Blog > Komentarze do wpisu

Z jak zmarnowany potencjał

Wczoraj napisaliśmy, że byliśmy świadkami największej sportowej imprezy w historii rozgrywanej na polskiej ziemi za naszego życia. Kiedy w Polsce odbywał się poprzedni Eurobasket, nie było nas na świecie. W 2012 perspektywa się zmieni - ale póki co, przedwczoraj zakończyło się w Polsce wielkie koszykarskie święto. Polska gościła najlepszych zawodników w Europie z jednej z najpopularniejszych dyscyplin na świecie. Gościła byłych (Parker) i aktualnych (Gasol) mistrzów NBA. Gościła byłe (Russell i Robertson), obecne (Iverson) wielkie legendy koszykówki. O polskiej imprezie pisano w gazetach całej Europy, na portalach sportowych całego świata.

Nieprzypadkowo napisaliśmy w poprzednim poście, że w osobie Russella, gościliśmy w Polsce najwybitniejszego sportowca (nie koszykarza - ale w ogóle sportowca), jaki kiedykolwiek Polskę odwiedził. Nawet się ucieszyliśmy, że taka ocena wzbudziła tyle kontrowersji, że ktoś przypomniał, że Polskę odwiedzali już i Pele, i Beckenbauer, i Platini, i Bubka, i Paavo Nurmi. OK, można się spierać, czy Russell jest lepszy niż Pele albo Bubka - nie da się tego stwierdzić, to nieporównywalne i subiektywne. Ale faktem jest, że Polskę odwiedziła przedwczoraj wielka legenda. Jeśli nie lepsza - to na pewno porównywalna - i z Pelem, i z Bubką, i z innymi legendami. I że wizyta Russella (i Robertsona) to wielkie sportowe wydarzenie.

Wczoraj pisaliśmy o samych pozytywach i bezcennych aspektach Eurobasketu - dzisiaj obiecana łyżka dziegciu. A właściwie potężna łycha.

Narzekamy, że promocja Eurobasketu nie jest wystarczająca, że zmarnowaliśmy szansę. W swoim alfabecie mistrzostw Łukasz Cegliński napisał:

Z jak Zmarnowany potencjał. EuroBasket był wielką szansą na odrodzenie się koszykówki w Polsce, ale w działaniach organizatorów nie było widać usilnych starań o zarażenie Polaków koszykówką. W trakcie turnieju nie próbowano przekonać nieprzekonanych. Wygląda na to, że dyscypliną rządzą ludzie, którym na koszykówce nie zależy.

I takie podejście dominuje we wszystkich poeurobasketowych podsumowaniach. W dzisiejszej Gazecie przeczytaliśmy jeszcze o fatalnej oglądalności meczu finałowego (przed telewizorami zasiadło niespełna 800 tys. ludzi). A Dziennik cytuje Chorwata Zorana Planinicia, który miał powiedzieć (nigdzie indziej poza Dziennikiem tej wypowiedzi nie znaleźliśmy) "to najgorsze pod względem organizacyjnym mistrzostwa na jakich grałem".

Kilka miażdżących kawałków z Dziennika:

Po pierwsze - EuroBasket miał promować koszykówkę. Po części się udało. (...) Spotkania polskich koszykarzy miały gorszą oglądalność niż spotkania naszych siatkarzy.

Po drugie - ME miały położyć podwaliny pod renesans koszykówki w Polsce. (...) Jeśli PZKosz chciał, aby dzięki mistrzostwom Europy koszykówka w Polsce znów stała się sportem numer dwa, to się przeliczyli. Po tym turnieju nie ma i raczej nie będzie masowych zapisów do sekcji kosza w lokalnych klubach.

Po trzecie - generalnie EuroBasket miał pokazać, że i z piłkarskimi mistrzostwami Europy poradzimy sobie bez problemów. Jednak w efekcie powinien stać się dla organizatorów Euro 2012 lekcją, jak pewnych rzeczy robić nie należy. (...) Przede wszystkim bardzo zawiodła promocja mistrzostw. Była wprost tragiczna. (...) Zachodni dziennikarze byli zaskoczeni, że w miastach, w których odbywa się turniej, nie było - poza okolicami hal - żadnych oznak EuroBasketu. Nie można było znaleźć plakatów promocyjnych, billboardów, wolontariuszy. Centra miast na pewno nie żyły koszykówką.

Hm. Pewnie w tym wszystkim jest sporo prawdy ale - kto jest bez winy, niech pierwszy rzuci kamień. Pisaliście o tym w komentarzach na naszym blogasku, że poza wypoconą notką o kibicach Słowenii - cisza. I macie rację - powinniśmy byli pisać więcej.

Ale to co zobaczyłem w polskich mediach rano, po powrocie z Katowic - załamało mnie totalnie.

Bo co zrobił Dziennik dla promocji basketu? Dziennik, który tak biadoli nad rzeczoną promocją? Jak wyglądała jedynka Dziennika wczoraj, dzień po - przypominać to będę do znudzenia - największym wydarzeniu sportowym na polskiej ziemi w ciągu ostatnich 40 lat? Ano wyglądała tak:

Że się czepiam, bo Dziennik to teraz tytuł bardziej ekonomiczno - prawny? Zobaczmy wczorajszą jedynkę Przeglądu Sportowego, największego sportowego dziennika w Polsce. Jak wygląda czołówka PS dzień po największym wydarzeniu sportowym na polskiej ziemi w ciągu ostatnich 40 lat?

Rany boskie! Ktoś zatrzymał Wisłę! Dżizas! Coś absolutnie niewiarygodnego! Już dziś proponuję redaktorom PS czołówkę na za tydzień (jedna z dwóch do wyboru, w zależności od scenariusza wydarzeń): Wisła znowu nie do zatrzymania! Albo: Kryzys Wisły trwa!

Jedziemy dalej? Jak wyglądała jedynka największego polskiego dziennika w dniu, w obliczu największego wydarzenia sportowego na polskiej ziemi w ciągu ostatnich 40 lat?

Dobra, tabloid - czepiamy się. Najbardziej moja Gazeta po największym wydarzeniu sportowym na polskiej ziemi w ciągu ostatnich 40 lat wygladała tak:


Najlepsza Gdynia od lat! A od ilu lat? Festiwal Filmowy w Gdyni, przy całym szacunku, odbywa się co roku. Czasem bywa lepszy, czasem gorszy. Ostatni Eurobasket w Polsce odbył się w latach 60-tych, kiedy w NBA królował Bill Russell. Polacy wypadli wtedy lepiej - ale ogólny poziom był z pewnością gorszy.

OK, Gazeta to Gazeta - zerknijmy na dodatek sportowy, promowany jeszcze przed chwilą Marcinem Gortatem. Chwilę po zakończeniu największego wydarzenia sportowego na polskiej ziemi w ciągu ostatnich 40 lat, wydarzenia, w którym Marcin Gortat brał czynny udział:

Korupcja w polskiej piłce, odcinek 2738 (BTW, dzisiaj postawiono zarzuty jubileuszowemu trzechsetnemu podejrzanemu, serdeczne gratulacje). I wywiad ze Stefanem Majewskim. Przeczytałem, wywiad dokładnie tak interesujący, jak należało oczekiwać, biorąc pod uwagę fakt, że rozmówcą był Stefan Majewski.

Przejrzałem całą Gazetę Sport.pl, przejrzałem cały Przegląd Sportowy.

Sport.pl poświęcił pierwsze 13 stron piłce nożnej. Z tego 8 stron Ekstraklasie (plus jedna strona wywiadu z panem Stefanem jako bonus). Przegląd był lepszy. 21 stron początkowych - o piłce nożnej. Plus 5 stron z poniedziałkowego dodatku "PS w nowym wymiarze". W ramach dodatku - artykuł Prawdziwa twarz Stefana Majewskiego, okraszony zdjęciem pana Stefana w samych kąpielówkach - na wakacjach z żoną Jolantą.

O Eurobaskecie (największe wydarzenie sportowe na polskiej ziemi w ciągu ostatnich 40 lat) w Gazecie Sport.pl - jedna strona (strona 14: wspomniany wcześniej alfabet Łukasz Ceglińskiego). Jeśli chodzi o półfinały i finał to mamy tylko coś takiego: 1. Hiszpania, 2. Serbia, 3. Grecja. Koniec. Naprawdę. W PS - 3 strony - od str. 23 wzwyż (ta pierwsza poświęcona wizycie Iversona). Krótka rozmowa z Billem Russellem zatytułowana: Wywiad z Billem Russellem (byłym mistrzem NBA), co brzmi prawie tak jakby była to rozmowa z Billem Wenningtonem.

Ktoś powie, że się czepiam, że finał się skończył ok. 23, że nie rozumiem specyfiki wydawania gazet codziennych i ciągłych awantur o dedlajny (choć mam wrażenie, że jak jest niedzielny wieczór wyborczy, to się daje wyniki podać i skomentować, nawet z późniejszych godzin i jestem pewien, że choć ostatni zakończony rzutami karnymi Mundial skończył się jeszcze później, to w gazetach nastepnego dnia znalazłem coś więcej niż 1. Włochy, 2. Francja, 3. Niemcy).

Skoro w gazetach się nie da, to rzućmy okiem na poranne poniedziałkowe okienka sportowe z czterech największych polskich portali (przypominam, mija kilkanaście godzin od największego wydarzenia sportowego na polskiej ziemi w ciągu ostatnich 40 lat):

Co zabawne - najważniejszy news z onetu, wp i interii - że Lato konsultował z Przedpełskim wybory selekcjonera, okazał się być dęty (przynajmniej Lato dementuje), podobnie zresztą jak rzekoma rewelacja o planach przejścia Gortata (onet, wp) do Oklahomy. Informacja o finale Eurobasketu - tylko na interii.

Wpisaliśmy w google Bill Russell w Polsce. Znaleźliśmy jedną (JEDNĄ) relację - okraszoną filmikiem na koszykarskim blogu na wp (przy okazji podziękowania dla Macieja Kwiatkowskiego, bodaj jedynego człowieka w Polsce, który zauważył, kto nas odwiedził). Nasz wczorajszy supergigantowy wpis, w którym wizycie Russella poświęciliśmy jeden akapit, indeksuje się w google na czele, co uważam za żenujące.

Oczywiście wiadomo, z czego to wynika. Media wychodzą z założenia, że czytelnik ma to w dupie. Bo ludzie chętniej klikną w newsy negatywne (najgorszy Eurobasket w historii, zła atmosfera w kadrze, czy Katzurin powinien odejść, Logan nie zbawił reprezentacji, fatalna oglądalność finału) niż pozytywne. Że bardziej interesują się piłką nożną, niż koszykówką. Pytanie tylko, czy rzeczywiście kilkanaście razy bardziej (a takie proporcje znaleźliśmy w poniedziałkowych gazetach, biorąc pod uwagę tylko powierzchnię - bo biorąc pod uwagę wyeksponowanie - to było kilkadziesiąt razy więcej). Że skoro Polska odpadła, to już w ogóle nie warto o tym pisać bo to nikogo nie obchodzi.

Ale nawet jeśli tak jest, to rolą mediów (zwłaszcza tych opiniotwórczych) jest również kształtowanie opinii i próba zmiany takiego stanu rzeczy. Tak - nie tylko organizatorzy - media też mogłyby a może nawet powinny promować koszykówkę. Może gdyby media więcej czasu poświęcały pozytywom - temu, że w Polsce trwa wielkie koszykarskie święto, że grają (prawie w każdej drużynie) byłe i obecne gwiazdy NBA, jedni z najlepszych koszykarzy na świecie (Parker, Gasol), że odwiedziły nas prawdziwe legendy (Russell, Robertson), że przyjechały tysiące barwnych kibiców z przeróżnych stron Europy, którzy fantastycznie się bawią, niezależnie od wyniku, że atmosfera na trybunach jest magiczna, że powinniśmy być szczęśliwi i dumni, że organizujemy taką imprezę, wreszcie że po raz pierwszy od kilkunastu lat wyszliśmy z grupy - to kto wie, może oglądalność tego nieszczęsnego finału byłaby wyższa niż 800 tys.

To naprawdę nie jest tak, że odbył się u nas prowincjonalny turniej, w niszowej dysycplinie sportu, która nikogo na świecie nie obchodzi a jedyne komentarze w zagranicznych mediach dotyczyły katastrofalnej organizacji i braku promocji.

Cóż - podobnie jak organizatorzy (a może nawet bardziej) - polskie media, polscy dziennikarze ten oblały eurobasketowy egzamin z kretesem.

Można więc sparafrazować to, co napisał Łukasz:

EuroBasket był wielką szansą na odrodzenie się koszykówki w Polsce, ale w działaniach mediów nie było widać usilnych starań o zarażenie Polaków koszykówką. W trakcie turnieju nie próbowano przekonać nieprzekonanych. Wygląda na to, że o dyscyplinie piszą ludzie, którym na koszykówce nie zależy.

Zakłady na bwin.com! Zarejestruj się i zgarnij bonus!

środa, 23 września 2009, mrpw

Komentarze
Gość: looper, aeiw6.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/09/23 01:52:53
a wiecie że rezygnując z 'fruwając pod koszem', również przyczyniacie się do spadkowej tendencji, i to dużo dużo? ;)
-
Gość: wiesław wojnar, 82.146.245.15*
2009/09/23 01:57:19
ze względu na późną porę ciężko napisać mi coś sensownego ogranicze się więc tylko do stwierdzenia, że jest to jedna z lepszych notek jakie przeczytałem na tym blogu, co idealnie wpasowuje się w tendencje zwyżkową, którą można tu ostatnio zaobserwować, chyba koniec "fruwając.." wyszedł Wam panowie na dobre, jeszcze raz gratuluje naprawdę świetna robota, mam nadzieje, że nie wyszło zbyt cukierkowo
-
2009/09/23 07:12:44
Świetny wpis, Panowie!

Mnie najbardziej wkurzało to, że niemal wszyscy dziennikarze, a już najbardziej ci z TVP, cały czas wmawiali nam, że turniej zakończył się dla Polaków PORAŻKĄ.

Jakby nie wiedzieli, że koszykówka - w przeciwieństwie do siatkówki - to sport, którym żyje cały świat. Amerykańskie Wyspy Dziewicze, Syria, Filipiny i Wybrzeże Kości Słoniowej - tam też potrafią grać w basket. Wszystkie te reprezentacje są wyżej w rankingu FIBA od naszej reprezentacji, która zajmuje teraz... 55 miejsce. Może z nimi jeszcze udałoby się wygrać, ale z Puerto Rico, Kanadą i Angolą? Mało prawdopodobne!

9-10 miejsce w Europie to sukces, bo w koszykówce znacznie trudniej o dobre wyniki, niż w siatkówce czy skokach narciarskich - dyscyplinach popularnych tylko w kilku czy kilkunastu krajach. Mecze z Turcją, Serbią, Słowenią i Hiszpanią (wszystkie drużyny w pierwszej 20. rankingu) pokazały, że nie da się w dwa miesiące zbudować reprezentacji, która będzie wygrywać z najlepszymi.

Na Mistrzostwa Świata nie awansowały lepsze od nas ekipy. Nie będzie Włoch, Rosji, Litwy (chyba, że dostaną dzikie karty), nie będzie mocnej i świetnie zorganizowanej drużyny Urugwaju, z którą przegraliśmy rok temu. Nie będzie Dominikany z trzema zawodnikami NBA: Villaneuvą, Francisco Garcią i Alem Horfordem.
Nie ma więc powodów do płaczu...

A co do pierwszych stron gazet (portali internetowych) dzień po finale... Nie ma się co dziwić. O turniejach Final Four Euroligi też prawie nikt nie pisał. Na F4 w Pradze i Berlinie, poza dziennikarzami Canal+ (bo tam były transmisje) też nikt się nie fatygował... Mimo że to tak blisko...
-
Gość: lukassus, aayp119.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/09/23 07:35:36
kolejny długi wpis - tyle, że i tak nie wszystko zostało napisane ;)

Aby wspierać koszykówkę, w MMz został założony koszykarski klub sportowy dla dzieciaków
-
Gość: pepino, 24.8.47.9*
2009/09/23 07:45:29
zgadzam sie,
to co sie dzieje w polsce to jest zenada. wnerwialo mnie to juz od dawna ze nigdzie nie mozna bylo dostac informacji o koszykowce bo wazniejsze wydaja sie kolejne zenujace fakty o soccer, to jest totalna zasciankowosc tyle o mediach. a o reklamie mozna powiedziec tyle ze nawet polowa mieszkancow miast organizujacych euro nie wiedziala ze cos sie dzieje.
wpoisow o eurob zeczywiscie prawie nie bylo co tez nie wprawia w zadowolenie ale ten artykul jest swietny i odslania prawde. jakos nie wierze nawet ze koszykowka kiedys bedzie popularna, ona raczej zaniknie, dowodem moze byc upadek 17 krotnego mistrza polski w bskt, to tak jakby teraz z nba z powodow finansowych odeszli boston celtics o.O
nie wiem nawet czy smiac sie czy plakac
-
Gość: saian, 83.238.13.1*
2009/09/23 08:04:28
Spodziewalem sie notki podobnej po pierwszych meczach na Torwarze. Dotyczace organizacji itd. Jest o promocji... i nie sposob sie z tym nie zgodzic. Coz, w przypadku Eurobasketu trzeba bylo wydac pieniadze, pomyslec jak zorganizowac, miec plan, aby ludzi zachecic. Tego zabraklo, bo zabraklo przede wszystkim pieniedzy, a pozniej inwencji.
W przypadku Euro2012 bedzie inaczej, bo... to bedzie samograj, ktorego bedzie pilnowala UEFA i tak latwo "olac" promocji turnieju nie bedzie mozna.

Aha, zaraz zaczynaja sie w Polsce ME w siatkowce kobiet. Gdyby nie "reklamy" w stylu wyslij sms i wygraj bilety, w czasie transmisji meczow mezczyzn, to w zasadzie nic bym nie wiedzial o istnieniu tej imprezy. Do czasu...
-
2009/09/23 08:07:17
może macie po części rację, ale żałoba narodowa nieco sie na to złożyła. ponadto upadek koszykówki w Polsce notuje się na brak ogólnego dostępu w publicznej tv do NBA. to jest raczej główny powód. O Planinića słowach napisałem nieco na naszkosz.blox.pl
-
2009/09/23 08:13:53
Żeby tak łyżkę dziegciu do miodnego tekstu, to zapytam, jak długo powinno wisieć info o finale na portalu? Bo pamiętam z niedzielnego wieczoru, że finał był głównym tematem na całej głównej portalu gazeta.pl, ze zdjęciami, relacją na żywo itepe. Przecież i rekordy Bolta nie wisiały przez trzy dni całe, tylko przez czas jakiś, póki nie ustępowały nowym aktualnościom.
-
2009/09/23 08:20:53
bartoszcze: nie wiem ile powinno wisieć, nie wiem czy finał, na żywo jak było też nie wiem - byłem w hali. Ale że kilkanaście godzin po zakończeniu imprezy (największej za mojego życia w Posce) nie ma na żadnym polskim portalu NIC - żadnych podsumowań, zestawień, rankingów, analiz, komentarzy, refleksji po, wywiadów, itp. - uważam za żenujące. Zwróć uwagę ile czasu rozpamiętywaliśmy klęskę piłkarską ze Słowenią - przynajmniej ze 2-3 dni.
-
2009/09/23 08:28:20
W zakładkach była specjalna "Eurobasket2009" (patrz wklejka). Wiem, można ją było bardziej uwypuklić. Z drugiej strony łażąc po portalu (może mój ogląd jest o tyle zniekształcony, że ja z miasta finału:) i dlatego widzę nieco więcej) cały czas trafiam na linki, info, galerie itp.
-
Gość: saian, 83.238.13.1*
2009/09/23 08:30:29
Powinien tyle wisieć, że jak przychodzę w poniedziałek do pracy rano albo ktoś włącza internet w domu, gdziekolwiek, to, żeby mógł poczytać sobie relacje, obejrzeć zdjęcia, przeczytać wypowiedzi koszykarzy, trenerów itd. Nie wiem czy np. o 9-10 rano były linki na głównych stronach onetu, wp, czy interii, bo nie śledzę tych serwisów. Wbiłem bezpośrednio na sport.pl i coś tam udało się przeczytać o EB2009.
-
2009/09/23 08:43:54
No bo to tak jest w tym kraju, że nikogo nic nie interesuje poza piłką kopaną.

Ja to jestem już przyzwyczajony po 15 latach kibicowania żeńskiej koszykówce, która po prostu nigdy się nie przebije do szerszej publiczności medialnej (bo na halach to raczej pustek trudno szukać), ale wydawało mi się, że Eurobasket pociągnie w mediach męską ostro do przodu. I jak zwykle się myliłem, w tym kraju ważniejszy jest serial martyrologiczny pt. "Kogo dzisiaj zatrzymamy?", ważniejsza jest chyba 76. liga w rankingu światowym (zdaje się, że tuż przed Togo a za Estonią), ważniejsze jest, czy trawa na stadionie w Trąbkach Wielkich została nierówno skoszona niż finał Mistrzostw Europy w sporcie zespołowym nr2 na świecie.

Ja za dwa lata mam "moje" mistrzostwa, nie wątpię, że o nich nie będzie nawet połowy tego, co teraz, chociaż szanse na dobry wynik nasze laski mają ze trzy razy większe niż panowie. O ile jeszcze Dziennik Bałtycki i zapewne lokalna GW coś napiszą, to dalej nie mam złudzeń, że będzie cisza.

Za to w 2012 jak będzie EuroKopana zostaniemy zanudzeni opowiastkami o każdym pierdnięciu działaczy, stosem zdjęć piłkarzy w hotelach, relacjami zszokowanych kibiców z podróży we współpracy z PKP i kilkunastoma stronami analiz każdego meczu przez tabuny naszych polskich ekspertów, z których każdy wygrałby mistrzostwo z dowolną drużyną, która na tym Euro zagra.

Taka jest smutna prawda panowie, żyjemy we własnym świecie i poza nami samymi nikt zwykłym szaraczkom tego świata nie przedstawi, więc trzeba edukować, edukować, edukować a może się uda, a przynajmniej sumienie będzie w porządku :)

Pozdrawiam i zazdroszczę wrażeń. Za dwa lata obiecuję podzielić się swoimi.
toiowonasportowo.blox.pl
-
2009/09/23 08:51:21
byłem na EB w Łodzi i nie widziałem nawet JEDNEGO plakatu reklamującego imprezę (dopiero przy Arenie...ponoć na Piotrkowskiej coś tam wisiało...). W Warszawie też nie było lepiej...Jak na takie wydarzenie, to dramat. Wielu moich znajomych nawet nie wiedziało, że to mistrzostwa Europy.
-
Gość: Piotr Szeleszczuk, 92-goc-27.acn.waw.pl
2009/09/23 08:51:58
Strzał potężny, ale zarzut chybiony. Przecież dobrze państwo MPRW wiedzą, że to nie dziennikarz decyduje o tym, co i ile wisi, a wydawca/szef działu. Proszę zatem skierować się do panów Olejniczaka, Kality, Żukowskiego, Kowalskiego czy Zielińskiego (o wydawcach z netu nie wspomne) i zadać im to pytanie. Zapewniam panów MPRW, że gdyby dziennikarze obecni na Eurobaskecie dostali 14 kolumn, to by te 14 kolum wypełnili - nie tylko Russelem. A dlaczego nie dostali? Proszę zapytać w.w. panów wydawców. Obrzucanie błotem dziennikarzy w takiej sytuacji jest po prostu niesmaczne i zaskakujące biorąc pod uwagę fakt, że panowie w prasie publikowali latami. Pozdrawiam.
-
2009/09/23 08:58:23
No to pięknie napiętnowaliście media i organizatorów, słusznie zresztą. Dopiero czytając notkę zdałam sobie sprawę z niecodzienności tej sytuacji. A okładka "Przeglądu Sportowego", to wypisz wymaluj wniosek dotyczący zainteresowania EuroBasketem- było zerowe. O imprezie najczęściej jednak można było przeczytać na "sport.pl", a TVP też uznaję za jako taki nośnik dla tej imprezy. Akurat ja zaczynam mieć taki odruch od jakiegoś czasu, że jak widzę tytuły- Lato, PZPN, reprezentacja, Majewski, korupcja, Esktraklasa etc.- to w ogóle nie klikam. EuroBasketu żal, bo zamiast wycisnąć z tego turnieju ile się da, nie dobraliśmy się nawet do skórki.

pasjonatkasportu.blox.pl
-
2009/09/23 09:02:09
Jako "stary" kibic kosza z czasów, kiedy Lech Poznań grał w najlepszej ósemce druzyn Europy (i nie chodzi o piłkę kopaną), a Anwil nie nazywał się jeszcze nawet Nobiles i grał w trzeciej lidze (bo taka bywała), modliłem się niemalże o ten EuroBasket.
Że oto coś się ruszy...
Że pewnie nic się nie zmieni z dnia na dzień, ale będą jakies widoki na przyszłość...
Że kosz w "najlepszym ligowym wydaniu" wróci do Wrocławia, Poznania... I do tv w oglądalności większej niż marginalna...

I co..?

I jak śpiewa Spięty - "wyście to tak po ludzku spartolili...".
-
2009/09/23 09:03:17
Panowie własnie dla takich notek jak ta czytam regularnie supergiganta! Good job! Ogólnie poprzednia pozytywna notka o Eurobaskecie i ta "dziegciowa" składają się na jeden z najlepszych artykułów jakie czytałem! A w ramach komentarza powiem że moim zdaniem Polska nie dorosła żeby organizować tego typu imprezy. Naprawdę dość mocno śledziłem te mistrzostwa, starałem się oglądać jak najwięcej meczy bo interesuję się ogólnie mocno basketem, ale cały czas miałem wrażenie że interesuję się czymś zupełnie nieważnym i nieistotnym ponieważ ogólnie wkoło kompletnie nic się nie działo, jakby nie było tych mistrzostw. Żenada. Siatkarze musieli wywalczyć w pięknym stylu Mistrzostwo Europy żeby media zainteresowały się faktem że był to olbrzymi sukces polskiego sportu. Zresztą euforia i tak trwała 2 dni bo potem jak zwykle zaczęło się narzekanie (z wizytą u premiera na czele) i większość już zapomniała że mamy drużynę ze ścisłej czołówki światowej a w tej chwili może i najlepszą na świecie. A tu mialiśmy wielkie mistrzostwa w Polsce i każdy miał i ma to głęboko w dupie! Ale taki już jest nasz naród że wolimy narzekać niż się cieszyć, że najważniejszym sportowym wydarzeniem ostatnich tygodni jest tragiczny mecz piłkarzy ze Słowenią który powinno się kazać oglądać za karę i który może zniechęcić każdego do jakiegokolwiek sportu. I jak tu młodzi sportowcy mają się zachęcić do koszykówki lub siatkówki z takim podejściem...
-
Gość: jk, 89.72.116.24*
2009/09/23 09:07:23
@ sizon

najwiecej plakatow promujacych Lodz bylo w Gdansku
-
2009/09/23 09:08:54
bardzo dobra notka ! celna konkluzja !

i za to lubie was czytać
-
Gość: saper, 195.205.150.10*
2009/09/23 09:12:52
odpornosc na dostrzezenie faktu ze dzieje sie cos donioslego (EB2009) w wielu mediach faktycznie byla zatrwazajaca.

a mozna to bylo lansowac i sie tym szczycic. i chyba bym nawet wolal jakbysmy byli epatowani jakims wyidealizowanym obrazkiem (super mecz polakow z litwa) anizeli przemilczec to i intensywnie zajmowac sie czyms innym. ot chociazby potknieciem wisly.

czy mi sie tlko wydaje czy taka np TVP nie zrobila kroniki EB ok 20, ktora zwykla robic przy kazdym tour de pologne i innych eventach?
-
Gość: poxar, adoc203.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/09/23 09:25:45
świetna notka, żeby jeszcze ktoś z leśnych w pzpn czy pzkoszu poczytał wyciągnął wnioski
-
2009/09/23 09:31:22
Zakładka o EB na gazecie.pl była, ale się zmyła. Już następnego ranka. Generalnie jakby zainteresowanie większości mediów Eurobasketem skończyło się w momencie odpadnięcia Polaków. Pieprzony prowincjonalizm. Wygląda na to, że poza piłką nie potrafimy interesować się sportem, ale tylko występami naszych.

Naprawdę śmieszne jest to, że raptem tydzień temu nabijano się z braku zainteresowania Turków ME w siatkówce.
-
2009/09/23 09:32:11
@poxar: szkoda, że ta notka to raczej o leśnych w TVP (ich zwłaszcza) i redakcjach gazet.
-
2009/09/23 09:36:57
Przegląd Sportowy to przecież gazeta o piłce nożnej a nie o sporcie (śmiech).
-
2009/09/23 09:43:16
ja wiem co palanty z tv powinni zrobić! porobić top teny dnia i puszczać je po wiadomościach w sporcie z dopisikiem na końcu "fajne akcje?! zapraszamy na mecze!"
ale nie bo piłka.
-
Gość: pav, 157.158.17.25*
2009/09/23 09:43:27
Gratuluję, to bodaj najlepszy tekst w tym blogu; udokumentowany i solidny. Pozostaje mieć nadzieje, że wzbudzi refleksję tam gdzie powinien.. Tymczasem mogę zapewnić, że EuroBasket przynajmniej zapewnił wszystkim zaangażowanym w jego organizację i obserwację bagaż niezapomnianych wrażeń.
-
2009/09/23 09:44:09
piotr.szeleszczuk: bardziej chodziło mi o media jako takie niż pojedynczych dziennikarzy - rzeczywiście mogło to być niewłaściwie odebrane, przepraszam

bartoszcze: miło, że była zakładka - ale nie chodzi mi o to, że NIC o eurobaskecie nie dało się znaleźć - jak się chciało poszukać, to się oczywiście dało (w sekcji koszykówka np.). Ale mi chodziło o to, że nie tylko organizatorzy, ale w ogóle media (generalnie wszystkie media - nie wytykam palcami) nie zrobiły podczas Eurobasketu nic, żeby koszykówkę wypromować wśród osób niezainteresowanych bądź mniej zainteresowanych.
-
2009/09/23 09:46:19
doublev: i proszę, pierwszy z brzegu przykład tego, co media mogły zrobić :-) prosty, fajny i niespecjalnie pracochłonny (w NBA sobie z tym radzą przez 8 miesięcy, my poradzilibyśmy sobie przez 2 tygodnie). i takie pomysły pewnie można mnożyć :-)
-
2009/09/23 09:49:48
eurobasket sledzili tylko i wylacznie fani koszykowki. jesli glowny zainteresowany - pzkosz - nie zrobil NIC zeby zainteresowac innych fanow poprostu sportu, rowniez zwyklych ludzi, to z jakiej racji media maja cos robic w tym kierunku.

btw przed mistrzostwami chcialem kupic bilety. wpisalem w google "mistrzostwa europy 2009" nie wiem czy w pierwszej 10 bylo jakies info na ten temat. nazwa eurobasket jest spoko, ale kto poza wtajemniczonymi wpadlby na to?
-
Gość: cwaniak, aami11.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/09/23 09:51:03
@mrpw
Kubek herbaty dla was za ta notke.
-
Gość: Tomsmi, host-232-121.lan.bermudy.net
2009/09/23 10:03:06
Panowie, promocja eurobasketu w Polsce była faktycznie słabiutka. Jednak z tego co pamiętam, na waszym blogu przed eurobasketem pojawiła się tylko jedna notka dotycząca rozpoznania drużyny Bułgarii. Nie było zachwytów nad tym, że przyjeżdżają najlepsi.
Było, minęlo. Pozostaje mieć nadzieję, że dzieciaki, które dostały piłki podczas bicia rekordu guinessa, zrobią z nich pożytek.
-
Gość: qba, aejm98.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/09/23 10:04:44
@tomchambers

Pełna zgoda, ja jestem przede wszystkim fanem siatkówki, ale nawet bym się na te mistrzostwa wybrał, z tym że przez dłuższy czas myślałem że EuroBasket to jakiś europejski turniej o pietruszkę (!). Śmieszne, ale to właśnie do takich niezorientowanych jak ja promocja powinna trafiać. Niestety, w moim mieście (Bydgoszcz) plakatów z napisem Eurobasket było dokładnie tyle samo co z napisem Mistrzostwa Europy Kobiet w piłce siatkowej. O ile przekaz drugi od razu zrozumiałem, o tyle zrozumienie nazwy eurobasket i skojarzenie jej z największą imprezą za naszego życia zajęło mi kilka tygodni (pomimo, że kiedyś NAWET słyszałem coś że mistrzostwa europy będą organizowane w Polsce!)
-
2009/09/23 10:06:58
tomsmi: masz rację, o tym też piszemy, też się w pierś bijemy. usprawiedliwienia są dwa - po pierwsze jesteśmy tylko skromnym blogaskiem, traktujemy to hobbystycznie i w zależności od ograniczeń czasowych. po drugie - to był mój pierwszy Eurobasket w życiu. Nie w sensie, że pierwszy live, pierwszy w ogóle. Europejską koszykówką się dotychczas nie interesowałem w ogóle a co za tym idzie - nie miałem na temat Eurobasketu przed Eurobasketem nic do powiedzenia...
-
Gość: cwaniak, aarx180.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/09/23 10:19:05
Wracajac...Pisałem o tym jakieś -dziesiąt notek temu, że aby ruszyć to wszystko potrzebne jest wsparcie mediów. To akurat było wtedy w kontekście NBA, ale tutaj też pasuje.
Dziwi mnie to, że TVP nam wmawia że doznaliśmy porażki skoro wyszliśmy z grupy ergo koszykarze dokonali czegoś czego piłkarze nie zdołali przez jakieś ostatnie 30 lat. Tym bardziej, że mamy dość młody skład, który jeszcze na paru imprezach zagra, a nasi podkoszowi naprawdę trzymali poziom, czego nie można powiedzieć w piłce ostatnio nawet o bramkarzach.
I to nie chodzi o to, że Polaków ciągnie do nożnej, bo tylko ją kochają - pamiętam jak z 10 lat temu byłem z ojcem na meczu Polska-Brazylia(chyba nawet wygranym) w LŚ. I było mnóstwo osób, które dopiero uczyły się "nowych" zasad, bo tak to oglądały futbol. A teraz gros osób wie co to net, set i podwójna krótka, głównie dzięki potężnemu sponsorowi (Plus GSM) oraz mediom. Pomijając sukcesy kadry, bo to inna bajka, profesjonalizm z jakim Polsat pokazuje PLS jest naprawdę godny uwagi. Gdy Mostostal walczył w pucharach ładnych parę lat temu to ja o tym nie wiedziałem. A Polsatowcy tak rozkręcili zainteresowanie ligą że teraz na meczach są pełne hale, a o Skrze czy Jastrzębiu wiadomości są w czubie onetów i innych interii. Do tego bardzo dobre ruchy PZPSu, konsekwentnie rozwijana baza szkoleniowa i mamy to co mamy.
Czemu np. w nożnej lub koszykówce nie ma czegoś takiego jak SMS Spała?Gdzie najbardziej utalentowani zawodnicy w kraju jeździliby do miejsca gdzie jest wspaniałe wyposażenie i tam ucząc się w liceum sportowym trenowaliby na najwyższym poziomie? I to wszystko pod patronatem związku(trochę znajomości też tam rolę odgrywają, ale jednak kadrowiczów wykształcili wielu)?Jeśli jest to przepraszam za ignorancję, ale nie słyszałem o czymś takim nigdy.
-
Gość: Seabass, axh140.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/09/23 10:27:32
Zgadzam się, że świetny wpis ale mimo wszystko "negatywny" - może dlatego, mi jako Polakowi, tak świetnie się go czytało.... Ale poważnie, urzekła mnie pierwsza strona Marci - mam nadzieję że doczekam kiedyś podobnego obrazka na Przeglądzie i reaktywowanym "Fruwając.." Pozdrawiam - keep up the good work...
-
2009/09/23 10:32:36
Niestety ciężko jest się z tym wszystkim nie zgodzić.

subiektywnysport.blox.pl/2009/09/Juz-po-wszystkim.html
-
Gość: em.u, dos97.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/09/23 10:50:35
Dzięki za ten wpis, bo zwróciliście uwagę na to jak wielką rolę promocji imprezy odgrywają media. I to w dużym stopniu od nich zależy czy dana dyscyplina stanie się bardziej popularna czy pozostanie niezauważona. Ja osobiście mam spory żal do TVP, która posiadając prawa do transmisji całego turnieju pokazała w ogólnodostępnych kanałach zaledwie mecze Polaków, jeden pólfinał i finał. Wiem, że we wrześniu ramówka jest bardziej napięta i nikt nie zrezygnuje z Plebanii na rzecz Parkera czy Gasola, ale przecież mozna było pokazać choćby godzinny magazyn ze skrótami, wywiadami itp.
A porównując to do piłki nożnej, to ludzie z PZPN i PL2012 nie musza się martwic o promocję, bo kiedy teraz na kilka lat przez Euro do Polski z gospodarską wizytą przyjeżdza Platini, aby sprawdzić czy wszystkie dźwigi na budowie stadionu pracują, to material o tym otwiera wszystkie programy informacyjne (typu Wydarzenia, Fakty, Wiadomości). A jak koszykarze wygrywaja z Litwa to mozna się o tym dowiedzieć w 30-sekundowym materiale w wiadomościach sportowych. Juz nawet nie zapytam czy przeciętny Polak wie jak nazywa się szef FIBA Europe.
Pamiętam, że w czerwcu TVP dość obszernie relacjonowała próbę bicia rekordu w kozłowaniu i wydawało się, że to dobry sygnał. Okazało się, że niekoniecznie...
Natomiast tym, co chętnie podkreślały polskie media były problemy, które przy tak dużej imprezie zazwyczaj się pojawiają i nie zawsze zależą od organizatorów - np. te nieszczęsne pająki wielkości euro w jednym z hoteli(uśmiałam się do łez tej informacji).
A co do wyniku Polaków, nie mowmy o rozczarowaniu - czy rzeczywiście nalezało wymagac tak wiele od zespołu, który na poprzednim EuroBaskecie nie wygrał żadnego spotkania? Sam fakt bycia gospodarzem nie gwarantuje medalu.
-
2009/09/23 10:57:21
Nie da się ukryć: w kwestii media a eurobasket w ogóle się ze swoją lepszą połówką nie zgadzam .
Polemika, w osobnym poście:
supergigant.blox.pl/2009/09/A-jak-A-kogo-to-obchodzi.html

Możecie przyjąć, że wszystkie krytyczne wobec mediów komentki MRPW, to będą komentki MR. Jeśli pojawi się jakiś MRPW w obronie mediów (wątpię) to mój.
-
2009/09/23 11:04:13
zgadzam się... ale żeby nie było tak smutno... to tutaj coś na osłodę:
czwartakwarta.blogspot.com/
jak się chce to można znaleźć fana, który pisze... dużo pisze ;)
-
Gość: The Truth, cpc1-scun5-0-0-cust338.nott.cable.ntl.com
2009/09/23 11:20:51
Powod jest prosty eurozabawy z pilka to zawsze bedzie druga liga kosza,nie wszystkim nawet chce sie przyjezdzac.Liczy sie NBA a to jest tylko ubogi ochlap kosza,gdzie linia za3jest zrobiona blizej by kazdy mogl trafic,a pod koszem scisk zeby gra byla jak najbrzydsza.Gdyby poziom gry i efektownosc byly choc troche zblizone do NBA inaczej by to wygladalo.Wladze kosza FIBA,BIBA czy jak to tam sie zwie same sa sobie winne,zamiast dostosowac przepisy,serwuja wciaz te same ciezkostrawne dania z lesiami z Grecji ,Litwy czy Serbii rzucajacymi za3ile wlezie.Cholera nawet Gasol z Yao rzucaja bez wahania trojki,pewnie i Shaq dawalby rade...
Wiec wpierw ujednolicenie przepisow,pozniej promocja.Bo na eurozabawy z pilka ludzie klada lache jak Duncan nie przez przypadek czy niewiedze,po prostu produkt jest wadliwy.Czy nie wiekszym problemem jest slabizna Eurokosza i przepasc do USA?
Nie znam drugiego takiego sportu w ktorym jest taka przepasc w poziomie,a jeszcze wychodzi na to ze podobna przepasc oddziela Hiszpanie od reszty Europy.

PS.Zidane,C.Ronaldo byli w Polsce,w przeciwienstwie do Russella znaja ich praktycznie wszyscy na swiecie.Tak samo jak Jordana sa ambasadorami swojej dyscypliny,a nazwisko Russella podejrzewam bardzo niewielu.
PS2.Russell w ataku potrafil mniej niz Howard,wiec nazywanie go lepszym od Jordana czy porownywalnym ,albo najlepszym sportowcem wPL to groteska.A gral w czasach koszykowki lupanej przeciez.
-
Gość: simon, 212.76.37.19*
2009/09/23 11:21:58
Mnie to małe zainteresowanie specjalnie nie dziwi. Ok. te ME były wielką imprezą, ale to wiedzą wszyscy na świecie tylko nie Polacy. Dla zwykłego obywatela naszego kraju koszykówka staje się coraz bardziej egzotycznym sportem, którego poznanie najprostszych zasad to wysiłek porównywalny do wyższej matematyki. Ok. pretensje do mediów są bardzo słuszne i się z nimi w pełni zgadzam, ale czy większa promocja w miastach i większe zainteresowanie mediów zmieniłoby pozycję koszykówki jako dyscypliny w naszym kraju? Wątpię. Sukcesu reprezentacji nie było (porażki też). A to byłby największy magnes w kraju gdzie ludzie interesują się piłką nożną i sukcesami. Czego my wymagamy. Przecież u nas przez kilka lat sportem narodowym były SKOKI NARCIARSKIE. I niemal wszyscy byli zainteresowani czy Małysz zjadł bułkę z bananem i czy przypadkiem nie zgolił wąsa. Siatkówką też się jaramy, a wszyscy inni na świecie mają ją głęboko w poważaniu. Większym problemem moim zdaniem jest nieobecność koszykówki na co dzień. NBA i Euroliga zakodowana, liga Polska na mało dostępnym TVP Sport, a reprezentacja gra rzadko i sukcesów nie odnosi. I tak ostatnio sytuacja się nieco poprawiła dzięki Gortatowi. Jego finałom NBA, campom itp.
-
2009/09/23 12:35:43
Panowie chyba lubią bić pianę. sorry za tą głupią reklamę - ale ja od dłuższego czasu reklamowałem dwie strony ,które można było śledzić od dłuższego czasu (przed ME).
Wystarczyło też wpisać w okulary Eurobasket.

sport.wp.pl/eurobasket2009.html

WP.PL za pośrednictwem Macka Kwiatkowskiego
zawszepopierwsze.blog.pl
świetnie przygotowała opis mistrzostw, od drużyn po grupy i informacje o miastach po wyniki ,analizy i statystyki. na blogu ZP-1 było praktycznie wszystko. Szacun dla chłopakow za to!

druga strona to

to www.eurobasket2009.org/pl/default.asp

tam byly nawet wyniki on - line ,ktore śledziłem
w końcu - naprawdę dobrze o naszej kadrze pisano na www.koszkadra.pl/
-
Gość: , 194.247.125.7*
2009/09/23 12:42:44
osobna sprawa to jednak okres powakacyjny. o godz 15.45 niektorzy siedza w szkole lub pracy. ponadto w tym czasie grali tez siatkarze..nie ma co narzekac Panowie. cieszmy sie z poziomu tych mistrzostw.
-
2009/09/23 12:54:54
Najbardziej boli wybiórczość wypowiedzi:

Poznań - Izraelski dziennikarza (izrael nie wygrał meczu i odpadł): w Polsce nikt się EuroBasketem nie interesuje, spotkałem Polaków, Zdenka i Katję (sic!) i nic nie wiedzieli, a w ogóle to w P-niu mówi się głownie po niemiecku bo byli pod zaborem Austro-Węgier (sic!). I to idzie na 1dynkę!
Zdjęcie pustego kawałka sali (fotoreporter musiał się bardzo napracować) na 1dynkę! A fota sektorówki Macedończyków na pół Areny na ostatnią stronę.
Wypowiedź Chorwata - na 1dynkę. Pochwały innych graczy czy prezesów, głęboko schowane w zakładce Eurobasket 2009...

Przypomina mi się sytuacja z Jackiem Bąkiem oblanym w Poznaniu sokiem... sytuacja wyolbrzymiona do granic absurdu, ale wtedy i Supergigant wtrącił swoje 3 grosze... :)
-
Gość: rafiq, afjf223.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/09/23 13:29:10
panie Michale bardzo dobry tekst. ten drugi probuje spojrzec na to z 2 strony, ale faktycznie media daly ciala.
-
Gość: nbafan, ehl201.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/09/23 16:35:25
zajebisty tekst. szczere gratulacje. wasz wróg, nbafan
-
2009/09/23 16:41:35
Lowest:

1. To nie jest sukces. Nazywanie tego wyniku sukcesem to jest pieprzony polski minimalizm. 9. miejsce może być sukcesem dla Macedonii czy Portugalii, a nie dla Polski na turnieju, który organizowała.

2. "O turniejach Final Four Euroligi też prawie nikt nie pisał. Na F4 w Pradze i Berlinie, poza dziennikarzami Canal+ (bo tam były transmisje) też nikt się nie fatygował... Mimo że to tak blisko..."

To kompletnie mija się to z prawdą. Równie dobrze mogę napisać, że nie masz jednej ręki

3. Wszelkie pretensje o to, że w PS były 3 strony o EuroBaskecie kierujcie do przełożonych. Chyba nie zdajecie sobie sprawy, że 3 strony to i tak sukces, a wepchnięcie krótkiej rozmówki z Russellem wymagało niebywałych starań. Zaświadczam, że autorzy napisaliby i z 15 stron, gdyby tylko przełożeni pozwolili.
-
Gość: rot, 89.72.45.17*
2009/09/23 23:33:55
9 miejsce to porazka. cel byl jeden - pojechac na mistrzostwa swiata. nie pojedziemy, ekipa zostanie rozpuszczona, w takim skladzie sie juz nie zbierze, bo nie bedzie sie chcialo wszystkim chlopakom tluc po eliminacjach. to jest porazka i mozna ja przeslaniac kurtuazyjna gadka, ale prezes pzkosz dokladnie wie, ze cel nie zostal osiagniety - mial byc awans do ekstraklasy, zebrano najmocniejszy sklad, przeprowadzono blyskawiczna naturalizacje, byla przewaga wlasnego parkietu, nie bylo potrzeby rozgrywania eliminacji. a najsmutniejsze jest to, ze tak ustawic zespol to mogl dowolny trener z pierwszej albo drugiej ligi. porazka jesli chodzi o wynik koncowy i porazka jesli chodzi o gre
-
2009/09/24 00:03:34
wojczyn, nie napisałem, że 9 miejsce to sukces, bo o sukcesie można mówić wtedy, gdy wynik jest lepszy niż możliwości drużyny.

Tu wynik odzwierciedla maksimum możliwości drużyny, co sam przyznałeś na blogu. Cytuję: "ten wynik obrazuje stan polskiej koszykówki. Jesteśmy europejskim średniakiem, który nawet w bardzo sprzyjających warunkach na własnym parkiecie i wobec sporych osłabień większości rywali nie umie przeskoczyć pewnego poziomu. W ćwierćfinale nie ma zespołów przypadkowych. Wszystkie są bezsprzecznie od nas lepsze. Trener Muli Katzurin po meczu z Hiszpanią jednoznacznie dał do zrozumienia, że nic więcej się nie dało osiągnąć. I ma rację. Każda wygrana więcej byłaby niespodzianką biorąc pod uwagę potencjały nasze, Słowenii, Serbii, Turcji, Hiszpanii. Cieszmy się, że Litwa przyjechała w tak kiepskim składzie i formie..."

Jeśli wynik odzwierciedla maksimum możliwości drużyny, to jak można mówić o porażce??

Od dziennikarzy, ekspertów oczekuję realnej oceny sytuacji (dokładnie takiej, jaką sam przedstawiłeś na swoim blogu). Oczekiwałbym poinformowania widza, że są na świecie znacznie silniejsze od naszej ekipy, których też nie będzie na Mistrzostwach Świata, bo basket to nie skoki narciarskie, które uprawia się w kilku krajach na świecie, tylko sport oglądany i uprawiany na całym globie, w którym o sukcesy znacznie trudniej...

I jeszcze jednego mi w tych wszystkich ocenach brakuje. Na sukces trzeba zasłużyć ciężką pracą, a my nie zasłużyliśmy!!! Czemu nikt nie mówi, że trzech naszych najlepszych graczy uczyło się koszykówki poza granicami kraju?? Czemu nikt nie zauważa, że w tym wieku, w niemal każdej z kategorii wiekowych wśród chłopców graliśmy w dywizji B (czyli brakowało nas w czołowej "szesnastce" kontynentu), więc skąd niby nagle miał się wziąć ćwierćfinał ME?? Zachwycamy się Gortatem i Lampe, zapominając, że na jednym czy dwóch zawodnikach nie da się zbudować reprezentacji! Gdyby tak było, Belgowie - z Hervellem i Van Den Spiegelem powinni zdobywać medale ME, a tymczasem na tej rangi imprezie nie grali od 16 lat! Duńczycy z Travisem Hansenem, Davidem Andersenem i Michaelem Andersenem - podobnie...

Koszykówka to nie jest siatkówka, gdzie przez przypadek (patrz Hiszpania dwa lata temu, Polska w tym roku) można wygrać Mistrzostwo Europy. Tu na sukcesy pracuje się latami, o czym przekonali się Hiszpanie i Grecy, o czym przekonują się teraz Chorwaci, czy Słoweńcy, którzy mimo świetnej pracy z młodzieżą, mimo kilku gwiazd NBA, dopiero teraz awansowali (z wielkim trudem) do półfinałów, ale wciąż muszą czekać na medal...

Co do F4 w Pradze - byłem, nie widziałem nikogo poza Canal +. Co do F4 w Berlinie - nie byłem, ale w żadnym z ważniejszych mediów nie widziałem jakiejkolwiek relacji z Berlina. No, ale nie czytam akurat "PS" (bo żygam już piłką nożną), więc mogłem przeoczyć Twoją tam obecność ;p
-
Gość: tejon23, chello087207152197.chello.pl
2009/09/24 00:55:13
z jednym się nie zgadzam, a mianowicie:

dzienniki typu wyborcza czy Dziennik nie są od prezentowania sportu, mam serdecznie dość jak co dwa lata, w trakcie Euro i Mundialu pierwsza strona każdego dziennika nie różni się od PS-u czy dodatków sportowych. Można robić specjalną okładkę z tyłu ew., ale wrzucanie na 1 stronę, gdy nie wygrywa się nic znaczącego to przesada.

Ale co do reszty to pełna zgoda. Przeczytałem właśnie książkę Tomasza Lisa "My, Naród", gdzie słusznie mówi on, na czym to polega. Dziennikarze nie produkują informacji o tym, co się nie sprzedaje i ludzi zwyczajnie nudzi. Polacy mają w dupie basket, nie ma go gdzie oglądać na co dzień i sympatycy muszą mnóstwo płacić za kablówki. A ich praca polega na zaspokajaniu ich potrzeb (czytelników, widzów), więc z zasady nie opłaca się podejmować żadnych działań dla zmiany obecnego stanu rzeczy.

To nie są media opiniotwórcze. Polskie społeczeństwo w znakomitej większości jest za głupie na takowe i my, inteligenci ;), musimy przez to cierpieć...
-
Gość: , 83.143.138.16*
2009/09/24 09:49:20
A jaki piękny byłby to comeback gdyby na ramy dodatku sport GW wróciło "Fruwając pod koszem"
Mieliście całą stronę kiedyś na promocję koszykówki i co? Ja czytałem i chętnie czytałbym znów.
Tak na ambicję chciałem wjechać :P no offence.
-
Gość: cwaniak, aarw185.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/09/24 11:22:43
@lowest
Generalnie się z tobą zgadzam, ale...
Czy trenowałeś kiedyś siatkówkę w klubie?Mi się zdarzyło i mówienie, że można osiagnąć sukces przypadkiem to pieprzenie niesamowite.
Pomijając to, że nie da się osiągnąć nawet małego sukcesu bez 3 graczy na wysokim poziomie(w przypadku kosza przypominam wchodzenie do PO Bryanta ze Smushem Parkerem w składzie) zgranie rozgrywającego z przyjmującymi i atakującymi jest bardzo ważne. Taktycznie koszykówce ustępuje, bo kombinacji jest mniej, jednak mówienie że da się tam wygrać fartem jest gadaniem gościa, który siatkówkę zna z TV.
A to że udało nam się wygrać ME świadczy tylko i wyłącznie o bardzo wysokim poziomie szkolenia w naszym kraju. Już choćby to że z SMSu Spała było 5 graczy na tych ME o czymś świadczy, mimo że nie byli to gracze podstawowej szóstki.
Polacy na sukces pracowali latami - wielu z nich grało razem na różnych szczeblach reprezentacji kraju, a Guma z Gruszka to chyba z 10 lat razem występują. Jedynym często grającym żółtodziobem, o ile tak można powiedzieć o jednym z najlepszych atakujących czołowej ligi świata, był de facto Kurek który spisał się naprawdę nieźle.
Rzecz w tym, że tutaj po prostu w Europie konkurencja jest mniejsza. Rosja, Bułgaria, Włochy, Serbia, Polska, Francja i właściwie długo nic. Hiszpania 2 lata temu zagrała świetnie, ale teraz już tak się nie prezentuje. Grecy też jakoś średnio grają. Włosi w tym roku nie pokazali nic, u Serbów 2 podstawowych zawodników ma trzydzieści parę lat. To jest ułatwienie, ale mówienie że można fartem wygrać z takimi drużynami, że można fartem wygrać wszystkie mecze na ME jest po prostu głupie.
W koszykówce natomiast jest cała Jugosławia - Macedonia, Słowenia, Serbia, Chorwacja; Hiszpania; Francja; nieźli w tym roku Niemcy(kto wie co by było gdyby grali z Dirkiem); Tucja czy Grecja. Widać różnicę, nie?
-
2009/09/24 13:01:44
Lowest - przecież sam w pierwszym wpisie napisałeś "9-10 miejsce w Europie to sukces". Teraz piszesz, że to nie jest sukces. Zdecyduj się.

A gdyby David Andersen i Travis Hansen (on nawet nie ma żadnych związków z tym krajem) grali w reprezentacji Danii, to może faktycznie byłaby ona uczestnikiem EuroBasketu... I zdaje się, że Gortat+Lampe VanDenSpiegel+Hervelle nie mówiąc już o tym, że reszta Polaków reszta Belgów.

A w Berlinie byłem podobnie jak chłopaki z Tygodnika Basket.
-
Gość: maciek, d92-201.icpnet.pl
2009/09/25 22:50:59
masakra, ale to jest wiadome od dawna niestety. Ja coraz rzadziej "klikam", nie ma sensu. Zrobiła sie ogromna tablodyizacja każdego portalu. Tak jużjest, ze ludzie rządni są "newsów" o chwytliwych tytułach, a że najwięcej wolnego czasu mają kibice piłki nożnej to klikają. Ogólnie nasza piłka mnie fascynuje, bo cokolwiek by sie nie działo, kliknięć musi być masa. Zauważcie, że u nas królują - w zimie skoki i piłka, w lecie piłka i f1. Koniec, reszta się nie liczy. Zastanawiam się nad pisanie o sukcesach polskich sportowców na inncyh arenach na swoim blogu. Jakby ktoś wszedł na nasze portale i czytał gazety dowiedziałby się, że w Polsce gra sie w piłkę i jeździ f1. Reszta się nie liczy. Radwańską też sięczęściej media interesują od kiedy się popsuła w rodzinie i są kłótnie i ogólnie kontrowersje. Dlaczego nikt nie pisze o Deblu, o Kubocie, który w tym roku odnosi zdecydowanie największe sukcesy?
O Eurobaskecie nie chce mi się nawet pisać, bo szkoda mojego czasu. Wszyscy zajmujący się w PL koszem przegrali swoją szansę - na pieniądze i na młodych koszykarzy. ALe nie ma co sięmartwić, już czeka cały zastęp Amerykanów i Jugoli gotowych grać u nas w lidze. Po co szkolić i męczyć się, jak można pojechać do Chorwacji na wakacje i przywieźć jakiegoś db gracza w pakiecie all inclusive.
-
Gość: Ariosto, host221-181.tvk.torun.pl
2009/09/26 02:36:10
Bzdura.
Media piszą o tym, o czym chcą czytać ludzie. Ludzie nie chcą czytać o koszykówce, bo koszykówka ich nie obchodzi. Nie obchodzi, bo popularność tej dyscypliny była systematycznie i wytrwale niszczona przez jej władze, najbardziej za Pałusa, ale wcześniej także. Teraz po prostu zbieramy tego żniwa. Pretensje do gazet, że się nie zajmują tematem to jak pretensje do prognozy pogody o to, że pada.

Pozdrawiam
-
Gość: LocDogg, chello089075141166.chello.pl
2009/09/27 00:42:41
Notatka- nic dodać nic ująć , gratuluję bo jest naprawdę rzeczowa, dzięki
-
Gość: koguar, acro28.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/09/29 18:39:26
tylko wiecej takich notek. Naprawde super sie czytalo!
REKLAMA