|
Blog > Komentarze do wpisu
Kobe nie trafił game winneraAle Lakers i tak wygrali mecz nr 6 i są w drugiej rundzie.
Phil Jackson: “This is the playoffs. This is what it’s about.” Gasol trafił w drugiej połowie tylko jeden rzut. Lepszego momentu wybrać nie mógł.
Król strzelców, Kevin Durant w 6 meczach serii z Lakers tylko raz przekroczył 30 pkt. Trafiał ze skutecznością 34,9% - kolejno 7/24, 12/26, 8/24, 6/12, 5/14, 5/23. Miał w sumie 22 straty. Ron Artest rulez. Durant nie wyeliminował Kobego. Nie w tym roku, może jeszcze nie w przyszłym. Ale w końcu jego czas nadejdzie. Michael też długo przegrywał z Isiah Thomasem. Idą fajne czasy dla NBA - czasy wielkiej rywalizacji Króla z Durantulą.
PS. Gratulacje dla Utah Jazz - nie wierzyliśmy a dali radę. sobota, 01 maja 2010, mrpw
Komentarze
2010/05/01 11:04:08
A co z Deronem Williamsem? Ta kontuzja z końcówki meczu weliminuje go z całych plaff-off?
Gość: , 83.2.218.21*
2010/05/01 11:04:44
Lakersi wygrali to, jak na mistrzów przystało - grając bezbarwnie, chociaż z zębem, pozwolili nadambitnej Okc samej się ograć własnymi emocjami :) Westbrook w ostatniej kwarcie przeszedł sam siebie, chyba chciał zostać bohaterem sezonu. I został. Nazwisko moze i sobie zrobił w tej serii, ale ustawianie ataku w najwazniejszych minutach serii na piłowanie przez niego jumperów było błędem, a może i Scott Brooks zwyczajnie się podpalił, tak jak i jego zawodnik, i stracił kontrolę. A w ostatniej akcji stali i patrzyli jak zaczarowani, co się stanie. Młodość, ot co :) Swoje zrobili, ale bez dobrego def-C i jakiegoś oldskulowego PG, który nie będzie rzucał po 20 razy, tylko kreował pozycje dla innych, bronił i napędzał całą ofens, imo ich potencjał pozostanie tylko potencjałem na honorowe porażki, jak nie w 1, to w 2 rundzie.
Król", nie no, bądźmy poważni... ;)
Gość: RayRay, 4.76.classcom.pl
2010/05/01 11:17:47
Chwała okc, że podjęli walkę, ale nie bardzo rozumiem te zachwyty nad Durantem... Gość w calej serii trafiał raptem co trzeci rzut! Jestem pewien, że gdyby chodziło o LBJ-a to większość pisałaby, że co to za król, że cegli, że forsuje rzuty, że ma kłopoty z dystansem... Nawet gdy gra dobrze (tak naprawde nie zaliczył słabych play-offow), a druzyna przegrywa, zawsze jest winny... Nie wiem skąd takie podejscie? Przecież Durant to też młody wielki talent. Jedyne co to tlumaczy, to otoczka wokol Lebrona, ktory przychodził do ligi jako następca Jordana, lansowały go media, a on sam jakby "wczuł" się w tą rolę. Anthony, ktorego też można smialo porownac z Lebronem, zaliczył do tej pory jedne udane play-offy i tak naprawdę dopiero od zeszłego sezonu można go uważac za jedna z kilku największych gwiazd ligi. Czy poprzeczka dla Jamesa nie jest przypadkiem ustawiona zbyt wysoko? Ja rozumiem, że powinna być cholernie wysoko, ale 2.60 to już lekka przesada:)
Gość: , dsk236.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/05/01 11:57:42
Durant to koles bez mentalnosci zwyciezcy co innego Westbrook to walczak z charakterem ale narazie brakuje mu umiejetnosci. To wokół niego powinni budować zespół. Teraz Lakersi dostają na talerzu Utah jak kontuzja Derona jest powazna to mamy 4-0 bo bez niego nie istnieje boozer czyli nie ma Utah. Kobe znowu zamknał usta haterom. Trzymał mecz i gdyby nie dwa faule pod koniec 3 kwarty nie wiem czy sluszne lakers odskoczyli by na bezpieczna przewage i nawet po serii OKC mieli by prowadzenie. Był w gazie zostały 2 minuty spokojnie dolozyłby jakies punkty no i w 4Q zrobiłby wiecej dobrego niz pomylka Jordan(cegła) farmer. Finał konferencji z San Antonio pewnie ale oni mają ciezka serie teraz a lata mają na pewno to sie odbije.
Gość: thespecialone, dynamic-87-105-234-7.ssp.dialog.net.pl
2010/05/01 12:04:35
deron nie ma zadnej kontuzji...
przeciez gral juz w 4Q z denver
Gość: Bonkers, public56056.xdsl.centertel.pl
2010/05/01 12:11:11
@thespecialone
na 12 sekund przed koncem meczu Deron doznal kontuzji i nie wiadomo co z nim.
Gość: werwrew, 90-156-105-117.magma-net.pl
2010/05/01 12:33:36
niech ktos napisze co z Deronem i poda zrodlo :P
Gość: Anonymous, afcu243.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/05/01 12:34:00
Deron dostał po jajcach z kolana. Przynajmniej taka jest moja diagnoza.
Gość: thespecialone, static-78-8-163-230.ssp.dialog.net.pl
2010/05/01 12:37:20
a sory myslalem ze chodzi o to z 3Q co zszedl na ostatnie 5 minut...
Gość: , host-n4-94-16.telpol.net.pl
2010/05/01 12:55:29
Dokładnie jak ktoś napisał wyżej. Dostał z kolana po jajkach... cała kontuzja. W szatni pewnie troche na piętach poskakał i już było ok.
scores.espn.go.com/nba/recap?gameId=300430026 Na filmiku po prawej widać dokładnie.
Gość: yoman23, 140.112.218.6*
2010/05/01 12:57:34
szkoda tylko ,ze teraz Suns grają z San antonio. To ciekawa seria będzie. Mają sobie do wyjasnienia troche, i moze wreszcie Suns wygrają? (o ile pamiętam to zawsze z nimi ostatecznie dostawali).
Byle nie lakers, celtics or cavs! reszta moze zdobywac mistrzostwo :) A tak btw to Czy jazzy dadza rade lakersom? jak to tam było w tym sezonie? dajcie akies predicty następnej rundy :) 2010/05/01 13:09:52
Fajny był motyw jak Artest nie mógł dosięgnąć piłki przy jumperach Duranta to jego ręka zamiast na piłkę szła na twarz, chociaż ostatecznie było bez kontaktu.
Znakomity mecz Kobego, oby tak dalej... 2010/05/01 13:45:44
Deron doznał urazu nadgarstka oglądałem końcówkę i widziałem jak po meczu schodził do szatni i to nie jajka go bolały tylko ręka widać było wyraźnie, ale to podobno nic poważnego jak sam Deron mówi
probasket.pl/news/uraz-williamsa-niegrozny-33316 www.deseretnews.com/article/700028880/Utah-Jazz-Deron-Williams-injures-elbow-in-closing-seconds.html?s_cid=rss-38
Gość: , dsk236.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/05/01 13:59:07
pjaxz tak sie broni rok temu też Kobe'mu zasłaniali oczy a nie blokowali rzut
2010/05/01 14:27:07
Ale jednak po Kobe'm widać jakiś brak szybkości na nogach, pewnie przez to kolano.
Gość: maciek, d92-201.icpnet.pl
2010/05/01 15:50:16
a mnie cieszy, ze Durant ma dobry charakter i za rok wróci silniejszy. Troszkę za dużo dziś zwieszał głowę, nie tak się lideruje. Z drugiej strony Westbrook ta serią mógł przejąc zespół od Duranta, przynajmniej mentalnie. Może byc tak jak za starych Pistons - liderem Isisah, scorerem Dumars. Jednak wydaje mi się, że Durantula mentalnie dorośnie, poćwiczy latem rzuty tak jak kiedyś robił to Kobe i za rok będzie rewanż i kto wie, czy OKC nie będzie startowala do tej rywalizacji jako faworyt.
Denver to tak dowiadczony zespół a tak slaby psychicznie. JR Smith wyłączony, nieobecny, KMart jak sheed, nawet Billups nie dal rady się powstrzymać Sędziowanie było takie samo w obie strony.
Gość: czarny eminem, staticline16969.toya.net.pl
2010/05/01 16:56:20
Te ostatnie 10 sekund pokazuje całą różnicę jaka jest między lakers a oklahmoą. Już jak kobe wchodził pod kosza, patrzyli na niego jak zaczarowani, jakby mieli być swiadkami jakiejs teofanii zaraz, Gasol wyczekał i spokojniee dobił.
Gość: SHA, host-89-231-119-245.warszawa.mm.pl
2010/05/01 23:46:14
mogę tylko ubolewać że źli ludzie wyprowadzili Durantule z Seattle. Mam nadzieję, że Sonics wrócą, a póki co, nie ma jednak w NBA sensacji na miarę wyeliminowania Capitals przez Canadiens w NHL. tak czy siak za oceanem i w Europie (Inter over Barca) dzieje się. Piękna wiosna.
Gość: , 83.2.218.21*
2010/05/02 11:55:00
Stary pierdziel dobija po trzy razy, nikt go choćby za łapę nie ściągnie w doł, krul sam po swoim rzucie zbiera i trafia, a reszta skacze sobie w górę wesoło udając, ze przeszkadza, walą Rondo o ziemię jak kukłą i żadnych konsekwencji, na kluczowym piku zdaje się Tony "Dumb" Allen daje d,py, w 3q oglądamy oskarowy film pt Jak niemrawi i zaczadzeni Celtics tworzą gwiazdę z trzeciorzędnego grajka, cała 3q psu w d,pę, jumperyzm jako choroba przenoszona drogą zaćmienia umysłowego przez Celtów, przesuw w obronie tempo wolniejszy niż powinien być, niedostosowany do szybkości Cavs, niedostateczne wykorzystanie Shaqa wysoko w obronie - i nadal 1'20 left mamy 3pt game przewaloną przez kolejne gwiazdorskie decyzje rzutowe, Perkins i jego łapska z drewna. Kilka posesji lepiej wydecydowanych, kilka rozumniejszych ruchów w obronie, kilka agresywniejszych zachowań na tablicy i Cavs byliby bez Hca. Jest takie wrażenie, ze zaczyna nieco wyglądać cała rzecz, jak kiedyś w Pistons - trener ze średnim wpływem na graczy, którzy sami decydują, co grać, zwłaszcza offens i najlepszą opcją do dużego grania jest moment, kiedy trzeba gonić, kiedy się jest pod ścianą albo przynajmniej za plecami. Po g1 widać,że jest blisko, to są równe drużyny, moment dekoncentracji, jedna błędna decyzja, jakieś zawahanie, chwila natchnienia decydują o wyniku.
Więcej pazura, fizyczności, agresji Celtów trzeba. Jakaś viagra przed meczem dla starszych panów, bo zdaje się bez niej nie ujadą 48 minut. Więcej robienia bydła pod koszem, więcej odwagi, kosztem paru jumperów - balans, kuźwa, po angielsku : balaaaanss. Rajon zrobi rzut z dystansu i właściwie ta liga bedzie jego osobistą piaskownicą. Krul biega z rękawkiem i ciągle pokazuje, że go bardzo boli łokietek, szkoda, że w jego koźle, ataku tablicy, czy rzucie nie widac żadnego zerwania powodowanego bólem, żadnej nadreakcji, czy osłony przed ew. atakami, żadnych naturalnych zachowań gracza kontuzjowanego. Wygra - cóż za heroizm, jedną ręką ograł innych !!!, jak przegra - no cóż, z tak cięzką kontuzją nie da się wygrać. Kuty na cztery łapy :) Tony Allen, to jest gość : z jednej strony, broni dobrze, pakuje się z piłką na pas, a z drugiej - zawsze coś spali, jedno ale kluczowe : odpuszczanie rzutu za trzy w takim momencie - wielbłąd, nawet jesli rzuca człowiek z rzutem max niepewnym, nawet gdyby rzucał to Artest ;) Wcześniej takie prowokacyjne odpuszczenia są częscią taktyki, ale w finale nie ma na to miejsca, zero miejsca na przypadek. Imo, wszyscy, którzy jechali po trenerze Brownie powinni mu zwrócić honor - świetnie rozpisał zagrywki w końcówce, Cavs byli ustawieni znakomicie. Poprawił też defense na Rajonie, sadzając na nim Parkera, co trochę Rondo skomplikowało życie, chociaż, imo, bardziej mu przeszkodziło przejęcie gry przez capo di tutti capi celtowego, który za mało mógł, a za dużo chciał.
Gość: Wicked, 94.254.191.7*
2010/05/02 18:07:14
@83 imho trochę się za bardzo podniecasz tą grą;). Wyluzuj. Chociaż mimo, że nie lubisz Brona, to i tak lubię cię czytać;).
|
|
ale jak się nauczą grać takie końcówki pod presją to ho ho hoo