Menu

Supergigant

Założony w 2006. NBA, piłka nożna i inne błyskotliwe obserwacje sportowe. Obecnie aktualizowany od wielkiego dzwonu.

Zczuba nie zna się na kinie

mrpw

Ten tytuł to oczywiście nadużycie. Może i można zczuba podyskutować o wyższości Antonioniego nad Fellinim czy Bergmana nad Herzogiem. Ale jedno wiemy na pewno - zczuba na pewno nie zna się na filmach sportowych.

Zczuba popełniło ranking najgorszych sportowych filmów ever. Lista jest zrobiona trochę na kolanie (Eddie i Hooligans), trochę przypadkowo i na siłę (obecność głupkowatych filmów, w których rolę sportowców odgrywają małpy), pojawiają się tu filmy, które zapewne widziało tylko zczuba (6 dni Strusia) ale to jeszcze nie jest problem. Problem z tym, że w liście widać absolutny brak zrozumienia tematu. Poruszyło nas to tym bardziej, że akurat filmy sportowe uwielbiamy, kupujemy każdy, który się pojawi na DVD, prawie na każdym się wzruszamy. Jeśli istniej coś takiego, jak koneser kina sportowego, to z pewnością czymś takim jesteśmy.

Wyobrażacie sobie listę najgorszych filmów gangsterskich, na której znalazłyby się wszystkie części Ojca chrzestnego i Dawno temu w Ameryce? Albo listę najgorszych filmów sf, na której królowałyby Gwiezdne wojny i Star Trek? Tutaj mamy do czynienia z taką właśnie listą. Listą, na której pojawiły się klasyki gatunku - Rocky i Karate Kid.

Zacznijmy od definicji filmu sportowego. Film sportowy to nie jest film, w którym sport / sportowiec jest tłem. Film sportowy to film, w którym sportowiec i określona dyscyplina sportu są głównymi bohaterami a rywalizacja sportowa jest główną osią i kulminacyjnym punktem scenariusza.

Filmy sportowe dzielimy na:

- filmy piłkarskie (np. Gol, Gol 2, Bend it Like Beckham, Ucieczka do zwycięstwa)

- filmy hokejowe (np. Miracle, Mighty Ducks, D2, D3, Mystery Alaska, Youngblood, Slap Shot)

- filmy baseballowe (np. Field of Dreams, Bull Durham, For Love of the Game, Baseballista)

- filmy futbolowo – amerykańskie (np. Friday Night Lights, Piosenka Briana, Rudy, Remember the Titans, Varsity Blues, a także – choć nie do końca, o czym później – Jerry Maguire)

- filmy koszykówkowe (np. Hoosiers aka Best Shot, Trener, Love & A Basketball, Droga do sławy)

- filmy bokserskie (np. Rocky, Rocky II, Rocky III, Rocky IV, Rocky V – choć ten film zdaniem Billa Simmonsa nigdy nie został nakręcony oraz Rocky Balboa, Cinderella Man ale już Million Dollar Baby czy Wściekły byk – nie, o czym później)

- filmy walki (np. Karate Kid, Karate Kid II, Karate Kid IV ale także np. Najlepsi z najlepszych)

- filmy lekkoatletyczne (np. Rydwany ognia, Prefontaine)

- filmy bilardowe (np. Bilardzista, Kolor pieniędzy)

- filmy końsko – wyścigowe (np. Niepokonany Seabiscuit, ale i Zebra z klasą)

- filmy golfowe (np. Tin Cup, Legend of Bagger Vance, Greatest Game Ever Played)

- filmy wyścigowe (np. disnejowskie Cars, Days of Thunder)

Itd. itp. Były też pojedyncze strzały:

- zapaśniczy (Vision Quest)

- krykietowy (Lagaan)

- kolarski (American Flyers)

- łyżwiarski (Cutting Edge)

- żeglarski (Wiatr)

- szachowy (Searching for Bobby Fisher)

- bobslejowy (Cool Runnings)

- a nawet zbijakowy (Dodgeball)

Co charakteryzuje filmy sportowe? Totalna przewidywalność. Hollywoodzkość. Kiczowatość. Słodkość. Filmy sportowe wzruszają do łez, mimo że każdy głupi od początku wie, jak to się skończy.

Typowa fabuła filmu sportowego jest następująca: główny bohater, totalny underdog – czasem młody i zielony leszcz nieudacznik (Karate Kid), czasem starzejący się – kiedyś mistrz, dziś nieudacznik (Rocky Balboa) – rozpoczyna walkę o zwycięstwo z absolutnym mistrzem, megawymiataczem, nie mając żadnych szans. Czasem (sporty zespołowe - Hoosiers, Miracle ale i Dodgeball) bohaterem jest cała drużyna. Czasem - trener. Przeciwnik głównego bohatera rozgrywa niezgodnie z przepisami – oszukuje, spiskuje, fauluje, zadaje ciosy poniżej pasa, itp. Jest tępy ale zazwyczaj dwa razy większy i silniejszy od naszego bohatera. Lekceważy go, szydzi, przez co jeszcze bardziej nas irytuje. Wzbudza naszą odrazę. Typowym czarny charakter – absolutny skurwiel. W fabułę bywa wpleciony wątek miłosny – nasz bohater walczy nie tylko o zwycięstwo i o honor ale również o serce wybranki (Talia Shire w Rockym, Elizabeth Shue w Karate Kidzie)... Finałowy pojedynek wygląda zazwyczaj tak: nasz bohater przegrywa z kretesem, dostaje totalny łomot, nie ma żadnych szans aż tu nagle następuje (często po wzruszającej przemowie motywującej trenera albo po spojrzeniu na kogoś bliskiego na trybunach) niesamowity twist, nasz bohater odrabia straty, w końcówce wyrównuje a w ostatniej sekundzie zadaje decydujący cios. Często jest to właśnie ten cios, który wcześniej na treningach mu nie wychodził. Nasz bohater wygrywa, my płaczemy ze wzruszenia. Czarny charakter często doznaje olśnienia, staje się dobry i gratuluje naszemu bohaterowi. Nie ma zaskoczenia, nie ma suspensu. Wszystko kończy się happy endem czyli dokładnie tak jak się miało skończyć.

Anyway – rywalizacja sportowa musi być osią fabuły. Jej punktem kulminacyjnym – musi być finałowy pojedynek. Zdarzają się filmy, w których sport jest tłem dla głównego wątku. Ale to nie są filmy sportowe. Million Dollar Baby – wybitny film Clinta Eastwooda, którego bohaterką jest młoda pięściarka – jest w rzeczywistości głosem w dyskusji o eutanazji. Wściekły byk – wielki film Martina Scorsese’a, opowiadający historię boksera – Jake’a LaMotty – jest w rzeczywistości opowieścią o pogrążaniu się w szaleństwie. Główny bohater akurat jest bokserem – ale mógłby przecież równie dobrze być (i raz nawet był) taksówkarzem. Jeśli zaś chodzi o Jerrego Maguire – to komedia romantyczna, której bohater jest z zawodu agentem sportowym a dopiero bohater drugoplanowy - futbolistą, który przechodzi mniej więcej historię taką jak opisana w akapicie powyżej (dlatego od biedy można go zakwalifikować do kategorii). Filmem sportowym nie jest również Forget Paris, komedia romantyczna, której bohater – Billy Crystal – jest sędzią NBA, ani Królowa – choć Tony Blair pojawia się tam przez chwilę w koszulce Newcastle.

Rocky i Karate Kid – to klasyki gatunku. Fabuła przebiega dokładnie według prawideł opisanych wcześniej. Wszystko jest takie jak być powinno, wszystko jest na swoim miejscu. Oczywiście możemy sobie dyskutować, że po prostu mamy inny gust od zczubaków. Pogooglaliśmy więc i znaleźliśmy kilka rankingów najlepszych filmów sportowych ever. Entertainment Weekly stawia Rocky’ego na miejscu czwartym. CNN – na trzecim. ESPN Page 2 – na drugim. I wreszcie AOL – na pierwszym. Rocky dostał Oscara za najlepszy film. Rocky rządzi. Rocky jest super. Rocky II też jest super. Rocky III – z kapitalnym Mr. T – też jest super. Rocky IV – z Dolphem Lundgrenem w roli Ivana Drago (klasyk jeśli chodzi o czarnego bohatera) – rządzi. Kryzysowy był tylko Rocky V ale już zeszłoroczny Rocky Balboa znowu jest super (czy zczuba go w ogóle widziało???). ESPNowski ranking najlepszych cytatów z filmów sportowych – i co jest na pierwszym miejscu? Klasyczne "EJDRIEEEEEN!!!"

Na szóstym – pamiętne „Sweep the leg” z Karate Kida. Karate Kid aż tak wysoko się w rankingach nie pojawia ale wszyscy się zgadzają, że to klasyk. Największy światowy guru filmów sportowych, Bill Simmons, pisze tak:

„For my money, the "Karate Kid" franchise lived and died with the immortal Ralph Macchio as Daniel LaRusso, and it remains the most memorable Sports Movie Trilogy of all-time.”

Przypomnieliśmy sobie końcową scenę. Wzrusza jak kiedyś.

Z ostatniej chwili: zczuba popełniło listę najlepszych filmów sportowych ever. Nasze podejrzenia się potwierdziły. Zczuba zupełnie nie zna się na filmach sportowych. Fan z DeNiro? Żaden film sportowy, tylko thriller (co z tego, że z baseballem w tle) – zresztą thriller, w którym nie ma ani pół thrilla. Mean Machine i zero wzmianki o nieporównywalnie lepszym oryginale – Longest Yard??? Czeski Non plus ultras (przyznajemy – nie widzieliśmy), który na imdb.com ma średnią ocen 4.4??? A gdzie Bull Durham i Pole marzeń z Costnerem, gdzie cudne Hoosiers z Hackmanem (nigdy nie zapomnimy sceny rzucania wolnych stylem podjajecznym), pojawiające się w czołówkach każdego szanującego się rankingu??? Gdzie Miracle - Cud w Lake Placid?

PS. Święty Mikołaj był w tym roku bardzo hojny. Gol i Gol 2. Boska interwencja. We Are Marshall. Friday Night Lights. Glory Road. Kończymy, idziemy oglądać.

Komentarze (56)

Dodaj komentarz
  • aeniman

    Wow, szacunek za ten wpis.

  • Gość *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    szczerze mowiac zczuba nie tylko na filmach sportowych sie nie zna...

  • Gość: [unter] *.netcontrol.pl

    zczuba z zasady na niczym się nie zna, ogolna idea wyszydzania danego tematu oparta jest wlasnie na niewiedzy:) no moze na jednym sie znaja - na wyszydzaniu wlasnie i dlatego sie ich lubi;)

  • Gość: [imielin] *.chello.pl

    Wlaśnie wszedlem na nba.com i co widzę? Knicksi wygrywają 2:0 ze Spursami! zapowiada sie pogrom

  • Gość *.acn.waw.pl

    Bez jaj już jest 10:7 dla NYK

  • Gość *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    a o filmach o koszykowce zapomnieliscie??? 6 strusiow to rzeczywiscie (jak sami zauwazyliscie) nie jest dobry przyklad, ale "above the rim", "he got game" czy nawet "kosmiczny mecz" to juz chyba co innego ;)

  • Gość *.acn.waw.pl

    no no i jeszcze "white man cant jump" i jeszcze "rebound" :P i jeszcze "Michael Jordar to the max" z tym ostatnim to jakiż piękny klasyk - jest w tym filmie wiele z scenariusza filmu sporotowego i ten final shot,
    damm NYK przegrywają już :|

  • Gość: [wer] *.sbmec.pl

    Wszystko co chciałem napisać już żeście (dwaj przedwpisowcy) napisali. To ja mogę tylko podzielić: "Kosmiczny mecz" idealnie wpisuje się do wzorca filmu sportowego wg Supergiganta ;), a "On ma mecz;)" jest po prostu rewelacyjnym filmem.
    "Jesus! Jesus!" "..and the crowd goes wow..."
    Fajna notka tak w ogóle; ja też jestem fanem kiczu ;)

  • Gość: [imielin] *.chello.pl

    w San Antonio 38:40! jatka

  • quentiin

    Na Gazecie w ogóle średnio w tym temacie jest ;)
    mundialowo.blox.pl/2007/12/O-co-to-cale-halo-ze-Stallonem.html

  • Gość: [odbry] *.nni.pl

    Jeszcze film o "Kozicy" (Earl Manigault) koszykowka oczywiscie...

  • Gość *.globalconnect.pl

    imdb.com/title/tt0109305/

    to jest najlepszy film sportowy ever. nick nolte, shaq, penny hardaway, bob cousy, bobby knight, ed o'neill - tak, tak, niezapomniany bundy - oraz multum zawodowych koszykarzy w tle. ogladalem go kilkanascie razy. polecam

    youtube.com/watch?v=Jz1ZvOcmBQs

    pierwsza, kultowa scena tego filmu. no jak karate kid jest lepsze to ja juz nie wiem...

  • Gość: [focheck] *.globalconnect.pl

    aj zapomnialem sie podpisac. to bylem ja focheck, znawca II klasy.

  • Gość: [X] *.chello.pl

    Panowie, pomineliście "Any Given Sunday" ("Męska gra") w reżyserii Stone'a, z Pacino w roli głównej. Przecież tak nie można.

    www.youtube.com/watch?v=9rFx6OFooCs

    P.S. A wiecie, że to dziewcze z "Karate Kid IV" to ta sama osoba co gra główną rolę w "Million Dollar Baby". Nie, nie Clint Eastwood.

  • Gość: [Paweł] *.internetdsl.tpnet.pl

    Jestem waszym fanem od kilku lat i czytając wasz wpis ,jak zwykle,się nie zawiodłem.Muszę się zgodzić z moimi poprzednikami.Zabrakło przede wszystkim "Kosmicznego meczu",a w kategorii futbolowo-amerykańskiej "Męskiej gry" z Alem Pacino.Polecam.Rewelacja.Pozdrawiam,wasz
    wierny czytelnik.

  • Gość: [Andrew] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    zgadzam sie ze kicz w sportowych filmach jest nieunikniony, bo sport sam w sobie zawsze ma cos z kiczu. w związku z tym negatywna ocena filmu sportowwego "bo jest kiczowaty" jest bez sensu.

    ps.
    czy "Piłkarski Poker" to tez jest film sportowy ;)

  • azazel666

    Jak juz rozmawiamy o najbardziej kiczowatych obrazach które spełniają wszystkie wymagania filmu sportowego to polecam:
    "Sezon rezerwowych" calkiem spoko sie to oglada.

    P.s. oczywiscie Rebound: The Legend of Earl 'The Goat' Manigault jest najepsze MRPW widzieliscie juz?

  • Gość: [martusia] *.adsl.inetia.pl

    We Are Marshall jest dość, hm, specyficzne.

    tzn. mi się podobało, ale jestem chyba odmieńcem jeśli o to chodzi ;) fajne zdjęcia były tam i tyle ^^ ;)

  • Gość: [behemot3] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    wzruszyłem sie na Karate Kid - jak zwykle

    Mr Mijagi RULEZ

    ale moim skromnym zdaniem zabrakło
    KRWAWEGO SPORTU - jedynego filmu z Van Dammem , który nie tylko da sie ogladać, ale który nie pozwala odejść od ekranu
    Poza tym pełna zgoda - zczuba sie nie zna

  • matisitnik

    Świetna notka. Jednak nie zauważyłem w Waszym rankingu filmu "Invincible", który jest naprawdę świetną opowieścią. Polecam!
    imdb.com/title/tt0445990/

    euro2008.blox.pl/2007/12/Zawsze-mial-jedna-szanse-na-milion.html

  • Gość: [hmr8] *.aster.pl

    Wracacie do formy Panowie. Fragment o Królowej - mistrzostwo :)

  • Gość: [ryccu] *.multicon.pl

    Co do filmów o koszykówce to "Coach Carter" ("Trener") też był całkiem dobry:)

  • alvaro_1987

    A ja właśnie skończyłem oglądać film "Prefontaine" na Ale Kino... Polecam tym którzy nie widzieli.

  • Gość: [serieapl] *.chello.pl

    Panowie rewelacyjna notka (tez mnie bolalo czytajac zestawienie zczubakow)

    Ze swojej strony dodalbym jeszcze film niesportowy, ale spelniajacy doskonale cala definicje fabuly, ktora zamiesciliscie
    8 mile
    www.imdb.com/title/tt0298203/

    Sa porazki, trening, kobieta, az wreszcie walka...
    www.youtube.com/watch?v=cBeMtCZ2m-c

  • Gość: [dmasta] *.85-237-177.tkchopin.pl

    Nie rozumiem dlaczego w zestawieniu nie ma 'He Got Game' albo 'White Man Can't Jump', a jest np. 'Rocky 6'. Te filmy nie sa klasycznymi przykladami landrynkowej, naiwnej opowiesci o sportowcach, a jednak MRPW tylko jeden z nich zaliczyli do sportowych. W 'He Got Game' mamy nawet koncowy, emocjonujacy pojedynek, ktory zamyka fabule, co kwalifikuje go do miana "filmu sportowgo wg MRPW". A raczej "sport film" wg autorow tego artykulu:
    www.filmsite.org/sportsfilms.html

    Rozumiem tez dlaczego 'He Got Game' raczej rzadko pojawia sie w zestawieniach najlepszych filmow o sporcie. Zeby naprawde poczuc klimat tego obrazu trzeba kochac koszykowke, lub przynajmniej sie nia interesowac. Inaczej jest z 'White man..', tu zabawa jest gwarantowana nawet pomimo nie bycia "w klimacie".

  • Gość: [Mario] 217.98.38.*

    Ja podobnie jak Ryccu polecam film "Coach Carter". Świetnie mi się go ogląda za każdym razem. No i Samuel L. Jackson... :)

  • Gość: [smiley] *.internetdsl.tpnet.pl

    nie najeżdżajcie tak na MRPW, to wbrew pozorom też ludzie i pamięć mogą mieć zawodną - nie sposób zpamiętać i wypisać WSZYSTKIE filmy sportowe.

  • Gość: [adik] *.internetdsl.tpnet.pl

    według mnie WE ARE MARSHALL to po prostu świetny film, połowę można przepłakać ze wzruszenia. To jest właśnie największa zaleta tego typu filmów - mianowicie, że najczęściej są oparte na faktach. Takie tytuły jak np GLORY ROAD, COACH CARTER, MIRACLE, INVINCIBLE, REMEMBER THE TITANS są po prostu świetne. SEZON REZERWOWYCH też się super ogląda podobnie jak THE LONGEST YARD. pozdrawiam

  • Gość: [fred] *.chello.pl

    Ale wszyscy z was zapomnieli też o super filmie o koszu pt." Sunset Park" - to jest dopiero koszykarski klasyk.

  • Gość: [44] *.chello.pl

    Kocham Was MRPW. Pod tamtym idiotycznym artykulem z czuba nawet trudno bylo sie wypowiedziec, na szczescie Wy rowniez zauwazyliscie i zasygalizowaliscie idiotyczny ranking. Supergigant RULEZ

  • Gość: [cwaniak] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Rowniez uwielbiam filmy sportowe i na "Miracle" autentycznie sie wzrusyzlem ,mimo ze fabula jest dosc typowa :D.


    A co do bokserskich to najlepszy jaki widzialem to "Ali" z Willem Smithem ,wiedzieliscie ?:)

  • Gość: [aSx] *.pronet.lublin.pl

    Co do pojedynczych strzałów, to bym jeszcze dodał:
    Skateboardingowe (Grind czy Dishdogz da się podciągnąć)
    oraz
    traktujące o Crossach (Supercross - fajny filmik, pełen tego jak nazwaliście kiczu itede, wiemy jak się skończy itede, ale fajnie się oglądało:) )

  • Gość: [TG] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    I ja polecam film Coach Carter - to nie jest płytka opowiastka o bandzie nieudaczników, którzy na koniec odnoszą sukces bijąc wymiataczy, to film wzorowany na faktach. O ile prawdziwy coach Carter działał bodajże pod koniec lat 80-tych, to ta historia została świetnie ukazana w kontekście obecnej rzeczywistości. Polecam, jest naprawdę dobry.
    No i muza (której o dziwo zabrakło na płycie ze ścieżką dźwiękową filmu):
    Citizen Cope - Let The Drummer Kick
    www.youtube.com/watch?v=xAuQmJzt_q0

  • gregoff

    Gol 2 jest słaby.

    Jeśli chodi o Friday Night Ligts to polecam serial podtym samym tytułem a szczególnie pierwszy sezon tego serialu. Wgniata w fotel IMHO

  • Gość: [doberMAN] *.internetdsl.tpnet.pl

    "Kosmiczny mecz" rulez!!!
    Jak można pominąć film o koszykówce w którym występuje sam "Air"?

  • mrpw

    wszyscy: oczywiście macie rację - i He Got Game, i Space Jam a nawet 8 Milę powinniśmy wymienić. Nie wymienialiśmy wszystkich, po nie sposób :-)

  • Gość: [i] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Sam "Air" co prawda występuje ale nie wiem czy do końca spełnia przyjęte tu kryteria. Inne podane przez niektórych filmy, choć kultowe jak np. "white man can't jump" też nie do końca je spełniają.

  • Gość *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    A nie chyba się jednak pomyliłem, podlegają podanej przez MRPW definicji.
    To ja sobie w duchu dopowiedziałem, że w filmie sportowym nie mogą brać udziału kosmici a mecze koszykówki nie mogą się odbywać na podwórku...

  • Gość: [steyr] *.viator.gda.pl

    Jak Krwawy Sport to i Kickboxer- dwa klasyki filmow o sztukach walki. A i jeszcze Mortal Combat- to dopiero zapierało dech w piersiach

  • Gość: [saian] *.chello.pl

    No i... "Ali" z Willem Smithem.

  • Gość: [Leszek] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Jestem zaskoczony, ze wymieniliscie Friday Night Lights. To raczej nie jest popularny film w Polsce, a szkoda bo jest IMHO dobry, jesli nie bardzo dobry, nie trzyma sie typowych konwencji filmu sportowego przedstawionych w tym wpisie i posiada kapitalna sciezke dzwiekowa (Explosions In The Sky rzadza! ;) Szkoda tylko, ze nie znalazly sie tam niektore kawalki z sesji nagraniowej do tego filmu). Szacun! :)

  • Gość: [japko] *.chello.pl

    8. mila? Film sportowy? Ale o co chodzi?

  • wojciech08

    Ale ponownie ktos zapomniał o " nad obręcza" i " tytani" to przeciez świetne filmy a juz o mmmmm" picie pistolecie" to ja nawet nie wspomne bo to jest cos co nie tylko wzrusza ale i uczy :]

  • Gość: [saian] *.chello.pl

    I jeszcze "Klatka" i "To my, rugbisci" ;)

  • mrpw

    japko: dyscyplina nieolimpijska ale pojedynki jak najbardziej w duchu sportowym :)

  • Gość: [tr] *.internetdsl.tpnet.pl

    Tytani i tak należą do moich ulubionych a tutaj o nich cicho sza.

  • Gość *.chello.pl

    Ostatnimi czasy wyszedl tez dobry sportowy film o karierze Vincenta Papale, tylko nie pamietam tytulu

  • Gość: [Łukasz] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Invincible

  • Gość *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    boss.streamos.com/wmedia/nba/nbacom/nbatv_top10/top10_080103.asx

    dzisiejsze top10

  • reggie3131

    dzisiejsze top10

  • Gość: [mayugo] *.icpnet.pl

    ja tylko chciałem zauwazyc ze pojawił się kolejny film kolarski - Flying Scotsman

  • Gość: [wojtek p.] *.acn.waw.pl

    Panowie, gratuluje - czytajac wpis zczubakow, tez pomyslalem "WTF?!".

    A co do filmow, to polecam znakomita "Podwojna gre" ("Two for the money") z Alem Pacino. Wprawdzie nie charakteryzuje go "Totalna przewidywalność. Hollywoodzkość. Kiczowatość. Słodkość." ale za to sport gra glowna role, postacie sa zlozone i mistrzowsko zagrane, fabula baaardzo wciagajaca, a napiecie trzyma do konca! No bardzo fajnie pokazany jest swiat bukmacherow :)

    imdb.com/title/tt0417217/

  • Gość: [Endrju] *.icpnet.pl

    Jeśli chodzi o najlepszy film piłkarski - to dla mnie osobiście takim filmem jest komedia "Shaolin soccer". Jeśli ktoś nie widział - polecam!

  • Gość: [ddawwidd] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Jeszcze "Gra o miłość" też była super z filmów baseballowych ;) No a faktycznie, Rocky wśród najgorszych filmów sportowych to jakieś totalne nieporozumienie ;)

    Swoją drogą - z bokserskich warto zobaczyć "Ali", który jest absolutnie powalający z nóg.

  • yanoo_pl

    eee... a He Got Game (Gra o honor)? imdb.com/title/tt0124718/

  • Gość: [je] *.tvgawex.pl

    ale z was zjeby

Dodaj komentarz

© Supergigant
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci