Blog > Komentarze do wpisu

Zbankrutowany Rambo

Kolejny odcinek cyklu "Gdzie są i co porabiają chłopcy z tamtych lat?". Ku przestrodze - że nie ma takich pieniędzy, których by się nie dało wydać.

Dzisiaj w roli głównej Randy Brown, pseudonim Rambo.

Trzykrotny mistrz NBA, w barwach Chicago, u boku Michaela Jordana. W sezonie 1998/99, po odejściu Michaela, grał nawet w pierwszej piątce Bulls. To, co widzicie na zdjęciu poniżej, to trzy mistrzowskie pierścienie Randy'ego.

Poprawka - to były trzy mistrzowskie pierścienie Randy'ego. W maju ubiegłego roku, po serii nieudanych decyzji finansowych (zainwestował w gastronomię i nieruchomości i stał się jedną z ofiar kryzysu) i zwolnieniu z posady asystenta trenera Sacramento Kings, Randy Brown zbankrutował. Z 15 milionów, które zarobił w NBA nie zostało nic. Za to namnożyło się sporo długów. Swoją drogą - to niebywałe, jak szybko potrafią niektórzy koszykarze NBA roztrwonić swój wielomilionowy majątek. Złota kaczka byłaby pod wrażeniem. Brown nie jest przecież jedynym koszykarskim ex-milionerem, który dzięki pomocy tzw. "doradców" wkrótce po zakończeniu kariery zbankrutował.

"It was humbling. When I retired from basketball, I became my own business person with all these people I thought were my friends. What set me back was when I signed my name to a bunch of stuff that I shouldn't have. At the time, I thought it was a great opportunity for me and didn't even think about it. Then everything started going downhill and I looked around and all those guys were gone." - opowiada rozżalony Brown.

Randy musiał wystawić na licytację cały majatek - swój dom i dwa samochody Dodge Charger. No i najcenniejszą pamiątkę - mistrzowskie pierścienie z czasów gry w Chicago Bulls.

Pierścienie poszły za 53 tysiace dolarów, historię bankruta przeczytał Jerry Reinsdorf,  zlitował się i latem ubiegłego roku zatrudnił go w roli dyrektora ds. rozwoju zawodników. Randy jest szczęśliwy, bo ma fajną robotę - spędza dużo czasu z młodymi koszykarzami Bulls i im mentoruje - dzieli się doświadczeniami, opowiada stare historyjki i anegdoty, tłumaczy gdzie mogą zajść jeśli będą ciężko pracować.

"I don't even know how many times I've thanked Mr. (Jerry) Reinsdorf. I told Derrick Rose and James Johnson, "You'll never hear me tell Michael Jordan stories unless you want to hear them." But everything I share I lived and are my own experiences from my years in the NBA. I've been on a team that won 72 games and on a team that lost a bunch." - mówi Brown.

Ale jego historia ma być też dla młodych Bulls przestrogą - jak łatwo spaść ze szczytu na dno: "I can share with my players that if you go into business ventures, get attorneys to read stuff over and don't always sign your name because at the end of the day, people come after you."

Randy ropoczął nowy rozdział w życiu. Co miesiąc odkłada pieniądze, żeby móc zamówić replikę mistrzowskich pierścieni.

I ma nadzieję, że będzie pracował dla Bulls aż do emerytury: "I never take this opportunity for granted. I'm truly blessed. And I'm telling you: I won't let them down."

Dzisiaj w roli głównej Randy Brown, pseudonim Rambo.

poniedziałek, 01 lutego 2010, mrpw
Tagi: Bulls

Komentarze
2010/02/01 17:18:58
jak na 3-krotnego mistrza to sie nie obłowił. Nasz MG13 po tym sezonie zarobi juz połowe tego ;]
-
2010/02/01 17:21:14
ten numer na jego koszulce to chyba jakas przepowiednia ;p
-
2010/02/01 20:32:23
Czekamy aż napiszecie o Pennym Hardaway'u :)

Think about i!
-
Gość: Pafeu, acjb245.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/05 15:33:36
LeBron i tak zbankrutowałby lepiej/bardziej/szybciej/efektowniej.
-
Gość: Filip, 91.200.37.9*
2010/02/08 22:42:18
@Pafeu
Chciałeś napisać, że jego bankructwo byłoby legendarne ;)
-
2010/02/11 21:07:04
Panowie!!
Mam bardzo ważne pytanie. Co dzieje się z Judem Buechlerem ??
REKLAMA