|
Blog > Komentarze do wpisu
Trzeba być sportowcem, żeby to zrozumiećWow, już dawno żadna dyskusja tak nie rozgrzała czytelników. Bardzo zaciekawił nas jeden z komentarzy, nie chcemy żeby zginął w morzu, więc pozwolimy sobie go przekleić i rozwinąć w osobną notkę, ciekawe jakie komentarze on wywoła. Trzeba być sportowcem, aby to zrozumieć. Takie sytuacje zdarzają się też w innych dyscyplinach, weźmy siatkówkę, którą uprawiam. Żadna z nas w ważnym meczu nie przyzna się, że np. przed chwilą ewidentnie dotknęła siatki, co widzieli WSZYSCY, naprawdę wszyscy, z wyjątkiem oczywiście sędziego. Wtedy pozostaje cicha ulga, wymowne wymiany spojrzeń i ukradkowych uśmiechów ze współzawodniczkami oraz dziękowanie Bogu, że przy stanie 25:24 dla przeciwniczek sędzia na 0,5 sekundy stracił wzrok ;) I nie mówię tu o 1 lidze seniorek, nie. Ja narazie gram w lidze młodzieżowej. Lecz takie sytuacje, podkreślę raz jeszcze, zdażają się w każdym sporcie, i rzeczywiście NIKT nie przyzna się w takim momencie do błędu. Bo nie należy być uległym, dobrodusznym samarytaninem. Takie okazje się wykorzystuje. A faktycznie, aby temu zapobiec, trzeba by nie dopuścić do takich okazji, właśnie np. przez wprowadzenie powtórek. Ale póki są, trzeba je wykorzystywać, taki jest sport. I myślimy sobie, że rzeczywiście coś w tym jest. Przykład siatkówki jest wszystkim pewnie dobrze znany. Dziesiątki sytuacji w każdym meczu - piłka idzie na aut - po bloku, czy nie po bloku? Obie drużyny żeby wywrzeć nacisk na sędziego (jedni zawsze próbują oszukać) NATYCHMIAST przybijają piątki, cieszą się z udanej akcji. Sędzia orzeka, że bloku nie było. Na powtórkach widać ewidentnie, że poszło po palcach. I czy kiedykolwiek widzieliśmy, żeby ktoś się przyznał, że musnął? A przecież wie, poczuł dotknięcie piłki. Albo poczuł, że dotknął siatki. I potem, próbując swoją reakcją wpłynąć na sędziego, celowo, z premedytacją, próbował go oszukać. Zachowywał się nieuczciwie. Każdy siatkarz / siatkarka ma na swoim koncie takie zagrania. Kurek, Zagumny, Wlazły, Gruszka, Swiderski. Glinka, Świeniewicz, Jagieło, Gajgał, Skowrońska. Itd. Każdy. Może w tym leży klucz. Że to są emocje, jakich my kibice jednak nie jesteśmy w stanie pojąć, ogarnąć, że adrenalina, że stres, że zespół, że prosta racjonalizacja - że błędy sędziów są wpisane w istotę sportu, że to się wszystko jakoś wyrównuje i że teraz sędzia pomylił się na naszą korzyść, potem sie pomyli na Waszą. Nie wiem. Ale punkt widzenia sportowca (jeśli jacyś jeszcze nas czytają, zapraszamy do wypowiadania się) wydaje się jeszcze bardziej interesujący niż punkt widzenia kibica. Przecież Michael Jordan w TEJ AKCJI odepchnął Bryona Russella. Przecież John Stockton zawsze kiedy sędzia nie patrzył, sprzedawał rywalom łokcie. I nie kamieniujmy sportowców za takie opinie, bo może rzeczywiście trzeba być sportowcem, żeby to zrozumieć. piątek, 20 listopada 2009, mrpw
Komentarze
2009/11/20 14:24:44
Wielu ludzi próbuje z Wami dyskutować, jedni bardziej inni mniej kulturalnie. Osobiście mam nadzieję, że zaliczam się do tych pierwszych. Mimo, że w komentarzach padło przynajmniej kilkanaście przykładów zachowań w zgodzie z duchem fair play, Wy wciąż używacie dużych kwantyfikatorów pisząc w kółko KAŻDY, NIKT, WSZYSCY. Ktoś przytomnie przywołał przykład Lance` Armstronga, który w TDF poczekał aż Urlich pozbiera się po upadku i mimo to wygrał. Urlich zresztą zachował się podobnie, nie pamiętam czy w tym, czy innym Tourze. Również mógł urwać się Armstrongowi, który miał kłopoty z rowerem, a jednak nie zrobił tego.
Również byłem przez jakiś czas sportowcem, niedługo bo do 16. roku życia, ale uwierzcie, że chęć zwycięstwa jest naprawdę silna. Potrafiłem jednak zwrócić sędziemu uwagę, że popełnił błąd na moją korzyść. Jeszcze raz powtórzę nie KAŻDY i nie WSZYSCY, na całe szczęście świat nie jest jeszcze tak zepsuty.
Gość: , xdsl.249.c89.petrotel.pl
2009/11/20 14:26:33
czy ludzie w Polsce nie potrafią tego zrozumieć, że nawet jeśli Henry by tej piłki ręką nie dotknął to potem Francuzi i tak może strzeliliby bramkę i awansowali? A jeśli Duff i Keane wykorzystali by swoje setki to by beż żadnego problemu awansowali. Ludzie są zawsze mądrzy po fakcie i jak sędzia podytkuje rzutu karnego w 2. min a mecz skończy się 0:0 to potem wszyscy mówią że nie wygrali przez sędziego.
wszyscy oczerniający Henryego są po prostu hipokrytami. Już oczywiście nikt nie pamięta jak Furtok strzelił bramkę San Marino. Po prostu przemawiają przez was kompleksy że mamy taką słabą kadrę i piszecie wszyscy teraz że lepiej przegrać eliminacje w grupie jak Polska, niż po oszustwie jechać na mundial. Totalnie tego nie rozumiem, sam gram zawodowo w piłkę w juniorach i zrobiłbym to samo co Henryk, miliony innych piłkarzy by zrobiło to samo.
Gość: saian, 83.238.13.1*
2009/11/20 14:28:28
"To trzeba przeżyć, żeby to zrozumieć, żeby w to uwierzyć"
2009/11/20 14:29:09
Dla mnie to wlasnie jest esencja sportu.
Jedno zachowanie powoduje lawine komentarzy i dyskusji[nawet politykow] idlatego jestem przeciw kamera,bo jesli beda o czym bedziemy dyskotowac? 2009/11/20 14:35:24
Zgadzam się z Q. Poza tym zawodnikowi tej klasy, ambasadorowi UNICEF nie wypada zniżać się do tego poziomu sztuczek. Furtok? Bachorem byłem, nie mój czas. Jak dziś na to spojrzę to wolę by tej bramki nie uznano, byśmy zremisowali, a nawet może przegrali ten mecz. Może była by wtedy jakaś szansa na ożywioną dyskusję o poziomie polskiego futbolu. A tak za późno oczy otworzyliśmy. Jednak widziałem mecz z Kanadą i żałosną próbę wymuszenia karnego przez Lewandowskiego. Kto widział, ten wie o czym mówię. I jakoś nie czuję się dumny z tego faktu, jakim to sprytem i przebiegłością mógł się wykazać rodak, nadzieja polskiej piłki, Polak. Gówno mnie obchodzi pochodzenie, oszustwo jest oszustwem.
Gość: wyboo, 192.165.213.1*
2009/11/20 14:46:08
ch** z Henry'm. Dotknal pilki, przyznal sie, Irlandczycy grali nogami tylko i sa frajerami. W dzisiejszym sporcie liczy sie WYGRANA, a nie fair play. I juz.
Kto jest pierwszym zespolem na Wschodzie NBA dzisiaj?! ATLANTA! A T L A N T A!!! ostatnio ten zespol znaczyl cokolwiek, jak mialem 15 lat i gral w nim Dominique Wilkins! Prosze pisac o Atlancie!!!! 2009/11/20 14:46:51
Jestem sportowcem. Uważam, że się mylicie, bo nie rozumiem. Uważam, że Henry zachował się jak ostatni #$%^
Gość: axel, host-81-219-103-10.lan.net.pl
2009/11/20 14:47:52
Widać jestem jakimś wyjątkiem. Grałem w koszykówkę co prawda jedynie na poziomie okręgówki ale jednak były to mecze oficjalne, o stawkę. I nie zdarzyło mi się nie przyznać, oszukać. Raz nawet przegraliśmy mecz bo przyznałem się, że piłka wyszła na aut po mojej ręce a nie rywala. Nie potrafię oszukiwać na boisku. Dla mnie fair to fair. Nie mógłbym wygrać oszustwem, tylko dla wygranej. I dla mnie, sportowca, osoba nie przyznająca się zawsze będzie oszustem, który nie ma żadnego szacunku dla sportu i dla kibica. Nieważne o jaką stawkę jest mecz.
Gość: pan_gość, 91.198.246.1*
2009/11/20 14:48:29
"Trzeba być sportowcem, żeby to zrozumieć"
Cóż za populizm. I ukończyć szkołę muzyczną by rozmawiać o muzyce i jeszcze skończyć architekturę by móc stwierdzić czy mi się podoba jakiś budynek lub nie. 2009/11/20 14:49:24
BBC Sport: Thierry Henry says replaying the match with Ireland is the fairest solution
Gość: FC, 213.25.206.19*
2009/11/20 14:54:12
Przykre, że twierdzicie, ze nikt by sie nie przyznał na miejscu Henrye'go, bo "taki jest dzis sport". Jeszcze bardziej przykre, że prawdopodobnie macie rację. Ale najbardziej przykre, że uważacie, że tak jest ok.
2009/11/20 14:58:06
michalpol.blox.pl/2009/11/Tym-ktorym-tak-zal-Irlandczykow.html
dał los, zabrał los pozdrawiam:)
Gość: francuzik, 223.63.classcom.pl
2009/11/20 15:03:09
No i właśnie, emocje kibiców, sportowców. Ale skoro o uczciwości mowa... To czy w pierwszym meczu Irlandczycy pobiegli do sędziego, z pochyloną głową, żeby mu powiedzieć - Przepraszam Pana, właśnie sfaulowałem Anelkę lub Evrę w polu karnym, proszę odgwizdać jedenastkę. - Ano nie poszli, a przecież, to też byłoby równie piękne, tylko może mniej dramatyczne, więc mniej bohaterskie, aniżeli feralny gest z 102 min. Media jakoś nie płakały, Francuzi się swojego nie domagali. Feralny gest... A może wcale nie feralny tylko logiczny, sportowy? Bo... Że sport to moralność, koleżeństwo, fair play... ok, ale sport to przede wszystkim rywalizacja. A jeśli jest to sport drużynowy, to koleżeństwo objawia się w stosunku do kolegów z drużyny a nie rywala. Oczywiście, piękniej byłoby gdyby... Ale Henry zrobił to co każdy by zrobił i już słyszę komentarze francuskich mediów, gdyby zrobił inaczej.
Vive la France - znowu.
Gość: Lawrence z Arabii, nra161.fn.pl
2009/11/20 15:10:32
Krótka piłka. Czym jest sport. Czy jest to współzawodnictwo w duchu fair play czy współzawodnictwo za wszelką cenę. Można mówić o pucharach, mistrzostwach, wygranych ale to tylko małe błachostki wobec ludzkiego życia czy ciągłości wszechświata.
Bądźmy szczerzy. W sporcie liczy się tylko udział. Puchary i gole przeminą, kiedy człowiek umrze. A czy umieranie ze świadomością bycia złym człowiekiem jest tego warte ? Co jest warte zwycięstwo w nieuczciwy sposób ? Jest gówno warte, a nawet więcej. To już nie zwycięstwo, to w zasadzie przegrana. Przegrana prawdziwego sensu sportu. Dla większości ludzi takie transcedencjalne rozważania są nie do ogarnięcia, bo rozumują w wąsko-horyzontalnych kategoriach. To jedyna rzecz, nad którą warto ubolewać. 2009/11/20 15:12:47
W 2000 roku polska judoczka Anna Krajewska podczas turineju kwalifikacyjnego do IO przegrywała z przeciwniczką. Jednak w ostatniej akcji sędziowie zaliczyli jej rzut przez ippon. Po walce judoczka wraz z trenerem zgłosili sędizom, że polskiej zawodniczce niesłusznie zaliczono rzut. Po obejrzeniu zapisu wideo sędziowie zmienili werdykt i zwyciężczynią obwołali przeciwniczkę.
Ten gest kosztował Polkę wyjazd na Igrzyska, więc przestańcie pisać bzdury, że brak czasu na decyzję, adrenalina, itp. Zawsze jest czas na gest Fair Play!!
Gość: 23kowal, 82.146.248.5*
2009/11/20 15:13:47
wstawcie sobie w miejsce Francji Polskę, zamiast Henry'ego któregoś z naszych kopaczy i zastanówcie się jak wówczas wyglądała by ta dyskusja.
2009/11/20 15:14:36
Każdy mecz jest naszpikowany takimi sytuacjami. Od zawsze liczył się sportsmenship ale i od zawsze liczyło się boiskowe cwaniactwo. Nieczyste zagrania są były i będą tylko nie zawsze bezpośrednio przed koszem czy też bramką dlatego nie będziemy zwracali na nie uwagi i dlatego przejdą niezauważone.
Media podniosły larum, że nieuczciwy cham, że oszust bo to zagranie zadecydowało o wyniku spotkania, tylko dlatego. Gdyby boski Diego i jego boska ręka skierowała piłkę w inną stronę boski Włodek SZ. powiedziałby: no nie wiem czy tam nie było zagrania ręką ale cóż zdarza się najlepszym, chyba już zbyt wiele nonszalancji MJ nie tylko w TEJ AKCJI złamał przepisy - jego słynny wsad po rzucie wolnym Scottiego. Ewidentne przekroczenie regulaminu z pełną świadomością ale nikt nie wymagał od MJ aby powiedział wiem, że było ładnie i wiem, że wam się podobało ale byłem w trumnie wcześniej niż pozwala przepis i dlatego proszę odebrać Bulls 2 punkty. Akcje na pograniczu prawa zawsze będą elementem sportu i zawsze będzie o nich głośno ale tylko wtedy kiedy realnie będą się przekładały na wynik końcowy, w inny przypadku pies z kulawą nogą się nie zainteresuje!
Gość: Peter Osgood, static-86-37.is.net.pl
2009/11/20 15:21:45
Skoro używanie słów KAŻDY, NIKT, WSZYSCY, NIGDY nie przekonuje, tworzycie nową kategorię ludzi sportowców, którzy mogą (bo emocje, bo walka, bo coś tam) stosować się do innych zasad niż reszta ludzi. Oszustwo to oszustwo czy to wsporcie, czy w polityce, czy gdzie indziej...
Gość: jurco, aku26.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/11/20 15:23:19
Uwielbiam taką argumentacje obrony- " nie sądźcie człowieka za to że ukradł kilka milionów albo za to że zamordował kilkuset ludzi bo wtedy musielibyście sądzić także 10 -latka który wam zwędził dwa jabłka z sadu i licealiste który dwie ulice stąd kopnął psa . Przypomina to trochę artykuły jednego re..re ...reeee daktora naczelnego pewnej gazety.
Gość: gyf, aku26.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/11/20 15:26:42
Jakoś sobie nie przypominam żebyście wcześniej trąbili o tym faulu Michaela ? Jak ten "faul" ma być argumentem na obronę Henryego to SŁAAAABO !
2009/11/20 15:31:07
Jakoś mi umknęło... i pewno ręka boga była by i może inaczej rozpatrzona, i była by bardziej npiętnowana ale zaraz po niej był TEN GOLLLLLLLLLLL, ten rajd. Dlatego ręka do dziś jest rozpatrywana w kategorii może byłą może nie a tak na prawdę wszyscy wiemy że była i nie ma co się zastanawiać ani deliberować. Ale to był jego mecz on ośmieszył angoli i dlatego nikt nigdy (może za wyjątkiem kibiców GB) nie będzie tego tematu w kategorii chamstwa i wielkiego oszustwa rozpatrywał!!!
I mam jeszcze jedno pytanie czy jak wasze mamy/tatusiowie/ciocie/wujkowie za czasów byłego ustroju przenosiły różne rzeczy z roboty do domu to się mówiło że ukradli czy też, że udało im się załatwić:)?
Gość: gyf, aku26.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/11/20 15:31:35
Nawiązując do tytułu - To waszym zdaniem prawdziwy sportowiec to taki dobrze wykwalifikowany złodziej ?
Gość: gyf, aku26.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/11/20 15:33:33
Rookiessj@ I dzieki temu tak ta Polska wygląda jak wygląda.
Gość: supermario, ptcnat.era.pl
2009/11/20 15:43:02
Jeżeli gram w siatkę i blokuję piłkę, to czuję dokładnie, lepiej od powtórki, czy poszło po palcach czy nie. I choćby przez szacunek dla atakującego i jego pracy, mówię sędziemu że był blok. Nie ma sportu, nie ma niczego bez szacunku dla innego.
Gość: werter, evdo-78-30-79-115.subscribers.sferia.net
2009/11/20 16:04:31
Przecież to wszystko sól sportu!
O czym mówi cały świat...ręka Henrego! Od zawsze też wiadomo, że w sporcie rzadko zdarzają się osoby po gruntownych kursach savior vivre'u. Pierdoły w tej sytuacji to przede wszystkim sędziowie! Bura należy się też skostniałym władzom federacji piłkarskich, które zatrzymały się na etapie VHS. Oceniając Henry - piłkarz jak piłkarz. 2009/11/20 16:06:47
należy chyba rozdzielic tutaj praktyke od teorii. w teorii nie powinno się oszukiwac, w praktyce się to robi nagminnie. oczywiście argumentowanie, że skoro wszystcy tak robią, ja też mogę, jest bez sensu i każdy, choc w małym stopniu inteligentny, to zrozumie. zgadzam się, iż czasami oszukuje się odruchowo, pod wpływem chwili, impulsu, walki na boisku. sam grając w siatkówkę w różnych ligach i zawodach niejednokrotnie miałem do czynienia z sytuacja, gdy ktoś (oczywiście ja też) chciał aby sędzia gwizdnął po jego myśli, choc wyraźnie widział, iż nie ma racji. często to jest odruch, może nie pawłowa, ale działa na podobnej zasadzie- człowiek zawsze chce aby jego zagranie, jeśli już decyduje się na grę, było udane i nie ma w tym nic dziwnego. jednak takie, nawet drobne, oszustwa nie idą w zgodzie z duchem sportu. coż, człowiek jest tylko człowiekiem, i problem tkwi w jego naturze. nikt nie rodzi się (ok, prawie nikt) w stu procentach "szczery" - w sensie intencji nie oszukiwania. człowiek przez całe życie ma do czynienia z kłamstwem, więc nic dziwnego, że w czasie trwania meczu w jakiejkolwiek dyscyplinie sportowej, oszukuje. czesc ludzi stara się te odruchy kłamstwa powstrzymywac, i chwała im za to. gdyby na świecie kłamstwo niuezależnie od kultury byłoby realnie potępiane w oczach społeczeństwa, takich sytuacji by nie było. niestety tak nie jest, więc kłamstwo było, jest i będzie obecne w sporcie. choc nadzieja zawsze się tli... :)
na koniec dodam, iż przykład siatkówki jest trochę mylący. praktycznie przy każdej akcji występuje w tym sporcie wywieranie presji na sędziego co do przyznania punktu którejś z drużyn. choc bardzo często , nieporównywalnie częściej niż w innych sportach, siatkarze bądź siatraki przyznają się do błędu. podobne zjawisko jest w koszykówce, gdzie częśc zawosników przyznaje sie do popełnienia faulu (jednak motywy ich działań to temat na osobną rozprawkę) pozdrawiam
Gość: vvik, acug215.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/11/20 16:07:01
oczywiście, że Henry zagrał ręką z premedytacją, ale chwała mu za to!
tutaj nie chodzi nawet w najmniejszym stopniu o uczciwość, każdy Irlandczyk by zrobił to samo na jego miejscu...przecież to nie był mecz o małe piwo razem z kolegami, z którymi spotykasz się codziennie. tym zagraniem wybrał swoją rodzinę, swój kraj... A Irlandczycy? sorry stary, mogłeś strzelić na 2-0 i to Ty dałeś dupy nie ja...ja to tylko wykorzystałem. zapytaj się każdego kto grał wyżej niż w lidze lekko-śmiesznej czy postąpiłby inaczej, jeśli mówi, że tak to albo kłamie albo ma bardzo głęboko swoją drużynę 2009/11/20 16:07:11
leewus: dzięki za ten głos - masz rację, że jedni dyskutują bardziej kulturalnie, inni mniej :-) i masz rację, że z takimi głosami jak Twój lubimy dyskutować a z takimi, które wyzywają nas od złodziei i pachołów Michnika - nie :-)
A Twoja historia (plus przykład Armstronga i kilka innych) przekonała nas o tyle, że niepotrzebnie uogólniliśmy. nie trzeba było napisać "KAŻDY". Trzeba było napisać "PRAWIE KAŻDY" W sumie najlepszym dowodem na to jest to, że sport jest jedyną dziedziną, w której istnieje coś takiego jak nagroda Fair Play. Bo skoro uczciwość trzeba nagradzać, tzn. że normą jest nieuczciwość. Przykre.
Gość: ex sportowiec, 77-254-60-157.adsl.inetia.pl
2009/11/20 16:07:20
Teraz widać jak to u nas w Polsce jest. Paru pseudo sportowców mówi, że KAŻDY by tak zrobił. GÓWNO PRAWDA PSEUDO SPORTOWCY!!!!!!!. Byłem sportowcem i nigdy nie oszukiwałem mimo, że nie raz usłyszałem iż frajerem jestem a trzeba być cwaniakiem.
Polska to taki fajny kraj gdzie wszystkich działaczy i polityków chętnie by się posadziło w więzieniu za przekręty (i słusznie) a z drugiej strony 90% z tych "wsadzających" nie widzi nic złego w zachowaniu TH i sami zrobiliby to samo. To jest dopiero hipokryzja: jedne oszustwa i przekręty B a inne cacy. Pogratulować. skoro oszustwo szeroko pojęte jest częścią sportu to dlaczego skazywać oszustów na więzienie????? Przecież oszustwo to stały element życia
Gość: mk, chello089077036022.chello.pl
2009/11/20 16:08:04
ciekawe gdzie mj odepchnal russela, obejrzyj jeszcze raz ta akcje ;) russel sie poslizgnal po prostu i juz jak mj mogl to zrobic maja pilke i kozlujac nia...
2009/11/20 16:11:05
supermario: to chyba jesteś wyjątkiem. oglądaliśmy pewnie setki meczów siatkówki, setki takich sytuacji z błędem sędziego i ani jednego przyznania się. Respect, ale jednak wyjątek potwierdza regułę :-)
2009/11/20 16:13:17
henry chamsko złapał piłkę i ją sobie podał na nogę, nie miałbym do niego pretensji gdyby po prostu się odbiła przypadkowo i on nie miał na to wpływu ale on ją ślicznie przygarnał i to jest poniżej wszelkiej krytyki.
a skoro sam Henry stwierdza, że najbardziej fair by było powtórzyć ten mecz no to dyskusja tym bardziej nie ma sensu. zresztą pamietajmy o jednej bardzo ważnej rzeczy, maradone każdy potępiał, i każde tego typu zachowanie było piętnowane, gdy była sytuacja w meczach barca=chelsea piętnowano albo sędziego albo anelke, który zachował się po prostu źle. po co bronić Henry'ego? dlaczego ludzie go bronią? on sam mówi, że się źle zachował, że to było nie fair. więc dlaczego my polacy, którzy nie mają związku z nim go bronią? aha, byłem koszykarzem przez 7 lat i wiem, że jeśli ktoś zobaczyłby, na turnieju, że w jednym meczu oszukiwałem obiliby mnie w następnych łokciami tak, że już nigdy bym nie chciał grać w kosza.
Gość: f, adls39.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/11/20 16:19:45
po pierwsze: Mike nikogo nie popchnął (dłoń ledwie położył, Byron się poślizgnął)
po drugie: śmiać mi się chce, jak czytam te komenty typu "zwycięstwo za wszelką cenę". Czyli gdyby sędzia się odwrócił, to nagle piłka nożna powinna zamienić się w ręczną albo jakieś rugby, byle tylko skierować piłkę do bramki. ogółem żałosne
Gość: Johny Dillinger, h82-143-160-212-static.e-wro.net.pl
2009/11/20 16:28:43
TRZEBA BYĆ POLITYKIEM, ŻEBY ZROZUMIEĆ DLACZEGO BRAĆ W ŁAPĘ.... TO JEST TOK MYŚLENIA. I W MYŚL ZASADY - TRZEBA BYĆ DZIENNIKARZEM GW, ABY PISAĆ TAKIE GŁUPOTY.
2009/11/20 16:32:04
Załóżmy, że w piłce ręcznej, siatkówce, czy koszykówce sędzia nie może skorzystać z powtórek aby zmienić wynik spotkania. Raz podjęta decyzja jest nieodwołalna. Po zakończeniu spotkania rozegranie powtórnego meczu nie jest możliwe. Abstrahuję od rangi spotkań. Chodzi o każde spotkanie dwóch drużyn. Ważne, mniej ważne, czy najważniejsze.
1. Piłka ręczna: Zawodnik rzuca z 5 metra. Sędzia zagapił się i uznał bramkę. Zawodnik powinien się przyznać, że zdobył ją nieprawidłowo czy nie? 2. Siatkówka: Zawodnik atakujący zbija piłkę w siatkę ale sędzia nie zauważa i przyznaje punkt drużynie atakującej. Zawodnik powinien się przyznać, że zdobył ją nieprawidłowo czy nie? 3. Koszykówka: Zawodnik rzuca do kosza. Nie trafił ale sędziemu, który stał za innym zawodnikiem i nie widział dokładnie kosza uznaje punkty. Zawodnik powinien się przyznać, że zdobył ją nieprawidłowo czy nie? Oczywiście sytuacje powyższe są sytuacjami hipotetycznymi ale są ewidentne! Thierry Henry też zagrał ewidentnie. Piłka go nie musnęła w rękę, nie trafiła go przypadkiem, gdy miał rękę przy ciele, lecz on tę piłkę celowo zatrzymał! Moja odpowiedź brzmi. Tak, powinien się przyznać. PS. Też byłem (jestem :D ) sportowcem. 2009/11/20 16:37:32
Załóżmy, że w piłce ręcznej, siatkówce, czy koszykówce sędzia nie może skorzystać z powtórek aby zmienić wynik spotkania. Raz podjęta decyzja jest nieodwołalna. Po zakończeniu spotkania rozegranie powtórnego meczu nie jest możliwe. Abstrahuję od rangi spotkań. Chodzi o każde spotkanie dwóch drużyn. Ważne, mniej ważne, czy najważniejsze.
1. Piłka ręczna: Zawodnik rzuca z 5 metra. Sędzia zagapił się i uznał bramkę. Zawodnik powinien się przyznać, że zdobył ją nieprawidłowo czy nie? 2. Siatkówka: Zawodnik atakujący zbija piłkę w siatkę ale sędzia nie zauważa tego i przyznaje punkt drużynie atakującej. Zawodnik powinien się przyznać, że zdobył punkt nieprawidłowo czy nie? 3. Koszykówka: Zawodnik rzuca do kosza. Nie trafił ale sędzia, który stał za innym zawodnikiem (i nie widział dokładnie kosza) uznaje punkty. Zawodnik powinien się przyznać, że zdobył punkty nieprawidłowo czy nie? Oczywiście sytuacje powyższe są sytuacjami hipotetycznymi ale są ewidentne! Thierry Henry też zagrał ewidentnie. Piłka go nie musnęła w rękę, nie trafiła go przypadkiem, gdy miał rękę przy ciele, lecz on tę piłkę celowo zatrzymał! Moja odpowiedź brzmi. Tak, powinien się przyznać. PS. Też byłem (jestem :D ) sportowcem. PS2. Przepraszam za gramatykę w poprzednim komentarzu. Teraz chyba jest bardziej zrozumiale. 2009/11/20 16:39:00
No nie wytrzymam! To prawda, że trzeba być sportowcem, żeby zrozumieć. Myślę, że warto przeczytać moje wypociny, bo piszę z podwójnej perspektywy - byłego sportowca i kibica.
Po pierwsze, małe wyjaśnienie. Moja kariera sportowa dotyczyła sportu, gdzie podobne problemy się nie pojawiają - gimnastyki artystycznej. Jednak fakt trenowania czegoś pozwala mi się ustosunkować do problemu bycia sportowcem. Kibic nie rozumie podstawowej rzeczy - dla nas sport to nie jest godzina rozrywki w telewizji czy na stadionie. To praca, miłość, pasja. To całe życie. I czasem ogromna cena, jaką trzeba zapłacić. U mnie jest to kontuzja nadgarstka czy stawu skokowego, przeciążenie przy dosłownie byle czym, mimo rzucenia sportu lata temu, itę cenę będę płaciła już zawsze. U Henry'ego będzie to zlinczowanie przez wielu ludzi. Powiedzcie mi, wszyscy święci, czy śpiesząc się do pracy nie przejechaliście nigdy na czerwonym świetle? Albo przekraczając ograniczenia prędkości? Powiecie, że to co innego, ważny powód - praca. No właśnie! Dokładnie to samo, nie widzicie tego? A ilu ludzi popełnia podobne wykroczenia bez powodu, bo nie chce im się wlec 60km/h i jest ok? A przecież w wielu innych dziedzinach życia popełniamy mnóstwo podobnych wykroczeń (skojarzenie z przepisami drogowymi akurat przyszło mi do głowy) i zawsze znajdujemy jakieś wytłumaczenie - życie, praca. Dla sportowca to wszystko zamyka się w sporcie. Wymagacie od niego przyznania się od razu, nie rozumiejąc, że to był dla niego ogromny dylemat. Nie jest łatwo podjąć decyzję o przyznaniu się do gry ręką, gdy ciąży na kimś odpowiedzialność za nastroje kilkudziesięciomilionowego narodu. Rolą sędziego jest wyłapywać takie rzeczy. Sędzia wypaczył wynik kilkakrotnie, również, gdy nie podyktował karnego dla Francji. Sport nie jest sprawiedliwy. Od razu mówię, że bardzo żałuję Irlandczyków. I tak, to nie było fair. Ja wbrew pozorom nie usprawiedliwiam Henry'ego, ja go jedynie rozumiem. Mam szacunek do sportowców przyznających się w takich sytuacji jako do ludzi, nie sportowców. Jako sportowcy, zawodzą ludzi, którzy im kibicują - oni chcą zwycięstw, nie "sprawiedliwych" porażek. 2009/11/20 16:46:43
nie chce mi się czytać setek komentarzy, więc jeśli powtórzę coś po kimś, to przepraszam.
1. Błędy sędziów są elementem sportu. Wiele osób tego nie rozumie (domagając się powtórzenia meczu), ale trzeba sobie uzmysłowić, że stety-niestety, ale decyzje sędziowskie są elementem meczu, tak samo, jak kopnięcia piłki. I czasem jest lepiej (na sędziego nikt nie zwraca uwagę), czasem jest gorzej (błąd nad którym pastwi się cały świat). 2. Przyznać się, czy nie przyznać, oto jest pytanie. Ludzka moralność mówi - tak. Ludzki charakter w 99.9% mówi "udawać głupa". Niewielu by się przyznało i to po prostu mówi całą prawdę o ludzkiej naturze. Jesteśmy kłamliwymi egoistami niestety. Najgorsze jest to, że próbujemy wokół tego robić dziwną filozofię "bo tak wszyscy", "bo w życiu trzeba się przepychać łokciami", "bo zasada jak nie ty, to ja". To są tylko nędzne próby usprawiedliwienia samego siebie, oczyszczenia własnego sumienia. Tak, jestem sportowcem (amatorem, ale zawsze). Czy bym się przyznał? W takich emocjach i przy takiej adrenalinie pewnie nie, chociaż potem pewnie miałbym wyrzuty sumienia i byłoby mi głupio. Chciałbym jednak wierzyć, że umiałbym się opanować na tyle, żeby podnieść rękę, powiedzieć "wasza piłka" i wrócić do obrony.
Gość: Lux, 82.160.150.7*
2009/11/20 17:07:23
Z tynm Stocktonem to panowie przesadziliście - może miała byc to przeciwwaga dla faulu Aira na Russellu ale przegięta.
Stockton grał twardo ale fair. To zdecydowana różnica od faulowania gdy sędzia nie widzi. Tyle na ten temat.
Gość: spikel, host-89-230-202-174.lublin.mm.pl
2009/11/20 17:12:31
ja tylko tak na marginesie, we wtorek graliśmy z kolegami w kosza. Jest pudło wszyscy biegną do ataku, przeciwna drużyna do obrony i nagle koleś z mojej drużyny, który zebrał piłkę, rzuca piłkę na aut i mówi, że przy desce wyszedł nogą za linię. Po tym jego zagraniu liczba przyznań się do fauli, kroków etc. znacznie wzrosła no i grało się znacznie przyjemniej. Może taka postawa fair play w profesjonalnym sporcie nie przyniesie aż takich zmian w zachowaniu innych sportowców ale spróbować chyba warto.
ps. Na miejscu Henry-ego pewnie też bym się nie przyznał podczas meczu - tam działają chyba troszeczkę inne procesy myślowe i emocjonalne - bo to nie meczyk Polska - Kanada o pietruchę.
Gość: spikel, host-89-230-202-174.lublin.mm.pl
2009/11/20 17:16:30
aha i jeszcze jedno Panowie MRPW - wyjątek nie potwierdza reguły !!!!! to najbardziej upowszechnione kłamstwo - wyjątek obala ją. Reguła oznacza, że zawsze coś się wydarzy przy zajściu odpowiednich okoliczności. W przypadku kiedy większość okoliczności prowadzi do pewnych skutków i są nieliczne wyjątki mówimy o prawidłowości a nie prawie czy regule ;)
2009/11/20 17:41:29
SPOWIEDŹ (sport - koszykówka) jeżeli gram z kumplami ot albo salka albo outdoor to looz sobie sami "gwiżdżemy"... ale jeżeli grałem w turniejach adidas streetball, innych tam ulicznych amatorskich ligach miejskich czy też szkolnych turniejach to się nie przyznawałem do niesionych, kroków, podwójnej,do tego że gwizdali a obrońca mnie wcale nie dotknął, ani do tego, że ja komuś prawie "złamałem" palce, piłkę zgubił a gwizdka nie było... ale jakoś dziwnym trafem od 15 lat grania obwiniałem siebie i chciałem złożyć sam z siebie ofiarę, chciałem ich wszystkich przeprosić, na dyplomach wpisać ich nazwiska, oddać ewentualne pucharki czy też zadzwonić do lokalnego dziennika by sprostowali liczbę rzuconych punktów ale nagle po 15 latach pojąłem jedno: WSZYSCY ZAWSZE TAK ROBILI!!!!!! PRECZ Z HIPOKRYZJĄ!!! 2009/11/20 17:43:06
Cytując Fergusona:
- Patrząc na futbol amerykański, sprawdzanie każdej sytuacji na monitorach i podjęcie decyzji zajmuje im około trzech do czterech minut i to sprawia, że mecz tej dyscypliny trwa czasem nawet do pięciu godzin, a więc kibice spędzają niemal cały dzień na stadionie. Piłka nożna jest z kolei grą, która rozgrywana jest często zimą, więc sędziowie nie mogliby tak długo debatować nad daną sytuacją. - Z drugiej strony, czasami bramkarz wznawia grę około minuty, zależnie od wyniku, i tak naprawdę w każdym spotkaniu jest około 65 minut samej gry, więc wystarczyłoby, żeby dodatkowy asystent głównego siedział przy monitorze i całość zajmowałaby niecałą minutę. To oczywiście dobry temat na debatę, ale to tak naprawdę nic nie da, dopóki FIFA nie zmieni swojego toku rozumowania.
Gość: janekjanek, nat-mo1.aster.pl
2009/11/20 17:53:48
nie rozumiem jak mozna nazywac henrego oszustem.to jest sport.to jest futbol.typ zagral reka-powinien dostac czerwona kartke,a gol by nie padl.sedziowie popelnili blad.to wina henrego?ze sedzia tego niezauwazyl?a po 2,ktos kto smie nazywac henrego oszustem,w futbol nigdy nie gral na wysokim poziomie.sam gralem kilka lat w wyzszych ligach,i takich setki sa TYSIACE w kazdym meczu.to sport dla mezczyzn,a nie ciot-po kazdym odepchnieciu rywala mam go przepraszac i biec do sedziego upominiec sie po zolta kartke dla siebie?a po chamskim faulu,ktorego sedzia nie zauwazy,moze sam mam zejsc z boiska by sprawiedliwosci stalo sie za dosc?henremu odskoczyla pilka,dotknal jej reka co zrobilby KAZDY pilkarz,w takim momencie meczu przy takim wyniku,w takim miejscu na boisku w takiej sytuacji.nie mowil po meczu ,,oo to byla reka boga" tylko ,,tak,dotknalem pilki reka,sedzia popelnil blad,przepraszam".co mial wiecej zrobic?
Gość: Calvin, k94.tsi.tychy.pl
2009/11/20 18:04:33
Ja osobiście uważam że skoro jest to takie nagminne to należy zastosować odpowiedni system kar. Za brutalny faul (jak np. na Wasilewskim) dyskwalifikacja aż do czasu powrotu kontuzjowanego zawodnika na boisko. Ręka celowa ( bo nikt mi nie powie że Henary nie wiedział co robi) pól roku odpoczynku od piłki, od uczy sie wtedy wyciągać łapę. Nurkujesz w polu karnym albo udajesz faul widocznie lubisz aktorstwo pół roku w teatrze zamiast na boisku. To tak jak z kibicami drakońskie kary i będzie spokój
Gość: cwaniak, aanb79.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/11/20 18:45:42
Kiedyś trenowałem siatkówkę i trener nas opierdzielał za przyznawanie się do dotknięcia siatki:). I tak jest wszędzie.
Gość: janekjanek, nat-mo1.aster.pl
2009/11/20 19:31:08
calvin-to kto bedzie grac?trenerzy?czy 10 sklad?
Gość: janekjanek, nat-mo1.aster.pl
2009/11/20 19:35:06
a po 2 calvin-gdyby wprowadzono takie zasady,to jestem pewien ze wasyl na boisko nie wrocilby juz nigdy.dlaczego?bo witsel dla standardu jest cenniejszy niz marcin dla anderlechtu.czysta taktyka.anderlecht na tym wychodzi lepiej.
Gość: gizmo, aepm124.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/11/20 19:35:11
janekjanek@ lepszy nawet 10 skład niż banda cyganów
Gość: gizmo, aepm124.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/11/20 19:37:12
janekjanek@ a ja nie rozumiem jak można nie rozumieć że jak coś ukradłeś to jesteś złodziejem a nie spryciarzem
Gość: gizmo, aepm124.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/11/20 19:47:26
Alessisa @ jak przekroczysz dozwoloną prędkość i zarejstrują to kamery to dostajesz mandat a nie udzielasz w telewizji wywiadu że sorry ale nieumyślnie ci noga na pedał spadła . Argument o presji kilkudziesięciomilionowego narodu jest po prostu chory . No właśnie takim pieprzeniem tworzy się na sportowcach presję która powoduje że zaczynają się zachowywać jak dzikusy .NIC by się nie stało jakby Francja ten mecz przegrała ,nikt by Henryego nie powiesił bo ludzie mają większe problemy niż zajmowanie się 24 godziny na dobę kopactwem trawiastym .
2009/11/20 20:02:51
Już od dawna, wcześniej jako zawodnik, teraz z racji kontuzji jako kibic kopanej, byłem pewien, że FIFA/UEFA nie zmienią drastycznie przepisów.Dlaczego? Bo bez czujnego oka kamery i powtórek można po prostu robić zawodników/kibiców w konia. Co z tego, że Heniek z pełną premedytacją zagarnął piłkę, przecież na tym polega piękno futbolu...Takie skrajne opinie przyprawiają mnie o mdłości!
Przy okazji chamskiego zagrania heńka (celowo z małej litery) doszło do ogólnej dyskusji nt. przyzwoitości w życiu. Nie bądźmy świętsi od papieża, ale tłumaczenie, że przecież każdy by tak zrobił jest co najmniej nie na miejscu. A argumenty typu: "krytykujesz zawodnika, a przecież sam przekraczasz prędkość itp" mnie rozbrajają. Jeżeli tak, to robię to z pełną odpowiedzialnością poniesienia konsekwencji. I właśnie KONSEKWENCJE to słowo klucz tej dyskusji. Skoro jest ogólne przyzwolenie na zagrania nie fair, to nie spodziewajmy się, że nie będzie prób odniesienia korzyści w mniej lub bardziej perfidny sposób.
Gość: janekjanek, nat-mo1.aster.pl
2009/11/20 20:22:17
gizmo.co on ukradl?zagral pilke reka,chyba ze pozniej wlamal sie do szatni irlandczykow i zakosil im zegarki czy portfele.gdyby henry reka nie zagral,awansowaliby irlandczycy?ukradl im awans?oczywiscie ze nie,mecz toczylby sie dalej,a francja dalej by cisnela.a skoro juz uzywasz okreslenia kradziez,ty nic nie ukradles?
@sizon strzeliles sobie w kolano. ,, A argumenty typu: "krytykujesz zawodnika, a przecież sam przekraczasz prędkość itp" mnie rozbrajają. Jeżeli tak, to robię to z pełną odpowiedzialnością poniesienia konsekwencji. I właśnie KONSEKWENCJE to słowo klucz tej dyskusji." bo henry sam byl swiadom konsekwencji.sam powiedzial,ze zagral reka,sedzia powinien go wyrzucic z boiska,awans nalezal sie irlandii a najlepiej to by bylo powtorzyc mecz.ja nie rozumiem,co on zrobil zlego?przyznal sie,ze zagral reka.to sztywne i bezsensowne zasady fify udupily irlandie,nie henry.
Gość: SADEK, 78.155.123.24*
2009/11/20 20:23:14
moim zdaniem W TEJ AKCJI (ogladajac ja wielokrotnie) trzeba byc mormonem by twierdzic ze ktos bym przez kogos popychany a nie poprostu nie ustal na nogach "_
Gość: Matim, teifi.aber.ac.uk
2009/11/20 20:26:19
Panowie mrpw, i tak i nie. Albo - jak to mówią Anglosasi - to some extend.
Jasne że aby zrozumieć ten czyn, trzeba być mniej więcej w zbliżonej sytuacji i kontekście co T.Henry. Ale to nie znaczy, że należy być sportowcem. Bo - proszę odpowiedzieć - ilu sportowców spośród wszystkich zawodowców wszystkich dyscyplin było choć raz w sytuacji zbliżonej do Henry'ego? Panowie, to już nie jest sport i nie tylko o sport tu chodzi. Przemyślmy wagę tego meczu. To jest 90 (w tym wypadku 120) minut minut, które zadecydują i awansie na mundial. Najważniejsza zaraz po olimpiadzie impreza sportowa świata. Walka o awans na nią trwa latami. I jeszcze w dodatku chodzi o Francję, która NIE MOŻE pozwolić sobie na odpadnięcie. Bo to jest FRANCJA a wszyscy wiemy ile FRANCJA znaczy (bardziej już znaczyła) w futbolu. Więc nie wymagajmy od Henry'ego żeby się przyznał. Chociaż oczywiście nic go nie usprawiedliwia - z jednego powodu. To nie była ręka taka sama jak Robbiego Keana w meczu z Gruzją [o czym pisze dzisiaj PolSport), to nie było przypadkowe uderzenie, siatkarskie muśnięcie siatki, poślizgnięcie się szczypiornisty i przekroczenie linii. To było WYCIĄGNIĘCIE RĘKI w kierunku piłki aby świadomie ją zatrzymać RĘKĄ. I nie mówcie mi że tak nie było bo każdy z nas kiedyś grał w piłke, każdy miał przynajmniej jeden mecz na styku i każdy w ostatnich minutach takiego meczu miał w głowie świdrującą myśl 'Boże, jak zaraz nie wpadnie to odpadamy.' Henry oszukał, to jest czysta prawda. Ale nie nazywajmy go oszustem moralnym. Po części sami jesteśmy sobie winni że wyhodowaliśmy światowy cyrk pod nazwą 'futbol' w którym grają takie grajki. Ktoś dał im przyzwolenie na to i w takich warunkach przyszło im grać. Tak jak powiedział Damien Duff - nikt nie zrobiłby inaczej, czując na sobie oddech milionowej nacji kibiców, która myślami pcha Cię na mundial. Panowie mrpw - nie wycierajcie twarzy Henry'ego mówiąc 'że trzeba być sportowcem'/ Bo ja też jestem, może nie profesjonalnym, a akademickim, ale jak sportowiec tego nie umiem zrozumieć. Trzeba być częścią tej okrutnej futbolowej machiny, w której pan Blatter, Platini i inni konserwują średniowieczne metody. To nieprawda że taki jest sport. Taki jest dzisiejszy sport. 2009/11/20 20:37:13
@janekjanek jeżeli tak to zinterpretowałeś, Twoja sprawa.
Policja nie daje mi przyzwolenia na jazdę z niedozwoloną prędkością, ma radary, kamery które rejestrują wykroczenie i z tego tytułu ponosi się konsekwencję. Henry na oczach milionów kibiców też pozwolił sobie na przekroczenie przepisów, jego prawo. Ale jakie są tego "konsekwencje"? Francja jedzie na mundial! To dla mnie ta zasadnicza różnica. Gdyby Heniek powiedział, że piłki ręką nie dotknął, to tak, jakby w Uwaga Pirat kierowca stwierdził, że to nie on prowadził. A tak miał gest, przyznał się do czegoś, co jest przecież dobrze widzieliśmy. Resumując, w piłce/sporcie nie powinno dochodzić do takich sytuacji, za które powinno się po prostu srogo karać, a jeżeli do tego by doszło, to takie akcje byłyby wyjątkami. 2009/11/20 20:45:33
Gdyby to zrobił Włoch i Włosi po takiej akcji awansowali to oczywiście próżno byłoby szukać głosów broniących. Z Niemcami byłoby coś podobnego.
Ale tu psikus, bo zrobił to ogólnie lubiany zawodnik powszechnie lubianej reprezentacji, więc oczywiście trzeba napisać, że "na jego miejscu każdy zrobił by to samo". Jak Gilardino się wywracał gdy obrońca był 3 metry za nim też były takie głosy? Gdy Inzaghi pada od podmuchu wiatru to też walczy jak każdy? Podwójne standardy i tyle.
Gość: kid, c69-96.icpnet.pl
2009/11/20 20:54:27
możecie mi wierzyć albo nie, ale ja się zawsze przyznaję. powtarzam zawsze. takie zasady mi wpojono w dzieciństwie - jak wygrywać to z klasą, jak przegrywać to z honorem. gram amatorsko w koszykówkę i jeśli dotknę piłki zanim wyjdzie w aut mówię, że dotknąłem. jeśli sfauluję potrafię się do tego przyznać. tak mnie nauczono i tak gram. dla mnie to prosta sprawa - jaką miałbym satysfakcję z wygranej jeśli wiedziałbym, że wygrałem bo oszukiwałem?
Gość: azghar, 80.51.48.25*
2009/11/20 21:45:42
Gdyby w końcu FIFA zdecydowała by się wprowadzić rozwiązania eliminujące błędy sędziów (powtórki TV, większa ilość sędziów itp, itd) oraz do tego dołożyła by surowe kary za niesportowe zachowanie wychwycone przez kamery (tak się dzieje np. w Premier League) to znacznie zmniejszyło by to chęć takich gwiazdorów jak Henry, Ronaldo i innych do nurkowania czy zagrywania ręką.
IMO EWIDENTNE, INTENCJONALNE zagranie ręką czyli ZAMIAR oszukania nie może być porównywany z subtelnym dotknięciem siatki czy faulem. Szkoda, że robi to ikona taka jak Henry, który potrafi zrobić cuda z piłką nogą a nie ręką. Najpierw był Zidane, który swój pomnik rozbił o tors Materazziego. Teraz Henry będzie zapamiętany jak oszust... Powiem jedno - gdybym był Francuzem - to bym się wstydził tego awansu po takim meczu, gdzie gwiazdy MU, Barcelony, Arsenalu, Chelsea muszą miotają się bez składu i ładu... i to w barażu :) 2009/11/20 21:54:45
A, zarzucając na chwilę płaszcz Konrada na korki, może by tak - sondę? Wyjdzie liczbowo przynajmniej... kogo (naiwniaków czy cyników) jest więcej ;-)? (patrząc pragmatycznie - wzrośnie click count, może i o to chodzić...)
Gość: janekjanek, nat-mo1.aster.pl
2009/11/20 22:16:39
sizon
i to jego wina?co mogl wiecej zrobic?przyznal sie,powiedzial ze to jego wina,ze zrobil zle,a najrozsadniej byloby powtorzyc mecz.to ze francja bedzie na mundialu,to wina fify ,a nie jego.zeby nie bylo-nienawidze barcelony,henrego po odejsciu z arsenalu nie szanuje kompletnie.ale jako byly pilkarz rozumiem go w 100%.i jestem w szoku,ze potrafil sie zachowac tak jak sie zachowal po meczu-niewielu by sie przyznalo,i opowiedzialo za powtorzeniem meczu.media i opinia publiczna go niszcza,jednak np furtok byl zbawicielem.maradona byl bogiem (a przynajmniej jego reka),a p.scholes spryciarzem.gdzie tu logika? 2009/11/20 22:18:11
Zachęcam tych z Was, którzy posiadają konta na Facebooku do dołączenia do grupy nawołującej do powtórzenia meczu Francji z Irlandią. W grupie jest już ok. 300 000 osób a ich liczba cały czas rośnie. Być może to marzenie ściętej głowy, ale gdyby udało się uzbierać wystarczającą ilość ludzi FIFA lub Federacja Francuska ugną się pod naporem opinii publicznej:
tinyurl.com/yl54do8
Gość: Domam, 089-101-031138.ntlworld.ie
2009/11/20 22:24:43
Nie wiem jak inni, ale ja po przeczytaniu tej wypowiedzi przestanę chyba wierzyć, iż sport może iść w parze z jakimikolwiek zasadami fair play. I według mnie nie "trzeba być sportowcem, żeby to zrozumieć". Bo tak naprawdę co tu rozumieć? I nie mam na myśli samego zagrania ręką czy dotknięcia siatki, może i było instynktowne, może nie. Ja rozumiem to tak, że trzeba oszukać aby wygrać. Można zatem przyjąć, że dotknięcie siatki, zagranie ręką jest na równi np. z korupcją. Jestem słabszy, oszukam, wygram, Proste, prawda?!
Gość: 034, 77-253-13-31.adsl.inetia.pl
2009/11/20 22:38:33
G...O PRAWDA.
Zapraszam na mecz rugby jeśli ktoś uważa że bycie oszustem i sportowcem jest równoważne. Tam można zobaczyć co to znaczy honorowa brutalna gra. 2009/11/20 22:39:19
Jego ręka, jego wina , nikt mu nie kazał, presja presją, ale to on dokonał wyboru.
Nie zależy mi na tym, żeby z Henryego zrobić wroga publicznego nr 1, ot chwila słabości, a krzyku co niemiara. W tej dyskusji chodzi mi przede wszystkim o to, że nadszedł moment, by zmienić przepisy w kopanej. Przepisy, które wspomagają korupcję, cwaniakowanie na boisku. A kopana to nie ręczna, siatka czy kosz, że punktów się zdobywa kilkadziesiąt w meczu. Tu człowiek zapier@#$% 90min, a jedna jedyna akcja może zniweczyć cały wysiłek - wiem z doświadczenia... Jasne, w ww. dyscyplinach sędziowie też mogą namieszać, ale że np. boisko do nogi jest takie, jak pozostałe razem wzięte, a sędzia tylko jeden, zatem czy to nie sprzyja pomyłkom? Jak taki 40latek nadąży za grajkiem, co na 100m schodzi poniżej 11sek? No ale to ponoć jest właśnie takie fajne w piłce...Niestety, zawsze znajdzie się jakiś x,y,z który wykorzysta ów fakt. Ale oszukiwanie przez zawodnika i fakt, że sędzia czegoś nie wychwycił to 2 różne sprawy! A swoją drogą mecz z San Marino pamiętam i rękę Furtoka traktowałem w kategorii żenada roku, gdyby to ode mnie wtedy zależało, to też bym był za powtórzeniem pojedynku, a najlepiej za zakopaniem się naszej reprezentacji z 10m pod ziemią.
Gość: Czaszka Wodna, 78.9.38.*
2009/11/20 22:42:20
jakaś kpina - trzeba być by zrozumieć ?!! to może by tak dalej pociągnąć - nic nie stoi na przeszkodzie przecież - więc wpieriot aleluja i do przodu zaczynamy: trzeba być politykiem by zrozumieć Chlebowskiego , trzeba być biznesmenem być pojąć Rywina , księdzem by objąć plan Doktora Rektora Ojca Dyrektora , reżyserem by zrozumieć pociąg do 13-latki no i w końcu trzeba być wodzem by zrozumieć Hitlera czy też Stalina badź Busha - a co - nic nie oceniajmy zrelatywizujmy każde zachowanie bo przecież na wszytsko więc i na każde świnstwo można spojrzeć inaczej, z tzw strony drugiej. Oczywiście zdaję sprawę sobie ze czyn Henrego w porównaniu z działaniami wyżej wymienionymi (szczególnie sie tyczy to Hitlera i Stalina ) to pan pikuś - ale świnstwo jest świnstwo, oszustwo oszustwem ,kradzież kradzieżą i obojetnie czy się to tyczy 3 zł czy 400 milionów dolarów. Poza tym ręka Thierrrego była najbardziej ordynarną jaką w życiu widziałem ,i proszę nie banialukować że to przypadek - bo to była jakby podwója ręka: jedna nabita (i gdyby sie na tym skończyło a potem padł gol bym jakoś to spokojnie przełknął) ale potem nastąpiła normalna koszykarska asysta na swoją stopę - to co zrobił Diego czy Furtok (pewno sie pan Jan dobrze czuje teraz, że tak często ostatnimi czasy jest wymieniany w jednym zdaniu z boskim Diego) to byl ferwor walki tzw szyba akcja - bum i koniec , u Francuza to było coś takiego bum w ramie-odbycie-przyjęcie na dłoń-opanowanie i podanie na stopę , zobacznie o ile czasowo dłużej trwało to zagranie od innych tego typu. Henry okazał sie poprostu zwykłym oszustem co to po trupach do celu i w sumie tylko sobie "kuku" wykonał, tym zagraniem bo sobie tak poszargał opinie, że po zakończeniu kariery (co już pewno bliżej niż dalej) bedzie sie o nim mówiło - " Henry? świety piłkarz był no ale jak tą ręką zagrał to przegiął"
Mie nauczono,że świństw sie nie tłumaczy tylko piętnuje - ale skoro Panowie myślą inaczej prywatna spraw-mam tylko nadzieję, że jak wam kiedyś ukradną radio z samochodu wybijając przy tym szybę (czego nie życzę) to sobie pomyślicie ze jakbyście byli złodziejami to byście to zrozumieli i na policję kradzieży nie zgłosicie. W końcu konsenkwencja w życiu ważna rzecz
Gość: Czaszka Wodna, 78.9.38.*
2009/11/20 22:50:06
errata
* odbycie (chociaż to zagranie było tak z dupy, że aż sie prosi odbycie)- odbicie :o) * Mie - Mnie * ..... - może coś jeszcze czego nie dostrzegam.
Gość: , nat-3.autocom.pl
2009/11/20 23:07:34
Tak jest, trzeba być sportowcem, żeby to zrozumieć, tak jak Di Canio( www.youtube.com/watch?v=EWdf5ZLbtYo) czy gracze Ajaxu(www.youtube.com/watch?v=XWO98zEWnDo), oni to świetnie zrozumieli, zrobili co było trzeba odruchowo :|
Gość: szczawiu, 85.222.87.5*
2009/11/20 23:40:40
szok, tyle komentarzy w tak mało istotnej sprawie.... jakiś tam baraż... w meczu grupowym temat zostałby kompletnie zignorowany...
ooops... tym wpisem też nabiłem licznik;) 2009/11/21 00:22:34
gram ze znajomymi w pilke halowa.. Mamy taka 'powiatowa lige' 1, 2 i 3 jestesmy w tym sezonie w 1, ale w 2 mielismy duuuzo takich sytuacji z sedzią... Raz dostalem z lokcia w polu karnym, tak w przepychance. Rzucilem sie do tylu jak po nokaucie a sedzie karny i czerwona karta. Jak sie pozniej zastanowilem to troche nie za bardzo zachowanie... Ale to byly EMOCJE. Tego sie na zimno nie zrozumie. Nie ma opcji...
2009/11/21 00:34:55
@szczawiu
To żeby nie gadać o grypie. Do wyboru jest jeszcze afera hazardowa i tanie z gwiazdami ;).. A może to jest ta kropla przepełniająca czarę goryczy ? Głosuję na +2sędziów za bramkami! ..albo chociaż jeden dodatkowy główny - tak jak w ręcznej. Bardzo mnie bawi to, że świat nagle zauważył, że ludzie kłamią. Zachęcam wszystkich, którzy przekroczyli kiedykolwiek dozwoloną prędkość, aby zgłosili się na najbliższy posterunek i odebrali należne mandaty. To wy odpowiadacie za deficyt budżetowy!!
Gość: da_markos, server.centrum.gliwice.pl
2009/11/21 01:29:11
@mrpw
panowie starciliscie w moich oczach kupe plusow ( a na prawde jest ich mnostwo - kupa genialnych tekstach o nba, duzo ciekawych i inteligentnych postow) ostatnim komentarzem do mnie... naprawde teraz to zwatpilew w was.... ;/ czy wy na prawde wierzycie ze henry nie zrobil tego celowo, ze to byl odruch???? wtf????? "zona przypadkowo nabila sie na moj noz..... 25 razy....." wasze rozumowanie jest na poziomie tego smutnego kawalu. kazdy kto raz w zyciu gral w pilke nozna jest w stanie powiedziec, ze reka henrego to nie byl to odruch, tylko perfidne zagranie z premedytacja, z najnizszej polki.... wy polemizujecie z faktami - to jest dopiero smutne ;( Panowie ja mam nadizeje ze jak was ktos okradnie, napadnie, pobije, obrazi (z calego serca nie zycze) to bedziecie dalej mieli ufnosc w ludzi wieksza niz jezus jp2 matka teresa i dalajlama razem wzieci.... bedziecie twierdzic ze to wasze oko zaatakowalo piesc napastnika etc..... Bądźcie i wtedy konsekwentni i wierni przekonaniom ktore teraz glosicie....
Gość: da_markos, aps133.internetdsl.tpnet.pl
2009/11/21 01:43:19
jeszcze jedno
obluda, cwaniactwem i hipokryzja jest porownywanie takich akcji jak mj vs byron russell z ostatniego finalu. gdyby jordan umyslnie podstawil noge, wszedl wslizgiem, uderzyl glowa russella i zdobyl punkty - wtedy by to byly rownozedne zachowania. wy stosujecie niebezpieczna bron niby w blahej kwesti (sport) dualizm moralny i zestawianie przewinien o nieproporcjonalnych skalach.... jak mozna porownywac ruch reki (nawet nie uderzenie lokciem) w koszykowce, ktora jest sprotem kontaktowym do chamskiego i perfidnego (ile jeszcze razy to napisze tutaj???) zagrania henrego. wy juz sie chwytanie brzytwy bo zostaliscie wypunktowani na kazdym kroku - ba zaliczyliscie spektakularny KO niczym bisping vs henderson w ufc oto dowody 1. nikt by sie przyznal - gowno prawda - Ś.P. ADRZEJ GRUBBA - to jest chyba najlepszy dowod, ze mozna sie przyznac i pozniej "przegac jak frajer wygrany, wazny mecz" 2. kazdy by tak zrobil - otoz nie - jak juz ktos bystro napisal w 99% przypadkow zawdnicy w polu karnym nie wpychaja pilki do bramki nawet jesli maja ku temu okazje 3. "nie wiemy czy henry to zrobil celowo czy odruchowo" - ten argument jest najbardziej zalosny ze wszystkich ;/
Gość: siatkarz, 212-87-13-67.sds.uw.edu.pl
2009/11/21 01:52:05
też gram w siatkówkę i akurat siatkówka to zły przykład - tam absolutne minimum to 140 decyzji sędziego w meczu decydujących o zdobyciu punktu, to nie jest sport kiedy jedna akcja praktycznie decyduje o wszystkim. Zanim dojdzie do decydującej akcji, już wiadomo najczęściej czy przeciwnik grał fair (i wtedy się przyznajemy) czy nie (i wtedy co sędzia pokaże to sie liczy)
Olewam irlandczyków, ale to co zrobił Henry to po prostu wyjatkowo widowiskowy przykład tego czego w futbolu być nie powinno - oszustwa, chamstwa, cwaniactwa, "wolno wszystko czego sędzia nie zobaczy". Fifa nie może ukarać Handy'ego bez wprowadzenia odpowiednich przepisów, ale właśnie dlatego powinna przepisy wprowadzić, zeby następnym razem się coś takiego nie zdarzyło. A to, ze oficjalnych przepisów nie ma, nie przeszkadza w nazywaniu rzeczy po imieniu - Henry to oszust i świnia. I gadka-szmatka że mecz powinien być powtórzony po tym, gdy decyzja o nie powtarzaniu meczu zapadła nieodwołalie niczego nie zmienia
Gość: the.jester, client-81-98-143-158.cht-bng-014.adsl.virginmedia.net
2009/11/21 03:15:58
nie Jordan Russela tylko Miller Jordana odepchnął i tyle!
Gość: , cpe001ff3c77247-cm0019475d62ea.cpe.net.cable.rogers.com
2009/11/21 08:48:48
Ja tak nie na temat. Fajny mecz wczoraj widzialem:
www.facebook.com/album.php?aid=350327&id=773905491&l=6fd114bce6 Czuwaj! Luke
Gość: kiler, cmj207.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/11/21 10:33:35
śmiać mi się chce - normalnie wszyscy święci hahahaha. dajcie spokój z tą hipokryzją
Gość: Maciek, 94.196.181.148.threembb.co.uk
2009/11/21 10:44:03
stanowczo protestuje ze nie przyznalby sie nikt ... tutaj link
new-arch.rp.pl/artykul/91297_Regula_swiadomej_rezygnacji.html to o zuzlowcu Rafale Dobruckim ktory kiedy spowodowal upadek a sedzia blednie wykluczyl jego rywala SAM zadzwonil do sedziego i powiedzial ze on powinien byc wykluczony - dostal za to nagrode fair play PKOL... jedyna w historii... sportowcow dzisiaj i pewnie zawsze uczy sie jak faulowac zeby sedzia nie widzial, jak oszukiwac itd... jest to ta czesc gry ktorej sie brydze... chyba wszyscy pamietaja jak zdaje sie w 2006 San Antonio Spurs pokonali Phoenix Suns ... Bruce Bowem permanentnie faulowal... bil po rekach rozgrywajacego Steva Nasha...co nie bylo odgwizdywane pozniej Robert Horry zbodiczkowal Nasha i kiedy cala lawka Suns wstala dzieki absurdalnym przepisom NBA zawodnicy Suns zostali zawieszeni za to ze wstali a nie Horry za chamski faul... gdyby Henry sie przyznal zaraz po swoim wyczynie i bramka bylaby anulowana przeszedlby do Historii nie tylko jako Mistrz Swiata Europy LM i czego tam jeszcze ale jako wiellki sportowiec... a tak to juz zawsze bedzie na nim to ciazyc... dobry pilkarz nawet bardzo dobry ale OSZUST... (podwojna reka.... nie zostal w nia tylko trafiony skierowal sobie pilke na buta) piekno sportu to bramki kosze a nie faule przepychanki celowe zagrania reka... rywalizacja satysfakcjonujaca polega na tym wygralem bo bylem lepszy i szanowalem rywala (wygralem umiejetnosciami czysto w tym wypadku pilkarskimi a nie cwaniactwem).... inaczej to wszystko nie ma sensu... i jeszcze jedno gram w koszykowke amatorsko (bez sedziego)... zdarza mi sie sfaulowac w ferworze walki ale jak wiem ze faulowalem to sie przyznaje... sa oczywiscie sytuacje kontrowersyjne jeden twierdzi tak drugi tak... i o wiele przyjemniej gra sie z ludzmi ktorzy nie fauluja chamsko nie popychaja nie bija i nie trzeba sie klocic o kazde posiadanie... niz z takimi co tu cie szturchna tu popchna tu oszukaja... przegrana z tymi pierwszymi po dobrym meczu jest na zasadzie byliscie lepsi fajnie sie gralo... wygrana z tymi drugimi nie jest wcale taka przyjemna godzina czy dwie wkurzania sie ze tu cie szturchnal tu popchnal i nie da sie normalnie grac... reasumujac byl ktos kto sie przyznal Dobrucki i wiecej takich Dobruckich mniej Henrych w dzisiejszym skomercjalizowanym swiecie gdzie liczy sie tylko pieniadz i wygrana za wszelka cene a nie idea...
Gość: Maciek, 94.196.181.148.threembb.co.uk
2009/11/21 11:05:27
i jeszcze ostatnia rzecz sportowcy to idole dzieci (niektorym jak mi zostaje na starosc)
i co to za idol dajmy na to taki Bowen czy teraz Henri ... co powie Bowem jak go wezma do jakiejs szkoly no tak mam pare tytulow NBA... tu podlozylem noge tu kopnalem w przyrodzenie tu bilem po rekach... czy teraz Henri... no tak przegrywalismy trzeba bylo wygrac wiec pomoglem sobie reka... wiecie czasem trzeba delikatnie oszukac... nie chcialbym zeby moj syn nosil koszulke Bowena czy teraz Henry'ego to prawda takie niestety jest zycie... ale wlasnie przynajmniej czesc ludzi chcialaby zeby takie nie bylo... zeby bylo inne wiadomo ze trzyma sie takie czarne charaktery w sporcie bo to podtrzymuje zainteresowanie... jedni maja sie czym oburzac... prymityw sie ucieszy ze wygrali bo kopali w przyrodzenia... demokracja w czystej postaci dla kazdego cos innego nikt nie jest dyskryminowany
Gość: Maciek, 94.196.181.148.threembb.co.uk
2009/11/21 11:15:31
pamietam taki mecz w 2003 zuzlowy... Unia Tarnow RKM Rybnik ktory mogl decydowac o wypadnieciu z pierwszej czworki I ligi zuzlowej i braku awansu do ekstraklasy... Unia musiala wygrac ostatni bieg 5-1 i wygrac 45-44 zadanie prawie nierealne bo po drugiej stronie Nicki Pedersen wtedy Mistrz Swiata... i co jechali na 3-3 a Pedersen defekt na prowadzeniu... i 5-1 dla Unii.... wieksza czesc kibicow skala z radosci i wyla jak dzicz... mysmy z ojcem zaniemowili bo cieszylismy sie jedziemy dalej koniec koncow Unia weszla do Ekstraligi wtedy....
ale to co wtedy czulem to nie byl ten rodzaj satysfakcji ktory chcialbym czuc.... myslalem dlaczego tak... zeby go ograli a on nie dojezdza do mety bo motocykl odmowil posluszenstwa... jesli wygrac to w pelnym skladzie i czysto zeby nie bylo niedomowien satysfakcja prawdziwa itd... a nie tak jak czesto Szaranowicz Malysza komentowal .... Malysz po pierwszej serii 15 ale moze bedzie na podium bo innym powieje w plecy albo ktos sie wywroci.... no oczywiscie nie zycze.... i prosze panstwa KRRRROOOOOOOCOOOCCCCCCEJJ adam juz 10 podium sie zbliza
Gość: Chem, 91-214-2-101.timplus.net
2009/11/21 12:04:23
Od razu widać kto tu czynnie sport uprawiał, a kto nie. Przyznać się? napompowany adrenaliną, w euforii, ze świadomością, że mogłoby uciec 2 lata treningów, eliminacji? Ludzie, opamiętajcie się! Przyznał się po meczu, czemu mówicie "oszust"? A teksty w stylu "ja się na podwórku/w 5 lidze przyznaję" są po prostu głupie, KAŻDY by się tak zachował (nie mówię o zagraniu ręką, bo to odruch, jeden by zagrał, drugi nie, tylko o przyznaniu się) I nie mówcie tu o żużlu, gdzie wyniki obchodzą rodziny biorących udział, tylko o piłce, którą naprawdę żyją miliony Francuzów i ludzi na całym świecie. Nikt z nas nie wie, jaka to presja
Gość: Chem, 91-214-2-101.timplus.net
2009/11/21 12:12:00
i odczep się od Bowena, basket to nie tenis czy siatkówka tylko sport kontaktowy, jakbyś grał tobyś wiedział, już młodzików uczą jak nadepnąć rzucającemu na nogę czy sprzedac łokieć pod koszem żeby sędzia nie widział, nie mówiąc o np klaśnięciu się we własną rękę w tłoku pod koszem robiąc layup. nie mówię, że mi się to podoba, ale tak jest
Gość: Max, cfw148.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/11/21 12:13:46
Na blogu Michała Pola pokazany jest karny, który został podyktowany w grupowym meczu Irlandia - Gruzja w 70 min. przy stanie 1:0 dla Gruzji. Jeden z najbardziej absurdalnych karnych, jakie widziałem kiedykolwiek. Nie wiem, czy sam sędzia wie, o co mu chodziło. Ale niejaki Robbie Keane jakoś natychmiast chwycił piłkę i postawił na wapnie gotowy do strzelania karnego. Nie szedł do sędziego, by mu powiedzieć, że ten karny jest kompletnie od czapy. Biedni Gruzini rzucili się do sędziego z protestami, ale ten był nieugięty. Karny został wykorzystany, za parę minut drugi gol i w ten sposób Irlandia uniknęła kompromitacji, a 3 punkty zdobyte w tym meczu niewątpliwie pomogły awansować do baraży.
Czy wówczas ktoś krzyczał, by powtórzyć mecz, albo że Keane stracił okazję, by przejść do histori fair play? A teraz wszyscy się litują nad biednymi, skrzywdzonymi Irlandczykami, któych wypowiedzi po tamtym grupowym meczu zawierały nie mniej hipokryzji , niż te francuskie w środę. Owszem, wygrana Francji nie była czysta, ale głosy o powtórzeniu meczu są dla mnie czystym absurdem. Na jakiej podstawie? Dlaczego akurat ten mecz, a nie tysiąc innych, w których wypaczono wyniki w jeszcze nawet bardziej bezczelny sposób? Może mi to ktoś wytłumaczyć? Tworzyć nową regułę niemaącą oparcia w przepiach tylko dlatego, że sprawa jest niesamowicie nagłośniona? A np. gdy na ostatnim Euro w meczu Francja - Holandia na początku 2. połowy przy stanie 1:0 dla Holandii i przy wielkim naporze Francuzów po strzale Henry'ego Holender wybił z linii bramkowej piłkę ręką, co nie zostało przez sędziego zauważone - czy ktoś wtedy krzyczał, że Holandia wygrałą nieuczciwie albo, że należy mecz powtórzyć? A mogła to być przełomowa chwila meczu (i nie ma tu znaczenia, że Holandia wygrałą 4:1, bo wtedy dalsze gole Holendrów wynikały z kontr, na któe nadziewali się atakujący Francuzi i że zapewne mecz miałby inny przebieg, gdyby wtedy Francuzi wyrównali). I takie przykłady można mnożyć w nieskończoność.
Gość: Maciek, 94.196.181.148.threembb.co.uk
2009/11/21 12:47:30
my tu nie dyskytujemy czy mlodzikow ucza jak nadepnac czy sprzedac lokiec bo ze to robia to wiem
tylko czy tak powinno byc i odpowiedz NIE to zwykle chamstwo i prostactwo i Bowen przyklad klasyczny Twoje rozumowanie jest takie przeciez ludzie kradna ... tak jest przeciez sa wojny.... przeciez jest korupcja... to wszystko nalezy napietnowac wlacznie z kombinatorstwem i oszukiwaniem w sporcie... wiadomo ze zawodowo a podworko to nie to samo... ale nie powinno byc tak ze skoro robie cos amatorsko dla satysfakcji to jest uczciwy... no a zawodowo dla pieniedzy to juz nie.... 2 lata treningow uciekna...????? czy jak mam kredyt na mieszkanie... 30 lat i splacilem 28 a nie mam kasy... i zabiora mi mieszkanie to mam isc kogos obrabowac albo i zabic bo.... 28 lat ucieknie... ludzie dajcie spokoj...
Gość: Maciek, 94.196.181.148.threembb.co.uk
2009/11/21 13:05:21
jakie to ma znaczenie czy cos jest ogladane przez 10 tys czy miliony fair play ...
Henry'ego jestem w stanie ZROZUMIEC (wiekszosc rzeczywiscie by sie tak zachowala - motywy wielokrotnie wymieniane) natomiast nie BRONIC (poniewaz nic tego nie usprawiedliwia) przyznanie sie po fakcie jak juz nie groza konsekwencje nie jest to akt jakiegos szczegolnego bohaterstwa... (meczu juz nie powtorza) analogia do Kwasniewskiego w Katyniu... przyznal sie po 10 latach...
Gość: Maciek, 94.196.181.148.threembb.co.uk
2009/11/21 13:31:06
A MOZE GRAJAC W SZACHY
jak przeciwnik obroci na chwile glowe.... zdjac mu jedna albo 2 figury...:) no tak ale w szachach nie trzeba tego robic bo interesuja sie tylko rodziny szachistow a nie 2 mln ludzi...
Gość: kris, bjws065.bj.uj.edu.pl
2009/11/21 13:54:29
Zasrane polaczki ,zlodzieje ,krętacze,kombinatorzy,cwaniaczki . Najchętniej zrobiliby z Henryego swojego patrona
2009/11/21 14:07:01
Maćku, każdy szachista zauważy, że nie ma figury, którą mieć powinien.
W szachach teraz robią lepsze sztuczki. Gość ma słuchawkę w uchu, za pomocą której komputer (przypominam, że teraz komputery grają na poziomie nieosiągalnym dla najlepszych szachistów) przekazuje mu najlepsze posunięcia. Praktycznie nie do udowodnienia - poza przypadkami złapania na gorącym uczynku. Można post factum analizować partię i zbieżność posunięć z jakimś programem komputerowym, ale nawet w przypadku 100% zbieżności trudno takiego gościa zdyskwalifikować. Tyle że takie sztuczki całkowicie niszczą ideę sportu - podobnie jak doping czy np. cynkowanie w brydżu. Jak dla mnie kompletnie nieporównywalne do zagrania ręką czy nurkowania w polu karnym. 2009/11/21 14:32:05
po pierwsze;
Michael nie odepchnął Russella w tej akcji, a klepnął go w pośladek, upewniając się, że ma go za sobą, Bryan sam się poślizgnął. po drugie: dlatego nie znoszę siatkówki, bo tam nieuczciwość gra całkiem istotną rolę, vide wywieranie presji,m o której Panowie wspominaliście. po trzecie: dlatego uwielbiam koszykówkę i NBA, gdzie wszystko można sprawdzić i nie krzywdzić żadnej z drużyn, jak np. miało to niedawno miejsce w meczu Nuggets@Bulls, gdzie dzięki technice uczciwie przyznano wygraną Denver. po czwarte: sport nie polega na wykorzystywaniu pomyłek sędziego,a już zwłaszcza w ligach młodzieżowych, wiem, bo sam w koszykarskich grywałem. Może mnie wyśmiejecie, ale polski zespół :D Golec UOrkiestra w piosence o Adamie Małyszu śpiewa takie słowa, że: "zwycięzcą jest każdy, kto walczy fair play" a we genialnej reklamówce NBA LeBron, Chris Paul i Shaq mówią na spółę: Basketball teaches us, it teaches us that even if there's no chance to win, there's still an opportunnity to be a hero. I o to chodzi, bohaterem oczywiście są zwycięzcy, ale i ci, którzy po zakończonej rozgrywce mogą zejść z boiska i powiedzieć sobie i wszystkim: zrobiłem wszystko, na co było mnie stać i grałem uczciwie, rywal wygrał zasłużenie, choć z całych sił starałem się temu zapobiec. Więc jak widzicie nie wszyscy sportowcy (bo tak mogę się też nazywać) myślą w ten sposób. rzekłem. 2009/11/21 14:39:33
@the.jester, client-81-98-143-158.cht-bng-014.adsl.virginmedia.net
dokładnie, ta trójka Millera to był szczyt wszystkiego. ;-)
Gość: Chem, 91-214-2-101.timplus.net
2009/11/21 14:49:21
Henry'ego nie trzeba BRONIĆ przed atakami ludzi, którzy nigdy nie osiągną 1% jego sukcesów, jednak dziwią mnie takie ataki. Był napompowany adrenaliną, zrobił to automatycznie, a jeśli nie wiesz, co to jest presja kibiców, to po co piszesz głupoty?
Co Henry ukradł, że nazywasz go złodziejem? to nie jest "czy jak mam kredyt na mieszkanie... 30 lat i splacilem 28 a nie mam kasy... i zabiora mi mieszkanie to mam isc kogos obrabowac albo i zabic bo.... 28 lat ucieknie...", to jest spłaciłem 28 i bank się pomylił, ja mam kasę, ale czy muszę to prostować? Jedni powiedzą tak, inni nie, ja bym nie sprostował, na biednego nie trafiło. Nie wierzę, że ktokolwiek by się przyznał sędziemu w trakcie meczu, NIE MA SZANS, za duża presja. Wolałbyś być znienawidzony we własnym kraju, czy w innym? ZDRAJCA, tak by go nazywali, FRAJER i mieliby rację (vide akcja z Gruzją). Fair play jest fajne, ale niestety-uczciwość jest ewolucyjnie skazana na porażkę (jeśli wszyscy są uczciwi, oszukujący zyskuje przewagę). Dopóki ludzkość jako całość nie wzniesie się na wyższy poziom, można ubolewać, ale wiele się nie zmieni. Uważam piętnowanie Henry'ego za niepoważne, takich sytuacji jest masa, a on w dodatku zachował się godnie, przyznając się po meczu. "Zasrane polaczki ,zlodzieje ,krętacze,kombinatorzy,cwaniaczki . Najchętniej zrobiliby z Henryego swojego patrona" zasrane to może masz w głowie, pajacu, obrażasz też siebie pisząc "polaczki", kompleks niższości, rodzice bili, koledzy w szkole nie lubili? powieś się, świat będzie lepszy
Gość: Chem, 91-214-2-101.timplus.net
2009/11/21 14:55:06
@tejon23
tak? to chciałbym zobaczyć jak w meczu decydującym o awansie Polski na MŚ przyznajesz sie, że nie było faulu który dałby nam osobiste przy remisie na koniec dogrywki. Myślisz że Polacy , kibice by Ci podziękowali? Uważali za bohatera? nie sądzę "I o to chodzi, bohaterem oczywiście są zwycięzcy, ale i ci, którzy po zakończonej rozgrywce mogą zejść z boiska i powiedzieć sobie i wszystkim: zrobiłem wszystko, na co było mnie stać i grałem uczciwie, rywal wygrał zasłużenie, choć z całych sił starałem się temu zapobiec. " That's just loser talk, sorry
Gość: cwaniak, aatd123.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/11/21 17:50:48
@tejon23
Jak możesz kochać NBA za uczciwość skoro osobiste z kapelusza dla gwiazd to norma?:) 2009/11/21 18:10:40
@cwaniak
to już zupełnie inna kwestia, wiadomo ile psioczenia jest na faworyzowanie LBJ, etc. rzekome ustawianie meczów, żeby miałby ciekawszy przebieg, wspominane przez Ciebie osobiste, itp. napisałem tak odnośnie tych powtórek, gdzie są one używane, dla mnie to już jest dużo, ale masz rację, nie zawsze jest ok, niemniej jednak myślę, że przy faulu w końcówce i "osobistych dla gwiazdy" w końcówce takiego problemu nie będzie. @Chem pewnie, możesz się ze mną nie zgadzać, fajnie, że robisz to w kulturalny sposób ;-) po pierwsze faktem jest, że nigdy nie zrozumiem na własnej skórze, jak wygląda taki szczebel rozgrywek, mój career-high to mistrzostwa województwa. :P ale dla mnie wygrana nie ma smaku (jakkolwiek perwersyjnie to brzmi), jeśli przypada mi w udziale niesłusznie, bo ktoś się fatalnie pomylił. nie ma co dywagować, jest mnóstwo odmiennych różnic na ten temat, ale fajnie jest móc je chyba wszystkie :p tu usłyszeć. pzdr
Gość: Shawn K, host-89-231-120-250.warszawa.mm.pl
2009/11/21 18:41:23
tak to prawda SMUTNA prawda, dlatego czasami jak idę obok boiska, na którym grają dzieciaki, to się zatrzymuję i patrzę jak grają - bo to chyba jedyny obecnie prawdziwy sport, gdzie wszystko zależy od umiejętności. przykre, że na najwyższym poziomie piłka to teatr. może to i prawda i fakt, ale nie zrozumiałbym, gdyby przejść nad tym do porządku dziennego... to jest ZDRAKA i OSZUSTWO. kropka.
Gość: Raul, terminal-1-171.retsat1.com.pl
2009/11/21 20:11:33
Huj z Henrym. Zrobil jak zrobil nie ma co dyskutowac. Jedyne co, to wlasnie to ze jest ambasadorem Unicef. Ale z 2 strony tez bym tak zrobil. Gram w koszykowke i trzeba korzystac z bledow sedziego.
Napiszcie cos o Atlancie! To jest niesamowite!
Gość: Shawn K, host-89-231-120-250.warszawa.mm.pl
2009/11/21 20:21:35
dirs, gdyby piłkarze "odruchowo" zagrywali płkę ręką to przy każdym rogu mielibyśmy siatkarskie ścięcia... Henry przez długi czas nie opędzi się od łatki oszusta, a ja wiem już komu bedę kibiciował w czerwcu. przynajmniej trzem drużynom. (no chyba, że w grupie z Francją bedą Włochy... to będę miał dylemat... wtedy pewnie dwóm)
Gość: , dslc-082-083-233-000.pools.arcor-ip.net
2009/11/21 20:35:15
Q zwrócił uwagę na coś bardzo istotnego. jest różnica między wykorzystaniem sytuacji która juz ma miejsce, a samemu prowokowaniem takiego stanu rzeczy. Myślę, że w sprawie Henry`ego problemem nie jest kwestia przyznania się, ale sam faktu, że POMÓGŁ sobie ręką przez co świadomie oszukał. Ta piłka nie trafiła w jego rękę przypadkiem. I tu jest pies pogrzebany.
Gość: gonzo, aasg223.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/11/21 21:26:58
pozno, bo pozno i nie z punktu widzenia sportowca, ale kogos kto ze sportowcem (nota bene: bohaterem jednej z Waszych notek) gral w kosza. Mialem mianowicie przyjemnosc grac z Jackiem B. - szablista - medalista - prezesem PZS. Jacek jest przy swoim wzroscie niesamowity: skoczny, szybki, przewidujacy gdzie spadnie pilka, itp., ale przede wszystkim jest ... sprytny (z braku lepszego slowa). Nie bylo pilki przy ktorej nie klocilby sie kto ja wybil (zawsze wychodzilo, ze przeciwnicy), nie bylo faulu przy ktorym to nie on faulowal (w najlepszym razie ktos Go popchnal, ktos na niego wpadl), nie bylo wyniku, ktorego nie daloby sie podrasowac :D
Fantastyczny facet, fantastyczna koszykowka, fantastyczna walka, ale zawsze mialo wyjsc na niego. Oczywiscie nigdy nie bylo tak, zeby zagral nieczysto, ale klocil sie o wszystko. Tak sie walczy jak chce sie byc mistrzem swiata w szabli i tak sie walczy w meczu bez stawki w kosza.
Gość: Christo, 94.78.153.4*
2009/11/22 08:01:29
nie rozumiem, czemu pochwalając OSZUSTWO, na siłę kreujecie argumenty które je uzasadnią.
Oszust to oszust. I niech gra nawet w dziesiątej lidze w głębokich rezerwach. A tekst "KAŻDY" rozwalił mi nadgarstki... Skąd wiecie, że każdy? Nie ma to jak zmierzyć wszystkich własną krótką miarką. Może idźcie poskakać do obręczy (prychając co rusz "żal"), bo tracicie formę.
Gość: morphes, cust-194-54-190-185.flashnet.pl
2009/11/22 12:34:58
NIE KAZDY sportowiec i NIE ZAWSZE w przyplywie emocji modli sie aby sedzia oslepl na 0,5s. Od lat trenuje szermierke - szpada, czeste sa przypadki walki na skraju planszy, gdy sedzia nie jest w stanie prawidlowo ocenic czy ktos trafil obok w podloge czy w stope, zdarza sie - taki urok tego sportu, badz w zwarciu, gdy zawodnicy sa b. blisko siebie, czy trafili w przeciwnika czy w siiebie, sa tacy ktorzy to wykorzystuja, ale bylem tez i to NIE RAZ swiadkiem, gdy zawodnik nawet przy stanie 14:14 przyznawal sie do nieprawidlowego trafienia i wyprowadzal sedziego z bledu.
Ale to sport indywidualny, przyznasz sie to Ty tracisz, a w druzynie? W walkach druzynowych, gdy od Ciebei zalezy tez los Twoich kolegow, nie przypominam sobie takiej sytuacji, ale tez nie wyobrazam sobie reakcji kolegow i trenerow na stracony medal, szanse, awans....
Gość: legoligo, aaoq254.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/11/22 13:44:43
polecam - gest zdeklarowanego rzymskiego faszysty (niestety)
a jednak w "ułamku sekundy" potrafił pomyśleć: www.youtube.com/watch?v=EWdf5ZLbtYo
Gość: , aand105.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/11/22 14:13:08
chciałbym zobaczyć jak w meczu decydującym o awansie Polski na MŚ przyznajesz sie, że nie było faulu który dałby nam osobiste przy remisie na koniec dogrywki.
Myślisz że Polacy , kibice by Ci podziękowali? Kibice tak. Kibole nie. Ot i wszystko. Bo to najwyraźniej trzeba być kibicem, żeby to zrozumieć. Miłośnikiem sportu, a nie wyścigu szczurów o jak największe pieniądze i splendor (wersja dla zawodników) albo podbudowywania własnego/narodowego/lokalnego przez podczepianie się pod cudze sukcesy (wersja dla kiboli). Cóż. Na szczęście wraz z postępem technologii, środków masowego przekazu, etc. ludzi chcących oglądnąć piękny mecz robi się, proporcjonalnie do liczby fanatyków z przerośniętym instynktem stadnym coraz więcej. Tak, panowie, będziemy się oburzać na każdą kolejną tego typu historię i kiedyś wygramy. Na razie osiągnęliście jedno - udowodniliście, że nie ma z wami co dyskutować. 2009/11/22 21:50:06
1 min temu BOS vs NYK Rondo rzucił - dogrywka... jasno widać nawet bez powtórki że po czasie. Na powtórce tym bardziej bez wątpliwości... i tu przykra niespodzianka nie przyznał się, jest dogrywka. Zły boston zły rondo :D:D:D:D!!!!!! Precz z hipokrytami :D
2009/11/22 22:06:18
no co za oszuści i KG trafił w dogrywce last sec. i BOS wygrał. Jak tak można przecież dogrywki nie powinno być... nba to liga oszustów. Taki pros jak KG rzucił w dogrywce której nie powinno być!!! JAK JA KOCHAM RZUTY W OSTATNIEJ SEKUNDZIE W TEJ LIDZE OSZUSTÓW :D:D:D:D!!!
2009/11/22 23:50:21
"Trzeba być sportowcem"
Jeśli dobrze pamiętam, to zasady gry w tenisa przewidują, że jeśli nie ma sędziego, to każdy z zawodników na swojej połowie rozstrzyga, czy piłka był w polu, czy nie. Ale pewnie tenis, to nie sport.
Gość: timac, eko252.internetdsl.tpnet.pl
2009/11/23 08:56:29
Niektóre komentarze pisali albo sportowcy "rekreacyjni" albo teoretycy z kanapy. Popieram autorów w zawodowym sporcie KAŻDY tak by się zachował mając na to TAKĄ okazję. Oszukuję się wszędzie piłka nożna pełna nurków, przytoczona siatkówka, osobiście jestem związany z koszykówką i tam także jak jest okazja każdy będzie nie wiem jak to nazwać "sprytem","boiskowym wyrachowaniem" czymś w tym guście będzie próbował jak nie oszukać to wpłynąć na decyzję sędziego. Marcin Gortat wiele opowiadał o drobnych faulach w walce o tym czego się nauczył by sędzia nie widział. MJ wykorzystywał pobłażliwość sędziów czasami bez tego nie byłoby tych rzutów słynnych. Stock sprzedawał łokcie musiał nie miał warunków do gry w koszykówkę jakoś musiał się odnaleźć w tym towarzystwie by być jednym z najlepszych podających w historii. Jest tego całe mnóstwo. Owszem to co zrobił Henry nie jest ok, ale nie oburzajmy się tak na to.Pozdrawiam.Taki sport.
Gość: Wielu, 199.67.203.15*
2009/11/23 11:57:07
Sam grałem (i wciąż gram lecz tylko amatorsko bo latka lecą) w piłkę nożna na pozycji bramkarza. I absolutnie zgadzam się z cytowaną autorką komentarza, siatkarką, iż trzeba być sportowcem żeby zrozumieć zachowanie Henry.
Nie raz i nie dwa zdarzało mi się sfaulować w polu karnym napastnika, niekoniecznie umyślnie, a sędzia nie podyktował karnego. Ani przez myśl mi nie przyszło przyznać się do faulu. Dla kontrastu zaznaczę też, że wielokrotnie interweniowałem czysto ale napastnik wspaniałym szczupakiem karnego wymusił, sędzia nie widział aktorstwa tylko faul. I tu od razu podkreślę że nie pamiętam sytuacji aby napastnik wstał, przeprosił za "występ" i przyznał się że faulu nie było... A zatem sytuacje owe, bardzo często poparte adrenaliną meczową w mojej opinii się wyrównują - raz"ma się szczęście" że sędzia nie widział, innym razem człowiek jest wściekły po zagrał czysto a tu "kalosz" gwiżdże przeciwko... Na koniec jedno, w mojej opinii ciekawe spostrzeżenie - w sportach zespołowych niestety nie ma miejsca na przyznawanie się do winy, bo jest się częścią zespołu, który niekoniecznie to zrozumie, może więcej nie zaufać, nie podać więcej piłki na boisku... Co innego w grach indywidualnych, w takim np. tenisie ziemnym. Jednym z moich ulubionych graczy jest Amerykanin Andy Roddick, który nie zaimponowałby mi tak bardzo swoimi atomowymi serwisami, tylko grą fair. Niejednokrotnie oglądałem w jego meczach sytuacje gdy sam po wywołaniu autu przez sędziego liniowego, przy zagraniu rywala, wzywał sędziego głównego i pokazywał iż piłka była dobra, że przeciwnik trafił w linię i należy piłkę powtórzyć. To postawa, która bardzo mi imponuje, ale która możliwa jest dlatego że on gra sam, tylko dla siebie, nie musi się martwić że ktoś z zespołu nie uzna tego jak słabość cienkiego zawodnika, który nie myśli o wygranej zespołu. Co więcej taką postawą tylko zyskuje w oczach wszystkich, nawet przeciwników. 2009/11/23 12:33:58
o czym tu bić tyle piany...
ręka Henry'ego NIE BYŁA NASTRZELONA on sobie tą ręką p o m ó g ł ! i to tyle w tym temacie
Gość: fokusmok, chello089077152026.chello.pl
2009/11/23 23:57:39
prawda jest taka, że jeżeli nie wiadomo o co chodzi to chodzi o kasę. Przecież te afery co obecnie wychodzą z ustawianiem meczów to nie przypadek. Czemu nie ma powtórek w piłce nożnej? Bo ktoś na tym zarabia, że mecz można ustawić przekupując sędziego lub zawodnika. a jakby wprowadzili powtórki ( 3 challenge na połowę) bo by się skończyło wszelkie kombinowanie i btw może Polacy zaczeli by porządnie trenować a nie ustawiać mecze(oczywiście nie wszyscy to robią ale na pewno poziom by się podniósł). Henry dla mnie nie zrobił nic złego ( przez pierwsze dni miałem mieszane uczucia) ale teraz po przeczytaniu tych 2 notek myślę, że 99% zawodników by się nie przyznało nawet w mniej prestiżowym meczu. Także wprowadzić powtórki lub challenge i będzie zdecydowanie mniej kontrowersji ale znając życie a szczególnie UEFA i FIFA to pewnie tego długo nie prowadzą, ale chciałbym bardzo się mylić ;-)
Gość: Cartman, egk242.internetdsl.tpnet.pl
2009/11/24 01:07:54
Decyzje sędziego sa niepodwazalne..
sędzia nie moze sie spytać zawodnika "dotknąłeś piłki czy nie? przyznaj sie prosze bo nie wiem czyja piłke orzec" sędzia podejmuje decyzje i koniec nie zmienisz jej a juz napewno sie Ciebie nie spyta takze to czy jest ona blędna czy sluszna to juz kazdy sobie potem w szatni moze wyjasnic i posmiac z druzyna, a na boisku: spojrzec na kolegow, usmiechnac itp przynajmniej tak jest w koszu:) a gram zawodowo i dlugo i nigdy sie nie spotkalem z pytaniem badz z przyznaniem, bo sedzia gwizdze w ulamku sekundy podejmuje decyzje w ulamku sekundy i tyle ewnetualnie po glosnym sprzeciwie i zawachaniu moze podbiec do drugiego sedziego i skonsulotwac to z nim i zmienic decyzje poza tym spryt i cwaniactwo na boisku trzeba miec:) tak jak i w zyciu :) kurcze troszke to zawile napisałem czuje ze nie przekazałem Wam tego co mialem w glowie ale trudno pozna pora zmeczony jestem takze musi juz tak pozostac jak jest
Gość: kreator1980, host84-38-85-51.tvkdiana.pl
2009/11/24 12:11:21
Zgadzam się z Lewusem że NIE KAŻDY, NIE WSZYSCY, NIE ZAWSZE. Ale niestety świat jest taki jakim my go uczyniliśmy...w sporcie jak w życiu można być bohaterem a można być oszustem itd. człowiek jest zdolny do pięknych i złych rzeczy równocześnie.
Piękno sportu moim zadaniem polega na uczciwości i zasadach. Jeżeli ktoś nie przyznał się że dotknął piłki czy siatki to czy przyznałby się gdyby spowodował jakąś inną szkodę i nikt by nie widział np wypadek? Jedno z najpiękniejszych wydarzeń w sporcie jakie widziałem: był to TDF Armstrong miał już pewne 1 miejsce a Urlich ciągle walczył o 2 lokatę. Zbliżali się razem samotnie do mety. Komentatorzy zastanawiali się czy będą finiszować( walczyć o zwycięstwo). Armstrong zwolnił wyciągnął rękę do Urlicha i razem przekroczyli linie mety trzymając się za ręce. |
|
gdyby strzelił ze spalonego i był tego świadom a sędzia nie uznał to byłby błąd sędziego.
ale ON SPECJALNIE DOTKNĄŁ PIŁKI RĘKĄ, świadomie z pełną premedytacją OSZUKAŁ, to różni te sprawy, przecież gdyby piłka trafiła go w rękę a on potem dośrodkował nikt by nie podnosił nawet głosu, to powszedni chleb w każdym sporcie.