Menu

Supergigant

Założony w 2006. NBA, piłka nożna i inne błyskotliwe obserwacje sportowe. Obecnie aktualizowany od wielkiego dzwonu.

A my nie lubimy Formuły 1

mrpw

1. Uwaga: to będzie notka heretyczna. Nie jesteśmy w stanie jarać się Formułą 1. Zdjęcia z F1 są superfajne ale sama rywalizacja wydaje nam się supernudna.

2. Może w poprzednich sezonach było inaczej ale teraz? Halfoat podrzucił porównanie do Rejsu. Trafił w dziesiątkę.

Proszę pana to jest tak: nuda... Nic się nie dzieje proszę pana. Nic.
Proszę pana... Yyyy... W ogóle brak akcji jest. Nic się nie dzieje.
Dłużyzna proszę pana... To jest dłu... po prostu dłu... dłużyzna proszę pana. Dłużyzna..
Patrzę, patrzę na to... No i aż mi się chce wyjść proszę pana... I wychodzę...

3. Histeryczne podgrzewanie atmosfery przez rodzime media też nas doprowadza do szału. Zientarski do syna Macieja, pokazując na kamerę, w studiu Polsatu dzisiaj: spójrz - tam przed telewizorami siedzi teraz cała sportowa samochodowa Polska. Syn odpowiada: po dzisiejszym starcie będę chyba musiał udać się do kardiologa, tak bardzo się denerwuję. A my nic.

4. Teorii spiskowej też nie kupujemy. I irytuje nas to ciągłe narzekanie na samochód. A wietrzenie spisku niemieckich mechaników urąga naszej inteligencji. Heidfeld był trzykrotnie czwarty. Każde okrążenie jeździ o sekundę szybciej od Roberta. Dzisiaj wyprzedził Alonso. Może po prostu Heidfeld jest lepszym kierowcą?

5. Ciekawy jest tylko start. A nuż ktoś kogoś wyprzedzi, a nuż ktoś kogoś stuknie. Dzisiaj padło na Jensona Buttona i Tonio Liuzziego Scotta Speeda.

6. Ale dzisiaj nawet start był przewidywalny do bólu zębów. Czołówka po starcie identyczna jak w kwalifikacjach. Massa przed Hamiltonem. I tak już zostało przez 58 okrążeń.

7. Najbardziej emocjonujący moment wyścigu - czyli wyprzedzenie Alonso przez Heidfelda przegapiliśmy. Jeden z nas był w kiblu, drugi na spacerze.

8. W Formule nie ma Apoloniusza Tajnera więc niby nie ma kto narzekać na niesprzyjające warunki atmosferyczne. Ale i tak narzekanie zawsze jest. Najpierw była skrzynia biegów, potem zepsuty statecznik. Dzisiaj np. "otworzyła się klapka przy wlocie paliwa". Jak to jest, że Heidfeldowi się nigdy nic nie otwiera?

9. Wiemy, że teraz posypią się na nas gromy. Że herezja, że nic nie rozumiemy i w ogóle. Ale nie będziemy się zmuszać. Jeden z nas jedzie we wrześniu do Belgii, zobaczyć to coś na żywo - może wtedy się przełamie.

10. Mamy nieodparte wrażenie, że nie ma (choć go nie lubiliśmy) teraz w F1 osobowości na miarę Schumachera. Felipe Massa? Sorry.

11. Miało przejść płynnie - niedzielne przedpopołudnia spędzaliśmy z Małyszem, teraz będziemy je spędzać z Kubicą. To nie to samo. Co oczywiście nie zmienia faktu, że jak Kubica zacznie - jak Małysz - rządzić, to może nam się odmienić.

12. Wstyd się przyznać ale z Formuły 1 to najbardziej kręci nas polewanie się szampanem. Choć dzisiaj akurat nie był to szampan.

Komentarze (60)

Dodaj komentarz
  • Gość: [KRZYSIO] 80.51.245.*

    Macie racje, nudy do wyrzygania. Jedna podstawowa książkowa akcja w Eurolidze zakończona marnym layupem to orgia adrenaliny w porównaniu z tym jeżdzeniem w kółko.

  • Gość: [mayor] *.ghnet.pl

    1. wypadek miał Jenson Button z Scottem Speedem, a nie Liuzzim.
    2. Co robiliście w kiblu razem?
    3. Nie rozumiem po co sie meczyc, skoro takie nudne to ja bym nie oglądał.
    4. To nie jest nudne, bo nigdy nie mozna byc niczego pewnym, ten sport to gra nerwow, czekanie na bład przeciwnika itd. Wystarczy wspomniec GP Malezji tydzien temu i walke na pierwszych okrazeniach Massy z Hamiltonem.
    5. Mam nadzieje ze to Wasza ostatnia notka o F1.

  • Gość *.daminet.pl

    No jak się pół życia w tramwaju spędza to można nie rozumieć f1

  • Gość: [albin] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Nuda? Panowie ! Zawsze myślałem że żużel to totalna padaka, ale F-1 bije je na łeb:)

  • Gość 80.51.243.*

    dokładnie !!
    totalna nuda !!
    popieram autorow w 100% !!
    żuzel i f1...gra nerwów, czekanie na błąd przeciwnika pff

  • Gość *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    może i fakt że w tym wyścigu ie działo się za wiele ale i tak dla mnie był o wiele ciekawszy niż skoki narciarskie
    ps. z tego co pamietam to na podmuchy wiatru nie narzekał tylko tajner ale i wasz szczurkowaty idol :P

  • Gość: [Daniel] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    1. Bo z tym trzeba się urodzić. :)
    5. Kolizja Buttona i Speeda z Situlem, winowajcą był ten ostatni i jemu jakoś udało się dalej pojechać :)
    6. W drugim zakręcie Alonso wyprzedził Raikkonena, więc nie do końca "czołówka jak w kwalifikacjach", potem dopiero zadziałała dobra jazda Kimiego i jak zwykle wysoki poziom strategów Ferrari.
    4 i 8. Ale są polscy "kibice", którzy narzekają i wietrzą spisek wszędzie - poszukajcie po necie, znajdziecie w 5 sekund, np. na forum "GW"
    9. Proponuje zabrać ze sobą parasol i nie pomylić zatyczek do uszu z cukierkami :) No proponuję zmienić plany i pojechać na GP Monako i jeszcze sprawdzić, kto ze światowych sław showbiznesu będzie się kręcił koło F1.

  • Gość 80.51.237.*

    Ad. pkt 7. Haha, ta maniera pisania o sobie zawsze w liczbie mnogiej czasem przynosi smieszne efekty. Co Wy robiliscie razem w tym kiblu?

  • gregoff

    Już pisałem podobną notkę na mundialowo i tutaj nie chcę mi się jej popełniać znowu :)To był pomyślmy 9 wyścig Roberta w F1 i dopiero drugie punkty to na pewno nie jest wyczyn godny zapamiętania. Ale zeszły sezon był bardzo trudny dla BMW bo debiutancki. A połączenie go z niedoświadczeniem Roberta też nie mogło przynieść jakiś rewelacji (poza podium w Gp Włoch gdzie pokonał Nicka...)

    Co do tego sezonu to w Australii byłby 4 przed Nickiem, ale awaria skrzyni biegów go tego pozbawiła i tutaj nie możemy mieć żadnych pretensji do Roberta.

    W Malezji cały weekend był szybszy, ale BMW żle wypuściło Roberta w kwalifikacji i nie zdążył przejechać jeszcze jednego szybkiego kółka (co prawda na wcześniejszym też się nie popisał, ale cały weekend był szybszy od Nicka... )

    W Malezji zderzył się z Nickiem, dla wielu był to błąd Nicka, ale większość kibiców uważamy, że to był zwykły RA (Wypadek wyścigowy), z lekkim wskazaniem na Roberta. Urwał kawał spojlera, opona zaczęła tracić powietrze i było po wyścigu dla niego.

    W Bahrajnie był wolniejszy od Nicka przez cały weekend, ale na pewno nie aż tak jak to miało miejsce w wyścigu gdzie tracił około 0.5 - 0.8 do pierwszego pitstopu. Potem już różnica między nimi była mniej więcej podobna a zwiększała się tylko dlatego, że Robert już o nic nie walczył i spokojnie prowadził wóz do mety.

    Czyli ogólnie Robert okazał się na razie gorszym kierowcą od Nicka, ale to są dopiero trzy wyścigi, a błędy BMW są niepodważalne.

    A co do klapki otwartej w ostatnim wyścigu: img411.imageshack.us/img411/9871/kubicawlewkz2.jpg

    Wierzcie mi takie coś skutecznie utrudnia prowadzenie bolidu a mimo to Robert utrzymał za sobą kierowcę Renault, który miał mniej paliwa od ROberta na pokładzie.

    Co do samej F1 i nudy. Tak to bywa w obecnej F1, że wyścigi są często procesjami, ale dla kogoś kto ogląda F1 od blisku 10 lat to już nie robi różnicy. On się pasjonuje taktyką zespołów, drobnymi różnicami na kółkach i analizą każdej sekundy wyścigu. Wystarczy sobie odpalić Live timing z oficjalnej strony Formuły 1. Pod ręką mieć klawiaturę a na linii w Skype kumpla i wyścig staje się bardzo emocjonujący.

    Co do skoków, to też są nudne przez 90% czasu a jak Małysz słabo skacze to jest jeszcze gorzej:) I to mówi ktoś kto oglądał jeszcze skoki sprzed czasów Małyszomanii i za czasów pierwszych jego wygranych.

    Po prostu jest to specyficzny sport ta F1 a jeśli chcecie się czegoś o nim dowiedzieć to zapraszam na stronkę www.f1wm.pl :)

  • Gość: [hmr8] *.acn.waw.pl

    Panowie moim zdaniem to "Rejs" jest wiele nudniejszy niż nawet najnudnijeszy wyścig w F1 :) ale szacunek za Wasze opinie.

    F1 nagle stała się bardzo popularna w PL - a ja pamiętam wcale nie tak dawne czasy 6-7 lat temu kiedy o wynikach informowały depesze PAPu i nikomu z GW nie chciało się nawet komentować wyników. A tu proszę, ile "znaffcuff".

    Ja do Belgii też się wybieram, więc do zobaczenia we wrześniu :)

  • plasot

    No bo jak się ogląda coś z Zientarskimi to zawsze jest nudno - powinni raczej prowadzić programy turystyczne a mie relacje z imprez motorowych. A F1 jest fajna - strategia, błyskotliwe manewrt - takie szachy na torze.

  • mrpw

    Dziękujemy czytelnikom za czujność, błędy poprawiliśmy. Czekamy na dalszą krytykę :-)

  • plasot

    P.S.
    Nie zapomnę tych emocji jak z tatkiem oglądaliśmy GP Belgii w którym Michael jadący na slickach bronił się przed Damonem.

  • Gość *.internetdsl.tpnet.pl

    Nie znacie się panowie. Tak jak mówił Zientarski, trzeba się interesować każdym szczegółem, żeby się nie nudzić.
    Wszystko pewnie zależy od gustu, bo ja przy skokach to nie jestem w stanie wysiedzeić 5 min.

  • autor_autor

    Panowie - można o czymś pisać nie lubiąc tego, ale pisanie o czymś czego się nie tylko nie lubi, ale także się na tym nie zna delikatnie mówiąc nie jest wskazane.
    Tak więc proszę o to, żeby to była ostatnia notka o F1 na Supergigancie.

  • Gość: [X___________] *.chello.pl

    Co do Zientarskich - czy tylko mnie wkurza to ich buractwo? Te ich odzywki jak spod budki z piwem: "To jest facet, który...", "Ten człowiek, to jest facet...", "XXX to jest gość", itp. Szczytem tego weekendu było "McLaren zainwestował w Hamiltona, bo potrzebny był im Angol za kółkiem".

    Z drugiej strony wzruszają mnie "ci faceci" gdy rozklejają się nad bzdurami wyczytanymi na forach internetowych. Większymi bzdurami niż Supergigant tu napisał. Albo gdy węszą spisek niemiecki...

    Co do samej notki - odniosę się tylko do tego punktu, w którym zastanawiacie się czy może Heidfeld jest lepszym kierowcą. Może i jest, ale porównajcie prędkość jego bolidu i prędkość boildu Kubicy podczas GP Bahrajnu: jeden był w czołówce "top speed", drugi - nie. "Top speed" oczywiście wyciąga się na prostych. I jest to niezależne od talentu kierowcy, bo nie da się tak nacisnąć pedału gazu i tak kręcić kierownicą, żeby być o parę km/h szybszym na prostej - tu decyduje tylko samochód. BMW Heidfelda było na pewno lepsze. I nie jest to żadna teoria spiskowa. Tak samo McLaren Hamiltona był w tym wyścigu lepszy od McLarena Alonso, Ferrari Massy - od Ferrari Raikonnena, itd.

  • gregoff

    Co do Zientarskich to wszyscy narzekamy:) Chłopacy się podniecają okropnie a ostatnio coś mówili, że w internecie wypisują bzdury:)

    Plasot > Od tamtej pory obowiązuje zasada jednej zmiany toru jazdy bo Schumi jechał wężykiem po tym torze aby nie dać się wyprzedzić...

    Co do Grand Prix na torze, to tam się jedzie poczuć atmosferę tego widowiska a nie oglądać wyścig:)W domciu o wiele więcej widać i klarowniej:)

    Ale skoro już jedziecie to szukajcie sobie miejsca koło jakiegoś telebimu żeby wiedzieć o co w tym chodzi i na wolnym zakręcie żeby można zobaczyć bolidy:)

  • gregoff

    Nick na pewno pojechał jeden z lepszych wyścigów w swojej karierze. Przepięknie wyprzedził Alonso i chyba dla ROberta dziś maksimum bylą ta szósta pozycja, ale różnica powinna (ba, jestem tego pewien) między nimi nie mogła wynieść tak dużo tylko z powodu słabej jazdy Roberta.

    Teraz mamy aż 4 tygodnie przerwy do Barcelony gdzie zwykle odbywa się najnudniejszy wyścig sezonu, od startu do mety procesja bo nie ma gdzie wyprzedzać. Ale ja czekam na ten wyścig z niecierpliwością bo według mnie BMW może jeszcze w tym sezonie zagrozić Makom i Ferrari. Szczególnie w Monako spodziewam się błysku tego teamu.

  • Gość *.acn.waw.pl

    hehe jaka fajna prowokacja :P no to teraz niech każdy powie kto kocha Kubice a kto Małysza :P

  • aeniman

    Hmm... Oglądam Formułę 1 od lat około piętnastu (sam miałem wtedy dziewięć). I generalnie muszę przyznać Wam rację - F1 jest nudna. Dużo się w wyścigach nie dzieje (szczególnie jeśli porównać F1 do wielu innych serii wyścigowych). Sam nieraz zasypiałem w trakcie Grand Prix, co jednak nie znaczy, że F1 zamierzam sobie odpuścić. Dlaczego?

    Jest to seria, w której startują najlepsi kierowcy wyścigowi na świecie, ludzie nie popełniający niemal błędów. Do tego dochodzi magia nazwisk, jakie się tam pojawiają - mieliśmy przecież do niedawna Schumachera, który IMO był najlepszym w historii kierowcą wyścigowym, zawodnikiem wręcz niepowtarzalnym, był geniusz Senna, teraz pojawia się nowe objawienie, zawodnik mogący w stylu Schumachera zdominować ten świat (mam na myśli Hamiltona oczywiście). Do tego dochodzi ponad pół wieku fascynującej historii, nierzadko dramatycznej (jak kretyńska śmierć Pryce'a w RPA 30 lat temu). Doskonałość techniczna i taktyczna. Jest trochę czynników przyciągających pasjonatów do tego sportu, mimo że, jak napisaliście, wyścigi bardzo często bywają niestety nudne.

    Co do polskich komentatorów, którzy poprzez gadanie bzdur znakomicie obrzydzają F1 - cóż, nie każdy potrafi to, co komentatorzy biathlonu w polskim Eurosporcie. Sam, jak mam okazję, oglądam GP po niemiecku (RTL się kłania), a jak nie mam, to na Sopcascie można i po chińsku obejrzeć ;)

    Jeśli chodzi o wybór GP, które jeden z Was ma zamiar obejrzeć na żywo - brawa za znakomity wybór. W Belgii wyścigi często są pasjonujące, a do tego Spa jest naprawdę przepięknym torem.

  • doublev

    Nie ma to jak sport, gdzie o rezultatach decyduje sprzęt :)

    Usprawiedliwiam z tego miejsca Barkleya, któremu Nike zrobiło niewygodne Airmaxy w 1993, żeby Michael zdobył 3-peat, bo to było korzystniejsze dla firmy. Spisek!

  • Gość: [Calvin] *.umtychy.pl

    ale to przypadkiem nie była damska ubikacja?

  • Gość: [jachu] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    a mi marzą się wysćigi takie jak za czasów Senna-Prost, Hill-Hakinen, Vilnev-Schumacher (za prekręcanie nazwisk przepraszam) w chwili obecnej to warto włączyć na pierwsze pięć okrazeń i potem na końcówkę - to fakt.

  • Gość: [franek gibała] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    hej mrpw wklejcie zdjecie z wysadzenia ga-pa, gdzie malysz pozstanie mistrzem skoczni na wieki.

    na pewno je macie, skoro sa w dzisiejszym metrze.


    a tu wizualizacja nowej skoczni:
    olympiaschanze.garmisch-partenkirchen.de/index.html

  • Gość: [F1 RZADZI] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    JA TAM 1000 RAZY BARDZIEJ WOLE F1 OD KOSZYKOWKI A U WAS NUDNEGO KOSZA ZA DUZO JEST

  • rashbanor

    Ja za to nigdy nie rozumiałem czemu ludziska jarają się takim Małyszem. Przy skokach narciarskich nigdy nie byłem w stanie wytrzymać dłużej niż kilkanaście minut bo, po prostu, zaczynałem przysypiać . Po prostu flaki z olejem...
    Natomiast Formuła 1, mimo że żaden ze mnie fan motoryzacji, zawsze potrafiła mnie przyciągnąć do telewizora na długie godziny.

  • zub33r

    Każdy lubi co innego. Jedni mówia, że nozna tobezsensu bo gania jedenastu facetów za piłką gania bez powodu,a i to nawet w rece wziaśc jej nie moga, tak inni marudzą, ze w F1 to tylko jeżdża w kółko. Jednak liczby potrafią wiele powiedziec, wątpie by ludzie liczeni w setkach tysiecy ludzi przychodzili na wyscigi f1 tylko po to by sie ponudzić. :)
    A co do punktów z Kubica to racje przyznac musze.

  • gregoff

    A ja tam uwielbiam F1 i nic tego nie zmieni. Może to po części wypływa z faktu, że aktywnie pykam sobie w gry symulacyjne (ale naprawdę symulacyjne) i wiem, jakim wyzwaniem jest utrzymać to bydle w ryzach przez jedno kółko a co dopiero przez kilkadziesiąt. Tylko dlatego powinniśmy szanować ROberta, że startuje w F1:)

  • Gość: [urbanator] *.internetdsl.tpnet.pl

    co do różnic czasowych kierowców z jednego teamu to weżcie panowie pod uwagę ilość zatankowanego paliwa (taktyka pit stopów) i rodzaj ogumienia. Heidfeld jest po za tym pierwszym kierowcą BMW - to pod niego się wszystko ustawia. Nie chcę prawić peanów na cześć Kubicy, ale F1 to sport(?) zależny od wielu czynników

  • flash_3

    A ja nie bardzo rozumiem tych, którzy narzekają na komentatorów. Nie mam na myśli oczywiście rodziny Zientarskich i ich gości w studio, a tych komentujących sam wyścig. Moim zdaniem Sokół jest wysokiej klasy fachowcem, poza tym potrafi tłumaczyć "łopatologicznie" niektóre zawiłości i zauważa większość zdarzeń na torze. A przy nim, to i Borowczyka da się słuchać całkiem przyzwoicie.
    No chyba, że niektórzy woleliby żeby F1 komentowali Borek z Kołtoniem :)

  • Gość: [rook] *.freedom2surf.net

    Moim zdaniem Panowie jak sie zainteresujecie F1 na poważnie to Wam sie spodoba. W F1 trzeba zrozumiec wiele niuansów i widziec kazdy detal, zeby sie "jarac" przez caly wyscig.

    Interesuje sie F1 na poważnie dopiero odkąd Kubica został kierowcą testowym i powiem Wam, że trzeba troche poczytac i wiedzy zdobyc, aby mieć z tego prawdziwą radość. Gwarantuje, że zajmie to jednak mniej czasu niz zrozumienie koszykówki. Ja w tym momencie oglądam wyscig F1 z podobnym zainteresowaniem jak finały NBA (w tym siedze juz kilkanascie lat), a kibicuje Robertowi i BMW jak kiedys MJ i Bulls...

    Wiekszość wyscigów ogladałem W Anglii na ITV i wyobrazam sobie jak kibic polski cierpi sluchając Zientarskiego i innych pajaców pokroju Babiarza (moj faworyt do odstrzału! Nienawidze gościa). Tutaj sa prowadzący ktorzy sami jezdzili i znaja sie na rzeczy plus np. komentator przed wyscigiem chodzi centralnie po lini startowej i gada sobie z kierowcami! Ostatnio zrobili bardzo fajny wywiad i zajawke o Kubicy, pokazali wszystkim Angolom gdzie Kubica trenowal w PL i ze nie mial rozowo i trzeba chłopa doceniac. Kazdy pseudo kibic polski tez to powinien zobaczyc. Niedlugo wracam do kraju i bede musial pewnie ogladac F1 z wyłaczonym dzwiekiem lub na RTL jak ktos juz wspomniał. Tak jak kiedys NBA. Niestety dramat polskiej telewizji to brak fachowców.

    Jesli chodzi o negatywne komentarze na necie odnosnie Kubicy to nie moge tego zrozumiec jak mozna goscia tak krytykować nie znając sie na tym. Mowie tu do wszystkich polskich kibiców! Za pierwszym Polakiem w tak elitarnym sporcie trzeba stac na dobre i na złe, taki sportowiec moze sie dlugo nie powtorzyc! Rozumiem, ze nie kazdy miał okazje spotkać i pogadać normalnie z Robertem w Krakowie na Wawrzyńca. Rozmawialem z nim na jesieni 2005 gdy mowilo sie tylko ze moze ktos go zaprosi na jakies testy kiedys. Ten gość ma klase, zna swoja wartość i wcale nie zgrywa "kozaka". Po prostu wie dobrze, że odkad jest w F1 to w Polsce jest histeria i po prostu to zlewa, poniewaz nie jest przesiąknięty tym naszym kompleksem niższosci i nic w Polsce nie musi udowadniać. Dorastał scigając sie z najlepszymi w Europie. To normalny chłopak którego całe zycie to jeden wielki wyscig o dostanie sie do tego elitarnego swiatka F1. Głowny cel juz osiągniąty, teraz ma kilka dobrych lat zeby cos wygrać. I tu spokojnie, przyjdzie czas i na to, kiedys bedzie auto które na to pozwoli, a nie wykluczone ze juz wkrótce...Kubica Gooo!

  • doublev

    Podniecanie się Małyszem, podniecanie się Kubicą?

    Ciekawe czy byśmy ich tak ubóstwiali gdyby Polska była mistrzem świata w piłce nożnej, polski klub by wygrywał ligę mistrzów, Shaq i/lub Lebron byliby polakami.
    (Niemcy się podniecają Schumacherem, takiej samej kariery życzymy Robertowi.)

    I tak skoki narciarskie i formuła 1 są ciekawszymi dyscyplinami sportu do oglądania niż np brydż sportowy, w którym bodajże bywaliśmy mistrzami świata (mogę się mylić, nie chce mi się sprawdzać)

  • Gość: [Sto] *.internetdsl.tpnet.pl

  • Gość: [Sto] *.internetdsl.tpnet.pl

    omg czemu znikają komenty?

    Napisałem, że ponieważ najciekawsze rzeczy obecnie dzieją się w boksach - należy ograniczyć zbiornik paliwa aby były 4-5 wizyt a nie 2....

  • Gość: [Sto] *.internetdsl.tpnet.pl

    aaa no i dużo ciekawsze jest MOTO GP :>

    są i osobowości i dużo wyprzedzania :)

  • Gość: [Lider] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    F1 jest nudna jak dla mnie. Usnalem ogladajac ostatni wyscig. Skoki sa jeszcze nudniejsze, tak samo jak chod. Polska to glupi narod i sportem narodowym jest taki w ktorym udaje nam sie cos wygrywac. Nawet Pudzian byl swojego czasu w top10 sportowcow roku. Co do zuzla... na bank jest bardziej widowiskowy niz F1 bo jakby ich ustawic wszystkich w jednej linii i puscic w ostry zakret to by dopiero sie kupa zrobila. a tak jak se jada po kolei i tylko ze 3-4 manewry w trakcie wyscigu to jest nudne

    Niech ktos da linka do ataku Heidfelda.

  • gregoff

    www.youtube.com/watch?v=VK63x8j4XzA

  • smar3

    sie zgadzam z autorami, choć znawcą f1 to nie jestem

  • Gość: [kometa] *.aster.pl

    F1 to walka samochodów, nie kierowców, dla tego jest nudna. Jak podniecać się tym, że Ferrari i Mercedes zrobiły lepszy samochód od BMW? Liczą się pieniądze i tyle... Co to za rywalizacja w której liczy się 4 z 22 startujących zawodników, aż wstyd to nazywać mistrzostwami świata.

  • aeniman

    Lider - proszę bardzo (Heidfeld - Alonso):
    www.youtube.com/watch?v=JxFET9jMLWo

    Flash_3 - Zientarscy prowadząc te swoje programy TV są bardzo fajni (nie pamiętam nazw programów, sorry). Tu w studio ich nie słyszałem akurat, więc się nie wypowiem.

    Jeśli chodzi natomiast o Borowczyka i tego drugiego - może i potrafią wytłumaczyć coś łopatologicznie (chwała im za to), może i trochę zauważają, ale uwierz mi - nie widzą naprawdę wielu rzeczy, mylą się często a na dodatek czasem palną taką bzdurę, że aż żal słuchać. Jak się ma jakąś wiedzę o F1, doświadczenie w oglądaniu tego, naprawdę nie sposób nie denerwować się słuchając ich komentarza.

  • skaflok

    www.youtube.com/watch?v=MGEqlNU30Tg&mode=related&search=

  • Gość: [ddawwidd] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Pełna zgoda, kiedyś miałem fioła na tym punkcie, jak Senna jeździł. Ale obiektywnie rzecz biorąc, to o wiele ciekawsze są wyścigi motocykli - więcej wyprzedzania, więcej może się zdarzyć (nie chodzi mi o wypadki, ale np o to, że będąc w połowie na 10. miejscu można wygrać wyścig. W F1 potrzeba do tego pomocy Jedenastki Dobra ;) ).

  • gregoff

    AENIMAN

    A jakieś konkrety... bo akurat redaktora Sokóła będę bronił własną piersią przed krytyką:) Chłopak interesuje się długo F1 i pisał o Robercie też kupę czasu. A co do transmisji są one o dwie klasy lepsze niż przed rokiem i według mnie nie mylą się częściej niż powinni.

  • Gość: [Halley] *.chello.pl

    Do Komety - Toyota od lat ładuje najwięcej kasy w F1 i wciąż nic wielkiego nie osiągneli. Tak więc to nie jest tylko kwestia pieniędzy.

  • Gość: [dafus] *.gprsbal.plusgsm.pl

    Po co sie meczycie i jeden z Was jedzie do Belgii? Oddajcie mi bilet, mnie to przynajmniej fascynuje :> Spaaaaaaaaaa

  • aeniman

    Gregoff - skoro zamierzasz go bronić własną piersią, to ja się może wycofam - szkoda ofiar z powodu czegoś takiego ;)

    A na serio - nie wiem, jak wyglądają transmisję w tym roku - jeden wyścig oglądałem po niemiecku, jeden po chińsku, a jednego nie widziałem. Konkretnych przykładów pomyłek naszych komentatorów też Ci nie przytoczę, bo ich po prostu nie pamiętam. Pamiętam natomiast, jak wielokrotnie słuchając ich komentarza kręciłem z niedowierzaniem głową - bzdury dotyczące stosowanej przez zespoły taktyki, niezgodne z prawdą opisywanie sytuacji na torze, mylenie kierowców itp. Rzeczy drażniące osobę, która widzi, że jest inaczej. To powinni być fachowcy, którzy naprawdę wiedzą o czym mówią.

    Nie mam zamiaru ich też demonizować. Nie jest tragicznie, choć do ideału zdecydowanie dalej niż bym chciał. Skoro mówisz, że jest poprawa w ich komentarzu - cieszy mnie to bardzo.

    Jeszcze jedna uwaga (do komentatorów) - ja wiem, że mamy polskiego kierowcę w F1, ale to nie jest powód, żeby praktycznie tylko o nim mówić przez cały wyścig. W innych miejscach toru też czasem coś się dzieje ;)

    Pozdrawiam

  • Gość: [fella] *.internetdsl.tpnet.pl

    Jak dobrze, im wiecej takich opinii wsrod dziennikarzy tym lepiej. Moze przynajmniej wokol F1 nie bedzie nigdy takiej szopki medialnej, jak wokol skokow i Malysza - nawet gdyby Kubica zaczal regularnie wygrywac. Taka mam nadzieje.

  • Gość *.autocom.pl

    Co do Kubicy, zgadzam sie w stu procentach. Moze to pech a moze ustawienia jakie preferuje Kubica bardziej mecza samochod, ale spisku zadnego tu nie ma i takie zarzuty to niedorzecznosc. Heidfeld jezdzi dluzej, ma wiecej doswiadczenia, moze nie jest jakos specjalnie dobry, ale czemu Kubica nagle niby ma byc? Bo wygral kilka wyscigow w Formule Renault? Inne formuly maja sie nijak do F1, co pokazuja liczne przyklady kierowcow chocby z indycars.

    Co do braku osobowosci, tez sie zgadzam. Co by nie mowic o Schumacherze, to on jest zywa legenda, a nie zaden z jego rywali. Senne beda kibice zawsze bardziej kochac (i slusznie), ale Schumi byl najwiekszy. I to taranowanie rywali, cel uswiecajacy srodki :> A wyscigu w SPA w deszczu, kiedy idealnie rozegral zmiany opon, nigdy nie zapomne. Jeden Alesi byl jeszcze fajny, wygral chyba jedno GP, w Kanadzie, pamietam je do dzis.

    Teraz licze na Hamiltona, przynajmniej jest charakterystyczny ;). Reszta strasznie nijaka, Alonso bubek, Massa przydupas, Raikkonen milczek. Nie ma komu kibicowac.

  • Gość: [Lider] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Ostatnio nawet boks jest nudny zamiast lac sie po mordach do krwi i dac radosc kibicom to oni sie 12 rund przytulaja i nawet nikt nie ma porzadnego lima pod okiem.

    Dzieki za linka.

  • Gość *.sgn.sca.se

    NIBY NIE LUBIA, ALE SIE WYPOWIADAJA. COZ KAZDY KARIEROWICZ CHCE NA FORMULE SOBIE NAZBIERAC PUNKTOW.

  • Gość: [Edi] *.demo.pl

    tak.. F1 jest nudne... żużel też jest nudny.. tak mówią wszyscy którzy nie byli na stadionie i nie widzieli tego widowiska z bliska - polecam.. a oglądanie w TV nie ma sensu...

  • Gość 195.42.249.*

    F1 jest nudne. WRC rządzi!
    Bartek

  • Gość: [Pawel] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    I z kad wytrzasneliscie ta informacje ze Heidfeld jezdzi kazde kolko sekunde szybciej od Heidfelda??

    Akurat jesli popatrzyc na klasyfikacje najszybszych kolek po 8 GP ktore jechali razem to Kubica prowadzi! 5:3 konkretnie.

  • Gość: [bas] *.toya.net.pl

    o gustach sie nie dyskutuje. rozne rzeczy ludzie lubia, rozne rzeczy ludzi kreca. mnie f1 podnieca a takie rzeczy: "Nowa fryzura Luke'a Waltona i inne newsy z NBA" niekoniecznie ;)

  • Gość: [kiwi] 194.181.189.*

    O rany Chłopaki, nareszcie ktoś odważny!!! Brawo!!! Myślałam, że to tylko na mnie wszyscy krzyczą, że się nie znam i że Roberta krzywdzę potwornie (A to przecież TAAAAKIII talent). A jak powiadają "złej baletnicy nawet klapka od bolidu...."
    A nudy są przepotworne :)
    Ponieważ jeden z Was nigdy nie miewa problemów żołądkowych (co zmniejsza szanse na pobyt w kiblu) to polececam obu spacery zamiast F1 :))))

  • Gość: [Dragmart] *.adsl.inetia.pl

    Ja nie rozumiem jak polacy mogą lubic kubice!! Przeciez on jest niemcem!!!! NIe po to polacy walczyli o wolną polske żeby teraz media robiły z tego niemca jakiegoś bohatera!!

  • Gość *.internetdsl.tpnet.pl

    Kubica niemcem? czy ty powariowałeś? Kubica jest świetny, a to, źe mu sie bolid psuje to inna sprawa. Jak nie lubicie F1 to po co marnowaliście czas na pisanie tego? F1 jest super

  • Gość: [La_bruijta] *.internetdsl.tpnet.pl

    oj z perspektywy czasu, komentarz w stylu F1 to nuda, bardzo chybiony Panowie! pierwsza część sezonu może trochę przewidywalna ale od wypadku Kubicy to człowiek z fotela się nie mógł oderwać. No i ten ostatni wyścig!
    skoro to nuda to czemu na jednym wyścigu więcej jest widowni niż na wszystkich meczach NBA w całej kolejce (tu może przesadziłem :))? i dlaczego wszyscy kojarzą debiutanta Hamiltona, a nie bardzo kto kogoś tam hmm Odena (? mam nadzieję, że dobrze napisałem).
    Ten sport trzeba lubić, jedni lubią F1 inni rugby, a jeszcze inni kosza.
    Inaczej też się ogląda owe sporty w TV, a inaczej na żywo. Daję rękę uciąć, że wolelibyście siedzieć na trybunach F1 niż na Rose Garden Arena.
    Pozdrawiam.

  • Gość: [saqmd] *.dynamic.gprs.plus.pl

    Dal mnie nuda. Gapienie się na to to kat. Start fajnie a potem maraton... beznadzieja.

  • Gość: [sjjjffrddfthhds] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Bla bla bla " z tym trzeba się urodzić trzeba mieć to w sercu" taa jasne jasne. Wielcy specjaliści znawcy, udajecie gówniarze że to jest fajne, że to was jara. Ten sport to największa nuda na świecie, raz na pół godziny ktoś kogoś wyprzedzi , z dwunastego miejsca na 11 stypa jak skurwysyn, nara geje

Dodaj komentarz

© Supergigant
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci