranym [zabawne, nikt nie opiewa sposobu w jaki Bayern wziął ligę, ale wszyscy skupiają się na porażce z Realem Madryt - chociaż... to w jakiś sposób potwierdza moją opinię, że dla wielkich klubów decydujące są pojedyncze mecze (w NBA - serie w playoffs, ale mecze również)]. będzie zmieniał nieco styl gry swojej drużyny. w tym poprzednim Mandzukic nie tyle okazał się za słaby, co mniej fit niż wymagał tego np. Real. ten dwumecz podyktuje zmiany w Bayernie.

    btw, nie byłem jedynym, który miał wątpliwości. miał je także np. Otmar Hitzfeld, który w Niemczech jest autorytetem piłkarskim. zatem, nie była to sprawa prosta i jednoznaczna.

  • user_formerly_known_as_lukasz

    Lodzia
    Nie sposób cię złapać na błędzie?
    Hahahahaha
    A z matematyka to sobie pięknie tutaj radziłeś oj pięknie
    Mieliście szkole na tym za dupiu czy tez było za daleko/ na bilet nie było.

    Lodzia nie oszukujmy sie TY JESTES BŁĘDEM. Jedyna korzyść z tego ze egzystujesz jest taka ze stanowisz magazyn części zamiennych dla ewentualnie potrzebujących. Oby organy były w dobrym stanie i przydały sie komuś kto na przywilej chodzenia po tym świecie zasługuje :D

  • doogee

    Przecinek, to tylko jedna z twoich dogłębnych analiz na przestrzeni ostatnich dwóch lat:

    Gość: , 130.23.199.109.static.rdi.pl 2012/08/27 12:36:03
    I Robercik Lewnadowski ofk.
    Artur Boruc bis.
    Boruc w drugorzędnym Celticu grając był wiązany z największymi
    firmami futbolowymi. Był jak premier Oleksy, który wsiadają do
    taksówki, na pytanie "dokąd jedziemy ?", odpowiadał "wszystko
    jedno, wszędzie mnie potrzebują". Był rozchtywywany.
    Jak skończył Boruc ?
    Gdzie on teraz gra ? :]
    Gdzie te firmy ?

    TO samo będzie z ulubieńcem Dortmundu.
    Mu se kupił Van Persiego, jakoś Robusia nie chcieli ;]
    Bayern nawet tracąc Gomeza nie wyłożył kabony.
    NO to Robuś został na starych śmieciach.
    I w tym sezonie będzie już miał pod górkę, bo stracił
    anonimowośc, a ciągle jest na dorobku.
    Słabsza statystyka golowa Robusia i sądzicie, ze Klopp
    go będzie bronił własną klatą ?
    Figę z makiem.
    Robuś skończy jak Boruc.
    A patrząc na to, jak nieporadnie chłopaczyna o twarzy
    wiejskiego wikarego próbuje sobie podbijać publicity i
    popisywac się arogancją, w jego mniemaniu, muszącą
    towarzyszyć gwiazdorowi stadionów - jego droga w dół
    jest calkiem blisko za nim. Nuworysz śmieszny, strzelił
    parę goli w Bundeslidze, której czołówka dostaje wpierdol
    na każdym poziomie w eurorozgrywkach [minus Bayern, bo
    to firma jednak z innej półki], a jej glównym atutem jest
    wyrównana stawka, tak ze dziś wpierdol zalicza M-gladbach,
    wczoraj Dortmund, a jutro Fortuna albo inny ogórek.
    Reus to jest za to kawał gracza. jak Reus i Goetze będą
    zdrowi, to w Dortmundzie Robuś będzie musiał strzelać
    celniej, bo nikt nie daruje mu sezonu, w którym jako środkowy
    napastnik potrzebuje z górą 150 strzałów, zeby uciułać 30 goli.

    w Bundeslidz,e to jest żałosne 22 na 119.

    zresztą, Dortmund już się nachapał w krajoówce, chcą miec
    sukces w LM.
    ale jak robić sukces, jak gracz do którego gra się ostaatnią
    piłkę trafia 1 na 13 strzałów w całej edycji ?
    Nonsens.


    Znamienne, że przez następne dwa lata od powyższej publikacji Lewandowski strzelił 44 gole i zaliczył 18 asyst w 66 meczach BL, 16 goli w 22 meczach LM, poprowadził BVB do finału LM, zwiększył swoją wartość do 50 mln Euro będąc najwyżej wycenianym piłkarzem BL i zostając czołowym napastnikiem na świecie. No i przeszedł do Bayernu rezygnując z jeszcze większych pieniędzy, które wykładał Real.

    Postów w tym tonie napisałeś przynajmniej kilkanaście. Z litości i braku ochoty nie wyciągnę ich w tym miejscu. Więc nie zasłaniaj się jedną wypowiedzią starego trenera bo wygląda to słabo.

    W moim świecie prawdziwy mężczyzna przyznaje się do błędów i bierze je na klatę. Tylko wtedy może nazywać siebie mężczyzną. Jeżeli ty nie potrafisz się przyznać do tego, że pisałeś bzdury na jakimś śmiesznym blogu to wyobrażam sobie na jakim poziomie jest twoje poczucie honoru i odwaga osobista w prawdziwym życiu.

  • user_formerly_known_as_lukasz

    Hahahahaha
    Lodzia została zjedzona żywcem.
    Lodziu ratuj sie kodeksem honorowym!
    Wyzwij doogee żeby ci to w twarz na dworcu w bierutowie itd.
    Z tego steku bzdur Lodziu co to o lewym napisałas wyłażą takie kompleksy ze żaden Hitzfeld tego nie przykryje :D

  • doogee

    Mając to na uwadze, nie oczekuję też od ciebie, że przyznasz się do pisania z drugiego konta.
    Ale chętnie bym poczytał opinie o NBA niejakiego @eltoronegro. Szczerze jednak wątpię, żeby zamieścił tutaj jakieś wpisy, chociażby przez kilka dni po godzinie 17 :)

  • hedin

    co wy gadacie, przeciez to nie blad przecinka, to lewandowski nie dorósł do jego analizy

  • f.seydlitz

    "w oczywisty sposób jest to dla was problem, bo nie sposób mnie złapać na błędzie."

    Okay, to sprawdźmy co pisałeś 8 lipca, na dzień przed meczem Niemcy - brazylia :]

    "wielmozny.pan.przecinek
    2014/07/08 11:42:29
    wielu goli nie należy się spodziewać. jedni i drudzy zadbają przede wszystkim o zabezpieczenie bramki, chociaż Niemcy nieco mniej, bo mają tam Neuera. przeciw Neuerowi trudno się opowiadać, Niemcy są faworytem, ale bardzo nieznacznym.
    jeden gol zdecyduje. to będzie piękna partia szachów. "

    I to było na tyle, jeśli chodzi o niemożność złapania Cie na błedzie ;P nawet "na tę chwilę" Cie nie ratuje ;]

    PS. Nic do Ciebie nie mam, pieprzysz czasem - i coraz częściej - bez sensu, ale masz jakiś styl, więc od czasu do czasu przy poobiedniej fajce da się Ciebie poczytać.

  • wielmozny.pan.przecinek

    "lodzia" ?

    BIERUTÓW, STACJA PKP, W DOWOLNYM USTALONYM TERMINIE - 1 na 1.

    a teraz przepisowo zesraj się ze strachu i gadaj zdrów dalej, do następnego zesrywu.

    ktoś chce się założyć o to, że kurczak rzeszowski zesra się ze strachu zamiast przyjąć wyzwania ? nikt ? nie dziwię się. easy money :]

  • wielmozny.pan.przecinek

    @doogee
    przede wszystkim Lewandowski strzelił 4 gole Realowi Madryt w jednym meczu. to zdecydowało o wszystkim. reszta statystyk nie ma większego znaczenia, nabijactwo zwykłe. ten mecz go wyświetlił na dużym ekranie. reszta to didaskalia.

    dlaczego James Rodriguez przeszedł do Realu po MŚ za 80 mln E ? bo fajnie hulał w AS Monaco ? nie - bo miał kilka świetnych występów w MŚ i strzelił jedną niesamowitą bramkę. bez tego nadal by grał w AS Monaco.

    przede wszystkim - kiedy pojawiły się pogłoski o możliwym przejściu Lewandowskiego do jakiegoś większego/bogatszego klubu niż Borussia - dałem analizę, w której opisałem dlaczego wg mnie jego dołączenie do Bayernu jest mniej prawdopodobne, albo wcale. przedstawiłem tam szereg argumentów merytorycznych, skupiających się głównie wokół wizji futbolu jaką preferuje Guardiola. ten post powinieneś przytoczyć, jeśli chcesz przypomnieć moje zdanie w całym temacie.

    Otmar Hitzfeld powiedział słowo w słowo to co ja. tyle że jakieś 2 tygodnie po mnie. i nie był jedyny, były też inne wypowiedzi. wszystkie wskazały na to, że Lewandowskiemu i Guardioli nie bardzo jest po drodze.

    wszystko się zmieniło po przegranej Bayernu z Realem - wg mnie, Pep zagrał dobrze taktycznie. to zawodnicy nie wyegzekwowali uzyskanej dzięki temu przewagi. ale to coach ponosi dzisiaj odpowiedzialnośc, zwłaszcza w obliczu zdobycia przez sześciu jego graczy mistrzostwa świata. musi coś zmienić.

    zatem - będzie wypracowywał nowe formy prowadzenia ofensywy, być może właśnie z wykorzystaniem środkowego napastnika.

    ktoś kto się zna na rzeczy - nie zaprzeczy logice zdarzeń, które opisuję. wszyscy wiedzą, ze Pep preferował zawsze grę bez "9", zamiast której w środek ścinali zawodnicy z głębi pola albo skrzydłowi, co sprawiało liczne problemy stoperom muszącym bronić z dobiegu albo przeciw nadbiegającym, wbiegającym z krótkich ścięć, a nie ruszającym z miejsca stacjonarnym przeciwnikom. Pep szukał tego w Bayernie, próbował różnych graczy, aż wreszcie i tak wrócił do Manduzkica, kiedy Real świetnie sobie poradził z tym atakiem na fałszywą "9". Pep nie ma w Bayernie graczy takich jakich miał w Barcy, zespół jako całośc nie przyswaja w pełni, a jeśli - to nieefektywnie - ten system ofensywny.

    zatem, reasumując : sytuacja się zmieniła po ostatnim sezonie. Guardiola przyznał się do błędów i będzie zmieniał ofensywne schematy.

    zatem - przedmiot dyskusji się zmienił.
    ergo - opinie względem poprzedniego przedmiotu dyskusji są dzisiaj nieaktualne i nie dotyczą aktualnego dyskusji przedmiotu.

    to tak jakbyś dyskusję o właściwym kolorze cyckonosza swojej starej chciał przenieśc na dyskusję o miejscu pochówku swojego starego. słowem : nie zawracaj mi gitary.

    "w moim świecie" - w twoim świecie ja jestem "eltoronegro", bo : "wystarczy porównać jak piszecie, ja się na tym znam, ale nie będę tego omawiał, bo mi się nie chce".

    "w twoim świecie" pomawia się usera o korzystanie z dwóch kont, nie przedstawiając żadnych na to dowodów.

    tak wygląda "twój świat" i honor, to ostatnia rzecz jaką można tak odnaleźć. słowo "honor" wypowiadane przez ciebie zyskuje walor komiczny.

  • wielmozny.pan.przecinek

    @seydlitz
    no i Niemcy wygrali, jak przewidywałem.

    "jeden gol zdecyduje" - i zdecydował. po bramce Muellera Brazylia straciła głowę, implodowała i posypały się następne :]

  • anonimanonimowy

    hahaha, Lodzia, na ciebie jednak zawsze można liczyć. Masakra :D

  • anonimanonimowy

    Mało goli i partia szachów. Hahaha, no nie mogę.

  • wielmozny.pan.przecinek

    Minnesota wysyła na drzewo innych chętnych na Love'a, zostawia tylko Cavsów. zatem - Love postawił warunki gdzie chce iść, klub nie będzie go trzymał, teraz tylko pytanie, co w pakiet wcisną Cavaliers, żeby Wilki nie były stratne. Wiggins-Bennett-pick byłoby idealne, ale mam wrażenie, że Cavs doskonale zdają sobie sprawę z tego, ze w perspektywie poważnych wyzwań i tempa w jakim chcą im sprostać - Dion Waiters to jest kłopotliwy charakter i kto wie, czy nie będą chcieli się go pozbyć przy tej okazji.

    Waiters-Tristan-pick [+Bennett] ? why not. Minnesota moze sobie nastawać na Wigginsa, ale w miarę upływu czasu to ona będzie musiała zejśc ze swoich wymagań - LOve się uparł, Cavs się uprą, Minnesota nie ma interesu, żeby się upierać.

  • user_formerly_known_as_lukasz

    Lodzia
    Co słychać u eltoronegro? Bedą młode? :D

  • the-truth

    -Lewandowski graczem jednego meczu, James paru
    -Lewandowski nie pasuje do Guardioli bo lodzia wie lepiej od samego Guardioli
    -Hitzfeld, ktory mowil o Zlotej Pilce dla Lewanowskiego i jego doskonalej grze jest tej samej masci hujterem co wiesio z bierutowa
    -Pep zagral swietnie taktyczne z Realem, tak zajebiscie ze Real punktowal ich jak wytrawny bokser szmaciarza na sparingu, a Pepus zmienial taktyke w przerwie meczu
    -u Pepa "zawsze" oznaczalo granie w jednym systemie Barcelonie, kiedy skazany byl na Messiego bo ten tylko na srodku chcial dreptac
    -Brazylia-Niemcy- partia szachow

    Lodzia koncz i wstydu sobie oszczedz, bo ile sie mozna przelogowywac i bronic wlasnego obsranego zadka :)

  • doogee

    @przecinek

    Taa.. bo giganci kupują piłkarzy i dają im 11 mln Euro rocznie na podstawie jednego meczu. Nie rozśmieszaj...

    przede wszystkim - kiedy pojawiły się pogłoski o możliwym przejściu Lewandowskiego do jakiegoś większego/bogatszego klubu niż Borussia - dałem analizę, w której opisałem dlaczego wg mnie jego dołączenie do Bayernu jest mniej prawdopodobne, albo wcale. przedstawiłem tam szereg argumentów merytorycznych, skupiających się głównie wokół wizji futbolu jaką preferuje Guardiola. ten post powinieneś przytoczyć, jeśli chcesz przypomnieć moje zdanie w całym temacie.

    Po co mam przytaczać post w którym twoja analiza po raz kolejny potwierdza, że się nie znasz? Przypominam, Guardiola KUPIŁ Lewandowskiego więc ów Lewandowski miał swoje miejsce w wizji Guardioli, a co za tym idzie twoje "merytoryczne" argumenty miały się nijak do rzeczywistości.

    Ottmar Hitzfeld? No cóż, każdy ma prawo do błędnej oceny. Ale ten uznany trener doceniał na każdym kroku klasę Lewandowskiego i nie wypowiadał się o nim per
    "Robuś" vel "chłopaczyna o twarzy wiejskiego wikarego" vel "dziecko systemu Borussi". Widzisz różnicę?

    wszystko się zmieniło po przegranej Bayernu z Realem - wg mnie, Pep zagrał dobrze taktycznie. to zawodnicy nie wyegzekwowali uzyskanej dzięki temu przewagi. ale to coach ponosi dzisiaj odpowiedzialnośc, zwłaszcza w obliczu zdobycia przez sześciu jego graczy mistrzostwa świata. musi coś zmienić.

    zatem - będzie wypracowywał nowe formy prowadzenia ofensywy, być może właśnie z wykorzystaniem środkowego napastnika.


    Coś ci się chronologia popieprzyła :) Jak Real lał Bayern to Lewandowski był już od 4 miesięcy zawodnikiem tegoż Bayernu. Jak Guardiola kupował Lewandowskiego to miał 6 potencjalnych mistrzów świata. Poza tym jak kupował Lewandowskiego to nie miał zamiaru niczego zmieniać, bo chwilę później wygrał Bundesligę w rekordowo szybkim czasie. Być może (bo tego nie wiemy) potrzeba zmian w taktyce nastąpiła u niego po blamażu z Realem. W desperacji wysuwasz nielogiczne argumenty. Co z Tobą???

    Mandzukić mniej lub więcej grał od początku pobytu Pepa w Bayernie więc nie pieprz, że ten nagle sięgnął po niego w akcie desperacji.

    zatem - przedmiot dyskusji się zmienił.
    ergo - opinie względem poprzedniego przedmiotu dyskusji są dzisiaj nieaktualne i nie dotyczą aktualnego dyskusji przedmiotu.


    Może i przedmiot dyskusji się zmieniał ale ty na każdym etapie wykazywałeś swój laicyzm, brak obiektywizmu i minimum wyobraźni. Przepraszam, ale jakim trzeba było być idiotą, żeby nie widzieć na bieżąco rozwoju indywidualnego Lewandowskiego jak też jego wpływu na drużynę i jej sukcesy. Sam jestem zdziwiony, że doszedł do takiego poziomu ucząc się na piłkarskiej pustyni. Ale choćbyś zaprzeczał i wysnuwał coraz bardziej pokręcone argumenty to i tak nic nie obroni twoich całkowicie nietrafionych analiz dotyczących tego zawodnika.
    W zasadzie pseudo analiz podszytych niezrozumiałą zawiścią i chęcią zdyskredytowania kogoś kto na to nie zasługiwał. Kompleksy tzw. "polaczka" wobec rodaka, któremu się powiodło? Być może ale powód widzę bardziej prozaiczny. Ni mniej ni więcej, biedny Lewandowski miał pecha, że był wychwalany pod niebiosa przez prawdziwka :)
    Zgadłem?

  • doogee

    Jeszcze w kwestii Mandzukica. W poprzednim sezonie zagrał łącznie w 44 meczach na 51 Bayernu. A dokładnie: w 30 na 34 w BL, w 10/12 w LM i w w 4/5 w pucharze Niemiec.
    W rundzie jesiennej sezonu 2013/2014, czyli też wtedy kiedy pisałeś jak to się Lewandowski nie nadaje do Bayernu, zagrał we wszystkich 17 meczach BL.
    Dziękuję, do widzenia.

  • anonimanonimowy

    Ale wy się lubujecie w syzyfowych pracach. Serio coś chcecie udowodnić Lodzi?

  • user_formerly_known_as_lukasz

    Jakie syzyfowe ja tu jestem by kopać to scierwo po dupie :D
    #Just4Fun

  • ex-em

    Paul George otwarte zlamanie w sparingu
    Wygladalo to koszmarnie

  • nani0

    @Paul George ooooo koorwa. Prawie mu nogę urwało. Aż boli jak się patrzy. No to Larry ma ból głowy, nie mówiąc oczywiście o PG.

    A tak w ogóle, można wrócić po CZYMŚ takim?
    www.youtube.com/watch?v=pkuEFbwG4F4

  • wielmozny.pan.przecinek

    "lodzia" ?

    BIERUTÓW, STACJA PKP, W DOWOLNYM USTALONYM TERMINIE - 1 NA 1.

    a teraz puść tradycyjną brązową smugę w pampersa i śpij przy zapalonym świetle.

  • wielmozny.pan.przecinek

    @doogee
    oczywiście, możesz twierdzić, że ten mecz nie miał żadnego znaczenia i jakby Lewandowski zamiast 4 razy wcelować do bramki 4 razy wcelował panubogu w okno, to też by go Bayern kupił - możesz, nikt ci nie zabrania naiwności.

    te 11 mln E, to także cena za wykorzystywanie, siłą rzeczy nawet, wizerunku Lewandowskiego, zysków marketingowych z jego obecności. a nie ma najmniejszych wątpliwości, że Lewandowskiego wartość marketingowa, to w większości te właśnie 4 gole w jednym meczu strzelone Realowi. bez tego byłby jednym z wielu. na Euro się nie pokazał zbytnio, na MŚ nie zagrał, w LM strzelił parę bramek, ale dopiero 4-1 vs Real go wystrzeliło w górę.

    Marcin Gortat za co dostał świetny kontrakt od Wizards ? za cały fajny sezon ? banialuki :] kluczowy był mecz w serii vs Pacers, w którym zaliczył 30-17 [jeśli dobrze pamiętam wartości pkts-rebs] i był najlepszy na boisku. takie mecze decydują. takie mecze rozwiewają wątpliwości oferentów.

    gdzie masz informację, że to Pep go kupił ? to Bayern go kupił, a rola Guardioli nie jest tutaj jasna i określona.

    a ty uważasz te określenia za obraźliwe ?
    Lewandowski ma facjatę wiejskiego wikarego.
    Lewandowski, to jest - póki co - dziecko systemu Borussii. widziałeś jak gra w rep. Polski, pozbawiony partnerów z Dortmundu ? no i zamknięty temat.
    to w świetnie funkcjonującej maszynce z Dortmundu został odpowiednio ustawiony, wyszkolony i wykorzystany z korzyścią dla zespołu i dla siebie.
    zaprzeczanie temu, to dowód na brak znajomości materii.

    a poza tym, ja i Hitzfeld mieliśmy takie samo zdanie, te same wątpliwości - próba osłabienia tego faktu za pomocą didaskaliów jest niepoważna, zwłaszcza że prócz "wikarego" przedstawiłem szereg merytorycznych argumentów.

    nie czytasz moich postów, więc po co je cytujesz ?

    napisałem czarno na białym : po porażce z Realem Pep będzie musiał coś zmienić w grze Bayernu. ten dwumecz zupełnie zmienił sytuację.

    1] Lewandowski będzie mógł mieć większą rolę niż tylko "innego Manduzkica", ale w ogole rezerwowego - gdyby Bayern wygrał z Realem i wygrał LM, to myślisz, że Pep ochoczo robiłby zmiany pod Lewandowskiego ? NIE. porażka i zawód jaki przeżył Bayern zmienił wszystko. ergo : w nowej sytuacji szanse Lewandowskiego na grę i pełnienie jakiejś konkretnej roli rosną.

    2] co to, wg ciebie, ma wspólnego z tym, że od 4 m-cy był on już piłkarzem Bayernu ? przecież mowa o ustyowaniu w zespole, grze i minutach, a nie o samym posiadaniu koszulki i stroju treningowego.

    3] rekordowo szybkie wygranie B-ligi byłoby fajne, gdyby nie to, że Bayern przegrał sromotnie z Realem. nie rozumiesz najwyraźniej sposobu myślenia w renomowanych klubach - tam jedna wielka porażka przekreśla nawet tuzin wielkich zwycięstw. wygranie B-ligi, nawet rekordowo szybkie, to było coś czego wszyscy w Monachium oczekiwali - plan minimum. Bayern ma po prostu ogromną przewagę na konkurencją w Niemczech.

    natomiast wygranie LM, to miał być cel nr 1,2 i nawet 3 oraz 4.
    klęska z Realem, rozmiar tej porażki - to bardzo uderzyło w dumę i status Bayernu.
    sezon 2013/14 Bayern Monachium będzie zawsze definiował poprzez klęskę z Realem w 1/2 LM.

    "jak Guardiola kupowal Lewandowskiego to mial 6 potencjalnych mistrzow swiata"
    no i co z tego ?

    dzisiaj ma 6 FAKTYCZNYCH mistrzów świata.
    oni wygrali MŚ, zaraz po tym jak pod wodzą Pepa przegrali tragicznie z Realem w 1/2.
    kontekst - oni są dzisiaj zwycięzcami, a Pep wygląda na przegranego.
    i teraz Pep musi udowodnić, że potrafi z nimi wygrywac, a nie oni, że się nadają do wygrywania.
    tak się teraz wygląda dla większości obserwatorów.
    ERGO : Pep musi zmienić system gry, bo poprzedni sezon wykazał, że jego gracze - w kluczowym momencie sezonu - nie byli skuteczni w tym, co proponował i wdrażał. wg mnie, to oni zawiedli, a nie on, ALE opinia większości mediów i fachowców w Niemczech wskazuje jednak na winę Pepa, a Guardiola musi się z tym liczyć, zwłaszcza że częśc głosów wychodzi/wyszła ze srodowiska ludzi związanych z Bayernem.

    Manduzkic grał, ale Pep szukał cały czas swojej ulubionej fake 9.

  • wielmozny.pan.przecinek

    probówał na tej pozycji róznych zawodników, ale żaden nie zadziałał. nie znalazł właściwego gracza az do końca sezonu, mimo licznych eksperymentów, więc wrócił do Mandzukica, wychodząc z założenia, że lepsza "9" niż system z fake 9 bez faktycznej, sprawdzonej i zgranej z zespołem fake 9. logiczne.

    stawiasz zarzuty, których nie umiesz później uzasadnić inaczej jak tylko pustymi epitetami.

    primo, Lewandowski w Borussii wyglądał dobrze, ale w rep. Polski wyglądał marnie, nawet przeciw San Marino - sorry, ale piłkarz tworzący a nie będący tworem potrafi nawet w słabej reprezentacji czymś się wykazać. porównaj go z Ibrahimovicem, który w rep. Szwecji też nie ma jakiegoś bukietu fiołków do wąchania.

    Lewandowski sprawdzał się w systemie BVB i u Kloppa. to jest fakt.

    jak się sprawdzi w ssystemie Bayernu i Guardioli, to wtedy dopiero będziemy mogli mówić o takim fakcie.

    pisałem iks razy o tym, że narodowośc zawodnika czy człowieka ma dla mnie zerowe znaczenie przy ocenianiu jego gry. i krytykowałem tych, którzy z powodu narodowości polskiej albo gracza wychwalają, bo "swojaka trzeba", albo dołują z zawiści. a hipokrytą nie jestem.

    zatem, moja ocena Lewandowskiego nie ma nic wspólnego z tym, co piszesz. zresztą - z jednej strony zarzuca mi się, że zionę wku.rwiającym was samozadowoleniem i triumfalizmem związanym z własnym życie, a z drugiej zajeżdzasz do mnie jakimś tekstem o "zawiści wobec rodaka któremu się udało". brak konsekwencji.

    o tym, które analizy są trafione, a które nie są przekonamy się w miarę postępów sezonu. sezonu, w którym znów o sukcesie albo porażce Bayernu decydować będą mecze na high level LM. o ile ofk w B-lidze nie wystrzeli z formą jakiś groźny rywal.

    dyskusji nt. Lewandowskiego w Borussii było tutaj wiele i zawsze wychodziłem z nich obronną ręką.
    zresztą, ja nie widzę nic negatywnego w tym, że on jest produktem Borussii i KLoppa. to dla ciebie i innych takie określenie brzmi pejoratywnie. ja mam się spowiadać z tego, co wy uważacie za grzech ? kpisz sobie z rozumu ?

    nie wiem, kto kogo kiedy wychwalał. ja o Lewandowskim pisałem pierwszy, więc to nie jest moja sprawa, komu się to później nie spodobało, albo spodobało na tyle, że znalazł sobie w zaprzeczaniu mojej opinii źrodło dziwnej satysfakcji.

  • wielmozny.pan.przecinek

    "ja tu jestem by kopac to scierwo po d upie"

    to przyjedź do Bierutowa i spróbuj kopnąć.

    jesteś klasycznym przykładem "kozaka w wirtualu - piz.dy w realu".

  • wielmozny.pan.przecinek

    Pacers muszą być wściekli. gdyby to był mecz w sezonie - trudno, ryzyko wkalkulowane. a tutaj ich topowy zawodnik traci sezon z powodu meczu dla kadry narodowej, czyli z powodu czegoś, co z punktu widzenia ich klubowych interesów jest zbyteczną fatygą i przeciążaniem ich człowieka przed długą kampanią ligową.

    Pacers wypadają w ten sposób z obiegu w EC. sponosrzy, którzy zainwestowali w Paula George'a oraz skarbnik klubowy Indiany liczą straty.

  • user_formerly_known_as_lukasz

    Widzisz Lodzia a jednak czytasz :] a tak sie zapieralas ze nie :D

  • hedin

    , - wszystkie twoje analizy wychodzące z założenia, że wartość lewandowskiego opiera się na 4 golach realu są po prostu błędne. Jakbyś czytał fora zagraniczne to już długo przed tym meczem był wymieniany jako jeden z 3 najlepszych napastników 'do wzięcia' - obok Falcao i Cavaniego

  • doogee

    @przecinek
    Po raz kolejny udowadniasz, że nie masz kompletnie pojęcia o funkcjonowaniu klubów i polityce transferowej.
    Klopp niedawno oświadczył, że przed transferem Immobile oglądał go w 70 meczach.
    Cztery bramki z Realem nie miały większego znaczenia, gdyż każdy kto funkcjonuje w piłce wie, że takie mecze zdarzają się rzadko i w dużej mierze zależą od szczęścia. O pozycji danego zawodnika decyduje jego postawa w kilku sezonach. Aż żal pisać takie oczywistości.
    Jakoś Salenko, Gomis czy Dado Prso nie trafili nigdy do topowych klubów pomimo spektakularnych pojedynczych występów.

    James Rodriguez też tylko potwierdził swoją klasę na mistrzostwach. Klasę i potencjał, którą pokazywał już wcześniej w Porto i Monaco. A i tak tylko z powodu kompletnego zepsucia rynku przez szejków i ruskich miliarderów Real dał za niego 80 mln, bo faktycznie jego wartość jest połowę mniejsza.

    To, że Lewandowski sprawdzał się w systemie Borussi Kloppa świadczy tylko o klasie Lewandowskiego. Poza tym on sam tworzył ten system będąc jego jednym z najistotniejszych elementów. Twoje określenia typu "Lewandowski jest dzieckiem systemu Borussi" miały wydźwięk pejoratywny, służyły tylko i wyłącznie do deprecjonowania umiejętności i rozwoju tego zawodnika, którego sprowadzałeś do bycia beneficjentem systemu. To co teraz robisz to odwracanie kota ogonem, mające służyć ukryciu twoich fałszywych tez i błędnych analiz. Jednakże na nic się to nie zda, gdyż dowody są na tym blogu.

    Ibrahimowic grał przez wiele lat w mocniejszej reprezentacji niż nasza, a i tak sukcesów żadnych nie osiągnął. Poza tym zawsze miał trenerów z prawdziwego zdarzenia, a Lewy miał idiotę Dyzmę, ligowca bez charyzmy, a teraz kolejnego trenera na dorobku. Zresztą, na porównanie dorobku Ibry i Lewego w kadrze przyjdzie czas gdy Lewy będzie w jego wieku, czyli za siedem lat.

    jasne... Guardiola, który jesienią 2013 r. zmierzał po mistrzostwo deklasując konkurencję, mając realne szanse na pierwszą w historii obronę LM i mając bardzo mocną pozycję w klubie nie miał wpływu na to, kogo mają kupić :) Uwierz, że wystarczyłby, żeby tylko szepnął, że mu ktoś taki jak Lewy nie pasuje do koncepcji to ten byłby teraz w Realu.
    Ale może właśnie dlatego Guardiola jest jednym z najbardziej utytułowanych trenerów na świecie, a Ty... nie :)

  • doogee

    o tym, które analizy są trafione, a które nie są przekonamy się w miarę postępów sezonu. sezonu, w którym znów o sukcesie albo porażce Bayernu decydować będą mecze na high level LM. o ile ofk w B-lidze nie wystrzeli z formą jakiś groźny rywal.

    Chciałbym przypomnieć, że przedmiotem dyskusji były twoje nietrafione analizy dot. Lewandowskiego na przestrzeni ostatnich dwóch lat. Ale to dobrze, że w końcu nie odbierasz mu szans zanim się zdąży wykazać. Jest szansa, że w końcu analiza będzie trafna :)

    dyskusji nt. Lewandowskiego w Borussii było tutaj wiele i zawsze wychodziłem z nich obronną ręką.

    Proszę Cię... :D


  • doogee

    Co do P. Georga to wszystko zależy od efektów kontuzji. Jak się wykuruje w pół roku to Indiana ma jakieś tam szanse w PO.

  • the-truth

    Pol roku ? Badzmy powazni George jest skonczony minimum na przyszly sezon, tak samo Pacers i najlepsze co moga zrobic to zatankowac po numerek w drafcie, a wszystko przez ch,jowa jak logika i merytoryka lodzi w postach konstrukcje kosza

    pbs.twimg.com/media/BuAMVg8CMAIVs3N.jpg:large

  • dannygd

    PG to tragedia głównie dla niego, ja uważam ze ma sezon z głowy, bo wracać na PO z takiej kontuzji to nawet po mega dobrej rehabilitacji będzie ryzyko out od career...

    Co do IND to wrócą z zeszrocznej szybszej gry i penetracji Lance i Paula, do wolnej total defence, z ofensywa idącą przez kosz (Hibbert i West się odbuduja), a na obwodzie będzie festiwal 3p. Dla mnie nawet bez PG i LS będą walczyć o top seed z CHI (które wydaje się poza konkurencja), CLE, MIA i WAS. Jednakże stawka przez to jeszcze bardziej się wyrównała... Największy problem to brak stopera na LBJ czy Melo.

  • wielmozny.pan.przecinek

    "lodzia" ?

    wydaj te 300 zł na bilet, które są dla ciebie "żadnym wydatkiem" i staw się : BIERUTÓW, STACJA PKP, W DOWOLNYM UMÓWIONYM TERMINIE. 1 na 1.

    już ci kilka osób powiedziało, że jesteś uszminkowaną ciotą, która obraża na odległość, bo nie ma odwagi skonfrontować się bezpośrednio. potwierdzanie i utrwalanie tej oceny stało się dla ciebie punktem dyshonoru. powodzenia zatem. nie zapomnij się umalować, założyć szpilek i sukienki, jak przystało na supergigantowego pedzia.

  • wielmozny.pan.przecinek

    @hedin
    mówię o wartości marketingowej. głównie o niej. to mecz z Realem zrobił z niego "gwiazdę". tak jak z Jamesa Rodrigueza gwiazdę zrobił mundial, a nawet ten jeden konkretny gol strzelony z woleja.absolutnie nie chodzi o klasę zawodnika jako takiego, ale o pewien rodzaj brandu, który zdobywany jest takimi właśnie rzeczami.

    tak to dzisiaj działa. środowisko kojarzy zawodników w sposób obszerniejszy, ale szeroka widownia przyswaja sobie skróty, hajlajty, jakieś spektakularyzmy.

    ile razy wszystkie światowe serwisy sportowe informowały o tym, że Lewandowski "dobrze zagrał" w kolejnym jakimś meczu Borussii przeciw jakiejś Herthcie Berlin czy Norymberdze ? ani razu, bo nikogo to nie obchodziło.
    ALE o tym, że strzelił 4 gole Realowi trąbiono przez całe 2 dni, albo nawet 3 i pewnie powtarzano te jego bramki tysiąc razy.
    może i częśc osób wiedziała wcześniej już, że to "niezły piłkarz", ale między "klasowym/niezły/obiecującym piłkarzem", a "gwiazdą" jest gigantyczna róznica.

    bramkę z woleja Jamesa Rodrigueza pokazywały wszystkie tv świata przez kilka dni. jak wziąć sumę tych powtórek i ich lokalizację antenową oraz zasięg szerokościowo-długościowy geograficzny, to zapewne ta suma przekroczyła znacznie wszystkie wcześniejsze wzmianki o tym piłkarzu. jak zatem nie powiedzieć, że ten gol uczynił go "gwiazdą" ?

    abstrahuję całkowicie od tego, że to był już wcześniej "dobry piłkarz", i że i bez tego gola byłby. ale bez tego gola nie byłby "gwiazdą", a przynamniej nie w takiej skali w jakiej został.

  • wielmozny.pan.przecinek

    @doogee
    czy Salenko strzelił 4 gole Realowi Madryt w półfinale LM ?

    przede wszystkim, nie chwytasz kontekstu.
    1] czy bez 4 goli vs Real Lewandowski byłby taką gwiazdą jaką się stał ? NIE. łatwo pisać dzisiaj, kiedy on te 4 gole strzelił, że "byłby i bez nich". problem w tym, że jak zwykle OLEWASZ FAKTY. a FAKTY są takie, że on te 4 gole strzelił i one zrobiły z niego gwiazdę.

    2] pensja. uważasz, że zawodnik, który patrz pkt 1 - będzie zarabiał 10 mln E, bo dobrze kopie piłkę ? nonsens. on je zarobi w dużej mierze dlatego, bo zyskał status gwiazdy. Bayern zapłaci mu w pensji także za prawo do jego wizerunku, do korzystania z tego, że on jest gwiazdą dla dobra organizacji i jej brandu. supozycja, jakoby gracze zarabiali tylko za kopanie balona jest poczciwa, ale daleka od rzeczywistości.

    o Jamesie Rodriguezie pisałem do @hedina.
    ale powtórzę : przed MŚ wiedza w środowisku o jego talencie była obecna, owszem. ale AS MONaco to lokalna firma. dzięki MŚ, dzięki spektakularyzmom jakich się dopuścił - został gwiazdą pierwszej wielkości. i znów : można sobie pleśc, ze "bez tego woleja też by był", ale problem jest taki, że FAKTY głoszą, iż to ten wolej właśnie dał mu więcej obecności na czołówkach mediów niż wszystkie wcześniejsze rozegrane mecze i kopnięcia piłki w jego życiu. takie są fakty i kopanie się z nimi nie ma sensu.

    o "klasie Lewandowskiego świadczy że sprawdzał się w systemie Kloppa", a o czym swiadczy to, że nie sprawdzał się w żadnym ustawieniu w rep. Polski ?
    jak rozumiem : o ułomności rep. Polski, tak ?

    mecze poza Borussią, jak dotąd pokazywały, że Lewandowski pozbawiony systemu Kloppa nie jest zawodnikiem kreatywnym. pal licho,. że nie strzela bramek - to można zrozumieć, nie dostaje na talerz asyst, więc nie strzela. ale gdyby był kimś więcej niż "benficjentem systemu", to by kreował grę wszędzie, w każdym zespole. jak Ibrahimovic, żeby się trzymać tego przykładu. on może przegrywać jako reprezentant Szwecji, ale gdzie go nie wystawisz, tam pokaże swoje umiejętności. Lewandowski w rep Polski po prostu był cienki. cienki. i to jest jeden z dowodów na bycie "dzieckiem systemu Kloppa". drugi dowód jest taki, że gracz który od paru lat jest w jednym systemie biegany - musi się w nim na tyle zadomowić, że istnieje duży znak zapytania, jak będzie się sprawdzał w jakimś innym ustawieniu i stylu gry - to naturalne i oczywiste. a ty negujesz rzeczy wynikające z samej natury zjawisk. to aż kuriozalne.

    "bycie benficjentem systemu" jest cechą dużej większości zawodników. nie tylko Lewandowskiego. jeśli ja to opisuję jako rzeczywistość i moją ocenę sytuacji, a ty mi imputujesz jakieś intencje pejoratyzowania gracza, to dyskusja mija się z celem.

    główną cechą twoich postów są insynuacje : a to, ze ktoś ma 34 konta, a to że coś, a to wyrokowania, ze "twoją intencją było..." - g.wno wiesz o moich intencjach i tego się trzymaj. masz konkretne opinie i poglądy, z nimi polemizuj, wyrażaj przeciwne i daj se spokój z szukaniem 35 konta użytkownika dowolnego, bo schizofrenia z paranoją zrobią ci za chwilę z d,py jesień średniowiecza.

  • user_formerly_known_as_lukasz

    Lodzia
    Sukienka? Szpilki? Ostre fantazje Lodziu :D
    Niestety nie mój klimat ale jak lubisz i twoi wspoltowarzysze sie na to zgadzają to czemu nie. W sumie jesteście dorośli (zdrowi pewnie nie) :]
    Btw nie dosc ze czytasz to jeszcze identyfikujesz sie z tym rozkładającymi sie brzydkim określeniem co go to użyłem. Dobrze ze wiesz chociaż kim jestes i ze znasz wartość swoją :]

  • user_formerly_known_as_lukasz

    A właśnie
    Co tam Lodziu u eltoronegro? Bo cos byczysko zniknęło jak wyszła sprawa podwójnego konta. Masz z nim kontakt czy leki ostatecznie działać zaczęły? :D
    Pojawi sie...

  • wielmozny.pan.przecinek

    ja od Lewandowskiego w rep Polski, gdyby mnie to żywo obchodziło, nie wymagałbym zwycięstw i awansów na mundiale i śmale. oczekiwałbym pokazania klasy. a on jej nie pokazywał. Ibrahimovic - przeciwnie. od niego też zwycięstw nie oczekuję, bo zdaję sobie sprawę, że do wygrywania trzeba lepszego ansmablu. ALE do pokazania że się jest Zlatanem Ibrahimovicem himself - nie trzeba. i w tym aspekcie on nie zawodzi. a Lewandowski owszem - sprawia zawód. kibice tak to odbierają i fachowcy też. nikt chyba nie napisze, że Lewandowski gra świetnie, ale POlska nie wygrywa bo reszta to cienizna. NIE - analitycy głową się : dlaczego Lewandowski słabo gra w kadrze, grając tak dobrze w Dortmundzie. w rep Polski on nie wyrasta ponad tych cienkich kolegów. dlaczego ? odpowiadałem już na to pytanie : bo to nie BOrussia Dortmund, gdzie ma swoje miejsce i jest benficjentem układu.

    Guardiola jest w Bayernie od roku. plany Bayernu wobec Lewandowskiego mają też coś koło roku. to by znaczyło, że Pep ledwie przyszedł, a już naciskał na zakup Lewandowskiego ?

    czy Carlo Ancelotti pytany był o to, czy chce Bale'a albo Rodrigueza ? prezes i rada wymyślili sobie, że zrobią z tych transferów perełki medialno-finansowe i tyle. trener ma za zadanie ustawić to tak, żeby działało.

    czy Tata Martino czy jak mu tam było, był pytany o zgodę na transfer Neymara do Barcelony ? wyobrażasz to sobie ? w grze setki miliony dolków, a oni pytają jakiegoś Tatę, bo jak Tata nie zechce, to my tego nie zrobimy ? absurd.

    Guardiola był pytany o Lewandowskiego, wypowiadał się bardzo dyplomatycznie, wydawało się, ze nie ma żadnego rozeznania w tej sprawie i nigdy nie padło - a jeśli padło, to obdaruj mnie linkiem - żadne oficjalnie potwierdzenie, że Guardiola był pytany o zgodę na ten transfer. są bowiem transfery, ktore coach sobie planuje - np. sprowadzenie Thiago Alcantary albo Juana Bernata - slużą one lepieniu systemu i coach przekonuje że ci gracze są mu niezbędni jako jego ogniwa.
    ale są i takie które wymyśla klub, "rada starszych", zarząd i coachowi nie pozostaje nic innego jak je zaakceptować i znaleźć dla nowego zawodnika miejsce w swoim zespole. zwykle te transfery dotyczą zawodników takich jak Rodriguez, Lewandowski czy Neymar, a więc mających status "gwiazdy" i gwarantujących zyski.





  • wielmozny.pan.przecinek

    na razie nie udowodniłeś "nietrafności" jakiejkolwiek mojej analizy. głównie posługujesz się insynuacjami i taktyką "wciskania dziecka w brzuch", poza tym - przystępujesz do wątku z gotową tezą i próbujesz do niej nagiąć fakty i wyrażone wcześniej opinie. nie dośc, ze jest to bolszewicka metoda dyskusji, to jeszcze zupełnie przeciwskuteczna do zamierzeń.

  • wielmozny.pan.przecinek

    akcja jaką wykonał Paul George zawsze niesie ze sobą ryzyko kontuzji.
    pójście na wysoki blok, w którym czapuje się idąc ze skrzydła plecami do tablicy i wylatując poza linię - zawsze obarczone jest ryzykiem urazu, bo nie można w pełni kontrolować nie tylko miejsca lądowania poza boiskiem, ale i jego sposobu. dotyczy to nawet tak skoordynowanych i gibkich graczy jak George. pytanie, czy w meczu tak nieistotnym - jest sens wykonywać takie akcje. ofk, duch rywalizacji itd., ale to są profesjonaliści, powinni mieć na względzie własne zdrowie i nie szafować nim nadmiernie w meczach bez znaczenia. dzisiaj wszyscy i wszystko jest winne, prócz poszkodowanego, a to nie jest do końca prawda. gracz który wart jest 100 mln dolarów nie powinien szarżować w takich sytuacjach. podejrzewam, że zawodnik bardziej doświadczony, zrównoważony nie atakowałby tego layupa. nie w ten sposób. a jesli już to na dole, próbując wybić piłkę. George, po częsci, padł ofiarą własnego braku zastanowienia.

  • doogee

    Mam ci udowadniać, że wszystkie twoje opinie na temat Lewandowskiego są nietrafione? Przecież tu nie ma co udowadniać, wystarczy je przeczytać i porównać z rzeczywistością! Z litości, braku chęci i czasu przytoczyłem tylko jedną ale pozostałe są równie "trafne". Jesteś żałosny z tą swoją "nieomylnością", którą tylko ty widzisz. To się właśnie kwalifikuje do wizyty u jakiegoś specjalisty od chorób psychicznych. Co do pisania z dwóch kont to wiesz dobrze, że miałem rację. Miłej niedzieli w pracy.

  • raul333

    przecinek

    ale kadzisz. poszesz ze twoje wszytskie opinie o lewym byly dobre tylko po drodze chlop strzelil 4 gole realowi i wszystko potoczylo sie inaczej. ale opinie sa dalej trafne. co ty pitolisz? piszac takie opinie musisz brac pod uwage, ze taki mecz lm moze sie zdarzyc. albo dobrze typujesz, albo zle. to wozenie z fusow. ty walnales kula w plot i trzeba sie do tego przyznac.

  • wielmozny.pan.przecinek

    @doogee
    w zasadzie to sam się wypisujesz z poważnego traktowania własnej osoby.

    sugerować możesz wszystko - nawet to, że wszyscy userzy na tym forum, poza tobą, a może i włącznie, to moje alter egos. możesz. tylko drugim krokiem w takiej sytuacji jest jakiś dowód na to. insynuacje ośmieszają tylko ciebie, a teksty pod tytułem "ty wiesz że mam rację" trącą rozpaczą.

    praca, to twoja działka.

  • wielmozny.pan.przecinek

    "lodziu" ?

    przyjedź do BIERUTOWA, STACJA PKP, W DOWOLNYM USTALONYM TERMINIE i spróbuj to powiedzieć face to face.

    stań przy drodze i zarób na bilet.

  • wielmozny.pan.przecinek

    @raul333
    ględzisz od rzeczy. nawet nie umiesz sformułować jakie to "błędne opinie" o Lewandowskim wydałem i w którym miejscu się "nie potwierdziły". ten drugi też nie. nie odnosisz się do żadnych konkretów, które specjalnie opisałem w ostatnich postach, nie mówiąc o wielu wcześniejszych.

    kto wiedział, że Real da mu strzelić 4 gole ? ręka do góry.

    4 gole z Realem dały mu status gwiazdy, ale nie zmienią faktu, że Lewandowski jest tworem Borussii i Kloppa. dopiero przyszłość pokaże, czy u Guardioli zaadaptuje się równie dobrze. a przede wszystkim, czy przełoży się to wreszcie na rep Polski, bo to ważny test - piłkarz, którego nie ogranicza system i partnerzy, w każdym zespole potrafi być sobą, zabłysnąć, zaprezentować klasę. to odróżnia Lewandowskiego od piłkarzy z wyższej półki. nie musi wygrywać z Polską, tego nie wypada wymagać, bo wiadomo że Polska raczej odstaje jak chodzi o zespół i trenera od czołówki, ale poza wygrywaniem jest jeszcze ocena indywidualnej prezencji.

  • user_formerly_known_as_lukasz

    Lodzia
    Stan przy drodze? Tam gdzie ty i matka twoja?
    To jest to twoje rentierstwo? Ze dupa? A i tak same straty :D
    Mowię ci Lodziu dzien bez twojego bólu dupy to dzien zupełnie stracony.

  • dannygd

    , dajże spokój z tym Lewym... Każdy świetny zawodnik staje się tym "special" po rewelacyjnym występie. Czasem to bramka na MŚ, czasem na wygranie Ligi czy w derbach, a czasem to 4 bramki z Realem. To normalna kolej zdarzeń, a nie wybryk natury.

    A pisanie, że najlepsze kluby zainteresowały sie Lewym po 4 bramkach jest nie na miejscu, jak gość strzela 66 goli w 98 meczach Bundesligi w 3 lata, 16 goli w 22 meczach LM w 2 lata, 10 w 14 w Pucharze i dorzuca do tego 40 asyst.

    Koleś zdobył trofea w Polsce i Bundeslidze, korony króla strzelców, finał LM, jedyny w naszym kraju o zbliżonych osiągnięciach to tylko Boniek, a chłop ma dopiero 26 lat... Ja mu kibicuje, bo nie podejmuje decyzji pochopnie (Bayern to bardzo przemyślana decyzja), jest profesjonalistą na boisku i poza nim. Czy mu się uda na najwyższym poziomie? Dlaczego nie? Jest szybki i fizyczny, z wizją na boisku i podaniem, potrafi grać głową i plecami do bramki, a do tego odnajduje sie w polu karnym - ma predyspozycje, aby odnaleźć się w innych systemach. Ciekawe na jakiej podstawie oceny jego gry i umiejętności twierdzisz, że mu sie nie uda? Bo grał tylko w Borussi? CR7 poza ojczyzną zanim przeszedł do Realu grał tylko w MU, a RvP po lokalnym Feyenordzie tylko w Arsenalu zanim poszedł do MU. I co z tego?
    Grunt aby nie pompować balonika, bo pamiętajmy, że takie gwiazdy na CR7, RvP czy wspomniany Ibrahimović jak zaczynali grać w MU, Arsenalu czy Juve nie od razu grali highest level...

  • ex-em

    Popelniasz jeden blad
    Zakupy w madrycie a zakupy w monachium to 2 rozne sprawy
    Wystarczy sobie przeslidzic kilka ostatnich lat zeby dojsc do oczywistego wniosku ze w bayernie przy kupnie zawodnika licza sie umiejetnosci, dopasowanie do systemu i zapotrzebowanie na dana pozycje
    Podczas gdy w madrycie na 1 miejscu jest haslo gwiazda, zwykle idzie to w parze z umiejetnosciami ale nie zawsze, zwlaszcza jesli sie pod uwage wezmie sumy transferow, zadko ma zwiazek z potrzebami druzyny

    4 bramki sprawily ze lewy stal sie mega gwiazda i real wpisal go na liste zyczen
    Ale to te 60 bramek w borussi sprawilo ze bayern go kupil
    Jezeli juz mieli w glowach pojedynczy mecz to raczej ten kiedy w finale pucharu strzelil im 3 bramki

  • raul333

    przecienek

    jakie opinie??? juz ci tu wklejali. powtorze bo widac czytasz o lebkach:

    Gość: , 130.23.199.109.static.rdi.pl 2012/08/27 12:36:03
    I Robercik Lewnadowski ofk.
    Artur Boruc bis.
    Boruc w drugorzędnym Celticu grając był wiązany z największymi
    firmami futbolowymi. Był jak premier Oleksy, który wsiadają do
    taksówki, na pytanie "dokąd jedziemy ?", odpowiadał "wszystko
    jedno, wszędzie mnie potrzebują". Był rozchtywywany.
    Jak skończył Boruc ?
    Gdzie on teraz gra ? :]
    Gdzie te firmy ?

    TO samo będzie z ulubieńcem Dortmundu.
    Mu se kupił Van Persiego, jakoś Robusia nie chcieli ;]
    Bayern nawet tracąc Gomeza nie wyłożył kabony.
    NO to Robuś został na starych śmieciach.
    I w tym sezonie będzie już miał pod górkę, bo stracił
    anonimowośc, a ciągle jest na dorobku.
    Słabsza statystyka golowa Robusia i sądzicie, ze Klopp
    go będzie bronił własną klatą ?
    Figę z makiem.
    Robuś skończy jak Boruc.

    umiesz czytac swoje opinie i oceniac o czym sa? czy ktos pisze za ciebie a ty tylko wklejasz? otoz pomyliles sie. nie skonczyl jak boruc, tylko poszedl do jednego z 5 najwekszych klubow swiata. aktualnie pierwsza 3. cala twoja.

    `I w tym sezonie będzie już miał pod górkę, bo stracił
    anonimowośc,...`

    i co wyszlo? zostal vice i krolem strzelcow, strzelil 4 gole realowi. klopp go nie musial bronic klata. lewy obronil sie sam.

    czy widzisz, ze twoje opinie o lewym byly bledne? czy dalej tego nie jestes w stanie zauwazyc?

  • ex-em

    Plotki mowia ze bayern chce boruca
    Zaraz sie wiec okaze ze haslo - lewy skonczy jak boruc - beda prorocze

  • raul333

    mysle ze przecinek pojdzie w inna manke. otoz nie mylil sie, ze boruc i lewy skonczy w slabym klubie gdyz gdyby nie kasa jaka ma bayern to bylby klub przecietny. to jest jego tok myslenia zeby zawsze miec racje: gdyby nie 4 gole lewego, nikt by o nim nie mowil, gdyby nie bledy zawodnikow argentyny to bylaby mistrze swiata, gdyby nie bledy zawodnikow bayernu to wygraliby z realem. etc...

    haha ale masakra..

  • anonimanonimowy

    Wszystko się zgadza, ale Lewandowskiego nie da się lubić bo to straszny wieśniak.

  • user_formerly_known_as_lukasz

    Lewego nie da sie lubić bo odniósł sukces, a to Lodzie jako nieudaczniczke strasznie denerwuje.

  • f.seydlitz

    "Lewego nie da sie lubić bo odniósł sukces"

    Lewego nei da się lubić bo jest przehypowany, prawie jak Małysz czy Kubica. I jeszcze to "Robuś", "robercik", tak jak kiedys "adaś". Adaś-sradaś, nic nie mam do gości tylko dlatego, że odnoszą sukces, ale reakcja ogółu polaków na sukcesy niektórych sportowców sprawia, że od razu zaczynam ich nie lubić. Dlatego też - ale nie tylko dlatego - nie lubię Lewego, choć oczywiście nie twierdzę, że koleś nie jest dobry.

  • raul333

    lewego nie da sie lubic bo...

    a czy to jego wina, ze media tak dzialaja? a media dzialaja tak bo ludzie tego chca. kazde klikniecie to klient reklamy. sami to nakrecamy. ale nie lubic kogos z tego powodu to juz chyba lekka przesada. jest sportowcem. do tego dobrym i tak bedzie. ma swoje 5 minut to trzepie kase na reklamach itp. ale nie lansuje sie w tokszolach czy innych programach, nie wymadrza sie, nie udaje eksperta i nie omylnego jak wiadomo kto:). nie zauwazylem , zeby odbila mu sodowa. zreszta gdyby tak bylo to nie bylby tam gdzie jest. zobaczcie na wiekszosc naszych kopaczy. on zachowuje sie jak nie polak. i to m dalo sukces. i za to go nie lubic? bezens. bierzmy raczej z niego przyklad...

  • f.seydlitz

    A czy ja mówię, że to jego wina? ja go po prostu nie lubię, czy to coś strasznego, krzwyda mu się przez to nie dzieje.

    "bierzmy raczej z niego przyklad", no proszę Cię, niby w czym mam się na nim wzorować, gdy a) zupełnie go nie znam - co oczywiście nie przeszkadza mi go nie lubić, b) ja pracuję siedząc za biurkiem a on kopiąc piłkę? Poza tym to już naprawdę nie ma lepszych "przykłądów" niż piłkokopacz?

  • anonimanonimowy

    A to media kazaly mu uciszac publiczność? Albo jechać po smudzie po Euro jednocześnie wcześniej robiąc mu ciągle dobrze? Mentalność wiesniaka i nie chodzi mi bynajmniej o mieszkańca wsi. Z ostatnich sukcesów to Majke jakoś da się lubić, chociaż zaraz będzie wielki zawód bo nasi "fachowcy" nie rozumieją ze TdP to nie wyścig dla niego i oczekują zwycięstwa.

  • raul333

    ojoj zlc leje sie starszna.

    `no proszę Cię, niby w czym mam się na nim wzorować,`

    chocby w tym, ze nie przechlal swojego talentu jak wiekszosc polskich sportowcow.

    `Poza tym to już naprawdę nie ma lepszych "przykłądów" niż piłkokopacz?`

    sa. np malysz, ale jego tez nie lubisz :)

    `nic nie mam do gości tylko dlatego, że odnoszą sukces, ale reakcja ogółu polaków na sukcesy niektórych sportowców sprawia, że od razu zaczynam ich nie lubić. `

    hmmm to sie kwalifikuje na leczenie. raczej powinienes nie lubic ogolu, a nie bogu ducha winnych sportowcow, ktorzy sa rewelacyjni w tym co robia.

  • f.seydlitz

    "`no proszę Cię, niby w czym mam się na nim wzorować,`

    chocby w tym, ze nie przechlal swojego talentu jak wiekszosc polskich sportowcow. "

    Wysoko wieszasz poprzeczkę, "nie przechlał talentu", łohoho! ależ osiągnięcie!

    "`Poza tym to już naprawdę nie ma lepszych "przykłądów" niż piłkokopacz?`

    sa. np malysz,"

    Ale skąd w ogóle pomysł, by się na sportowcach wzorować? Toż to w większości ograniczone ludki, bez wykształcenia (nie żebym formalne wyksztalcenie szczególnie cenił), bez szerszych zainteresowań, którzy mieli to szczęście, że ich talent jest wysoko ceniony. a takich na ten przykład dalekopluwaczy - już nie.

    "hmmm to sie kwalifikuje na leczenie.:

    Oczywiście, nie lubię se 3 ludków z takich czy innych względów - "kwalifikuje się na leczenie". A kij ci w oko.

  • user_formerly_known_as_lukasz

    Generalnie polskie kompleksy najlepiej widoczne sa na przehajpowaniu sportowców.
    Taki niestety mamy naród. Wystarczy mały sukces i społeczeństwo doświadcza katharsis ;) O ile Małysza nie trawilem ( głownie za jego cechy osobowościowe) to na Lewego kładę lagę - jest mi obojętny. Przykładem to on powinnien byc dla młodych piłkarzy dla nikogo innego raczej nie. Lewy sie co prawda stara ostatnio istnieć, ze tak powiem celebrycko, ale wg mnie głownie na potrzeby interesów swojej babeczki. To tez mi nie przszkadza akurat.
    W Kubicy zawsze wkurwialo mnie to wsiowe obnoszenie sie z wiara, tez cecha atrakcyjna dla standardowego zakłamanego Janusza. No cos w tym jest ze z polskimi "supergwiazdami" cieżko sie związać emocjonalnie (przynajmniej mnie) ogolnie brakuje im charyzmy a i pr'owcy tez nad nimi za szczególnie cieżko nie pracują ( o ile w ogole to robią)

  • raul333

    `Ale skąd w ogóle pomysł, by się na sportowcach wzorować?`

    akurat o sportowcach tu piszemy to tak wyszlo.

    `Oczywiście, nie lubię se 3 ludków z takich czy innych względów - "kwalifikuje się na leczenie". A kij ci w oko. `

    nie chodzi o to ilu ludkow tylko za co.

    `Wysoko wieszasz poprzeczkę, "nie przechlał talentu", łohoho! ależ osiągnięcie!`

    patrzac na polskich sportowcow to nawet bardzo wysoko.

  • wielmozny.pan.przecinek

    "lodzia" ?

    stań przy drodze, zarób na bilet i przyjedź mi to powiedzieć face to face.

    BIERUTÓW, STACJA PKP, W DOWOLNYM USTALONYM TERMINIE.

    jak nie masz kasy, żeby się stawić na miejscu, to nie pysk przez internet, bo tylko pogłębiasz własne upokorzenie ubóstwem, a może przede wszystkim niechęcią do wzięcia się do roboty.

    podciągnij majty, wyjdź z domu i znajdź pracę, gamoniu, zamiast pyskować jak tchórz.

  • dannygd

    W Polsce jest tak ze albo się kogoś kocha albo nienawidzi, niestety te drugie jest czastsze ale tez mylone z narodowa zazdrością. Łatwiej lubić totalnego buca Ibrahimovica, który ma charyzmę bo kogoś pobił albo CR7 bo lubi przyłożyć kobiecie, niż poczciwego Robusia który widać ze nie odnajduje się w show biznesie tak jak Beckham i w/w...

  • wielmozny.pan.przecinek

    @danny
    zacznij czytać, bo nie chce mi się setny raz powtarzać.

    o 4 bramkach mówiłem w kontekście statusu Lewandowskiego, co przekłada się na wyższą kwotę zarobków.

  • wielmozny.pan.przecinek

    @ex em
    Bayern ma te same aspiracje co Real, Manchester czy Barcelona.
    chce budować brand na skalę globalną. brand który zapewnia zysk niezależnie od tego czy się wygrywa, czy przegrywa, i niezależnie od okresowych wahań formy.
    zatrudnienie Pepa Guardiola to była część właśnie tego planu.

    właśnie w takim kontekście cały czas mówię o tych 4 golach - w kontekście zyskania statusu gwiazdy. bez tych 4 goli by tego nie było i każdy przytomny obserwator bez wahania się z tym zgodzi.



  • dannygd

    Jeśli to prawda to szacun dla Wolves ;)))
    "Brian Windhorst told ESPN Radio in New York that there is a handshake deal in place for Kevin Love, sending Andrew Wiggins and Thaddeus Young to the Wolves and Anthony Bennett to the Sixers."

    Ps. A teraz odpowiedzmy sobie na pytanie czy: Irving-Waiters-LBJ-Love to jednak ten sam poziom co Wade-Allen-LBJ-Bosh? Szczególnie w obronie... Talentu na final EC powinno starczyc, ofensywa top ligi, ale z taka defensywa na więcej mam wątpliwości... Chyba ze czeka nas odmiana Irvinga, Diona i Kevina którzy pójdą śladami Klaya z GSW i zaczną naprawdę nieźle bronić.

  • dannygd

    , no akurat Bayern chciał Lewego przed "4bramkami" nie myl ich z Realem czy MU.

  • wielmozny.pan.przecinek

    @raul333

    ostatni sezon Lewandowskiego obył się bez wydarzeń.
    w LM im dalej w las, tym było mniej wystrzałowo.
    po 4 golach z Realem - pacyfikacja przez Ramosa w rewanżu i góra 2 dobre akcje w finale vs Bayern, mimo że krył go niezbyt szybki Boateng.
    rep Polski... no cóż, pomińmy to znaczącym milczeniem.

    król strzelców ?
    już kiedyś wymieniałem zawodników, którzy na przestrzeni ostatnich 25 lat wygrywali w Bundeslidze tytuł króla strzelców. żadnych asów światowego futbolu tam nie ma, a i sam tytuł nie doczekał się nigdy splendoru. co innego w Anglii czy Hiszpanii, gdzie bombardierów najwyższego formatu jest wielu.

    W BUndeslidze, kto jest ? Lewandowski i kto ? Kiessling ? Mandzukic ? Maier ?

    Lewandowski dopiero zaczyna w Bayernie. rozumiem, że jeden czy drugi gol w sparingu dowodzi, wg was, jego klasy i po pierwszym golu już wiadomo, że odniósł sukces.

    no cóż, trudno dyskutować racjonalnie w takim wypadku. spójrzcie na tenisistę Janowicza, który 2 lata temu miał ogrywać wszystkie rakiety świata. i niech to będzie dla was przestrogą, żeby zbyt szybko nie wyciągać wniosków i poczekać aż się sytuacja rozwinie, aż się cokolwiek potwierdzi lub nie.

  • user_formerly_known_as_lukasz

    Lodzia
    Te porady co je spisałas oCiec ci dawali? Nie posłuchałes kmiocie wiec w kurniku mieszkasz i zarobek wlasnym gardłem rentierka nazywasz. :D
    Lodzia zrozum, nawet jakbyś stanęła na fiutku na baczność, a nawet gdybys jakimś cudem znalazła kase na bilet i przyjechała mnie obić, nic sie nie zmieni :]
    Nadal bedziesz Lodzia :D
    A jesli myślisz ze obchodzi mnie internetowa opinia na mój temat to musisz byc naprawdę ostro przyduszony. Nie jestem taka zakompleksiona jałówka jak ty żeby mnie to ruszało :D

  • wielmozny.pan.przecinek

    @raul333
    gdyby Lewandowski nie strzelił 4 goli Realowi, to byłby gwiazdą ? powiedz wprost, że NIE byłby. powiedz to wprost. wprost przyznaj się do własnej ignorancji.

    "gdyby nie bledy Argentyny"
    tak, gdyby Hiiguain nie spudłował 100 % sytuacji, to PRZY TEJ ZNAKOMITOSCI GRY DEFENSYWNEJ Argentyna nie dałaby sobie wydrzeć zwycięstwa.

    zamiast wskazywać palcem i się głupio śmiać - spróbuj temu zaprzeczyć. nie rozumiem komentowania słowem "masakra" [btw, w jakiejś ankiecie "masakra" ogłoszono najgłupiej interpretowanym słowem - gratuluję ci zatem bycia w mainstreamie idiotów] absolutnie racjonalnej i uzasadnionej tezy. jak komuś brak kontraargumentów albo po prostu akceptacji dla istnienia przeciwnych własnemu poglądów - zaczyna sięgać po środki a'la "masakra' udowadniając własną ocięzałość umysłową.

    "jakby nie błędy zawodników Bayernu"
    owszem.
    dwukrotnie w ciągu kilku minut popełniony ten sam błąd przy tej samej sytuacji stałego fragmentu gry, na poziomie 1/2 LM - to jest kurizoum niemalże. a w takim warunkach właśnie Sergio Ramos wyeliminował Bayern z rozgrywek.

    znów - zero polemiki, mimo szansy zmierzenia się z argumentacją.
    dlaczego ?
    bo w walce na argumenty jestem niepokonany.

    można najwyżej dworować sobie, pyskować, próbować drwić - typowe narzędzia słabeuszy przeciw silnym. w pojedynku na argumenty - zawsze wygrywam.

  • anonimanonimowy

    BIERUTÓW, STACJA PKP, W DOWOLNYM USTALONYM TERMINIE.

    AAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!

  • wielmozny.pan.przecinek

    @seydlitz

    mnie Lewandowski zajmuje tylko jako piłkarz. ale trudno nie zauważyć, że np. po Euro 2012 nie wykazał się klasą przyłączając się, a może nawet wodzirejując, nagonce na trenera Smudę.

    jaki Smuda był taki był, ale zawodnik a'la Lewandowski mógłby wyjść po przegranych mistrzostwach i powiedzieć : proszę dać spokój panu trenerowi, wszyscy przegraliśmy i wszyscy ponosimy taką samą winę. to by było w wielkim stylu.

    przyłączyć się do nagonki było najłatwiej, zrzucić wszystko na kozła ofiarnego - najprościej. tak postępuje właśnie "wieśniak".

  • the-truth

    Lodzia jak zwykle bredzi od rzeczy Lewandowski zanim strzelil 4gole Realowi to zrobil Bayernowi podwojna albo i potrojna penetracje: w lidze odbierajac im tytul dwukrotnie i w finale szwabskiego pucharu mial haatricka przeciw Bayernowi.Byl uznana gwiazda, najlepszym pilkarzem ligi juz wtedy zapadla decyzja, ze trzeba go sprowadzic.Te gole strzelone Realowi nie maja wlasciwie zadnego znaczenia, Lewandowski mial wiele meczow w ktorych pokazal wiecej umiejetnosci czysto pilkarskich.3 sezony z rzedu strzela minimum 20goli w Bundeslidze, do tego masa asyst i kreacji absolutnie najlepszy napastnik tej ligi.A Bayern najlepszych i najzdolniejszych z ligi musi miec u siebie tak bylo zawsze i to sie nie zmienia. 4gole potrzebne byly tylko i wylacznie lamusom bez biletu, bez wiedzy zeby stwierdzic: no teraz to jest gwiazda bo strzelil 4Realowi.

  • anonimanonimowy

    Czemu Przecinek pisze to samo co ja odnośnie wieśniactwa Lewego? WTF?:P

  • wielmozny.pan.przecinek

    @danny
    oczywiście, że Cavs w projektowanym zestawieniu nie są na poziomie Miami Heat z ostatnich 3 sezonów.

    sedno leży w tym, że oni nie muszą być aż tak dobrzy, żeby zagrać w Finals. gdyby Pacers pozostali w składzie z ostatniego sezonu - wtedy można by Cavs rozpatrywać w takim kontekście. po rozpadzie Pacers w zasadzie Cavs automatycznie zostają głównym faworytem Eastern. rywale jacyś tam są, ale na ile Bulls określą równowagę między old defense ID, a new offense, na ile Wizards nie okażą się drużyną jednego sezonu i zrobią jakiś postęp, oraz na ile Nets zrobią atut z posiadania Brooke'a Lopeza, na ile Miami są w stanie się odbudować pod dowództwem way past prime Wade'a i new definition Bosha ? to są pytania na cały sezon niemalże. i nawet pozytywne odpowiedzi nie definiują ich możliwego sukcesu, bo potencjał tych ekip nie jest najwyższej próby.

    tak czy owak LeBron świetnie rozegrał sytuację : opuścił Miami nie gwarantujące już sukcesu, marketingowo trafił w dziesiątkę z powrotem na stare rodzinne śmieci, został na słabym East, co gwarantuje mu łatwiejszą drogę do Finals, a los kopsnął mu dodatkowo dwa ubytki w zębatej szczęce Pacersów i Kevina LOve'a w formie implantu do własnej. a swoją drogą, ciekawe czy gdyby decydował już po odejściu Stephensona i kontuzji Paula George'a, to czy jednak nie zostałby w Heat ?

  • the-truth

    " wszyscy przegraliśmy i wszyscy ponosimy taką samą winę. to by było w wielkim stylu" O tak kiedy Cavs odpadali w PO, to lodzia zawsze w tym samym tonie pisala :))))

    Lewandowski strzelil openera z Grekami, zrobil swoje a Smuda spier,dolil jego trud i skompromitowal sie swoimi decyzjami a glownie ich brakiem i pasywnoscia.Powiedzial to co wszyscy w Polsce mowili i slusznie jako przestroga przed kolejna oferma na lawce trenerskiej.Czy krytykowal kiedys Kloppa ? Czy bedzie krytykowal Guardiole ? Nie bo tam jest pomysl na gre, taktyka i dyscyplina.

  • the-truth

    Waiters powinien zostac wymieniony zaraz po tym jak pozyskaja Love'a nie wyobrazam sobie by byl dobrym fitem dla zespolu, ktory ma tyle strzelb kiedy nie mogl sie dogadac z samym Irvingiem, jak wymienia go na kogos dobrego to na starcie James ma lepszy zespol niz mial w Heat na poczatku albo w ostatnim roku.

  • anonimanonimowy

    Nie chodzi o to, że powiedział, coś o czym wszyscy wiedzieli tylko o formę w jakiej to zrobił. No wow, 1 gol w trzech meczach. Niesamowite!

  • dannygd

    Ja uważam ze Smuda nie ogarnął psychologicznie ekipy, źle.dobrał kapitana i nie potrafił zaryzykować gry innej niz z 3 def pomocnikami. BTW. Sprawdzcie co mówił Ibrahimowic czy vanPersie o zespole intrenerach jak ich ekipy odpadały po zenujaco słabej grze...

  • anonimanonimowy

    Smuda jest po prostu gamoniem i w tej kwestii chyba nie ma co dyskutować.

  • raul333

    przecinek
    `btw, w jakiejś ankiecie "masakra" ogłoszono najgłupiej interpretowanym słowem - gratuluję ci zatem bycia w mainstreamie idiotów`

    gdzies cos ktos napisal, tylko nie wiadomo gdzie, nie wiadomo kto, ale pasuje to twojej ideologii i teraz sie bedziesz tym podpieral. takie dyskusje w ogole mnie nie interesuja.

    `owszem.
    dwukrotnie w ciągu kilku minut popełniony ten sam błąd przy tej samej sytuacji stałego fragmentu gry, na poziomie 1/2 LM - to jest kurizoum niemalże. a w takim warunkach właśnie Sergio Ramos wyeliminował Bayern z rozgrywek.`

    a pamietasz, ze tam padly jeszcze dwa gole po fajnych akcjach? czy zakladasz, ze gdyby ramos nie trafil to koniec. bale, ronaldo nic by wiecej nie strzelili?

    `gdyby Lewandowski nie strzelił 4 goli Realowi, to byłby gwiazdą ?`

    juz byl. odpowiedzial ci truth. chyba, ze dla ciebie bycie gwiazda to wbicie bramek realowi. to w sumie malo tych gwiazd na swiecie

    `tak, gdyby Hiiguain nie spudłował 100 % sytuacji, to PRZY TEJ ZNAKOMITOSCI GRY DEFENSYWNEJ Argentyna nie dałaby sobie wydrzeć zwycięstwa. `

    a pamietasz jak higuain doszedl do tej sytuacji? po fatalnym bledzie indywidualnym kroosa. takze gdyby nie kroos to higuain nie mialby sytuacji. ale rozumie , ze argentyna przegrala przez swoje bledy , ale wygralaby dzieki swoim umiejetnosciom. kali ukrasc krowe dobrze, kalemu ukrasc to zle.

    `znów - zero polemiki, mimo szansy zmierzenia się z argumentacją.
    dlaczego ?
    bo w walce na argumenty jestem niepokonany.

    można najwyżej dworować sobie, pyskować, próbować drwić - typowe narzędzia słabeuszy przeciw silnym. w pojedynku na argumenty - zawsze wygrywam.`

    z taba nie da sie polemizowac. a pokazala to sytuacja z hoewedesem. gol bylby prawidlowy- tak mowia przepsiy, a ty swoje. ze sedzia by nie gwizdnal, bo ciezar meczu itp. kogo to obchodzi. to sa twoje argumenty? polemika? gol prawidlowy i koniec. ty sie pomyliles. a sedzie by sie pomylil.

    napisales, ze lewy skonczy jak boruc. nie skonczyl. pomyliles i kropka. twoja polemika? gdyby nie 4 bramki to by skonczyl. gdyby babka miala wasy to by byla dziadkiem. jestes jak dziecko w piaskownicy.

  • wielmozny.pan.przecinek

    "lodzia" ?
    zbierz w czapkę 300 zł i przyjedź powiedzieć mi to face to face.

    BIERUTÓW, STACJA PKP, W DOWOLNYM UMÓWIONYM TERMINIE.

    długu nie oddałeś, najpierw obrażasz, a potem przed solówą wymiękasz... zmień płeć, bo obrażasz mężczyzn.

  • wielmozny.pan.przecinek

    @danny
    ewentualne błędy taktyczne Smudy, to nie powód do tego, by zawodnik publicznie zganiał całą winę za porażkę na trenera. to nie jest rola zawodnika, zwłaszcza że kiedy zespół przegrywa zawodnik ponosi również winę za ten stan rzeczy. większą czy mniejszą, kwestią dyskusji, ale porażka obciąza w jakimś stopniu wszystkich.

    to co się stało po przegranych ME, to najlepszy dowód na to, ze polska reprezentacja była, i zapewne wciąż jest, grupą ludzi niedojrzałych psychicznie. dorobkiewiczów i kołtunów. niestety, ale sukces w sporcie zespołowym zależy od kalibru osobowości jednostek tworzących drużynę.

    Polska ? Błaszczykowski płaczący o bileciki dla rodzinki, Lewandowski zganiający na trenera za własne chjowe kopanie piłki i reszta cała zajęta sobą, a nie piłką i grą. jedyny wyjątek to Boruc, facet który charakterologicznie wyrasta ponad ten cały burdelik dzieciaków, beckhamów dla ubogich i maminsynków.

    co z tego, że Smuda grał defensywnie ? z defensywy nie można wygrywać ? Atletico czy Borussia pokazały, że grając pressingiem i atakując z ukradzionych piłek i wymuszonych strat można pokonywać najlepszych.

    jaka jest róznica między rep Polski, a Atletico czy Borussią ? Atletico i Borussię buduje się zaczynając od sprawdzenia czy dany zawodnik pasuje do zespołu mentalnie. jak nie pasuje, to nie pomoże mu ani poziom umiejętności ani talent. Lewandowski w rep Polski może gwiazdorzyć, bo to burdelik, w którym pan Robuś jest honorowym klientem i może wszystko. w Borussii nawet nie pierdnie bez pozwolenia. tak się to nazywa.

    zawsze byłem zdania, że dopóki rep Polska będzie tworzona w stylu "bierzemy 20 najlepszych jakich mamy i zobaczymy co dalej", to nic z tego nie będzie.

    zespół tworzy się nie z "najlepszych", a z tych którzy najlepiej pasują mentalnością, psychiką i charakterem do wizji trenerskiej, a także do siebie nawzajem. ofk, zachodzi pytanie czy polski futbol dyspnuje jedenastką [plus 6-7 rezerwowych] piłkarzy o takim nasileniu wybranych cech. ale i nie sądzę, aby kiedykolwiek w ostatnich latach ktokolwiek próbował w ten sposób selekcjonować kadrę.

    wniosek : kadrę trzeba potraktować jak regularny klub. tylko wtedy można coś stworzyć.

    zawodnicy, którzy nie szanują trenera nie mają miejsca w zespole. Deschamps usunął Nasriego, Sabella Teveza, w 78 Menotti nie wziął na MŚ młodego Maradony - wszystkim te decyzje się bardzo opłaciły. ich zespoły odniosły sukces. podstawową więc sprawą jestr zatrudnienie odpowiedniego coacha, który nie będzie się bał takich decyzji, oraz stojący za nim murem zarząd związku piłkarskiego. jeśli odda się drużyną zawodnikom, to pierd...olnik gwarantowany. wystarczy jeden prowodyr, który wszystko dezorganizuje.

  • wielmozny.pan.przecinek

    @raul333
    skoro mówiono o tym w dziennikach radiowych i wypowiadali się w materiałach tych znawcy języka polskiego - z pewnością jest to nieważne. rozumiem twój punkt widzenia, jako miłosnika tego słowa.

    pierwszy mecz w Madrycie Real wygrał 1-0.
    prowadząc w 20 minucie 2-0 w MOnachium był już na 90 % pewien awansu.
    dlatego mówię o tych dwóch golach, bo one w zasadzie rozstrzygnęły rezultat dwumeczu.
    Bayern musiałby strzelić 4 gole, co przy nadzwyczaj sprawnej grze defensywnej Realu, zakrawało na cud.

    nie czytam postów postów tego usera.
    Lewandowski był kojarzony.
    po 4 golach na Realu został gwiazdą.
    dostał taki czas antenowy jakiego nie miał nigdy i jakiego prawdopodobnie żaden piłkarz na świecie w tamtym sezonie nie dostał.
    jesli uważasz, ze było to neutralne dla jego kariery, to wykazujesz wg mnie albo celową ignorancje, żeby nie przyznać mi racji albo bagatelizujesz z racji braku znajomości działania mechanizmów mediów współczesnych.

    nieważne, jak Higuain doszedł do tej 'setki" - co to ma do rzeczy ?
    gdyby ją strzelił, to Argentyna zamknęłaby się jeszcze szczelniej w obronnym kokonie, Niemcy z czasem zaatakowaliby frontalnie i kto wie, czy ostatecznie nie skończyłoby się 2-0 dla latynosów.
    potem była akcja którą odrobinę spalił Higuain i sędzia nie uznał gola, a potem był kaleczniak Palacio - w każdym z tych momentów los Niemców był w nogach Argentyńczyków. zaprzeczysz temu faktowi ?

    dlatego mówię o tym, że tylko indolencji argentyńskich napastników Niemcy zawdzięczają przeżycie.

    ja mówiłem o tym, że gdyby padł gol, to byłaby inna sytuacja jakościowa. sędzia musiałby rozważyć czy Mueller angazował uwagę bramkarza czy nie, czy to był bierny spalony czy jednak aktywny. gol nie padł, więc sędzia nie miał tego dylematu.

    przypominam ci łaskawie, że to był finał MŚ. w finale MŚ sędziowi raczej skłaniają się ku interpretacjom negatywnym, w przypadku spalonych czy fauli w polu karnym. wolą się pomylić na niekorzyść atakującego niż obrony. zachowują daleko posuniętą ostrożność. wątpię zatem, aby ten gol został uznany, nawet gdyby padł.

    a Lewandowski coś kończy ? bo ja sądzę, ze dopiero w połowie jest. Boruc też miał swoje wspaniałe dni.

    sam fakt, że wybierasz sobie z 1,000 moich poglądów, opinii i tez góra 2 albo 3 i nawet z nimi nie umiesz rzeczowo polemizować, świadczy o wszystkim tym, co napisałem. z 99,8 % nie masz szans nawet spróbować polemiki, a te 2-3 zamiast polemika obchodzisz stwierdzeniami albo jakimiś niewydarzonymi ironiami, w nadziei że na mnie to podziała. niestety, przypominasz pewnego młodego chłopcaz campu, który ostatnio chciał zagrać 1 na 1 z Jordanem :]

  • user_formerly_known_as_lukasz

    Lodzia
    Zmienić płeć? Ze niby na twoja?
    Lodzia daremne twoje próby dziewczyno :]

  • the_real_szczawiu

    "Lodzia"?

    ZADUPIE, PUNKT SKUPU MLEKA, W DOWOLNYM UMÓWIONYM TERMINIE (PRZED WIECZORNYM DOJENIEM).

  • anonimanonimowy

    Kurde, zgadzam się ze wszystkim co Przecinek napisał o reprezentacji Polski. WTF?

  • raul333

    precinek

    zagadzam sie odnosnie budowania reprezentacji. mozna dodac do tego aimé jacquet, ktory nie powlywal cantony czy ginoli czy del bosque nie wzial raula. tylko jest jedno ale. tam trener mogl sobie przebierac w zawodnikach jak w ulegalkach. u nas tak dobrze nie ma i dlugo nie bedzie.

    `Lewandowski był kojarzony.
    po 4 golach na Realu został gwiazdą. `
    kojarzony chyba przez ciebie. lewy byl juz gwiazda wczesniej. oto jego osiagi przed meczem z realem: 22 gole w sezonie wczesniej, został uznany przez władze rozgrywek za najlepszego piłkarza ligi, W finale pucharu strzelił trzy gole bayernowi i zostal jednym z trzech piłkarzy w historii tych rozgrywek, którzy uzyskali hat-trick w meczu finałowym. trafiał do siatki 14 razy w 12 kolejnych meczach ligowych. lepszy jest tylko legendarny gerd muller.
    ale dla ciebie to wszystko za malo na gwiazde. bedziesz bredzil, ze 4 gole z niego ja z niego zrobily. w twojej glowie moze tak, ale dla swiata pilki byl wczesniej.

    `ja mówiłem o tym, że gdyby padł gol, to byłaby inna sytuacja jakościowa.`
    nie, nie mowiles, ze tam byl spalony i gol nie bylby uznany.
    kiedy to bylo?prosze bardzo:
    wielmozny.pan.przecinek 2014/07/17 12:50:55
    `"Niemcy mieli słupek"

    haha :]
    panie, SPALONY to był.
    pozycja spalona, nawet jakby był gol, to nie zostałby uznany :] `
    nie tylko ja tlumaczylem ci, ze spalonego nie bylo i sie mylisz. oczywiscie sie do tego nigdy nie przyznales tylko zaczales wyjezdzac gatunku finalow. cos pisales o polemice i walce na agumenty. ty masz gdzies argumenty. bronilbys nawet swojej swojej tezy ze czarne to biale. juz takiego jednego mamy w pl co nikt go nie przekona ze czarne to czarne a biale to biale.

    `a Lewandowski coś kończy ? bo ja sądzę, ze dopiero w połowie jest. Boruc też miał swoje wspaniałe dni.`
    wtf. pisales, ze o borucu bylo duzo gadania, ale nigdy nie przeszedl na wyzszy level i lewy tez tak skonczy. pomyliles sie. nie skonczyl tak. poszedl to wielkiego klubu i zostawil boruca dalego w tyle. twoj teoria okazala sie bledna. przyznaj to.

    `sam fakt, że wybierasz sobie z 1,000 moich poglądów, opinii i tez góra 2 albo 3`
    w odroznieniu od ciebie nie udaje madrego w kazdej dziedzinie. nie bede komentowal kosza bo nie znam sie na tyle, zeby polemizowac. ty natomiast we wszytskim jestes najlepszy. nie znasz przepisu o spalonym, ale nie jest to dla ciebie powod, zeby sie nie odzywac i robic z siebie dyletanta. wrecz przeciwnie. udajesz jeszcze eksperta od psychologii pracy sedziow w waznych meczach.

  • wielmozny.pan.przecinek

    "lodzia" ?

    jakbyś był mężczyzną, to byś wydał 300 zł na bilet, przyjechał i spróbował powiedzieć mi to face to face :

    BIERUTÓW, STACJA PKP, W DOWOLNYM USTALONYM TERMINIE.

    cóż, nie dośc, ze jesteś babą i tchórzem, o czym codziennie wszysscy się przekonują, to jeszcze dzięki mnie pierdek nigdy nie zobaczył swoich 5 tys, które od ciebie wygrał. same sukcesy. za jednym zamachem z ciebie zrobiłem cip-ę, a z pierdka jelenia. chociaż... może nie tyle "zrobiłem, bo c-ipą i jeleniem byliście zawsze - raczej was przedstawiłem po imieniu.

    przyjedziesz - przegrasz.
    nie przyjedziesz - też przegrasz.

    w sumie - win-win dla mnie.

  • wielmozny.pan.przecinek

    @raul333
    Polska nie buduje drużyny na miarę Hiszpanii Del Bosque czy Francuzi Jacqueta. na swoją skromną miarę może stworzyć zespół, który nie będzie zdobywał trofeów, ale też nie będzie się blamował, a z czasem może nawet będzie respektowany przez mocnych rywali.

    i coś jeszcze - kiedy ten zespół powstanie [jeśli powstanie] i zacznie mu się dobrze powodzić, to gwarantuję ci, że każdy leser i nieudacznik, który dzisiaj myśli o kadrze, że to tygodniowe wakacje - będzie się zabijał, zeby tylko w niej zagrać.

    przede wszystkim, na razie brak jest sztabu szkoleniowego z wizją, zdolnego przekonać do siebie i do niej zawodników i twardo wyznaczyć standardy dla wszystkich. nawet kosztem zrobienia małej rewolucji i rezygnacji z piłkarzy może i lepszych od innych, ale niepasujących do koncepcji. koncepcja jest wszystkim. w polskiej rep. na razie panuje antykoncepcja.

    to zależy, co rozumiesz pod pojęciem "gwiazda". wymieniasz jakieś liczby, a nie o to tutaj chodzi. gwiazda rodzi się w momencie spektakularnego wyczynu, który idzie w świat. "22 gole w Bundeslidze" nie są gwiazdorskim wyczynem. gdyby były, to Kiessling czy tam Ailton, Barbarez albo inni "królowie strzelców B-ligi" byliby gwiazdami.

    myślisz, ze kibic piłkarski w Madrycie, Barcelonie, Rzymie, Moskwie, a nawet w Tokio czy NOwym Jorku kojarzy dzisiaj nazwisko "Lewandowski", bo "strzelił on 22 gole w Bundeslidze" ?

    NIE, oni kojarzą to nazwisko, bo "to ten gośc, co wpakował 4 gole Realowi w półfinale LM" - możesz się z tym nie zgadzać, ale to będzie dowodziło tylko tego, ze nie rozumiesz pojęcia "gwiazda".

    "22 gole w B-lidze", to może kojarzyć jakiś futbolowy nerd, fanatyk, który zna wszystkie tabelki i rekordy świata. ale takich jest 0,1 %. reszta to ludzie, którzy nie mają na takie pierdoły czasu i atłasu. ewentualnie, częśc dowiedziała się już po tych 4 golach, kiedy blizej się przyjrzała temu, co tam udźiergał ten Lewandowski w swojej lidze.

    4 gole z Realem w 1/2 LM - to zrobiło z Lewandowskiego gwiazdę. możesz po raz 24 zignorować argument, że ten mecz i ten wyczyn dały mu więcej obecności w prime time mediów światowych niż wszystkie inne mecze i bramki jakie kiedykolwiek rozegrał/zdobył łącznie, ale to nie zmieni faktu.

    zaprawdę powiadam ci, że gdyby padł gol nie zostałby uznany z powodu pozycji spalonej Muellera. takie jest moje zdanie.

    co to znaczy dla ciebie "wyższy level" w ogole ? Celtic dla bramkarza to nie jest wyższy level ?

    wyrażam swoją opinię, a że - jak powiedziałem - mylę się jeszcze rzadziej niż wy trafiacie, to nie dziwi mnie, że to forum z miejsca niegdyś ożywionej ciekawej dyskusji zamieniło się w show jedej gwiazdy i stu paparazzo, z których każdy ma nadzieję zrobić fotkę za milion.

  • wielmozny.pan.przecinek

    interesujące obrazki z campu US Team - Derrick Rose wygląda na zawodnika, który w szybkim tempie wraca do swojej najlepszej postaci. dodatkowo zbiera same zachwyty i pochwały od innych graczy i od trenerów.

    spadł mu z nieba ten camp, razem z MŚ. nabierze pewności siebie, rozegra się, potem poczuje na nowo jak się gra w normalnym rytmie meczów oficjalnych i w RS wejdzie już nieźle przygotowany. Bulls zaczynają się stabilizować. Love nie przyjdzie, nie będzie trejdu, zatem trener może powoli zaczynać kombinować, jak tu poskładać ten talent, którego nazbierał. ofensywa nabierze rozmachu, i cały szkopuł w tym na ile da się jej nowe oblicze zbalansować z zachowaniem defensywnej intensywności i koordynacji. czy Paul Gasol, Nikola Mirotic albo Doug McDermott są w stanie dać nowe ofensywne skills drużynie nie osłabiając jej na drugim końcu boiska. defense jest jednak cenniejsza niż offense, o ile jest grana właściwie, a nie tak jak vs Wizards. na to, ze rzut zawsze będzie siedział nie można nigdy liczyć - i odwrotnie do niego : sprawna forteca defensywna powinna być zawsze czymś na co liczyć można, czym można zminimalizować straty obniżając rywalowi skutecznośc, wyprowadzać easy points w postaci kontrataków, łamać flow i pewność siebie przeciwnika. defense wins championships. to będzie interesujący sezon dla tego zespołu.

  • the-truth

    Lodzia ty c,ipo kup sobie bilet i jedz do Rzeszowa zamiast publicznie stekac jak ciota i nie zapomnij skrobnac jakis ch,jowy komentarz na temat tego jak poplynela Legia z Celticiem :)

    Wojtek Kowalczyk po tym jak sie skompromitowal piszac w podobnym tonie w ogole przestal pisac ty jestes jednak nudna zakompleksiona lodzia bez honoru, ktora bedzie sobie robila dobrze nawet jak ja wszyscy opluja i sie na nia spuszcza wiec ciebie nie ma co o to nawet podejrzewac, ale moze jakas ch,jowa opinia dlaczego cudowne pierdykszyn znowu bylo do d,py ? :p Ile z siebie mozna robic pajaca twierdzac, ze Lewandowski nie byl sportowa gwiazda przed meczem z Realem...

  • the-truth

    "defense jest jednak cenniejsza niż offense" To wlasnie powiedzial jeden z najlepszych obwodowych obroncow ligi Thabo Sefolosha wykopany z OKC do Atlanty Hawks za permanentne dawanie d,py w PO :))))

  • raul333

    przecinek

    `zaprawdę powiadam ci, że gdyby padł gol nie zostałby uznany z powodu pozycji spalonej Muellera. takie jest moje zdanie.`

    czy ty czytasz co piszesz i co ja pisze? nie interesuje nie czy sedzia uznalby gola. tego nigdy sie nie dowiemy. interesuje mnie fakt, ze zle oceniles spalonego i nie chcesz sie do tego publicznie przyznac. to swiadczy, ze jestes zadufanym megalomanem.

    `to zależy, co rozumiesz pod pojęciem "gwiazda". wymieniasz jakieś liczby, a nie o to tutaj chodzi. gwiazda rodzi się w momencie spektakularnego wyczynu, który idzie w świat.`

    jak dla ciebie wbicie bayernowi w finale pucharu niemiec 3 goli i osmieszenie neura nie jest spektakularnym wyczynem to ja nie mam pytan. pamietam doskonale to wydarzenie i jak media pialy z zachwytu nad lewym. pewnie ze wbicie realowi 4 goli ma wiekszy kaliber, ale dyskusja sie toczy czy lewy byl juz gwiazda przed tym mecze. ano byl panie.

    `co to znaczy dla ciebie "wyższy level" w ogole ? Celtic dla bramkarza to nie jest wyższy level ? `
    porownujac do legii to tak. a na takim lub wyzszym levelu to ostatnio byli: dudek, fabianski, szczesny, kuszczak. takze bez gloryfikacji boruca buca prosze.
    tylko znowu sprowadzasz dyskusje na inny tor, zeby tylko nie powiedziec dalem dupy, zle ocenilem lewego. lewy mial wedlug ciebie skonczyc jak boruc. czyli w takim klubie jak celtic. ale nie skoncyl. bo juz jest w bayernie a ma, jeszcze parenascie dni, dopiero 25 lat. tak naprawde to najlepsze lata przed nim. tylko zeby omijaly go kontuzje.

    `Polska nie buduje drużyny na miarę Hiszpanii Del Bosque czy Francuzi Jacqueta. na swoją skromną miarę może stworzyć zespół, który nie będzie zdobywał trofeów, ale też nie będzie się blamował, a z czasem może nawet będzie respektowany przez mocnych rywali. `
    powtarzam ze sie z taba zgadzam, tylko zapominasz gdzie zyjemy. preludium takich druzyn juz mielismy za engela i benhakera. zobacz jak skonczyli. wylecieli z hukiem.... za brak wynikow. benhakera wrecz zgniojono w mediach i zwiazku. a ja go uwazam za najlepszego fachowca jaki u nas pracowal. w madrycie, holandii tez tak mysla. tylko nie w polsce. jestesmy dziwnym narodem, ktory nie ma podstaw do sukcesow a z tych sukcesow rzada. gwarantuje ci, ze ci sami co sa za wyrzuceniem lewgo z kadry, po pierwszej porazce zarzuciliby ci, ze nie powolujesz lewego.

  • user_formerly_known_as_lukasz

    Lodzia
    Ale ty jestes tępa dziewczyno... Win-win miałbyś gdybys był inteligentny oraz kreatywny a jak wiadomo po twoich postach nie jest tak.
    Jest upośledzony i przewidywalny. I tak bedziesz ciagnąć (nomen omen :) ) ten wątek przez miesiące a ja zawsze odniosę sie do tego następująco: LODZIA :D

  • f.seydlitz

    przecinek, bulwersując się - czy jakkolwiek to nazwiesz - "lodzią" robisz z siebie kretyna. no sorry, przeżywasz, że jakiś internetowy idiota - no offence lukasz :P - wyzywa Cie od lodzi? naprawdę?

  • user_formerly_known_as_lukasz

    @up
    To od tego legendarnego lodziowego sukcesu w życiu prywatnym i zawodowych, co to sie nimi Lodzia od lat chwali, biorą sie takie frustracje.
    Jakoś sie strasznie na mnie spina innym "Lodzia" uchodzi brakiem zaproszenia pod skup mleka ;) przypomnę w BIERUTOWIE, NA STACJI, W DOWOLNYM USTALONYM. Wszyscy juz pamietają? Good :D

  • ex-em

    gdyby padla bramka to wg mnie sedzia by gwizdnal...

    to jest rozmowa z toba?
    to jest odpieranie argumentow?


    i wszystko to po tym jak smiejesz sie ze napisalem ze to byla szansa na bramke a przeciez byl spalony
    dupa a nie spolony
    gdyby howedes trafil bylby prawidlowy gol slusznie uznany przez sedziego
    spalony byl w nastepnej akcji gdy pilka wracala po odbicu od slupka i wtedy tez machnal choragiewka linniowy i sedzia gwizdnal

    wiec albo jestes debilem, nie wiesz jaki jest przepis o spalonym albo idziesz bezsensownie w zaparte

    chyba zaczne stosowac twoje "gdyby cos sie wydarzylo to mysle ze cos by pozniej moglo miec miejsce"
    idealne na podsumowanie kazdej dyskusji



  • tyler666

    Gadu gadu, a tymczasem Love juz na 100% w Cavs.

  • user_formerly_known_as_lukasz

    Wyglada na to ze finał Bulls Cavs na wschodzie jest nieunikniony ;)
    O ile sie Rose nie posypie znowu.
    DRose w świetnej formie zniszczy Kyrie I. Swoją droga jestem ciekaw kto tam bedzie bronić. Bo oprócz LBJa i Varejao to chętnych nie widać. Ogolnie Las Vegas juz zareagowało na deala i tak! Cavs sa faworytem :D
    Tymczasem w rzeczywistości alternatywnej niejaki Kobe Bryant wyznaczył cele lakers na sezon 14/15. Jak mozna sie było domyślać: MISTRZOSTWO :D
    A taki np Nick Young just wanna have fun. Bedzie sie działo ;)

  • wielmozny.pan.przecinek

    no i Legia zdmuchnięta - tak jak zapowiadałem.
    jak brzmi zasada ? : zawsze wychodzi na moje.

  • wielmozny.pan.przecinek

    rzeszowski kurczaku od "lodzi" - spróbuj mi to powiedzieć face to face, jak przystało na mężczyznę :
    BIERUTÓW, STACJA PKP, W DOWOLNYM USTALONYM TERMINIE.

    ponoć "300 zł na bilet", to dla ciebie "żaden wydatek".

    to jaki masz jeszcze problem ? wszyscy znają twój problem : wata w nogach i kupa w majtkach.

  • the-truth

    O lodzia w koncu miala odwage by sie zajaknac na temat Legii, szkoda ze lodzia nie miala jajeczek by pisac o gwalcie boiskowym na Celticu tylko dostaje orgazmu na decyzje przy zielonym stoliczku,ktory mial udowodnic trafnosc farmazonow dotyczacych gry na boisku- cala lodzia: zrobic sobie dobrze no matter what :)))))

    Cavs byli faworytem juz dawno, James zrzuca wage znaczy przygotowuje sie na ewentualny gwalt czesc druga na Rose, mniej na pewno bedzie gral jako PF majac w koncu podkoszowego z prawdziwego zdarzenia.Do zadupia na Ohio sciagaja rowniez rolesi kazdy chce grac z Jamesem nawet w takiej dziurze, kto chce grac z Kobim w pieknym LA? Robert Sacre i Jeremy Lin :)))

  • user_formerly_known_as_lukasz

    Lodzia
    A propos kupy to twój post akurat dopadł mnie w toalecie. W sumie właściwe miejsce dla niego - splukalem. Pytanie czy dalej bedziesz fajdac? Oczywiście ze tak. Taka juz rola blogowego zasranca :D

  • wielmozny.pan.przecinek

    @raul333
    przecież został odgwizdany :]

    nie chodzi o moje postrzeganie, w tym przypadku - 3 gole strzelone Bayernowi mogły się roznieśc echem po Niemczech. 4 gole strzelone Realowi w półfinale LM były cytowane przez media nie tylko piłkarskie niemal na całym świecie. porównaj zasię oddziaływania obu zdarzeń, a przekonasz się w jakim błędzie tkwisz.

    gwiazda lokalna, w Niemczech, to jedno. gwiazda kojarzona przez cały piłkarski i sportowy światek - to drugie. mylisz pojęcia.

    wyższy level, to dla ciebie grzanie ławki rezewowych [Fabiański], ale za to w potencjalnie lepszym/bogatszym klubie ?

    Polska ciągle żyje przeszłością - skoro Górski i Piechniczek dopadli 3 miejsca na świecie, Gmoch był 5, co było wówczas potęznym zawodem, bo sądzono że Polska ma zespół na miarę mistrzostwa świata, to znaczy że Polak potrafi. oddanie kadry zagranicznemu trenerowi, dla całego środowiska, było czymś upokarzającym - dowodem na to, ze nie ma w Polsce trenera zdolnego poprowadzić narodowy team,. że polska trenerka upadła jako fach. to kwestia tego, co zawsze w Polsce - zastaw się, a postaw się albo Witek chciał się sprawdzić w biznesie. lepszy swój słabiak niż dobry zagraniczniak.

    PZPn dodatkowo boi się,żeby sprowadzanie ludzi z zagranicy nie skutkowało jakąś rewoltą, chcą zachować swoje ciepłe stanowiska.

    komunizm Polacy mają we krwi. działacze w postaci etatyzmu, a piłkarze... jak kiedyś polscy pracownicy - jak jechali na saksy do bauera, to za dewizy zapierd...li jak złoto, potem wracali do kraju i panowała zasada "czy się stoi czy się leży..." - tak samo jest z polskimi piłkarzami : dla pracodawcy - pełna profeska, dla kadry narodowej - pełna olewka. dlatego potrzebna jest selekcja - kto naprawdę chce, a kto przyjeżdza, bo jawna odmowa byłaby niewskazana dla imidżu. dochodzą jeszcze kwestie wpływu menadżerów i innych szarych eminencji. plus zarobki. jeśli mimo ch.chowej gry na kadrę chodzi 50 tys ludzi, a pół Polski włącza tiwi i radio podczas meczów choćby nawet z San Marino, skoro ciągle znajdują się sponosorzy chętni się pod to podłączyć... no to po co się nadewręzać ?
    po co zmieniać ? wynik staje się nieważny, ponieważ wszyscy i tak zarabiają - biznes się kręci.







  • wielmozny.pan.przecinek

    @seydlitz
    w którym miejsscu dostrzegasz jakieś moje zdenerwowanie ?

    ja po prostu testuję odwagę tego internetowego idioty. dochodzę do wniosku, który zapewne i ty podzielisz, że to nie tylko idiota, ale i tchórz.

    skoro już powiedział, że na bilet ma, a zatem powiedział "A", to zachęcam go, żeby zebrał się w sobie i powiedział też "B". co w tym widzisz niewłaściwego ?

  • wielmozny.pan.przecinek

    @ ex em
    jaka "szansa na bramkę" ? jaka "szansa na bramkę" ? :]

    gdyby padł gol, to sędzia musiałby rozważyć, czy Mueller był na biernym czy na aktywnym spalonym. biorąc pod uwagę stawkę meczu, okoliczności, moment, wynik bieżacy - sędzia najpewniej oceniłby, że był to spalony czynny, ponieważ osoba Muellera angazowała uwagę bramkarza. zatem jaka "szansa na bramkę" ?

  • ex-em

    gdyby tak bylo to jeden machnalby choragiewka a drugi gwizdnal w momencie oddania strzalu lub tuz po
    spalonego odgwizdali dopiero gdy pilka odbija sie w nastepnej akcji od mullera
    wiec gol, gdyby padl zostal by uznany

    powiedz ten jeden jedyny raz - fakt, pomylilem sie

    to moze bedziesz normalnie traktowany a nie jak blogowa maskotka

  • user_formerly_known_as_lukasz

    Lodzia
    Rzeszowski kurczak?
    RZESZOW, WYCHODEK PRZY PLANTACH DO KOŃCA WRZEŚNIA
    i co teraz zrobisz idioto?
    Masz odwagę przyjechać i powiedzieć mi to face to face?
    Jasne ze nie :D
    Zreszta i tak mam na twoje określenia wyyebane a i dla Rzeszowa byłoby lepiej żeby takie ścieki jak ty nie zasyfialy tego miasta.
    Chwyciles sie absurdu to sie go trzymaj. Choc zawsze mozesz przyjechać :D

  • wielmozny.pan.przecinek

    @ex em
    ty mi podyktujesz, co mam mówić, a ja to powiem i bedę "normalnie traktowany" ? :]

    chcesz mnie rozbawić czy wk,urwić ?

    jak ci się nie podoba mój punkt widzenia, to zabieraj zabawki i idź do domu. na tym polega dyskusja, a nie na tym by coś od kogoś wymuszać. ja na nikim nigdy nie wymuszałem zgody na mój punkt widzenia, nikomu nie stawiałem ultimatum, więc i w drugą stronę tego nie uznaję.

  • wielmozny.pan.przecinek

    "lodzia" ?

    BIERUTÓW, STACJA PKP, W DOWOLNYM USTALONYM TERMINIE.
    face to face.

    masz na bilet ? - wsiadaj w pociąg i przyjeżdzaj.

    masz kupę w majtach i watę w kolanach ? - pyskuj dalej w necie.


  • user_formerly_known_as_lukasz

    Lodzia
    A ty gdzie masz jeszcze watę? W majtach?
    Bo we łbie to wiadomo :D

  • ex-em

    jaki punkt widzenia?
    czys ty calkiem ochuuuujal
    przepisy sa przepisami, w 1 akcji spalonego nie bylo, w 2 byl
    w 1 nie gwizdneli, w 2 gwizdneli
    koniec. kropka
    albo znasz przepisy albo nie, a nie dyskusje i punkty widzenia

Dodaj komentarz

© Supergigant
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci