Menu

Supergigant

Założony w 2006. NBA, piłka nożna i inne błyskotliwe obserwacje sportowe. Obecnie aktualizowany od wielkiego dzwonu.

Pożegnaliśmy się raz jeszcze

mrpw

Obiecujemy, że to już po raz ostatni się żegnamy. Tym razem bardziej multimedialnie, w studiu sport.pl.

Uroczyste podziękowania wypadły podczas montażu, podobnie jak scenka, kiedy PW opuszcza nagle mój (MR) fotel, wprawiając w zakłopotanie (mnie a nie fotel). No ale trzeba to zrozumieć - w końcu poważny portal, poważne studio, poważny prowadzący - nie ma miejsca na pajacowanie.

A na deser, bo takie życzenia też się pojawiły, otwieramy archiwum IPNu i zapodajemy pierwszy artykuł z cyklu Fruwając pod koszem, ten sprzed prawie 10 lat, w którym jak to zazwyczaj z nami bywało, zupełnie bez sensu, staraliśmy się udowodnić karkołomną tezę, że zatrudnienie przez Dallas Mavericks Dennisa Rodmana to znakomity pomysł.

Fruwając pod koszem "Dawać Robaka"

Mark Cuban, nowy właściciel Dallas Mavericks, zaczął program naprawczy swojego klubu od pomysłu zatrudnienia Dennisa Rodmana. Potem zaś - wspólnie z trenerem Dallas - przystał na "Rodman Rules", zezwalając Dennisowi m.in. na opuszczanie treningów i numer 69. na koszulce.

Zważywszy na ostatnie dokonania Rodmana (wywalonego wiosną z LA Lakers, którzy nie mogli znieść jego wybryków), wszystko to daje doskonałe powody, by obwieścić, że Mark Cuban jest idiotą, zblazowanym miliarderem
nie mającym bladego pojęcia o koszykówce, że niepotrzebnie daje klaunowi jeszcze jedną szansę, że się zbłaźni i pogrąży jeszcze bardziej swoją drużynę.

Ale... fakty są takie:

Mavericks są najgorszą drużyną tej dekady w NBA. I również w tym roku mają znikome szanse na awans do play off.

Mavericks zbierają najgorzej w całej lidze.

Mavericks nie mają silnego skrzydłowego (jedyny kandydat - Gary Trent - spędził prawie cały sezon na liście kontuzjowanych).

Mavericks mają najgorszą obronę w lidze.

Trybuny na meczach Mavericks świecą pustkami.

Mark Cuban nic nie ryzykuje.

Na zatrudnienie Rodmana wyda niespełna pół miliona dolarów. Biorąc pod uwagę standardy NBA - są to marne grosze. Mavs nie mają kim ulepszyć składu: do wzięcia są jedynie fujary z ligi CBA, które nic nie potrafią. Dennis Rodman był graczem wybitnym, jeszcze półtora roku temu zbierał najlepiej w lidze. Na pewno nikogo potencjalnie lepszego Cuban nie wynajdzie.

Cuban (w rozmowie z reporterem lokalnej gazety z Dallas) tłumaczył swą decyzję tak:

"Co najgorszego może się zdarzyć? Że mu [Rodmanowi] odwali. I wtedy on wylatuje, a mnie dostanie się za głupi ruch. No i dobra, jakoś to przeżyję".

A czemu Rodmanowi miałoby zależeć na grze w Dallas? - Na pewno nie z powodu pieniędzy - mówi Cuban. - Może zarobić więcej na jednym kiepskim filmie. Dennis nie jest głupi. On zdaje sobie sprawę, że nie uda mu się
sprzedawać marki >>Rodman<<, jeśli będzie zbierał jedną piłkę w meczu. I wie, że to jego ostatnia szansa.

Mavericks nie mają nic do stracenia. To beznadziejna drużyna, która bez Rodmana jest niczym. Obecnie mają trzydzieści kilka procent zwycięstw i żadnych perspektyw, że będzie lepiej. Z Rodmanem może będzie podobnie, ale jest szansa - może jedna na tysiąc - że się poprawią. Może zdarzy się cud i awansują do play off?

Oczywiście, Mavs mogliby spisać ten sezon na straty, nie martwić się porażkami, liczyć na wysoki wybór w drafcie. Ale ile lat tak można? Cuban chce wygrywać już. Czy to źle?

KRONIKA TOWARZYSKA

Trener Lakersów Phil Jackson, znany z niekonwencjonalnych technik motywowania swych zawodników, podarował Shaquille'owi O'Nealowi książkę autorstwa... Nietzschego.

Od tego czasu Lakersi przegrali cztery spotkania.

Nie wiemy, czy Shaq książkę przeczytał.

Latrell Sprewell nie wystąpi w meczu gwiazd. Szkoda, bo mecz odbędzie się w Oakland, czyli tam, gdzie przed dwoma laty Spree dusił swego ówczesnego coacha...

Mark Cuban jest baaardzo wrażliwy na punkcie swoich ulubieńców z Dallas.

Znany z braku taktu Scottie Pippen powiedział, że gwiazda Dallas, Michael Finley, nie zasługuje na występ w Meczu Gwiazd, bo gra w słabej drużynie. Kilka dni później Pippen chciał spotkać się z Cubanem i pogratulować mu zakupu klubu. Ale Cuban się obraził - biedny Scottie spędził pół godziny pod bramą rezydencji Cubana.

Kontuzje Barkleya i Olajuwona zmusiły włodarzy Houston Rockets do zatrudnienia niejakiego Anthony "Pig" Millera. Przysadzisty i grubawy Miller wyróżnia się głównie brakiem urody (stąd i ksywka "Świnia") oraz tym, że gra, miętosząc w zębach wykałaczkę.

Rakiety grają ostatnio coraz lepiej (osiem zwycięstw w ostatnich 11 meczach). Wszyscy zastanawiają się, z czego to wynika. Ciekawą hipotezę postawił skrzydłowy Houston Matt Bullard. Stwierdził on mianowicie, że Rakietom wyjątkowo nie służy gra w czarnych skarpetach. Na dowód swojej tezy Matt przedstawił wyliczenie, z którego niezbicie wynikało, że houstończycy rzeczywiście częściej wygrywają, mając na nogach białe skarpety. Szefowie klubu szybko podjęli decyzję o zmianie barw skarpet na białe i rozpoczęła się cudowna seria.

BOHATER TYGODNIA

Młody center New Jersey Evan Eschmeyer w meczu z Seattle grał cztery minuty. Oddał cztery rzuty. Wszystkie zostały zablokowane.

ZŁOTA MYŚL

Rick Pitino, trener Boston Celtics, o rosnącej liczbie przewinień technicznych swoich zawodników: "Nasi gracze mają zdolności dyplomatyczne Stalina. Nie mają pojęcia, jak zdobyć przychylność sędziów. Głupio się odnoszą do sędziów - jakby prowadzili z nimi jakąś zimną wojnę. Nie możesz prowadzić z sędzią wojny słownej, bo zawsze ją przegrasz. I oni przegrywają, tylko jakoś nie wyciągają z tego wniosków".

Komentarze (66)

Dodaj komentarz
  • Gość: [max] *.internetdsl.tpnet.pl

    wywiad na kilka godzin a zmontowali łobuzy ze sport.pl 5 minut...ech ( pozdrowienia dla Michała Pola- szczere)

  • max.88

    Panowie MRPW, wszystko ładnie pięknie, ale Pol zupełnie nie pasuje do roli dziennikarza w studiu telewizyjnym. Nie wiem jaką macie siłę sprawczą, ale weźcie go stamtąd wyrzućcie, bo naprawde ciężko się go słucha, a jeszcze gorzej ogląda ;P Już niech lepiej się zajmie pisaniem

  • Gość: [sambamamba] *.chello.pl

    Krasive z was malcziki :')

  • Gość: [d] *.wroclaw.vectranet.pl

    mówi się Czikago i Kobe?

  • Gość: [gianizola] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    nic nie mam przeciwko panu michalowi polowi- jest swietnym dziennikarzem sportowym, ale z ciezkim sercem musze powiedziec ze dziennikarzem telewizyjnym nie powinien byc. nie chodzi mi tu nawet o wizyty w zakladzie fryzjerskim, ale o dykcje i umiejetnosc przyciagniecia widza i zaintersowania go tematem.

  • Gość: [K.] *.chello.pl

    No właśnie, mówi się "Kobi" przecież... ;)

  • kuratorr

    @max.88

    A mi tam jego crazy-hair style nie przeszkadza. Stawiam go 2 polki wyzej od Borka@CO.

  • Gość: [44] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Pierwsze wydanie i od razu bardzo wysoki poziom , który utrzymaliście do końca. Fajnie, że wklejacie archiwalne teksty. Moglibyście tylko każdy tekst komentować czy się pomyliliście, czy też przewidzieliście przyszłość

  • weeku

    Proponuję stworzyć osobną kategorię dla tych tekstów. Będzie je później łatwiej zlokalizować.
    Z góry dziękuję :)

  • Gość: [marcin] *.chello.pl

    heh, jakie "pierwsze wydanie" czy "wyrzućcie Pola", przecież to był jednorazowy, pożegnalny występ.
    I w sumie przyłączam się do prośby o krótkie komentowanie archiwalnych felietonów, chociaż ja osobiście chciałbym przede wszystkim znać dokładną datę (z tym nie było większego problemu, ale przy następnych może się przydać). Pozdrawiam.

  • Gość: [adasz_cavs.e-nba.pl] *.kalisz.mm.pl

    legendarna seria po 4meczach ;] Pol widac nba zaczal wraz z gortatem poznawac ;]

  • pol_michal

    @max.88 i gianizola
    A ja ostrzyc się nie pozwolę! Noszę taką fryzurę od przed wojny :p

    @MRPW
    Domontowaliśmy na szybko jeszcze dwa materiały, w tym o Waszym patronie, Shaqu. Numeru z krzesełkiem nie ma, bo to było w trakcie spekulacji o Gortacie w Cleveland, który się zdezaktualizował

    @marcin, MRPW
    A ja właśnie mam nadzieje, że to nie 'jednorazowy, pożegnalny występ' ale 'początek nowej przygody'. Byle byście znaleźli czas raz w tygodniu. Papier sukcs! Studio Sport.pl stoi przed Wami otworem :)

  • Gość: [marcin] *.chello.pl

    No proszę, Pan Michał jednak się zna na NBA, przynajmniej na twórczości FpK (chyba że ten cytat odnoszący się do Adama Morissona to nieświadomie :)
    To zmienia postać rzeczy, może rzeczywiście przyszłością FpK jest wideo? Choć niestety nie widzę tego, panowie MRPW wyglądali na lekko stremowanych ni i z dykcją trochę nie bardzo, ciężko było zrozumieć niektóre kwestie (też tak mam, niestety).

  • Gość: [zio] *.devs.futuro.pl

    Turkoglu odstąpił od kontraktu z Orlando!

    probasket.pl/news/turkoglu-odstapil-od-kontraktu-z-orlando-28671

  • coutovsky

    @Marcin
    to z "Misia", a nie o Adamie Morrisonie (nie oryginalnie znaczy ;))

  • unaaa

    Najbardziej mi się podoba jak MR kręcił się na krześle w części I ;)

  • czlowiek3000

    ja pamiętam Staceya Augmona z Hawks, jakże go nie pamiętać. Człowiek guma. Zwinny. Błyskotliwe akcje.

  • Gość: [bzal] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Panowie, osobna kolumna koniecznie. Komentarz też mile widziany. Ale przede wszystkim błagam, nie wrzucajcie po jednym, tylko po kilka od razu. Przecież pozostawienie czytelnika z jednym tylko artykułem powoduje frustrację. Więcej, więcej!

  • Gość: [marcin] *.chello.pl

    @coutovsky
    jasna sprawa, ale w kontekście koszykówki to chyba świadczy o znajomości felietonów przez MP (tak myślę)

  • Gość: [cwaniak] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Jestescie chyba jedynymi dziennikarzami, ktorzy umieja poprawnie wymowic "Kobe"

  • Gość: [Suchy] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Poprawnie wymowic Kobe pewnie tak, ale co to to kobe bo chyba nie mvp finalow?;)

    A tak na powaznie.
    Fajnie Was zobaczyc.

    Licze ze jeszcze nie raz bedzie mi dane przeczytac to co stworzycie, bo na prade jest to przyjemnosc

  • Gość: [cwaniak] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Kobe to imie na czesc japonskiej miejscowosci z ktorej pochodzi wspanialej jakosci wolowina, wiec wymawia sie to tak samo. Rzecz w tym, ze amerykanie wszystko przerabiaja na swoje i mowia Kobi.

  • Gość: [Unbeliver] *.chello.pl

    Wielkie dzieki za tekst, i za całe 10 lat... teraz w wyborczej nie będzie już co czytać w poniedziałki .... A wszystko to, o ironio w dobie wzrostu popularności Basketu w Polsce....:/ Screw You GW...
    Ja wolę jednak Kobi

  • Gość: [qwe] *.acn.waw.pl

    Cwaniak, pie***sz. Kobe jest z hebrajskiego, japonska nazwa wlasna to tylko przypadek. i czyta sie kobi

  • Gość: [cwaniak] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Nie mowie, ze nie ma takiego imienia, tylko ze to jest akurat od steku.
    www.focus.pl/sport/zobacz/publikacje/kim-jest-ojciec-kobea-bryanta/nc/1/

  • Gość: [cwaniak] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    tfu nie to
    Sprawdz sobie na wikipedii
    "His parents named him after the famous beef of Kobe, Japan, which they saw on a restaurant menu."
    I wtedy czyta sie to Kobe.

  • Gość: [janekjanek] *.aster.pl

    czyta sie ,,kołbi".nazwe wymienionego wyzej steku czyta sie ,,kobe",ale imie koszykarza La Lakers to ,,kołbi". pozdrawiam :)

  • gad

    Dyskusja o poprawnym wymawianiu kobe - z hebrajskiego czy z wolowego - jest w tym miejscu i przy tej okazji fenomenalnym oddaniem atmosfery wielu tekstow FpK.
    Pawel, Michal - gratulacje!

  • Gość: [Kiersno] *.icpnet.pl

    Szkoda wielka.
    ps. Nie pamiętam wzmianki o MVPs, a są nieźli: www.youtube.com/user/LeBron?view=videos

  • gad

    A boh wrócił dopiero z urlopu i dołącza do oddawania pokłonów:
    "bez nich i bez tych felietonów nigdy nie powstałoby Z czuba.pl."
    jibe.blox.pl/2009/06/Jak-Wujec-przyjmowal-mnie-do-pracy.html

  • Gość: [saian] *.chello.pl

    Noooo, to sie Panowie zmienili porownujac ze zdjeciem u gory strony ;)

  • kisiel_bb

    tak jakoś w uszy się rzuciło: kobe, czikago, w enbijeju

    a gdybym mógł coś poradzić(być może się nie znam, ale): panu MR radziłbym następnym(jeśli taki będzie miał miejsce) razem inną pozycję na krześle przyjąć ;)

  • steyr

    durant lepszy od howarda?

  • Gość: [hoob] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Witam
    panowie wracając do FpK może tekst o NYK, laliśmy ze śmiechu z kumplami "siwizna na włosach a w sercu wieczny maj" kapitalny felieton.
    Pozdrawiam

  • Gość: [nerd] 217.98.99.*

    CZIKAGO ???????
    OŁ MAJ GAD xD

    niech Panowie lepiej piszą a nie gadają xD

  • Gość: [fred] *.olesno.info.pl

    Tak by the way, w tym materiale wyglądacie młodziej niż na załączonym obrazku na stronie głównej. Dziękuję za uwagę.

  • Gość: [Dabull] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    No właśnie, jakoś tak odmłodnieliście w studiu w porównaniu do foto na głównej:). Super, że blogujecie jak za najlepszych czasów.
    Aha, też przyłączam się do prośby coby stworzyć osobną rubrykę na felietony FpK. Będzie frajda czytać po kolei każdy z nich - mjuttt:)))

  • pepis21

    FpK jest dla kibiców koszykówki chyba tak samo kultowi jak filmy Barei. Bardzo fajnie, że przypomnieliście pierwszy FpK sprzed 10 lat (NBA wtedy na TVNie leciało o ile pamiętam) i oby was zaswędziało i to tak mocno, że trzeba się będzie podrapać :)

  • vince1987

    Nie wiem co się czepiacie Michała, ale dla mnie jest on na równi z MRPW, Stecem i Ceglińskim ulubionym dziennikarzem sportowym. Jak siedział w studiu LM, jakiś czas temu w TVP to się bardzo przyjemnie go słuchało. Proponuję przypomnieć sobie, kto ostatnio był w studiu i z jakim zapałem o tym odpowiadał, pan z "Rzepy", którego nazwisko z litości pominę.

  • flash_3

    Rzeczywiście chłopaki odmłodnieli jakoś takoś.
    A w poniedziałek kupię Wyborczą i tak, ale po to żeby się przekonać, że czegoś w niej brakuje ;)
    A Michał Pol jest też extra gość, zwłaszcza z tą fryzurą od przed wojny.
    Pzdr.

  • mrpw

    kisiel: święte słowa, wylewające się brzucho nie wygląda najlepiej ;-) ale spoko - pracuję nad tym, dobrze, że nie zakończyliśmy kariery 2 lata temu, wtedy to by się dopiero wylewało

  • Gość: [zyczliwy] *.adsl.inetia.pl

    Garsc nowojorskiej impresji I

    Tego małego Hiszpanka Rubio to jednak żal. Tak po ludzku. Zamienić słoneczna Katalonie na Mroźna Minnesote? Brrr... Na razie chlopinka nie pojawil sie na konferencji prasowej. Juz sie spekuluje. Zwlaszcza ze Donnie "Jabba" Walsh stwierdzil:

    I don't know what's going on there. I mean he took a lot of point guards, and so I want to ask him, 'Why did you do that?"'

    Pytanie kogo NYK musiałby oddac? Lee - i stawiać na Hilla? Duhona i Krypto - liczace ze Hiszpanek i Douglas dadza sobie rade? No no no... Ciagle dziura na srodku - aczkolwiek moze Milic powstanie z martwych (w co trudno uwierzyc).

    NY probuje sie pozbyc Hughes'a co jezeli sie nie uda... moze sprawic, ze Larry will turn blue again... Taki syndrom smutnego koszykarza.

    Wraca sie do tematu Nasha. Z calym szacunkiem dla dwukrotnego MVP - ma 36 lat... Chyba ze Miszcz i uczen - Steve i Rubio... Brzmi ladnie. I te patetyczne opisy o wzrastaniu pod skrzydlami...

    Bosh gral noge w meczu pokazowym w NY - zachwycajac tlum swoim kompletnym brakiem umiejetnosci. Publika skandowala Bosh, Bosh, Bosh. Moze w 2010? I to pytanie zadawane od przynajmniej roku. Is Bosh a franchise player? He is not... Co zrobil w Toronto?

  • Gość: [Tesster] *.76.classcom.pl

    Szok.. w zasadzie rzadko czytywałem Fruwając, bo średnio mnie bierze koszykówka.. ale ten tekst akurat wydaje się dziwnie znajomy i jakiś taki.. przeczytany;d Czyli czytałem pierwszą publikację Fruwając... fajnie;d

  • airborell

    Hmm, czy przed tym pierwszym felietonem nie było jeszcze czegoś w rodzaju wstępniaka?

  • Gość: [looper] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    "do wzięcia są jedynie fujary z ligi CBA, które nic nie potrafią" - piękne:):):)

  • plk_oneal

    Shit, Panowie, położyliście mnie na łopatki:
    1. Bohaterem Tygodnia (dlaczego rubryka zniknęła z FpK?!?)
    2. Najbardziej mistrzowskim tekstem w tle: "My NA SZCZĘŚCIE nie jesteśmy dziennikarzami" :):):)

    Pozdro

  • felietony_nba

    Kareem dobrze grał po 40stce :D

  • Gość: [ghost] *.internetdsl.tpnet.pl

    panowie no wszystko fajnie...ale wymowy niektórych słów, nazw własnych to porażka ;p

    kobe mnie juz irytowało ;pp no i czikago ;p

    co do gortata w oklahomie, warto wspomnieć że poza durantem, mają sporo innych lepszych lub gorszych młodziaków, no i w tym roku znowu w drafcie wysoko wybierali ;p

  • Gość: [fan] *.141-247-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be

    jak szczerosc, to szczerosc... wyglad macie... radiowy, nie telewizyjny... pozostancie wiec przy blogu i gazetach, hehe

  • pay_jay

    Kobi i tylko KOBI, co mnie obchodzi jakis stek i wyspa, jak wiem jak on sam sie przedstawia: www.kb24.com/media/videos/97

  • Gość: [cwaniak] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Kobe sie przedstawia Kobi, bo zyje w Stanach:). Jezeli nazwalbym syna Kraków to tak powinno sie go wolac, a nie Krakoł.

  • Gość: [janekjanek] *.aster.pl

    jak nazywasz Krakow,to wolaja krakow.jak nazywasz cracow,to wolaja cracow.

  • Gość: [cwaniak] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Nie bo w stanach nie bedą mowic Kraków tylko Krakoł

  • Gość: [kaliks] *.elpos.net

    Nie. Jakby na Kobiego rodzice mowili KOBE a nie KOBI, to i on by sie tak przedstawial i komentatorzy by tak na niego mowili, to chyba oczywiste? Chyba samemu wie sie najlepiej jak wymawiac wlasne imie, dlatego Puyol mowi o sobie Pujol, a nie Puźiol, a Kobe, mowi Kobi, a nie Kobe. Bo gdyby tak bylo jak piszesz, to na tej zasadzie MG13 powinien mowic Hi I'm Marsin Gortat, akcentujac swoje nazwisko po angielsku.

  • Gość: [cwaniak] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Co innego jak ktos w Stanach mieszkal prawie cale zycie, a co innego jak tam pracuje od 2 lat.
    Tak czy siak - albo jego rodzice mowili zle, albo jego koledzy, albo wszyscy razem. Mozliwym jest, ze mamusia i tatus sami nie wiedzieli jak to sie wymawia, badz przystosowali to imie, gdyz Kobe brzmi duzo mniej naturalnie od Kobi. Co nie zmienia faktu, ze skoro imie pochodzi od steku Kobe to powinno sie wymawiac je Kobe.

  • Gość: [janekjanek] *.aster.pl

    nie!bo to jest imie,a nie nazwa steku ;) tylko pisownia jest wzieta z japonskiego.watpie,zeby ojciec KB przeczytal nazwe steku ,,kobe"-to amerykanin.moge sie zalozyc,ze czytajac zonie menu w restauracji powiedzial ,,kołbi". zreszta,jak nazwe swoja corke Fabienne (jak MVP polskiej sceny muzycznej) to mam czytac fabiene?

  • Gość *.adsl.inetia.pl

    Ale cwaniak bzdury gadasz. To, ze imie ma jakas geneze (choc i tak w duzej mierze to pewnie urban legend; niby to tatus kiedys powiedzial, ale trudno to trakowac powaznie) nie znaczy ze trzeba to wymawiac tak samo jak w Japonii. Bo od wolowiny ktos sobie stworzyl imie, a nie nazwal ameykanskiego koszykarza po japonsku. To duza roznica.
    Poza tym czemu sie np nie czepisz imienia jednego z autorow? W koncu w lacinskim oryginale Pawel to Paulus. Analogicznie na calym swiecie powinno sie uzywac lacinskiego pierwowzoru, a tak nie jest. A czemu? Bo kazdy kraj przyjmuje nazwy i wymawia/zmienia je tak, zeby bylo poprawnie.
    Czemu nie czepisz sie Cristiano Ronaldo, ze powinien sie nazywac Ronald, bo w koncu tatus uwielbial Reagana i na jego czesc to imie? I dodatkowo bezczesci je i po portugalsku czyta je z koncowka 'u'. Skandal!

  • Gość: [cwaniak] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    @janek
    Wlasnie to powiedzialem, mowiac ze najprawdopodobniej jego rodzice mowili zle(bo to Amerykanie):).
    @77
    Moze i to urban legend, ale jesli uznamy to za fakt to nie mozesz tego rozpatrywac w kontekscie normalnej genezy imienia. Jezeli imie jest przystosowane do jezyka to okej, ale to jest zapozyczenie nazwy wlasnej, a nie funkcjonujacego imienia pojawiajacego sie m. in w Biblii. Tym samym imie powinno byc wymawiane tak jak ta nazwa wlasna.
    Pytanie w tym przypadku jest inne: czy Kobe jest przystosowane do angielskiego tak jak np Warszawa(Warsaw) i Amerykanie wymawiajac to mowia Kołbi czy Kobe. A mi sie wydaje ze Kobe, choc glowy nie dam.

  • Gość: [cwaniak] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

  • Gość *.adsl.inetia.pl

    Ty sobie autorytarnie stwierdzasz, ze imie Kobe powinno byc wymawiane jak nazwa wlasna?
    Imie nie jest przystosowane do jezyka, tylko imie jest stworzone wg zasad danego jezyka- w tym przypadku american english. Co za tym idzie- wymowa jest poprawna.
    Wiec jego rodzice mowili dobrze, bo stworzyli sobie imie, ktorego wczesniej nie bylo i wymawiaja je wg zasad panujacych w USA.
    Proste jak konstrukcja cepa.

    Poza tym Ty chcesz, zeby to wymawiali po polsku, po prostu Kobe. Krotko, bez akcentow? Bo tak z Twoich wypowiedzi wynika.
    Niech sie jakis specjalista japonista wypowie, ale jestem przkonany, ze prawidlowa wymowa mialaby jakis smieszny akcent, ktory w USA i wydalby sie bardziej humorystyczny i zabawny, niz 'poprawny'.

  • Gość: [cwaniak] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Zalezy czy traktujesz to jako stworzenie imienia i przypisanie go do jezyka czy jako zapozyczenie nazwy wlasnej. Niemniej jednak zapytalem znajomego anglisty i powiedzial, ze w USA na miasto Kobe mowia Kołbi, wiec jednak zarowno ja jak i panowie MRPW mowili blednie.

  • zrz84

    amen.

    myślałem, że nie skończycie.

  • Gość: [janekjanek] *.aster.pl

    nie no sezon sie skonczyl, do 1lipca jeszcze troche czasu,wszystko co mialo byc powiedziane,powiedziane zostalo,wiec nie dziwota ze taki jest temat dyskusji ;)
    apropos imion,moja kolezanka z kanady (ktora nie wie kto to KB i LeBron),mowi ze imie LeBron powinno sie wypowiadac libron,nie lebron.obecnie studiuje anglistyke w polsce :)

  • Gość: [Dlugi] *.acn.waw.pl

    Swoją drogą cwaniak jak wymawiasz nazwe firmy nike: najk czy nike? to przecież taki sam temat jak ten z właśnie zakończonej dyskusji:)

  • pay_jay

    Jakbym mial mowic najk, to chyba wolalbym juz mowic nike... Najki drodzy koledzy - najki :) A z tym libron, to jest taka kwestia, ze przedrostek Le, jest w tym imieniu, tak jak i wielu innych finezyjnych murzynskich imionach czytany z francuskiego, takze minus dla pani anglistki

  • Gość 89.206.21.*

    Od brandona roya i derrica rose'a to może. Ale z taką pewnością durrant lepszy od chrisa paula i dwighta howarda?

Dodaj komentarz

© Supergigant
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci