Blog > Komentarze do wpisu

LeBron na rozstaju

Rozpoczyna się półtoramiesięczny serial pt. "Co dalej Królu". Wczoraj na tapecie byli New York Knicks, nawet pod koniec dzisiejszego meczu, kiedy LeBron rzucał wolne, kibice Bostonu skandowali "New York Knicks! New York Knicks!".

Dziś najpopularniejszą plotką jest LeBull.

Chad Ford pisze, że zaraz po zakończeniu meczu z Celtics dostał 3 niezależne informacje z 3 źródeł:

In the space of five minutes I heard from three NBA GMs via text, e-mail and phone. All three said that based on the information they have, they believe LeBron will leave the Cavs.

More surprisingly, all of them said they believe the destination will be the Chicago Bulls. Two said they believe that John Calipari will be the Bulls' new head coach.

Pod nazwiskiem o przejściu do Chicago i zatrudnieniu Calipariego mówi Sonny Vaccaro, 71-letni ex-menedżer sportowy, architekt pierwszego kontraktu Michaela Jordana z Nike. Podobno Bulls - żeby dać LeBronowi maxa - zaoferują sign'n'trade z udziałem Luola Denga. A potem sprobują zatrudnić jeszcze jedną gwiazdę (Bosh? Wade?).

LeBron jest w niewesołej sytuacji. Rozstanie z Cleveland będzie oznaczało totalną kapitulację. W Chicago zawsze będzie słyszał - nie umiałeś zdobyć tytułu bez Derricka Rose'a. W Miami - nie umiałeś bez Dwyane'a Wade'a. W Nowym Jorku - bez Tego-Drugiego (Bosh? Johnson?).

Ale druga strona medalu - pozostanie w Cleveland - też nie wygląda obiecująco. Trener nieudacznik, który nie potrafił poukładać drużyny po pozyskaniu gwiazd - Shaqa i Jamisona. Nienajmłodszy Jamison, z łatką przegrywacza (dzisiaj zdobył 5 pkt.). Shaq - pewnie na wylocie (zwłaszcza, jeśli Cavs nie zmienią trenera, który kompletnie O'Neala nie umiał wykorzystać).

Dobrze rozumie LeBrona Kevin Garnett. Dziś długo szeptał coś LeBronowi do ucha po zakończeniu meczu:

“I just told him, ‘Keep your head up, man. I’ve been there.” You have a very, very, very bright future. Continue to work and make decisions based on you and your family.”’


LeBron ma 25 lat. Michael zdobył swój pierwszy tytuł, jak miał lat 28. Podobnie jak Shaq. Kobe sięgnął po pierwszy tytuł bez Shaqa po 30-tce.

Każdy miał swoje nemezis. Michael musiał znosić upokorzenia, przegrywając z Detroit Pistons. Shaq - z Utah Jazz. A Kobe po porażkach z Phoenix (zaraz będzie okazja do zemsty) chciał uciekać na Plutona. Koszmarem LeBrona są Boston Celtics.

Nie martw się, LeBron. Twój czas jeszcze nadejdzie. Jeszcze będziesz mistrzem NBA. Najważniejsze na dziś pytanie brzmi - w jakim klubie? Ale tę decyzję musisz podjąć sam.

piątek, 14 maja 2010, mrpw
Tagi: lebron

Komentarze
2010/05/14 08:17:07
tempo zamieszczania notek macie kosmiczne. wychodze z jednej , juz jest kolejna. tak to można jakos piątek w robocie odbębnić.
-
Gość: saper, ghb74.internetdsl.tpnet.pl
2010/05/14 08:28:28
poprosimy jeszcze osobna notkę o shaqtusie.
ciekawe czy ten Pan sie wybierze na emeryture ;)
-
Gość: , dru148.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/05/14 08:29:20
LBJ prawie quadruple double zabrakło...jednej straty :D . Wolałem zeby odpadł w finale grajac wielkie mecze przeciwko Kobemu nic tak wcześnie grając tak bez jaj.
-
Gość: jake, 212.160.156.12*
2010/05/14 08:33:12
SZKODA CHŁOPA
-
Gość: Sto, dlu95.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/05/14 08:36:14
a ja mam nadzieje, że król pozostanie zawsze bez korony :D
-
Gość: LOBO, 77.236.0.1*
2010/05/14 08:50:47
Panowie, czy naprawdę konieczne jest podkreślenie, że Kobe zdobył swój pierwszy "tytuł bez Shaqa" po 30-tce? A czy Shaq zdobyłby swój pierwszy tytuł w wieku 28 lat, bez Kobego? Nie ma takiej możliwości. Prawdopodobnie dopiero w wieku 34 lat...z Wade'm. Prawda? Nie rozumiem tej jednostronności patrzenia na tytuły La 2000-2002. No ok, Shaq był MVP. Ale czy Kobe to był zadaniowiec wtedy? Nie, był gwiazdą. Zdobył pierwszy tytuł w wieku 21 lat. Koniec kropka. A też nie rozumiem skąd pewność, że LBJ tytuł kiedyś NA PEWNO zdobędzie...? Czy to jest naprawdę takie proste? Zdobyć tytuł w NBA? Powiedzcie to Dirkowi. Chyba ktoś tu czegoś nie rozumie. Bo ja myślałem, że aby zdobyć tytuł, trzeba mieć wybitnego trenera, wyrównany i totalnie zgrany team, z 2-3 super rezerwowymi i przynajmniej dwiema gwiazdami. Czy jesteście pewni, że jest oczywiste, że wszystkie te warunki kiedyś zostaną w karierze tego biednego "króla bez ziemi" spełnione? Naprawdę, tytuł NBA to nie jest tak proste zadanie jak próbujecie wmówić, że jest. Bo to przecież LeBron? Ech. Historia NBA jest usłana LeBronami bez tytułów. Pamiętajcie o tym. PS Dziękuję za zmianę, albo raczej ocieplenie, Waszego stosunku do Kobego i LA. Zasługują na to. Z pewnością bardziej niż CLE i nadworny błazen.
-
Gość: , admk117.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/05/14 08:51:32
W Chicago z Rosem...fajna paka by była.
-
2010/05/14 09:00:36
Może powinien rozważyć Boston?

Can't beat them, join them.
-
Gość: zbygniew, 217.147.104.14*
2010/05/14 09:06:37
Szkoda Shaqa. Do niego na starosc przylgnie latka balastu i przegrywacza, a zupelnie na to nie zasluguje. Niestety, potrzeba mu trenera ktory bedzie mial pojecie jak ustawiac gre zespolu z Shaqtusem. LBJ w Chi albo NYK to byloby cos.
-
Gość: bragni, 83.238.103.11*
2010/05/14 09:08:02
@lobo
przynajmniej 2 gwiazdami ? 2-3 super rezerwowymi ?
a rockets ad94 (czyli jeszcze bez clyde'a i z całym szacunkiem dla thorpe'a i sama cassela) ? Już nie powiem o rockets ad95 kiedy grało w sumie 6,5 koszykarza. I akurat dirk to dużo gorszy przykład niż chociażby chuck, ewing, baylor (thurmond chyba też nie).

Poza tym dwie rzeczy:
LeBron ma jeszcze wiele lat, w końcu MJ też musiał odcierpieć swoje od Złych Chłopaków. Po drugie w Cavs nie ma druzyny (a to sie zawsze okazuje w poffach). Za to w Bostonie, mimo takiego nawału nazwisk - jest drużyna, bo oni się nagwiazdorzyli i już chcą tylko wygrywać.

-
Gość: furmanka126p, ip-85.128.32.162.static.crowley.pl
2010/05/14 09:08:10
Tuż przed finałem San Antonio - Cleveland w 2007 roku, powiedziałem, że LeBron nigdy nie będzie mistrzem NBA. Ciekawym, czy się sprawdzi.
-
Gość: szczawiu, ip-93.159.32.130.static.crowley.pl
2010/05/14 09:11:58
LOBO: "Czy to jest naprawdę takie proste? Zdobyć tytuł w NBA?",

Należy sobie odpowiedzieć na pytanie - jak ważny dla funkcjonowania ligi jest pierścień dla króla bez korony? A następnie czy jeden pierścień to wystarczająca liczba?

Jak ważny był pierwszy pierścień, a następnie kolejne, MJ'a dla popularności NBA. Czy liga byłaby tym czym jest dzisiaj i święciła swoje ogromne sukcesy popularności w latach 90-tych - gdyby MJ zdobył, powiedzmy, jeden tytuł mistrza NBA gdzieś pod koniec swojej kariery? Gdyby w latach 90-tych to Barkley, KJ, Drexler, Kemp, Malone czy Stockton pojawiali się na zdjęciach wszystkich gazet na świecie z cygarem w ustach? Jeśli sobie uczciwie odpowiemy to dostaniemy odpowiedź - pierścień dla Jamesa to coś na czym komisarzowi i firmie z logiem NBA z pewnością zależy, pytanie nie "CZY", ale w jakim opakowaniu nam ta firma, pierścień dostarczy...
-
2010/05/14 09:16:26
Warto wspomniec ze akcje skandowanie New York Knicks zorganizowal Bill Simmons na Twittrerze, na koncie @celticschants. Najpierw nie wychodzilo, ale w trakcie meczu sie rozeszlo po hali o akcji "czy jest tu jakis cwaniak". I przy ostatnich rzutach - efekt byl slyszalny.
Czekam na LBJa w Knicks, ale jak go nie bedzie, to plakal nie bede.
-
Gość: kidman, px2.mp.pl
2010/05/14 09:20:58
nie zebym się wtryniał ale... Boston czy Magic?
-
Gość: kajet, 188.33.116.13*
2010/05/14 09:27:22
HAHAHAHAHA! Rozwaliliście mnie tym fragmentem:

"Ale druga strona medalu - pozostanie w Cleveland - też nie wygląda obiecująco. Trener nieudacznik, który nie potrafił poukładać drużyny po pozyskaniu gwiazd - Shaqa i Jamisona. Nienajmłodszy Jamison, z łatką przegrywacza (dzisiaj zdobył 5 pkt.). Shaq - pewnie na wylocie (zwłaszcza, jeśli Cavs nie zmienią trenera, który kompletnie O'Neala nie umiał wykorzystać)."

Słaby trener, bo MEGAGWIAZDA Shaq słabo u niego grał. W Phoenix też się nie znają na koszykówce, wszak przyjście Shaqa rozłożyło tę drużynę, a dopiero po jego odejściu nowy trener Alvin Gentry poukładał grę.
-
Gość: Behemot, ip-194.54.190.190.spray.net.pl
2010/05/14 09:56:11
Magic. Bez dwóch zdań. 4:2.
-
2010/05/14 10:33:48
@KAJET
Stary wybacz, ale albo nie masz pojęcia o NBA lub w ogóle o grze w kosza albo chcesz niepotrzebnie wbić kij w mrowisko.
Shaq ZAWSZE BĘDZIE MEGAGWIAZDĄ bo jest jednym z najlepszych centrów w historii tej ligi, jak dla mnie do tej pory najlepszym w całej NBA. Gloryfikowany przez wszystkich Dwight Howard może mu buty czyścić. Jak każdy z wielkich graczy musiał znieść kilka ciężkich ciosów (vide swoje pierwsze finały w karierze i demolkę ze Strony Hakeema i spółki.), ale dokonał rzeczy wielkich. MVP , MVP finałów, MVP All Stars, 4 pierścienie - coś Ci to mówi ???

Suns nie było nigdy drużyną pod niego, a w Cleveland trener nei umiał wykorzystać jego potencjału i każdy to widział. Poza tym Shaq ma już ile... 38 lat ? I wciąż daje radę lepiej niż młode wilczki.
W Miami z Wadem i jednonerkowym Mourningiem (oj mam sentyment do niego :D) jaokś dali radę, bo tam był team i genialny coach (legenda Pat Riely) , a tutaj? Napompowany cyborg z przerośniętym ego, trener fajtłapa i banda graczy zagubionych jak dzieci we mgle.
Zejdź więc proszę z Shaqa bo , czy tego chcesz, czy nie There is only "Superman" in this NBA town :)
Shaq attack
-
2010/05/14 10:43:18
Ciekawym jest ze teraz orlando ma hca do konca playoffow. Musza tylko wygrywac u siebie I bedzie mistrzostwo

Boston swietnie gra na wyjezdzie w tym sezonie, ale tak jak prawdopodobna byla wygrana z cavs, tak nie bardzo widze przegranej orlando. Oczywiscie pod warunkiem ze beda grali tak jak do tej pory. Ale sweepa nie bedzie
-
2010/05/14 11:09:00
Wild cards

Marcin Gortat had moments against the Bobcats and Hawks and is capable of giving Orlando 10-15 quality minutes. Actually, the Magic would prefer if he stayed on the bench; that would mean Howard has avoided foul trouble. But he's been a security blanket for them, and arguably was the fourth-best big man on the floor the last two series, after Howard, Josh Smith and Al Horford.
-
2010/05/14 11:12:34
dobre foto widziałem: i39.tinypic.com/2re7f5s.jpg a propos komentarza do sytuacji ;]
-
Gość: Bob, public-gprs47998.centertel.pl
2010/05/14 11:18:04
Tragedia, mógł chłop jeździć.
-
Gość: DAV, outside.daewoo.lublin.pl
2010/05/14 11:27:07
obstawiam, że LeBieda wybierze jednak NYK i przez nastepne pare lat bedzie gledzenie, ze znowu nie ma wystarczajacego wsparcia... ale za to kasa bedzie sie zgadzac ;)


btw,
cos mi się zdaje, ze w serii Orl - Bos padnie rekord trafionych trójek...
dodatkowym smaczkiem bedzie starcie Rondo vs Nelson, obydwaj sa w niezlej formie
-
Gość: , aarr55.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/05/14 11:29:29
A czemu nie LeShit w królewskim złocie i purpurze? Nie wiem jak tam finanse lakers ale moze by pożegnać sie juz z Fishem i Odomem a nawet z Farmarem.

C-Bynum
PF- Gasol
SF-LBJ(juz wtedy nei nazywałbym go LeShitem)
SG-Kobe/Ron Ron
PG Kobe/Brown

czy to w ogóle możliwe? Bynum LBJ i Brown to byłaby przyszłośc dla Lakers na kolejne 5-7 lat Pozatym jak Kobe odejdzie to dojdzie ok 30 mln na uzupełnienia przeciez to 2 All Starów!
-
Gość: suchy, h-247-51.belchatow.msk.pl
2010/05/14 11:32:21
LBJ w bulls pasuje calkiem sensownie, ale musialby sie nauczyc podawac koszulki do chlopca od koszulek w rece a nie jak glupi buc ciskach chamsko...

Nie lubie LBJ'a. Cos w tym jest ze podobnie mialem z KB24, ale im starszy tym bardziej go szanuje.

Fajne lato
-
Gość: mazurxiii, chello087207082039.chello.pl
2010/05/14 11:33:59
LeBron&Wade w Chicago?O_o.Tylko kto byłby Pipenem a kto Jordanem???
-
Gość: Brat z Taize, net-91-213-255-7.nsystem.pl
2010/05/14 11:44:49
@AARR55 - musieliby chyba grać wtedy 2 piłkami :) ja bym jednak wolał CP3 albo Rajona do Lakersów, a oddałbym większość złomu z ławki (Farmar, Vujacić, Mbenga, Morrison). Pomarzyć zawsze można...

Co do LBJ - jak ma cojones, to zostanie w rodzinnym Ohio i za rok będzie jak John Rambo w Rambo - wejdzie i rozwali wszystkich...
-
2010/05/14 11:53:01
Scenariusz na następny sezon:

LeBron oznajmia, że ma dość Cavs, a ci już dawno pogodzili się z tym, że go nie zatrzymają. W sign-and-trade z Chicago udaje im się dostać w zamian Luola Denga. Cavs dziękują Jamisonowi za współpracę, Shaq, którego nikt już po ostatnich sezonach nie chce, zostaje. Za wyrzuconego z hukiem Browna drużynę obejmuje Vinny Del Negro. Początki są trudne, Williams nie radzi sobie z obsługiwaniem kolegów, Parker zawodzi, West znowu ma problemy zdrowotne, jeśli Cavs coś wygrywają, to głównie dzięki mocnej obronie podkoszowej Shaqa i Varejao. Powoli jednak wszystko się układa, mecze życia grają rezerwowi West i Hickson, w słabej konferencji zachodniej udaje im się, z bilansem niewiele ponad 50%, wskoczyć do play-off z 7 miejsca. Z dwójką rozstawieni są Bulls LeBrona...
-
2010/05/14 12:02:31
LBJ nie zagra w Lakers z jednego powodu. Jego max kontrakt to ok 20mln w przyszlym sezonie, 120mln w 5 lat

Lakersow kosztowalby 40mln teraz (bo juz sa jakies 15mln ponad salary cap) i 240 przez 5 lat. Nawet piecioletnia dynastia nie jest tyle warta niestety.
-
Gość: GRB, w3cache.axelspringer.pl
2010/05/14 12:06:19
A niby dlaczego to tylko Celtis są koszmarem LeBrona? O ile dobrze pamiętam, rok temu oberwał od Magic.
-
2010/05/14 12:51:48
Ostatnie zdjęcie (świetne) oddaje całą rywalizację Bostonu z Cleveland.
-
Gość: , aarr55.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/05/14 12:59:59
ale lakers oddali by Odoma to juz pewnie z 12 mln farmar z 5 mln fish z 5mln. Ciekawe czy dało by sie zrobić 1 piatke z all starsów a rezerwe z rookich i takich jak DJ Mbenga
-
Gość: beleggor, dynamic-87-105-132-41.ssp.dialog.net.pl
2010/05/14 13:31:34
@aarr55 - tak da się. W NBA Live lub NBA 2k
-
2010/05/14 14:13:44
Znam lepszych graczy od LeBronka bez tytułu: Chuckster, Mailman...
Nie pierwszy, nie ostatni. Albo się walczy o tytuł, albo o sakiewkę.
Jak dla mnie Cavs dla Bronka to prawie jak taka Minnesota dla Garnetta.
-
Gość: , bas13-toronto63-1096769946.dsl.bell.ca
2010/05/14 14:24:59
Panowie i Panie,
dlaczego w waszych wywodach musicie obrazac LBJ nazywajac go LeShit itd? Dlaczego ten brak szacunku? Dlaczego LBJ jest zly w Cavs ale bedzie cacy w NYK? Ja rozumiem ze mozna kogos nie lubic, ale nie mozna zapomniec ze to jednak gracz bardzo dobry. ALe jeszcze nie na gracza ktory prowadzi swoj zespol do mistrzostwa NBA. Jak joz wczesniej napisalem, jedna minuta obnazyla jakim zespolem jest Cavs, ta ostatnia minuta wczorajszego meczu, 9pkt straty i czekanie na ostatni gwizdek!!! Przeciez ta minuta moglaby trwac 15 minut jezeli panowie z Cleveland mieli jakakolwiek nadzieje na wygrana, i nie chce tutaj mowic ze MJ to by tutaj rzucil 30pkt w tej ostatniej minucie, albo Isiah rzucilby sie na cala druzyne Bostonu i schrupal by ich zielone kosteczki uniformy zostawiajac dla Rodmana. Inne czasy, inni zawodnicy, inna gra. W 2010 roku, Cavs pokazali ze nie sa druzyna zdolna wzniesc sie na wyzyny, druzyna bez lidera na boisku jak i na lawce trenerskej. LBJ to swietny zawodnik ale powtarzam, sam mistrzostwa nie zdobedzie! Zycze mu jak najlepiej mimo ze nie jest moim faworytem, ale bedzie jeszcze w tej lidze pare lat i musicie sie z tym pogodzic. Poza tym jego obecnosc w lidze dodaje kolorytu i smaczku.

Czuwaj

Lukasz z Toronto
-
Gość: BANANITO, ip-89.171.125.82.static.crowley.pl
2010/05/14 14:33:33
mnie natomiast irytuje myslenie - KOBE bez ShaQa, MJ bez Pippena itp, kazdy z nich sta łsie gwiazdą bo był dobry, a nie odwrotnie i gdyby nie kobe moze shaq by tez był bez tytułu, gdyby nie wade shaq byłby bez tytułu? zreszta dziwne myslenie, gra zespołowa, całosc sie liczy, fajnie miec 2 wyrozniajacych sie, ale najlepiej miec poprostu kolekktyw, zadaniowcow i gwiazdy, a tego własnie w cle nie było

apropo myslenia ze jak bedzie lebron z wade,czy lebron z rose, czy z kim kolwiek innym cenionym/wymijajacym sie to popratrzmy na UTAH

Malone tez miał swojego Stoctona i nie tylko jego i nie ma tytułu (nie tłumaczmy tego Erą Jordana) poprostu mieli dobrą drużyne ale nie wystarczającą

By być mistrzem musi wszystko zagrac - trener, gwiazda/y ,zespół, forma - jesli chodzi o Cle nie było tak naprawde nic bo nawet z tych czterech elementów gwiazda nie swieciła jak powinna
-
Gość: , dtg63.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/05/14 15:30:21
LeShit i LeBroom bo...jestesmy haterami. Tak to juz jest w sporcie jednych kochasz drugich przeciwnie. Man Utd-Liverpool , MU-Man City, Wisła Legia itd itd itd
-
Gość: Fansport12345, 095160107199.warszawa.vectranet.pl
2010/05/14 16:39:21
LOBO

w pelni sie z toba zgadzam odnosnie tyulow kobego bez shaqa... ciekawe ile mialby shaq tytulow bez kobego.....
-
Gość: luki, 85-202-216-25.internetia.net.pl
2010/05/14 17:36:22
LBJ w Chicago to dla niego kiepski pomysł. Powiedzmy sobie szczerze do końca kariery byłby skazany na porównywanie z MJ'em, a niestety dla niego, nigdy w życiu mu nie dorówna. Nic 2 razy się nie zdarza :-). Król był tylko jeden :-) A LBJ to zwykły zarozumialec i dopóki nie spokornieje tytułu nie zdobędzie (czyli chyba nigdy)
-
Gość: glodny, c7-185.icpnet.pl
2010/05/14 23:11:36
Ja bym nie lekceważył New Jersey z nowym właścicielem - miliarderem. Moim zdaniem zgromadzą niezłą pakę w następnym sezonie. Na pewno bez LBJ, ale zbiorą innych dobrych, którym się kończy kontrakt.

LBJ na pewno wybierze CLE, NYK lub CHI - bo dość blisko domu
REKLAMA