|
Blog > Komentarze do wpisu
Bostońska Wielka CzwórkaRondo, Allen, Pierce, Garnett? Gdzie tam. Czterej wielcy Celtowie to dzisiaj zupełnie inna historia. Ten pierwszy, 18 pkt. (z czego 9 w czwartej kwarcie), 7/10 z gry, 4/4 z wolnych, właściciel najszerzej otwartej buźki świata, autor najfajniejszych cieszynek w całej NBA. Basketballfiend: "The Big Baby Shake has officially replaced the Big Baby Lip Smack as my favorite postseason celebration." I jeszcze Blake Griffin na swoim twitterze: "The giant infant coming up big for the celtics!"
Ten drugi, 12 pkt., 4/8, dwie trójki, dwa wejścia w obronę Lakers jak w masło w czwartej kwarcie, wulkan kipiący energią, który marzy, żeby zostać zapamiętanym nie tylko z uwagi na Konkursy Wsadów, dla którego nie ma straconych piłek. Wielki mały człowiek, po meczu powiedział: "I'm real big on trying to do the little things. We're like Shrek and Donkey."
Ten trzeci, cichy bohater, człowiek, który przez 9 minut i 9 sekund czwartej kwarty udanie powstrzymywał Kobe Bryanta. Kobe zaczął znowu trafiać dopiero wtedy, kiedy on usiadł na ławce.
No i ten czwarty, który wprawdzie w całym meczu czterokrotnie spudłował, ale jak trzeba było w decydującym momencie trafić trójkę, żeby odjechać na bezpieczną odległość, to trafił. Jedyny człowiek w NBA, który złość na sędziów demonstruje sprintem przez pół boiska. No i charakterystyczną mimiką twarzy. I tylko ta bezczelna mina, co doprowadza ich do szału.
Kiedy na czwartą kwartę, przy dwupunktowym prowadzeniu Lakers, wybiegła piątka w powyższym składzie plus Ray "przedwczoraj spudłowałem 13 rzutów z rzędu, ale chyba się powoli odblokowuję" Allen, można było podejrzewać, że Doc Rivers oszalał. Kiedy ta piątka zrobiła w 3 minuty 12-2 run, obejmując ośmiopunktowe prowadzenie, można było się cieszyć, że ma facet nosa, no ale dość tych szaleństw. Rondo na parkiet. Pierce na parkiet. Garnett na parkiet! Ale Doc Rivers czekał, czekał, czekał... A druga Wielka Czwórka plus Ray trzymała wynik. Rivers opowiada: "I don't think guys really care and that's why we're here, it really is. [Rajon] Rondo and the rest of them, they were begging me to keep guys in. 'Don't take them out! Don't take them out!' It was great. That's the loudest I've seen our bench, and it was the starters cheering from the bench. I thought it was terrific." Nate: “We just knew we had to bring our energy, that’s the main thing for us. The more energy we bring, the better offensively we are and the better defensively we are.” I Big Baby: "Just will, that's all it is. This is what legends are made of, this is where you grasp the moment. ... Just play in the moment." Rondo (31 min.), Pierce (36) i Garnett (26) wrócili na parkiet dopiero na 2.50 przed końcem przy utrzymanym ośmiopunktowym prowadzeniu, na wymęczonych totalnie Lakers (Gasol 44 min., Kobe 43, Artest 42) i dokończyli dzieła. Pierce trafił chyba 3 razy, Rondo zaliczył steal of the series i było po zawodach. 2-2, wszystko zaczyna się od nowa, wciąż wiadomo, że nic nie wiadomo. Nie, jedna zagadka się rozwiązała. Zobaczymy jeszcze w tej rywalizacji Jacka Nicholsona. Ale póki co - delektujemy się innym widokiem. Shrek and Donkey.
piątek, 11 czerwca 2010, mrpw
Tagi:
Big Baby Davis
Komentarze
Gość: nbafinals2010, 121-54-n1.aster.pl
2010/06/11 07:07:11
Big baby aż się opślinił xd
Gość: Mądry Zbigniew, 195.85.249.11*
2010/06/11 07:29:44
Obiektywność emocji wobec poszczególnych teamów nie jest mocną stroną tego bloga ;)
2010/06/11 07:33:49
to go nie czytaj:) ,w koncu sedziowanie na miare finalu i swietny mecz no i Shrek rzadzil:)
Gość: , host_235_149.compower.pl
2010/06/11 07:41:31
juz wczęsniej podkręślałem, ze trzeba dać więcej czasu Robinsonowi, aby dać odpocząć Rondo lub Allenowi, w każdym dotychczas krótkim występie w play-offs Robinson grał bardzo efektywnie, można było w ten sposób wygra ten mecz numer 3.
A poza tym raz jeszcze... dwa krótkie filmy, z dobrym podkładem muzycznym, o poszczególnych elementach gry defensywnej najlepszego obrońcy ever, "Jordana obrony" www.youtube.com/Scottie33Pippen#p/u/3/N9vFHYVXtRk www.youtube.com/Scottie33Pippen#p/u/4/g1YchiFv-5M
Gość: , host_235_149.compower.pl
2010/06/11 07:43:52
2010/06/11 07:45:49
Finały rozkręcają się z meczu na mecz. Szkoda tylko że potrwają już tylko chwilę.
www.subiektywnysport.blox.pl
Gość: Mądry Zbigniew, 195.85.249.11*
2010/06/11 07:54:39
czytam go glownie ze wzgledu na komentarze tego goscia 83 ;)
- sedziowanie dzis bylo lepsze ale na korzyść Boston (dużo fauli im puszczali, no i ewidentny offens Pierca na bryancie w koncowce) - Gasol i Odom mają tendencje do grania jak c**y. Nie wiem czy Jax nie powinien na chwile sprobowac pokryc Big Baby artestem. Big Baby oprócz masy nie ma wiele więce do zaoferowania, ale na mięczaków to starcza. - Boston dzis wygrało siła woli - wygryzło sporo ważnych piłek (w szczególności off zbiorki) - zawsze przy takich meczach zastanawiam sie, dlaczego kupchak - widzac juz pod koniec sezonu ze lawke maja jak maja - nie zwerbował jakiegokolwiek FA. Bylo pare osob na rynku - takich które by byly wniobowzięte że mogą dać 5-10 min solidnej gry w walce o finał. Seria zmierza w kierunki G7 i oby tak było.
Gość: kocur72, cpc3-gill9-0-0-cust663.basl.cable.virginmedia.com
2010/06/11 07:57:37
Nie zapominajmy też o zablokowanym przez Garnetta podaniu które miało rozpocząć kontre LA. Końcówka czwartej kwarty,byłyby łatwe punkty dla Lakers i chyba trzy albo cztery punkty różnicy...
A poza tym jaka różnica miedzy LA a Orlando. W koncówce przy przewadze przeciwników 8-10 pkt i ok 1 minuty do końca ci pierwsi robili wszystko żeby mimo wszystko uratować wynik. A Orlando w finale konferencji nawet nie próbowali... 2010/06/11 08:05:02
Zbigniew: nawet jeśli masz rację z ofensem Pierce'a, to chwilę później sędziowie się "zrehabilitowali", gwiżdżąc totalny phantom faul Allena na Bryancie przy rzucie za 3. Był czysty blok. Kobe trafił 3 wolne, wyszło na to samo.
Gość: , host_235_149.compower.pl
2010/06/11 08:12:57
taka ciekawostka, patrząc na mecze Celtów w tegorocznych play-off można zauważyć, że aby wygrać potrzebują rzucić 92 lub więcej punktów.
Gość: Mądry Zbigniew, 195.85.249.11*
2010/06/11 08:16:31
@mrpw
phantom faul? 1.jak dla mnie ewidentnie był kontakt między ręka bryanta i allena - tak mi sie przynajmniej wydawalo oglądając mecz. w sumie to z chęcią zobaczyłbym to raz jeszcze / poczytał komentarze innych oglądających ps- . to że gracze/trenerzy bostony na kazdy faul reagują oburzeniem to standard, nie ma co się tym sugerować ;) np. wallace po ewidentnym szlabanie też odegrał niezłą szopke (za którą dostał T) 2. nie można tego porównywać, bo faul pierca byl na 6 pkt różnicy (czyli zakładając że jest offens, LA ma pilke i jest szansa na 4 pkt a to juz jest bardzo blisko) natomiast faul allena byl na 9 pkt roznicy;
Gość: AliEns00, static-203-206.is.net.pl
2010/06/11 08:27:52
Co ciekawe w pierwszej połowie sędziowie gwizdneli offensa Piercowi na Bryancie takiego naciąganego (Kobe dopiero się ustawiał) - natomiast ten z końcówki dali na odwrót a nie wiem czy do książki instruktażowej z faulami ofensywnymi można dać lepszy przykład od tego z końcówki.
Mecz niezły, dobry defense z obydwu stron - raziła mała skuteczność, Jeziorowcom brakowało Bynuma, ewidentnie czuło się że polegną przez przegrane zbiórki, odjazd zielonych był bliski już w 3 kwarcie ale wtedy KB24 wziął sprawy w swoje ręce i pociągnął 8 pkt z rzędu. Póki co, Lakers wyglądają lepiej - jednakże seria może się teraz odwrócić, ponieważ dopiero dzisiaj Rivers zauważył że to on ma rezerwowych, którymi Phil nie dysponuje.
Gość: wicinho, 195.216.109.*
2010/06/11 08:28:00
@mrpw
sorry chłopaki, ale jesteście żałośni, jesli piszecie o CZYSTYM bloku Allena na Kobe'm. Dostał w łapę jak cholera, ewidentny faul i osobiste. a ofense Pierce'a też oczywisty... rozumiem wszystko- wasz blog- piszecie w nim co chcecie, ale szanujcie też tych z którymi se piszecie nie kibicuję żadnej z drużyn (mój team od '92) to Portland, ale bądźcie choć minimalnie obiektywni. na tą chwilę typuję 4-2 Celtics. pozdro
Gość: The Truth, cpc1-scun5-0-0-cust338.nott.cable.ntl.com
2010/06/11 08:30:26
Bez Bynuma i jego centymetrow Lakers traca sporo tym bardziej,ze za Odoma nie ma kto grac wlasciwie.Staja sie bardziej ludzkim zespolem ,ktoremu mozna zebrac 16off.reb, nawrzucac z paintu i przehustlowac.
Bryant znow lipa(tak wiem w statsach fajnie wyglada jego 33pkt).Co z niego za lider co trafia pierwszego FG w 4kwarcie na 2min.przed koncem jak jest praktycznie pozamiatane? Co z niego za lider co przez 43min.go-to-guyowania ma 2 asysty w tym cale 0 przez ostatnie 39min.Co z graniem right way w stylu Jamesa?Myslal,ze ma dzien pyknie z 40pkt.i choc raz skonczy mecz w finale na 50%skutecznosci i zostanie hero?Naiwniak. Co z kontrola pilki? U kogo podejrzal ten ballhandling u George`a Muresana? 7 strat przy 2 asystach?Are you kidding me Kobeusz? 6 zbiorek niby niezle,ale w meczu w ktorym trzeba sie bic,zeby taki Big Baby(4off.reb) sie nie rozbrykal,roztanczyl i rozslinil taki James ma 19 i daje legendarna pomoc dla swoich wysokich.Nie to nasienie niestety... PS.Bryant ponoc po meczu wyslal sms-a do Arizy "tesknie kwiatuszku,bez ciebie nie dam rady ,Ron ma pelno w gaciach i ja troche tez"
Gość: , 85.222.87.7*
2010/06/11 08:39:42
@truth
A teraz powiedz gdzie jest James? Popadłeś w depresję maniakalną po odpadnięciu Cavs? Odpuść, bo Twoje wpisy zajmują tylko miejsce. 2010/06/11 08:39:43
wicinho: Możemy się różnić opiniami - to nie ma nic wspólnego z wzajemnym szacunkiem. Szanujemy czytelników. Nawet tych, którzy piszą "jesteście żałośni". Dowodem na to jest choćby to, że nigdy do żadnego czytelnika nie napisaliśmy "jesteś żałosny".
2010/06/11 08:41:05
ofens Pierca oczywisty, bardzo gospodarskie 2+1 dostał - ale phantom faul ??? ewidentnie Allen dziabnął Kobego po łapach, jeszcze na koniec sie chwycili rękami
Gość: zumberek, nazgulnew.kosson.com
2010/06/11 08:48:10
Moje pierwsze wrazenie po przeczytaniu Waszej ostatniej notki to takie, ze tego meczu Panowie nie ogladaliscie.. Albo jestescie totalnie nieobiektywni.
2010/06/11 08:48:44
Pierwszy mecz, który niestety musiałem sobie odpuścić, ale jak widzę ze statów to Bynum w ogóle nie grał i może to był powód, że LAL przegrali.
2010/06/11 08:50:27
@Zumberek - w ktorym miejscu sa nieobiektywni? Tez ogladalem caly mecz i mam dosc podobne odczucia co panowie z SG.
Gość: wicinho, apn-95-41-45-205.dynamic.gprs.plus.pl
2010/06/11 08:54:37
chłopaki, uwielbiam Waszego bloga i to jest fakt niezaprzeczalny:), ale jesteście żałośni, jeśli nie widzicie rzeczy ewidentnych; faul allena na kobe'm, offense pierce'a to koszykarskie abc; obejrzyjcie sobie powtórki i może zmienicie zdanie:); boston wygrałby ten mecz tak czy owak- bardziej tego dziś chcieli; finały super, ale niech już się konczą, tak niewyspany już dawno nie byłem...
Gość: zstl, dynamic-78-8-81-140.ssp.dialog.net.pl
2010/06/11 09:01:38
Oj tam, to były gwizdki na pograniczu. Można przecież mówić, że Bryant jeszcze się przesuwał, gdy Pierce był już w locie, albo że Ray walnął Kobego po łapach wystarczająco poźno po oddaniu rzutu. Chociaż wg mnie tak nie było :)
Chłopaki kibicują Celtom, więc nie ma się oburzać jeśli to będzie gdzieś delikatnie widzoczne w tekście. To przecież blog a nie dziennik
Gość: iammyping, ojj30.internetdsl.tpnet.pl
2010/06/11 09:25:25
A mnie tam rozbroił sierpowy Pierce'a na jednym z sędziów:D Należało mu się może ;)
2010/06/11 09:43:03
@wicinho
facet, kultury u ciebie tyle ze powinienes miec ksywe wieścinho. A parafrazujac Bogarta z Casablanki: w wirtualnym swiecie jest mnostwo knajp, dlaczego musisz wpadac akurat tutaj?
Gość: , dtm137.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/06/11 10:10:32
Błagam ludzie Tony Allen bohaterem? Koles to zero w ataku i plotka w obronie. Drugi allen 4-11...rzeczywiscie sie odblokował ;] .Niesamowite ze ten garnet taką łape ma z lini wolnych nawet troche dalej. No i oczywiscie sedziowie w pierwszej kwarcie wszystko co sporne dla C's no ale to były drobne akcje ale akcja Pierca gdy wpadl w Bryanta i zaliczył 2+1 zamiast offensa to śmiech w Ogrodzie. Ten przechwyt całych finałów-akcja była tak oczywista ze radze sprawdzic czy Lamarowi Odomowi nie podmienili butów na jakies betonowe. Bryant poszedł w róg sciagnał 2-3 i musiał podać musiał no i podał ale Lamar nawet nie ruszył noga zeby wyprzedzić Rondo bo sepił na 3pkt. Gasol strata na wage zwyciestwa były 4 pkt wtedy a zrobiło sie 6 czyli 2-3 posiadania. Kto komentował z Michałowiczem? Nie dosc ze jest drewniany wolny i nudny to jeszcze tworzy swoich zawodników i trenerów.
Gość: sagamore, pix.cplus.com.pl
2010/06/11 10:12:13
@rzepka - z tą Casablanką to dobre heheh błędy sedziowskie oczywiście były ale po obu stronach i nie wypaczyły wyniku końcowego więc uważam ze nie ma o co kruszyć kopii..brak ławki i Andrew B. może faktycznie sprawić, że Jack Nicholson dostanie zawału w game 6 or 7 :P
Gość: iC, 77-253-141-137.adsl.inetia.pl
2010/06/11 10:21:06
a gwizdniecię 3 sekund KG to co to było. To było dopiero przegięcie!
Gość: yuyu, acyh96.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/06/11 10:25:37
witam,
szukam kogoś mocnego z koszykarskiego research'u do współtworzenia koszykarskiego serwisu www.easybasket.pl (wersja testowa) napisz kszy-hu@wp.pl
Gość: , acyh96.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/06/11 10:27:37
witam,
szukam kogoś mocnego z koszykarskiego research'u do współtworzenia koszykarskiego serwisu www.easybasket.pl (wersja testowa) napisz kszy-hu@wp.pl
Gość: fan12345, 095160107199.warszawa.vectranet.pl
2010/06/11 10:33:21
the truth
chyba znowu nie ogladal meczu skoro twierdzi ze bryant zawiodl jako lider, koles przez caly mecz trzyma wynik(2 serie punktowe ktore wuprowadzaly LAL na kilko punktowe prowadzenia) gral 43(prawie bez zmian podczas gdy kryjacy go obracy zmieniali sie i nabierali sil na lawce) a i tak mial dobra skutercznosc szczegolnie za trzy, prawi caly mecz nie mial wsparcia kolegow(oprocz gasola) w koncowce to on trafil 2 trojki ktore dawaly jakies nadzieje, mial sporo strat ale one wynikaja ze zmeczenia i trzeba pokreslic z dobrej obrony bostonu, kilka razy tracil jak chcil oddac pilke na obwod ale dobrze ustawiony rondo przechwytywal..... w LAL braklo troczhe bynuma, artest gra fatalnie w offensywie ( ogladalem caly mecz a pamietam chyba tylko jedna jego akcjie punktowa), Bryant jest zdecydowanie najlepszym graczem tych finalow no ale nie moze byc tak ze gracze LAL klepia pile a pozniej w ostatniej sekundzie podanie do kobego i on cos musi trafic(widzieliscie wogole zeby LAL przygotowalo pozycje KObemu do rzutu jak np boston robi dla allena bo ja nie bardzo wszystkie akcji ma taki ze sam musi se zrobic miejsce i rzuca, potrzebne jest solidne wsparci z lawki a tego brakuje..... 2010/06/11 10:37:34
Bzdury piszecie w większości panowie (w większości bzdury i w większości panowie) o offensie Pierce'a na Kobem na około 2 min przed końcem. To było typowe markowanie dobrego ustawienia w obronie. Pierce już w pierszym kroku dwutaktu, a Kobe przesuwa się jeszcze nie dość, że w lewo, to jeszcze krok do przodu. Bezsporna decyzja. Czyste 2+1. Nawet nikt z Lakers specjalnie nie protestował.
Gość: , dtm137.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/06/11 10:38:51
przynajmniej są emocje bo rok temu to zasypiałem w przerwie. Marzy mi sie teraz 3-2 Boston i 4-3 lakers na koniec :D
Gość: Butepren, 80.225.9.8*
2010/06/11 10:57:15
3 sekundy odgwizdane na Garnecie to bylo faktycznie przegiecie. Na zegarze 24 sekund bylo ok 20 a jemu odgwizdali 3 sekundy.
Gość: simon, 85.222.87.1*
2010/06/11 11:07:45
Kobe przesuwał się gdy Pierce był już w trakcie wykonywania dwutaktu. Poza tym, nie było powtórki pokazującej gdzie ustawił się Kobe. Czy nie był ustawiony w półkolu. Z drugiej strony były chociażby te 3 sekundy Garnetta, offens Pierce'a na Kobe chyba w 3 kwarcie czy faul Sheeda na Gasolu gdy ten się poślizgnął. Sędziowanie najlepsze z dotychczasowych w finałach. Stosunkowo mało błędów jak na tak agresywne granie. Wreszcie sędziowie pozwolili, żebyśmy obejrzeli dobrą koszykówkę.
fan Ale przecież Kobe jest nie do zatrzymania. Tak pisałeś jeszcze przed finałami. Co do tego ma obrona Celtics? Ja mu przyznaje, że rewelacyjnie ciągnął Lakers na plecach tymi trójkami. Ale fakt, że w 4 kwarcie trochę go zabrakło. 7 strat to też sporo. No i chyba była tylko jedna sytuacja gdy Kobe rzucał w ostatniej sekundzie akcji. Także ciężko tu mówić o taktyce jego kolegów "Kobe ratuj".
Gość: kk, ebn4.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/06/11 11:08:44
Deutschland Deutschland uber alles, uber alles in der Welt.
Auf dem weg zum Cup.
Gość: fan12345, 095160107199.warszawa.vectranet.pl
2010/06/11 11:19:41
simon
no a kto zatrzymal wczoraj kobego bo ja nie widzialem... a jezeli chodzi o "kobe ratuj" to chyba wiecej niz jedna akcjia... boston wygral bo gasol i kobe niemaja wsparcia no a to chyba nie jest wina kobego ze artest ktory gra tyle co kobe ( ponad 40 ) zdobywa 9 npunktow i boi sie rzucac z czystych pozycji...
Gość: fan12345, 095160107199.warszawa.vectranet.pl
2010/06/11 11:25:27
simon
bryantw w 4 kwarcie zdobyl 11 punktow czyli wiecej niz artest fisher odom przez caly mecz wiec nie wiem jak mozesz mowic ze go zabraklow 4 to on dawal nadziej swoimi trojkami na dogonienie bostonu, a kiedy akcjie w koncowce ustawili pod fishera to ten nie trafil i akobe zaraz po zbiorce dostal pile i trojka z trudnej pozycji nie wiem kto twoim zdaniem zagral lepiej od niego w 4 kwarcie bo moim zdaniem to zabraklo nie jego tylko punktow innych zawodnikow LAL...
Gość: zlew, 77-254-79-79.adsl.inetia.pl
2010/06/11 11:28:16
Jak dla mnie pancz pirsa mistrzowski- dobrze, że nie dostał technika:P
Gość: mizvillain, 78.133.195.197.krakowskiinternet.pl
2010/06/11 11:30:05
chuj ze sie przesuwal, zasada jest taka, ze flopper musi miec ustabilizowana pozycje zanim atakujacy wyskoczy. tutaj tak bylo, ewidentny charging, ale i tak jestem za bostonem wiec mnie to nie martwi
Gość: simon, 85.222.87.1*
2010/06/11 11:35:17
fan
Bryanta ograniczyła dzisiaj obrona Celtics. Wymusiła na nim straty, maksymalnie utrudniała rzuty. Z tych 11 punktów, 6 dwoma trójkami machnął gdy było już po zabawie, a T.Allen siedział na tyłku i pił gatorade'a. Ale co do tego, że reszta kolesi też nie trafiała to się zgadzam. "to chyba nie jest wina kobego ze artest ktory gra tyle co kobe ( ponad 40 ) zdobywa 9 npunktow". Pamiętam gdy Lebron kończył sezon było na tym blogu sporo opinii mówiących, że to wina LBJ-a, że Mo Williamsy i Jamisony nie trafiają swoich rzutów. Mówiło się o braku liderszipu, że nie potrafił uczynić swoich kolegów lepszymi itp. pierdoły. Także różnie można na to patrzeć. 2010/06/11 11:55:26
Co innego jest offens, przy rzucie z wysoku, co innego przy dwutakcie. Obrońca musi zająć pozycję na flopa przed rzutem, lub przed rozpoczęciem dwutaktu.
Gość: , dtm137.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/06/11 11:56:10
"Pamiętam gdy Lebron kończył sezon było na tym blogu sporo opinii mówiących, że to wina LBJ-a, że Mo Williamsy i Jamisony nie trafiają swoich rzutów. Mówiło się o braku liderszipu, że nie potrafił uczynić swoich kolegów lepszymi itp. pierdoły. Także różnie można na to patrzeć."- udowodnij. Bo ja pamietam ze mówiłeś niedawno po meczu Allena 0/13 ze zagrał rewelacyjnie... No widzisz takie puste zdania bez pokrycia kazdy moze podawac
2010/06/11 12:03:21
Nikt nie pisze o epickim nurku Gasola (CR byłby dumny), nie dziwie sie ani trochę Wallace'owi ze tak żywo reagował na decyzje sędziów.
Gość: simon, 85.222.87.1*
2010/06/11 12:04:08
Chociażby przecinek o tym wspominał. Pewnie tu wpadnie to sam się przyzna. Ale chyba nie tylko on. Pojawiały się wtedy hasła Michael Jordan, liderszip, LBJ nie czyni swoich kolegów lepszymi. Mnie się nie chce szukać i nie widzę potrzeby by to robić dla ciebie.
Gość: pbos, 213-238-66-2.adsl.inetia.pl
2010/06/11 12:25:35
Kolejny średniej piękności, ale jakże emocjonujący mecz.
Widzieliście kiedyś, żeby ławka grała ostatnią część meczu i wygrała ją dla drużyny? W Bostonie i w RS-ie to się zdarzało, ale w Playoffs? W FINAŁACH?! Szok, szacunek, radość. Gdy Robinson trafił I trójkę w tym meczu w myślach odszczekałem już na amen wszystkie złe słowa, które o nim myślałem, choć bardziej jako o człowieku niż o zawodniku. Graczem potrafił być dobrym już wcześniej, ale w takich momentach, tak regularnie? Wielki podziw nieproporcjonalny do jego wzrostu. On i Big Baby to megawartość dla drużyny, nawet nie ze względu na pkt. które dzisiaj dali. Chodzi o team spirit, o darcie mordy i klepanie wszystkich po dupach, o podnoszenie emocji, gdy drużyna, sala, tego potrzebują. Szkoda tylko tych osobistych Pierce'a na koniec, bo tak Davis byłby II raz liderem drużyny w punktach i jeszcze większa różnorodność byłaby w drużynie. A co do różnorodności, śmiało można powiedzieć - kto nie kibicuje Celtics, ten nie czai piękna koszykówki, całego sportu, świetnych stanów emocjonalnych. They have so many weapons that you never know which one will harm you next! O to właśnie chodzi w sportach, o nieprzewidywalność, a oni dają to w każdej CHWILI. P.S. I kto w tej drużynie ma dostać MVP? Nikt nie zasługuje bardziej niż TEAM!
Gość: , 83.2.218.21*
2010/06/11 12:28:43
Co mecz, to coś innego zaskakuje w celtach - Kg, Ray Allen + Rondo, Ława. Szkoda, ze w g4 Celtowie właściwie wystrzelali się ze swoich zaskoczek, hehe. kto w g5 miałby zrobić jakiś cud herbaciany ? ma ktoś pomysł za milion dolców ? Ławka ma Off wygrać Celtom następne mecze ? La już się podejść nie dadzą. Nic dziwnego, że cokolwiek u Riversa zagra, chyba nawet Riversa samego to cięzko dziwi, to jax robi korektę i w nast meczu tego czegoś nie ma. Zostaje Rajon i będę się upierał, że on będzie decydował, jego forma, jego kluczyzm. Bo na jego szybkość i agresję La moga się gotować cały sezon, a potem i tak d,pa z tego, bo facet jest nieprzewidywalny, a nawet jak jest, to i tak nikt nie jest dość szybki, żeby go w tym zgasić. W La Bryant jeszcze nie zagrał swojego wielkiego, ponadczasowego meczu, aczkolwiek może nawet nie będzie on potrzebny. Chyba lepiej, żeby on grał tak jak gra, a reszta starała się robić max. Kiedy Bryant zaczyna łapać cug, wchodzi w jakiś rytm i przejmuje grę La przestają trochę być zespołem. Imo nikt tego nie sprawdzi, ale na razie Jax nie podszedł do niego i nie powiedział nic w stylu "sam to zrób", i to tak żeby reszta słyszała. Najlepsze fragmenty ma w 3q, w 4 La wyglądają bardziej jak zespół, mniej jest oczyszczania terenu dla Bryanta. Może Jax woli trzymać team-unit za wszelką cenę, bo wychodzi z założenia, że bitwę można ptrzegrać, ale wojnę dzięki konsekwencji wygrać.
La najlepiej grają, przynajmniej dotąd, kiedy nie mieli wyjścia. W tej serii też - otworzyli wynik, zneutralizowali hca celtów, robią dotąd podręcznikową serię w najbardziej lakersowym stylu. Imo jesli już mieli przewalić coś w Bostonie, to przy 2-1, a nie przy 3-1,. paradoskalnie. Kalifornia w długach tonie, lepiej robić fetę u siebie, wszyscy zarobią, a w ogóle, co to za świętowanie u obcych ;) Zgodnie z regułami gatunku wyjśc teraz powinni na 3-2, a w domu to skończyć. Czy Bynum naprawdę ma taki zjazd, że stać go tylko na 12 biernych minut ? A po co go forsować mając w zapasie jeden mecz ? Lepiej dać mu odpocząć za cenę remisu w serii, ale posiadania go w kolejnej grze w lepszym zdrowiu, a będzie miał sporo czasu by wydobrzeć, niż go piłować niepotrzebnie ryzykując. Inna rzecz, że nawet w takiej grze Def La nie powinna dać się rozwalić ławce Celtów, nawet jesli Rivers wywalił na nich kasę na amfę dla całej drużyny. Gorąco się tam zrobiło, hala ich niosła, chłopaki dostali swoje 5 minut. POkazali się, powinni się uspokoic. trochę dziwne,że Jax nie wziąć To w tym okresie. Nie wiem, jak stał z czasami, ale zdaje się mógł wziąć - albo liczył na to,że to przetrwają, albo ćwiczył charakter zespołu przed g5 nawet za cenę potencjalnej porażki. Strategia długofalowa to się nazywa, o ile to było to własnie, hehe. POtem wziął, a już za późno było, Celtowie już złapali fazę. Szkoda tej straty Gasola i później gwizdka na 2+1. @ simon Ty pisałeś, że to nie była wina LeBrona.
Gość: simon, 85.222.87.1*
2010/06/11 12:34:57
ja pisałem, że to nie jego wina, a Ty pisałeś, że to była jego wina. Przynajmniej po części. Z resztą nie tylko Ty.
Gość: p-czar, 77-253-199-179.adsl.inetia.pl
2010/06/11 12:42:24
chyba przecinek za bardzo teraz koloryzujesz na korzysc lakers, nie zapominaj ze swojego wielkiego meczu nie zagral jeszcze pierce; co do pytania kogos czy lawka grala tak dlugo w 4q w PO i wygrala mecz to odpowiadam tak: lawka suns w seri z lakers
Gość: , 83.2.218.21*
2010/06/11 12:54:11
@ simon
Nie sądzisz, ze Bryant swoje liderszipy już udowodnił ? Można dyskutować o rzucaniu Kb, o tym czy daje radę przeciw tej obronie czy nie daje - kwestia otwarta. Ale chyba nikt, przy zdrowych zmysłach, nie porówna intensity Bryanta z tej serii do intensity LeBrona, kiedy on grał z Celtami. mam tu na myśli całokształt gry, ofk. Dla mnie, to są dwie rózne bajki. gdyby LeBron z Celtami dał z siebie wszystko i padnięty umarł na boisku, to chyba wszyscy, którzy go nie lubią, nie są do niego przekonani itp,itd nie powiedzieliby o nim słowa negatywnego. Byłaby inna tonacja w komentarzach. Mj czy Kb przegrywali zazwyczaj właśnie w taki sposób. LeBron chyba tylko raz, w 2008, do końca się starał. Nie wiem, czy wierzył wtedy, czy mu po prostu szło, więc się zaczepił o tę fazę, co ją złapał, nie wiem na ile to była kwestia mentalności fajtera (Włodek salute, hehe), ale wtedy to było niezłe, mimo że całą serię miał rzutowo tragiczną. Jego zespół stracił charakter po prostu. La nie możesz zarzucić braku twardości w grze, woli wygrywania, jesli chcesz to rozpatrywać poza oosbowością lidera, to spoko. Ale imo nie da się tego tak pominąć. Nie sądzę też, ze Rivers z kurtuazji podnosił, że Bryant w La jest kimś, to nadaje drużynie twarz (nie dosłownie, ale z jego wypowiedzi tak można wywnioskować, bez większego trudu). Jesli Cavs noszą twarz LeBrona, to nie ma tu nawet porownania. Jeśli zaś jej nie noszą, to jescze gorze, bo co to za lider, który nie wywiera na zespół decydująćego wpływu, mogąc go zmienić w mocniejszy. Wystarczy popatrzeć na gasola. Był niekoniecznie mocnym mentalnie graczem przed przyjściem do La. Teraz jest całkowicie inaczej. Rok temu i w tym sezonie chyba nie ma się o co przyczepić w tej kwestii. Co go tak natchnęło i zmieniło ? Wpływ piasku na kalifornijskiej plaży ? Ksiązka pod choinkę od Jaxa ? A mozę jednak praca z takim fanatykiem wygrywania i treningu jka Bryant, który od wszystkich w swoim zespole wymaga odpowiedniej postawy ? Pamiętam po kórymś meczu z Pho wszyscy rozgadywali się o słabej Off La. KObe po meczu zaraz powiedział, że d,pa z Off, liczy się to,że słabo grali w Def i muszą to skorygowac. W g5 La zagrali z ikrą w obronie, spowalniając Off Suns, ograniczając ich o 15 pkt, wymuszając 2 razy więcej strat, limitując shooting ławki i wygrywając tablicę. Podobnie w g6. Lider powiedział - zespół zrobił. jasne - Jax to zalecił, ale charakter Bryanta (to nie tajemnica) jest taki, że wszyscy wiedzą, że jak krytykuje, to trza się brać do roboty. I wytycza jasno kierunek. LeBron na swój zespół nie miał i nie ma takiego wpływu.
Gość: mario, 85.222.87.7*
2010/06/11 13:11:07
ej, oglądałem 2 pierwsze kwarty w nocy i wtedy sędziowie ewidentnie mylili się na korzyść Lakers!! Widzieliście rzekomy faul Wallace'a na Gasolu? Przecież go w ogóle nie dotknął,a Gasol padł jakby nie wiem co.
Tak samo w 1 czy 2 kwarcie, nie pamiętam, Pierce dostał ofensywny faul na Bryancie, którego nie było. Żeby nie było, że jestem subiektywni, to komentatorzy espn, twierdzili podobnie. Nie wiem jak sędziowanie w 3 i 4 kwarcie, bo nie widziałem, ale 2 pierwsze to zdecydowanie dla Lakers. ten Wicinho zanim zacznie mówić, że ktoś jest żałosny niech zacznie od siebie. Co do samej gry, to po połowie byłem zdziwiony, że Boston nie wygrywa, bo Celci grali wyraźnie lepiej, tylko nie trafiali(A Lakers odwrotnie). Buzzer KG, aż jestem w szoku. 2 połowę dopiero obejrzę. 2010/06/11 13:15:35
Nie wiem jak wy, ale jeśli Celtics to wygrają to moim zdaniem MVP Finałów powinien zostać wybrany Doc Rivers ;) W meczu nr 2 wszyscy zapamiętali jak wbiegł na boisko prosząc o czas. Oglądając pierwszą połowę meczu, gdy żaden z zespołów nie odjechał na większą ilość punktów cały czas miałem wrażenie, że Lakers nie pokazują wszystkiego i uda im się wygrać na 3-1. Potem granie praktycznie II piątką. Potwierdziła się jedna teza przed finałami, że ławka wygra Celtom jakiś mecz. Tak na pewno było dzisiaj. Rivers praktycznie wyczarował swoimi decyzjami to zwycięstwo. Oczywiście nie byłoby to możliwe bez wykonawców, ale porównując Doca do SVG, który trzyma się ciągle jednego ustawienia to honory dla coacha Celtics. Dzisiaj widzieliśmy chyba Gasola z 2008. Oczywiście niezły wynik punktowy, ale w końcówce praktycznie zniknął i Kobe musiał działać w pojedynkę. Co do kontrowersyjnych decyzji sędziów, to jak dla mnie były w większości słuszne. Wydaje mi się, że Kobe ustawił się już w półkolu podkoszowym i dlatego odgwizdano faul obrońcy. Zresztą nie gwizdali tylko w jedną stronę, bo akcja po której Sheed dostał "technika", kiedy to wybił piłkę z rąk Bryantowi wydawała mi się czysta. Wciąż jesteśmy w tym samym miejscu co po rozpoczęciu pierwszego meczu. Tylko teraz mamy decydujące spotkanie. Kto wygra mecz nr 5 zostanie wg mnie mistrzem. Jeśli zrobią to Celtics to wyjdą na 3-2 i wyrwą jeden mecz w LA, jeśli Lakers, to mając przewagę 3-2 i 2 meczu u siebie też nie pozwolą sobie tego stracić. Pozytyw po tym meczu dla Celtics dlatego, że ławka Lakers poza Odomem praktycznie nie istniała, a w Bostonie była ich cała koalicja. To tak jakby 9 zawodników grało przeciw 6. Jeśli Riversowi w kolejnych meczach uda się utrzymać tą intensywność i uruchamiać dobrze zmienników to powinni to wygrać. Inna sprawa, że w tej serii jeszcze nikt nie wygrał dwóch kolejnych meczów. Niesamowite jest też dla mnie to, że ławka na której siedzieli gwiazdorzy dopingowała trenera do tego, aby nie sadzał zmienników z powrotem. To pokazuje, że liczy się tylko mistrzostwo, a nie walka w zespole o minuty gry.
83 - Bryant już pokazał lidership. Oczywiście czasem wychodzi, czasem nie, ale bierze odpowiedzialność na swoje barki, w kluczowych fragmentach domaga się piłki. LeBron w serii z Celtics w pewnym momencie po prostu zniiknął. Trochę tak jak dzisiaj Gasol w czwartej kwarcie meczu. Najlepsza akcja meczu dla mnie? Zczapowanie Gasola przez Raya, po czym poszła akcja pod kosz Lakers, zbiórka ofensywna Davisa i zagranie 2 + 1.
Gość: jwjw, 141-dom-10.acn.waw.pl
2010/06/11 13:22:21
Super jest filmik z "pomeczowych wypowiedzi" nate robinson i davis. Chlopaki sa zabawni, wyluzowani i fajni. Naprawde przyjemnie sie to oglada.
Gość: z8k@wp.pl, dynamic-87-105-66-159.ssp.dialog.net.pl
2010/06/11 13:35:11
IMO Lakers przegrali przez brak Bynuma. Dzięki temu Celtowie mieli tyle zbiórek i punktów drugiej szansy, mogli też wyciągać Gasola i wtedy pod koszem zostawał Odom, który nie radził sobie z wysokimi Bostonu.
Pozdro
Gość: mario, 85.222.87.7*
2010/06/11 13:36:29
lol, faktycznie Shrek and Donkey zabawni. Widać, że jest chemia w zespole. W LA jej brak i to widać na parkiecie.
Gość: Snoopy, 188.33.23.14*
2010/06/11 13:36:49
@przecinek
Myślę, że trochę za bardzo koloryzujesz Bryanta. Finały się jeszcze nie skończyły więc zostawmy wszelkie porównywania liderszipów KB i LBJ na koniec sezonu. Kto wie KB może zagrać jeszcze swój najlepszy/najgorszy mecz i wtedy zdania co do lirderowania się zmienią. 2010/06/11 13:36:56
G O B O S T O N , to tak zeby nikt nie podejrzewał mnie o bezstronność , dyskusja o błędach sędziów dość jałowa bo mylą się raczej równo od 1szego meczu , do tej pory bardziej krzywdzili celtów skutecznie eliminując ich z gry , fani lakers jakoś nie zauważają problemu kiedy to kobe wjezdza w obrońcę , mnie drażniło najbardziej odgwizdywanie fauli w 1szej połowie na gasolu , każda akcja i gwizdek , ale najważniejsze - bynum odpadł , skutek - zbiórki celtów w ataku , akcje davisa , gasol za długo grający i w ogóle rotacja u lakers siadła totalnie , a ponieważ nie wygląda na to zeby cudownie ozdrowiał w 3 dni - celtics 4-2 i jest git.
Gość: Mądry Zbigniew, 195.85.249.11*
2010/06/11 13:44:27
Zgadzam sie ze pod wzgledem charakteru i wplywu na zespol nie mozna obecnie porownywac Bryanta i Lebrona.
IMO obecnie jest tak, że Lebron ze względu na swoją sile fizyczną ma przewage pod wzgledem statsow/ ale to bryant caly czas jest "real" mvp ze wzgledu wlasnie na jego mentalność i wplyw na druzyne. Z drugiej jednak strony wcale to nie jest jakis zarzut w kierunku Lebrona - gosc jest caly czas mlody i ma czas zeby zmienić swoje nastawienie. Kobe tez musial "przejsc swoja droge" zeby stac sie prawdziwym liderem. Reasumujac - Lebron z mentalnością Kobego = dużo razy tytuł nba.
Gość: Mądry Zbigniew, 195.85.249.11*
2010/06/11 14:01:39
@mario
LA tez ma chemie w zespole, tylko inaczej to funkcjonuje. W bostonie jest ławka, która dzięki pobudzeniu przez publike może naprawde wiele zrobic (przyklad - dzis). Wynika to z tego ze nie sa oni tak zdominowani przez 1wszą piątke, tzn. nie ma takiej różnicy w poziomie reprezentowanym przez ławke/zmienników. Ogolnie wszyscy sa jedna wielka rodzina i podobno wymieniaja sie żonami/dziewczynami/kochankami czy jak w przypadku Allena psem. W LA jest 6 bardzo dobrych graczy, potem długo długo nic, no i cos co nazywają ławką. Stąd też ławka LA jest bardzo przestraszona i brakuje jej wiary we wlasne siły. Natomiast trzon zespolu (pierwsza 6) jest bardzo dobrze ułożony pod względem charakterów i ról bryant - lider, gasol - przydupas lidera od zdobywania punktow, jak mu sie nie poda to tez sie nie obrazi fischer - wsparcie lidera pod wzgledem weteranizmu, ogolnie przydaje sie w koncowkach jak wszyscy maja mokro w gaciach. artest - wsparcile lidera pod wzgledem obrony, support w przypadku bojek (de facto dziala profilaktycznie) Bynum - wsparcie lidera od inside defense i zdobowania punktow; troche sie obraza jak sie mu nie podaje ale jesst mlody szczyl wiec nie ma to wielkiego znaczenia Odom - wspracie lidera od wszystkiego; jak juz nikomu nie idzie to jax mowi ze "odom must step up", ale ogolnie ma zlew na wszystko
Gość: , c45-146.icpnet.pl
2010/06/11 14:17:17
www.youtube.com/cbssports
Steve Nash wysłany przez sportsline.com do kraju w którym się urodził, łączy swoje dwie pozakoszykarskie pasje: futbol i film. 2010/06/11 14:18:13
K*rwa, nie jest dobrze. Wygląda na to, że Celtics złamali Lakers w tym meczu zarówno fizycznie jak i psychicznie. Totalnie zabrakło Bynuma, Kobe i Gasol zrobili swoje ale brakowało tego trzeciego. Celtics jako zespół są mocniejsi, niewiele bo niewiele ale jednak. Lakers też super bronili, widać że chemia również jest w tym teamie ale u Celtów to funkcjonuje chyba o pół poziomu wyżej.
G5 rysuje się jako spotkanie o mistrzostwo, jak Celtics go wygrają to już nie wypuszczą szansy i kolejny tytuł powędruje do Bostonu.
Gość: Hmm, cgw19.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/06/11 14:18:21
W finale konferencji zachodniej Lakers też przegrali 4. mecz (przez co remisowali 2-2) dzięki znakomitej grze rezerwowych Suns. Wtedy niestety drugi raz się to nie powtórzyło.
Gość: inho, abbd25.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/06/11 14:19:03
Ja się zastanawiam czemu Walton nie zagrał ani minuty? w g3 grał prawie 15 - dziwne.
co do #4 - Boston wygrał dzięki lepszej ławce i zbiórkach na atakowanej desce (+10). I muszę zgodzić się, że nie można porównywać nieodgwizdanego faulu "Prawdy" do "rzekomego" faulu Allena. Lakers mogli dojść na -3 - jedno posiadanie, jedna 3 Bryanta, Fishera, Odoma czy Artesta. jeden rzut. a tak C's odjechali na +9(?). No ale później na dobicie KAPITALNY steal Rondo, Boston musiał - Lakers bardzo chcieli - i na tym polegała różnica. Szkoda, bo miałem nadzieje, że obietnica Pierce'a się sprawdzi i nie wrócimy do LA :) hehe. Wszystko w tej serii zmierza do G7. jeżeli do końca będą naprzemiennie wygrywali to nie mam nic przeciwko :) ale kolejny w tej serii kluczowy mecz. ile to już takich było? :) jedno jest pewnie - nie mogę się doczekać nocy z niedzieli/poniedziałek. GO LA!!! :)
Gość: KEIN, static-ip-77-89-127-171.promax.media.pl
2010/06/11 14:55:56
a to zdjęcie BBD 2 od konca mi przypomina J.Walla w 2 nr MVP chyba jest o nim artykul i tam jest to zjd ten sam nr ta sama buzia
Gość: tyler, static-68-179-42-17.ptr.terago.net
2010/06/11 15:18:27
Zaskakuje mnie Rivers. Gdyby teraz ktos obudzil sie po 20 latach spiaczki i obejrzal ten mecz, a pozniej mial wybrac lepszego trenera, to chyba malo kto wskazal by na Jacksona. Wczoraj zaskakujaco pasywny, nie reagowal na sytuacje, jakby liczyl, ze mecz sam sie wygra. Na dodatek zarznal Bryanta i Gasola (ten gasnie z kazdym meczem i powoli zaczyna sie bawic w nurkowanie). Teraz maja 2 dni odpoczynku, ale jakos nie widze ich robiacych 44+ minut w kolejnych meczach.
Gość: wmordę, 77.223.209.22*
2010/06/11 16:17:43
simon ma rację pisząc: "Pamiętam gdy Lebron kończył sezon było na tym blogu sporo opinii mówiących, że to wina LBJ-a, że Mo Williamsy i Jamisony nie trafiają swoich rzutów. Mówiło się o braku liderszipu, że nie potrafił uczynić swoich kolegów lepszymi itp. pierdoły. Także różnie można na to patrzeć." i przecinek tak pisał i paru innych. A Ty 83 w tej serii obniżyłeś loty - w moich oczach. Generalnie nawet jak się z Tobą nie zgadzałem to ceniłem Twe argumenty, ale teraz próbujesz udowadniać jakieś bzdury używając bzdurnych argumentów w bzdurny sposób. Za bardzo się napaliłeś na LA.
Ale co ja tam wiem... Tak se tylko piszę... KB w tej serii poza pierwszym meczem moim zdaniem przeciętnie. Do MJ to on nie ma startu. Ba, stricte koszykarsko Lebron jest moim zdaniem lepszy na chwilę obecną, co piszę ze smutkiem bo nie ma nikogo w NBA kogo lubiłbym mniej niż LJ, tak jak i nie ma nikogo kogo lubiłbym bardziej niż KB. 2010/06/11 16:43:52
wmordę - w zasadzie się zgadzamy. Nie wiem co to za ględzenie "Lakers dali się zaskoczyć, teraz już tak nie będzie". Czym się dali zaskoczyć? Tym, że Allen potrafi rzucić za 3 w g2? Czy może tym, że Boston ma dobrą ławkę? Słaby z Jaxa trener jeśli takie rzeczy go zaskakują w serii zespołów, które ponoć znają się jak łyse konie. Sprawa nie ma się do tego kto jak kogo zaskoczy, ale o egzekucję. Dzisiaj ławka zrobiła więcej niż zwykle, ale to tak samo mógłbym napisać "Gasol już nie zaistnieje w tej serii, w pierwszych meczach jeszcze mógł cos zrobić, ale teraz Rivers nie da się tak łatwo podejść i Pau będzie miał 0/10 w następnym meczu" albo "Fisher miał dzień konia, to by było na tyle w tych Finałach dla staruszka".
Gość: Bonkers, public46810.xdsl.centertel.pl
2010/06/11 17:03:51
Team spirit Bostonu jest niesamowity ;) faul na Piercie był, a z faulem na Bryancie to jest trudne do rozstrzygnięcia, bo kontakt byl, ale już po rzucie (nie wiem, czy wtedy jest faul czy nie, bo średnio się znam na koszu).
Gość: Fansport12345, 095160107199.warszawa.vectranet.pl
2010/06/11 17:34:58
w morde
nie zgadzam sie ze LBJ jest lepszy koszykarsko od Kobego , skoro tak uwazasz to daj jakies przyklady tylko nie z sezonu zasadniczego bo kobe w ostatnich latach nie musi tak sie spinac i udowadniac ludziom jaki on jest dobry... a play off to co innego ,przesledz sobie droge do finalu w tym roku i nawet mecze finalu i pokaz mi w czym LBJ ma start do kobego.... jedno jest pewne na 100% Kobe ma 5 razy wieksze jaja od LBJ i w koncowkach nie peka.....
Gość: Fansport12345, 095160107199.warszawa.vectranet.pl
2010/06/11 17:37:37
83
swietnie oddales sprawe liderowania Bryanta( bo slychac tu bylo teksty ze gasol jest liderem LAL co jest smieszne, mimio tego ze Gasol jest swietnym graczem no ale gdzie do mistrza...)
Gość: jafia, bbb186.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/06/11 17:46:10
ha ha Boooooossstooooonnnnnn !!!!
uwielbiam takiego powera jakiego oni maja i az sie to odczuwa przed tv ps. kobe - mega szacun, koles jest naprawde nieziemski
Gość: wmordę, 77.223.209.22*
2010/06/11 19:10:22
@fansport
a niby jakie przykłady mam Ci dać? tak uważam i tyle, Ty uważasz, że Kobe jest najlepszy i mi to nie przeszkadza. co do 5 razy większych jaj KB - skoro tak mówisz to Ci wierzę, ja jakoś nie miałem okazji (ani ochoty) zaglądać któremuś z nich w bokserki, ale skoro Ty to sprawdziłeś... co do tego, że w końcówkach KB nie pęka to się natomiast nie zgodzę - pękł jak cholera w g3, w g4 nie widziałem 4 kwarty bo poszedłem spać. Widzisz fanie, mam już te 20+ latek i bardzo lubiąc Kobiasa, pamiętając go jeszcze z czasów Wielkiego Kaktusa, nie muszę sobie wmawiać, że jest lepszy niźli faktycznie jest. To że dostrzegam jego słabości nie przeszkadza mi go lubić, nie musi być najlepszym, choć oczywiście tego mu życzę.
Gość: Snoopy, 188.33.89.6*
2010/06/11 19:23:57
fansport
Właśnie w tym rzecz, że Kobe często pudłuję w końcówkach. Ogólnie w całej karierze jego procent trafionych rzutów w ostatnich minutach meczu nie jest aż taki niesamowity. Dzisiaj w IV kwarcie trafiał rzuty kiedy już wynik był przesądzony. 2010/06/11 19:30:13
Jezeli Bynum nie wroci do swoich 28mpg z 10/6 to Boston ma mistrza w siedmiu meczach, a Bynum powinien dostac MVP
Kiedy gra, Gasol ma w ataku przeciwko sobie KG I swoja osobista wendete (a KG zwykle zostawia swoje kolana w szatni bo sa kontuzjowane od dziesieciu lat) no I w obronie tez daje rade Jak Bynuma nie ma, to ma naprzeciwko sobie bestie (Perka) Z drugiej str, jak bynuma nie ma, KG ma przeciwko sobie meza brzydszej siostry kim kardashian, ktoremu ogolnie nie zalezy I robi z nim to co zrobil z jamisonem w serii z cavs Tak wiec wszystko zalezy od lewego kolana Andrew Bynuma Ciekawe, prawda?
Gość: Fansport12345, 095160107199.warszawa.vectranet.pl
2010/06/11 19:41:33
snoopy
tak to i ja moge powiedziec ze ma super albo zle staty( skoro mowisz ze ma slabe to podaj bo chyba wiesz ile one wynasz).... ja tez nie powiedzialem ze kobe ma 100% w koncowkach tylko ze ma lepsze niz LBJ(chociaz dokladnych nie podam ale w ostatnich 2 zesonach zdecydowanie wiecej widzialem meczow kiedy to kobe wygrywal w koncowkach)... nie mowie tez ze kobe jest najlepszym graczem histori bo Jordan na pewno byl i zawsze bedzie najlepszy ale aktualnie to wlasnie bryant jest tym najlepszym koszykarzem, moim zdaniem w nba w play off udowadnia sie kto jest tym najlepszym i w tym wypadku porownywanie kobego z LBJ to tak jak Jordana z Kobem( wiadomo ze obaj swietni gracze ale sukcesy i tytuly przemawiaja za jednym)...
Gość: dannygd, chello089073236212.chello.pl
2010/06/11 20:00:02
"wmorde" - jesli ktokolwiek nie pekl w 3 i 4 meczu w ost 2 kw w LA to tylko KB, ktoremu gra siei bardzo trudno (podwajany i potrajany) a mimo tego nie boi sie grac...
Co do meczu nr 4 to ogólnie LA nie szło w ataku, bo bronili przez pierwsza polowe znakomicie i gdyby mieli lepsza skutecznosc to byloby po meczu... Zero swierzosici, walki (poza KB czy Brownem), zmeczenie i kontuzja Bynuma. Do tego brakowało im szczescia (pilki praktycznie ani razu nie wpadaly do kosza krecac sie na obreczy), ktorego az w nadmiarze mieli BOS. Ich rzuty rozpaczy w ostatnich sekundach kwart, zakrecone pilki na obreczy, a nawet rzuty po faulach - wpadaly, do tego nawet jak rucali straszne pudla to pilka spadala im pod nogi albo wrecz do rak na druga szanse... Sedziowanie sie poprawilo?? nie zauwazylem, chyba ze na jeszcze wieksza korzysc BOS, bo tolerowanie takiego chamstwa zagran jak Perkinsa, Daviesa czu Walace nie powinno sie nawet w 3 lidze!!! swiadomie chcieli wyeliminowac Gasola, Bynuma czy KB i jeszcze udawali ze nic sie nie stalo... Parodia jest ze Perkins i Davies razem mieli 2 faule!!! JEdynie Walace mial 5 i technicznego, choc powinien wyleciec z boiska juz w spotkaniu nr 3. Ale pomimo tego ze im nie szlo, a Celtom wpadalo w ost 15-17 min prawie wszystko, pomimo kontuzji AB i zlych decyzji sedziow, grali do konca i prawie udalo im sie wrocic (gdyby LO i PG byli bardziej aktywni i walczyli mocniej na tablicach i o pilke). A Ci co twierdza ze KB ma zlabe statystyki, niech obejrza mecz zanim sie wypowiedza na forum - bo gdyby odjac 2 rzuty w koncowce meczu (rozpaczliwe trojki) i 3 koncowkach kwaart lub zlych akcji LA, to mialby ok. 55-58%. Brak asyst??? Kilkukrotnie gracze LA zawachali sie przy czystej pozycji z podan KB no i mial te kilka podan do ktorych nie doszli partnerzy, ktorzy jednak byli o poziom nizej jesli choci o swierzoc i aktywnosc od swojego lidera.
Gość: dannygd, chello089073236212.chello.pl
2010/06/11 20:07:26
MRPW - sedzia nic nie oddal LA i KB, jesli macie kłopoty ze wzrokiem to zapraszam do okulisty! nawet stronniczy komentatorzy C+ w zielonych koszulkach przyznalize byl i offens Pierca i faul Allena.
Boston mial lawke i wygral, LA nie szlo i pewnie nawet bez zlych decyzji sedziow by przegrali, ale tamta akcja ustawila koncowke bo zamiast emocji bylo juz po meczu - nie mowiac juz o psychice zawodnikow.
Gość: Muerte, acuy27.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/06/11 20:23:45
fakty: Kobe jest nie do zatrzymania, ale jego drużyna daje ciała
Boston gra naprawdę piękna koszykówkę, kocham ich i znowu w nich wierzę: Tytuł im się należy!
Gość: tyler, static-68-179-42-17.ptr.terago.net
2010/06/11 21:16:10
@Dannygd: na pewno ten sam mecz ogladalismy? Bo w moim LA gralo na lepszej skutecznosci niz Boston, wiec wynurzenia o tym, ze gdyby mieli lepsza, to by dopiero bylo sa zabawne. Jak i teorie o nadmiarze szczescia Bostonu, ktory wlasciwie dopiero w 4-tej kwarcie zaczal trafiac, bo wczesniej pudlowali w naprawde dobrych sytuacjach.
Gość: mario, 85.222.87.7*
2010/06/11 21:28:58
lol, uwielbiam takich fanboyów jak dannygd. Taki nawet nurka Gasola wytłumaczy śliską podłogą.
Gość: Snoopy, 94.254.214.7*
2010/06/11 22:10:41
Fansport
www.82games.com/gamewinningshots.htm Tutaj masz zestawienie. Było ono robione bodajże pod koniec sezonu regularnego 08-09. Szanuje Kobe'go. Technicznie jest lepszy niż Lebrona. Więcej też osiągnął, ale nie wyolbrzymiajmy niektórych rzeczy ponad stan.
Gość: simon, 85.222.87.1*
2010/06/11 22:12:54
Tak danny dał do pieca jak to się mówi. Gdyby Lakers trafiali, a Celtics nie, a do tego łaskawie nie zdominowali by jezioraków na tablicach to by Lakers to wygrali. No tak. Ciężko się nie z tym nie zgodzić:)
2010/06/11 22:39:34
Gdyby Ray Allen miał w g3 staty 3/13 to by Lakersi już stali pod ścianą. Gdyby ci trafili więcej rzutów to by wygrali. Liczy się to ile wpadło, a nie co by było... Zresztą nie zauważyłem jakoś (a oglądałem całe spotkanie), żeby Boston trafiał mnóstwo jakichś farfocli, które wkręcałyby się do kosza. A w końcówce Bryant podał piłkę do Rondo i ten zakończył mecz. Gdyby nie to to wówczas Odom (czy ktośtam inny, który piłkę odbierał) trafiłby na 100% za 3 i Lakers by doszli na 3 pkt i doprowadzili do dogrywki. Też potrafię bajki opowiadać, ale nie po to tutaj dyskutuję.
Gość: 3D, 217.153.67.21*
2010/06/11 23:06:55
@DANNYGD
Mówiąc o komentatorach w zielonych koszulkach nie masz na myśli strasznego lakersofila i kobefila Michałowicza, prawda? Który od 15 minuty meczu gada w kółko o zajebistości LAL
Gość: cxv, aerj112.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/06/12 02:13:11
chujowy przedruk
chujowy jak zwykle zażenowanie wam obce co ,pedaly czerwone pewnie na bronka zagłoujecie wstyd mi być Polakiem przez was
Gość: Pitekster, r.escom.net.pl
2010/06/12 08:50:26
Najlepszy mecz serii imo, brawa dla ławki Bostonu! kiedy już myslisz, że cała pierwsza piątka się nie wstrzeliła i będzie powtórka z game 3, czyli "Festung LA", doc. Doc robi wielki przekręt i wprowadza rezerwy, które jak zgłodniałe dzieci ulicy ( Big Baby!!!) robią zamieszki na boisku i pałą Hollywood w całości.
Ciekawe czy Celtics mają w rękawie jeszcze jakieś asy, może Finley wyskoczy w g.5 i pierdolnie 9 trójek w 9 minut, ale ten to wygląda jakby mocno przysypiał na ławce, kiedy reszta skacze sobie po głowach z emocji. Mam nadzieje, że teraz zamiast niespodzianek będzie solidna gra wszystkich. LA pewnie się kolejny raz zepnie i ładnie pociągnie w g5, ale rzeczywiscie bez Andrew będzie im cieżko bardzo, wystarczy spojrzeć na przewagę C's w ofensywnych zbiórkach i punktach w malowanym po czwartkowym. 4-2 dla Bosotnu. cxv: wy*****alaj!
Gość: Pitekster, r.escom.net.pl
2010/06/12 09:08:48
Fajny Vid pokazujący rywalizacje Wallace'a i Gasola w g.4, M jak miłośc: espn.go.com/blog/boston/celtics/post/_/id/4675164/truehoop-wrestlemania-gasol-vs-wallace
Gość: Dlugi, 141-moc-4.acn.waw.pl
2010/06/12 12:44:06
heh ja nie rozumiem już wogóle tych wszystkich napinek na sędziów. Byli słabi, ale słabi sprawiedliwie, krzywdząc w obie strony.
Akcja meczu to dla mnie ta, w której zaczęło się od bloku na bodajże arteście, potem allen na gasolu, potem walka bostonu w parterze o piłkę, kontra i 2+1 Davisa. Takich rzeczy się nie ogląda na codzień, to była imo najlepsza akcja playoffs. Z kolei Kobe w tym meczu dał wg mnie ciała w 4 kwarcie, i to mimo tych rzuconych punktów. Rzucił niby 6pkt w samej końcówce, ale wtedy było już po ptakach, to były takie trochę punkty w stylu LBJ. Do tej pory mam przed oczami obrazek jak najpierw drze się na gasola po głupiej stracie, po czym dwie akcje poźniej robi równie debilną. To po prostu nie był mecz LAL i tyle. Bez Bynuma mam wrażenie, że cała ta seria może nie być ich, bo gdy nie ma go na parkiecie, to Boston dominuje pomalowane. A jak jest ten słoń to przewagę od razu łapią Lakersi. @83 wg. mnie trochę mitologizujesz Bryanta i Phila, jak dobrze pójdzie to zaraz zaczniesz nazywać ich legendarnymi. Twoje opinie prawie zawsze ostatnio skupiają się na świetności Kobego i LAL. Można by wręcz powiedzieć, że to momentami przypomina Trutha, tylko operującego innym stylem i mniejszą ilością ":))))))))".
Gość: , 83.2.218.21*
2010/06/12 15:17:21
@ Długi
pisałem i mniej fajne rzeczy o Bryancie, choćby po g2 i o tym, ze nie był w nim clutch, chociaż być powinien, ale pozwól, że nie będę się tłumaczył zbyt gęsto, bo wydaje mi się, że jestem racjonalny w tym, co piszę i samozagrożenia "legendarnością" nie dostrzegam ;) Jeśli coś, co napisałem, zabrzmiało "legendarno"-podobnie, to moze dlatego, ze w Bryant porównaniach z LeBronem wypada tak dalece korzystniej, ze racjonalne i zdroworozsądkowe oceny wskazujące na taki stan rzeczy nabierają takiej barwy. Cóz poradzić.
Gość: Fansport12345, 095160107199.warszawa.vectranet.pl
2010/06/12 18:47:29
snoopy
zwracam chonor (chociaz te zestawienie toche smieszne bo wychodzi ze to Travis outlaw najskuteczniejszy wkoncowkach a kobe i lbj maja slaba skutecznosc, a cikewe jak jest w play off no bo to chyba tam sa te najwazniejsze mecze)
Gość: Fansport12345, 095160107199.warszawa.vectranet.pl
2010/06/12 18:51:47
wlasnie przeczytalem ze Bynum przeszedl zabieg sciagania plynu z kolana i ma byc gotowy na g 5 tylko cikawe czy wytrzyma tak ze 30 min, bo jest bardzo potrzebny zeby boston znowu zbiorek nie wygral.....
artest moglby sie tez troche bardziej postarac w ofensywie, przydalo by sie kilka jego 3 tak jak w pierwszym meczu.... mam nadzieje ze LAL wygraja jutro( u siebie 2 raczej nie przegraja)...
Gość: Snoopy, grottger.fema.krakow.pl
2010/06/12 19:03:08
@fansport
Ronald Murray jest lepszy od Travis Outlaw'a. ;) Na dole strony, którą Ci wysłałem jest zestawienie z play-off'ów. Tam LBJ i KB są na pierwszym miejscu. Bez Bynuma LAL będzie ciężko wygrać g5 chyba, że KB zagra mecz serii.
Gość: sir air, 144-goc-9.acn.waw.pl
2010/06/18 05:12:35
urwało mi transmisję, gdzie można obejrzec?
2010/06/22 08:48:12
Gasol i Odom mają tendencje do grania jak c**y. Nie wiem czy Jax nie powinien na chwile sprobowac pokryc Big Baby artestem. Big Baby oprócz masy nie ma wiele więce do zaoferowania, ale na mięczaków to starcza.
|
|