|
Blog > Komentarze do wpisu
Davidzie Beckham, do zobaczenia w PolsceŻal Davida Beckhama. W meczu z Chievo w niegroźnej sytuacji źle stanął, na jego twarzy pojawił się grymas bólu, po chwili łzy. Kiedy znoszono go z boiska, płakał i powtarzał: "It's broken, it's broken." Zerwał ścięgno Achillesa, ale mówiąc o złamaniu, chyba miał na myśli przede wszystkim złamane marzenia.
Na nic poświęcenie, na nic drugi rok wypożyczenia do Milanu. Beckham jest już po operacji, wszystko się ponoć udało, co oznacza, że może wróci na boisko za 5-6 miesięcy. Do RPA nie ma szans zdążyć.
Nie będzie rekordów, nie będzie czwartego Mundialu, nie będzie (na razie) 116. występu w kadrze. Szkoda. Ale życie toczy się dalej. Fabio Capello już zapowiedział, że drzwi do reprezentacji Anglii wciąż stoją przed Beckhamem otworem. "We hope he will be fit for next year. I hope he will be fit for the Euros because he is always one of the best players in England." Może więc jeszcze zobaczymy Davida na boisku w koszulce reprezentacji Anglii. I kto wie - może zobaczymy go w Polsce. A póki co - przypomnijmy sobie 10 najlepszych bramek Davida w Manchesterze.
poniedziałek, 15 marca 2010, mrpw
Tagi:
David Beckham
Komentarze
sizon
2010/03/15 22:48:21
szkoda gościa, jedyne pocieszenie, że chociaż go kroili fachowcy, a nie rzeźnicy...
Gość: cwaniak, aasu116.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/03/15 22:58:50
Mistrz jeśli chodzi o połączenie marketingu i kasy ze świetnym przygotowaniem ,umiejętnościami i jajami ze stali. Większość koszykarzy NBA mogłaby się od niego uczyć
2010/03/15 23:21:19
Ten mecz z Realem na Old Trafford, to mu zapamiętam, nie wierzyłem, że jest aż tak dobry, ale ten gol - cudo.
Anglicy nie zapomną meczu z Grecją. Ileż to gwiazd w ostatecznych momentach nie potrafiło strzelić z wolnego. On - zrobił to, uszczęśliwił swój kraj. Dla mnie jego koniec będzie końcem Ery drugiej połowy lat 90'. Wtedy zaczęła się moja przygoda(świadoma) z futbolem, wtedy kochałem wszystkich Beckhamów, Ronaldów(Ronaldo jest tylko jeden!) i innych. Epoka mojego dzieciństwa będzie odchodzić, wtedy będę wiedział, że się starzeję nieodwracalnie... 2010/03/15 23:36:29
heh
Angamoss niestety... niestety muszę się z tobą zgodzić czas nieubłagalnie przemija, a gwiazdy, z którymi zacząłem przygode z futbolem kończą powoli kariery, lub pokończyły... ale na to nic nie poradzimy
Gość: , nat2.btsnet.pl
2010/03/15 23:50:05
szkoda, szkoda, wielki sportowiec (sukces w realu mimo odeslania na lawke oraz upor w dazeniu do wyjazdu na MS) mimo, ze w pewnym okresie wydawalo sie ze to marionetka swiata biznesu
Gość: , bzg82.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/03/16 09:32:52
Nie biadolić! Będzie grał w MŚ. Założymy się?
Gość: janekjanek, nat-mo1.aster.pl
2010/03/16 11:04:06
nie ma szans,w czerwcu zacznie dopiero normalnie sie poruszac.
Gość: lac, aeph151.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/03/16 11:52:21
mowcie co chcecie, ale nikt inny tak juz nie kopie, szkoda ze ozenil sie z Victoria, mogl byc jednym z najwiekszych w historii
Gość: jawa, 90.156.119.*
2010/03/16 12:11:26
fajnie, że wszyscy tu o nim tak dobrze piszą, bo dla mnie również - wbrew wielu obiegowym opiniom - to był (chyba juz w formie przeszłej) WIELKI piłkarz. Nie wybitny (bo ostatni wybitny to był Zidane, teraz może C. Ronaldo i Messi), ale naprawdę wielki. Niesamowita prawa noga (nie tylko wolne, ale również, a może przede wszystkim niesamowite podania i dośrodkowania "na nos"), szkoda że tylko prawa ;), ale również olbrzymia inteligencja w grze, i cojones. Tylko ktoś kto się kompletnie nie zna na piłce może myśleć o nim jak o wypacynkowanym gogusiu z reklamy, ale kazdy kto oglądał mecze widział jakie gość miał podejście do piłki i nigdy nie odpuszczał. Wielki szacun.
Gość: do jawa, 93.186.23.21*
2010/03/16 12:39:57
napisales opowiadanie z serii 'oczywista oczywistosc' - wszyscy to wiemy.
Gość: LUIS, iws114.internetdsl.tpnet.pl
2010/03/16 12:43:07
Nie jestem wielkim fanem soccera, ale trochę meczy w życiu widziałem. I tylko jeden występ piłkarza, z tych które pamiętam, mógłbym określić mianem Jordanowskiego - a to jest w moich ustach największy komplement. Mam mam na myśli znanego wszystkim gola Beckhama przeciwko Grecji. Ważny mecz, ostanie minuty, Angole potrzebują gola, jest wolny i cała Grecja wie że Beckham będzie strzelał i wie jak strzeli, ale i tak nie może go powstrzymać. Wielka klasa, prawie jak MJ :-) Niestety w piłce nożnej jest trochę za mało takich momentów jak na mój gust
Gość: ryba, 109.108.161.10*
2010/03/16 13:38:24
taki sport jak soccer nie istnieje.
a odnośnie beckhama to trudno mi zrozumieć jak to możliwe odnieść tak poważną kontuzję w tak mało dynamicznej sytuacji. jakby nie patrzeć to trochę dziwne, szczególnie przez pryzmat tego że to milan i beckham (w sensie można spodziewać się starannego przygotowania fizycznego). to chyba jest po prostu wynik zbyt dużych obciążeń przez ostatnie 2 sezony (?) 2010/03/16 16:18:27
Czy Beckham wielkim piłkarzem jest ?
1/2 jego sukcesu to jednak marketing. Porównajmy go do takiego Juninho Pernambucano - chłopak jest lepszy od Beckhama we wszystkich aspektach gry, a wysokich miejsc w plebiscytach fifa nigdy nie zajmował.
Gość: cwaniak, 112-mia-2.acn.waw.pl
2010/03/16 16:25:12
@unaaa
I dlatego Juninho ciągle grał w drużynie z aspiracjami, a Beckham w jednym z najmocniejszych klubów świata mając dwie asysty w finale LM i będąc filarem i kapitanem reprezentacji w której osobowości nie brakowało. IMO Juninho był bardzo niedoceniany, ale jednak to nie ta sama klasa co Becks.
Gość: xtravaganza, mrg1.mediarun.pl
2010/03/16 17:07:12
tyle że na dobrą sprawę to Juninho grał mimo wszystko tylko w Lyonie. W reprezentacji odgrywał role drugoplanowe i żaden klub nigdy się o niego nie bił. Beckham był natomiast gwiazdą reprezentacji Anglii i MU. Przygoda z Realem wynikła z jego ogromnej wartości marketingowej ale i klasy sportowej. Capello w jednym sezonie odesłał go na ławę, a ten miał tyle ambicji i uporu że wrócił na do pierwszego składu i razem z Ruudem van Nistlerooyem zdobyli mistrza. Beckham to wielka klasa sportowa w dobrym opakowaniu.
2010/03/16 17:48:28
Po czym poznać że koleś nie ma pojęcia o futbolu ?
Po tym gdy mówi że sukces Beckhama to marketing nie jego praca. Na boisku był wielki , poza nim również a że mu się udało to oczywiście można go zgnoić, cóż świat jestem pełen takich ludzi. Jedna z wielu głupot, to powinno się nazywać "football urban legend" . Przecież legendarny wolny przeciwko Grecji , czy setki genialnych wolnych i dośrodkowań to też wytwór marketingu. I jak dla mnie porównania Beckhama do Juninho są trochę na wyrost , bo i inne pozycje i zadania na boisku. Faktem jest że oni najlepiej wykonywali jak dla mnie wolne w całej historii futbolu , przy czym Juninho trochę lepiej od Bekchama. |
|