Menu

Supergigant

Założony w 2006. NBA, piłka nożna i inne błyskotliwe obserwacje sportowe. Obecnie aktualizowany od wielkiego dzwonu.

Co tydzień siadaliśmy jak do telenoweli...

mrpw

To jest jedna z wielu pożegnalnych notek dla Adama Małysza na naszym blogasku, bo przecież nie może się skończyć na jednej :-) Przede wszystkim chcieliśmy Wam strasznie podziękować - akcja budowania nart dla mistrza przeszła nasze wszelkie oczekiwania. Zebraliśmy blisko 600 tys. (słownie sześćset tysięcy) podziękowań i zbudowaliśmy narty o długości prawie 1500 kilometrów. O akcji napisała gazetapl, tvn24.pl, Metro. A przecież to jeszcze nie koniec, jeszcze trochę powpisujemy, prawda?

I to od czytelników Supergiganta wszystko się zaczęło. Dzięki! Jesteście wielcy!

Na nas największe wrażenie zrobiły wpisy: "Dziękujemy za te wszystkie: zawołaj mnie jak Małysz będzie skakał." Prawda, że każdemu się coś takiego kiedyś przytrafiło?

Mamy taki pomysł, żeby zebrać wszystkie spisane podziękowania do kupy, wydać to w formie książki w jednym egzemplarzu i sprezentować Mistrzowi. Np. przy okazji przyszłorocznych zawodów w Zakopanem. Już nawet wstępnie rozmawialiśmy z zaprzyjaźnioną drukarnią, obiecują wydrukować bezkosztowo.

Ale póki co - wspominamy, wspominamy, wspominamy... I nikt się do tego nie nadaje lepiej od Włodzimierza Szaranowicza. Enjoy and cry:

Już nie będzie Adama Małysza na Mistrzostwach Świata... Nie jesteśmy tego w stanie oglądać bez wodospadu łez...

Komentarze (93)

Dodaj komentarz
  • Gość: [jacko] 78.155.115.*

    Kiedy ja mówię ADAM Wy mówicie MAŁYSZ! ADAM !

  • Gość: [bolo] *.dhcp-docsis.net.tomkow.pl

    malysz

  • Gość: [tommy719] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Dawno się tak nie wzruszyłem jak podczas wspomnień o Adamie. Największy polski sportowiec w historii...

  • Gość: [timac] *.dynamic.chello.pl

    off topic pana Adama. Dajcie Szaranowi Komentować NBA proszę. Nie zapomnę jak podczas time out'ów mówił do p. Łabędzia zobacz jakie czirliderki tańczą heh. Potrafi zbudować atmosfere wokół spotkania. Wracając. Tak Małysz ma to coś. Szkoda, ale takie jest przemijanie.

  • Gość 31.60.173.*

    niesamowity komentarz szaranowicza. ALE mam nadzieje ze Malysz nie wejdzie do POlityki

  • Gość: [kmasterj] *.zone4.bethere.co.uk

    enjoy and cry bylo nie fair .... bo enjoy and cry - piekne Panowie dzieki ADAM i dzieki Wam !

  • Gość: [normals] *.dynamic.chello.pl

    Skoki oglądałem przed Małyszem (głównie TCS i MŚ). Pamiętam pierwszy sezon, gdy był w pierwszej 10 w generalce i potem kilka marnych lat, aż do sezonu 2000/2001. Latem 1997 podczas letnich zawodów w Zakopanem zainteresowanie było tak małe, że bez problemu wszedłem na górę skoczni (od drugiej strony zjazdu niż czekają skoczkowie) i zrobiłem Adamowi zdjęcie na belce z odległości 5m, a rodzice na dole wzięli autograf na mapie tatr.

    Na początku Małyszomanii jak każdy Polak oglądałem wszystkie konkursy. Ale nie oszukujmy się to nie jest wybitnie ciekawy sport. Od kilku lat nawet już mnie nie wołali "jak Małysz będzie skakał", bo zupełnie sobie odpuściłem. Jednak Skok z Adamem do Celu obejrzę z wielką przyjemnością.

    P.S. Adam odszedłeś jako medalista MŚ i PŚ i proszę nie próbuj już wracać. W tym wieku powroty się już nie udają.

  • Gość: [ulvereq] *.acn.waw.pl

    Enjoy and cry, pomyślałem - Cholera, tyle już się człowiek tych podsumowań naoglądał, to chyba obejdzie się bez nadmiernego wzruszenia. Rzeczywistość, jak to zwykle bywa, zweryfikowała moje butne przekonanie. Gdy rozkleił się Szaran, to i ja ryczałem jak bóbr. Fenomen :)

  • bartoszcze

    Kurczę, skoki oglądam co najmniej od ZIO w Sarajewie (tak, pamiętam Nykaenena i Fijasa), Małysza pamiętam od Thunder Bay, i już sezon 95/96 śledziłem z zaciśniętymi kciukami..
    Ale Szaranowicza Nie Byłem W Stanie Strawić. Wolałem słuchać relacji po niemiecku, po angielsku, po włosku...

  • Gość: [corycycki] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    zauważyliście jaki fajny balonik?

  • wroblon

    choby z Watchmena :)

  • Gość: [eh.] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Małysz Srałysz! NBA kurde!

  • matim23

    Naiwnie liczyłem że tym razem obejdzie się bez łez...

    Już w ten weekend ostatni odcinek telenoweli podczas której my wszyscy
    'przed ekranami krzycząc, skacząc...'

  • Gość: [dr] *.lightspeed.sntcca.sbcglobal.net

    Panowie, nie dziala przekierowanie do artykulow z "The very best of Fruwając..." - przekierowuje na Sport.pl a tam wielkie zdjecie Franza: Smuda podirytowany...

  • Gość: [LFC Boy] *.dynamic.chello.pl

    Dajcie już spokój z tym Małyszem.... Fajny, skromny facet, respect dla niego bo dużo osiągnął i w żadnym wypadku nigdy nie ośmieliłbym się deprecjonować jego osiągnięć, ale skoki to niszowy sport, który ogląda garstka Skandynawów, paru Niemców oraz 40 mln Polaków... To tylko pokazuje ubóstwo naszego narodu pod względem sportowym oraz potrzebę przekuwania braku sukcesów w innych dziedzinach na "chleb i igrzyska", w jakiejkolwiek postaci.. Jako, że nie mamy gwiazd w La Liga czy Premiership, jednego rodzynka w NBA. skupiamy się na takich sportach.. Jakbyśmy mieli 10krotnego mistrza świata w wyścigach gołębi, to pewnie cała Polska zamiast zapuszczać wąsy, hodowała by gołąbki. Co nie zmienia faktu, Adam był wielki. Ale miejmy dystans do tego, nie był ani królem strzelców MŚ, ani Papieżem..

  • Gość: [mutti23] 31.60.155.*

    To jest jeden z tych komentarzy p. Szaranowicza po którym ciary przechodzą po plecach, i łzy same cisną się do oczu. Dzieki ADAM !!

  • Gość: [banka123] *.jaqb.net

    Dlaczego piszecie tylko o komentarzu Szaranowicza?? A Zimoch to co? Ile to razy oglądałem skoki a komentarz miałem puszczony z jedynki. Vancouver: "... stoi na tej gumowej wycieraczce (... ) jak Pavarotti...", "... przeskoczył do naszej krwi ...", "...on chyba ma już złote zęby...(to o Ammanie :)", "... rurociąg szczęścia...", "... wiosną pachnie, Małyszem pachnie, ale zapach Ammana jest tutaj wyczuwalny najbardziej...". Coś więcej ??

  • Gość: [Superator] *.home.aster.pl

    Trzeba poprawić te statystyki! Małysz był na podium w Pucharze Świata 92 RAZy! 92 92 92

  • Gość 80.55.166.*

    ile można. Może byście coś o NBA pisali, a nie małyszujecie 6 tydzień? z całym należnym Małyszowi szacunkiem oczywiście, ale dość już onanizmu. Każdy blog każda strona Małysz, Małyszowi Małyszem Małysza Małysz od Małysz przed po Małyszu z Małyszem. Nie ma poczucia śmieszności ..

  • roar

    @LFC Boy: Nie, stary. Wiesz, co pokazuje ubóstwo narodu pod względem sportowym? Brak własnej kultury i bezmyślne gapienie się na to, co się panie w Hameryce teraz ogląda. Na szczęście Polska ma już ten etap dawno za sobą, między innymi dzięki takim ludziom, jak Małysz.

    (I tutaj bynajmniej nie chcę się przypierdalać do ludzi, którzy rzeczywiście lubią np. koszykówkę i chcą ją oglądać w najlepszym wydaniu, bo sam tak mam. Ale takich jak my jest garstka i tak właśnie powinno być.)

  • Gość: [kris] *.internetdsl.tpnet.pl

    jak sie nie ma co sie lubi, to sie lubi co sie ma.......... ot i cala prawda o malyszu i skokach

  • milennn

    Mam właśnie w ręku dodatek GW pt. "Orzeł wylądował"... To jest totalna abstrakcja, miałam miesiąc na przyzwyczajenie się do tej sytuacji, ale nie wyszło :(

  • Gość: [ryba] *.dynamic.chello.pl

    @LFC BOY
    Hahaha sam bym lepiej tego nie ujął. Przy całym szacunku do Małysza i jego sukcesów sportowych, znacznie bardziej interesują mnie występy polskich bramkarzy na wyspach (w sensie w Arsenalu;) i gra Gortata, także dlatego, że aby znaleźć się tam, gdzie znaleźli się oni, trzeba pokonać wcale niemniejszą konkurencję (niż pokonał Małysz), a ich dyscypliny sportowe są po prostu ciekawsze.

    @roar
    I co to niby ma wspólnego z tym co się ogląda w Hameryce? Co niby jest dziwnego w tym, że ludzie bardziej interesują się dyscyplinami sportu uprawianymi masowo na całym świecie? Sorry, ale Adam jest czempionem w zeskakiwaniu w dół zbocza na dwóch szerokich łopatach przypominających narty. Fajnie, że był/jest w tym aż tak dobry, ale jednak... Gwarantuję Ci, że gdyby nasz rodak został mistrzem NFL czy MLB miałbym to głęboko w dupie.

  • Gość: [Piotr] *.ip.netia.com.pl

    LFC Boy, Rybo - Mam wrażenie, że nie łapiecie jednej rzeczy - którą świetnie wyłapał Szaran, że Małysz to fenomen sojcologiczny a nie tylko sportowy. Kibicowało się mu nie tylko dlatego,że wygrywał ale także dlatego, że był jaki był. Dlatego też mająca w sumie już prawie porównywalne osiągnięcia Kowalczyk jest szanowana ale nie aż tak uwielbiana, dlatego też sądzę - nie pamiętam tych czasów ale przynajmniej nic mi się o uszy nie obiło - że jak Boniek grał w Juve to Bońkomanii tez nie było. Dudkomanii w jego najlepszych latach też nie.

    Przez pewien czas zbliżała się do popularności Małysza Otylia i chyba tylko ona.

    A co do skoków - zgoda są sporty popularniejsze. W Kosza, piłkę nożną gra się na całym świecie, ale wcale nie jestem przekonany czy krajów mających rzeczywiste szanse na podium na mistrzostwach świata w tych sportach jest więcej niż krajów mających szanse na podium na mistrzostwach w skokach - czy idndywidualnych czy drużynowych. Zresztą rzut oka na tabele medalowe pokazuje, że raczej nie.

    A poza tym skoczkowie najlepszymi sportowcami w danym kraju byli nie tylko w Polsce ale i w Austrii czy w Niemczech, nie wiem jak z innymi krajami bo nie sprawdzałem
    Więc myślę, że mimo wszystko należałoby trochę przyhamować z tym samobiczowaniem za to, że lubi się Małysza.

  • roar

    @Ryba:
    "Co niby jest dziwnego w tym, że ludzie bardziej interesują się dyscyplinami sportu uprawianymi masowo na całym świecie?"

    Tak ogólnie to nic, ale w tym konkretnym stwierdzeniu dziwna jest implikacja, że się interesują bardziej, bo fakty pokazują coś wręcz przeciwnego.

    Generalnie to polecam wyobrażenie sobie w tym momencie jakiegoś amerykańskiego fana soccera klnącego na swój naród, że woli oglądać jakiś niszowy gridiron który interesuje tylko 200 mln obywateli USA ("To fajnie, że Tim Tebow jest czempionem w rzucaniu skórzanym jajkiem..."). Tak, jesteście tak samo śmieszni.

  • Gość: [GoranI] 80.54.104.*

    Niektórzy czytający tego bloga widocznie nie są kibicami sportowymi ani znawcami sportu.

    Sport niszowy? Niepopularny? Porównywany z wyścigami gołębi?

    Rozumiem, że dla niektórych "znawców" sportem niszowym jest lekkoatletyka? Skok o tyczce - co to za filozofia, bierzesz kija, biegniesz, odbijasz się i po wszystkim. Popularność? Oglądane przez większą widownie jedynie raz-dwa razy do roku. Konkurencja? Ogromna, przykładowo Bubka miał strasznie wielu konkurentów. Tak samo skok wzwyż, w dal, rzut młotem (Ziółkowski, Skolimowska), kulą (Majewski) itp.

    Teoretycznie rzecz biorąc prawdziwą i jedynie słuszną dyscypliną sportową powinien być dziesięciobój/siedmiobój. Dlaczego nie? Każdy inny sport ogranicza się do jednej czynności.

    Sporty zespołowe. Pewnie, że lepszymi sportowcami od Małysza, są bramkarze na wyspach, albo Gortat, robiący karierę w NBA. Zapewne dużo trudniej jest być dobrym piłkarzem lub koszykarzem, niż mistrzem świata w niszowej dyscyplinie jaką są skoki narciarskie. Być jednym z 1000 w dyscyplinie uprawianej przez kilkaset tysięcy ludzi jest zapewne według "znawców" trudniejsze niż być najlepszym w dyscyplinie, którą uprawia kilkadziesiąt tysięcy osób.

    Ludziska, spójrzcie trochę szerzej. Małysz, Kowalczyk, Majewski, Blanik, Jędrzejczak, Korzeniowski, Szewińska. Wszyscy oni, jak i wielu innych polskich mistrzów, musieli pracować codziennie przez kilka-kilkanaście lat oraz musieli rezygnować z wielu rzeczy (jedzenie, alkohol, imprezy), żeby tylko osiągnąć sukcesy w swoich niszowych dyscyplinach. Jeżeli tak ciężko jak oni pracowałby sportowo jakiś polski piłkarz, czy koszykarz to byłby w 20 najlepszych piłkarzy świata.

    Skoki narciarskie są dyscypliną olimpijską od pierwszych igrzysk zimowych w 1924 roku. Jest jedną z najbardziej popularnych dyscyplin zimowych od prawie wieku! Skocznie były stadionami olimpijskimi! Negując popularność skoków negujecie popularność sportów zimowych? Każdy konkurs pucharu świata ogląda na świecie nie mniej, a może i więcej osób niż mitingi lekkoatletyczne. Małysz w swojej karierze nie walczył tylko ze Skandynawami czy Niemcami i Austriakami. A co z Ammanem? Peterką? Jandą? Funakim? Każdego roku przez ponad 15 lat z rzędu!!! Małysz stawał do walki z kilkudziesięcioma najlepszymi w tej dyscyplinie. Przez ponad 15 lat trenował ciężko przez prawie cały rok! Cztery miesiące (nie licząc letniej GP) w roku walczył na zawodach tydzień w tydzień, dzień w dzień. Porównajcie sobie ilość zawodów w jakich brał udział/zwyciężał do jakiegokolwiek sportowca w jakiejkolwiek dyscyplinie np. lekkoatletyce.
    Liczba mistrzostw, wygranych zawodów, podiów, 15 lat kariery na najwyższym poziomie! Jeżeli Małysz nie jest jednym z najlepszych polskich sportowców, jeśli nie najlepszym, to kto waszym zdaniem jest zasługuje na te laury?

    PS. Jak komuś nie podobają się skoki i ich nie ogląda to niech spada na drzewo i się nie wypowiada na te tematy. To tak samo jakbym ja nie lubił biegów lekkoatletycznych i powiedział, że Szewińska nie jest/była lepszym sportowcem od Boruca.

  • Gość: [ryba] *.dynamic.chello.pl

    Spoko, przyhamujcie trochę, bo się zpędzacie:)
    @roar
    jakie fakty? fakty są takie, że nba ogląda więcej ludzi poza JuEsEndEj, niż puchar świata w skokach, włącznie z polską widownią. a poza wszystkim, chodziło mi tylko o to, że są ludzie, którzy bardziej interesują się innymi sportami, i to również jest fakt, jak widać z dyskusji jest przynajmniej dwóch takich ludzi;]

    @GoranI
    A kto tu pisał o lekkoatletyce? To właśnie moim zdaniem są normalne indywidualne dyscypliny sportowe: kto szybciej pobiegnie, dalej skoczy, dalej rzuci. To jest właśnie rywalizacja leżąca u podstaw sportu. A w skokach, jak już powiedziałem, jest: kto dalej spadnie równolegle do zbocza na karykaturalnie długich i szerokich nartach. Skoki trenuje Twoim zdaniem kilkadziesiąt tysięcy ludzi? A może kolejne kilkaset tysięcy skacze rekreacyjnie?

    To nie jest tak, że ja nie lubię Małysza, bo lubię. Na pewno jest jednym z największych polskich sportowców wszechczasów, bo kalibru sportowca nie mierzy się atrakcyjnością jego dyscypliny sportowej, to też jasne (vide Robert Korzeniowski).

    A jeśli chodzi o skoki... jak są takie świetne, to ciekawe dlaczego były tak mało popularne ,,przed Małyszem"? Pewnie, że jak ktoś jest kibicem ,,wielosportowym" to chce oglądać rodaków zdobywających medale, ja wolę oglądać interesujące mnie dyscypliny.

    PS. No właśnie trafiłeś w samo sedno z tym futbolem amerykańskim. To jest właśnie taki sport, który w ameryce oglądają wszyscy mimo że jest dość padaczny, a w najlepszym razie nudnawy. U nas są skoki.

  • exxon71

    GoranI - coś Ci się pomyliły proporcje. Piłkę nożną na świecie uprawiają miliony, jeśli nie dziesiątki milionów ludzi. Sam niemiecki związek piłki nożnej ma zarejestrowanych 3,6 mln piłkarzy! Więc to są kompletnie inne proporcje niż w skokach.

    I tak, jestem przekonany że o wiele trudniej jest przebić się do elity w piłce nożnej czy w koszykówce niż w skokach czy chodzie sportowym. Małysza klasę bardzo doceniam i uważam za wielkiego sportowca (choć skoki ani mnie ziębią ani grzeją) ale to nie znaczy że będę próbował zanegować podstawowe fakty.

  • exxon71

    Roar - a Twoje porównanie do futbolu amerykańskiego jest bardzo chybione. W USA nie dlatego ludzie szaleją na punkcie tego sportu, że są w nim lepsi od innych krajów.

    Natomiast Polacy zaczęli oglądać skoki dopiero jak Małysz zaczął wygrywać. Podobnie z biegami narciarskimi i Justyną Kowalczyk. Podstawą popularności tych dyscyplin jest to, że jesteśmy lepsi od innych. Przecież nikt nie ogląda w TV MP w skokach czy biegach - a to by było dobre porównanie do NFL.

  • Gość: [GoranI] 80.54.104.*

    Przyznaję, że mogłem się pomylić odnośnie proporcji. Nie mam dostatecznej wiedzy, żeby podawać właściwe liczby. Chodziło mi bardziej o pokazanie schematu. Czy Wy sądzicie, że łatwiej zostać mistrzem świata w jakiejkolwiek dyscyplinie i zdobywać medale na igrzyskach olimpijskich niż przebić się do elity w piłce nożnej? Na pewno tak, pod warunkiem, że za elitę uznamy 10 najlepszych piłkarzy na świecie obecnie grających. Tylko Polaka tam nigdy za mojego życia nie widziałem. W każdej pierwszej lidze piłkarskiej na zachodzie gra około 400 piłkarzy. Więc na najwyższym poziomie piłki nożnej (kilka najlepszych lig) gra kilka tysięcy piłkarzy. Powiedzcie mi jak trudno być jednym z kilku tysięcy?

    Sytuacja teoretyczna. Prosiłbym abyście się do niej odnieśli. Jest sobie 10 latek i ma pasję do piłki nożnej. Jeżeli będzie pracował nad sobą sportowo sumiennie przez 10 lat, trenował codziennie, właściwie się odżywiał, unikał alkoholu, papierosów i był zdeterminowany by grać w piłkę na najwyższym poziomie, to co z nim będzie w przyszłości? Jeżeli ominą go kontuzje jakie ma szanse zostać piłkarzem ekstraklasy? Moim zdaniem na bank będzie reprezentantem Polski i na pewno wyjedzie na zachód i będzie grał w najlepszych ligach. Wiecie dlaczego? Bo takich sportowców idealnych prawie nie ma. Ale gdyby uparł się być skoczkiem, mieszka w górach, ma możliwości. Gdzie by zaszedł? Mogę się założyć, że byłby reprezentantem Polski i skakałby w Pucharze Świata. Ale w Pucharze Świata takich sportowców jest przynajmniej kilkunastu. Każdy z nich chce walczyć o mistrzostwo i medale olimpijskie.

    Ten młody sportowiec ma dwie drogi. Być jednym z kilku tysięcy tysięcy piłkarzy grając w piłkę na najwyższym poziomie lub jednym z kilku dziesięciu najlepszych skoczków świata. I teraz pytanie. Czy cenicie tak samo pod względem sportowym Kubę Błaszczykowskiego i Stefana Hulę? Pewnie teraz myślicie, że śmieszny jestem ale czy wiecie ile taki Stefan Hula trenuje. Koleś, jak Adam Małysz, ma może miesiąc wolnego w roku, podczas którego nie może przytyć nawet 1 kilograma. Potem codzienne treningi siłowe, techniczne, wydolnościowe. Zgrupowania, zawody Letniej GP, kolejne treningi, ponad 4 miesiące zawodów, gdzie nie ma go prawie w domu, przez 4 miesiące jeździ po świecie, trenuje, skacze w zawodach. Czy taki Hula jest słabszym sportowcem niż Błaszczykowski? Moim zdaniem trenuje tak samo ciężko, przy większych wyrzeczeniach (kilka miesięcy poza domem, dieta itp.).

    Jeżeli Stefan Hula zostanie mistrzem świata w skokach to równoznaczne jest to dla mnie z tym, że Błaszczykowski strzeli bramkę w zwycięskim finale Ligi Mistrzów.

    Porównując ten model z rzeczywistością wstawiając sukcesy Adama Małysza. Jakie sukcesy musiałby odnieść piłkarz, żeby mu dorównać?

    Co do wątpliwości kolegi porównującego skakanie w dal ze skokami narciarskimi. Kim łatwiej zostać mistrzem olimpijskim w skoku w dal, czy mistrzem olimpijskim w skokach narciarskich? Skoro to drugie ma podobny prestiż co pierwsze, można na jednym i drugim zarobić tyle kasy i być ustawionym do końca życia, to dlaczego jedno miałoby być łatwiejsze od drugiego? Pewnie dla kolegi każde mistrzostwo olimpijskie w mniej popularnej dyscyplinie to bułka z masłem. Siła wybicia, technika, ułożenie ciała, refleks, odporność psychiczna. Czym te umiejętności różnią się u skoczka narciarskiego i skoczka w dal? Twierdzisz, że łatwiej odbić się w odpowiedniej chwili, na tyle mocno i w odpowiednim kierunku oraz ułożyć swoje ciało w najefektywniejszy sposób przy prędkości 90-100 km na godzinę jest łatwiej niż skoczyć w dal? Wytłumacz mi to dokładnie, gdzie jest ta łatwość?

  • Gość: [GoranI] 80.54.104.*

    @exxon71
    Powiedz mi czy oglądasz dyscypliny na mityngach lekkoatletycznych, w których nie startują Polacy? Dajmy na to, bieg przez płotki kobiet. Ile razy oglądałeś w ciągu ostatnich 10 lat taki bieg? Ale gdybyśmy mieli wielokrotną mistrzynię świata, rekordzistkę świata i medalistkę olimpijską w tej dyscyplinie, która walczyłaby o zwycięstwa przez okres 10 lat? Czy powiedziałbyś w tedy, że to dyscyplina mało popularna i jak ta mistrzyni nie startowała to mało kto oglądał bieg przez płotki pań?

    To o czym mówisz odnosi się do WSZYSTKICH dyscyplin sportowych, poza piłką nożną. Czy ktokolwiek oglądał piłkę ręczą przed erą Wenty?

    I wreszcie ostatnie, ale moim zdaniem najtrafniejsze spostrzeżenie. Ile ludzi w Polsce ogląda koszykówkę? My, czytelnicy tego bloga, jesteśmy fanami koszykówki, w szczególności NBA. Reszta ma to w dupie, słyszą coś tam o Gortacie, od święta zobaczą dwa mecze w roku reprezentacji. Idąc tropem rozumowania niektórych koszykówka to w Polsce mało popularny sport. A teraz dajmy na to Polskie zespoły zaczynają grać o najwyższe cele w Europie. Reprezentacja gra o medale na MŚ i ME. Ile ludzi w tedy oglądałoby koszykówkę? Nikt by w tedy nie powiedział, że koszykówka jest tylko dlatego popularna bo odnosimy sukcesy.

  • Gość: [ryba] *.dynamic.chello.pl

    @GoranI
    Drogi kolego, czytaj ze zrozumieniem. Nigdzie nie napisałem, że jest łatwiej w sensie włożonej pracy, ani że wymaga to mniej wyrzeczeń (swoją drogą to najwięcej wyrzeczeń i treningów mają 10 letnie Chinki uprawiające gimnastykę - nie jestem fanem, a Ty?). Jest łatwiej przebić się do czołówki, bo NIEPORÓWNYWALNIE mniej osób trenuje wyczynowo. Jasne, że zawodnicy z czołówki trenują bardzo ciężko. Problem jest taki, że w wypadku tak dziwacznego sportu trudno powiedzieć czy taki Hula ma jakiś ponadprzeciętny talent, bo talent selekcjonuje się tam w bardzo wąskiej grupie chłopaków decydujących się trenować, a później to już treningi. A poza tym jeśli dla Ciebie jedynym wyznacznikiem sukcesu jest medal olimpijski to pięknym przykładem z zimowej olimpiady jest curling. Czy naprawdę wydaje Ci się, że mistrzowie olimpijscy w curlingu wkładają w to więcej pracy niż Marcin Gortat, czy jakikolwiek inny zawodnik grający w NBA???

    Poza tym nie ma znaku równości pomiędzy lekkoatletyką i skokami narciarskimi. Wyrzeczenia są podobne, ale jeśli dla Ciebie nie ma znaczenia statystyka, czyli to ilu ludzi próbuje sił w danej dyscyplinie, to jesteś w błędzie. Uważasz np, że tak samo trudno zostać halowym mistrzem świata w biegu na 60m i mistrzem świata w biegu na 100m? Tu i tu rywalizujesz z najlepszymi, tu i tu wkładasz w to ogrom pracy, czyli to jest to samo?

    To bardzo ładnie, że jesteś idealistą i uważasz, że fajnie jest być w czymś najlepszym, choćby to było nie wiem jak dziwne, sport jest zawsze piękny, itp, itp. Kochasz Adama, chcesz bronić jego dobrego imienia, ok. ja już swoje powiedziałem, jeśli coś jeszcze napiszesz to chętnie przeczytam ale piszę już po raz ostatni, bo strasznie się tu rozpisuję a robota w międzyczasie sama się nie zrobi.

  • Gość: [RugbyMeler] 194.11.254.*

    Ale co to w ogóle za porównywanie w czym jest łatwiej zostać mistrzem? To jakieś chore kryterium. Aikido trenuje garstka ludzi na świecie, czyli co - jakby mi się zachciało to łatwiej jest mi zostać mistrzem niż w biegu na 100 m? Szczerze wątpie.

    Rozumiem tok myślenia - owszem, skoki narciarskie są niszową dyscypliną uprawianą przez mniej osób niż lekka atletyka czy piłka nożna. Ale w żadnym stopniu nie powoduje to, że jest łatwiej w tej dyscyplinie być mistrzem. Ani też oczywiście nie jest trudniej. Jest po prostu inaczej...

  • Gość: [ryba] *.dynamic.chello.pl

    to są już faktycznie dość abstrakcyjne rozważania, ale póki biega usain bolt to na 100m prawdopodobnie nie ma szans ŻADEN biały człowiek (coś tam było z włóknami mięśniowymi) ale statystycznie też byłoby pewnie trudniej. to może wydawać się sprzeczne z intuicją ale statystyka nie kłamie (podobno).

    poza tym przepraszam, faktycznie zapędziłem się trochę (albo zostałem wpędzony?) w bardzo abstrakcyjne i oderwane od rzeczywistości rozważania, a napisałem na początku tylko tyle że skoki to dla mnie jest dziwaczna i niszowa dyscyplina i zgodziłem się z innym użytkownikiem, że Małysz jest uwielbiany przez tłumy, a sport, który uprawia nie pobudza aż tak wyobraźni. dzieci nie skaczą z piaskownicy udając Adama, a jak był mundial w 94 to każdy chciał ,,być" romario. ufff tyle w temacie.

  • Gość: [GoranI] 80.54.104.*

    @ryba
    Nie "kocham" Adama Małysza. Kibicuje mu tak samo jak Gortatowi, piłkarskiej reprezentacji w piłce i wszystkim Polakom na arenach światowych. Jestem kibicem sportowym. Skoki oglądam, tak jak i piłkę nożną, od około 1996. Oglądam wiele dyscyplin sportowych, w których nie ma Polaków. Potrafię docenić rożne dyscypliny za to czym są i nie oceniam ich na zasadzie co jest bardziej sportem co mniej i tym się właśnie różnimy. Jasne jeden sport jest fajniejszy inny mniej. Skoki nie są nawet jednym z 10 moich ulubionych sportów.
    Dyscypliny sportowe różnią się pod wieloma względami. Szydzisz z curlingu. Ja czasem lubię sobie oglądnąć na igrzyskach lub mistrzostwach mecze curlingu. Moim zdaniem sport powinien się charakteryzować wywoływaniem emocji. Ciekawy mecz curlingu, o stawkę, ze zmianami prowadzenia, dogrywką może być ciekawszy niż zwycięstwo Barcelony z jakimiś leszczami 4-0. Ciekawy jestem czy uważasz Roberta Kubicę za sportowca? Koleś tylko prowadzi samochód. W zasadzie zwycięstwo zdobywa się mając dobry bolid. To dopiero niszowa dyscyplina. Z góry wiadomo przed sezonem, że w generalce szans na zwycięstwo mają co najwyżej 4 osoby, a każdy wyścig rozstrzyga się w zasadzie w kwalifikacjach i na starcie.

    Powiedzcie mi czy o prestiżu dyscypliny decyduje ilość uprawianych ją osób na świecie?
    Mówcie co chcecie ale ja będę dawał uparcie przykład lekkiej atletyki. Ile osób na świecie uprawia rzut kulą, młotem czy oszczepem? Ilu ludzi na dzielni widzisz, że ćwiczą skok w dal lub o tyczce?

    Każdy sport dla mnie jest równy drugiemu sportowi. Oczywiście w granicach rozsądku (nie biorę pod uwagę gry w rzutki itp.). Możemy jedynie się spierać jeżeli chodzi o wysiłek fizyczny i wszechstronność fizyczną w danej dyscyplinie. Np. tenis jest o wiele bardziej wymagającym sportem fizycznie niż np. piłka nożna. Udzielam się w tej rozmowie tylko dlatego, żeby bronić tezy, że każdy mistrz sportu, który wymaga całorocznej pracy fizycznej powinien być uważany na równi z innym mistrzem w innej dyscyplinie.

  • Gość: [ryba] *.dynamic.chello.pl

    nie szydziłem, to jest po prostu sport półamatorski, także na olimpiadzie. Jest to na pewno znacząca część życia tych zawodników, którzy oprócz tego 1/3 doby siedzą w biurze, jest to godne podziwu, ale poziom konkurencji nie jest taki sam, jaki byłby, gdyby curling uprawiały miliony ludzi na całym świecie, w tym dziesiątki tysięcy zawodowo.

    F1 nie oglądam (przede wszystkim dlatego, że mnie nudzi), z różnych przyczyn, ale przyznać trzeba, że konkurencja jest tam duża.

    z lekką, to jest tak, że są nabory do klas/szkół sportowych, proponuje się trenowanie dzieciakom wypatrzonym na wfach w szkole, itd. Mam wielu znajomych którzy lekkoatletykę trenowali, a nie znam nikogo kto skoczył na nartach.

    ja się zgadzam z tym że mistrzostwo trzeba doceniać, ale to nie przekłada się na to, że dyscyplinę trzeba doceniać. bardziej emocjonuje się występami polaków w bardziej emocjonujących dyscyplinach i tyle

  • bartoszcze

    @ryba
    "Mam wielu znajomych którzy lekkoatletykę trenowali, a nie znam nikogo kto skoczył na nartach. "

    Dostrzegasz drobny problem związany z infrastrukturą?
    wyborcza.pl/1,75478,9112876,Dla_dwoch_sekund_w_gorze.html

  • roar

    @Ryba:
    Po pierwsze, mówimy przecież o Polsce.

    Po drugie, i tak nie masz racji:

    "NBA finals, which were watched by (...) 20 million individuals"
    "the NBA Finals attracted by far their biggest audience in the US. An average US audience of 19 million individuals meant that it accounted for well over 90 per cent of global viewing."

    www.exchange4media.com/e4m/media_matter/matter_010406.asp

    @Exxon: "Polacy zaczęli oglądać skoki dopiero jak Małysz zaczął wygrywać"

    Ta, a żużel zaczęli oglądać, jak Gollob zaczął wygrywać. A siatkówkę, jak Polacy zostali mistrzami Europy.

    Znaczy, umówmy się, Małyszomania to wydarzenie bez precedensu, skoki nigdy nie były tak popularne, i nigdy już nie będą (por. Jordan, Michael, NBA). Właściwie to żaden sport nigdy nie był. Jak chcesz, to możesz krzyczeć "bandwagonerzy" na 90% fanów Małysza i będziesz miał rację. Ale może zamast tego odrób ćwiczenie z naprawdę podstawowej logiki - co robił Turniej Czterech Skoczni w ramówce TVP na przełomie 2000 i 2001 roku?

    MP w skokach mają kilkumilionową widownię. Niestety nie mamy porównania do czasów sprzed Małyszomanii, wtedy niestety nikt nawet nie myślał tego transmitować (co najwyżej mieliśmy skróty w programach sportowych). Zresztą, umówmy się, momentami nie za bardzo było co. W latach 90 polskie sporty zimowe przeżywały akurat straszny kryzys. Powstaje pytanie, na ile to było związane z tym, że polski sport w ogóle przeżywał kryzys medialny, bo masa ludzi nagle zapatrzyła się na zachód i np. postanowiła, że zamiast pokazywać skoki lepiej kupić w Hameryce relacje z eNBeA. A że obcym nie da się kibicować (znaczy da się, ale nie masowo), a bez kibicowania nie da się na dłuższą metę oglądać, to ta patologia musiała upaść. Upadła w sposób wyjątkowo spektakularny. I tyle.

  • Gość: [ryba] *.dynamic.chello.pl

    nie che mi się już dyskutować, ale tylko uzmysłowię Ci, że finały nba (rok 2005, z którego są statystyki) to akurat detroit - spurs (dla mnie wówczas to było niezbyt przystępne). Oprócz tego skoki raczej nie mają widowni pirackiej w internecie i nie nadają ich o 3 nad ranem.

    Poza tym, co z tego że mówimy o Polsce, tu jest jakiś zasrany nakaz oglądania skoków???

    ,,MP w skokach mają kilkumilionową widownię."
    ??? na jakiej stacji?

  • Gość *.icpnet.pl

    My tutaj gadu gadu a dzisiaj się dzieje w NBA jeżeli chodzi o PHX... grają bezpośrednio z NOH a Chicago z Memphis... czyli PHX ma szanse się zbliżyć do tegorocznych PO..

    Początek meczu i Lopez 3 faule w 2minuty w tym techniczny... normalnie mistrz ;)

  • Gość *.icpnet.pl

    No i dzisiejsza porażka Bostony... lubię to! ;)

  • Gość *.icpnet.pl

    MEM przegywają więc PHX muszą się sprężyć...

  • Gość: [dr] *.lightspeed.sntcca.sbcglobal.net

    ogladalem wlasnie Bulls - Memphis, dobry i wyrownany mecz, w koncowce D.Rose wzial sprawy w swoje rece i pierwsze miejsce na Wschodzie prawie pewne w obliczu calkowitej rozsypki Celtics.

  • Gość: [dr] *.lightspeed.sntcca.sbcglobal.net

    fajnie sie slucha jak w amerykanie chwala Gortata, oglada tez sie przyjemnie: zaslony, blok, jump shoty - he does it all - komentarz w TV

  • Gość *.icpnet.pl

    Kilka cegiełek poszło jednak do tej pory... co nie zmienia faktu, że poza tym doskonały mecz narazie..

  • Gość *.icpnet.pl

    4 faule w 3 minuty... szkoda słów na Lopeza

  • Gość: [dr] *.lightspeed.sntcca.sbcglobal.net

    na dodatek 4 faulem spieprzyl ladna akcje i wsad Hilla... Gosc jest slaby przez caly sezon, ale dzis to ma beznadziejny dzien nawet jak na niego :) Za to MG przyzwoicie w pierwszej polowie

  • Gość *.icpnet.pl

    Wsad był Dudleya jeżeli mnie oczy nie myliły... aczkolwiek co fak to fakt psuje wszystko co się da. Aczkolwiek dzisiaj najważniejszy jest wynik końcowy a nie indywiudalne statystyki. Trzeba wygrać z NOH i narazie plan jest realizowany...

  • doogee

    Wsad Dudleya. Ale reszta się zgadza. Drewniak Lopez dzisiaj przechodzi samego siebie. Chyba Gortat będzie grał ponad 40 minut. Ciekawe jak się to odbije na jego efektywności. Jak narazie nie jest źle. Dobra obrona, piękny dunk i super blok na Okaforze. Tylko życzyłbym sobie więcej akcji pick n roll zamiast forsowania rzutów z półdystansu.

  • Gość *.icpnet.pl

    Tylko ten kalendarz PHX jest średni... 2 razy Dallas... 2 razy SAS... OKC do tego i Chicago. Poza tym 2 razy Wilki jeszcze raz NOH i LAC... Nie będzie łatwo zawalczyć o PO.

  • doogee

    O k... Mam nadzieję, że nie złamał nosa

  • Gość *.icpnet.pl

    Ehhh.... no już głupiej się kontuzji nie dało załatwić.... miejmy nadzieje, że zaraz przejdzie bo jakby Lopez miał wrócić to będzie dramat dla PHX

  • loookasz

    Oj chyba sobie jednak zlamal... Mysle, ze raczej nie zagra juz dzisiaj...

  • doogee

    Jak nie wyjdzie na 4 kwartę to znaczy, że nie jest dobrze.

  • Gość *.icpnet.pl

    No i oficjalnie złamany i prawdopodobnie już dzisiaj nie wróci...

  • Gość: [gonzales] *.elblag.vectranet.pl

    oj oj;/ a taki ladny mecz sie zapowiadał.. teraz sie nie przejmujmy tym czy wroci dzis ale tym jak dluga przerwe moze miec;/

  • doogee

    A gdzie to oficjalne info o złamaniu?

  • Gość: [gonzales] *.elblag.vectranet.pl

    Podczas transmisji przed chwila podali

  • Gość *.icpnet.pl

    W czasie trasmisji komentatorzy powiedzieli. Nos złamany i że dzisiejszy powrót jest bardzo mało prawdopodobny. Aczkolwiek myślę, że na następny mecz będzie gotowy...

  • doogee

    Nos nastawią, zrobią mu maskę i pewnie zagra. Ale szkoda jakby dzisiaj przegrali...

  • Gość: [gonzales] *.elblag.vectranet.pl

    no pewnie tak, szkoda , wazne aby to nie wpłynelo na postawe w nastepnych meczach. phx musi dzis wygrac

  • Gość: [gonzales] *.elblag.vectranet.pl

    swoja drogą transfer Brooks'a strzał w 10. Idealnie sie komponuje z reszta druzyny

  • Gość *.icpnet.pl

    I narazie idzie im dobrze... tylko, żeby w końcówce czegoś trener nie nawiwijał jak to ma w zwyczaju...

  • loookasz

    Do lepiej zorientowanych - o co chodzi z tymi Los (Suns, Mavs, ...). Pare razy widzialem ale nie doczytalem o co cho...

  • doogee

    Brak VC na parkiecie to najlepsza zagrywka Gentry'ego :)

  • Gość *.icpnet.pl

    akcja wobec hiszpańskojęzycznej społeczności

  • loookasz

    Dzieki...
    A wracajac do meczu - przewalą, nie ma co, brak VC nie wystarczy...

  • doogee

    Nie twierdzę, że wystarczy. Ale przynajmniej jest szansa :)

  • Gość: [gonzales] *.elblag.vectranet.pl

    Hakim;D

  • doogee

    Szkoda Gortata, była szansa na rekord pkt, dostawał dzisiaj dużo piłek. Ale najważniejsze, żeby się spięli i nie stracili szans na PO

  • loookasz

    Bosz... Sie ciagnie ten mecz jak flaki z olejem...

  • Gość: [gonzales] *.elblag.vectranet.pl

    no mi sie juz tak oczy kleja ze masakra ale zal isc spac

  • doogee

    Ale ten blok Hilla teraz to mistrzostwo świata

  • loookasz

    No Panie, coz robic, siedziec trza... Moze jednak dociagna... W ostatniej akcji rewelacyjna obrona Hilla

  • Gość: [gonzales] *.elblag.vectranet.pl

    ale nash cegli dzis

  • Gość: [dr] *.lightspeed.sntcca.sbcglobal.net

    jakis update o nosie? mialem przerwe w ogladaniu

  • Gość: [gonzales] *.elblag.vectranet.pl

    po meczu.. bye bye play off

  • loookasz

    Nic wiecej ponad to ze zlamany nie podali

  • loookasz

    Oj tam, oj tam, od razu po meczu. Teraz wybronia, pozniej trojka i wygrali.
    Tylko zeby im nie przyszlo do glowy grac dogrywki

  • loookasz

    Zajebiscie ustawiona obrona a na koniec dupa

  • Gość: [dr] *.lightspeed.sntcca.sbcglobal.net

    swoja droga Phoenix to chyba jedyna druzyna w lidze w ktorej dwoch starterow gra ponizej 10 minut. Gentry udoskonalajac swoja taktyke jaka stosuje na centrze powinien dac 5 leszczy na poczatek, zeby mozna bylo wprowadzic nowa jakosc poprzez zmiany

  • Gość: [gonzales] *.elblag.vectranet.pl

    no co do tych starterow to dziwne takie.. ja koncze ogladac i spierdalam spac, z bogiem panowie milej nocy

  • loookasz

    No to w dupe... Tak sie odpada z PO.
    Kurde, od polowy sezonu - Jak PHX przegrywali to inni w walce o PO przegrywali, jak PHX wygrywali, pozostali wygrywali. Niestety, nie w tym roku... A w przyszlym moze byc jeszcze trudniej

  • doogee

    Brak Gortata i słaba gra Nasha to przyczyny porażki. Raczej koniec marzeń o PO.

  • vince1987

    Gdyby nie ten nos, to pewnie dzisiaj byłby występ na poziomie 25/15... Suns szanse na playoffs stracili jak Frye miał kontuzję barku i przegrali 6 meczów z rzędu.

  • vince1987

    A jeszcze jedno. Pamiętacie mecz z Hornets, kiedy Gortat zdobywał 25 punktów? Wtedy za faule nie mógł grać Okafor, któy ponoć ograniczyłby Marcina. Dzisiaj Okafor w 37 minut gry ledwie 6 oczek i 12 zbiórek. Gortat w 10 minut gry krócej tylko 2 zbiórki mniej.

  • Gość: [Kat] *.dynamic.chello.pl

    Nos MG to na pewno jeden z oskarów w kategorii: jakdocholeryzłamaćsobienostakbywszyscysięzciebieśmiali.
    Na pocieszenie dzisiaj super końcówka w Portland

  • Gość: [dj] *.ghnet.pl

    @Kat
    Jesli chodzi o nagrode w kategorii jakdocholeryzłamaćsobienostakbywszyscysięzciebieśmiali,
    to ja zlamalem sobie nos upadajac na lodowisku, wiec spokojnie moge z nim konkurowac.

  • Gość: [wmordę] *.lublin.hypnet.pl

    Odnośnie dyskusji o Małyszu. Był on najlepszym z kilku, góra kilkunastu tysięcy ludzi - nie wierzę by więcej niż kilkanaście tysięcy ludzi uprawiało skoki zawodowo czy nawet pół zawodowo. Messi jest najlepszym z kilkudziesięciu milionów piłkarzy na świecie. To chyba porównanie mówi chyba wszystko.

    Poruszana tu kwestia poświęconego przez sportowców czasu i wysiłku jest zaś dla mnie bez znaczenia, Ronaldinho nawet balując i opierdalając się na treningach był geniuszem piłki.

  • Gość *.icpnet.pl

    Portland kolejny raz bije SAS.... a Denver po odejściu Carmelo czyli od meczu gwiazd ma chyba tylko gorszy bilans od Chicago i LAL (12-4). Nie chce się pastwić nad NY ale tam winny jest trener a nie zawodnicy...

    I wracając do LAL... bilans 14-1. Szacunek dla organizacji, która pomimo presji nie zdecyowała się na transfery- sam byłem za tym aby wymieniać... RON RON od meczu gwiazd to znowu jeden z najlepszych defensorów no i te jego akcje w każdym meczu... dzisiaj także trochę się pośmiał z Griffina po pięknym dunku od lini końcowej...

    www.youtube.com/watch?v=gB33OITICMU w 1:00

  • Gość: [Sim0n_] *.adsl.inetia.pl

    Co do Artesta:
    www.youtube.com/watch?v=Lh3ikPrM_2s

    haha :D

  • Gość: [zbygniew] *.pergole.net

    Adam, dzieki za wszystko! You're simply the best!

  • mikiog

    dzięki Adamowi jestem dumny z tego że jestem Polakiem !! Dzięki Adam !!

Dodaj komentarz

© Supergigant
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci