Menu

Supergigant

Założony w 2006. NBA, piłka nożna i inne błyskotliwe obserwacje sportowe. Obecnie aktualizowany od wielkiego dzwonu.

Śpieszmy się kochać Adama, niedługo odejdzie

mrpw

Adam Małysz, którego koniec niektórzy eksperci wieszczyli już po igrzyskach w Turynie, nie skończył kariery (i bardzo dobrze) nawet po wspaniałych dwóch srebrnych medalach na igrzyskach w Vancouver. Już wtedy zdecydowanie sprzeciwialiśmy się lansowaniu tezy, że Adam na igrzyskach przegrał złoto, a nie wygrał srebro i zwracaliśmy uwagę, że Małysz jest jedynym trzydziestolatkiem na olimpijskim podium w ciągu ostatnich 30 lat.

Postawa Małysza w tegorocznym Turnieju Czterech Skoczni wprawia w podziw jeszcze bardziej. Bo na igrzyskach można mieć po prostu megafarta. Można trafić z formą, może złapać podmuch, można mieć dzień konia. To jest pojedynczy konkurs - mistrzem olimpijskim był niedawno Lars Bystoel, a dawno - nasz Wojciech Fortuna.

Na Turnieju Czterech Skoczni przypadków nie ma. Cztery konkursy w 10 dni, rozgrywane na różnych skoczniach, w różnych warunkach. W Turniejach Czterech Skoczni na podium stają dominatorzy.

Małysz przed jutrzejszym decydującym turniejem w Bischofshoefen, wskoczył na podium TCS. Przeskoczył Mattiego Hautamaeki, był przedwczoraj gorszy tylko od Thomasa Morgensterna. Nie zmienia to faktu, że z niektórych komentarzy w polskich mediach przebija rozczarowanie:

Morgenstern znowu lepszy. Kolejny nokaut. Morgenstern zmiażdżył rywali. Małysz bezradny wobec formy Morgensterna.


A dla nas znowu - szklanka jest do połowy pełna, a nie w połowie pusta. Małysz jest wielki, Małysz jest fantastyczny. Miesiąc temu skończył 33 lata. I jeśli utrzyma to podium w 2010, to może będzie to nawet bardziej imponujące i godne podziwu, niż triumf w 2001.

Przejrzeliśmy historycznie podium Turnieju Czterech Skoczni. I jeśli niczego nie przegapiliśmy, to być może już w czwartek Małysz zostanie najstarszym "medalistą" Turnieju Czterech Skoczni od czasów... Josefa Bradla. Nie kojarzycie Josefa Bradla? My też nie. To historyczny, pierwszy zwycięzca TCS. Wygrał w roku 1959, w wieku 35 lat. A potem stawał na podium jeszcze dwukrotnie, ostatni raz jako 38-latek. Aha, pan Bradl najbardziej jest znany z tego, że jest pierwszym skoczkiem, który przekroczył magiczną odległość 100 metrów. Od jego czasów skoki się trochę zmieniły.

Po nim rzadko kiedy zdarzało się, że na podium stawali 30-latkowie. Nawet ci najwybitniejsi skoczkowie - owszem, wygrywali jako dwudziestokilkulatkowie, albo wręcz nastolatkowie. Po trzydziestce już raczej nie.

Bjoern Wirkola (3 wygrane w TCS) po raz ostatni stanął na podium jako 25-latek.

Jens Weissflog (4 wygrane) - ostatni raz wygrywał w wieku 31 lat.

Matti Nykaenen (4 razy wygrał PŚ, 3 razy złoto na igrzyskach) - 25 lat.

Sven Hannawald (jedyny, który wygrał wszystkie 4 konkursy) - ostatnie podium zaliczył w wieku 28 lat.

Nawet Janne Ahonen (największa legenda TCS, 5 zwycięstw) - na podium stanął w zeszłym roku, ale był wtedy o pół roku młodszy niż Małysz dzisiaj.

Inni bohaterowie naszych czasów? Goldberger - 24 lata. Hollwarth - 30 lat. Andreas Felder - 28 lat. Kazuyoshi Funaki - 22 lata. Ernst Vettori - 23 lata. Martin Schmitt - 22 lata.

To nie jest sport dla starych ludzi. Chyba, że stary człowiek nazywa się Adam Małysz.

A zatem cieszmy się z każdego jego występu, każdego miejsca na podium, każdego dobrego skoku. Oczywiście - Małysz znowu ma pecha. Drugi sezon pomimo podeszłego (jak na skoczka) wieku skacze fantastycznie. Ale też drugi sezon z rzędu ma do czynienia z konkurentem - mutantem, który skacze w innej konkurencji. Rok temu był to Simon Ammann, teraz - Morgenstern, który pewnie - jak kiedyś Hannawald - wygrałby wszystkie 4 zawody Turnieju, gdyby w Ga-Pa nie kazano mu skakać w chorych warunkach.

Ale to nie zmienia faktu, że Adam już tyle lat jest w czubie, wciąż jest w stanie rywalizować z najlepszymi, wskakiwać na podium, walczyć o medale olimpijskie i (oby za półtora miesiąca) medale Mistrzostw Świata. Będziemy to jeszcze wspominać i do tego tęsknić, kiedy w końcu go zabraknie.

Doskonale pamiętamy przecież czasy Piotra Fijasa, jedynego polskiego skoczka, któremu zdarzało się wskoczyć na podium PŚ. Kreowanemu na następcę Małysza Kamilowi Stochowi (11 razy w dziesiątce PŚ) póki co się ta sztuka jeszcze zimą nigdy nie udała. A przecież jest rówieśnikiem Morgensterna.

PS. Małysz na treningu w Bischofshofen przed chdiwlą trzeci. Lepsi tylko Morgenstern i Kofler. Jutro powalczy z Hautamaekim o trzeci stopień podium. A kto wie - może postraszy Ammanna (15 pkt. przewagi) i powalczy o drugi...

Komentarze (57)

Dodaj komentarz
  • mix001

    powodzenia mistrzu jutro i w oslo na mistrzostwach.w norwegii zawsze lubil skakac.sie popatrzy.elo

  • Gość: [tyler] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Bardzo trafne, to najlepszy polski sportowiec jakiego mieliśmy w naszej historii. Nasze pseudo-piłkarzyki typu Sobiech, Mięciel, Smolarek powinni mu nosić torbę na trening..Profesjonalista w każdym calu, normalny facet, przemiły człowiek. Jedynie Kubica ma szanse mu dorównać..

  • Gość: [arrado] *.dynamic.chello.pl

    Małysz to fenomen, jeden z najlepszych skoczków w historii, więc póki można na pewno trzeba się nim zachwycać, bo chyba nie mieliśmy nigdy w żadnym sporcie kogoś na tak wysokiej historycznej półce. Przydałoby mu się jeszcze podium, bo akurat TCS był jego średnią stroną... I rzeczywiście nie licząc Bradla jest zdaje się najstarszym, który stanie na podium w historii. Oby...

  • madapitu

    Tak, z tą szklanką to faktycznie można różne rzeczy robić.
    Jedni mają przy łóżku jedną szklankę z wodą, a inni dwie - jedną pustą, drugą pełną. Dlaczego?
    Może im się będzie chciało pić, a może nie...

    A Adaś to jest taki straszak i antidotum na wszystkich malkontentów. U nas ci jest ich pełno, ale on ma ich głęboko w nartach, dlatego wciąż jest świetny. Niech skacze jak najdłużej i nas cieszy, bo po nim już tylko wspomnienia zostaną...

  • Gość *.centertel.pl

    Pamietąm tą wiochę jak głupie polaczki rzucały w Hannavalda snieżkami.

  • Gość: [af1] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    ten blog zszedł na psy

  • zyd_suss

    @tyler
    Sorry man, ale Kubica nigdy Małyszowi nie dorówna. Nie dość, że buc to nie ma wyników.

  • gary76

    Pełna zgoda! :-)

    Każdemu chyba w moim wieku zdarzało się słuchać opinie typu: "jak Szurkowski jeździł, jak Lubański, Deyna grali, jak Szewińska biegała.....itp. Nadchodzi czas, że i my będziemy mogli mówić, że jak Małysz skakał to.....

  • Gość *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Tyle się dzieje w ciekawych spoirtach, a wy o Małyszu piszecie. No kaman! Jeden tekst na 2 tygodnie i o Małyszu?!? Serio?!?

  • feli-x11

    @up: a co? Płacisz Autorom za prowadzenie bloga, że czegokolwiek wymagasz?

  • Gość *.centertel.pl

    Porownajcie Malysza do Justynki vel. wiecznie niezadowolonej. Adam to prawdziwy mistrz. Nigdy nie narzeka i nie atakuje lepszych od siebie

  • Gość: [bolo] 217.98.62.*

    od dawna uwaza mzeto najlpeszy sportowiec w historii polskiego sportu.w skokach srubije ale pytanie czy ktos z naszych orlow utrzymywal sie przez tyle lat na szczycie? raz wygrac fajna sztuka ale wygrywac tyle lat tojuz prawdziwe mistrzostwo!!!

  • oponowy

    Serce do skakania to Adam ma, kwestia jak długo wytrzymaja kolana

  • Gość: [yo] 78.113.169.*

    4 zlote medale na igrzyskach to nie przypadek !Piszecie o przypadku Fortuny,ale jakos o Ammanie zapomnieliscie (dziwne,kolejny dowod braku obiektywizmu na tym blogu) Wszyscy kochamy Adama i caly szacunek dla niego, szacunek dla tych ktorzy nie wytykali go palcami kiedy byl w dolku !
    Jednakze najbardziej co by nie powiedziec prestizowe sa igrzyska olimpijskie i tego nie da sie zmienic, to jak superbowl , jak finaly nba . I zawsze pozostanie maly niesmaczek, no ale takie zycie . Jestesmy Polakami i tego nie iwidzimy bo nie chcemy widziec .Faktu to zmienia ,ze mozemy byc dumni z naszego superorla a przede wszystkim SUPERCZLOWIEKA !!















  • Gość: [Tito_WWA] 212.180.172.*

    Jakiś czas temu kiedy Małyszomania była w rozkwicie strasznie mnie irytował ten hype wokół Adama ale teraz wiem że należy mu sie pełen szacunek. Nie za to że Szpak, Szaranowicz, czy Zimoch spuszczali sie do mikrofonu a miliony rodaków podskakiwały z radości, ale za to że swoją postawą dumnie reprezentował Polskę za skromność i profesjonalizm jako sporotowca. Kurcze Adaśko nawet po latach założył sobie że zda mature i jak powiedział tak zrobił :) a przecież mu do niczego nie była potrzebna. Jest po prostu wzorem sportowca i świetnym człowiekiem. Nie wiem jak wy ale ja sie nie boje wymienić Adama w jednym zdaniu z takimi mistrzami jak Mike czy Lance (mam nadzieje że nie okaże sie koksiarzem).

  • airborell

    Ale w sumie dlaczego ma niedługo odejść? Kasai ma 39 lat i skacze, Okabe w wieku 39 lat wygrywał zawody PŚ i załatwił Japonii medal MŚ w drużynie (grrr). To są skrajne przypadki, ale jestem przekonany, że średnia wieku skoczków dość mocno się podwyższyła przez ostatnie kilkanaście lat - i skoczek ponadtrzydziestoletni wcale nie jest dinozaurem.

    Fajnie byłoby, gdyby Małysz wygrał w tym sezonie jakieś zawody PŚ. Jane Ahonen wygrał swoje ostatnie zawody PŚ 5189 dni po pierwszych. Gdyby Małysz wygrał jutro, jego rekord wyniósłby 5408 dni - co chyba byłoby rekordem nie do pobicia.

  • Gość: [xarte] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Czytam supergiganta od samego początku i to chyba pierwszy raz, kiedy się wypowiadam.
    Powodem jest tytuł notki. Chyba nie widziałem u Was gorszego.
    Dlaczego większość rzeczy, które są związane z Małyszem są tak strasznie festyniarskie? pije tutaj do tytułu notki.

  • Gość: [fuck_the_truth] 178.219.19.*

    bo o Małyszu można pisać tylko festyniarsko.. trochę to w temacie 'ja chce mieć wodza swojego i bohatera narodowego" haha :D

  • zyd_suss

    @yo
    Medale igrzysk i mistrzostw świata są cenne, ale kibice cenią najbardziej puchar świata. Wygrywa ten, który na przestrzeni całego sezonu był najlepszy.

  • mitrel

    Też uważam, że trochę nie potrafimy go docenić, a on, co ciekawe już się pojawią w podręcznikach szkolnych z historii:) To bohater naszych czasów:)

    trelik.blox.pl/2011/01/Zeby-byk-skrzydel-nie-mial.html Ten klub jest dopiero w IV lidze niemieckiej, a już nienawidzi go duża część sceny ultras na świecie.

  • da_markos

    Adasia wszyscy szanuja, ale koles ma nadzwyczajniej w swiecie pecha (zreszta kto powiedzial, ze zycie jest sprawiedliwe??) Adam odejdzie jako sportowiec spelniony w 99,9% procentach, ale wisienka na torcie jego triumfow zawsze bedzie brak zlotego medalu olimpijskiego.
    Niezaleznie jakbysmy sie wszyscy nie oszukiwali, "ze puchar swiata wazniejszy, ze ma iles tam tytulow MS". Adaś odejdzie jako nie spelniony do konca sportowiec (mowimy o gigantach tej dyscyplinych wywienianych jednym tchem przez kibicow)
    np." marudzaca" Kowalczyk juz jest sportowo w 100% spelniona.
    Niestety jesli chodzi o olimpiadae to Adas zostanie tylko jako "runner up". Autorzy bloga madrze pisza, ze gdy chlodno popatrzymy to malysz wygral te srebrne medale. Ale od kiedy to patrzymy chlodnym okiem na wydarzenia sportowe, sportowcow. Sport jest od dostarczania skrajnych emocji - i za to kochamy ta dziedzine zycia. Mi niestety Adas zawsze bedzie sie kojarzyl jako "ten co nie wygral zlota" (pamietajmy, ze rozpatrujemy go w kategorii jednego z najlepszych sportowcow w historii polski i swojej dyscypliny ever)

  • da_markos

    @ mitrel

    ja tam sie nie podniecam zbytnio tym co robi Red Bull. Koncern przynajmniej nazywa rzeczy po imieniu - futbol to dla niego gigantyczna reklama, zabawka w rekach miliarderow. Czy druzyny red bulla w istocie duzo sie roznia od MC, Chelsea i innych klubow-zabawek w rekach bogaczy?? Przeciez gdy przyjdzie mega kryzys, albo te zabawki znudza sie ich wlascicielom - zostana po prostu wyrzucone, odstawione w kat z gigantycznymi dlugami. To raczej kibice oszukuja sie (wg czesciowo slusznie), ze "klub to my".
    Jak dla mnie klub pilkarsko i pod wzgledem ultras to od dawna 2 rozne swiaty, zyjace w dziwnej, trudnowytlumaczalnej symbiozie. Identyfikowac sie z pilkarzami, wynikami to kibice mogli 80 lat temu, gdy pilkarze to byli ich koledzy z placu, zakladu pracy czy jakiejs innej wspolnoty (np ruch - ekipa walczac o niepodleglosc slaska, wszelkie kluby robotnicze etc.). Dzis jak druzyna wygrywa to sie wszyscy ciesza - sponsor, pilkarze, wlasciciele. Gdy druzyna przegra wtedy na trybunach slychac "klub to my".
    Niewatpliwie jest to tema na prace doktorska w niejednej dziedzinie (socjologii, psychologii)

  • airborell

    @da_markos: a co ma powiedzieć pewien zawodnik, przez którego Małysz jest tylko drugim najwybitniejszym skoczkiem obecnej epoki? Pięć złotych medali MŚ, w tym trzy indywidualnie. Pięć zwycięstw w TCS. 36 zwycięstw w zawodach PŚ, 108 miejsc na podium. I ani jednego medalu olimpijskiego indywidualnie - trzy czwarte miejsca. Ani jednego złota w drużynie, a w Turynie brakowało do niego 0,1 punktu. Czy to nie jest klątwa?

  • Gość: [Christo] *.dynamic.gprs.plus.pl

    Po pierwsze.
    Sporty uprawiane na wolnym powietrzu charakteryzują się tym, że warunki dla pierwszego mogą się różnić od tych, w których będzie startował zawodnik ostatni.
    jako dziennikarze powinniście to WIEDZIEĆ i umiejętnie stosować przymiotniki.
    Morgenstern startował w trudniejszych warunkach, jednak miał nieporównywalnie łatwiej niż np. Koefler.

    Po drugie.
    Niezmiernie mnie martwi, że polscy dziennikarze, nie znają innych słów na przegraną jak nokaut, zmiażdżyć, rywale bezradni, etc?

    Czy dziennikarze sportowi oglądają INNE zawody czy to zwykły objaw INFANTYLIZMU?

  • da_markos

    prawda....

    ale jestem pewien, ze amman nie zamienilby sie z zadnym z nich miejscami. a jestem w stanie dac odciac sobie wszystkie czlonki, ze malysz zamienilby swoje 4 medale olimpijskie na jedno zloto. w tej dyscyplinie przyjelo sie, ze zloto olimpijskie to najcenniejsze trofeum. czy ivanisevicz byl dumny ze swoich 3 czy 4 przegranych w wimbledonie zanim wygral ten turniej???? dopiero gdy stanal na najwyzszym podium poczul sie spelniony. czy mowimy, ze atletico madryt bylo najlepsza ubiegloroczna druzyna w europie (przeciez wgrali superpuchar) - nie!!! j bo to inter zdobyl LM!! jak myslisz forlan wolaby wygrac superpuchar europy czy LM??? czy karl malone czuje sie spelnionym koszykarzem??? przeciez zdobyl tytuly mistrza dywizji, konferencji, mvp. gdyby tak bylo u schylku kariery nie przechodzilby do lakers, paton do heat, garnet do bostonu etc. kazdy sportowiec bardziej lub mniej swiadomie dazy do wygrania najwazniejszego trofeum w danej dyscyplinie. niezaleznie co bedzie mowil do kamer w czasie kariery i po jej zakonczeniu. wystarczy liznac sport na poziomie amatorskim (co pewnie kazdy z piszacych tutaj zrobil), zeby to zrozumiec.

  • looper555

    najlepszy blog koszykarski [*]

  • Gość: [czarny_eminem] *.toya.net.pl

    Jak zwykle sobie przypomnieliście przy okazji sukcesów i jak zwykle zapeszyliście :).

  • Gość: [max] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    @czarny_eminem

    Z tego, co pamiętam, autorzy bloga wolą staropolskie słowo "zjinxowanie".

  • Gość *.compower.pl

    Supergiganci Wasza popularność wiąże się nierozerwalnie z Waszym idolem Shaqiem. Niczym muza był dla Was przez tą dekade.
    Panowie, Rodacy, w nim jeszcze motywacja sie tli, jeszcze ciągnie ten sezon, jeszcze chce następny, zaiste heroiczne to zmagania ze swymi słabościami.
    Czy jego postawa już Was nie inspiruje?
    Czy nie możecie pociągnąć do końca jego dni na parkietach NBA? ... być w formie, która podobnie jak u Shaqa jeszcze czasem będzie przypominać o minionych mgnieniach sławy, młodości?
    Szybko łapie faule coraz słabiej kontrolując ciało, ciało wolniej reaguje na bodżce, nie gra już w najważniejszych momentach ...... lecz to zródlo w nim jeszcze nie wyschło do cna ... hej, hej, on tam dalej trwa, do przodu, do przodu wolę swą pcha.

    To Wasz Brat, Wam Brat
    nie opuszczajcie go.

  • Gość 82.206.129.*

    @da markos czy jak Ci tam :)
    A ja zapamietam Malysza jako NAJLEPSZEGO POLSKIEGO SPORTOWCA W HISTORII!!!
    Spelnionego, z ogromna iloscia zwyciestw, wlasnie zwycieskiego!!!
    Jezeli za 20 lat ktos bedzie rozmawial o Malyszu to nie bedzie pierwsze myslal...a to ten co zlota nie zdobyl na olympiadzie! W to nie uwierze!!! Nauczmy sie cieszyc sukcesami tak jak Adam Malysz sie cieszy z kazdego udanego skoku!
    Przez tyle lat dostarcza nam emocji ze naprawde ciezko sobie wyobrazic co to bedzie jak przejdzie na emeryture. W niemczech maja Cesarza i ja mysle ze Malysz nie Krolem ale wlasnie Cesarzem naszeo sporu jest i nim pozostanie na wiele wiele lat!!! Ato jakim jest czlowiekeim to chyle czola zarazem sciagajac czapke czy beret w zaleznosci od pogody :)

    Czuwaj!

    Lukasz

  • airborell

    A ja zapamietam Malysza jako NAJLEPSZEGO POLSKIEGO SPORTOWCA W HISTORII!!!

    Ogromnie ryzykowna teza, z całym szacunkiem do Adama.

  • Gość 82.206.129.*

    Argumenty prosze! Bo nie bardzo wiem w czym jest ten ogrom ryzykownosci w tym co napisalem.

  • Gość: [tyler] 96.47.186.*

    Ot, pierwszy przyklad z brzegu: pl.wikipedia.org/wiki/Irena_Szewi%C5%84ska
    Z calym szacunkiem dla Malysza - nie ta polka.

  • Gość *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Malysz jest chyba jedynym polskim sportowcem ktory jest w dyskusji o top 3 najlepszych ever w swojej dyscyplinie. Czy jest napewno najlepszym polskim sportowcem ciezko powiedziec, ale NIE MOWCIE ze nawet nie jest w kregu najlepszych i pierwszy przyklad z brzegu bije go na glowe(Szewinska pierwszy z brzegu? to chyba najlepszy przyklad!), nikt z polakow nie zdominowal nigdy swojej dyscypliny tak juak Malysz w swoim czasie i tu nie ma dyskusji.

  • airborell

    Malysz jest chyba jedynym polskim sportowcem ktory jest w dyskusji o top 3 najlepszych ever w swojej dyscyplinie.

    A gdzie tam. Korzeniowski jest najwybitniejszym chodziarzem wszech czasów bez żadnej dyskusji.

    nikt z polakow nie zdominowal nigdy swojej dyscypliny tak juak Malysz w swoim czasie

    O "dominacji" Małysza można było mówić tylko przez cały 2001. To już Motylia dominowała dłużej, bo przez cztery lata 2002-05. Podobnie nasza wspaniała czwórka podwójna. Wielkość Małysza nie polega akurat na krótkotrwałej dominacji, tylko na tym, że tak długo jest w ścisłej czołówce światowej.

  • Gość *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Tak, Korzeniowski to dobry przyklad, zgadzam sie.
    A o dominacji malysza mozna mowic znacznie dluzej bo zdobyl 3 puchary z rzedu, 3 lata z rzedu! to nikomu wczesniej sie nie udalo, jesli nie mowic o dominacji malysza w tym okresie to nie wiem jak to nazwac. A pozniej dolozyloczwarty jako jeden z 2och w historii.

  • da_markos

    @ 82 czy jaki tam numerek ;)

    korzeniowski zjada malysza na sniadanie - fakt torche w niepelnosprawnej dyscyplinie ( chod-br..... ;/ ) ale jednak dyscyplinie i to w dodatku olimpijskiej. Dla kogos chod moze byc mega nudny, ale tak samo skoki do czolowki ogladalnosci wsrod sportow nie naleza.
    np. skoki zawsze beda dla mnie 3 pietra nizej niz pilka nozna, 2 od kosza i 1 od mma :) - ale jak wiadomo to rzecz gustu :)

  • airborell

    "Dominacja" to jest dla mnie wygrywanie wszystkiego czy prawie wszystkiego, bycie zdecydowanie lepszym od rywali. W tym sensie Małysz nie dominował w 2002 i 2003 tak jak na przykład Ammann w zeszłym sezonie czy Ahonen w 2004/05.

  • Gość 82.206.129.*

    @da markos :)
    przynajmniej do tego na luzie podchodzimy i nie ma typowo polskiego skakania sobie do gardel ;)
    Co w dalszym ciagu nie zmieni mojego zdania ze Malysz Najwybitniejszy Jest!
    A juz ze Korzeniowski go zjada na sniadanie to chyba zart bo cos mi sie obilo o uszy ze mu po tym narta Adama w poprzek gardla stanela! Ta narta z olympijskiego skoku, skoki badz co badz olympijska dysyplina tez sa :)
    Choc wiadomo ze sport sportowi nie rowny czy to pod wzgledem popularnosci, widowiskowosci etc...wystarczy popatrzec na pilke nozna gdzie fakt jest mega popularna w Europie, Ameryce Pld i Afryce (Azja jest dla mnie sztucznie napompowana przez "korporacje" pilkarskie, a bywam tam od czasu do czasu i jak zobaczysz biegajacych za futbolowka pakistanczykow czy indian (mieszkancy Indii :) to jednak rzadkosc a krykiet jest doslownie wszedzie!!!
    Wiec zgadzam sie ze ciezko wybrac tego czy ta (uklon w strone Pani Ireny) najlepsza. Ale Malysz jest Najlepszym Sportowcem Polskim Wszechczasow! To czego dokonal na przestrzeni 10ciu lat, jego podejscie do sportu, treningu, rywalizacji i wreszczei to jakim jest czlowiekiem stawia go jednak ponad wszystkimi naszymi tez swietnymi sportowacami (niestety nie mamy ich wielu)
    Bo to chyba nie jest dyskusja jaka dyscyplina jest bardziej popularna czy dochodowa, chodzi o to ze jednak Malysz pokazal ze jest wyjatkowy, jedyny w swoim rodzaju. Jest tym wzorem ktorych nie mamy w naszym codziennym zyciu a co za tym idzie nie lansowanym przez media. Nie docenia sie wielu jego zachowan bo nie sa medialne, nie pije, nie bije i nie pali :) Nie jest kontrowersyjny, on jest po prostu soba. Moze nie opowiada barwnie o konkursach, o krzyzowaniu nart czy zaplatanych wiazaniach ale pokazuje z kazdym dniem ze jest Najlepszy!

    Pozdrowienia z cieplej Afryki :)


  • lysy_buc_anzelm

    Skoki nie moja działka. Oglądam co najwyżej loty.

    Ale Małysz DOMINOWAŁ ściśle w czterech okresach:
    1. w sezonie 2000/01.
    2. w pierwszej połowie sezonu 2001/02 do turnieju czterech skoczni,
    3. w końcówce sezonu 2002/03 po zdobyciu dwukrotnej korony mś.,
    4. i w drugiej połowie sezonu 2006/07.

    W tych okresach wygrał 29 ze swoich 38 zawodów.

    Resztę czasu było różnie, chociaż prawie cały czas w 10. Często był zakłopotany oczekiwaniom, którym nie mógł sprostać. Szkoda bo być może, gdyby odpuścił starty w okresie słabszej formy, mógłby osiągnąć jeszcze więcej. Indywiduaony team, jak teraz ten z Lepistoe, powinien stworzyć już po pierwszym, drugim sezonie. Być jak Bjoerdalen, startuję tylko wtedy, kiedy widzę, że moje skoko są perfekcyjne, a jak nie to spokojnie trenuję.

  • Gość: [simon] 178.73.49.*

    Polska miała swego czasu jeszcze takiego sportowca jak Waldemar Baszanowski. Dla tych co nie wiedzą ten pan był sztangistą. Na koncie miał 2 złota olimpijskie. Na mistrzostwach świata uzbierał 5 złotych i 5 srebrnych medali. Na mistrzostwach europy z kolei 6 złotych i 3 srebrne. Do tego od groma rekordów świata. Według wiki Baszanowski zajął 3 miejsce w rankingu najlepszych sztangistów wszech czasów.

  • Gość: [simon] 178.73.49.*

    Nie według wiki tylko według magazynu "World Weightlifting". Na wiki to ja to wyczytałem.

  • Gość *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    A wedlug mnie wygranie 3 pucharow swiata z rzedu samo w sobie jest dominacjom.

  • Gość *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    i pamietajcie ze mowimy o skokach gdzie wahania formy to rzecz powszechna jak chyba w zadnym innym sporcie.
    *dominacją;)

  • Gość: [44] *.dynamic.chello.pl

    I chuj, zapeszyliście.
    Sorki za wulgaryzm...

  • Gość: [xarte] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    sorry, ale nie można porównywać skoków narciarskich (ilu ludzi uprawia tą dysplinę na świecie - kilkanaście tysięcy, kilkadziesiąt) z chodem nawet (w każdym większym mieście są kluby "chodziarskie") podnoszeniem ciężarów, a już w ogóle z biegami na 200 czy 400 metrów i pływaniem!
    Małysz osiągnął bardzo wiele w bardzo mało znaczącym i - nie oszukujmy się - nudnym sporcie. Wzór do naśladowania? Postawa - owszem. Ale podejrzewam, że gdyby miał pod czapką trochę więcej, to to nie poświęcał by się tak skakaniu. Małysz jest urzekająco prostym i skromnym człowiekiem, który nic poza skakaniem nie umie. Wzorem do naśladowania nazwać go ciężko, ponieważ takowym jest dla mnie ktoś, kto całym swoim życiem, a nie tylko jakąś jego częścią zasługuje na szacunek. Mnie Małysz będzie się zawsze kojarzył - oprócz wielkich zwycięstw (w małym sporcie) - z setkami reklam w których brał udział (poczta polska, generali, telefony, kleje do glazury, bułka z bananem, danie w 5 minut, idea, serek bakuś, jakieś okna, herbata i jeszcze pewnie parę innych - ktoś na pewno przypomni), będę kojarzył go z narzekaniem, że w jakimśtam konkursie kiedyśtam zmniejszyli nagrody (był mocno zbulwersowany), będą go kojarzył z okropnym wyglądem i wypowiedziami (za co Polacy go kochają) na poziomie "średnio" rozgarniętego nastolatka.
    Małysz oprócz wygrywania, kojarzy mi się pędem na kasę, totalnym brakiem zrozumienia świata w okół, ociężałością umysłową i tym, że co tu dużo gadać - uroczy burak z niego. Za to właśnie Polacy go kochają. Jak ktoś ma coś więcej do powiedzenia - a nie daj Boże ma rację - w tym kraju się go gnoi.Jeszcze raz pytam - to jest wzór do naśladowania?
    Szerze Wam powiem - wolałbym, żeby mój syn wyrósł na zwykłego człowieka, który ma szerokie i głębokie spojrzenie na świat, niż na zwycięzce TCS i kryształowej kuli w skokach, który nie umie sklecić wielokrotnie złożonego zdania.
    A teraz czekam na pierwszy kamień;)

  • Gość 82.206.129.*

    Szanowny Panie Xarte,
    ja protestuje! W imieniu Stowarzyszenia Burakow cukrowych a tudziez Cwiklowych mowie DOSC!!! tym obrazoborczym wywodom!!! Jak Pan smie tak sie pastwic (buraki pastewne prosze o wybaczenie) nad Naszym Orlem???Tak sie nie godzi i przyzwolenia na to nie bedzie!!! Jezeli ja mam byc tym co rzuci kamieniem to niech tam bedzie choc nie godzien jestem dostapic tego zaszczytu. Przeca mozna kogos nie lubiec, miloscia nie palac ale zeby od razu zionac jadem i opluwac osiagniecia Naszego Najlepszego Sportowca??? Mam nadzieje ze pewnego dnia gdy syn Pana stanie na tym podium, odbierze te kluczyki do Audi A47 i powie ze jego idolem jest i byl Adam Malysz a barszcz bedzie odpowiednikiem Malyszowskiej bulki z bananem.
    I juz mialem sie schylac po ten kamien gdy nagle poslyszalem swist w powietrzu, mysle Adas leci aby porzadek zaprowadzic...ale nie toc to kamien rzucony z tlumu, leci szerokim lukiem w WacPana kierunku...I jednak znalazl sie ktos kto bez grzechu, sprawiedliwy i prawy z prawem pierwszego kamienia. To Maria, Matka Jezusowa...zawsze na nia moza liczyc...

    A tak na powaznie prawie Ci sie udalo wcisnac kij w mrowisko :) I chodziarstwo to Nasz sport narodowy? Bo prawie wszyscy chodzimy? No no...niczego sobie tok myslenia, to moze jednak spanie bedzie takim sportem ze kazdy ale powatrzam kazdy mieszkaniec Naszego cudownego kraju jak i Naszego globu uprawia. I nikt nie powie ze to niszowy sport gny Nasz zawodnik wygra po raz dziesiaty z rzedu Krysztalowa Poduszke w Turnieju Alkowy.

    Z powazaniem Pan Burak!

    ps. wlasnie sobie siedze zajadajac sie bulka posmarowana serkiem bakusiem, banan w plasterki pokrojony, herbatka cudnie paruje a danie w piec minut wlasnie 3 minute dochodzi. Ogladam sobie moje plytki na scianie i wiem ze nie odejda bo klej dobrze trzyma o czym zreszta zawiadamia mnie w liscie przyniesionym przez listonosza (bynajmniej nie Pata) Poczty Polskiej...i w tym momencie budzi mnie alarm jaki nastawilem sobie w telefonie sieci Idea...ach jo westchnal Krecik...

    Czuwaj i troche dystansu i trzezwosci (ja wiem poranna pora rozne chore sny sie snia)


  • detroitpistons.pl

    Coś dla fanów Pistons:

    www.youtube.com/watch?v=c-81a0IPA4w

    pozdrawiam.

  • lysy_buc_anzelm

    Zapominacie dodać, a może pomyśleć o tym, gdy piszecie, że SKOKI to SPORT NISZOWY, że SKOKI to także SPORT EKSTREMALNY. Na zjazdówkach pewnie niejednemu zdarza się pędzić na pustym stoku jeśli nie 100, to pewnie te 70-80 km/h, ale HOPKA to zrobicie pewnie nie dłuższego niż kilkumetrowego, a jeżeli powyżej 10 metrów to ze złamaniami.
    Stąd SKOKI NARCIARSKIE są sportem mimo wszystko ELITARNYM.

    Akurat ktoś kto skoczył ze spadochronem obnosi się tym przed całym otoczeniem, ale to wszystko to PIKUŚ, z przygotowaniami, żeby wykonań choć jeden skok na nartach.

    Z całym szacunkiem ale CHÓD, biegi sprinterskie, czy nawet gość z SUPER OBŁADOWANĄ SZTANGĄ, nie wywołuje TAKIEJ ADRENALINY, jak wyleć w powietrze na nartach przy prędkości 90-100 km/h.

    Sami sprawdzcie jakie przewyższenie skoczkowie pokonują w kilka sekund np. w Planicy.

    Tylko DZIAŁALNOŚCI MEND z TVP, PZN, TAJNERA i innych śliniących się sukcesami Małysza zawdzięczamy fakt, że w MASOWEJ WYOBRAŹNI nie udało powiązać się SKOKÓW z TAKIMI jak ten obrazkami. Nie udało się zrobić ze skoków prawdziwego show, także telewizyjnego:

    narty.

    Stąd też np. filmy wykpiwające np. takiego Mateję po nieudanym skoku w Planicy, obok menela, który potyka się o własne nogi. A dzieciarnia, może skoki doświadczyć tylko w swoich gierkach.

    MAŁYSZ mistrzem POLSKICH SKOKÓW, to oczywiste, ale MAŁYSZ mistrzem SPORTÓW EKSTREMALNYCH równie upranione.

  • mrpw

    airborell: Małysz zasługuje na podziw również z uwagi na specyfikę dyscypliny, którą uprawia - bo z nią nieuchronnie łączy się syndrom meteoru - dziś jesteś na topie, jutro spadasz z hukiem. I choć wciąż próbujesz, to nie jesteś w stanie powrócić do dawnej dominacji. Dlatego nikt przed Małyszem i nikt po nim nie wygrał 3 razy z rzędu PŚ. Dlatego nigdy nie wrócili do dominacji m.in. Peterka, Schmitt. Dlatego nie wytrzymał Hannawald. Dlatego Janda dobrze skakał tylko przez jeden sezon. Dlatego Ammann przez 5 lat po Salt Lake City nic nie wygrywał. Dlatego Morgenstern po wygraniu PŚ w 2008, przegrał wszystko w 2009 i przegrał Olimpiadę w Vancouver, a odrodził się dopiero teraz. Dlatego Ahonen (równolatek Małysza i porównywalny z nim dominator), który powrócił, żeby zdobyć upragniony medal olimpijski, zajął w Vancouver 4. miejsce. Z tego punktu widzenia porównywanie Małysza z Korzeniowskim, Otylią, czy czwórką podwójną - mija się trochę z celem.

  • airborell

    @mrpw: ten syndrom meteoru już w tej dekadzie nie działa - jest paru skoczków, którzy potrafiło utrzymać równą, wysoką formę przez lata. Ahonen, Małysz, Morgenstern.

    Powiedziałbym inaczej. Jeżeli w sporcie na sukces składają się trzy czynniki: długofalowa klasa, chwilowa forma i szczęście, to w skokach dwa ostatnie czynniki mają nieporównywalnie większy wpływ niż w wielu innych dyscyplinach. Stąd tak trudno wygrywać wszystko, stąd tak wielu przypadkowych zwycięzców MŚ, IO czy nawet TCS. I przy uwzględnieniu tych wszystkich czynników, mając na uwadze, jak często Małyszowi właśnie tego szczęścia brakowało, jego 15 lat w czołówce światowej, z czego ostatnie 11 właściwie nieprzerwane, robi wielkie wrażenie. Ale nie naciągajmy znaczeń słów, nie mówmy, że Małysz dominował w sezonie 2001/02 i 02/03, skoro ta dominacja trwała tylko miesiąc. A kiedy będziemy wybierać polskiego sportowca wszech czasów, to jednak porównać Małysza z Korzeniowskim musimy. I w tym porównaniu jednak zwycięża ten, który był cztery razy mistrzem olimpijskim, a w imprezach rangi mistrzowskich przez 8 lat był - pomijając jedną dyskwalifikację w Sewilli - niepokonany.

  • Gość 83.2.218.*

    @xarte, czemu zaraz kamieni oczekujesz... ja z chlebem i solą do ciebie :]

    w małyszomanii się idealnie zgrały dwie klasyczne postawy polskie : pierwsza, to taka, która opisujesz - sympatyzowania z nieskomplikowanym 'burakiem', rumianym swojakiem, który nie budzi w nikim kompleksów, a jak jeszcze wygrywa, to już tylko dumę narodową budzi, a może nawet wybuchy takiego dziecinnego patriotyzmu. i druga - nieukrywanej satysfakcji z jego przegranych i upadków rozmaitych, czyli zawiści bezinteresownej, powstającej w wyniku zbudzenia swoimi sukcesami sportowymi kompleksów u jakiejś częsci społeczeństwa.

    tak czy srak wychodzi, że w tym kraju zyje wysoki procent ludzi zakompleksionych, którzy "małyszem" muszą swoje braki i niedoróbki leczyć.

  • mrpw

    airborell: w zasadzie się z prawie wszystkim zgadzam :-) 2000/01 - to był jedyny CAŁY sezon Małysza. Niby zaczął wygrywać dopiero podczas TCS, ale wcześniej zdaje się, że kilka konkursów odwołano przez pogodę, raz wygrał kwal., ale go zdyskwalifikowano za narty, dwa razy konkurs rozgrywano w loteryjnych warunkach. 2001/02 - tu Małysz miał dobry początek (choć nie wygrywał w aż takim stylu). 2002/03 - fantastyczny koniec sezonu, kiedy przegonił Ahonena i Hannawalda w PŚ. 2006/07 to znowu fantastyczna końcówka i udana pogoń za Jacobsenem. U Małysza jest więcej symptomów wielkości - przede wszystkim to, że 3 razy udało mu się fenomenalnie odbudować formę na najważniejszy moment sezonu (Salt Lake City, Predazzo i Vancouver), no i te 3 PŚ z rzędu, co przecież nie udało się nikomu.

    Co do Korzeniowskiego - w zasadzie masz rację, ale przez gardło mi by nie przeszło, że to sportowiec wszech czasów. Więc może nie będę dyskutował :-)

  • unaaa

    @Gość: , 83.2.218.21*

    "pierwsza, to taka, która opisujesz - sympatyzowania z nieskomplikowanym 'burakiem', rumianym swojakiem, który nie budzi w nikim kompleksów"

    "i druga - nieukrywanej satysfakcji z jego przegranych i upadków rozmaitych, czyli zawiści bezinteresownej, powstającej w wyniku zbudzenia swoimi sukcesami sportowymi kompleksów u jakiejś częsci społeczeństwa."

    Czyli jak jest z tymi kompleksami ? Ciekawe, że potrafisz pogodzić te dwa sprzeczne spojrzenia na świat.

  • Gość: [qta] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Niektorzy mylą genialnego sportowca z genialnym czlowiekiem. Czy Małysz jest tym pierwszym? Myśle, że tak, chociaz moze znalezliby sie w Polsce sportowcy bardziej utytulowani, ale mimo wszystko Małysz, Kowalczyk, Szewińska, czwórka, czy Korzeniowski w czołowce najlepszych polskich sportowcow w historii zawsze beda. Pytanie tylko, kto najlepszy, ale to zalezy juz od sympatii ludzkiej, a nie wynikow, bo wszyscy mają dosc porowywalne.

    Jednak pytanie, czy jest genialnym czlowiekiem? Polemizowalbym. Zaczne jednak od wstepu :-) W TV non stop komentarze o politykach-zlodziejach, ktorzy albo chodza pijani, albo nie potrafia sensownie gadac. Wiadomosci tylko o tym, jak to u nas zle. Ciagle informacje o kryzysie, gownianych drogach, pociagach, ktore nie przyjechaly, czy o jakis kryminalistach. W zyciu tez do dupy - uczelnia, szkola czy praca, czyli dla wiekszosci droga przez meka. Dodatkowo czesto otaczani przez beznadziejnych ludzi. Dlatego taki prosty, uprzejmy, potrafiący dosc dobrze sie wyslowic (akurat Małysz wsrod polskich sportowcow to wypowiada sie bardzo sensownie, w porownaniu chociazby do pilkarzy, ktorzy w wiekszosci sa troglodytami), mily i odnoszacy sie z szacunkiem do rywali, kibicow i dziennikarzy Adaś od razu zaskarbil sobie symaptie ludzi. Ludzie lubią go takze dlatego, ze to przyklad czlowieka, ktory oprocz sportu niewiele osiagnal (bo prawdzie mowiac nie musi), nie ma wielkiego wyksztalcenia, ani specjalnego wygladu, a jednak osiagnal sukces. Taka nadzieja dla ludzi w tym smutnym jak p**** kraju :-) W innych krajach (jak USA) sportowiec powinien byc wyszczekany, uwazac sie za najlepszego i mowic, ze rywali rozmiecie w pyl. W Polsce za to na odwrot - sportowcy, ktorzy znaja swoja wartosc i nie boja sie mowic co mysla - Kowalczyk czy Kubica - czesto sa mieszani z blotem. Osobiscie to ja Małysza bardzo szanuje, bo podoba mi sie ta skromnosc. Nigdy nie udawal, kogos innego - lepszego. Dodatkowo podoba mi sie to, ze mimo, ze czesto mowi o tym, ze przeszkadza wiatr czy inne czynniki to jak wie, ze slaby skok to jego wina to potrafi sie do tego przyznac. Nie obiecuje tez wygranych, czy miejsc na podium, a walke do konca, co widac potem po skokach. I Małysz jest lubiany wlasnie dlatego, ze jest takim czlowiekiem, jakim kazdy powinien byc - uprzejmy, nieagresywny, szanuje innych i jest profesjonalista w tym, co robi i sie do tego na 100% przyklada. Bardzo dobre cechy jak dla sportowca, ktory zyje w Polsce, ale czy z tego powodu uwazac go za wybitnego czlowieka? Troche dziwne uwazac przecietnosc za wybitnosc? Bo Małysz czlowiekiem nie jest nadzwyczajnym - jest wielu ludzi z cechami podobnymi do Małysza, jednak nie uwaza sie ich za wybitnych. Wsrod sportowcow to faktycznie wybija sie ponadprzecietnosc, bo od wielu sportowcow sprawia znacznie lepsze wrazenie. Nie wiem, czy nie najlepsze wsrod polskich sportowcow. Nie pije, nie tanczy, nie spiewa, gra w reklamach (normalna rzecz jak dla mnie; zaplacili to wystapil, wiadomo, ze kazdy chce sobie dorobic), nie bije nikogo, nie awanturuje sie, nie obraza i ogolnie to nie ma sie do czego doczepic. Wyjatek wsrod polskich sportowcow. To fakt.

    Moze ktos uzna, ze oszalalem, ze mieszam, to co sie dzieje u nas z sympatia ludzi do Małysza, ale takie wytlumaczenie uwazam za sensowne. Chyba, ze ktos poda lepsze to moze faktycznie uznam, ze troszke przesadzilem, ale nie wydaje mi sie :-)

  • Gość 83.2.218.*

    @unaaa
    bardzo prosto - ci pierwsi, triumfując z okazjii wygranych i medalów małysza, a ci drudzy - wiwatując i ciesząc się z jego niepowodzeń, leczą ten sam kompleks - niższości.

  • Gość: [Polonia Warszawa Rada Puchaczy] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Tak Adam powinien jeszcze do następnych igrzysk startować :)

Dodaj komentarz

© Supergigant
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci