Blog > Komentarze do wpisu

Iverson w Sixers: sytuacja win-win

Najkrótsza emerytura w historii być może właśnie dobiega końca.

Tzn. teoretycznie ani się nie zaczęła (w przypadku wolnego agenta - a takim jest Iverson - przesłanie retirement papers do władz ligi jest tylko ruchem PR-owym - takie papiery można w każdej chwili wycofać a że Allen nie jest związany z nikim żadnym kontraktem, to i tak lidze nic do tego, może sobie w każdej chwili podpisać kontrakt choćby z Prokomem Trefl), ani się nie skończyła (bo nikt jeszcze Iversona nie zatrdunił).

Ale ruch Allena był w swojej prostocie genialny - znowu zrobiło się o nim głośno, trafił na czołówki gazet i portali internetowych, głos zabrał mentor Iversona, Larry Brown a eksperci zaczęli snuć rozważania - gdzie by się tak wybitny koszykarz mógł wpasować. Nikt nie wierzył, że Iverson pozostanie emerytem wiecznie a niektórzy trenerzy zaczęli się zastanawiać - że może lepiej szybko dogadywać się z Allenem, żeby ubiec potencjalnych konkurentów.

Ze wszystkich przewijających się możliwości (Miami Heat, Chicago Bulls, Charlotte Bobcats a nawet Boston Celtics, Orlando Magic i Cleveland Cavaliers), najbardziej prawdopodobną i rozsądną opcją wydają się Philadelphia 76ers.

“I think we would look at all the options for sure, but nothing has really happened. We have had no formal discussions.” - mówi Peter Luukko, jeden z właścicieli Sixers ale rozmowy pomiędzy zainteresowanymi stronami podobno trwają. Orędownikiem wielkiego comebacku Iversona do Philadelphii jest były trener, Larry Brown: “I just want to see him back in the league. He’s loved in Philly. He did a phenomenal job for that franchise. If you look at games now, they’re not nearly as exciting. There’s not as many people at the games. We need him in the league. I don’t think deep down he ever wanted to leave Philly. He’s said, deep down, numerous times that’s where he wanted to finish his career. Let’s hope he has an opportunity to come back.

To wszystko na razie tylko spekulacje - ale akurat tym razem niegłupie.

Gdzie dziś są Philadelphia 76ers? Ano mniej więcej tam, gdzie byli, kiedy blisko 3 lata temu sprzedawali rozkapryszonego Iversona do Denver - bliżej dna, niż szczytu. Z bilansem 5-11 są na trzecim miejscu od końca na Wschodzie, wyprzedzają tylko Knicksów i New Jersey (3 z 5 zwycięstw - to właśnie z tymi dwiema drużynami), przegrali ostatnie 5 meczów a ich pierwszy rozgrywający, Lou Williams, właśnie złamał szczękę i będzie pauzował przez najbliższe 8 tygodni. Kontuzjowani są również Elton Brand i Marreese Speights.

Nie odnosił sukcesów Iverson poza Philadelphią, nie odnosili sukcesów 76ers bez Iversona.

Comeback Iversona do Sixers to najrozsądniejsze rozwiązania dla obu stron.

Dla Sixers:

1. Bo Iverson sprzedaje bilety. Kibice Sixers już przemówili na forach internetowych. W większości przemówili entuzjastycznie. Dziś Sixers są na przedostatnim miejscu w NBA jeśli chodzi o liczbę sprzedanych biletów. Najwięcej sprzedali na mecz z Memphis - bo miał tam być Iverson.

2. Bo gorzej już raczej nie będzie. Sixers są drużyną nudną, bez wyrazu. Nikogo nie obchodzą. Pojawienie się Iversona to zmieni.

3. Bo istnieje cień szansy - niby tylko cień, ale jednak - że Iverson się czegoś nauczył. Że to, co wydarzyło się w Denver, w Detroit, w Memphis - sprawi, że spokornieje. Że zrozumie, że nie jest Bogiem. On musi zdawać sobie sprawę, że comeback do Sixers to już  jego ostatnia szansa.

4. Bo nie kupujemy argumentów, że Sixers mają młodą drużynę, którą Iverson, niczym rak, zepsuje. Część kolegów (Iguodala, Dalembert, Willie Green, czy sam Lou Williams) pamięta jeszcze czasy Iversona. Inni - Brand, Brezec, Kapono - mają już swoje lata. A następców LeBronów, Kobów, czy nawet Iversonów - sorry, ale w Philadelphii nie widać.

5. Bo przy szczęśliwym zbiegu okoliczności Iverson może poprowadzić Sixers do playoffs. Naprawdę - środek Wschodu wciąż jest słaby. Skoro dziś do playoffów załapaliby się m.in. Bobcats, Bucks i Bulls...

6. Bo mogą zatrudnić Iversona za minimum. Czyli nawet finansowo niczego nie ryzykują. Inwestycja na pewno się zwróci w sprzedanych biletach i koszulkach.

Dla Iversona:

1. Bo wolelibyśmy i on też chyba by wolał, skończyć karierę na własnych warunkach.

2. Bo lepszego miejsca dla niego nie ma, nigdzie go tak (z wzajemnością) nie kochają.

3. Bo kocha Philadelphię, bo tam jest jego miejsce.

4. Bo to jeden z nielicznych klubów w NBA, gdzie wciąż może być starterem.

5. Bo to jedyne miejsce w NBA, gdzie niewiele trzeba, żeby stał się zbawcą.

6. Bo lubimy wielkie comebacki i historie z happy endem a tu jest na takowy nadzieja.

Allen Iverson wraca do Philadelphii - będziemy trzymać kciuki.

A Wy?

Koszykówka NBA na bwin.com! Zarejestruj się i zgarnij bonus!

niedziela, 29 listopada 2009, mrpw

Komentarze
2009/11/29 13:45:00
ja będę trzymał kciuki z całych sił!! AI to wciąż mój ulubiony koszykarz, a Philadelphii kibicowałem od wielu lat i to dla niego zdecydowanie najlepsze miejsce.
-
Gość: tq, dynamic-87-105-21-160.ssp.dialog.net.pl
2009/11/29 14:37:34
jestem na TAK!
-
2009/11/29 14:45:31
Hmm, a czemu w ankiecie nie ma opcji BARDZO DOBRY pomysł? :P
-
Gość: cubz, 42-to4-7.acn.waw.pl
2009/11/29 14:56:27
nie ma już takiej drużyny jak Prokom Trefl :)
-
Gość: 23kowal, 82.146.248.5*
2009/11/29 15:03:40
siem wzruszyłem...
-
2009/11/29 15:48:03
@Cubz
No właśnie, też miałem się uczepić części zdania; 'może sobie w każdej chwili podpisać kontrakt choćby z Prokomem Trefl'.
-
Gość: ghost, bxf220.internetdsl.tpnet.pl
2009/11/29 15:51:12
ja jestem za dodaniem opcji do ankiety - "ZAJEBIŚCIE dobry pomysł" ;pp
-
2009/11/29 16:08:20
te 4% z ankiety to chyba tzw. missclick ;)
-
Gość: dariusz, abcl192.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/11/29 16:36:02
Witam serdecznie,

Miałbym pytanie, czy byłaby jakaś możliwość aby na serwisie koszykowka.net pojawiła się informacja o prowadzonym naborze do sekcji koszykówki w nowo powstałym UKS-ie?
Tekst jaki chciałbym aby się pojawił to:

Sekcja koszykówki w UKS Wawa Sport organizuje nabór chłopców i dziewczynek do grup szkoleniowych. Zapraszamy wszystkich chłopców z roczników od 1996 do 2000, oraz wszystkie dziewczynki z roczników od 1997 do 2000. Treningi będą odbywać się 3 x w tygodniu po godzinie lub 2 x po 1.5 godziny, a prowadzić je będzie trener MKS-u Polonii Warszawa. Zgłoszenie do sekcji polega na wypełnieniu formularza i przesłaniu go na adres mailowy trenera: dariusz.sworst@gmail.com. Drugą możliwością zgłoszenia jest telefoniczny kontakt z trenerem pod numerem 600196317.
Wszystkie bardziej szczegółowe informacje znajdą Państwo pod tym adresem - www.premiersport.pl


Proszę o informację.

Pozdrawiam
Dariusz Sworst
-
Gość: adas, brzozowa-k-ce35196223077.c196.msk.pl
2009/11/29 16:37:22
Rok temu pisaliście to samo o Detroit. A wyszło tak, że AI szuka pracy, a Joe już nie jest takim geniuszem, zwłaszcza po letnich podpisach wolnych agentów...

ja bym mu dał 10 dniowy kontrakt, to by dopiero były jaja.
-
Gość: KL, chello089076088213.chello.pl
2009/11/29 16:58:02
pomysł dobry tylko szanowni blogerzy nie bardzo rozumiem tej aluzji do Allena który niszczy chemie w zespołach niczym rak..heh zniszczył atmosferę w Memphis ? tam wogole była jakaś atmosfera? zniszczył atmosferę w Mo-Town? pewnie że winę za niepowodzenia można zwalić na AI ale na niewypał Detroit w tamtym sezonie złożyło się kilka czynników trener Curry bez koncepcji gry zespołu Sheed bez formy to samo z Princem, w Denver zniszczył atmosfere? no proszę was same wypowiedzi Melo i Karla pokazują co innego. Iverson to człowiek który chce być numerem 1, trudno mu tego odmówić a że czasem organizacje nie psują drużynę i zawodnik potrafi im to wypomnieć, bywa. Myślę w NBA są gracze bardziej niepokorni od AI dlatego nie wiem czy każdy się go czepia i cały czas mamrocze coś o psuciu przez niego chemii i innych rakach.
-
Gość: szczawiu, 85.222.87.5*
2009/11/29 16:58:11
adas: poczekajmy z tą oceną posunięć Joe. Na początku dekady też wiele osób krytykowało go za transfer Granta Hilla i ściągnięcie Ripa i Wallace'a. Jaki był efekt jego prac wszyscy wiemy. Póki co Pistons wyniki mają tragiczne, ale momentami ich gra wygląda bardzo ciekawie. No i jeszcze te kontuzje (Gordon, Rip, Prince...)
-
Gość: adas, brzozowa-k-ce35196223077.c196.msk.pl
2009/11/29 17:08:39
Szczawiu: te ruchy by nie były złe, gdyby Dumars poszedł na maksymalną przebudową i równocześnie wytrade'ował Ripa, może nawet z Prince'm. Co zresztą pewnie będzie próbował robić, jeśli ten sezon nadal będzie taki nijaki. Tylko co w tej chwili jest w stanie za nich dostać? Nie bardzo widzę... Obaj mocno stracili na wartości w ostatnich dwóch latach. Zwłaszcza Ripa ciężko gdzieś upchnąć.
-
Gość: szczawiu, 85.222.87.5*
2009/11/29 17:13:49
KL: w zeszłym sezonie w Detroit nie tylko dołożył swoją cegiełkę (czy raczej wielką cegłę) do tego by chemia w zespole była coraz gorsza ale swoją grą i brakiem umiejętności adaptacji do stylu gry drużyny zniszczył sobie ostatnią chyba szansę w życiu na pierścień. Jeśli widziałeś jakieś mecze DP z zeszłego sezonu to wiesz o czym mówię. Bez AI na parkiecie drużyna gra koszykówkę poukładaną, wykorzystując 20 sek. na konstrukcję akcji... Wchodzi AI i co się dzieje? Chaos: Wallace stoi i czeka na piłkę, która nigdy do niego nie trafia, Rip biega biega biega po zasłonach i w efekcie widzi jak Allen rzuca kamlotem. Nie mówiąc o Stuckeyu, ktory dopiero co przejął rolę pierwszego rozgrywającego a już musi grać jako PG bez piłki przy allenie i coraz częsciej występuję jako SG... Prince (który przewaznie dostaje najlepszych do krycia typu KB, LBJ...) biegnie do ataku i po akcji AI ktora trwa cale 3 sekundy juz musi wracac na swoja polowe ... Oczywiscie w duzej mierze to wina Curry'ego, ktory nie potrafil ulozyc relacji w zespole ale wydaje mi sie ze i Larry Brown by tu nie pomogl.

Sorry ale AI przychodzac do Detroit przychodzil do druzyny, ktora:
- po pierwsze stracila lidera i AI mial go (przynajmniej na parkiecie) zastapic,
- po drugie do druzyny, ktora 6 razy z rzedu byla w finale konferencji i sciagnela go by postawic kolejny raz kropke nad i.
Jak wywiazał się ze swoich zadań wszyscy wiemy.
-
Gość: szczawiu, 85.222.87.5*
2009/11/29 17:21:33
adas: jak to Joe ujął: "transformacja wciąż trwa". Wg mnie RIP jest wciaz lakomym kąskiem dla wielu druzyn. Na poczatku sezonu rotacja 4 guardów (Stuckey,Bynum,Rip,Gordon) calkiem niezle funkcjonowala teraz zostali tylko Stuckey i Bynum. Zobaczymy jak to bedzie wygladalo jak wszyscy wyzdrowieja.
A jesli chodzi o off-season to Prince'a i Ripa nie transferowal bo nie bylo nikogo ciekawego do wziecia za taka cene. Joe jest rozwaznym manago i jestem pewien, ze znajdzie odpowiednie klocki za tą dwójkę - jeden / dwa transfery za jednego z nich i Pistons moga stac sie contenderem juz teraz lub za rok. Ostatnio mowi sie z Kaman do nich trafi za Prince'a...
-
Gość: adas, brzozowa-k-ce35196223077.c196.msk.pl
2009/11/29 17:33:45
Na Prince'a, potencjalnego stopera Bronów i Kobe'ch, chętni się znajdą. Tak na szybko np. "wymyśliłem" Portland. Kaman? Dobra opcja, nie fantastyczna, ale dobra. Choć można się zastanawiać czy do Vill nie byłby bardziej przydatny center defensywny (ale takich na rynku nie ma), młodsza wersja Bena.

Z Ripem mam kłopot. Naprawdę nie widzę nikogo chętnego. Chłopak ma 30-tkę, i nie taki łatwy kontrakt do zhandlowania. Nie jest graczem, który w pojedynkę wnosi team wyżej. Tankującym drużynom za bardzo się nie przyda, contanderzy są poobstawiani. Może gdyby Joe próbował go sprzedać w okolicy draftu, moze wtedy coś by się znalazło.
-
Gość: pbos, afec70.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/11/29 21:16:23
"Najwięcej sprzedali na mecz z Memphis - bo miał tam być Iverson." - mogę prosić o źródło tej informacji? Średnio wydaje mi się ona prawdziwa...
-
Gość: j, ejc250.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/11/29 21:22:32
"It's something that's probably more in the media than it actually is," Jordan said. "We're just going about our daily operation of practicing and trying to win a game. But certainly I have not talked to anybody about Allen Iverson."
-
Gość: Krzysztof.Jaszek, chello089077089148.chello.pl
2009/11/29 21:36:15
Zdecydowanie nie! drużyna z 76ers zdecydowanie potrzebuje młodego rozgrywającego z dobrą obroną, więcej na ten temat na moim nowym blogu ballin.blox.pl/html
-
Gość: Klocek, abyu144.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/11/29 21:38:15
Panowie drodzy, Prokomu Trefl już nie ma na Polskiej mapie koszykówki :) Przydałoby się trochę uzupełnić wiedzę o rodzimym boisku :P
-
Gość: The Truth, cpc1-scun5-0-0-cust338.nott.cable.ntl.com
2009/11/29 21:56:01
Nie taki znowu win-win,bo Sixers to bagno z szansami na mistzostwo 0,0003% A chyba nie o to chodzi by zalozyc cieple domowe stare rozpieprzone kapcie,tylko powalczyc o cos w stylu Malone`a,Paytona,Marburego czy J.Williamsa.Akurat wszyscy contenderzy stoja dosc solidnie i nie powodow by ryzykowac z Iversonem,ale lepiej zeby chociaz do lutego poczekal na oferte chocby z Atlanty z perspektywami niz wszedl drugi raz do tej samej brudnej rzeki.Koszulke pod dachem i tak dostanie,no chyba ze wypialby sie jak na Grizzlie,wiec czyms tez ryzykuje...
-
Gość: , 86-40-97-84-dynamic.b-ras2.mvw.galway.eircom.net
2009/11/29 22:42:04
A na nba.com zrobili plebiscyt na najlepszy mecz fazy playoff ostatniej dekady. Generalnie to ogladalem tylko jeden z nominowanych (portland - lakers, bylem za Pippenem) i jestem ciekaw ktory waszym zdaniem byl najlepszy. A swoja droga to Horry byl chyba bohaterem polowy z nich.
Co do A. I. to powinien wrocic do 76ers, bo gdzie mu bedzie lepiej jak w domu.
-
Gość: the.jester, client-81-98-93-169.cht-bng-014.adsl.virginmedia.net
2009/11/30 00:26:04
wszystko dobra ale Iguadoli nie doceniace. Z Joe Johnsonem kiedy się zorientowaliście?
-
2009/11/30 00:49:55
Taaak, taaak, niech wezwą Iversona z koszykarskich zaświatów, niech utwierdzą go w przekonaniu że jest najlepszy i wszystko mu wolno bo NBA bez niego nie przetrwa nawet tygodnia! Znów będzie się działo w szatni 76ers, może wielki A.I. Sztuczna Inteligencja tym razem spróbuje wyrzucić trenera z szatni? A Panowie będą mieli materiał na jeszcze jedno "Fpk" o Iversonie:)
-
2009/11/30 06:49:01
Fenomenalne, genialne w swojej prostocie; tiny.pl/hxj5m
-
2009/11/30 10:58:34
Tymczasem na Wschodzie chyba wreszcie rozkręca się Kevin Garnett. Z Knicks grał słabo, pokazując klasę dopiero ostatnim rzutem. Teraz już dużo lepiej ze skutecznością i poprowadził zespół do wygranej z Heat.

Ogólnie to na Wschodzie mało się dzieje. Regularnie wygrywają ostatnio tylko Magic i Celtics, no i ostatnio nawet Bobcats. Cavaliers zdarzają się porażki, ale dużo częściej notują zwycięstwa. Niestety kilka porażek z rzędu Milwaukee i ten zespół już nie jest na plusie, a szkoda bo na nich liczyłem. Nawet Atlanta zaczęła teraz przegrywać.

Dużo lepiej na Zachodzie. Tam dobrze radzą sobie Lakers, Nuggets i Dallas, a ostatnio Spurs pokazali, że jeszcze nie czas na pogrzeb o odnieśli kilka zwycięstw z rzędu. Nie zapominajmy też o liderach konferencji z Phoenix.
-
Gość: zNYKajacy, 213-238-76-158.adsl.inetia.pl
2009/11/30 14:05:00
Na ocenę występów MG13 w MSG zapraszam na impresje...

Nowojorskie impresje

www.nyk.blox.pl
-
Gość: , 83.2.218.21*
2009/11/30 14:08:14
Znaleźli posadę Marcinkiewiczowi ?

Tylko czy Eddie Jordan wie, że Iverson musi grać w pierwszej piątce, bo jak nie zagra, to się obrazi i nie wygra dla Sixers tytułu ? :))

Iverson był jest i będzie maskotką NBA, idolem hiphopowych mas kibiców, upojonych faktem, ze niewysoki facet potrafi wsadzić i zamieszać wysokiego, i w związku z tym nazywających Iversona "najlepszym" oraz i par exellence celebrytą, a nie wybitnym graczem, obok wybitnych graczy, to on nawet w nogach łózka nie spał.

Ja nie wiem, co za rejwach wokół 35-letniego losera, za kasę, którą w NBA dostaje 90 % 11-manów...
-
Gość: fr_v5, mail.glaubicz.pl
2009/11/30 17:23:42
w rzeczy samej...
"obok wybitnych graczy, to on nawet w nogach łózka nie spał"

ciekawe co na to A.I. 2 , który został po odejściu Iversona franchise playerem? Miałby znowu grać w cieniu jedynki ?
-
Gość: The Truth, cpc1-scun5-0-0-cust338.nott.cable.ntl.com
2009/11/30 17:41:36
Krotko mowiac leszcz z 1lapanki:
NBA Most Valuable Player
(2001)
NBA Rookie of the Year
(1997)
10× NBA All-Star
(20002009)
4× NBA Scoring Champion
(1999, 2001-2002, 2005)
3× All-NBA First Team
(1999, 2001, 2005)
3× All-NBA Second Team
(2000, 20022003)
All-NBA Third Team
(2006)
NBA All-Rookie First Team
(1997)
2× NBA All-Star Game MVP
(2001, 2005)

Points 24,020
Assists 5,522
Steals 1,965
-
Gość: Bibliotekarz, 192.30.202.2*
2009/11/30 17:50:45

"Records are made to be broken"

New Jersey Nets
-
2009/11/30 18:24:04
No ciekawe co z tego wyjdzie? Jestem dobrej myśli i 3mam za Iversona kciuki.
Nie zasługuje on na taki koniec kariery, niech dadzą mu ostatnią szanse!!!

Niech Moc 4ball będzie z Wami!!!

4baller
_____________________________
www.4ball.pl - Do Kosza Te Ciuchy!!!
-
Gość: maciek, d92-201.icpnet.pl
2009/11/30 20:40:36
to jest tak, ze chciałbym mieć takiego 11-man za taką kasę w bardzo złym zespole. Jednak ten człowiek nigdy 11-manem nie będzie z racji debilnego charakteru. Inni wielcy potrafili sie podporządkować TEJ sprawie, czyli wygraniu mistrzowskiego pierścienia. Iverson udowadnia do końca swoich dni w NBA, że był, jest i będzie samolubnym czarnuchem. Jakby mu nie zależało na kasie poszedłby grać jako 6-7 man w zespole rywalizującym o mistrza...aha sorry, nikt taki nawet nie pomyślał o nim...

fantasysport.wordpress.com/
-
2009/11/30 21:31:39
Widziałem tylko tytuł notki i zagłosowałem na TAK. Iverson z Sixers BARDZO dobrze mi się kojarzy.

I love this game (basketball) i Barcelona play!
-
Gość: , c43-211.icpnet.pl
2009/11/30 23:41:54
Dla tych, ktorzy nie beda mogli zasnac polecam wydarzenie, ktorym dzisiaj zyje cala Ameryka.

Monday Night Football Game.

Zagra jedna z dwoch druzyn z najlepszym bilansem w tym sezonie (Saints) przeciwko najlepszej druzynie tej dekady (Patriots). Oba teamy sa strasznie mocne w ofensywie dlatego powinien byc to efektowny mecz.
-
Gość: , inet20909nb-3s.nat.umts.dynamic.eranet.pl
2009/12/01 08:28:35
This afternoon, we met with free agent Allen Iverson in Dallas for the first formal discussion regarding a possible return to the Philadelphia 76ers. The meeting lasted approximately two hours and covered a variety of topics, all of which we would prefer to keep between the team and Allen.
:):):):)
-
Gość: , 83.2.218.21*
2009/12/01 13:42:42
Od MVP Iversona minęło 8 lat.

Same powołania do zespolów niewiele znaczą. Liczą się osiągnięcia realne, przydatność do zespołów, klasa jako gracza zespołowego, wygrywalność, produktywnośc w otoczeniu. To nie streetball.

"MVP ASG" _ o tak, to największe osiągnięcie, MVP meczu o czapkę śliwek, bez obrony, w którym wszyscy grają tak, żeby sobie krzywdy nie zrobić.

Ale jakich argumentów spodziewac się po gościu, który za osiągnięcie broniące klasy Cartera uznawał jego wygraną w konkursie wsadów...

-
Gość: The Truth, cpc1-scun5-0-0-cust338.nott.cable.ntl.com
2009/12/01 16:53:10
I co z tego"Iverson był jest i będzie maskotką NBA" Co znaczy ,ze na twoj chlopski rozum byl maskotka gdy mial MVP i byl 7lat z rzedu w piatkach NBA.W tym 3 razy wyzej ocenili tego "streetballowca" i maskotke w jednym,niz twojego Bryanta.Twoj post to parodia terazniejszoscia probujesz zmienic przeszlosc,moze skonstruuj sobie najpierw maszyne do powrotow do przeszlosci i kijem zawracaj bieg historii.

Powolanie do piatek NBA to podstawa klasy superstars,dlatego sa tam Paule,Nashe,Iversony a nie Fishery czy Rodmany.
"MVP meczu o czapkę śliwek, bez obrony" Powiedz to Duncanowi jak dostal czape buzzera od Cartera w01 albo Bryantowi dostajacemu od TMaca taka lepe,ze Shaq plakal ze smiechu.A nagroda MVP ASG jest prestizowa bo na parkiecie jest najwieksza ilosc gwiazd w sezonie
Klamiesz z ropaczy szczurku,tradycja.
-
Gość: The Truth, cpc1-scun5-0-0-cust338.nott.cable.ntl.com
2009/12/01 17:06:02
Rodman sie przewinal 2razy w 3piatkach,co nie zmienia faktu ze superstara to z niego nie czyni.
-
Gość: j, ejo216.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/12/02 00:06:37
kobe byl 11 razy w piatkach
-
Gość: cwaniak, 112-mia-2.acn.waw.pl
2009/12/02 09:21:15
Hahah MVP ASG prestizowe. Zaraz padne
-
Gość: pbos, chello087207018169.chello.pl
2009/12/02 10:32:12
@MRPW: "Najwięcej sprzedali na mecz z Memphis - bo miał tam być Iverson." - mogę prosić o źródło tej informacji? Średnio wydaje mi się ona prawdziwa...[2]
-
Gość: The Truth, cpc1-scun5-0-0-cust338.nott.cable.ntl.com
2009/12/02 12:13:35
Nie jak dostajesz nagrode gracza meczu w ktorym graja Shaq,Garnett,Duncan,Carter,Bryant,Nowitzki,Pierce i inne gwiazdy to nie jest prestiz to jest wstyd:))))))
Padnij i nie wstawaj.
-
Gość: , 83.2.218.21*
2009/12/02 13:55:17
"DUncan dostał czapę od Cartera w ASG, a Bryant od T-Maca" - i to świadczy o defensywności meczów ASG. Nie mam już żadnych pytań w tym temacie :)

Dobrze, podyskutujmy o tym, że facio, który raz wygrał EC był w All-NBA 7 razy, a facet, co ma 4 tytuły mistrza był w nich 11 razy plus 9 razy w All-Defensive i że ten pierwszy, w tym wszystkim, jest "3 razy wyżej oceniony" (cokolwiek to, wobec powyższego, znaczy)...

Trudno ci zrozumieć, ze nie liczy się w ASG ile jest gwiazd na parkiecie, a jakiego typu jest to mecz - czyli rozrywkowy, luźny, no-defense, a jesli nawet czasami w ostatnich 5 minutach jest jakaś half-defense, to działa bardzo słabo, bo ci gracze nie są ze sobą zgrani.

":)))))) & Padnij i nie wstawaj" - po takim "argumencie" jakim rzuciłeś, sam podmuch powietrza absurdu powinien cię powalić; ale ty się trzymasz na nogach, bo wstydu ci brak.
-
Gość: The Truth, cpc1-scun5-0-0-cust338.nott.cable.ntl.com
2009/12/02 16:22:36
Ani pytan ani argumentow jak zwykle:)))))) Jak to mozliwe,ze bez udzialu obrony czapy dostaja Duncan z Bryantem niewiadomo,ufo pewnie:)))
Tym bardziej musisz sie tlumaczyc,ze "streetbolowiec"3razy byl wyzej oceniany niz ten co
co ma 4 tytuły mistrza był w piatkach NBA 11 razy plus 9 razy w All-Defensive.Smialo klaunie wytlumacz jak to jest mozliwe.
"jesli nawet czasami w ostatnich 5 minutach jest jakaś half-defense, to działa bardzo słabo, bo ci gracze nie są ze sobą zgrani" Za to ofensywnie sa zgrani:)))) Ciekawe na poczatku twierdziles,ze nie ma obrony w ogole,teraz twierdzisz ze jednak jakas jest:))))))
Moze wez lepiej swoje leki na schizofrenie przed pisaniem.Poza tym nie wiedzialem,ze do gry stricte 1na1 potrzebne jest zgranie zespolu:)))))
-
Gość: cwaniak, aase27.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/12/02 22:14:58
Co ma zwykly blok do GRY defensywnej?To że czasem gość drugiemu czapę założy nie oznacza, że jest dobrym obrońcą/chce mu się. Jedyny mecz gwiazd, z którego nagroda MVP mogłaby być prestiżowa, bo był meczem na serio to Monte Carlo '92 ,ale tam jej nie przyznawali. Choć i tak wiadomo kto był najlepszy na parkiecie:)
-
Gość: The Truth, cpc1-scun5-0-0-cust338.nott.cable.ntl.com
2009/12/03 05:27:29
Blok jest elementem gry defensywnej,a bloki ktore podalem na pewno nie byly zwyklymi tylko perelkami wsrod blokow.Bloki od niechcenia?Dobre.
W ASG 01 Wschod odrobil w 3,4 kwarcie ponad20pkt,dajac solidna porcje obrony z Mutombo na czele ,bo jakos nie w smak im bylo dostac blowouta i zrobili cala mase stopsow,wiecej niz w niejednym meczu NBA,a punktow tez nie padlo wiecej niz na co2 meczu Phoenix czy Raptors.Jak to sie stalo bez ingerencji obrony?Tylko przecinek moze wiedziec...
-
Gość: , 83.2.218.21*
2009/12/03 13:54:00
Pytanie brzmi - czy jedna-dwie czapy świadczą o overall defensywnym charakterze ASG ?

Najpierw ty się wytłumacz ze swoich sugestii ("Iverson 3 razy wyżej oceniany niż Bryant"), a potem ja bardzo chętnie wytłumaczę wszystko, co ci się w główce nie mieści :)

Ofensywnie można improwizować, grać isosy, drive and dish albo 10 alleyów z których wchodzą do kosza 2, albo proste screen and shoty. W defensywie nie ma takich możliwości, więc ten improwizowany i chaotyczny, niezgrany atak zdobywa tyle punktów, tylko z samego faktu posiadania inicjatywy.

Jeśli na 48 minut 43 są kompletnie bez obrony, a w ostatnich 5 dwa razy zdarzą się przypadki, że ktoś kogoś nie puści w pierwszym kroku, to nie ma tu mowy o defensywnie.
Równie dobrze można by uznać, że niewidomy jednak widzi, bo dwa razy na 100 trafi gaciami do bębna pralki z odległości pół metra.

Tak, szczególnie nie trzeba zgranie zespołowego w obronie, kiedy 1 na 1 ktoś kogoś mija. W normalnej obronie jest pomoc i zastawienie (jesli nie ma to jest to błąd obrony), w ASG wszyscy stoją i czekają aż mijający zapakuje z góry albo rzuci layupa i to nie jest błąd, to po prostu kwestia podejścia do tego meczu, czyli luzackiego i rozrywkowego, za który MVP jest mniej warte od Player OF The Game meczu Minnesota-Jersey.



-
Gość: The Truth, cpc1-scun5-0-0-cust338.nott.cable.ntl.com
2009/12/07 14:04:14
Nie,swiadcza ze obrona miala miejsce.
Nie mam z czego sie tlumaczyc nie ja wybieralem.Ale swego czasu Ginobili dla ciebie tez byl lepszy niz Bryant,wiec co sie dziwisz.
W defensywie mozna tak samo improwizowac ,jesli cie kryje Bryant a pod koszem czeka Duncan z Garnettem to nie ma mowy o lawtwiznie,no chyba ze nazywasz sie James,czy Wade.Piatki w ASG maja piekielny ofens,wiec nabijac sie z obrony jest latwo.
A moze 24,albo 27,albo 33,5? Intensywnosc jest mniejsza ale lolka na oczach milionow (frekwencja mniejsza chyba tylko od finalow)ludzi nikt z siebie nie chce robic.
Help defense jest podobny,tyle ze bez piany na ustach i fauli,niestety w wikipedii podaja MVP ASG nie meczu Nets-Wolves.
REKLAMA