Menu

Supergigant

Założony w 2006. NBA, piłka nożna i inne błyskotliwe obserwacje sportowe. Obecnie aktualizowany od wielkiego dzwonu.

Głupie zakończenia

mrpw

Czy Vettel przepuści Webbera? - dumał przez cały tydzień motorowy światek, wiedząc że przy całkiem prawdopodobnej kolejności Vettel - Webber - Alonso właśnie od wspaniałomyślności młodego Niemca zależeć będzie, czy Webber zdobędzie tytuł mistrza świata.

Wygląda jednak na to, że Vettela miną trudne wybory moralne. On sam spisał się w sobotę na medal, zdobywając dziesiąte w tym roku pole position, ale Webber spaprał kwalifikacje i wystartuje z piątego pola. Żeby Vettel mógł go przepuścić, najpierw musiałby to zrobić Fernando Alonso.

Alonso wystarczy do mistrzostwa trzecia lub czwarta pozycja, przy założeniu że Webber pozostanie z tyłu. Kończący sezon wyścig może się więc okazać rozczarowaniem... Vettel swoim zwyczajem wystartuje jak z procy, za nim Hamilton, Webber swoim zwyczajem zagubi się gdzieś na starcie, a Alonso bezpiecznie dotoczy się do tytułu na trzecim miejscu.

Ale może być też inaczej...

Wyobraźmy sobie:

Tuż po starcie, Jenson Button, strartujący z czwartego miejsca, wyprzedza Alonso. Pierwsza trójka to Vettel-Hamilton-Button, a Fernando znajduje się tuż przed Markiem Webberem. Australijczyk atakuje go wściekle raz po razie, ale bez skutku. Czwarte miejsce Alonso gwarantuje mu tytuł...

Ale w końcu Webberowi się udaje! Spycha Hiszpana na piąte miejsce, i choć sam nie ma już szans ani na zwycięstwo w Abu Zabi, ani w całym Grand Prix, to tym manewrem daruje tytuł... Vettelowi. Role się odwracają, Niemiec jest mistrzem, Australijczyk - człowiekiem honoru.

Albo inaczej:

Tuż po starcie, Jenson Button, strartujący z czwartego miejsca, wyprzedza Alonso. Pierwsza trójka to Vettel-Hamilton-Button, a Fernando znajduje się tuż przed Markiem Webberem. Australijczyk atakuje go wściekle raz po razie, ale bez skutku. Jest coraz bardziej zdesperowany i sfrustrowany, dostrzega niemal niezauważalną lukę... i na jednym z zakrętów ładuje się wprost w bolid Hiszpana. Koniec wyścigu dla obydwu.

Vettel spokojnie mknie po kolejne zwycięstwo i tytuł mistrza świata, gdy na dziesięć okrążeń przed końcem jego bold zaczyna przeraźliwie zwalniać. Awaria silnika, jak w Korei. Kierowca Red Bulla zjeżdża na bok, a mistrzem świata sezonu 2010 zostaje... Lewis Hamilton, któremu przed ostatnim wyścigiem brakowało do Alonso 24 punktów. Za zwycięstwo na pustyni zbiera 25.

Głupie? No jasne. Ale przecież dwa lata temu Hamilton zdobył mistrzostwo nawet nie w ostatnim wyścigu, nawet nie na ostatnim okrążeniu, ale na ostatnim zakręcie.


L'ultimo giro ad Interlagos

Oby jutro też coś się zdarzyło.

Komentarze (13)

Dodaj komentarz
  • boobr8

    Prawdę mówiąc drugi scenariusz jest całkiem prawdopodobny, ale obawiam się o taki nudny, kalkulowany wyścig w którym Alonso będzie jechał bardzo zapobiegawczo a Webber bez perspektyw nawet nie spróbuje go zaatakować.

  • Gość: [roko] *.range217-43.btcentralplus.com

    ktokolwiek niech wygra byle nie hamilton!!!! nie znosze tego palanta!!

  • Gość: [ha] *.promax.media.pl

    jak to ustawic www.youtube.com/watch?v=ZUvUZvqkV18 abym mial to na koncu meczu (4minuta 54sekunda) bo ja mam tylko box score i kontuzje

  • Gość: [Tito_WWA] 212.180.172.*

    A ja bym sie nie zdziwił jakby przypadkowo w pierwszym zakręcie Weber wpadł w Alonso. Dzisiaj też niby przypadkowo Massa sie zderzyl z Hamiltonem.

  • Gość: [Tito_WWA] 212.180.172.*

    *prawie sie zderzył

  • Gość: [elsd] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    oho pedaly sie za f1 wziely, farsa

  • Gość: [gej Marek] 80.4.149.*

    tylko nie pedały, tylko nie pedały

  • mix001

    o 14 sie zapoda polsat i popatrzy jak sie bedą szarpać.WON Z MICHNIKOWSZCZYZNĄ

  • Gość: [dakid] *.icpnet.pl

    vettel i webber są w jednej drużynie. ja bym nie miał żadnych dylematów moralnych, żeby przepuścić kolegę z drużyny. dlaczego? wyobraźmy sobie taką oto sytuację w koszykówce: mój kolega z drużyny walczy o tytuł króla strzelców, ostatnia akcja meczu, wyprowadzamy kontrę, jadę z piłką, przede mną pusty kosz, za mną biegnie kolega który walczy o tytuł króla strzelców. co robię? oczywiście oddaję piłkę koledze i to on zdobywa punkty zamiast mnie. prosta sprawa. czy to niemoralne? niesportowe? nie mnie to oceniać, ale wiem że tak właśnie bym się zachował.

  • Gość: [majk] *.sochaczew.mm.pl

    bedzie napewno ciekawie... spokojnie :) mam nadzieję, że fernando da radę... i jak napisał kolega roko: byle nie Hamilton! :D

    ahh uwielbiam f1... szkoda że to juz ostatni wyscig

  • sopherss

    @MIX001

    Jak sobie radzisz, z tym, że wchodząc tutaj i komciując wspomagasz AGORĘ? Przeca Twoje wejścia to konkretna kasa Michnikofobię da się leczyć.

  • Gość: [supermario] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Vettel był przez cały sezon najlepszy i wygrał zasłużenie.
    Nie ma w sporcie, na tym poziomie, cudów i dlatego nasze humorzaste są 9 w mistrzostwach świata.

  • Gość *.icpnet.pl

    Moja propozycja do gola-babola:

    www.youtube.com/watch?v=o3BSKc_eABA

Dodaj komentarz

© Supergigant
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci