Menu

Supergigant

Założony w 2006. NBA, piłka nożna i inne błyskotliwe obserwacje sportowe. Obecnie aktualizowany od wielkiego dzwonu.

You're the real MVP

mrpw

Wiem, wszyscy już widzieli. Ale pewnie nie wszyscy w całości. Bo długie, trwa 25 minut. Ale bardzo warto.

Best. Speech. Ever.

Jeśli ktoś nie przepadał wcześniej za Durantem, to po tym przemówieniu musiał zmienić zdanie. Pewnie niektórzy się będą czepiać, że było cukierkowo i poprawnie politycznie ale ci sami czepialscy w innej sytuacji marudziliby, że było niepotrzebnie złośliwie. Tak jak się czepiali przy poprzednim wybitnym speechu, kiedy Michael było przyjmowany do Hall of Fame.

Tym razem kontrowersji nie było. Kevin podziękował wszystkim tym, którym powinien. Słowa "appreciate", "thank you", "love you" pojawiły się chyba setki razy. Łzy też były i Durant ich się w ogóle nie wstydził. I ja siem też zryczałem jak bóbr.

Najbardziej rzecz jasna na końcu.

We weren't supposed to be here...
You made us believe...
You kept us off the street....
Put clothes on our backs, food on the table...
When you didn't eat, you made sure we ate...
You went to sleep hungry...
You sacrified for us...

You're the real MVP.

 

Komentarze (143)

Dodaj komentarz
  • martiness

    Jesli naprawdę tak często płaczecie, jak piszecie, że płaczecie, to sugerowałbym konsultacje z psychologiem, bo wyczuwam pewne rozchwianie emocjonalne.

    To się leczy.

  • lecho_himself

    Trolling też się leczy, poprzez karnego offline'a.

  • planet1337

    I Ty tutaj? ;) Niemniej podbijam powyższy post.

  • michalbulhakov

    Dennis Rodman!

  • dannygd

    @doogee
    Ja trafilem dokładny wynik POR.. ;)))

    @idiota
    aż tak się boisz ze będziesz niżej ze oczekujesz dyskwalifikacji w zabawie??? Wspolczuje Ci...

  • dannygd

    IND - WAS jestem pod wrażeniem (naprawde bardzo dobrej) gry Gortata i rozchwiania hormonalnego Hibberta. Tego żaden ekspert nie przewidział ;)))
    MIA - BKL na razie nie byłem w stanie obejrzeć żadnego z dwóch meczy do końca, bo mam wrażenie jak bym ogladal walkower mentalny i fizyczny BKL. MIA w sumie nie zagrało jeszcze żadnego bardzo dobrego meczu (grają co najwyżej średnio) a maja bilans 6-0. Masakra!
    SAS - POR stary schorowany czlowiek i przeciętny mlodziak pokazują asom z HOU jak wykluczać z gry LMA. Trochę zał patrzyc na te szkole życia, ale licze ze nie mający juz nic donstracenia młode wilki z Blazers pokaza pazur u siebie (ale nie będzie łatwo).
    OKC - LAC na razie mamy popis CP3 i dwójki z OKC, ale gdzie jest "almost" MVP Blake? Nie rozumiem jakim cudem (poza marketingowym) moglnon być w tym głosowaniu nie tylko w top 3 ale i przed CP3

  • the-truth

    @Daunny
    "Ja trafilem dokładny wynik POR." Szkoda, ze nie trafiles tego, ze T.Jones, ktory jak glosiles jest wazniejszym zawodnikiem od Howarda w hierarchii Houston zostanie zgwalcony i wyladuje na lawce w PO a Beverley"najlepszy obronca na PG" sprawi, ze debiutujacy Lillard wygladal na jego tle jak 5krotny mistrz NBA.

    "Nie rozumiem jakim cudem (poza marketingowym) moglnon być w tym głosowaniu nie tylko w top 3 ale i przed CP3" To bardzo proste bo byl najlepszym graczem Clippers i ciagnal ten wozek kiedy Paul byl kontuzjowany.

  • czarny-eminem

    Naprawdę tylko ja w całym internecie uważam, że ten mazgający, smarkający murzyn ze swoim "oł meeen aj lowju, oł meeeeen" był żenujący?

  • the-truth

    Owszem to jest jakas groteska, do tego zachowuje sie jakby zostal wlasnie mistrzem NBA i wyglada na spelnionego czlowieka w czasie trwania PO jakby nic wiecej nie bylo do wygrania. Durant ma talent, wzrost i dlugie lapska ale bardziej miekkie od niego sa tylko poduszki w Oklahomie.Mentalnie nigdy nie bedzie na poziomie Jordanowskim czy Jamesa, po prostu nie ten charakter, nie to nasienie.Cale szczescie, ze ma w druzynie tego twardziela a.espncdn.com/photo/2012/0614/grant_g_westbrook_sl_576.jpg ktory pelni funkcje mentalnego lidera tego zespolu i kiedy tylko Durant gra soft i pochlipuje w szatni natychmiast jest w stanie nim wstrzasnac.

  • doogee

    UWAGA, UWAGA! SPROSTOWANIE WYNIKÓW I RUNDY.
    Nie wiem jak to się stało ale przy liczeniu wyników założyłem, że Portland wygrało w 7, a nie w 6. Mój błąd, przepraszam zainteresowanych.
    Tym samym KOTKASKI i MAYERBESTIA mają po 2 punkty mniej, natomiast EX-EM i DANNYGD po 2 punkty więcej. Sorry za błąd.

    Poprawiona klasyfikacja.
    Za poprawnie wytypowanego zwycięzcę serii przyznawałem 5 pkt., za dokładny wynik dodatkowo 2 pkt.
    * w nawiasie ilość dokładnie wytypowanych wyników

    1. KOTKASKI - 43 (4) !!! - kolega zmiażdżył konkurencję
    2. MAYERBESTIA - 39 (2)
    3. THE-TRUTH - 32 pkt. (1)
    EX-EM - 32 (1)
    DANNYGD - 32 (1)
    TVVOJSTARY - 32 (1)
    7. LUKASZ - 30 pkt. (0)
    DOOGEE - 30 pkt. (0)
    HEDIN - 30 (0)
    10. ROAR - 27 (1)

  • loookasz

    Oglądam WAS-IND...
    Połowa trzeciej kwarty - beznadziejny mecz, szczególnie w wykonaniu WAS. Gortat zbiera ale w ataku - tak jak caly zespół Wizards beznadzieja. Indiana - żałośnie słabo jak na nr1 konferencji ale przynajmniej George daje radę i dzięku temu są na prowadzeniu. Nie wygląda mi to na wygraną Waszyngtonu

  • ufo_blox

    wychodzi brak doświadczenia w ekipie wizards na tym poziomie rozgrywek - ciągłe forsowanie rzutów z dystansu, chaotyczne rozegranie, wall wbijający się w gąszcz obrońców i tracący piłkę, złe podania w kontrach, a nawet błąd połowy przy wyprowadzaniu akcji. Tak się meczu nie wygra, a tym bardziej serii... a zatem, mimo perturbacji będziemy mieć wielce oczekiwany ecf pacers-heat.

  • loookasz

    Racja - jak wszystko się udaje to nie potrzebujesz doświadczenia, przydaje się za to jak nic nie idzie.
    Trzecia kwarta to żenada w wykonaniu WAS...
    No i te osobiste - poniżej 50 procent to jakiś żart.
    Ostatnia akcja - zamiast kończyć pewnymi 2 punktami z kontry rzut za trzy - niecelny.
    Nie ma szans na zwycięstwo.

  • loookasz

    To jest chyba najgorszy mecz w wykonaniu jednej z drużyn jaki widziałem w życiu!!!!
    Czwarta kwarta to po prostu apogeum beznadziei. Jedyne pocieszenie, że gorzej już być nie może...

  • pkwintal

    Kings-Lakers, czyli ostatni raz kiedy NBA coś znaczyła, w USA przynajmniejmniej.
    Świetny artykuł o oficjalnym koncu złotej ery NBA 1984-2002, obowiązek przeczytać ktokolwiek pamięta jeszcze tamte czasy i tych którzy znają tylko Lebronów i Durantów

    grantland.com/features/2002-western-conference-oral-history-los-angeles-lakers-sacramento-kings/

    To było coś wiecej niz tylko sport, Kings to była religia, drużyna każdego białego amerykanina. Takie Miami Hate może by mecz ugrało przeciwko nim. A wszystko zniszczył Stern i sędziowie....No i jedno kolano Webbera.

  • anonimanonimowy

    A potem się spocony obudziłeś w środku nocy?

  • wielmozny.pan.przecinek

    a ile jest punktów za wytypowanie finalów konferencji miesiąc przed rozpoczęciem playoffs ? :]

    stawiałem Heat-Pacers i Spurs-Thunder, WIĘCEJ powiem : uważałem, że pozycja Spurs i Thunder w Western jest tak samo mocna i silna jak Pacers i Heat w Eastern. negowałem w ten sposób uwagi o "wyrównanym" charakterze Western, w której oddawałem propsy Memphis jako "de facto 3 drużynie w konfie" daleko lepszej od soft Rox, Blazers czy całej reszty. w sumie, poza tym że "fachowiec Thibs" dał się wydymać bez masła Randy'emu "najgorszemu coachowi all time" Wittmanowi - wszystko opisałem i przewidziałem. not so bad, ya faggots :]

    jesli Pacers robią Wiz 20 punktami i zostawiają ich na 60 zdobycznych, to znaczy że zaczynają łapać wiatr. to może być jeden z kluczowych momentów tych playoffs w Eastern. może nawet - jak dotąd - najważniejszy w kontekście ostatecznych rozstrzygnięć, bo wreszcie może coś w Pacers zaskoczyć na miarę nawiązania walki z Miami, którzy na 97 % są już w ECF [Nets w/o LOpez nie mają matchupu vs Heat, a obroną tej serii nie wygrają]. ofk, zapewne jeszcze jeden mecz z tej serii z Wiz Pacersom nie wyjdzie, ale tak jak sądziłem - wygrają tę serię i tak jak zapowiadałem : zagrają w ECF versus Heat. jesli Pacers zaczynają miec confidence i wracają do swojej defensywy, to znaczy że Heat mają z kim przegrać.

    powiem więcej : wydaje się, że Pacers z Heat własnie matchupują się lepiej niż z Hawks czy Wizards nawet. ofk, Heat prezentują znacznie wyższą jakość gry, więc sama konfrontacja stylów nie będzie tutaj jedynym kluczem. ale Pacers cały sezon trenowali i ustawiali się pod kątem tej serii własnie. ta seria wydobędzie z nich, to co najlepsze, przede wszystkim maksimum ambicji, intensywności i walki. w grze milionerów ambicja i psychika są najwazniejsze, ważniejsze od talentu. Heat mają kilka osłabień, kilka miejsc miękkich, nie są zespołem doskonałym.

    panie Doogee, czy możes podać do wiadomości nicki tych "typerów", którzy stawiali na Nets przeciwko Heat ? pamiętam, że było takich kilku. ja bym chętnie znalazł i podał, ale co próbuję szukać i przypominam sobie ich naiwnośc, to dostaję takiego ataku śmiechu, że zapominam czego szukałem :] może tobie się uda, o ile nie jesteś jednym z nich, bo w takim układzie bariera zawstydzenia może być dla ciebie nie do przejścia.





  • user_formerly_known_as_lukasz

    punktów nie ma ale jest nagroda rzeczowa - BILET :]

    Swoja droga wybrać najbardziej oczywiste rozwiązanie i sie tym brandzlować to trzeba mieć kompleksy, prawda Lodzinku

  • wielmozny.pan.przecinek

    @ufo
    Randy Wittman game :]]

    pisałem, że prawdę o Wizards poznamy wtedy, kiedy to oni będą musieli gonić, kiedy fajna zabawa stanie się dla nich walką o życie. Bulls i "fachowiec Thibs" leżeli im pod każdym względem, zwłaszcza że Bulls mają - co się dobitnie okazało w playoffs - moze i dobrą obronę jako całośc, ale niejednolitą, ich perimeter defenders są dobrzy w pojedynkach, ale nie są dobrzy w rotacji i w sytuacji gdy przeciwnik dysponuje większą ilością ustawień. Wiz mieli dośc psyche, żeby nie przestraszyć się ich marki, a po prostu uwierzyli w to, że ich atak jest dostatecznie dobry. to już jest inna liga dla Bulls i dla "fachowca" Thibsa, który od 3 lat przegrywa 1-4 w playoffs i który po prostu musi zacząc pracować nad swoim warsztatem, bo okazuje się ponownie, że samą hustle game nie wygrywa się serii. może być ona x facktorem, ale nie można na niej oprzeć całej taktyki. seria z Wizards, to nie jest dzwonek ostrzegawczy, to jest już wyjąca na czerwono syrena alarmowa. ludzie w Bulls powinni się zastanowić, co dalej i na ile Thibo jest coachem zdolnym się uczyć, a na ile zatrzymał się w rozwoju jako pomocnik Doca Riversa od defensywy. na raZie punktem szczytowym w karierze Thibo jest tytuł z Bostonem w 2008. wiadomo, że ludziom podoba się system Bulls, mnie też, lubię koszykówkę tego typu. ale taka koszykówka bez urozmaiceń prowadzi do regresu. tak jak koszykówka na wskroś ofensywna, w której na 3 zagraniach buduje się cały system. to dwie strony tego samego medalu, pytanie brzmi : czy Thibo ma pomysł na złoty środek i zrobienie z Bulls zespołu z ambicjami mistrzowskimi, czy jest na to zbyt ortodoksyjnie przywiązany do swoich pomysłów ? jesli nie może z tego poematu wykreślić ani linijki, bez zmiany całej wymowy tekstu, to znaczy ze zbudował system tyleż spójny i przemyślany, co sztywny i skazany na kolejne 1:4 w 1 albvo 2 rundzie, czyli na wegetację. zespół bez planów mistrzowskich wegetuje. porazka z Wizards i Randym Wittmanem, to dobry moment na rewizję całej polityki klubu i koncepcji samego trenera.

  • wielmozny.pan.przecinek

    haha, niektórzy są zabawni aż do masochizmu -
    "oczywiste rozwiązanie" Pacers : 2-3 z Hawks i awans w 7 meczu, 0-1 z Wizards na otwarcie.
    "oczywiste rozwiązanie" Thunder : 2-3 z Memphis i awans w 7 meczu, 0-1 na otwarcie z Clipers.

    "oczywiste rozwiązanie" Spurs : 1-2 z Mavericks, awans dopiero w 7 meczu.

    tylko Heat bezproblemowo.

    a ja POWTARZAEM cały czas swój typ sprzed playoffs. ani na moment się w niego nie wycofywałem, tylko go przypominałem.

    NIGDY nie postawiłem w tych playoffs przeciwko Spurs, Thunder, Heat i Pacers. NIGDY. WHY ? bo, ku.rwa, cały czas konsekwentnie obstawiałem to, co powtarzałem od miesiac-przed-playoffs.

    poza tym, co to za zarzut : przewidziałeś rozstrzygnięcia w marcu, ale "wybrałeś najb.oczywiste rozwiązania" ? hahaha :] tak, słusznie 2 plus 2 jest 4, ale wybrałeś najbardziej logiczne rozwiązanie :] ja pierd... POZA TYM, NIE isatnieją "oczywiste rozwiązania" w sporcie.

    i dodatkowo - ja nie jestem jednym z was, ja sobie nie pierdol...ąłem typu. ja go dokładnie opisywałem i uzasadniałem przez cały sezon. to jest wielka róznica. pierd...ąc to wy sobie możecie w swoich "typach", a i tak do Ośmiornicy Paula wam daleko, ja się w takie g.wno nie zabawiam.

    ZRESZTĄ, przez 7 lat jak tu jestem RAZ nie trafiłem czterech finalistów konfy - trafiłem wtedy 3. zatem, trzymam po prostu swój normalny poziom :]

  • the-truth

    "punktów nie ma ale jest nagroda rzeczowa - BILET" :)))))

    Jasne Thibs jest "fachowcem" bo przegrywa serie z uposledzonym ofensywnie zespolem w ktorym niektorzy widza bezapelacyjnego lidera w postaci drewnianego Noah, wiecie kto jest prawdziwym fachowcem ? Majk fuucking Brown. Co prawda mial u siebie "lidera w koncu lepszego od Jamesa", najlepszego gracza Bulls Denga, Jacka ktory "bylby lepszym fitem dla Duranta niz Westbrook" i paru innych zdolnych grajkow i nie ugral nawet PO :))))))) NBA jest liga glownie zawodnikow, oczekiwac ze nawet fachowiec Thibs bedzie zaprowadzal tak uposledzony w talent team jak Bulls rokrocznie przez 1runde jest po prostu infantylne i swiadczy o nieznajomosci ligi.

    Pacers raczej rozgryzli Wizards.Atlanta im ewidentnie nie pasowala ze wzgledu na strzal dystansowy, w Wizards jest zbyt duzo ceglarzy i spokojnie moga sie wybronic, zwlaszcza ze nie maja do krycia non-athletic bialasa Dunleavy, a wysmiewany rogacz Hibbert gra lepiej od przereklamowanego Noah.Wciaz jednak wyglada zdecydowanie za malo na Heat.

  • the-truth

    Bolek nie kompromituj podajesz najbardziej oczywiste rozwiazania a pozniej tylko marudzisz ze zzynales od ESPNu i tam 17na 18tez sie pomylilo :))

    "ZRESZTĄ, przez 7 lat jak tu jestem RAZ nie trafiłem czterech finalistów konfy " Buahah zapomniales tylko dodac gdzie ukrywales typy :))))

  • wielmozny.pan.przecinek

    Kotkaski i Ex Em postawili na Clippers w WCF. we'see... ;]

    Doogee "Indiana-Wizards 2:4, SAS-Portland 3:4, OKlahoma-LAC 3:4" - ale szacun, że postawiłeś, iż Heat obiją Nets w 7 meczu.

    swoją drogą, panie kolego, to że w 1 rundzie obrodziło game 7, to nie znaczy ze w drugiej też musi tak być :]

    @mayerbestia
    "SAS-Blazers 3:4" - ciekawie jak pan Mayer się miewa po pierwszych 2 meczach ;]]
    takie typy pokazują, czy ktoś się zna czy nie.

    pan Mayer popatrzył : Spurs męczyli się z Mavs, Blazers wypykali Rockets. stawiam na Blazers. all about matchups ? pie,przyć to, pie,przyć że niedoświadczeni ale utalentowani tu i ówdzie Blazers świetnie się matchupowali zsof, no defense Rockets, a Spurs mają system, są doświadczeni jak cholera, mają znacznie lepszego coacha i są odwrotnością Rockets. typowa niezdolność do sumiennej analizy matchupu, wspomagana niezdolnością do zrozumienia, że każda seria jest osobnym zamkniętym zjawiskiem, przez co przenoszenie wydarzeń z jednej do drugiej jest cholernie ryzykowne, bo nawet bliźniacze podobieństwa w porównaniach moga być niezwykle mylące.

    a pan Mayer to #2 wśród tych "typerów".
    jesli # 2 prezentuje takie podejście, no to nie mam pytań .
    no offense panie Mayer, ale takie są fakty.

    "Oklahoma-Clippers 3:4" - no to, panie Mayer alias Nr 2, będziesz pan musiał mocno się trzymać krzesełka w tej serii :]

    pan @eltoronegro, postawił na te zespoły, co ja, ale od razu odżegnał się, że nie jest mną i nie podziela większości moich poglądów :]] funny shit, like it.

    @eminem wytypował Nets przeciwko Heat. wytłumaczy, ze się "bawił", a ja to biorę zbyt poważnie ;] możliwe ;]

    @roar, Heat-Nets 2:4, no i już nie dziwi ostatnie miejsce tego pana.
    Ind-Wiz 2:4.

    wspominany @lukasz, tak bardzo chcial postawić na Blazers, że aż uznał że stawia, ale tylko 'sercem' : dla Blazers w 6 meczach. jak to u ludzi z kobiecą mentalności : chciałoby się, ale się boi. Blazers muszą mocno zafiniszowac, żeby temu biednemu hermafrodycie nie pękło serduszko, bo co on wtedy pocznie, skoro boi się własnemu rozumu.

    w takiej lidze az wstyd grać :]

    moje typy z 5 maja, jakby kto nie wierzył - są podtrzymaniem typów z marca. i z całostronicowym uzasadnieniem "dlaczego". tak czy owak : istnieje pewien stopień prawdopodobieństwa, że tylko ja i eltoronegro podamy trafnie czwórkę finalistów konferencji. ofk, ja mam nad nim jakieś 2 miechy przewagi, bo on w maju, a ja w marcu ;] ale oczywiście życze wszystkim powodzenia ;]


  • wielmozny.pan.przecinek

    @pierdek
    jak zawsze przeciw twardym faktom masz jakieś mało lotne złośliwostki, którym chcesz przyćmić tychże faktów mocny blask. przypominasz szczerbatą pomponiarę z krzywymi nogami.

  • czarny-eminem

    Wytypowałem awans BKN, mało tego - wytypowałem też awans Clippers. Bij, zabij, tłumaczyć ani płakać nad tym nie mam zamiaru. @pkwintal, dobry artykuł, kompletnie niedobre twoje wnioski z niego. Nikt nikomu nic nie podarował, a Queens się zesrali w Game 7. Westbrook zagrał piąty bardzo dobry mecz z rzędu. Przecinek może wracać do narracji, że on analizuje fakty DOKONANE, a jak krytykowany zawodnik gra tak, że nie można się do niego przyczepić, to jest to jego wina, bo GRA WBREW USTALONEJ PRZEZ SIEBIE REGULE!

  • wielmozny.pan.przecinek

    "NBA jest liga glownie zawodnikow"

    przypomina się Zbychu Boniek - jako trener ośmieszył się w jakichś 10 miejscach pracy, od rep. Polski po zdaje się Serie B. przegrał wszędzie.

    i od tej pory opowiada, że "trener w piłce nożnej nie ma znaczenia, to gra zawodników, trener wnosi jakieś 20 %" :]

    ciekawe, co na to Jose Mourinho, Juergen Klopp czy Diego Simeone, których piętno odciśnięte na prowadzonych przez nich zespołach jest wielkości słonia indyjskiego ?

    kto rozumny, w 2014 roku, jest w stanie jeszcze negować albo minimalizowac rolę coacha w sportach drużynowych ?

    może to robić już tylko skończony idiota.

    "uposledzony w talent team jak Bulls" - nie oczekuję od Thibsa cudów, ale co takiego prezentują sobą Wizards ? Randy Wittman to trenerski nieudacznik, grał najprostszą piłkę pod słońcem. od "fachowca" Thibsa można by oczekiwać, że włączy do zabawy swój coaching. na tym polega róznica między wybitnymi trenerami, a przeciętnymi. ustawić 2-3 akcje i wykorzystać talent umie każdy, ale w niekorzystnej sytuacji zmatchować niedoskonałości własnej drużyny i wygrać - potrafią tylko wybitni alias Fachowcy. Thibs nigdy tego nie dokonał.

    zastanówmy się nie nad tym, czy Thibs miał zespół utalentowany ofensywnie, bo wiadomo, że Bulls tacy nie byli, ACZKOLWIEK dobry coach jest w stanie zbudować atak z tego, co ma. nie wybitny atak, ale przyzwoity.

    zagrajmy na boisku Thibsa i zastanówmy się, czy Thibs w swojej koronnej konkurencji, czyli defensive game był dostatecznie dobry i skuteczny. bo patrząc na Bulls vs Wizards można mieć niejakie wątpliwości. Wizard kreowali open looks, Wizards gdzie nie postanowili zarzucić kotwicy, to łowili sporo ryb - jak chcieli iśc przez Nene, to szli przez Nene, jak chcieli iść przez backcourt to szli przez backcourt, jak chcieli rzucać piłkę między liniami, to ją rzucali. Bulls niby starali się dotrzymać im kroku, ale to jest spostrzeżenie laika. znawca widzi to że Bulls w obronie grali to, co chcieli Wizards i W TO co chcieli Wizards. nie byli w stanie złamać zagrywek Wizard i wytrącić Wittmanowi jego mało odkrywczego gameplan.
    Bulls nie zatrzymali nigdy Wiz w całości. udało się obniżyć backcourt, ale wysocy zasypali ich punktami, udało się przerzucić most i zatrzymać wysokich, to piłka szła do niskich i niscy robili rozpierduchę. Thibs był po prostu bezsilny.

  • wielmozny.pan.przecinek

    "przereklamowany Noah"
    człowieku, dlaczego nie lamentowałeś, kiedy Noah dostał DPOTY ?
    dopiero, kiedy ja napisałem o nim dobre słowo, to zaczałeś hejtować.
    stara śpiewka, nie dziwi już nic.

    najgorsze, że z tego wynika, że ty nie myślisz sam, tylko czekasz na co, co ja powiem, żeby być przeciw. ja ci wyznaczam kierunek myślenia. to twoja ambicja ? bycie moją pacynką ?

  • czarny-eminem

    Durantowi jedno trzeba oddać w tym jego speechu - z perspektywy psychologii sportu zrobił bardzo dobrą robotę, pozwalając odczuć swoim kolegom z drużyny, że oni też są zaangażowani w jego sukces i właściwie to ich wspólny sukces, co znacząco podnosi pewność siebie całego teamu i ładuje pozytywną energią, zwłaszcza, że raczej mówił to szczerze, a nie z wyrachowania. Od roku powtarzam, że OKC są o dobrego trenera od zdobycia mistrzostwa, bilans meczów ze Spurs daje nadzieję, bo ich młodość się dobrze matchupuje ze spursową starością, ale obawiam się, że na Spoelstrę Scott Brooks to wciąż za mało.

  • user_formerly_known_as_lukasz

    Lodzinek
    to ze kibicuje Blazers to normalna sprawa (lilard, jaranie sie itp :D)... czy to kobiece nie wiem i szczerze mówiąc mało mnie to obchodzi, na pewno mniej kobiece niż regularne twoje robienie loda Brownom Bryantom i co zgroza, samemu sobie. Niestety koleżko mi możesz skoczyć w swojej zakompleksionej narracji, bo dokładnie tak samo obstawiasz jak ja i nie miałeś sie do czego przyp/ierdolić, prawda wszarzu :D

  • kotkaski

    @przecinek

    z zasady CIę nie komentuję ale jak już pojechałeś ad personam...
    Clippers w WCF postawiłem dla zabawy i dlatego że im kibicuję a w zasadzie nie im tylko CP3.

    co do Twoich przewidywań finałów konfy. to ja wytpowałem tych finalistów pod koniec listopada ale nie zamierzam się tym brandzlować bo kasiory na to nie grałem. Mało tego jak widzisz teraz nie jestem już tego taki pewien. Nie zmienia to faktu że taki squad finałów wytypowałoby pewnie 80% ludzi.

  • kotkaski

    odnośnie Duranta

    Trochę nie zgadzam się z tymi zarzutami o cukierkowość. Było trochę przesłodzone ale tak to się teraz chyba robi w Ameryce. A podkreślenie że to wspólny sukces zespołu to też bardzo dobrze bo zazwyczaj właśnie tak jest. na MVP Jordana pracował też scotie. Na MVP Malone jego dziewczyna stockton itd. Do tego odbieranie MVP co w praktyce oznacza NAJLEPSZY NA ŚWIECIE jest chyba na tyle wzruszające że można trochę popłynąć:)

    tylko że bohater wieczoru rok temu powiedział coś takiego: "i don't care of Lebron's MVP I will take his ring" czy jakoś tak... jak się skończyło pamiętamy. Teraz wygląda jak człowiek spełnniony i "my dreams come true". Więc jak to jest? Na moje to Kevin jest kandydatem na loosera a w najlepszym razie na uchodźcę (pierścienie z LAKERS pod koniec kariery). Nadzieja OKC to westbrook i sztab psychologów. Sam Kevin pierścienia nie wygra tym bardziej że na Flordzie jest więcej talentu, lepsza organizacja i lepszy coach. Z drugiej strony to jest sport i wszytko być może :)

  • czarny-eminem

    Nie ma więcej talentu, jest tylko lepszy trener. Miami jest najsłabsze od trzech lat i żal mi dupę ściska, że nikt nie umie tego wykorzystać - na Wschodzie spacerek, a potencjalna jedyna drużyna, która byłaby w stanie (Spurs) pewnie odpadną z OKC, która znowu będzie w finale bezradna. Obym się mylił i to przynajmniej 3 razy: Indiana się postawi Miami, SAS Oklahomie, a jeśli nie to OKC Miami. Jak nie teraz to kiedy droga Oklahomo? 2 lata temu był finał i łatwy wpierdol - nieopierzenie, rok temu szybka eliminacja - kontuzje, w tym roku już nie ma miejsca na wymówki. Scott Brooks to żadna wymówka, były 2 sezony, żeby ogarnąć, że nie robi on wiele więcej niż większość polskich wuefistów - macie piłkę i grajcie.

  • wielmozny.pan.przecinek

    @eminem
    "na Spoelstrę Scott Brooks to ciagle za malo"
    uff :]
    Spolestra, to też żaden cud, trzeba by dobrze prześwietlić jego asystentów, bo możliwe, że to oni robią tam gros roboty.
    Brooks jest zakładnikiem combo jakie mu wpadło w ręce, ALE jest pytanie : jak zmienić koncepcję bez zmiany składu ? bo jesli trzeba zmienić skład, żeby nowy coach mógł robić swoje, to wykraczamy poza osobę aktualnego coacha.
    poza tym, Thunder obniżyli poziom gry defensywnej w stosunku do najlepszego w tym wzgledzie sezonu 2011/12. nie wiem, co mówią advanced stats, ale widzę że jest gorzej - więcej easy pts tracą, rotacja nie jest tak szybka, pick n roll defense leży, okresami w tych playoffs są całkowicie na łasce rywala. przeciwko Clippers wygrywają tylko i wyłącznie grą ofensywną. dlatego na dziś niespecjalnie matchupują się z Miami, ktore gra 2 way basket i o ile Clippers dają sobie wrzucać po koleżeńsku, to Miami nie da. z punktu widzenia "niech ktoś ku.rwa ogra wreszcie Heat" - Thunder są trzecią opcją. Pacers/Spurs, a potem dopiero oni, właśnie z powodu defensywnych kłopotów.

  • wielmozny.pan.przecinek

    @kotkaski
    stawiasz "dla zabawy" wbrew temu, co myślisz, tylko dlatego, ze komuś "kibicujesz" ? :] to nielogiczne. "w listopadzie" kreujesz jakiś matchup, a już w trakcie playoffs rezygnujesz ? wtedy ci nie przeszkadzało, a dzisiaj tak ? funny shit.

    nie czytałeś dokładnie : postawiłem w marcu - wbrew całej panice w trakcie trwających playoffs [1-2, 2-3, mecze 7, generalnie - mieli być faworytami, a grają nędzę i chałe] nie odwołałem ani na moment swoich typów i ich nie zmieniłem - podtrzymałem je z całą pewnością siebie typując semifinals.

    i o to mi chodzi, bo to nie było już tak "oczywiste" jak uznanie, że Pacers-Heat i Spurs-Thunder, to conf finals, choćby nawet z datą marcową.

    zresztą, ja powiedziałem o takim typowaniu. "80 % ludzi" g.wno powiedziało. na podstawie domniemania nie można ustalać faktów. kto nie powiedział, ten niech nie pitoli, że "też by tak typował", bo nie ma do tego prawa.

  • user_formerly_known_as_lukasz

    Lodzia
    nigdy w zyciu Waszyngton śmie cos pierniczyć o prawie do wypowiedzi... Krowy doic! a nie na blogu dyskutować

  • wielmozny.pan.przecinek

    "to ze kibicuje Blazers to normalna sprawa"
    następny, bawi się w typowanie wyników, a nie potrafi oddzielić sympatii od chłodnej oceny za i przeciw. sympatie, jako główne kryterium, to mozna stosować przy doborze gości na stypę, a nie w szacowaniu szans w matchupie. to babska specjalność : wprawdzie Marysia jest ładniejsza od Joasi, ale Joasi nie lubię, więc powiem, że Marysia jest piękna, a Joasia to czupiradło. tak zachowuje się typowa kobieta. trzeźwy mężczyzna ocenia fair, na chłodni, odsuwa sympatie i antypatie, eliminuje uczucia i zostawia tylko zimną logikę.

  • wielmozny.pan.przecinek

    "nigdy w zyciu Waszyngton"
    na tym właśnie polega skala kompromitacji "fachowca" Thibodeau. że przegra serię z Randym "all time worst" Wittmanem, to mógł zakładać tylko jakiś podchmielony fantasta albo żenujący kawalarz.

    zresztą, sprawdziłem z ciekawości jak typowali tzw. fachowcy na ESPN - 17 na 18 też dało się naciąć na "fachowca" Thibsa. szacun dla tego jednego, aczkolwiek nikt nie dowiódł, że biedny facet się po prostu nie pomylił naciskając guziczki, albo że akurat nie był w depresji i postanowił zrobić z siebie idyjotę, aby klin wybić klinem.

    tak czy owak - kto z typujących Bulls przeciw Wizards stawiał na Bulls abstrahując od Thibodeau ? podejrzewam, że gros miała na myśli coaching matchup i nie wyobrażała sobie, że nawet w obronie zespół "fachowca" Thibs może tak okropnie zostać przemielony przez drużynę ustawianą przez takiego "fachowca" jak Wittman.

  • user_formerly_known_as_lukasz

    przypomnij mi Lodzinku te wszystkie kluby które wydzwaniają do Cleveland za Brownem. a telefon milczy jak zaklety. :]
    za to za Thibsem prawdziwym fachowcem i kimś kogo samo porównanie z patatoheadem powinno obrażać, dzwonią i Lakers i Warriors. Niestety dla wyżej wymienionych Thibs ma jeszcze trzy lata kontraktu.
    Bulls wcale nie byli tak daleko - zwyczajnie zabrakło im szczęścia w jednym meczu oraz jednego zawodnika ze stałym poziomem pod atakowanym koszem, choć marnej namiastki gotoguya.

    Szczęście jest ważne i każdy kto będzie twierdził inaczej jest idiota.

    Zresztą popatrz sam po sobie gdybyś miał szczęście mieć bilet to może teraz nie pier/olilbys smutnych kawałków na blogu, marnując cale godziny własnej energii na przekonywaniu do własnych racji, pierdykszyn i marzeń. Wałowaniu tematu ze jesteś ekspertem rentierem itp.
    i to na darmo... bo wszyscy wiemy ze jesteś głownie zakompleksionym idiota

  • user_formerly_known_as_lukasz

    LOdzia nie fantazjuj o Marysiach tylko wsiadaj na Wigry i pędź na wojewódzką dosiąść jakąś Swietłanę, będziesz mógł później się pokoneserzyc przy gsie i chłopakom poopowiadać :]

    W temacie Portland stawiam na Spurs w sześciu. to ze chciałbym żeby Portland to wygrało? co ci do tego? tez chcesz być rentierem, inteligentem, matematykiem, ekspertem ale nie wychodzi. Z portland w tym roku tez nie wyjdzie, tylko im kiedyś będzie dane a tobie to juz raczej nie :]

  • czarny-eminem

    W sumie też powoli o Thibo zaczynam myślać jak o trenerze jednowymiarowym, zamęczającym drużynę defensywnym rygorem. I mówię to, podczas gdy mój rzekomy guru Kobe bardzo chce go w Lakersach. Czytałem ten artykuł z linku który się poniżej pojawił o rywalizacji LAL-SAC i tęskno mi za trenerami typu Phil Jackson. Z dzisiejszej koszykówki już chyba tylko Popovich. Popatrzmy na taką Indianę. Tam wszystko się rozchodzi o relacje w drużynie, mentality, morale. Vogel to pussy boy, nie umiejący ogarnąć Stephensona. Popovich czy Phil zrobiliby z niego pełnoprawnego Allstara albo odesłali do Milwaukee.

  • user_formerly_known_as_lukasz

    Czarny ja tam nie wiem czy nie masz jego plakatu nad łóżkiem ;)

  • ufo_blox

    O przepraszam, ja rownież już w grudniu, ale i styczniu i lutym itd pisałem ze nie ma co oglądać bo i tak skończy sie na pacers - heat w ecf. Oczywiście nikt nie mogl przewidzieć ze hibbert odegra roy-drama ale wydaje sie ze już po wszystkim, pacers sa w grze. To rownież ja byłem jednym z tych którzy pisali ze rockets sa bez szans i nikt nie powinien ich traktować poważnie w kontekście playoffs, to samo warriors, blazers, a nawet clippers do których mam te same pretensje odkąd pojawił sie tam paul. Mozna sprawdzić ze to wszystko napisałem. Z drugiej strony - w opozycji do przecinka, nie uważam tego za dowód "znawstwa" bo tu wystarczy poobserwowac te drużyny i znać ihistorie ich poprzednich występów w playoffs, to wszystko.

  • kotkaski

    @czarny

    nie zgodzę się James to James MIami ma zdrowego i o dziwo chętnego do gry Wade Bosh znalazł sobie miejsce dołożył 3pt allen daje rade do tego fantastyczny Birdman. Rok temu Wade grał totalny piach teraz gra przyzwoicie. Miami jest cholernie silne. James jest cholernie silny. on w tym PO gra do tej pory na pół gwizdka. Pokonać moim zdaniem mogą ich tylko SPURS tylko najpierw muszą przejść OKC/LAC.

  • the-truth

    Bolek ty miernoto zawsze twierdziles, ze polska ma beznadziejnych pilkarzy na czele z Lewandowskim krolem Bundesligi, teraz to winisz Bonka o brak wynikow zeby byc w opozycji do swojego pana ? :))))

    Klopp,Simeone i Mourinho maja topowych graczy za grube miliony dolarow.Ten ostatni nawet z nimi nie jest w stanie niczego wygrac w sezonie.A i Kloppa kompetencje podwazales twierdzac, ze nie moze wygrac "bo ma nowych zawodnikow" :)))

    "Trenerski nieudacznik", ktory zaprowadzil spokojnie zespol do PO :)))) I kto tu podwaza role trenera jelopie ?

    Thibs rok temu ogral bez hca Brooklyn co bylo sporym wyczynem, ale nie bedzie rokrocznie ciagnal za uszy coraz slabszy personalnie i jajecznie team Bulls dla niektorych kojarzycy sie juz tylko z "bezdyskusyjnym liderem Noah".Dla przypomnienia w tamtym roku mial chocby Denga, Nate'a czy Belinelliego w tym to Wizards mieli 3,4najlepszych graczy na parkiecie.

    Przyzwoity atak na dobrej mlodej atletycznej obronie g.znaczy i jest banalnie latwy do powstrzymania.

    Obrona tez nie mogla funkcjonowac jak nalezy skoro Wizards mieli tak bardzo atletyczna przewage na obwodzie, a do tego ten na ktorym miala sie opierac ta obrona czyli DPOY Noah zawiodl go najbardziej.Ta porazka to byla glownie jego kleska jako DPOY i 4 w MVP, co sie dzieje z ta liga, ze co rok jakis pajac sie musi trafic ? Podwazanie kompetencji Thibsa na podstawie odpadniecia z tymi ofermami z ktorych ciezko bylo znalezc nawet 2-3 zmiennikow na lawce a z Dunleavyego trzeba bylo zrobic go to guya to jest kpina.

  • doogee

    @wielmożny

    Doogee "Indiana-Wizards 2:4, SAS-Portland 3:4, OKlahoma-LAC 3:4" - ale szacun, że postawiłeś, iż Heat obiją Nets w 7 meczu.

    swoją drogą, panie kolego, to że w 1 rundzie obrodziło game 7, to nie znaczy ze w drugiej też musi tak być :]


    Omg... To dziwne bo mógłbym sobie dać obciąć jądra, że stawiałem na WAS - IND 4:2, SAS - POR 4:2, OKC - LAC 4:2 i MIA - BKN 4:1. I wszystkie te typy mają szansę powodzenia póki co, nie mówiąc o tym, że raczej ciężko w nich znaleźć serię siedmiomeczową :) cosik Ci się kolego pomyliło :)

    Powiem więcej, chyba jako jedyny typowałem zwycięstwo Wizards z Chicago.

    Żeby wytypować finalistów konferencji spośród najlepszych drużyn po RS trzeba być faktycznie nie lada wizjonerem. Gratuluję! :)

  • wielmozny.pan.przecinek

    blogowa kobieta i to nawet bez brody, stawia na Portland, a przy stanie 3:0 dla Spurs krzyczy "na Spurs ! na Spurs było" :]

    było "Blazers w 6" i koniec pieśni.
    zresztą, niech się baba nie kompromituje, rok temu baba stawiała na Memphis w serii ze Spurs i na Spurs w serii z Miami. baba ma długą historię bublowania, więc niech się baba nie trudzi.

    teksty o bilecie, "swietłanach" są passe, zwłaszcza w wykonaniu kogoś, kto uważa śledzenie murzyńskich twittów za najważniejszą częśc swojego dnia i jest prawiczkiem wpatrzonym w pornografię.

  • user_formerly_known_as_lukasz

    Lodzia

    Widze ze uznałes używanie rozumu za passe.
    Postawiłem na spurs w 6 jak twierdzisz inaczej daj cytat. :]
    Ostatecznie tb nie potrafią znaleźć recepty na parkera ( tez pisałem) i prawdopodobnie skończy sie w 4.

    Juz radziłem: krowy doić a nie na blogu sie udzielać.
    Wyjdzie wszystkim na zdrowie a ty chociaż se cycka posciskasz bo jak da sie wyczytać - wczoraj zabrakło bułgarskich czułości :]
    "nigdy w życiu Waszyngton wszystko rozstrzygnie sie w Oakland" to twoje pierdykszyn hahaha

  • wielmozny.pan.przecinek

    @eminem
    nawet w tym rygorze defensywnym człowiek zatracił miarę - tak nastawia swoich ludzi na on ball defense, że już na off ball nie starcza energii, koordynacja całej tej obrony zupełnie bierze w łeb - Wizards wypunktowali ich bezbłędnie na tym polu, chociaż laik tego nie dostrzeże skad czerpali Wiz natchnienie i pomysły. właśnie ze słabości tej obrony w starciu z ich prostymi pomysłami. i do tego nadal zachodzę w głowę, co w tym zespole robi Carlos Boozer, który kompletnie nie otwiera ofensywy swoim matchupem, a w obronie jest zwykle najsłabszym punktem formacji. nie patrzyłem w statsy, ale z tego co widziałem w serii vs Wizards, to Bulls niespecjalnie często Thibo przypomina rezysera filmowego, który sam wynajduje aktorów, a potem trzyma się ich uparcie, nawet jesli ich emploi ogranicza mu możliwości twórcze [pytanie ofk o charakter tych możliwości , hehe]. ciekaw jestem, czy on umie trenować inaczej niż dotychczas. 3 - speed kills. nawet taki musk jak Wittman to wie. przyspieszał grę, łapał Bulls na nieustawieniu, jego ludzie chodzili na linię, od open range, aż się roiło. a Bulls ? jak się nie ma talentów do 1 on 1 i picków, to przynajmniej trzeba grać ścięciami, agresję każdy gdzies w sobie ma, a Thibo wygrał jeden mecz i to wtedy jak Dunleavy poczuł wiosnę i wszystko mu siedziało, dzięki czemu mógłby trafiac nawet z parkingu przed halą. nieobecnośc Rose'a też nie załatwia sprawy, bo jak wróci i będzie w formie, to Thibo zostawi tak jak jest, a tylko atak oprze na 6-3 kolesiu, co zakonserwuje układ na kolejne lata.

  • wielmozny.pan.przecinek

    @ufo
    przy stanie 3-0 dla Spurs, przy przewadze Miami nad Nets, po odzyskaniu formy [na to przynajmniej wygląda po g3] przez Pacers, przy 2-1 dla Thunder vs Clippers - ŁATWO jest pisać "łeeee, typowanie tych zespołów to przecież oczywistość".

    napisałbyś to samo kilkanaście jeszcze dni temu, kiedy Thunder szli na dno z Memphis, Spurs mieli zamułę z Mavs, a Pacers mieli 2-3 z Atlantą i widoki na wypadkę, a media kroiły sensacyjne tytuły, że mamy do czynienia z "pogromem faworytów" ? watpię.

    dzisiaj można zgrywać kozaka, ale kiedy było hardkorowo, to tylko ja trzymałem się tych własnie typów [Heat-Pacers, Spurs-Thunder].

  • wielmozny.pan.przecinek

    @pierdek
    nie zawracaj mi mandoliny - jak chcesz się ucieszyc, bo Robuś w 38 meczach strzelił 20 goli, czyli 1 gola na 2 mecze, to śmiało, ale mnie w to nie wciągaj.

    rok temu Kiessling strzelił 25 goli. hoos da faak Kiessling ? no właśnie.
    2008/09 Grafite 28 goli - hus dis gaj ?
    2003/04 Ailton - 28 goli.... to samo pytanie, co wyżej.
    2004-05 - Mintal, 24 bramki - ponownie pytanie : hu ys dys gaj ?
    2011-12 Huntelaar 29 goli - znasz dalsze losy tego gracza ? postudiuj je bardzo sumiennie, bo za rok-dwa możesz dzięki temu zdziwić się trochę mnie a'propos Lewandowskiego.

  • wielmozny.pan.przecinek

    "Klopp Simeone i Mourinho maja topowych graczy za grube miliony"
    jest to oczywiście nonsens.
    Borussia i Atletico raczej eksportują piłkarzy i zarabiają na sprzedaży, a kupują za grosze świetnie wyskautowane talenty. to fabryka, a nie salon, pajacu.

    co do Kloppa - skoro ma nowych zawodników, to musi ich zgrać, wprowadzić w system, trochę rozwinąć, na tym polega szkoła Borussii pod jego wodzą. dlatego "nie może wygrać, bo ma nowych zawodników", a nie dlatego, że są oni z zasady słabi czy niedorobieni.

    Mourinho owszem, ale pytanie : ilu graczy Chelsea jest przepłaconych ? podejrzewam, że znaczna większość została kupiona powyżej faktycznej wartości. tak to już jest z pieniędzmi Abramowicza - jak ludzie słyszą, że Chelsea chce kupić ich piłkarza, to dysktują cenę ponad zdrowy rozsądek, a pan Roman śmieje się szeroko i powiada "No kakij prablem, rebjata, dawajtie ubijom intieres". i tak to się kręci.

    druga rzecz - jest to stary nagminnie popełniany przez laików błąd.
    wydaje się wam, że do prowadzenia graczy za miliony czy stars nadaje się każdy, co jest absurdem. "ma graczy za miliony, to mu łatwo", tak sobie myślicie. równie dobrze można spytać, dlaczego za kierownicą bolida siedzi jakiś Vettel, a nie jakiś Rysiek spod Disco Night, który potrafi jechać 160/h przy 3 promilach i rozje.;bać się dopiero na 10 drzewie. ? jakby Rysiek wsiadł trzeźwy w bolida, to dopiero by szalał, nie ? :] jakby miał tyle włosów na jajach, co Vettel, to by wygrał więcej wyścigów F1 od niego - to jest reguła waszego myślenia, czy raczej waszej bezmyślności.

    zastanów się nad tym problemem, a pojmiesz jedną z ważnych zasad zawodowego sportu.

  • wielmozny.pan.przecinek

    nie podważam "roli" trenera, kwestionuję jego osiągnięcia w tej roli, baranie.

    "Thibs ogral Brooklyn bez hca"
    prowadził 3-1 w serii i uszedł z życiem w g7, bo głupawy trener Nets nie zapanował nad zespołem, który przy 5pt game w końcówce walił histeryczne cegły chcąc dojśc już i teraz, zamiast metodycznie grać pewne punkty na wysokiego albo wjazdy na layupy.
    a w tym roku z HCA dostał sromotny wpier... od Wizards, co najgorsze - przegrywając trenerski matchup z Randym "all time worst" Wittmanem. Thibs nie jest świętą krowa, czas i jego wziąć na tapetę, i przy pełnym uznaniu znaczenia kontuzji, trzeba dostrzec, że on sam nie jest żoną cezara. chyba że Cezarego, ale to już osobna kwestia. twoja linia obrony jest marna i pozbawiona argumentów, jak zawsze.

    "Wizards mieli 3 4 najlepszych na parkiecie"
    a wiesz dlaczego ?
    bo ich team game kreowała ich najlepszość. w taki sposób byli biegani i ustawiani, że do tego doszło. możesz mieć graczy potencjalnie słabszych, ale jak ich złożysz w dobry system, nadasz temu spójność, sfitujesz, to jakość gry będzie wyższa niż suma ich umiejętności wynikająca z prostego dodawania. to jest własnie zespołowa koszykówka. także TO.

    "mial Nate'a czy Belinelliego"
    nie no, bez komentarza, są jakieś granice poważnego traktowania idiotyzmów.

    "DPOTY Noah zawiodl najbardziej"
    w czym konkretnie ?

    człowieku, od kiedy napisałem dobre słowo o Noahu hejtujesz tego grajka jakby cie poyebało. śmiech na sali.

    "podwazanie kompetencji Thibsa na podstawie odpadniecia z tymi ofermami"
    rok temu mial z grubsza te same "ofermy" i chwaliłeś to za wyeliminowanie Brooklynu.

    "obrona tez nie mogla funkcjonowac skoro Wizards mieli tak bardzo atletyczna przewage na obwodzie"
    przewaga byla atletyczna, a to brzydka ta przewaga, widocznie sie napakowała na siłowni.

    podałem argumenty, nie będę się powtarzał.

    w 98 roku Jazz mieli obronę z Russela, Hornacka, Stocktona i Ostertaga - każdy popatrzy i powie : stado chudych bialasów do jechania w kakao. prawda, dzieci ?
    no oczywiście.

    i jakimś trafem te chude białasy zlały Lakersów 4-0.
    a kto był w Lakersach ?
    popatrzmy - Shaq, atletyczny freak w swoim atletycznym prime. Nick THE QUICK Van Exel, jeden z najszybych PG w lidze, Eddie Jones - kolejne atletyczne cudeńko, Robert Horry - jeszcze piekny i młody, 208\, wybitnie skoczny i sprawny.

    wg ciebie, Pierdek, Lakersi mając "tak bardzo atletyczną przewagę" nie tylko już na obwodzie, ale i w sercu obrony Jazz powinni ich zlać i wypie,przyć albo na odwrót.

    Jazz ich zesweepowali i ośmieszyli.
    bo mieli fajny offens ?
    HELL NO !, oni ich ośmieszyli gra obronną.

    atletyzm nie decyduje o niczym. jego przewagi można zredukować, pod warunkiem że się gra inteligentną, antycypującą, mądra defensywę.

    takich przykładów w historii jest wiele. atletycznie freakowate teamy odpadające z pozornie "białasowatymi", ale za to inteligentniejszymi i lepiej ustawionymi przeciwnikami. o pozorności znaczenia atletyzmu w takim ujęciu, wie każdy kto ma doświadczenie i wiedzę. tylko małe dzieci dostają jazdy widząc jak ten jeden czerniawy z drugim kakaowym skaczą i biegają, pręgowane i skrzydlate na nasz program zapraszają.

    zatem, prezentujesz pierdek kompromitujący brak wiedzy i infantylizm na poziomie gimnazjalnym. do szkoły, marsz !

  • wielmozny.pan.przecinek

    @doogee
    a tak, faktycznie, ty tylko postawiłeś na Wizards przeciw Pacers.
    to co przytoczyłem, to były typy #2 typera - pana Mayera :]] co za liga, w której # 2 ma aż tyle... ja wiem ? brawury ? promili we krwi ? :]

    "typowalem zwyciestwo Wizards'
    dobra, nie męcz się, powiedz że przypadkiem machnałes się przy wpisywaniu i tak już zostało. napisałeś gdzieś SWOIMI SŁOWAMI dlaczego Wiz zleją Bullsów ?

    2 sprawy.
    1 - ja nie wytypowałem sobie, ja uzasadniłem szczegółowo, dlaczego inne drużyny nie wchodzą w grę. zatem, "wizjonera", to sobie szukaj w innym lokalu, ja raczej stawiam diagnozy i przepisuję recepty, call me Doc House.

    2 - koleś, Nets pobili Heat 4-0, Rockets pobili SA 4-0 [albo 3-0] i mieli ich w swojej ćwiartce, dodatkowo - nie wiem kto, może ty ?, ale ktoś głośno pitolił, że Spurs mają za mało "quality wins", Pacers zapadli się w końcówce RS.
    to było tak mocne, że niektórzy nie wyzdrowieli do dzisiaj, i postawili że Nets zleją Heat, Wiz Pacers, a Spurs rozwalą się o Blazers.

    jakie zatem "wizjonerstwo" ? jakbyś mnie czytał, to bys wiedział, że olewam RS i całkowicie opieram się na specyfice playoffs, która nie honoruje cudów na kiju z RS. wiesz więc, że bilans z RS kompletnie mnie nie interesuje.

    chcesz dowodów ?
    proszę.
    Memphis wchodzili z 7 seedem do playoffs, a ja stawiałem ich wyżej od Rockets, Blazers, Warriors i całej reszty, mówiłem że są "# 3 w Western".
    napisałbym to, gdybym wpatrywał się zabobonnie w ich bilans w RS ? fuck NO.

    zatem, nie przykładaj do mnie miarki, którą możesz mierzyć siebie i sobiepodobnych.

  • user_formerly_known_as_lukasz

    call me Doc House.

    czy jest na forum psychiatra? :D

  • user_formerly_known_as_lukasz

    nowa ksywka operacyjna Lodzi Pierdykszanki
    Doktor Oakland Washinghton :]

  • anonimanonimowy

    Głupota przecinka jest niewyczerpalną kopalnią ksywek.

  • anonimanonimowy

    Głupota przecinka jest niewyczerpalną kopalnią ksywek.

  • mayerbestia

    @przeciniek
    Rozumiem, że moje drugie miejsce w 'klasyfikacji' bardzo cię gryzie (szczerze powiedziawszy w ogóle nie spodziewałem się, że ktoś to podliczy, dzięki doogee). Jacy zawodnicy taka liga? Być może, na pewno to liga bez ciebie. A właściwie z tobą, tylko jako waterboyem.

    A w kwestii komentarza do moich typów na drugą rundę, to miałem nadzieję, że będący na fali Blazers postawią się mocniej wymęczonym siedmiomeczem staruszkom ze Spurs. Nie postawili się. Klasa Spurs.
    Liczyłem też na to, że Nets jeszcze zmotywują 120% starego potencjału, bo przeciwko komu jak nie Heat mieliby to zrobić?
    Pacers grali masakrycznie słabo całą drugą połowę sezonu i pierwszą rundę.
    Thunder i Clippers to dla mnie rywalizacja Duranta i Westbrooka z Paulem i Riversem. I nie wiem, kto jest mocniejszy. Liczę na 7 gier.
    Jeśli moje typy tym razem się nie potwierdzą, cóż, trudno. Jakoś będę musiał z tym żyć.

  • dannygd

    @czarny eminem "W sumie też powoli o Thibo zaczynam myślać jak o trenerze jednowymiarowym, zamęczającym drużynę defensywnym rygorem"

    problem w tym ze oni polegli defensywnie, klapa w koordynacji, podwajanie i potrajanie takich "asów" jak ariza czy beal było totalnym idiotyzmem. Ale zgadzam się ze na koniec przegrywali bo zamęczeni podejmowali po prostu zle decyzje. Jest to niestety wina Thibsa, bo grając dokładnie jak w RS wygraliby pewnie w 5 meczach.

    @idiota
    No chyba jednak przewidzialem bontrafilem gdyby Baletnica broniła dobrze LMA to by by

  • dannygd

    @idiota
    No chyba jednak przewidzialem bo trafilem. Ale gdyby Baletnica broniła dobrze LMA to byłoby HOU w 6... Niestety, łatwiej było nabijac staty na Lopezie i pozwalać na bronienie LMA przez zbyt wolnego Asika lub zbyt małego Jonesa. Swoja droga Terrence grał bardzo dobrze i trudno akurat winic mlodziaka ze nie potrafi pokryć jednego z 2-3 najlepszych PF/C ligi, przez co grał mniej. Powtorze raz jeszcze: słaby Harden=słabe HOU. Ale jeśli przez fochy DH (które mogą się pojawić po porażce) ekipa się nie rozpadnie (kończące się kontrakty), to będzie miała szanse na poprawe.

  • wielmozny.pan.przecinek

    "Blazers-Spurs, Blazers in 6" - przydałby się babie lekarz ostatniego kontaktu, bo w zasadzie po takim numerze, to baba się nie nadaje do czegokolwiek innego jak do odłączenia od respiratora.

  • wielmozny.pan.przecinek

    @mayer
    panie mayer, ja jestem jednoosobową ekstraligą. wy wszyscy gracie na zapleczu w podwodnego cymbergaja, i ta wasza punktacja, to jest otóż właśnie punktacja takiej własnie tutejszej NBDL. raz - z powodu nędznych prediction, dwa - z powodu śmieszności, na jaką sie wystawiacie.

    "nie spodziewalem sie ze ktos to podliczy" - pech, nie ? ;]] sprowokowało mnie to do sprawdzenia twoich typów na semis i oto mamy piękne kwiatki...

    "bedacy na fali Blazers postawia sie mocniej wymeczonym staruszkom ze Spurs"
    co ma "fala" do róznicy w doświadczeniu, ograniu, coachingu ?
    tę "falę" Blazers robili przeciw mięTkim i no defense Rockets.
    zapowietrzyłes się tymi pozorami wielkości Blazeers.
    nie wziałeś pod uwagę, że Blazers kompletnie nie bronią pick n rolla, co potwierdziła seria z Rockets [gdyby głupi McHale ćwiczył ten wariant i umiał nim regularnie w i w paru wariantach grać, to może by mieli szansę], a Spurs grają najlepszy pick w lidze ?
    "wymęczone staruszki ze Spurs" zniszczyły Mavericks w game7 - kolego, dziadki ze Spurs odpoczywali w RS, grali niecałe 30 minut per game, oni do tych playoffs wyszli z dużym zapasem sił. z Mavs męczyli się 6 gier, żeby w 7 meczu ich sprofanować - gdyby factor zmęćzenia wchodził w gre, to Mavs by ich zajechali, a już na pewno Spurs nie pobiliby ich dotkliwie w 7 meczu po 2 tygodniach forsownej orki.
    błędnie analizujesz dane i ulegasz chwilowym wrażeniom.

    daj spokój, na czym Nets mieliby oprzeć serię versus Miami ?
    jedyny hak jaki mogli miec, to był LOpez na środku. bez Lopeza pytanie dotyczy tylko ilości meczów, które ugrają - 1 już mają, co przewidziałem. jak będą mieli 2, to im pogratuluję. win ? kiedyż to dwukrotny mistrz padał przeciwko zespołowi typu Nets'14 ?
    never underestimate.. itd.

    "Pacers grali maskarycznie slabo"
    słowem, uznałeś że ten zespół nie ma ani grama ambicji i dumy, i pozwoli się rozebrać na kawałki drużynie najgorszego coacha w historii ;] w g3 starczyło wyżej ustawić centra, posadzić na Bealu wysokiego obroncę, kazac graczom rotować metr ciaśniej, zmienić tempo meczu i Wizards wypadli z szyn jak zabawkowa kolejka. proste korekty - nie tyle w przypadku Pacers odkrywcze, co po prosty odbudowujące ich A game z sezonu. naprawdę, sądziłeś że oni nie sa w stanie nawet tak banalnych poprawek nanieść i będą patrzyli biernie jak łupnia im dają Wizards ? nie zauwazyłeś, że przegrywali 2-3 z Hawks, ale wzięli się w karby i wygrali dwa eliminatory ? to ci nie dało do myślenia ?

    postawiłeś na Clippers, więc jakiś argument przeważający znalazłeś.

  • user_formerly_known_as_lukasz

    Lodzinek zajmij się tym co umiesz robić najlepiej: possij pale Brownowi ewentualnie innemu afroamerykaninowi.
    Skoro już - w odrożnieniu ode mnie - rozstałeś się z rozumem i umiejętnością czytania to przytocze:

    2014/05/05 11:41:19
    SA - Portland
    Moja ulubiona para ;) Jesli Portland zneutralizuja Parkera (a wiadomo ze Lillard tytanem obrony nie jest) może byc seria. Portland sa mlodsi, szybsi i jesli beda maksymalnie forsowac tempo maja szanse wygrac ta serie. SA maja lepszego coacha na lawce, duzo glebsze rezerwy i mega doswiadczenie z ktorego skorzystaja. Rozum SA in 6, Serce Portland in 6

    :] sam widzisz co soba prezentujesz ergo KROWY DOIC! :D

  • user_formerly_known_as_lukasz

    ja jestem jednoosobową ekstraligą.

    hahaha
    chyba w świecie równoległym, gdzie wszystko rozstrzyga się w Oakland a Washington nigdy w życiu :] w świecie gdzie reguły matematyczne nie istnieją a logika jest wrogiem publicznym.
    słowem świat świrów :]

  • doogee

    @przecinek
    Z tobą to zawsze jest wesoło. Nie przyłączyłeś się do zabawy, a strofujesz innych, na dodatek tych, którzy wytypowali prawie najlepiej. Zachowujesz się jak obrażona dziewczynka, która nie przyłączyła się do skakania w gumę, a jak koleżanki pomimo tego zaczęły się bawić to ciągnie je za warkoczyki i krzyczy "potrafię skakać lepiej od was, ale mi się nie chce. Rozumiecie? Nie chce mi się! Ale jak by mi się chciało to..."

    Ale ja nie o tym w zasadzie, bo bardziej mnie rozśmieszyło to:

    "2008/09 Grafite 28 goli - hus dis gaj ?
    2003/04 Ailton - 28 goli.... to samo pytanie, co wyżej.
    2004-05 - Mintal, 24 bramki - ponownie pytanie : hu ys dys gaj ?
    2011-12 Huntelaar 29 goli - znasz dalsze losy tego gracza ? postudiuj je bardzo sumiennie, bo za rok-dwa możesz dzięki temu zdziwić się trochę mnie a'propos Lewandowskiego.


    Grafite 107/59 w bundeslidze - 9 krotny reprezentant Brazylii, co jak na bogactwo tej nacji w ataku nie jest jakimś powodem do wstydu. Szczyt formy osiągnął przed 30-tym rokiem życia w Wolfsburgu, prowadząc go wraz z Dzeko do tytułu mistrza kraju (porównanie z sytuacją Lewandowskiego, który wchodzi w najlepszy wiek dla piłkarza nietrafione).

    Ailton 219/106 w BL- barwna postać (analfabeta), najszybszy grubas na świecie, legenda Werderu i solidny napastnik, który zazwyczaj strzelał po kilkanaście goli w sezonie. Raz zdarzył mu się sezon konia (Lewandowski już trzeci na cztery sezon kończy z wynikiem +20 goli więc to porównanie też z dupy. Poza tym Ailton był typowym dopychaczem, a Lewy kończy jako zwycięzca klasyfikacji kanadyjskiej).

    Mintal 121/32 w BL - jego 24 bramki w tamtym sezonie to był jednorazowy wyskok. Solidny ligowiec, coś tak jak nasz Jasiu Furtok kiedyś. Gdyby nie poważna kontuzja miał szansę na większa karierę (Lewandowskiego z Mintalem łączy tylko to, że obaj zostali królami strzelców. Trochę mało, nie sądzisz?).

    Klas Jan Huntelaar 100/59 w BL - piłkarz m.in. Ajaxu, Realu, AC Milan, a ostatnio Schalke. Jego karierę zastopowały kontuzje, pomimo których zdobył 210 bramek w 328 meczach ligowych i 34 w reprezentacji (w 64 meczach). Po sezonie w którym zdobył tytuł króla strzelców nabawił się poważnej kontuzji. Ostatnio odzyskał formę strzelecką (18 meczów - 12 goli). K.J.Huntelaar był/jest b.dobrym środkowym napastnikiem, który jednak nigdy nie wskoczył na najwyższą półkę, na której zasiada obecnie m.in. Lewy. Więc również nie wiem po co to porównanie.

    A za rok lub dwa to nikt inny tylko ty możesz się zdziwić, chociaż jak zwykle się do tego nie przyznasz. A jestem niemal pewny, że będziesz tutaj udowadniał, że już kilka lat wstecz przepowiadałeś, że Lewandowski otrzyma Złota Piłkę :)

  • the-truth

    "Zachowujesz się jak obrażona dziewczynka, która nie przyłączyła się do skakania w gumę" To dlatego, ze biletowna zawsze robi bez gumy.

    Nie spodziewaj sie, ze bolek bedzie znal i cenil tych zawodnikow, ostatnio wypalil, ze Mourinho wystawil na Liverpool miernoty do srodka pola.

    @doktor lodzik

    Na wstepie gratuluje kolejnego doskonalego pierdykszyn o tym jaka to slaba, nuda i przewidywalna jest liga hiszpanska :))

    Lewandowski kolejny juz sezon udawadnia klase, jest w tym tak samo regularny jak ty w robieniu z siebie debila.

    Nie wazne, czy kupuja za grosze czy kupuja za miliony fakty sa takie, ze posiadaja topowych pilkarzy na swiecie.Tak strasznie przeplaceni zamiast 30milionow funtow kosztuja 20 :))) Na razie to jest tak, ze inne kluby w UK chca kogos kupic a wtedy wkracza do akcji Romek i sam przebija cene, zeby tylko przebic konkurencje.

    Nie osmieszaj sie jest cala masa b.dobrych trenerow ktora nigdy nie dostaje takich zawodnikow i takiego budzetu, z drugiej strony niektorzy jak Guardiola czy Villanova dostaja taki zespol bez wiekszego doswiadczenia.

    Skoro kwestionujesz role trenera to zgadzasz sie ze mna, ze NBA jest liga bardziej zawodnikow niz coachow.Brawo.

    Zwyciezcow sie nie sadzi matole."zamiast metodycznie grać pewne punkty na wysokiego" Na tego doskonalego DPOY Noah ? :))))))

    Jak to mozliwe, ze all time worst Wittman wchodzi na luzaku do PO, a twoj doskonaly fachowiec kukla Brown nie wchodzi ? Moze to on jest jednak najgorszy ? :))))

    G.wna prawda nie pokryjesz Dunleavym Walla czy Beale'a jestes zbyt prymitywnym osobnikiem by to zrozumiec.

    Jedynym idiotyzmem jest to, ze nie dostrzegles roli Nate'a i Belinelliego w ubieglych PO.

    To ja wysmialem 4miejsce Noah, a ty napisales ze dostal zasluzenie i ze jest "niepodwazalnym liderem", no to ci pisze baranie ze jak na 4zawodnika w lidze i lidera tego teamu byl k,rewsko slaby.Dotychczas ocenialem go w kategorii: przyglupa rolesa z krzywimi zebami i smieszna fryzura, teraz poprzeczka poszla wyzej i okazalo sie ze byl zbyt chudy w uszach nawet na Nene i Gortata.

    Stracil najlepszego zawodnika Denga i najwiekszego fajtera w teamie jasne ten sam zespol :)))

    Tak Horry to szczyt atletyzmu przestawial sobie Malone'a jak chcial, chyba zamiast plackow ziemniaczanych jadles krowie placki na obiad :))) Rick Fox,Derek Fisher, Horry i Van Exel i 20letni niegotowy fizycznie i psychicznie do powaznego grania w NBA Bryant najwieksi atleci NBA :)))))
    112pkt.w 1meczu, 109 w 3 ,tak wygrali bo mieli fajny offens.






  • ex-em

    piekny mecz, bravo clippers

  • user_formerly_known_as_lukasz

    Very. Bad. Coaching.
    Brooks to nieporozumienie.
    Żadnego pomysłu na uwolnienie Duranta. Brak możliwości wzięcia czasu w końcówce. Tragiczne transition defense.
    Rivers świetna robota z ultraniskim lineupem

  • ex-em

    ostatnim zawodnikiem ktory oddal rzut w oklahomie poza durantem i westbrookiem byl jackson na prawie 9 min przed koncem meczu
    pozniej tylko ci dwaj
    z czego praktycznie wszystkie rzuty to indywidualne zagrania
    na lawce siedzi Brooks, ale chyba Mel

  • ludwisarz

    Durant miał czas od stycznia przygotowywać sobie to przemówienie :)

  • hedin

    szkoda, że Durant nie opowiedział jak to jest nie potrafić wygrać matchupu z gościem o stopę niższym od siebie :)

  • wielmozny.pan.przecinek

    "Portland in 6" - napisane wołami :]

    "stawiam na Spurs in 6 oraz na Blazers in 6" :]]
    baba z brodą, to przy tym mały pikuś.
    hej, dziady - stawiajcie na oba zespoły jednocześnie, wtedy macie szansę mi dorównać :]

    człowieku, wsadź łeb do muszli i walnij się deklem.

  • wielmozny.pan.przecinek

    @doogee
    ja wytypowałem swoje conf-finals zanim wy te swoją 'zabawę' zaczęliście, więc to wy się spóźniliście :]

    człowieku, po się męczysz ? Grafite, Aillton, Mintaj, to są gracze, których nazwiska nic nie mówią normalnemu kibicowi. szacun, że się przespacerowałeś po wikipedii, ale nie są to nazwiska piłkarzy o światowej renomie. i o to mi chodziło - tytuł króla strzelców Bundesligi : a] trafiał do piłkarzy średnich, b] strzelali oni znacznie więcej goli niż Lewandowski

    Huntelaar to typowy przykład niewypału. w swoim klubiku w B-lidz strzelał należycie, ale ani w rep. Holandii ani w Realu czy Milanie kariery nie zrobił, bramki strzelał głównie w jakichś trzeciorzędnych meczach, na które go wystawiano, kiedy odpoczywali najlepsi.

    a porównanie Huntelaar-Lewandowski dotyczy przyszłych losów Lewandowskiego - nie twierdzę, że skończy tak samo, ale i ty nie bądź zdziwiony, jesli Lewandowski powtórzy casus Holendra.

    Lewandowski nie dostał żadnej Złotej Piłki - nie mógł dostać, skoro ja tego nie przewidziałem :]

  • wielmozny.pan.przecinek

    @wypierdek
    jeśli chciałes powiedzieć, ze ty robisz w gumie, to trzeba było mówić wprost. tylko dlaczego tę gumę na własny instrument zakładasz ? starsze koleżanki nie pokazały ci zasad... ars amandi ;] ?

    "miernoty do srodka pola" ? daj cytat, biegiem.

  • wielmozny.pan.przecinek

    liczyłem, Pierdek, że coś napiszesz o "profesorze Carlo", któremu robiłeś bez gumy, a który przegrał w kuriozalny sposób końcówkę ligi. Atletico słało mu prezenty, a on nawet ich nie umiał znaleźć na własnej wycieraczce. gratulacje, tak przegrać finisz ligi potrafią tylko wybitni fachowcy. ale, mówimy o Carlo "od 3:0 do 0:3 i wpierd.. w karnych w finale LM" Ancelottim.
    jak przegra finał LM, to Real zostanie w gołą d..ą w tym sezonie. na kolana, pierdosław, i módl się, bo i ty zostaniesz skompromitowany jako lizus "profesora".

    jedyne co pisałem, garkotłuku, to to, że w Hiszpanii panuje duopol Real-Barca. o żadnej "nudzie, przewidywalności i słabości' nie pisałem nic.
    Atletico ten duopol w TYM !! sezonie przełamało i chwała mu za to.
    i to, że przełamało w TYM !! sezonie - nie dowodzi tego, że duopolu owego nie było w poprzednich latach. wystarczy rzut oka na tabele - cytowałem je 765849464738 razy, 76584393939 mi się nie chce.

    Lewandowski strzelił 20 goli w 38 meczach, średnia 0,6/mecz. jak już dowiodłem : WIĘCEJ od niego strzelali Grafite, Ailton czy Minetaj, a rok temu Kiessling. trudno dostrzc w tym powód do chwały.

    przed chwilą pisałeś "posiadają piłkarzy za GRUBE MILIONY".
    teraz piszesz "TOPOWYCH".
    albo zatem topowych albo za grube miliony, bo jedno z drugim nie zawsze idzie w parze, zwłaszcza jeśli nie podajesz żadnych przykładów.

    zastanów się dlaczego tak jest ?
    mamy w ostatnich sezonach koronny przykład : Villas Boas. wydawało się, ze będzie drugim MOurinho, ze słabszymi klubami wygrywał, zaczął podobnie jak Jose.
    tyle, że Jose przeszedł na wyższy level, dostał miliony, dostał ekipy i co roku wygrywał, a jak nawet nie wygrywał, to zawsze był w ścisłej czołówce.
    a Villas Boas ? no właśnie, warto sobie prześledzić losy tego trenera. dla niego wyższy level okazał się zabójczy.

    co ty sobie myślisz, że jakiś przysłowiowy "Czesiek Michniewicz" moze przejąć Barcę albo Chelsea ? uważasz, że "topowi" piłkarze za "grube miliony" będą słuchac Cześka ? będą realizować taktyczne pomysły Cześka ? Czesiek to tam może dostać posadę ciecia malinowego. na pół etatu.

    człowieku, zdaj sobie sprawę, że trenerzy w renomowanych klubach, to się nie są przypadkowi ludzie. przypadkowym ludziom nie daje się kluczyków do cacka za ćwierć miliarda funtów.

    nie kwestionuję roli trenera. oceniam jakoś wykonania tej roli przed danego coacha.

    "zwyciezcow sie nie sadzi" - głupszego tekstu nigdy nie słyszałem.
    iso defense DPOTY była bardzo dobrze omijana przez Wiz w tej serii. a team defense Bulls źle ukierunkowana przeciw zespołowi o charakterystyce Wizards. pisałem już o tym, było czytać.

    do playoffs nie weszło też dwóch młodych coachów, którzy mieli dobry sezon : BRian Shaw i Jeff Hornacek. zatem, cest la vie. a Brown zapewnił Cavs najlepszy sezon od 4 lat. na początek - bardzo dobrze. jakieś infos o zakusach na posadę Browna ? jakieś infos o rozgoryczeniu i zawodzie wynikami w organizacji ? nie ? no to morda w rosół.

    nie zauważyłem, żeby Dunleavy był jakoś szczególnie wystawiany na próbe. to team defense Bulls miała problemy ze stylem Wizards, z reakcją na zaslony, z off the ball defense, z early offense, że już o swobodzie wyprowadzanych szybkich ataków Wiz nie wspomnę. "fachowiec" Thibs nie zmusił Randy'ego "all time worst" Wittmana do takiej ilośc rzeźbiarstwa w setach, żeby tamtemu się styki przepaliły. popatrz sobie na to, co robi coach Vogel przeciw Wittmanowi, to zobaczysz jak na dłoni błędy "fachowca" Thibsa.

    jesli oni odgrywali "rolę", to znów w zasadzie komentarz jest zbędny. przyzwoity zespół nie daje się obić drużynie, w której kluczową "rolę" odgrywa Nate, że o Belinellim nie wspomnę.

  • user_formerly_known_as_lukasz

    Lodzinek
    Wołem to ty jestes jak idziesz krowy doić panie Oakland nigdy w życiu Washinghton :]

  • wielmozny.pan.przecinek

    synku, jeśli Noah dostał 4 miejsce, to są dwie metody postepowania wobec tego faktu.

    1] można zakrzyczeć, wyśmiać, zedrzeć łacha z głosujących, generalnie - zrobić to co ty, do tego nie trzeba myślenia, więc to zadanie w sam raz dla takiego durnia jak ty.

    2] można ten FAKT zaakceptować i zastanowić się DLACZEGO ci ludzie zagłosowali na Noaha, CO ! mogło ich przekonać do głosowania na niego - to zadanie dla człowieka myślącego, czyli dla mnie. i ja to zadanie wykonałem w pięknym stylu, przedstawiłem niezbite argumenty za tym, że kandydatura Noaha ma mocne plecy w osiągnięciach jego i jego zespołu w RS.

    można jeszcze zadać pytanie : jesli nie Noah, to kto miałby być lepszy od niego ? i jakie argumenty przemawiałyby za takowa kandydaturą ?

    ja lepszego kandydata na#4 nie znajduję.

    "[Noah] przyglup roles, z krzywymi zebami i smieszna fryzura byl za chudy w uszach na Gortata"
    poza tym, że ocenę merytoryczną z oceny fizjonomii stworzyć można tylko kobieta, albo zaawansowany pedzio - to akurat Noah vs Wiz swoje zrobił : sporo zbierał, stawiał zasłony, hustlował, może jako jedyny w zespole grał dobrą off the ball defense. zdecydowanie najlepszy drtg w zespole i 51 % z gry. jak już pisałem, uzasadniałem - "fachowiec" Thibs nie stanął na wysokości zadania, a nie jego najlepszy zawodnik.

    "najlepszego zawodnika Denga" ? nonsens.
    tu nie chodzi o nazwiska, tylko o to, że Thibo gra tę samą piłkę i w końcu zostaje zawsze przeczytany i ograny. w tym roku stało się to wcześniej. za rok może to być 2 runda, ale skończy się tak samo, bo jego system jest limitowany i chyba wszyscy to już powinni zauwazyć. ty ofk na końcu.

    Horry w końcówce lat 90-tych, to kwintensencja atletyzmu : skoczny, wybiegany, wysoki, z wielkim zasięgiem.

    Shaq, Eddie JOnes, Van Exel, Horry vs
    Ostertag, Hornacek, Stockton, Russell

    chyba każdy potrafi doskonale ocenić róznicę w atletyzmie, czyli szybkości, skoczności, koordynacji. Lakersów nazywano wtedy "8 cudem świata w obsarze atletyzmu", "najbardziej atletycznym zespołem ever".

    zostali zmieleni na karmę dla bezzębnych psów przez grupkę chudych białasów w przyciasnych porteczkach. ich atletyzm na nic się zdał przeciw obronie Jazz.

    a wiesz dlaczego nie możesz tego zrozumieć ? bo Jazz wygrywali mózgiem, a ty sam mózgu nie posiadasz, stąd fakt ten pozostaje poza twoimi zdolnościami poznawczymi.

  • the-truth

    No i prosze jak mawial doktor lodzik "w lidze sa same c,py pod koszem poza Gortatem" a tu Gortat robi 2pkt.i 3zbiorki i zostaje zmieciony z powierzchni trumny przez Hibberta po czym Wittman slusznie benczuje go do konca meczu :)))

  • wielmozny.pan.przecinek

    Indiana 3-1 ? normalnie siurpryza, dla niektórych na pewno. ale spoko oko, niektórzy stawiali, że Wiz wyjdą z tego w 7 meczach ;] swoją drogą, przypomina mi się 2008 i poodobne podejście w stosunku do Celtics po pierwszej rundzie.

    dzieciaki, w tym wszystkim umyka wam rzecz absolutnie elementarna - jesli zespół mający kryzys i problemy POTRAFI wyjśc z 2-3 i wygrać w 7 meczu, jesli umie w najważniejszym momencie włączyć przerzutkę i na samej ambicji zagrać swoją A-game w obronie, limitując rywala poniżej standardów zdatnych do akceptacji, jesli dziisaj wygrywa kluczowy mecz w serii z rywalem grającym O ŻYCIE, to znaczy, że ten zespół pokazuje coś więcej niż symptomy kryzys, on pokazuje bardzo dobrą mental prep. nie chcę pisać "mistrzowską", bo jednak aż tyle zaufania do młodzieży z Indianapolis nie mam, a do tego w końcu piętro wyżej czekać będą prawdziwe majonezy w obszarze wyzwań - ale kto wie, czy własnie te problemy z serii vs Hawks nie ukształtowały tego zespołu i kto wie, czy nie będą one decydujące dla ich marszu do Finals. NOPE, nie stawiam na to jeszcze, za bardzo szanuję mistrzów i to 2-krotnych, ale pamiętajcie, że jakby co, to ja pisałem o tym PIERWSZY. i ja pierwszy zauwazyłem MOMENT w którym Pacers zrobili to, co najważniejsze. trudności i problemy hartują, dają pewnośc, pomagają wydorosleć i rozwinąć świadomość. per aspera ad astra. piszę to, żeby uzmysłowić wam, że Pacers być może w tym właśnie sezonie, własnie TERAZ są w momencie szczytowym, najlepszym momencie do zdetronizowania Heat. nie z powodu kłopotów czy osłabień Miami, ale z powodu drogi którą sami Pacers przeszli i która wpłynęła na nich mobilizująco i motywująco.

  • doogee

    Jak już to Lewandowski strzelił 20 goli w 33 meczach, a nie w 38, ale średnią udało ci się podać dobrą więc uznaję to za czeski błąd.

    To jest jednak mało istotne bo Lewandowski to o wiele więcej niż egzekutor. Bez jego umiejętności gry tyłem do bramki, przytrzymania i rozegrania piłki oraz zmysłu do gry kombinacyjnej, nie byłoby silnej Borussii w tym sezonie. Zauważ, że poza 20 golami (mało? w ubiegłym sezonie miał 24, a królem nie został) zaliczył 11 asyst, a sam musiał bazować na tak "kreatywnych" pomocnikach jak Grosskreutz, Aubemayang czy szukający cały sezon formy Mkhitaryan.

    Żeby oddać ile znaczył Lewandowski dla Borussii należy raczej zobaczyć statystykę z trzech ostatnich sezonów (z pominięciem pierwszego, w którym grał końcówki albo w pomocy i zapoznawał się z bundesligą).
    A statystyka ta wygląda tak: 98 meczów, 66 goli i 28 asyst w BL i 28/17/6 w CL.

    Porównywanie więc Lewandowskiego do Mintala czy Ailtona jest świadomą próbą dyskredytacji jego osoby. Ale niezbyt udaną. Weź się chłopie chociaż raz przyznaj, że się pomyliłeś kiedyś w ocenie jego potencjału, a nie rób z siebie po raz kolejny idioty :)

    Co do serii Indiany z Wizards, to typowałem 4:2 dla Wiz. I dalej twierdzę, że mój typ był bardzo dobry i w pełni uzasadniony. Jak na tamtą chwilę oczywiście :D
    Niestety Hibbert się obudził, a młodość i niedoświadczenie Johna Walla wzięło górę :) Taa, typ był zajebisty, ale Wall i spółka dali ciała. Nie będzie więc 4:2 tylko 4:3 :)

    Ktoś tu przewidywał, że bench players Indiany to będzie x-factor tej serii? To wczoraj było 30-2 dla ławki Wizards, co i tak im nie pomogło.


  • user_formerly_known_as_lukasz

    hahaha Tylko Lodzinek znal prawdę ale był zbyt nieśmiały żeby się nią pochwalić. dlatego jak d-upa za krzaka wyglądał jak inny typowali. :]

    Ja postawiłem na Pacers w 7 meczach, co przy fatalnie grającym Hibbercie miało szanse się zmaterializować. Wygląda ze Roy nie wrócił jeszcze do tego co powinien grac, ale wróciła mu przede wszystkim pewność siebie i to świetnie rokuje na serie z Heat, którą Pacers będą mieli szanse wygrać.
    A żeby wygrać będą potrzebować Hibberta agresywnego i pewnego siebie, będą potrzebować Lance w świetnej formie, żeby gnoić i gnębić i obijać Wade'a. Beda potrzebować produktywnego George bez jego zapędów do gwiazdorstwa.

  • the-truth

    @doktor lodzik

    Mowa byla tylko o tym, ze ty ciagniesz bez gumy i zabezpieczenia.
    Zaprzeczasz, ze nazwales pomocnikow Chelsea vs LFC cieniasami ?

    Tu ci zaden profesor Carlo nie pomoze jak twoj ulubieniec Alfonso-"najlepszy gracz Realu"do spolki z Ramosem oddaja punkty za darmo.Z litosci nad lezacym czyli toba nie chcialem nawet o tym wspominac, wystarczajaco ostatnio oberwales.

    "o żadnej "nudzie, przewidywalności i słabości' nie pisałem nic " Buahahhah lzesz bolku az sie kurzy :))) Pisalem o twojej opinii z tego sezonu matole, a jak wiadomo jak raz puscisz pierdykszyn to sie juz go pozniej trzymasz do konca i nie zmieniasz zdania.

    Ch.jowo srednia obliczyles jak na imbecyla bez szkoly przystalo.Bramek moglo byc duzo wiecej chocby gdyby cham Reus nie sepil sie na karne w meczach o pietruszke, albo zagral wiecej minut/meczow to raz.A dwa w przypadku Lewandowskiego bramki to nie wszystko matole, bo to nie jest zwykly dopychacz w stylu Pipppo.

    Rozumiem, ze topowy gracz wyklucza to ze jest wart grube miliony ? :))))) "albo zatem topowych albo za grube miliony" Robisz sie glupszy z dnia na dzien.

    Boas moze wygrac w tym roku Premier League w odroznieniu od Mourinho :) Na razie to Mourinho udawadnia, ze bez Drogby i smietanki z mistrzowskiego skladu jest rownie bezradny w walce o mistrza.

    Czesiu nie mowi po hiszpansku nikt go nie bedzie sluchal, w Hiszpanii maja wlasnych Czesiow.

    Wielu trenerow zaczyna na powaznie swoj start z trenerka wlasnie od wielkich klubow.

    Co ty pieprzysz za farmazony, Nene osmieszyl wrecz Noah jako DPOY.

    Nikt nie liczyl, ze Hornacek wejdzie do PO matole, mieli walczyc o 1seed ale od spodu w przypadku Browna to byl jego psi obowiazek.
    To, ze Cavs nie chca wywalic Browna swiadczy tylko o tym jak marna to jest organizacja.

    Banialuki tworzysz to Wittman jako lebski facet wymusil na Wizards b.szybka gre ktora okazala sie zbyt szybka dla Bulls, zwlaszcza ze potrafili ich gasic latwo w obronie dzieki tym samym atrybutom.

    Nie kazdy coach jest w stanie tak umiejetni wykorzystac potencjal Robinsona i Belinelliego jak to zrobil Thibs.

    Moze wybrac 3 opcje: poczekac co ja mam do powiedzenia i postawic sie okoniem tylko dla tego, ze ja mam wlasne zdanie i trzezwe sady a ty jestes tylko wydmuszka, ktora pisze na opak.

    Aldridge, Parker, George, Howard itd. to rozumiem nie sa godni kandydaci dla Noah :))))))))

    "poza tym, że ocenę merytoryczną z oceny fizjonomii stworzyć można tylko kobieta" A wiec jestes kobieta bo wielokrotnie zajmowales sie fryzurami graczy jak chocby Valencii z MU.

    Noah zaserwowal serie zycia Nene i Gortatowi, do konca zycia moze od nich liczyc na kartke swiateczna z podziekowaniami.

    Co jest nonsensem, ze Deng byl najlepszym zawodnikiem Bulls po tym jak wypadl Rose ? :)))

    "Horry w końcówce lat 90-tych, to kwintensencja atletyzmu : skoczny, wybiegany, wysoki, z wielkim zasięgiem" No tak Malone to przy nim cienki bolek :))))

    Poza przewaga Shaqa, ktora wlasciwie mial zawsze nie widze zadnej wielkiej przewagi Lakers.Stockton mogl bezproblemowo nadazyc za VanExelem, Russell jako dobry obronca mogl pokryc Jones'a, Horry byl tak wyruchany w obronie w fizycznej orce z Mailmanem, ze ledwo mogl podniesc rece w ataku, a do krycia Foxa wystarczy w zupelnosci Hornacek.Dodajmy do tego flopujacego Bryanta z lawki i widac wyraznie, ze Jazz mieli wszystko co trzeba zeby wygrac.

    " Jazz wygrywali mózgiem " No pewnie po to Malone katowal sie na silowni, zeby byc najsilniejszym PF w lidze i przestawiac jak byle chlopaczka patyczaka Horryego, zeby wygrywac mozgiem :)))))))



  • user_formerly_known_as_lukasz

    Legendarny coach wszechczasow, patron Lodzinka oraz częsty beneficjent lodowej praktyki bierutowskiej lodziarki właśnie wyleciał z roboty :D
    komu teraz będziesz obciągać Lodziu :]

  • user_formerly_known_as_lukasz

    i dlaczego to się stało? ten nowy wychwalany przez Lodzinka GM co to spowodował nagle porost w kolumnie W to zrobił zdradziecko :] oh biedny osierocony core oh biedne defensywne schematy, oh biedny Majku Brown znowu nie dano mu szansy :D

  • the-truth

    " Brown zapewnił Cavs najlepszy sezon od 4 lat. na początek - bardzo dobrze. jakieś infos o zakusach na posadę Browna ? jakieś infos o rozgoryczeniu i zawodzie wynikami w organizacji ? nie ? no to morda w rosół"

    Oho infos sie znalazly :) Bolek znow ze swoimi pierdykszynami wychodzi na durnia jak przed kanarem z braku biletu :))) Doktorze Never Waszyngton czas na przepisanie recepty ale samemu sobie na chora glowe... A teraz zrob to co umiesz najlepiej i obciagnij brazowej kukle ostatni raz twierdzac, ze decyzja byla pochopna a Majk jest wysmienitym coachem na ktorym nie poznano sie jednak 3razy w tym drugi raz w tym samym klubie :)))

  • ufo_blox

    @The-Truth mnie już ubiegł, ale nie mogę się powstrzymać... komiczność sytuacji jest tej skali, że aż można by podejrzewać, że przecinek wiedział o zwolnieniu wcześniej, ale celowo robił sobie jaja:

    "a Brown zapewnił Cavs najlepszy sezon od 4 lat. na początek - bardzo dobrze. jakieś infos o zakusach na posadę Browna ? jakieś infos o rozgoryczeniu i zawodzie wynikami w organizacji ? nie ? no to morda w rosół." - najlepszy sezon od 4 lat, taaa... tylko że ec była dramatycznie słaba jeśli chodzi o bilanse, więc to jednak wstyd, że nic nie zrobił z paczką bardzo przyzwoitych zawodników. Nie mówmy o jakimś zawojowaniu konferencji, ale na Boga - chociać 8 miejsce i playoffs...

    "Shaq, Eddie JOnes, Van Exel, Horry vs
    Ostertag, Hornacek, Stockton, Russell

    Ty tak na serio? to Malone wtedy nie grał? ;]

  • ufo_blox

    Poza tym - stockton, 185 cm, 77 kg a dla porównania Isiah Thomas 185 cm i 81 kg. Różnica prawie niezauważalna, obydwaj lubujący się w nieczystych zagraniach, pracujące łokcie, dobra obrona. a na przeciwko nich stawiasz pan nicka van exela, opanuj się. To samo Bryon Russell, on nie był atletyczny? to kto był, chyba nie ten wspomniany eddie jones?

  • user_formerly_known_as_lukasz

    Ale żeby od razu morda w rosół? :D
    Komiczność niestety nie wynika z wiedzy. Lodzinek to ignorant co choc wprawdzie od królika zrzynal ale tez głupek wiec tym razem na ten pomysł nie wpadł.

    Brown miał sezon poniżej oczekiwań i wszyscy trzeźwi to widzieli. Przypomnę ze temat oczekiwań Cavs wobec kolesia 3 zwolnionego w ostatnich 4 latach był wałkowany tutaj na blogu przez miesiące i ostatecznie okazał sie kompromitacja Lodzinkowych teorii.

    Najlepszy sezon od 4 lat doktorze never Washinghton, hahaha

  • anonimanonimowy

    Majk Brałn przecinek znowu dupy dał.

  • anonimanonimowy

    Strasznie druga opcja z tego LeBrona.

  • wielmozny.pan.przecinek

    @doogee
    człowieku, tak czy srak, co to za wyczyn ? koleś strzelił 4 gole Realowi, na tym koniku jedzie i dajmy spokój jakimś głębszym analizom. bez 4 goli na Realu nie byłoby tego hajpu.

    mylisz fakty, sympatyczny kolego.
    Lewandowski 20 goli strzelił w LIDZE.
    a 11 asyst miał w CAŁYM sezonie.
    w Bundeslidze miał ich 6.
    Marco Reus miał ich w Bundeslidze 13. Mchitarijan 10. obaj są w top3 asystentów w tym sezonie.
    ile z tych 23 asyst ww. zawodników na gole zamienił Lewandowski ?
    podejrzewam, że sporo.
    ile bramek strzelił z karniaków ?
    zatem, nie manipuluj danymi, bo kŁamstwo ma krótkie nogi.

    bredzisz albo nie rozumiesz.
    nie porównywałem Lewandowskiego do Ailtona czy Mintaja - pokazałem na ich przykładzie, że tytuł króla strzelców Bundesligi jest tak naprawdę g.wnianym osiągnięciem, bo przed Lewandowskim to trofeum zgarniali zawodnicy drugiego sortu albo i trzeciego. rok temu Kiessling. comprende, amigo ?

    typowałes ch.jowo, bo ch.jowo myślisz i ch.jowo rozpoznajesz sytuację.

    "typ był uzasadniony"
    a podałeś gdzieś to "uzasadnienie" ?
    bo nie widzę.
    ja ci podałem uzsadnienie, że typowałes ch,jowo.
    i to 2 razy.
    raz, gdy sam podałem swoje prognozy na CSF i wytypowałem Pacers, drugi raz w ostatnich dniach kiedy się okazało, że wyszło na moje, a ty się ośmieszyłeś. aha... :]

    ja nie pisałem o "bench players" Indiany, więc, drogi Watsonie, musisz swoje podejrzenia skierować pod inny adres.



  • wielmozny.pan.przecinek

    @wypierdek z wózka widłowego
    "mowa" ? ja tam głównie bełkot podpitego robola widziałem, co tłumaczy treśc tego nieporadnego kaleczenia języka polskiego.

    dawaj cytat, wypierdku.

    widze, że wspomnienie największego wyczyny "profesora" Ancelottiego wprowadziło cię w stan bełkotu. załóż śliniak :]

    pisałem o duopolu panującym w lidze hiszpańskiej, a nie o "przewidywalności".
    w tym sezonie panuje triada, a przewidywalnośc polega na tym, że mistrz będzie wyłoniony z tej trójki.
    pardons, dwójki, bo dzięki "profesorowi" Real ma fajrant, a o tytuł grają Barca z Atletico.

    "ch.jowo obliczyłeś"
    typowy tekst przygłupa :]
    obwieszcza, że znalazł skarb, ale go nie pokazuje, czym dowodzi, że g.wno znalazł :]
    jesteś głupszy niż ustawa przewiduje.

    o "kluru szczelcuf" Robusiu - w poście do @doogee

  • wielmozny.pan.przecinek

    nie powiedziałem, że "wyklucza"
    powiedziałem, że nie implikuje.
    wiesz, co to znaczy, matole ?

    spóźnił się trochę, a ty razem z nim, mistrzostwo ma City.

    "udAwadnia" - polska mowa, trudna mowa, dla Kali z wózek widłowa.
    Mourinho nigdy nie schodzi poniżej wysokiego poziomu. w LM minimum półfinał, w lidze minimum podium. raz wskoczyć na szczyt może byle frajer, trzymać ten poziom od dekady, to jest sztuka.

    no i ?

    no i ?

  • user_formerly_known_as_lukasz

    co tak cicho czyżby morda w rosole :D

  • wielmozny.pan.przecinek

    czym Nene "ośmieszył" Noah ?
    jeśli wg ciebie Noah "zapewnił serie zycia Nene I ! Gortatowi", to znaczy że wg ciebie musiał sam walczyć z dwoma. masz odpowiedź.

    Cavs są "marną organizacją", bo nie wyrzucają trenera, dzięki któremu mają najlepszy sezon od 4 lat ?

    "Witman wymusil b.szybka gre"
    skoro wczesniej pisałeś, ze Wizards mieli "bardzo atletyczną przewagę", to co tu było do wymuszania ? wystarczyło dowiedziec się, która ręka jest prawa, a która lewa i zaiwaniać.

  • wielmozny.pan.przecinek

    "Thibs wykorzystal potencjal Robinsona i Belinelliego"
    a dlaczego nie zrobił tego samego z Carlosem Boozerem ?
    u coacha Slona Booz był offensive force, a u Thibsa jest zerem.
    no i jak to wytłumaczysz ?
    "wykorzystanie potencjalu" Nate'a i Belinelliego, to zabawa na uratowanie tyłka vs Nets PJ Carlesimo.
    "wykorzystanie potencjału" Boozera, to szansa na nawiązanie gry z najlepszymi.
    no i ? dlaczego Thibs nic z tym nie robi ? nie chce ? nie umie ? chce ale się boi ?

  • wielmozny.pan.przecinek

    człowieku, gacie z d,py spadły ci już dawno : wszyscy wiedzą, że kogo ja chwalę, to ty ganisz, kogo ja ganię, to ty chwalisz.
    ostatnio Noah.
    od kiedy napisałem o nim dobre słowo : hejtujesz go wszystko. oślepłeś i zgłupiałeś do reszty.

    przytaczasz nazwiska graczy, którzy wyróznili się w playoffs, nagroda DPOTY i MVP była za RS. z tym Howardem, to się wypchaj.

  • yerzolec

    @Przecinek
    Łżesz

    www.kicker.de/news/fussball/bundesliga/spieltag/1-bundesliga/2013-14/34/scorer-der-saison.html

  • wielmozny.pan.przecinek

    paradne :]
    Eddie JOnes który miał atletyzm na poziomie Paula George'a i Nick Van Exel, który szybkością przewyższał Chrisa Paula - nagle są "bezproblemowi" dla białasów Stocktona i Hornacka, z których fizycznej wątłości całe lata się nabijałeś.
    to twoja kompromitacja. wtedy albo teraz - sam sobie wybierz kiedy.
    [a do tego jeszcze młody Kobe Bryant z ławki... przewaga atletyzmu Lakersów - przygniatająca]

    Shaq-Ostertag. no comments.

    Malone w 98, to był już zawodnik innego typu niż wcześniej. siłą nie szastał. w ofensywie korzystał z picków, lubił swój jumper, isos nie grał pod sam kosz, a w serii z Lakersami trzymał się mid range w hco, głównie z powodu obecności Shaqa pod koszem LA.

    Bryon Russell był średniej jakości atletą. może najlepszym w Jazz, ale wobec tych lakersowych perełek - średnim. Lakersi nazywani byli wtedy "most athletic ever". a Jazz ? zespoł klasycznych białasów, jak chodzi o atletyzm.

    gdyby decydował atletyzm - Lakersi wygraliby wtedy 4-0 czterema blowoutami.

  • yerzolec

    @Przecinek

    Jeden błąd to można zaakceptować, ale trzy w jednej statystyce?
    Reus 14 asyst a nie 13;
    Mchitarian 9 asyst a nie 10;
    Lewandowski 11 asyst a nie 6;
    Sprawdzaj pseudoekspercie dane a nie łżyj.

  • wielmozny.pan.przecinek

    MIke Brown zwolniony ?
    po wyrzuceniu przez Warriors Marka Jacksona nic już nie może zdziwić.
    możliwe, że Cavs będą się o niego ubiegać.
    to by był dobry wybór.

    ciekawe, że chwalenie Marka Jacksona, które uprawiam namolnie od 2 lat, nie prowokuje u blogowej Tęczowej Koalicji żadnych skojarzeń, a pochwały dla Mike'a Browna przyprawiają ich o mokre sny. jakiś paradoks.

  • yerzolec

    @Przecinek

    I jeszcze jedno łgarstwo: "obaj są w top3 asystentów w BL"
    Reus i owszem bo jest pierwszy, ale Mchitarian jest dopiero dziewiąty ex aequo z 7 innyni graczami... Nie łżyj

  • wielmozny.pan.przecinek

    nic nie zmienia faktu, ze Cavs mieli najlepszy sezon od 4 lat. jesli znaleźli kogoś bardziej, ich zdaniem, odpowiedniego na miejsce Browna, to ich sprawa. zabawnie by było, gdyby wkrótce znów musieli się zwrócić do niego o pomoc, po kolejnej obsuwie.

    stawiam na to, że stoi za tym Kyrie Irving, który cierpiał pod Brownem - musiał grać w obronie, musiał egzekwowac zagrywki, a przecież Kyrie chce być fajny.

    Irving jest Jamesem Hardenem wśród point guardów. nowy coach będzie dobrany pod niego, będzie mu kadził, pozwalał się opierd... w defensywie, da mu zielone światło na ofensywę i piłkę odda całkowicie w jego ręce, reszta będzie tak tańczyć jak zagra Kyrie.
    porozumienie coach-lider daje zawsze najlepsze wyniki. jesli lider nie chce współpracowac, to wylatuje coach, a nie zawodnik. jak lider chce wspołpracowac, to Brown robi Finals i 60-wins season. Cavs stawiają na Irvinga - i niech im gwiazdka... może zapatrzyli się w Wizards i uznali, że skoro im wystarczy kilka par szybkich nóg i pacynka z sianem w głowie na ławce, żeby odnosić sukcesy w playoffs, to i oni powinni iśc tą drogą, zamiast budować ambitną drużynę, bliższą stylem Pacers. ich wybór.

  • wielmozny.pan.przecinek

    @ufo
    "ec byla dramatycznie slaba jak chodzi o wyniki"
    WHAT ???

    7 zespolów z minimum 50 %.
    Western miała ich 9.

    4 zespoły z 34 % i mniej.
    Western miała ich 3.

    zatem, pierd...lisz aż się kurzy.

    można się zastanawiać czy 40,7 % Cavsów, to wynik na miarę czy nie, ale piep,rzenie, że EC była "DRAMATYCZNIE !!! słaba", to jakaś aberracja umysłowa.

  • wielmozny.pan.przecinek

    @ufi
    ku.rwa, ja mówię o ATLETYZMIE, czyli szybkości, skoczności, koordynacji, częściowo sile, generalnie - o motoryce.

    a ty "Stockton 185, 79 i łokcie"

    co to ma ku.rwa do rzeczy ?

  • wielmozny.pan.przecinek

    co to ja pisałem ?
    że "będzie 3-1 dla Spurs po 4 meczach z Blazers" ?
    o yes, tak pisałem.

    Pacers, Heat i Spurs 3-1.
    jestem na dobrym kursie.

    ci, którzy typowali "Wizards in 7" albo "Blazers in 6" siedzą w krzakach i wstydzą się wyjśc, jak Adam i Ewa, po tym jak Boga nie posłuchali :]

  • cyberchmura

    Przecinek zobacz na 9 team w WC czyli Phoenix i potem wstaw ich do EC to zobaczysz jak zajebista była EC. Drużyny, które wyleciały z WC w pierwszej rundzie nie było bez szans z taką Indianą. Brukliny, Washingtony i inne raptory włóż na matchupy z GSW czy nawet memphis. EC byław tym sezonie słaba. Zasłanianie się staystyką, że 7 zespołów miało powyżej 50% nic o tym nie mówi. Zresztą ty zawsze mówisz, żeby widzieć całą sytuację poza statem, a sam podajesz goły stat na dowód, że nie było tak źle.

  • user_formerly_known_as_lukasz

    Hahaha
    Lodzinku coach Jackson gdyby syfu nie narobił i potrafił sie dogadać z managementem dalej by w Warrior był. Coachem jest przyzwoitym.
    Kandydatem nr1 w Cavs jest podobno Adrian griffin ale tez Mike DA który mógłby w tym teamem zrobic cos na ksztal Phoenix. Potrzebowałby tylko defensywnego asystenta.
    Ja ze swojej strony to pamietam ze cały sezon pisałem o tym ze Brown walczy o swój stołek a gwarancja jego zachowania bedzie PO. Pamietam jakie bzdety wtedy pisałeś :]
    Wyszło na moje anal i tyku :]

  • wielmozny.pan.przecinek

    @yerzolec
    korzystałem z danych ESPN .
    www.espnfc.com/team/squad/_/id/124/league/ger.1/borussia-dortmund?cc=5739

    zatem, jakbyś następnym razem miał jakieś "ale", to najpierw spytaj skąd mam dane, a potem pruj kalosza o jakimś "łganiu".

  • hedin

    haha przecież sam najpierw zarzuciłeś kłamstwo :D

  • yerzolec

    @Przecinek

    Wypowiadasz się o BL i posiłkujesz się danymi z ESPN... Dramat. Lepiej zamilcz na wieki.

  • yerzolec

    Lewizna Twego źródła nie zmienia faktu, że łgałeś

  • yerzolec

    @Przecinek

    Zarzucasz komuś kłamstwa i brak rzetelności a sam łżesz. Korzystanie z "amerykańskich" źródeł w odniesieniu do piłki nożnej zakrawa na mega ignorancję. To tak jakbyś pisząc o statystykach NBA podpierał się wyliczeniami azerskich dziennikarzy.

  • yerzolec

    Korzystam z chu.jowych danych więc to nie moja wina, że wnioski wysuwam chu.jowe...

  • wielmozny.pan.przecinek

    sam sobie zaprzeczasz.
    histeryzujesz na temat źródła, a potem dowodzisz kłamstwa na ich podstawie.

    kłamstwo zakłada premedytację.
    mnie z zarzutu premedytacji sam oczyszczasz.

    i jeszcze śmiesz pyskować o "łgarstwie" ? :]

    ty ci,po żałosna :]

    skoryguj dane, wyjaśnij sprawę i morda w kubeł. przyjmij wyjaśnienie ode mnie i morda w kubeł. po ch.j się prujesz, pajacu.

  • yerzolec

    Zdenerwowałeś się łgarzu?

  • anonimanonimowy

    Śmierdziuszkowi znowu żyłka pulsuje ;)

  • wielmozny.pan.przecinek

    wg ESPN Lewandowski ma 6 asyst.
    ESPN się myli ?
    ze swoimi uwagami udaj się do ESPN.
    pomyliłeś adresy.
    chyba że ESPN się nie myli, a ty łżesz.
    ja nie wiem jak jest naprawdę. moja chata z kraja.

  • yerzolec

    Zdecydowana większość Twoich wywodów dotyczących piłki nożnej śmierdzi laicyzmem na kilometr. Widać, że boisko piłkarskie to co najwyżej oglądasz w TV, a jedyne doświadczenie z gry w tę dyscyplinę czerpiesz z ganiania w dzieciństwie po asfaltowym placu z kolegami z zerówki.

    Skoro dane miałeś cio.to chu.jowe i to twe wypociny są funta kłaków warte. Korygować dane cio.to to chyba nie ja powinienem. 6 a 11 to raczej znaczna różnica, podobnie jak być w top3 a być na miejscach 9-16.

    Swoją drogą co za pajace pracują w ESPN, żeby takie dyrdymały wypisywać...

  • anonimanonimowy

    Na bank pastuch nie ma doświadczenia nawet z dzieciństwa bo kto by takiego durnia wziął do drużyny? No może ewentualnie pozwalano mu podawać piłkę jak wyleciała za boisko.

  • yerzolec

    A tu łgarzu masz jeszcze sportbild: sportdaten.sportbild.bild.de/sportdaten/uebersicht/sp1/fussball/co12/bundesliga/#sp1,co12,se11976,ro38889,md34,gm0,ma0,pe0,te0,ho0,aw0,rl0,na2,nb3,nc1,nd1,ne1,jt0,

    Ci to doliczyli się aż 12 asyst u Lewandowskiego. 11 czy 12 to nie 6. Weryfikuj dane miernoto a potem pokuś się o wnioski boxscorowy analityku.

  • user_formerly_known_as_lukasz

    Dla Lodzinka 9 i 7 to to samo to i 12 a 6 sie różnic nie bedzie :]
    Matematyczny inwalida

  • wielmozny.pan.przecinek

    najpierw 11 asyst, teraz asyst 12... za chwile się okaże, że prawdziwa odpowiedź, to 2 :] koniecznie nie "6", bo "6" jest wg ESPN, z którego akurat ja korzystałem, a przecież jak ja korzystałem, to musowo oni się mylą, a nie inna baza danych.

    jak mozna - nie znając prawdy posądzać kogoś o "łgarstwo" ? :}] przecież to czysty absurd. absurd do potęgi entej.

    ja o piłce nożnej napisałem tutaj -set postów, i to grubych.
    można się zgadzać albo nie zgadzać z moimi poglądami.

    "laicyzm" ? :]
    następnym razem stań do polemiki i wykaż to argumentami.
    na razie jesteś małym hejterem, który z nizin swojej niemocy pyskuje do żywej legendy.

  • wielmozny.pan.przecinek

    * napisałem -set postów. mozna się zgadzać albo nie.
    co ty napisałeś ? jakieś ciekawe analizy ? jakieś poglądy ubrane w uzasasdnienia i argumentacje ? NIE ? no to z czym ty do mnie chcesz startować ? żeby pozwalać sobie na krytykę, to trzeba mieć jakieś CV, a w nim poglądy, opinie, argumenty, uzasadnienia. zawsze ktoś się zgodzi, a ktoś się nie zgodzi, nie o to w tym chodzi. podstawą jest tworzenie własnego systemu poglądów i interpretacji. twoje CV jest puste jak twój łeb. potrafisz tylko szczekać, Azor :]

  • the-truth

    Bolas golas znow na kolanach upokorzony :)))

    "żeby pozwalać sobie na krytykę, to trzeba mieć jakieś CV"
    "twoje CV jest puste jak twój łeb"

    Buahha co za glab on mysli, ze jak bedzie tutaj wypisywal dyrdymalki to zapelni jego CV zamiast pracy, co wiecej mysli ze jak bedzie bredzil przez 7lat to zyska prawo do pisania bredni przez nastepny rok :))) Beznadziejny przypadek chlopca z chlopskiej rodziny bez biletu, ktory odziedziczyl obore i mu sie w d.pie poprzewracalo :)))
    Pisalem swego czasu, ze Lewandowski ma najwiecej asyst w Bundeslidze tak jak Suarez mial w PL trzeba bylo uwazac bolku jak ci wykladalem teraz znow robisz za kretyna.

  • user_formerly_known_as_lukasz

    Lodzinek
    co ty tak rozpaczliwie z tym CV?
    wpisujesz sobie do niego każdą nie doyebana pierdykcje?
    Swoje tzw anal-izy na sportowym blogu?
    łoj matko co za kreatura :]

    to może jeszcze dopisz teorie jak to w tym roku EC byla mocna ze Brown nie mial szans wprowadzić teamu do PO, dasz rade?

  • user_formerly_known_as_lukasz

    a najlepsze jest to:

    7 zespolów z minimum 50 %.
    Western miała ich 9.

    4 zespoły z 34 % i mniej.
    Western miała ich 3.

    zatem, pierd...lisz aż się kurzy.

    można się zastanawiać czy 40,7 % Cavsów, to wynik na miarę czy nie, ale piep,rzenie, że EC była "DRAMATYCZNIE !!! słaba", to jakaś aberracja umysłowa


    zgadza się to aberracja ale lodzinkowa.
    bilans West vs East to 63%
    Dodatkowo to tak słodko naiwna teza jak to wschód miał 7 a zachód 9.
    Lodzinku to dlatego ze 52 spotkania wschód gra miedzy sobą - czaisz to? :D

    Dodatkowo biorąc pod uwagę mecze tylko wewnątrz konferencji Cavs są na poziomie Celtics Ex aequo na 12 miejscu :D
    Bilans Cavs vs East teams to 40% zresztą podobnie jak vs West.
    To ze Cavs nie wesli do PO to tylko i widocznie wina wtopionych meczów na słabym wschodzie. Z lepszym coachem powinni wygrywać spotkania w ktorych nie idzie
    Gdyby decydował bilans vs West team Cavs awansowali by do PO z 7 miejsca
    Potencjał byl Brown to zyebal i wyleciał. Tyle

  • yerzolec

    Widzisz łgarzu jakbyś miał choć odrobinę elementarnej wiedzy z zakresu piłki nożnej wiedziałbyś skąd takie różnice w liczeniu asyst. Powód jest prosty. Rozbieżność dotyczy faktu czy liczyć za asystę podanie po którym zawodnik np przedrybluje jeszcze dwóch przeciwników i odda strzał zakończony golem czy nie. Jedni liczą, inni nie, a różnica w uznaniu czy dane podanie jest asystą czy już nie, jest bardzo subtelna i zależy od oceny obserwatorów.

    Produkujesz masę nic nie wartych wypocin o piłce a ilość błędów merytorycznych jest tak wielka, że żal ją przytaczać. Zresztą sedno dysputy to nie taka czy inna ocena a fakty. A ty z faktami się mijasz.

    O twojej fachowości w materii futbolu niech świadczy też fakt że posiłkujesz się w odniesieniu do BL amerykańskim ESPN...

    Zamiast napadać na gościa i wytykać mu kłamstwo (a miało to miejsce parokrotnie) sprawdziłbyś ci.po u źródeł i zerknął fachowych boxscorowym experckim okiem na niemieckie serwisy dotyczące BL, które siłą rzeczy są bardziej rzetelne w zakresie statystyk BL od amerykańskich - tłumaczyć czemu, nadążasz? Dla każdego nawet największego matoła i ignoranta wiadomym jest że co jak ja co ale niemcy na piłce nożnej i jej opisywaniu znają się o wiele bardziej niż soccerowi experci ESPN.

    Natomiast co do twojego ci.po CV to nie ilość a jakość... A u ciebie nawet jak kiedyś jakość się pojawia to jest zalewana hektolitrami gówna, które codziennie tutaj produkujesz...

  • doogee

    @przecinek

    mylisz fakty, sympatyczny kolego.
    Lewandowski 20 goli strzelił w LIDZE.
    a 11 asyst miał w CAŁYM sezonie.
    w Bundeslidze miał ich 6.
    Marco Reus miał ich w Bundeslidze 13. Mchitarijan 10. obaj są w top3 asystentów w tym sezonie.
    ile z tych 23 asyst ww. zawodników na gole zamienił Lewandowski ?
    podejrzewam, że sporo.
    ile bramek strzelił z karniaków ?
    zatem, nie manipuluj danymi, bo kŁamstwo ma krótkie nogi.


    Jak sam zwróciłeś uwagę komuś innemu, też byłoby miło, żebyś nie wyzywał innych od kłamców, jeżeli nie wiesz z jakiego źródła mają dane. Ja biorę je ze strony kickera bo uważam, że jest to najbardziej wiarygodne źródło dotyczące niemieckiej piłki.

    Wracając do sedna, Lewandowski w CAŁYM sezonie klubowym zagrał w 48 meczach w których strzelił 28 goli i zaliczył 15 asyst. Może daleko mu do indywidualnych statystyk Suareza, ale w tym sezonie Urugwajczyk przegonił w tej kwestii wszystkich.

    Te statystyki są zresztą i tak nieważne, gdyż mimo, że są wspaniałe to i tak nie oddają nawet w części wkładu Lewandowskiego w sukcesy Borussii na przestrzeni ostatnich trzech lat. Co docenili nawet fani tego niemieckiego klubu, pokazując klasę niewidzianą nigdy na naszych stadionach.

    Po raz kolejny apeluję zatem, żebyś też uznał klasę tego piłkarza i nie brnął dalej w imię wyimaginowanej nieomylności :)

    bredzisz albo nie rozumiesz.
    nie porównywałem Lewandowskiego do Ailtona czy Mintaja - pokazałem na ich przykładzie, że tytuł króla strzelców Bundesligi jest tak naprawdę g.wnianym osiągnięciem, bo przed Lewandowskim to trofeum zgarniali zawodnicy drugiego sortu albo i trzeciego. rok temu Kiessling. comprende, amigo ?


    No właśnie chodzi o to, że nie bardzo comprende :)
    Analogicznie musiałbym podważać klasę Messiego czy Ronaldo bo w ostatnim piętnastoleciu "trofeo pichichi" zdobywali takie tuzy jak Guiza, Salva Ballesta czy Diego Tristan.
    Wiadomo, że królami strzelców w każdej lidze nie zawsze zostają najlepsi napastnicy i często się to udaje solidnym wyrobnikom. Tytuł króla strzelców nie jest do końca wyznacznikiem sportowej klasy piłkarza, i dobrze o tym wiesz. Dlatego uważam, że pisanie o Lewym w kontekście Mintali i Ailtonów było świadomym zabiegiem mającym na celu dyskredytację jego dokonań.

    typowałes ch.jowo, bo ch.jowo myślisz i ch.jowo rozpoznajesz sytuację.

    Jeszcze raz powtarzam, typowałem bardzo dobrze tylko zawodnicy (głównie Wall) zawiedli :)



  • wielmozny.pan.przecinek

    @pierdek
    widzę, ze wykorzystałeś równoległy wątek żeby znów uciec spod presji zaprezentowania kilku argumentacji. nihil novi...

    Lewandowski nie ma "najwięcej asyst jak Suarez", więc znów coś bredziłeś. wg ESPN ma 6, wg innych 11. prawda pewnie leży gdzieś pośrodku.



  • wielmozny.pan.przecinek

    @pierd...olec
    moja chata z kraja.
    w dobrej wierze podałem dane z ESPN.
    zarzuciłeś mi "łgarstwo".

    teraz się okazuje, że nie chodzi o "łgarstwo", ale o "rozbieżności"...
    sam już nie wiesz, o co ci chodzi.
    obserwuję z rozbawieniem twoje miotanie się.
    zaserwuj jeszcze trochę tej wesołej zabawy.

    "dysputy to nie oceny tylko fakty"
    fakty podlegają zaś indywidualnej interpretacji, więc w ogromnej większości przypadków polemik rzecz sprowadza się do ocen, opinii i subiektywnych poglądów.

    moja fachowośc futbolowa polega na znajomości gry i jej niuansów.
    nie udowodniłeś, że ESPN ma "kłamliwe" dane, na razie mówiłeś coś o "rozbieżności". skoro istnieje "rozbieżność", a nie ma prawdy, to znaczy że pisząc o "łgarstwie" musiałeś być na proszkach.

    "są bardziej rzetelne"
    na razie napisałes coś o "rozbieżności" w interpretacji tego, czym jest asysta.
    nie napisałeś, który serwis [ESPN czy Kicker] ma lepszą interpretację, o ile coś takiego w ogóle istnieje.
    dlaczego interpretacja Kickera ma być lepsza od interpretacji ESPNu ?

    pultasz się jak mały kazio, a jak bliżej się przyjrzeć tym twoim bzdetom, to po prostu wielkiego ch.ja udowodniłeś.

    "bo się znają lepiej" :]
    a niby skąd to wiesz ?

    "siłą rzeczy" - haha :] nie no, to już przekracza granice dobrego smaku... "siłą rzeczy znają się lepiej", bo są z Niemiec, a Amerykanie mają w d,pie piłkę, więc na pewno podają błędne dane.

    masz dowody ? masz dowody ?
    masz tylko swoje domysły.
    i na podstawie tych domysłów nazywasz mnie "łgarzem", bo skorzystałem z danych, które są dla ciebie "siła rzeczy błędne"...

    równie dobrze mógłbym iśc ulicą i spytać o godzinę.
    gośc A patrzy na zegarek i odpowiada.
    spotykam gościa B, kitóry z kolei pyta o godzinę mnie.
    ja mu na to : przed chwilą pytałem gościa A i mówił, że jest godzina taka i taka.
    i gdyby się potem okazało, że gośc A się pomylił, bo nie nakręcił zegarka i spóźniał
    mu o 10 minut, to czy bym był "łgarzem," wobec gościa B ?

    synku, weź chociaż JEDNĄ lekcję LOGIKI zanim zaczniesz do mnie mówić.

    a teraz ukłoń się i spierd...





  • wielmozny.pan.przecinek

    @doogee
    o tym, że istnieją rozbieżne dane dowiedziałem się już po tym jak ci odpisałem.

    człowieku, co ty pleciesz... jakie "uznal klase".
    czy ja mu uszczknąłem coś z tej "klasy" ?

    napisałem, jak krowie na rowie - tytuł krola strzelców z Bundeslidze w ostatnich parunastu latach przypadał graczom drugiego trzeciego światowego garnituru, zatem - Lewandowski nie zdobył jakiejś arcywyjątkowej nagrody. skoro Ailton, Grafite, Mintaj i parunastu innych tego typu grajków robiło tytuł naj strzelca, to znaczy, że nie ma się czym "jarać".

    kojarzysz ? mowa była stricte o tytule króla strzelców.
    a ty co robisz ?

    rozwijasz całą plandekę - asysty, wkład w Borussię, to śmo i owo... pomijając czy się z tym zgadzam czy nie - jakie to ma znaczenie w kontekście tytułu króla strzelców odziedziczonego po Mintaju itp. grajkach ?

    zgubiłeś kontekst.
    i jeszcze chcesz ode mnie wyrwać jakieś epitafium dla Lewandowskiego w Dortmundzie.
    nie za dużo tych błędów i wypaczeń w twojej linii działania ?

    manipulujesz i to potęznie.
    w ostatnich 10 latach tytuł króla strzelców Primera Divsion przytulali :
    Ronaldo, Forlan, Eto'o, Van Nistelrooy, Messi, Cristano ROnaldo.
    GUiza, to EPIZOD !

    róznica pollega na tym, że to co w Primera jest epizodem, w BUndeslidze jest codziennością. w Primera naj strzelec to od wielu lat jakaś znakomitośc piłkarska, a w B-lidze w ostatnich 20 LOL latach nie znajdziesz żadnego króla strzelców formatu Forlana, Ronaldo, C ROnaldo, Messiego czy Eto. znajdziesz samych "Guizów", z wyjątkiem może Klosego, ale on też do hiszpańskich goleadorów zupełnie jednak nie przystaje. zatem, Bundesliga nie ma nawet epizodycznego króla strzelców formatu ww. z Primera.

    typowałeś nieracjonalnie, pod wpływem chwili, zabrakło ci zimnej krwi i zdolności oceny sytuacji.



  • the-truth

    @Bolek

    Buahha ty i presja.Kiedy trzeba sie bylo odniesc do tego, ze np.Alonso do spolki z Ramosem zawalili Realowi tytul uciekles w maliny, albo to ze ukrylem Hornacka w matchupie na Foxie ty pisales o nim w kryciu Jonesa, ktorego dodatkowo nazwales mega atleta :)))

    Dodatkowo twierdzisz, ze np.Aldridge, Parker nie wyroznili sie w RS a Noah z rekordem zespolu poza top10 ich przycmil performansem :)))

    Twoj poziom merytoryczny zawsze byl mierny, ale teraz to juz jest pala z wykrzyknikiem co jak wszyscy wiedza bardzo lubisz.

    PS.Pisalem w konkretnym momencie sezonu, ze Lewandowski przewodzil w asystach tak jak Suarez co dla napastnika i najlepszego strzelca ligi zdarza sie b.rzadko i swiadczy o jego niebywalej klasie.

  • wielmozny.pan.przecinek

    "alonso do spolki z ramosem zawalili realowi tytul"
    chętnie się odniosę, ale najpierw uargumentuj.

    jesli dla ciebie Hornacek to atleta porównywalny z Eddiem Jonesem, to nie mamy o czym rozmawiać - warunkiem rozpoczęcia polemiki jest zgoda co do elementarnych faktów. jesli już na wstępie kwestionujesz atletyzm JOnesa, to znaczy ze po prostu polemika cię nie interesuje.

  • wielmozny.pan.przecinek

    zespół Noaha zajął 3 miejsce w konfie.
    dopóki w NBA istnieje podział na konferencje, dopóty # 3 w jednej waży więcej niż # 5 w drugiej.

    analogicznie COTY.
    Thibodeadu zajął TRZECIE miejsce.
    dlaczego zajął wyższą pozycję niż trenerzy zespołów, które miały lepszy bilans od Bulls ?

    znasz odpowiedź ?

    dlaczego przeszkadza ci Noah w MVP, a Thibo w COTY nie przeszkadza, mimo że dostali głosy w dokładnie takiej samej formule głosowania ?

    Steve Clifford, Cats - 4 miejsce w COTY, Cats 17 bilans w lidze.
    Dwane Casey, Raptors - 5 miejce w COTY, Raptors 11-13 bilans w lidze.

    dlaczego Clifford i Casey są wyżej od coachów, którzy notowali lepszy bilans ?

    no, ciemniaku, masz coś do powiedzenia, czy jak zwykle o d,pie Marynie będziesz pitolił ?

  • jedzcie_warzywa

    @przecinek

    W mojej opinii Noah też może nie do końca zasługuje na tak wysokie miejsce w głosowaniu, wszystko przypuszczam zależy od tego co uznajemy za decydujące czynniki w głosowaniu na MVP. Noah mam wrażenie sprawdza się tak dobrze bo system Thibodeau maksymalizuje jego atuty takie jak ogromne zaangażowanie, bardzo dobrą zdolność do podawania jak na wysokiego czy również jak na podkoszowego całkiem przyzwoitą grę przodem do kosza. Naturalnie każdy gracz w jakimś systemie będzie grał lepiej, w jakimś zaś gorzej jednak mam wrażenie iż istnieją zawodnicy którzy będą grali wybitnie w wielu systemach a istnieją tacy jak w mojej opinii właśnie Noah, którzy w niewielu tylko grali by fantastycznie. Tak więc wracając do czynników decydujących podczas głosowania. Jeśli przyjmiemy, iż za najlepszego zawodnika uznajemy tego, który byłby świetny właściwie nie ważne gdzie, to wtedy pozycja Noaha jak dla mnie jest nieco zawyżona. Jeśli jednak rozpatrywać będziemy operowania zawodnika tylko w danym jednym systemie to wtedy przypuszczam, iż można jakoś uzasadnić tak wysokie miejsce Noaha.

    Odnośnie zaś tego, iż miejsce nr 3 zawsze waży więcej od nr 5. Nie wiem co chciałeś dokładnie powiedzieć przez waży. Jeśli chodzi o HCA w swojej konferencji to na pewno, ale poza tym to nie był bym już taki pewien. Jeżeli to piąte miejsce ma więcej zwycięstw w cięższej konferencji to wydaje się być uzasadnione przypuszczenie, iż osiągnięcie tegoż miejsca było trudniejszym osiągnięciem, więc tak na to patrząc waży ono więcej.

    Zaś co do COTY i miejsc poszczególnych trenerów, to każdego z nich należy rozpatrywać indywidualnie. Zgodzimy się mam nadzieję co do tego, iż Thibodeau, Clifford i Casey mieli różne od siebie warunki pracy. Zaczynając od najbardziej oczywistego posiadania różnych zawodników, poprzez różne oczekiwania względem drużyny, różne osiągnięcia w poprzednich latach, aż do różnych stosunków z manegmentem i poprzez to różnych wpływów na politykę transferową. Nagroda dla COTY jest tylko jedna, więc można ją przyznać powiedzmy trochę jak za MVP (dajmy na to najwięcej zwycięstw), za MIP (największy rozwój zespołu) czy pewnie nawet DPOY (ciężko mi sobie wyobrazić, że można by przyznać tę nagrodę tylko za poprawę defensywy ale może jeśli byłaby to diametralna poprawa?), a także pewnie jakąś ich mieszankę tak więc porównanie miejsc w głosowaniach Noaha i Thibodeau wydaje mi się nieco błędnym.

    Pozdrawiam
    jedzcie warzywa

  • the-truth

    Ogladales ostatni meczu Realu bolku ?

    Pisalem o matchupie Hornacka na Foxie.Jesli dla ciebie Hornacek nie mogl pilnowac Foxa w rogu, to znaczy ze nie ma co z prawiczkiem o niuansach NBA dyskutowac.

    3miejsce z tak slabym bilansem w tak slabej konfie i tak przecietne statsy to zaden wyczyn.

    Thibs dostal 3miejsce bo prowadzil zespol pizdeczek bez wiekszego talentu a'la Noah.Wypadlo mu 2najlepszych graczy a on ugral 3seed.Wiec z pozycji coacha to jest spore osiagniecie on nie mial w skladzie zadnej supergwiazdy a nawet zwyklej gwiazdeczki.Analogicznie z Cats i Raptors gdzie przed sezonem mowilo sie nawet o tankowaniu tych druzyn jednak jakos Lowry i Jefferson nie weszli do top5MVP votes.Teraz rozumiesz ptysiu ?

  • wielmozny.pan.przecinek

    @warzywa
    rzecz polega na tym, że ocena może dotyczyć tylko tego, jak gracz spisuje się w systemie w ktorym gra. spekulacje nt. jego możliwej presence w innym systemie nie mają żadnego sensu w odniesieniu do rzeczywistości. mogą być podstawą dyskusji o róznych hipotezach, ale będzie to dość ryzykowne i przede wszystkim nie będzie odnosiło się do żadnych faktów.

    ja nie odnoszę się do tego, czy # 4 Noaha to odpowiedni wynik czy nieodpowiedni.
    ja staram się racjonalizować ten werdykt i znajdować dla niego uzasadnienie.

    jak chodzi o miejsce w konfie, to chciałem powiedzieć dokładnie to, co napisałem - nieważne są liczby, a wazne są miejsca. co z tego, że 9 team Western ma lepszy bilans niż 3 team Eastern ? to nieistotne. w swojej konferencji Bulls zajęli 3 miejsce i to jest miara ich osiągnięć. dopóki istnieje podział na dwie konferencje, dopóty inne traktowanie seedów jest wg mnie błędem.

    chciałbym przeczytać jakiś argument za tym, że miejsca w MVP vote i COTY vote są inaczej motywowane.

    Noah zajął 4, a Thibo 3 dokładnie za te same osiągnięcia : #3 w konferencji, bardzo wysoką lokatę wśród najlepszych defensyw ligi i liderszip. w COTY ofk często punkty dostaje się za poostęp, przy czym rekord i lokata się drugorzędne, niemniej - Thibo nie zrobił "postępu". jego #3 jest stricte za lokatę w konfie. inaczej nie wyobrażam sobie tak wysokiego miejsca dla niego. gdyby stracił tego czy innego zawodnika i zrobił nie 3 seed, a powiedzmy 6, to nadal byłby sukces, bo przecież utrzymał ekipę w playoffs. zatem - wg mnie, to nie miało znaczenia. znaczenie mają jednak twarde fakty, czyli wysokie miejsce w tabeli konferencji.

  • wielmozny.pan.przecinek

    pierduś, czego ty tu chcesz bronić ?

    kiedy Hornacek grał na Foxa ? :]

    liczy się TRZECIE miejsce w konfie. to, ze konfa jest słaba czy silna - nie ma znaczenia, bo zespół jest adekwatnie silny lub słaby, więc aby osiągnąc ten #3 musi się wykazać relatywnie takim samym effortem w swojej konkurencji.

    haha :]
    nie, no jasne, można gracza nr 4 w lidze nie uznawać nawet za "gwiazdeczkę", ale to będzie zwykłe kłamstwo, ktore całą twoją pseudoargumentację dodatkowo ośmieszy.

    Thibs dostał swoje głosy za 3 seed. jesli konfa była "słaba", to osłabienia Bulls nie miały degradującego wpływu na system.

    no właśnie :]
    nr 7 w konfie Cats - żadnego gracza w MVP race
    nr 4 Raptors - żadnego
    nr 3 Bulls - już mają Noaha.

    poza tym, Noah był DPOTY, Noah wpływał na Bulls w sposób decydujący w stopniu, w którym Lowry nijak nie wpływał na Raps. Jefferson - miał wpływ na 80 % noahowy, ale Cats mieli 7 miejsce, a nie 3.

  • jedzcie_warzywa

    @przecinek

    To jest właśnie coś, co do czego obawiam się, iż może nie udać nam się zgodzić. Naturalnie nie rozmawiałem nigdy z nikim z głosujących na MVP ale odnoszę wrażenie, iż czasem oceniana jest także domniemana wartość, co więcej z powodu występowania nagrody DPOY a braku jej ofensywnego odpowiednika odnoszę wrażenie, iż MVP jest w większej mierze przyznawana za ofensywne osiągnięcia. Dlaczego więc Noah na 4 miejscu. Także spróbuję znaleźć jakieś wyjaśnieniem Mój strzał pada na coś trochę innego, na hype. Fantastyczne osiągnięcia Chicago w tym sezonie oraz fakt, że Noah jest jego liderem sprawiły, iż poszybował tak wysoko w notowaniach. Moje zdanie jest jednak takie, iż to system wykreował Noaha i Noah nie jest w stanie osiągnąć nic ponad to. Tymczasem uważam, iż od zawodnika kalibru MVP warto oczekiwać jakiejś takiej ciężko definiowalnej iskry bożej, występów bądź serii występów które zapadną w pamięć po sezonie. Tak więc wracając do mojej myśli odnośnie jego miejsca, uważam po prostu że został popełniony błąd, emocje wzięły górę nad logiczną analizą i stąd jego miejsce.

    Chciałbyś przeczytać argument odnoszący się do tego iż miejsca w MVP vote i miejsca w COTY vote są inaczej motywowane?

    A czy ja nie pisałem tego w poprzednim poście? Dla trenerów istnieje tylko jedna nagroda, więc powody jej wręczenia mogą być bardzo różne. Może to być zdecydowana poprawa wyników drużyny, może to być utrzymanie drużyny na ich miejscu mając gorszy skład, może to być wspaniały rozwój wielu zawodników, może to być zwyczajnie największa ilość zwycięstw tymczasem MVP nie dostaje się za postęp, MVP nie dostaje się tylko za to, że twoi koledzy przy tobie grają lepiej (chociaż jak najbardziej może być to istotnym argumentem) , pozwolę sobie strzelić lecz w większości przypadków MVP dostaje wyraźny lider z jednego z topowych teamów. Jako ostatni argument pozwolę sobie zadać pytanie czy jeśli te miejsca byłby podobnie motywowane to czy częściej nie zdarzało by się tak, iż jeden trener dostawałby rok po roku COTY?

    Co do Thibodeau - ja uważam, iż on zrobił postęp. Mając, mam wrażenie gorszą drużynę utrzymał ją na wysokim miejscu. Ty sobie nie wyobrażasz jak za to można komuś przyznać nagrodę COTY jeśli z przypuśćmy dużo gorszą drużyną spadnie w klasyfikacji (czy choćby głównie z tego powodu głosować na kogoś) ja jak najbardziej. Uważam, iż jest to bardzo wysoko cenione. Naturalnie, iż 3 miejsce odgrywa rolę, ja po prosu przypuszczam, iż jest ona drugorzędna albo chociaż nieco mniej respektowana niż to o czym pisałem.

    Mam nadzieję, że w miarę wyjaśniłem o co mi chodzi, gdybym jednak napisał coś niejasno śmiało pytaj, wolę żeby wszystko było powiedziane przejrzyście.

    Pozdrawiam
    jedzcie warzywa

  • wielmozny.pan.przecinek

    a ja coś innego pisałem ?
    wynik CHicago + wyrazisty liderszip Noaha = 4 miejsce w MVP race.
    DPOTY to dodatkowa wartość. gdyby dostał tę nagrodę np. Serge Ibaka, to by go nie wywindowało w głosowaniu na MVP, pewnie by nie dostał nawet 1 pkt. ale w przypadku LIDERA zespołu, takiego jak Noah, ma to dodatkowe niebagatelne znaczenie.

    system wykreował także Tima Duncana.
    nie można odbierać punktów za to, że jakiś gracz w danym systemie odnosi sukcesy.
    nie można ich też odbierać na podstawie hipotez dot. jego zachowań w innym systemie.
    poza tym, w dzisiejszym stanie rzeczy : funkcjonalność systemu Bulls jest zalezna od obecności Noaha.

    wolę szukać spójności w zasadach głosowania na MVp i COTY - czyli : zwycięstw. nie można załapać się bez sukcesu zespołu. w COTY ofk istnieje nagradzanie za postęp, w MVP - nie, od tego jest MIP. JEDNAK, bez zwycięstw nie ma czego szukać w obu sytuacjach. Thibo zajął 3 miejsce w Eastern. podejrzewam, że gdyby 3 miejsce zajęli Cats [obojętnie z jakim wynikiem] coach Clifford byłby na miejscu coacha Bulls. czy 5 miejsce Byków byłoby w tym sezonie słabym wynikiem ? nie sądzę.

    argument o dodatkowych punktach za utratę "ważnych zawodników" jest chybiony.
    jeśli drużyna traci jakiegoś gracza, a mimo to nadal zwycięza, to znaczy ze ten gracz nie był tak ważny jak się wydawało. takiego gracza można z powodzeniem zastąpić. wchodzi inny gracz i nagle - eureka, gra świetnie. zasługa coacha ? a moze zasługa... okoliczności, które pozwoliły zawodnikowi z rezerw pokazać ile jest wart, do czego wcześniej nie miał okazji. zatem - ze stosowaniem tego argumentu byłbym ostrożny.

    to samo odnosi się do "całej drużyny".
    czasami potencjalna strata nie jest wcale stratą, a szansą dla zespołu, aby wykreować nową tożsamośc, wejśc do gry paru nowym zawodnikom i rozwinąć ich potencjał w takim stopniu, że owa strata nie ma znaczenia, a nawet więcej - dzięki niej zespół stał się lepszy. niemożliwe ? oczywiście, że możliwe. Bulls 13-14 potwierdzają to.

  • jedzcie_warzywa

    @przecinek

    Przyznaję, że trochę racji w tym rozumowaniu odnośnie Noaha jest, jednakże ja ciągle uważam, iż jego miejsce jest spowodowane czynnikami nie odnoszącymi się stricte do jego umiejętności. Paul George też zdecydowanie był liderem Indiany (choć może w nieco inny sposób niż Noah), wyniki jego drużyny były lepsze a jakoś nie było go w pierwszej piątce wybranych do MVP (w sumie nawet nie wiem, na którym miejscu był). Moim zdaniem stało się tak ponieważ wobec PG były wielkie oczekiwania, rozdmuchane przez jego grę na początku sezonu, później jednak osiągi się pogorszyły, Indiana wpadła w dołek i miejsce w głosowaniu na MVP uciekło.

    Noah to trochę inny przypadek. Mało kto chyba oczekiwał, że pokaże on coś szczególnego, mało kto także stawiał na wysokie miejsce Chicago, tak więc na fali hypu Noah dostał się na 4 miejsce.

    Co do Tima Duncana, nie oglądałem początków jego kariery więc ciężko mi powiedzieć to z całą pewnością mam jednak wrażenie, że system San Antonio zmieniał się dosyć znacząco przez te wszystkie lata jego gry, zaś rola Duncana także ulegała przeistoczeniu. Grał więc w więcej niż jednym systemie i wydaje się, że w każdym bardzo dobrze się sprawdził.

    Co do "nie można odbierać punktów za to, że jakiś gracz w danym systemie odnosi sukcesy.
    nie można ich też odbierać na podstawie hipotez dot. jego zachowań w innym systemie. "

    Powiem tak, zdecydowanie nie powinno się tak robić, masz tutaj całkowitą rację. Jednakże pokazujesz chyba o wiele więcej wiary w ludzi ode mnie jeśli twierdzisz, że tak się nie dzieje ;]

    Czy funkcjonalność systemu Bulls jest zależna od Noaha. Oczywiście, że tak. Jednakże jak ważna jest ta obecność to ciężko stwierdzić. Wierzę, że obaj zgadzamy się co do tego, że jest całkiem spora, ale przecież funkcjonalność San Antonio także jest zależna od Tima Duncana a on ani w tym roku, ani chyba i w zeszłym (w którym także statystycznie wypadł bardzo dobrze) zbyt wysoko w głosowaniu na MVP nie był.

    Mówisz, że bez zwycięstw nie ma czego szukać w przypadku nagrody COTY (i MVP też jeśli rozumiem, ale z tym się zgadzam) ale przecież Jeff Hornacek miał drugie miejsce w głosowaniu na COTY a zajął 9 miejsce. Jeśli dobrze zrozumiałem twoje wypowiedzi, to 9 miejsce jest to raczej kiepski wynik (przynajmniej 16 teamów ma lepsze?). Myślę, więc że dowieść to może dwóch rzeczy (niekoniecznie naraz, niekoniecznie osobno). Raz, że same miejsce/zwycięstwa są średnio istotne. Dwa hype i emocje są bardzo ważne.

    Argument o punktach za utratę ważnych zawodników jest chybiony? Ciężko mi się zgodzić z takim rozumowaniem. Przecież nie zawsze stanie się tak, że jakiś zawodnik wskoczy w jego rolę i pokaże, że on też jest w stanie grać taką koszykówkę. Czasami gdy zaczyna brakować jakiegoś zawodnika trener zmienia sposób gry, odnajduje nowe zagrywki, tworzy alternatywne rotacje. Jason Kidd po stracie Lopeza, którego ja uważałem za ważnego zawodnika, wprowadził zmiany w stylu gry Nets i myślę, że wyszło im to na dobre. Zgodzę się, iż nie zawsze można stosować ten argument, ale są takie sytuacje, w których jest on jak najbardziej celny.

  • wielmozny.pan.przecinek

    mam wrażenie, ze cały czas powstaje kakofonia w tym dialogu.
    ja staram się dociec, co wpłynęło na decyzję jurorów, czyli interpretuję FAKT.
    ty zaś czasami uciekasz w inny wątek : na ile ich decyzja jest słuszna.
    trochę się mieszają oba konteksty.

    hype ? to też, na pewno, ale hype to zasługa dobrej gry. bez niej nie sposób hypować kogokolwiek.

    oceniajmy to, co JEST. nie to co mogłoby być albo być by nie mogło. przynajmniej wtedy, kiedy dyskutujemy na temat faktów dokonanych.

    Duncan - owszem, wpływa ciągle na SA i to bardzo.
    ale :
    a]' w przeciwieństwie do Noah musi się swoim wpływem dzielić z innymi zawodnikami
    b] Noah wystrzelił ze znakomitymi statsami, których Timowi zabrakło, a na cyfry jurorzy patrzą chętnie, Noah w wielu meczach notował albo TD albo prawie-TD, to się rzuca w oczy.

    rok temu Suns zanotowali 25 wins.
    w tym sezonie 48.
    zatem, coach Hornacek zrobił postęp +23 wins.
    za to, wg mnie, dostał swoje punkty w COTY race.
    bez wins [w takiej czy innej formule] nie ma punktów w tym wyścigu.
    wg mnie - na szczęście, bo wygrywanie jest istotą gry, a nie wrażenia artystyczne czy piekne oczy albo heroizm taki czy siaki.

    brak czołowego gracza nie musi rujnować zespołu, a nawet moze być dla niego zbawienny.
    w takiej sytuacji nagroda za trenera, przyznawana w hołdzie za "świetny wyniik grając w osłabieniu" moze być zupełnie nietrafiona moralnie - to "osłabienie" wcale nim być nie musiało, mogło być nawet wzmocnieniem.

    btw, czy Noah nagle zostałby takim klasowym zawodnikiem, gdyby nie odpadli Rose i Deng ? nie, nadal byłby hustle man, a nie poznalibyśmy jego zdolności rozgrywania piłki, możliwe że i DPOTY nie dostałby.

    i ten system z Noah daje atakowi Bulls, maybe, lepsze wyjście na przyszłośc. z Dengiem i Rose'em grali wg mnie mniej kombinacyjnie i ten system był limitowany. teraz - z Noahem jako point forwardem, który dodatkowo umie sam punktować z wejśc na koźle, Thibo odkrywa nowe lądy. może da się ten system poprawić poprzez zatrudnienie lepszych graczy do jego wykonawstwa, a może ci co są wystarczą i trzeba tylko dużo pracy nad poprawą jakościową. ale bez dwóch zdań : absencja Rose'a i Denga pomogła Thibo odkryć lepsze ofensywne ustawienia niż wtedy, kiedy miał ich do dyspozycji.

    to też paradoks tej sytuacji.



Dodaj komentarz

© Supergigant
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci