|
Blog > Komentarze do wpisu
50 pkt. - nic wielkiego"I'm just glad we won" Tyle miał do powiedzenia Andre Miller na temat swojego występu przeciwko Dallas Mavericks, w którym ustanowił rekord kariery 52 pkt., zaliczając jednocześnie drugi najlepszy indywidualny występ zawodnika Portland w historii (rekordzistą jest Damon Stoudamire, 54 pkt.) i drugi najlepszy wynik sezonu (Brandon Jennings miał 55 pkt.).
Kiedy 11 lat temu Miller przychodził do NBA, niektórzy zapowiadali, że będzie nowym wcieleniem Johna Stocktona - cichym, nudnym i mało widowiskowym profesjonalistą, z mentalnością pass first, który wyrośnie na jednego z najlepszych rozgrywających w lidze. Nie do końca się udało. Trail Blazers są piątym kolejnym klubem w karierze Millera, nigdzie nie pograł dłużej niż 3 lata i choć wszędzie doceniano jego profesjonalizm i umiejętności, choć raz był nawet liderem NBA w klasyfikacji najlepiej podających, to gwiazdą NBA nie został. Nigdy nie zagrał w Meczu Gwiazd, nigdy nie został wybrany do All NBA Team, nigdy nie wyszedł poza pierwszą rundę playoffs, ba - zawsze przegrywał łatwo, nawet nie miał okazji zaznać smaku meczu nr 7. Drugim Stocktonem nie został ale rekord liczby zdobytych przez Stocktona punktów wynosi 34. Millera od dziś - 52. Ciekawostki: 1. Poprzedni rekord kariery Millera to 37 pkt. Udało mu się to dwukrotnie, ostatnio w 2002 roku. 2. W poprzednich trzech meczach Miller zdobył 15 pkt. W sumie 15 pkt. 3. W tych trzech meczach Miller oddał w sumie 25 rzutów. Trafił 4. Miał też 9 strat. 4. W poprzedzającym mecz z Dallas pojedynku z Houston Miller zdobył 2 pkt. Trafił 1 z 6 rzutów. 5. W dzisiejszym meczu Miller oddał 31 rzutów. Trafił 22. 6. To był pierwszy mecz w sezonie, w którym Miller przekroczył 30 pkt. 7. Pod koniec czwartej kwarty i w dogrywce Miller zdobył 20 z 22 pkt. Blazers. 8. Decydujący o zwycięstwie Blazers 114-112 rzut oddał Juwan Howard. Z podania Millera. 9. Andre rzadko udziela wywiadów. A jak już udziela, to zazwyczaj mówi: "Everything has been said already about me." 10. Miller skończył dwa fakultety - socjologię i kryminologię. Ciekawe, prawda? Miller nie był specjalnie wylewny a'propos dzisiejszego meczu, na szczęście jego koledzy z drużyny mieli więcej do powiedzenia.
Martell Webster: “That is one dude who does not care ... anything it takes to win, that’s all he cares about. He came in here like nothing happened.’’ LaMarcus Aldridge: “He’s in here acting like he had 10 points. I’m like, ‘Andre, how about some emotion? How about some excitement?’ He said ‘We won.’’’ Trener Nate McMillan: “We put him down in the post. Right off the bat, he established himself as a go-to guy.” Miller słynie z tego, że ogląda i dokładnie studiuje każdy swój mecz na video, żeby zidentyfikować błędy i wyciągnąć z nich wnioski na przyszłość. Dzisiejszego meczu z Dallas chyba oglądać nie musi. niedziela, 31 stycznia 2010, mrpw
Tagi:
andre miller
Komentarze
Gość: mett, aaix253.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/01/31 11:52:18
brawo Blazers,brawo Grizzlies
Gość: , 83.2.218.21*
2010/01/31 13:28:10
A kiedy zacznie się supergigantowe grillowanie sędziów norweskich ? ;)
Btw, Andre Miller strasznie został kiedyś wygwizdany, bodajże w czasie swojego Schick Rookie Game, za to, że nie daje dunków, chociaż umie, tylko sam na sam z koszem layupuje.
Gość: erde, sli033.multi-play.net.pl
2010/01/31 13:31:03
hehe typowy socjolog i kryminalista... w obu dziedzinach potrzebne sa wysokie umiejetnosci analityczne, ktore powoduja ze najlepisi w tej pracy sa nudne roboty ;)
2010/01/31 13:34:10
"Do końca sezonu 2008-09 nie opuścił żadnego z 530 meczy swojej drużyny, co stanowi najdłuższą serię wśród aktywnych zawodników." To też ciekawe ;)
2010/01/31 13:49:30
Po prostu koszykarz z prawdziwego zdarzenia. Nie to co samozwańczy dunker N. R.. Aż dziw że żadna z drużyn nie chce związać swojej przyszłości z Millerem. W czym on jest gorszy od Johnsonów z Hawks i Wolves, czy od Randolpha z Grizzlies. Okazuje się że kluby traktują go jako świetny zasób transferowy, podobnie jak Davisa
Gość: DZ6, chello087206085082.chello.pl
2010/01/31 17:42:43
----------- Darmowe zaproszenia niezbedne do rejestracji na stronie w ktorej zbierasz punkty i wymieniasz je na nagrody(m.in.xbox,ps3,skuter,ipod) logujac sie codziennie i odpowiadajac na proste pytania.
Pozdrawiam i zycze duzo punktow. / Podobaja mi sie tacy "cichacze". Nie robi szumu a swoje robi... i to jak!!!
Gość: Dlugi, 141-moc-4.acn.waw.pl
2010/01/31 23:03:48
Ależ dobrą kwestię wypowiada Phil Jackson w wywiadzie na ESPN, który prowadzi Magic. Pytanie Magica: "U've coached both Kobe and MJ, which one would u choose to take the last shot"
I odpowiedź Phila, dla mnie idealna, zawierająca esencję samej gry: "Kobe hits the hard shots, but, u know, Michael was able to get and hit much easier shots". (cytat ze słuchu więc nie chodzi tu o gramatykę:)) Piękna, piękna kwestia.
Gość: cwaniak, aase115.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/01 00:10:57
Ladny run lakersow w 4Q, Bryant mimo slabego meczu trafil 7s przed koncem meczu na 90-89 i wygrana w Bostonie:)
Gość: Dlugi, 141-moc-4.acn.waw.pl
2010/02/01 00:39:31
To co zrobił Bryant pięknie podkreśla słowa Phila które zacytowałem powyżej. Miał cholernie trudny rzut i świetnie broniącego Allena na sobie i trafił. Ładnie, ładnie...
Gość: cwaniak, aase115.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/01 01:27:53
No Allen super się zachował, ale jednak to był rzut nie do zablokowania:).
MRPW - może jakaś notka o Rogerze, który zdobył 16 tytuł wielkiego szlema. |
|