Blog > Komentarze do wpisu

MJ vs. LBJ

Zainspirowani dyskusją o tym, czy Sami-Wiecie-Komu przydarzył się występ podobny do wczorajszego LeBronowego w taaakim meczu, sprawdziliśmy. Wszystkie mecze nr 5 przy stanie 2-2, no i mecze nr 7.

Playoffy 1992

Półfinał Konferencji z Knicks, wynik 2-2, 37 pkt. w meczu nr 5.

Półfinał Konferencji z Knicks, wynik 3-3, 42 pkt. w meczu nr 7, ostateczny wynik 4-3.

Finał Konferencji z Cleveland, wynik 2-2, 36 pkt. w meczu nr 5, ostateczny wynik rywalizacji 4-2.

Finały z Blazers, wynik 2-2, 46 pkt. w meczu nr 5, ostateczny wynik 4-2.

Playoffy 1993

Finał Konferencji z Knicks, wynik 2-2, 29 pkt. w meczu nr 5, ostateczny wynik 4-2.

Playoffy 1995

Półfinał Konferencji z Orlando, wynik 2-2, 39 pkt. w meczu nr 5, ostateczny wynik 2-4.

Półfinał Konferencji z Orlando, wynik 2-3, 24 pkt. w meczu nr 6.

Playoffy 1997

Finał NBA z Utah, wynik 2-2, 38 pkt. w meczu nr 5, ostateczny wynik 4-2.

Playoffy 1998

Finał Konferencji z Indianą, wynik 2-2, 29 pkt. w meczu nr 5

Finał Konferencji z Indianą, wynik 3-3, 28 pkt. w meczu nr 7, ostateczny wynik 4-3.

W latach 1991 i 1996 Bulls przechodzili wszystkich jak burza, ani razu nie grali z nożem na gardle. W 1994 MJ był na emeryturze.

Niestety na basketball-reference dostępne są statsy pojedynczych meczów playoffs od 1991 roku. Nie dotarliśmy do boxscorów z lat wcześniejszych, więc nie wiemy, jak Michael radził sobie w innych meczach nr 5 i 7, kiedy był jeszcze w wieku LeBrona. Jeśli ktoś umie je znaleźć - dopublikujemy.

Póki co, podamy tylko ich wyniki:

1988: piąty, decydujący mecz z Cleveland, zwycięstwo 107-101 (Bulls przegrali w Półfinale Konferencji z Detroit 1-4)

1989: jw. piąty decydujący mecz z Cleveland, zwycięstwo 101-100 (The Shot)

1989: piąty mecz Finału Konferencji z Detroit, przegrany 85-94 (ostatecznie Bulls przegrali serię 2-4).

1990: jw., piąty mecz Finału Konferencji z Detroit, przegrany 83-97

1990: siódmy mecz Finału Konferencji z Detroit, przegrany 74-93.

Rzućmy jeszcze okiem na LeBrona, których takich meczów nr 5 i 7 miał mniej i do wczoraj - dawał radę.

Playoffy 2006

Pierwsza runda z Wizards, wynik 2-2, 45 pkt. w meczu nr 5 i game winner na 0,9 sek. przed końcem, ostatecznie Cavs wygrali 4-2.

Półfinały Konferencji z Detroit, wynik 2-2, 32 pkt. w meczu nr 5.

Półfinał Konferencji z Detroit, wynik 3-3, 27 pkt. w meczu nr 7 ale porażka 61-79.

Playoffy 2007

Finał Konferencji z Detroit, wynik 2-2, 48 pkt. w meczu nr 5, w tym 25 ostatnich punktów Cavs, ostatecznie wygrali 4-2.

Playoffy 2008

Półfinał Konferencji z Bostonem, wynik 2-2, 35 pkt. w meczu nr 5

Półfinał Konferencji z Bostonem, wynik 3-3, 45 pkt. w meczu nr 7.

Playoffy 2010

Półfinał Konferencji z Bostonem, wynik 2-2, 15 pkt. (nieszczęsne 3/14) w meczu nr 5.

Jak widać - taka wpadka przytrafiła się LeBronowi po raz pierwszy. Nie kamienujmy go jeszcze. Jordan miał swoich Pistons, może LeBron ma swoich Celtics. Zobaczymy dziś w nocy.

czwartek, 13 maja 2010, mrpw
Tagi: lebron MJ

Komentarze
Gość: cwaniak, aatd11.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/05/13 14:55:24
Mimo wszystko budzą respekt zdobycze punktowe Jamesa. A macie statystyki Bryanta?:)
-
Gość: fan12345, 095160107199.warszawa.vectranet.pl
2010/05/13 15:07:14
no wlasnie ja bym zobaczyl statystyki brayanta... on w najwazniejszych meczach nie zawodzi... i to kobe jest nadal najlepszym koszykazem na swiecie... jems musi jeszcze troche poczekac(choc mozliwosci ma olbrzymie)... pozdrawiam
a dzisiaj boston musi skonczyc serie.....
-
Gość: adam, 81.210.27.19*
2010/05/13 15:08:15
Staystyki Bryanta - cztery tytuły mistrzowskie w zestawieniu z jednym finalem w stylu Schalke (0-4) Lebrona wygladaja dosc okazale.
-
Gość: janekjanek, nat-mo1.aster.pl
2010/05/13 15:08:38
powinniscie raczej podawac tez skutecznosc- jordan w niektorych meczach wymienionych przez was ceglil niemilosiernie.np w waznym game 3 z knicks (przy stanie 2;0 dla NYK) MJ mial 3/18 z gry i 22pkt.w decydujacym game 6 mial 8/24 z gry.w decydujacym meczu nr 6 finalow z sonics w 96 (z 3;0 sonics doszli do 3;2) MJ mial 5/19 z gry i 5 strat,co zdarzalo mu sie rzadko. kazdy zawodnik ma takich meczow duzo,nawet MJ ma ich sporo.ale mial tez kolegow,ktorzy ponizej pewnego poziomu nie schodzili.lebron takich kolegow nie ma.
-
Gość: bakk, host-81.219.110.111.devs.futuro.pl
2010/05/13 15:09:12
umiejętności LeBrona budzą respekt, ale moje serce jest z The Big Four ;) Tonight's The Night!
-
2010/05/13 15:16:19
Nie zgodzę się z tezą, że on takich kolegów nie ma :-). Majkel moim zdaniem sobie ich wychował, pozostał w Chicago mimo wcześniejszych porażek, aż nastała drużyna kompletna. Nim Kukoc, Paxson, Williams, Longley, Wellington i inni zaczęli spełniać swoje role długo uczyli się. W tej sytuacji ważna jest cierpliwość a także instynkt Jamesa. Czy on go ma to się okaże niebawem.
-
Gość: szop23, 87-205-235-150.adsl.inetia.pl
2010/05/13 15:16:36
Tak z innej beczki, czy ktoś może wie czy dzisiejszy mecz będzie transmitowany na c+??
Bo jest w rozpisie mecz nba ale dopiero 16 czyli 7 mecz boston-cavs którego może nie być;). Ale jest nadzieja bo ostatnio mecze te które miały być transmitowane jakoś się poprzekładały albo zamiast nba był mecz inter z kimś tam retransmisja!! NIe ma jak to wykupić sobie cyfre za 100-pare złotych i oglądać naważniejsze mecze na necie-takie rzeczy tylko w polsce:P
-
Gość: , host_235_149.compower.pl
2010/05/13 15:24:51
no widziecie i znów to samo - porównania Lebron vs Michael w "tych /meczach" i i znów bez roli KLUCZA PIPA, a kluczem sa staty Pippena w tych meczach, czyli wyniki ciągle wokół triple-double, albo miedzy 20-30, bo juz nie mówie to co powinniście pamiętac z racji wieku a czego nie widać w statach.
i tu na froncie wojny z Wami o pomijanie w tym temacie Pippena.
po raz kolejny jako że nowy temat:
bullsbythehorns.com/?p=1832
fragment"He was a leader. He pumped up his teammates. Jordan led mostly by example and fear. But Bulls players, when they needed a pep talk or a little inspiration, went to Scottie. No less an expert than Phil Jackson said so"
tu są te wszelkie dane o których mowa , dla tych co nie wiedzą:
www.basketball-reference.com/teams/CHI/
trzeba wejść w dany sezon i znajdziecie.
-
2010/05/13 15:24:56
LBJ nigdy nie będzie Jordanem...
-
2010/05/13 15:26:34
NIE BEDZIE TRANSMISJI W C+ ,NIE MAJA PRAW DO CZWARTKOWYCH MECZOW ,JEST TO OFICJALNE STANOWISKO STACJI,WIEC ZOSTAJE NET NIESTETY
-
Gość: Brat z Taize, 195.117.188.20*
2010/05/13 15:27:00
LeBron, pokaż pierścienie...
-
Gość: , 83.2.218.21*
2010/05/13 15:32:30
Sam fakt porównywania Jamesa do Mj jest niezrozumiałą nobilitacją dla tego pierwszego.
Nie wiem, porównajmy go z kimś, kto też nie zdobył tytułu, ale się starał - z Malonem, z Barkleyem, z Iversonem. Ale nie z Mj, no bez jaj. Nie z nim i nie z tymi, których wypadałoby z nim w jednym zdaniu wymieniać. Wszelkie dyskusje w temacie marioli są absurdalne. Nie ta półka. To jakby porównywać zarodek, który dopiero może być człowiekiem z Albertem Einsteinem. Może pora wrzucić na luz trochę, bo wyjdzie za chwilę na to, że jemu w ogole nie są potrzebne żadne tytuły.

Jak ktoś chce, to niech sobie sprawdzi serię z SA, serię z BC sprzed 2 lat , g6 v Pistons 2007 i g6 rok temu z Magic i to, jak LeBron w nich "wymiatał". I porówna sobie do występów Barkleya, Webbera, Iversona albo innych faciów, z którymi LeBrona od biedy można porównywać. Może nawet z Dr J. Będzie to racjonalniejsze, chociaż raczej wypada powiedzieć - "byłoby", bo pewnie nikomu się nie zechce, gdyż tylko Mj albo Kobe gwarantują, że dyskusja będzie miała temperaturę, nawet jesli sensu żadnego mieć nie będzie :)
-
Gość: maniujordan23, cpc11-finc11-2-0-cust501.know.cable.virginmedia.com
2010/05/13 15:40:16
Polecam tą stronkę - są na niej najważniejsze statystyki MJ'a ze wszystkich jego meczy michaeljordan.pl/statsy89-90.php
-
Gość: 23kowal, 82.146.248.5*
2010/05/13 15:42:20
wszyscy skupiają się na statystykach a tutaj głównie chodzi o to, że James jakby przeszedł obok meczu, grał bez woli zwycięstwa, jakby z przymusu.
-
Gość: simon, 85.222.87.1*
2010/05/13 15:50:57
przecinek

Porównując Lebrona z innymi świetnymi zawodnikami bez tytułu musimy patrzeć praktycznie tylko na umiejętności indywidualne. W końcu nikt z nich znaczących sukcesów w drużynie nie odniósł. Jeśli bierzemy tylko umiejętności indywidualne to Lebron już w wieku 25 lat przerasta wszystkich ludzi bez pierścionka. Kogo byś wziął przed Lebronem gdybyś tworzył swoją własną drużynę? Webber, Iverson? Przecież to bez sensu. Wszystko się jeszcze może zmienić. Może Lebrona zaczną gnębić kontuzje, straci dynamikę i generalnie swoją nienaturalną sprawność i skończy jak lepsza wersja McGrady'ego. Jednak póki co chłopak zbliża się statsami do triple double, był raz w finałach, 2 razy był MVP, i jak na swój wiek to zaliczył sporo rewelacyjnych meczy.

Druga rzecz, że generalnie te porównania rozpoczęli ludzie wierzący w nieomylność MJ'a. Pod poprzednimi wpisami pojawiały się teksty, że Jordan takich nędznych występów w PO nie notował, że jego kolesie wcale tak rewelacyjni nie byli, a jak prezentowali już jakiś poziom to tylko dzięki Jordanowi bo on na nich to wymusił i wszystkiego ich nauczył.
-
Gość: Partyzant, ip-94-42-63-0.multimo.pl
2010/05/13 15:51:20
Jak ktoś kiedys napisał - nie porównujmy g... z czekoladą.
Dla autorów bloga - oto strona na której macie wszystkie logi z wszystkich meczów MJ-a
www.michaeljordansworld.com/

Pozdrawiam
-
2010/05/13 15:53:54
Dlatego wolę KB24 od LBJ23
Co nie zmienia faktu, że najbardziej zawalił Anthony Parker.
LBJ23 - smutny wypadek przy pracy.
AP18 - fail roku.

Link do filmiku (jeśli nie usunęli): tinylink.pl/LBJ23
Link do filmiku (jeśli usunęli, trzeba pobrać na kompa): www.speedyshare.com/files/22413500/Lebron.mp4
-
Gość: Snoopy, 188.33.170.24*
2010/05/13 15:59:40
W piątym meczu finałów konferencji 1989 roku Jordan przeciwko Pistons miał 18 pkt, 5 zbiórek i 9 asyst. Statystyki porównywalne do LBJ w 5 meczu przeciwko Bostonowi. Niestety nie dotarłem do dokładniejszych statystyk. Takie słabe mecze się przydarzają każdemu. MJ też je miał tylko mało kto pamięta bo mało kto z osób wypowiadających się na forum je przeżył. Zobaczymy co LBJ dzisiaj pokaże, ale szczerze to wątpię, żeby Cavs przeszli dalej.
-
Gość: simon, 85.222.87.1*
2010/05/13 16:03:47
O to chyba z kolegą partyzantem rok temu tak ostro dyskutowałem.
-
Gość: Partyzant, ip-94-42-63-0.multimo.pl
2010/05/13 16:04:50
Zgadza się Simon, pamietam - ale to pod innym blogiem. Pozdrawiam cie ;)
-
Gość: majk, afei151.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/05/13 16:09:47
Polecam uwadze kolejny ciekawy felieton Billa Simmonsa (sports.espn.go.com/espn/page2/story?page=simmons/100512&sportCat=nba)

On akurat przypomnial wszystkie "rewelacyjne" spotkania Kobiego:

Z dedykacją dla fan12345 - "on w najwazniejszych meczach nie zawodzi..".

THE LIST OF KOBE NO-SHOWS

Game 6 of the 2003 Spurs series: Lakers eliminated in a 32-point blowout (Kobe scores 20, commits seven turnovers).

Game 3, Game 4 and Game 5 of the 2004 Finals: Kobe went 4-for-13, 8-for-25 and 7-for-21 as the Pistons finished off L.A.

Game 7 of the 2006 Suns series: Lakers lose by 32, Kobe mysteriously stops shooting in the second half in a rarely seen Eff You To My Teammates performance.

Game 4 of the 2008 Finals: Boston rallies back from 25 down to win in L.A. Kobe finishes 6-for-19.

Game 6 of the 2008 Finals: Boston wins the title with a 39-point blowout, Kobe goes 7-for-22.
-
Gość: , host_235_149.compower.pl
2010/05/13 16:11:00
Przecinek coś w tym jest...
Może Lebron jest teraz jak Malone, Charles, Iverson, jak Scottie właśnie w 1994roku kiedy też sam próbował wejśc na szczyt...
polecam zamówić tą książke dla zakochanych w nba, to o sezonie 1993/94 Byków, od środka drużyny, autor był cały sezon z zespołem:
www.amazon.com/Transition-Game-Inside-Chicago-Bulls/dp/157167005X/ref=cm_cr_pr_product_top
Apropo jeszcze statystyk podanych przez Redaktorów, to mecz numer5, 1993 zKnicks,
kluczowy dla serii, jak już pisalem w innym wpisie decydowala ostatnia akcja przy stanie
www.basketball-reference.com/boxscores/199306020NYK.html
...ktoś tu najwyrażniej pomaga Jordanowi, hmm?
a w meczu numer5, 1994 zKnicks, kluczowy dla serii, jak już pisałem w innym wpisie decydowała ostatnia akcja i ZŁY gwizdek sędziego.
....i żaden ktoś nie pomaga.

-
Gość: , dru148.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/05/13 16:20:44
Porównywanie Bryanta jest tutaj nei ma miejscu bo on odkąd jest liderem i ma mistrzowski zespól tj ostatnie 3 lata nei zawodzi. Mecze z Bostonem przegrała kontuzja Bynuma i słaby Gasol zjedzony przed KG. To byla seria ja tegoroczne LAL-Utah gdzie LAL mieli taką przewage pod koszem ze inaczej jak 4-0 nie mogło sie skończyć. Dziwne ze Lakers ugrali te dwa spotkania wtedy. Lebron ma mistrzowski zespól tez od 3-4 lat a gra crap. Wcześniejszy Bryant był tylko uzupelnieniem Shaqa coś jak Gasol teraz w LAL i nikt nie wymaga od niego zeby liderował, ma grać dobrą koszykówke na poziomie 20 pkt. Jordan od powiedzmy 1989 do końca kariery(pomijając ere dziadka) miał mistrzowski zespół bedąc w sytuacji Kobego zawsze odpadał tak jak Kobe odpadał przeciwko PHX.
-
Gość: , host_235_149.compower.pl
2010/05/13 16:37:44
ale żeby nie było że tylko same statystyki....1993, mecz nr5, tu jest ostatnia akcja Knicksów przy prowadzeniu Byków 95-94, CharlesSmith spod samej obręczy dwukrotnie nie może trafić bo dwukrotnie dostaje blok od Pippena, po bloku pilka trafia do Jordana, ten do Armstronga i ten spod kosza trafia równo z syreną.
www.youtube.com/watch?v=6IVnNkaepL4&feature=related
To były dwa bloki na miare awansu w tej serii i Mistrzostwa1993, ale o tym jak i o wielu podobnych nie apmieta się. Tutaj sie akurat tak złozyło, że wróciliśmy do tego meczu.
Identycznie powinno być rok póżniej, przy prowadzeniu Byków 85-84, atakuje Knicks, rzuca HubertDavis, przeszkadza mu czysto Pippen ... pudło, zbiórka i może z końcową syreną byłyby 2punkty dla Chicago.
Taki szczególik, jakby decyzja była prawidłowa to TE ROZMOWY TUTAJ, TEMATY DZIENNIKARSKIE BYLYBY INNE i dlatego tak bije się w tej sprawie.
Czy pokonaliby Houston, nie wiem, ale odpowiedż na Ojajuwona jakaś była - Cartrwright, Longley, Wennington, Williams, a Rakiety nie miały raczej wtedy odpowiedzi na Pippena.
-
Gość: majk, afei151.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/05/13 16:38:50
Równie dobrze mogę napisać, że 5 mecz z Bostonem przegrała fatalna postawa trenera, który po jednym z najlepszych meczów ever w playoff Rondo skupil na nim cala obrone, bo uwierzyl, że od teraz będzie tak grał zawsze. I nagle zaczął grać drugim składem, jakby przestał wierzyć w drużynę, która była najlepsza w sezonie. I jeszcze przez kontuzjowany łokieć Lebrona. 2 lata temu Bryant miał równie fatalne statystyki w finale jak obecnie LeBron. A tu sie okazuje, że to przez kontuzje Bynuma przestał trafiać. Ciekawa teza. Zobaczymy co dzisiaj pokaże Lebron i spółka.
-
Gość: maniujordan23, cpc11-finc11-2-0-cust501.know.cable.virginmedia.com
2010/05/13 17:20:12
Co niektórzy zapomnieli chyba, że MJ w pierwszych latach grał podobnie jak teraz LBJ - niesamowite indywidualne popisy - brak mu jednak tego samego co Jordanowi - trenera i "świty". Umówmy się: większosc kolegów LBJ'a to tylko gracze soldini. Jedynie Jamison prezentuje dosc wysoki poziom.
Wiadomo, że nigdy nie bedzie juz Jordana, ale kazdy porownuje obecnych graczy do najlepszego, to samo jest z Kobe.
Autorzy tekstu rowniez nie mieli na celu pokazac ze LBJ to juz prawie Jordan - tylko zobrazowac ile jeszcze ma do udowdnienia i osiagniecia.
Z obecnych graczy jedynie o Kobe mozna powiedziec ze prezentuje najbardziej zblizony poziom do Jordana.
-
2010/05/13 17:27:31
El_Horse - Najlepszy tekst z tego:
- Paul, siedzisz na złym miejscu.
- Człowieku, tu są setki wolnych miejsc. Zostaw mnie w spokoju!

Jakbym Monka słyszał xD
-
Gość: , ip56585b37.direct-adsl.nl
2010/05/13 17:48:27
Jak to jest, że jak Bronek z Cle lali w sezonie zasadniczym wszystkich jak chcieli to skład był OK, a Bronek legendarny. Nie przypominam sobie, żeby ktoś poparł głos kolegi 83, że Cle to drużyna do dupy i cała jej konstrukcja jest beznadziejna. Jak to jest, że dopiero kiedy zaczęli w PO zbierać baty od mocno podstarzałego Bostonu to posypały się jak z rękawa głosy o nieodpowiednim dla Króla wsparciu? Proszę o konsekwencję, jeśli ktoś dysponuje własnym cytatem jacy to Mo, Delonte, Varejo, Jamison, Hickson i Parker są denni sprzed miesiąca to bardzo proszę.
-
2010/05/13 18:00:42
mam pewną teorię, dlaczego MJ, a nie Lebron...

Mam wrażenie, że jako zawodnik na boisku od Jordana nauczyłbym się woli zwycięstwa, determinacji, itp. Grałbym po to, żeby wygrać, za wszelką cenę.
James dałby mi znać, gdzie robią fajne tatuaże, gdzie można kupić talk lub ciemne okulary, w których widać wszystko nawet w nocy, gdzie iść na imprezę w tychże ciemnych brylach, w jakiej reklamie zagrać, lub w co zainwestować na giełdzie.
Przy nim koszykówkę traktowałbym jako dodatek, a nie odwrotnie.
Nie znam żadnego osobiście (a szkoda ;) może się mylę, ale tak to wygląda na ekranie telewizora.

-
Gość: guzdi1978, 095160029049.unknown.vectranet.pl
2010/05/13 18:01:17
Hej ludzie wiem, że dla większości to śmieszne pytanie - ale w obliczu tego że meczu nie będzie na C+ niech mi ktoś jak najprościej wyklaruje co trzeba zrobić by się załapać na transmisje w necie - trzeba coś instalować? , czy wystarczy wejść na odpowiednią stronę ( jaka jest najlepsza??); Z góry dzięki za instrukcje (aha - mam łącze 2Mb - nie za mało??)
P.S. Ja też uważam że porównanie LBJ vs MJ jest stanowczo na wyrost - niech Pan Bufon najpierw zdobędzie choć jeden tytuł :)
-
Gość: simon, 85.222.87.1*
2010/05/13 18:17:29
RS to zupełnie inne granie niż w PO. I akurat pomagierzy Lebrona są na to najlepszym przykładem. Ciężko ich ganić za to, że drugi sezon z rzędu mają najlepszy bilans po RS. Problem w tym, że ci ludzie obniżają loty na czas PO. Taki Mo Williams. Drugi sezon z rzędu jego skuteczność jest słabsza w PO niż w RS. Trener Brown, który rok temu dostał COTY regularnie gubi się w play offowej grze. RS to zupełnie inna koszykówka. Generalnie jakby porównać FG% pomocników Lebrona to w PO jest gdzieś 2-3% niższa. W poprzednim roku też był spadek w tym względzie mimo, że w pierwszych dwóch rundach wszystko poszło im gładko i nie mieli rywali.
-
Gość: Bonkers, public55334.xdsl.centertel.pl
2010/05/13 18:26:16
Nie wiem czemu, ale wydaje mi się, że dzisiaj Kawaleria wygra, bo jeśli Lebron rzuci 40 pkt, a wkońcu musi zacząć trafiać (do 3 razy sztuka) to od Shaq'a ma pewne 20 pkt. Reszta drużyny nie bedzie ceglić co mecz. Nie mówie, że wszyscy zaczna trafiać, ale ktoś napewno. A i niech zostawią Rondo w spokoju, bo on sam meczu Bostonowi nie wygra. Bedzie 7 mecz, a wtedy wszystko może się już zdarzyć... ;)
-
2010/05/13 18:42:59
Sizon - NIC DODAĆ NIC UJĄĆ !!!

Dla mnie różnica między oboma Panami jest dokładnie taka sama.
Jak już kiedyś wspomniałem - wychowałem się na NBA lat 90'tych , począwszy od czasów Bad Boys (miałem wtedy 9 lat :D i nie wiedziałem jeszcze za bardzo o co chodzi, lecz od finałów przeciwko Suns w 1993 r. jako 12 latek byłem już uzależniony i nocami oglądałem mecze play off na maleńkim czarno-białym tv turystycznym).
Wtedy zawodnicy reprezentowali sobą coś więcej niż teraz LBJ, wiec porównywanie go do kogokolwiek z WIELKICH GRACZY lat 90'tych wydaje się być dla mnie kpiną , a już porównywanie do MJ (którego nota bene przez wiele lat nie lubiłem, aż do momentu jego ostatnich 2 mistrzowstw NBA, kiedy wszyscy mówili, że teraz nie ma szans i że w końcu nadeszła era Jazz'manów - wtedy zyskał mój szacunek) jest bluźnierstwem.
Niech LBJ wymiotuje cały dzień, zagra z gorączką ponad 38 w finałach, rzuci 38 pkt. zemdleje i wygra mecz w finałach to wtedy porozmawiamy.

Panowie NBA , koszykówka sama w sobie to coś więcej niż tylko score - to idea, walka, przywództwo, hart ducha, team spirit, a tego LBJ najzwyczajniej nie ma.

Dla mnie jest robotem, cyborgiem coś jak T1000 w Terminatorze II - Świetnym produktem marketingowym (powinna go sponsorować mąka krupczatka :D), ale nie będzie największy - nie i basta :)

poza tym nie umie tańczyć jak Shaq i to też go dyskredytuje :D
-
2010/05/13 18:44:03
@Vince1987

najgorsze jest to ze ja tez mam cos podobnego (na szczescie nie w takiej skali) - jak np. ide po chodniku na ktorym sa polamane kafelki to staram sie je omijac, bo inaczej buty mnie uwieraja (tzn ten ktorym nadepnalem na polamane miejsce)

to mija kiedy druga noga stane na polamanym i jest po rowno :)

podobnie ze stawaniem na kraweznikach itp.

na szczescie liczba krokow lewej nogi zwykle oscyluje wokol liczby krokow prawej bo inaczej mialbym przerabane

-
Gość: bolo, subscr-217-98-75-96.dhcp-docsis.net.tomkow.pl
2010/05/13 18:49:35
ridee masz racje w 100%. a jak chca mecz mj z kontuzja to prosze bardzo.z atlanta na wyjezdzie w polfinale konferencji skrecil kostke w 2 kwarcie i zszedl do szatni.wrocil w 3 i byl nie do zatrzymania. walnal cos kolo 45. a gral przeciw samemu D.Wilkisowi
-
Gość: Fansport12345, 095160107199.warszawa.vectranet.pl
2010/05/13 18:53:49
Majk

dziwne ze przypominasz o urazie lokcia lebrona a zapominasz o tym ze kobe gra ze zlamanym palcem i juz od dluzszego czsu z kontuzja kolana i nie przeszkodzilo mu to liderowac w meczach z Utach...
-
2010/05/13 19:00:55
OK, tak sobie gdybamy i gdybamy (Dzięki raz jeszcze za supergigant na facebook'u - jestem dzięki wam na bieżąco nawet jadąc samochodem :D).

Nikt jednak nie napisał gdzie dzisiaj możemy obejrzeć mecz, a ja naprawdę chciałbym w końcu zerknąć na dobrą koszykówkę.

-
Gość: simon, 85.222.87.1*
2010/05/13 19:01:37
ridee

Co mieli wielcy gracze lat 90-tych takiego czego nie ma dzisiaj Lebron, Kobe, Wade i kto tam jeszcze?
-
Gość: Bonkers, public55334.xdsl.centertel.pl
2010/05/13 19:01:39
Kobe ma złamany palec na własne życzenia, bo mógł nie grać w RS z 5 meczy i odpoczać, a grał jak głupi, wiec nie ma sie co nad nim rozczulać, ani też nad kontuzja LBJ, bo one im nie przeszkadzają w grze i tyle.
-
Gość: Fansport12345, 095160107199.warszawa.vectranet.pl
2010/05/13 19:03:02
RIDEE

www.atdhe.net tam masz linki do meczow...
-
Gość: simon, 85.222.87.1*
2010/05/13 19:03:37
wchodzisz na atdhe gdzie masz linki jeśli nie chodzi Ci dobrze veetle to przeważnie są jeszcze ustream itp. do których nie potrzeba żadnych programów.

tutaj też są linki podawane na bieżąco:
www.myp2pforum.eu/forums/10-NBA-Basketball
-
2010/05/13 19:27:05
SIMON

Mieli to coś feeling. Ja wiem, że wtedy inaczej patrzyło się na świat niż dziś w wieku 29 lat, ale... W koszykówce było więcej koszykówki niż teraz.

Rozmawiamy jednak głównie o LBJ, a nie o innych graczach. Wade'a bardzo lubię i cenię, tak samo jak Nasha, czy nawet Carmelo - trzymam kciuki z całej siły za Duranta, ale jak już pomyślę o Shaqu (YEAH!!!!) , czy nawet Duncanie (nie cierpiałem go od początku kariery, ale grać potrafi) lub Kobe'm (uczył się grać za ery największych) to od razu inaczej.

Wiesz... ja jestem zakochany w podkoszowych walkach mojego ulubionego gracza ever Charles'a Barkleya, Trash Talking Rodmana z Frankiem Brickowskim czy Gregiem Ostertagiem, genialnych "Dream Shake'ach Hakeema Olajuwona, wejściach Clyde'a Drexler'a, Paczkach Shawna Kempa, trójkach Millera.. Można by opowiadać dłuuuugo :)

Ich wypowiedzi, wola walki, chęć zwycięstwa - byli tak magiczni, a jednak tak ludzcy tak zafascynownai tą wspaniałą grą.

A LBJ ? Mam wrażenie, że liczy się dla niego kolejny kontrakt bardziej niż gra w kosza i tyle :)
-
Gość: Butapren, qmstudsdynamic-253-024.qmul.ac.uk
2010/05/13 19:44:31
Po tak wielkiej dyskusji na temat pomocnikow LBJ i MJ ciekawi mnie jedna rzecz: Czy kideykolwiek zdarzylo sie by druzyna z jedna gwiazda wygrala mistrzostwo? Czy to jest wogole mozliwe? Jak sobie przypominam to w 200x oraz 199x nie bylo takiego przypadku. Jezeli nie mialo to miejsca to sprawa bylaby rozstrzygnieta. Bez solidnych pomocnikow rzaden gwiazdor nic nie wygra.

A wracajac do klimatu w druzynie, to w Cleveland faktycznie nie widac tej zadziornosci, bojowej postawy. Nie zdawalem sobie sprawy jak to jest wazne. Chocby Phenix Suns. Mam wrazenie, ze dopiero w tym roku tam jest wola walki i wygrywania. Zespol w latach ubieglych mieli nie gorszy ale brakowalo tego zeba do walki chyba. Idac dalej, Atlanta, w RS grali swietnie, przyszly play-offy i kompletnie sie posypali. Ledwo z Bucks wygrali, ktorym jak ogladalem mecze bardziej sie chcialo wygrac. Zabraklo im kontuzjowanych Boguta i Reeda. Gdyby nie to, to pewnie odprawiliby Atlante juz w pierwszej rundzie z kwitkiem. A Boston? Tam widac, ze wszyscy wiedza o co graja. Niesamowita walka kazdego zawodnika. Wydaje mi sie, ze w Cleveland nie kazdy moze spojrzec w lustro i powiedziec "zrobilem wszystko co w mojej mocy, ale coz dzis byli lepsi".
-
2010/05/13 19:44:42
To się nazywa tęsknota za utraconą młodością. Też to mam.
-
2010/05/13 19:48:38
Olajuwon 1994? Detroit 2004 to w ogóle była drużyna bez "gwiazdy".
-
Gość: bolo, subscr-217-98-75-96.dhcp-docsis.net.tomkow.pl
2010/05/13 19:50:44
tesknimy za mlodoscia czy dziecinstwem.to byly czasy.pobudka w nocy i do kumpla na finaly nba i siedzenie do rana a w szkole oczy na zapalki:).
a pamietacie slawne hej,hej tu nba:)).zagadka kto tak mowil;)?
-
Gość: , ip56585b37.direct-adsl.nl
2010/05/13 19:54:40
No jasne, PO to inna gierka.
Ale HELOŁ!!! Dlaczego teraz to mówią wszyscy a propos składu Cleveland, a nie miesiąc temu.
Tak ciężko to było przewidzieć? Przecież to właśnie LeBron miał być tym, który pierwszy samotnie wywalczy miśka. I co?
Ktoś ma wątpliwości, że nawet jak przejdą dziadków z Bostonu to Orlando skroi im dupska?
Czyli jednak Bronek jest taki jak inni, Malone, Barkley, Iverson. Może indywidualnie trochę lepszy ale co z tego? Musi być składnikiem teamu, musi pożądać mistrzostwa, a nie tylko być Kingiem 30/10/10.
Właśnie w zeszłych PO Orlando mu to udowodniło, a on jednak niczego się nie nauczył. Myślał, że jak będzie miał 2 zbiórki i pół przechwytu więcej to wystarczy.
NIE wystarczy.
-
Gość: , host_235_149.compower.pl
2010/05/13 19:55:17
Butapren ja myśle, że z jedną gwiazdą można zdobyć tytuł, choć odkąd śledze, 1987rok, to chyba taki przypadek był jeden - Houston/Olajuwon1994, aczkolwiek w tamtej taktyce inside/outside bez fantastycznych strzelców obwodowych tytułu nie byłoby, no ale, niby jedna gwiazda.
Dalej myśle, że jednak zespoł jednej gwiazdy nie założy dynastii (Byki,Jeziorowcy), nie powtórzy mistrzostwa(SanAntonio), nie obroni tytułu (Tłoki...Rakiety z Olajuwonem obroniły ale wtedy juz była w zespole druga wielka gwiazda, która ciągneła zespół ClydeDrexler)
-
Gość: ossa, 86-45-205-253-dynamic.b-ras2.mvw.galway.eircom.net
2010/05/13 20:27:43
@ridee

100% racji. Wtedy, chociaż młody byłem, panowie nie robili z meczów takiego cyrku jak co po niektórzy dzisiaj. I nie mam na myśli tylko LBJ. Nie bili sie po klatach jak cyknęli dunka albo nie walili głowami w konstrukcje kosza (co pewnie KG dzisiaj zaprezentuje), nie robili mgły z talku i nie reklamowali butów nazwanych tak samo jak oni w każdym wywiadzie. Oni stali przy ławce albo w tunelu razem i w ciszy (patrz BAD BOYS), byli skupieni i wyglądali jak by mieli jeden cel i taki sam pomysł na jego realizacje, a nie rozglądali się po hali, cykali fotek i głupio uśmiechali. A kiedy już przyszło do gry to nie było wymówek, szli na maxa a nie "jak będzie źle to włączę wyższy bieg i ich dogonimy". Panowie gwarantuje, że gdyby doszło do ostrej walki o piłkę a potem delikatnej, nazwijmy to przepychanki, pomiędzy Isiah Thomas'em z czasów Chucka Daly a powiedzmy Wade'em, LBJ czy Howard'em (do wyboru do koloru), to panowie pomimo że więksi, skoczniejsi i bogatsi, chowali by się najpierw za jeszcze większych, potem za sędziów, a na końcu za kumpli samego Isiah'a. (o KG w sytuacji na solo nawet nie mówię, chociaż Thomas to jego ulubiona waga)
-
Gość: domin, 15-dom-20.acn.waw.pl
2010/05/13 21:06:33
a dziś w nocy znow wszyscy jestesmy bostończykami:)
-
Gość: K, chello087207226016.chello.pl
2010/05/13 21:43:36
ze tak sie wyraze, lets go CAVS!!
-
Gość: dj anatol, chello089072159037.chello.pl
2010/05/13 22:09:34
Ja to juz dawno temu pisałem - po transferze Jamisona nie ma dla Jamesa wymówki, że ma za słaby team. Na papierze to oni mają mocniejszy, głębszy skład niż boston i niemal tak mocny jak orlando. Na papierze. Ale jak nie ma chemii, jak skłąd jest zbyt zdominowany zbytnio przez jedna osobę to jak ta reszta ma mieć odpowiednie confidence?? No jak Mo ma w takiej sytuacji ciągnąć grę, gdy nei idzie Jamesowi. Treneiro Brown, co do którego mam dużo sympatii im się dodatkowo trochę posypał i jest niekonsekwenty - no to jak Jamison mam mieć confidence?? I powiem jeszcze raz - najlepiej by zrobili imho, jakby konsekwentnie grali hicksonem, podkręcili tempo i postawili na zabieganie bostonu. Tak mi się wydaje.

CO nie zmienia faktu, że porażka Jamesa mnie cieszy. Teraz zacznie się festiwal... i powiem wam już teraz, że jeśli James ma jaja takie, jak twierdzą jego fani, to pójdzie do Chicago, a jak jest taki jak twierdzą jego przeciwnicy - do Knicks.
-
Gość: wgnx46, dqt2.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/05/13 22:22:01

" Co mieli wielcy gracze lat 90-tych takiego czego nie ma dzisiaj Lebron, Kobe, Wade i kto tam jeszcze? "

1. Mieli mniej pieniędzy.
2. Mieli więcej determinacji i talentu i techniki.
3. Mieli inne przepisy gry.
4. Mieli więcej agresji, którą stłumili skutecznie spece od wizerunku na polecenie szefa Sterna.
5. Zapier...li jednym słowem.:)

Sixersi Juliusa i Mosesa, Lakersi Magica, Kareema i Worthy'ego, Boston Bird'a, McHale'a
i Parisha, Tłoki Thomasa, Joe, Robaka, i Billa,
a także tylko finaliści, niekoniecznie mistrzowie, jak Portland 1992 z Drexlerem, Porterem, Cliffem, Jeromem, B. Williamsem albo Suns z Sir Charlesem, Kay-Jay'em, Thunderdanem, albo Jazz z Mailman'em i Stocktonem - zmiażdżyli by jak walec dzisiejsze Cleveland. Dzisiejszy Boston. Dzisiejsze Suns. I dzisiejsze Lakers.
Sorry. Taka prawda. Czasy się zmieniły. NBA daje sporo frajdy dalej, ale to są 2 rózne gry.
NBA się zmieniła odgórnie i wraz z całą koniunkturą spotulniała, oraz wzbogaciła się.
W NBA lat 80 i 90-tych bili się tydzień w tydzień na parkiecie. Kończyło się na grzywnach. Teraz jakieś mordobicie to WIELKIE HALO i pan Stern trzęsie portkami od razu.
Zawodnicy też się nie kwapią bo chcą ładnie wyglądać na wieczornych party.
WHERE LENISTWO HAPPENS:).
-nie żebym pochwalał przemoc!

MJ - LBJ? ... Taaaaakk.
Jak Fedor - Pudzian w MMA.
Artysta i ikona - kontra fajny koleś z ambicjami i niezłą genetyką.
Tylko że jak przekonał się Pudzian ( szacunek i kciuki - w przyszłą sobotę Tim S.
pokaże Ci Mariusz, że nauka techniki i zmiana dyscypliny w wieku 33 lat to nie jest łatwa sprawa ), sama siła nie wystarczy.
Jasne LBJ jest graczem wybitnym patrząc na jego wiek, zdolności ciała ( połączenie siły i szybkości ) - ale co z techniką i innymi aspektami gry?
Co z 1 krokiem, dryblingiem, ułożonym rzutem, pracą nóg, panowaniem nad piłką,
przewidywaniem na boisku, ustawianiem partnerów na boisku, wreszcie zaangażowaniem i sportową złością dzień w dzień, mecz za meczem, trening po treningu?
Nie ma. I pewnie nie będzie.
LBJ ma potencjał, ale ominięcie całkowite NCAA raczej zamknęło mu drogę do postawienia go w 1 rzędzie z MJ, Larrym, Magikiem, Juliusem etc.
To 2 różne światy - co ja gadam.
Ok, Moses też nie studiował - ale to były inne czasy, o czym mowa wyżej.

Powodzenia dziś wieczór LBJ. 7 gier, byłoby fajnie. Ale i tak (baaaaaaaaardzo ewentualnie), zmiecie was Orlando. Choćby przez fakt, że tam trenerem jest Stan i King - Kong, a w Cleveland nawet nie durny Mike Brown, ale Lebron.




-
Gość: , host_235_149.compower.pl
2010/05/13 22:24:19
"Teraz zacznie się festiwal... i powiem wam już teraz, że jeśli James ma jaja takie, jak twierdzą jego fani, to pójdzie do Chicago, a jak jest taki jak twierdzą jego przeciwnicy - do Knicks" - możesz wyjaśnić/bez niedomówień/żebym niczego nie musiał się domyślać.
-
Gość: windows 8, staticline16969.toya.net.pl
2010/05/13 22:50:18
Nie rozumiem zbytnio, co Lebronowi miałoby dać przejście do Knicks. Tam będzie miał lepsze zaplecze niż w Cavs?
-
Gość: simon, 85.222.87.1*
2010/05/13 23:08:37
wgnx

Mieli więcej talentu i techniki? Przyznam, że mnie to zaciekawiło i z przyjemnością poczytam jakieś uzasadnienie.

Widzę, że sięgasz już do Ervinga i starszego Malone'a. Już wtedy śledziłeś ligę? Stare Suns, Blazers, Jazz ograliby dzisiejsze najmocniejsze ekipy? Jestem zupełnie innego zdania. Dla mnie jedynymi drużynami z tamtego okresu, które mogłyby powalczyć w dzisiejszej NBA są oczywiście Bulls i być może Rockets chociaż tutaj się waham.

Biorąc pod uwagę to jak słabiutko i rzadko tamte drużyny trafiały zza łuku i to, że nawet na tamte czasu nie wyróżniały się jakąś mistrzowską obroną przypuszczam, że wszyscy byliby rozstrzelani nawet przez Magic, którzy nawet mistrzostwa się jeszcze nie dorobili. Przypuszczam, że te trzy super ekipy mogłyby liczyć na maks jedną wygraną w serii. W sumie Lakers z Jabbarem i Magiciem, Celtics z Birdem i Parishem i Bado Boysów też mogę wrzucić do worka drużyn, które zostałyby zjedzone nawet przez dzisiejszych Magic z Gortatem na czele. Za czasów Birda i Jabbara to w ogóle pojęcie rzutu za trzy było niemal nieznane.

Jak już jesteśmy przy latach 80-tych to nie wiem jak można się jarać tamtym okresem w NBA. Ledwo się wygrzebali z narkotykowego bagna, liga była strasznie zmonopolizowana przez 2 drużyny, no i wesoła koszykówka grana w tempie szybszym i bardziej beztroskim od dzisiejszych Warriors. Rzeczywiście rewelacja, a tak naprawdę ciężko się to dzisiaj ogląda ściągnięte z neta.
-
Gość: , ip56585b37.direct-adsl.nl
2010/05/13 23:23:54
@Simon

Cytując Ciebie: "Przyznam, że mnie to zaciekawiło i z przyjemnością poczytam jakieś uzasadnienie. "

Otóż twierdzisz, że drużyny lat 90-tych "słabiutko i rzadko tamte drużyny trafiały zza łuku".

Wrzuciłem przypadkowy 1995 rok:
www.basketball-reference.com/leagues/NBA_1995.html
średnio 1255 prób na % .359
Obecny sezon:
www.basketball-reference.com/leagues/NBA_2010.html
średnio 1487 prób na % .355

Jakoś na zasadniczą różnicę mi to nie wygląda.
-
2010/05/13 23:30:05
Koledzy, przyjaciele, kibicie. Wiem, że obecna sytuacja uprawnia wszystkich do gdybań, może nawet zbyt przesadzonych, ale... mamy rok 2010. Może to ostatni mecz JAmesa w Cleveland, może to jedne z ciekawszych po.Może jedna z bardziej jednostronnych. Jeszcze duuuuużo czasu do wyłonienia mistrza!
Mam 25 lat. Wychowałem się na pierwszych 3 mistrzostwach Mike'a. Na kolejne 3 byłyem skutecznie budzony przez mojego Tatę. To co dziś prezentujecie na forum jest żenujące. To były inne czasy, to było inne NBA, to byli inni zawodnicy. Pamiętam jak czytając Magic Basketball analizowałem kolejne rekordy MJ'a i czytałem jak trudno jest stwierdzić czy był najlepszy ever. Bo Wilt, bo Oscar, bo Kareeem grali w innych czasach... zawsze były niedpowiedzenia i nawet rekordy w PO nie rozwiązywały sprawy.
Teraz sytuacja się powtarza. Mamy XXI wiek! Możecie nie lubić Lebrona. Mike'a też wielu nienawidziło w dawnych czasach.
Był jeden Wilt, był jeden Oscar, był jeden Kareem, był jeden Mike.
Dajmy szansę Lebronowi!
Pomimo bicia się w klatę, pomimo "cykania fotek", p[omimo rzucania talkiem...
To jest jego styl.
Jeśli tylko potrafi się podnieść?
Dać radę?
Dajmy mu szansę!
Dziś jest jego dzień - albo pokaże klasę, albo będzie się zmagał z cieniem Bostonu przez lata.
Mam w dupie jego bufonowate zachowywanie się!
Jest świetnym zawodnikiem i mam nadzieję, że to dziś poaże!
Pozdrawiam!
-
Gość: , host_235_149.compower.pl
2010/05/13 23:41:03
Gość: , ip56585b37.direct-adsl.nl nie masz racji z tymi rzutami za 3.
Ilość rzutów za 3punkty wzrosła dopiero od sezonu 1993/94 dlatego, że przesunieto bliżej linie łuku i zaczęto przywiązywać do tego wage/ćwiczyć. Wcześniej, a zwłaszcza w latach 80-tych było to rzadkie zjawisko, przynajmiej w porównaniu do obecej nba.
przykład pierwszy z brzegu z pamięci - przytaczałem ostatni na tym blogu ilość prób za 3punkty Chicago w finałach 1991 z Lakers, było to około 3 na mecz.
-
Gość: simon, 85.222.87.1*
2010/05/13 23:59:04
No więc właśnie linia trójek była przybliżona bodaj w latach 94-97. Dziwne, że bardzo rzadko zwraca się na to uwagę patrząc na średnie ppg zawodników z tamtych akurat lat.

Kolega wgnx podawał przykłady Suns, Blazers i Jazz z lat 90-tych.

Drużyny te trafiały średnio tyle trójek w meczu RS w sezonach kiedy dochodzili do finałów z Bulls:
-Blazers 3,96
-Suns 4,85
-Jazz 3,03 i 4,07 (na linii bliżej)

Dla porównania z dzisiejszego sezonu:
-Cavs 7,34
-Magic 10,25
Różnica jest więc konkretna. A już mistrzowscy Celtics z sezonu 83/84 i ich zawrotna średnia 0,67 trójki w meczy rzuca na kolana. Z tego co pamiętam to Bulls wygrali finały z Lakers trafiając w całej serii 5 razy zza łuku. Nie chce mi się już tego sprawdzać.
-
Gość: cwaniak, aase106.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/05/14 00:12:35
W sumie zastanawiające jest to, że mało rzucali za 3, gdy nie było zasady 3 sekund i pod koszem mógł stać goryl i czekać na twój wjazd.
-
Gość: former_player, beergate.in.lublin.pl
2010/05/14 00:55:36
najlepiej rzuca trojki steve kerr, okey?
-
Gość: Dlugi, 141-moc-4.acn.waw.pl
2010/05/14 01:24:28
@cwaniak. Goryl stac nie mógł bo jak opuszczał chociaż na chwilę swojego zawodnika to od razu była nielegalna obrona. Więc jak twój center stał po drugiej stronie pomalowanego niż piłka to mogłeś sobie spokojnie penetrowac...
-
Gość: Żuk, static-196-81.is.net.pl
2010/05/14 01:50:58
img237.imageshack.us/img237/8864/qw8cbil5.jpg

Jak ktoś ma fajne streamy na porażke bronka dajcie znać:)
-
Gość: Dv_, chello087206048039.chello.pl
2010/05/14 02:05:11
-
2010/05/14 02:06:17
live1.us-sport.info/

tv9sports3.webs.com/

Jak ktoś ma coś lepszego to nie wstydzić się proszę
-
2010/05/14 02:11:47
Boston dzisiaj skonczy ta serie, siedzi im rzut, lbj nerwowo
-
Gość: luka, net-91-213-255-16.nsystem.pl
2010/05/14 02:15:27
-
Gość: simon, 85.222.87.1*
2010/05/14 02:49:08
niezły początek kwarty zrobili pomagierzy lebrona 1-8
-
Gość: Bonkers, public54744.xdsl.centertel.pl
2010/05/14 03:11:31
Wow Mo nagle stwierdził, że w PO też może zagrać dobry mecz i wkońcu gra agresywnie pod kosz.
-
Gość: tyler, cpe00222d98f643-cm00222d98f63f.cpe.net.cable.rogers.com
2010/05/14 03:21:21
Mo - 20 pktow i 70% z gry O.o
-
Gość: Bonkers, public54744.xdsl.centertel.pl
2010/05/14 03:24:14
Za mało Lebrona, żeby Kawaleria mogła wygrać.
-
Gość: K, chello087207226016.chello.pl
2010/05/14 03:25:14
gimme some Mo!
-
Gość: windows 8, staticline16969.toya.net.pl
2010/05/14 03:32:50
Szkoda, że Boston tak szybko wpadł w foul trouble, drugi garnitur gra straszny chaos w ataku. Przez co mecz się wyrównał.
-
Gość: dj Anatol, chello089072033009.chello.pl
2010/05/14 03:38:37
@ host

Jak rzeczywiście James ma być taki wyjątkowy, jak rzeczywiście ma stać się legendą to powinien teraz pójść do Chicago, zmierzyć się z legendą Jordana i z Rosem, Noah, Dengiem (a może jeszcze Wade'em, who knows?) nastukać tyle misiów, że przykryje starą legendę. TO jest wyzwanie godne mega cojones. A jak pójdzie do ny... to będzie mnóstwo blichtru, kasy, spotów... ale, patrząc na to jak ta firma była przez ostatnią dekadę zarządzana, może nic nie wygrać.
-
2010/05/14 03:44:41
Sopcast dzis protestuje, dzieki DV za elegacki link.
Mo gra znakomiety mecz (przynajmniej so far), wiec najwyzszy czas by jego vis-a-vis tez pokazal cos wiecej niz 3 straty w 3 akcjach pod rzad (przytarfilo sie Rondo w Q1). Pod koniec Q2 bylo juz troche lepiej, wiec licze na to, ze rozbuja sie rozgrywajacy Celtow, rozbujaja sie i Celci. Dobrze, ze Tony Allen chyba wszystkie swoje punkty zdobyl w waznych momentach i Celtics nie zgbili jeszcze wyniku, mimo ewidentnie slabej gry. Shaq 7, Varejao 4, Jamison 3. Sorry Winnetou, Cavs nawet jesli graja dzis dwoma zawodnikami, to wciaz moze to sie okazac troche za malo. A imho Mo i tak za chwile stanie. To nie jest gracz, ktory 70% dociagnie do konca meczu.
-
Gość: windows 8, staticline16969.toya.net.pl
2010/05/14 04:00:57
wszedłem właśnie w głowę lebrona i usłyszałem: kurde, jeszcze tylko 3 asysty i będę miał triple double!
-
Gość: simon, 85.222.87.1*
2010/05/14 04:06:38
Tak sobie teraz pomyślałem o Garnecie. Ktoś dzisiaj pisał o liderowaniu, że trzeba popędzać kumpli, napędzać drużynę, później ktoś inny napisał jaki to KG nie jest zły bo wali głową w konstrukcje kosza przed meczem i wali się piąchą w klatę. Facet dzisiaj chyba właśnie pokazuje jak się lideruje i tyle.
-
Gość: , host_235_149.compower.pl
2010/05/14 04:09:20
@dj Anatol, hmmm, zgadzam się, aczkolwiek wygranie tytułów/założenie dynastii z Knicks to też ogromne wyzwanie. A dzis królem jest Garnett. zatrwaząjąca nieodpowiedzialnośc za piłke w Cavs, zatrwaząjąca. Boston juz awansował.
-
Gość: Bonkers, public54744.xdsl.centertel.pl
2010/05/14 04:13:31
18 strat, Jamison w składzie i Bostonowi wchodzą trójki w 3q - dla mnie pozamiatane.
-
Gość: windows 8, staticline16969.toya.net.pl
2010/05/14 04:17:03
7 strat lebrona, nie doceniłem go bo widzę, że mierzy w quadraple double
-
Gość: Filip, 91.200.37.9*
2010/05/14 04:17:17
LBJ jeszcze tylko 3 straty i będzie triple-double ;-)
-
Gość: xcMat, c1-137.icpnet.pl
2010/05/14 04:19:45
Boston FTW!

a widzieliście w przerwie reklamę filmu w gwiazdorskiej (NBA) obsadzie?
www.imdb.com/title/tt1407061/
-
Gość: , host_235_149.compower.pl
2010/05/14 04:20:36
haha, dokładnie Filip:), od następnego sezonu chyba kibicuje Lebronovi bo żal mi się go robi, mam miękkie serce. Skrajna nieodpowiedzialność za piłki, skrajna - nie do pomyslenia w zespole "TegoDoKtóregoJestPorównywalny", gdzie spokojnie piłke oddawało się Pippenowi, a ten bezpiecznie kontrolował i kierował grą, zwłaszcza w takich meczach!!!!!!
-
Gość: simon, 85.222.87.1*
2010/05/14 04:23:18
Celtics grają naprawdę kozacką obronę
-
Gość: , 78-31-90-140.ostrog.net.pl
2010/05/14 04:29:30
bronek 2 trójki z rzędu. ciekawe ciekawe
-
Gość: Bonkers, public54744.xdsl.centertel.pl
2010/05/14 04:31:17
te 2 trojki mogą zmienić ten mecz, muszą się poderwać na tą ostatnią szarże kawalerii w tym meczu ;)
-
Gość: windows 8, staticline16969.toya.net.pl
2010/05/14 04:33:40
aha
-
Gość: xcMat, c1-137.icpnet.pl
2010/05/14 04:34:17
i znów 9 pkt :D
-
Gość: Filip, 91.200.37.9*
2010/05/14 04:34:39
Taa, też myślałem, że Cavs pójdą za ciosem.
Ale ósma strata Lebrona skutecznie wytrąciła ich z pogoni. Po co on klepie piłę?
-
Gość: simon, 85.222.87.1*
2010/05/14 04:35:31
A Mo ile punktów w 2 połowie? Dwa? Jamisona zupełnie brak, Cavs znowu będą klepać tylko Lebronem
-
Gość: Unista, static-209-61.is.net.pl
2010/05/14 04:38:01
No i witamy Boston w finale konferencji;]
-
Gość: simon, 85.222.87.1*
2010/05/14 04:38:16
koniec baśni
-
Gość: kylo, 77-57-199-206.dclient.hispeed.ch
2010/05/14 04:39:05
No to chyba po sprawie po wsadzie KB.
-
Gość: xcMat, c1-137.icpnet.pl
2010/05/14 04:39:48
No mercy.
-
Gość: mario, 85.222.87.7*
2010/05/14 04:39:59
to 1 mecz tej serii który oglądam.
co tu dużo mówić, Cavs są beznadziejni w ataku. Totalnie beznadziejni. Zupełnie nie przypominaja zespołu z RS.
-
Gość: Filip, 91.200.37.9*
2010/05/14 04:40:49
Żal patrzeć na Cavs - brak obrony, brak pomysłu w ataku, Jamison - tak, jak przewidział przecinek - spalił się całkowicie.
Wydaje się, że lepiej dla tych chłopaków, że dostaną 4-2 teraz od Celtów, niż gdyby mieli dostać sweepa od Magic w ECF. Przynajmniej pół twarzy zachowają.
-
2010/05/14 04:42:49
no, chyba nie bedzie podawania raczek dzis wieczor :)

bdb mecz bostonu, okropny cavs i lbj
-
Gość: , host_235_149.compower.pl
2010/05/14 04:43:51
brakło odsieczy Scottiego, czy wreszcie ktoś to zrozumie? to dziś to nic nadzwyczajnego, to codziennność coroczna play-offs. a jak nie można wygrać ofensywą, jak nie idzie rzucanie to Superman z Batmanem ryglowali/zamykali kosz.
a dziś ponad 20strat!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
-
Gość: Filip, 91.200.37.9*
2010/05/14 04:44:06
To, co przyjmujemy zakłady, czy Bronisław poda łapę? :-
-
Gość: pbos, 87.205.144.5*
2010/05/14 04:44:48
GAME OVER.

Wierzycie w mistrzostwo Celtcs?
Kto MVP? Garnett czy Rondo?

@MRPW: chyba nie śpicie, co? Wstyd by było;) Zobaczcie relację @cegieu potem, mecz ściągnijcie, jeden z lepszych w tych PO
-
Gość: simon, 85.222.87.1*
2010/05/14 04:46:01
strzelam ze poda. mo 1/8 w drugiej połowie
-
Gość: , host_235_149.compower.pl
2010/05/14 04:46:19
ale jeszcze jest czas żeby wrócic w tym meczu
-
Gość: , host_235_149.compower.pl
2010/05/14 04:48:57
poda. mogli wrócić po tym jak Wallace robi powtórke z 4kwarty 2000roku, ale Lebron znów gubi/traci....
-
Gość: Filip, 91.200.37.9*
2010/05/14 04:49:30
Jeśli też stawiam, że poda. W międzyczasie chyba do niego dotarło, że tak wypada.
-
Gość: , host_235_149.compower.pl
2010/05/14 04:50:22
zebrał prawie dwadzieścia, a tej nie zebrał...
-
2010/05/14 04:52:06
a ja mowie, ze nie. Choc zaangazowania po nim nie widac
-
Gość: pbos, 87.205.144.5*
2010/05/14 04:52:47
Przecież James zawsze podawał łapę poza jednym razem.

Kibicie NYK krzyczęli przy wolnych czy mi się wydaje?:D
-
Gość: panzerpanda, agm166.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/05/14 04:54:35
HA HA
-
Gość: mario, 85.222.87.7*
2010/05/14 04:55:58
tak, krzyczeli NYK
-
Gość: Bonkers, public54744.xdsl.centertel.pl
2010/05/14 04:56:26
Dzisiaj nie podał łapy, dzisiaj sie z nimi uścisnął i oddał szacunek Celtom, więc może sie wkońcu od niego odpieprzcie ;) Gratulacje dla Bostonu, ale Orlando i Gortata nie przejdą ;]
-
Gość: simon, 85.222.87.1*
2010/05/14 04:56:45
nie no zaangazowanie to akurat bylo widac. lebron musialby dzisiaj zagrac na poziomie +40 punktow zeby oni to wygrali. przeciez jego kolesie nawet nic zebrac nie potrafili. dobra czas spac
-
Gość: , 74.13.26.10*
2010/05/14 04:57:20
Nie wiem czy panowie widzieli ostatnia minute? Zenada w wykonaniu Cavs, brak walki do ostatniego gwizdka, brak determinacji, oni nawet ie wiedzieli jak sie zachowac w tej sytuacji! Varejao patrzyl w kierunku lawki i nie wiedzial co robic! Jeden zawodnik meczu nie wygra a tym bardziej meczu o wszystko w PO.

Pozdrawiam

Lukasz z Toronto
-
Gość: former_player, beergate.in.lublin.pl
2010/05/14 04:58:07
to na zgadu ten wynik idealnie wytypowałem. good game good najt!
-
Gość: r., dom3.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/05/14 04:58:30
omg, koniec. Jako kibicowi celtics... Żal mi LBJ, naprawdę. No ale taki jest sport :) Cavs sami są sobie winni, w ostatnim meczu popełnili tyle głupich błędów, że to byłby wstyd gdyby udało im się w jakiś sposób wygrać.
-
Gość: Filip, 91.200.37.9*
2010/05/14 04:58:51
Sonda: co mówił Lebron na ucho Celtom?

a) w przyszłym sezonie widzimy się u mnie w NY
b) następnym razem pojadę was u siebie w Chicago
c) kur... zabrakło mi jednej straty do quadruple-double
d) idę jeb..ć Jamisona (i nie chodzi mi o Whiskey)
-
Gość: , host_235_149.compower.pl
2010/05/14 05:02:08
ach.....brakło jednej straty do poczwórnego wyniku, to byłoby historyczne dzieło ... miał wiele otwrtych pozycji do rzutów i rezygnował... mógł to wygrać, nawet sam w 2połowie... żal mi go i od następnego sezonu będe kibicował Lebronowi i jego zespołowi gdziekolwiek będzie grał, a czkolwiek na miejscu numer1 Byki i Portland i nowa dynastia Oklahomy. dzieki wszystkim.
p.s. dziś Garnett był Królem!!!!!!
-
Gość: Unista, static-209-61.is.net.pl
2010/05/14 05:02:13
c), w końcu quadruple-double to jest coś!
-
Gość: pbos, 87.205.144.5*
2010/05/14 05:04:22
@Filip: co mówił na ucho? widzimy się w lato ponownie, LeShit przechodzi do Bostonu . Jeśli nie wiecie to Ray'owi kończy się konktrakt i teraz... LeShit wchodzi w jego miejsce i Celtcs mają dynastię, która męczyć się nie musi, ma doświadczenie i jest wsparciem jakiego Le chce. Allen idzie do innej drużyny lub podpisują go za minimum, a Pierce rezygnuje z player option i gra za mniejszą kasę.
-
Gość: , host_235_149.compower.pl
2010/05/14 05:05:01
dokładnie Łukasz, oprócz zatrważającej ilości strat/nieodpowiedzialności to właśnie ta ostatnia minuta jest szokiem, wyznacznikiem, symbolem klęski Cavs.
-
Gość: , host_235_149.compower.pl
2010/05/14 05:06:37
74-78, 8minut do końca, Lebron kozłuje i traci kolejną piłke.... i właściwie powinien mieć zaliczonych więcej niz 9strat.
-
Gość: tyler, cpe00222d98f643-cm00222d98f63f.cpe.net.cable.rogers.com
2010/05/14 05:17:11
Akurat w tym meczu LBJ zrobil, co mogl, na tyle na ile mu dyspozycja dnia pozwolila. W dwojke nie mozna wygrac z piecioma. Tak naprawde to zrobil podobne statsy do Rondo sprzed kilku dni (no, wylaczajac te straty), wtedy wszyscy piali.
-
2010/05/14 05:27:54
Co za piękna noc, chyba nie idę spać :):):)

Przynajmniej LeBron pogratulował i zachował twarz.

BRAWO CELTICS!
-
Gość: , host_235_149.compower.pl
2010/05/14 05:28:36
tyler....ale ta ilość strat i te punkty po tych stratach, które łatwo zdobywali Celtowie..... i kilkanście sytuacji kiedy mógł rzucać, miał miejsce a szukał przykrytych kolegów, co tez kończyło sie ich wymuszonymi/z cięzkiej pozycji rzutami .... moim zdaniem On mógł dzis wygrać ten mecz. Aczkolwiek szacunek za staty jakie uzyskał, ale...
REKLAMA