Menu

Supergigant

Założony w 2006. NBA, piłka nożna i inne błyskotliwe obserwacje sportowe. Obecnie aktualizowany od wielkiego dzwonu.

Komentarze (50)

Dodaj komentarz
  • rookiessj

    ... wy też... dlaczegoooooo!!!
    jesteście ostoją sportu, logiki, humoru, błagam Panowie, nie bawcie się w takie news-y.
    Dorzucę od siebie. Zmarła bo ćpała tak jak znamienite grono gwiazd muzyki, sztuki itp. Jako artystka... szacunek, jako człowiek, nie widzę różnicy pomiędzy nią a "nurkiem" z centralnego który zbiera na kolejną działkę kompotu!!!

  • Gość: [PKS] *.internetia.net.pl

    To chyba najlepsza notka w historii tego bloga. Taka wykwintna i kondensująca treść.

  • petar

    I znowu czytelnikom nie jest, jak widzę, po drodze z tym, co autor bloga miał na myśli. Rozumienie treści jak widzę ma dziś na świecie słabe notowania.
    Czekam tylko na tych, co to zaczną zaraz krzyczeć, gdzie są wiadomości o NBA...

  • Gość: [GoranI] *.olsztyn.vectranet.pl

    Żadna z niej przyszła legenda. Nagrała dwie przyzwoite płyty, miała dobry głos i wszystko.

    Kolejny komercyjny produkt zbudowany bardziej na skandalach niż na talencie. Zero jakiejkolwiek wybitności.

    I żeby nie było, że się nie znam. Słucham często np. Niny Simone, czy Tracy Chapman. Amy mogłaby co najwyżej im buty czyścić.

  • rookiessj

    nie nie nie... to o NBA tu chodzi tylko o przesyt o pewien "Fakt-yzm" tej informacji... Dziś na TVN 24, prowadząca powiedziała... Dziś wspominamy Amy Winehouse... powiedziała to takim że mi się 10.04. przypomniał... a 3/4 z nas nie przyzna się publicznie, że ... kim do ku*wy była pani Winehouse i co śpiewała...

  • Gość: [blogowy70] *.play-internet.pl

    jezusa.blogspot.com/

  • feli-x11

    Nie wiem jakim człowiekiem trzeba być, żeby byle ćpunów gloryfikować do miana pól-bogów...

  • Gość 83.2.218.*

    @rookie dobrze prawi - 3/4 zrozpaczonych żałobników nie miało do wczoraj pojęcia, kto to ta pani amway cośtam :]

    podobnie było ze zmarłym niedawno maciejem zembatym.

    ale... bylismy już "wszyscy nowojorczykami", więc mozemy se być "wszyscy amy-fanami", co to komu szkodzi, hehe.

    a głos naprawdę nietuzinkowy. na szczęscie zostaną płyty.

  • prezes000

    Co to kur** jest? Supergigant i taka notke? Kończy się Copa America, zamiast coś naskrobać to nie, lepiej wstawić notkę kompletnie niezwiązaną ze sportem. Żal po prostu.

  • Gość: [butapren] *.dsl.pipex.com

    Amy miala fantastyczny glos, nietuzinkowy, naturalny. Sluchanie jej na zywo bylo niemal identyczne do nagrania plytowego. Wielki talen, sama pisala piosenki, od 14 roku zycia. To ja wyroznialo zdecydowanie od innych "gwiazd".

    Wielka szkoda dla muzyki, Back to Black jest jedna z moich ulubionych ply. Kupilem ja nie widzac jak Amy wyglada i kim jest, tak podobal mi sie ten styl i jej glos, symbioza idealna.

    Amy cierpiala z powodu swoich nalogow, probowala z nimi walczyc, ale niestety ja przegrala. Wielka szkoda....

  • Gość: [Voldemort] *.internetdsl.tpnet.pl

    Taka sama cienizna jak Kobain, to teraz ludziska pewnie będą się ze 3 miesiące podniecały.

  • Gość: [Peter Osgood] *.is.net.pl

    Panowie, a kiedy coś o EURO u-18? Podkręcaliście atmosferę przed, a teraz??? Tak się nie godzi ;) A o Copa America też bym chętnie przeczytał przed dzisiejszym finałem :) BTW, Jedna z płyt Amy już rozpoczęła drogę na szczyt bestsellerów...

  • Gość: [Azja] *.gorzow.mm.pl

    Klub 27

    Cobain,Joplin,Morrison,Hendrix i teraz Winehouse.Wszyscy mieli 27 lat.

  • boobr8

    A mnie jej śmierć może nie zasmuciła, ale na pewno lekko poruszyła - uwielbiałem jej muzykę, album "Back to Black" nawet kupiłem, bo był po prostu rewelacyjny. A za muzykę płacę rzadko, i jeśli już, to kupuję głównie rap (czekam na jakąś dyskografię Lil Wayne'a). Nie interesowałem się jej życiem prywatnym i skandalami, ale jako artystka była wspaniała.

  • Gość: [nedops] *.dynamic.chello.pl

    Dajmy autorom bloga prawo do pisania, o czym chcą, jak dotąd korzystają z tego znakomicie ;)

  • Gość: [skam] *.opoczno.mm.pl

    2Pac miał 25 ;-)

  • the-truth

    Kazde nawet dziecko wie,ze legenda to jest Lebron James a autorzy bloga jak zwykle probuja umniejszyc jego role i mu dokopac pod plaszczykiem niezbyt rozgarnietej cpunki,ktora tak naprawde nie ma zadnych lotow z takimi artystkami jak Madonna,Rihanna czy chocby Pink.

  • Gość: [dafus] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Rotfl, The-Truth, weź skończ, bo to już naprawdę jest nudne. Odgrzewany dowcip jest niesmaczny.

    A ja wciąż czekam na obiecaną notkę na temat "żałobnikowania" w Polsce.

  • Gość: [Saper] *.dynamic.chello.pl

    The Truth, jak zwykle ;) na poziomie. Setnie sie ubawilem

  • Gość: [maćko] *.internetia.net.pl

    o proszę, blog o sporcie, a o ćpunach też piszą. a o alkoholikach dlaczego nie?

  • Gość: [on] *.dynamic.chello.pl

    25 + 2 pac = 27

  • Gość: [szczawiu] *.aster.pl

    2pac żyje. Razem z Elvisem i Marleyem na wyspie na pacyfiku.

  • lukasz_80

    @Maćko z Bogdańca
    A gdzie masz wyrytą, wyszytą lub wypaćkaną błotem informację, ze jest to blog o sporcie?
    Blog, jak sama nazwa wskazuje jest o wszystkim:)

    Tylko żal mnie ściska jak przypomnę sobie poniedziałkową Wyborczą, część sportową i ostatnią stronę tejże części... To se ne wrati pane Hawranek....

    A może jednak wróci? - zapytał naiwnie.

  • Gość: [Łukasz] *.antenal.eu

    @ The Truth
    Lebrona zapraszamy do klubu 27... Jedynego klubu godnego takiej legendy.

  • Gość: [dafus] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Olaboga, a myślałem, że już niżej upaść nie można. Brawo Łukasz.

  • Gość *.home.aster.pl

    członkiem tego "klubu" jest również nieodżałowany Layne Staley

  • Gość: [czarny_eminem] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Hehehe boli was zawistne Polaczki, że byle "ćpun" może swoim talentem zdobyć popularność, pieniądze i wpisać się w pamięci ludzi na lata, choćby miał umrzeć przed 30stką. A wy codziennie grzeczni, uczesani na boczek, połowa życia dziobanie na uczelniach, druga połowa tyranie na etacie dla jakiegoś dziada (pewnie Żyda lub Szkopa, co?), co tydzień do kościoła z grubą Tereską, ekhm żoną, i stadem bachorów. Aż w końcu rach ciach i w piach! Do ziemi. I może na pogrzeb nawet sąsiad przyjdzie, jak akurat w telewizji meczu nie puszczą.

  • Gość: [dafus] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    O, jednak można upaść jeszcze niżej niż Łukasz. Brawo Eminem!

  • rookiessj

    szanowny czarny eminemie... a może tu nie chodzi o zawiść... osobiście uważam że należy jasno rozgraniczyć twórczość i wykonawcę. wokalista Dżem-u (nasze podwórko), członkowie "klubu 27" pozostawili po sobie niesamowitą spuściznę jednak to wszystko jak to ująłeś ćpuny... mam prawo odnieść się do osoby a nie do twórczości tak jak każdy z nas polaczków... nie boli mnie jej sława, ciesze się że pozostała po niej i po wszystkich tego typu ludziach muzyka, jednak uważam że byli słabymi ludźmi którzy zaprzepaścili kariery i nie posiadali szacunku dla swoich fanów. Gdyby to było możliwe wszystkich oskarżył bym o to, że odebrali mi radość którą czerpałem z słuchania tego co stworzyli... szczególnie za czasów hippisowskich dragi stanowiły sens życia i ćpali wszyscy po równo jednak nie wszystkich odprowadziło to na tamten świat bo mieli odrobinę oleju w głowie...
    Jest mi przykro, że uważasz wszystkich tych którzy nie wylewają łez i wyrażają swój negatywny pogląd do sprawy i do osoby jako zacietrzewionych polaczków... ja nie rozumiem ludzi którzy doprowadzają się do samo zagłady w taki właśnie sposób... a argumenty że nieszczęśliwi, że ich sława przygniotła, że presja itp są o kant dupy potłuc bo w tym biznesie wszyscy biorą (jak już napisałem) ale nie wszyscy odchodzą na tamten świat...

  • Gość: [BB] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    jeszcze do klubu bym dołączył Roberta Johnsona i Briana Jones

  • ssen

    członkiem tego "klubu" jest również nieodżałowany Layne Staley

    gdzie i w ktore strone?
    Staley byl rocznikowo to samo co kurt a zacpal sie 7 lat pozniej niz cobain strzelil sobie w dziaslo.

  • Gość: [czarny_eminem] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Sorry rookiessj, ale trochę pieprzysz farmazony. Jasne jest, że odnoszę się do tych, którzy tutaj ubolewają, że ktoś "śmie ubolewać nad śmiercią tej marnej ćpunki". Chyba każdy kto ubolewa, żaluje nie ćpunki, a artystki. Co do jej ćpania - to jej sprawa, jej życie, nie mi, nie wam to oceniać. A już pisząc, że ona nie szanowała swoich fanów, pokazujesz, że dla ciebie artysta, idol powinien być kukłą sterowaną przez fana, pieskiem na zawołanie. Nikt nie może uzurpować sobie prawa do sterowania czyimś życiem, tylko dlatego, że chciałby dalej cieszyć się czyjąś twórczością. Nikt jej osobiście nie znał, możemy tylko przypuszczać jakie spustoszenie zostawia po sobie długoletnia depresja, zwłaszcza w sytuacji, w której osoba nią obciążona znajduje się na świeczniku, pod lupą złośliwych tabloidów. A ty dafus, moich rzekomych upadków nie komentuj, bo na łeb ci jeszcze nie spadłem. Pozdrówki serdeczne.

  • Gość: [Pafeu] *.sta.tvknaszapraca.pl

    Prawdziwek, jak zawsze, odnalazł w tym oczywistą wymowę :D.

  • kotkaski

    No Czy wy jesteście popieprzeni już całkiem w tym swoim hejteryźmie czy już nie wiem jak to nazwać.

    Notka a)informacyjna- zmarła wybitna artystka czy komuś się podoba czy nie to w swoim gatunku wybitna.

    b) klub 27 to naprawdę swoisty fenomen w sensie zbiegu przykrych okoliczności, czyli notka w formie ciekawostki na sezon ogórkowy.
    A wy tu wielkie poruszenie i jeszcze najazd na autorów no weźcie się ogarnijcie zapalcie jointa(byle nie za dużo) idźcie na grilla albo obejrzyjcie mecz z lat 90.

    To pierwsza notka w historii gdzie prawdziwek składa jedyny inteligentny post.

    PS a tak IMHO to lepiej dokonać czegoś wybitnego (a chyba wszyscy się zgodzą że państwo 27 wybitnymi artystami są) i zaćpać się przed 30. NIż całe życie pluć jadem i biadolić jak większość tutaj.

  • Gość: [THE_REAL_SZCZAWIU] *.remontowa.com.pl

    W przejście do legendy wątpię - jej wyróżnikiem był przecież "czarny" głos (dla mnie zresztą z irytującą manierą), czyli: prawie robi jednak różnicę. Grupka z klubu 27 to jednak znacznie większy format, jej globalny wpływ na muzykę był nieporównywalny.

    Czarny Eminem uderzył w ograny ton: jakież to miłe poczucie wyższości i wyodrębnienia z zawistnego i tępego (bo każdy zawistnik to tępak) motłochu. Sam z pewnością rozczochrany lub łysy artysta. Jest tylko małe ale: z Parnasu do motłochu się trzeba schylić (z obrzydzeniem, rzecz jasna) po kasę np. za bilety na koncert, a wtedy jednak wypadałoby być trzeźwym i/lub nienaćpanym.

  • Gość 83.2.218.*

    nie ciągajmy tego kocura w drugą stronę... Amy wydała dwie płyty, niektorzy mówią nawet o jednej, tak naprawde... głos miała niecodzienny jej muzyka miała swietny feeling i wiele innych amerykańskich słów - ale czy to była "wokalistka JUŻ wybitna", czy tylko "MATERIAŁ na wybitną wokalistkę" ?

    mam wrazenie, ze ta śmierć, ze swoją numerologią, bardzo podniosły status Amy. jej nazwisko występuje teraz wyłącznie w towarzystwie ww. słowa "wybitna" i jego synonimów. czy to aby nie przesada ?

  • zrz84

    Tak mnie sie wydaje... Minie pare miesiecy, kurz opadnie, jej smierc zejdzie z naglowkow gazet. Amy zasili klub 27, bo ludzie juz zapisali jej status legendy, ale legendy stworzonej przez owych ludzi wlasnie, niekoniecznie dzieki swojej wybitnej tworczosci. Co nie zmienia faktu, ze Winehouse nagrala naprawde swietny album i byla bardzo dobra wokalistka. Jej wplyw na swiatowa muzyke jest zdecydowanie wyolbrzymiany, ale czy jakikolwiek ze wspolczesnych muzykow jest w stanie spowodowac taki przewrot jak Hendrix, czy chociazby Cobain (nie mam na mysli legend wciaz zyjacych, ale nowych 'artystow') ?

  • Gość: [dav] 212.244.34.*

    inna sprawa, ze za 50% sukcesu jej płyt odpowiada swietny producent

  • Gość: [czarny_eminem] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    The Real Szczawiu, żadne poczucie wyższości, raczej zwykła, zdrowa reakcja na hejteryzm półgłówków, których receptory kulturalne zaczynają się i kończą na Maryli Rodowicz i Trubadurach i wszystkich wykonawców spoza tego kręgu oceniają jako ćpunów, Murzynów, odszczepieńców, kretynów. Budowaniem poczucia wyższości, wątpliwego zresztą, jest raczej nazywanie artystów "marnymi ćpunkami". Nie jestem żadnym artystą, ale nieudolna próba psychologizowania bawi, więc dzięki :) Nie wiem po co do tego mieszać spojrzenia idola na swoich słuchaczy, relację artysta-fani, bo nikt tu nie sugerował, że Amy patrzyła na swoich fanów jak na motłoch. Żeby sprawa była jasna, ja tej Amy słyszałem z 5 piosenek, z czego jedna mi się podoba.

  • Gość: [tommy719] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    jestem z rocznika 91 i słucham takich wykonawców jak Hendrix,Led Zeppelin, Rolling Stones, AC/DC, Black Sabbath. Byli lub są to świetni artyści, ale wszyscy wiedzą, że w tym biznesie od zawsze ćpało się i chlało na umór. Otwarcie wszystkim mówię,że ci artyści to ćpuny, co wcale nie oznacza,że nie szanuję ich dorobku. Poza tym jest to ich życie prywatne, mogą w nim robić co chcą, ale jak grają koncerty czy wydają płyty są w pełni profesjonalnie przygotowani

  • Gość: [Łukasz] *.antenal.eu

    tommy jestes rocznik 91 i to niestety widac w tym co napisales :)

  • Gość: [z8k@wp.pl] *.ssp.dialog.net.pl

    Wystarczy nagrać jedną dobrą płytę i się zaćpać żeby być wybitnym, ponadczasowym, mieć cały dzień we wszystkich mediach (w tym blogach tak nie związanych z muzyką jak ten?). Czas umierać.

  • Gość: [czarny_eminem] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Umieraj. Nie zapomnij tylko się naćpać i płyty nagrać.

  • Gość: [z8k@wp.pl] *.ssp.dialog.net.pl

    Ale na tej zasadzie to wszyscy znani muzycy są legendarni i ponadczasowi? Jak umrze (oczywiście odpukać) Ricki Martin czy Bieber też będziesz takie teksty pisał? Ja tam nic do niej nie mam (raczej nie miałem) ale gdy wszystkich okrzykniemy ponadczasowymi legendami to zdewaluujemy to pojęcie, jak będziemy wtedy nazywać tych naprawdę legendarnych. Po prostu nie rozumiem aż takiego hype, wokół niej. A tak btw, nigdy nie miałem ciśnień na sławę więc nie muszę nagrywać płyty- wystarczy, że się zaćpam;-)

  • Gość: [czarny_eminem] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Że posłużę się cytatem "pierdolisz synuś, że głowa boli". Z tego co zauważyłem, to o jej śmierci były wzmianki w jakichś wiadomościach parę razy, potem poinformowali o pogrzebie, na onecie czy wp były artykuły jej poświęcone, które zresztą już dawno spadły z głównej. A ty się zachowujesz, jakby co najmniej w całej Polsce flagi zostały do połowy opuszczone, Komorowski wygłosiło orędzie żałobne, a Kaczyński się przytulał z Tuskiem jak Tusk z Putinem. Ja tego hype'u żałobnego nie widzę. A jak już to ty go tworzysz. Gadaniem, że on jest i trwa, kreujesz rzeczywistość. Nie wiem czy była wybitna, czy będzie ponadczasowa. To pokaże historia, ja jej zbytnio nie słuchałem, więc się nie wypowiadam. Jednak rozumiem doskonale, że jest to strata dla branży muzycznej i kultury w ogóle, więc warto temu trochę miejsca w mediach poświęcić. A ty próbujesz deprecjonować jej osiągnięcia muzyczne, pisząc że "wystarczy się zaćpać i nagrać jedną płytę". Zaćpać się łatwo, to fakt.

  • Gość: [AmyForEver] *.197.88.4.edial.pl

    Klub 27..Mozliwe,ze to przypadek,ale i,ze nie.|Smierc..To nie byla wina artystow,tylko ludzi wokol nich.Brakowalo im akceptacji i milosci.Tak trudno Wam to zrozumiec?Nagle media przypomnialy sobie o Amy.wszyscy nagle ja kochaja.Dlaczego dopiero po Jej smierci?Dlaczego?|Zadajcie sobie to pytanie.

  • Gość: [THE_REAL_SZCZAWIU] *.dynamic.chello.pl

    @Eminem
    Miało być: nonkonformista, nie artysta (taka nieudolna ironia). Zaszufladkowałeś wszystkich innych równie bezpodstawnie, bo znasz ich równie dobrze jak Amy. Ktoś, kto uważa za przesadę dorabianie ideologii do zaćpania się, niekoniecznie jest fanem Rodowicz. I niekoniecznie wrogiem używek:-)
    Post z8k był trafny o tyle, że gdyby nie owa śmierć, póki co nikt by nie łączył w jednym zdaniu Amy i legendy.
    A Kazik już dawno podsumował celnie artystów.

  • Gość: [czarny_eminem] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Widzisz, równie dobrze mogę powiedzieć, że nonkonformizmem jest kontestowanie pośmiertnego, moim zdaniem naturalnego, szumu w mediach. Jak pisałem w poprzednim poście uważam, że kontestatorzy są zwyczajnie przewrażliwieni. To że śmierć jest najlepszą promocją to jest chyba jasne od lat. Nie wiem kto z niej robi legendę, ja tego szumu medialnego nie odebrałem jako tworzenie na siły legendy. Co do szufladkowania, to swoim odpowiedziałem tylko na twoje i "łysego/rozczochranego artystę". Bez odbioru, bo to już nie dyskusja (bo jakby przestało być o czym), tylko zwyczajne męczenie parówy (obopólne, żeby nie było) i dywagacje na temat, kto więcej rozumów zeżarł. Pozdro.

  • Gość: [cich] *.dynamic.chello.pl

    Przepraszam, ale muszę;)

    Jak się nazywa ostatnia płyta Amy?
    Granitowa

  • Gość: [THE_REAL_SZCZAWIU] *.dynamic.chello.pl

    Pozdro.

    PS. A co do legendy, spójrz na notkę:-) Stąd to się wzięło.

Dodaj komentarz

© Supergigant
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci