|
Blog > Komentarze do wpisu
Czasem nie lubimy mieć racjiNiespełna dwa lata temu, kiedy Allen Iverson rozstawał się w przykrych okolicznościach ze swoim pierwszym i ostatnim klubem NBA, Philadelphią 76ers, poświęciliśmy mu tekst pt. "Jak oni upadają.".
Tekst kończył się informacją o pozwie rozwodowym wniesionym przez żonę Iversona, Tawannę i smutną przepowiednią jego dalszych losów: Jeśli Tawanna Iverson chce zapewnić swoim dzieciom przyszłość, musi się spieszyć. Homies Iversona i sam Allen na pewno szybko zadbają o roztrwonienie majątku (w sumie zarobił w karierze ponad 200 milionów dolarów), jeśli już tego nie zrobili. W ubiegłym roku siedziałem w Katowicach blisko Iversona i mogłem mu się poprzyglądać. Nie znam się na biżuterii i dobrach luksusowych, ale złoto naprawdę kapało. Zegarek, sygnety, kolczyki, łańcuchy - to wszystko wyglądało na warte setki tysięcy dolarów, może więcej (mówiłem, że się nie znam). Przypomniała mi się też historia sprzed lat, jak Allen, czy któryś z jego kumpli nie mogli sobie po imprezie przypomnieć, gdzie zaparkowali samochód. Więc udali się do salonu i kupili nowy. Tak będzie wydawał pieniądze Allen Iverson, dopóki będzie je miał. Resztę przegra w kasynach, zbankrutuje i może zaczepi się - jak ostatnio Antoine Walker - w lidze portorykańskiej za kilka, może kilkanaście tysięcy dolarów. Albo jak Stephon Marbury - wyjedzie do Chin. A windykatorzy zlicytują i jego zegarek, i te kolczyki, i łańcuchy, i sygnety, dom i wszystkie samochody - jak jacht Latrella Sprewella albo mistrzowskie pierścienie Randy Browna. Mnóstwo byłych koszykarzy kompletnie nie potrafi sobie poradzić z życiem po NBA. Przyjaciel i doradca Iversona, Gary Moore, mówi: "Just pray for us. Please pray for us. We need all the prayers we can get." Modlitwa to dla Iversona jedyna nadzieja. Co się wydarzyło przez te 2 lata? Mniej więcej to, co napisaliśmy (włącznie z najnowszym newsem o próbie załapania się do ligi portorykańskiej). Co jakiś czas pojawiały się informacje, że Allen chce podjąć jeszcze jedną próbę powrotu do NBA. Iverson latem 2010: "I want to return to the NBA this season, and help any team that wants me, in any capacity that they feel that I can help. I'm disappointed and I owe my fans more than what they have seen of me the last couple seasons. However, now that my family is healthy and rock solid, I can concentrate fully on doing what I do best!" Iverson latem 2011: "It's me. That's what gives me confidence. I know what I can do. Everybody in the world knows what I can do. Everybody knows what I can do on the basketball court. Just give me a training camp. Maybe I've rubbed people the wrong way as far as saying the things I've said in my life and in my career. But if any team needs me to help try and win a championship in any capacity, I'm waiting. I'm fine and I'm looking forward to getting back on a team and being productive like I have been my whole career."
Iverson wygłaszał swoje politycznie poprawne formułki, agenci rozpuszczali wici, wykonywali 30 telefonów ale zdesperowanych partnerów chętnych do eksperymentu nie znajdowali. Owszem, trochę kasy udało się Iversonowi jeszcze zarobić. Jesienią 2010 podpisał dwuletni kontrakt na 4 mln dolarów z tureckim Besiktasem Stambuł. Z dwóch lat wyszły dwa miesiące, okazało się, że Besiktas ma problemy z wypłacalnością, Iverson doznał kontuzji łydki, musiał poddać się operacji i wrócił do Ameryki.
Informacja o tym, co było nieuchronne od dwóch lat, pojawiła się kilka dni temu. "Diamonds, it turns out, really are not forever." - napisał Bill Lyon, felietonista Philadelphia Inquirer, który przez lata przyglądał się karierze Iversona. Allen zadłużył się u jakiegoś jubilera na 860000 dolarów. Osiemset sześćdziesiąt tysięcy dolarów. U jubilera. Tak jak pisałem dwa lata temu, nie znam się na biżuterii, u jubilera byłem chyba raz w życiu - kiedy kupowałem obrączki ślubne. Ale okazuje się, że złoto i diamenty, którymi był obwieszony Iverson wtedy w katowickim Spodku, wyceniłem całkiem umiejętnie. Anyway, Iverson nie spłacił tego rachunku na 860 tys. więc sędzia z Georgii zajął jego konto bankowe. 155 milionów dolarów. Tyle zarobił Iverson w karierze na parkiecie. Jeśli dodać do tego kontrakty reklamowe, wyjdzie sumka grubo ponad 200 mln. Dziś Allen Iverson jest bankrutem.
Zaraz po informacji o bankructwie, pewnie żeby ją przykryć, pojawił się jeszcze jeden news. Zdesperowany Iverson deklaruje, że zagra wszędzie - w lidze rezerw NBDL, w lidze portorykańskiej albo w lidze wenezuelskiej - byle tylko się raz jeszcze pokazać i może udowodnić, że coś jeszcze jest wart. Pewnie chce pójść śladem Jeremy'ego Lina, który zagrał raz w NBDL, zaliczył triple double, po czym wrócił do Knicks a reszta jest historią. Problem w tym, że ani rezerwy Los Angeles Lakers, z którymi toczono rozmowy, ani portorykańska liga Baloncesto Superior Nacional, w której bezskutecznie próbowali się odrodzić m.in. Marcus Fizer, Antoine Walker i (ze skutkiem śmiertelnym) Robert Tractor Traylor, ani wenezuelski klub Guaros de Lara nie są zainteresowani. Chętnych na Iversona brak. "The only thing that's imminent is Allen's desire to show people that he's still got a lot to offer on the basketball court, even if it's just helping young guys learn from the mistakes he made." - donoszą zdesperowane źródła zbliżone do Iversona. Fajnie - tyle, że do tego akurat nie trzeba z nim podpisywać kontraktu koszykarskiego. W takiej roli Chicago Bulls zatrudnili swojego ex-bankruta, Randy'ego Browna (jego mistrzowskie pierścienie zajął komornik), który spotyka się z młodymi Bulls i ostrzega ich przed tym, jak łatwo i szybko można wydać to, co się w ciągu całej kariery zarobiło.
Jak udało się Iversonowi roztrwonić te dziesiątki milionów? Cóż - zawsze miał dużo kumpli i dobre serce. Uważał, że to, kim jest i co osiągnął - zawdzięcza rodzinie i ziomkom. I że musi im się za to odwdzięczać, odwdzięczać i odwdzięczać bez końca. Stare afrykańskie przysłowie, które uwielbiał przypominać Dikembe Mutombo mówi: "When you take the elevator to the top from the bottom, don't forget to send the elevator back down." Tyle, że Mutombo nawiązywał do tego przysłowia, uzasadniając działalność fundacji swojego imienia, budując szpitale i przeznaczając miliony dolarów na walkę z biedą w Kongo. Iverson pewnie też znał przysłowie o odsyłaniu windy z powrotem na dół. Tyle, że on w zgodzie z tym powiedzeniem wraz z kilkudziesięcioma pasożytującymi na nim ziomalami z lat młodzieńczych imprezował i podróżował, szalał w kasynach, kupował im samochody i bilety lotnicze w biznesklasie, obwieszał ich drogą biżuterią, złotem i diamentami.
Bill Lyon: "A.I. said: "They made me." He meant they had protected him from all of the casual violence, especially in the early days, allowing him to get where he was. Literally, they kept him alive. And he owed them. One night, during the playoffs, in a hotel suite darker than a coal mine at midnight, you saw the depth of his debt: There were bodies everywhere in that suite, all the furniture occupied, the floor, too, the snoring rivaling a 747 takeoff." Iverson uważał, że to jego ziomale zrobili z niego milionera. Dziś ci sami ziomale zrobili z niego zero.
PS. Linsanity trwa. Jeremy Lin wystąpi podczas Weekendu Gwiazd. Na Mecz Gwiazd jest już za późno ale Lin wystąpi jako pomagier Imama Shumperta w Konkursie Wsadów i jako główna atrakcja w konkursie Shooting Stars (to ten, w którym do kosza z różnych miejsc próbują trafić ex-gwiazda (Pat Ewing, please!!!), kobieca gwiazda i męska gwiazda). Jedno jest pewne - to będzie najbardziej wyczekiwany i nahypowany Shooting Stars w historii. Oby się skończył celnym rzutem Lina z połowy boiska i zwycięstwem Nowego Jorku.
czwartek, 16 lutego 2012, mrpw
Komentarze
Gość: Dalailama, 213-146-48-8.ip.netia.com.pl
2012/02/16 23:27:06
Ale trzeba powiedziec, ze koszykarzem wielkim był...
Gość: Baqu, client-82-27-9-104.pete.adsl.virginmedia.com
2012/02/16 23:34:25
lakersi go chcieli przetestowac w nizszej lidze to odmowil... tak mu sie chce grac
Gość: gelski, 217.97.212.16*
2012/02/17 00:01:06
jebany idiota. Dobrze, że Bulls teraz mają taki program jak z Brownem bo niektórym tym dzieciakom trzeba pod tym względem pomóc. Niestety, im większe błędy młodości - na większą skalę - tym problemy potem większe
Gość: , bbartek.retsat1.com.pl
2012/02/17 00:01:23
Smutne to jest podniecanie sie azjata o ktorym za pare lat nikt nie bedzie pamietal
Gość: jafiaa2, bpz9.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/02/17 00:13:31
nie nie nie jak mozna tak wszystko schrzanic
a nadal pamietam finały vs lakers rzut AI i krok nad leżącym Lue... 2012/02/17 00:19:34
faktycznie jebany idiota. taką postawę można zrozumieć przy wieku 18-23 lata ale teraz - lekki żart. dobrą kontrą był wpis o Kukocu po zakończeniu kariery u Was na blogu. trochę niby szkoda bo taki był romantyczny był swojego czasu - nie to co teraz LBJ - sprzedajna, konspumpcyjna szmata:) (jednak wysoce profesjonalna) koszykarsko rzecz ujmując to ze swoimi warunkami mógł być tylko PG, a aspiracje były na SG. i najlepsze było to że wszyscy swojego czasu w niego wierzyli. niestety rozdmuchane streetballowe ego pozwoliło jedynie na to czego świadkami w finale jesteśmy. żalu trochę jest, ale więcej we mnie wkurwu że sukinsyn nie dojrzał i dałem się omamić kupując masę ciuchów sygnowanych #3 swojego czasu. nie chce mi się rozpisywać nad głupimi czarnuchami bo niejednokrotnie tutaj odżegnywałem się od bycia rasistą - zwłaszcza koszykarskim, ale niestety to najgorszy i najsmutniejszy przykład jak mozna rozmienić na drobne talent i wielką karierę w imię zasad jakichś debili co poza jeżdżeniem na mecze z kolegą sprzedawali dragi na ulicy. nikt za nim płakać nie będzie. tego kwiatu jest pół światu:)
2012/02/17 01:07:14
Wszystko fajnie, ale nie jest żadną tajemnicą, że Iverson ma lifetime deal z Reebokiem, który zapewnia mu około 5 milionów zielonych rocznie do końca życia. Więc kasy to mu nie zabraknie. Warto to sprawdzić zanim w chwili tryumfu ogłosi się, że miało się rację na jakiś temat. Teraz już tylko w gestii AI pozostaje, czy będzie doprowadzał do takich sytuacji jak długi u jubilerów, niepłacone alimenty i życie ponad stan, czy może jednak będzie mądrzej dysponował kupą forsy, na której będzie bądź co bądź jest skazany do końca życia.
Gość: lollo, aaxg168.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/02/17 01:35:25
reeboka to tak technicznie juz nie ma
2012/02/17 03:19:24
200 milionów dolarów.
Kumacie to? To tak jak kupic 100 mercedesow s klasa, 100 apartemntow w wawie, i kupic sobie jeszzcze do tego 3 tony zlota... 2012/02/17 03:35:05
Dobra ,dobra nie wiadomo czy reebok nie zastrzegl sobie prawa do rozwiazania czy renegocjacji kontraktu,nic nigdy nie wiadomo.
A w ogole ,zeby rozwalic 200 mln to trzeba byc Czarnym idiota ,az zal sluchac ,ze tacy idole jak AI sa takimi kretynami... 2012/02/17 07:29:26
A jednak dodali Lina za 5 dwunasta (albo o 11 jak wola na NBA.com) do Rising Stars.
Gość: pay_jay, 31-178-17-56.home.aster.pl
2012/02/17 07:35:38
Sposób w jaki pieniądze wydają zawodnicy dobrze opisał Shaq w swojej autobiografii. Po prostu nagle stać ich na wszystko i nadrabiają dzieciństwo. A jak ktoś ma taki charakter, że utrzymuje leniwych kuzynów i kumpli, to katastrofa gotowa. Takich problemów nigdy nie miał Jordan i nigdy nie będzie miał Durant ani żaden Europejczyk, bo to są "produkty" klasy średniej, najgorzej jest z tymi nieprzystosowanymi do normalnego życia.
2012/02/17 08:50:48
Te "bankructwa" są mocno przesadzone. A już sprzedawanie pierścieni to totalny chwyt pod publiczkę. Ile jest wart pierścień na rynku pewnie z 2k$ na aukcji może z 20k$. Ile zarobił Antoine Walker??? Jeżeli liccytowali mu cały majątek to pierścienie równie dobrze mógł pierścionek zakopać i powiedzieć że zgubił. A co do AI to informacje o jego rzekomym braku pieniędzy to przecież też Marketing. Jak pisał PayJay ma lifetime contract reklamowy to naprawde wystarzy żeby ogarnąć wierzycieli i żyć całkiem dostatnio. (oczywiście w zupełnie innym stylu niż dotychczas). Warto o tym pisać żeby pokazać mechanizm. Fakt jest faktem gość w 10 lat puścił 200M $. Moja rodzina nie zarobiła tyle przez x pokoleń !!! Ale nie dajmy się zwariować. Nigdy nie uwierzę w to że Iverson klepie biedę. Naprawdę zajebiście chętnie bym się z nim zamienił tu i teraz.
2012/02/17 10:03:53
kotkaski: anegdota sprzed roku - policja zarekwirowała Lamborghini Iversona, którym jechał z ziomalami. Przejechał przez podwójną ciągłą, został zatrzymany przez drogówkę i okazało się, że auto ma nieważne badania techniczne. Uchachany Allen czym prędzej wskoczył do jadącego za nim Rolls Royca, którym przemieszczała się kolejna grupa ziomów. Problem Iversona polega na ciągłym życiu i wydawaniu ponad stan. Na tym, że mimo, że koryto błyskawicznie wysycha, on wciąż gania do dealerów luksusowych samochodów, wciąż rozbija się po kasynach przepuszczając setki tysięcy, wciąż wchodzi do jubilera i kupuje błyskotek za blisko milion dolarów, mówiąc "zapłacę później". Tyle, że później się okazuje, że na koncie nie ma środków wystarczających na pokrycie transakcji.
Gość: , 130.23.199.109.static.rdi.pl
2012/02/17 10:58:36
"ma lifetime contract reklamowy" - no, jeśli to jest wspomniane 5 mln rocznie, a on za jednym posiedzeniem wydaje 900 tys, to nawet 50 mln rocznie nie uchroni go przed bankructwem. W którymś momencie spirala zakręci się w taki sposób, ze te 5 mln rocznie starczą wyłącznie na pokrycie odestek od licznych długów, a po kolejnych okresie czasu - nie starczą nawet na to i pan Iverson zostanie po prostu zlicytowany.
rodzina na nim zarobiła, kolesie pożyli z jego kasiory, NBA i Reebok zarobili na sprzedaży jego image'u, agenci dostali sporą prowizję od załatwianych mu kontraktów, a on sam zaraz będzie planował zimę w kartonie pod mostem :] FRAJER. F R A J E R. 2012/02/17 11:18:13
Witam,
Przepraszam, że piszę tutaj, ale nie mogę znaleźć żadnego kontaktu do Was. Czy byłaby możliwość usunięcia z tego artykułu (tak, wiem, stary, ale znajduje w Googlach jako pierwszy wynik): supergigant.blox.pl/2009/10/Mecz-nam-sie-nie-ulozyl.html komentarza użytkownika SZAKATAK z 2009/10/14 21:37:29? Obraża on moją osobę z imienia i nazwiska. Z góry wielkie dzięki za zrozumienie. Ten komentarz też później można usunąć. Pozdrowienia.
Gość: THE_REAL_SZCZAWIU, penelopa.remontowa.eu
2012/02/17 12:20:42
@mrpw
"u jubilera byłem chyba raz w życiu - kiedy kupowałem obrączki ślubne" - trochę żenua...:-) @pay_jay nie uwierzę, że w kontrakcie Iversona z Reebokiem nie ma klauzul przewidujących możliwość rozwiązania; no way
Gość: THE_REAL_SZCZAWIU, penelopa.remontowa.eu
2012/02/17 12:42:38
PS. "Lifetime contract" jest tu z pewnością tylko retoryką i nie oznacza corocznej pensyjki na zasadzie "czy się stoi, czy się leży". Wprawdzie szczegółowe warunki nie zostały ujawnione, ale piszą, że jest tam "morals clause", zresztą w Reeboku musieliby upaść na głowę, żeby czegoś takiego nie zawrzeć w kontrakcie reklamowym. Szef Reeboka przyznawał, że kontrakt rozciąga się nawet "beyond professional career" AI, ale "lifetime" rozumiałbym po prostu jako: "na czas kariery" (bezterminowo), plus po zakończeniu kariery, jeżeli marka AI będzie na tyle nośna, żeby się sprzedawać. A powiedzmy sobie szczerze: kto teraz chciałby pochwalić się butami sygnowanymi przez idiotę-bankruta? Nie zdziwiłbym się, gdyby kontrakt został już wcześniej rozwiązany, bo "kariera" AI ostatnio dawała ku temu wystarczające podstawy.
Gość: tomek, c38-38.icpnet.pl
2012/02/17 18:24:10
Czy wy naprawdę myślicie że Reebok to taka małe firemka, bez prawników, która podpisuje bezterminowy kontrakt na 5 mln rocznie, bez możliwości zerwania? Nie wydaje mi się że Iverson był taki cwany, żeby ich naciągnąć na taką umowę.
2012/02/17 19:34:43
Teraz czekamy na powrót dyskusji o tym czy Ronaldo to szósty zawodnik Realu i tak dalej -.- ...
Gość: kulig, sq-1.core.lanet.net.pl
2012/02/17 20:58:34
przykro patrzec jak idol z dziecinstwa sie staczal ;/ ale i tak bedzie moim ulubionym koszykarzem ever ;)
2012/02/17 21:11:14
"W drużynie z Lizbony Toito miał okazję grać z takimi zawodnikami jak Jardel, Joo Pinto czy Paulo Bento. - W tamtym czasie Cristiano jedynie trenował z pierwszym zespołem, ale już wtedy było widać, że będzie wielkim zawodnikiem. Od zawsze miał mentalność zwycięzcy. Psychicznie Ronaldo jest najsilniejszym piłkarzem na świecie. To Michael Jordan futbolu. Widziałem go w meczu przeciwko Teneryfie i muszę przyznać, że wcale się nie zmienił. Pamiętam jak trenował bez przerwy. Potrafił zostawać po zajęciach do wieczora"
Moze tu rzuci nieco swiatla w temacie pt.Ronaldo 5-6 zawodnik Realu :) PS.Zespoly ze "szkockiej ligi" niezle sobie radza w pucharach Valencia wygrywa na wyjezdzie ze Stoke,Atletico rozbija na wyjezdzie Lazio,a Bilbao przegrywa bramkowo na wyjezdzie w Moskwie,calkiem niezle jak na szkocka lige :) 2012/02/17 22:34:50
"Teraz czekamy na powrót dyskusji o tym czy Ronaldo to szósty zawodnik Realu i tak dalej -.- ..."
Cholerny prorok :0
Gość: pedro33, d53-223.icpnet.pl
2012/02/17 22:58:48
Ai oczywiście szkoda ale każdy jest kowalem swego losu. Trochę dziwnie iż ludzie którzy tak ochoczo mówią o swojej przeszłości w slumsach, biedzie itp nie są w stanie docenić wartości pieniądza i tego iż co zarobią podczas kariery musi im starczyć do końca życia bo przecież z reguły innego zawodu nie mają. dziwne.
wrzucę Offtopa - szukamy wiary co gra amatorsko w basket ( na w miarę ok poziomie) i chciałaby pograć w środy i ew w soboty w poznaniu. Mamy w sumie stały zgrany skład ale czasem choroby kontuzje itp. :( Jak ktoś jest zainteresowany to pisać na pedro33@wp.pl pozdrawiam. 2012/02/18 12:31:57
Przy tym podniecaniu się Linem, który już zaczyna rzucać na potęgę jak Anthony i robić więcej strat niż asyst, wszystko inne staje się nieważne. No bo kogo obchodzi taki Peković z Minnesoty, który wchodzi do pierwszego składu i już od kilku tygodni gra na poziomie 20/10? Adelman to mądry coach i szybko się zorientował, że ma lepsze puzle na poziomie centra. Teraz Wolves mają już trzech starterów na poziomie, jeszcze potrzebują jakiegos rzucającego obrońcy. Postęp w porównaniu do poprzedniego sezonu jest widoczny gołym okiem. Niedługo Love i Rubio będą obaj All-Starami. Chyba po latach mizerii nadciągają dobre czasy dla Timberwolves.
2012/02/18 12:51:22
Dokladnie, mialem po ostatnich meczach minny takie same wrazenia. Konieczne jest wyslanie gdziekolwiek Beasleya i pozyskanie jakiegos strzelca, najlepiej nie tylko spot up shootera. Adelman to ogarniety coach i fajnie oglada sie minnesote ktora nie robi za chlopcow do bicia. Ale droga daleka.
Gość: tyler, cpe00222d98f643-cm00222d98f63f.cpe.net.cable.rogers.com
2012/02/18 13:26:12
Nie rozumiem tylko tego,co Minnesota zrobila przy przedluzaniu konrraktu z Love... Swpja droga, igladal ktos mecz Bobcats ostatnio? Strasznie to wyglada, jak druzyna z innej ligi. Widzialem mecz z LAC i az przykro sie na to patrzy, pod koniec juz tylko przygladali sie jak Clippersi wala alley upy
2012/02/18 19:33:57
@ Tyler
Wg nowego cba można tylko jednemu zawodnikowi dać pełny full wypas kotrakt z furą dodatkowych pieniędzy z okazji tego, że się tego kogoś wydraftowało. Włodarze Volves zostawili tą opcję na Rubio. Love był z tego powodu niezadowolony, więc mu powiedzieli: ok, w takim razie damy Ci opcję, dobra? - i Love się wtedy zgodził.
Gość: gonzzo, afik121.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/02/18 19:57:59
To Ĺźe iverson wydawal i wydaje ponad stan to rzecz jasna. Natomiast nie uwazam Ĺźe trzeba go od razu obrazac; to Ĺźe nie jestem, i nie bylem, targetem marki ai to nie znaczy Ĺźe iverson do nikogo nie trafia - trafia do ziomali z takich dzielni jak on sam. Kontrakt ma wiec szanse jeszcze troche siÄ? utrzymac.
Inna sprawa, Ĺźe, moim zdaniem, niedlugo do nba zaczna trafiac koszykarze, a nie przypadki. JeĹ?li kardashianka zarobila wiecej niĹź jej maz to nie ma sensu trenowac. Skoro nie trzeba miec specjalnie talentu Ĺźeby zostac 'muzykiem' (a w niektorych obaszarach rotacja grajkow jest duza - nowy odstrzela starego) to po co probowac byÄ? koszykarzem. Ostatecznie to zawsze mniej treningow, ziolo to samo i doopy podobne.
Gość: christo, user-31-174-75-235.play-internet.pl
2012/02/18 21:13:43
Smutne to, że onanizujecie się publicznie w cudzym portfelu.
Gówno was powinno obchodzić ile zarobił i jak wydał. Jego kasa jego sprawa. Życzyłbym sobie jak najmniej a najlepiej wcale, szmatławych, pudelkowych tematów. Chyba, że zaczniecie od tego, że pokażecie własne pity i wytłumaczycie się na co wydajecie kasę. Wstyd panowie. 2012/02/18 21:23:41
@vince:
Come on, bez demagogii, chociaż ty. Mnie na przykład obchodzi (o wiele bardziej, niż jacyś Knicks), ale że Minnesota jest/będzie silna, wiadomo przecież od początku sezonu. Że Pek rośnie z meczu na mecz - też już parę tygodni, no i to nie jest jednak ten kaliber gracza co Lin czy Rubio. A Rubio swój hype już przecież miał, patrz kilkaset tysięcy głosów na all-star, i też ludzie narzekali. I też mógłbym napisać, że ma już więcej strat niż trafia rzutów, tylko jakby nie o to w tym wszystkim chodzi. @zrz: Nie wiem, czemu chcesz się (nie tylko ty zresztą) pozbywać Beasleya, w obecnej roli jest całkiem przydatny. Jak ma dobry dzień, może sam wygrać mecz - jak nie, to wraca na ławkę i nie ma problemu. Mi tam się zresztą podoba Minnesota z dwoma PG na boisku i nie miałbym nic przeciwko, żeby tak jeszcze trochę zostało. Jasne, jak będzie jakaś okazja, to Beasley jest pierwszy do przetargowania, ale to musiałoby być coś konkretnego, nic na siłę. C: Pek PF: Love SF: Beasley/Williams/Johnson (niby słabsze ogniwo, ale to wszystko szczyle ze sporym potencjałem wzrostu tudzież naprawy) G: Rubio/Ridnour/Barea Naprawdę nieźle to wygląda, i chyba nie ma sensu tego na gwałt poprawiać. To jeszcze nie ten sezon, kiedy Wolves mają o coś (więcej niż PO) walczyć. @Christo: Wiesz, na tym polega bycie czyimś fanem, że się generalnie interesujesz, co się z kimś dzieje. A że z Iversonem dzieje się źle, to już nie jest wina niczyja poza nim samym i jego otoczeniem. Czego ty byś chciał, banu na złe informacje? 2012/02/18 21:40:49
ma ktoś może linka do LAC SAS ten s Soccerlive nie działa na athdhenet pusto na livescorehunter tez
PLEASE HELP!!! 2012/02/18 22:09:00
@KOTKASKI
extreme1sports.blogspot.com/p/ch2.html @roar No wlasnie chodzi mi o to, ze w Beasleyu widze potencjal na wzmocnienie Minny jakimis porzadnymi rolesami w ewentualnym trade. Ja sam lubie Beasleya, jest to gracz o niesamowitym talencie. Ale... Owo ale o ktorym piszesz (''jak ma dzien'') zdarza sie coraz rzadziej i bardzo srednie wystepy tylko przeplata lepszymi. Za malo zbiera, nie broni, a i w ataku nie zawsze 'klika'. Moglby spokojnie wchodzic z lawy, ale jesli bedzie do wyjecia jakis sg, combo pg to spokojnie wymienialbym. A jest jeszcze barea ktory ostatnio pokazal sie z dobrej strony i o ile zagrzeje miejsce w woives to spokojnie wpasowalby sie w team.
Gość: SpursFan, 078088181246.elblag.vectranet.pl
2012/02/19 00:56:46
Kto nie oglądał Clippers vs Spurs niech sobie jutro powtórki gdzieś obejrzy :) Ale mecz :)
2012/02/19 09:12:08
@ up
No właśnie oglądałem powtórki i ni cholery nie mogę zrozumieć jak Clippsi to przegrali. Kto podawał Paulowi piłkę z boku?
Gość: , 130.23.199.109.static.rdi.pl
2012/02/19 10:09:10
"dalszy ciąg Ronaldo jest 6 graczem Realu" ...
... nastapił wczoraj : Cristiano i jego kolejny gol, potwierdzający, ze jest najlepsiejszy i niedościgniony - piękna asysta na nos, pusta bramka, a on metr od niej... - Pippo Cippo Inzaghni i Miro Klose znaleźli następcę, który w gros swoich goli ma 20 % zasługi. Morderczy Dostawiasz Nogi albo Głowy, brzmi jak temat na film sensacyjny, co ja mówię... dreszczowiec futbolowy :]
Gość: da_markso, pc1-5.zwm.osi.pl
2012/02/19 11:11:13
ciag dalszy trolowania przecinka...
a od kiedy to jedna akcja decyduje o caloksztalcie zawodnika? stosujac twoj tok rozumowania ( w tym przypadku, bo gdy trzeba to przywolujesz 23425234 statystyk): zwracam ci honor o przecinku - karim strzelil wczoraj 2 bramki. zaiste jest to lepszy od cr7, ktorego zdobycz to jeden marny gol. o jaki ja slepy bylem...
Gość: RayRay, 89-73-117-129.dynamic.chello.pl
2012/02/19 11:32:17
@,
Zobacz sobie bramkę z przed tygodnia- Miro, Pippo itp. Rzeczywiście Cris powinien nie strzelac tych bramek z bliska, bo wtedy "eksperci" Twojej miary będą mówić, że jest słaby. Poza tym porównania do RvN, Pippo i tym podobnych też już nie są do końca uzasadnione, bo jednak Ronaldo strzela więcej goli (i to sporo więcej) od tych łowców bramek, lisów pola karnego. Dyskusja z Tobą nie ma sensu, bo wychodzisz z założenia, że cały świat się myli a Ty zawsze masz racje. Jakby się tak na spokojnie zastanowić, to Twoje tezy są kompletnie pozbawione sensu i w sumie nie powinno się na nie wogóle reagować. Po prostu nie mieszczą się w ramach racjonalnej dyskusji. Żeby dyskutowac na poziomie oponenci muszą jednak przyjmować niektóre rzeczy za pewniki, i wtym obrębiue polemizować. Ja natomiast nie podzielam Twoich prawd objawionych typu Ronaldo jest dopychaczem i produktem marketingowym (tylko tym), a wszystkim porażkom swoich drużyn winien jest Lebron James, przy czym jego ewentualne zasługi nigdy nie są zbyt ważne. W sumie to jeśli klasyfikujesz Ronaldo jako 5 cz 6 gracza w Realu to w ogóle wyjeżdżasz z tekstami, że zawodzi w meczach z Barceloną? W takich meczach błyszczeć powinno chyba tych 5 lepszych od niego: czyli Xabi Alonso, Karim Benzema. Casillas itp.? Do nich zgłaszaj pretensje za te wszystkie porażki
Gość: , 130.23.199.109.static.rdi.pl
2012/02/19 11:59:07
@markos
jakiego "trolowania" ? :] kpisz sobie ? przecież znów Ronaldo zrobił to, co robi od początku sezonu, co ja dokładnie śledzę, a co wam się nie chce w głowie pomieścić, mimo ze to rzeczywistość. I on to znów robi, a ty znów zaprzeczasz faktom... to się staje powoli jakim teatrem absurdu, w ktorym paru typków chce tak długo zaprzeczać faktom, aż w końcu te fakty staną się kwestionowalne. Nie wiem... zacznijcie wszyscy na "trzy cztery" pleśc, ze Kevin Love to murzyn, maybe kurwa Kevin Love rzeczywiście od tego zmieni zabarwienie. BO wam się, tak wychodzi, wydaje, ze zaklinaniem rzeczywistości coś wskóracie. CR to do-bijacz i kropka. jeden rzut wolny czy jeden gol [na 15 przypadków] zdobyty z daleka nie zmienia faktow. na jednym razie, to nie da sie nawet oprzeć dowodu na puszczalskość waszych żon i dziewczyn. 2012/02/19 13:21:25
z dedykacją dla przecinka
www.youtube.com/watch?v=oavMtUWDBTM @ Dr Devedore dzięki, zapamiętam to sobie
Gość: , 130.23.199.109.static.rdi.pl
2012/02/19 15:27:52
@rayray
pisząc, ze CR np. w big games jest dupodajką - nie polemizują przecież ze soba samym :] polemizuję z powszechnie utarta, a daleką od prawdy - imo, opinią, jaki z niego wspaniały grajek. poza tym, do każdego swojego twierdzenia, interpretacji czy opinii dodaję argumenty. A ty z rzadka się do nich odnosisz, a dyskutujesz z samą tylko gołą tezą. odnoś się do konkretnych argumentów, to od razu poczuujesz się lepiej i przestaniesz mieć do mnie pretensje o swoje własne niedoróbki. "zobacz sobie bramkę z przed tygodnia" - a ty sobie zobacz pozostałe DWIE bramki "z przed tygodnia" i dodaj wczorajszą, to ci wyjdzie właściwy wynik. iamen. "dyskusja z toba nie ma sensu, bo wychodzisz z założenia, ze cały swiat się myli, a ty zawsze masz rację" - to ty mi taką postawę przypisujesz, a ja z twoimi odczuciami, po prostu nie polemizuję, bo nic mi do nich; wolałbym jednak, żebyś dodawał, ze jest to twoja opinia, a nie moja, a poza tym... w zasadzie, to byśmy byli kwita, bo jeśli ja "wychodzę z zalozęnia, ze zawsse mam rację", to wy wychodzicie z przeciwnego załozęnia - że "nigdy nie mam racji".
Gość: Muerte, adb79.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/02/19 17:16:55
przecinek, nie przedstawiasz argumentów tylko odczucia. Nie da się z tym polemizować.
Fakty: CR jest najbliżej złotej piłki ze wszystkich graczy Realu. Przecinkowe stwierdzenie: jest 5-6 najważniejszym graczem tego zespołu Dowody: cały świat patrzy na jego pięknie wyrzeźbioną klatę, ale nie na umiejętności piłkarskie, dlatego postali gracze Realu maja minimalne szanse na złotą piłkę. Stwierdzasz, że każdy głupi (z czym się zgadzam) może strzelić jakąś tam bramkę. Tylko, że to w żaden sposób nie neguje umiejętności danego gracza. Powiem jeszcze raz: nie interesuje się piłką nożną, od 10 lat nie oglądałem meczu, ale na Boga, żeby przykładowo wbić piłkę z 1m do bramki to trzeba się tam najpierw znaleźć i przyłożyć nogę. Fakty: CR potrafi odnaleźć się w takich sytuacjach lepiej niż wszyscy pozostali gracze Realu
Gość: 3D, ip-94-42-158-136.ibd.gtsenergis.pl
2012/02/19 20:09:22
Fakty są takie, że Ronaldo robi za dwóch zawodników na boisku jednocześnie, wypełnia boczne sektory boiska i wiąże bocznego obrońcę przeciwnika jak najlepsi skrzydłowi świata, jednocześnie potrafi zdublować pozycję środkowego napastnika kiedy trzeba i zdobywać bramki z morderczą skutecznością.
Do tego jest silny, szybki, wytrzymały i skoczny, ma naprawdę dobrą technikę. Jasne, nie jest zawodnikiem perfekcyjnym w kazdym calu, no ale takich nie ma. 2012/02/19 20:15:41
Przecinek zacznij ogladac mecze a nie z kina po seansach science-fiction pisac,to moze przy dobrych lotach przestaniesz byc chlopcem do bicia.
Spojrz mi prosto w ekran monitora i napisz ,ze ogladales ten mecz "szkockiej ligi" gdzie juz jest praktycznie pozamiatane.Przypominasz gowniarza,ktory nie czyta ksiazek tylko ma streszczenia i sciagi i mysli,ze w ten sposob bedzie madrzejszy od prymusow.
Gość: da_markos, pc1-5.zwm.osi.pl
2012/02/19 21:01:23
a wdzisz przecinek powiem tak:
-zgadzam sie z toba i zgadzam sie z powyzszymi postami. Ogladajac same skroty meczy - zapewne do takich nalezysz (moja prawda objawiona) - mozna miec wrazenie, ze ronaldo to dopychacz. tak jak napisales - wiekszosc jego bramek to "dopchania" wygladajace na b. proste. JESLI OGLADA SIE JEDNAK CALE MECZE to widzi sie, ze ronaldo b. duzo czasu spedza na skrzydle, gra w polu karnym to dopiero jego 2 zajecie. I to jest niesamowite, zeby to wszystko wygladalo tak prosto na prawde trzeba byc niesamowitym graczem. absorobowac uwage na skrzydle a jednoczesnie strzelajac bramki z taka latwoscia. nikt ronaldo nie rozwija czerwonego dywanu w polu karnym. wszystko musi sobie wybiegac, wyskakac etc. to tak jakby miec pretensje do jordana, ze wszytko robil z taka swoboda i latwoscia w powietrzu. skoro to wszystko takie proste wg ciebie to obecnie powinno byc co najmniej 10 pilkarzy na swiecie, ktorzy maja podobne staty i osiagniecia jak cr7. prosze mnie uswiadomic i ich podac drogi przecinku. 2012/02/19 21:02:13
NYK z początku sezonu i NYK z Linem to dwie różne drużyny. Aż się miło ogląda. Ciekawe jak się do tego wpasuje Melo po powrocie.
Gość: da_markos, pc1-5.zwm.osi.pl
2012/02/19 21:14:43
zapodajcie jakies dobre linki/streamy z meczami. z gory dzieki
Gość: timac, 89-72-242-146.dynamic.chello.pl
2012/02/19 21:36:32
dobry stream do orlando miami ktoś zapoda?
Gość: simon, 178.73.49.19*
2012/02/19 21:37:57
Szczerze mówiąc cała historia Lina błyskawicznie mi się przejadła. Rzygam już Linem. Doszło do tego, że mecze Knicksów to przez 3/4 czasu oglądanie skośnookich facjat. 1/2 przypada dla samego Lina na którego rozkoszną buźkę robi się zbliżenia nawet wtedy gdy Novak trafia którąś trójkę z rzędu, a reszta przypada na skośnych kibiców na trybunach i ekipę zebraną w jakiejś knajpie. Dobra będzie tego hejtingu.
Gość: wrt, aasp177.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/02/19 21:39:47
Ronaldo - znajduje sie tam gdzie trzeba, strzela najwiecej bramek, robi to i w sposob efektowny jak i prostacki, ale jakie to ma w ogole tak naprawde znaczenie? wykorzystuje praktycznie co sie da, a i potrafi jak juz wspomnialem strzelic piekna bramke wiec ja w ogole nie wiem po co dyskusja skoro fakt jest taki, ze koles jest wybitnie bramkostrzelny a piłka nożna pomijajac cała otoczke polega na strzelaniu bramek bo nawet najlepsza defensywa na nic, jak sie nie ustrzeli czegos i skoro kogos takiego jak cristiano ma sie w druzynie to mozna sie tylko cieszyc a choc tez nie mam zamiaru go gloryfikowac bo nikt nie jest idealny i doslownie robic z niego boga bo troche jest to taki post pochwalny, ale no bez jaj po co czepiać się czegoś co dobrze działa? Jak inni juz podkreslili robi bardzo dobrą robote w kilku sektorach boiska i też chyba trzeba być upośledzonym umysłowo, zeby wymagac od niego zeby jednoczesnie był skrzydlowym, snajperem i rozgrywającym, bo nie da sie mimo wszystko byc wszedzie a on przeciez i tak łączy to ze sobą bardzo dobrze w całość. I chciałbym dodać, że nie lubie go za to jaki jest i to bardzo, denerwuje mnie to, że jest taką pizdą, ale umiejetnosci pilkarskich no nie sposob podkreslic.
Gość: wrt, aasp177.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/02/19 21:41:33
ale umiejetnosci pilkarskich no nie sposob nie podkreslic.*
2012/02/19 22:03:16
Messi właśnie drugą bramkę dopchał z 20 cm. Pierwsza padłą z dalszej odległości ok 1 metra, może 1,5. Playmaker jak Zidane :)
2012/02/19 22:15:20
Ale to co Barcelona robi od 20 minuty Valencii można porównać tylko z tym co ludzie Marsellusa Wallace'a zrobili pieprzonemu gwałcicielowi Zedowi :)
2012/02/19 22:25:59
@doogee
Proszę cię. To co się działo od 15 minuty na Camp Nou to raczej samogwałt Valencii niż ingerencja Barcelony. Obrona los che zawsze za kadencji Emerego popełniała takie babole, ten człowiek po prostu nie umie ustawić defensywy. Dwie bramki Messiego to żaden jego "popis" jak to piszą na głównej sport.pl tylko dwa błędy obrony Valencii. Pierwszy Ramiego, drugi Mathieu. 2012/02/19 22:44:08
Jeżeli samogwałt to przy użyciu wyrafinowanej "fucking machine". Valencia nie istnieje i wygląda jak by na co dzień grała w Ekstraklasie.
2012/02/19 22:51:48
W Ekstraklasie by się znalazły ze dwie trzy ekipy co mają lepiej ustawioną obronę.
I tak to wygląda odkąd Emery jest w Valencii, nie Barcelona lała tak Valencię. Nawet Betis dawał radę. Gdyby nie Diego Alves byłby pogrom do 60 minuty. 2012/02/19 22:57:31
Oglądasz ten mecz w ogóle ?
Każde podanie wchodzi w obronę Valencii jak w masło. KAŻDE ! Jak już Messi strzela głową to wiedz, że coś się dzieje. A dzieje się to, że defensywa nietoperzy to dżołk. Nie ma w Primera Division ekipy, która by straciła więcej punktów w końcówce jak oni. Wiem, że ten hype wokół Barcelony mógł ci zawrócić w głowie, ale bądźmy rozsądni. Valencia jest taka słaba, Barcelona po prostu gra swoje. Fizycznie też blanquinegros wyglądają fatalnie. 2012/02/19 23:04:18
Nie zaszkodził mi żaden hype wokół Barcelony bo jestem na to za stary. Żałuję tylko, że Valencia gra tak słabo bo liczyłem na lepszy mecz. Poza tym nigdzie nie napisałem, że taki przebieg meczu to zasługa kosmicznej gry Barcelony więc mi tu nie imputuj. Stwierdziłem tylko fakt.
2012/02/19 23:05:48
:) Pięciu obrońców w polu karnym.
"Fantastyczna" taktyka Barcelony czyli kopnij se Pan piłkę w pole karne Valencii, niech się sami pogubią. I tak padły wszystkie trzy bramki dla Barcelony. Żadna wyrafinowana "fucking machine" tylko najnormalniejsza świeczka w odbycie. Gdyby Barcelona była w formie skończyłoby się tutaj jakieś 7 może 8 do jednego. 2012/02/19 23:19:17
Jeżeli świeczka to o gabarytach świecy paschalnej. To co odpierdalają dzisiaj Nietoperze zakrawa na sabotaż.
2012/02/19 23:21:18
@doogee
No niestety jeśli sabotaż to trzeba patrzeć w kierunku Emerego ... Każda bramka padła po głupim błędzie. I byłby wynik dwucyfrowy gdyby nie Diego Alves. 2012/02/20 00:44:32
Dr dedoverde, od dłuższego czasu obserwuje Twoje komentarze na temat Barcelony i widać było że od zawsze zajeżdżało sporą niechęcią. Dzisiaj po meczu wchodzę na vcf.pl i widzę, że niektóre Twoje wypowiedzi są stamtąd skopiowane. Czyli albo jesteś kibicem Nietoperzy i przemawia przez Ciebie frustracja, albo po prostu od tak hejtujesz dla rozrywki.
Co do meczu, Barcelona zagrała świetne spotkanie, już dawno nie mieli takich dobrych momentów jak dzisiaj, piłka wędrowała z bardzo dobrą szybkością, w czym olbrzymia zasługa drugiej linii Iniesta - Sergio, - Fabregas. Dzięki temu Messi nie musiał swoich akcji zaczynać na środku boiska. Nie wiem z czego wynika Twoje zdziwienie po bramkach Messiego z pola karnego, przecież Argentyńczyk praktycznie nie strzela goli po strzałach z więcej niż 18 metrów. Taki jego styl gry. Fizycznie Barcelona wyglądała znacznie lepiej, bardziej świeżo, przypuszczam że dwa dni odpoczynku więcej zrobiły swoje (Barca grała we wtorek w LEverkusen, Valencia w czwartek ciężki wyjazd do drwali ze Stoke), co przy tak masakrycznie przeładowanym kalendarzu w styczniu i lutym miało spore znaczenie. Teraz oby bez kontuzji i od końca marca zaczyna się decydująca dla Barcy batalia LM wobec przegranej ligi. 2012/02/20 07:43:29
Mieć pretensję, że Messi nie strzela bramek zza pola karnego, to tak jakby mieć pretensje do Shaqa albo innego Howarda, że nie rzuca trójek. Krótko mówiąc idiotyzm. A co do wątpiących w jego playmakerskie zdolności, proponuję obejrzeć choćby bramki Sancheza z ligowego GD albo z ostatniego meczu z Bayerem.
Gość: viaroos, 46.205.33.109.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
2012/02/20 09:08:08
Ależ występ Durant, Westbrook, Ibaka.
2012/02/20 09:39:30
@pjaxz
LOL Moje komentarze o tych bramkach z 10 cm i 1,5 to złośliwa aluzja do teorii przecinka o "dopychaczu" Ronaldo i jego przeciwieństwa Messiego. Myślałem, że oczywista. Widać nie dla ciebie. I tak, jestem sympatykiem Valencii i dlatego twierdzę, że wczorajsza wygrana Barcelony jest wynikiem partactwa Emerego a nie dobrej gry Barcelony. Z tak nastawionym zespołem jak Valencia blaugrana nie miała innego wyjścia jak grać swoje. Można o nich mówić dużo, ale widać, że w piłkę grać chcą i wygrywać lubią. Dostali wczoraj taki zespół jaki dostali to się pobawili. Valencia oddała środek pola bez walki, w ataku byli bezpłodni poza Feghoulim i jego chwilami przebłysku. W obronie byli jak zawsze. Zresztą, wszystkie bramki w meczu padały po błędach. Jedynie czwarta bramka Messiego to pół zasługa świetnego podania, ale drugie pół to już kloc Rami i jego przyspieszenie. Reszta ? Pierwszy gol - Rami. Drugi - Mathieu . Trzeci - Cała defensywa stała i patrzyła jak Messi dobija piłkę. A ich tam pięciu w polu karnym było. Czwarta jak wyżej, piąta - Rami. Nie widziałem jeszcze meczu, w którym Barcelona miałaby tak łatwo w tym sezonie. Sam stwierdzasz fakt, że Messi nawet się wracać po piłkę nie musiał. Rozumiem, że ty oglądasz mecze Barcy, ale czy widziałeś choć kilka Valencii ? Takie kiksy to norma. A zmęczenie to marne usprawiedliwienie dla Valencii, można być zmęczonym i powalczyć. Jednak oddać mecz bez walki ? To trzeba nie mieć ambicji lub determinacji nie siły. 2012/02/20 10:19:31
Moim zdaniem zbyt łatwo deprecjonujesz wczorajszą formę fizyczną obu zespołów. Możesz mieć ambicje i determinację, ale jak jesteś wolniejszy o pół tempa w każdej akcji to za wiele nie zrobisz z tak technicznym zespołem. Zauważ, że w 90 minucie Barcelona była w stanie założyć szalony pressing, co pokazuje skalę trudności z jaką musiała się wczoraj zmierzyć Valencia. Relatywnie często oglądam Nietoperzy i imo widać, że powoli zaczyna brakować pary. Kolejny rok z rzędy po bardzo dobrej pierwszej rundzie. Specyfika styczniowo-lutowego kalendarza dla każdego zespołu w LaLiga jest zabójcza, a co powiedzieć o klubach ze średnio-długą ławką.
Gość: , 130.23.199.109.static.rdi.pl
2012/02/20 11:15:16
@muerte
"ronaldo jest najbliżej złotej piłki z graczy Realu" to ma być "fakt" ? to może być co najwyżej prognoza. I to pogody. poza tym, moja interpretacja takowego faktu by była prosta : CR strzela najwięcej goli, jest medialnie bardzo rozpowszechniony i podlansowany lepiej niż jakikolwiek gracz na świecie. I to skutkuje takimi nominacjami. bo w tych nominacjach NIE CHODZI o wyłonienie naprawdę najwazniejszego gracza w piłce nożnej, czy najbardziej wartościowego, chodzi o... o blichtr. 40 razy dołóz nogę albo głowe, ale miej popularity i zostajesz z miejca "mesjaszem swojej drużyny i całej światowej piłki". nie neguję umiejętności gracza, mówię jakie są realia, a ty i wy męczycie bułe nie wiem o co. realia chcesz popdwazyć ? chcesz je podrasować tym 'co on może, i by mógł, gdyby chciał" ? a taki z ciebie niby miłośnik "faktów" :] niestety, rozpowszechniasz również - mity. @da markos nie należę do "takich". wiesz w czym jest rzecz - w resume goli Ronaldo. Fani i miłośnicy CR powiedziali prosto : jego wielkość i wspaniałośc, to LICZBA JEGO GOLI. więc ja biorę na tapetę te jego LICZBĘ GOLI i wskazuję W JAKI SPOSÓB ON TĘ LICZBĘ GOLI PRODUKUJE, czyli dostawki, dopchnięcia, karniaki itd, to jest 80 % udział w tej LICZBIE. więc, zapytam grzecznie - co mają, kurwa, z tym wspólnego całe mecze, hajlajty itd ? Ronaldo gra w Realu, perfekcyjnie wyregulowanej dziś maszynie do grania, jest jej częścią. Pytanie : jaką i jaką pełni w tej maszynie rolę ? odp moja : pełni rolę egzekutora. Ale dla mnie są ważniejsi gracze, bo egzekutor nie sprawia, ze Real działa dziś tak dobrze i tak sprawnie [ofk wyłączając mecze z jedynym poważnym rywalem Barcą, innych meczów o wyższym statusie Real dotąd nie rozegrał w tym sezonie, więc jak się pojawią to będzie można dokonać uzupelnienia tej tezy]. Klucz do sukcesu Realu to defensywa, świetna organizacja gry i kreatywność. defense - CR ma tutaj zasługę ? nie sądzę. organizacja gry ? nie sądzę. kreatywnośc ? nie sądzę, są gracze mający znacznie więcej asyst od niego, rozgrywający piłkę itd. Ronaldo jest w 4 sektorze - egzekutor. nie lubie gdybać, więc nie napiszę, co by było, gdyby Higuain zdobywał 40 goli w sezonie, patrząc na sposób w jaki Ronaldo zdobywa swoje - nie byłoby to specjalną trudnościa, a naeet gdyby zdobywał 35, a nie 50, bo 5 pozostałych wzieliby między siebie inni gracze, ktorzy też umieją strzelać, a nie tylko wystawiać do Ronaldo. I co wtedy ? czy higuian by był "mistrzem i najbliżej złotej piłki" ? powiedzmy, ze wątpię. Nie ten hype, nie to nazwisko, nie ta kasa na lans, nie te pieniądze za jego plecami, zeby go kreować. żyjecie w świecie, jak by to pewien mądry gośc określił, symulakrów, Ronaldo i jego wspaniałośc to jeden z nich. gracz który pęka w wielkich meczach, testach na wybitnośc, gracz który robi w pory przed Barcą, i od lat przed każdym wyzwaniem na poziomie najwyższym, gracz który 80- % goli, które ponoć dowodzą jego wielkości, zdobywa jak jakiś Pippo albo Miro - jest "naj i cudo". gdzie szacun dla zlożoności i wielowymairowości futbolu, w którym liczą się setki róznbych rzeczy ? gdzie szacun dla Jasonów Kiddów [playmaking] i Dwightów Howardów [defensyzm] tej gry ?
Gość: ., ejo70.internetdsl.tpnet.pl
2012/02/20 11:18:31
Jeżeli kluczem jest obrona to wytłumacz fakt, że Barca traci mniej bramek a ma 10 pkt straty
Gość: nexus, static-62-233-139-194.devs.futuro.pl
2012/02/20 11:23:15
Marcin i Phoenix wygrywają z LAL, Miami z Orlando a tutaj na forum koszykarskim chłopaki delektują się jałową dyskusją o lidze hiszpańskiej w piłkę nożną ehh
Gość: , 130.23.199.109.static.rdi.pl
2012/02/20 11:32:48
a ty wytłumacz dlaczego Bilbao strzeliło 8 goli więcej od Espanyolu, a mimo to jest w tabeli niżej. powodzenia. jak nie znajdziesz odpowiedzi na odwrotnośc swojego głupiego jak but pytania, to się zgłoś - oświecę cię z mojego dużego, białego kaganka :]
Gość: ., ejo70.internetdsl.tpnet.pl
2012/02/20 11:39:44
Wytłumaczenie czemu jest niżej może być o tyle trudne, że mają tyle samo punktów a dzięki różnicy bramek są wyżej. Ale próbuj dalej, np
Gość: ., ejo70.internetdsl.tpnet.pl
2012/02/20 11:41:29
Btw nie 8 a 11 więcej. Ktoś tu nie sprawdził nowej tabeli przed przekazywaniem swoich mądrości, hm? Ale spoko, zgłaszam się po twój duży, biały kaganek.
Gość: Łukasz, 82-160-49-146.tktelekom.pl
2012/02/20 12:18:24
@nexus
co za mecz w oklahomie :) no i double- double Kobego (10 strat) :)
Gość: dafus, adsc249.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/02/20 13:00:33
PJAXZ, odnośnie dr_dedoverde, to już jakiś czas temu zaobserwowałem dokładnie to samo. W sumie to tutaj prawie każdy kogoś hejtuje, dlatego pod każdą notką są identyczne dyskusje i nikt nigdy nikogo nie przekona :P
Gość: wrt, aasp177.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/02/20 13:04:01
Ale Oklahoma City Thunder to drużyna, którą aż chce się oglądać, a już mecz z Denver to w ogóle palce lizać.
Gość: , 130.23.199.109.static.rdi.pl
2012/02/20 13:53:44
@ejo70
spytam inaczej. dlaczego, PO 20 kolejce Espanyol mający 8 bramek strzelonych mniej od Bilbao - był w tabeli wyżej ? I nie odpowiadaj mi, ze dlatego, bo miał 2 pts więcej. taka odpowiedź mnie nie zadowoli :]
Gość: ., ejo70.internetdsl.tpnet.pl
2012/02/20 14:06:52
O, czyli mimo palnięcia totalnej głupoty dalej zostajesz przy tonie wszystkowiedzącego znawcy? Dalej pierdolenie o 'kaganku', dalej głupawe uśmiechy, spoko.
Nie powiem ci czemu miał 2 pkt więcej bo nie miał, miał 3 pkt więcej. A czemu miał więcej? Bo nie pozwolił sobie na tyle remisów co Athletic i lepiej bronił. To może inaczej, uzasadnij dlaczego uważasz obronę za klucz do wyników Realu w tym sezonie, jeżeli: - Traci więcej bramek niż Barca - W dziewięciu meczach w lidze mieli czyste konta (na 23). Dla porównania, Barcelona miała takich czystych kont 12 jeżeli dobrze podliczyłem. - Tylko w dwóch nie strzelili bramki - Strzelają średnio blisko 3.5 gola na mecz, a tracą blisko jednego Bez głupawych uśmiechów, zgrywania wszystkowiedzącego itp. Fakty poproszę
Gość: ., ejo70.internetdsl.tpnet.pl
2012/02/20 14:12:06
Edit: Miał dwa przewagi, mój babol dla odmiany
Gość: , 130.23.199.109.static.rdi.pl
2012/02/20 15:06:37
"mój babol" - no jasne, bo jak ja coś piszę, to można mechanicznie zaprzeczyć, nawet bez sprawdzenia, a potem... sprawdzasz... o kurwa - miał rację. żałosna postawa. żenująca.
"traci więcej niż Barca" - a co to, Barca jest jakimś uniwersum, do którego wszystko tzreba porównywać ? Real stracił z samą Barcą 3 gole. chodzi o to, ze w 18 meczach stracił jednego albo wręcz zero goli. większość tych, co stracił - stracił wtedy, kiedy miał już przewagę bramkową pozwalającą mu na takie brewerie, więc stracił je najpewniej grając z wysokim poczuciem przewagi, bez specjalnego dociskania rywali. zdobywanie nawet stu goli z jednoczesnym ich traceniem - gówno daje. To chyba oczywista sprawa. tajemnica, to umieć grać na czysto i strzelać jednocześnie. przy róznicy 10 pts - jakie znaczenie ma bilans bramkowy ? żadnego. Liczy się tutaj fakt taki, że Real gra regularniej, a Barca pogubiła punkty - czyli, dokładnie to, o czym piszesz kiedy chodzi o Bilbao-Espanyol, a skoro tak - to po grzyba się pytasz, skoro znasz właściwą odpowiedź ? w przypadku Barca-Real ona nie obowiązuje tak samo dobrze ? [wtf ? wtf ?...] strzelają blisko 3,5 gola - i co z tego ? jeśli zespół wygrywa 4-0, albo 6-1, albo 3-0, to jest to bez znaczenie : a] kiedy rywal gubi punkty i gra się 3 pts vs 0-1 pts b] co z tego,ze wygrywają 6-0, skoro 2-0 też by starczyło, a więc bez wartości, przy załozeniu a] jest to, ze zdobywają tych goli 6 zamiast 2 albo 3. statystyka goli jest więc, w tej okoliczności, na wszelki wypadek, a nie dla potrzeby koniecznej. Tyle, ze jak Barca ich dojdzie, to najpewniej z taką ilościoą strzelonych goli, ze bilans bramkowy będzie miała dostatecznie wyższy. ego : Real ma defensywę, która zapewnia mu spokój w tyłach, bardzo dobry odbiór, paraliż ruchów przeciwnika. zwróć uwagę, ile bramek Real zdobywa po odbiorze, przejęciu piłki i kontrze. Obrona to nie tylko liczba puszczaków, to także odbiór, trzymanie przeciwnika daleko od własnej bramki nawet za cenę % posiadania, ale za to przy panowaniu całkowitym nad ruchami i wachlarzem jego decyzji.
Gość: , host1881171337.waldex.3s.pl
2012/02/20 17:22:56
"mój babol" - no jasne, bo jak ja coś piszę, to można mechanicznie zaprzeczyć, nawet bez sprawdzenia, a potem... sprawdzasz... o kurwa - miał rację. żałosna postawa. żenująca.
Może cię to zdziwi ale nie tak to wyglądało. A różni nas min to że jeden potrafi się przyznać do błędu, drugi nie większość tych, co stracił - stracił wtedy, kiedy miał już przewagę bramkową pozwalającą mu na takie brewerie, więc stracił je najpewniej grając z wysokim poczuciem przewagi, bez specjalnego dociskania rywali. OK, lecimy: Real - Levante: Traci gola na 0:1, przy stanie 3:1 dostaje kontaktową Real - Real S : Traci gola na 0:1 Real - Athletic : Traci gola na 0:1 Malaga - Real : Traci gola na 0:1 Real - Granada : Traci gola na 1:1 Sevilla - Real : Zaczyna tracić przy 4:0 Real - Barca : Wiadamo, od 1:0 do 1:3 Real - Atletico : Traci gola na 0:1 Valencia - Real : traci na 2:1 a potem 3:2 Real - Osasuna : Traci na 1:1 Real - Betis : Traci na 2:1 Real - Rayo : Traci na 0:1 a później 3:2 Levante - Real : Traci na 1:0, przegrywa Real - Getafe : Traci na 1:1, potem 3:2 Podsumowując: Na 21 bramek straconych bez znaczenia były tylko dwie z Sevillą. Po reszcie przeciwnik albo obejmował prowadzenie, albo remisował, albo zdobywał kontaktową bramkę, co też ciężko uznać za gol 'bez znaczenia'. Gdzie pisałem że bilans bramkowy ma znaczenie przy różnicy 10 pkt? Cytat poproszę. Pisałem tylko o tym, jak to podobno obrona Realu jest kluczowa. ""traci więcej niż Barca" - a co to, Barca jest jakimś uniwersum, do którego wszystko tzreba porównywać ? " - Barca była krytykowana za grę obronną w tym sezonie, zwłaszcza Pique a mimo to i tak straciła mniej bramek od podobno świetnie broniącego Realu.
Gość: Muerte, act115.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/02/20 19:37:12
@host
szach/mat. przecinek załatwiony. 2012/02/20 20:46:26
@dr_dedoverde
Brawo w ogole nie wziales pod uwage,ze Valencia w czwartkowa noc ograla Stoke na wyjezdzie w pucharach,ktory czesto jest zapora nie do przejscia dla tuzow Premiership,po drugie maja dosc bezpieczna przewage w tabeli nad 4zespolem. Obrona Valencii jest dobra,a jak wyglada prawdziwa rywalizacja z Barca mozna bylo widziec w pucharze,gdzie Barca w trudach wygrala,a Pinto powinien dostac czerwona kartke w 20min.1 meczu i wtedy Barca raczej by sie juz nie podniosla. Przecinek jak zwykle na kolanach,ze tez jeszcze mu sie chce pisac z takiej pozycji :)
Gość: , 130.23.199.109.static.rdi.pl
2012/02/21 09:59:38
dot. Bilbao-Espanyol : "czemu miał więcej [pts i pozycję w tabeli pomimo mniejszej ilości strzelonych] ? bo nie pozwolił sobie na tyle remisów co Atletic [...]"
analogicznie - Real obronił mniej niż Barca, ale za to "nie pozwolił sobie na tyle remisów, co ona". zadajesz pytanie na które : a] nie znasz odpowiedzi, b] udajesz, ze nie znasz, c] znasz, ale nie masz o tym pojęcia, b] nie znasz i ci się samo napisało. quiz dla zaangazowanych :] dwa gole przewagi, to moim zdaniem jest okoliczność dająca mojemu twierdzeniu dostateczne alibi na "wysokie poczucie przewagi", a jesli odpowiednio interpretuję, to naliczyłem tutaj 6 takich przypadków, w tej twojej wyliczance. na 14 ogółem. Cóz, machnąłem się o DWA, zdarza się. i radziłbym się nad obroną zastanowić w szerszym wymiarze, nie tylko "statystyki traconych goli", bo jak zaczniemy się na nią oglądać, to będziemy żałośnie krótkowzroczni. Obrona, w tym wypadku - w piłce nożnej, to NIE TYLKO ten suchy stat, obrona to także odbiór piłki skutkujący inicjacją kontrataku. obrona jako zaczyn ofensywy. I Real broni świetnie, jak wziąć pod uwagę całokształt tego, czym w istocie jest defensywa. dochodzą do tego jeszcze sytuacje - Real nawet jak straci, to do wielu spięć pod własną bramką na ogół nie dopuszcza. 18 meczów z zero/jeden straty, 5 ze stratą większą, ale z 14 stratnych jakkolwiek - 6 ze stratą przy przewadze 2 goli, która w przypadku Realu w Primera Division [wiadomo dwóch Guliwerów i banda liliputów] jest przewagą dośc znaczną.
Gość: ., ejo70.internetdsl.tpnet.pl
2012/02/21 10:17:47
Real obronił mniej, bo nie broni tak dobrze jak to przedstawiasz, a punkty zdobywa głównie przez to, że jest zabójczy w ataku
W 11 na 21 meczach tracił prowadzenie lub zaczynał przegrywać przez to, że dał sobie strzelić gola i musiał odrabiać. Odrabiał i zdobywał punkty atakiem, nie obroną. Jakie pytanie zadałem przepraszam? Cytat poproszę. Ja jedynie prosiłem o uzasadnienie twojej szumnej tezy i wytłumaczenie skąd takie wnioski. Zakładanie, że dwa gole to duża przewaga jest co najmniej naiwne i ciężko mówić żeby była to sytuacja w której punkty są już bezpieczne i można sobie odpuścić. Ale nawet zakładając, że tak jest to i tak nie potrafisz zebrać do kupy kilku cyferek. Przy takim założeniu 'nieistotnych' goli stracił 8 na 21 Poza tym znowu widać twoją typową 'argumentację'. Zero konkretów, tylko rzucane z wyższością "radziłbym się zastanowić", "dobra obrona to...". Chcesz jakoś rozmawiać : podaj konkrety. Twierdzisz że dobrze broni, dużo kontraatakuje - jakieś dane poproszę. W tej chwili to jest żenujące przekrzykiwanie się na zasadzie "dobrze broni bo ja widzę że tak jest!". Równie dobrze mogę powiedzieć że taki np Lewandowski jest lepszy od Messiego bo tak, dobry napastnik to nie tylko strzelane bramki, a w ogóle to radziłbym się zastanowić nad grą w piłkę w szerszym wymiarze, nie bądźmy krótkowzroczni
Gość: ., ejo70.internetdsl.tpnet.pl
2012/02/21 10:23:33
A i poprosiłbym o uzasadnienie dlaczego twoim zdaniem kluczem do sukcesów Realu jest obrona, jeżeli w ponad połowie meczów ligowych musiał odrabiać straty/starać się ponownie wyjść na prowadzenie po tym jak rywal zremisował
Gość: , 130.23.199.109.static.rdi.pl
2012/02/21 16:15:54
"radziłbym się zastanowić..." - jasne, widzisz, ze ktoś ci coś radzi i już kończysz czytać, nawet nie wiesz, czy ew. rada mogłaby ci się na coś przyda. A ja ci radzę ponownie, zebyś zrewidował swoje pojmowanie defensywy, to nie jest tylko suchy stat 'kto ile stracił goli", ale także kto jak prowadzi grę - real tracił gola i co uważasz, atakiem odzyskiwał, tak ? a piłka skąd ? druga sobie przynieśli ? nie,musieli ją odzyskać, zeby atak sformować - zresztą, kurwa, pisałem o 3 głowach madryckiego cerbera : defense, organizacja gry i KREATYWNOSĆ, w dowolnej kolejności, więc po grzyba czepiasz się tej defensywy, jako czynnika ważnego dla sukcesów Realu, ale jednego z 3 a nie wymienionego jako wyłączny albo wiodący ? nie masz nic do roboty w zyciu, tylko męczyć bułę bez powodu ?
a tu masz team, który w 23 meczach stracił 21 goli, czyli nawet nie 1/mecz, w tym 3 przeciw barcy, do tego 9 razy gral na zero, 9 razy na jeden, to dostatecznie dobre staty, a że gorsze od barcy - no cóż, to przesądza, mieć gorszą obronę od Barcelony to ewidentny upadek i tragedia, swiadectwo, ze obrona Realu, to badziew. nie wcinając, w LM Real straci 2 gole w 6 meczach. nie wcinam tego do gadki o PD, ale fakt jest faktem. "cytat poproszę". what ? zapytałes mnie - czemu Barca która straciła mniej jest niżej w tabeli od Realu, który stracił więcej ? to ja ciebie pytałem ciebie dlaczego espanyol co strzelił 8 mniej od Bilbao jest wyżej w tabeli. Ty mi na to, ze dlatego, bo mniej pogubił pkt na remisach. a ja ci na to - że masz odpowiedź na swoje pytanie do mnie, bo espanyol-Bilbao to sytuacja analogiczna do Barca-Real. w PD 2 gole przewagi Barcy i Realu w meczu z którymkolwiek rywalem to wystarczający pułap, od którego można zacząc rozmowę o breweriach czynionych w poczuciu wysokiej przewagi. odnosiłem się do twojej wyliczanki 14 meczow. w 6 z nich stracone gole można zakawalifikować jako stracone przy przewadze, która daje alibi na dekoncentrację albo chwilowe obniżenie intensity, które mogą stać sie przyczyną utraty takiego gola. teraz nagle masz jakąś inną wyliczankę z 21 meczów... ręce opadają... tak dobra obrona, to nie suchy stat, ale także odbiór, inicjacja ataku, pressing odzyskujacy piłkę, panowanie nad rywalem w sensie paraliżowania jego decyzji i drastycznego ograniczania pola manewru z piłką. jesli Real po stracie zaczynał napierdalać, to widomy znak, ze po prostu po stracie gola - włączał pressdefense=mode. bez pressdefense mode nie ma piłki do przeprowadzenia ataków, z ktorych można strzelać bramki. więc radzę ci pomyslec zanim zaczniesz pisać o rzeczach w sposób tak fragmentaryczny, jak to robisz do tej pory. "bo tak" - no to sobie pisz, jesli uwazasz, ze moja metoda polemiki polega na "bo tak". ona polega na czym innym, ale ty wszędzie widzisz, ze cię obrażaja moje stwierdzenia, ze powinieneś coś przemyśleć albo się głębiej zastanowić, bo try się już zastanawiać nie musisz, wszystko wiesz, masz tabelki i numerki przed sobą i żonglujesz cyferkami jak jajami w kieszeniach - a z tego najwyzej może wyjśc cienka jajeniczca, co zresztą się okazało realnie.
Gość: Muerte, ada8.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/02/21 17:16:54
przecinek wymyśliłeś sobie:
"większość tych, co stracił - stracił wtedy, kiedy miał już przewagę bramkową pozwalającą mu na takie brewerie, więc stracił je najpewniej grając z wysokim poczuciem przewagi, bez specjalnego dociskania rywali." Okazało się to nieprawdą i dalej oczekujesz od ludzi faktów. Sam zacznij nimi operować.
Gość: , host1881171337.waldex.3s.pl
2012/02/21 17:55:00
Nie pytałem " czemu Barca która straciła mniej jest niżej w tabeli od Realu, który stracił więcej ". Pytałem jak ma się to, że obronę uznałeś za klucz do jej sukcesu jeżeli w porównaniu z rywalem, którego odsadziła na 10 punktów w tabeli, wcale lepiej nie broni, a na pewno nie dużo lepiej.
Dopowiadasz sobie coś czego nie ma, jak choćby w tym pierwszym akapicie, wylewasz swój słowotok bez żadnych konkretnych argumentów, które by uwiarygodniały twoje tezy i dalej uważasz się za fachowca. Jedyne kontrargumenty to twoje odczucia i to "że tak jest". W takim wypadku mi już ręce opadają, zwłaszcza że do tej pory na to pierwsze, podstawowe pytanie nie odpowiedziałeś, zarzucasz mnie zaś opowieściami o jajecznicach, kagankach i innych duperelach. Z mojej strony to wszystko, nie chce mi się tracić czasu na kogoś, kto przez tyle czasu nie potrafi odpowiedzieć na jedno proste pytanie.
Gość: , host1881171337.waldex.3s.pl
2012/02/21 18:35:35
Trochę koślawo to z pośpiechu napisałem.
Zamiast : Pytałem jak ma się to, że obronę uznałeś za klucz do jej sukcesu jeżeli w porównaniu z rywalem, którego odsadziła na 10 punktów w tabeli, wcale lepiej nie broni, a na pewno nie dużo lepiej. Powinno być : Pytałem jak ma się to, że obronę uznałeś za klucz do sukcesu Realu do tego, że w porównaniu z rywalem, którego odsadziła na 10 punktów w tabeli, wcale lepiej nie broni, a na pewno nie dużo lepiej.
Gość: , 130.23.199.109.static.rdi.pl
2012/02/22 09:33:21
vice versa, mnie też nie wydaje się kreatywną formą dyskusji polemizowanie z kimś, kto calą swoją wiedzę opiera na trzech podstawowych rubrykach tabeli ligowej.
Barca ma 10 pts straty do Realu, straciła kilka goli mniej, ale to wszystko psu pod ogon - na początku bowiem liczą się PUNKTY. a punkty zdobywa się albo traci w pojedynczych meczach. poza tym, jesli dla ciebie "niemerytoryczne" jest że : - żeby zdobyć piłkę do strzelania goli trzeba NAJPIERW OBRONIĆ, odebrać ją rywalowi, zastopować rywala, czyli że obrona startuje atak, czyli że obrona to nie tylko suchy stat "ile stracili" - to jest niemerytoryczne ? to jest megamerytoryczne bo dotyczy GRY, a nie prostej tabelki. do tego, obronę uznałem za jeden z 3 filarów sukcesów Realu - obrona, organizacja gry, kreatywność w ofensywie, więc NIE deprecjonowałem ofensywy Realu, ani obrony nie stawiałem ponad nią, wymieniłem obie te rzeczy w jednym rzędzie, bez ustalania hierarchii. TO TY ją sobie ustaliłeś, a mnie przypisałeś. trudno nie uznać, ze defensywa zespołu, który ma 9 meczów na zero, 9 na "1", z łącznie 23 - jest dobra. 21 goli na 23 mecze, czyli mniej niż jeden. Poza tym - zdobywa się gole i traci w konkretnych meczach, tak jak w boksie możesz posadzić rywala 4 razy na dechy, ale w jednej rundzie i nie ma to na końcu znaczenia, bo pozostałe 11 rund możesz przegrać i twoje 4 kds nic nie dadzą w ogólnym rozrachunku, liczy się kazda runda osobno, tak jak w piłce nożnej ligowej - każdy mecz osobno. I to jest sens wszystkiego, a nie tabelka "zdobył-stracił". sam pomijasz istotne rzeczy, ba - kluczowe, ale się strasznie upierasz przy czymś, co samemu tobie już na tyle się miesza i wichła, że musisz to pięć razy pisać, bo nie umiesz nawet poprawnie sformułować.
Gość: szawu, ejg246.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/03/08 03:54:26
A to w najnowszym slam magazine: Allen Iverson Isnt Actually Broke When a Georgia judge took control of Allen Iversons bank account to repay a jeweler, fans and pundits speculated The Answer was broke. Well, thats not really the case. From the NY Post: However, hold the bankruptcy proceedings. He is far from insolvent, at least in the real world, if not in harmony with his nothing in moderation lifestyle. Someone who cared a great deal for Iverson and grasped the extent of his habits, loyalties and generosity protected him to some degree from financial ruination, at 36, at any rate. A person with a firm grip on the situation informs me Iverson has an account worth $32 million, a principal he is prohibited from touching until 55. In the meantime, it feeds him $1 million annually. At 45, Iverson is eligible to start drawing on an NBA pension that maxes out at 10 years of active duty, or take whatevers there as lump sum. He will be entitled roughly to $8,000 per month ($800 per x 10). If at all possible, Iverson will issue a restraining order against himself until hes 62 or so. At that time, Im told, his lump sum will be between $1.5 million and $1.8 million, or he can elect to take monthly checks of approximately $14,000 per. Busted or in the chips, its distressing were driven to dissect Iversons fiscal fitness and downright depressing were discussing his career in the past tense. Was Iverson really that bad an hombre for the whole NBA to turn its back on such a crowd-pleasing talent? I can name 10 teams without exhaling that would be better off with Iverson starting or subbing. Whats more, their fan bases would get a whole more entertainment bang for their misspent buck. |
|