<?xml version="1.0" encoding="ISO-8859-2"?>
<rss version="2.0">
  <channel>
    <title>Gdzie są atleci z tamtych lat? - komentarze</title>
    <link>http://supergigant.blox.pl/2007/09/Gdzie-sa-atleci-z-tamtych-lat.html</link>
    <description>W ostatni weekend Asafa Powell pobił rekord świata.  Pobił rekord świata w najważniejszej, najbardziej prestiżowej konkurencji lekkoatletycznej - w biegu na 100 m. 9.74. 9 sekund 74 setne. Uczynił to wyraźnie zwalniając na ostatnich metrach. Powell pobił rekord o 3 setne. W biegu na 100 m to przepaść. Pobiegł znacznie szybciej niż za swoich najlepszych czasów najbardziej nakoksowany Ben Johnson (9,79). Widać, że ma jeszcze rezerwy - może zejdzie poniżej 9,7? Ale całe to wydarzenie natchnęło nas do przykrej myśli - lekkoatletyka już nie jest królową sportu.  Rekord świata na 100 m przeszedł właściwie bez echa - gdzieś na trzecim - czwartym miejscu w kronikach sportowych. Nikt nie pisze rozemocjonowanych tekstów, nikt nie popełnia sążnistych analiz, nikt nie mówi o przełamywaniu kolejnych barier, nikt nie zastanawia się gdzie kończy się granica możliwości człowieka. Nawet komentujacy, którzy zazwyczaj upominają się, żebyśmy o czyms napisali (ostatnio m.in. o kontuzji Grega Odena i medalu Leszka Blanika), nie zauważyli, że na naszym blogu nie było o wyczynie Powella nawet drobnej wzmianki. A przecież doskonale pamiętamy, jak bardzo wszystkich jarała rywalizacja tych trzech panów.  Ben Johnson, Carl Lewis i Linford Christie to byli prawdziwi bohaterowie naszej młodości. Lewis powtarzający osiągnięcie Jesse Owensa. Johnson - najpierw bijący rekord za rekordem, potem kończący w niesławie. Wreszcie Christie, który też zakończył karierę aferą dopingową. Bite rekordy, zdobywane i odbierane medale, skandale dopingowe, kontrowersje. Dzisiaj pewnie nawet nie wszyscy kibice wiedzą, kto to taki Asafa Powell a przecież to najszybszy człowiek ever. Nie wszyscy wiedzą kto to taki Tyson Gay - złoty medalista z MŚ w Osace. My sami zresztą też już nie pamiętamy nazwiska trzeciego medalisty setki z Osaki. Jeśli chodzi o kobiety - to w ogóle nie mamy pojęcia kto zdobył medale na setkę. Ale słyszeliśmy, że Merlene Ottey wciąż biega. Ile ona ma lat? Chyba z 45?  Z młodości wszyscy pamiętamy pojedynek Carla Lewisa z Mike&amp;#39;m Powellem. A kto zna dzisiaj nazwiska najlepszych skoczków w dal? Pamiętamy wyczyny Javiera Sotomayora a przede wszystkim Siergieja Bubki. A dziś nie umiemy wymienić żadnego tyczkarza ani skoczka wzwyż.  Doskonale pamiętamy Jarmilę Kratochvilową, Maritę Koch, Heike Drechsler. Dzisiaj nie umiemy chyba wymienić żadnej biegającej kobiety poza Anną Jesień i Lidią Chojecką. Nawet nie pamiętamy nazwisk dwóch facetów, którzy przybiegli przed Markiem Plawgo ale niebywałej serii Edwina Mosesa nigdy nie zapomnimy.  Nasz sentyment do lekkiej atletyki i zainteresowanie nią zakończyły się chyba na przełomie wieków - w czasach Mosesa Kiptanui, Wilsona Kipketera, Marii Mutoli, Haile Gebreselasie, Marion Jones i Marie Jose Perec. Nawet nie wiemy czy oni jeszcze biegają. No i Michaela Johnsona.  Jeremy Wariner już takich emocji w nas niestety nie budzi, choć przecież też jest wybitny i goni rekord Johnsona na 400 m.  Bo lekkoatletyka w ogóle przestała w nas (ale chyba nie tylko w nas) budzić takie emocje jak kiedyś. Lekkoatletyka przestała już być królową sportu. Tylko z czego to wynika. Po pierwsze chyba z rozciągnięcia się piłki nożnej. Kiedyś futbol był tylko w środy a czasem w weekendy. Dzisiaj światowe ligi grają od piątku do niedzieli a czasem i do poniedziałku. We wtorki i środy jest Liga Mistrzów. W czwartki - Puchar UEFA. Co tydzień oglądamy zmagania na szczycie - to Real kontra Barcelona, to Manchester vs. Chelsea, to Milan vs. Juventus - zresztą wszyscy wymienieni spotykają się ze sobą w Lidze Mistrzów. Eliminacje do ME i MŚ też się rozciągnęły i trwają miesiącami bo w grupie jest po 6-7 drużyn. Czyli trzeba rozegrać (jak Polacy) 12 meczów. Przed Mundialem w Hiszpanii w 1982 byliśmy w grupie trzydrużynowej (z NRD i z Maltą). Przed 1974 - też (z Anglią i Walią). Piłka nożna fajniejsza - i wyparła lekkoatletykę. Ale nie tylko ona. Siatkarze mają Ligę Światową. Koszykarze - swoje transmisje NBA. Mamy tych swoich ulubionych dyscyplin sportowych w TV i w internecie ile chcemy i lekkoatletyka okazuje się być po prostu (może poza biegami) nudna - bo jak tu się jarać konkurencjami technicznymi (rzuty, skoki), w których efekt widać dopiero na koniec. Jak tu się jarać prawie półgodzinnym biegiem na 10 km? Ba - przecież trudno się ekscytować biegiem na setkę, który trwa niespełna 10 sekund. Jest też doping. Prawie każdy z wielkich bohaterów przeszłości miał na swoim koncie udowodnioną bądź nieudowodnioną aferę dopingową. Może nie aż na taką skalę jak w kolarstwie - ale mnóstwo bohaterów naszych czasów kończyło karierę w niesławie bądź wśród podejrzeń. Uzyskane przy pomocy koksu rekordy pozostają dziś niedościgłe - nikt pewnie nie zbliży się do czasów Kratochvilovej, Marity Koch czy Flo Jo.  Efekt jest taki, że nawet się trochę pojaraliśmy trzema medalami Polaków i wrzaskami Szaranowicza ale zaraz pewnie o nich zapomnimy. Szkoda. Bo kiedyś lekkoatletyka naprawdę była przynajmniej dla jednego z nas jednym z ukochanych sportów. Znałem na pamięć wszystkich rekordzistów świat, potrafiłem wymienić wszystkie rekordy świata, wszystkich medalistów najważniejszych mistrzostw. I te czasy już nie wrócą.</description>
    <lastBuildDate>Tue, 22 Jan 2008 01:21:20 +0100</lastBuildDate>
    <item>
      <title>Gość asga: A jesli nie to moze potrzeba np ...</title>
      <link>http://supergigant.blox.pl/2007/09/Gdzie-sa-atleci-z-tamtych-lat.html#k4671740</link>
      <description>A jesli nie to moze potrzeba np wzorowac sie na formule 1 (tak!) albo skokach narciarskich i zrobic cykl imprez o COS, ktore ludzie by kojarzyli ? Cykliczne, w ktorych walczyloby sie o punkty na takich zasadach jak w skokach narciarskich wlasnie ?</description>
      <guid>http://supergigant.blox.pl/2007/09/Gdzie-sa-atleci-z-tamtych-lat.html#k4671740</guid>
      <pubDate>Tue, 22 Jan 2008 01:21:20 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Gość asga: Nie wydaje mi sie , zeby np. ...</title>
      <link>http://supergigant.blox.pl/2007/09/Gdzie-sa-atleci-z-tamtych-lat.html#k4671665</link>
      <description>Nie wydaje mi sie , zeby np. przecietny Anglik mial takie same spojrzenie na ta sprawe. Moze dla niego to takie same gwiazdy podrzednego sportu jak wtedy?</description>
      <guid>http://supergigant.blox.pl/2007/09/Gdzie-sa-atleci-z-tamtych-lat.html#k4671665</guid>
      <pubDate>Tue, 22 Jan 2008 00:49:56 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Gość asga: A czy nie jest tak ze to tekst z ...</title>
      <link>http://supergigant.blox.pl/2007/09/Gdzie-sa-atleci-z-tamtych-lat.html#k4671652</link>
      <description>A czy nie jest tak ze to tekst z perspektywy Polaka ?&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt; Ktory nie widzial Pucharu Mistrzow, nie mial NBA, nie mial lig europejskich ?</description>
      <guid>http://supergigant.blox.pl/2007/09/Gdzie-sa-atleci-z-tamtych-lat.html#k4671652</guid>
      <pubDate>Tue, 22 Jan 2008 00:46:55 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Gość 5ifty: "Nasz sentyment do lekkiej atletyki i ...</title>
      <link>http://supergigant.blox.pl/2007/09/Gdzie-sa-atleci-z-tamtych-lat.html#k4224455</link>
      <description>"Nasz sentyment do lekkiej atletyki i zainteresowanie nią zakończyły się chyba na przełomie wieków - w czasach Mosesa Kiptanui, Wilsona Kipketera, Marii Mutoli, Haile Gebreselasie, Marion Jones i Marie Jose Perec. Nawet nie wiemy czy oni jeszcze biegają. No i Michaela Johnsona."&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt; Marion niestety już możemy z tej listy skreślić ...</description>
      <guid>http://supergigant.blox.pl/2007/09/Gdzie-sa-atleci-z-tamtych-lat.html#k4224455</guid>
      <pubDate>Fri, 12 Oct 2007 18:25:42 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>niente.niente: yy, dwa razy mi wyszło, możecie ...</title>
      <link>http://supergigant.blox.pl/2007/09/Gdzie-sa-atleci-z-tamtych-lat.html#k4117074</link>
      <description>yy, dwa razy mi wyszło, możecie mnie skasować któryś raz :D</description>
      <guid>http://supergigant.blox.pl/2007/09/Gdzie-sa-atleci-z-tamtych-lat.html#k4117074</guid>
      <pubDate>Tue, 18 Sep 2007 12:58:59 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>niente.niente: Prawdę mówiąc od kiedy LM ...</title>
      <link>http://supergigant.blox.pl/2007/09/Gdzie-sa-atleci-z-tamtych-lat.html#k4117069</link>
      <description>Prawdę mówiąc od kiedy LM wyemigrowała to N-sport, to mi trochę dynda. Jeden mecz w tygodniu w publicznej z emocjami Iwańskiego albo hipnotycznym głosem Jońcy, zero rozrywki, zero show. Lubiłem LM w Polsacie, fajnie się oglądało ewolucję Borka i Kołtonia z prowincjonalnych komentatorzyn (szczególnie tego drugiego, mówię o poziomie komentowania, a nie o kompetencjach, wiedzy itp.) przekształcali się w gwiazdy :D&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt;Poza tym mecze były dwa + mecz w publicznej i można było coś wybrać.&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt; Ale nawet jak ich było dużo to pierwsza runda mnie interesuje trochę tak jak rekord Powella (100 m to nie moja ul</description>
      <guid>http://supergigant.blox.pl/2007/09/Gdzie-sa-atleci-z-tamtych-lat.html#k4117069</guid>
      <pubDate>Tue, 18 Sep 2007 12:58:24 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Gość null: Prawdę mówiąc od kiedy LM wyemigrowała ...</title>
      <link>http://supergigant.blox.pl/2007/09/Gdzie-sa-atleci-z-tamtych-lat.html#k4117065</link>
      <description>Prawdę mówiąc od kiedy LM wyemigrowała to N-sport, to mi trochę dynda. Jeden mecz w tygodniu w publicznej z emocjami Iwańskiego albo hipnotycznym głosem Jońcy, zero rozrywki, zero show. Lubiłem LM w Polsacie, fajnie się oglądało ewolucję Borka i Kołtonia z prowincjonalnych komentatorzyn (szczególnie tego drugiego, mówię o poziomie komentowania, a nie o kompetencjach, wiedzy itp.) przekształcali się w gwiazdy :D&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt;Poza tym mecze były dwa + mecz w publicznej i można było coś wybrać.&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt; Ale nawet jak ich było dużo to pierwsza runda mnie interesuje trochę tak jak rekord Powella (100 m to nie moja ulubiona konkurencja, za szybko, dopiero w powtórce widać co się dzieje). Prawdziwe emocje to i tak mistrzostwa. Jak w każdej dyscyplinie.</description>
      <guid>http://supergigant.blox.pl/2007/09/Gdzie-sa-atleci-z-tamtych-lat.html#k4117065</guid>
      <pubDate>Tue, 18 Sep 2007 12:57:40 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>mrpw: steyr: nie rozmawiamy o naszych odczuciach ...</title>
      <link>http://supergigant.blox.pl/2007/09/Gdzie-sa-atleci-z-tamtych-lat.html#k4114932</link>
      <description>steyr: nie rozmawiamy o naszych odczuciach tylko o faktach. ile media poswiecily czasu rekordowi Powella? jesli Ty sie jarales finalem skoku wzwyż, to gratulacje. Ale takich jak Ty było niewielu - sorry.</description>
      <guid>http://supergigant.blox.pl/2007/09/Gdzie-sa-atleci-z-tamtych-lat.html#k4114932</guid>
      <pubDate>Mon, 17 Sep 2007 22:44:56 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Gość null: mi cos pachnie walem ten pomiar ...</title>
      <link>http://supergigant.blox.pl/2007/09/Gdzie-sa-atleci-z-tamtych-lat.html#k4114625</link>
      <description>mi cos pachnie walem ten pomiar czasu... stadion wyglada jak jakiegos LZS-u przed remontem to i z aparatura mogli miec klopot. &lt;br/&gt; koles na 20 m przed meta dal juz sobie spokoj i zwalnial... jesli to prawda (pomiar) to bieg byl w granicach 9,6</description>
      <guid>http://supergigant.blox.pl/2007/09/Gdzie-sa-atleci-z-tamtych-lat.html#k4114625</guid>
      <pubDate>Mon, 17 Sep 2007 22:03:04 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Gość Sto: Wybiera sie ktos na stadion Orła na ...</title>
      <link>http://supergigant.blox.pl/2007/09/Gdzie-sa-atleci-z-tamtych-lat.html#k4112082</link>
      <description>Wybiera sie ktos na stadion Orła na Pedros cup? Bo moze byc bardzo ciekawie...&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt;Zreszta zdecydowanie inaczej oglada sie lekka na zywo a inaczej w TV. Duzo trudniej interesujaco pokazac w tv lekka atletyke tak by zachowac suspens i dramatyzm zawodow :)&#xD;&lt;br/&gt;</description>
      <guid>http://supergigant.blox.pl/2007/09/Gdzie-sa-atleci-z-tamtych-lat.html#k4112082</guid>
      <pubDate>Mon, 17 Sep 2007 13:23:50 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>niente.niente: Spadek popularności to przede ...</title>
      <link>http://supergigant.blox.pl/2007/09/Gdzie-sa-atleci-z-tamtych-lat.html#k4110613</link>
      <description>Spadek popularności to przede wszystkim zasługa głupiego marketingowo sezonu, gdzie mityngów jest od groma, ale niewiele takich, gdzie zbiera się naprawdę całe stado gwiazd. Ale jak nawet mityngom w Bydgoszczy się udaje ściągnąć Powella czy kogoś w tym rodzaju... Tylko raczej nie ma co na takim mityngu liczyć na rekord.&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt;Drugi powód to moim zdaniem też jakieś kuriozalne transmisje - nawet złota liga w telewizji leci o północy.&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt;Z drugiej strony tym większa radość z mistrzostw świata. Osaka była tym ciekawsza, że musieliśmy ją z bratem oglądać z odtworzenia, bo w czasie transmisji siedzieliśmy w pracy. I nawet 5 km kobiet było pasjonujące - trwało jakieś 45 sekund, w tym 15 sekund ostatnia setka :D&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt;Mistrzostwa były na bardzo wysokim poziomie, było mnóstwo genialnych pojedynków. Kilka świetnych wyników, dwie gwiazdy Tyson Gay w sprintach męskich i Allyson Felix w żeńskich (po 3 złota, przy czym Felix tak jakby na 3 dystansach). Warrinera też się genialnie oglądało. No i Plawgo i Jesień, i sztafeta. Potwierdziło mi się, że moimi ulubionymi konkurencjami są 400 m - płaskie i płotki. Były niespodzianki - jak złoto Thomasa z Bahamów w skoku wzwyż, porażki Holma i Bergqvist. Był hitowy dziesięciobój z walką Sebrlego o złoto do samego końca, pojedynek Gaya z Boltem na 200 m.&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt; Tylko Japończycy nie umieli pokazać żadnej konkurencji technicznej, wszystko z odtworzenia - zaliczone albo pobite wyniki. Zero emocji. Tylko skok w dal i trójskok pokazywali - szczególnie skok w dal będący w gigantycznym dołku. A pamiętam tyczkę kobiet z Aten - pokazywana non stop - to były emocje.</description>
      <guid>http://supergigant.blox.pl/2007/09/Gdzie-sa-atleci-z-tamtych-lat.html#k4110613</guid>
      <pubDate>Mon, 17 Sep 2007 00:49:52 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Gość Radzigodżar: Dla mnie lekka atletyka jest ...</title>
      <link>http://supergigant.blox.pl/2007/09/Gdzie-sa-atleci-z-tamtych-lat.html#k4109046</link>
      <description>Dla mnie lekka atletyka jest jak wisienka na torcie!!! dlatego że niezbyt często można ją oglądać! i można jarać sie prawie każdą dyscypliną (przynajmniej ja mogę)może oprócz chodu! lekkoatleci to wielcy sportowcy , mogą liczyć tylko na siebie i aby osiągnąć sukces muszą wszystko zrobić perfekcyjnie! Jest miejsce dla talentów i dla rzemieślników.</description>
      <guid>http://supergigant.blox.pl/2007/09/Gdzie-sa-atleci-z-tamtych-lat.html#k4109046</guid>
      <pubDate>Sun, 16 Sep 2007 19:16:15 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Gość Lider: Do artykulu dodalbym jeszcze ...</title>
      <link>http://supergigant.blox.pl/2007/09/Gdzie-sa-atleci-z-tamtych-lat.html#k4108753</link>
      <description>Do artykulu dodalbym jeszcze Edwardsa, Riedela, Żeleznego, Deevers, Colina Jacksona.&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt; Powodu spadku zainteresowania upatrywałbym jednak gdzie indziej. Kiedyś łatwiej siadało się przy tych transmisjach gdy Polacy liczyli się znacznie bardziej. Inaczej ogladalo sie Partyke, Chmare, Włodarczyk, gdy Urbaś zostawał najszybszym białym człowiekiem świata:). Poza tym dziś nie ma już wielkich mistrzów w każdej konkurencji jest duza rywalizacja i nikt nie ma medalu z urzedu. Aktualnie tylko Warriner mi imponuje.</description>
      <guid>http://supergigant.blox.pl/2007/09/Gdzie-sa-atleci-z-tamtych-lat.html#k4108753</guid>
      <pubDate>Sun, 16 Sep 2007 17:50:37 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>kejben: a ja sie dalej lekką jaram :) i sie ...</title>
      <link>http://supergigant.blox.pl/2007/09/Gdzie-sa-atleci-z-tamtych-lat.html#k4104017</link>
      <description>a ja sie dalej lekką jaram :) i sie pewnie zawsze będe jarał :) szczególnie jak sie ma ojca trenera lekkiej :) kolege pana Jana Widery :) jakby ktoś nie wiedział to jest to trener Marka Plawgi :)&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt;a Powell zwolnił z prostej przyczyny :) jakby sobie rekord za bardzo wyśrubował to żegnajcie pieniądze za jego pobicie (patrz Bubka i Isinbaeva :) ) poza tym pobił ten rekord w półfinale przy wietrze w plecy 1,7 więc go tam pieknie niosło :) w sumie to bieg finałowy miał szybszy bo przy wietrze 0,0 pobiegł 9,78 :) czyli spokojnie może złamać 9,7 :) a pisano o tym tak na naszych portalach jak i na Eurosporcie tyle że własnie na uboczu... raz że mityng średni dwa w końcu to nie mistrzostwa 3. Powell psychike ma do bani co nie zmienia faktu że to wynik strasznie dobry :)&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt;a co do dopingu... we wszystkich wymienionych sportach nie ma pracy całkowicie samemu tak jak w tych... ludzie nie doceniają obecnych lekkoatletów...&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt; a co do koksowania sie to dziwne że jakoś o pułkarzach u Funtesa sie tak mało pisało a wszystko poszło w kolarzy...</description>
      <guid>http://supergigant.blox.pl/2007/09/Gdzie-sa-atleci-z-tamtych-lat.html#k4104017</guid>
      <pubDate>Sat, 15 Sep 2007 16:13:54 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Gość steyr: ej sorry ale to naprawde wyglada jak ...</title>
      <link>http://supergigant.blox.pl/2007/09/Gdzie-sa-atleci-z-tamtych-lat.html#k4103371</link>
      <description>ej sorry ale to naprawde wyglada jak grono dziadków ktorzy tylko narzekaja. moze tesknicie za czasami kiedy sami byliscie mlodzi? wystarczy przyponiec tegoroczny final skoku wzywz w osace. Obalenie Holma, dwoch swierzakow na podium, zloto dla czlowieka znikad skaczacego w dodatku jak ryba w siatce. I co z tego ze nie skacza na poziomie Sotomayora? Emocje tez byly...</description>
      <guid>http://supergigant.blox.pl/2007/09/Gdzie-sa-atleci-z-tamtych-lat.html#k4103371</guid>
      <pubDate>Sat, 15 Sep 2007 13:05:43 +0200</pubDate>
    </item>
  </channel>
</rss>


