Blog > Komentarze do wpisu

Gortat kontra Tim Duncan

Świetny występ Marcina dziś w nocy. Spędził na parkiecie prawie tyle samo czasu co Dwight Howard.

Howard 24 min. 9 pkt., 7 zb., 2 as., 1 bl. (+14)

Gortat 22 min. 7 pkt., 10 zb., 1 as., 1 bl. (+16)

Ale najważniejsze było to, co zrobili z samym Timem Duncanem. Duncan rozegrał dziś jeden z najgorszych meczów w całej karierze. Zdobył 5 pkt., trafiając tylko 1 z 10 rzutów z gry (najgorszy procent w karierze) - w pierwszej akcji Spurs, kiedy Marcina na parkiecie jeszcze nie było.

Gortat: “It’s a very good feeling. He’s a great player. If you stop a guy like that, you’re confidence is going up, and you feel good about it. It’s Tim Duncan. Everybody will have a bad game. He’s still a great player. We just played better.”


Duncan: “Just a bad night. Mainly myself. It kind of starts with me.”

Magic materiałem na Mistrza NBA?

Gregg Poppovich jest na TAK: “I think they are built for championships. They have everything that it takes. . . .They have all the elements there. It’s a matter of being consistent and focused. I think they have the ability to get it done.”

Ale Charles Barkley - wciąż na NIE: "The Magic are going to be this generation's New York Knicks. The Knicks would have won some championships without Michael Jordan [in the league]. Because of LeBron in Cleveland and getting Jamison, [the Magic] can't beat the Cavs."

A Wy jak myślicie?

czwartek, 18 marca 2010, mrpw

Komentarze
2010/03/18 08:53:13
Rację ma sir Charles. Wg. mnie Magic może nawet powtórzą wyczyn z poprzedniego sezonu i pokonają Cavs, ale uczynią to takim kosztem, że Lakersi wgniotą ich w ziemię w finałach, może nawet do zera. Jedyną szansą dla Orlando jest to, że wcześniej na Zachodzie LAL przegrają z Nuggetsami lub Mavs. W każdym razie ich szanse oceniam na nie więcej niż 5%.

PS. Po raz kolejny - wielki szacunek i życzenia powrotu do zdrowia dla Georga Karla. sports.espn.go.com/espn/news/story?id=4997277
-
Gość: RG, bya82.internetdsl.tpnet.pl
2010/03/18 09:37:53
Popovich mimo wszystko przesadza ( co mial mowic po tym jak jego team zostal zmasakrowany, chyba najwyzsza porazka w tym sezonie ), ale Charles tez moim zdaniem przecenia Cavs. Orlando mimo momentow przestojow i roztargnienia ma bardzo mocna obrone, mocniejsza niz w zeszlym sezonie. A to klucz w playoffach. Bass zaczal sie pojawiac w grze i widac, ze jest szykowany na playoffy, lawka Magic rosnie w sile.
Orlando faktycznie ma mnostwo atutow, jezeli Howard bedzie rzucal wolne, Carter i Nelson beda rzucac mniej trojek, a wiecej atakowac kosz, to i Pietrus czy Lewis beda miec czystsze pozycje, wobec czego trojki beda siedzialy na bardzo wysokim procencie ( taka gre prezentuja w wiekszosci spotkan w ostatnich tygodniach ), o zbiorki bac sie nie musze, ogranie w PO jako team i indywidualnie maja bardzo duze, sa w stanie przytyrac wschod, sa w stanie wygrac z Lakers mimo wszystko.
Czy to osiagna? Bedzie ogromnie ciezko, jezeli Lebron bedzie prowadzil w PO boska gre, to nawet przy zelaznej obronie jest w stanie zabrac Cavs na sam szczyt.
Lakersi sa moim zdaniem mimo wszystko slabsi niz rok temu, ale i tak final osiagna, Artest i Odom to playoffowe bestie, Gasol bedzie gral swoje, a i Bynum pewnie wiecej. Kobe nawet caly polamany i tak bedzie gigantem tych playoffow, ale ... nadal uwazam, ze to jeszcze nie oznacza, ze zdemoluja Magic.
Bedzie ciekawie, co do tego nie mam watpliwosci :)
-
Gość: gonzzo, cmu107.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/03/18 09:45:48
może się nie przykładałem na zajęciach z logiki, ale nie jest to czysta alternatywa (albo- albo). stwierdzenie Popa nie wyklucza przecież, że zespół który ma wszystkie elementy potrzebne do wygrania mistrza tego mistrza nie wygra.
Pop podchodzi do sprawy 'pozytywnie' - maja wszystko co potrzeba zeby wygrac mistrza.
Barkley - 'negatywnie' - maja szanse wygrac (podobnie jak mialo szanse NYN), ale....

Nota bene: NYN dostało bęcki od Houston (kiedy nie było MJ-a), a wtedy zgodnie z tym co napisał RMofR NY powinien mieć mistrza. Czyli jednak sam brak MJ-a nie wystarczył do zdobycia tytułu. Trzeba było jeszcze przeskoczyć nad The Dreamem, Thorpem i Horrym.
-
Gość: Michał, 62.29.133.11*
2010/03/18 09:46:27
W Lidze Mistrzów takie cuda, a Wy nic.
-
Gość: saian, 83.238.13.1*
2010/03/18 11:23:50
A ja myślę, że jedna jaskółka wiosny nie czyni. A z SAS to nawet CLE wygrało bez Shaq'a, LBJ itd.
-
Gość: , 212-87-9-101.noname.net.icm.edu.pl
2010/03/18 11:30:35
Jedna nie, ale oni od dłuższego czasu tak grają. Wszyscy zapominają o Celtach, którzy w PO ze zdrowym Garnettem mogą namieszać nawet jeśli teraz nie grają najlepiej.
-
2010/03/18 11:42:14
Magic to jedyna na dzisiaj drużyna w lidze, która może zatrzymać Cavs i Lebrona. Chciałbym, żeby rację miał Popovich
-
2010/03/18 12:36:35
Są w gronie zespołów które mogą powalczyć, ale nie są faworytami. W tej chwili są 2gim zespołem na wschodzie, ale na zachodzie nie wiem czy bym ich umiejscowił ponad Nuggets, Dallas czy Jazz nie mówiąc w ogóle o Lakers... Wg mnie Magic nie mają człowieka, który może ich przenieść o poziom wyżej - kogoś takiego jak Kobe, LeBron, Carmelo czy choćby Durant. Howard jest bardzo dobry, ale strasznie nierówny, a w playoff to może się zemścić.
-
Gość: maciek, 80.87.36.1*
2010/03/18 12:54:27
to jest właśnie to, można zdominować Dwighta dobrą defensywą , ale kiedy ten gra w obronie już mniej. jednak w Orlando jest kilku gości, którzy mogą wziąć ciężar gry na siebie zamiast Howarda. W sumie, to Dwight powinien zająć się blokowaniem dostępu do własnego kosza, łapać zbiórki w ataku i tyle - robić miejsce dla Lewisa, Cartera, Nelsona, inside - outside. Dwight nadal jest surowy w ataku, bardzo surowy. Gdyby zamiast Cartera i Lewisa w tym teamie był Durant czy choćby Joe Johnson, to stawiałbym na Magic nawet na wygraną w całej lidze...ale Duranta tam nie ma. Zresztą Durantula musi pokazać czy w PO będzie potrafił zachować zimną krew.
-
2010/03/18 12:58:29
Moim zdaniem wschod jest jak rock-paper-scissors

Celtowie ogrywaja orlando
Orlando ogrywa cavs
Cavs ogrywa boston

Wszystko zalezy od atlanty - jak skonczy na 3im miejscu w rs to orlando wchodzi do finalow, jak nie to mamy cavs
-
Gość: maciejoski, 87-205-14-108.ip.netia.com.pl
2010/03/18 13:06:47
Czy dla nie znających języka angielskiego możliwe są w przyszłości tłumaczenia wszystkich angielskich cytatów ?
-
Gość: Behemot, 212.124.244.13*
2010/03/18 13:39:14
Zacznijmy od tego, że w tym roku LAL nie będzie w finale. Co do finalisty ze wschodu do Cavs - Magic oceniam na 50/50. Jak Shaq sięwykuruje i dojdzie do formy to chyba jednak Cavs, choć to jak rzucanie monetą w tej chwili.
-
Gość: , 81.15.172.4*
2010/03/18 13:48:08
@behemot

to moze jakis zaklad co?
Ja obstawiam ze LAL jak najbardziej bedzie w finale. A na kogo Ty liczysz?
-
Gość: , 83.2.218.21*
2010/03/18 14:06:14
Ale Barkley piep,rzy :)
Jeśli już czyni porównanie - LeBron w EC blokuje innych, jak kiedyś Mj blokował, to ignoruje 3 sprawy :
primo, to Magic rok temu przyblokowali LeBrona, a wcześniej przyblokowali go i Pistons i Celtics, więc LeBron nie jest żadnym contenderowstymywaczem
drugo, tamci Bulls, a obecni Cavs, to są dwie rózne bajki - Mj był ich ikoną, ale na jego sukces zaiwaniała bardzo sprawna maszynka, zdolna działać także i bez Mj (rok po 1 3-peat, po Mj-retire, ECFS i 3-4 w ostatniej chwili z NYK, więc nie bez kozery jest mówienie, że tamten skład był potencjalnie mistrzowskim składem), Cavs mają niby głęboki, porządny skład, ale zdominowany jednym graczem (Cavs bez LeBrona nie ma w gronie contenderów w stylistyce Rs, nie mówiąc już o playoffach, gdzie w serii dostają w 5 grach od Hawks i w 6 od Bucksów), co wrózy o tyle niedobrze, o ile w No Balls Ass ktoś postawi chociaż niezłą obronę i uniknie sędziowskich "pomyłek". W każdym razie, Barkley chrzani.

trzecio, "LeBron ma teraz jeszcze Jamisona" - "jeszcze" nie pasuje do kontekstu, a "Jamison" się nie umywa do pomocników Mj - nie daje defense, nie daje jaj i nie daje w ogóle nic, poza paroma rzutami, które, być może trafi, chociaż nikt go do tej pory nie widział rzucającego na poziomie ECF, o ile tam Cavs dotrą. kto w ogole widzi jamisona w tej lidze, jako "zwycięzcę", gościa od cięzkiej pracy ? To strzelczyna, żyjący z piłką i cięzko łapiący oddech bez niej. Ale cóż, jaki nowy "jordan", taki i jego "pippen" ;)

Było już tyle fajnych rs-teamów, co w playoffs robiły pod siebie, że może nie warto takiego kredytu dawać Cavs. Od 2 lat mają wygrywac wszystko, a jakoś nie wygrywają niczego, mimo że wszystko mieli i rok temu i 2 lata temu. Teraz się tylko większego garba dorobili ze starym dziadkiem na środku i Pf, co ostatni raz się zderzył z kims pod koszem w podstawówce - front za 30 baniek sobie sprawili :) . Co roku, regularnie, 90 % kibiców i znawców zapomina, ze playoffs i Rs to są dwie rózne opowieści i dwa rózne progi wymagań,. inaczej zespół gra w Rs w jednoaktówkach, a inaczej wygląda to w playoffs, gdzie jest nawet 7 gier i rolę znacznie większą odgrywa psychika, mental, doświadczenie i winning-attitude.

Defense wins it all. Cavs postawili w tym roku na balansowanie ataku, kosztem obrony.I Magic mają wszystko, zeby ich za to ukarać, bo to zawsze jest ryzykowny pomysł na playoffs. Cavs wcześniej mieli to, co mają dobrze kierowane teamy - cierpliwość. Stracili ją latem, zaczęli kupować i dolepiać na hurra, i o ile inni sądzą, ze są krok do przodu, to na moje oko są pół kroku do tyłu - bo jak już chcesz dorzucać ludzi do dobrze działającego urządzenia, to wybierasz starannie, a nie za głośne nazwisko powyżej tyłka. Celtowie też mogą ich zdmuchnąć - pytanie, czy się przegrupują do maja i jak poważne są w rzeczywistości problemy ze zdrowiem ich lidera. Mają sporo czasu i ja bym ich nie skreślał i nie wyłączał z tej dyskusji.
-
Gość: golum, 150.254.89.15*
2010/03/18 14:33:04
@83...
Wyobrażasz sobie Cartera trafiającego za 2 tuż przed końcową syreną, dając tym samym mistrza Orlando, kosztem Cavs czy Lakers? Przecież Shaq w każdym momencie zmiecie z parkietu osiłka DH13. O'neal dał mistrza Los Angeles, Miami, podobnie będzie z Cleveland. Współpraca pomiędzy LeBronem a Shaqiem układa się coraz lepiej. Mo Williams i Moon dają temu duetowi niezwykłej witalności w ofensywie. Zgadzam się, co do jednego, że gra Jamisona rzeczywiście nie powala na kolana, ale lepszy on niż pan Iksiński.
-
Gość: Behemot, 212.124.244.13*
2010/03/18 14:47:43
Denver. A tak najbardziej to liczę (nie mylić z przewiduję), że w pierwszej rundzie Blazers sprawie niespodziankę.
-
Gość: saian, 83.238.13.1*
2010/03/18 15:22:23
A tak z innej beczki: zdjęcia z Vancouver, z paraolimpiady... www.boston.com/bigpicture/2010/03/2010_winter_paralympics.html
-
Gość: , 83.2.218.21*
2010/03/18 15:23:54
@ Golum
Z trudem :)
Za to znacznie lepiej wyobrazić sobie mogę serię, w której najwyżej 1-2 mecze rozstrzygają się w ostatnim rzucie.

Wiesz jak jest, Shaq kiedy dawał innym był młody i piekny, albo przynajmniej piękny; dzisiaj jest stary i mało atrakcyjny. W dodatku, sam może się zmieśc swoimi problemami w obronie. Imo, to jest bardzo pozorne wzmocnienie, co widać w numerach defensywnych. Cavs z Shaqiem z najlepszej defense w lidze spadli do 5-6, a w Basket-Ref nawet są plasowani na 7 miejscu. Stracili, moim zdaniem, swój największy atut, swoją bazę i twierdzę, w któej zawsze się mogli schronić, kiedy nie szło im w ataku, co jest normalną rzeczą w tej grze. Imo, cechą, która odróznia mistrzów od reszty jest umiejętność wygrywania wtedy, kiedy się gra słabo i ma problemy na całej linii, wbrew wszystkiemu - Cavs mieli zalązki takiego teamu, kiedy z Celtami bili się do g7, mimo problemów z kreacją i egzekucją i tragicznej fgs LeBrona. Teraz się od tamtego stanu rzeczy oddalili. Stracili cierpliwość i wiarę w to, że bazowanie na defensywie może im dać sukces. Imo - błąd. Tyle, że, sam widzisz, co jest w EC- młodciani Hawks, wyglądający na zmęczonych starością Celtowie, pozbawieni podstawy swojej wielkości, czyli kierownika gry defensywnej, reszta się liczy o tyle, o ile, a Magic nie są zespołem wielkim par exellence, a po prostu b.dobrym w tym momencie, w tej sytuacji, to nie jest stan sprzed 2 lat, kiedy Celtowie to było wyzwanie jak cholera. Więc - wszystko się może zdarzyć, aczkolwiek ja w tytuł dla Cavs nie wierzę i bym na to nie postawił dzisiaj złamanego grosza.

-
Gość: The Truth, eqi207.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/03/18 15:28:01
No tak specjalista od pieprzenia poucza innych.Brakuje jeszcze,zeby Shaq wyklady na temat FT prowadzil,a DoktorNaUk pisal o historii Liverpoolu...

"Magic rok temu przyblokowali LeBrona" Niedawno poparl cwaniaka i jego komiczna teze ,ze "Magic odpuscili Lebrona",teraz odpuszcenie zamienia sie w blok...
"wcześniej przyblokowali go i Pistons i Celtics, więc LeBron nie jest żadnym contenderowstymywaczem" Ci sami Pistons ,ktorych zniszczyl i ten sam Boston ,ktory od 2sezonow oglada plecy Cavs? Okazuje sie ,ze James nie jest contenderowstymywaczem tylko contenderoniszczycielem.

Zgodze sie,ze Cavs bez Jamesa nie beda funkcjonowac jak Bulls bez Jordana,choc Prze-Troll nie dawno pisal ze Cavs sa lepsi bez Jamesa.Kolejna wspaniala metamorfoza.

"Jamison" się nie umywa do pomocników Mj - nie daje defense, nie daje jaj i nie daje w ogóle nic" No jasne,Jamison nie umywa sie do Kukocow,Kerrow,Longleyow,Wenningtonow i paru innych :))))))))
"o ile tam Cavs dotrą. kto w ogole widzi jamisona w tej lidze, jako "zwycięzcę" Na pewno nie ty,tak jak nie widziales zwyciezcow w big 3 z Bostonu i wyliczales jak malo razem osiagneli.Mozna to potraktowac jak dobry omen dla Cavs.
"jaki nowy "jordan", taki i jego "pippen" Rozumiem,ze kazde uzupelnienie skladu to musi byc Pippen,druga opcja itd.Nie ma innej mozliwosci mistrzowskiego skladu jak posiadanie "pippena".Wspaniala polityka,nie ma co.
"Było już tyle fajnych rs-teamów" Ile bylo konkretnie teamow w rs,z back to back 1 bilansem i z back to back MVP ligi ???
"mimo że wszystko mieli i rok temu i 2 lata temu" No jasne pol skladu przetrzepane,ale nic sie nie zmienilo.
"Teraz się tylko większego garba dorobili ze starym dziadkiem na środku" Starym dziadkiem na poziomie ASG dodajmy.A co do Jamisona,to ja nie wiem gdzie jest napisane ze on bedzie decydowal o grze Cavs,jesli bedzie nawalal to jest Hickson,Varejao,Powe ktorzy skutecznie go moga wyleczyc z minut.W czym problem? A sorry zapomnialem,ze jest marnym "pippenem" :))))))

"Defense wins it all" Niestety tylko w powiedzeniach typu "Gdyby Kozka nie skakala" Zeby wygrac misia trzeba miec nie-lichy talent ofensywny i Cavs go maja,cos jak ulepszona wersja Miami Heat co zdobyla tytul.A defensywy typu Bobcats beda sie oblizywac smakiem w PO.Widac po przykladzie Bostonu,w obronie mniej wiecej to samo 1-3miejsce w lidze,ale atak juz nie ten sam.Nie-mistrzowski.Efekt- Atlanta ich przeskoczyla.
-
Gość: , 83.2.218.21*
2010/03/18 16:10:55
Ale te Trolle żywotne są ;) - w jednym miejscu zmyli mu głowę, to się w drugie przeniósł.

Za to jak namieszałeś z wydawałoby się jasno zapisanym kontekście "blokowania" już dzisiaj sugeruję, zebyś dostał tu jakąs nagrodę dla inteligentnych inaczej.

Na razie to Cavs liża loda przez szybę, zmienia się tylko ich pogromca. Sa jak gość, co stoi w kolejce w warzywniaku i zawsze ktoś się zmienia na czele, a oni przestępują z nogi na nogę i wiecznie są drudzy i czekają na to swoje kilo marchwi. "wiecznie, ku,.rwa,. drugi, całe życie byłem drugi" - to moja propozycja dla nich na okoliczność czynienia rachunku życiowego

"Cavs są lepsi bez Jamesa" - :)) Pisałem to w oczywistym tonie - skoro ty, po tym jak LA wygrali parę gier bez KB pisałes,że są lepsi bez niego, tak ja, po wygranej Cavsów bez jamesa, zakpiłem, ze idąc twoim tropem rozumowania trzeba by napisac, ze Cavs są lepsi bez LeBrona. Inny by powiedział, że masz coś z głową, skoro takich oczywistych kpin z samego siebie nie rozumiesz, ale ja jestem cierpliwy i zawsze jestem gotów do objasnienia, bo im cześciej wychodzi twoja głupota na jaw, tym lepiej.

Jamison, w kontekście wypowiedzi Barkleya, nie robi za Weningtona :)

OcZywiście, Celtowie mi już odpalili działkę z tamtego tytułu i z cavs też mam kontrakt - ja kraczę, a oni wygrywają i prowizję przelewają na moje konto na Seszelach :)

Gdybym chciał sprowadzić Pippena do "drugiej opcji", to bym może nawet przezył Jamisona, ale że az tak prymitywny nie jestem, to nie da rady. I odczep się ode mnie, a spójrz na to w jakim kontekście to pisałem - w odniesieniu do wypowiedzi Barkleya, który o Jamisonie pisze w sugestii "2 opcja".

Nie liczyłem, ale choćby rok temu był taki team : MVP, 66-16 i 2-4 w jedynej powaznej serii playoffs, jeden superfarciarski knot uratował ich od sweepu.

W ASG nie trzeba umieć bronić, więc Shaq faktycznie pasuje tam jak ulał.

A, to ulga, bo już sądziłem,że oni serio z tym jamisonem ;)

jasne, ofens wins it all, a historia ost. 25 pierścieni w NBA, to matriks i sen wariata :)














-
Gość: The Truth, eqi207.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/03/18 17:51:18
Ty wiesz najlepiej jak zywotne jestescie.Taak zmyli glowe :)))))))))))) Wszyscy analfabeci padli jak muchy.
Tak ja namieszalem,bo ty zmieniasz poglady o 180 stopni w niecaly miesiac.
Lizac loda przez szybe i nie tylko to mozesz ty na podworku.Cavs sa najlepsza ,najbardziej konsekwetna druzyna ostatnich lat na Wschodzie.

No jasne w tonie trollowskim i hajterowskim,jak zawsze zeby sie w marny sposob odgryzc.Sam nie wierzac w to co piszac.To juz sie staje typowe,ze najwiekszym twoim przeciwnikiem sa twoje opinie sprzed tygodnia,dwoch.A moze z "odpuszczonym" Jamesem tez sobie zakpiles? :))))))

Na pewno Barkley mial na mysli Pippena.Byki zdobywaly tytuly z Kukocem,ale Jamison nie ma prawa byc Kukocem "nie daje defense, nie daje jaj i nie daje w ogóle nic".Czyli wszystko w czym brylowal Kukoc...
Jebales Jamisona na dlugo przed wypowiedzia Barkleya,w ktorego wypowiedzi nie ma nic o byciu "pippenem".Tylko,o jego pozyskaniu"Because of LeBron in Cleveland and getting Jamison, [the Magic] can't beat the Cavs."
"który o Jamisonie pisze w sugestii "2 opcja" Gdzie jest ta sugestia?
Wiec moze sam sie laskawie odczep od Chucka i Jamisona,ktorego traktujesz jak "pippena" to wtedy ja nie bede mial sie do czego przyczepiac.

No jasne ,jak wchodzisz do Finalu Konfy to nie jest powaznie,jak przegrywasz to jest jest smiertelnie powaznie:))))))))) "jeden superfarciarski knot uratował ich od sweepu" Czyli ten sam knot w dwoch roznych meczach oddzialywal? Blizej bylo do zwyciestwa Cavs niz sweepu.Tak czy siak nie umiesz podac tak fajnych rs-teamow.A w porownaniu z zeszlym rokiem,Cavs sa duzo fajniejsi.
Tu nie chodzi o to co trzeba umiec w ASG,tylko o level All-Stara na ktorego poziomie Shaq sie znajdowal przed kontuzja.
To cie oswiecam,ze Cavs maja dzis wiecej broni niz kiedykolwiek maja.I taki Rysiu z Magic moze miec wyjatkowo ciezkie zycie.
Nie historia dominacji Jordana,Shaqa,Magica,Birda w finalach to na pewno nie sen wariata.
-
Gość: panzerpanda, ags179.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/03/18 19:18:12
Trochę obawiam się wypowiadać, nie chciałbym wygenerować kolejnych kilku akapitów bełkotu, ale...
...The Truth: Dwa lata temu Boston musiałby się bardzo postarać żeby obejrzeć plecy Cavs, bo ci na nich leżeli, opalając się gdzieś na ciepłych wyspach. Cavs nie są najlepszą drużyną ostatnich lat na wschodzie, są za to rzeczywiście konsekwentni i do finałów nie wchodzą. No i od 2:4 jest zdecydowanie bliżej do 0:4 niż do np. 4:3.
Chyba wszystko ode mnie.
-
Gość: zumberek, nazgulnew.kosson.com
2010/03/18 21:01:35
@behemot

Z Tymi Blazers to ja mam teorie ze LAL beda patrzec do konca RS na tabele czy oplaca im sie wygrywac czy moze spasc na 2 miejsce i uniknac ich najwiekszego koszmaru czyli Portland :)
-
Gość: The Truth, eqi207.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/03/18 22:13:15
@ panzerpanda - Mowisz o wygraniu meczu w g7.w ostatnich minutach z Cavs? Ciezko sobie wyobrazic bardziej zacieta serie.Cavs sa najlepsza druzyna East ostatnich 3-4 lat,a w finale byli w 07.I chyba nikt nawet sam Przecinek nie wierzy ,ze tamta druzyna ze Snowem i Hughesem byla lepsza od tej dzisiejszej.
"No i od 2:4 jest zdecydowanie bliżej do 0:4 niż do np. 4:3" Tylko jak to obliczyles?
Cavs przegrali mecze nr.1 i 4 w pechowy sposob lacznie 3punktami gdzie Lebron rzucil im 49 i 44,a Mo wyjatkowo zawiodl ceglac niczym Artest.
-
Gość: p-czar, 81.219.166.16*
2010/03/18 22:55:13
jak bedzie seria magic-cavs w tym roku to magicy zagraja to samo co rok temu-niech se lebron gra,ale reszta nie ma prawa pierdnac nawet
-
Gość: mac, cpc1-wolv11-0-0-cust237.wolv.cable.virginmedia.com
2010/03/19 00:23:11
@zumberek
a ja mam nadzieje na game7 miedzy lal i portland w po, i roy'a rzucajacego przed nosem kobiego jakiegos pieknego buzzera :],
ale ogolnie mam podobne uczucie czy lakersi podswiadomie nie chca uniknac jailblazersow;]

@p-czar
dwie sprawy, to nie to samo orlando przez to ze nie ma kebaba, i po drugie to nie to samo cleveland ;)
-
Gość: mac, cpc1-wolv11-0-0-cust237.wolv.cable.virginmedia.com
2010/03/19 00:24:38
@zumberek
przepraszam, oczywiscie chodzilo mi o to ze podswiadomie CHCA uniknac:)
sryy:]
-
Gość: jogurt, chello089073114191.chello.pl
2010/03/19 11:37:35
-
Gość: , 83.2.218.21*
2010/03/19 12:37:13
Troll

Tak sobie tłumacz. Powodzenia w wychodzeniu z dołka :)

Widzisz, zamiast przeczytać raz jeszcze, albo i dwa razy - powoli, dokładnie, zastanowić się, to brniesz dalej. Smutna postać z ciebie.

"najlepszą, najbardziej konsewentną" - w przegrywaniu. Cały czas ktoś ich wyprzedza, chociaż powinno być odwrotnie, bo to oni od paru lat budują zespół na mistrzostwo.

Wystarczy, ze ty wierzyłes pisząc w to, co ja ironicznie sparafrazowałem. Przeczytaj raz jeszcze, co znaczy "odpuszczony James", i to się odnosi do "blokowania wg Barkleya" - to są rzeczy na poziomie 8-latka, więc, jak się zepniesz, to dasz radę :)

Kukoc dawał tyle samo, ale się w Bulls sprawdzał, bo miał komfort oparcia w najlepszych obrońcach na swoich pozycjach w lidze - Jamison przychodzi do zespołu, który mu takich możliwości nie daje, a do tego ma być jakimś x-faktorem, 2nd opt itd. Gdyby Kukoc miał robić za takiego kogoś, to też bym powiedział, że to nie wypali.

Dla mnie to jest sugestia, dla ciebie nie musi być. Łaskawie się zatem nie odczepię, bo Barkley majaczy brednie, a Jamison to ani Pippen, ani nawet nie wiem, czy Kukoc, bo w jego wykonaniu pamiętam dobre rzuty na poziomie finałów (ligi i konfy), a o Jamisonie nawet tego na razie nie wiadomo, a prognozy są wysoce ostrożne.

A co jest poważnego w ograniu zdemoralizowanych i zniechęconych Pistons, a potem słabej jak noc Atlanty ?
Naucz się liczyć - Cavs mieli 1-3 po 4 meczach, a ten jeden, co wygrali, wygrali własnie fartoknotem. Bez fartoknota, w tej wyliczance, wychodzi sweep dla Magic.

Podałem ci taki, co powinien cię najbardziej zainteresować. Co jeszcze - widowiskowo : Mavs dostający z GSW, Sonics obrywający z Nuggets, mniej sensacyjnie, ale byli fajni i na nic im się to zdało : błyskotliwi Suns - i to kilka razy, Miami - też kilka razy, Sacto - wiele razy. Cavs są na razie na tej półce - wyglądają w Rs jak milion dolców, przychodzą playoffs i co najwyżej grają o piekną śmierć w ostatnim akcie.

A z jakiej racji Shaq miałby być na poziomie AS ? się lepiej zastanów, czy on jest w ogóle Top 10 C w lidze, a nie z AS wyjeżdzaj :)

Niech mają, grunt, że obronę mają słabszą niż mieli.

Na pewno snem wariata jest zaś to, ze Bulls, LA i Celtowie mieli w latach pierścieni Mj, Magica, Shaqa i Birda topową (1-2) obrone w lidze. Dorzuciwszy, ze Hakeem i Tim byli centerpiece w równie dobrych skłądach defensywnych, że Pistons Daly'ego i Celtowie Riversa, to również all-time-D, to zostają 2 składy : Heat Rileya i zeszłoroczni LA Jaxa, nad którymi można polemizować, czy broniły najlepiej w lidze, aczkolwiek np. LAL rok temu :
Opp Fgs
Rox - 47, 45, 41, 45, 32, 50, 36
Nuggs - 48, 44, 39, 44, 38, 43
Magic - 29, 41, 62, 41, 41

Takich wyników nie osiąga defensywnie przeciętny zespół.
Dla porównania Rs-najlepsza rok temu w lidze obrona Cavs powstrzymywała w serii Magic na :
55, 47, 42, 50, 45 i 46 procent, więc gołym okiem widac, kto lepiej bronił; a w tym sezonie Cavs mają obronę nr 6-8 w lidze. Rs i PO,to inne bajki :)
-
Gość: 1963dtj23, cjh159.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/03/19 18:54:58
najlepszy zawodnik ligi to lbj i dluuugo dluuugo nic
niestety koledzy wciaz potwornie nierowni, a lbj czasem za dlugo przysypia,
i za pozno bierze sie do roboty;
pewnie chce zeby sie rozegrali, wierzy ze zrobia postepy, ale poza varejao,
tam nie ma mocnych jaj rtc, zobaczymy ale nie stawiam na nich,
choc lbj tytul nalezy sie jak skur

nie znosze magic, ale sa lepsi jako zespol ....
vince i reszta to zmanierowane patafiany, szacun dla barnesa, marcina, bassa..
znosic takie role w zespole gdzie najlepsi przeplataja super wystepy z gownian...
rotacja u svg jest lipna,
ostatnio lepsza dla naszego oczywiscie, bo dh fauluje jak głupi

niestety stawiam na magic, obym sie rozczarowal
hawks czy celts moga se wakacje wczesniej planowac

a zachod? wszystko zalezy od phila i karla,
albo jedni albo drudzy,

ktorzykolwiek spotkaja sie z cavs lub magic w finale bedzie ciekawie
jesli magic wejda w rytm zgarna tytul
jesli lbj stanie sie mniej pasywny i zagra EGOISTYCZNIEJ, cavsi zgarna tytul

jesli ani jedno ani drugie, tytul na zachodzie zostaje

i tylko wade'a mi zal, chociaz
on juz ma ringa
-
Gość: The Truth, adpj81.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/03/19 21:22:38
@Prze-Troll-takie trolle co przekrecaja prawde (jak ty z Villa np.)to ja opuszkami palcow i na bezdechu niszcze.
Magic zablokowali odpuszczonego Lebrona.Twoja logika Kaliego.
Na Wschodzie nie caly czas mistrzu logiki skoro byli w finale,jeszcze zadna ta sama druzyna ich 2 razy nie ograla,wiec nie marudz.
Moze dlatego,ze to sa rzeczy dla 8latka,przerosly twoje mozliwosci...
Kukoc dawal tyle samo "nic" co Jamison ,niezle:)))
2opcje to ty sobie we wlasnej glowie wymysliles.
Pytanie czym jest naprawde.A nie czym jest dla ciebie.Bo nie potrafisz niczego udowodnic i Chuck by ze smiechu padl jakby przeczytal twoja interpretacje.
No jasne,zlych rzutow Kukoc nie mial (kiedys potrzebowal kolo 30rzutow w PO ,by trafic pierwsza trojke),koszykowka to tylko rzuty,a Jamison nie jest jednym z czolowych graczy ligi.
Z tego co wiadomo to Cavs zdemoralizowali i zniechecili Pistons i uczynili slabeuszy z Atlanty nikt wiecej.Rozumiem,ze jak jak teraz wygraja kazda serie po 4:0.4:1,to tez na zdemoralizowanych,zniecheconych i slabych jak noc przeciwnikach?
Raz wygrali w meczu na styku,2razy przerzneli wiec sobie policz kto tu mial szczescie.
Na taki jeden mecz jak Mavs-GSW przypada minimum10-15 takich meczow,z wyjatkow robisz regule,niezle.
Z racji na forme,szczegolnie przeciw contenderom.
Akurat obrona jest na zblizonym poziomie.
Taak i obrona spowodowala tytyuly a nie to,ze Knicks mieli Starksa zamiast Jordana,Indiana Millera,a a Heat C.Warda.Obrony bez odpowiedniego blysku zawsze oblizuja sie lodem jak ty przez szybe ,zawsze i wszedzie.Lakers 09 to najbardziej utalentowana druzyna w lidze,z ROX dawali dupy,grali na polgwizdka ale wygrali talentem,podobnie jak z Denver i Magic.
Sam procent poza tym malo mowi,liczy sie ilosc strat,skutecznosc za,3,FT,ilosc fauli itd.
-
Gość: , 83.2.218.21*
2010/03/20 11:32:36
Troll
Wszyscy już wiedzą, na ile cię stać, a raczej nie stać, więc możesz najwyżej sam sobie poprawiać samopoczucie pisząc głupoty. Villa w LM nie zrobił żadnej kariery, w rep zagrał jeden duży mecz, w grupowej fazie ME, i pozostaje na drugim planie światowego futbolu.

Nadal nie rozumiesz, przeczytaj ponownie, zastanów się nad tym, co miał Barkley na myśli, w kontekście czego ja to skomentowałem, potem wróć do tego,, co pisałem o taktyce Magic v LeBron, porównaj czy to się ze sobą łączy. Swoją drogą, mogłem się spodziewac, że na najprotszej przeszkodzie połamiesz nogi.

Tym gorzej, ogrywa ich stale ktoś inny, są jak ten drugi w kolejce - już się schyla do okienka, żeby zamówić, a tu ktoś go bierze za kołnierz i odstawia do tyłu.

Kukoc dawał tyle samo, co Jamiosn, ale był 5-6 graczem zespołu, w którym grali najlepsi obrońcy na swoich pozycjach w lidze i Barkley nigdy by nie napisał,że "Jordan i Pippen idą na mistrza, bo mają teraz jeszzce Kukoca". Jamison ani nie ma obok siebie takiej obrony, ani tak drugorzędnej roli do zagrania, on przyszedł do Cavs jako ktoś bardzo istotny, x-faktor.
Rozumiem, że chcesz się ze mną zgodzić, ze w Cavs, formalnie, 2 opcja nie ma prawa istnieć ?

LeBron - 20,2 FGA/game, Jamison 13,6, MO Williams 12,6, Shaq 8,7, Delonte 7,1 Varejao 6,4 itd... To którą opcją jest Jamison wg ciebie ? Kiedy ty się nauczysz, że nie czytając, nie sprawdzając danych i nie pyskując jak g.wniarz tacie będziesz zbierał po głowie ?

Ustalilismy, że KUkoc nie wnosił nic poza rzutami, więc po jaką cholerę to teraz podważasz ? A rzuty miał dobre, więc była to wartośc dodana. Jesteś za mało rozgarnięty, robisz to specjalnie, czy po prostu nie myślisz, kiedy czytasz cudze posty i się ambicją unosisz, zeby na nie odpisywać ?

Każdy przed playoffs wiedział, że Pistons ida grać bez serca i wiary, ze się tam po prostu fatalnie dzieje.Hawks byli porozbijani, dopiero Magic byli realnym przeciwnikiem. Jeśli jednak rozbicie obojętnych na to, co się z nimi stanie Pistons, chcesz Cavs przypisać jako supersukces, to zrób to - tonący się zawsze brzytwy chwyta.

Co innego mecz na styku, a co innego wygranie go rzutem na 1 sek przed końcem, czy równo z gwizdkiem. Gdyby nie jeden ciśnięty na oślep farfocel, to by dostali sweepa i zaakceptuj to. Btw, jak ktoś wygrywa 2 czy 3 mecze na styku, to znaczy, że jest lepszy, bo umie z zimną krwią zamknąc mecz. Ten co przegrał - nie umie i dlatego jest gorszy.

Wyjątków ? podałem tych super-rs, co odpali sensacyjnie i tych, co odpadali z reguły, specjalnie zrobiłem rozróznienie. Zresztą, Cavs wygrali 66 gier i nie doszli do finalów, to dopiero jest fajne, ze świecą takich lamusów szukać.

"Na zbliżonym poziomie" - je, łrajt :) Jakbym nie widział, to może bym ci uwierzył. Statstyka tylko potwierdza spadek efektywności ich obrony.

A Bulls mieli Granta, a nie Barkleya, Bj Armstronga, a nie Kj, Longleya, a nie Ewinga, Paxsona, a nie Magica, Kukoca, a nie Mailmana, więc skończ pie,rdolić bez sensu, misiu :)
Fakt jest prosty - musisz mieć topową obrone, jeśli chcesz wygrać mistrzostwo Atak może być choćby tylko niezły, a w każdym razie - ataku nie musisz mieć lepszego niż przeciwnik, może być nawet gorszy. Wygrywalny jesteś o tyle, o ile zlimitujesz rywala, na nawalance run n gun & little bit defense nikt nie wygrał jeszcze nic poza 1 numerem w drafcie. Ost 25 lat, to potwierdza, a i wcześniej też Celtowie dominowali głównie dzięki posiadaniu takiej defensywnej broni, jak Russell.

To sobie je policz i spróbuj kwestionowac najbardziej miarodajną statstykę jaka istnieje dla okreslenia poziomu obrony. Jak nie chcesz, to widocznie wiesz,że i tak mam rację i nie masz po co się trudzić.





-
Gość: The Truth, adkm124.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/03/20 16:49:45
@Prze-Troll -Bajki to ty mozesz dzieciom na dobranoc opowiadac.Ty pisales ,ze w ogole nie polizal gry w LM,a wejscie do cwiercfinalu i wyeliminowanie Interu jako gwiazda ma swoja wymowe ,ktorej nigdy nie zrozumiesz.W reprze kazdy praktycznie jego mecz jest na swiatowym poziomie,wiec twoje wypociny sa zalosne.
"pozostaje na drugim planie światowego futbolu" :))))))))))))))))) Bedac najlepszym napastnikiem najlepszej druzyny ostatnich lat.

Ty nie mysl co Barkley mial na mysli,tylko co jest napisane czarno na bialym.To z worka treningowego zamienisz sie w miernej klasy boksera do oklepywania.
Wszystko sie laczy w jedna wielka nielogicznosc,na twoja niekorzysc rzecz jasna.
Twoje doswiadczenia z kolejki malo mnie obchodza,dziwne ze za cos takiego chwaliles np.Billupsa wypisujac ile on tam nie mial WCF.Nagle to dyshonor grac w finale konfy i przegrac po walce:))))))))
No tak Kukocowi obliczyles 5-6 miejsce,a Jamisonowi 2.Brawo!!! Cavs mieli najlepszy bilans przed pozyskaniem Jamisona,i jest on tylko dodatkiem do sprawnie dzialajacej maszyny.Teraz moze grywal sporo bo bez Shaqa i ZI grali nizszym skladem i trolle sie nabraly.
Mo Williams jest niby 2 opcja,ale wiadomo ze umownie i ze sa mecze gdzie inni wioda prym:Shaq,West,Hickson.Albo rozklada sie miedzy 6-7 zawodnikow,ktorzy maja 8-12pkt.a West ma o 1oczko wiecej od innych.I to czyni go 2opcja:)))) W tym sezonie jest wszystko bardziej zbilansowane,co widac po spadku sredniej Maurycego o 2pkt.w porownaniu z zeszlym.
Jamison nie bedzie tyle gral jak bedzie Shaq i ZI tak trudno to skumac? Musisz sie osmieszac?Pytanie czy w ogole bedzie starterem albo bedzie gral wiecej od Varejao.Wtedy taka z niego 2 opcja bedzie jak z koziej dupy trabka,a z twojego postu cos madrego.
A Jamison na samych rzutach bazuje,jak Kukoc by go tak bezmozgowo porownywac tak?
Ty nie wiedziales,bo mieli wykrecic psikusa Bostonowi z "przegrywaczami",a Iverson mial byc factorem w obronie.Hawks zostali rozbici ,a to roznica.
No tak 1 rzut oddzialuje na 2 zupelnie inny mecz:)))))))
"Co innego mecz na styku, a co innego wygranie go rzutem na 1 sek przed końcem, czy równo z gwizdkiem" Tym sie dokladnie koncza mecze na styku,jednym koszem w te lub we wte w koncowce.
Podales wyjatki na palcach jednej reki Alfa policzalne w ostatnich 20 latach,ktore kompletnie niczego nie dowodza.Oprocz tego ,ze potwierdzaja regule.
Nie poziom nie jest zblizony,choc w Cavs nikt nie odszedl to znacznie sie pogorszyli:))))))))
Najwazniejsze,ze mieli najlepszego gracza ligi jak teraz Cavs,ktory praktycznie zapewnia mistrzostwo przy rozsadnych ruchach kadrowych i zgraniu zespolu.
"Atak może być choćby tylko niezły" Ho ho ho,jak Bobcats zdobeda mistrza to przyznam ci racje.Na razie w calej historii NBA jest tylko jeden zespol co sie dostal ,z srednim atakiem.I to byli Sixers.Wiec nie szarzuj paleczka na czolg.
"Celtowie dominowali głównie dzięki posiadaniu takiej defensywnej broni, jak Russell:
Poczytaj sobie o innych Celtach,ktorzy byli gwiazdozbiorem w lidze.
Kazdy mecz trzeba osobno rozpatrywac ,nie ma cudownego schematu jakbys chcial.Tak samo jak samo twoje podawane FG gowno znaczy,bo nikt nie wie np.ile James,czy Iverson mieli trojek a ile razy zdobyli banalne punkty z osobistych.
-
2010/03/20 18:22:13
w jakich butach gra marcin?
-
Gość: 1963dtj23, cjk210.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/03/21 01:12:51
-
Gość: , 83.2.218.21*
2010/03/21 11:58:48
No bo nie pokazał. Postponujesz graczy, co LM wygrywali, a jakiegoś bohatera 4 planu wywyższasz. Zastanów się nad sobą.
Na ME zagrał jeden większy mecz, z Rosją w grupie, strzelił 3 gole. Figurowanie w składzie nie jest żadnym przejawem światowej klasy.

Wykonałes zadanie domowe ? Najpierw czytaj, a potem odpowiadaj. Unikniesz problemów z logicznością.
Billups, do tych CFów, wygrał miśka i wicka, więc nie wiem, co to za porównanie. Nie dyshonoruję CF, przeciwnie. O proporcje chodzi, o nic innego.

Dobra, jak chcesz Jamisona widzieć jako 5-6 w Cavs, to sobie możesz widzieć. Tylko nie wiem, po co tę rozmowę zaczynałeś - po to, żeby mi się z tego zwierzyć ? "Dodatek", co przychodzi, gra 3 ilość minut (o 1 minutę mniej/mecz niż drugi w kolejności) rzuca 2 ilośc Fg w zespole. Jasna sprawa.
FGA pokazuje, ze Jamison jest 2 opcją.
"Bardziej zbilansowane" - tak, widziałem końcówki statementów i widziałem ten "bilans" ;))
"Będzie" - no to może poczekaj na to "będzie", o ile będzie, a kiedy "jest" po mojemu - nie gdakaj bez potrzeby.

Ty porównałeś Jamisona do Kukoca, mnie w to nie mieszaj.
" (...), czyli wszystko w czym brylował Kukoc..." - to twój tekst : pierwsza częśc, to cytat ze mnie, do którego samodzielnie dorobiłes porównanie.

"Miał być faktorem" - g,wno, a nie "miał być" - "MÓGŁ być", a to róznica. Poza tym, nawet w rosterze nie był na playoffs. "Rozbici" - przystępowali do tej serii rozbici, to prawda.

A kto ci tak powiedział ? Nie ma takiej reguły. Tu jest mowa o przegraniu meczu farfoclem w ostatniej sekundzie, a nie o normalnym, przekonującym wygraniu np. trafiając 5 sekund przed końcem 2 fts dające 4-5 pkt przewagę, albo o jakiejś normalnej akcji. Tu jest rozpaczliwy cisk, a nie "zamknięcie meczu". Róznica jest subtelna, więc jej nie czujesz. To normalne.
No i wśród tych niechlubnych wyjątków, na eksponowanym miejscu, są Cavs'09. Co strzelisz, to we własne kolano.

"Zblizony poziom" - pewnie, z najlepszej obrony w lidze zejśc do miana 7, to jest pełna definicja tego terminu :)
"zapewnia mistrzostwo"/"najlepszy gracz ligi" - w playoffs nie był już taki najlepszy, a jak trzeba było się bronić pod max presją w g6, to się z/esrał rzadkim g,wnem. Tyle o nim.

Bobcats nie mają doświadczenia w playoffs, ich obrona jest na razie na poziomie rs, więc nie porównuj s,racza do kołacza. Poza tym, jak zespół z dobrą D trafia na zespół, co ma równie dobrą D, to normalne, że wtedy x-faktorem staje się to, kto dobrą D przeciwnika ukłuje wystarczająco skutecznie. Ale to się dzieje tylko wtedy, kiedy są porównywalne D.
Zresztą, co Cats mają do tego, że w ost 25 latach mistrza zdobywały w 99 % ekipy z topową D ?

A ty poczytaj w mitologii, kto taki gwiazdozbiór musiał dźwigać ? PIękna metafora. Russell był właśnie takims kimś dla Celtics. Opoką. Na nim się ten zespół opierał, bez niego byłby tylko solidną paczką na honorową porażkę.

I nikt nie wie, ile razy dostali te osobiste dzięki przychylności sędziów, a nie autentycznym faulom przeciwników.










-
Gość: The Truth, dvt213.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/03/21 17:19:12
"bohater 4 planu" Villa :)))))))))))))))))) Ten sam "bohater 4 planu"co uniemozliwil gre Raulowi w kadrze od paru lat.Higuain nie jest swiatowym napastnikiem,Villa nie jest to kto kurwa zostaje,Benzema? :)))))))))))) Samo obrona godna Leppera.I dla ciebie wlasciwy kierunek ,zamiast pisania na blogach/forach.
-
Gość: , 83.2.218.21*
2010/03/22 15:55:35
Dla ciebie być nim nie musi, ale ty masz osobliwe kategorie oceniania, na tyle oderwane od rzeczywistości, że nie warto ich traktować serio.
"Uniemożliwił" :) - po prostu, Raul grał, Vill czekał na swoją szansę, Raul wszedł w wiek, który uzasadniał zmianę, więc szansę Villa otrzymał. Sztafeta pokoleń.

Higuain może w Realu nie przetrwać do następnego sezonu, jak donosi twój guru Goal.com.
Nr 2 realu get out ? :) To byłby kolejny powód do śmiechu. Z ciebie.

-
Gość: , 83.2.218.21*
2010/03/22 15:55:54
Dla ciebie być nim nie musi, ale ty masz osobliwe kategorie oceniania, na tyle oderwane od rzeczywistości, że nie warto ich traktować serio.
"Uniemożliwił" :) - po prostu, Raul grał, Vill czekał na swoją szansę, Raul wszedł w wiek, który uzasadniał zmianę, więc szansę Villa otrzymał. Sztafeta pokoleń.

Higuain może w Realu nie przetrwać do następnego sezonu, jak donosi twój guru Goal.com.
Nr 2 realu get out ? :) To byłby kolejny powód do śmiechu. Z ciebie.

-
Gość: The Truth, acba183.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/03/22 20:13:00
Dla mnie i normalnych kibicow Villa jest jednym z najlepszych napastnikow na swiecie i lakomym kaskiem na rynku transferowym.Nie tak dawno pisales o nim w kategoriach top 10 strikerow na swiecie,w kontekscie jak to trudno Raulowi sie przebic.A teraz bohater 4 kategorii.Twoja choragiew powiewa na wietrze we wszystkie strony i leje cie w dupe az milo patrzec.
Raul mogl grac na ME 2lata temu nie byl za stary,nie jest za stary tez teraz.Jest za slaby.Klasowi gracze utrzymuja sie dlugo w swoich kadrach ,zwlaszcza jak mundial czy ME sa na horyzoncie.Raul przegral jak pipa.Poza tym pierwszy raz piszesz o wieku jako glownym factorze,po 2-3 latach :)))))))

A niech nie przetrwa.Co mnie to obchodzi? Czyzbym nie udowodnil ci juz glupoty twojej infantylnej tezy,ze "kto odchodzi z Realu ten patalach,a zostaja najlepsi".Pisalem przed sezonem,ze Robben,czy Sneijder powinni zostac.Niestety budzet to nie konkurs zyczen i czasem klub,nawet Real musi cos zarobic.
A forma sportowa ugruntowana na poziomie LM ,to druga sprawa,ktora sprawia ze Sneijder z Robbenem rownie dobrze mogliby grac w Realu w 1skladzie.Tak robia kariery gdzie indziej,a Raul wciaz jest w twoich oczach jest "zwyciezca" bo zostal w Realu.Co prawda zgnil na lawce,ale to szczegol:))))))))
Poza tym widze,ze potajemnie(prawie by sie wydalo)zaczales czytac wysmiewany wczesniej portal goal.com.Brawo prze-choragiewko !
I poczytaj sobie o jakich kwotach sie mowi w przypadku sprzedazy Higuaina.Rozumiem,ze " nie-top striker"kosztuje 40 baniek:))))))))
-
Gość: cwaniak, aast18.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/03/22 21:47:50
@truth
Nie kłam, pisałeś o przynajmniej jednym z nich że są niepotrzebni
-
Gość: , 83.2.218.21*
2010/03/23 11:11:32
Jak już się z kąska przeistoczy w gracza klubu, który w LM gra o coś więcej niż o kasę za grupowe występy, to porozmawiamy o jego topowości. Raulowi trudno się przebić, owszem, ale pisałem o duecie Torres-Villa, który się na boisku lepiej uzupełnia i pasuje do koncepcji całego zespołu niż któryś z nich mógłby się z Raulem uzupełniać, poza tym - wiek odgrywa swoją rolę, aczkolwiek Villa też ma już pod 30 i zaraz będzie musiał się oglądać za siebie.

To zabawne, bo opinie w Hiszpanii były całkowicie odmienne. Raul był w formie, to potwierdzali wszyscy. Aragones nie chciał go w zespole, mimo namów i przekonywań.
Jak trener nie lubi gracza, to nic go nie przekona. Nawet jego świetna forma.

Niespecjalnie mnie obchodzi, co "raul przegrał jak pipa", dopóki jest to hasło rzucone na rybkę, a nie choćby minmalnie uargumentowana opinia. Tyle że gdyby nie takie rzucane farfocle, i jakieś epitety żałosne, to z twoich postów zostałyby tylko znaki interpunkcyjne.

POwinno cię obchodzić - pisałes, ze to nr 2 Realu. A terz nr 2 zostaje wywalony ? albo się myliłeś, albo w Realu pracują idioci. Tylko jak wytłumaczyć,że to idioci sprowadzili tam Ronaldo ? Idiotyzmem ?

Moja teza ma się dobrze. Nie wiem, gdzie chciałeś upchnąc Robbena przy Ronaldo, a Sneijdera przy Xabim. A obaj oni nie chcieli siedzieć na ławce, tylko grać w najwazniejszych meczach. I nie wciskaj mi ciemnoty, że pisałem o "patałachach". Pisałem o graczach, co się nie mieszczą, albo by się nie zmieścili, w składzie z powodu takiego, że są/będą słabsi od tych, co są albo co przyjdą. Sneijder w Realu nic nie wnosił, Robben tracił tylko piłki i o ile w Bayernie jest gwiazdą, to w Realu był rozgwiazdą i wqrwiał innych swoim indywidualizmem.
Po co mieliby zostać, kiedy było dogadane, ze przychodzą Ronaldo i Xabi ? Własne, od początku pozbawione sensu, teorie sobie przemyśl.

Bezmyślnością, jest pisanie, ze Sneijder i Robben graliby dzisiaj w realu w LM tak jak grają w Interze i Bayernie. Nie graliby. W Interze i Bayernie dostają po 90 minut i wiodące role, w Realu dostali by najwyżej po 20 minut w dwumeczu i graliby piach, bo to są gracze, którrzy albo pełnią eksponowane role, mają piłkę i cieszą się względnym zaufaniem trenera i zespołu, albo nie umieją się odnaleźć i nic nie wnoszą poza skwaszonymi minami. To nie są 20-min rezerwowi, którzy wchodzą i coś robią z tym czasem. Ich to wpędza w depresje i zniechęcenie i dlatego musieli odejśc, z korzyścią dla wszystkich.
"Budzet to nie konkurs życzeń" - nie o budżet chodzi w Realu, bo szasta on kasą na prawo i lewo, a o posiadanie w zespole potencjalnie dwóch maruderów, którzy nie mają szansy na grę w taki wymiarze czasowym, w jakim by sami chcieli i uwazali, ze im się nalezy.

To, że Raul ciągle jest w Realu, to tobie powinno być zadrą w d,pie. 5 lat temu pisałeś, ze prędzej Raul odejdzie niż Ronaldo albo Beckham. Ronaldo strzela w jakimś lokalnym klubiku, Beckham wybrał się do raju emerytów do LA, a Raul jeszcze w trakcie tego sezonu strzelał bramki w LM. Real z Raulem, a bez multimilonowych zakupów wygrywał mistrzostwo jeszcze 2 lata temu. A w tym roku, po posadzeniu Raula, jego następca Higuain zapisał się w pamięci świata tym, że przegrał Realowi LM. Tyle w temacie.

Nie czytam takich portali, a że w notce prasowej akurat wymieniono tę stronę jako źródło informacji...

Niedawno czytałem o planowanym tradzie niejakiego De Marii z Benfiki - też za 40 milionów. Wiadomo, że to cena wywoławcza, i nikt nie da więcej, a wszyscy będą ciągnęli w dół. Obaj są warci max 25, a i to dlatego, że są młodzi i może się kiedyś na tyle rozwiną,że nie będą przegrywać swoim klubom dwumeczów w LM nie trafiając kilku 300-ek.







-
Gość: The Truth, eqk94.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/03/23 15:25:49
"Zobaczymy wpierw jak te porazki beda wygladac,bo przed Ronaldo to 5lat z rzedu odpadali jak leszcze w I rundzie LM,wiec na pierwszy sezon to samo dojscie do polfinalu ,finalu LM bedzie dobrym osiagnieciem"

Tak jak z LM cwaniak znow mataczysz,zalosne...
-
Gość: The Truth, eqk94.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/03/23 15:51:54
@Prze-Troll
No jasne,jak Valencia grala w cwiercfinale LM ,to liczyli kase:))))) Poki co maja 3miejsce i w pucharach niezle pogrywaja,ostatnio haatrick Villi z Werderem.Villa ma sie dobrze,gdzie gra tam strzela i zawsze walczy o korone strzelca,nie to co np.Zlatan.
W sumie to Raul byl przed,tyle ze zostal wyparty jak gowno w kilbu.Jasne,ze Raul nie bedzie pasowal do nikogo lepiej.Z twoich rewelacji wynika,ze juz dzisiaj Villa jest za stary na repre:))))))
Bylo kilka glosow,jak zawsze jest przy selekcji.Wiekszosc optowala za Aragonesem.Jak slusznie sie okazalo i Raul nie zalapal sie na lawke/
Zaden trener nie lubi slabych zawodnikow.
Ronaldo byl nr.1 w Manchesterze,a Kaka w Milanie i co z tego? Ty nigdy nie zrozumiesz,ze sprzedanie za gruba kase to nie wywalenie.Coz biznes nie jest twoja mocna strona,jak i Pippena czy R.Browna...

Jak to gdzie w pierwszym skladzie? Diarra-Xabi-Sneijder i Robben-Higuain-Ronaldo. Przykladowe ustawienie,bez zadnych kontuzju.Obaj byli na s11 i wiedzial o tym i ja i Pellegrini ,ale Perez zdecydowal inaczej.Sneijder nie jest def.pomocnikiem by z Alonso konkurowac bezposrednio ptysiu.Sneijder i Robben mieli dobre momenty w Realu,ten drugi byl przez 0,5roku zdecydowanie najlepszym graczem Realu i niby odpowiedzia na Messiego wiec stonuj farmazony.
Kaka zawodzi wiec Robben moglby grac za niego,proste jak drut.Albo Ronaldo moglby grac napastnika,a Kaka z Robbenem za jego plecami .Ustawien jest mnostwo.A tak z Lyonem tylko Raul z ofensywnych grajkow na lawce.Zalosne.
Robben i Sneijder to klasa swiatowa,a nie 20minutowi rezerwowi.Ty naprawde wierzysz ,ze Marcelo gralby za Robbena,a Gutti/VanDer Vart/M.Diarra za Sneijdera?
Jest piatym kolem u wozu.Mogl zakonczyc kariere kilka lat temu w godny sposob.A tak zostal zdegradowany do roli majtka.Ronaldo z Bekchamem jeszcze pograli gdzie indziej z powodzeniem,a Raul kompletnie skisl.
Real z Raulem w s11 przegrywal 5lat z rzedu,wiec Higuainowi daleko do takich osiagniec.
No i pewnie nie widziales De Marii na zywe oczy.Poza tym niezly jestes czytujesz portale,ktore zdzieraja z goal.com.I jedziesz na goal.com :))))))
-
Gość: , 83.2.218.21*
2010/03/24 12:58:45
LE, to jest puchar pocieszenia, druga liga europejska, a licząc CL, to trzecia światowa, więc nie dodawaj mu zasług sztucznie.
Wynika, że Villa za 2-3 lata będzie za stary.
Nikt nie sugerował, zę Raul miałby grać w S11, ale miejsce w kadrze mu sie nalezało i tego w Hiszpanii nikt nie kwestionował. Aragones wygrał i dostał alibi, ale jakby przegrali, to byłby pierwszy zarzut - pominięcie Raula. Coś jak Menotii w 78 - nie zabrał Maradony, ale uciął krytykę wygrywając mś.
Za to każdy trener ma swoją koncepcję, do której jedni pasują, a inni nie. Dundze np. nie pasują Ronaldo i Ronaldinho. I Dungę pewnie skrytykujesz. A Aragonesa już nie. Bo wszystko oceniasz z pkt widzenia własnych sympatii i antypatii, a nie próbujesz nawet się zdobyć na racjonalną ocenę.

Dla ciebie może i byli, ale nie w tym rzecz. Oni odeszli z klubów, bo sami chcieli, nikt by ich nie sprzedał na pokrycie długów i za fraki z klubu wysiudał. MU ma inne pomysły na spłatę zadłużenia, te 80 mln E, to i tak g,wno im dawało.

Tak : Diarra-Xabi-Sneijder-Robben-Higuain-Ronaldo, a Kaka na ławce :) Ale nie o to chodzi nawet, że to nie do przyjęcia ustawienie, do jakiego to wniosku doszli w Realu, a o granie w takim hipotetycznym układzie. Sneijder albo jest rozgrywajkiem i ma piłkę, albo nie ma go w grze - w Realu to przećwiczył, przy Gago i Gutim. Nie mieścil się w skłądzie. Przy Xabim, co ma piłkę, przy Kace, który musi grać, Sneijder nie miałby ani miejsca ani piłki, a defensywnym od odbiorów nie jest. Wyjazd. I dobrze mu on posłużył. Odrodził się w Interze.
Robben to samo. Ronaldo, Kaka, bardzo dobry rok ma Granero, który robi dobrą robotę bez piłki i w miarę szybko umie się nią dzielić, zamiast kiwać albo strzelać, gdzie tu miejsce dla balhoga Robbena, dla ambitnego Sneijdera ?Real prefereuje teraz grę piłką, nawet Ronaldo nie kiwa sie tyle, co kiedyś. Gdzie tutaj Robben, który co dostanie balon, to się z nim wozi i nie widzi świata dookoła siebie ? Prawda jest taka, że w Realu był nielubiany i uważany za indywidualistę, którzy burzy calą grę ofensywną. Jakby miał obok siebie odpowiedni skład, jak w Bayernie, to by był premiowany, ale w realu było inaczej, więc się nie łapał, a z 25 minut ławki grać nie chciał. Tez mu dobrze zrobiła przeprowadzka. W Realu by się zmarnował.

W Interze i Bayernie, to klasa światowa, bo mogą grać swoje, na swoich ulubionych pozycjach i nikt nie kwestionuje ich pozycji. W realu byliby klasą rezerwową. Tak już jest w piłce i to, ze ktoś odchodzi z jednego klubu, by w drugim móc w ogole grać i tam zaczyna robić dobra robotę, nie ujmuje temu graczowi klasy.

Gdyby zakończył killka lat temu, to Real nie wygrałby dwa lata tmu mistrzostwa, a i w LM bez Raula nie byłoby kilku goli dla RM.

"Gdzie indziej" - dobre określenie. Na zad,upiu. Widocznie Raul ma inny pomysł i nie uważa siebie za emeryta. Na boisku pokazywał dobrą formę, a poza tym - nie jest to wiedza tajemna, że chodzi o to, ze nie pasuje on Pellegriniemu, a ten się najpewniej za jakiś czas zwinie z pokładu, więc Raul może jeszcze wrócić.

Higuain ma lepsze osiągnięcie. Real z raulem przegrywał zespołowo. Higuian wyrzucił real za burtę w pojedynkę.

Na goal.com jade z innego powodu niż pojawiające się na jego łamach jakieś cytowane w innym miejscach rumorsy.
O tak, w dobie internetu to straszna trudność zorientować się, kim jest Di Maria. Wielki problem. Ogromny.
-
Gość: The Truth, dey8.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/03/24 23:01:40
Drugi najwazniejszy puchar w Europie,na calkiem niezlym poziomie.Ale nie ogladasz,to skad mozesz wiedziec? Babcia ci opowiadala o poziomie rozgrywek ?
Guiza byl duzo lepszy ,potwierdzil to na Euro.A z lawki wchodzili albo wchodza Fabregas i Alonso,ktorzy brylowali w Premiership.I ktorzy wnosili cos wiecej do gry niz tylko zgnilizne.Raul nie byl zadnym factorem do wygrania,tylko dla jakis amatorow ktorym wciaz sie wydaje ,ze molgby odmienic losy meczu z Lyonem.Maradona byl mlody,widac w 82nie byl nawet mentalnie gotowy.Raul byl po prostu za slaby.Jest roznica miedzy pominieciem 18latka a brutalnym odsunieciem kapitana od kadry.Ktora mysle nawet cwaniak zauwazy w swoim cichym kacie.
Ronaldo dogrywa sobie do emeryturki,nawet nie sadze by specjalnie go krecilo zaliczenie kolejnego come-backa i kolejny medal na MS.Jest spelniony jak malo kto w kadrze.A Ronaldinho golym okiem widac,ze nie ustepuje teraz Kace,ani tym bardziej Robinho czy innym wynalazkom Dungi.Raul nie byl lepszy ani od Torresa,ani Villi ,ani Fabregasa czy Alonso.
Nie wiem kto chcial ,kto nie.Jak sie dowiesz,ze prezes kombinuje za plecami to zawodnik wtedy i "sam chce".
Sneijder gralby a`la Iniesta w Barcelonie,wielkie hallo.Nie byl jakims rezerwowym,nie rob sobie jaj.Perez chcial swoich galacticos i kropka.Tak samo Higuain,ktory jest zakupen Calderona.
Granero jest takim graczem Realu na miare odpadania w I rundzie,a Sneijder do grania dalej.Taka roznica.Tylko ,ze jeden jest Hiszpanem a drugi to tylko najemnik.

-
Gość: The Truth, dey8.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/03/24 23:15:07
Robben musialby sie nauczyc grac bardziej zespolowo,proste.W Chelsea mieli z niego pozytek to i w Realu by mieli.W Chelsea tez nie zawsze wybiegal w pierwszym skladzie,ale zawsze dawal pole manweru Mourinho na lawce.Potrafil zmienic obraz gry.W sparingach blyszczal wiec widac szybko skumal,ze u boku Ronaldo bedzie musial grac bardziej zespolowo.Moze i w Realu gralby co drugi mecz.Ale Real bylby mocniejszy.A to,czy Robben jest spelniony zawodowo czy nie ,to jest akurat najmniej wazne z punktu widzenia sukcesow Realu.
No wlasnie o to chodzi,ze ci co odchodza z Realu robia dalej kariery.I sie rozwijaja.I nie mozna tego traktowac w kategorii zyciowej porazki.
Zdradze ci sekret ,Real bedzie wygrywac tytuly i bez Raula.Pytanie czy 5-6razy z rzedu bedzie odpadac z LM w Irundzie.Smiem watpic.Tym bardziej ,ze dawno juz mogli sie postarac o naturalnego zastepce typu Villa,a nie jakiegos Saviole.
Dzieki Higuainowi sa na 1 miejscu w lidze,a gdyby Pellegrini mialby chociaz kogos zblizonego klasa do Higuaina to nie dawalby mu grac po 90minut.z Lyonem.
Beznadziejnych grajkow sie zmienia w przerwie,albo i wczesniej.
Z powodu tego,ze oceny z tego portalu sa dokladnie odwrotne niz twoje opinie.
No tak zorientowales sie ,kto to jest.Ale nie widziales jak gra,zeby podwazac jego cene na rynku.Nic nowego.
-
Gość: , 83.2.218.21*
2010/03/25 13:25:27
Kontroluj bajerę, bo wchodzenie na czyjąś rodzinę w necie pod osłoną nicka jest objawem ped,alstwa. Jak chcesz coś powiedzieć w tym temacie, to się zgłoś w realu, a nie zawracaj d,py w necie.

Co do piłki.
Łatwo jest teraz pisać "Sneijder byłby faktorem". Łatwo, bo w Interze gra dobrze. To jest mieszanie dwóch planów czasowych, i z tego przełożenia nic nie wynika tak naprawdę.

Klasa, to jest zimna krew w decydującym momencie. Higuain, jak się okazało, jej nie miał. Raul czy Van Nistelrooy te 2 sytuacje zrobiliby na gol,bo tę klasę mają i nie darmo są wśród all-time Topscorerów LM.

Maradona i Raul zostali tak samo pominięcie. Los Ronaldinho to ten sam problem. Taktyka, spójnośc zespołu, gwiazda na ławce i jej możliwy foch - trenerzy mają swoją koncepcję i się boją o jej realizację. Proste. Mają do tego prawo.

Raul nie zrobił nic, co byłoby "specjalnym wkładem w porażkę", no chyba, ze wg ciebie był wtedy liderem Realu, który z racji swej pozycji musi wziąć autmatycznie część winy na siebie, bez wg na wszystko. Skoro/jeśli tak, to dlaczego Ronaldo nie miałby wziąć winy za porażkę Realu z Lyonem ?

To megakłopot - mieć dostęp do internetu i nie móc się przekonać, jak gra Di Maria :)
Zresztą, mowa była o kasie za niego, jaką chcą wyłożyć duże kluby, a tam widac uznali, ze się opłaca, może nie 40, ale 60 % tej sumy - czemu nie.
REKLAMA