Menu

Supergigant

Założony w 2006. NBA, piłka nożna i inne błyskotliwe obserwacje sportowe. Obecnie aktualizowany od wielkiego dzwonu.

Szczęśliwego 2012

mrpw

Wklejamy poniżej główną część "Fruwając" z poniedziałkowej Gazety - bo aż się prosi o flame-wara.

----

Zamiast podsumowywać rok lub składać noworoczne życzenia, zajmiemy się dziś czynnością o porównywalnej wartości intelektualnej - czyli wróżeniem z fusów. Oto ranking największych gwiazd NBA roku pańskiego 2012.

Dlaczego 2012? Bo to równo za pięć lat - co pozwala wierzyć, że gwiazdozbiór nieco się odmieni. Bo w 2012 będzie Euro. Bo Klimek Murańka osiągnie pełnoletniość. Wreszcie, bo według pradawnego kalendarza Majów, w roku 2012 skończy się czas, co może na przykład oznaczać apokalipsę - a przez to obniżyć wartość rankingów z lat następnych.

W rankingu uwzględniamy tylko obecnych graczy NBA. Z pewnością wśród dzisiejszych liecalistów kryją się nowi Michaelowie Jordanowie i Shaquillowie O'Nealowie - ale już raz podniecaliśmy się "nowym Shaqiem", i był to niejaki Eddy Curry. Wolelibyśmy uniknąć powtórki.

12. Al Horford (New York Knicks)
Wybrany z numerem 3 w drafcie 2007 roku, który miał mieć tylko dwóch superbohaterów (Kevin Durant i Greg Oden). Wyrósł na twardziela starej daty - jak niegdyś Charles Oakley i Dennis Rodman. Od 2011 w Knicks. Jego motto to: "chłop żywemu nie przepuści". Ulubiony film: "Bodyguard".

11. Dwyane Wade (Miami Heat)
Pozostał wierny Miami, choć przez dwa lata musiał tam grać ze skamieliną znaną dawniej jako Shaquille O'Neal. Stał się nowym Allenem Iversonem - niemożebnie poobijany, uwielbiany przez kibiców, w każdym meczu walczy jak lew, seriami zdobywa punkty, ale jego zespół tuła się w środku tabeli.
Ma jednak o jeden mistrzowski pierścień więcej od Iversona.

Eva Longoria w bikini

10. Tim Duncan (San Antonio Spurs).
36 lat, a wciąż nówka sztuka. Planuje, jak Karl Malone, grać do czterdziestki. Król lat nieparzystych - w 2009 zdobył ze Spurs piąty mistrzowski tytuł. Dwa lata później na drodze do szóstego triumfu Spurs stanęła Eva Longoria, której romans z gwiazdką disneyowskiego "High School Musical 7" załamał rozgrywającego Tony Parkera.

9. Yao Ming & Yi Jianlian (Houston Rockets).
Chiński duecik - poczęty przez agenta Yi, który po latach starań doprowadził do transferu Jianliana z nieprzytulnego Milwaukee do Houston. Yao i Yi nie wygrali wprawdzie ani jednej serii w play offach, ale każdy ich mecz ogląda ćwierć miliarda Chińczyków.

Andrew Bynum z lewej

8. Andrew Bynum (LA Lakers)
Nasionko, które wyrosło. Najlepszy, obok Dwighta Howarda, center NBA. Lider rewelacyjnej trupy młodych LA-lusiów (Luke Walton, Jordan Farmar, Javaris Crittenton). MVP Finałów 2011. Na Kobe Bryanta woła: "Dziadku".

7. Brandon Roy (Portland Trailblazers)
Niespodziewany numer 1 najfajniejszej drużyny ligi - Portland Trailblazers. Wciąż czeka na powtór do zdrowia centra Blazers, Grega Odena. Niestety, Oden przeszedł już operacje obu kolan, obu nadgarstków, lewej stopy, a ostatnio zwichnął bark wnosząc na drugie piętro siatkę z zakupami.

You don't like me when I'm angry

6. Kevin Garnett (Boston Celtics)
Mistrz NBA w 2008 roku, dwukrotny finalista. Do historii przejdzie jego występ w szóstym meczu finałów 2008, gdy zablokował 11 rzutów i zebrał 36 piłek, w tym 21 w czwartej kwarcie. Mimo upływu lat, nadal największy wojownik ligi, numer jeden w kategorii "doświadczony lider" i w sprzedaży koszulek.

5. Kevin Durant (Oklahoma Sonics)
Instynkt strzelecki Bryanta, zwinność McGrady'ego, determinacja Jordana. Czego chcieć więcej? Może kogoś do pomocy. Bez zaplecza największym osiągnięciem Duranta jest tytuł króla strzelców w 2012.

NBA w Las Vegas

4. Chris Paul (Las Vegas Hornets)
Najlepszy rozgrywający NBA zyska wreszcie popularność, na którą zasługuje. Po latach gry przy pustych trybunach w Nowym Orleanie, Hornets debiutują w Las Vegas. Komisarz ligi David Stern zgodził się, by NBA osiadła w mieście rozpusty. Wielką halę połączoną z kasynem i hotelem buduje dla Hornets znany developer Shaquille O'Neal. Gości ShaqArena witać będzie odlany w brązie pomnik dunkującego Shaqa wyższy od Statui Wolności.

Black Mamba

3. Kobe Bryant (LA Lakers)
Pięciokrotny król strzelców, trzykrotny MVP ligi, dwukrotny - w 2010 i 2011 - mistrz NBA. Pytany, co byłoby gdyby w 2007 Lakersi ulegli jego żądaniom i sprzedali go do Chicago Bulls - odpowiada z uśmiechem: "Nie przypominam sobie takiej sytuacji".

2. Dwight Howard

Ksywa "Bestia". Numer jeden w NBA w zbiórkach i blokach. W 2010 roku zwyciężył w klasyfikacji zbiórek ze średnią 18,8 zb. na mecz - najwyższą od czasów Wilta Chamberlaina.

To nie jest LeBron James


1. LeBron James (New York Knicks)
Ciągle bez mistrzowskiego pierścienia. Po bolesnym 0-4 z San Antonio w 2007 zmarnował w Cleveland kilka lat, cierpliwie czekając, aż władze klubu znajdą mu godnych partnerów.
W 2011, gdy kontrakt z Cavs wygasł, polowała na Jamesa cała liga. Zwyciężyli Knicks, których genialny menedżer Chris Dudley (niegdyś rezerwowy center NYK, z zawodu finansista) zdołał pozbyć się większości fatalnych nabytków Isiaha Thomasa i wyczarować pieniądze na LeBrona.
Do roli naczelnego "goryla" dla LeBrona Knicks pozyskali Ala Horforda, a za minimalną gażę - starzejącego się Tracy'ego ("chciałbym choć raz wygrać w play-offach") McGrady'ego.
Po ogłoszeniu transferu LeBrona.magazyn "Forbes" ogłosił, że wartość Knicks przekroczyła miliard dolarów. Znacznie więcej wart jest sam LeBron - a raczej jego firma King James Co., którą w 2011 roku wprowadził na giełdę. Za pieniądze z emisji akcji wykupił brazylijskie lasy tropikalne. "Muszę dbać o swój globalny wizerunek" - wyjaśnił.
Aktualne średnie LeBrona: 26,7 pkt., 10,3 zb., 11,2 as., 13,4 mln dolarów dziennego przychodu.



Kronika towarzyska (2012)

Carlos Boozer (Utah) musiał przedwcześnie zakończyć karierę z powodu kontuzji ścięgna podkolanowego. W ten sposób los pokarał go za wredne oszustwo z 2004 roku, gdy Boozer przyrzekł właścicielowi Cleveland, że podpisze z nimi nowy kontrakt - po czym czmychnął do Salt Lake City.

Manu Ginobili wyłysiał.

Marcin Gortat zdobył pierwsze punkty w NBA.

Isiah Thomas został menedżerem Purefoods Tender Juicy Giants (wcześniej Purefoods Corned Beef Cowboys i Purefoods TJ Hotdogs), wiodącej drużyny koszykówki na Filipinach. "Isiah wnosi nie tylko wielkie doświadczenie koszykarskie, ale też biznesowe, jest przecież współwłaścicielem sieci kiosków z popcornem" - powiedział rzecznik Purefoods, firmy specjalizującej się m.in. w produkcji hotdogów, kiełbasek i mielonki.

----

OK, ranking jest po to, aby z nim dyskutować. Do dzieła!

Komentarze (44)

Dodaj komentarz
  • Gość: [Sykus] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Adidas wynajdzie jakieś bajeranckie tupeciki i Manu nie będzie wyglądał jak Ilgauskas:)

  • azazel666

    z numerem jeden nie ma co dyskutowac natomiast:
    2, 5, 7, 8 sa mocno dyskusjne wiem że zawodnicy maja teraz dobry okres ale nie sadze że wszyscy za 5 lat będą wśród najwiekszych gwiazd ligi :)

    Agent 0
    w 2012 bedzie mial 30 lat chyba jego brak to najwieksze niedopatrzenie. Mimo ze nietrawie Carmelo Anthony'ego on chyba tez powinien zmieścić sie na waszej liście Wade zdecydowanie za nisko :).

    P.s. a Shaq mógłby wspólnie Jordanem rozkręcić jakiś biznesik...

  • Gość: [greg] *.adsl.inetia.pl

    z wróżb podobają mi się:
    chiński duet w Houston,
    Oklahoma Sonics,
    odrodzenie Lakers i Knicks,
    "kariera" Grega Odena

    Poza tym to mało ciekawie. Większość typowanych przez Was gwiazd to gwiazdy obecne, tyle że już mocno podstarzałe. Tim Duncan, Kevin Garnett? Raczej nie będą liderami swoich drużyn za 5 lat, o ile w ogóle będą jeszcze grać. Czarne konie w postaciach Bynuma i Horforda - fajnie, ale za mało takich zawodników. Nawet LeBron za 5 lat znudzi się reklamodawcom. Mój wniosek: co najmniej połowa miejsc w top 12 dla obecnych uczniów college'ów i liceów.

  • felietony_nba

    A Gortat? Moze za piec lat bedzie cos tam znaczyl :D Kto to wie...

  • Gość: [Andrew] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    No way, Boston nie zdobedzie tytulu :)

    Powinno byc tak: typowani na faworytow w 2008 Boston Celtics, doznali jednej z berdziej spektakularnych porazek w historii Play-off. W 1wszej rudzie trafili na odrodzoną druzyne Miami, ktora mimo tragicznej 1wszej czesci sezonu, potrafila odbudowac sie w drugiej i awansowac z 8 miejsca. KG zawiodl w 7 meczu tej serii, pudlujac 12 z 13 rzutow osobistych w 4Q. Po tym incydencie nigdy nie potrafil sie juz odbudowac, przeszedl na poganstwo i wydal niemal cala swoja fortune na finansowanie szalonych naukowcow pracujacych nad skonstruowaniem wehikulu czasu. Jak sam mowi - "I just want to try to get back to 2007, it was a crucial year for me. If I was traded to LA, Kobe would get some rings for me, im pretty sure of that."
    Inni z BIG3 rowniez ciezko zniesli te porazke. Ray Allen po dwoch sezonach skonczyl kariere i zostal przeczkolanką (zmienil tez plec, co bylo o tyle latwe, bo jak mowili lekarze "ten gosc i tak nie ma jaj", natomiast Paul Pierce popadl w chroniczne obzarstwo, obecnie wazy 260 kg i jest wozony na taczce.
    Rajon Rondo z kolei odszedl z NBA i obecnie dobrze sobie radzi w 2 ligowym MKS Sudety Jelenia Gora, zdobywajac srednio 5,6 pkt na mecz. Jest rowniez instruktorem saneczkarstwa.



    Go Lakers! :)

  • Gość: [dh12] *.gorzow.mm.pl

    Wade jest za nisko. Nie wierze ze zawodnik ktory najbardziej przypominał Jordana od czasow jego odejscia nie połasi sie na tytuł gdzie indziej. Reszta jak najbardziej zgodna.

    Więcej takich artykułów. Domagam sie utartej ale sprawdzonej 'walki na papierze' pomiedzy celtics a spurs albo gwiazdami lat 90 a dzisiejszymi all-starami. Byłbym wdzieczny.

  • kejben

    brakuje mi tu zdecydowanie Bosha, Carmelo i Agenta 0 :) czyli najlepszego typowego PF zaraz po numerze 5 z Bostonu :)

    zastanawiam sie kiedy Duncan'a trafi jakaś kontuzja bo jak na razie to ma spory luzik i żadnej powaznej kontuzji która by go wyłączyła z gry nie miał zresztą starośc nie radość :P

    a pytanie roku brzmi :) co to jest przeczkolanka ?? :> Andrew Ty pewnie wiesz :) może to Twój zawód stworzony specjalnie dla Ciebie co ?? :)

  • Gość: [Wicked] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Oglądajcie mecz Chicago-NYK, można się pośmiac nieźle z gry NY:).

  • Gość: [BGC] *.crowley.pl

    Ale śliczne zdjęcie Evy L. :) grrrauu

  • ludwisarz

    Oto moja lista na 2012 rok (ogranicze sie do 5 zawodnikow):
    5.Arron Afflalo (Detroit)- Poczawszy od obecnego sezonu Arron robil ogromne postepy by eksplodowac talentem w sezonie 2011/12. Kolejny raz potwierdzilo sie ze GM Joe Dumars ma tzw. nosa do interesow.RIP Chamilton spokojnie moze odejsc na emeryture. Arron prowadzi Pistons do mistrzostwa NBA a reprezentacje USA do zlota na IO w Londynie. srednia 28p, 4zb, 4as
    4. Louis Amundson (76ers) - Zainspirowany historia o swoim pradziadku wielkim podrozniku Roaldzie Amundsenie, ktorego nigdy nie poznal poprzysiagl sobie i jemu ze swiat jeszcze raz uslyszy to slynne skandynawskie nazwisko. W zaciszu domowych pieleszy cwiczy pol-hak z lewej reki, ktory potem sieje spustoszenie na parkietach NBA przez dlugie lata. Wspolnie z Shavlikiem Randolphem i Iguodala tworza nowa wersje "wielkiej 3" i wynosza 76ers na szyczyty ligi. srednia 25p, 14zb, 3bl
    3.Kelenna Azubuike (golden state) - "Brytyjski Jordan", "czekoladowy pudding" gdy gra sie swietnie jak Kelenna nietrudno o fajna ksywke. Srebro z IO na wlasnych smieciach przyjeto na Wyspach niemal tak entuzjastycznie jak fale emigracji z Polski. W NBA przegrany final 4:3 z Pistons ale nie jest tajemnica dla nikogo ze mistrzostwo dla GS i Azubuike to kwesia czasu. Srednie za sezon 32p, 8zb, 2as
    2.Jose Barea (Dallas) Pukano sie w czola gdy Cuban nakazal wybrac go w drafcie 2006. Ale ten sie smieje kto robi to jako ostatni. Jose swoja wybitna gra szybko splacil kredyt zaufania. Przypieczetowaniem wszystkiego byl rok 2010 i mistrzostwo dla Dallas. srednia 17p 14as 2stl -Steve who?
    1. Cheikh Samb (Detroit) "czarna perla" z Senegalu polaczenie Dennisa Rodmana, Big Bena i Admirala. Lata mijaja a Detroit to ciagle jasny punkt na mapie NBA. Braz Senegalu na IO nie byl zaskoczeniem dla nikogo. srednie 22p, 19zb, 3as, 3bl. MVP sezonu 2011/12.

  • Gość: [owiec] *.chello.pl

    andrew na pewno jest ową 'przeczkolanką', to chyba jakas specjalizacja ortopedyczna z kolankami, przeczenie - moze blokady? kto wie co fan lakers na bakier z polska ortografią mial na mysli.

    z angielskim andrew tez masz problemy bo jesli czegos zalujesz to uzywasz 3rd conditional a nie 2nd (wtedy kiedy gdybasz o czyms aktualnie niemozliwym - np gdybym byl kobe bryant'em (if i was kobe bryant) to bym sie macal po sutach przed lustrem all day long)

    KG w 2008 po tej wtopie w pierwszej rundzie powinien zatem powiedziec: if i had been traded (...) kobe would have got (...)

    ale zapomnialem, ty jestes COOL i wiesz wszystko :)

  • ogqozo

    Prześmieszny artykuł. Kilka prognoz naprawdę mnie rozłożyło - romans Longorii z gwiazdą musicalu i depresja Parkera, 21 zbiórek w jednej kwarcie KG, wykupienie lasów Amazonki przez LeBrona czy wreszcie nazwa nowej drużyny Isaiaha Thomasa. Good job. Kontrprognoza Andrew też niezła;].

  • Gość: [all i baba] *.chello.pl

    hm ja bym jeszcze dorzucił, że w 2012 roku NBA będzie koszykówką globalną - ponieważ druzyna Houston Rockets będzie rozgrywała swoje mecze na wspaniałym, 300 tysięcznym stadionie w Pekinie.
    na każdym meczu będzie komplet ludzi, co skłoni włodarzy NBA do przeprowadzenia wszystkich druzyn NBA do chin i obowiązku posiadania jednego chińczyka i japonczyka w skladzie kazdej druzyny.
    czemu japonczyka? telewizja japonska placi bardzo dużo pieniedzy za prawa do transmisji meczów.


    a na poważnie, to, w co najpóźniej 2012 roku, zyczylbym sobie koszykówki w polskim darmowym ogólnodostępnym kanale telewizyjnym z mozliwością sluchania kometarza w wersji oryginalnej (czyt. angielskiej) albo polskiej.
    keep'n dreaming, keep'n dreaming...

    ;)

  • Gość: [s1m0n] *.2-0.pl

    Dwight Howard to jedyny zawodnik, przy którego nazwisku nie pojawiła sie nazwa klubu. Ciekawe, prawda?

  • Gość: [nbafan] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    "NIE JESTESMY DZIENNIKARZAMI"

    Michał Rutkowski, Paweł Wujec
    2007-12-30, ostatnia aktualizacja 2007-12-30 16:12

    ŹRÓDŁO: Gazeta Wyborcza




    BUahahhahaha, pajace.
    Zabiliscie koszykowke.

  • Gość: [adas] *.c196.msk.pl

    0 Shaquille O'Neal
    Nadal największy. Po tym jak latem 2009 Heat wykupili jego kontrakt wyjechał do Europy. Sezon 2009/10 spędził w Prokomie Trefl Sopot, niestety nie udało mu się wprowadzić zespołu do TOP 16 i zakończył karierę. Został GM Alaska Huskys, nowej drużyny NBA. Zimą 2012 musiał wrócić na parkiet - kontuzji doznał pierwszy center Alonzo Mourning - i rzutem na taśmę dociągnął popularnych Wow Wow do PO, gdzie w pierwszej rundzie niemal w pojedynkę wyeliminował Portland, a w drugiej toczył zacięty bój z LAL (w siódmym meczu nie trafił decydujących wolnych na 0.5 sekundy przed końcem).

  • Gość *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Morze przez "rz" to morze, a może przez "ż" to może.

  • Gość: [clt] *.glfd.adsl.virgin.net

    Panowie sprawdzaliście że Rodman miał średnią 18,7 zbiórki żeby napisać o Howardzie, czy pamiętacie? :)

  • Gość: [Andrew] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    eee owiec, mialem nadzieje na jakis merytoryczny post a nie czepianie sie pierdol.

    hehe no ale z ta przeczkolanka to dalem ognia :D dyslekcja nie wybiera :D

    go Lakers! ;)

  • aeniman

    @CLT

    Też mnie to zastanawiało :)

    @NBAFAN, ANDREW

    Żenada.

  • Gość: [Ugluk] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    spoko.... ciekawostka. i nie mówię tego żeby odszczekać to co wcześniej pisałem. ale jest dobrze :)
    najbardziej rozbawił mnie Oden... oby nie, ale kto wie...

  • Gość: [Andrew] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Zgadzam sie co do Wade'a. Rzeczywiscie styl jego gry jest zblizony do tego co robil AI, i pewnie efekty tez beda zblizone (w sensie ze zostanie najbardzie poobijanym zawodnikiem ligi).

    Durant moze byc naprawde dobry, ale poki co nie podoba mi sie. Gra jak mlody Kobe, tzn. bardzo duzo rzuca, czesto z nieprzygotownych pozycji. Z 3 meczy SEA jakie widzialem, zawsze wygladalo to tak, ze zespol lepiej gral jak go nie bylo na parkiecie. No ale potencjal gosc ma niesamowity.

    Kobe zdobedzie MVP juz w tym roku, jezeli tylko LA bedzie mialo 50+ zwyciestw. Na razio na to wyglada, ale w zeszlym roku mieli podobny wynik o tej porze a jak to sie skonczylo - dobrze wiadomo.

    Wydaje mi sie ze Lebron odejdzie z Cavs wczesniej. NY jest wielce prawdopodobnym kierunkiem, ale rowniez Chicago, mysle ze juz w 2009.
    Jezeli LeBron zostanie FA, to w gre beda wchodzic tylko tzw. big markets, tj. NY, LA, Chicago + moze ktoras z silnych druzyn na zachodzie. No ale to nie jest takie proste, beda musieli wyczyscic cap na maxymalny kontrakt. Z biznesowego punktu widzenia Labronow nie oplaca sie zostawac w cavs, a biznesowy punkt widzenia jest dla nieego rownie wazny jak koszykarski.

    Go Lakers!

  • Gość: [bociek] *.wroclaw.dialog.net.pl

    Mi brakuje Noah'a, który za te 5 lat będzie pewnie nie tylko co najmniej wyróżniającym się (pod względem sportowym) zawodnikiem w lidze, ale również przejmie od Gilberta pałeczke największego jajcarza w lidze. Mogą byc fajne pojedynki :)

  • Gość: [cwaniak] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Dwa lata później na drodze do szóstego triumfu Spurs stanęła Eva Longoria, której romans z gwiazdką disneyowskiego "High School Musical 7" załamał rozgrywającego Tony Parkera.
    :D:D:D

  • Gość: [cwaniak] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    A ogolnie to genialny tekst ,jeden z lepszych w ostatnim czasie .Dobre zakonczenie 2007 Panowie :)

  • Gość: [Masta_of_da_pasta] *.adsl.inetia.pl

    Numer 1 powinien wyglądać tak:
    Dikembe Mutombo po bloku numer 4000 kończy swoją karierę koszykarską i w wieku 150 lat przechodzi na emeryturę. Jest to pierwszy przypadek w NBA żeby koszykarz grający w meczu był starszy od sędziego.

  • mrpw

    nbafan: Zapoznaj się proszę z definicją dziennikarza. Naprawdę nie każdy kto pisuje do GW jest dziennikarzem. Potem jeszcze zapoznaj się z definicją pajaca. A potem przeprowadź się na jakiegoś innego blogaska - bo tutaj chyba przypadkiem zbłądziłeś.

  • kejben

    Andrew, jeśli sie nie myle to Lakersi rekord mieli na początek sezonu 23-11, a potem zaczeli systematycznie dawać ciała i skończyli jak skończyli. Przy czym Phoenix im jakoś zdecydowanie leży :) a jeśli Bynum wyrośnie na gwiazde to pewnie sobie i zażyczy gwiazdorskiego kontraktu no i wtedy sie okaże na kogo jeszcze będzie stać Lakersów, choć Ci sie akurat luxury taxem chyba nie powinni przejmować podobnie jak NYK :)

    a co do Lebrona... to jak już będzie miał dośc Clevland i będzie wybierał pomiędzy wielkimi rynkami to kto wie czy nie zrezygnuje z paru milionów w kontrakcie byle sie znaleźc w drużynie któa powalczy o tytuł... pewnie to będzie cięzkie do zniesienia dla jego ego że nie ma maxa, ale to i jego kontrakt za pare lat i tak będzie stanowił marny procent tego co będzie z reklam dostawac :)

    i ciekawi mnie która druzyna wczesniej sie przeniesie do innego miasta czy będa to New Orlean Hornets, Memphis Grizzles (którzy tez mają fatalne wyniki jeśli o ilośc fanów idzie) czy będa to Seatlle Supersonics, którzy jesli nie podpiszą umowy na budowe nowej hali już w najbliższym roku mogą sie przenosić :/

    co do Duranta sie zgadzam, bardzo czesto gra jak jeździec bez głowy tzn byle rzucać (może podpatrywał pewnego Walkera ;) ) tyle że nie bardzo ma w tym Seattle z kim grać. Przydałby sie tam jeszcze jeden weteran bo sam Kurt Thomas chyba nie daje rady.

    a Howardowi jak nie ściagną jakiejs dobrej support cast to też niewiele zdziała... wtopiło Orlando z tym kontraktem dla Lewis'a a tymczasem nie mają żadnego dobrego PF'a. Poza tym Dwight ma tendencje do częstego gubienia piłki.


    p.s. swoją droga fajny ostatnio czytałem artykuł bodajże Doug'a Smitha z Toronto Star by dla typowych Big Men typu właśnie Howard, Bosh, Stoudemire, Duncan wprowadzić inny sposób zdobywania triple-double tzn. dołozyć do tego trafione rzuty wolne. Pomysł ciekawy i nie taki głupi biorąc pod uwage jak fatalnie większośc wysokich zawodników wykonuje osobiste, że wymienie tylko Shaqa i Okafora, co jednoczesnie powoduje że tacy zawodnicy są rzadko widywani w końcówkach meczów (słynna taktyka hack-a-shaq) bo są po prostu bezuzyteczni. jak sie okazało to własnie Howard byłby liderem tej statystyki, która trafia się dosyć rzadko.

    to tyle mojego ględzenia :)

  • Gość: [imielin] *.chello.pl

    A czemu nie napisaliście że mistrzostwo Lakersom w 2011 dał game winner Roberta Horry'ego?

  • Gość: [owiec] *.chello.pl

    andrew, bardzo mi przykro ale twoje wynurzenia nie bardzo mnie mobilizują do merytorycznych reakcji.

    smieszy mnie za to kiedy ktos robi cos na czym sie nie zna. w twoim przypadku tyczy sie to zarowno uzywania jezyka angielskiego jak i polskiej otografii (tlumaczenie sie dysleksją w dobie firefox'a ze slownikiem? proszę cię) ale przede wszystkim obiektywnej i rzeczowej analizy koszykarskiej.

    podsumowujac smieszysz mnie (nie jako osoba, bo cie nie znam, bardziej jako twoja gołlejkersowa-bostonhejterska kreacja na tym blogu) wiec nie widze potrzeby merytorycznego nawiazywania do twoich postów. wole je wysmiewac, swietnie sie przy tym bawiac.

  • Gość: [imielin] *.chello.pl

    Roberta "Mam Więcej Pierścieni Niż Cała Konferencja Wschodnia" Horry'ego

  • Gość: [kochamkinie] *.tc.ph.cox.net

    Kiedyś popełniłen podobny tekst - koszykówka w roku 2016. Z tym, że nie na podstawie własnych wyobrażeń, ale na podstawie symulacji z gry World Basketball Manager. I nie tylko o NBA, ale o koszykówce w ogóle.

    Weług tego w 2016 roku mistrzem NBA zostali Minnesota Timberwolves prowadzeni przez Tony'ego Parkera i Gilberta Arenasa, z Pau Gasolem i Eddym Curry pod koszem. Z ciekawszych rzeczy: LeBron gra w Dallas z Dirkiem i Amare, a Wade z Eltonem Brandem rządzą w Detroit. Do tego Lampe jest w TOP5 PF na Świecie.

    Cały tekst jest przydługawy, więc jak ktoś chce poczytać to zapraszam:

    forum.basket2.net/viewthread.php?FID=2&TID=15922

    kk

  • foiti

    Boston wygrał w LA

  • Gość: [cube] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Wygral i to w niezlym stylu. Moze to troche uspokuje fanow Lakers, nabijajacych sie z Celtics i wynoszacych pod niebiosa Kobego ;]

  • Gość: [BB] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Boston wygrła bez Rondo w składzie w tym
    KG grał 30 min
    Ray 28 min
    Pierce 37 min
    a to oznacza że się nie przemęczali i bardzo dobrze, tylko trochę za długo grał Paul

  • Gość: [martusia] *.adsl.inetia.pl

    A Portland wygrali z Sixers 97-72, przegrywając po trzeciej kwarcie 62-63 (a było nawet 36-45), przy czym na czwartę wyszli z runem 20-0, za co powinni być wdzięczni Travisowi Outlaw ;)
    I teraz mają 13 wygranych w rządku. Go for Utah!! :D

    Szkoda tylko że Nuggets przegrali (Iverson 12 pkt? wtf?).
    A Bostonowi dzisiaj gratulujemy Pierce'a.


    Co do artykułu:
    Najbardziej uśmiałam się przy Las Vegas Hornets i historii Tony'ego Parkera. Niemniej, mam nadzieję, że część z tych przepowiedni się nie spełni, chociaż z pewnością pomnik Shaqa większy niż statua wolności zobaczyć bym chciała ;)

  • Gość: [vujanic] *.as.kn.pl

    koszykarska gra on-line - polecam!!!

    www.cyberdunk.com/?ref=47895

  • Gość: [erou] 80.50.236.*

    panowie MRPW, kobe jest pieciokrotnym - 2000, 2001, 2002, 2010, 2011 - mistrzem NBA

  • Gość: [cwaniak] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Shaq - mistrz NBA 2012 po regularnym aerobiku i wieczorowym kursie rzutow osobistych :)

  • Gość: [ghost] *.internetdsl.tpnet.pl

    ja wierze że gdzieś w tej liście powinien być umieszczony Rajon Rondo xd chlopak jest 1 albo 2 rok w nba, i juz jest rozgrywającym bostonu z dobrym efektem xd

  • Gość: [HSN] *.chello.pl

    Panowie MRPW, jako przyszłego "ścierwojada" i Waszego stałego czytelnika zabolało mnie wasze wyparcie się dziennikarstwa. Dlatego,
    zgodnie z Waszą radą dla nbafana, sprawdziłem słownikową definicję "dziennikarza" i oto co podaje PWN, cytuję "dziennikarz «pracownik redakcji prasowej, radiowej lub telewizyjnej zajmujący się zbieraniem informacji, pisaniem artykułów i przeprowadzaniem wywiadów»

    I co? Nie podpadacie? Nie pracujecie w GW? Nie zbieracie informacji? NIE PISZECIE ARTYKUŁÓW?!?!

    Albo ja o czymś nie wiem, albo Wy sami nie sprawdziliście definicji słowa "dziennikarz".

    Pozdrawiam i nadal uważam Was za dziennikarzy.

    Szczęśliwego 2008 roku i niech wygrają Lakers :)

  • Gość *.chello.pl

    hsn
    nie pracuja w GW wielokrotnie juz tu na tym blogu o tym pisali jeden jest zatrudniony w agorze w jakiej funkcji tego nie wiem.
    Natomiast jak najbardziej mozesz nazywac MRPW czy PWMR ;-) FELIETONISTAMI uff

    p.s. Do autorow wklejcie gdzies na stronce odnosnik do tego gdzie zgrabnie wytlumaczyliscie ze nie jestescie dziennikarzami bo to pytanie powraca jka buerang

  • Gość: [slawek] 81.210.38.*

    Kobo 2 krotnym mistrzem NBA?
    Dotychczasowych tytulow na potrzeby tego tekstu nie liczymy?

    Pozdr
    Slawek

  • pawlan

    Fajnie się to czyta z perspektywy roku 2010 - machnęliście się w kilku miejscach i to mocno ;)

Dodaj komentarz

© Supergigant
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci