|
Blog > Komentarze do wpisu
Leo, why?Stali czytelnicy naszego bloga wiedzą, że za Leo Beenhakkerem stoimy murem. Czasem może aż za bardzo. Jesteśmy absolutnie przekonani, że to jest najlepszy trener reprezentacji Polski, jakiego pamiętamy (sorry panie Antoni). Facet z fantastycznym CV, świetny analityk, wybitny motywator. Człowiek, pod którego kierunkiem zagraliśmy najlepszy mecz 25-lecia. Człowiek, który po raz pierwszy w historii wprowadził naszą reprezentację na Euro - mając i gorszych piłkarzy niż porzednicy, i trudniejszą grupę.
I choć Polska przegrała z Niemcami wyżej niż za Janasa, to tylko człowiek ślepy albo bez dobrej woli, nie widział w niedzielę różnicy jakości. Za Janasa nie było nawet pół akcji, teraz było nawet kilka groźnych sytuacji, po których mogliśmy strzelić bramki. Szkoda tylko, że efekt był taki jak za Janasa. A zatem zdania nie zmieniliśmy. Beenhakker rządzi. Ale... Od początku roku obserwujemy Leo i mamy wrażenie, że kilka rys na tym diamencie się pojawiło. Rysy są nie tyle profesjonalne - tu nadal nie mamy specjalnie wątpliwości. Rysy są charakterologiczne. 1. Zachowanie Leo przy sprawie Rogera Uważamy, że całe wielkie halo wokół Rogera (Jacek Żakowski postawił tu nawet znak równości z aferami korupcyjnymi w polskiej piłce) to burza w szklance wody. Roger jest takim samym Polakiem jakim był Olisadebe, kiedy mu obywatelstwo przyznawano. Też jest w Polsce od 2 czy 3 lat. Po polsku też nie mówi. Tyle, że narzeczonej lokalnej chyba (jeszcze) nie ma. Kiedy robi się takie rzeczy w tenisie stołowym (polsko chińskie pingpongistki), czy podnoszeniu ciężarów (polsko ukraińsko białoruscy sztangiści) czy kajakarstwie czy wioślarstwie - nikt się nie oburza, nikt nie stawia poważnych zarzutów, nikt transparentów nie wiesza. Bo waga dyscypliny jest nieporównywalna. A tak - wielka ogólnonarodowa napompowana dyskusja - czy Roger miał prawo tak szybko dostać obywatelstwo. Widocznie miał - skoro dostał. I jeśli dzisiaj (daj Boże) dałby nam zwycięstwo nad Austrią - to naród zgodnie go pokocha i nikt już żadnych rasistowskich transparentów wieszał nie będzie.
Ale konferencja prasowa, na której Beenhakker najpierw się irytował, a potem wyśmiewał nas, szydząc "przejrzyjcie na oczy, wyjdźcie wreszcie ze swoich drewnianych pudełek" - to była pierwsza rysa. Nawet jeśli miał rację - nie wypada tak pouczać dziennikarzy, nie wypada tak pouczać nas Polaczków. Argumenty, że na całym świecie się tak robi - OK. Drwiny - nie ok. 2. Zachowanie Leo przy dyskusji o Listkiewiczu. Michał Listkiewicz jaki jest - każdy widzi. Czasy się zmieniają a on ciągle jest prezesem. I to z jakimi efektami. Dwa finały MŚ, zagraniczny trener, finały Euro, finały Euro w Polsce. Wow. Korupcja w polskiej piłce? Przecież Listkiewicz nie wiedział. Wiedziałem ja, wiedział ten drugi, co ze mną bloguje, wiedziała moja żona, wiedzieli wszyscy dziennikarze, sędziowie wiedzieli, piłkarze wiedzieli, trenerzy wiedzieli. Listkiewicz nie wiedział. Najbardziej niepoinformowany człowiek w Polsce. Listkiewicz musi odejść? Przecież wiadomo, że Listkiewicz nie odejdzie (cytat roku - Listkiewicz u Lisa: Jak miałem odejść? Miałem zostawić Beenhakkera?). Ktoś przecież musi dociągnąć naszą federację do Euro.
Anyway - dyskusja o tym, że Listkiewicz powinien odejść toczy się, musi się toczyć i dobrze, że się toczy. Postulat dymisji jest oczywisty. W normalnym przedsiębiorstwie - jeśli wszyscy kradną i okazuje się, że prezes o tym nie wiedział - prezes musi odejść. To proste jak konstrukcja cepa. On odpowiada nie tylko za siebie - odpowiada za swoich podwładnych. Media nawołują do dymisji Listkiewicz - bo taka rola mediów. My też nawołujemy. Przynajmniej tyle możemy. Beenhakker nawoływać Listkiewicza do dymisji nie musi. Nikt tego od niego nie wymaga. Nawet lepiej, żeby tego nie robił. On nie jest stroną w tym sporze. On jest fachowcem, zatrudnionym do wykonania konkretnych zadań. Pierwsze zadanie zaczął źle ale ostateczny efekt był perfekcyjny. Drugie zaczął źle oby efekt końcowy znowu był udany. Trzecie zacznie się we wrześniu.
Ale po cholerę Beenhakker zabiera głos w obronie Listkiewicza? Po cholerę straszy, że jeśli Listkiewicz nie będzie prezesem - to być może on też zrezygnuje z posady trenera? Po co nas szantażuje? Uwielbiamy Beenhakkera ale nie ma ludzi nie do zastąpienia. Sorry, Leo. Lojalność względem szefa - ok. Wtrącanie się w nie swoje sprawy - nie ok. Można było przecież powiedzieć np. coś takiego: Mi się z Michałem Listkiewiczem współpracuje fantastycznie, jestem trenerem - mam za zadanie jak najlepiej przygotować reprezentację do Euro. W wewnętrzne sprawy polskiego związku się nie mieszam. Nie znam się na tym, to nie moja sprawa. To wszystko, co mam do powiedzenia na ten temat. 3. Skok na kasę przed Euro. Leo Beenhakker stał się bożyszczem, stał się celebrity. To naturalne, że zaczął dostawać propozycje udziału w reklamach. Janas takich nie dostawał, bo był antymedialny. Ale Jerzy Engel też dostawał. I przed Mundialem w Korei zamiast analizować grę gospodarzy, grywał w reklamówkach. Byliśmy absolutnie przekonani, że Leo podobnego błędu nie popełni. Że on jest ponad to, że nie będzie wykorzystywał swoich 5 minut, w obawie przed tym, że po Euro będzie już za późno, bo popularność spadła. Najwyraźniej byliśmy w błędzie.
Dowiadujemy się, że będą zmiany...
Okazało się, że chodzi - surprise, surprise - o zmianę konta. Ale błyskotliwe.
Żeby było jasne - nie uważamy, że sam występ celebrity w reklamie jest grzechem. Trener też człowiek i też pieniądz lubi. Ale baliśmy się, że taki występ w reklamie będzie przede wszystkim pretekstem do wyśmiewania po Mistrzostwach. I już jest. Tak jak piłkarze po Korei i po występach na zupkach Knorra stali się piłkarzami do zupy, tak Szymon Majewski, opowiedział w poniedziałek najkrótszy dowcip prowadzącego: Leo, why? Hahaha. Beenhakker nawołujący do zakupu samochodu i zmiany konta nie jest sobą. Przestaje być charyzmatycznym liderem, mentorem, guru, który jest ponad to, który jest profesjonalistą i bierze pensję za wykonanie konkretnego zadania. Staje się jednym z setek pajaców mizdrzących się do kamery w bloku reklamowym, nawołującym "kup mnie". 4. Przyznanie się do słabości. Po meczu z Niemcami Beenhakker powiedział o jedno zdanie za dużo. Powiedział prawdę, ale jako trener, jako lider - mówić tego nie powinien. Powiedział raz a potem to jeszcze powtórzył. Powiedział, że to cud, że w ogóle znaleźliśmy się na tych mistrzostwach. Wyszliśmy z tak silnej grupy, grając takimi (w domyśle - marnymi) piłkarzami. Beenhakker ma rację. Drużyna, której gwiazdy grają (albo po prostu grzeją ławę) w drugo- lub trzeciorzędnych klubach Europy - nie miała prawa znaleźć się na tym Euro.
Najlepszy strzelec Reprezentacji gra w przyzwoitym klubie hiszpańskim, zazwyczaj z ławki, bo z pierwszego składu wygryzł go Burundyjczyk, grający na codzień w reprezentacji Kongo. Kapitan Reprezentacji regularnie przegrywał rywalizację o miejsce w składzie mistrza Szkocji ze Szkotami (!) i Australijczykami (!!!) więc wyniósł się do podrzędnego klubu w lidze greckiej. Filar defensywy gra w drużynie środka tabeli ligi austriackiej. Polski król środka pola nie zawsze jest w stanie przebić się do składu Mistrza Ukrainy. Król lewego skrzydła nie jest w stanie przekonać do siebie trenera drużyny , która walczy o utrzymanie się w Bundeslidze. A drużyna naszego pierwszego rezerwowego napastnika dopiero w ostatniej chwili wybronił się przed spadkiem do angielskiej trzeciej ligi. W naszej drużynie nie ma gwiazd ligi angielskiej, włoskiej, hiszpańskiej, niemieckiej, francuskiej. W naszej drużynie w ogóle nie ma gwiazd. Awans do Euro to był cud. Ale dopóki piłka w grze - Beenhakker ma obowiązek wmawiać piłkarzom, że są fantastyczni, najlepsi na świecie. Że mogą pokonać Niemców, że mogą sięgnąć po tytuł. Że mogą przenosić góry. Wystarczyło skończyć komentarz na tym, że Reprezentacja Polski w niedzielę grała dobrze, a momentami bardzo dobrze. A Niemcy grali bardzo dobrze, a momentami dobrze. Niestety, Beenhakkera w poniedziałek poniosło i powiedział prawdę.
Co nie zmienia faktu, że nadal jesteśmy jego fanami. Że uważamy, że niezależnie od wyników dzisiejszego i poniedziałkowego meczu, to jego obecność daje nam najwięcej szans na awans do Mundialu w Południowej Afryce. Po południu kibicujemy (chyba po raz pierwszy w życiu) Niemcom. Potem, wieczorem będziemy ściskać kciuki z całych sił. Zwłaszcza, że naprzeciwko nas stanie drużyna, której pokonanie już cudów nie wymaga. O cud zamierzamy się pomodlić w poniedziałek. Oby tylko jeszcze było po co.
czwartek, 12 czerwca 2008, mrpw
Komentarze
mr_marshall88
2008/06/12 14:19:55
z mojego punktu widzenia całą sprawę benhakkera i jego ewentualnych błędów powinno się odłożyć do końca mistrzostw. po co psuć sobie nastrój (już teraz? oby nie), tuż przed arcyważnym meczem. Jeszcze wszyscy będą go znowu wychwalać pod niebiosa....(oby tak)
Gość: The Truth, esx251.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/06/12 14:27:51
To tylko,trener popelnia szkolne bledy jak mozna powolac Kokoszke zamiast Glowackiego??Jak mozna z uporem maniaka stawiac na Zurawskiego i robic z niego kapitana?Jak mozna nie powolac krola strzelcow polskiej ligi,ktory w dodatku nie dostawia nogi a`la Inzaghi ale jest po prostu b.dobrym zawodnikiem.Z Matusiakiem tak samo ile czasu potrzebowal by zrozumial,ze jest cienkim bolkiem??? Jak dla mnie troche dlugo,moze facet z biegiem lat wolno przyswaja mysli? Na zgrupowaniu odwolal trening na deszczu,wczoraj gra byla na wodzie przez dlugi czas.Wpadki Beenhakera mozna by mnozyc,podejrzewam tez ze Kuba Blaszczykowski spokojnie moglby zagrac z Austria czy Chorwacja,najwyzej bylby zmieniony jak Zlatan,ale wczesniej zrobilby swoje.
2008/06/12 14:36:37
to naród zgodnie go pokocha i nikt już żadnych rasistowskich transparentów wieszał nie będzie.
to nie naród lecz konkretni ludzi to co moze się zmienic to tylko mniejsza atmosfera pozwolenia albo mniejsza znieczulica a rózni ludzie jak byli tak bedą sp0rts.bloog.pl 2008/06/12 14:42:51
Wiem, ze na NBA juz czasu nie ma, ale wrzucilibyscie chociaz filmiki o Sashy Vujacicu :)
2008/06/12 14:43:56
Myślę, że nasi drodzy blogowicze napisali ten tekst, aby po euro powiedzieć "a nie mówiłem"... doskonały przykład polskiego dziennikarstwa sportowego - nie spodziewałem się, że nawet Wy będziecie "dorzucać węgiel do polskiego piekiełka"... nie rozumiem czego oczekujecie od Leo i reprezentacji... TO CUD że jesteśmy na Euro... można powiedzieć że jesteśmy Trynidadem czy Łotwą tego turnieju... powinniśmy znać swoją wartość i docenić to gdzie jesteśmy, bo to fantastyczna sprawa widzieć własną reprezentację w gronie 16 najlepszych w Europie...
Gość: do truth, fju122.internetdsl.tpnet.pl
2008/06/12 14:44:48
leo dawal szanse brozkowi ale ten jakos nigdy nie zagral tak zeby przekonac kogokolwiek ze to miejsce mu sie nalezy
a glowacki zawsze zawalal mecze w reprezentacji (anglia finlandia) albo byl kontuzjowany, jak to mowi leo nie przechodzil do poziomu reprezentacji (Gdyby byl taki dobry juz dawno by gral w silniejszej lidze)
Gość: , fju122.internetdsl.tpnet.pl
2008/06/12 14:47:15
a wypowiedz o listkiewiczu dotyczyla pewnie tego ze Leo nie wie czy nastepca listka nie bedzie kolekny spec poslkiej mysli szkoleniowej - np Lato i czy wspolpraca z nim nie bedzie dla Leo koszmarem (tak przynajmniej ja zrozumialem ta wypowiedz)
2008/06/12 14:51:15
moim zdaniem to czy piłka będzie slaba czy dobra nie bedzie zalezeć od trenera ale od sytemu powołań do reprzentacji jesli zostanie taki jak teraz w gestii trenerów, to dopóki nasze kluby nie podciągną się do najlepszych, nie mamy co marzyć o silnej reprezentacji, jakie pamietamy z odległej przyszłości proces ten potrwa jeszcze 10- lat trudno powiedzieć jak długo - pomysł na uzdrowienie reprezentacji na moim blogu
Gość: PalenieZabija, 217.153.8.16*
2008/06/12 14:52:06
Panowie, ale Janas również grał w reklamach przed Weltmaister 2006 - to były chyba reklamy "Dziennika Polska Europa Świat" przed Sportem w TVP 1. :P
Gość: , 83.2.218.21*
2008/06/12 14:52:48
Leo z Polakami nie zrobi więcej niż z Trynidadem/Tobago, bo poziom
kunsztu sportowego jest mniej więcej ten sam. Problem polega na tym,że po każdym przegranym meczu/turnieju na stole ofiarnym ląduje trener - Engel, Janas, teraz Leo. Nikt nie zająknie się nawet o piłkarzach. A mamy do czynienia ze zwykłymi beztalenciami. Ile to ja się nasłuchałem - "w Polsce nie mamy techników, bo trawa wolno rośnie; bo zima trwa pół roku,a lato bywa nie gorące; bo to nie leży w naszej mentalności" - i tak w koło macieja,jakby w 74 i 78 POlska nie grała efektowniej i lepiej technicznie od Brazylii; a w 82 od całej Europy, z Argentyną włącznie :)) - pewnie tamto pokolenie miało inne warunki klimatyczne. Praca z młodzieżą, model szkolenia stawiający na prostą fizlowatość,a pomijający aspekt czucia piłki i wyobraźni, se można mnożyć powody. Dla mnie powodem numer jeden są ludzkie charaktery - po cholere się mordować i gonić Zidane'a czy choćby Van der Vaarta,skoro można się zaczepić byle gdzie i zarobić - i tak od juniora. Żadnych wyższych aspiracji, które byłyby impulsem do cięzkiej harówy. 40 milionów typa i nie ma 1o ludzi, którzy się nie boją piłki, rozgrywającego innego niż toporny klocek Lewandowski i jego jeszcze mniej okorowany kumpel - Dudka,kapitana z charakterem,a nie jakąś Miękką Dupę Wielofunkcyjnym Żurawiem Ru#chaną, błyskotliwego,ostrego napastnika, zamiast Ebiego Szkieletora, skrzydłowego z kiwką i asystą,zamiast Jacka Walnij Gałę Na Oślep Krzynufka.O obrońcach nie wspominam, bo jedynie do Żewłakowa czasami odczuwam sympatię i uznanie,bo gra nie byle gdzie i nie jest tępakiem, Bąk Jacek ? - gwiazda ligi katarskiej ?. Żal.pl, ci piłkarze - żenujące jakim goovnem dysponujemy. Leo nie pomoże i żadni fajansiarze z Polsatowskiego studia 202 swoimi pijackimi wymiocinami,zwanymi komentarzami fachoffców nic nie zmienią. Wygraną z Portugalią w eliminacjach można już włożyć w schowek Dawno i Nieprawda - gdyby przyszło grać teraz,kiedy ci wirtuozi są naprawdę zmobilizowani, chętni i wiedzą, że muszą,a nie "jak sie uda", to 4 gole w polskiej sieci byłyby najniższym wymiarem kary. Sam fakt,że tamto, to był "najlepszy mecz 25-lecia" świadczy o tym w jak ciemnej dziupli ten polski grajdoł tkwi od 25 lat (powiem szczerze,że wyżej od tego 2-1 z Portugalią, oceniam np. 0-4 z Brazylią w 86,nie w eliminacjach jakowychś,a w finałach MŚ i chodzi mi o styl,klasę,odwagę i poziom jaki Polska zaprezentowała) . Przed Euro snuto jakieś analogie - POlska'08 - Grecja'04. Chyba się wielu upiło przedwcześnie szampanem ruskim. Od Grecji'08 nie wspomnę, jesteśmy całe lata świetlne i, hehehe, od początku było to jasne i oczywiste. Ale tu się nic nie stało - po prostu, po raz kolejny naród się zderzył z materią. Upadek zawsze boli. Tylko ile razy można tonąć w tych samych złudzeniach ?
Gość: x, host12-193-110-229.limes.com.pl
2008/06/12 14:56:46
o czym jest ta notka?
leo na +: awans do euro leo na -: reklamy resztę zobaczymy nie używajcie pełnych egzaltacji przymiotników
Gość: xcMat, c166-26.icpnet.pl
2008/06/12 14:58:07
Popieram rumarosa. Panowie! Może by tak wrzucić coś o NBA?!!
Finał jest... A nawet jeśli nie oglądacie TYCH finałów to... trenerzy się zatrudniają... takie tam różne inne... Please!!!
Gość: olo, r3.ists.pl
2008/06/12 15:04:20
Supergigant, why? Wiem, że jesteście fanami Leo, tak jak i ja jestem. Także uważam, że Leo to najlepsze co zdarzyło się w polskiej piłce od co najmniej 25 lat, Leo to postać, Leo to autorytet, Leo to ktoś kto na rzeczy się zna i można mu wierzyć. Ale mam parę uwag:
po 1 już przed mistrzostwami LEo powiedział, że awans na Euro to cud! Leo jest świadom tego tak jak i my i piłkarze i to nic nie zmienia. po 2 co do reklam - Panowie dajcie spokój Leo też człowiek i jak chce to niech występuje w reklamach, on przynajmniej robi to z głową, nie przerywa zgrupowań tylko dlatego, że trzeba nakręcić reklamówkę (vide Engel) po 3 może trochę przesadził z tymi domkami, ale Panowie Leo pewnie nigdy nie byl w takim kraju jak nasz i dla niego jest niepojęte jak można robić taką aferę z tej sprawy, przecież wszyscy tak robią Niemcy Hiszpanie Turcy Szwajcarzy Portugalczycy itd a tu przyjeżdża Leo i trach! Afera! Rogera trzeba wyrzucić z Polski! Come on! Mogło to zirytować takiego człowieka jak Leo, prawda? po 4 sprawa Listka - tu zgoda, chociaż pewnie sam Leo nie do końca orientuje się w tym co dzieje się u na w lidze i jakie przekręty miały miejsce. Dlatego Panowie mam prośbę napiszcie coś raczej o piłkarzach, którzy jakoś nie stają w obronie Leo, którzy wolą siedzieć cicho niż bronić trenera. Jak Kuszczak i Błaszczykowski mogą teraz takie bzdury opowiadać, że ogólnie to lipa i treningi do dupy i w ogóle porażka. A ja się pytam tych piłkarzy i tych którzy w obronie Leo nie stają: gdzie by byli gdyby nie Leo? Gdzie? W dupie. Przepraszam za zakończenie, ale za chwilę gramy mecz o być albo nie być i jestem cały w nerwach. Polska dziś wygra i basta! Auf Wiedersehen Auf Wiedersehen Austria Austria Auf Wiedersehen 2008/06/12 15:11:01
kristobaggio: chyba nie przeczytałeś naszego tekstu. przecież dokładnie to napisaliśmy. zgadzamy się, że to cud - ale Leo nie powinien tego mówić.
Gość: 3t, fav12.internetdsl.tpnet.pl
2008/06/12 15:18:09
Z tym kibicowanie niemcom to macie rację, ja im dotychczas raz kibicowałem - w 2002 roku w półfinale z koreą. te małe, żółte kanciarze (i ich koledzy sędziowie) tak mnie zdenerwowali we wczesniejszych meczach że kibicowałem niemcom. Sam w to nie moge uwierzyć, nawet do dzisiaj.
2008/06/12 15:25:13
"I jeśli dzisiaj (daj Boże) dałby nam zwycięstwo nad Austrią - to naród zgodnie go pokocha i nikt już żadnych rasistowskich transparentów wieszał nie będzie." haha. ja nie jestem ksenofobem, ale myślicie, że pseudo kibice nawrócą się? :) chyba nie znacie Polski i Polaków :P Co do LEO to podchodzę do niego z pewnym dystansem od początku.. najbardziej mu chyba jestem wdzięczny (oprócz awansu do EURO) za Rogera.. On jest o klasę lepszym piłkarzem niż rodowici Polscy kopacze.. Te jego wypowiedzi o tym cudzie odebrałem tak, jakby on już teraz zaczął się usprawiedliwiać tym, że na EURO Polska nie odniesie sukcesu.
Ciekawa jest też sprawa Piszczka.. Leo pokazał, że nawet piłkarz, który był na liście rezerw jest w stanie zagrać na EURO i to w tak ważnym meczu.
Gość: ket, alfa.windmobile.pl
2008/06/12 15:37:00
Zgadzam sie z wami. I wydaje mi sie ze haslo "Leo, why?" bylo z premedytacja tak dobierane. Przeciez wiadomo, ze szanse na pokonanie niemcow byly marne, i wiadomo bylo tez jakie komentarze sie wtedy pojawia. Jak dla mnie, haslo "Leo, why?" to jedno z najlepszych chwytow marketingowych, jakie sie ostatnio pojawily. Do tego chwyt jakze perfidny...
2008/06/12 15:46:56
mrpw: przeczytałem - nawet dwa razy ;)... Jednak zdenerwowało mnie to, że już zaczynacie rozliczać Leo w połowie turnieju... Myślę, że to dopiero wstęp... bo pewnie w razie niepowodzenia (przegrana nie daj Boże naszej kochanej reprezentacji) przywalicie już z ostrej rury... W tej chwili czepiacie się że wystąpił w reklamach (każdy by z takiej okazji skorzystał, bo w reklamach grali najwięksi - Zizou, Jordan itd - i jakoś nie przeszkodziło im to w osiąganiu największych sukcesów)... Druga sprawa, Michał Listkiewicz - chyba jedyna osoba pozytywnie nastawiona do Leo w PZPN. Beenhakker dobrze wie, że zwolnienie Listkiewicza niczego nie zmieni w sprawie w korupcji w polskiej piłce, ponieważ jego usunięcie będzie jedynie zabiegiem medialnym - znalezieniem kozła ofiarnego. Zastępcą Listkiewicza pewnie zostanie jeden z grona "leśnych dziadków" (pan Lato, Piechniczek) bo kto inny mógłby się przebić? A już przytaczaliście ich wypowiedzi na blogu na temat pracy trenera naszej kadry - i chyba wyobrażacie sobie jakie warunki do pracy miałby Leo.
Po trzecie -dlaczego niby Leo miałby wmawiać naszym piłkarzom, że są najlepsi na świecie... Jak by w takim razie odebrali porażkę w meczu z Niemcami? Leo mocno stąpa po ziemi, jest realistą i moim zdaniem nie popełnił błędu. Ostatecznie mam nadzieje, że jutro, po meczu z Austria rzeczywistość zmusi was do napisania tekstu podobnego do przeprosin Lozano :)... bardzo Wam i sobie tego życzę... Jednak bądźmy realistami :) 2008/06/12 16:08:16
nie no... ladny wpis wysmazyliscie... skomentuje tylko punkt 1. bo tylko jego na razie przeczytalem.
otoz wnerwia maksymalnie mnie postawa krytykujaca ludzi twierdzacych, ze "roger nigdy nie bedzie polakiem". bo nie bedzie!!! bedzie (i juz jest) brazylijczykiem z polskim paszportem, tak jak pinpongistki sa chinkami z polskimi paszportami. nie jestem rasista, nacjonalista czy tym podobnymi, ale rzeczy nalezy nazywac po imieniu. jesli gosc jest lepszy od naszych to, o ile istnieje mozliwosc, mozna go zaadoptowac i niech kopie pilke w naszej reprezentacji. ale polakiem to on nie bedzie. tak jak podolski nigdy nie bedzie niemcem. polka za to jest corka znajomych, ktora urodzila sie w berlinie i z uwagi na to, mimo ze od drugiego tygodnia zycia mieszka w polsce, ma niemieckie obywatelstwo. ludzie - poszukajcie sobie definicji wyrazu "narodowosc". 2008/06/12 16:13:19
eee? jak wiesz, że grasz słabo to wiesz i żaden trener tego nie przeskoczy... jedyne co to można uwypuklać dobre strony i chować słabe, i to zapewne czyni Leo o wiele lepiej od Engeli i Janasów. Gadanie "jesteście patałachami i cud, że w ogóle występujecie" raczej nie pomaga, ale jeśli prawdziwe to i nie zaszkodzi. :p
Gość: jafiaa, acqk36.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/06/12 16:51:34
żenada !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
sorry Panowie ale ten koment to tragedia ! myslalem ze chociaz wy nie bedziecie pisac takich bzdur, 1. Leo jest zarąbistym trenerem za jego kadencji zaczelismy wygrywac - owszem wygrywalismy juz wczesniej ale teraz wygrane sa częstsze a na gre naszych patrzy się z przyjemnością. 2. Wystąpił w kilku reklamach - i co z tego? 3. Nawet jak przegramy wszystkie mecze na euro (tfu tfu, odpukać w niemalowane) to nasz Holender powinien prowadzić dalej reprezentacje. 4. nagonka "jak zwykle" natrenera jest bardziej niż załosna, a na Tego trenera baaaardzo żałosna
Gość: gola strzel, adhq183.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/06/12 17:03:05
i po co kolejne ciężkostrawne dyskusje wywoływać? dajcie spokój mojej drużynie, niech dograją ten turniej do końca a potem piszcie co chcecie...
...Wy nie kibice - Wy wilki 2008/06/12 17:04:00
kristobaggio: nie zmieniliśmy zdania nt. Beenhakkera jako trenera. Nawet jeśli przegramy i z Austrią, i z Chorwacją - uważamy, że w el. MŚ to on powinien prowadzić reprezentację.
Gość: Rudestus, chello089079054044.chello.pl
2008/06/12 17:07:08
Drużyny jakkolwiek "Wielkiej" nie mamy. Ale żeby z g.... coś takiego jak wielka drużyna ulepić potrzeba niewątpliwie czasu i jednak, nawet więcej niż trochę, cierpliwości. A u nas akurat najbardziej właśnie z cierpliwością krucho. Zabawne nikt przy zwolnieniu Janasa, Engela itd. nie pisał nic o koronnym moim zdaniem argumencie, który powinien przyświecać takiej decyzji: "Z tym trenerem drużyna nie osiągnie nic więcej". Mówi się za to o rzekomych spektakularnych błędach na wielkich imprezach, które de facto wynikają z tego, że na wielkich imprezach z reguły ludzie nie posiadający wielkich talentów, jeśli nie są nauczeni jak choćby Grecy systemu gry do perfekcji, pokazują się tak jak się pokazują. Teraz można gdybać, kwestionować obecność Żurawia, nieobecność Matusiaka, słabszą formę Krzynówka. Nic to nie da Leo zdecydował tak jak zdecydował bo miał do tego prawo...
Boję się, że zaraz po klęsce na Euro znowu zwolnimy trenera nie patrząc na to czy jego praca może w przyszłości przynieść efekty tylko rzucając tym razem Lwa(Leo) na pożarcie żądnej krwi gawiedzi, której nastrój podsycają jeszcze tzw. "eksperci w studio" na czele z Piotrkiem Świerczewskim od-którego-lepszy-jest-może-Roger. Często krytykuje się bezkrytyczność niektórych wobec Leo. Trzeba jednak pamiętać jaki jest jej cel. A celem jest moim zdaniem to byśmy cholera wreszcie dali poprowadzić jakiemuś trenerowi Reprezentację na dłużej...
Gość: Marecky, host-19-100.ksknet.pl
2008/06/12 17:17:27
uwazalem tak zawsze i nadal tak bede uwazal - w reprezentacji Polski powinni grac Polacy, ktorzy maja choc krople polskiej krwi. dlatego nie jestem za naturalizowaniem obcokrajowcow. caly swiat to robi? OK, ale my nie musimy. w tym narodzie jest ponad 38 mln ludzi!!
i jeszcze jedna uwaga - Roger zagral bardzo dobry mecz z Niemcami. dzis pewnie tez bedzie swietny. ale zauwazcie, ze im lepiej bedzie gral Roger, tym gorzej bedzie wygladac reszta kadry... paradoksalnie, Roger swoja swietna gra bedzie wielu z nas utwierdzal w przekonaniu, ze nasi pilkarze sa slabi, przecietni i nie umywaja sie do Niemcow czy Brazylijczykow...
Gość: Maciek, her6.internetdsl.tpnet.pl
2008/06/12 17:24:58
hahaha 83, uśmiałem się. Wczoraj deliberowałem nad naszym składem na Euro z kolegą i wyszło nam, że:
a) zespół jest cholernie stary, a młodych nie widac!!! b) po namysle kto mógłby zastąpic rogera, jacka K., smolarka wyszedł nam Zahorski i parsknęliśmy śmiechem c) światełka w tunelu nie widac, sprawdziłem rubryczke "nasi za granicą" na jakimś portaliku i zbladłem. NIkt rozsądny nie gra poza Polską!!! A i u nas w kraju ciężko. d) upajamy się tymi mistrzostwami, bo moga byc one ostatnimi na długie, długie lata. Oby Boniek znów czegoś nie palnął w studio. Mentalnosc jaką mamy każdy z nas zna, znają i sąsiedzi i kraje sąsiednie naszym sąsiadom. Niestety w praktycznie każdym sporcie, wielkie talenty w młodości w wieku późniejszym nie spełniają nadziei. na mecz Polska - NIemcy jechałem z 2 piłkarzami Odry Opole, znani dośc na 2 ligowym podwórku. Nie wspomne, że byli najebani, bo są po sezonie i ogólnie w d... mają i liczy się tylko kasa, dlatego z Odry odejdą nawet do 3 ligi. To o czym my tu rozmawiamy!!!! Dzięki Bogu za Marcina Gortata, który walczy, bo mr Lampe poddał się bez walki na polu NBA, dzięki za piłkarzy ręcznych dających nadzieję. Nie mozna generalizowac, ale odrabianie pańszczyzny to nasza cecha narodowa. Za długo panował u nas feudalizm chyba i zostało takie przyzwyczajenie u niektórych. Tak samo bajki piłkarzy, że trener na nich nie stawia. Na 99,9% nie stawia, bo inni więcej z siebie dają. Przecież jak Petrescu dawaj po dupsku w Wiśle wszyscy piłkarze byli przeciw niemu, bo im się nie chce. tu panuje ten sam syndrom co w NBA, lenistwa. Też kiedyś się nad tym zastanawiałem, dlaczego? Dlaczego w Polsce nikomu się nie chce robic kariery? Nawet mając możliwości!!! Jeden Boruc co ma jaja? Kuszczak co ma jaja, ale za duże ego? Druga sprawa system szkolenia....baza, ale Czesi potrafią, Jugole też.
Gość: harold, aczx175.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/06/12 17:25:56
Bez jaj, z tą trudniejszą grupą to przegieliście. Finlandia, Belgia, Serbia - co to za rywale. Nic dziwnego, że Beenhakker awansował na Euro, skoro jego poprzednicy mieli za rywali Anglie, Szwecje, Francje, nie mówiąc już o tym, że za czasów Gmocha czy Piechniczka na Euro awansowały 4 zespoły czy tam 8, więc jakim cudem mieliśmy awansować. Nie róbmy guru z kogoś, który po raz ostatni trenował jakiś poważny klub 20 lat temu i który z arcysilną reprezą Holandii nie wygrał na Mundialu ani jednego meczu. Gra z jednym napastnikiem nawet z Azerbejdżanem czy Austrią jest kompletnie bez sensu, nie rozumiem czego uparcie trzyma się tego systemu i na dodatek gra z dwoma obrońcami w pomocy, jakieś jaja.
2008/06/12 17:27:06
Stali czytelnicy? A są jacyś nie stali;-
Cóż.. Leo, jesli dzisiaj wygra, i w poniedziałek wygra - wszyscy wszystko mu wybaczą. Jeśli stanie się inaczej.. cóż.. Ta notka będzie najdelikatniejszą z form krytyki... Ale dziś.. krótki film, bo MY WIERZYMY 2008/06/12 17:32:05
Jeśli idzie o ciężarowców, to bez przesady ;). Kozłowski i Wołczaniecki to byli Polacy z Ukrainy.
Co do Leo - już w wielu miejscach pisałem o tym, ale się powtórzę. Główny problem z zagranicznymi trenerami polega na tym, że nie potrafimy ich traktować tak jak powinni być traktowani - jako wynajętych fachowców. Media i kibice robią z nich guru albo jakichś wysłanników wyższej cywilizacji, którzy przyjeżdżają do buszu i przywożą paciorki. I nie ma cudów, to się musi odbić na podejściu trenerów - nawet jeśli są takimi profesjonalistami jak Beenhakker czy Lozano. Przecież w rodzimej Holandii do głowy by mu nie przyszło, żeby wpływać na to, kto jest szefem związku piłkarskiego albo jaki jest kształt polityki emigracyjnej. Nie przyszłoby mu też do głowy, żeby pouczać dziennikarzy w taki sposób jak na ostatniej konferencji prasowej. Czy tylko ja mam wrażenie, że Beenhakker nie potrafi przyjmować krytyki? BTW, mecz z Niemcami był najlepszym meczem tej kadry od półtora roku.
Gość: Maciek, her6.internetdsl.tpnet.pl
2008/06/12 17:35:39
jak słusznie inni zauważyli, eksperci w studio i w mediach na pewno nie odpuszczą Beenhakkerowi. Nie wiem czy są zazdrośni, że to nie Oni wywalczyli 1 awans? Czy, że może się w końcu może udac wyjśc z grupy?? Dlaczego Hajto i Swierczewski są tak podli? Świr, który strzelił w kadrze 1 gola w 70 meczach nie ma prawa oceniac gry Rogera. Wiele razy dawał popisy na boisku, ale jednak z 70 meczów więcej miał chyba mniej udanych z tego co pamiętam (a oglądałem wszystkie mecze z udziałem tego Pana). Podo
bnie z Hajtą, człowikeim, który się skompromitował kilka razy na boisku i poza nim. Wiele razy zapominał skąd do Niemiec wyfrunął i obrażał polską ligę. A z niemieckiej w Europie tak samo się śmieją, jak Niemcy z naszej. Boniek za to jak każdy Rudy, robi na kilka frontów, bo jemu można, bo to Boniek. Nie wspominam o dziennikarzu do którego straciłem szacunek, pan tropiciel sensacji Michał Pol za artykuł o Błaszczykowskim. Jak można przed ważnym meczem zatruwac atmosferę. Dziennikarze Faktu i SE to dno totalne i szkoda łów na nich. Moje pytanie jest takie, komu zależy by Leo zniszczyc? Why Leo? Wy skurwys.....analitycy, fachowcy, trenerzy? Why Leo? 2008/06/12 17:44:18
@maciek: no już na litość Boską, przestań. Pierwszy po 16 latach awans na wielką imprezę stał się właśnie udziałem Hajty i Świra. Umówmy się - można się nie zgadzać z tym, co mówią o Beenhakkerze, ale nie ma zgody na podważanie ich osiągnięć piłkarskich i ataki ad personam. Za te 132 (w sumie) mecze w kadrze i kupę wzruszeń im się należy.
A że być może niesprawiedliwie jadą po Beenhakkerze i obecnej kadrze? W sumie jakby się przyjrzeć dokładniej, to sami po Korei też byli jechani nie do końca sprawiedliwie.
Gość: Maciek, her6.internetdsl.tpnet.pl
2008/06/12 17:45:06
@ Airborell
bo ci goście to są przybysze z innych światów!!! Od razu wyniki są lepsze, zmienia się nastawienie. Jak przyszedł Lozano, to każdy chciał grac pod jego rządami! Siatkarze wypruwali flaki, by byc w tej kadrze, jednak "zmęczenie materiału" widac gołym okiem. Bogdan Wenta, to też trenersko nie Polak, a hispano- niemiec. tam nauczył się wszystkiego o nowoczesnej piłce ręcznej. Nie piszę, że grac, ale kształcic innych.Tak jest z Leo, tak jest w koszykówce, w biegach narciarskich, biathlonie, skokach narciarskich, narciarstwie alpejskim, lekkiejatletyce...można wymieniac dalej. To nasi trenerzy się kompromituja, bo się nie doskonalą, tkwią w marazmie z lat poprzednich. Na palcach 2 rąk można wskazac bdb polskich trenerów ze szkoły polskiej. ps. Wyobraź sobie Gmocha na ławce teraz...a Leo chyba jest w podobnym wieku.
Gość: Maciek, her6.internetdsl.tpnet.pl
2008/06/12 17:48:16
a przepraszam bardzo, oni mogą sobie na takie ataki pozwolic? Po 1 meczu z faworytem mistrzostw? naprawdę jesteśmy lata świetlne za Niemcami, a w meczu aż takiej różnicy nie było i chwała tym facetom za to. Gdyby Krzynówek był w formie, Smolarek na skrzydle, byłaby inna gra. A meczami hajty i Świra się emocjonowałem tak jak się teraz emocjonuję. Kibicowałem tak samo, dlatego denerwuje mnie tylko to, że ostro krytykują, a powinni bardziej rozumiec przez co teraz przechodzą ich koledzy i ich wspierac a nie opierd....
tyle.
Gość: sdf, pc136-14.babilon.ds.polsl.pl
2008/06/12 17:49:37
notka ok.. tez lubie Leo, ale tez widze, ze powoli worek z cudami sie wyczerpuje.. mimo wszystko daloby sie obronic kazda z tych tez, ale tez daloby sie odrzucic kazda.. juz to robili moi poprzednicy..
irytuja mnie tylko takie, niby na marginesie, zarciki w stylu "po raz pierwszy bedziemy kibicowac Niemcom".. a to czemu?? bo byla II wojna swiatowa, czy dlatego ze byla bitwa pod grunwaldem?? a moze dlatego ze Niemcy graja nieatrakcyjny futbol? moim zdaniem nie graja gorzej od Holendrow, Portugalczykow czy Hiszpanow.. i mam nadzieje ze zajda daleko..
Gość: Maciek, her6.internetdsl.tpnet.pl
2008/06/12 17:51:42
dzisaij będzie inna gra. Roger i Sagan grają. Smolar i Jacek K. będą mieli więcej miejsca. Może się uda. Teraaz wszyscy jesteśmy NIemcami:))))
Gość: The Truth, esx251.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/06/12 17:55:38
Cud ,ze na mistrzostwach jestemy???? Niektorzy ,tu maja mentalnosc malych pisiorkow.Czy my jestesmy Mongolia czy Trynidadem i Tobago z 40zawodowymi pilkarzami? Niektorzy tutaj nie maja za grosz honoru,zwlaszcza 83.
Owszem nie mamy wielkich gwiazd,ale nie mamy tez jakis cieniasow z drugiej ligi zagranicznej.Nasz potencjal jest podobny do takich panstw jak Szwajcaria,Ukraina,Grecja czy Belgia,a wiec panstw ktore graja na wielkich imprezach,nie zawsze ale graja ,a co ja tu czytam,ze to cud ze tam jestesmy...Zalosne.I czepiac sie Lewandowskiego,ktory jest nortabene obronca,ze nie ma techniki Van Der Varta,chopie on jest od czarnej roboty i jako defensywny pomocnik sprawdza sie w kadrze b.dobrzeW naszym przypadku wlasnie wazna jest selekcja,zeby nie zostawiac najlepszego obronce w polskiej lidze czy krola strzelcow w domu.Jasne,nie mamy C.ROnaldo,ale np.Ancelotti stwierdzil ze nie stac go na Boruca,wartosc Lewandowskiego ,Rogera,Smolarka oscyluje kolo 5mln.Wiec niech mi nikt nie pie@doli glupot ,ze cudem jest ze gramy na mistrzostwach bo naprawde dobrych druzyn w Europie jest z 5-6 a reszta to podobne sredniaki co my. 2008/06/12 17:56:00
Z każdym z czterech punktów się zgadzam, ale... nie zmienia to znacznie mojego stosunku do trenera. W dalszym ciągu go lubię. A te przywary, czy słabości, które wypunktowaliście sprawiają, że Beenhakker jest bardziej ludzki. Jest człowiekiem po prostu, a nie kimś idealnym na kształt papieża piłki nożnej, czy Matki Teresy piłki nożnej. Leo mnie czasem irytuje, ale mam tak samo w życiu prywatnym. Wszyscy bliscy mi ludzie, których lubię irytują mnie od czasu do czasu, a ja wkurzam ich. Bo tacy jesteśmy i już.
Co do reklam - Beenhakker niewątpliwie jest gościem, który lubi życie i lubi z życia korzystać. Co za tym idzie - lubi też pieniądze. I fajnie, że nie jest jakimś piernikiem, stetryczałym dziadkiem, tylko chciało mu się podjąć jeszcze jedno w życiu wyzwanie, być może ostatnie. For money.
Gość: BB, aavc205.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/06/12 17:58:02
Żaden trener nic nie da dopóki malolat zamiast zapiepszać po boisko od rana do wieczora będzie wolał jak to mówił mój trener "opierdolić winiacza". Pamietam jak grałem w kosza i poszedłem na trening do Polonii- tam chlopy po 2 metry szybcy silni zwinni ale żaden rzucać nie potrafił - bo tu trzeba samemu poświećić setki godzin, przykłąd -EDWARD JURKIEWICZ. posluchajcie wywiadów ile to godzina na doskonaleniem techniki spędzili najwięksi czy to w kosza czy w nogę. Taki Lewandinhio widac że Browca wolał wypić w cieniu niż charować od rana do wieczora
Gość: pingwin, ackb57.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/06/12 18:04:50
nie zawszę się z wami zgadzam chłopaki, ale tu niestety celnie wypunktowaliście Leo...
Gość: pawost, mok-b.merinet.pl
2008/06/12 18:10:50
Bardzo was Panowie lubię czytać, ale dajcie spokój już z rasizmem w kierunku Rogera. Wystarczy już ludzi, którzy kneblują mi usta, a prawo, że nie jest on Polakiem powiedzieć mam. Bo obywatelstwo to co innego. I uprzejmie przypominam, że z logicznego punktu widzenia argument o tym, co się dzieje na świecie, nie ma żadnej wagi. Mamo chce bić moją siostrzyczkę, bo Krzysiu i Michałek tak robią.
Co do Lea - no mamy dylemat, czy publikować takie wątpiące notki i w jakiś sposób podłamywać piłkarzy, no bo neta to oni chyba mają, czy może poczekać i nie mącić. Wolałbym, prawdę powiedziawszy, przeczytać takie analizy po Euro.
Gość: Eliasinho, adel001.net.autocom.pl
2008/06/12 18:29:43
"Stali czytelnicy naszego bloga wiedzą, że za Leo Beenhakkerem stoimy murem"
Myśle że zważywszy na treść artykułu bardziej właściwym byłoby napisać staliśmy... A jeżeli dalej stoicie to raczej murem z tektury. Napisanie "Jesteśmy absolutnie przekonani, że to jest najlepszy trener reprezentacji Polski, jakiego pamiętamy" jest wyjątkowo niefortunne. Czy napewno nie pamiętacie lepszego? Może się czepiam słów ale ja pamiętam pewnego sędziwego Pana który osiągnął z naszą reprezentacją coś czego Leo nigdy nie osiągnął z żadną reprezentacją i juz raczej nie osiągnie. Trenera ocenia się po wynikach, nieprawdaż? Osobiście cieszę się że przetarliście wreszcie oczy i zaprzestaliście bezkrytycznego popierania Leo i wypisywania peanów na jego cześć. Zaskakuje mnie jednak wasz brak konsekwencji "A zatem zdania nie zmieniliśmy. Beenhakker rządzi. Ale.... " no właśnie wasze ale (z którym nota bene zgadzam się w dużej mierze) wyklucza "rządzi" moim subiektywnym odczuciu to nie są rysy to już z daleka widoczne szczeliny. Nie bardzo rozumiem na jakiej podstawie twierdzicie że Leo ma gorszych piłkarzy niż poprzednicy. Kategoryczna opinia, że miał trudniejszą grupę niż poprzednicy, szerokim łukiem mija się z prawdą. Chyba zapomnieliście kto grał z nami w gupie poza Portugalią. Zgadzam się że Rysy (choć dla mnie to raczej Matterhorn:) są bardziej charakterologiczne, chociaż zachowanie Leo przy sprawie nieszczęsnego Listkiewicza to raczej przejaw braku profesjonalizmu. Skok na kasę przed Euro, hmm....trochę pachnie oportunizmem. Panowie MRPW zastanówcie się czy nie wykorzystalibyście na jego miejscu takiej okazji? Co do cudu o którym mówił to ja mam Leonowi coś ważnego do powiedzenia. Niech pan wreszcie przejrzy na oczy panie Beenhakker i niegada głupot. Cudem można nazwać niewyjaśnione uleczenie ze śmiertelnej choroby, cudem można nazwać coś co jest niezgodne z obowiązującymi prawami natury..... Awans do Euro, reprezentacji która była obecna na dwóch poprzednich Mundialach to z pewnością nie jest cud. To, że jest to nasz pierwszy awans niczego w tej materii nie zmienia. W tym miejscu zaczynam się zastanawiać ponownie czy napewno to rysy charekterologiczne? Chyba jednak tak..... i tu rzecz, która jest bardzo istotna, jakim człowiekiem jest Leo? Wiem że wielu ludzi się ze mną nie zgodzi, że dla wielu kwestia którą teraz poruszę w kontekście trenera kadry narodowej jest drugorzędna. Wiem, że sam wcześniej napisałem...trenera ocenia się po wynikach, jednak nie mogę sobie odpuścić. Niezależnie czy jesteś architektem, rolnikiem, trenerem, robotnikiem, dziennikarzem czy też astronautą, choć bardzo ważne jest jak dobry jesteś w tym co robisz to najważniejsze jest jakim jesteś człowiekiem. W moim odczuciu Beenhakker jest postacią cyniczną, antypatyczną, arogancką i oportunistyczną. Bardzo mi się nie podoba, że traktuje Polskę jako kraj o ciasnych umysłach vide "przejrzyjcie na oczy, wyjdźcie wreszcie ze swoich drewnianych pudełek" Brak szacunku dla innych aż nazbyt często widoczny jest w jego postawie... PS1. Adam Ledwoń R.I.P .......w kontekście ostatnich wirtualnych świeczek to przykre, że dramat byłego reprezentanta Polski omijacie milczeniem. Czy jego śmierć jest mniej ważna? A może zbyt mało medialna? PS2. NBA wiele się dzieje, nie tylko game 3 o którym nawet nie wspomnieliście. Czyżbyście byli urażeni ostatnimi komentarzami na forum? Jeżeli nie macie na to czasu to wyartykułowanie tego nie zaboli, a tak mam wrażenie, że olewacie swoich czytelników i nie jestem w tym wrażeniu odosobniony.
Gość: ematjas, djh221.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/06/12 19:21:46
Panowie, bloga czytam z zasady dla notek o NBA, ale ten wpis jest naprawde przedni. Dlugi, ale nie dlugasny. Prosty do zrozumienia, ale nie prostacki. Subiektywny, ale logiczny. Ze wszystkimi punktami osobiscie sie zgadzam.
Ten wpis do powrót do świetnej formy, gratuluje! Ad nie pisania o NBA: przede wszystkim nie jest to Waszym obowiązkiem! Nie musicie pisac zawsze, albo dlatego, ze sa finaly. W sieci jest mnostwo blogow, tak wiec nie rozumiem tych wszystkich zazalen w komentkach, ze nie ma wpisow. Co to kurde jest, gazeta czy blog? :-) 2008/06/12 20:02:24
Dlaczego?. Dlaczego Chorwacja która podobno męczyla się z Austrią gra bez strachu i kompleksów. gra w pilkę z Niemcami a my nie możemy? Dlaczego? Odpowiedz jest jedna; strach ma wielkie oczy a diabel jak się okazuje nie jest tak straszny jak go malują. Chyba juz tylko my panicznie boimy się Niemców jesteśmy ostanim mohikaninem strachiu i pozycji kleczącej przed Niemcami. POLACY JESTEŚCIE WIELCY.sp0rts.bloog.pl inni grają w futbol a nasi grają w chowanego.
Gość: donicc, aaia45.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/06/12 20:21:23
Może Leo miał rację że awans na Euro to cud, cud nie polegał jednak na tym że mamy słabych piłkarzy, a mimo to awnasowaliśmy, tylko że w meczach z 3 najsilniejszymi drużynami w grupie raz wygraliśmy, 4 razy zremisowaliśy i raz przegraliśmy a i tak nam się udało.
Ja jak słucham Beenhakera, to mam wrażenie że jakby któs z polskich trenerów mówił takie rzeczy to by go uznali za bezczelnego aroganta, a jak to mówi trener z zagranicy który a i owszem, miał ogromne sukcesy tylko, że 20 lat temu, to to są wspaniałe prawdy objawione. Tak samo czasem jak się go czasami słucha, to się ma wrażenie że on nam łaskę robi że się zgodził za duże pieniądze, których pewnie nigdzie indzie by nie dostał trenować naszą reprezentację. Ja mimo wszystko wolałbym, żebym reprezentację poprowadził po mistrzostwach albo Kasperczak, a najlepiej żeby to był Skorża, bo wg mnie pozostawienie Beenhakera nie jest rozwiązaniem złym, ale jednak mimo wszystko krótkoterminowym.
Gość: Vince, evdo-78-30-94-227.subscribers.sferia.net
2008/06/12 22:45:50
Remisujemy 1:1, bo sędzia ustawił mecz... Niech spórbuje kiedyś do Polski przyjechać. Proponuje chrzanić to Euro, bo w drugim meczu już nas przekręcają(w pierwszym spalony)
Gość: zrz, 193.213.29.4*
2008/06/12 22:59:03
tragedia... mrpw - wpis do dupy, typu "jakby co, to mówiliśmy"
a mecz jw, niesprawiedliwość na maxa, sedziowanie gospodarskie, cholerny angol powienien stracić licencję... tyle... aż się nie chce pisać, pozdrawiam 2008/06/13 08:39:19
a dla mnie najwieksza rysa na leo beenhakkerze jest trzymanie w skladzie tego mordercy dudki. jesli ktos gra tak bezproduktywnie to musi byc genialny w destrukcji, a jedynym takim pilkarzem, z tego co kojarze jest niejaki makelele... dudce do makelele daleko wiec, skoro nie siedzi w pierdlu jak powinien, powinien chociaz nie pokazywac sie ludziom na oczy bedac 12. zawodnikiem druzyny przeciwnej... osobiscie nie przypominam sobie zeby dudka zagral chociaz sredni mecz... od zawsze to bylojedno wielkie dno...
Gość: , ustronie.nat.student.pw.edu.pl
2008/06/13 10:37:47
ten ktory pisal ten artikul na prawde jest rasysta skoro tak pisze i ma pretensej do roznych
aspektow. naprawde muszisz wyjsc z swojego drewnianego pudelka...czytaj wiecej mysl wiecej durak. |
|