|
Blog > Komentarze do wpisu
Welcome Home, ThierryW piątek udało się w końcu dopełnić formalności - obsługa w sklepie Arsenalu w Londynie mogła wreszcie zawiesić plakat "The Legend Returns" i zrobić półeczkę z nowymi koszulkami z numerem 12, dokładając do niej wygrzebaną z lamusa starą pamiątkową koszulkę z liczbą 226.
Wiadomo było, że ta druga koszulka, honorująca 226 bramek, które Thierry strzelił w Arsenalu, błyskawicznie się zdezaktualizuje. Dziś w Pucharze Anglii Arsenalowi długo nie szło. Wreszcie w 68. minucie Arsene Wenger nie wytrzymał i dokonał podwójnej zmiany, wpuszczając na boisko Theo Walcotta, no i Legendę.
Trybuny wstały, oklaski na stojąco. Wstał również uśmiechnięty David Beckham, wstali jego synowie.
A my mieliśmy nadzieję, że nie skończy się tak jak wczoraj z Paulem Scholesem, który też miał mieć wymarzony comeback, wszedł, popełnił błąd, po którym United straciło bramkę i w końcówce było sporo nerwów. Powiedzieliśmy tylko do siebie z synem, jak cudownie byłoby, gdyby Arsenal wygrał dziś 1-0 i gdyby wiadomo-kto strzelił tę jedną jedyną zwycięską bramkę. Jak Wilshere ćwierknął krótko: Minęło 10 minut i sen się spełnił. Rosyjskiego przestaliśmy się uczyć ponad 20 lat temu ale wszystko to, co powiedział ten pan na filmiku zrozumieliśmy. Jak w bajce, prawda? Takie rzeczy tylko w kinie. Kiedy wszyscy wiedzą, kto jest bohaterem. Kiedy wszyscy tylko na niego czekają. A on wychodzi i mówi: tak, to ja jestem bohaterem. I udowadnia to.
Jack Wilshere: Typical Henry! I'm Buzzing! Robin Van Persie: YES YES YES YES YES one word ---->LEGEND!!! TH love u man!!!!!!!!!!!? Sam Kelly: Thierry Henry, at a stroke, overshadows Lionel Messi's Ballon d'Or win earlier.? Henry Winter: It had to happen. Thierry Henry scores, rolling back the years, classic trademark finish to one side of gk.
Wrzasnęliśmy z synem z radości, popłakał się wzruszony David Beckham i tak sobie myślimy, że jego też jeszcze w kiedyś na Old Trafford zobaczymy. Myśmy oczywiście tradycyjnie też się spłakali ze wzruszenia. Henry jakoś się trzymał ale po końcowym gwizdku i on nie wytrzymał i się rozkleił. Witamy w domu, Thierry, fajnie że wróciłeś. poniedziałek, 09 stycznia 2012, mrpw
Komentarze
2012/01/09 23:41:49
Przed przyjęciem popatrzył jak ustawiony jest bramkarz i uderzył w swoim stylu po długim rogu technicznym strzałem. Potem rozstawiał kolegów po boisku i pokazywał komu mają podawać piłkę. Na koniec brzydko sfaulował w rogu boiska, ale kto by o tym pamiętał po TAKIM powrocie
btw, Wilshere od razu po strzeleniu gola przez Francuza już pisał na twiterze co uchwyciły kamery. 2012/01/09 23:46:33
Szkoda tylko, że nie zagrał z 14 na plecach.
2012/01/09 23:48:40
Pisze o tym gdzie tylko mogę - Henry to według mnie najwybitniejszy napastnik w historii futbolu. Technika, szybkość... wykończenie (!!!), nie ma drugiego gracza, który tak nieprawdopodobnie, by kończył piłki... Aż się uśmiecham jak głupi po jego dzisiejszym golu :D Absolutny geniusz. I ta broda!!!
2012/01/09 23:57:23
Pod względem elegancji ruchów i elegancji wykończenia absolutnie niepowtarzalny. W szczycie formy nie do zatrzymania. Czy najlepszy nie wiem, ciężko to oceniać, prawdopodobnie nie był najlepszym napastnikiem w swoim okresie (Ronaldo) . Niemniej wielki gracz, osiągnął wszystko na niwie klubowej i reprezentacyjnej.
2012/01/10 00:08:46
wasz film już niedostępny, tu z reklamą, ale nie powinien wylecieć:
soccernet.espn.go.com/video?video=channels/339821/1579135&cc=5739
Gość: dafus, adrr135.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/01/10 01:03:06
Z tą klubową to bym nie przesadzał, bo jednak w Barcelonie jakiejś bardzo ważnej roli nie odgrywał, a z Arsenalem LM wygrać mu się nie udało.
Gość: kubs, 213.192.66.*
2012/01/10 07:31:08
a widzieliście, jak szczęsny mu gratuluje (23 sek), ściska go jakby się dobrze znali, a przecież Wojtek raczej nie miał szans wcześniej z nim grać. ale przy takiej sławiej każdy chce się ogrzać :)
2012/01/10 08:17:53
@dafus: jak to nie odgrywał? Przez 2 lata był podstawowym zawodnikiem. W dodatku został tam przesunięty na skrzydło. A przez 8 lat gry w Arsenalu grał przecież na szpicy, i miał wszystko ustawione pod siebie. A był jednak, tuż obok Messiego, najlepszym strzelcem Barcy.
2012/01/10 10:55:50
Dafus, w Barcelonie pierwsze dwa sezony miał bardzo dobre 2007/2008 47 występów, 19goli, 11 goli. 2008/2009 42 mecze, 26 goli, 9 asyst. O ile pierwszy sezon Barca miała fatalny i zespół się rozpadł, to po przyjściu Guardioli zespół zaliczył legendarny okres i wygrał sześć trofeów (wszystkie możliwe) a Henry był jednym z filarów tej układanki. W ostatnim roku pobytu Titiego na Camp Nou było już znacznie gorzej - Francuz był pod formą, coraz częściej siadał na ławce i musiał odejść (a właściwie sam tak zadecydował nie chcąc grzać ławy).
2012/01/10 11:06:29
Francuski oszust Thierry H.
www.youtube.com/watch?v=jxw1-Id91lQ&feature=results_main&playnext=1&list=PL918CB114CF35809B Wraz ze swoim rodakiem Michelem P. oszukali biedny naród irlandzki. 2012/01/10 11:47:58
kubs: Szczęsny na twitterze: 09/01/2012 I was there when Thierry Henry scored a winner vs Leeds on his #AFC comeback!!!
2012/01/10 13:01:48
na początku myślałem że spalony był. po co on tak bije w klatę? żeby co pokazać? że do barcy poszedł LM zrobić? <lol>
Gość: dafus, adrr135.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/01/10 14:44:10
Ojej, chodzi mi o to, że własnie Arsenal był jednoznacznie Henry'ego i nie zawojował LM, zaś w Barcy był max jednym z wielu. Nic mu nie odbieram, bo to wielki piłkarz.
2012/01/10 14:53:53
Już nawet pod notką o powrocie Henrego trzeba czytać ten hype kataloński.
Gość: M_M, gate2.nowinynet.pl
2012/01/10 15:33:39
@TUPOT_BIALYCH_MEW - Wydaje Ci się :). Lewy skrajny obrońca złamał linię spalonego i w momencie podania Henry nie był na spalonym. Na powtórkach doskonale to widać.
2012/01/10 15:58:23
dr_dedoverde, nie czytaj. Ktoś się odnosi, ktoś odpowiada. Normalna dyskusja, co Cie tak boli?
Gość: , 130.23.199.109.static.rdi.pl
2012/01/10 15:59:43
jaśniepaństwo kawiorem już wymiotują i ogóra ze szmalcem reflektują ? ;]
Messi dostał trzecią ZP z rzędu, a tutaj o Thierrym Rączkowskim, ktory wrócił z Ameryki, żeby strzelić golasa w meczu z przeciwnikami, którzy w amerykańskim soccerze byliby chłopcami do tarcia chrzanu... no kamannn. 2012/01/10 16:02:40
@pjaxz
To ty nie czytaj i nie komentuj mojej wypowiedzi, co cię tak w niej boli ? 2012/01/10 16:13:34
@dr-dedoverde
Potrzebowałeś się wyżalić, a tu tak obrzydliwie merytorycznie, chlip. Bardzo smutne. @tupot Tez mi się tak początkowo wydawało, ale nie był. Trzeba dokładnie uchwycić moment podania i patrzeć na lewego obrońcę, tak jak M-M napisał.
Gość: Peter Osgood, static-86-37.is.net.pl
2012/01/10 16:24:32
Yes, welcome home Henry. Welcome home on Emirates Stadium when grocery sales is on the way: sixty thousand mugs, but no cup.
Gość: kocur72, cpc1-gill9-0-0-cust339.basl.cable.virginmedia.com
2012/01/10 17:05:47
"Jeden mecz w mało istotnych rozgrywkach..."
Taa... Ale to nie był Curling cup tylko FA Cup, chyba najważniejsze obok oczywiście mistrzostwa Anglii trofeum na wyspach. Ważniejsze chyba nawet od Ligi Mistrzów. 2012/01/10 19:56:09
przepraszam, ale nie mogłem się powstrzymać :D
"FA Cup (...) Ważniejsze chyba nawet od Ligi Mistrzów." :D 2012/01/10 20:22:37
@bartoszcze
Wręcz przeciwnie, twoje komentarze są przezabawne więc i jakoś weselej się zrobiło. Nie rozumiem już za bardzo tej gimnazjalnej ironii, ale doceniam twoje starania o ciętą ripostę. Następnym razem będzie lepiej, tylko może podeprzyj się googlem czy innym kwejkiem.
Gość: Nanio, pxgot2.srv.volvo.com
2012/01/11 08:47:13
A Lebron znowu zrobił kupę w 4 kwarcie i OT. Długo starałem się dać mu czas na to żeby pokazał jaja, ale co by nie mowić - gościu ich nie ma. 100% racji ma przecinek i basta - Andrew Golota koszykarskich parkietów. Wybitny talent tylko charakteru brakuje. "Tylko" a raczej "aż".
2012/01/11 09:38:19
@nanio
kupe w 4q i OT to zrobił Wade żeby ruszył łbem to do OT by nie doszło. A w samym OT to on spierdolił clutch. James rzucał już rozpaczliwca.
Gość: , 130.23.199.109.static.rdi.pl
2012/01/11 10:26:20
hehe, LeGołota.
a Westbrook będzie zamykał thunderom. już widzę te sukcesy w playoffs :] zasada jest prosta : jesli twoja jedynka oddaje 25 rzutów - nie wygrywasz tytułu ani nawet nie wygrywasz z Jaroszami. nawet gdyby rzucała 50 % i zdobywała 40 pts. zwłaszcza jesli masz najlepszego strzelca ligi obok niej i realizuje on góra 75 % potencjału w takim ukladzie. wygrali z Memphis tylko dlatego, ze Gruby się leczy, a Gej wrócił i rozdupcył grę. jak wróci gruby, to Hollins z kolegami musza podjąc męską decyzję i albo grają na Geja albo na Grubsona, bo na jednego i drugiego jednocześnie , to sie nie bardzo da. Gruby się sprawdził w playoffs, więc ma lepsze karty. Geja getałtować za 2-3 dobrych rolesów i picki, tam gdzie potrzebują gościa do piłki. inaczej ten zespół się rozpadnie, albo całkowicie zmieni ID, a szkoda by było po ostatnich playoffach.
Gość: adas, 160.83.30.19*
2012/01/11 10:31:33
James w IVQ kiedy Miami roztrwonilo reszte ze swojej 17 pkt przewagi rzucil 1 pkt (drugi osobisty niestety nie chcial wpasc), w dogrywce raz skonczyl spod kosza i chyba stwierdzil ze wystarczy. Potem byla strata i dwie cegly na sam koniec. Legendarny clutch
Gość: Nanio, pxgot2.srv.volvo.com
2012/01/11 10:35:16
@kotkaski
mnie chodziło raczej o to o czym pisze przecinek, czyli o to że uciekł z placu boju z podwinientą kiecką (vide ilość punktów 4q - ileż to bron ich narzucal, 1??) W OT chyba też nic nie wrzucił. Bronek przez 3q wygląda jak MVP, a poźniej jak zagubiony mały jasio bez zabawek w obcej piaskownicy.
Gość: , 130.23.199.109.static.rdi.pl
2012/01/11 10:43:52
na Zachodzie się robi ciekawa sytuacja, ofk jeśli cokolwiek sądzić po pierwszych 10 grach.
Mavs są bez systemu i chyba nie są głodni. Blazers grają dobrze, ale w playoffs muszą przegrać, tak jak musi przegrać kazdy team z trzeciorzędnymi stars i drugorzędnym trenerem. memphis mają o jednego alfa star za dużo, zanim się pozbierają, to mogą się do playoffów nie ustawić na nowo. Spurs są za starzy, tak po ludzku, przy całej sympatii dla Popa, z pustego baniaka leci tylko rdza. Clippers, jak widać na załączonych obrazkach, rok-dwa będą terminować. OKC z Westbrookiem i bez dywersyfikacji ofensywy nie jest pewniakiem do niczego, a może zaliczyć kolejną spektakularną wpadkę i zostaną na amen "wielką nadzieją czarnych", zwłaszcza z tym nieszczęśnikiem podpisanym na kolejne lata za maxa. skończy się awanturą i odejściem Duranta. zostają Lakersi z najeżonym KObem, z wypływającym Bynumem i krystalizującą się grą pod coachem, który nawet Cavsów umiał przeciw Celtom prowadzić do g6-7 mając LeGołotę i Mo Wiilliamsa za "liderów". KObe vs Rose w finale ? dwóch najtęższych wojowników boiskowych w obecnej lidze, stary mistrz vs młody wilk, dwa świetne defensywnie teamy, niskie wyniki i cios za cios. jedni i drudzy z największą fanbase w NBA. za wcześnie, o wiele, ale taka wizja ma swój wdzięk :] PS jeśli OKC nie wygra w tym roku WC, a jednocześnie podpiszą max Westbrookowi, to KD się spakuje i wybierze jakiś duży market ? KD for Melo ? czemu nie. I na tym finisz w temacie OKC-przyszły mistrz. 2012/01/11 11:17:44
A może to nie jest kwestia psychiki u Lebrona w czwartych kwartach? Może zwyczajnie brakuje tlenu. Chłop jest przepotężny - jeden wielki mięsień i sił starcza na 3 kwarty.
Gość: Filip, 99ob.scansafe.net
2012/01/11 11:39:23
@ , 130.23.199.109.static.rdi.pl
Bulls vs Lakers - nie ukrywam, że tak typowałem i póki co nadal typuję tegoroczne finały :] Tym bardziej mogą się one stać realne, gdyby Howarda wymienić na, co prawda b. dobrze ostatnio grającego, ale pewnie prędzej czy później połamanego, Bynuma. Btw, pomijasz w swojej wyliczance Celtów. Dajesz im jakiekolwiek szanse, czy uważasz, że ich czas, podobnie jak Spurs, już minął? @ pjaxz Jeśli to nie była zamierzona ironia, to: myślę, że casus Lebrona, to na pewno nie przypadek Pudziana dostającego rzeczywistej zadyszki ze względu na brak tlenu. W meczach on the edge LBJ nadal hustluje w obronie, daje max defense effort, natomiast ucieka od odpowiedzialności wzięcia na siebie ciężaru gry, nie udziela się ofensywnie (bo chyba oddawanie "parzącej" piłki nie można nazwać asystowaniem) - po prostu przestaje rzucać, a czasami wręcz, jak ktoś kiedyś pisał, stoi jak kołek na połowie przeciwnika.
Gość: THE_REAL_SZCZAWIU, penelopa.remontowa.eu
2012/01/11 11:40:57
Obawiam się, że u Lakersów to będzie jednak równia pochyła, nie wznosząca. Brown nie podskoczył LeBronowi, tym bardziej nie podskoczy Kobemu, który będzie udowadniał coraz bardziej, że jeszcze może, odpalając coraz więcej rzutów. Ostatnio z Phoenix wyszedł fajerwerk, ale "z Phoenix" tłumaczy wszystko.
Wizja finału Lakers z Bulls IMO zatem tylko w sferze życzeń.
Gość: bananito, ip-89.171.125.82.static.crowley.pl
2012/01/11 11:56:30
a ja mysle ze LAL ma coś czego nie ma żadna inna ekipa (moze po za Celtami) czyli doświadczenie, Kobe przerabiał juz rózne czasy fakt czesto z tym samym trenerem ale z innymi graczami, teraz jest odwrotnie czyli gracze są niemalże Ci sami ale inny trener, mysle ze moze z tego wyjść wspaniały sezon na koniec, bo mają czym zaskoczyć, a to co nauczyli sie przy zdobywaniu tytułów nie ucieka nagle, wiec może być ciekawie
Zgodze sie co do Howarda ze były idelany do LAL, choc ja bym go sobie wymażył w Celtach, na pewno LAL mają za co wymienić i dac mu kase, wiec jest duża szansa, tymbardziej ze inna wielka firma która byłą w tej batali o niego na jednym z pierszych miejsc czyli NYK juz troche w tym okienku powymieniała, popodpisywała wiec bedzie cieżko cos wymyslić, chyba ze komuś śpieszno na florydę :) Co do Le3q to cos jest na rzeczy, oczywiście nadal jest one of the best, jesli nie najlepszy w swoich umiejetnosciach, gabarytach, wsadach, ale nadal jest jedno ale ... i to jest zastanawiające co się z nim dzieje w 4q - Porównując do TDS to jest jak Bjorgen pod góre, wszystko super,, wszyscy widzą w niej mistrza ale w najważniejszym momencie zabrakło tlenu - może faktycznie za duzo mięśni :) pozdrawam
Gość: , 130.23.199.109.static.rdi.pl
2012/01/11 12:05:53
@szczawiu,
tak może być, ale jesli Brown zrobi z Lakersów morderców na własnej połowie, to zminimalizuje koszta ew. odpalania przez KB. to jest stary jak swiat problem, jak trenować i na ile pozwolić superstarom. inny Brown pozwolił na wszystko Iversonowi i nawet przy jego koszmarnych procentach weszli do finałów. a nie miał wtedy do pomocy najlepszej w lidze pary wysokich : top 3 C & top 5 PF. imo, pytanie podstawowe : jakiego typu jest to superstar ? jeśli tak jak KB co sam haruje najciężej ze wszystkich, ma liderszip i pasję, to hamowanie go przyniesie gorsze skutki niż danie mu wolnej ręki. imo, problem Lakersów może leżeć w Gasolu, bo on wyraźnie ma postawę : dostaję piłki w ataku - gram z sercem w obronie, nie dostaję w ataku - nie przykładam się do obrony i w ogóle gra mi nie smakuje. facio bierze 18 mln zielońców i nie umie podporządkować się koncepcji i hierarchii w zespole - kpina w żywe oczy. Masz kasę - grasz to co ci każą, i robisz to jak umiesz najlepiej. gasol pękł z Mavs i imo może pęknąć i w tym roku, ale do tego czasu się Lakersi mogą zmienić, bo też nie sądzę, ze KB będzie cisnął na takim gazie cały rok, aczkolwiek - jak pisałem przed sezonem : to może być jego rok, tak naprawdę może już nie mieć nigdy okazji [lepszej] do zdobycia tego 6 tytułu. nie ma w NBA teamu nie do przeskoczenia, na dzisiaj. @Filip sie zgadzam z tym co napisałeś, lepiej mieć pewnego Howarda, z bynumem siedzą na beczce prochu. jedno nierówne stanięcie, male zderzenie, które dla Dwighta byłoby ugryzieniem komara, i po sezonie. nigdy nie skreślam Celtów, po prostu nie grają na Zachodzie :] ale wyżej od Bulls i Heat w EC bym ich nie postawił, na dzisiaj. btw, a Sixers ? a Pacers ? patrzyłem ostatnio na Sixers - naprawdę mogą się podobać. Brakuje im tylko superstar-faktor, co kiepsko wrózy na playoffs, może coś wymienią ? EC w maju może być bardzo równą konfą, kto wie,czy nie równiejszą od WC, gdzie większość typuje OKC, którzy, imo, ni cholery nie wyglądają na drużynę na finały.
Gość: Filip, 99ob.scansafe.net
2012/01/11 12:37:11
@ 130.23.199.109.static.rdi.pl
Fakt, pisałeś o WC tylko :) Mea culpa Ale i tak chciałem poznać Twoje zdanie na ich temat :], bo wg mnie to nadal drużyna z potencjałem, tym większym im większa jest forma Rondo (wiadomo, że vs Miami nie grał w pełni sił, także nie można ich skreślać w bezpośredniej konfrontacji). Zgoda, co do Sixers i Pacers - z tej dwójki lepsze, imo, wrażenie robią jednak Sixers i nie chodzi już o sam record, tylko grę jako taką. Fajna drużyna, każdy ma swoje miejsce, a ich największa gwiazda (?) Iguodala potrafi się odnaleźć w systemie (brak parcia na indywidualne staty), do tego dwóch utalentowanych rozgrywających Jrue Holiday oraz Louis Williams (ten pierwszy z papierami na niezłe granie).
Gość: , 130.23.199.109.static.rdi.pl
2012/01/11 15:09:01
z jednorękim Rondo siedli z Miami, nikt nie wie, jak by sie to potoczyło, gdyby się
chudy nie połamał. w zasadzie, wszyscy są w domu, więc grać będą to co zawsze. w sumie, chyba zdrowie będzie tutaj najważniejsze, sezon krótszy, więc kto wie... nie wiem, jakoś mi się nie spinają ze Spurs, niby tam różnica wieku jest niewielka, SA też mają szybkiego guarda z piłką, ale jednak celtics godniej się starzeją i mają o jedną-dwie strzelby więcej. no wlasnie, imo, Iguodala mógłby, jako 3 opcja & prime defender zrobić z jakiegoś contendera mistrza, a z Sixers nic nie zrobi, bo dla niego 1 opt to po prostu dwa numery za duży rozmiar kapelusza. imo, Sixers są udupieni na poziomie salary, Brand i Iguodala ich korkują na dobre, a bez zmian personalnych będą tylko, przez następne 2 lata minimum, grupą dzielnych, fajnych gości, na których nie oplaca się postawić ani grosza. za dobrzy na czołówkę draftu, za slabi na bycie contenderem. potrzebują gwiazdy. może Durant tam pójdzie, za rok, jak Westbrooka OKC zmaxują i zostawią. Filadefia, jako miasto z koszykarskimi tradycjami, zasługuje na superstara. zawsze jakiegoś mieli. Nie wiem, jaka to musiałby być wymiana, pewnie jakaś kosmiczna, ale jesli KD uprze sie odejśc, to OKC go nie zatrzymają, a jesli wybierze Philę, to ten trade się zepnie, choćby za spadajace kontrakty czyszczące salary. wiem, ze to chciejstwo bardziej niż real, ale never say never :] Jrue - yup, też doceniam. i jeszcze Evan Turner. oglądałem Philę po sezonie glównie, bo w sezonie raczej wolę contenderów, a w playoffs się nie spięło, i gośc ma potencjał. nie jest bardziej motoryczny od iguodali, ale wydaje się, że jest bardziej analityczny i nikt go nie projektuje na gwiazdę, przez co będzie robił swoje ciachaczem. typowy gośc, który staje się rozpoznawalny, kiedy zespół zaczyna wygrywać, i to chyba dobrze, bo tacy ludzie pracują dla zespolu wiedząc, ze bez niego są niczym. Tak samo jak Jrue.
Gość: simon, 178.73.49.19*
2012/01/11 16:29:15
Rany przecinek skąd ty bierzesz te pomysły na wymiany? Durant do Sixers? W jakim celu ja się pytam? Ani to big market, ani wielkie nadzieje na wygrywanie. Już nie wspomnę o tym, że Durant ma długi kontrakt, a Phila nie ma i nie zanosi się by miała coś na wymianę za Duranta.
"wiem, ze to chciejstwo bardziej niż real" W rzeczy samej Co do Lakers ja tego nie widzę. Mimo, że na ten moment ciężko na Zachodzie znaleźć bitego faworyta to jakoś ich nie widzę wygrywających konfe. Nie w tym składzie, nie bez wymian. Stracili Browna, stracili Odoma. Bardzo przeciętna ławka. Trochę za wcześnie by o tym mówić, ale chwilowo mają tam za dużo dziadostwa. 2012/01/11 18:14:09
nie wiem skad wzial sie Durant, ale mowienie ze Philadelphia to maly market to chyba zart. To jest miast z tradycjami, ludzie kochaja tam kosza i zgadzam sie, ze zasluguja na allstara (jasne, jest Iggy ale to prawda ze robilby dobra druga, ew trzecia opcje a koncentrowac sie powinien na obronie glownie) Jrue jest spoko, troche ''goracy'' ale na pewno lepszy rozgrywajek od takiego Westbrooka.
Co do LAL. Mnie juz pierwsze dwa mecze w sezonie bardzo zakoczyly (na plus) Tam jest nowa jakosc, ciagle ucza sie systemu, Brown ogarnia tam calkiem spoko - Lakers lepiej bronia (niekoniecznie jeszcze wychodzi to w statach - na dodatek maja mase strat - ale sa bardziej agresywni, widac chec ktorej nie bylo rok temu) No i Kobe - bla bla bla duzo rzutow. Bryant ma nadal najwiekszy arsenal zagran w ofensywie a momentami wyglada jakby faktycznie w niemieckiej klinice wszczepili mu nowe kolana (bajki o bolacej rece nie wliczam). On MUSI rzucac - to taki gracz... pare meczy przecegli, ale w decydujacym jest w stanie poniesc ten zespol. Sa calkiem solidni Murphy i McRoberts ktorzy daja duzo zbiorek a i rzucac potrafia - graja z glowa, sluchaja coacha - wnosza troche swiezej energii do druzyny. Nie ma Odoma i Browna, szczegolnie szkoda mi tego drugiego, ale po tym co graja w Dallas i Suns to chyba nie jest na razie wielka strata. Potrzeba tam PG, wcale nie Paula czy Rondo, ale kogos mlodszego od Fishera ktory dobrze podzieli pilke. Wg mnie Lakers sa jak najbardziej contenderem - tzn moga byc przy dotychczasowej grze. Maja wszystko czego potrzeba - jak wyjdzie w oknie transferowym - zobaczymy. OKC zajda daleko, moze do finalow, ale to nie jest jeszcze team na mistrza - nie przy tej strategii - przy ''rozrzutnym'' Westbrooku i tu sie zgadzam z 83 w pelni. Na wschodzie - Bulls, ale uwaga na Pacers - oni jeszcze namieszaja. 2012/01/11 18:52:50
Sixers to zdecydowanie rewelacja początku sezonu na Wschodzie, ale nie nazwałbym ich niespodzianką. Tutaj klasa trenera Douga Collinsa. W zeszłym sezonie praktycznie z drużyny bez nazwisk (może jednym Igoudalą, ale też nie All-Starem) zrobił playoffs. Wygląda na to, że ten team rozumie się coraz lepiej. Holiday na jedynce wie co ma robić, jeszcze mógłby Turner zagrać na miarę swojego talentu, choć ostatnio nawet otarł się o TD. Collins wyciągnął Meeksa jak królika z kapelusza i wystawił w pierwszej piątce już przed rokiem. Zespół bez gwiazd.
2012/01/11 18:57:55
Jak najbardziej, ale brak gwiazd to moze wlasnie byc ich problem przy nerwowych koncowkach w postseason. Kto wezmie na siebie odpowiedzialnosc? Kto przelamie streak przeciwnika? Kto pociagnie team jak reszcie nie idzie? Co prawda Collins jest ogarnietym coachem i umie rozpisac zagrywki, ale brak stara w pewnym momencie moze sie odbic.
2012/01/11 22:27:09
ciekawa rozmowa o aktualnych niespodziankach
imo, na zachodzie może być bardzo różnie, bo a) Bynum może się w każdej chwili połamać i każda hierarchia stanie wtedy na głowie b) Mavs cały czas szukają systemu, wkomponowania nowych graczy itd. i w po powinni być grożni, choć pewnie od początku nie będą mieć przewagi parkietu c) Portland gra na razie wspaniale, tylko że tam zawsze, zawsze przychodzi moment, kiedy wszyscy się łamią... no ale przy wadach wszystkich naokoło to może być ich sezon. LMA to nie jest trzecioligowy superstar (zgoda, że drugoligowy), a Nate to nie jest drugoligowy coach - wprowadza ten szpital co roku do po, a teraz ma jednak chyba trochę mniej łamliwych graczy do dyspozycji d) dla mnie największe zaskoczenie to gra Denver na razie, prawdę mówiąc to myśłałem, że w tym roku będą chłopcami do bicia, a tu proszę, całkiem nieźle grają nie mając żadnej gwiazdy (sorry Nene). Może być tak, że będą mieć wysoki seed, ale polegną w pierwszej rundzie. Nie mam pojęcia, kto tam będzie rzucał ostatnie rzuty... a może być i tak, że jednak zaraz zaczną dołować... na wschodzie rzeczywisćie chyba nawet ciekawiej, bo Sixers wbrew pozorom mają kim kończyć, pytanie tylko jak presja po będzie na nich oddziaływać. w każdym razie to, że po kilkunastu dniach sezonu mieli równocześnie najlepszy statystycznie atak w lidze i obronę to coś szokującego, czego nie można tłumaczyć po prostu łatwiejszym terminarzem. w tej chwili są bezsprzecznie no.3 wschodu, ograli Pacers, dla mnie no.4, w bardzo dobrym stylu. Jest jeszcze Atlanta, której od lat kibicuję, no ale na razie nie zapowiada się na przełom, chociaż ciekaw jestem jak tam będzie gra wyglądała po powrocie Hinricha
Gość: THE_REAL_SZCZAWIU, 89-69-248-111.dynamic.chello.pl
2012/01/11 22:29:14
Co do Lakersów - właśnie to miałem na myśli, co podkreślił imć "ośmdziesiąt i trzy": czyli Gasol. W przeciwieństwie do imć zrz"ośmdziesiąt i cztery" - póki co LA mnie in plus nie zaskakują; są inni, Kobe może i sam dźwignie mecze z Phoenix, ale z kimś poważniejszym? Jednak odejście Jaxa plus istotne zmiany w składzie, skwaszenie atmosfery na początku (a nie była ona najlepsza na zakończenie poprzedniego sezonu), chimeryczny Gasol, kompletnie "odleciały" Światowy Pokój - dobrze to nie wróży. Jeżeli Brown doprowadzi ich wysoko, to odszczekam swój sceptycyzm.
Gość: ZAQ, 89-79-239-28.dynamic.chello.pl
2012/01/12 19:00:22
Czy ktoś w ogóle zauważył, że Marcin ma obecnie najwyższą celność rzutów z gry w całej NBA? (za nba.com)
|
|
Już widzę, że miłośnicy chłodnego osądu będą mówić o udanym zabiegu marketingowym. Jeden mecz w mało istotnych rozgrywkach. Jedna bramka i tyle milionów zarobionych przez marketingowców. Na koszulkach i wszelkich innych umowach różnej maści. Ale pieprzyć to! Najważniejsze teraz jest piękno sportu w ogóle!
To na pewno nie było ukartowane... Chyba nie, co? Nie, nie. Nawet jeśli. To wolę żyć w niewiedzy do końca życia :)