|
Blog > Komentarze do wpisu
Nowi przyjaciele StefanaStephon Marbury zadebiutował w lidze chińskiej.
Zaliczył 15 pkt, 8 as, 4 zb i 4 przechwyty ale nie był zbyt zadowolony. Spudłował wszystkie 6 trójek a w decydującej akcji oddał piłkę Mo Taylorowi (też grał kiedyś w NBA, też w Knicks i też marnie skończył), który spudłował jumperka. I drużyna Marburego, Shanxi, przegrała jednym punktem. Marbury narzekał przede wszystkim na jet lag: "The time difference is a big problem. I wake up early, in the middle of the night, and stay up most of the day. It stinks. I have not played since the last game against the Magic [in the second round of the playoffs last May]. So I was tired. I played 28 minutes, all of the fourth quarter. Talk about being tired. Wow. It was fun being out there though." Nie omieszkał zwrócić uwagi na marny bilans New York Knicks - gdyby on grał w Nowym Jorku, byłoby inaczej: "If Mike would have given me a chance, he wouldn't have been in the spot he is in now. I still love the Knicks no matter what." PS. We wczorajszej notce wspomniałem, że Chris Andersen, zwany Ptaśkiem, rozbawił swoim wyglądem mojego dwuletniego syna. Okazuje się, że Ptasiek bawi również ludzi dorosłych. Np. Ahmada Rashada, ex-gwiazdę futbolową, przyjaciela Michaela Jordana i komentatora koszykówki NBA. Ahmad pojawił się na jednym z meczów Denver w takim stroju:
wtorek, 02 lutego 2010, mrpw
Tagi:
marbury
Komentarze
Gość: m., 3e6b4e46.rev.stofanet.dk
2010/02/02 23:28:35
Ale minę to ma nieszczególną i w ogóle jacyś tacy wiodcy ci jego team mate'owie :)
Gość: dj anatol, chello089075061045.chello.pl
2010/02/02 23:35:11
do prowadzonych jakiś czas temu rozważań na temat defensywy GSW: to procentowo najgorzej zbierająca drużyna w lidze od 20 lat (procent wszystkich zbiórek w danych meczach). Poprzednia tak zła drużyna to GSW w sezonie 89/90, dowodzona off course przez Nelsona :]
2010/02/03 00:31:17
to ja dodam jeszcze jedna "advanced statistic"
ktos kiedys w komentarzach wspomnial o ludziach spisujacych statystyki i fakcie ze w swojej hali latwiej zarobic asyste czy tez zbiorke. no i chyba rzeczywiscie Chris Paul - liczba asyst w meczu/100 posiadan pilki (pace adjusted) srednia:12.3 srednia u siebie: 13.2 srednia na wyjezdzie: 11.6 Paul ma u siebie srednio wiecej asyst niz na wyjezdzie (11.8 vs 10.7)mimo, ze Hornets maja srednio o 2.5 raza mniej razy pilke w dloniach (89.6 vs 92 posiadan pilki) Gdy gra Paul, Hornets zdobywaja u siebie 110pkt/100 posiadan, na wyjezdzie 108 wiec troche to tlumaczy, ale na pewno nie az taka roznice taki unrelated food for thought - nie moge dzis zasnac
Gość: saian, 83.238.13.1*
2010/02/03 08:57:41
Tez sobie wyliczalem.. Tyle, ze na przykladzie II-ligowej Legii. Okazalo sie, ze pierwsze dwie kwarty w obecnym sezonie graja na wyrownanym poziomie, ale w trzeciej kwarcie rywale zawsze odjezdzaja. I np. w domu jest 15,8 dla Legii i 18,9 dla rywali, ale juz na wyjezdzie jest 14,8 dla Legii i 24,8 dla rywali. W efekcie w czwartej kwarcie juz nie udaje sie odrobic strat. Ciekawe, prawda?
2010/02/03 09:07:30
Myslałem, że Chińczycy mają bardziej nowoczesne hale, a tu taki postsocrealistyczny dziwoląg. Swoją drogą to smieszne, że Chinczycy oszaleli na punkcie basketu, przecież to ostatni naród, który by miał warunki fizyczne do jego uprawiania.l
2010/02/03 09:10:44
Gdy przeczytałem tytuł tej notki na pierwszej stronie sport.pl, od razu pomyślałem że chodzi autorom o Stefana Majewskiego.
Swoją drogą tytuł przezabawny.
Gość: chlebs, eco34.internetdsl.tpnet.pl
2010/02/03 09:12:53
a Marcin dostał siate od delfina:)hehehe
Gość: cwaniak, aast66.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/03 09:44:05
www.nba.com/games/20100202/MEMCLE/gameinfo.html?ls=gt2hp0020900711
Ja pierdole rozumiem, że kreują go na nowego Mja ale zwykła zmiana ręki, która ja-amator jestem w stanie zrobić drapiąc się po jajach, porównywana do spectacular move?
Gość: pesto, chello089072131068.chello.pl
2010/02/03 10:51:18
@cwaniak
Też już nie mogę na to patrzeć. Ale mam nadzieję, że jak w przypadku naszego premiera, zalewając go tonami wazeliny uda im się go w niej utopić. I że tytuł zdobędzie ktokolwiek inny.
Gość: Filip, 91.200.37.9*
2010/02/03 10:58:27
@ cwaniak
Zgadzam się. To porównanie to żenada. Przecież zanim MJ przełożył piłkę z prawej do lewej ręki, to minęło trochę czasu. Na zwolnieniu (nie wiem, czemu przerwanym w skrócie z nba.com) widać to jego zawieszenie w powietrzu. A LBJ?? No coż... po prostu przełożył piłkę z jednej ręki do drugiej, rzucił i trafił. Nie ma tam żadnego hang time'u. Na siłę kreuję się z niego kogoś, kim nigdy nie będzie.
Gość: The Truth, client-86-29-51-136.glfd.adsl.virginmedia.com
2010/02/03 11:05:39
Cwaniak nie osmieszaj sie gdy widzialem ta akcje live mialem identyczne skojarzenie,z tym ze Lebron zrobil to bardziej produktywnie mniej dla picu-popisu.
W ogole to co wyczynia ostatnio Lebron zasluguje by nadac mu nowa ksywse: Lemon-bo jak cytryna wyciska ze swoich partnerow to co najlepsze.Moglo sie wydawac,ze bez Mo i Westa bedzie wiecej forsowal rzutow,nic z tych rzeczy.Kolejny profesorski wystep 15 asyst,przy nim Hickson wyglada jak Ceballos(tylko,ze karmiony asystami),Shaq i ZI jakby czas sie zatrzymal,a obwodowi jak R.Millery (zaryzykuje stwierdzenie,ze blogowy cwaniak mialby powyzej 35% zza luku,po idealnych asystach na czysta Lemona Jamesa) Zeby moj tekst mial glebszy sens ,musze to oczywiscie porownac do Bryanta,ktory ma w zespole 4 graczy na poziomie All-Star i zaden nie blyszczy jak powinien. Gasol jak pisal przecinek mial niby byc najlepszym C w lidze,abstrahujac od pozycji to niestety ni jak mu sie to udaje osiagnac Howardowski level-brak pilek do niego na co narzekal z pewnoscia niczego nie ulatwia. Bynum-ogromny talent z ogromnymi przeblyskami,w LA gra ponizej mozliwosci. Artest mial grac zyciowke w nowym otoczeniu,a gra chujowke. Odom tez gra(jesli gra)ponizej mozliwosci.Bryant mogl zrobic wielka przysluge swoim partnerom i dac odpoczac palcu po kontuzji by inni w koncu poczuli sie wazni,nabrali confidencu zarowno do swoich umiejetnosci jak i tego,ze sa kims wiecej niz giermkami w zespole.Niestety nauczyli sie tylko,ze Bryant bedzie forsowal rzuty niezaleznie od sytuacji.Na razie sa dobrymi kolegami,za grube miliony ale poczekajmy az zaczna ksiazki pisac...
Gość: dav, outside.daewoo.lublin.pl
2010/02/03 11:18:01
...Zeby moj tekst mial glebszy sens... he he he
Gość: Filip, 91.200.37.9*
2010/02/03 11:44:31
A to wybicie z jednej nóżki (bo jakby inaczej) LBJa wygląda naprawdę zabawnie.
@ Truth Przyznaj, że musisz tak pisać (vide: "dla picu-popisu"), bo doskonale zdajesz sobie sprawę, że LBJ, ta kupa mięśni, nie ma za grosz gracji. Motoryka, siła, dynamizm owszem. Dlatego jego dunki, wejścia pod kosz zawszę będą wyglądały topornie, no chyba, że się nauczy z dwóch nóg wybijać ;-) 2010/02/03 12:03:20
@PRAWDZIWEK
Ciekawe co by było, gdyby Kobe z LeBronem zamienili się miejscami. Jeziorowcy wykręciliby pewnie podobny rekord zwycięstw w rundzie zasadniczej, jak za dobrych czasów Byki, i bez problemu zdobyliby tytuł mistrzowski. Kawlerzyści z Bryantem pewnie ledwie doczłapaliby się do finału konferencji.
Gość: , 83.2.218.21*
2010/02/03 13:15:29
To zajmujące - rok temu, dwa lata temu, sto lat temu, zawsze The Troll pisał, ze James jest cudowny i najładniejszy w całym przedszkolu, że asystuje tak kosmicznie, że właściwie jedyny problem jest taki, że jego koledzy, to cielaki i nie umieją tych jego asyst ogarnąć i trafiac. I The Troll stawiał ogólną tezę, ze James już nic dla nich nie może zrobić, bo zrobił wszystko i albo oni machną step-up, albo nic się nie stanie.
I teraz, kiedy robią step-up, to się nagle okazuje, że James coś jeszcze dla nich zrobił, mimo że już zrobił wszystko wczesniej :) Logiki ni wuja, ale ściema jak należy :) Nikt za to nie wspomina o kims takim jak coach Brown, a może warto, bo jesli ten zespół wygląda lepiej, to dzięki niemu w dużym stopniu. Panuje nad tym, co się tam dzieje, poskładał klocki, poustawiał, nikt nie fika, nikt nie rozwala chemii. Oczywiście można sobie pitolić, że to James jest grającym trenerem, ale jedyną odpowiedzią na to może być popukanie się w czoło. Ten zespół wygladał dobrze i wygrywał mecze, nawet wtedy, kiedy James kwasił w seriach w poprzednich latach. To nie jest kwestia nagłej przemiany. Aczkolwiek, 3 lutego to jeszcze duże misie śpią. Jasne, Lakersi są ciency jak barszcz, Artest to zero, Gasol to nikt przy Drwalu, Bynum poniżej możliwości, Kobe forsuje i generalnie jest "strzelczyną bez ikry", czy jak to tam było - i z tej przyczyny Lakersi mają 75 % w konfie z 11 ekipami z rekordami minimum 54 %. Cudowni, nadzwyczajni i piękni Cavs zaś gigantycznie większe 78 % w konfie gdzie tylko 4 zespoły są ponad 54 %. W dodatku bez 2W Cavs zagrali 5 meczów - wygrali w dramatycznych okolicznościach 1 pkt z ligowymi średniakami Thunder i Heat, i ograli takich mocarzy jak Clipps (21 miejsce w tabeli całej ligi), Indy (23) i Minny (29). "Hickson wygląda jak Ceballos" - to jest, kuźwa, najlepsze. Shaq powiedział coś o Ceballosie do Hicksona, a The Troll robi z tego porównanie, chociaż Ceballosa to pewnie na oczy nie widział, bo ganiał wtedy na czworakach za dżdżownicą w piaskownicy :)) Teraz to wygląda nieźle, ale w playoffs przyjdą serie, z taktyką, uczeniem się przeciwnika - przeciw Cavs jest prosty wybór taktyki defensywnej : albo izolujesz Jamesa, dajesz mu grać, zmieniasz co i rusz obrońcę i styl obrony, krótko trzymasz resztę, albo próbujesz go podawajać i nich inni się wykażą. A można mieszać obie strategie i w żadnej nie dać im się poczuć dłużej pewnie. Taki jest problem zespołów, których jest tak wyraźny lider i trzymacz piłki - bardzo rzadko wygrywają, pod warunkiem znakomitej gry w obronie i nie dość zasobnych w talent przeciwników, albo nie wygrywają w ogóle. Takie numery jak z Minny w styczniu - James sobie asystuje, koledzy rzucają ustawiając się w kolejce, nie przejdą w playoffs z nikim, więc nie wiem na cholerę tym co się tam w ostatnich 2 tygodniach dzieje podniecać, skoro z pkt widzenia mistrzostwa ma to zerowe znaczenie.
Gość: jamesofob, 150.254.89.15*
2010/02/03 13:22:59
james gra w lidze juz siedem lat, powtarzam siedem lat! I na razie jest po kreską.
Gość: , 83.2.218.21*
2010/02/03 13:37:15
P.S : korekta - meczów bez 2W było 6, ten 6, z Memphis, jedyny wygrany przekonująco :)
Gość: , 77-253-20-29.adsl.inetia.pl
2010/02/03 15:17:45
mowicie ze tylko lebron robi kroki ta? to obejrzyjcie top 1 akcje z wtorku ;] koles z chicago zrobil z 6-7 krokow?;| xd
Gość: The Truth, client-86-29-51-136.glfd.adsl.virginmedia.com
2010/02/03 16:02:18
Prze-troll twoj caly post jest do korekty.
Z gowna bicza nie ukrecisz,tak samo jak ty ze swoim mozgiem Nobla nie dostaniesz,tak samo James nie mogl zdobyc mistrza,co nie zmienia faktu ze wyciskal ze swoich sredniakow to co najlepsze,maksymalizowal ich umiejetnosci.Tylko,ze do mistrza to za malo.Pomyliles odwage z odwaznikiem jak zawsze,rozumiem ze fakt ze akurat na tej stronie nie zostales zbanowany napawa cie trollujaca checia pisania farmazonow,ale hamuj pieta chlopcze. Z Browna i jego ofensywnych schematow w 4kwarcie tzn.pila do Lebrona na 9metrze i z drogi polewa caly koszykarski swiat wiec nie osmieszaj sie z tymi laurami dla Browna. " kiedy James kwasił w seriach w poprzednich latach" Tak kwasil bo mial fg niskie,a poza tym brylowal w 546 elementach gry o ktorych nie masz jeszcze pojecia procenciku. Pisalem "4 graczy na poziomie All-Star"+ Bryant czyli 5 .Jest za wczesnie bys zmyslal i przeklamywal. Jakby LA nie dawali dupy z Cavs bezposrednio,to moze twoja historia by mnie urzekla.Na 4 glownych faworytow ligi 3gra na Wschodzie. "Cavs zagrali 5 meczów - wygrali w dramatycznych okolicznościach 1 pkt z ligowymi średniakami Thunder i Heat, i ograli takich mocarzy jak Clipps (21 miejsce w tabeli całej ligi), Indy (23) i Minny (29)." Lakers kazde Sacramento i Bucksow za to rozpieprzaja,:))) Ty za to widziales jak calowales sie z Kenem jeszcze kilka lat temu,kiedy D.Villa strzelal w LM a ty miales wtedy inne zajecia.W porownaniu chodzilo o wyrazny postep gracza i bylo analogia do slow Shaqa,a nie ze jest dokladnie taki sam. "Takie numery jak z Minny w styczniu - James sobie asystuje, koledzy rzucają ustawiając się w kolejce, nie przejdą w playoffs z nikim," Takie numery juz byly tylko liczyles tylko FG. Zdobycie home advantage moze sie okazac kluczem,Cavsi nie maja problemow z wygrywaniem big games.I nikt nie moze sie cieszyc,ze zatrzyma Lemona ponizej 20pkt,jak ten moze rozdac z 12 asyst i dolozy swoja legendarna juz obrone. Maszyna Cavs dziala znacznie sprawniej niz rok temu i nikt nie ma nia sensownej odpowiedzi,niezaleznie ktory wariant nieskutecznej obrony wybiora.
Gość: strach, dis167.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/03 16:02:59
trzeba przyznać, że to zdjęcie jest znakomite...
na pierwszym planie wkurzony Stefan, który znalazł się w nie swoim świecie, niby słucha, ale cały czas rozpamiętuje dawne czasy zaraz za nim reszta drużyny, karnie słuchająca poleceń trenera - co pięknie obrazuje jak Chińczycy mają zakodowane posłuszeństwo na trzecim planie zuniformizowane, "niekolorowe" Chińskie społeczeństwo które ma nową masową rozrywka i wreszcie ta ściana na ostatnim planie, socrealistyczne, zdehumanizowane budownictwo
Gość: marek, gw-nat.idzik.pl
2010/02/03 16:35:51
i czemu nie ma swoich nowych butów co pojawiły się wcześniej w notce
2010/02/03 16:38:29
Trybuny na zdjęciu skojarzyły mi się z tymi z NBA Live 98. Kto grał ten powinien pamiętać. A kto nie grał = YT :)
Gość: RayRay, aky246.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/03 18:11:40
@Cwaniak
Szczerze mowiąc, zawsze się zastanawiałem co takiego wyjątkowego było w tej akcji MJ'a- jak dla mnie to mogl tam bez problemu paczkę zrobić, a dla jaj przełożył z gracją pilkę z ręki do eki. I co ztego? 2010/02/03 18:30:40
@The Truth
"[LeBron] dolozy swoja legendarna juz obrone" wtf? chyba ci sie zwoje mozgowe porozwijaly. Niejaki Rudy Gay objezdzal go wczoraj w nocy. Przeciez on zwykle broni najgorszego zawodnika z pozycji 2-4 u druzyny przeciwnej. Na nim zarabia te swoje 2 stealsy na mecz. Czapy na tablicy z tylu przy kontrze rzeczywiscie swietnie wygladaja, ale tyle maja wspolnego z efektywna obrona, co zielone slonie z mascia na odciski Orlando ich przeczytalo wybitnie w zeszlych playoffach, w tych boston albo orlando znowu ich pojada i LeBron przeniesie sie na Brooklyn razem z Boshem. Ciekawe co wtedy bedzie sie dzialo
Gość: cwaniak, aarz93.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/03 19:10:29
@ray
Też mi się wydawało, że to było zagranie typowo pod publiczkę - nawet o tym tutaj pisałem. Rzecz w tym, że zawodnik po jego prawej(bodaj Green) zrobił przyruch jakby miał skakać do bloku, więc MJ pewnie bał się czapy i zmienił rękę:)
Gość: cwaniak, aarz93.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/03 19:19:16
A jeszcze większe szanse czapy są z tego względu, że wybił się właściwie z koła i był kawał drogi od obręczy, nim doleciał był już dość nisko:)
Zobacz tutaj www.youtube.com/watch?v=iDYWnaLAY_M Szczególnie na 1:03 widać jak było daleko
Gość: gonzzo, cqn191.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/03 19:39:30
niezależnie od tego co The Truth chciałbyś napisać, zagranie MJ-a było b. spektakularne niż LeBrona z tego prostego powodu, że były to finały.
Co więcej było to zagranie symboliczne bo przekładał pilkę kiedy przed nim stał facet wybrany nr przed nim (OK, LBJ nie ma takiej szansy). co więcej obrona LBJ nie może być legendarna choćby z tego powodu co napisał el_horse (MJ czy się to komuś podoba czy nie krył najlepszych u swoich przeciwników, bo musiał udowodnić że jest najlepszy), ale też z tego że LBJ legendą (jeszcze) nie jest. El_horse: tak na marginesie, część komentatorów NBA uważa, że w nowym cba będzie wprowadzony hard cap, więc pieniądze Rosjan, Arabów, Chińczyków czy Solorzów nie na wiele się zdadzą. W 4 nie da się wybiec na boisko :)
Gość: The Truth, client-86-29-51-136.glfd.adsl.virginmedia.com
2010/02/03 20:25:30
Tak jasne zagranie Jordana bylo ladniejsze,ale to nie lyzwiarstwo figurowe.Jordan zrobil to praktycznie bez sensu,(tekst o tym ,ze mogl go ktos zablokowal jak nawet nikt nie wystartowal do bloku,a Jordan byl wysoko w gorze-to nadinterpretacja stulecia)James zrobil to by zdobyc punkty,bo na prawa reke byloby ciezko.Poza tym jego akcja miala dluzsza historie,a nie tylko catch and fly.I mysle ,ze znow LJ przewyzsza Jordana emocjonalnie w tym aspekcie,co nie podoba sie wiernym fanom MJ`a.
@Horse Chyba zostales jezdzcem bez glowy,obrona Jamesa juz dzis jest legendarna,w tamtym sezonie byl 2 Obronca Roku,w tym pewnie pierwsza 5 znow.Wynik byl bezpieczny,wiec nie musial akurat szalec w D. i przyklejac sie do Gaya co moglo by byc dwuznacznie odebrane,poza tym Gay spenetrowal wielu dobrych obroncow w lidze. Jak kryl ostatnio w koncowkach Duranta czy Wade`a kazdy widzial.A bloki z pomocy to sol obrony,a James jest w tym legendarny.Mysle,ze Rondo lepiej by wam to wytlumaczyl... Dlatego Cavsi wzmocnili strefe podkoszowa,by Howard znowu nie zrobil im z dupo-obrony jesieni sredniowiecza.Szansa,ze sytuacja sie powtorzy jest mala.Boston z kolei zalatuje korozja,to nie ta sama jakosc zespolu co 2lata temu,gdy bylo 4:3.
Gość: profesor ciekawski, chello089076156237.chello.pl
2010/02/03 20:46:19
@the truth: sram na to co myślisz ale z tym przesadziłeś: " mysle ,ze znow LJ przewyzsza Jordana emocjonalnie w tym aspekcie". Instalacja Ci pierd....
Gość: mac, cpc1-wolv11-0-0-cust237.wolv.cable.virginmedia.com
2010/02/03 20:51:28
przecinek zapedzasz sie,
z kim bryant musial rzucic gamewinnera z jednej nogi? z mocarzami z miami jak to okresliles. o ile mnie pamiec rowniez nie myli z clipersami przegrali lakersi w tym sezonie wiec porownanie nietrafione. przyklad z dzis i wczoraj grizzlies, niby b2b ale jednak przekonujace zwyciestwo. i o ile najczesciej zgadzam sie z Toba, to nazywanie browna tym ktory to wszystko poukladal jest gruba przesada. ok brown defensywnie jest naprawde dobrym coachem, ale jesli chodzi o ofensywe to jest nikim. bez przesady. i spojrz na to gdzie bylo cavailers przed wyborem jamesa. cle jest tam gdzie jest glownie dzieki jamesowi. nie zmienisz tego.
Gość: gonzzo, cqn191.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/03 20:52:24
The Truth: przepraszam, ale rozmowa nie dotyczy tego czy to figurowka czy skoki przez przeszkody. Spektakularność polega na tym przeciwko komu grasz i o jaka stawkę.
LBJ mogl 3 sezony temu zapakowac w pierwszym meczu sezonu in-your-face TD (co potem bylo na czolowkach), ale nie zmienia to faktu, ze to TD et consortes wyszli z sezonu zwyciesko. MJ powiozl LAL w finalach 91 i omawiana akcja b. ladnie podsumowuje te finaly. I nie wmawiaj mi, prosze, zamiłowania do MJ-a. W 91 kibicowalem LAL, w 92 nikomu, w 93 Phoenix (pisze o kibicowaniu w finalach, w tamtych czasach b. nie lubilem Chi). Po tym jak MJ wrocil, to, trzeba przyznac, w finalach kibicowalem Bullsom.
Gość: cwaniak, aarz93.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/03 21:00:34
LeBron jest emocjonalnie dojrzalszy od MJa bo zamiast w jakiś finałach przelecieć w powietrzu 2 metry i zmienić w locie rękę, gdy zawodnik zrobił przyruch do bloku wszedł jak tur pod kosz i zmienił rękę w meczu RS. Jak możecie tego nie zauważać, po prostu brak mi słów.
Gość: profesor ciekawski, chello089076156237.chello.pl
2010/02/03 21:01:14
Aha, the truth: Podstawowa róznica między MJ a LBJ jest taka, że majkel najpierw robił kozioł a potem kroki (i najwyżej dwa), a i tak wszystkich mijał. tyle w temacie.
Gość: cwaniak, aarz93.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/03 21:20:05
@profesor
Akurat Jordan też często robił kroki, choć on akurat nie wykręcał się crab dribble:)
Gość: krilof, dynamic-78-8-15-71.ssp.dialog.net.pl
2010/02/03 21:21:20
hehe zdjęcie starburego dobre :) mina typu "wtf" :)
Gość: mac, cpc1-wolv11-0-0-cust237.wolv.cable.virginmedia.com
2010/02/03 21:34:21
profesor ciekawski,
kazda gwiazda robi kroki, od tego masz star bonus a ze wladze ligi jeszcze bardziej poszly w strone widowiska to juz inna bajka. jesli Ci to przeszkadza zawsze jest jeszcze euroliga
Gość: Peter Osgood, static-86-37.is.net.pl
2010/02/03 22:43:35
Wy tu gadu, gadu, a Prokom rozwalił Malagę! Idą na ćwierćfinał!!!
Gość: ~Qlasty~, afj148.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/03 22:46:32
Bez kitu, ellite8 jest naprawdę na wyciągnięcie ręki. :)
2010/02/03 22:56:33
@The Truth
nie horse tylko el_horse. LeBron byl w all defense team 1 raz - w zeszlym roku i tylko dlatego ze bloki z pomocy sa efektowne (bo sa). koles jest najwieksza gwiazda ligi wiec trzeba go wybierac do takich zestawien, ale nazywanie go "legendarnym" obronca to jest GRUUUUBA przesada. Legendarnym obronca byl Pippen, Jordan, Russel, swietnym obronca byl Bowen, Garnett w najlepszych latach, Duncan, Olajuwon, Mookie Blaylock, Gary Payton czy Dennis Johnson z Bostonu LeBron nie jest swietnym obronca - ze swoimi warunkami fizycznymi i koordynacja powinien zabijac w obronie, tak jak potrafi zabic w ataku. Ale w obronie oszczedza sily, zeby moc rzadzic w ataku - i dlatego przewiduje ze nie wygra mistrzostwa - bo w playoffach wygrywa sie obrona. a co do objezdzania - to czy wynik bezpieczny czy nie, nie widzialem zeby ktos pokroju rudy'ego gaya objezdzam tak jordana cavsow w playoffach zalatwili hedo z rashardem, dwight zrobil 1 max 2 mecze (nr6 i 1) wiec nie wiem czy shaq im bardzo pomoze a na koniec o jordanowskiej akcji lebrona - w tym samym meczu cos podobnego zrobil zaza pachulia tylko z boku z malym "up & under" i jakos nikt sie nim nie zachwyca mj wisial w powietrzu przez kawal czasu, lebron zrobil cos co ja z kumplami robilem czasem na boisku szkolnym
Gość: normals, chello089077174059.chello.pl
2010/02/04 00:21:30
jak tak czytam te posty The Truth to aż nie mogę się doczekać PO i jego wymyślnych wypracowań usprawiedliwających odpadnięcie Cavs w 2 lub 3 rundzie :D
Gość: maciuulek, 195.150.87.16*
2010/02/04 00:23:54
Panowie MRPW napiszcie coś o Prokomie. Jak możemy promować koszykówkę w Polsce olewając sukcesy drużyn z naszej ligi. Sami narzekaliście na promocje. Nic na tym nie stracicie a paru ludzi może obejrzy następny mecz !!!
Gość: sdf, pc138-154.babilon.ds.polsl.pl
2010/02/04 00:59:58
panowie , widzieliscie wczoraj taniec Gortata w meczu Orlando - Milwaukee? bezcenne :) aha tez wczoraj byl mecz CLE - MEM.. to co robil tam Shaq bylo po prostu niesamowite, zobaczcie sami: www.nba.com/video/games/cavaliers/2010/02/02/0020900711_mem_cle_recap.nba/index.html
Gość: bbmaster, chello087206171198.chello.pl
2010/02/04 01:00:40
O Boże ludzie ale wy jesteście żenujący, waszym zdaniem to nie długo nie będzie można robić prostego dunku albo layupa bo będzie to komuś coś przypominało. Chłopak normalnie przełożył piłkę z ręki do ręki, szybko potem wrócił do obrony a wy się dopatrujecie nie wiadomo czego. A LeBron to może nawet odpaść w pierwszej rundzie i tak osiągnął więcej niż wy wszyscy razem wzięci. Ogółem jak czytam posty przecinków el koników i innych cwaniaczków to wydaję mi się, że wiedzą o koszykówce więcej niż Red Auerbach i Rudy Tomjanovich razem wzięci. A te przekładanie piłki z ręki do ręki to co nie którzy chyba robili na boisku z przeciwnikami podobnymi do nowych kumpli Stefana :) Pozdrawiam i radze co niektórym iść na imprezę, spotkać jakąś fajną laskę, dobre piwko wypić a nie gadać co to nie oni by zrobili na boisku ::)
Gość: The Truth, client-86-29-51-136.glfd.adsl.virginmedia.com
2010/02/04 06:27:44
"Spektakularność polega na tym przeciwko komu grasz i o jaka stawkę"
Tylko,ze samo zagranie Jordana bylo bez wiekszej presji obrony i jeszcze cudakowal a wczesniej trzepnal kroki,holywoodzki kicz dla smarkaczy.Dobry na jakis konkursik na ASG,a na mecz po prostu glupi,efektowny ale wciaz glupi. @Horse 1 raz ,ale powiadam ze nie ostatni.Liczy sie terazniejszosc a dzis broni wybitnie.Nikt nie dostaje sie do def.piatki tylko za bloki,to absurd. Lebron broni od jakis 2lat wlasnie na legendarnym poziomie,mozesz wyciagnac kogo chcesz to nie ma znaczenia. " bo w playoffach wygrywa sie obrona" Tylko jesli atak gra lepiej od przeciwnika,Cavs bronia dobrze,albo b.dobrze od lat i odpadali glownie przez slabsza egzekucje w ataku,a w tym sezonie widac wyrazny postep.Jeszcze kwestia mentalu,czy nie pekna w PO czy taki Hickson,Varejao,Parker,Mo czy West nie narobia w majtki w kluczowej serii.Pewnosci nie ma,ale inni maja wieksze problemy na dzien dzisiejszy. Howard zdominowal serie a wlodarze Cavs odrobili lekcje,powtorka na takch warunkach+cienizna Mo,ZI malo prawdopodobna. Bo Pachula,to nie ktos o porownywalnym talencie i skillu,proste.Zawieszenie LJ bylo mniejsze,ale cala akcja bardziej zlozona, trudniejsza i na prawdziwej obronie a nie "przyruchach" Nie byla to zadna kopia Jordana,tylko cos podobnego. 2010/02/04 09:48:11
@bbmaster
uno: prawdopodobnie mam ciekawsze zycie niz ty due: po prostu gralem kiedys w kosza i troche sie na tym znam tre: wiem ze nie wiem wiecej niz rudy, ale czemu nie moge sie tu wypowiadac? @the truth sorry lebron jest bogiem i ma swojego wyznawce, juz nigdy wiecej nie obraze go zwatpieniem a i tak pogadamy w maju bo do czerwca pewnie nie dotrwa
Gość: bbmaster, chello087206171198.chello.pl
2010/02/04 10:03:25
EL_ Horse ale wypowiadaj się ile chcesz, byle to miało jakiś sens, bo na razie wszyscy gadają tu takie brednie aby tylko dowieźć, że Lebron nie potrafi grać w kosza. Trochę więcej merytoryki a mniej udawania Trolla i chętnie sam się włączę do dyskusji, na razie się boję bo cokolwiek bym nie powiedział to pewnie zostanę potraktowany jako wyznawca Lebronizmu:)
Gość: The Truth, client-86-29-51-136.glfd.adsl.virginmedia.com
2010/02/04 10:25:03
"@bbmaster
uno: prawdopodobnie mam ciekawsze zycie niz ty" "a i tak pogadamy w maju bo do czerwca pewnie nie dotrwa" Prawdopodobnie to jestes kiepska wrozka. PS.Psioczylem wczoraj nieco na Bryanta i hamowanie talentow innych,no i prosze cala czworka stanela na wysokosci zadania gdy Bryant partolil na potege (5pkt.2-12).Czyli Byant tez wyciska z kolegow to co najlepsze,(na innych zasadach niz LJ ,bo domaga sie pomocy ze wzgledu na swoja slabosc jak staruszka na pasach)ale zawsze. 2010/02/04 10:40:53
@bbmaster
przeciwstawiajac sie w dyskusji ludziom na poziomie the truth'a czy tez przecinka trzeba niestety stanac po dokladnie przeciwnej stronie skali do nich, co niestety prowadzi do tego ze wyglaszane opinie sa nieco przesadzone prawda jest taka ze LeBron gra sezon na MVP, ale liga i niektorzy tu komentujacy + niektore media robia z niego boga. prawda jest tez taka ze nie jest najlepszym obronca w historii (choc dzieki warunkom fizycznym moglby byc) prawda jest tez, ze kobe przechodzi teraz mala obnizke formy (fizycznie i psychicznie cos jest nie tak), ale dalej jest jednym z 3-4 najlepszych koszykarzy w lidze (wiec porownania do staruszek sa nieco nie na miejscu)
Gość: cwaniak, aasv158.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/04 11:08:28
@truth
Po każdym słabszym meczu Bryanta masz zamiar robić ten cyrk z wyzywaniem go od staruszków?
Gość: mac, cpc1-wolv11-0-0-cust237.wolv.cable.virginmedia.com
2010/02/04 11:18:37
El_horse
oczywiscie ze lebron nie jest najlepszym obronca w historii, chyba nie bierzesz na powaznie slow kolesia ktory uwaza ze battier jest slabym obronca? daleko mu do obroncy dobrej klasy, bloki to nie wszystko w obronie. ale niektorzy tego nie rozumieja. 2010/02/04 11:36:50
Widać jak Dallas rozpaczliwie potrzebują nowego C. W wyjściowej piątce jakaś głęboka rezerwa, Najera. Kolejny mecz z dziurą na tej pozycji, nawet Gooden nie pomoże.
2010/02/04 11:38:51
Kobe znowu slabo, za to Bobcats zaprezentowali sie calkiem niezle. imho - powinien odpoczac ze dwa mecze - tylko kto go na to namowi?
btw: ogladaliscie mecz portland z utah? To, co wyprawia ostatnio Kirilenko moze sie podobac...
Gość: , 83.2.218.21*
2010/02/04 11:52:55
El Horse
"Przeciwstawiając się w dyskusji ludziom na poziomie (...) przecinka" - no, i co dalej ? Jakiś scouting report ? Troll Znam już twoje cienkie epitety i złośliwostki babskie. Daruj sobie, skrócisz posty, a mnie oszczędzisz ziewania. Nie odniosłeś się ani słowem do tego co napisałem - obecny postęp Cavs nie jest zasługą jakiejś dodatkowego poświęcenia się dla nich Jamesa (bo niby co poświęcił ?), tylko indywidualnego step-up poszczególnych graczy, lepszego funkcjonowania zespołu jako całości, a to z tej przyczyny, że James już dla nich zrobił wszystko w poprzednich sezonach, kiedy przegrywali. Tak wynika z tego, co napisałeś. Nawet bym się z tym zgodził. Pewnie dlatego ty się z własnym zdaniem zgadzać przestałeś. Z czego świat polewał, z tego, ze kluczowe akcje Brown izolował na Jamesa ? Nawet ja bym tutaj był ostrożny w negowaniu takich pomysłów, bo w końcu jak ktoś chce być gtg, to takie akcje dostaje. Poza tym, Cavs nie doszli by do finałów, nie złamaliby wreszcie Pistons i nie przetrwali do g7 z Celtami, gdyby nie ich obrona, intensity, dobra tablica, zespoł jako taki. A zespołu nigdy nie można oderwać od trenera, nie można go zbudować poza trenerem. Brown jest dyskretnym trenerem, robi swoje, poprawia obronę, stara się za bardzo nie przeszkadzać w ataku, doszło parę zagrań, w których kończą inni. Problem Cavs polega na tym, że nie mają dostatecznego przywództwa na boisku i nie mają prawdziwego lidera, a przede wszystkim że lider nie jest ich najtwardszym graczem i nie ma osobowości dostatecznie mocnej, by zespół sobie podporządkować mentalnie. I ma braki boiskowe - jego jumper wysiada w playoffs w najwazniejszych seriach, a obrona nie jest najwyższej marki, naweet jesli sędziowie połykają gwizdek na jego widok. Jeśli twoja 1 opcja ma niski fg, do tego notuje rekordy strat piłki, to istotnie to wpływa na ofensywę zespołu. A zaliczenie np. 10 asyst, kiedy się piłkę trzyma przez 80 % Off-time, to też nie robi wielkiego halo, aczkolwiek wcale tego nie bagatelizuję. Chodzi o rozsądną miarę i o jakieś kryteria oceny, bo ty je dla Jamesa zaniżasz maksymalnie. A niech dają co chcą, drugi raz spotkają się, o ile się spotkają, w czerwcu. Dla LA te porażki styczniowe nie mają większego znaczenia. Rok temu 2 razy przegrali z Magic. W finałach Magic wiele do gadania nie mieli. Te 5 (a właściwie 6) meczów dotyczyło spotkań jakie Cavs rozegrali bez duetu Mo-Delonte. Ty pisałeś, że bez nich obu grają jakby nigdy nic. Więc ja przypomniałem z kim konkretnie, bez tej dwójki, grali. Taka racjonalizacja. Widzę, że jak Shaq nie podpowie, to sam nic nie wymyślisz :) Big games ? :) W RS ? :)) TO żart ? :))) Cieszę się,ze wreszcie zgadzasz się ze mną, że James ma dostatecznie dobry zespół, żeby zaliiczyć 12 asyst, bo chwaliłeś,że ma full asyst, ale że ma kiepskich partnerów, bo te asysty (asystą jest też podanie po którym następuje np. rzut pod kryciem tyle,ze bez indywidualnej kontynuacji, to też weź pod uwagę) na kosze zamieniają krasnoludki. Wreszcie nie ma alibi dla jamesa w tej postaci. "Maszyna Cavs" - to sobie zapamiętam, kiedy następnym razem zaczniesz pleść o "słabym zespole i jednym Lemingu", czy jak to tam szło.
Gość: Filip, 91.200.37.9*
2010/02/04 12:28:05
@bbmaster
"O Boże ludzie ale wy jesteście żenujący, waszym zdaniem to nie długo nie będzie można robić prostego dunku albo layupa bo będzie to komuś coś przypominało. Chłopak normalnie przełożył piłkę z ręki do ręki, szybko potem wrócił do obrony a wy się dopatrujecie nie wiadomo czego" Kolego, gdybyś chociaż skróty na nba.com oglądał, to byś zauważył, że to właśnie stacja transmitująca ten mecz pozwoliła sobie porównać rzut LBJa do rzutu MJa. Do wszystkich Lebron-loverów: Czy nie zastanawia was fakt, że to LBJa porównują do wielkiego Mike'a a nie na odwrót (sam Lebron też się przed tym nie wzbrania, vide: numer na koszulce). Jeśli ktoś ma mieć przydomek legendarny, to tylko MJ - z definicji. Także jego akcje mogą nosić miano legendarnych, a nie faceta, który ma dopiero 25 lat i 7 lat gry w NBA. Może mnie oświecicie, ale co LBJ do tej pory osiągnął, oprócz tego, że jest medialną machiną, która sobie, swoim agentom i swojemu klubowi przynosi zyski? Żeby o kimś mówić, że jest legendarny, to ten ktoś taką legendą musi obrosnąć. Nie mówię, że kiedyś taki zaszczyt nie spotka Lebrona...kiedyś...
Gość: mac, cpc1-wolv11-0-0-cust237.wolv.cable.virginmedia.com
2010/02/04 12:33:39
przecinek,
nie wiem na jakiej podstawie dalej probujesz wmawiac innym ze james nie jest liderem cavs. nie jest ich mentalnym przywodca? ten zespol opiera sie na nim, nie byloby cleveland bez jamesa. jesli moja opcja ma niski fg? nie wiem skad bierzesz swoje statystyki ale jesli james notuje w po career .452 to to jest wg ciebie malo? notuje duzo strat pilki, ale jednak mniej od np nasha i tyle samo co deron, bosh czy durant, wiec jednak chyba nie jest tak zle co? i moj ulubiony fragment posiadanie pilki jamesa 80% :) pokaz mi statystyke tego. tak wymagasz od prawdziwka zeby zawsze cytowal statystyki, wiec prosze Cie przytocz mi ta statystyke bo nie moge jej znalezsc. jesli sie nie myle i sie nie przeslyszalem, to ten sweep lakersow, malo wazny wg Ciebie, liczy sie jako potencjalny home court advantage w finale jesli sie spotkaja.
Gość: mac, cpc1-wolv11-0-0-cust237.wolv.cable.virginmedia.com
2010/02/04 12:38:31
@ filip
dziwne zeby to ludzie porownywali MJ do Lebrona skoro Mike juz kariere skonczyl i nie gra. zawsze kogos nowego porownuje sie do wzoru z przeszlosci nie sadzisz? apropo czepiania sie 23, jest duzo graczy z tym numerem, i nie wierze ze Ty majac jakis idoli koszykarskich np nie probowales ich nasladowac, wykonwywac tych samych ruchow, wytknac jezyk, przelozyc pilke w powietrzu z prawej do lewej reki, czy po prostu miec ten numer na koszulce.
Gość: Filip, 91.200.37.9*
2010/02/04 12:57:15
@mac
"zawsze kogos nowego porownuje sie do wzoru z przeszlosci nie sadzisz?" Całkowicie się zgadzam z Tobą. Zwłaszcza z tym wzorem z przeszłości (którym to MJ był dla wielu). "apropo czepiania sie 23, jest duzo graczy z tym numerem, i nie wierze ze Ty majac jakis idoli koszykarskich np nie probowales ich nasladowac, wykonwywac tych samych ruchow, wytknac jezyk, przelozyc pilke w powietrzu z prawej do lewej reki, czy po prostu miec ten numer na koszulce." Tu też się zgadzam :) Wiesz, chodzi o to, że pewne rzeczy tyczące się LBJa (np. ostatnie porównywanie do rzutu MJa) są sztucznie kreowane. Ja rozumiem, że natura nie znosi próżni i dla potrzeb mas (tych amerykańskich zwłaszcza) trzeba stworzyć idola. Dlatego pompuje się balon o nazwie Lebron James. Częsć z nas, myślących bardziej zdroworozsądkowo, takie rzeczy szybko wyłapuje i obśmiewa. Ot co. Osobiście, wobec Lebrona mam stosunek neutralny. Potrafię docenić jego zasługi na parkiecie, ale z drugiej strony denerwuje mnie jego błazeństwo (rozumiem, że to część self-marketingu). Dlatego nie o niego mi tu chodzi, a o tę szopkę, której on, chcąc czy nie chcąc, jest głównym aktorem. Na koniec, wydaje mi się, że największą krzywdą robi się samemu Lebronowi, bo pewnie jak każdy chce być sobą, a nie drugim X-em, czy trzecim Y-kiem.
Gość: mac, cpc1-wolv11-0-0-cust237.wolv.cable.virginmedia.com
2010/02/04 13:09:52
@ filip
dokladnie, chodzi nam o ten sam balon wiec:) 2010/02/04 13:42:01
ciut wczesniej zapytałem co myślicie o Kirilence, ale nie ma szans, żeby temat nie zszedł na LBJ vs MJ vs KB, eehh...
kto widział MJa na żywo nigdy nie powie że Lemon (haha, truth - Ty to dopiero pieprzysz bollocks) gra piekna koszykowke.. idol? na pewno, legenda? może kiedyś... peace
Gość: Filip, 91.200.37.9*
2010/02/04 13:56:08
Kirilenko? Maria? Fajna tenisistka :P
A tak serio, świetny mecz zagrał, niewiarygodnie wysoka skuteczność, świetne podania, zbiórki i ten blok. Ogólnie cały zespół Utah Jazz gra od paru tygodni dobrą koszykówę.
Gość: mac, cpc1-wolv11-0-0-cust237.wolv.cable.virginmedia.com
2010/02/04 14:09:14
kirilenko grac zaczal niezle, ale czy jest wart tych prawie 17mln za sezon?
Gość: , 83.2.218.21*
2010/02/04 14:18:57
Mac
Dla mnie James nie jest twardym gościem - po prostu, nie potrafi krzyknąc, zmobilizować, nie widzę w nim jakiejś manii wygrywania, czegoś co by Jankes nazwał - desire. Nie widzę tej desire. Dla zapatrzonych starczą dunki, podanie, blok o tablicę - fajnie. Tyle,że w NBA mental, psyche, inteligencja robią często (zawsze ?) decydującą róznicą, kiedy przychodzi do największych rozstrzygnięć. James nie jest dość twardy, nie jest liderem i nie ma większej od innych desire. I kropka ;) G6 z Magic rok temu przekonuje mnie o tym dodatkowo - James po prostu, nie chcę powiedzieć, że przeszedł sobie obok gry, ale moim zdaniem po prostu stracił wiarę w zwycięstwo w serii w najwazniejszym momencie. Tak wnioskują z jego postawy, bo powiedzieć o swoim zaangażowaniu może wszystko, a koledzy i trener go nie skrytykują, media rzadko zdobywają się na interesujący głos, od kiedy Rodman więcej pije niż mówi o NBA ;)), więc stamtąd głosy mnie nie obchodzą. Jasne, że nie ma Cavs bez jamesa, bo pod niego ten team zbudowano. To chyba logiczne. Pytanie - do czego to doprowadzi Cavs, a chyba jasne jest, że wszystko poniżej tytułu będzie rozczarowaniem. O niskim Fg mówiłem a'propos konkretnych serii, a nie jakichś mglistych carrer, które mieszają ryż i mysz, np. z Celtics, bo chyba przyznasz, że : (w procentach kolejne mecze) 11, 25, 31, 35, 48,39, 48 (liczbowo wygląda to tak, ze James spudłował 100 ze 155 rzutów w serii), dodaj do tego 37 strat, to bez wpływu na grę nie pozostaje. jeśli 1 opcja nie ma confidence, rytmu, to zespół na tym cierpi, zwłaszcza zespół tak bardzo pod Jamesa ustawiony. Olewam statystykę. 80 % to moja opinia, na oko. Jesli nawet przebarwiona, to dowodzić ma po prostu tego, z czym się zgadzamy chyba,że to on decyduje o ofensywie zespołu, przez niego idzie gros akcji, czy to jako przez strzelca, czy przed asystującego. Wiesz, ja się tam nie znam się na home advantage, ale pamiętam, zę lakersi rok temu przegrali oba mecze Rs z magic, a w finałach mieli to HCA. Ty się znasz lepiej, kombinuj :)
Gość: Filip, 91.200.37.9*
2010/02/04 14:27:17
Z tym HCA to jest prosta sprawa. Ma go drużyna z wyższym bilansem zwycięstw. Zatem żadne sweepy nie grają tu roli.
Dokładnie tak było w zeszłym sezonie (co , 83.2.218.21 już napisał). LAL mieli HCA, bo mieli lepszy bilans niż Magic.
Gość: LUIS, iws114.internetdsl.tpnet.pl
2010/02/04 14:43:18
Ale jeśli LAL i Cavs będą mieć identyczny bilans w sezonie regularnym, to bilans head to head jest pierwszym tie-breakerem i Cavs dostaną HCA w ewentualnych Finałach.
Gość: mac, cpc1-wolv11-0-0-cust237.wolv.cable.virginmedia.com
2010/02/04 15:27:08
ok przecinek,
dla Ciebie James nie jest liderem, rozumiem. Poczekajmy jednak do czerwca, zobaczymy czy wygra, bo nareszcie ma najpelniejszy sklad jaki kiedykolwiek Cleveland mialo. Apropo serii z Magic, ciezko wygrac w po, gdy twoja glowna bron numer 2 zawodzi na calej lini nie sadzisz? Ale oczywiscie mozesz miec inne co do tego zdanie. Apropo fg, okej przyjrzyjmy sie konkretnej serii z Celtics: FG Kobiego: 35, 48, 60, 31, 38, 32. Do tego 23 straty. Moze to nie James jest slaby, tylko obrona Celtics w tamtych po byla taka dobra? To jak z ta statystyka? Najperw mi ja podajesz, konkretne przyklady FG, a pozniej mowisz ze olewasz statystyke? Jesli juz chcesz ta "statystyke 80%" jakos wykorzystac to mozesz spojrzec na USG czyli usage rate. Dowiesz sie ze te "80%" trzymania pilki to nie tylko James. To tez Carmelo, Wade, Durant, Kobe. Wszyscy na zblizonej statystyce. Czyli jakby nie patrzec, gwiazdy swoich zespolow sa wykorzystywane w podobny sposob. Ale zapomnialem, statystyka jest zla.
Gość: , 83.2.218.21*
2010/02/04 15:53:49
W takim znaczeniu o jakim pisałem - nie jest.
Nikt się nigdy powaznie nie zastanowił nad tym, dlaczego Williams zawiódł. Narobił w pantalony z okazji playoffs /na to stawiałem, kiedy tylko przyszedł do Cavs ;)/ i go trola przerosła; rola go przerosła, bo on za mały na takie wyzwania jest i zawsze będzie za mały, miał okres; lidera zabrakło, który by mu pomógł; taktyka przeciwników, którzy cynicznie siedli na support; trenera, który nie obudził człowieka na czas, a może wszystkiego po trosze było. Ciekawe jednak, że w g6, w którym James spasował i znów (znaczy się, znów w historii, a w serii - tradycyjnie) go jumper zawiódł bezczelnie, MO jako 2 opcja się nagle ożywił - 6/12, 3/4, 17. Delonte zaś wrzucił 22. Z tego można by ostrożnie wnioskować, ze zabrakło dużego effortu Jamesa do meczu 7. Ale to tylko sugestia pewna ;) James by za słaby na tamtą obronę Celtics :) W tym wypadku olewam, bo owo 80 % służyło mi jako, mniej lub bardziej, barwna ilustracja pewnej tezy - że posiada piłkę często bardzo. Niech trzymają ile wlezie, ja pisałem o tym, ze jak się ma piłkę przez te przysłowiowe 80 % off-time i się zalicza 10 asyst, to zachodzi tu jakiś związek przyczynowo-skutkowy. Inne jest posiadanie gracza, co jeździ z piłką, inne shootera a'la Anthony czy Durant, inne typowego slashera, inne pass-first PG itd. Nie łączyłbym tych wyników ze sobą w innym wymiarze jak tylko statystyczny.
Gość: mac, cpc1-wolv11-0-0-cust237.wolv.cable.virginmedia.com
2010/02/04 16:06:53
przecinek
przynajmniej w kwestii Mo sie zgadzamy ;) a Jamesa zawiodl jumper, ale jednak do g6 doszli, w ktorym niektorzy sie obudzili ale za pozno;). 'James byl za slaby na tamta obrone Celtics' - tu sie zgodze jak nigdy. Ale jednak bede sie upieral przy swoim apropo usage rate. Twoja barwna ilustracja 80% ma sie nijak do tematu jednak. Kazdy z ww graczy na ilosc posiadan pilki przez wlasny zespol, ma zblizony czas posiadania pilki przez samego siebie. Wiec to ze James robi z tego tyle asyst jest jednak znaczaca roznica. Niewielu bylo takich graczy.
Gość: The Truth, client-86-29-51-136.glfd.adsl.virginmedia.com
2010/02/04 17:52:58
"przeciwstawiajac sie w dyskusji ludziom na poziomie the truth'a czy tez przecinka trzeba niestety stanac po dokladnie przeciwnej stronie skali do nich, co niestety prowadzi do tego ze wyglaszane opinie sa nieco przesadzone" Niezle koniku,twoja filozofia jest na poziomie przecinkowskim,brawo!
@cwaniak-A duzo takich slabych meczow przewidujesz,ze sie tak boisz? @Prze-troll Przestan zachowywac sie jak ofiara,po tym jak "zatrolowales"moj post i moja osobe nalezalo sie tobie i twojemu mozgowi pare cierpkich aczkolwiek prawdziwych slow. Kto konketnie zrobil step-upa??? Delonte,ZI,Varejao? Ja widze,ze nowi zawodnicy : Shaq,Hickson,Parker dobrze sie wpasowali i podnosza jakosc teamu,ktory cementuje Lebron.Nowi poszliby w ogien,za swoim Krolem,a Krol dba o swoja druzyne pierscienia.Chemia w zespole jest 13zawodnikiem.Obecnie ma najlepszy sklad jaki mial ever ni chuja da sie to odniesc do przeszlosci.Wciaz uwazam,ze Bryant ma lepszy support,ale Cavs maja MVP ligi i support nie wybitny ,ale dobry.I jesli omina ich kontuzje maja spore szanse. Te kluczowe akcje to 6 minut od konca,niestety to obciaza Browna.Gosc jest dobry bo zna swoja role i nie cwaniakuje,jest dobrym psychologiem i trenerem od D.Ale zaden z niego doskonaly coach.Przynajmniej na razie. "Problem Cavs polega na tym, że nie mają dostatecznego przywództwa na boisku i nie mają prawdziwego lidera, a przede wszystkim że lider nie jest ich najtwardszym graczem i nie ma osobowości dostatecznie mocnej, by zespół sobie podporządkować mentalnie" :))))) MVP nie gra jak lider i gra zbyt miekko dobre,dawaj wiecej. "A zaliczenie np. 10 asyst, kiedy się piłkę trzyma przez 80 % Off-time" Haha moze 150% skad ty bierzesz takie liczby? W zmyslonego ze mna nie graj. ". Dla LA te porażki styczniowe nie mają większego znaczenia. Rok temu 2 razy przegrali z Magic. W finałach Magic wiele do gadania nie mieli" Tylko,ze wtedy nie stracili przewagi boiska,a Cavs `10 wygladaja lepiej niz Magic 09. "Ty pisałeś, że bez nich obu grają jakby nigdy nic" Tylko gdzie??? Niestety to nie zart,jak graja 2najlepsze druzyny ligi to ciezko mowic o meczu jak kazdy inny. "Nikt się nigdy powaznie nie zastanowił nad tym, dlaczego Williams zawiódł. Narobił w pantalony z okazji playoffs /na to stawiałem, kiedy tylko przyszedł do Cavs ;)/ i go trola przerosła; rola go przerosła, bo on za mały na takie wyzwania jest i zawsze będzie za mały" :)))) Ten sam co pisal jak dobry jest Mo i ze w ASG winien grac jako wielki pan(tuz obok Prince`a) 2010/02/04 19:33:25
nie jestem konikiem dla ciebie prawdziwku
w dyskusji internetowej (ale i politycznej, co niestety odkryli politycy pokroju leppera i kaczynskiego) demagoga nie przekona sie rzeczowymi argumentami - trzeba odchylic sie w druga strone co prowadzi do pewnej demagogii z wlasnej strony i w taki sposob powstaja zywe fora internetowe pelne trolli, ktorzy w realu byliby normalnymi ludzmi Wasze (truth, przecinek) opinie sa tak skrajne ze nie da sie z nimi dyskutowac normalnym argumentami bo dostaje sie potem w twarz tekstami typu "legendarna obrona lebrona" albo "bryant nie ma dobrego supportu" in other words - troche umiaru panowie (panie?, panstwo?, prosze pana?,...)
Gość: mac, cpc1-wolv11-0-0-cust237.wolv.cable.virginmedia.com
2010/02/04 20:06:26
El_horse
podpisuje się pod Twoim postem obiema rękoma.
Gość: bbmaster, chello087206171198.chello.pl
2010/02/04 20:13:02
No EL_Horse w końcu zaczynamy się rozumieć :)
Gość: The Truth, client-86-29-51-136.glfd.adsl.virginmedia.com
2010/02/04 20:43:48
Od czasu gdy zaseguowales ze moje zwoje mozgowe sie porozwijaly jestes dla mnie stara szkapa.Tekst o legendarnej obronie LJ jest 10 razy bardziej prawdziwy niz,ze "LeBron byl w all defense team 1 raz - w zeszlym roku i tylko dlatego ze bloki z pomocy sa efektowne (bo sa). koles jest najwieksza gwiazda ligi wiec trzeba go wybierac do takich zestawien"
Szukasz Leppera spojrz w lustro,i do tego te denne typy ze niby Cavs padna jak muchy w maju. A popisem byl tekst "@bbmaster uno: prawdopodobnie mam ciekawsze zycie niz ty" I ty apelujesz o umiar? Zacznij od siebie,pozniej innymi sie zajmuj. 2010/02/04 22:16:10
jak ktos po mnie jedzie to niestety musi sie liczyc z riposta - stad tekst w strone bbmastera (zreszta wyglada ze jest peace)
a o cavs napisalem tylko ze najprawdopodobniej nie dotrwaja do czerwca misiu legendarny to jest krol artur i swiety kurwa gral lebron jest w obronie dobry. nie tak dobry jak moglby byc ale nie jest zly. nie musi byc wybitny - jest wybitny na tyle roznych sposobow ze akurat w obronie byc nie potrzebuje (a szkoda). niestety media/liga/trolle robia z niego boga, ktorym nie jest i to wkurza. wkurza ludzi takich jak ja, ktorzy pamietaja magica, birda, isaiah, czy tez michaela i scottiego. lebron jest jednym z wielu na razie (tak jak kobe) i przez wiele lat jeszcze bedzie. robienie z niego na sile kogos kim nie jest powoduje zupelnie odwrotne reakcje tak wiec udawany panie pierce nie wpieniaj sie tak bo jestes tylko kuriozalnym chichotem na forum, ktore fajnie sie czyta
Gość: mac, cpc1-wolv11-0-0-cust237.wolv.cable.virginmedia.com
2010/02/04 23:24:42
the truth
im szybciej zrozumiesz ze tekst 'legendarna obrona lebrona' jest obecnie jednym z glupszych tekstow o jamesie, jak i koszykowce tym lepiej dla Ciebie, naprawde. james nie jest wybitnym obronca, smialbym twierdzic ze lepszym overall defender w cavsach jest i anthony parker i delonte west. owszem lebron jest niezlym obronca, ale glownie dzieki swojej budowie, posturze oraz szybkosci. dzieki tym aspektom jest trudny do miniecia, dobrze blokuje i contestuje. a to ze lebron jest w all-defensive team. hmm co tu duzo mowic, nie ma chyba juz na jego pozycji obroncy na tyle dobrego i medialnego. bo nba poszla w innym kierunku. battier juz niestety robi sie slabszy, artest jeszcze chyba jest lepszym obronca, ale jednak juz slabszym, i liga za nim nie przepada. all-defensive to juz nie swietni lock-down defenderzy, tutaj tez musza byc medialne gwiazdy. nie zdziwie sie jesli w tym roku all nba i all defensive beda wygladaly tak samo.
Gość: dj anatol, chello089075061045.chello.pl
2010/02/04 23:27:30
poparcie dla el horse -- drogi grzybku używasz słowa "legendarna" niezgodnie z jego znaczeniem, obrona bronisława będzie legendarna jak już przestanie grać, bo nikt nie będzie mógł na żywca jej oglądać i ludzie tacy jak ty będą przy kominkach o niej legendy opowiadać
btw jak tak kochasz bronisława, to czemu się podpisujesz Pierce'm? i dwa słowa ode mnie co do cle -- z tym step upem to przynajmniej w usa jarają się tym, że Varehajo ma (a może miał, bo to jaranie się było jakiś miesiąc temu) najlepsze +/- w lidze. Zgadzam się też, że po tym sezonie nie będzie można mówić o słabym supporcie dla Le Brona, sam na to pracuje swoimi asystami 2010/02/04 23:34:38
w ramach rozladowania atmosfery
www.youtube.com/watch?v=BGgN-ozTh_o&feature=player_embedded czesc serii na tyle fajna ze wartotylko ja zobaczyc dunki z nba, ncaa i high school m.in. jak garnett, wade, kobe, melo i inni dunkowali w szkole sredniej (garnett byl niezlym patykiem)
Gość: zumberek, 81.15.172.4*
2010/02/05 10:21:09
"Nowi poszliby w ogien,za swoim Krolem,a Krol dba o swoja druzyne pierscienia"
hahahahaha to juz jakas degrengolada jest......
Gość: cwaniak, aary219.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/05 11:10:56
Żeby podkręcić atmosferę
www.nba.com/alldecade/vote10/?ls=iref:nbahpt1 Wybór najlepszego występu dekady, obok takich meczy jak :61/23 Shaqa w urodziny, MJ 50 pktów w wieku 38 lat, T-Mac 13 punktów w 35 sekund(imo najlepszy), Bryant 61pktów w 3 kwarty z Dallas(IMO numer 2, bo przeciwnik był mocny) i Bryant 81 punktów z Raptors jest występ LeBrona w MSG i jego 52 punkty i nie-do-końca-triple-double:). Pasuje to trochę jak wół do karety.
Gość: Filip, 91.200.37.9*
2010/02/05 12:16:49
Czy też odnieśliście takie wrażenie, że od dwóch dni skróty (i w ogóle filmiki) na nba.com są gorszej jakości? Jeszcze mecze z wtorkowej nocy były w wyższej jakości...
Gość: , 83.2.218.21*
2010/02/05 13:02:20
@ El Horse - "słaby support Bryanta", to niby ta "moja skrajność" ? Nie pisałem o niczym takim jak żyję, no chyba, że temat dotyczył 4-5 sezonów wstecz.
A zajmowanie pozycji skrajnych jest wprost proporcjonalne do racjonalności takich postaw. Poza tym, nie widzę nic zdrożnego w mówieniu "tak", albo "nie", a nie "raczej tak", albo "raczej nie". Oczywiście, granicą jest zdrowy rozsądek - "legendarna obrona Jamesa", albo "Kobe, to załosny strzelczyna" są poza zdrowym rozsądkiem, ale to nie jest mój "poziom", do którego piłeś, a jesli masz coś na mnie, co wykracza poza zdroworozsądkowe poparcie dla Bryanta, to chętnie się dowiem i odniosę. Bo mam wrażenie, że się, nomen omen - zagalopowałeś. @ THe Troll Nie dość,że troll, to grafoman jeszcze :) W niewłaściwą stronę kierujesz pytanie - z TWOICH słów wynika że to inni zrobili step-up, bo TY pisałeś, że LeBron już wszystko zrobił, co mógł, żeby ich uczynić lepszymi. Skoro w tym roku idzie Cavs LEPIEJ niż w ub. i wczesniejszych, to ergo - ktoś podciągnął ten zespół. Nowi ? A co Shaq takiego wnosi, co Z nie wnosił ? Zbliżone cyfry, zbliżone problemy w obronie, zbliżona niemobilność... Co wnosi ? 5 cm mniej i 10 procent bf więcej ? Hickson gra 19 minut i na razie się uczy, nie zagrał nic specjalnego przeciw wadze cięzkiej tej ligi, więc czy jakimś faktorem będzie to się okaże;. Parker - to jest wzmocnienie def, bezapelacyjnie. Tyle, że i West i Mo i Varejao są lepsi niż rok temu, zwłaszcza w def, i na pewno się poprawiło zgranie i zrozumienie trzonu ekipy. Poza tym, sezon się jeszcze nie skończył, a 66 W to jednak był wyczyn, zaś ocena prawdziwa przyjdzie w playoffs. Btw, rok temu o tehj porze Cavs mieli 39-9, w tym mają 40-11, więc bilans nie wskazuje postępu, a stabilizację, przy gorszych wynikach konkurencji. Bryant ma lepszy support ? Pisałeś coś przeciwnego. Bawisz się nazwiskami i na tej podstawie oceniasz ? Brown jest dokładnie takim coachem jakiego Cavs potrzebują. Dlatego jest dobry. Bez jego defensywy Cavs nie mieliby czego szukać. Mówiłem o cechach przywódczych, o mentalności, o sercu do gry, o pożądaniu zwycięstwa, bo to że James potrafi wejść baranem i zarobić wolne od usłużnych sędziów, to przeciez wiadomo. Jak mówił Wielki Szu "przegrałeś, b grałeś o pieniądze, a nie o to, by wygrać". Naucz się czytać także inne posty, bo akurat o tym pisałeś do kogoś, kto szybciej od ciebie się tym zainteresował. Cavs'09 wyglądali lepiej niż wszyscy przed nimi, wygrali 66 meczów w Rs, 2 rundy sweepowali, a przerżnęli jak zawsze. Poza tym, mamy luty. Reszta się dopiero rozkręca. Nie każdy ma szczyt formy przed ASG. Tyle,że ja o Mo pisałem w dwóch róznych sprawach - jak przyszedł, to wątpiłem czy w playoffs się nie zwinie, a że w Rs grał obiektywnie b.dobrze, to zupełnie odrębna sprawa. Jedno z drugim nie miało nic wspólnego. Jednooki na kacu by to dostrzegł.
Gość: mac, cpc1-wolv11-0-0-cust237.wolv.cable.virginmedia.com
2010/02/05 13:23:51
@ cwaniak
dla Ciebie najlepszym wystepem dekady jest tmac? a na 2 miejscu bryant przeciwko dallas? dla mnie tym podgrzewasz atmosfere:) nie widze lepszego wystepu dekady od 81 punktow kobiego. drugi najlepszy popis strzelecki w historii. dla Ciebie nie jest najlepszym wystepem dekady? a no i zeby nie bylo, nie wydaje mi sie zeby wystep jamesa nie pasowal tam. napewno nie zasluguje zeby wygrac, ani byc wysoko, ale napewno zasluguje zeby tam byc. przecinek chcesz wiedziec skad bierze sie ta Twoja skrajnosc? nie potrafisz przyjac konkretnych argumentow, chociaz podanych prosto pod nos, tez masz swoje dziwne teorie, ktore nie sa moze az tak absurdalne jak the trutha ale tez dziwnie sie na nie patrzy. 2010/02/05 14:10:05
tmac i jego 13 w 35 sek jest niebywale, ale to tylko 35sek moim zdaniem 61/23 shaqa jest niewiarygodne. staty w stylu Wilta. co prawda przeciwko clippersom, ale fuck... 81 pkt bryanta tez jest niesamowite, simmons w swojej ksiazce pozmienial nieznacznie jego staty (ktore dalej wygladaly wiarygodnie) i wyszedl mu 100pktowy mecz 62pkt kobego w 3 kwarty tez niebywale, do tego przeciwko dallas, ktore wtedy nie bylo takie slabe LeBron raczej jednak mi nie pasuje, juz lepszy wg mnie wybor to Iverson w G1 finalow z Lakersami (przynajmniej przeciwnik powazny) 50 pkt MJa niby nic, ale koles mial wtedy tyle lat ile Diesel teraz Ciezko wybrac, ale chyba Diesel A tak w ogole to brakuje w tej dekadzie takich wystepow jak Hakeema z 1990 roku kiedyw ciagu miesiaca zrobil (prawie) 2 quadruple doubles - najpierw przeciwko Golden State 29/18/10/11, a potem z Milwaukee 18/16/10/11 Szkoda ze NBA zabrala mu jedna z asyst przeciwko Golden
Gość: , 83.2.218.21*
2010/02/05 14:11:14
@ Mac
Na razie nie wiem, czym jest dla dla Ciebie "skrajność", bo chyba czymś innym niż dla El_Horse :) A argumenty supercelne, wg Ciebie, wg mnie - wcale takimi być nie muszą. I odwrotnie - moje Ciebie też zachwycać, albo przekonywać nie muszą. "masz swoje dziwne teorie" - a kto ich nie ma... ;) 2010/02/05 14:16:05
jeszcze jeden najlepszy wystep, ale w tandemie wiec poza glosowaniem niestety
Vince Carter i Jason Kidd 7 Kwietnia 2007 przeciwko Wizards Carter 46/16/10 Kidd 10/16/18 Jedyne w tej dekadzie triple double dwoch zawodnikow z jednego zespolu w jednym meczu.
Gość: cwaniak, aary219.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/05 14:40:44
@mac
Moim zdaniem występ T-Maca był najlepszy, bo gość w 35 sekund odmienił całkowicie losy meczu i też moje spojrzenie na grę, co więcej zrobił to przeciwko Spurs. Od tego czasu, nawet jak zostaje 40 sekund i drużyna dostaje to wiem, że jest szansa na wyciągnięcie tego przez jakiś błysk geniuszu, Bryanta 81 punktów było niesamowite, zdaję sobie sprawę z tego, żę to było historyczne wydarzenie - rzecz w tym że to było vs Toronto. Dużo lepszym wynikiem IMO jest 61 vs Dallas, bo rywal był dużo bardziej wymagający. Jeśli chodzi o LeBrona to super zdobycze punktowe miało wielu zawodników w ciągu dekady, może nie takie bliskie triple-double ale jego występ nie zrobił na mnie wielkiego wrażenia. Wolałbym tutaj raczej jego 29 z 30 pktów w PO vs Detroit. Choć chyba na PO jest jakaś oddzielna kategoria, bo nie było w tym zestawieniu żadnego meczu o prawdziwą stawkę
Gość: , md308-a09.unv.wlv.ac.uk
2010/02/05 16:37:51
@el_horse & cwaniak
nie moze byc iversona bo to regular season chyba jednak:) i jak napisales tmac, naprawde niebywale, ale to ciagle tylko 35 sekund, caly mecz dosc przecietny o ile sie nie myle, dla mnie zdecydowanie kobe, moze byc przeciwko toronto, ale 81 pkt , jak to powiedzial carter czy na podworku czy na playstation to jednak 81 pkt :) ale za nim zaraz shaq:) no i brakuje lidze niestety takich centrow jak hakeem jak mlody shaq, ewing, a szkoda bo patrzac na to jak howard nieraz sie meczy to az przykro sie robi a lebron jest bo to lebron:) i nie moglo go nie byc. chociaz mnie on tam nie razi, bo dokonal tego w msg, a to dla mnie zawsze jest czyms:)
Gość: mac, md308-a09.unv.wlv.ac.uk
2010/02/05 16:39:02
zapomnialem sie podpisac pod poprzednim postem:)
i przecinek kazdy ma dziwne teorie, ale ty z truthem wyglaszacie nieraz te najbardziej niebywale, i nic was nie przekona nawet konstruktywna krytyka i argumentacja.
Gość: The Truth, client-86-29-51-136.glfd.adsl.virginmedia.com
2010/02/05 17:05:32
Szkapa im szybciej przyzwyczaisz sie do legendarnosci obrony Jamesa,tym lepiej bedziesz spal i mniej sie osmieszal
"niestety media/liga/trolle robia z niego boga, ktorym nie jest i to wkurza" Tak kurwa a najbardziej robia z niego Krola box scory:))) "tak wiec udawany panie pierce " Wez swoja szklana glowe w pusty leb sie trzasnij. @ zumberek pajacyku a jak inaczej wytlumaczyc prezent Shaqa dla Lebrona na 400tys.Bryantowi nigdy nawet pluszowego misia nie kupil respekt sie ma i jest sie urodzonym liderem albo sie go nie ma,proste. @Prze-Troll Nie trollu ty napisales,ze inni zrobili step-upy "teraz, kiedy robią step-up" Wiec pytam sie kto zrobil tego step-upa konkretnie.Nie masz odpowiedzi to milcz jak na milczeniu owiec. "Nowi ? A co Shaq takiego wnosi, co Z nie wnosił ?" Haha dobre,moze tak latwe punkty spod kosza ,power i jaja.Poza tym Z nie jest Howardem by grac 40 minut,teraz maja 2 C,ktorzy graja tyle minut ile trzeba by nie stracic efektywnosci. Hickson dzisiaj Wade wzial na poster 2 razy,od ladnych paru meczow ma zwyzke,wiec nie pieprz farmazonow ze sie nie przydaje. Parker sie przydaje ale glownie ze wzgledu na rzut w obronie jest daleko za Murzynami. Haha rozklejony West zanotowal regres i wylot z s5,mniej minut,pkt,itd. Varejao gra to samo praktycznie. Bilans bilansem,Cavs maja wiecej klockow i lepszy zespol na PO zwlaszcza. "Bryant ma lepszy support ? Pisałeś coś przeciwnego" Kiedy? Przestan lgac. Jasne od myslenia w ataku jest w koncu Lemon,a trener to kukla byle na obronie sie znal.W 1 druzynie,moze 2,3 w lidze to przejdzie. No jasne bez serca do gry i mentalu wszedl na szczyt tylko barami. Nie mam obowiazkow czytania innych postow skoro nie sa do mnie skierowane. Personalnie nie wygladali na mistrza to wystarczy,dzis na lawie maja 3 z zeszlorocznego s5,to o czym swiadczy.Jesli Cavs utrzymaja forme to czyjes szczytowania,to moze byc za malo. Watpiles,pozniej pisales ze jest gwiazdorem i ze LJ jest Lucky Luke,ze mu sie Mo trafil,ale jednak w gruncie rzeczy wiedziales,ze sie spali w PO i Cavs odpadna.To brzmi logicznie:)))))
Gość: p-czar, 77.255.3.21*
2010/02/05 18:07:07
truth chyba nie mowisz o tym prezencie co wyszlo ze go nie bylo ? :)
Gość: The Truth, client-86-29-51-136.glfd.adsl.virginmedia.com
2010/02/05 22:01:10
Moze nie jestem na biezaco w kronikach towarzyskich,ale poszla fama ze Shaq kupil fure za 400tys$.na urodziny LJ,.Jak to nie oznacza wiernosci dla swojego krola znaczy lidera,to nie wiem co moze jeszcze zrobic
Gość: gonzzo, cpp25.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/06 01:55:28
i kolejna teoria poszla... do kosza :D
Gość: cwaniak, aask5.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/06 09:52:08
Widział ktoś wczoraj to bombardowanie trójkami w Staples Center?Denver wrzuciło 15(!!!) z 22, a czego 9 sam Billups.
Gość: zumberek, nazgulnew.kosson.com
2010/02/06 10:40:08
znowu na tapecie bryant ale niech bedzie, wiec tylko pomyslmy co jest lepsze, dawanie czy branie, przypomina mi sie sytuacja w ktorej kobe zaprosil wszystkich na obiad i wreczyl jakies tam zlote zegarki kazdemu ze swojej druzyny , pytanie czy musial to robic, czy tez raczej powinien oczekiwac ze z racji tego ze jest liderem druzyny i kazdy musi mu % odpalac z kontraktu.... I to jest fakt, a nie plotka :)
A w ramach merytorycznej dyskusji bo to forum o sporcie, a nie o SF jak niektorym sie wydaje, to moim zdaniem nr1 kobe 61 bo zdobyl wiecej pkt niz cale dallas w te 3 kwarty a 4 w cale nie gral. tmac prawie ex equo ale tutaj przypominaja mi sie 3 R. Millera. A Billups wczoraj dzien konia , trafil chyba 9z13 za 3....
Gość: , 83.2.218.21*
2010/02/06 11:31:19
@ Mac
Mam wrażenie, że kojarzysz mnie, i przykładasz jednakową miarę do ocen, z prawdziwkiem, bo akurat on się najczęściej do mnie przystawia. Niektórzy tak mają :) @ The Troll Zachęciłbym cię, żebyś jeszcze raz przeczytał początek tej wymiany zdań. Zrobiłbym to, gdybym wierzył,że cię na to stać :) Tutaj wszystko, co napisałem, odnosi się do tematu wg perspektywy, jaką ty sam narysowałeś - że James już zrobił wszystko dla partnerów i że przegrał, bo oni są do d,py. Więc, pzoostając w tym TWOIM pkt widzenia, jesli teraz piszesz, że grają lepiej niż wtedy, to znaczy, że oni zrobili step-up, a nie James im pomógł. Jeśli nadal nie rozumiesz w czym rzecz, to już miej pretensje do wadliwych genów własnych, a nie do mnie. Co za róznica, czy Shaq/Zydek grają ciurkiem 40 minut, czy obaj po 20 ? Smith i Wallace rok temu wnosili weteranizm, statystycznie wypełniali lukę, ZI grał więcej, byli lepsi w obronie zespołowej od Shaqa i Hicksona, Cavs wygrali 66 meczów, zrobili 2 sweepy. Na tym etapie sezonu wyglądali równie rózowo, co w tym roku, więc nie wiem w czym tu nagle widać jakiś szczególny "postęp". Hickson w ogóle nie jest ograny w playoffs, więc jakieś pojedyncze zagrania nie mają nic do rzeczy, pokazują najwyżej, że jest atletyczny. Napisałem, że Parker jest najlepszym, obok Westa, obrońcą w zespole, a ty się poczułeś w obowiązku, żeby jego zasługi dla zespołu od razu sprowadzić do rzutu :) Jesteś przewidywalny jak Nelly Rokita. Parker wrzuca 2-3 kosze w 28 minut gry, rozumiem że, wg ciebie, to wszystko co wnosi, tak ? :) West ma problemy zdrowotne, poza tym jego czas na boisku jest bardzo efektywny, ale przede wszystkim na własnej połowie plus w ustawianiu ataku, ale może ty na to uwagi większej nie zwracasz zajęty jakimś posterami. Literówka. PisałeM coś przeciwnego. "Kukła, byle na obronie się znał" :) Czyli znał się na czymś na czym się zna może z 5-6 head-coachów w tej lidze, a bez czego pierścienia nikt nawet nie powąchał od minimum 25 lat. Gdyby James był limitowany w ataku, to też by było niedobrze, bo Brown hamuje rozwój "Pędzącego Król-ika". James dominuje ofensywę Cavs w stopniu zbyt dużym, ale wydaje się, ze po prostu ten wariant musi się wypalić i albo się sprawdzi, albo w końcu zrozumieją niektórzy, że James nie wygra tytułu jako 1 opcja ofensywa i dominator swojej ofensywy. Jeśli jednak w ogóle ma to mieć miejsce, to Cavs będą potrzebowali obrony na najwyższym poziomie, tak jak tej, dzięki której przeczołgali się przez Pistons w g6 w 2006 roku i dzięki której padli dopiero w g7 z Celtami rok później. Blisko jesteś prawdy. Wbrew własnym intencjom, ale blisko. Poza tym, za nim nikt, jak to piszesz histerycznie, "w ogień" nie pójdzie. Nie idzie się w ogień za mistrzem robienia jaj, tylko za autorytetem, a James nie jest autorytetem dla nikogo, jak podejrzewam. Cenią go za grę, ale nie za to kim jest jako człowiek. Nie idzie się w ogień za kimś, kto po przegranych playoffs, po meczu w którym sam się nie spisał, odmawia podania ręki sugerując, że zespół sobie przegrał, a ja tak naprawdę wygrałem. Wypisał się wtedy z zespołu, nie wziął za niego odpowiedzialności w krytycznym momencie, zarówno na boisku jak i poza nim. Mylisz profesjonalną lojalność wobec organizacji, jaką wykazują Cavs, z oddaniem dla jakiegoś zawodnika. Za to masz zwyczaj pisania do kogoś, o kimś, w postach do innych niż ten ktoś osób. Sądziłem, że jesteś solidny i jednocześnie także czytasz, ale znów się omyliłem :) Byli typowani na mistrza, zwłaszcza po tym jak Celtics odpadli z powodu Garnettowej nogi. Większość się przymierzała do finałów z matchupem KB-LJ. Mało kto wspominał o jakimś braku gotowości. Jasne, ze tak, logiczniejsze by było, gdybym, na podstawie przewidywań, że kluczowe mecze playoffs mogą Mo przerosnąc, negował jego obiektywnie b.dobry sezon.
Gość: mac, cpc1-wolv11-0-0-cust237.wolv.cable.virginmedia.com
2010/02/06 13:44:00
@przecinek
nie przykladam jednakowej miary do Ciebie i do prawdziwka, Ty potrafisz jednak przedstawic konkretne argumenty, on nie. jesli piszesz ze nie widac roznicy pomiedzy duetem Z/Shaq a Smith/Wallace, to naprawde sadze ze jestes ignorantem. ta pierwsza para nie wnosi weteranizmu? i nie oszukujmy sie Big Ben nie gral w cavs nawet w polowie tak dobrze jak gra teraz w Tlokach. i nie mowie tu o samej obronie, przypomnij sobie jaka Wallace byl dziura w ataku. Na tym etapie sezonu, blablabla, na tamtym etapie, po co porownujesz dwa rozne sezony? to porownanie jest nielogiczne. sam przeciez mowisz ze dla Ciebie nie liczy sie rs tylko po, wiec poczekaj spokojnie z gloszeniem tez ze Shaq nic nie wnosi. Cavs maja obecnie w lidze jako jedyni (obok zdrowych C's) frontcourt ktory moze zneutralizowac Gasola/Bynuma/Odoma. A dodanie Moon'a i Shaqa aby matchupowali i Howarda i Lewisa moze naprawde sprawic problem Orlando. 2010/02/06 14:17:16
świetna noc w nba, fruwajacy Rose i Smith (TD), na zachodzie Nuggets pokonuje LAL (swietnie Gasol, niezle Kobe, ale denver w niesamowitej dyspozycji - szkoda, ze w PO spotkaja sie pewnie w 1 rundzie), Gortat bladziutko - CButler odprawia Magic w ost. sekundzie.
Gość: , 83.2.218.21*
2010/02/06 14:45:06
Wzruszyłem się. ;)
Nieporozumienie, porównanie dotyczyło pary Shaq/Hickson v. Smith/Wallace - nie podjąłem się jakiejś kategorycznej oceny, która była/jest lepsza, ale uważam, że róznica między nimi jest mniejsza niż się wielu może zdawać. Pełnowymiarowy czasowo Z był, imo, lepszy niż Z obecny, bardziej confidence. Smith wnosił wytrawność, rutynę i doświadczenie, którego Hicksonowy atletyzm nie do końca równoważy, nie zawsze lepsza obrona znaczy skoczniejsza i bardziej napierająca cielskiem. Wallace był słabszy niż kiedyś, to fakt, ale jego znaczenie było głównie defensywne, w ataku miał ten atut, że za bardzo nie przeszkadzał. Cavs mieli z nim więcej OR. W ogóle, żeby spróbować jakoś to ogarnąć za pomocą nieskomplikowanych i nienużących, a dających jakiś pogląd cyfr - rok temu Cavs mieli 2 najmniejszą stratę punktów z trumny, najmniej straconych ppg overall, a więc defensywnie ten układ przynosił efekty. Dzisiaj jest z grubsza status quo, ale ja nie negowałem, a jedynie broniłem zeszłorocznych klimatów przed tekstami, ze w tym sezonie jest jakiś superpostęp. Przynajmniej w Rs ;) I już subiektywnie zupełnie, na podstawie obserwacji - może i Shaq to gabaryty, które robią wrażenie, ale wydaje mi się, ze obwodowa obrona Cavs musi w tym sezonie bardziej liczyć na siebie niż na ubezpieczenie i asekurację za ich plecami. Z też w tym nie był super, ale Smith z Wallacem na pewno lepsi od Hicksona. Numery sezonowe, póki co, tego nie wykazują, prócz tego, ze Cavs jednak tracą więcej, ale takie jest moje wrażenie. Po to porównują dwa rózne sezonu, żeby Trollowi uświadomić, że pisanie o jakimś megapostępie Cavs niekoniecznie jest sensowne. Mówimy o zespole, który rok temu wygrał 66 gier, miał numerkowo najlepszą obronę w lidze i MVP ligi i wcale nie tak płytki skład, jakby niektórzy chcieli sugerować. Masz wiele wiary w Cavs, jak widzę :) Ja tego nie podzielam. Orlando sami sobie w d,pę strzelili z oddaniem Hedo i Lee, wierząc, że ich taki pajac jak Carter pociągnie. Sami sobie sytuację pogorszyli, ale jeśli Moon ma trzymać Lewisa , a Shaq dorównywać szybkością i refleksem Howardowi, i to na przestrzeni serii, to zyczę powodzenia :)
Gość: mac, cpc1-wolv11-0-0-cust237.wolv.cable.virginmedia.com
2010/02/06 16:39:47
co z tego ze "rok temu Cavs mieli 2 najmniejszą stratę punktów z trumny, najmniej straconych ppg overall," co z tego ze mieli wiecej or skoro przegrali z orlando a i najpewniej przegraliby z lakersami,
traca wiecej, ale o ile dobrze pamietam ciagle sa i najgoretszym teamem w lidze, jak i maja najlepszy bilans. wiec jakos zle im to nie robi. defensywnie moze i sa slabsi ale najlepiej matchupuja sie z pozostalymi zespolami. w rs tego nie zobaczysz ale w po juz mozesz. co z tego ze mieli lepszy D skoro w zeszlym sezonie nie radzili sobie i z lakersami i z orlando. a w tym dosc przekonywujaco pokonali jednych i drugich. ale wszystko zweryfikuje po. statystyki to nie wszystko, nieraz to powtarzales wiec nie badz hipokryta. widzisz shaq nie musi dorownac szybkoscia i zwinnoscia howardowi. jest wiekszy i silniejszy, wiec moze nie wpuscic howarda do pomalowanego. a jaki howard jest kreatywny poza paint wszyscy wiedza. wole moona trzymajacego lewisa, niz wallace'a ledwno oddychajacego bo musi dobiec do lewisa rzucajacego wlasnie 3. tu nie chodzi o wiare w cavs, po prostu doceniam to jacy silni sa. osobiscie nie obchodzi mnie kto wygra na wschodzie, bardziej obchodzi mnie to jak daleko portland sie doczlapie, i czy denver moze wreszcie zdetronizuje la.
Gość: cwaniak, 112-mia-2.acn.waw.pl
2010/02/06 19:14:10
A ja pamiętam jak wszyscy się masturbowali przy sweepachi w wykonaniu Cavs i niewiele osób mówiło wtedy, że nie mają tej pewności i że z Orlando nie wiadomo:). Prawda jest taka, że dopiero w 2 rundzie lub CF, będzie wiadomo cokolwiek chyba że wcześniej trafią na Atlantę, to wtedy ten pojedynek będzie mógł coś nam powiedzieć. Teraz możemy sobie snuć różne wizje, ale dla mnie i tak pewniejsi są Celtowie, Denver, LAL czy Spurs bo po prostu mają jaja. A jeśli spojrzeć na serię Cavs-Orlando to z jednej strony Howard i Lewis grali naprawdę nieźle, a z drugiej była świetna obrona Magic tj. odpuszczenie LeBrona i ciśnięcie reszty drużyny, która srała w majty gdy w końcu ktoś się do nich doczepiła nie do Jamesa.
Gość: Filip, 91.200.37.9*
2010/02/06 19:56:57
A ja powtórzę pytanie: czy wam też siadła jakość filmików na nba.com? Jeszcze we wtorek wszystko było ok, ale od środy nie da się tego oglądać...
Gość: mac, cpc1-wolv11-0-0-cust237.wolv.cable.virginmedia.com
2010/02/06 20:50:34
niestety ale siadla :/
Gość: Filip, 91.200.37.9*
2010/02/06 21:15:33
Hmm...a liczyłem, że to tylko u mnie na kompie ;) Szczerze mówiąc nie za bardzo da się to oglądać.
Wie ktoś, czy jest to zmiana na stałe, czy tylko tymczasowa?
Gość: dj anatol, chello089075061045.chello.pl
2010/02/07 04:03:50
Podobno N8 zablokował dziś Kaktusa... ciekawe czy bedzie o tym notka ...
I o show Jamesa - 24 punkty z rzędu w zespole
Gość: cwaniak, 112-mia-2.acn.waw.pl
2010/02/07 09:32:58
Ciekawe że Lakersi bez Bryanta wygrali gładko z Portland pierwszy raz od 5 lat, a Cleveland z super występem LeBrona też ledwo sobie poradzili z Knicks, którzy do tuzów nie należą. Ten RS jest jednak bez sensu:)
Gość: , 83.2.218.21*
2010/02/07 12:12:53
Jakiś filtr blokuje, ale próba nr 5. Napiszę tylko,ze przewaga szybkości startu Howarda daje dużo możliwości wyprzedzania Shaqa, ułatwia wysokie zagrania dwójkowe, odbieranie podań itd. Tu nie trzeba indywidualnej kreatywności Dwighta. Wystarczy dużo mądrego ruchu i timing, współpraca z podającymi. Ale to trener niech rozpisuje :)
Co do Cavs'10, to statsy, ale i obserwacje wskazują,ze to co kluczowe, czyli obrona trzyma się tak samo dobrze, "nowy" frontcourt wiele nie zmienia w tym względzie, Parker scementował ją dodatkowo, dodał rozmiarów. A czy to nie pęknie w Po ? jasne,że może, tak jak rok temu./ ALE rzecz dotyczy tego, że bez tej obrony Cavs nie są zespołem nawet na CF. Na tym rzecz polega. A co do ataku, to się zgadzam z Cwaniakiem, ale i sobą samym, bo widzę,że mamy podobne poglądy - zespół podzielony na dominującego lidera i resztę może być pokonany właśnie w taki sposób - poprzez konieczność wzięcia odpowiedzialności, do czego nie jest przyzwyczajony. Jeśli w takiej strukturze ofensywnej Cavs mają wygrać, to muszą grać perfekt defense i dlatego jest ona tutaj kluczowa.
Gość: superhuman, host-85-202-158-60.sta.tvknaszapraca.pl
2010/02/07 13:04:39
A zauważyliście, że Lebron ma na koszulce taki sam numer jak MJ? :)
Tylko lepiej go nosi - nie dla picu, tylko tak...legendarnie :) 2010/02/07 14:34:51
niee, to MJ miał taki sam numer jak ma Lebron ;)
Legendarny to on juz byl jak jeszcze nie zagral spotkania w NBA :) Teraz jedynie potwierdza swoja legendarnosc w ataku jak i obronie ;) 2010/02/07 22:55:49
przykre jest to, ze wśród małolatów, którzy nba uczą się z youtube'a (siemasz the truth) powyższy żart jest namacalną prawdą
Gość: The Truth, client-86-29-51-136.glfd.adsl.virginmedia.com
2010/02/08 19:02:23
ZRZ84-malolata to masz w gaciach tak na wstepie.
"Ciekawe ze Lakersi bez Bryanta wygrali gladko z Portland pierwszy raz od 5 lat, a Cleveland z super wystepem LeBrona tez ledwo sobie poradzili z Knicks, którzy do tuzów nie naleza. Ten RS jest jednak bez sensu:)"Dla haterow Jamesa to na pewno bez sensu. @Prze-Troll Pytam kurwa grzecznie jeszcze raz napisales,ze inni zrobili step-upy "teraz, kiedy robia step-up" Wiec kto zrobil tego step-upa konkretnie?Przestan macic jak domestos w kiblu pisz jasno i na temat. Aha czyli Shaq,Parker, Moon dali tez dupy z Magic,to dobre:))) Moze i Mo znow da dupy a inni sie przylacza gdy Lebron bedzie krecil legendarne 40-8-8,na razie jest to mniej prawdopodobne niz bardziej.James moglby miec 5643 kombinacji lepszych skladow,ale jest tak dobry ze zeby byc contenderem nie potrzebuje 4 potenjalnych All-Starow. Poza tym zapomniales o jednym,James gra jeszcze lepiej niz rok temu,co jeszcze bardziej ulatwia gre innym. "byli lepsi w obronie zespolowej od Shaqa i Hicksona" Haha co to kurwa za argument,Shaq jest lepszy w ataku a to w 9/10 przypadkow oznacza lepszego gracza.Zreszta pod koszem broni nie gorzej. "Co za róznica, czy Shaq/Zydek graja ciurkiem 40 minut, czy obaj po 20 " Taka roznica,ze Zydek nie jest fizycznie przygotowany by 40min. vs Howardowi grac. "Hickson w ogóle nie jest ograny w playoffs, wiec jakies pojedyncze zagrania nie maja nic do rzeczy" Dobre PO biora sie z RS a nie z kosmosu. Wazne,ze umie rzucac nie jak np.Snow czy Hughes i atak lepiej wyglada,a w obronie jest jeszcze dalej za LJ niz w ataku. West dal dupy rok temu w obronie z Magic wiec mi nie wyjezdzaj z jego obrona,moze na pg bylby swietny,ale nie jak kryje o glowe lub pol wyzszych rywali. "Czyli znal sie na czyms na czym sie zna moze z 5-6 head-coachów w tej lidze" Rozumiem,ze ty pozjadales wszelkie rozumy reszty coachow,i stad wiesz ,ze np.Lebron,Wade,Bosh,S.Ramos,Arbeloa,L.Diarra tez nie maja o tym pojecia... Bez mistrzowskiego ataku jescze zadna druzyna nie wygrala tytulu. "Gdyby James byl limitowany w ataku, to tez by bylo niedobrze" Pogdybaj sobie z babami po kosciele w niedziele. "James nie jest autorytetem dla nikogo, jak podejrzewam" 3/4 twoich tekstow to klamstwa,mataczenia,chore insynuacje,gdybania i jakies podejrzliwosci taniej masci. " Sadzilem, ze jestes solidny" Tu sie akurat nie pomyliles.Czasami czytam, czasami nie.Niestety czytanie twoich postow do innych osob prowadzi do interwencji i korekty a ty nie wyrabiasz z argumentami na moje posty. Ja wspomnialem,ze final moglby skonczyc sie zle dla Cavs i,ze pojedynek James vs Bryant bylby nierowny,bo ten 2 mial duzo wieksza szanse na tytul. Tylko,ze gdybys zanegowal za wczasu zadzialaloby prawo reversu i Mo rzucalby jak w transie z Magic,poza tym ty juz przyznales praktycznie zwyciestwoCavs,zwlaszcza w EC.
Gość: The Truth, client-86-29-51-136.glfd.adsl.virginmedia.com
2010/02/08 19:15:27
"pisanie o jakimś megapostępie Cavs"
O czym pajacu??????? "z drugiej była świetna obrona Magic tj. odpuszczenie LeBrona i ciśnięcie reszty drużyny, która srała w majty gdy w końcu ktoś się do nich doczepiła nie do Jamesa." Haha odpuszczenie Lebrona to dobre,jak ktos pokonuje dobra obrone jest odpuszczony:)) Jordana "odpuszczali"cale lata.Ale nie to w sumie mialem obsmiac "A co do ataku, to się zgadzam z Cwaniakiem, ale i sobą samym, bo widzę,że mamy podobne poglądy - zespół podzielony na dominującego lidera i resztę może być pokonany właśnie w taki sposób - poprzez konieczność wzięcia odpowiedzialności, do czego nie jest przyzwyczajony" Ten co zwalil wine na Jamesa,nagle bezwiednie i chyba bez wlasnej kontroli stwierdzil,ze to inni nawalili,przelom !!!
Gość: cwaniak, aasp175.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/08 19:34:13
Jeśli chcesz pisać o step-upie Cavs to najpierw przeczytaj ten artykuł: www.nba.com/2010/news/features/john_schuhmann/02/04/numbers.game/index.html . I przyznaję się, bez bicia że nie doceniałem Shaqa.
Poza tym jest tam pewien ciekawy cytat, który mógłby się odnieść do długiej niegdyś dyskusji czy centrzy kiedyś byli lepsi. "In eight career games against Shaq, Howard has averaged just 13.6 points on 56 percent shooting. In the Cavs' Nov. 11 win in Orlando, Howard had just 11 points and took just three shots from the field." To pokazuje jakim dominatorem jest, gdy nie umie zdominować grubego, podtatusiałego Shaqa. Widać Truth liczenie 40/8/8 tak ci się wbiło w łeb, że nawet nie zwracałeś uwagi na to co się dzieje na parkiecie. Bez sensu żebym ci tłumaczył, że go odpuścili bo to było widać gołym okiem-porównaj to sobie np z obroną Lakersów w poprzednim sezonie, gdy wygrali z Cavsami. Tam była istotnie obrona pod LeBrona, natomiast ustawienie jednego średniego obrońcy do latania za Jamesem zdecydowanie nie jest wystarczające, tak samo jak nie jest wystarczające wobec Wade'a czy Bryanta. Nie tylko dla haterów, ale również dla loverów jest bez sensu bo tak się zajarają super bilansem, że przez pierwsze 2 rundy PO będą ciągle krzyczeć że to jest ten sezon i onanizować się oglądając highlightsy A to twoje ględzenie o mistrzowskim ataku" jest po prostu cudownym rozweselaczem. Oczywiście że nie mogą być mistrzem, bez mistrzowskiego ataku bo jak już wygrają mistrzostwo to takim on się staje. Jeśli zaś ciągle chcesz pierdzielić o offense over defence to polecam zobaczyć w końcu choćby ostatnich kilku mistrzów. 3xSpurs, Pistons, Lakers, Celtics to istotnie drużyny w których większa rolę odgrywa ofensywa. A niskie wyniki meczów biorą się z tego, że po prostu nie chce im się rzucać nie?:). Oczywiście są drużyny w których trochę bardziej idzie w stronę ofensywy, ale jednak tyły mają i tak świetne jak np 3-peat Lakers czy pierwszy 3-peat Bulls, ale tam to wynikało akurat odpowiednio z Shaqa i Jordana na których nikt nie miał odpowiedzi. Przy drugim 3-peacie Chicago z kolei już obrona była podstawą. Ale co ja ci będę tłumaczył coś, o czym wie każdy. I każdy dziennikarz, trener i szatniarz wiedzą i trąbią o tym, że ofensywą można wygrać mecz, ale tytuł wygrywa się obroną. Jak tak dalej pójdzie to zakwestionujesz prawo powszechnego ciążenia.
Gość: Pafeu, host-85-202-150-29.sta.tvknaszapraca.pl
2010/02/08 20:33:08
@cwaniak: czytam te komentarze (i nie tylko te) od jakiegoś czasu i podziwiam Cię chłopie - nie wystarczyłoby mi cierpliwości. Tejże gratuluję. Czasem przychodzi mi ochota na podjęcie polemiki, ale ja tu widzę brak nastawienia na dyskusję, a jedynie chęć przymuszenia do wstąpienia w szeregi wyznaców jedynie słusznej religii. Piszę kilka zdań, po czym stwierdzam, że to przecież i tak wszystko jak krew w piach. Macham ręką na koniec kasując napisane słowa. "Kto nie idzie z nami ten przeciwko nam". Zacietrzewienie rośnie wprost proporcjonalnie do ilości spłodzonych postów. Symptomatyczne. Jeszcze raz podziwiam. Przebijasz głową mur ignorancji - od niego każde racjonalne argumenty się odbijają.
2010/02/08 20:52:08
"tak wiec udawany panie pierce " Wez swoja szklana glowe w pusty leb sie trzasnij.
the truth - to o co chodzi z ta twoja ksywa? nie wiedziales ze to pierce jest, ze sie tak zestresowales? i jak tam z tym autem za 400k? jakos cisza zapadla z twojej str w tym samym momencie, w ktorym ktos przypomnial ze to "urban legend" byla cwaniak tak trzymaj :)
Gość: superhuman, host-85-202-158-60.sta.tvknaszapraca.pl
2010/02/08 22:10:25
Ja tylko czekam co będzie, jak legendarny Lebron nie zdobędzie tytułu :)
Pan The Truth zakwestionuje sens całego NBA :) Bo to przecież skandaliczne, że żywa legenda nie wygrała - NBA przestanie mieć sens :) Pozdrowienia dla Cwaniaka i paru innych, którzy dyskutują zamiast tworzyć pomniki swoim legendarnym bożkom
Gość: The Truth, client-86-29-51-136.glfd.adsl.virginmedia.com
2010/02/08 22:37:35
Czyli jak zebym cos napisal od siebie,musze najpierw przeczytac opinie kogos innego? Hmm,cwaniakowe prawo nie dla mnie...
Shaqa ja tez nie docenialem,ale sportowo,fizycznie myslalem ze sie zacznie rozkladac jak Olajuwon.Tylko,ze ty dorabiales do tego ideologie,ze obaj laduja czesto i gesto z paintu i dlatego to nie wypali.Tymczasem style Lebrona i Shaqa egzystuja w perfekcyjnej harmoni. Howard jest dominatorem niekoniecznie ataku,a to ze nie idzie mu przeciw Shaqowi ktory chyba jedyny przewyzsza go sila w lidze potwierdza moje slowa,ze Cavs sa lepiej przygotowani na misia. Faktycznie przeoczylem odpuszczenie Lebrona,to nowinka w kryciu stars i dlatego dalem sie zaskoczyc.A w tym roku LA odpuscili Jamesa czy nie bo juz sie pogubilem. "Oczywiście że nie mogą być mistrzem, bez mistrzowskiego ataku bo jak już wygrają mistrzostwo to takim on się staje" Dokladnie bez mistrzowskiego ataku ani rusz. Latwo skleic jakis zapierdalaczy dla Jordana czy Shaqa(prime)by pozniej powiedziec,ze wygrywali obrona,podczas gdy naprawde defensywne teamy np.Knicks pozniej Heat odpadaly w przedbiegach.Powiedziec,ze wygralo sie mecz atakiem to jakby powiedziec,ze potrzeba powietrza by zyc,oczywistosc.Najwieksi w historii to ofensywni,a obroncy nawet najlepsi jak Howard i tak beda wyzywani od drewniakow jak w ataku sie nie spisza.
Gość: The Truth, client-86-29-51-136.glfd.adsl.virginmedia.com
2010/02/08 23:02:35
Szkapa trzeba bylo byc na forum i uwazac,to bys wiedzial jak glowa dobrze nie pracuje
@ superhuman - Nie bozkom tylko legendom i nie pomniki tylko troche prawdy troche.Szkapa,cwaniak,troll i paru innych zaszczuliby kazdego kto odwazy sie tu napisac dobre slowo o LJ(,ktos juz zreszta napisal ze sie boi pisac cokolwiek pozytywnego o Jamesie) A ,ze Lamaga ostatnio sie nie spisuje to na Jamesa trzeba jechac,chlopaki przecza sobie nawzajem albo spuszczaja zaslony milczenia na swoje glupoty i stanowia radosna grupe wsparcia wsparcia w tych ciezkich momentach gdy James zmierza pewnie po 2 z rzedu MVP. 2010/02/08 23:18:53
wyzywajac mnie nie osiagniesz wiele, moze za to oswiecisz mnie co sie kryje za "the truth"
gdybys czytal posty ludzi, z ktorymi "dyskutujesz", zauwazylbys, ze wiekszosc z tych, ktorych wymieniles, napisala wiele dobrych slow o jego wielmoznej mosci LBJ (w tym m.in. wyzej podpisany). tylko ze twoje male zaslepienie powoduje ze nie potrafisz tego przyjac do wiadomosci. zawsze lepiej jest wytlumaczyc dwoje bledy, kiedy caly swiat jest przeciwko nam, prawda? powiedz mi jeszcze, czemu nie wziales udzialu w WLJ Supergiganta 2.0? Bales sie?
Gość: , dss233.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/08 23:22:45
są jakies przecieki czy w meczu transmitowanym przez C+ SAS-LAL zagra Bryant? Wstane ale jak go nei bedzie to mecz moze byc bezpłciowy i strace noc dlatego moze ktos wie ;]
Gość: superhuman, host-85-202-158-60.sta.tvknaszapraca.pl
2010/02/08 23:25:47
Właśnie o tym mówię:)
W moim rozumieniu legendą jest ktoś, kogo bronią super wyniki, tytuły i osiągnięcia, których, mimo Twoich starań, LBJ jeszcze nie ma. O MJ nikt nie mówił jako o legendzie mimo nieco lepszej gry niż Lebron... Nikt nie przeczy, że jest doskonałym graczem, problem w tym, że jeszcze nic nie osiągnął, więc nie ma co zakrzykiwać rzeczywistości. Polecam trochę cierpliwości - Lebron pewnie swoje wygrai da Ci sporo radości. Póki co postaraj się dopuścić do świadomości, że nie jest największym graczem ever, ani legendą...a MVP? Dirk też miał MVP :)
Gość: p-czar, 77-253-159-1.adsl.inetia.pl
2010/02/09 00:06:22
co do wygrywania misia obrona bez gwiazd w ataku powiem jedno: Pistons 2004
Gość: gonzzo, cqn236.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/09 00:26:50
Kobe wg słów Dżeksona zagra albo nie zagra. Podobno PJ zależy na tym, aby Bryant grał. Nie będzie na pewno Bynuma.
Gość: zumberek, 81.15.172.4*
2010/02/09 09:41:31
@ Pafeu
W 100% sie z Toba zgadzam, ta pseudo polemika jest moze i dobra na kilka postow, a pozniej czlowiek zdaje sobie sprawe ze to zmarnowany czas na kogos kto jest niepoczytalny - takze nie mozna go winic ze nie chce przyjac do wiadomosci. Ja to bije sie z myslami czy "," drazni "wszyscy wiemy kogo" tak dla sportu, dla samej przyjemnosci, czy rzeczywiscie wierzy jeszcze w to ze pewne synapsy tego kogos sie odblokuja... Bo trzeba miec iscie anielska cierpliwosc zeby tak systematycznie pokazywac inne spojrzenie na "tez wiemy kogo". Ja wychodze z zalozenia ze jak ktos troluje to najlepsza bronia jest nie odpowiadac na te posty. No chyba ze blogujacy chca miec swoja "maskotke" o ktorej juz pewnie kraza legendy :) Jak to jest przecinek?
Gość: cwaniak, aati2.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/09 09:49:07
"Czyli jak zebym cos napisal od siebie,musze najpierw przeczytac opinie kogos innego? Hmm,cwaniakowe prawo nie dla mnie..ę
Nie musisz czytać, ale warto bo może wtedy przestaniesz wszystko przypisywać Jamesowi. "Howard jest dominatorem niekoniecznie ataku,a to ze nie idzie mu przeciw Shaqowi ktory chyba jedyny przewyzsza go sila w lidze potwierdza moje slowa,ze Cavs sa lepiej przygotowani na misia. " No patrz, prawie 40-letni Shaq przewyższa go siłą i dlatego mu nie idzie w ataku. To ciekawe, że Olajuwon z dwudziestoparoletniego Diesla z dużo większym luzem robił. Howard jest wyzywany od drewniaków w ataku, bo ma status gwiazdy i super centra. Nie nazywa się go role playerem jak Robaka czy typowym defensorem jak Mutombo tylko pieprzy się o jego dominacji, a skoro ma dominować to po obu stronach boiska. Pisałem, że obaj się pchają i Shaq się nie dostosuje, ale jednak to zrobił i przyznaje się bez bicia. 2010/02/09 10:12:59
Truth - "Shaqa ja tez nie docenialem,ale sportowo,fizycznie myslalem ze sie zacznie rozkladac jak Olajuwon." ???
Statsy Olajuwona w wieku 38 lat (tyle ma teraz Shaq): 11,9 PPG, 7,4 RPG, 1,2 APG, 1,2 SPG, 1,5 BPG w 27 minut na mecz Dla przypomnienia statsy Shaqa z obecnego sezonu: 11,8 PPG, 6,8 RPG, 1,6 APG, 0,2 SPG, 1,2 BPG w 23 minuty na mecz. Więc co miałeś na myśli pisząc że "myślałeś że Shaq posypie się jak Olajuwon"? 2010/02/09 10:54:13
mial na mysli, ze o Olajuwonie czytal kiedys na jakims blogu, ze byl centrem i gral jak byl stary
reszte sobie dopowiedzial bo jego pewnie na oczy nie widzial
Gość: , 83.2.218.21*
2010/02/09 12:16:38
@ The Troll
Po primo, kontroluj bajere. Po drugie - enty raz, i ostatni jednoczesnie, powtarzam ci, że taki wniosek (o step-up) wynika z twoich własnych opiniii - pisałeś,że James zrobił dla swoich kolegów już wszystko, nie może już ich bardziej poprawić, a to w nich leży problem, bo są do niczego, więc jesli teraz piszesz, że Cavs są lepsi niż byli, to znaczy, że ci "do niczego" musieli zrobić jakiś step-up, bo James zrobił dla nich wszystko już wczesniej. Przeczytaj to sobie, rozpisz, idź do sąsiada, co skończył 2 klasy zawodówki i niech ci wytłumaczy, albo 10-letnią dziewczynkę z podwórka poproś o pomoc - zrób to, jak chcesz. Tylko mnie już nie załamuj swoją niekumacją. To więcej jak pewne, że jak Cavs przegrają, to LeBron nie będzie winny, nawet jesli położy ostatni mecz, zanim wyjdzie na boisko ;) Zasadniczy błąd popełniasz - zespół to nie są fajne nazwiska złożone na chama do kupy, tylko dopasowane do siebie właściwe klocki, które się wzajemnie dobrze uzupełniaja. A te już nie muszą mieć na koszulkach znanych tytułów. Liczy się przydatność gracza w okreslonym systemie i to czy pasuje stylem, charakterem do reszty i czy swoją robotę wykona i jeszcze innym pomoże. Póki co, w tym sezonie, Cavs tracą 3 ppg więcej niż rok temu, więc jakoś nie zyskali na własnej połowie w porównaniu z pop.sezonem, co wcale nie dziwi, bo Shaq gorzej pomaga, gorzej broni zagrywki i w sumie często markuje obronę, spadku refleksu nie nadrabia żadnym doświadczeniem, bo doświadczenie to może miec ktoś, kto kiedyś był wybitnym obrońcą, a nie graczem w zbijaka; robi pozorne ruchy, w sumie łatwiej to ominąć laypuem, puścić w powietrze niż dostać blok. W ataku jedyna róznica polega na pts in the paint, ale średnio podnieśli ppg o 1,4, więc nastąpiło przesunięcie akcentów, można racjonalnie próbować założyć, że i Shaq ma tutaj swoją zasługę, ale w sumie zmieniło się niewiele. Poza Fts Shaqa - 51 %, to jest gwarancja, że w końcówkach stawianie na niego będzie ryzykiem. PLayoffs po Rs, to jak US Open po jakimś turnieju w HulaBaloo - stawka, media, presja, inna intensywność każdego meczu i koniecznośc grania nawet 7-meczowych serii, w których skauting takich Hicksonów ma rozłożonych na czynniki pierwsze, to jest inna bajka niż z Rs, kiedy z waznymi rywalami grasz 2-3 mecze, co 2 miesiące. West dał d.py w obronie ? inną serię chyba oglądaliśmy. Ja widziałem jak inni dawali tej d,py. Westa d,pa była w całości po tej serii. Niektórych innych d,pa wisiała w strzępach. A deprecjonując Parkera robisz cyrk - uwazasz,ze on gra te 30 minut, bo trafia 2 kosze z gry ? Moze czasami patrz nie tylko tam gdzie akurat jest piłka, to coś dojrzysz ciekawego. "Bez mistrzowskiego ataku" ? A co to znaczy niby ? Jest jedna prawidłowość dla niemal wszystkich zespołów, które wygrały w ost. 25 latach tytuł - wszystkie miał wybitną, świetną, albo najmniej - b.dobrą defense. Nie chce mi się setny raz tego rozkmininać, bo widzę,że i tak swoje wiesz i nic cię nie przekona, że czarne jest czarne itd. Twoje posty domagają się argumentów z książek medycznych. Z koszykarskimi rzeczywiście trudno jest, bo sprostać zadaniu polemizowania z tezami typu "Ginobili nie był nigdy dośc dobry by być w S5 Spurs" jest niełatwo. "Zanegował zawczasu" ? Pisałem o tym, ze Bucks-man-Mo, w playoffs, z mety jest dla mnie zjawiskiem podejrzenym, już w momencie tradu, misiu pysiu :) "Odpuszczenie LeBrona" to nic innego jak kolokwializm, w którym chodzi o to, ze Magic nie grali w obronie na uparte jakieś sekowanie Jamesa, a raczej dusili i limitowali jego kolegów. Normalna taktyka przeciw teamom, gdzie jeden gość trzyma piłkę przez 80 % czasu gry i nią ciągle drybluje. Nie zwalam winy na Jamesa, maluśki. Stwierdzam fakty. Rzecz nie polega bowiem na tym, ze jak zespół ma wziąć odpowiedzialność, to 100 % i vice versa. Chodzi o wzięcie jej okreslonej części, a nie zastąpienie zdemotywowanego lidera. Równie dobrze lider moze sobie usiąść i powiedzieć "nie gram", a za porażkę obwiniać zespół - do tego prowadzi twoja (re/nad)interpretacja.
Gość: , 83.2.218.21*
2010/02/09 12:22:39
P.S : Cavs i Heat, oparte na dominujących ofensywę, za pomocą trzymania i dryblowania piłką, liderach przegrały w playoffs, w ub.sezonie, dokładnie tak, jak zakładałem - kiedy lider się ze.srał, albo miał słabszy dzień (przypadkiem zupełnym w do-or-die game 6 albo w game 7) partnerzy nie potrafili zrobić za niego - niekoniecznie dlatego, ze są/byli słabi, bardziej z tej przyczyny, ze nie było/nie ma awaryjnej opcji na takie momenty, a team nie jest i nie był uczony i tresowany do takich zadań. Jakby mieli w zespole zamiast kolejnych podsatrzałych role-playerów za 20 milionów, jakąś fajną, młodą 1 opcję rzutową i James mógł grać obok niej a'la Pippen, to by wygrali mistrzostwo i to może nawet niejedno.A tak będą liczyć na to, ze się innym łapy rozjadą i że rs się na decydującą serię/serie playoffs przełoży.
Gość: The Truth, client-86-29-51-136.glfd.adsl.virginmedia.com
2010/02/09 18:34:01
Haha pamietasz w ogole cos z ich rywalizacji poza jedna seria i piwotami?Shaq robil jeszcze z wiekszym luzem Olajuwona majac kolo 60% z gry,a w PO 99zniszczyl The Dreama albo raczej Nightmare`a
99 playoffs game 1 shaq- 27 pts 11 rbs 4 ass 4 blks hakeem- 22 pts 8 rbs 0 ass 1 blks game 2 shaq- 28 pts 9 rbs 7 ass 5 blks hakeem- 8 pts 5 rbs 1 ass 0 blks game 3 shaq- 26 pts 10 rbs 2 ass 4 blks hakeem- 5 pts 6 rbs 0 ass 1 blks game 4 shaq- 37 pts 11 rbs 3 ass 3 blks hakeem- 18 pts 10 rbs 2? ass 1 blk Bo Howard robi kolo 20ppg,a nie 5ppg.czasem ma zly dzien,ale przewaznie i tak odrabia w obronie.Jest potrajany i poczwarzany,to swiadczy o jego dominacji pod koszem,jest bestia,a przeciw Shaqowi jeszcze serii nie gral wiec sie tak nie egzaltuj,bo Shaq moze zostac znokautowany,kiedy Howard pokazuje swoj najlepszy inside game,z hakami z paru metrow z prawe,lewej,z nabiegu,przepchania,spiny,rzuty o tablice,trafia osobiste przyzwoicie,to nikt nie jest w stanie go zatrzymac.A juz na pewno nie w serii PO. @exxon71 - Olajuwon dawal dupy na stare lata,w Houston mieli "Maly Dream Team" ale kompletnie nic nie ugrali,Shaq byl juz stary jak przyczynil sie do mistrzostwa Heat,a teraz moze zrobic to samo
Gość: The Truth, client-86-29-51-136.glfd.adsl.virginmedia.com
2010/02/09 18:35:30
"To ciekawe, ze Olajuwon z dwudziestoparoletniego Diesla z duzo wiekszym luzem robil."
Pilem oczywiscie do tego mitu,
Gość: cwaniak, host-86-111-100-60.tvk.torun.pl
2010/02/09 19:47:19
No tak, w PO 99 Olajuwon mial 36 lat. Zobaczymy czy Howard tak samo da radę z Shaqiem w tym roku.
Haha połowę tych zagrań to Dwight zna tylko z Playstation:)
Gość: The Truth, client-86-29-51-136.glfd.adsl.virginmedia.com
2010/02/09 19:51:18
@Prze-Troll
"taki wniosek (o step-up) wynika z twoich własnych opiniii" Czyli z moich wnioskow wynika,ze ty uwazasz ze gracze Cavs zrobili step-upy? Fascynujace. Hickson zrobil step-upa bez watpienia,reszta jest moze lepiej karmiona+doszli nowi i nikt znaczacy nie odszedl stad progres+regres Celtow+bezposrednie wygrane z LA-forma Cartera=szanse na tytul wieksze niz rok temu. Akurat klocki Cavs pasuja a dba o to Lemon,w LA znowu pasuja jak Bryant nie gra Shaq broni dobrze pod koszem i to sie liczy, zawsze byl niedocenianym obronca ale jak przychodzilo co do czego to pod koszem jego gabaryty zmienialy rzuty.A jego mocne faule to klasyka gatunku. No i co wygral ktos szlema,nie wygrywajac wczesniej malych turniejow?Niemozliwe by wygrac szlema trzeba byc wystarczajaco dobrym wczesniej,tak samo by byc gwiazda wPO trzeba juz w RS byc gwiazda.W PO nie ma czarow-marow Bobcats czy Bulls nie beda mistrzami. No na pewno inna,ja ogladalem Cavs-Magic,a ty na sopcascie omylkowo PO chinskiej okregowki. Parker ma jakis normalny wzrost ,jest jedynym normalnym SG w zespole,wiec czemu mialby nie grac? Taaak zwlaszcza Heat,i zaden mistrz nie mial znakomitego ataku,tak sobie tlumacz. Wszyscy,ktorzy trafiaja do Cavs sa dla ciebie podejrzani,a pozniej zwalasz wine na Jamesa. Nie da sie debilnie sekowac goscia co ma oczy dookola glowy jak Juan Sebastian Veron , podaje jak Magic i nie jest egoista.Tak to mogl sobie Boston pogrywac z LA.Kryli go twardo podwajajac z glowa,a nie penisami.Tak jak i w RS to za malo,by powstrzymac Jamesa.Jakby Lebron mial 80% czasu pilke i byl odpuszczany,Magic mieliby 0 zwyciestw na koncie. Srakty chyba. Lebron moglby i miec 20ppg.i byc najlepszym w lidze,czyli byc Jordanem,wezmy np.ze taki Melo czy Durant graja z Jamesem i rzucaja wiecej punktow,Lemon jednak przewyzsza ich o 2klasy obrona i wszechstronna gra,i wciaz jest liderem teamu i MVP ligi.Moze odczekaj z 10 lat ze swoimi andronami?
Gość: The Truth, client-86-29-51-136.glfd.adsl.virginmedia.com
2010/02/09 20:00:20
Akurat Howard mial w tym sezonie pare meczow z popisami gry inside,wiec to zadne yeti.
www.youtube.com/watch?v=RgdhlxQFYOw Koles rzeczowo mowi co sie naprawde dzialo Olajuwon vs Shaq `94 Bo wiele razy czytalem na tym forum jaka to szkole dal Olajuwon w finale mlodemu Shaqowi co jest zwykla bzdura. 2010/02/09 20:01:41
Truf
a pamietasz 1995 Finals? Orlando swept przez Dreama? Zaraz po tym jak Dream zmiotl Robinsona i Ewinga w 1994? Skad mozesz pamietac... "Shaquille ONeal, in a 1995 interview, called Olajuwon the best center in the game. Hes got great moves, a great attitude. Hes a class act. I have no problem with Hakeem being called the best player in the game. " w 1999 Olajuwon mial 36 lat, Shaq 27. Vince Carter tez rzucil MJowi sporo punktow w 2003 roku (24 vs 4), ale nikt nie mowi, ze Carter jest lepszy od MJa (no chyba ze ty zaczniesz) poza tym czy to nie byl ten sezon w ktorym SAS zmiotlo Shaqa z Lakersami w kolejnej rundzie? hmmm 2010/02/09 20:25:19
nie jestem pewien czy jest ktos kto sie zna na koszu i niedocenia obrony Shaqa. Jego srednie Defensive Win Shares z kariery sa na poziomie Parisha, Oakleya i Robaka. Daleko mu do Garnetta, Howards, Jordana i Pippena (nie wspominajac o Russellu), ale jest dobrze, bardzo dobrze.
Nie wspominajac o fakcie, ze to tylko (i az) zabawa ze statystyka. a co do 94 Shaq gral swietnie w tamtych finalach, ale Olajuwon gral lepiej, mlody wilczek nie potrafil go zatrzymac, ani spowodowac zeby jego zespol cokolwiek ugral. Shaq odegral sie dopiero jak Dream byl juz stary i zmeczony.
Gość: mac, cpc1-wolv11-0-0-cust237.wolv.cable.virginmedia.com
2010/02/09 20:52:16
@ the truth
wkraczasz na niebezpieczny grunt mowiac ze hakeem byl gorszy od howarda. wymieniles wszystkie zagrania jakie niby wykonuje dwight, ale prawda jest taka jak napisal cwaniak, ze polowe tych zagran to howard wykonuje ale na playstation. ogarnij sie, zdejmij rozowe okulary i spojrz jeszcze raz. howarda rzut od deski? ahahahaha, spojrz jak to robi timmy i dopiero pisz ze ktos umie rzucac od tablicy. nikt nie moze zatrzymac howarda? a to ciekawe, bo nawet taki perkins sobie niezle z nim radzil.
Gość: zumberek, nazgulnew.kosson.com
2010/02/09 20:52:55
To tylko pozostaje sie zastanowic skad wzielo sie jedno z bardziej popularnych tekstow z nba "Don't ever underestimate the heart of a champion" , pewnie spece od marketingu wymyslili...
swoja droga to byla fajna paka z baaardzo mlodym jeszcze wtedy casselem, z horrym, thorpem, smithem, drexlerem, maxwellem, Errera.... ehh lezka sie w oku kreci.
Gość: superhuman, host-85-202-158-60.sta.tvknaszapraca.pl
2010/02/10 01:10:54
@ zumberek:
"Don't ever underestimate the heart of a champion" , pewnie spece od marketingu wymyslili... Tu się nie zgodzę, tzn. nie całkiem - tutaj chodzi raczej o kwestię doświadczenia i faktu, że często pierwszy finał "zjada" drużynę (np ostatni, gdzie Magic momentami robili proste błędy). A co do marketingu, to przecież nasi amerykańscy koledzy są od tego ekspertami - stąd ciągłe porównania Wade'a, Kobego czy Jamesa do MJ'a :)
Gość: zumberek, 81.15.172.4*
2010/02/10 11:40:44
@superhuman
A mi to jakos przypasowalo do "wieszania psow" na Hakimie, ktory badz co badz byl wielkim graczem i mial serce do walki. Jak juz pisalem Shaq tak jak i LB jest swoistym frickiem atletycznym, gracze z takimi predyspozycjami zdarzaja sie bardzo rzadko. Dlatego hakima mozna doceniac za kunszt, technike, motoryke, a Shaq kojarzy sie ze zrywanymi tablicami, choc wraz z wiekiem zagrywek mu przybylo, w tym niesamowicie szybki pivot przy takiej masie. Prawda jest taka ze odkad przyszedl do LA to mu kibicowalem, ale nie ma co sie oszukiwac przy wielu zagrywkach w ataku faulowal - czasami mu to gwizdali.Ale i tak rzadziej niz powinni. A co do "pierwszego finalu zjadajacego" tutaj Twoja interpretacja nie bardzo pasuje, Rudy mowil to w sensie takim ze Rockets byli mistrzami w pierwszym finale i ich serce zostalo do tego zahartowane, a nie ze byli juz w finale i to wystarczy. Moim zdaniem ze byli w finale i zdobyli mistrzostwo. A jak juz wiemy "prawdziwego mezczyzne ......". Z tym porownaniem Jamesa do MJ to jak wszyscy wiemy jest na sile, w pierwszym roku jak przyszedl do NBA to mialem nadzieje zobaczyc nowego Magica, atletyczny, z bardzo dobrym rozeznaniem na boisku, nie samolubny. Jak widac media i sam Lebron poszly w innym kierunku, mamy kogo mamy. Te porownania sa kwestia pokoleniowa, kto teraz porownuje obecnych graczy do graczy z lat 60,70 ? Praktycznie nikt ich nie pamieta, za 10,20 lat ludzie nie beda juz tak pamietac o magicu, mj i beda porownania do shaqa, kobego itd.
Gość: , 83.2.218.21*
2010/02/10 12:21:09
Statsy z 99 wziął, żeby Olajuwona poniżyć :) O my fu,ckin judas...
The Troll. Prime Olajuwona, to są popisowe serie przeciw najlepszym C ligi, future HoFerom. HOward pączka Perkinsa nie jest w stanie wyoutpleyować, więc o czym ty w ogóle chcesz tutaj dyskutować. Howard byłby dla prime Olajuwona workiem mięsa do obracania i niczym więcej, a biorąc pod uwagę skłonnośc Howarda do łapania głupich fauli Hakeem waliłby w każdym meczu o 40, a Howard w 3 kwarcie miałby ft. Na pewno Howard zbierałby swoje, do tego jest predysponowany, ale w indywidual-def zostałby sponiewierany bezlitośnie. Nie, z twoich opinii wynika, że ty sam tak uważasz. A ja ci to uświadamiam. A co ty z tym zrobisz, to już jest twoja sprawa. Niesamowite, jak mało trzeba,zebyś zmienił zdanie. Nagle klocki Cavs pasują, a po serii z Orlando pisałeś, ze g,wno tam pasuje i LeBron gra sam z bandą pastuchów. Ste-up zrobił Hickson i jak się wszystko odmieniło... MOże pora wreszcie przestać się bawić w ciuciubabkę i przyznać, że od 2-3 lat Cavs mają team wystarczająco dobry, by wygrać tytuł i James wcale nie gra z łamagami i cieniasami, co najwyżej z ludźmi nienauczonymi brać odpowiedzialność, kiedy on jej nie chce, nie umie, wziąc. Jasne, Lakersi robiąc z Kobem 38-13 w konfie z 11 teamami ponad 50, byli nieposkładani :) Shaq wyciągnięty wyżej niż 3 metr jest defensywną zakałą; jasne, jak ktoś o półtorej głowy mniejszy, jest tak głupi, że pędzi na 7-2 grajka z wyciągniętym radosnym laypuem, to kończy kiepsko, ale w NBA takich idiotów jest ciągle niewielu. Shaq pd dośc dawna nie ma wiele wspólnego ze zmienianiem rzutów, a przynajmniej nie zmienia ich tylu, żeby to można było za jakiś powazny faktor w obronie całej drużyny uznawać. Chodzi o to, kto w playoffs swoje gwiazdorstwo, czy zwykłą wartość, potwierdza wystarczającą ilość razy, a kto nie. Bulls nie muszą być mistrzem, wystarczy, ze tak jak Nuggets albo Warriors wysiudają 1 seed - i to już unieważnia Rs, bo kto pamięta, że Mavs wygrali wtedy 67 gier ? Nikoogo. To NIE MA znaczenia. Na tym polegają playoffs - nieważne, jak grałeś w Rs, w PO trafiasz na ekipę, co w Rs zrobiła połowę tego co ty, przez drugie pół sezonu borykała się z kontuzjami, albo z demotywacją, ale w PO nagle zaczyna się jej chcieć, gryzie parkiet, jest kozakiem i przegrywasz, bo nie dorównujesz jej sercem i koncentracją i przestaje mieć znaczenie HCA i inne rzeczy. Co z tego, że oglądałeś ? Równie dobrze możesz powiedzieć, że przeglądałeś ksiązkę w języku suahili. Parkera sprowadzasz do dwóch trafionych rzutów. To nie pasi. Niemal zawsze były w lidze równie dobre, co ten u mistrzów, ataki.Ale zawsze mistrzowie mieli Top 1-2 obrone. Heat grali b,dobrą obronę, nawet Williams i walker chodzili w niej jakby mieli motorek w przedziałku. Nie jakąs Top-all time, ale w tamtym momencie b.dobrą. Tak, wszyscy są dla mnie podejrzani, zwłaszcza West, Parker i Varejao, których wartości muszę/musiałem przed twoimi tekstami bronić :) I w ogóle - to ja zawsze pisałem, ze Cavs niczego nie brakuje jako zespołowi, a ty jechałeś,że to banda nieudaczników, która Jamesowi odbiera szanse na pierścień. MOżna debilnie -rzucając na niego 3 graczy, podczas gdy ten "Veron" ma dookoła 3 graczy rzucających po 43-47 % za trzy punkty. Groźniejsza jest ich współpraca, ich rytm rzucania niż jego indywidualne nawet i 45 ppg z 26 rzutów i 15 Fts, nawet na przyzwoitym procencie. Własnie tak było, James trzymał piłkę, dryblował, rzucał, a reszta dostawała ją co najwyżej do standstilla i to z kontestem często, bo obrona chodziła szybko na boki - Mo w Rs miał 3-pts FGs 43,6 %, z Orl g1-4/6-27, g5 - jedyny jaki fajnie wyszedł Cavs - 6-9, a w g5, gdzie z kolei James wysiadł : 2/3. West, w Rs 40 %, z Orl 7/19, z czego 2-3 w g6. Gibson, 38 w Rs, z Orl - 6-11, z czego 3-4 w g5. Szzczerbiak w s 41 %, z Orl overall 1-6, Pavlovic, w RS 41 % z Orl overall 1-5. Wniosek : strzelcy rzucali mniej niż powinni, na gorszym procencie, kiedy James szalał, a na lepszym, kiedy James dołował, ergo - tylko raz udało się zgrać i zespół i Jamesa o jednej porze i wtedy wygrali
Gość: , 83.2.218.21*
2010/02/10 12:33:23
P./S : Jordan był jednak pierwszą opcją ofensywną w swoim zespole. Wiadomo, ze wszystkich sponsorom i lizusom jamesa chodzi o to,żeby wygrał on mistrzostwo jako
niekwestionowany numer 1, a co jest lepszym tego miernikiem, dla przeciętnego kibica i marketingowca ? Scoring. Dla ciebie też, nigdy nie ceniłeś obrony, zawsze twierdziłeś, kłóciłes się o to do upadłego, że obrona to pic na jaja, rzecz zgoła trzeciorzędna, a atak znaczy wszystko. Kto nabija 30+ ppg, choćby i na 39 % z 30 rzutów, ten jest superboyem prowadzącym "bandę nieudaczników (co to tylko w obronie się uwijają jak mróweczki, chciałoby się dodać)" do Finałów. Battier, Artest, Mutombo ? Pionki. Tego dowodziłeś, więc nie rozumiem dlaczego nagle ew. defense i all around Jamesa jako 2 opcji chcesz nazywać czymś, co i tak zapewniłoby mu status najlepszego przy ca. 20 ppg ? Zresztą, i tak wuj z tym, bo w NBA ciągle mało kto rozumie,że trzeba mieć albo zespół bez gwiazd, ale za to z 5 kozakami albo spiknąć 2-3 gwiazdy porównywalnej wielkości i dopasować im klocki, zeby wygrać tytuł. Zespoły zrobione na jednym dominującym graczu i choćby i najdzielniejszych supporcie - wygrywają rzadko, albo wcale, a najczęsciej pierwszy pęka sam lider, do którego bolesna prawda dociera w ostatnim akcie dramatu.
Gość: superhuman, host-85-202-158-60.sta.tvknaszapraca.pl
2010/02/10 14:50:57
@zumberek:
"udy mowil to w sensie takim ze Rockets byli mistrzami w pierwszym finale i ich serce zostalo do tego zahartowane, a nie ze byli juz w finale i to wystarczy. Moim zdaniem ze byli w finale i zdobyli mistrzostwo. " O to mi chodziło :) 2010/02/10 15:48:10
Truth, moze umowmy sie ze nie bedziesz sie wypowiadal o latach '90, bo najwyrazniej nie masz o nich pojecia.
"Olajuwon dawal dupy na stare lata,w Houston mieli "Maly Dream Team" ale kompletnie nic nie ugrali,Shaq byl juz stary jak przyczynil sie do mistrzostwa Heat,a teraz moze zrobic to samo" - ok, nic nie ugrali. Tylko jakbys nie zauwazyl to w tymze Dream Teamie 34-35 letni Olajuwon był najmłodszą (!) gwiazdą - Barkley i Drexler byli jeszcze starsi. Do tego 33-34 letni Mario Elie i 37 letni Eddie Johnson (ww. to 5 najskuteczniejszych zawodników zespołu w sezonie 96-97!) + kilku role playerów. To był po prostu kiepsko zbudowany zespół, w którym równowaga wiekowa została zaburzona. I akurat Olajuwon trzymał się ze wszystkich powyższych graczy najlepiej. Ale nie miał w zespole wsparcia (a raczej lidera) jakim był młody, dynamiczny, wyrastający na supergwiazdę Wade. Hakeem musiał na stare lata ciągnąć rolę lidera, a nie być tylko wsparciem, jak Shaq. Nie mówiąc już o tym że pisanie że Olajuwon dawał dupy, gdy w PO rzucał średnio 23 (1997) i 20 (1998) pkt na mecz to już dowód absolutnej ignorancji. 2010/02/10 15:50:57
Zapomnialem dodac - 6tym najlepszym strzelcem "Dream Teamu" rockets był Kevin Willis - ledwie 34latek.
To byłby Dream Team, gdyby ci sami zawodnicy spotkali się 3-4 lata wcześniej.
Gość: , chello087206028091.chello.pl
2010/02/10 16:11:40
@EXXON
moxe mnie pamiec myli, ale wydaje mi się, że barkley z drexlerem już razem nie grali. clyde po mistrzu zakończył karierę a skład z hakeemem i chuckiem uzupełniał pip
Gość: , 188.33.27.17*
2010/02/10 18:30:56
@ chello087206028091.chello.pl
www.basketball-reference.com/teams/HOU/1997.html 2010/02/10 18:51:13
Drexler gral jeszcze 3 sezony po ostatnim mistrzowskim (1995) - dopiero w 98/99, kiedy juz zakonczyl kariere, do Rockets dolaczyl Scottie.
Gość: The Truth, client-86-29-51-136.glfd.adsl.virginmedia.com
2010/02/10 22:41:44
@Prze-Troll
Zaskoczyles mnie troche tym,ze uwazasz statsy Olajuwona za ponizajace.Ale niech ci bedzie. .Howard poprzestawialby HO w pomalowanym jakby chcial,Perkins jest drugim def.centrem ligi a w ostatnim meczu niewiele mial do powiedzenia. "Nie, z twoich opinii wynika, ze ty sam tak uwazasz"I dlatego ty uwazasz,ze porobili step-upy? Ja uwazam inaczej co juz dawno napisalem. Taaak nic sie nie zmienilo,ale w twojej glowie. LA wygrywaja i bez Bryanta,wiec sie tak nie podniecaj jego obecnoscia. Widac po wynikach,ze Shaq nie jest problemem w defensywie,a blokuje sporo nie tylko idiotow. I co sie stalo z tymi co wysiudlali 1seed?Gowno,bo cudow nie ma.Odpadli w nastepnej rundzie.Zreszta takie cos sie zdarza raz na pare lat. A moze to twoja druzyna ma kontuzje i przegrywasz tylko dlatego?Albo kilka gwizdkow wypaczaja serie.W RS nie ma przypadku,w PO Ariza moze byc snajperem,a B.Wells zgrywac Jordana bo ma np.dobry mismatch. Tak to kazdego mozesz przyozdobic swietna obrona,jak z J-Willem i Walkerem nie masz zahamowan. Jak sie osmieszasz pisaniem,ze trzepotanie rak Varejao jest cenniejsze od skilla Nowitzkiego i ze dla Lebrona jest lepszym wzmocnieniem to nie dziwne,ze dostales bure razem z zawodnikiem,albo robiac z ofensywnego Westa stoppera. Rzuty nie koncza sie na trojkach,tylko zaczynaja,twoje statsy niczego nie dowodza. No tak gdyby stal sie lepsza wersja Magica bylby wstyd:))) Duncan,Garnett,czy Nash tez nie brylowali w scoringu jak zgarniali MVP. Wartosci obronne pokazal Mutombo przeciw Shaqowi w finale,a Battier przeciw Bryantowi.Dobry atak wygrywa z dobra obrona.Zawsze i wszedzie czy to na ulicy,w NBA czy na playstation...
Gość: p-czar, 87.204.191.*
2010/02/10 23:52:23
nie ma to jak porownywac role playera (varejao) do gwiazdy, franchise playera (nowitzki)
Gość: The Truth, client-82-2-85-216.manc.adsl.virginmedia.com
2010/02/11 04:14:51
exxon71- Hola hola pamietasz takich graczy jak Francis (20,7,6.5)czy Mobley?
Problemem byla slabizna Olajuwona,Jordan w wieku 35/6 lat mial MVP,wiec nikt mu nie kazal "ponizac"sie przed Shaqiem. Dziwne,ze na tym blogu nikt nie pamieta jego upokarzajacych porazek a`la 0:4 z Seattle,czy okresu dziadowania,tylko 2tytuly zdobyte tylko dlatego,ze Jordan zmienil dyscypline
Gość: zumberek, 81.15.172.4*
2010/02/11 09:46:08
"Zaskoczyles mnie troche tym,ze uwazasz statsy Olajuwona za ponizajace.Ale niech ci bedzie. "
Jaki to jest insynuator....
Gość: zumberek, 81.15.172.4*
2010/02/11 10:10:50
A co do Lakersow wygrywajacych bez Bryanta. Bardzo mnie to cieszy, w koncu.
Ale prawda jes troche bardziej okrutna, zeby La wygrywalo bez Kobego to po pierwsze zawodnik z la musi miec najlepszy mecz w roku/karierze - Odom ktory przez caly sezon gra miernie, a teraz wyrownanie rekordu kariery w zbiorkach, czy dzisiaj 25pkt najlepiej w sezonie. Gasol pod nieobecnosc Bynuma jakby dostawal skrzydel. Po drugie druzyny przeciwne sa oslabione brakiem najlepszych graczy - portland bez Roya i kilku innych, czy Spurs ktorzy niestety sa na rowni pochylej. Po 3, lawka w koncu cos zaczela grac prawie jak 2 lata temu, Farmar 18pkt dzisiaj,dwa mecze poprzednie dobre, mecz Browna z portland tez , nawet Vujacic cos trafil. Po 4, tak jak dziennikarz w LA napisal, ze Kobe jest najlepszym powodem dlaczego ta druzyna ma teraz pierscien na palcu-domyslam sie musi to byc sola w oku dla niektorych.
Gość: , 83.2.218.21*
2010/02/11 11:53:24
The Truth Troll
Z czytania ze zrozumieniem - dostajesz pałę i w ramach dodatkowej kary wizytę na zakrystii u proboszcza. Olajwuon ważył tyle samo ile waży dzisiaj Howard, więc przewagi fizycznej by nie miał, zwłaszcza,że Hakeem miał może niekoniecznie kulturystyczne ramiona, ale za to potężne nogi, a to one decydują o utrzymaniu pozycji pod koszem, plus perfekcyjnie umiał to wykorzystać; poza tym Howard nie ma jakiegoś agresora, żeby się bić bez pardonu, rzadko go widuję w autentycznej przepychance, nie ma nic z Rodmana czy Barkleya. Btw, jak Olajuwon dostawał piłkę, to "przestawianie" nie wchodziło w grę, trzeba było mu dorównać szybkością i zwinnością, a pytał o piłkę na 3 metr, nawet 4 ni robił mu róznicy, bo umiał grać face to basket, rzucać piekne jumpery, mijać z 1 kroku z piwotem, więc przestawianie mogłoby dotyczyć najwyżej zbierania, a tu napisałem już, ze Howard swoje by robił, bo ma do tego predyspozycje. Co z tego,że wygrywają bez Bryanta ? Z nim 38 razy wygrali, bez niego 2 razy. Zespół zawsze się spina, kiedy lider wypada, inni gracze dostają większe role, jest ich trudniej na początku skautingować, bo nie wiadomo, jak zostaną ustawieni w kłopotliwej sytuacji. Bez lidera, bez gtg, można grać nawet i 10 gier i zaskakiwac, ale nie sposób rozegrać dobrego sezonu, a już w ogóle nie wchodzi w rachubę sukces w playoffs, a jeśli to naprawdę przy b.szcześliwym zbiegu okoliczności. Tak są zespoły ustawiane i po to są ustawianie, żeby z liderem wygrywać, a nie wygrywać bez niego. Shaq gra na tyle krótko, żeby nie narobić zbyt dużego syfu w obronie. To jedyna jego zaleta właśnie, że gra mało. Drugi gagatek Hickson nawet na naczelnych forach insiderów Cavs (Cavstheblog Krolika) jest oceniany jako defensywna zakała. Nie oglądam wszystkich meczów Cavs, raczej te kilka z założenia natrudniejszych, i wystarczy, żeby zobaczyć, że Hickson jest zayebiście niepewny w rotacji, często nie wie, co mu się za plecami dzieje, generalnie mało widzi i jego atletyzm przydaje się średnio. Taki Maxiell 2.0 Rzecz w tym, że w playoffs grasz o mistrzostwo, a w RS najwyżej o rozstawienie, które czasami nie ma kompletnie żadnego znaczenia na boisku. "W Rs nie ma przypadków" - czyli, rozumiem, że po dwóch porażkach Cavs z Catsami śmiało mozna zakładać, ze w playoffs Cats wygrają 4-2 (w Rs, jak dotąd 2-1 dla Cats), tak ? Postawisz na to pieniądze, czy jednak weźmiesz pod uwagę, że playoffs, to inna presja, inna stawka, inna motywacja, inne podejście, że to seria do 4, w ktorej można się skupić na jednym rywalu i się go nauczyć, a nie pojedyncze mecze co parenaście tygodni, czasami b2b, albo w i 3 z rzędu jednego zespołu, a pierwszy po 4 dniowej labie drugiego etc. etc ? Nie muszę szukać zahamowań, bo oni wtedy nie odstawali. Nie byli DPOTY, ale grali lepiej w obronie niż kiedykolwiek w karierze, a pamiętam ich z róznych jej okresów; mistrzowskie zespoły zmieniają charakter ludzi, ot co. "Ofensywnego Westa" ? Co ty piszesz... W tym schemacie Cavs obrona, ruch bez piłki, obskakiwanie tablic, hustle, wszędobylskość Varejao są dla zespołu lepszą opcją niż zawłaszczanie pola, czasu i piłki przez Dirka, żeby po 10-sekundowych zwodach, dżabstepach i fejkach wreszcie odpalił swojego jumpshota. Dirk i James do siebie nie pasują ofensywnie, zwyczajnie i po prostu. Żeby pasowali, to by trzeba wszystko od nowa ułożyć, ale i nawet wtedy byłby problem za małej ilości piłek w grze, no chyba, że któryś by się zrzekł swojej części, ale żaden dotąd nie pokazał, ze bez piłki w łapach może być kimś autentycznie wartościowym. Moje statsy dowodzą tego, ze Orlando wyłączyli z gry strzelców Cavs. Pozwolili grać Jamesowi, godząc się, że przeciw pojedynczej obronie rzuci b.dużo ppg, ale skupili się na reszcie przytomnie zakładając, że same ppg Jamesa nie starczą do wygranej. Wziąłem strzelców, bo Cavs miało aż 4 pow. 40 % w Rs i wyglądało to na b.poważny atut. W serii zmaleli, albo pozostali w cieniu, nie dostali pola do gry. To tylko przykład na skuteczność taktyki Orlando i że Cavs dość łatwo rozszyfrować było.
Gość: , 83.2.218.21*
2010/02/11 12:19:51
To kolejny argument za tym, żeby James spiknął się z jakimś gościem od punktowania i zaczął "pippenować". Thunder czekają, albo niech ściąga Duranta do Cavaliers. I mnie nie musisz przekonywać do doceniania graczy, co nie rzucają wiele punktów, to ty zwykle deprecjonowałeś tych, co mniej rzucają.
Co to znaczy w ogóle ? Uważasz, ze Mutombo grał słabo w obronie przeciw Shaqowi ? Ja uważam, ze grał b,dobrze, po prostu Shaq był na takiej fali, że nie dało się wiele zrobić ponad to, co zrobił Deke. To samo Battier na Kobem - bronisz świetnie, robisz wszystko, a mimo to twój człowiek trafia. To nie obniża wartości obrony, dowodzi jedynie, ze w tym konkretnym przypadku atak jest niezatrzymywalny, kiedy już dostaje piłkę. "dobry atak wygrywa z dobrą obroną" - czyli GSW, Sacto, Suns idą po mistrzostwo. Idą, idą i dojść nie mogą :) Wcześniej szli z nimi inni ofensorzy - Sonics Karla. Też nie doszli. Od 25 lat nikt nie doszedł. Jakby tak wyglądał seks prokreacyjny jak wygrywanie dobrym atakiem mistrzostwa, to ludzkość by wymarła :)
Gość: The Truth, client-82-2-85-216.manc.adsl.virginmedia.com
2010/02/12 01:10:36
@Prze-Troll
""teraz, kiedy robia step-up" Moze ty nie umiesz pisac,a nie ja czytac?Pytanie retoryczne oczywiscie. Moglby miec i 5kg.wiecej to by mu nie pomoglo,przy roznicy w przygotowaniu fizycznym cdn.bleacherreport.com/images_root/slideshows/537/slideshow_53748/display_image.jpg Howard jest profesjonalista a nie burakiem by kogos napierdalac dla uznania innych burakow.Agresor ma taki,ze ma najwiecej zbiorek,czap,dunkow+na lini gosci czesto. Moze i rzucalby te contestowane jumpery na 45%,ale Howard mialby 60% z gry i wiecej zbiorek. Jak to co,jakby go wymienili na Reddicka pewnie tez by byli w finale,jak Jazzmanom robia pojazd w ich wlasnej hali.Nikt nie mial takiego supportu od czasu Bostonu w latach 60.Bryant jest zbedny praktycznie,skoro 5-6 gosci gra lepiej bez niego. Akurat Maxiell jest niezlym obronca i jakby Hickson gral to samo w D.bedzie dobrze dla Cavs,choc nie wykluczam ze jednak za malo na Gasola/Odoma. Chodzi o ogolny bilans, pozycje ;pojedyncze mecze sa przypadki sure. Chyba raczej na mistrzow patrzysz przez rozowe okulary. Jakby mieli Dirka,ZI bylby zbedny Shaq tez,sciagneliby jakiego Diopa czy Gortata i byli duzo mocniejsi.Nowitzki z checia by troche z czystych porzucal dla odmiany. "Orlando wyłączyli z gry strzelców Cavs" Ceglenie to nie wylaczenie. Strzelcy mieli swoje pozycje i shoty,ale pudlowali. Mozliwe,ze zagra z Wadem wtedy super-duo bedzie i obaj beda rzucac mniej,a wygrywac wiecej.Ja doceniam tych co potrzeba,jak Howard a nie kazdego bo tak wypada. Skoro Shaq dominowal,to Deke nie mogl bronic dobrze,mial lepsze mecze przeciw Shaqowi niz w finale. "o samo Battier na Kobem - bronisz świetnie, robisz wszystko, a mimo to twój człowiek trafia" Dobry atak wygrywa z dobra obrona tak jak pisalem,widze ze w koncu zrozumiales. GSW,Sacto czy Phoenix maja po 1max.2klasowych ofensywnych graczy nie sadzisz,ze przeginasz?
Gość: cwaniak, host-86-111-100-60.tvk.torun.pl
2010/02/12 10:27:59
@truth
Czyli uważasz, że LAL bez Bryanta, za to z Reddickiem są w stanie zatrzymać w PO Denver, Houston i Spurs i być w finale tak?A Cavs, Celtics i Orlando też? Jeśli tak to gratuluję tezy, szczególnie jeśli obejrzysz choćby mecze z Rockets z poprzedniego roku. Tacy gracze są potrzebni drużynie właśnie na PO, bo wtedy jajka miękną Odomowi, Mo Williamsowi czy Beasleyowi. Właśnie w takich momentach się z nich najbardziej korzysta. Aaa sory, przecież wg. ciebie RS jest lepszym wyznacznikiem umiejętności niż PO
Gość: , 83.2.218.21*
2010/02/12 11:41:57
The Troll
Spokojna twoja rozczochrana, pisałem w kontekście twoich opinii, z których wniosek był taki, że ten step-up był/jest. Mówię o wadze - obaj mają 250-60 lbs, tego się przeskoczyć nie da, może dynamiką, ale Howard raczej nie jest bangerem, kiedy staje naprzeciw równie cięzkiego i wysokiego gracza. Jego Fts wynikają z przewagi fizycznej nad rywalami, ale kiedy grał w playoffs przeciw Perkinsowi miał kolejno Fts Att. - 5,8,6,10,3,12,2, więc niezbyt wiele. Atletyzmu, i to wybujałego, nie sposób mu odmówić, cały czas gra blisko kosza, więc zbiera te piłki, zablokuje coś, ale gros z tego jest kwestią fizyczności, a nie jakiejś żądzy przemożnej. No własnie o to chodzi, że wg mnie Howard nie byłby w stanie ograniczyć Olajuwona do samych jumperów. Olajuwon mógłby swój atak balansować, ale, nawet w takiej symulacji, absurdem byłoby zakładac, ze nie będzie umiał zająć pozycji na 2,5-3 metry od kosza, żeby stamtąd pivotować. "Lepiej bez niego" ? Uważasz, ze mieli by 38-13 bez niego ? Mistrzostwo bez niego ? Bez Bryanta Lakersi są zespołem na exit w 1 rundzie i jest to rzecz oczywista. Kilka meczów mogą pociągnąć bez niego, mają tam na tyle talentu, ale playoffs bez Bryanta, to jest klęska z mety. Tu nie trzeba być ajnsztajnem, wystarczy gram rozsądku, zeby to rozumieć. "Nie wykluczam, ze to za mało na Gasola/Odoma", jaki z ciebie ludzki pan, że "nie wykluczasz" :) Ogólny bilans niewiele tak naprawdę mówi,bo przeca w playoffs masz konkretne pojedynki, GSW nie leżeli Mavs i się na nich przejechali, Cats wyraźnie nie leżą Cavsom i rekord z rs może tutaj nie mieć zastosowania. Żartujesz chyba, Dirk miałby być spot-up-jumpshooterem ? :) Do tego to wystarczy jakiś Troy Murphy za 3 bańki, który też poza rzucaniem z wyskoku i paroma zbiórkami niczego nie wnosi. Rózni ich to, że Dirk umie rzucać na rózne sposoby i robić przestrzeń swojej drużynie, ale Dirk nie robi tego jako człowiek-stacz-na boku-od-openów. Dirk lubi isosy, lubi sobie przed rzutem pomachać piłką, pozwodzić, zrobić kozła i rzucić z odskoku, spivotować, zresztą wiesz jak gra Dirk i na pewno widzisz pewne maniery w jego grze. Wbrew pozorom rzucania z tzw. czystych z podania, to dla niektórych graczy nie jest dobra opcja. Są tacy, co to kochają i się na tym pasą, ale są i strzelcy a'la Dirk, co mają akurat inne obyczaje. No własnie, bo dostawali rzuty nieregularnie, nie mieli pola do nich, nie byli w stanie wejść w rytm, a jesli wchodzili, jak Gibson, to rzutów mieli za mało, żeby coś wnieść, głównie dlatego, ze James nie robił przestrzeni. Nie robił, bo Orlando nie skupiali się na napastowaniu go w sposób zbyt natrętny. Kidy James osłabł, wtedy gra przeszła na innych w niejako naturalny sposób, ale wtedy zabrakło LeBrona znowu. Tak źle i tak niedobrze, perfekt było w g5, kiedy i James miał mecz i inni byli w grze. Doceniasz tych, których z jakichś przyczyn darzysz sympatią. Innych już nie, mimo że, być może, na docenienie zasługują, a ci, których lubisz niekoniecznie, albo nie na aż takie jakie im dajesz. Bronił dobrze, ale Shaq przez tę obronę się przebijał. Dobry atak MOŻE pokonać dobrą obrone, ergo - może być na odwrót, a to zdaje się ty zawzięcie negujesz. Poza tym, tu jest mowa o jednym matchupie 1-1, a co powiedzieć o przypadkach kiedy team-defense limituje jakąs gwiazdę, albo team-defense paraliżuje jakiś team-offense. No to poprawka - mówiłem o tych ekipach, ale w składach z poprzednich lat - zawsze grały wybujały ofens, taki program chyba mają, a nigdy nic nie wygrały. Ataki Suns Barkleya, a potem Nasha, Sacto Adelmana, GSW TMC/Webber, Seattle Karla grały pięknie i ofensywnie, ale zawsze przegrywały z jakimś lepszym defensywnie zespołem. Jak masz obronę na 4 + i atak na 4, to zawsze wygrasz z kimś kto ma atak na 5, ale obronę na 3 z minusem. 2010/02/13 09:04:23
Jakby LA nie dawali dupy z Cavs bezposrednio,to moze twoja historia by mnie urzekla.Na 4 glownych faworytow ligi 3gra na Wschodzie.
Z ktoregos z pierwszych postow trolla ale kurna nie ma to jak sobie zrobic selfowned :D Dlaczego na wschodzie jest (wg ciebie) 3 faworytow a na zachodzie 1? Dlatego ze wschod jest mocniejszy czy dlatego ze cavsow calkiem prawdopodobne ze pojedzie ktos z dwojki orlando/boston, a lakersow na zachodzie niespecjalnie ma kto pomimo tego ze na zachodzie sa teamy z lepszym % Synu nie potrafisz napisac logicznie 1 zdania. Przecwicz, baw sie potem w dluzsze wypowiedzi. |
|