Menu

Supergigant

Założony w 2006. NBA, piłka nożna i inne błyskotliwe obserwacje sportowe. Obecnie aktualizowany od wielkiego dzwonu.

Biografia LeBrona

mrpw

Playoffy ruszyły, na razie pogrom faworytów, tylko LeBron i Miami Heat jakoś się trzymają. Tymczasem chyba właśnie z okazji rozpoczęcia playoffów przygotowało dla nas niespodziankę Wydawnictwo SQN.

Pierwsza biografia LeBrona Jamesa obejmująca całą dotychczasową karierę. Były już biografie obejmujące liceum i Fab 5, były książki poświęcone latom spędzonym przez LeBrona w Cleveland. Ta jest pełna, w dodatku napisał ją nasz rodak, Marcin Harasimowicz. A ja (MR) napisałem słowo wstępne. Bodaj najlepsze słowo wstępne, jakie napisałem w życiu (prawdopodobnie dlatego, że było to moje pierwsze słowo wstępne w życiu).

Fragment wstępu:

W 2021 roku, kiedy NBA będzie obchodziła swoje 75-lecie, LeBron będzie 36-latkiem. I jeśli tak jak pięćdziesiątka najlepszych przy okazji jubileuszu 50-lecia ogłoszona zostanie wtedy lista 75 najlepszych koszykarzy w historii NBA, to LeBron na pewno się na tej liście znajdzie. Zwłaszcza, że jeśli utrzyma tempo a zdrowie nadal będzie dopisywało (przez pierwsze 11 lat gry w NBA LeBron nigdy nie miał dłuższej przerwy w grze, opuszcza co najwyżej kilka meczów rocznie i praktycznie zawsze zdobywa średnio ponad 2000 punktów rocznie), to będzie wtedy drugim najlepszym strzelcem w historii NBA (za Kareemem Abdul Jabbarem). A jeśli się postara, to może nawet i na tej liście będzie numerem jeden.

I jeszcze fragment samej książki:

LeBron w ramach obowiązków musiał w każdy weekend szorować łazienkę. Gdy dobrze wykonał swoją pracę, Frank ścinał mu włosy każdej soboty. Pam piekła dla wszystkich tort czekoladowy. LeBron musiał wstawać o szóstej rano, aby odrobić zadanie domowe, zanim dostawał zgodę na zabawę z piłką do kosza – co stało się z czasem jego ulubioną czynnością poza futbolem. Frank uczył dziewięciolatka, jak kozłować i rzucać do kosza lewą ręką, a następnie zapisał go do miejscowej drużyny, samemu obejmując funkcję asystenta trenera. „Mogłem zauważyć, że chłopak staje się zdecydowanie lepszy właściwie z dnia na dzień”, wspomina Kelker. Walkerowie umieścili LeBrona w Portage Path Elementary – jednej z najstarszych szkół w Akron, uczęszczanej głównie przez lokalną biedotę, gdzie aż dziewięćdziesiąt procent uczniów kwalifikowało się do otrzymywania posiłku. Administracja dbała jednak o wszechstronną edukację. Późniejszy gwiazdor NBA szczególnie upodobał sobie lekcje muzyki, plastyki oraz (oczywiście) WF-u. (...) Miłość LeBrona do basketu rozpoczęła się znacznie wcześniej, gdy na lekcjach rysował w zeszycie logo Los Angeles Lakers. To jednak Walker zachęcił go do wspólnych zajęć z trenowanymi przez siebie Summit Lake Hornets, lokalnym zespołem młodzieżowym. Od tego momentu w osobistej hierarchii chłopaka koszykówka zaczęła systematycznie wypierać futbol. Po kilku latach potrafił już dryblować obiema rękami, rzucać, podawać i twardo bronić. „Zawsze uważałem, że może zostać naprawdę dobrym graczem. Skala jego talentu uwidoczniła się jednak tak naprawdę dopiero w ósmej klasie. Wtedy byłem już pewien, że mamy do czynienia z wyjątkowym koszykarzem”, mówił po latach Eddie Jackson. „On miał jeden wyjątkowy dar: gdy czegoś go uczyłeś, błyskawicznie to przyswajał”, opowiadał z kolei Walker w wywiadzie dla „Cleveland Plain Dealer”. Po latach, podczas prezentacji nagrody MVP w 2009 roku, James powiedział: „Pam i Frankie Walkerowie odegrali ważną rolę na mojej drodze do otrzymania tego wyróżnienia”.

Książka będzie miała swoją oficjalną premierę za tydzień, w środę 30 kwietnia. Ale u nas można ją zamówić już teraz, przed premierą i mieć co czytać na długi weekend. Wysyłka zaczęła się dziś, więc książka na pewno dotrze do Was przed premierą. A może nawet przed najbliższym weekendem.

Sugerowana cena na półce to 39,90. Wy dostaniecie 25% zniżki (czyli zapłacicie 29,90 plus koszty przesyłki).

Wystarczy wejść tu:

http://www.labotiga.pl/lebron

Dodać książkę do koszyka i wpisać tajny kod KINGJAMES. A po przeczytaniu książki można podzielić się wrażeniami w komentarzach.

PS. Jeśli chodzi o playoffy, to: Oklahoma, Houston, Clippers i Pacers wrócą, odzyskają przewagę własnego parkietu i wygrają swoje serie. Miami i San Antonio wygrają łatwo. Ale Brooklyn i Wizards z Gortatem naprawdę mogą sprawić niespodziankę. Jak myślicie?

 

Komentarze (90)

Dodaj komentarz
  • roar

    Nic, co się stanie w pierwszej rundzie na wschodzie, nie będzie tak naprawdę niespodzianką (chyba że Atlanta pokaże pazury, ale to byłby cud). Za to jest tu realna szansa na prawdziwe niespodzianki w rundzie drugiej. Kto by pomyślał parę miesięcy temu.

  • loookasz

    No tak właśnie myślimy :)
    Wizards pokazali dziś cojones - i w końcówce 4 kwarty i w dogrywce. Choć parę frajerskich akcji zagrali to trzeba przyznać, że mają bardzo fajny skład a w zespole jest chemia. No i walczą. A Bulls zawodzą z kolei.

  • the_real_szczawiu

    Wstęp powinien był napisać The Truth, a posłowie Przecinek.

    Środek przestałby się liczyć.

  • czarny-eminem

    W sumie mało zachęcający ten fragment. Lebron od małego trenował pod okiem tego i tego, a potem temu i temu łaskawie podziękował. To nie Shaq albo Rodman, żeby książki o nim czytać. To tyle reklamy z mojej strony.

  • wielmozny.pan.przecinek

    jeśli ten wyimek jest reprezentacyjny dla całej ksiązki, to znaczy że będzie ona średnio ciekawa dla wymagająćego czytelnika - same ochy, achy, jak to nam rósł "GOAT" i inne pierdoły, anegdotki starej ciotki i tego typu wyprzedaż u Kowalskiego. hagiografia, w której największym grzechem bohatera będzie to, że zapalił skręta, ale za to się nie zaciągał. LeBron James nie jest osobowością barwną, raczej przeciętniak. osobowością boiskową na pewno jakąś jest, ale to akurat można opisać dobitnie w jakimś artykule, nie trzeba zaraz całej ksiązki.

  • wielmozny.pan.przecinek

    ciekawsze rzeczy się dzieją na boiskach.
    Atletico i Chelsea, a raczej coach Simeone i coach Mourinho, dali popis taktycznego futbolu, który ciemnogród uśpił, a znawców musiał zająć bez reszty przez całe ca 100 minut [bodaj 7 minut trwało zbieranie do kupy Petra Cecha, i to tylko po to, żeby zszedł z boiska, po groźnym upadku w polu bramkowym]. doskonała gra defensywna Chelsea, kapitalnie poruszali się w ustawienu 4-5, dobre podwojenia na skrzydłach - wszyscy powinni sobie ten popis gry w destrukcji obejrzeć, nie chodzi tylko o wybiegania, ale o kapitalną komunikację, współpracę całych formacji, trójek, duetów. a z tej aktywnej defensywy - parę wypadów z piłką, ale Atletico wracało szybko. Simeone też się nie otworzył do reszty, za co wielki respekt, bo łatwo mógł stracić głowę i dać się ponieść chęci wygrania za wszelką cenę. 0-1 przed rewanżem w Londynie, to byłaby strata prawdopodobnie nie do odrobienia. z 0-0 wychodzi taki wariant, w którym jedni i drudzy nadal grają to samo, tyle że tym razem jeden błąd Chelsea przy jakimś stałym fragmencie i to Simeone nie da sobie strzelić dwóch goli. zatem, presja przenosi się na Chelsea. klasyczny klincz, jedni i drudzy są świadomi jak świetnym ryglem i pressingiem dysponuje przeciwnik i że jeden gol w sieci ustawia poprzeczkę na niebotycznym poziomie. tak właśnie smakuje defense podniesiona do rangi sztuki i broni masowego rażenia.

    może i Diego Costa negocjuje z Chelsea, ale wczoraj ni cholery nie oszczędzał swoich ewentualnie nowych kolegów, zwłaszcza Terry'ego - parę kopnięć, haków pod żebra i spojrzeń ważących tonę wymienili. pasują do siebie :] w dodatku, z tego co mówił komentator, Simeone przyznał, że ma klub dostał intratne oferty dla Mirandy i Godina, czyli pary stoperów. Cortouis jest na wypożyczeniu i pewnie Chelsea będzie chciała go mieć z powrotem. w sumie, to moze być paradoks, że po sensacyjnym sezonie, w którym Atletico może pogonić Barcę i Real w kraju i wziąć Ligę Mistrzów - ten zespół się po prostu rozleci.

  • nie_ma_nadziei

    ech, chyba jeszcze za wcześnie żeby książki o lebronie czytać (pisać oczywiście każdy może kiedy chce...). pożyjemy, zobaczymy ....

  • the-truth

    Wystarczyloby zebrac spis hujterskich pierdykszyn prze-bolka i bestseller murowany, a tak pewnie nuda...

    A`propos nudy.Polfinal LM i Chelsea pokazuje jak latwo mozna zatrzymac Atletico grajac z kontry, a wlasciwie parkujac busa.Nie chcialo tak grac Milan jak im doradzalem to zagralo Chelsea i z dziecinna latwoscia zatrzymalo Atletico.Atletico w ciagu calego meczu nie stworzylo sobie zadnej dogodnej sytuacji strzeleckiej i nie zdolalo pokonac dziada na bramce a Chelsea nawet cwierc okazji oddajac 2marne celne strzaly w srodek bramki.Bardzo kiepska wizytowka futbolu w CL.Ani Mourinho ani Simeone nie staneli na wysokosci zadania.Pierwszy mysli, ze 0-0 to jest wypiasony wynik na rewanz, a drugi nie byl w stanie zmienic obrazu gry i tylko pokazal swoja bezsilnosc skaczac przy linii a gros meczu druzyna pchala sie zaryglowanym srodkiem, calkowity brak pomyslu.No ale Atletico nie jest nauczone takiej gry, oni wiedza jak maja grac przeciw Realowi czy Barcelonie ale jak trafia na swoje odbicie w lustrze i sa zmuszeni do ataku pozycyjnego to maja problem.

    Costa wczoraj byl gentelmanem w porownaniu z tym co prezentuje zazwyczaj transfer juz musi byc dogodany.Simeone mowil o tym, ze dziwi sie ze Miranda i Godin NIE maja zadnych intratnych ofert.Mnie to wcale nie dziwi obaj dobrze bronia, ale w kupie gdy druzyna jest gleboko cofnieta, w PSG, Bayernie czy Realu szukaja innych typow obroncow a nie takich przecinakow.

    W United szukaja coacha.Znow pomoc w wybieraniu ma ser Alex :))) Kuzwa po tym jak im wybral Moyesa nie powinni nawet sluchac tego dziada.
    Jednym z glownych kandydatow po tym jak Klopp juz ich obsmial jest Mourinho.To bylby parszywy ruch ze strony Jose tak zdradzic Chelsea i Romka, ze doskonale pasuje do jego osoby :)

  • czarny-eminem

    Parszywe ruchy też doskonale pasują do jego osoby.

  • aras_83

    A kiedy obiecane Eleven Rings?

  • ludwisarz

    Awans Brooklynu nie będzie żadną niespodzianką :)

  • user_formerly_known_as_lukasz

    James Harden: Chlopaczyna nie wie ze playoffs to nie gierka na rucker park. Niestety! Howard robi swoje nawet Beverly robi swoje, reszta nie wie co to PO a Harden bierze najlepsze wzorce z Bryanta - nie broni i patrzy z podziwem na własne niedoloty.

    Tymczasem Rick Carlisle to największa przeszkoda jaka Spurs moga znaleźć na swojej drodze do WCF. W sumie to Mavs powinni prowadzić 2:0 niestety frajersko przegrali mecz numer 1. Jesli Mavs przejda Spurs beda w WCF, maja wszystko by wygrac z TB bo na Rox to chyba juz nie ma co liczyc

  • wielmozny.pan.przecinek

    Bayern zagrał na Bernabeu, czyli na własnym boisku :]
    Aż trudno uwierzyć, ale zdominował posiadanie piłki niemal całkowicie i zepchnał Real na własną połowę, a głównie na własną 30-tkę. niestety, g.wno z tego przyszło, chociaż
    kilka szans było.

    najlepsi na boisku zdecydowanie boczni obrońcy Realu - dwa pitbule, Carvajal i Coentrao. obaj mocno nękani, ale nie pękli przed naporem skrzydeł Bayernu. doskonała gra Ramosa i Xabiego, którzy ich wspomagali, zdjęli z buta 2-3 potencjalne gole dla Bayernu i dodatkowo wygrywali wszystkie główki na i przed polem karnym. ogromna praca Człowieka o Twarzy Matki Pierdka, czyli Modrica. cały defensywny blok Realu spisał się na medal. Bayern dochodził do pozycji strzeleckich łamiąc grę do środka, kiedy szło prostopadłe podanie, z niego odegranie i wejście z "10"-tki na strzał. w ten sposób znaleźli kilka szans, ale albo ktoś im zdjął piłkę, albo pudłowali albo Iker bronił, potwierdzając, że z nim w bramce i w roli kapitana Real jest po prostu lepszy niż z tym gościem, co broni w Primera, zapomniałem nazwiska.

    Real wypadł z kilka przegroźnymi kontrami. tak strzelił golasa : Cristiano wypuścił Coentrao, a ten zgrał z boku do Benzemy. za wolni byli obrońcy Bayernu, to może jedyne co da się im zarzucić. potem Ronaldo miał setkę na wprost bramki i nie trafił. miał też Di Maria sytuację z 7 metra, ale pod kątem. może wypadałoby, żeby chociaż w światło strzelił. w takich momentach wychodzi reputacja bramkarza - jak stoi klasowy renomowany fachowiec, to strzelcy instynktownie szukają trudniejszych wariantów, celują w okna albo tuż przy słupkach, bo czują że trzeba strzelić bardzo precyzyjnie, żeby go pokonać.

    Pepe leżał na boisku częsciej niż gejowska prostytutka w pracowitą noc. symulant i pajac. co starcie, to się kładł i udawał że umiera. a umierał tak nachalnie, że gracze Bayernu wykopywali na aut, żeby można go było ocucić. oczywiście, zrywał się od razu, jak tylko akcja została przerwana. wreszcie sam coś sobie zerwał i zszedł z boiska, wzmacniając drużynę.

    trudno orzec, że Ancelotti ograł Pepa. Pep ustawił grę prawidłowo, dobrze zmieniał, Bayern konstruował, szukał, zepchnął Real. krytyka Beckenbauera jest niepoważna - sytuacje były, ot po prostu nie było gola. 0-1 na wyjeździe z Realem, to nie obciach.
    jak się kontroluje grę , przeważa to kontrataki są naturalnym zagrożeniem. pretensje o to są zupełnie niemądre.

    widać po Bayernie było brak meczów o stawkę w ostatnim czasie. rytm meczowy to jedno, ale rytm meczowy polegający na grach bez znaczenia jest daleko mniej korzystny niż taki, w którym rywalizuje się o punkty.

    za tydzień będzie to samo ustawienie obu zespołów. i prawdopodobnie ta sama gra, z tą róznicą, ze tym razem Real może nie trafić z kontry, a Bayern wbije z jakiegoś zamka na połowie.

  • hedin

    Pepe tak sie zapomniał w swojej symulacji, że aż z boiska musiał zejść.
    A dopychacz piękna kanadyjska asysta.

  • wielmozny.pan.przecinek

    Rockets 0-2 :]]
    pamiętam jednego, co stawiał na WCF Rockets-Clippers i pisał, że Howard zrobił ze swojej drużyny "team twardzieli".
    gostek musi mieć pełne pory, to jedyne co moze mieć pełne, bo mózgu od dawna nie ma.

    g2 nie widziałem jeszcze, ale g1 potwierdza wszystko, co pisałem przez cały okrąglutki sezon o Rockets : soft, no defense, no coaching, a z Howarda d,pa a nie lider. spoosób w jaki przegrali obie końcówki [Rt i Ot], to komedia, a nie powazny basket. albo zbiórka nie wzięta z własnej deski, albo brak zastawienia, albo kiepska komunikacja w obronie. atak składa się głównie z talentu, czasami warunków, a w najmniejszym stopniu z techniki lub inteligencji. póki co, kreują przyzwoitego, ale nie wybitnego gracza Aldridge'a na pierwszą gwiazdę tych playoffs, niech chłopak korzysta, bo o takich kelnerów niełatwo w playoffs. ciekawe kiedy pomyślą o obronie off the ball, za pomocą stałej presji przeciw dograniom piłki i konstrukcji ofensywy, a nie tylko - a i to rzadko - przeciw już kończonym rzutom. to nie jest obrona, to jest g.wno. coach McHale ma sporo do przemyślenia, ale niewiele do zadjustowania, bo wszystko zależy od tego, czy jego ludzie będą trafiać własne rzuty. to taka drużyna : nic nie stopują, nic nie destruują, więc muszą liczyć na jakiś dzień konia własny albo kompletny slump przeciwnika.

  • czarny-eminem

    Zesrał to się przede wszystkim Harden. To ma być najlepszy SG ligi? Nigga, please. Howard niszczył w I połowie, w drugiej już padł kondycyjnie, ale takiego post up u niego nigdy nie widziałem, lekcje z Hakeemem przynoszą efekty. Co nie zmienia faktu, że ta seria może się skończyć 4-0, czego sobie i wam życzę. Adlridge morderca.

  • czarny-eminem

    Jak się skupią w obronie na Aldridgu to jest więcej niż oczywiste, że zrobią im kuku z innej strony. Choose your poison. OKC też może mieć miękko. Piękne play offy na zachodzie, a na wschodzie Jajami Heat znowu spacerek do finału, coraz bardziej przekonuje się do zaniechania podziału wschód-zachód.

  • the-truth

    Nie wiem od kiedy to Bayern na wlasnym boisku nie potrafi sobie stworzyc 2-3 klarownych sytuacji przez caly mecz, a przeciwnik ma ich przynjamniej z 5 :))) Bayern gral tak jak tego chcial Carlo, a Guardiola nie zrobil po prostu niczego by zatrzymac szybki atak Realu i tak mial farta bo Ronaldo byl moze na 30% sprawnosci a Bale z 40%.No ale Ronaldo i tak trzeba bylo wstawic, zeby taki X.Alonso nie narobil w gacie w czasu meczu, oplacilo sie.

    Ozil who ? Pisalem, ze Modric nakrywa czapka ta turecka mameje z niemieckim paszportem dzis to jest najlepszy CM wiec jego dobry wystep nikogo dziwic nie moze.Ale pokazal sie takze Isco, nie jako blyskotliwy technik ale jako pomocnik ktory odwalil ciezka robote na boisku, czyli robil dokladnie to czego Ozil nigdy nie byl w stanie dac Realowi w big games.

    Pepe znow doskonaly w kolejnym meczu LM u siebie, gdyby tylko rezerwowy bramkarz Realu nie stal w Dortmundzie przywiazany do bramki jak pies do budy mialby juz dzis pewne miejsce w jedenastce LM sezonu 13/14.Carlo zna sie na obronie jak malo kto, wiadomo ze jedna z pierwszych decyzji w Realu bylo olanie tych intratnych ofert dla Pepe i zatrzymanie go w klubie.Dlatego on jest wlasnie trenerem Realu a bolek z bierutowa, ktory pogonilby Pepe a zostawil Ozila trenuje tylko swinie w drodze do obory :)))



  • the-truth

    A wiec tak jak bolek pisal na 7mecz raczej nie ma co czekac.Tylko, ze to Rockets a nie PTB sa jedna noga na wylocie z PO.Stalo sie dokladnie to o czym dawno juz przeczuwalem, ze Howard zrobi swoje a reszta mu zaflopuje.To byl jeden z lepszych meczow Howarda w PO, pokaz meskosci i liderszipu na legendarna skale i wszystko na marne.Nawet Beverley nie dal d.py w g.2 tylko Harden zawiodl na calej linii. Ciekawe czy bolek dalej bedzie sie upieral, ze OKC powinni jego zostawic a nie Westbrooka :))))

    Aldridge byl fenomenalny widac, ze nie gra tak jak Duncan dlatego, ze jest wysoki ale dlatego ze jest dobry i 10cm.by mu roznicy nie zrobilo po prostu gralby w lidze na innej pozycji.Ani Asik ani Jones nie sa dobrymi obroncami na PF ale gros rzutow Aldridge`a byla tak trudna w wykonaniu ze Bryant trafilby z tych rzutow moze z 5.

  • czarny-eminem

    Co do Westbrooka, bo to jego aktywność z całym dobrodziejstwem inwentarza (czyli z jego głupotą) Grizzlies też biorą w ciemno -Courtney Lee: "We're fine with Westbrook taking shots, I mean, that's kinda what you want - the more shots he takes, the less Durant takes."

    Trafił do tej pory 1 na 12 trójek. A te słowa Lee pewnie jeszcze go sprowokują do harcowania w swoim głupkowatym stylu. Westbrook ma zalety (jest szybki, silny, skoczny i groźny w ofensywie), ale ma też wady (jest ciężkim przygłupem). I jak Miśki to odpowiednio wykorzystają, to specjalnie się nie zdziwię jak ich odprawią albo chociaż wymęczą w 7 meczach.

  • czarny-eminem

    "Stalo sie dokladnie to o czym dawno juz przeczuwalem, ze Howard zrobi swoje a reszta mu zaflopuje."

    To nie ty przeczuwałeś, tylko trener PTB. Niech sobie Howard rzuca, niech się podnieca i niech się męczy. On oddaje w tych PO bodajże 10 rzutów więcej niż w RS. Przypadek? Nie sądzę. Odetniemy backcourt, odetniemy trójki, Dłajcik będzie miał 30 i 2 mecze w plecy. Poezja. A najbardziej mi się śmiać chce z tego przerośniętego dałna, bo:
    a) uciekł z Orlando, gdzie był niekwestionowaną gwiazdą, liderem i był w finale NBA, do Lakersów, by walczyć o tytuł
    b) uciekł z Lakersów, bo nie było widoków na tytuł i nie pozwalali mu zostać liderem
    c) trafił do Houston, gdzie jest liderem na spółkę z drugim brodatym kaleką o smutnej minie, trafiającym 30% w PO i zakończy swą wędrówkę po tytuł na I rundzie :) Jak dla mnie poezja :)

  • user_formerly_known_as_lukasz

    @czarny
    1) welcome back :)
    2) trudno się nie zgodzić w temacie Westbrooka dla którego może być to ostatni sezon w OKC. Nie ma żadnego powodu by utrzymywać lekkomyślnego grajka który zabiera rzuty najgenialniejszemu strzelcowi w lidze.
    3) Harden to żenada ale i tak to najlepszy SG w lidze i to jest dopiero żenujące. Jeszcze w RS jakoś się maskuje.

  • dannygd

    "Miłość LeBrona do basketu rozpoczęła się znacznie wcześniej, gdy na lekcjach rysował w zeszycie logo Los Angeles Lakers."

    Oj coś czuję, że najbliższy dłuuugi kontrakt LBJ zacznie się u boku KB ;)))

  • dannygd

    HOU - POR
    Pisałem i piszę od dawna, że słaby Harden = słabe HOU i DH robi różnicę jedynie w obronie (czego nie robił w LAL). Popieram, że kolejny dobry mecz DH, to nie efekt jego superstar level, ale taktyki POR, która ma na celu wykluczenie lidera - czyli Hardena. Harden jest podwajany i potrajany, a DH zostawiają sam na sam z Robinem Lopezem, co ten póki ma siłę świetnie wykorzystuje (pamiętajmy jednak że kolejny raz staty psuje 6TO i 5PF). Swoją drogą LMA jest na razie MVP PO ;)))
    MIA-CHA
    Piękna walka do końca, pomimo kulawego BigAla, Oby wygrali ze 2 mecze u siebie...
    SAS-DAL
    Fatum nagród trwa, najpierw nagrodzony DPOY Noah przegrywa mecz, teraz nagroda COTY dla Popa chyba rozkojarzyła zbytnio Spurs, MIP z kolei na otarcie łez Dragica i jego słońc, żeby zaprocentowało w kolejnym roku.

  • the-truth

    Westbrook gra poki co dobrze, bez jego agresji, pasji i pazura OKC zostaliby przezarci i wypluci jak dziewice niczym rok temu.

    Howard odbyl ostatnio rozmowe wychowacza z zespolem domagajac sie wiekszej ilosci pilek.Jak najbardziej slusznie ogladajac wiele meczow ROX w RS i sie dziwilem, ze ta gra nie kreci sie wokol niego, tylko zachowujac pewne proporcje robi za "Gortata" z poczatkow gry w Magic.No i 2mecz to potwierdza Howard dominowal, chyba z pierwsze 7posiadan przez niego przeszlo, nikt nie zostal odciety po prostu Harden i spolka dali d.py moze poza Beverleyem jeszcze.To jest dopiero pierwszy sezon Howarda w Rockets co mogl zmienic ? Wlasciwie g.wno, dopiero teraz widac ze to on jest prawdziwym liderem tego teamu i brodacz bedzie sie musial bardziej dostosowac.Od odpadniecia w 1rundzie jest cos znacznie gorszego, regularne niekwalifikowanie sie do PO i szara przyszlosc jak w przypadku Bryanta.No ale rozumiem, ze jakies pocieszenie musi byc dla fanboyow Kobyego w tym smutnym sezonie :)))

    Houston powinni budowac zespol i taktyke w oparciu o Howarda a nie tylko wstawiac go do zespolu szybko biegajacych piczek i wierzyc, ze obroni za wszystkich, nawrzuca sporo i zespol bedzie wygrywac.Talentu jest i tak wiecej niz w Orlando ale tam byl system ktory gral w oparciu o Howarda i kazdy znal swoja role a tu dopiero PO pokazaly dobitnie wszystkim kto jest bosem w tym zespole.

  • czarny-eminem

    Po prostu przy tak grającym Aldridgu, mogą ich cmoknąć w pompkę. Nie ma go tam kto kryć, bo są za niscy. Rzucą na niego Howarda? Powodzenia, otwarta do wjazdów trumna i zmęczony, kapryszący "lider". Zaczną podwajać Aldridge'a, sypną się trójki, które PTB umie rzucać. Ogólnie już po serii i oby się skończyło sweepem, bo wypoczęci PTB mogą sporo namieszać z pozycji podpiesa. Już na początku sezonu łoili wszystkich i wyglądali jak mocny contender. Fajnie jakby na PO trafili z taką dyspozycją. Ogólnie fajnie by było, żeby OKC do finału nie doszła, bo tam Miami ich znowu odjebie. Z trenerem idiotą i przygłupem Westbrookiem utoną w tych swoich izolacjach. Ale póki co muszą przejść Grizzlies hi hi hi. Z tym liderem Howardem to nawet dobre żarty - repetujący 3 lata herszt bandy w szkole specjalnej krzyczący TO JA TU JESTEM SZEFEM!. On pewnie nawet jest zadowolony - "jestem liderem", "HA HA! w końcu niszczę! Lopez patrz samolot! Ha! ale go zjadłem!", Hakeem śle buziaczki, publiczność bije brawo. 0-2. Nara. Gdyby nie to, że to "forum" jest umęczone wypominaniem sobie wypowiedzi sprzed lat, to bym wypomniał, że co to za lider, który nie potrafi pociągnąć drużyny i zachęcić reszty do lepszej gry. Tak, tak, miał tylko rok. Jeszcze dwa trzy lata i Howard będzie płakał, że chce gdzie indziej, że nie ma widoków na tytuł, że chce wygrywać. Mógłbym się o to założyć, gdyby nie to, że na tym forum... a zresztą :)

  • vince1987

    W ogóle to się może ciekawie na Wschodzie zrobić. Indiana ostatnio tak słabuje, że nawet wygranie z Atlantą będzie osiągnięciem. Wizards zacierają ręce, bo jeśli odprawią Bulls, to może być autostrada do Finału Konferencji. Miami Heat głupio spuścili z tonu, bo mają cięższą drogę. Bobcats w pierwszej rundzie pokazują, że łatwo się nie poddadzą, a w drugiej mocno prawdopodobny Brooklyn z masą weteranów.

    Rockets dają dupy głównie przez Hardena. Mając Howarda pod koszem musi lepiej trafiać z dystansu. Beardman poczuł się za szybko All-Starem, pomyślał, że już jest na poziomie Duranta i klops. Mavs nieźle zaskakują. Przecież dostali cztery razy bęcki od Spursów, a tu mogli nawet 2-0 wygrywać po pierwszych spotkaniach w San Antonio. W ogóle cholernie ciekawe pary są na tym Zachodzie, bo w każdej wszystko jeszcze możliwe, poza Rockets - Blazers. Paradoksalnie miała to być chyba najbardziej zacięta rywalizacja.

  • ex-em

    Zostawmy na boku wytykanie kto jak bardzo pomylil sie w typowaniu, a kyo pisal jedynie wstepne analizy, bo jest mega ciekawie

    2 runda bez SA, indiany, oklahomy, chicago i houston?
    Szalenstwo ale kto wie

    Indiana nie ma recepty na malego Jeffa, rozbija im wszystko
    Hibbert koszmarnie wyglada zarowno na boisku jak i poza nim

    Heat wlaczyli tryb PO ale na wolnych obrotach
    Niespodzianka jest wlaczenie do rotacji Jonesa, plus za forme Wade

    Westbrook tyle dobrego wnosi co i zabiera
    Koncowka G3 to kwintesencja jego gry - piekne 3+1 i glupia strata
    Problem jest taki ze z nim oklahoma jest 2 wymiarowa i prosta do czytania
    Trudno powiedziec czy by sie w PO sprawdzalo granie z RS gdy mial kontuzje i punkty i gra rozkladaly sie na caly team

  • wielmozny.pan.przecinek

    Pierdek, dla ciebie Rockets mają to wygrać w 7 meczach, więc się módl na kolanach do świętego Wojtyły.

    wszystko co pisałem w sezonie nt. Rockets dokładnie się potwierdza w tej serii.

    jedyne co zaskakuje to postawa Blazers, którzy grają powyżej oczekiwań, a wobec kardynalnych słabości Rockets nie jest problemem brak doświadczenia u ich lead guarda i coacha.

  • wielmozny.pan.przecinek

    oczywiście, że OKC "powinni byli zostawić Hardena, a wyrzucić Westbrooka".
    OCZYWIŚCIE, że miałem rację.
    wystarczy popatrzeć na te playoffs.

    Harden sie nie nadaje do ofensywy Rockets, która czeka ciągle na to, aż Howard dociągnie do swojego spotu. jeśli się chce robić z Howarda podstawę ataku i opcję do której idzie inicjująca piłka, to coach Van Gundy w Magic pokazał jak to wygląda w praktyce. rozgrywający pass first w HCO plus 3 strzelców, oby jeden miał 6-10. Harden jako 2 opcja nie istnieje w grze, on musi mieć piłkę, zielone światło, confidence w wyborze sposobu gry.

    w OKC, którzy grają perimeter & open court offense Harden byłby idealny. Westbrook to kaszaniarz i pisałem o tym sto razy przze te ostatnie 2-3 sezony.

    daleki byłbym od jechania po nim za mecze z Memphis, bo gra on po prostu to, czego się od niego oczekuje w tym systemie - jest agresywny, ofensywny, a że źle wybiera spoty, gubi flow, zabiera offense innym graczom... to jest wina coacha Brooksa i managmentu, który akceptował ustawienie OKC uwypuklające rolę i znaczenie Westbrooka.

    ten gracz nie umie grać inaczej. w innym ustawieniu będzie jeszcze z niego zero pożytku. to taki Jerry Stackhouse 2.0 - ustaw go w słabym zespole i zrobi króla strzelców ligi, ale wstaw go do contendera, to sam sobie walniesz w kolano, bo żeby coś z niego wykrzesac musisz złożyć system, który ma problemy z wygrywaniem i maksymalizowaniem innych graczy. granie tego przy kimś takim jak Kevin Durant jest wręcz zamachem terrorystycznym na zespół.

  • wielmozny.pan.przecinek

    "jak dla mnie poezja"
    z mojego tomiku :]

    a Pierdosław nadal będzie utrzymywał, ze inni "daja d,py", a Howard jest boski i za nic winy nie ponosi, mimo że Blazers po prostu w taki sposób ustawiają taktykę defensywną.
    pisałem : Mc Hale to nie jest poważny coach. on nawet nie ma jak zrobić adjustmentu, może liczyc najwyżej na to, że Blazers zaczną się sypać, przestaną trafiać open shots, Lillard poczuje że jest zółtodziobem etc. - na nic takiego się nie zanosi.

    prawda jest taka, że Howard przegrał ostatnie 10 meczów playoffs w jakich występował, z ostatnich 3 sezonów [włącznie z aktualnym] ma bilans 1-10, z 3 róznymi zespołami. przypadek ? wszędzie klepał jako 1 opcja, initial pass target etc, generalnie największa morda do wykarmienia w zespole. żaden zespół tego nie dźwignął. Dwight, i jego lizusy, mają więc pretekst do pitolenia, ze "zrobiłem/zrobił swoje, ale reszta dała d,py" - to przypadek a'la Westbrook : system wokół Howard jako 1 opcji jest po prostu niewydolny, jak gospodarka w socrealu. Rockets mogą liczyć już tylko na to, że Blazers okaża się Jaroszami.

    w sumie, nieźle się popiep,rzyło w Thunder i Pacers, a można by było nawet Finals tak obstawiać kilka tygodni temu.

    Memphis, jak mówiłem : minimum #3 konfy. i pamiętam tych, co się śmiali, że Grizz pewnie w ogóle nie wejdą do playoffs.

  • wielmozny.pan.przecinek

    @eminem
    imo nie chodzi tylko o bad matchup jaki mają Rox z Aldridgem.
    chodzi o to, że on trafia od 1 do 4 kwarty, na otwarcie i na zakończenie meczu, oni go w ogóle nie zmęczyli. gdyby musiał powalczyć o pozycję czy o rzuty, to albo źle by zaczał albo źle skończył, a on łapie rytm na początku i mógłby trafiac jeszcze w 5 albo 6 kwarcie, gdyby je doczepić. obrona Rockets nie wykonuje żadnej pracy, ile razy Aldridge musiał powalczyć serio o piłkę, o spot ? Rox mogą zmieniać krycie, róznicować formę presji, ale to na nic, bo ta presja nie ma wymowy, intensywności. Aldridge rozgrywa najlepsze mecze w roku akurat teraz, to kuriozum prawie.

    @vince
    Harden nie jest spot up shooterem, litości.
    żeby być skutecznym musi mieć swój flow, swój styl. to jak w zespole jazzowym, improwizator nie zgra się z klasykiem. teraz zespół ustawiony jest tak, że Harden na
    tym nie skorzysta, a reszta z nim.

    pytanie brzmi : czy dla Howarda w roli 1 opcji - istnieje 2 opcja wśród tzw.gwiazd ligi ? może jedyny system w takim układzie to ten Van Gundy'ego : Dwight z piłką i 4 rolesów, daj boziu żeby przy okazji shooterów.



  • ex-em

    przyznam ze coraz bardziej wkurza mnie nowa maniera upadania po rzutach za 3
    notorycznie robi to Curry chcac wymusic faul, coraz czesciej Westbrook

  • dannygd

    Rewelacyjne PO!
    ATL-IND popieram, że IND nie ma odpowiedzi na Jeffa... Hill gra słabo cały sezon, ale zawsze można było liczyć na jego obrone w PO. Niestety dla IND jest mega klops, bo nie mają kim grać smallballa vs Hawks. Lance i Paul są zbyt soft vs Carroll (świetna gra w obronie vs PG) i Millsap, a West i Scola... zbyt wolni, z kolei ława to Turner... Moim zdaniem Vogel powinien odejść od gry niskimi i trzymać Westa, Hibberta, Mahimiego i Scole w pomalowanym non stop i zablokować penetrację. Teague, Millsap, Mack, Scott, Antic czy Lou niech rzucają za 3 do bólu, bo przy ich skuteczności tragedii nie będzie - jedynie Korvera był pokrył solidnie (podwoił). Jedynie narzucony styl gry może dać im wygraną.
    MEM-OKC
    Znów ława przegrała 9-34, KD 0/8 za 3p (świetna obrona MEM) i w takiej sytuacji nie ma komu grać, bo Westbook może sobie i 60 rzutów oddać, a co z tego jeśli tylko w 1 na 10 meczów bedzie miał skuteczność pow 45%...
    GSW-LAC
    Zmotywowany Blake szaleje a ataku, a Jordan w obronie - ale 2 mecz z rzędu widać brak Boguta w pomalowanym. Strasznie zależy CP3 na wygranych i widać ogromne nerwy w końcówce po raz kolejny. Oby przeszli do kolejnej rundy, choć wg mnie powinno dojść do 7 meczu.
    Co do HOU-POR, to aż tak bardzo bym nie zwalał wszystkiego na Hardena... To że trener daje mu piłkę i liczy na cud, nie znaczy, że jest on cudotwórcą. Solidna obrona Mathewsa i Batuma, podwajanie i potrajanie daje się we znaki i tu widac różnicę między nim a Kobasem... Łatwo mu było trafiać w OKC gdzie obrona skupiała się na KD i RW, a trudno kiedy skupia się na nim... W zeszłym sezonie uważałem, że JH nie zasługuje jeszcze na miano top SG ligi, póki grał KB. W tym pokazuje jak wiele mu jeszcze do Kobasa brakuje, bo Kobe mógł pudłować, ale w trudnych momentach, końcówkach, czy przy odrabianiu strat zawsze LAL mogli na niego liczyć - nawet gdy było podwajany i potrajany...
    Do do DH to ślepota Truth jest zatrważająca. Ja rozumiem, że staty PTS/ REB/BLK wyglądają świetnie, ale jak można nie widzieć taktyki przeciwnika, jak można nie zauważyć klasy (słabej) obrońcy i jak można nie zauważyć, że ten koleś na lidera się nie nadaje i nigdy nie nadawał...
    Swoją drogą słabo grający JH zdobył 45 pkt na 61 rzutów (0,74/rzut), ma 9 PF i 9 TO, i bilans -7 kiedy jest na boisku a super grający (genialny lider wg. Truth) DH 59/67 (0,88), 11PF i 8TO i -5 kiedy gra - w sumie niewielka różnica...

  • the-truth

    Smierdek moja pozycja jest tradycyjnie duzo lepsza niz twoja, zapowiadalem zwyciestwo ROX w 7grach, ty max.w 6, wiec jesli sie nawet pomyle to wciaz bede lepszy od ciebie(no chyba, ze Houston wyciagnie 4/4 ), co ofkors nie jest zadnym osiagnieciem i jest mniej wiecej tak trudne jak dla Ronaldo byc lepszy od Ozila.

    Tylko, ze sam typ to nie koniec twoich kompromitacji a ledwie wierzcholek suchej gory.Analowelizy ktore tu tworzyles o tym, ze najbardziej meski w Houston jest Bin Harden ze swoja broda, ze on jest pewniakiem na PO ze Howard zawiedzie mozna juz dzis wrzucic do kosza.Do tego wszyscy pamietaja jak pisales jakim to obudowalnym graczem jest Howard(duzo bardziej od Jamesa) dzis znow nedzniku mamroczesz o tym, ze Harden nie pasuje do Howarda ? BUAAHAHHAH koncz bolku wstydu sobie oszczedz.

    "Westbrook to kaszaniarz i pisałem o tym sto razy przze te ostatnie 2-3 sezony" Mozesz napisac to i tysiac razy tak samo jak to, ze James jest slaby psychicznie i nigdy nie wygra tytulu jako 1opcja tylko ze to i tak bedzie g.wno znaczylo.Westbrook w g.3 ktory mogl byc kluczowy w przypadku zwyciestwa nakrywa czapka performans Duranta i znow jak pol d.py zza krzaka wygladasz ze swoim tepym hujteryzmem :)))

    "Harden jako 2 opcja nie istnieje w grze, on musi mieć piłkę, zielone światło, confidence w wyborze sposobu gry.
    w OKC, którzy grają perimeter & open court offense Harden byłby idealny"
    Czasem zastanawiam sie czy naprawde jestes tak glupi czy perfidnie udajesz :)) W OKC w Houston Harden bylby wlasnie 2opcja przy Durancie i pierwsza max. 8minut bez niego na parkiecie.Dwoch typowych strzelcow na SG/SF nigdy to tak naprawde nie wypalilo, wiec flopowicz Bin Harden musial sie pakowac razem ze swoja broda.A to, ze w kolejnym klubie pali sie w PO w kluczowym momencie podkresla to, ze nie nadaje sie do grania w PO jako superstar i ciagniecia zespolu.

    Oczywiscie, ze inni daja d.py a nie Howard, on gra b.dobrze i nie mozna mu praktycznie nic zarzucic.Jest jedynym ktory podjal rekawice, tego nie da sie zamazac farmazonami typu" przegral ostatnie 10meczow".Howard stal sie 1opcja nie z planu taktycznego ale wobec absolutnej niemocy sracza-brodacza. To jego wina ze ten na ktorym opierala sie taktyka zespolu przez ostatnia 2lata okazuje sie pipa ? Teraz w druzynie spadla juz konfidencja i nie wiadomo co z tym Hardenem bedzie dalej i czy warto na niego stawiac.Dwa pisalem, ze ROX powinni wymienic Asika na kogos kompatybilnego z DH nie zrobili tego nie wiadomo czemu i placa sroga cene.Nie maja obroncy na Aldridge'a bo jeden jest za cudy w uszach a drugi zbyt slamazarny.To sa 2 glowne problemy Houston w tej serii, dupodajstwo Hardena i Aldridge grajacy 2razy lepiej niz w RS, choc na dobra sprawe powinna mu spasc nie co skutecznosc w PO.

    "Memphis, jak mówiłem : minimum #3 konfy." Buahah g.wno takiego mowiles, nie dales im wlasciwie zadnych szans z OKC.



  • user_formerly_known_as_lukasz

    @LóDanny
    Kolejny do Loda?
    No niestety nie widać różnicy Harden tez forsuje, tez nie broni a i skuteczność ma podobna. Co gorsza wygląda ze ma swoja obecna dyspozycje w du-pie. Jedyna roznica to broda

  • user_formerly_known_as_lukasz

    @Lodzinek Tenorowy
    to jak w zespole jazzowym, improwizator nie zgra się z klasykiem.

    hahaha tyś burOKU słyszał jazz, chyba jak twoja stara pierdziała :]
    ja jednak wole jak jesteś don Giovannim przydrożnej prostytucji niz Albert Aylerem głupoty w blogosferze

  • viaroos75

    Ja pier.. przecinek zaczął komentowac u Steca i od razu masakra. Juz niedługo i tam sie nie da czytac prawie zadnych komentarzy.

  • bibliotekarz76


    Zwyciezca jest jak na razie Eminem za zwiezla charakterystyke Westbrooka:

    "ale ma też wady (jest ciężkim przygłupem)"

    :-))))

    Nic dodac nic ujac. Zgadzam sie z Przecinkiem ze gdyby OKC go spuscili i zatrzymail Hardena wyszliby na tym grubo lepiej. Co z tego ze Westbrook jest fizycznie fenomenem, skoro caly czas trzeba zgadywac czy akurat dzisiaj odbije mu palma i odda 20 bezsensownych rzutow.

  • dannygd

    @truth
    "Dwa pisalem, ze ROX powinni wymienic Asika na kogos kompatybilnego z DH nie zrobili tego nie wiadomo czemu i placa sroga cene."
    - bo nikt idioto nie chciał Asika z jego kontraktem...
    "Nie maja obroncy na Aldridge'a bo jeden jest za cudy w uszach a drugi zbyt slamazarny."
    - rozumiem ze jednym jest DH, bo glownie Jomes z Howardem go kryja...
    "To sa 2 glowne problemy Houston w tej serii, dupodajstwo Hardena i Aldridge grajacy 2razy lepiej niz w RS"
    - wiec wystarczy ze DH będzie go lepiej bronił i po klopocie.

  • dannygd

    @lukasz
    A o jakim lodzie piszesz? Bo to ze Ty je lubisz na każdym kroku, to nie znaczy ze innym muszą smakowac. A jak nie widzisz różnicy miedzy Hardenem a Kobasem to może czas wyjąć tego lodzika z ust i popatrzeć na ekran.

  • the-truth

    Daunny idioto naprawde myslisz, ze nikt by w lidze nie wzial 3zbierajacego poprzedniego sezonu co dostaje 5baniek na sezon, a w nastepnym 15 ale przynajmniej wygasa ? Buahhaha sa w tej lidze starsi i znacznie bardziej przeplaceni gracze, spojrz na swojego pana.30 baniek w bloto.

    W g.2 kryl go Jones z Asikiem ale ty zawsze masz swoje tajemnicze matchupy :))) McHale juz chyba nie ma wyjscia i musi sprobowac ustawic Howarda na LA aczkolwiek wiadomo, ze to nie jest rola Howarda by sie uganiac na 5-6metrze za mlodymi PF i kontestowac jumpery.I samo to ustawienie jest porazka dla supportu Houston i moze sprowadzic dodatkowe nieszczescia.

  • czarny-eminem

    Ale atmosfera na Brooklynie chyba pierwszy raz widzę takie kibicowanie na NBA. Jak na meczu piłkarskim w jakiejś Serbii.

  • roar

    Houston zdecydowanie musi ktoś wytłumaczyć, że granie 1 na 5 to nie jest najlepsza taktyka na ostatnie minuty meczu. (Najlepiej przypominając przy okazji, że mają w drużynie rozgrywającego i nawet biega właśnie po boisku.)

  • wielmozny.pan.przecinek

    @wypierdek
    ja napisałem, że 7 meczu raczej nie będzie, a nie że Houston wygra w 6 :] napisałem, że są faworytami, a nie że na nich stawiam :]] to jest róznica między nami.

    napisałem też, że "jedynym przejawem męskości w Rockets jest broda Hardena" - a nie że "Harden" :] oczywiście, moja błyskotliwa ironia okazała się zbyt błyskotliwa dla ciebie. cóż, geniuszy rozumieją i doceniają tylko ludzie inteligentni i finezyjni, robole w czapkach z antenką zawsze ciągną za wojskiem, jak dziwki frontowe.

    synku, moja opinia, że "łatwiej wokół Howarda budować niż wokół Jamesa" była z 2011.
    wyniki i styl gry Orlando i Cleveland było dowodem na to, że Howard jest lepszym wariantem.
    nie przesądzałem sprawy, a wskazywałem na aktualną sytuację.
    jesli w 2011 myliłem się, dlaczego nikt mi tego nie dowiódł ?
    poza tym, wskazywałem przede wszystkim na zalety defensywne Howarda.
    trudno było zakładać, że w drugiej połowie roku pańskiego zacznie cancerować i do dziś się z tego nie wyplącze i zamiast współczesnego Billa Russella, na którego się zapowiadał, zostanie jakimś homoniewiadomo.
    notorycznie olewasz date wygłoszenia jakiejś opinii.
    synuś, ku.rwa twoja mama, ja nie mam szklanej kuli, w której widzę rzeczy o jakich się fizjologom nie śniło. Lem mógł przewidywać rozwój technologii, materialne fakty można ewokować, ale ja nie mogę przewidzieć, że jakiś z pozoru poukładany facet nagle zostanie postanowi zostać skończonym debilem.

    nie rozumiem, co ma teza o "obudowywalności' Howarda wspólnego z tym, że Harden do niego nie pasuje ? "obudowywalność" polega na tym, że pasuje do grajka 99 % innych ? ciekawa teoria, proponuję dla niej pokój nr 13 w pierwszym lepszym Wariatkowie dla roboli z Jukej, którzy nie wytrzymali trudów codziennych upokorzeć w swojej niewolniczej pracy ze szczotką i domestosem.

  • wielmozny.pan.przecinek

    własnie, chyba jesteś jedynym, którzy wierzy w to, że Westbrook nie obniża wartości Duranta swoją grą.

    Westbrook jest na cenzurowanym, jak spali te playoffs, jak nadal będzie walił cegieł, podejmował kiepskie decyzje i właściwie w żaden sposób nie przeszkadzał Conleyowi w konstruowaniu ataku Grizzlies i jednocześnie zdobywaniu punktów, to jego dni są policzone.

    patrząc na to, jak trudne życie ma Stephen Curry w Warriors przeciw Clippers, a Durant w Thunder z Westbrookiem na boisku, utwierdzam się w przekonaniu, że ci dwaj są dla siebie stworzeni. Durant potrzebuje Curry'ego, a Curry Duranta. koszykówka to prosta gra... nie da podwajac Duranta i Curry'ego jednocześnie :] jesli Warriors odpadną, to poleci coach Jackson. Curry będzie bardzo podatny na propozycje trejdu. i wtedy już głowa Thunder w tym, żeby dokonać odpowiednich zmian na pozycjach coacha i PG.





  • dannygd

    @idiota
    Oczywiście ze Asika nikt nie chcial (łącznie z LAL), pomimo kilku prob.
    Oczywiście ze DH tez bronił LMA w pierwszych meczach, ale łatwiej było bronić Lopeza ;)

    "aczkolwiek wiadomo, ze to nie jest rola Howarda by sie uganiac na 5-6metrze za mlodymi PF i kontestowac jumpery"
    Twoja głupota powala na kolana. Po pierwsze obaj są tego samego wzrostu (2.11) i waza podobnie (miedzy 110-120kg) przy czy obecnie jest jakieś 5kg różnicy. DH to typowy undersize C/PF. LMA to trochę przerosniety PF/C i jeśli ktokolwiek w HOU jest prwdysponowany do krycia LMA to właśnie DH. Asik z Lopezem poradzi sobie bez trudu, no ale trzeba bylo 2 porażek, zeby baletnica-lider zaczął bronić. Efekt od razu widać gołym okiem...

  • dannygd

    @idiota
    Zapomnialem dodać ze obaj (DH i LMA) to ten sam rocznik baranie...

  • dannygd

    Kolejne mecze trzymajace do konca za nami. Chicago znow niewiele zabraklo zeby przez glupote przegrac 3 mecz z rzedu, ale uff udalo sie. Czy beda teraz 3 wygrane z rzedu? W TOR szaleje DeRozan, ale moze to nie wystarczyc na solidny BKL Garnettem w roli kapitana, trenera, rugbysty ;)) HOU wygrało mecz o wszystko (z 0-3 by sie nie podniesli) i arcyciekawie zapowiada sie game 4.Cholera znow nocka w plecy...
    A tak w ogóle to dziś wkraczamy w kluczowy moment pierwszej rundy... bo ewentualne wygrane MIA, MEM i ATL (wciąż brzmi to niewiarygodnie) ciężko będzie odrobić rywalom.

  • wielmozny.pan.przecinek

    @zapierdek
    "Harden i Durant dwoch typowych strzelcow"
    nie wiem za bardzo, co masz na myśli pisząc o "typowych strzelcach", ale Durant w tym sezonie miał 5,5 asysty per game, w playoffs 6,3 rok temu, 4,7 w tym sezonie.
    Harden w sezonie 6,1, w playoffs 5.
    zatem, to nie są "typowi strzelcy", to scorerzy i playmakerzy, dośc sobie przypomnieć jak wyglądały ich picki w Thunder, jak grali drive and kick ze sobą, jak trudno broniło się wszystkim przeciw tej dwójce z piłką na obwodzie. a teraz Durant jest jeszcze lepszy niż wtedy.
    problemem wtedy było to, że Westbrook zabierał grę Hardenowi i Durantowi, chciał być najważniejszy w tej trójce, mimo że potencjalnie miał i ma nadal najmniejsze zdolności czynienia innych lepszymi, a przeciwnie - to normalny cancer jest. a winę ponosi coach Brooks, który tak Thunder ustawił. chociaż, można tylko się zastanawiać, jak by dzisiaj grali z Memphis, gdyby Westbrookowi nieznani sprawcy uszkodzili kolano przed playoffs i zespół mógł zagrać bez niego, tak jak grał w sezonie swoją najlepszą piłkę.

    pierduś, synek - mówiłem, że "Memphis to minimum # 3 w Western", ale wyżej stawiałem m.in właśnie Thunder.

    "sracza brodacza" - pierdek, dziecko, nie angażuj się aż tak bardzo; on ma cie w d,pie, on nie wie że żyjesz, zbastuj, napij się wody :]

    haha, "powinna mu spasc skutecznosc w PO [Aldridge'owi]"
    i kurde, pierduś się zastanawia, WTF ? :}
    a powinien czytać moje posty, kiedy pisałem po 190 razy - Houston aka no defense, soft team.

    co jest Pierdek z twoim "Howard zrobił ze wszystklich w Rockets twardzieli ?".
    przed playoffs piszczałeś, że "same cieniasy".
    teraz że "jeden Howard daje radę, a reszta to dno".
    no to gdzie Howard "zrobił z nich twardzieli" ?


  • wielmozny.pan.przecinek

    Howard nie robi z Rockets lepszej drużyny nawet w obszarach, w których powinien robić to najdoskonalej.

    końcówka g1, to cała seria zbiórek ofensywnych Blazers, którymi wygrali mecz. deska na której powinien panowac Howard została wzięta abordażem przez Blazers. przez kogo ? przez Blazers.w obu meczach Howard spadł za faule, grając pół meczu na 4-5 PF obniżał intensywność obrony całego zespołu. itd. dziwne, że rzekomo słaby obrońca Harden nie obniżał jakości defensywy Thunder. wystarczy wrócić do ich meczów z '12 czy '11 żeby to dostrzec. dlaczego Rockets mając "tough makera" Howarda bronią słabo ? dlaczego nawet nieatletyczni i białasowaci Orlando, z których się wszyscy śmiali, bronili with Howard o wiele lepiej niż dzisiaj Rockets mając Howarda i paru atletycznych pomagierów ? jak często rookie Lillard idzie do obręczy, chociaż Howard powinien go odstraszać ? gdzie są te jego wpływy ? trafił dobry procent w g2 - to miłe, ale jakby ktoś nie zauważył, Rockets przegrywają tę serie na własnej połowie.

  • wielmozny.pan.przecinek

    1] M. Dunleavy, 6-6 non athletic białas wygrywa mecz w playoffs.
    i pomyśleć, że są wśród nas tacy, którzy mają 6-5 i WSZYSTKO prócz wzrostu Duncana i pierdzą w wózek widłowy gdzieś w Jukeju... NBA i Mike Dunleavy playoffs shooting, to dla nich furda. za dobrzy są na takie pierdy :]]

    2] desant z D-League wygrywa mecz Rocketsom.
    są jeszcze NBDL, CBA, LA Professional Bums League... 4 wins jakoś da się uzbierać.

  • the-truth

    @Dauniak

    Tak Asika nikt nie chcial, a Howard i Aldridge waza prawie tyle samo i sa tak samo silni :)))

    @ bierutowski bolek

    Pisales, ze Houston jest faworytem i na 7mecz nie ma co czekac, twoja pozycja jest jak zwykle beznadziejna.

    Broda Hardena nalezy do Hardena matole, jasno okresliles ze jest dla ciebie symbolem meskosci jak na wiesia przystalo.

    Howard na pewno nie jest slabszy niz w 2011, oczywiscie ze przesadzales sprawe James nie mial przeciez niczego ani psychiki ani mentalu ani jumpera ani 4kwarty :)))
    Cancerowac LOL, byl jedynym w LA ktory walczyl, teraz jest najwiekszym fighterem w Houston jak tak ma wygladac cancer, to co powiedziec o c.pach ciulajacych punkty pod jakies rekordy ? :)))) Twoim psim obowiazkiem jest udowodnic, ze Howard sie zmienil z poukladanego w debila, na razie sam jestes tym debilem.No chyba, ze dla ciebie kazdy kto nie mial dobrej wspolpracy z Bryantem jest debilem :))

    Harden dobrze grajacy jak przez gros regulara i g.3 powinien pasowac do Howarda jak ulal, mamroczesz bez sensu.Hahah w ktorym to wariatkowie byles, ze go polecasz, czyzby to w nim spedziles lato 2013 ? :)))))

    Wartosc Duranta bez Westbrooka byla widoczna rok temu.

    Na razie jeszcze zadnej gry nie spalil w przeciwienstwie do Duranta.

    Trudne zycie z kim, z tym cienkim defensywnym obwodem Clippers ? Buahahah.Curry za Westbrooka to byloby samobojstwo i poczatek konca szans Durantowskich na tytul.Zwyczajnie nie pasuja do siebie jako dwoch typowych strzelcow.Do tego zaden nie lubi bronic najlepszych przeciwnikow ani atakowac na kosz.

    No to rzeczywiscie 5asyst w ch.j duzo :))) Obaj sa glownie strzelcami i Harden to wiedzial, ze przy Durancie nigdy nie bedzie soba dlatego odszedl.

    O jakim ty zabieraniu gry mowisz ? Kiedy pierwszy raz grali vs Lakers i Durant mial pelne galoty to Westbrook ciagnal te gre.Kiedy zabraklo Westbrooka i Durant mial szanse sie wykazac bo nikt mu "nie zabieral gry" polegl jak leszcz z "jednowymiarowymi" jak twierdziles Grizzlies.

    Ktos to moze jeszcze potwierdzic, ze pisales o Memphis jako #3 ?

    "nie angażuj się aż tak bardzo; on ma cie w d,pie, on nie wie że żyjesz, zbastuj, napij się wody" Czy takie rady dostales w zakladzie psychiatrycznym po tym jak splodziles tu milion linijek o tym, ze James jest za cienki na mistrzostwo, Lewandowski na Bayern a Bryant ma boski liderszip, ktory sprawia ze wspolczesny B.Russell nie chce z nim grac ? :))))))

    No i spadla skutecznosc w g.3.Czyzby to Howard opiekowal sie Aldridgem ? Lakers byli duzo bardziej soft i bez obrony a mimo to zakladales, ze pogonia SA rok temu z Nashem.

    Rozumiem, ze robienie twardzieli oznacza zmiane DNA zespolu o 540stopni w ciagu kilku miesiecy jako nowy w druzynie:))) To jest proces cielaku, ktory zaklada tez zmiany personalne, dopasowanie graczy i stylu do Howarda.





  • the-truth

    Nie ma sie co podniecac M. Dunleavy pamietajmy, ze jest wsrod nas gwiazda z bierutowa ktory wpieprzylby tez Nene, Gortatowi, Duncanowi i reszcie wysokich poza A.Davisem :))) Roznica jest taka, ze jeden gra w NBA bo mial na bilet, a drugi wciaz nie ma na net po 17tej :)))))

  • ex-em

    "ja napisałem, że 7 meczu raczej nie będzie, a nie że Houston wygra w 6 :] napisałem, że są faworytami, a nie że na nich stawiam :]] to jest róznica między nami. "

    kwintesencja debilizmu i pokazanie najmniejszych jajaczek na swiecie

    czlowieku to jest anonimowe gadanie o grze murzynow za ocenanem
    nic sie nie stanie jak wytypujesz zwyciezce i nie trafisz

    te PO sa chyba jak narazie rekordowo nieprzewidywalne
    w tym momencie nie ma chyba pary w ktorej mozna przewidziec zwyciezce bez zawachania,no moze poza miami

    Durant i Harden to nie typowi strzelcy
    szczyty debilizmu pokonane

    Durant - kolejna korona krola strzelcow w cv, Harden nr5 na liscie, wczoraj w nocy rekordowe 35 rzutow, jak to nie sa typowi strzelcy to nie wiem kto jest typowym strzelcem wg ciebie

  • dannygd

    @diota do potęgi
    Oficjalnie LMA to 250p (113,5kg) a DH to 265p (120kg), ale były glosy ze ze względu na problemy zdrowotne trochę obniżył wagę. Ale nawet jeśli dla Ciebie 6,5 kg przy 2,11 wzrostu dyskwalifikuje gracza do krycia/gry na pozycji to PF/C to chyba 99% trenerów w NBA nie będzie wiedziała kim i kogo kryć na poszczególnych pozycjach...

  • dannygd

    Tymczasem IND w opałach...

  • ufo_blox

    na własne życzenia hawks ten mecz przegrali. bulls też złapali drugi bieg, do tego nene wykluczony z meczu nr 4. chyba wszystko wraca do normy, choć gra indiany jest baardzo daleka od tego co było jeszcze w lutym. wychodzi na to, że to nets będą głównym rywalem heat i może nawet będzie seria, o ile nets wytrzymają fizycznie. dużo zależy od tego jak ich zmęczą jeszcze raptors.

  • gatiss

    ooo..., jest i długo wyczekiwany ochłap dla plebsu aby znów kasa mogła się zgadzać na koncie. Zacne...
    Wklejam jeszcze raz bo może autor/autorzy blogasaka wcześniej go nie zauważyli:)

    do autorów a raczej autora
    Widzę że ładnie pieniądze otrzymujesz od reklamodawców za to że takie matoły jak ja jeszcze z przyzwyczajenia zaglądają na ten pseudo blog i podbijają Ci słupki popularności że stać Cię na wyjazd z całą rodziną na ferie do ciepłych krajów.
    Zresztą większość koziołków-matołków zagląda tutaj tylko po to aby pluć na siebie na wzajem żółcią. Piękny poligon tutaj zrobiłeś dla ludzi bez życia osobistego dla których największą uciechą jest wyżycie się na forum. Zresztą ja sam formułując wypowiedź w ten sposób sam zamieniłem się w koziołka-matołka.
    Jeszcze raz brawo za super blogaska. Odwiedziny są więc kasa szerokim strumieniem leci do portfela:) Już Wam kiedyś to pisałem, ale najwięksi wiedzieli kiedy odwiesić buty na kołku.

    Pozdrawiam
    Były fan FPK i Supergiganta

  • the-truth

    @Daunny

    Oficjalnie to jestes kretynem Aldridge nie ma podanych nawet 110kg a Howard ma 120, co zreszta doskonale widac po ich sylwetkach ze dzieli ich wiecej niz 6kg.

  • vince1987

    Yeee... Vince for three ;)

  • czarny-eminem

    Jak to na własne życzenie Hawks przegrali? Indiana ich skatowała obroną, acz niekoniecznie systemową. Parę sprytnych przechwytów, hustle plays, trochę chaosu i wywieźli cenne, budujące zwycięstwo. Takie zwycięstwa pomagają się odbudować, szkoda tylko, że Hibbert w tym nie uczestniczy. Z drugiej strony, gdyby uczestniczył, to by nie było zwycięstwa. Prędzej SAS przegrali na własne życzenie. Od pierwszej sekundy do dosłownie ostatniej punkt za punkt. Nie gryźli parkietu, przegrywali bezpańskie piłki. 2-1 dla Mavs, ale SAS wygrają tę serię.

  • czarny-eminem

    A zawieszenie Nene to jest jakiś skandal. Mówi się, że piłka nożna to gra dla płaczliwych cip, ale w piłce nożnej za to byłaby żółta kartka. Oczywiście włodarze nie patrzą co jest sprawiedliwe, tylko co się bardziej opłaca. Dlatego dalej będziemy oglądać tę siermiężną jebaninę super twardych Bullsów.

  • czarny-eminem

    Z tym właścicielem Clippers też dobre jaja. Kobe - "I couldn't play for him" i dokładnie o tym samym pomyślałem. Jak można pracować na konto kolesia, który ma cię za gorszego z powodu koloru skóry? Nie chciałbym być dzisiaj Clippersem, no chyba, że tym rudym białym Murzynem z niemiecką urodą, co tam za gwiazdę robi. Swoją drogą dobry pretekst do trash talków - your OWNer is racist, Django!

  • the-truth

    Nazywany przez bileta c.ipa i nieudacznikiem 37letni Carter wygrywa 3mecz, byc moze kluczowy w tej rywalizacji, klasyka z notatnika trolla:))) Gdzie jest dzis ten lepszy zawodnik czyli Artest aka World piss w NBA, gdzies daleko za murzynami z kontenera :))Class is permanent.Najlepszy 37latek na obwodzie, Bryant niech sie uczy jak wygladac powinna gra i rola weterana w NBA.

  • ufo_blox

    według mnie to wygrali dlatego że hawks kompletnie zgłupieli w ataku, a pacers trafiali kosmiczne trójki - nawet west sieknął zza łuku! hawks zjadła trema, widocznie prowadzenie w serii 3:1 z mistrzem konferencji przeraziło ich trochę, niemniej jednak indiana tak jak mówię - wygląda fatalnie, a jedyna pozytywna postać to nieoczekiwanie scola.

    spurs - mavs to dziwna seria, bo nagle się okazuje że spurs trafili na najmniej wygodnego dla siebie przeciwnika. mavs może nie są aż tak atletyczni jak thunder, ale jednak mają wzrost i siłę potrzebną aby zminimalizować wpływ parkera. wybitny mecz manu, on jest past prime? bo ja widziałem starego dobrego manu, który wymuszał faule, rozgrywał, przechwytywał, zdobywał punkty.

  • user_formerly_known_as_lukasz

    @czarny eminem
    Kobe - "I couldn't play for him" i dokładnie o tym samym pomyślałem. Jak można pracować na konto kolesia, który ma cię za gorszego z powodu koloru skóry?

    hahaha szczyty hipokryzji z jednej i lodziarstwa z drugiej strony... Od LAT wiadomo kim jest Sterling i jakie ma poglądy. Jakoś nie przeszkadzało to Bryantowi gdy w 2004 roku prowadził z Clippsami rozmowy. Przed tradem Gasola tez był temat ewentualnej wymiany.
    Jakby sie kasa zgadzała to i Bryant będzie Django, nieistotne ile tekstów pełnych oburzenia zatweetuje.

    Zawodnicy nie umieją robić niczego innego, większość z nich nie ma wykształcenia i gdyby nie BB żyliby w biedzie a biali "Panowie Sterling" płaca kaskę i to grubą. Mimo to i tak 70 procent z nich kończy w biedzie i długach po zakończeniu profesjonalnej kariery.
    Zresztą czarny, zwolniłeś się z pracy bo twój szef miał moralnie wątpliwie poglądy?

    Oczywiście oficjalnie nikt nie chce być Clippersem ale dopóki dostaje tłuste czeki, bedzie pokornie znosil ze jego szef jest rasistą. Takie nowoczesne niewolnictwo. :]

  • czarny-eminem

    Nie zwolniłem się z pracy, bo jestem przedsiębiorcą. Żaden murzyn dla mnie nie pracuje. Nie widzę w sobie hipokryzji. Gdyby zamiast Bryanta, powiedział to Lebron James, to zacytowałbym Lebrona Jamesa. Nie wiedziałem do wczoraj, jakie poglądy ma Sterling. Ty wiedziałeś, widać to szczyt lodziarstwa z twojej strony, homoseksualny gerontofilu. Gdybym był Lewandowskim, Błaszczykowskim czy Piszczkiem i Jurgen Klopp albo właściciel Borussii powiedział dokładnie to samo o Polakach i pytał o burzony swojej 20-letniej kurewki, jak może się spotykać publicznie z Polakami, to nie chciałbym więcej grać dla Borussii. Koszykarze nic innego nie umieją, owszem. Ale każdy z nich może dostawać te tłuste czeki gdzie indziej, zamiast pracować dla swojego hmmm właściciela.

  • user_formerly_known_as_lukasz

    @czarny
    homoseksualny gerontofilu wut???!!!
    no to juz wiadomo dlaczego taki podziw dla Kobasa. :D
    2011: Bennie! (you) Fuckin' Faggot
    2014: It's a damn shame but a sad reality that we have people like that in this world

    Czyli jak homo można przywalić ale czarnym już nie? :]

    Pytanie czy takich właścicieli w lidze nie jest przypadkiem więcej.

    Fajnie ze jesteś przedsiębiorcą, miejmy zatem nadzieje ze się publicznie nie wypowiadasz (w powyższym stylu) na temat płci, orientacji, koloru i religii swoich pracowników. Ch-ujowe to jest w każdym przypadku

  • wielmozny.pan.przecinek

    @wypierdek
    pokaż palcem, w którym miejscu pisałem, że Houston "wygrają serię" :]

    I'm too brilliant for UK shits.
    "jedyny przejaw męskości w Rockets, to broda Hardena" - tak napisałem.
    w którym miejscu "broda Hardena" staje sie nim samym ?
    po prostu półka za wysoko dla ciebie, nie możesz doskoczyć. masz 196 cm, ale d,pa za cięzka. dunka nie zrobisz, to i do błyskotliwej ironii nie doskoczysz.

    synek, w 2011 opierałem się na dostępnych danych. "dostępne dane" w 2011 nie obejmowały lat późniejszych, z przyczyn - że tak powiem - naturalnych. jesli chcesz mi coś imputować, to najpierw sobie coś amputuj, najchętniej głowę.

    what ?
    Howard "walczył" za pomocą ejection :]
    nie przypominam sobie, żeby walił fochy w Orlando w początkach swojej kariery. robił swoje na boisku, skupiał się na obronie i dunkach, wszyscy byli zadowoleni. zaczeło się w contract year w Orlando i trwa do tej pory.
    wiem, że NBA śledzisz rzadko, bo skupiony jestes na meczach a'la Aston Villa-Fulham, ale ja tutaj mówię o rzeczach, które są już znane każdemu regularnemu obserwatorowi sceny NBA.

    co to znaczy "powinien pasować do Howarda" ?
    pisałem tobie i wszystkim - RS i playoffs rządzą się własnymi prawami, pisałem całe elabtoraty o zasadach serii playoffs, meandrach taktyki i strategii, mental factor, presji, intensity w matchupach, które zmieniają sytuację w playoffs.
    co ty mi tu pie,przysz o "RS" ? i co pieprzysz o g3, skoro seria ma 3 mecze i w dwóch duet Harden-Howard był kompletnie nie z tej bajki, co trzeba. gdzieś kto to wyliczył - w RS Harden zdobywał 7 pts z kontry per game, w playoffs zaledwie 2. why ? niech się każdy przyjrzy, i sam stwierdzi, czy Rockets forsują tempo tak jak powinni. FTA Hardena też poszły w dół w playoffs i to o 1/3. jestem ciekaw jak wygląda ilośc HCO drives Hardena, bo na boisku wygląda to tak, że ten gośc zaczyna kalkulować, przestał grać w swoim rytmie, nie podejmuje naturalnych dla siebie decyzji w ataku.

    "wartosc Duranta bez Westbrooka byla widoczna rok temu"
    jakby odpadł Ibaka to też by to było widać, bo na tym polega system. nie chodzi tutaj o jakość zawodniika, ale o jego miejsce w systemie.
    rok temu Thunder nie byli gotowi na grę bez tak ważnego ogniwa.
    w tym roku mogliby grać bez niego i możliwe że wszyscy byliby od tego lepsi, tak jak w RS : lepiej grali bez niego, jego powrót nie był wyczekiwany.
    bez niego kilku graczy robiło postęp i wnosiło więcej do gry.
    on zasługuje na własny zespół w tej lidze, MIlwaukee Bucks albo Philadelphia 76ers. bez trudu mógłby zdobyć swój wymarzony tytuł króla strzelców grając w tych zespołach. 35 FGA per game miałby w kieszeni, więc tytuł gwarantowany.

    "na razie jeszcze [Westbrook] zadnej gry nie spalil w przeciwienstwie do Duranta"
    sam opisałes "ceglenie" jako "rzucanie poniżej 40 %"
    Westbrook FG 2014 playoffs.
    g1 - 42 %
    g2 - 39 %
    g3 - 34 %
    g4 - 25 %

    FGA : 19, 28, 26, 24..

    rozumiem, że 'ceglenie" Westbrooka nie "pali meczów". ok, kanonizacja dzisiaj, więc rozumiem twoje intencje, chcesz miec do kogo się modlić.
    rozumiem, że te wszystkie niedoloty z trójek w końcówkach, to nie był Westbrook, tylko ktoś kto się pod niego podszywał. w porządku, z lizusami nie sposób dyskutować o ich idolach, bo racjonalizm nie ma szans w starciu z tępym fanatyzmem.

    pytaniem, które i tak wszystkich nurtuje jest zaś inne : dlaczego Durant w/o Westbrook grał jak MVP, a with Westbrook gra grubo poniżej swoich możliwości ? swietna obrona Memphis, to tylko jeden z elementów układanki.





  • wielmozny.pan.przecinek

    "cienkiego obwodu" Clippers nie rozgłaszałem ja, a w obronie vs Curry jest on niezly. poza tym, jak ciągle na pickach obrona idzie za tobą i zmusza cie do oddawania piłek, to siłą rzeczy nie masz pola do popisu. coach Rivers oglądał serię z ubiegłego roku i zagrywki coacha Popovicha. pisałem o tym, Popovich poświęcił g1 na rozeznanie, a w drugiej częsci serii już panował nad wydarzeniami. Rivers od początku zagiął parol na Curry'ego i pozwala żeby inni Warriors spróbowali wygrywać. bez swojego lidera. dodaj do tego effort Blake'a Griffina, który - jak przepowiedziałem - w swoim matchupie otworzył serię dla Clippers, z powodu braku Boguta, który ty zbagatelizowałeś - i masz keys w tej serii. no i liderszip Chrisa Paula, który trafia daggery, organizuje i wykonuje critical stops w obronie, czym potwierdza, że jest najlepszym zawodnikiem w zespole. GRiffin jest im potrzebny żeby wygrywac, ale Chris Paul jest im niezbędny, żeby GRffin mógł tym factorem w ogole być.



  • wielmozny.pan.przecinek

    "5 asyst to w ch.j duzo"
    pokaż mi częściej asystujących graczy z pozycji SG i SF. ilu znajdziesz ? 2-3 ?
    dodatkowo, obaj są najlepsi w lidze w graniu picków między dwoma perimeter players.

    człowieku, nie bądź głupem do rżnięcia.
    Thunder mieli cały sezon na przygotowanie gameplan w/o Westbrook i wiadomo, że o ile rok temu zostali zaskoczeni, to w tym sezonie już byli gotowi na taki wariant, a powrót Westbrooka rozhermetyzował układ i okazuje się, ze z nim grają niekoniecznie lepiej niż bez niego.

    znajdowałeś różne moje cytaty w archiwum, to na pewno znajdziesz i ten, w którym w moim power rankingu Western umieszczałem Memphis na 3 miejscu. wszyscy mogli to przeczytać. dziwne, że pamiętasz rzekome zwierzenia "z nieistniejących stron", a najzupełniej prawdziwe z dostępnych - w ogole. zadziwiająca forma amnezji.

    ja się zajmuję graczami w sensie sportowym.
    nie piszę "lebron srebron" ani "sracza brodacza".
    to jest własnie róznica między nami, którą słusznie podkreśliłes.
    ja o Hardenie napiszę elaborat dotyczący jego GRY.
    a ty napiszesz o Hardenie "sracza brodacza" i nic więcej.
    tak się właśnie róznimy.

    może i spadło Aldridge'owi, ale i tak Rockets ledwie spod kosy uszli. w 4 kwarcie Blazersom z półdychy wszystko wchodziło i to bez większego oporu Rockets. jakby w 4q Lillardy i Aldridge nie przeforsowali jumperów, a zagrali ustawioną akcję na faul, to Blazers by mieli serie już w saku. coach Stotts jest w miarę nowy, doświadczenie - jak pisałem - nie jest ich atutem, więc znęcać się nie wypada, ale Rocklets byli jedną nogą w ciemnej d,pe, a drugą na skórce od banana. Blazers podarowali im zycie w tej serii. to straszne, być na łasce rywala.

    sam siebie spytaj.
    ty pisałes, że "Howard zrobił z nich twardzieli". potem wprawdzie pisałeś coś odwrotnego, wiec już nie wiadomo : zrobił z nich tych "twardzieli" czy jednak nie, ale zakładam, że druga wersja była w twoim wykonaniu panicznym kleceniem alibi dla spodziewanej odpadki Howarda przed WCF, które im wieszczyłeś. było to w końcówce RS, kiedy Rockets zaliczyli serię porażek, a tobie zwieracze zaczeły drżeć z wysiłku.
    zatem, Howard robi albo nie robi twardzieli, w zależności od wyników.
    nie to jednak jest najzabawniejsze w twoich pokracznych tekstach.

    najzabawniejsze jest to, że w tych twoich pokrakach Howard jest twardzielem, który z innych robi twardzieli :]





  • czarny-eminem

    Sam zacząłeś od jakichś lodziarzy, więc dostałeś taką odpowiedź. Ja wiem, że siedząc tutaj i taplając się we własnym bagienku, jesteście przesiąknięci nomenklaturą kurewek leśnych, ale mnie w to nie mieszaj.

  • wielmozny.pan.przecinek

    @ex em
    "nic się nie stanie jak wytypujesz zwyciezce i nie trafisz"
    jak trafie, to też się nic nie stanie.
    po co więc typować cokolwiek ?

    typowałem rok temu - trafiłem 95 % wyników meczów.
    czy to coś zmieniło w podejściu do mnie takich głąbów jak ty ?
    nic.
    nadal czytam te same brednie.
    trzeba było złożyć mi pokłon rok temu, to moze w tym roku bym się dał namówić na tę zabawę ponownie.
    a tak, po co ? jaki tego cel, skoro przegrany nie korzy się i nie obtacza w smole i pierzach, a wręcz przeciwnie - miota zarzuty wobec swego pogromcy ? jaką ja mam przyjemnośc z tego notorycznego wygrywania ?

    niedawno jeden taki chciał tutaj typować mecze.
    wytypował 4, trafił 2 i uznał, że to nie ma sensu, bo idzie na wynik na poziomie procentów rzutowych Westbrooka :] ot, i cała zabawa w typowanie, którą tak hołubicie.

  • wielmozny.pan.przecinek

    "Durant i Harden to nie sa typowi strzelcy. szczyty debilizmu pokonane"
    rozumiem, ze znów się przypierd...lasz ?

    ale do czego ?

    słuchaj... ch.ju cienki jak zapałka - jak piszesz, że mój pogląd jest "szczytem debilizmu", to UARGUMENTUJ to.

    powiem ci kto to jest "typowy strzelec"
    polecę nazwiskami, żeby nie męczył swoich dwóch szarych komórek, skoro będziesz ich przez resztę dnia potrzebował, żeby szczając trafić do muszli.

    "typowy strzelec", to : JJ Redick, Kyle Korver, Danny Green, MIke Miller.
    to są "typowi strzelcy".
    stoją na pozycji i czekają na piłkę żeby strzelić do kosza.
    więcej w ataku nie umieją zrobić i nikt od nich więcej nie wymaga.

    Durant i Harden umieją rzucac, wchodzić, zarabiać FTA, kreować grę dla innych, ściągac podwojenia i odrzucać piłki, organizować gre dla swojego zespołu.

    i z tym dyskutuj, pajacu, zamiast ogłaszac "debilizm". jak nie umiesz dyskutowac, to całuj w d,pę, qutasino żałosna.


  • wielmozny.pan.przecinek

    @gratiss
    kuźwa, pod każdą nową notką będziesz wklejał ten bełkot ?

  • user_formerly_known_as_lukasz

    @ czarny
    no nie: powinieneś się podeprzeć w argumentacji cytatem z Kobego... od razu miałbyś +5 do wiarygodności... tylko nie wiem czy do lodziarstwa poprawnopolitycznego czy do hipokryzji bo teksty o "ciapatych" tez od ciebie leciały :]

  • wielmozny.pan.przecinek

    haha :]
    Pierdek ogłasza, ze na zakończenie kariery Carter przestał być nieudacznikiem, bo trafił jakąś trójkę :]
    to forum jest kabaretowym wydarzeniem, chłopaki z Neonówki nie powinni tutaj zaglądać, mogliby się nabawić kompleksów.

    co Vince Carter w NBA osiągnał ? ofk, poza wygraniem konkursu wsadów ;]]

    "gdzie jest dzis ten lepszy zawodnik Artest ?'
    jeden z kilku najlepszych obrońców NBA ostatniej dekady ?
    poleruje swoje 2 mistrzowskie pierścienie, których wygrywaniem był zajęty w czasie, gdy nieudacznik Carter łapał ryby w swojej przydomowej sadzawce.
    cóż, jedni walą wsady w grudniu, a inni wygrywają mistrzostwo w czerwcu, ot taki podział obowiązków w tym teatrze. jeden przebiegnie z gołą d,pą po scenie w pierwszym akcie, a drugi jest na scenie w trzecim, kiedy następuja dramatyczne rozstrzygnięcia i kulminacje.

    "Bryant niech sie uczy jak powinna wygladac rola weterana"
    jak Bryant zdziadzieje do pozoiomu Cartera, to na pewno sie tego nauczy :]

  • wielmozny.pan.przecinek

    kto tu, kuźwa, pisał że Spurs nie są past prime ?
    kto to pisał, że "są to najlepsi Spurs w historii", a nie najsłabsi od wielu lat ?

    aha, już pamiętam - wszyscy prócz MNIE :]
    COTY Popovich musi mieć nietęgą minę.

    oby tak pozostało. poza Miami Heat nie ma pewniaków.
    a Spurs czekają chude lata, kiedy DUncan się wycofa.

  • user_formerly_known_as_lukasz

    @ kto tu, kuźwa, pisał że Spurs nie są past prime ?
    a jak będą w WCF to co?

  • wielmozny.pan.przecinek

    Sterling pięknie wpuścił Clippersów na minę. I to w playoffs. zespół, w ktorym jest zdaje się jeden białas, a reszta to czarni mniej lub bardziej.

    inna rzecz, że to była ponoć prywatna rozmowa.
    puszczanie jej do mediów jest zwykłym naruszeniem czyich osobistych dóbr.
    gdyby opublikować wszystkie prywatne rozmowy świata, to padłyby wszystkie związki międzyludzkie, zawsze ktoś komuś za plecami przy.srywa i ujawnia swoje fobie.

    Ameryka jest cholernie czuła na przejawy rasizmu. zwłaszcza east coast. Luizjana i Alabama, to nadal siedlisko rasizmu, gdzie czarny jest traktowany z pogardą. Sterlng powinien po prostu przenieśc biznes na tereny korzystniejsze z punktu widzenia narzuconej mu aktualnie strategii marketingowej. zrobią drużynę z samych białych, na trybunach nawet nie będą musieli tworzyć gett krzesełkowych - czarni i tak nie mieliby za co pójśc na mecz.

    jedyne, co jest ciekawe w tym zdarzeniu, to zagadka dotycząca reakcji drużyny Clippers w g4 versus Warriors. niby panowie biorą grube czeki za swoje podskakiwanie w krótkich majtkach, więc profesjonalizm nakazuje po prostu grać, ale z drugiej strony - to są ludzie i mają swoje uczucia.

    reszta, to leczenie kompleksów przez Ameryke, zawstydzoną tym, że była, jest i zawsze będzie krajem obfitującym w rasistów. sprawa pana Sterlinga pokazuje tylko to, o czym wszyscy wiedzą - im większy nacisk na polityczną poprawnośc w kwestiach rasowych, tym większy rasizm podskórny, ukryty. tak jak antysemityzm. można nałożyc kaganiec w mediach i na forach na pisanie źle o Żydach, ale to tylko wzmocni podziemie. i wszyscy wiedzą, że zarówno murzyna w Ameryce, jak i żyda w Polsce nie znosi cała masa ludzi. Sterling case obnaża po prostu obłudę, naczelną cechę Ameryki.

  • wielmozny.pan.przecinek

    Wizards, to nie jest aż taki rarytas, żeby z powodu zawieszenia Nene narzekać na defensive Bulls.

    swoją drogą, ciekawe że John Wall wydaje się gościem, który nie ma ambicji bycia jakimś panem Najważniejszym w Wizards, chociaż potencjalnie mógłby mieć pretensje, żeby forsować, przejmować i generalnie dążyć do zdominowania zespołu. coach Randy Wittman coraz lepiej wygląda w tym kontekście. ewentaulnie, Wall nie ma natury domintora, a raczej naturalne instynkty PG i nawet playoffs stage nie mąci mu w głowie.

  • czarny-eminem

    Twój problem z Kobem Bryantem to twój problem i przestań projektować go na moją osobę, bo to nie służy dyskusji. Naprawdę, czy to moja wina, że akurat on to powiedział? Tekst o ciapatych? Przecież ja tu jestem od zawsze z doskoku, nie sądzę, żeby ktoś pamiętał moje wpisy, konfabulujesz. Jak coś pisałem o sand niggerach, to ironicznie. Multum wklejanych linków do "nigga rapu" są chyba wystarczającym dowodem na to, że nie mam takich problemów, nie sądzisz? Zresztą mój stosunek do mniejszości jest tutaj nieistotny, istotna jest reakcja mniejszości na to, jak się do niej podchodzi, tutaj konkretnie w relacji zarząd-zawodnicy. Moim zdaniem w dzisiejszym meczu, w ramach aktu sprzeciwu powinni co najmniej wybiec w koszulkach z napisem NIGGER. Masz w nagrodę www.youtube.com/watch?v=VaXRfKrRTYg

  • czarny-eminem

    Jeszcze krok dalej w swojej wypowiedzi posunął się LeBron James. Spytany o komentarz powiedział, że prawdopodobnie nie zagrałby już w tym sezonie, nawet w playoffs, gdyby był graczem Los Angeles Clippers.

    - Nie ma dla niego miejsca w NBA. - powiedział krótko przed meczem z Charlotte Bobcats James. Jeśli właściciel mojej drużyny powiedziałby takie rzeczy musiałbym usiąść z moją rodziną i przedyskutować to dokładnie. W gruncie rzeczy rodzina i najbliżsi są zdecydowanie ważniejsi od tego wszystkiego. Koszykówka jest wielka i playoffs są niesamowite do tej pory i naprawdę jestem zawiedziony tą sytuacją.


    No to teraz jestem "lodziarzem" Jamesa? :)

  • user_formerly_known_as_lukasz

    Czarny
    Ta różnica ze James nigdy nie chciał pracować dla Sterlinga.
    Widocznie właściciel Heat nie ma takich poglądów.
    Ludzie rożne rzeczy mówią ale na końcu kasa sie musi zgadzać
    PS: wyszło ze jednak nie jestes lodziarzem

  • user_formerly_known_as_lukasz

    A sprzeciwu ostatecznie nie bedzie. Liga maksymalnie moze dać 1 mln kary. Nie moze go zmusić do sprzedania teamu nie narażając sie przy tym na konsekwencje prawna.
    Całe te święte oburzenie jest wg mnie trochę na pokaz. I zawodnicy zdają sobie sprawę ze rasizmu w prostych ludziach sie nie wykrzewi i liga jest świadoma z jakimi ludźmi współpracuje i jaka publiczność przychodzi na mecze. Problem jest bo Sterling wypowiedział cos czego wszyscy sa świadomi

  • the-truth

    Jak ktos kto nazywa Howarda "przerosnietym dauniakiem" moze rozprawiac o poprawnosci w NBA ? :)))) Wklejaj muze to najlepiej ci wychodzi.

  • czarny-eminem

    Że jesteś trollem, to ustalono już dawno, ale czemu aż takim małostkowym?

  • user_formerly_known_as_lukasz

    No to po Clippersach
    jest dłuższe nagranie na deadspinie i choc wydaje sie ustawione to poziom żenady Sterlinga bije wszelkie normy.
    Paul Rivers i połowa griffina ;) dowiedzieli sie ze dzięki ze dzięki Sterlingowi maja co jeść. Dno!

  • ufo_blox

    oj nieciekawie clippers zaczęli, oby przez szefa nie zakończyli tych playoffów, bo wszystko się świetnie pod nich układa, jest duża szansa nawet na finał. ech...

Dodaj komentarz

© Supergigant
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci