Menu

Supergigant

Założony w 2006. NBA, piłka nożna i inne błyskotliwe obserwacje sportowe. Obecnie aktualizowany od wielkiego dzwonu.

Złota tyczka

mrpw

Kiedy Paweł Wojciechowski z ostatniego dwunastego miejsca awansował do finału skoku o tyczce, podszedł do nie Australijczyk Steve Hooker, legenda skoku o tyczce, Mistrz Świata i Mistrz Olimpijski i powiedział:

"Dostałeś drugie życie. Nie zmarnuj go!". 

Hooker wiedział co mówi - on sam w eliminacjach odpadł.

A Wojciechowski odpowiedział:

"Mam nadzieję nie zmarnować."

No i nie zmarnował.

Ma młody człowiek charakter - kiedy zrzucił 5.85, przeniósł drugą i trzecią próbę na 5.90.

Kiedyś w podobnych okolicznościach Artur Partyka stracił złoto w Atlancie. Dziś dzięki podobnej strategii Paweł Wojciechowski swoje złoto wygrał.

5.90 w najważniejszych zawodach sezonu. A przecież jeszcze rok temu jego rekord życiowy wynosił 5.60.

Komentarze (29)

Dodaj komentarz
  • Gość: [wrt] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    brawo ! ;p a na zdjeciu to chyba mroczek ;p

  • Gość: [Kobi] *.euro-net.pl

    Brawo Paweł! Mamy talent i w dodaktu młodziutki talent. Brawo oby kontuzje sie nie imały a będziemy mogli ogladac go na wielu imprezach sportowych. Jeszcze raz brawo!

    ps. a widzieliście jak o mały włos a połamałby sie Rosjanin? Tyczka mu wystrzeliła w niebo jak rakieta.


    sportnawesolo.blox.pl/2011/08/Grozny-skok-o-tyczce-podczas-MS-w-Daegu.html

  • Gość: [twoboredmen] *.wroclaw.vectranet.pl

    ciekaw jestem w czym rzecz, że nagle pod 30 latach znowu mamy naszych tyczkarzy w czołówce? Dobre roczniki dochodzą do głosu, czy może myśl szkoleniowa ewoluowała?

  • Gość: [trc] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    a ja powiem przewrotnie- wydaje mi się, że z młodzieżą pracuje jakaś grupa zapaleńców-fachowców, a żaden związek sportowy się do nich nie dobrał ;)

  • koszla.pl

    Narodzony 2 dni po wyborach czerwcowych - czyżby pierwszy polski lekkoatletyczny medalista mistrz świata, który urodził się w III RP?
    Nie oglądał teleranka, nie jadł Visolvitu, stan wojenny zna tylko z książek. Polska rzeczywiście jest już całkiem dorosła!
    Brawo Paweł!

  • Gość: [bakk] *.adsl.inetia.pl

    z innej beczki - Panowie, sprawdźcie sobie tego newsa: bleacherreport.com/tb/baVJ5

  • romanko71

    Koszla.pl - dobre spostrzeżenie :) Jedna korekta - teleranek był nadawany do 2009 więc mógł się go naoglądać całe dekady :)

  • Gość: [THE_REAL_SZCZAWIU] *.dynamic.chello.pl

    Koszla - druga, boleśniejsza korekta: urodził się jeszcze w PRL, bo na RP to zmieniła się nazwa w grudniu 1989, a tow. Jaruzelski był prezydentem jeszcze przez rok.

  • Gość *.compower.pl

    www.youtube.com/watch?v=FG3_YAywiX0&feature=related

  • Gość: [normals] *.dynamic.chello.pl

    przeniesienie z 5,85 na 5,90 bylo jedynym rozsądnym wyjściem. Gdyby skoczył te 5,85 a potem 5,90 to nie miał by złota!!

  • airborell

    @trc: aha, i Pyrek i Rogowską też trenuje grupa zapaleńców? Małachowskiego i Majewskiego, Lewandowskiego i Kszczota? Bzdura.

    Ot, ktoś wreszcie pomyślał i stwierdzić, że zamiast ścigać się z Jamajczykami w sprintach i Kenijczykami na długich dystansach, warto skoncentrować się na szkoleniu tych konkurencji, gdzie mamy szanse na medale olimpijskie i MŚ. I to przynosi efekty.

    Co prawda redaktor Leniarski będzie marudził, że co prawda zdobyliśmy ileś tam medali, ale w konkurencjach "mało prestiżowych". Pies z nim.

  • Gość: [sunrise] *.xdsl.centertel.pl

    Popieram Air, ciekawe czy Ruskie narzekają, że Isinbajewa bije rekordy akurat w skoku o tyczce!

  • Gość: [trc] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Powiedzcie mi, gdzie jest Pyrek i Rogowska?
    Małachowski?

    a i Isinbajewa już się kończy. spójrzmy prawdzie w oczy- tam gdzie u nas zaczynają się "profesjonaliści", tam często gęsto kończą się wyniki a zaczyna rozczarowanie

  • airborell

    @trc: weź nie bzdurz.

  • Gość: [trc] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    jakiś merytoryczny argument? ja widzę wyniki. a raczej ich brak. no?

  • airborell

    Wicemistrzostwo olimpijskie, wicemistrzostwo świata, mistrzostwo Europy. To Małachowski. Tytułów Rogowskiej i Pyrek aż mi się nie chce wypisywać. Żeby po jednych nieudanych zawodach stwierdzić, że się "skończyli", trzeba być ciężkim durniem.

  • Gość: [trc] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Boże broń! tak napisałem o Isinbajewej :-) więc prosiłbym, żeby mi nie wciskać rzeczy, których w życiu nie powiedziałem/ napisałem. napisałem "rozczarowanie"- bo po sportowcach o takich osiągnięciach można się spodziewać powtarzalności wyników. a o takie ciężko.

  • airborell

    Postawiłeś tezę, że w polskiej lekkiej atletyce sukcesy biorą się wyłącznie z "grupy zapaleńców", a nie z systemu. Usiłuję Ci udowodnić, że zbyt dużo tych sukcesów jest, że zbyt szerokie grono zawodników osiąga sukcesy, żeby można to było wyłącznie na "zapaleńców" zwalić. Ty się uczepiłeś jak rzep psiego ogona niepowodzeń Małachowskiego i Rogowskiej w Daegu i wywodzisz z nich bzdurną tezę o "braku powtarzalności". Bzdurną, bo np. Małachowski przywiózł trzy medale z trzech wielkich imprez w trzech kolejnych latach: jeśli to nie jest "powtarzalność", to co nią jest? W tym roku obojgu, także z powodu kontuzji, nie udało się osiągnąć stabilnej formy - cóż, w sporcie się zdarza, nawet najlepszym.

  • Gość: [typ] *.internetdsl.tpnet.pl

    TRC to widać taki typ co we wszystkim znajdzie dziurę

    takie myślenie to efekt działania dzisiejszych mediów dla których każdy kto osiągnie jakikolwiek sukces jest "legendarny", lecz kiedy przestaje mu się wieść staje się "wielkim rozczarowaniem"

  • Gość: [trc] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    nie we wszystkim znajdzie dziurę, bo nie znasz mnie wcale i nie wiesz o mnie nic.


    po prostu czekam od dawna na wydajny system szkolenia- nie tylko w LA, ale w każdym sporcie. i dlatego w mojej prywatnej opinii sukcesy polskich Sportowców są dziełem pracy pasjonatów, a nie wynikiem działania systemu

  • airborell

    Na ostatnich trzech wielkich imprezach (Pekin, Berlin i Barcelona) pięcioro polskich miotaczy zdobyło w sumie 10 medali. Ile medali musieliby zdobyć, żebyś łaskawie uznał, że to jest zasługa jakiegoś tam systemu szkolenia, a nie "pracy pojedynczych pasjonatów"?

  • Gość: [trc] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    a dlaczego nie mamy zawodniczek na światowym poziomie w pchnięciu kulą, takich jak Krystyna Zabawska? dlaczego sukcesów w tyczce mężczyzn doczekaliśmy tyle lat po sukcesach Pyrek i Rogowskiej? Dlaczego nie mamy biegaczy np na 400M pokroju Plawgi ( tu bardziej płotki), Haczka, Maćkowiaka (biegi płaskie). Co się stało z chłopakami pokroju Alka Waleriańczyka i jemu podobnych w skoku wzwyż? Widocznie ten system szkolenia jest- nie zaprzeczam- ale nie jest na tyle wydajny żeby duży kraj, jak nasza Polska, miała WIELU reprezentantów na światowym poziomie. Nasi juniorzy, czy zawodnicy w wieku "młodego ale już seniora" są mocni, na tyle że zdobywają medale Uniwersjady, majstra europy, świata (juniorów czy seniorów) a nawet medale, czy wysokie pozycje na IO. tylko co z tego, skoro brak jest ciągłości, mamy zawodników na skalę światową, ale jak oni kończą, to jest długo długo nic. A po tym długo długo nic radośnie obwieszczamy światu że doczekaliśmy się zawodnika XY, który odegra ważną rolę w takich a takich imprezach mistrzowskich. Nie było moim zamierzeniem deprecjonowanie sukcesów Majewskiego, Małachowskiego czy tyczkarek. Naprawdę się cieszę jak grają Mazurka. Tylko szkoda że prędzej czy później znow będzie posucha i trzeba się będzie interesować wynikami innych, a nie naszych sportowców. Nie ma ciągłości w szkoleniu. ale to jest moje prywatne zdanie i nikomu nie zabronię się z nim nie zgadzać. Dla mnie koniec tej ciekawej i pouczającej dyskusji :-)

  • airborell

    A ile krajów w Europie ma zawodników na światowym poziomie w większej liczbie konkurencji technicznych niż Polska? Niemcy, Rosja, ktoś jeszcze? Nie da się, żeby wszystkie talenty się rozwinęły zgodnie z oczekiwaniami. Żadnemu krajowi to się nie udało.

    Tylko szkoda że prędzej czy później znow będzie posucha i trzeba się będzie interesować wynikami innych, a nie naszych sportowców.

    Prorok jakiś czy co? Bo przecież nie masz pojęcia, jak się rozwiną kariery np. naszych medalistów MME, Pawła Fajdka i Joanny Fiodorow. Albo Pawła Czajkowskiego. W roku, w którym tragicznie zmarła Kamila Skolimowska, mistrzynią świata została Anita Włodarczyk. W tym roku kontuzjowana jest Chudzik, to walkę o medal podjęła Karolina Tymińska. Oczywiście nie ma pewności, czy nasi obecni mistrzowie znajdą następców, ale kandydaci do ich roli na pewno są - a Twój wpis jest po prostu przejawem malkontenctwa opartego na ignorancji.

  • Gość: [trc] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    wiem że z założenia jestem ten zły, bo wytykam miejsca gdzie system można poprawić, a nie zachwycam się tym co mamy. ale dla Ciebie to malkontenctwo i ignorancja. jak tam chcesz.

  • airborell

    Poprawić wszystko się da - ale najpierw trzeba porządnie zdiagnozować stan rzeczywisty. Twoje twierdzenie, że "nie mamy wydajnego systemu szkolenia" nie jest diagnozą, tylko zwykłym malkontenctwem, ot co.

  • Gość: [typ] *.internetdsl.tpnet.pl

    Dokładnie, wszystko da się poprawić - sądzę, że gdyby Polska miała wydajny system szkolenia to sukcesów byłoby więcej - ale nie wolno umniejszać tych które mamy.

    Życzyłbym naszej reprezentacji w piłkę kopaną podobnych :)

  • Gość: [THE_REAL_SZCZAWIU] *.remontowa.com.pl

    Dobra, mamy świetny system szkolenia miotaczy.
    No, i skoczków o nartach.

  • airborell

    Ze skoczkami to bym dyskutował akurat.

  • Gość *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    by było na tyle ;| cel Londyn. oby było lepiej niż w tym roku

Dodaj komentarz

© Supergigant
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci