Menu

Supergigant

Założony w 2006. NBA, piłka nożna i inne błyskotliwe obserwacje sportowe. Obecnie aktualizowany od wielkiego dzwonu.

Małysz powoli przygotowuje nas na to, co nieuchronne

mrpw

Od kilku tygodni coraz częściej pojawiają się w mediach plotki, że 5 marca, po zakończeniu MŚ Adam potwierdzi to, czego się wszyscy spodziewamy. Że to już jego ostatni sezon.

Na 26 marca w Zakopanem szykowana jest wielkie show z udziałem Adama. Skok do celu - nie do końca wiemy, na czym to ma polegać - ale chyba nie na tym, żeby skoczyć najdalej, tylko w punkt. Za zbyt daleki skok będzie dyskwalifikacja. Imprezę organizuje Red Bull, więc na pewno pojawią się Morgenstern i Schlierenzauer, ale zaproszenia dostanie cała czołówka i może kilku skoczków, którzy już karierę zakończyli. Kto wie - przy takim nietypowym regulaminie - może uda się nawet namówić na ponowne przypięcie nart Roberta Mateję.

Małysz ucina spekulacje, jakoby impreza miała być jednocześnie jego pożegnaniem. Twierdzi, że wszystko było planowane od dawna, miało się to przecież odbyć w ubiegłym roku. Ale z drugiej strony - z wywiadów Małysza można wywnioskować, że to już rzeczywiście koniec.

W wywiadzie z Robertem Błońskim przyznał, że decyzję podjął już dawno, przed MŚ. Czyli wczorajszy medal - lub jego ewentualny brak - nie miałby na to wpływu.

W kolejnym wczorajszym wywiadzie, ze skijumping.pl - podkreśla, z jakim trudem przychodzi mu, żeby wciąż pozostawać na szczycie. Wysyła sygnały, że jest już zmęczony, że wiele go kosztuje, żeby dotrzymać kroku młodszym wilczkom.

I w zasadzie trudno mu nie przyznać racji. Przyjrzyjmy się innym 30-kilku latkom, bohaterom końca XX wieku i pierwszej dekady XXI wieku, równolatkom Małysza. Gdzie oni dziś są? Martin Schmitt, 34. Janne Ahonen, 34. Primoz Peterka, 32. Kazuyoshi Funaki, 36. Martin Hollwarth, 37. Andreas Widholzl, 34. Jakub Janda, 32. Sven Hannawald, 36. Roar Ljokelsoy, 34. Sigurd Petersen, 31. Tommy Ingebrigtsen, 33. Risto Jussilainen, 35. Andreas Kuttel, 32. Wolfgang Loitzl, 31. Michael Uhrmann, 32. Lars Bystoel, 32.

Każdy z tych panów miał okres w karierze, kiedy regularnie bywał na podium, kiedy regularnie bywał faworytem zaowdów Pucharu Świata, czy imprez mistrzowskich. Dziś wszyscy są albo emerytami, albo telepią się gdzieś w drugiej, czy trzeciej dziesiątce. Skoki to nie jest sport dla starych ludzi. Chyba, że stary człowiek nazywa się Adam Małysz.

Dlatego tym bardziej się cieszymy z tego wczorajszego podium. Dlatego tym bardziej mamy nadzieję, że dowiezie do końca sezonu podium w Pucharze Świata.

I dlatego tym bardziej będziemy dziś trzymać kciuki za pana Kamila, a zwłaszcza panów Stefana i Piotra, bo o Adama jesteśmy spokojni. A gdyby mu się dziś udało to coś, co nie udało mu się jeszcze nigdy, to wszystko by się spięło piękną klamrą i dopełniło.

I jeśli to ma być zakończenie kariery Adama Małysza, to niech będzie to równie piękne zakończenie, jak cała kariera. Na jego warunkach.

Komentarze (59)

Dodaj komentarz
  • Gość: [anonymouse] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    PIERWSZY !!!

  • Gość: [bosman] *.tktelekom.pl

    Czymś strasznym dla mnie byłoby ogłoszenie końca kariery Adama pod koniec trwającego sezonu. Myślę, że coś takiego powinno ogłaszać się przed sezonem. Oczywiście to Adama decyzja i jak najbardziej należałoby ją uszanować. Chciałbym mieć świadomość, że rozpoczynający się sezon PŚ jest Jego ostatnim, że po nim nie będzie już nic. Przysięgam, że niezależnie od okoliczności oglądałbym każdy jego skok w sezonie, niezależnie czy to konkurs czy kwalifikacje, czy Zakopane czy Sapporo. A nawet wybralbym się na jakiś zagraniczny wyjazd by Mu pokibicować. Powinniśmy mieć prawo, by żyć ze świadomością, że konkursy w których obecnie startuje są jego ostatnimi w karierze Tylko wtedy będziemy mogli okazać mu, jak bardzo jestesmy jemu wdzięczni.

    Marzy mi się jeszcze ten ostatni TCS, konkurs w Zakopanem (i w WIŚLE! czy może go tam zabraknąć?!), poprawienie rekordu Polski na MŚ w lotach w Vikersund. Pięknie byłoby, żeby w tych wszystkich miejscach jeszcze raz stanął na belce startowej.

  • feli-x11

    Dzięki za pogrubienia, inaczej ciężko byłoby wyłapać sedno notki

  • derlu

    Zawsze miałem wrażenie, że w polskich skokach trwały równolegle dwie dekady, dekada wielkich sukcesów Adama Małysza i czająca się za jego plecami, raz bliżej, zazwyczaj dalej, dekada oczekiwania na następcę. Byłoby przepięknie, gdyby dziś drużyna zdobyła medal. Byłoby jeszcze piękniej, gdyby to szósty wczoraj Kamil Stoch dziś poprowadził kolegów, w końcu będzie prawdopodobnie skakał jako pierwszy.
    _________
    remis.blox.pl/2011/02/Marit-wrog-publiczny-nr-1.html

  • Gość *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    myśle ze takie decyzje zawodnicy podejmuja w trakcie przygotowywan do nowego sezonu. Tak było z Ianem Thorpem który zaczał przygotowywac sie do chyba igrzysk i stwierdził ze nie chce/nie da rady tak było z Otylią która powiedziała ze nie nie chce nie da rady przykładów jest wiele ale duza czesc zawsze próbowała sie przygotowac

  • doogee

    A ja z kolei jestem prawie pewny, że Adam nie skończy kariery po tym sezonie. A to, że twierdzi, iż decyzję podjął wcześniej może tak samo być argumentem na zakończenie jak i na pociągnięcie jeszcze jeden sezon. Wydaje mi się, że dobra forma w tym sezonie już wcześniej go utwierdziła w tym, że należy spróbować jeszcze raz.

  • Gość: [gtdh] *.ghnet.pl

    poplakalem sie =(

  • Gość: [Grzegorz Zima] *.dynamic.chello.pl

    Czy zauważyliście, że Adam tak podwinął numer startowy, żeby nie było widać logo Statoil? Na rękawie kombinezonu Adam za to miał reklamę konkurencji, czyli firmy Lotos. Nieźle to sobie wykombinował.

  • Gość: [fakinszit] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    siem wzruszylem

  • Gość: [Madry Zbigniew] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Blogujacy maja jakas obsesje na punkcie starosci.
    kompleks czy cos, trudno to zidentyfikowac nawet.

  • Gość: [ert] *.adsl.inetia.pl

    A Marcinek chyba zbiera kolejne double-double.

  • mimik000

    Jakby ktoś miał adres na którym można oglądac phoenix, to byłbym wdzięczny za podzielenie się swoją wiedzą:

  • dani55

    co robi Hill!!

  • dani55

    sjumbo-270211.blogspot.com/2009/12/channel-1.html

  • bartoszcze

    Schmitt i Uhrmann właśnie zdobyli wicemistrzostwo świata i to chyba najkrótsza odpowiedź na pytanie, gdzie są.
    A w przyszłym roku mają być (jeśli tego nie spieprzą) zawody Pucharu Świata w Wiśle. To chyba lepszy moment na zakończenie kariery, co nie?

  • dani55

    no nie Suns znowu przegrają wygrany mecz w końcówce :(

  • Gość: [anonymouse] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    atdhenet.tv/34787/watch-phoenix-suns-vs-indiana-pacers ostatnie sekundy phx

  • Gość: [blackarol] *.xdsl.centertel.pl

    Nie wyszla ostatnia akcja słońcą. Oby indiana nie trafila.

  • Gość: [blackarol] *.xdsl.centertel.pl

    Frye!!

  • Gość: [bolo] *.dhcp-docsis.net.tomkow.pl

    i suns wygrali.play off coraz blizej.

  • Gość: [spox] 31.64.111.*

    yeye wygrali fajnie by bylo zeby gortat gral w PO, chociaz te jego teksty o bmw sa troche zenujace, moglby mu troche ktos doradzic, ale i tak super

  • mimik000

    Dzięki Dani za link, nie trać tak łatwo wiary w phoenix:)

  • mrpw

    bartoszcze: rozmawiamy o osiągnięciach indywidualnych. kiedy ostatni Marti Schmitt wygrał zawody? A Uhrmann?

  • Gość: [novic23] 212.122.223.*

    troche z innej beczki: Kobe dzisiaj strasznie cegli:)

  • doogee

    @bartoszcze
    A co, Norwegów dzisiaj zdyskwalifikowali? ;)

  • Gość: [pbos] *.adsl.inetia.pl

    Panowie, z tego co piszecie - nie czytałem wywiadów z Adasiem - wynika, że Adam się pogubił. Już chyba nie wie o co w skokach chodzi. Bo na pewno nie chodzi o wygrywanie. To jest pasja. To jego życie. Ale nie zwycięstwa. To sama radość z oddawania skoków. Niech skacze dalej, niech zajmuje 20-ste miejsca w następnym sezonie, ale niech jeździe, zwiedza i robi to co na Boga lubi! Oto w tym wszystkim chodzi. A nie o medale, klasyfikację, podiumy itd.

    Pozdrawiam czytelników,
    pbos

  • Gość: [dafus] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Ja jestem bardziej "clutch" w tym sezonie niż Kobe.

  • pjaxz

    Może i jesteś, ale pewnie nie biegasz przez pół meczu za młodszym o 10 lat mega atletycznym rywalem nie ze swojej pozycji. W końcówce każdy się pochował za plecy, jedyna zagrywka - izolacja dla zmęczonego Kobego. A jak już Gasol coś próbował zrobić to przyceglił z 6 metrów, albo nie dorzucił spod kosza. O Odomie i jego wolnych lepiej zamilczeć.
    Gospodarskie sędziowanie - 3 faule na Bryancie (Harden, Ibaka), żadnego faulu.
    Ogólnie Lakers dzisiaj mieli momenty, które rokują naprawdę pozytywnie na przyszłość. Ewentualna seria z OKC zapowiada się kozacko.

  • Gość: [The Truth] *.12-3.cable.virginmedia.com

    Bynum 16pkt i 7FG,Bryant 17pkt i 22 FG i 0 FT.Zapachnialo playofami :))

    OKC moga zamieszac jeszcze w tym roku jak sie Perk dobrze wkomponuje.Na wszystkich innych pozycjach maja odpowiedzi na LA(i nie tylko) Na SG nawet 2 bo Kobe nabil dzis reputacje dobrego obroncy Hardenowi.Ta druzyna budowana jest z glowa nie jak Cleveland dupa.Wlasciwie wszyscy robia tam postepy.To,ze w niedalekiej przyszlosci zamiota Zachod jest prawie tak pewne jak to,ze Malysz wkrotce wyskoczy z nowa tandetna reklama.

  • Gość: [dafus] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    PJAXZ, to tak czy siak o Lakersach za dobrze nie świadczy jak ich jedynym pomysłem na zacięte końcówki to podawanie do Bryanta, który cegli na potęgę. Fakt, że nie oglądam za często Lakersow bo ich nie lubię, ale czasem mi się zdarza i wciąż czekam, aż Kobe przejmie mecz w końcówce. Zwłaszcza w kontekście ostatnich śmiechów z LBJ.

  • pjaxz

    Ta drużyna ma przyszłość na dekadę jeśli Westbrook i Durant przedłużą kontrakty, O ile o Duranta mogą być w miarę spokojni, to na Westbrooka może już nie starczyć pieniędzy. Są tak dobrzy, bo młodzi nie mają jeszcze maxów i zespół może zmieścić tylu klasowych zawodników. Za 2 lata się to zmieni.

  • Gość: [dafus] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    LBJ też dal dupala, najpierw blok od Amare, potem niecelna trójka i Heat kolejny mecz w plecy. Coś słabo "clutch" ci najwięksi są ostatnio.

  • Gość: [Łukasz] 178.219.19.*

    miło wstać w nocy na taki mecz co to sie przed chwila skończył ;)

    zapachniało playoffami - zwłaszcza przy potencjalnym rzucie wyrównujących stan meczu... (to chyba znowu ten lokiec :D)

    ale jest coraz lepiej może za trzecim razem wyjdzie :D

  • bartoszcze

    @doogee
    Wiem, zorientowałem się po wysłaniu:-P

    @mrpw
    Uhrmann nigdy nie miał takich sukcesów jak Małysz, bo ledwie 2 zwycięstwa i 14 miejsc na podium - ale ostatnie w zesżłym miesiącu..
    Schmitt stracił formę dawno temu i nie potrafi jej odzyskać, ale miał 31 lat kiedy zdobywał wicemistrzostwo świata w Libercu.
    Hoellwarth już nie startuje, ale też miał 31 lat, kiedy święcił ostatnie triumfy.

  • derlu

    @bartoszcze

    To, co zrobili wczoraj Niemcy było takie... niemieckie. Po konkursie indywidualnym wydawało się, że będą w zasięgu, ale na drużynówkę wszyscy się tak zmobilizowali, sama świadomość, że występują w "nationalmannschaft" wyzwoliła w nich dodatkową mobilizację. Pomyślałem nawet, że są zupełnie jak niemieccy piłkarze, ale potem wydało mi się to bez sensu. Przecież skoki drużynowe to jednak prosta suma ośmiu występów indywidualnych, nie tworzy się żadna dodatkowa jakość.
    _________
    remis.blox.pl/2011/02/Marit-wrog-publiczny-nr-1.html

  • bartoszcze

    @derlu
    Czy ja wiem, czy to taka prosta suma? Team spirit też jest ważny. Właśnie Niemcy, ale też Japończycy czy Słoweńcy wiele razy pokazywali, że w zespole można skoczyć lepiej, niż indywidualnie, i osiągnąć to, co wydawało się mało prawdopodobne.

  • Gość 83.2.218.*

    lebron klaczuje jak stary - albo 5 meczów z rzędu ostatnie piłki oddaje i raz jakiś rezerwowy ratuje sprawę, albo sam ciska i się kończy jak z bulls albo jak z nyk :] normalnie, superstar.

    La na swoim kursie. to ich róznić zawsze będzie od takich okc'11 : nie talent i nie skillset, a zimna krew, doświadczenie i instynkt mordowania. plus umiejętności uczenia się przeciwnika na dystansie serii. reszta nie ma znaczenie. panikarze chyba ochłonęli :] perkins coś zmieni, ale mniej niż się niektórym wydaje. w celtics był otoczony weteranami, w samograju defensywnym, tutaj ma kompletnie inne warunki i nie będzie aż takim faktorem, jakim w celtics bywał. okc mają długą drogę do przejścia, poza tym - nie wiadomo, czy tej drużynie nie jest potrzebny bardziej klasyczny pg, zamiast pg "nowego typu". wymiana chris paul za westbrooka wyszła by im na dobre, bo paul nie tylko umie wchodzić i kontrować, ale i przypadkiem potrafi organizować ofensywę, w czym westbrook, przy całym swoim talencie, zdecydowanie mu ustępuje. poza tym - czas jest im potrzebny i pozostaje pytanie : czy durant to killer, czy nie, bo mnie wygląda, że na razie nie bardzo. ani mj, ani kobe, bliżej mu do lebrona ;] kwestia charakteru. albo się go ma, albo się go nie ma. chwała, ze bierze to na siebie i tu już jest wporzo, ale jak chodzi o samo kończenie, to co widzę albo słyszę o jakimś kończeniu równych wyników, to durant przestrzeliwuje z nerwów.

  • Gość: [Ihm] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Może i Durant przestrzeliwuje, ale ma czas, żeby dojrzeć. Wygląda to coraz lepiej i naprawdę już jest jednym z najlepszych, a za dwa lata to będzie najlepszy koszykarz tej ligi. Jedynym, który może mu zagrozić w tym jest Rose z Bulls, który w przeciągu kilku lat stanie się numerem 1. (albo 2. po Durancie).

    A że bliżej KD do LeBrona niż Bryanta? Co żeś brał? Tyle meczów, co w tym sezonie zjebał Kobe to więcej niż LBJ i KD razem wzięci. Fakt, że ostatnio James gra gorzej, ale w przekroju całego sezonu to rozpierdala Kobe'ego na łopatki. I mówi to ktoś, kto Jamesa nie znosi, a Bryanta kiedyś lubił, ale po tym, co odstawia to życzę mu porażek. Dlaczego? Pisałem niedawno, że nieważne jak zagra Bynum czy ktokolwiek to lider musi oddać najwięcej rzutów i wczoraj był tego znakomity przykład. Przed sezonem myślałem, że słabsza gra w finale NBA to wpływ genialnej gry Celtics w obronie, ale okazuje się, że w dniu wielkiego zwycięstwa zaczął się koniec Bryanta. 6-24 to dopiero początek jego powolnego, ale jednak spadku formy.

    Gdyby wczoraj mógł zagrać Perkins to OCT wygrałaby ten mecz. A mówienie, że Perk nie będzie dużym factorem to w ogóle ignorancja. Jeden z najlepszych w defensywie centrów ligi, ale nie zmieni to układu sił na Zachodzie? Przestań patrzeć na plakat Kobe'ego jak piszesz na forum, bo miłość przesłana Ci myślenie.

    A gdzie w ostatnim czasie widzisz "zimną krew" czy "instynkt mordowania" w Lakers? Oddali piłkę Kobe'emu, który raz ładnie trafił spod kosza w ostatniej kwarcie, raz ograł i rzucił swojego jumpera, ale czemu nie wspomnisz o czapie, którą dostał? Wtedy mu się "instynkt mordowania" wyłączył? Tylko nie pisz, że był faul, bo go nie było. A co do niecelnego rzutu Duranta - zdarza się. Nie można trafić każdego rzutu za 3. Nie świadczy to o braku umiejętności gry w końcówkach. Tak samo każdy z koszykarzy, takich jak James, Anthony czy Bryant czasem zdarza.

    Fakt, że są koszykarze, którzy permanentnie nie radzą sobie w końcówkach. Ale nie widzę gracza, który zdecydowanie by w tych końcówkach dominował w większości przypadków. James, Wade, Bryant, Anthony, Nowitzki, Rose czy Durant - każdy z nich potrafi poprowadzić drużynę do zwycięstwa w ostatnich sekundach meczu, ale każdy z nich ma także wpadki na swoim koncie. Zresztą Jordan nie tylko wygrywał mecze. Także zawalał końcówki. To normalne, że nie zawsze się uda. Więc ocena Duranta po tym meczu jest śmieszna, bo równie dobrze w najbliższym meczu trafi tą trójkę i co? Stanie się liderem ekipy w końcówkach? A Kobe swoich jumperów nie trafi i co? Stanie się słabym graczem, który zawala końcówki?

    Umiejętność uczenia się przeciwnika na dystansie ma znaczenie, ale wcale nie jestem pewien, czy Lakers posiadają tą umiejętność w stopniu większym od rywali. Każdy trener, jak i zawodnik obserwuje rywali i potrafi wyciągnąć wnioski z ich gry. A sugerowanie, że gracze LAL mają większe koszykarskie IQ jest śmieszne. Bo gdyby mieli to czemu się tak męczyli? Czemu po przegranym jednym meczu PO nie wygrywają każdego kolejnego? Bo skoro przegrali to jako ci "mądrzejsi" powinni przeanalizować grę rywali i każdy następny mecz z nimi wygrać. A przypomnę tylko, że nieraz mimo przegrania jednego meczu, zdarzały im się kolejne wpadki.

    Tak na podsumowanie to nadal mnie gra Lakers nie przekonuje. Wątpię by zdobyli mistrzostwo, tym bardziej, że aby mieć w ogóle na nie szanse to Bryant musi zacząć grać znacznie lepiej, a reszta drużyny musi grać na dobrym poziomie i być zdrowa. A póki co zdarzają się każdemu z Lakersów lepsze i gorsze mecze, a Bryant ciągle gra źle. Z taką grą nie mają co myśleć o pokonaniu cztery razy nie tylko Celtics, ale też Spurs, Bulls czy nawet Heat.

  • derlu

    @bartoszcze
    Właśnie Niemcy, ale też Japończycy czy Słoweńcy wiele razy pokazywali, że w zespole można skoczyć lepiej, niż indywidualnie, i osiągnąć to, co wydawało się mało prawdopodobne.

    To trochę odwrotnie niż Polacy, którzy ostatnio w konkursie indywidualnym dają nam nadzieję, drużynowo jednak trochę rozczarowują. Brakuje właśnie tej mobilizacji dla kolegów, a wydaje mi się, że wręcz mogą się dodatkowo "spinać", bo przecież można zmarnować wysiłek całej ekipy, więc wolą skoczyć bezpiecznie "swoje", niż powalczyć o odległość. (inna sprawa, że nie wiem czy w ogóle da się walczyć o odległość, ale Szaranowicz twierdzi, że owszem :))
    _________
    remis.blox.pl/2011/02/Rewolucjonista-Piechniczek.html

  • Gość: [@mrpw] *.rdns.blackberry.net

    Koniecznie zalaczcie fragment dzisiejszego wywiadu z Malyszem w Rzeczpospolitej - jak to Romoeren wzial trzy autografy od Adama!!!
    Miszcz

  • Gość: [Sim0n_] *.adsl.inetia.pl

    @IHM to chyba w tym sezonie rzadko Lebrona i KD ogladales skoro twierdzisz ze KB zawalil 2x wiecej meczow od wyzej wymienionych. LBJ notorycznie w koncowkach zawodzi w tym sezonie

    Cytat z ZP1:

    "Kryzys tożsamości wciąż przeżywają Miami Heat, gdzie LeBron James skorzystał tylko z 22% posiadań. Tyle samo zaliczył Eddie House, który jednak sprawdzał się wtedy bardzo dobrze."

    Dt posiadan przy przewadze 2,3 pkt na 24s przed koncem

  • Gość: [Łukasz] 178.219.19.*

    szymon ma racje:
    Lebronna zawodzi az milo:

    www.82games.com/1011/CSORT6.HTM

  • Gość: [Ihm] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Zawala nieraz końcówki, ale nie całe mecze. A Bryant potrafi zjebać cały mecz i jeszcze w końcówce się upokorzyć. No i nie wiem jak można chwalić go za dzisiejszy mecz skoro w ostatnich minutach trafił 2 razy, a ile razy próbował?

  • Gość: [dafus] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Podobnie jak kotlet z wołowiny i jakoś nie piszesz o nim Bryantówna trollu ;)

  • Gość: [Łukasz] 178.219.19.*

    @Ihm

    rpg apg spg bpg tpg ppg
    James -2,40 -5,52 -0,74 -0,80 -2,30 7,76
    rpg apg spg bpg tpg ppg
    Bryant -3,10 1,96 0,13 -0,18 1,01 17,76

    To sa roznice pomiedzy statystykami per 48 w calym meczu a tym co sie dzieje w koncowkach.
    Jak widzisz Bryant w koncowkach rzuca 17,76 wiecej punktow niz normalnie w calym meczu ma tez wiecej asyst
    A James siada... ma mniej zbiorek i asyst ogolnie prawie wszystkiego ( w tym strat)

  • Gość: [Reynevan] *.adsl.inetia.pl

    @Łukasz - przy tych punktach mógłbyś jeszcze podać ile mają prób per 48 w końcówkach :-k

  • Gość: [wilson] 109.243.229.*

    @Łukasz
    "Lebronna zawodzi az milo"
    Musisz wybitnie nie lubić LBJ skoro tak mówisz. Hater? Przejrzyj sobie kluczowe statystyki z przeciągu ich całej kariery oraz ten artykuł espn.go.com/blog/truehoop/post/_/id/24200/the-truth-about-kobe-bryant-in-crunch-time Obaj się trochę spinają w końcówkach. Jednak mieszanie z błotem Lebrona i jednoczesne wynoszenie na piedestał Kobe'go jest nie na miejscu. Jeżeli to by ode mnie zależałoi miałym wybierać między nimi dwoma komu dać piłkę w ostatnich sek gry to wybrałbym LBJ. On chociaż jeżeli zobaczy kogoś lepiej ustawionego i na czystej pozycji to mu poda w przeciwieńśtwie do Bryanta.

  • Gość: [Łukasz] 178.219.19.*

    @wilson
    Czytałem ze 3 tygodnie temu. Jakie kluczowe statystyki masz na myśli? Nie wynosze Branta na piedestal. Statystyski ma lepsze co nie oznacza ze jest taki świetny. Poanalizuj sobie tabele co do niej linka podalem może dojdziesz do ciekawych wniosków. Ani Bryant ani James nie są najlepsi w koncowkach
    @ reynenan
    Są w tabeli posortuj sobie porównaj ze statystykami regularnymi i nie zapomnij zwrócić uwagi na %

    Dodatkowo ze statystyki która podalem może wykonać fakt ze James jest mniej aktywny w koncowkach co może wynikać ze strachu przed odpowiedzialnością lub obecnością Wade'a. Tylko w ilu ostatnich spotkaniach z bliska końcówkach Wadę miał piłkę w rękach

  • Gość: [Sim0n_] *.adsl.inetia.pl

    @Wilson w tym sezonie KB juz bodajze 2x podawal i z obydwu sytuacji nic nie wyniklo ...
    Nie chce tu gloryfikowac KB ktory co by nie mowic w tym sezonie w koncowkach nie pokazuje nic specjalnego ale jak slysze ze KB jest 2x slabszy w koncowkach od LBJ to mnie krew zalewa...

  • Gość: [wilson] 109.243.229.*

    @Łukasz
    Chodziło mi o inne artykuły dotyczące "Clutch Stats" na stronie, której podałeś.
    Analizując te statystyki można dojść do wniosku, że James zdobywa mniej punktów(na gorszej skuteczności), zbiórek, asyst, strat itp. w porównaniu do poprzednich sezonów kiedy grał w CLE. (www.82games.com/0910/CSORT11.HTM lub www.82games.com/0809/CSORT11.HTM). Pewnie jest to spowodowane jak to powiedziałeś strachem przed odpowiedzialnością oraz tym, że gra z Wade'm i nowej drużynie nie czuje się, aż tak pewnie jak w CLE. Zgadzam się z tym, że obaj nie są mistrzami końcówek.

    @Simon
    Mnie również wkurza jak ktoś mówi, że KB jest przemocny w końcówkach. Jak już wcześniej napisałem obaj gracze nie są mistrzami końcówek. KB nie jest 2 x słabszy od LBJ. Są mniej więcej na tym samym poziomie. Aczkolwiek KB chce zawsze sam kończyć końcówki nie patrząc często na lepiej ustawionych kolegów.

  • Gość: [The Truth] *.12-3.cable.virginmedia.com

    6pkt Jamesa.w ostatnich 4.03 z NYK mowi samo za siebie i pograza tepakow.Kontestowana trojka z dryblingu pod presja czasu to zawsze bedzie czesciej pudlo niz trafiony chocby i R.Allen rzucal.Matematyki nie oszukacie moje osiolki.Tak czy siak kolejne right play do kolekcji,w koncu wyrobic sobie pozycje to tez sztuka.Nikt z kolegow nie moze miec pretensji.Co najwyzej James moze zjebac Wade`a jak szmaciarz konia za kolejna slaba postawe gdy wynik jest na krawedzi.

    Jasne Durantowi blizej do Jamesa,ma wlasny unikalny styl i nie potrzebuje podstawowego gracza US-team na lawce by jego team cos znaczyl w lidze.To bedzie najlepsza rywalizacja w NBA od czasow Birda-Magica.Thunder pozyskali brakujacy element czyli Perka,w Bostonie nie pokazal pelni mozliwosci byl hamowany jak Gortat,do tego OKC maja wiekszy potencjal w defensywie a teraz w koncu zalepia dziure pod koszem Perkiem i Mohammedem.Ibaka najlepszy defensor na PF tez dostanie wiecej czasu na ktory zasluguje.Westbrook - najlepszy atleta na pg,Durant z rekami dluzszymi niz T.Prince czy osmiornice po prostu najlepsza defensywa w lidze bez slabych punktow a nawet w Heat conajmniej 1-2 sie znajda.

  • Gość: [Reynevan] *.adsl.inetia.pl

    @Łukasz - Dzięki :) Myślałem, że różnica w ilości rzutów będzie większa. Zaskoczyła mnie ilość prób za 3 i strat Kobiego. Nie sądziłem też, że Bron nigdy nie trafił trójki w takim momencie :-k

  • Gość: [Łukasz] 178.219.19.*

    @the truth
    matematyki rzeczywiście nie oszukasz w ostatnim 4:05 James miał 2/5 z gry 2/2 ft 1 stratę i raz dal się zablokować. Miami miało 8 posiadań w tym czasie...

    Dodatkowo wracając do statystyk
    James w końcówkach rzuca o 18% wiecej niz w meczu
    Kobe (tu będzie szok) 25% więcej

    Ale mega szok będzie dla Ciebie prawdziwku będzie poniżej
    Skuteczność Kobiego spada z .461 (dla całego meczu) do .385 w końcówkach czyli o jakieś 16%
    Skuteczność Jego Królewskiej Mości Wybrańca spada z .488 do .333 czyli o blisko 32%

    Dodatkowo to Kobe więcej podaje w końcówkach, bo raz ze więcej asyst niż regularnie to jeszcze ma ponad 2,5 raza więcej asyst niz James w analizowanym okresie.

    Facet zwyczajnie nie wytrzymuje końcówek i boi się odpowiedzialności. A ta kontestowana trojka to ta ta sama przy której Antony był 2 metry dalej? Bo nie wiem ;D
    Poniżej masz materiał jak to wygląda u Real Clutcha:
    Kontestowana trojka z dryblingu pod presja czasu (z perspektywy widza) :)
    www.youtube.com/watch?v=dfFbQt9zDwY&feature=related
    i jescze jedna reszte znajdziesz sobie n YT ;)
    www.youtube.com/watch?v=apklZOz86Gk

    Co do Oklahomy to chce zobaczyć najpierw jak Perkins gra w tej obronie, bo bez Garnetta to ciężko mu może być... Niemniej jednak OKC ma interesującą paczkę i może być realnym contenderem już w tym roku

  • Gość: [Łukasz] 178.219.19.*

    @the truth
    a BTW Kobe w końcówce z OKC 2/5, 1/1 za 3, 1 strata, raz zablokowany. z nieco lepsza obrona niż NYK i przede wszystkim w zwycięskim meczu -

  • Gość: [The Truth] *.12-3.cable.virginmedia.com

    Co ty pierdolisz Lukasz James ma najlepsze statsy clutch przez LATA,a z Bryantem jest juz klip jego nieudolnosci vs Harden w 4 kwarcie.Czym jest pol sezonu w porownaniu z 8 letnia kariera? Malym pierdnieciem.
    Nie dziwne,ze Kobe ma wiecej asyst :))
    www.youtube.com/watch?v=-0DnCkAp78I
    A tu prawie jak Jordan :)))
    www.youtube.com/watch?v=Ws2yhBzJjis

  • Gość: [Łukasz] *.nat.umts.dynamic.eranet.pl

    @ The Truth
    Co ty pierdolisz Lukasz James ma najlepsze statsy clutch przez LATA

    Dane prawdziwek, dane. Jakieś liczby jakieś analizy. A nie suchy produkt nietrzeźwego umyslu.

    Bo prawie jak Jordan - tylko ze miał wtedy 18 lat to już nie napisałeś bo po co

    Jak dla mnie wyglada to tak ze James w Miami gra padake w koncowkach
    I nieistotne jest to co robił w CLE bo nic tam nie wygrał. Jak to jest ze w słabszym? Zespole był bardziej clutch y niż w lepszym?

  • Gość: [wilson] 188.33.1.*

    @Łukasz
    "Poniżej masz materiał jak to wygląda u Real Clutcha"
    W jednym poście piszesz, że KB i LBJ nie radzą sobie w końcówkach, a później nazywasz KB real clutch. Zdecyduj się. Można nie lubić LBJ, ale patrząc na całą karierę to ma lepsze clutch stats niż Kobe. Pomimo nawet tego, że teraz w Miami mu to nie idzie.
    "Kontestowana trojka z dryblingu pod presja czasu (z perspektywy widza) :)
    www.youtube.com/watch?v=dfFbQt9zDwY&feature=related "
    Jedna jaskólka wiosny nie czyni. Tutaj już nie trafił: www.youtube.com/watch?v=281Qf-gdbI8

  • Gość: [The Truth] *.12-3.cable.virginmedia.com

    Wklejal ktos niedawno statsy clutch wiec trzeba bylo uwazac.Nie bede co miesiac tych samych statystyk wrzucal dla nowego hejtera.Sama latosc z jaka kreuje sobie sytuacje winna dac ci do myslenia.

  • Gość: [Łukasz] 85.219.251.*

    @the truth
    widziales dzisiaj ta latwosc? :D

Dodaj komentarz

© Supergigant
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci