|
Blog > Komentarze do wpisu
Tako rzecze NeuroWklejamy tę notkę internauty o wdzięcznym pseudonimie Neuro, bo to bardzo fajna notka a poza tym kiedyś znaliśmy jednego Neuro i był to fajny gość - kto wie, może ten internauta to nawet ten sam Neuro. Pozdro Neuro, dzięki Neuro. Szkoda, ze Francja przegrala, ale to co zrobil Zidane bylo w pewien sposob (nie dla kazdego byc moze oczywisty) piekne. piekne nie pilkarsko, tylko bardziej ludzko. Otoz przyjrzyjcie sie jak on gral w przekroju calego meczu. jak strzelil karnego - NIKT nie odwazylby sie tego tak zagrac. potem z jakim pieknem gral posrod tych walczacych o wszystko Wlochow i kolegow z reprezentacji - nie bal sie ryzyka, nie dal sie zgniesc calej otoczce i presji. Zidane byl w tym meczu ponad pilka nozna, ponad cala spoleczna instytucja, jaka jest wspoleczesny profesjonalny sport, jaka jest rywalizacja bez szacunku, bez litosci, pozbawiona jakiegkolwiek wymiaru estetycznego czy etycznego - Zidane przez dwie godziny byl ponad wszystkimi na boisku, ponad Systemem. Zidane po prostu sie bawil, gral dla swojej przyjemnosci, sprawdzal granice swoich mozliwosci, powrocil do korzeni sportu. "robcie sobie co chcecie, jak gram ostatni mecz w karierze i bedzie on piekny, bo JA tak chce, nikt mi tego nie zabierze" - wspanialy pokaz ludzkiej woli. jak powiedzial po meczu Henry "Zidane może odejść z podniesionym czołem. Życie to coś więcej niż tylko futbol". to bardzo prawdziwe i piekne slowa. Zidane w meczu o najwyzsze laury postanowil pokazac wszystkim, ze wygrana to nie wszystko, ze sa jeszcze inne wartosci - piekno i prawda. zwroccie uwage jak reagowal Zidane po strzale, ktory obronil Buffon - wscieklosc, ale potem usmiech z kolegami - to tylko pilka, jutro tez jest dzien. to naprawde bylo wspaniale. niestety, czym jest obecnie sport kazdy widzi (czy kiedykolwiek bylo inaczej...?). wygrana warta jest kazdych srodkow. Zidane najpierw odniosl kontuzje barku, a po chwili Materazzi, "prawdziwy sportowiec" zaczal go za ten bark szarpac. wizja pilki jaka wyznaje Zidane upadla. nici z piekna, nici z prawdy - Wlosi od 75min nie atakowali, kladli sie przy kazdej okazji, czekali na karne. czy to byl sport (www.m-w.com/cgi-bin/thesaurus?book=Thesaurus&va=sport&x=0&y=0)? przeczytajcie te definicje uwaznie. Zidane przyjebał Materazziemu bo stwierdzil "masz w dupie moje idealy, zapewne wygracie to w karnych, bez szacunku, bez piekna, jak psy podle. teraz ci #@$! przejebe i odejde w chwale, bo mi chodzi o cos wiecej niz tylko o to zlote swiecidelko. niestety i tak tego nigdy nie zrozumiesz. i nie wazne, ze to jest final mundialu, NIKT NIE BEDZIE OBRAZAC MNIE I MOJEJ MAMY!". i Materazzi dostal strzala. nie wiem jak Wy, ale ja uwazam, ze bylo to naprawde piekne. Zidane odkryl karty, odslonil kulisy, pokazal caly absurd calej sytuacji. dorosly facet szczypie, ciagnie za obolaly bark, kopie, obraza, wyzywa innego doroslego faceta. inni dorosli faceci klada sie na ziemi przez 45 minut, bo chca dostac w swoje lapy jakies swiecidelko. wszyscy na boisku zapomnieli o co TAK NAPRAWDE chodzi. Zidane uznal, ze on nie ma zamiaru uczestniczyc w tej farsie. trzasnal drzwiami i wyszedl - jak czlowiek, a nie jak pilkarz. poniedziałek, 10 lipca 2006, mrpw
Komentarze
Gość: Michu, 87-205-94-41.adsl.inetia.pl
2006/07/11 00:37:55
To bylo chamskie i nic nie usprawiedliwa tego zachowania. O Zizou teraz mozna powiedziec tylko w druga strone - "miales chamie zloty rog, ostal ci sie jeno sznur..."
2006/07/11 00:45:10
cos w tym jest, Zidane na pewno zachowal honor, za co szacunek, ale wciaz mam mieszane uczucia. Za to Materazzi nie zasluguje na nic, nawet medal powinni mu odebrac. "Nic nie powiedzialem Zidane'owi" - mowi Materazzi. Heh, zapewne lapie powietrze gdy Zizou odbiega od niego.
Jak juz wspomnialem honor zachowal, czyli cos, co powinno byc charakterystyczne dla kazdego Europejczyka (starozytna Grecja, Iliada, tzw. GERAS). I chwala mu za to. Byl wielki i badz co badz odszedl w wielkim stylu. Potrzebowalem czasu, zeby tak stwierdzic, musialem to przemyslec, zastanowic sie nad tym. I mimo, ze "sprzedal sie" Realowi to i tak go cenie. Szacunek. Ale Ribery wczoraj gorzej nie zagral;) A Wlochom mistrz nalezal sie chociazby za gre Cannavaro:)
Gość: andrew, chello084010119036.chello.pl
2006/07/11 00:49:37
sorry
ale honor i walniecie z banki to dwie rozne rzeczy tak aobrona prowadzi w prostej linii do dazenia poziomu w dol (wolno jemu to i mnie wolno) poza tyhm mylisz sie ze taki sposob jest europejski...
Gość: Zdenek, xdsl-16469.wroclaw.dialog.net.pl
2006/07/11 02:04:04
Nie wazne czyby mu przylozyl z bani, czy stanal w miejscu, czy odepchnal. Koles by upadl i udawal martwego. Niestety na takich kutasow jest tylko jedna metoda. I kto wie moze ktos sie takiemu sukinsynstwu sie przyjzy z FIFA i zaczna elimonawc takich Materazzich.
Notka Neuro jest superacka!
Gość: br311, nat2.compi.net.pl
2006/07/11 02:09:20
Brawa dla Neuro i dla autorow bloga za to ze odwazyliscie sie to wkleic, bo wiecie co was czeka...
Taki jest dzisiaj swiat i takie rozumienie hanby i honoru... Kradnij, ale tak zeby cie nie zlapali, bij, ale tak zeby nikt nie widzial, oszukuj, ale do konca udawaj szczerego, itp. Cannavaro jest super, bo ma odpanowanie "przypadkowe" walenie z bani (zastosowal juz w pierwszej minucie). Scolari to wielki trener bo nauczyl pilkarzy, jak prowokowac, symulowac i oszukiwac. Zidane - hanba, bo zbyt wyraznie pokazal, ze bijatyka nie jest elementem pilki noznej. Jak sie gra - to pieknie. Jak sie wali - to z calej sily, bez ukrywania sie i udawania.
Gość: andrew, chello084010119036.chello.pl
2006/07/11 02:11:22
notka jest an poziomie zachowania idola
bania za słowo siła rozwiązaniem najlepszym i honorowym możesz zniszczyć trud drużyny bo się obraziłeś na całą to machinę (zarobiwszy uprzednio miliony na kopaniu pilki) a symulantów trzeba karać!zgadzam się a wtedy portugalii, włoch i francji (henry i jego upadkki - dziwne że sidane wtedy nie miał dość tego całego bajzlu)
Gość: micio, dtx44.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/07/11 03:23:01
Nie, nie - przepraszam, ale nie rozumiem, w którym momencie zachowanie Zidane'a jest pozytywne...
Pamiętajcie, że pretekstem do wielu złych zachowań (postaw) zawsze była jakaś ideologia, najczęściej wymyślona i odpowiednio wzbogacona dla większej wiarygodności. Ludzie popierający Zidane'a robią to samo. Powód - ich idol dał plamę.
Gość: , aww175.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/07/11 08:36:28
oprocz tej tyrady godnej Miroslawa Trzeciaka - wyznawcy kultu Zidane`a. to chyba ogladales inny mecz... z jakim nby pieknem gral miedzy Wlochami? neutralizowali go po mistrzosku, poogladaj obiektywnie kilka czystych (podkreslam czystych) wejsc i odbiorow pilki Zidane`owi. A tak poza tym jezeli ogladales jakikolwiek mecz Realu czy Juve z udzialem Zidane`a to wiesz ze on tez jest chamus, jak ktos mu zabral pilke byla momentalna odpowiedz w postaci faulu. i zeby bylo jasne nienawidze Wlochow, ale w przekroju calego mundialu nalezy im sie tytul MŚ.
Gość: JFK, esa76.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/07/11 08:44:03
dobry tekst,Wlosi powinni zaczynac mecz w 10,moze to by nauczylo ich manier.
Gość: szmik, ahx226.internetdsl.tpnet.pl
2006/07/11 08:59:31
pitolenie o ideałach?? na mundialu? gdzie liczy się świecidełko i pieniądze? i legendy?
Zidane stworzył już własną legendę jak widać po jego fanach. Od kiedy danie komuś w mordę w zamian za chamskie odzywki jest chwalebne?? jest co najwyżej tak samo chamskie. Gdzie zasady? Obojętność jest królową!! I nic bardziej niż ona nie boli, nie wiecie o tym?!
Gość: , fw.roehlig.pl
2006/07/11 09:21:40
Zidane to frajer, mieczak i mami synek. Dobrze, ze juz go niezobaczymy na boisku. Jest skonczony.
Gość: neuro, abnf171.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/07/11 10:05:18
fajnie, ze wkleiliscie, to ja!;)
odpowiem jeszcze Szmikowi "pitolenie o ideałach?? na mundialu? gdzie liczy się świecidełko i pieniądze? i legendy? Zidane stworzył już własną legendę jak widać po jego fanach. Od kiedy danie komuś w mordę w zamian za chamskie odzywki jest chwalebne?? jest co najwyżej tak samo chamskie. Gdzie zasady?" Zidane wierzyl w idealy piekna podczas meczu. kiedy dal banke Materazziemu, juz nie gral w meczu pilki noznej, on wtedy polemizowal na temat tego, czym jest wspolczesna pilka oraz kim nie jest jego mama. wyczyn Zidane'a nie mial nic wspolnego ze sportem - nigdzie nie twierdze inaczej. co jest natomiast zabawne, niektorzy niechetni Zidane'owi pisza, ze "z Wlochami nie gra sie na faule i ze Zidane to debil". co oznacza, ze nie dosc, ze faule Wlochow traktuja jako czesc gry, ale takze sama banke Zidane'a gotowi sa traktowac jako rodzaj zagrania!!! (glupiego, bo sedziowe zobaczyli) gdyby Zidane przyjebal z ukrycia, to bym go nie lubil. ale na litosc boska, on WIEDZIAL, ze pol swiata patrzy - to sie nazywa miec jaja.
Gość: JasnePełne, atv91.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/07/11 10:35:02
Zidane zachował się jak przygłup. Gadanie że jest coś ważniejszego od tytułu. To po co wychodził na boisko?! Po co się męczył cały mundial? Nie lepiej było pojechac do ciepłych krajów rozgrzać stare kości? Pieprzenie! Dał się podejść jak gówniarz. Nie ma usprawiedliwienia. Jeśli nawet był ponad, to po uderzeniu Włocha rąbnął tyłkiem o glebę. I juz na niej zostanie.
Gość: neuro, abnf171.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/07/11 10:39:57
"Zidane zachował się jak przygłup. Gadanie że jest coś ważniejszego od tytułu. To po co wychodził na boisko?! Po co się męczył cały mundial? Nie lepiej było pojechac do ciepłych krajów rozgrzać stare kości? Pieprzenie! Dał się podejść jak gówniarz. Nie ma usprawiedliwienia. Jeśli nawet był ponad, to po uderzeniu Włocha rąbnął tyłkiem o glebę. I juz na niej zostanie."
Churchill zachowal sie jak przyglup. Gadanie, ze jest cos wazniejsze od wladzy. To po co bral udzial w wyborach?! Po co sie meczyl cala wojne z Niemcami? Nie lepiej bylo od razu pojechac do USA i rozgrzac stare kosci? Pieprzenie! Dal sie poniesc emocjom jak gowniarz. Nie ma usprawiedliwienia. Jesli nawet byl ponad, to po przegraniu wyborow rabnal tylkiem o glebe. I juz na niej zostanie. (poczytaj o przegranej Churchilla w wyborach po wojnie, jesli nie wiesz o co mi chodzi)
Gość: , aww175.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/07/11 11:18:23
@neuro sorry stary ty dostajesz jakies siano za obrone Zidane`a?? od zawsze prowokacja jest w sporcie byla i bedzie. dla przykladu podac Ci np NBA (gdzie powinni mnie poprzec Panowie od FRUWAJĄC POD KOSZEM), czy NHL, MLB, piłka nożna (nie tylko włoska) itd. Wszyscy sie wzajemnie obrazaja, myslisz ze Twoj idol nigdy nikomu nie powiedzial kilku gorzkich slow. wedlug Ciebie tylko Zidane wspial sie na wyzyny piekna bo zaje*al z banki Materazziemu. to we Włoszech czy Hiszpanii powinni sie napier** co weekend ale jakos tego nie robia
Gość: neuro, abnf171.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/07/11 11:42:14
jasne, ze sa prowokacje i ze sa one czescia sportu. ale zauwaz (caly swiat zauwazyl!), ze wspolczesna pilka na najwyzszym poziomie nie jest niczym innym jak jedna wielka prowokacja i gra faul. jest paskudna, amoralna i premiuje oszustow. zapis wideo przesadzil o karze dla Zidane'a, ale nie przesadzil o karnym. kibice stosuja relatywizm moralny podparty sila nawyku - "bo takich karnych sie nie gwizdze, bo to Mundial i bylaby kuriozalna bramka, bo przeciz Zidane mu przyjebal W SPOSOB BARDZIEJ OTWARTY, nawet jesli Matti faulowal, to w sposob mniej brutalny". Materazzi gdzies teraz pije szampana i sie cieszy z takich opinii.
1 bramka na mecz po stalym fragmencie gry. wyczekiwanie na rzuty karne zamiast gry do przodu. specjalizacja w "sprytnym" faulowaniu. komentatorzy rozwazajacy zalety gry wloskiej i portugalskiej: "walczaki, potrafia doprowadzic przeciwnika do pasji, Polakom brak tej UMIEJETNOSCI". tak, to doprawdy piekna gra, wspanialy sport, niesamowite umiejetnosci pilkarskie. w innych sportach te zjawiska tez wystepuja, ale jak na razie udaje sie tym dyscyplina zachowac rownowage i integralnosc. w koszykowce gra faul istnieje, ale nie da sie za jej pomoca wygrac mistrzostwa. taktyka Hack-a-Shaq zostala powstrzymana zmiana przepisow - 2 rzuty i pilka w ostatnich dwoch minutach meczu; bardzo restrykcyjne gwizdanie hand-checkingu (sprawa podobna co z trzymaniem koszulki w pilce, zagranie doprowadzone do absurdu zabilo piekno gry). Zidane zaprostestowal przeciw degrengoladzie i zrobil to, na co ogromna rzesza ludzi miala ochote - przyjebal cwaniakowi, ktory by wygrac najwazniejsze trofeum postanowil zarznac sama gre. Zidane nie udawal, ze gra w pilke, gdyby to robil, to pierdolnaby w sposob bardziej subtelny, nieprawdaz? jak Materazzi Szewcence "niby zaatakuje pilke, przy okazje kopne go w plecy ciosem karate, nie dostane czerwnoej kartki, bo to bylo zagrania na pilke, to czesc gry". rece skladaja sie do braw! no bo co teraz po Wlochach, po tym Mundialu? moze zespol USA zlozony z bylych graczy NFL, doskonale przeszkolonych do strzelania karnych? poloza sie w bramce i koniec, czekamy na "rozstrzygniecie". a moze zespol zlozony z samych Materazzich - faulujemy, plujemy, cos tam strzelimy ze stalego fragmentu i wygramy walkowerem, bo nasi przeciwnicy pojda z nudow do domu? to troche jak z Begerowa - jest w parlamencie, wygrala wybory, ma szmal i jest nietykalna, jej wyborcy sie raduja. a ze oszukiwala? czesc gry, inni tez oszukuja, nie ma niewinnych. szkoda, ze po drodze uczciwosc i demokracja zostaly wielokrotnie zdeptane. ale przeciez po owocach ich poznacie, nie? well, ja sie skupiam na innych sprawach.
Gość: , ayo53.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/07/11 12:37:27
nie da sie ukryc ze masz racje. tylko powiedz mi czy to pierdolniecie z banki cokolwiek rozwiazalo? czy Materazzi bedzie madrzejszy? czy nie bedzie dalej taka menda? i dlatego wlasnie nie rozumiem wynoszenia Zidane`a na piedestał za to ze co ze nie umie trzymac nerwow na wodzy, ze zachowal sie jak Materazzi. wszyscy wybielaja Zizou a powinni go ganic. On powinien byc przykladem zdobyl wszystko co mogl, i nagle pokazuje ze rozwiazaniem na glupote jest baranek w klate. Ciekawe czy bronilbys tak kogo innego? pozdro
Gość: neuro, abnf171.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/07/11 12:53:21
nie bronilbym nikogo innego - tak przynajmniej sadze. dlaczego?
Zidane jest niemal Jordanem pilki - to, co on robi ma OGROMNY wplyw na cala dyscypline oraz na postrzeganie jej przez innych. dowodem dyskusje tutaj i na calym swiecie. po drugie on gral ostatni mecz w karierze, mogl zdobyc Puchar i zostac absolutnie najwiekszym pilkarzem. walniecie z byka to akt zrzekniecia sie tego wszystkiego: "skoro to TAK wyglada, to mnie to wszystko nie interesuje. pierdolne Materazziemu i ide do domu, jestem wart wiecej niz to cale gowno." i mial racje, pokazal to calemu swiatu. to, ze gral ostatni mecz jest symboliczne, stawia go w lepszym swiecie, gdyz on nie mial nic do zyskania, a wszystko do stracenia. po trzecie, Zidane to wirtuoz, wspanialy zawodnik. gdyby to Vieira przylozy Mattiemu, to bym go nie bronil. ale Zidane symbolizowal wszystko, co w pilce jest jeszcze piekne. fakt, ze z glowki przywalil Zidane ma w sobie cos romantycznego, a jednoczesnie jest przestroga - patrzcie jak to moze wygladac, jesli czegos nie zrobimy. moim zdaniem kazdy rozsadny czlowiek, ktory ogladal final widzial, ze Francuzi byli lepsi i grali w pilke, natomiast Wlosi wygrali, bo byli sprytniejsi i cwansi. ok, mozna sie spierac, ze kazdy jest cwany oraz ze Wlosi tez potrafili strzelic gola. ja jednak uwazam, ze w tym finale Wlosi doprowadzili antyfutbol do perfekcji. Zidane wybral inna droge. 2006/07/11 13:42:55
No ładnie, zaczyna się interpretacja wiersza..."co autor miał na myśli"...hehe, tak, trzeba uwznioślić, uzasadnić, zracjonalizować zwykłą chamską zagrywkę. Już wiemy - minuta po minucie, co czuł, co myślał Zizou. Jakie to wszystko piękne i wzniosłe.
Nie usprawiedliwiam ani nie gloryfikuję Materazziego.Nie staram się przypisywać ani jemu, ani żadnemu innemu piłkarzowi cech jakich nie posiada, to że pięknie wyskoczył do dośrodkowania z Czechami nie znaczy, że nad poziomy wylata. To są ludzie. Zwykli. Herosi kopania piłki. I tyle, aż tyle i tylko tyle.
Gość: neuro, abnf171.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/07/11 13:52:43
"No ładnie, zaczyna się interpretacja wiersza..."co autor miał na myśli"...hehe, tak, trzeba uwznioślić, uzasadnić, zracjonalizować zwykłą chamską zagrywkę. Już wiemy - minuta po minucie, co czuł, co myślał Zizou. Jakie to wszystko piękne i wzniosłe."
oczywiscie, ze tak. po to caly ten balagan istnieje, czerpiemy z niego natchnienie pelnymi garsciami - czy tego chcemy czy nie. mozesz uwazac, ze to zwykla kopanina. a ja uwazam, ze takie widowisko ma jednak glebszy sens spoleczny - w aferze Zidane'a ma takze wymiar etyczny i estetyczny. dowodem Twoj udzial w tej dyskusji oraz opinia, ze "to tylko ludzie". Zidane pokazal nam inna, moim zdaniem fajniesza, odmiane czlowieczenstwa od Materazziego. mozemy mowic, ze to tylko pilka, ze zabawa, ze rozrywka, ze nie ma znaczenia. sport ten jednak wplywa na sposob myslenia i dzialania miliardow ludzi, a koniec koncow chyba wiekszosc z nas wolalaby zyc w swiecie Zidane'ow, a nie Materazzich.
Gość: Magda, 212.244.36.24*
2006/07/11 13:52:47
Zabawne... Zidane, wirtuoz, geniusz, "ostatni romantyk futbolu" od lat uwielbia przyp... przeciwnikowi z banki, wzglednie przebiec sie po nim truchcikiem... Ale nie, przeciez to mlody Werter, dusza romantyczna targana cierpieniem, jakze on nam pokazal, jakze to romantyczne...
Bullshit. Ja rozumiem, ze jesli idol dal ciala, to nalezy go wybielac, moi idole ciala nie dali. Jakby dali to bym marudzila, ale nie musze, bo zwyciestwo jest nasze;>
Gość: neuro, abnf171.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/07/11 14:02:17
dalby ciala, jakby jego decyzja miala jakikolwiek wplyw na przebieg meczy. a nie miala. Wlosi murowali do konca.
nigdzie nie pisze, ze Zizou jest romantykiem, ktory sobie wszystko przemyslal. pisze, ze cala sytuacja byla romantyczna, to jest moja INTERPRETACJA. poeta piszac wiersz nie ma pojecia o jego przyszlej interpretacji, muzyk tez nie ma pojecia o tym, w jaki sposob ktos zrozumie jego muzyke. dziala instynkt. prawdopodobnie Zidane nie myslal o niczym, gdy sprzedawal glowke Materazziemu. ale tym jednym czynem dal wyraz temu, co chcialo powiedziec miliony ludzi. i to jest piekne. gdybym chcial interpretowac Materazziego, to bym napisal "zajebac, przyjebac, opluc, ty chuju, ale z ciebie cipa, mam kurwa puchar, dajcie dziwki, whoaaa". moje prawo. i prosze nie pisac wiecej, ze moje opinie wynikaja z faktu, ze Wlosi wygrali, ze bylem za Francja. gdyby Wlosi grali jak w meczu z Niemcami, to bylbym naprawde szczesliwy z rezultatu. niestety, ale oni bezwzglednie zarzneli final mundialu i zmienili oblicze tej fajnej kiedys gry. ja na jakis czas nie mam ochoty ogladac pilki noznej, podobnie jak miliony innych widzow. cos peklo, cos zlego sie stalo. i to jest prawdziwa katastrofa - Zidane nie mial zamiaru jej ogladac. 2006/07/11 14:10:44
Uwielbiam piłkę. Kocham ten sport. Lubię zawiesić oko na atrakcyjnym piłkarzu.
Ciary mnie przechodzą jak widzę piękną akcję. Albo wymianę koszulek :) Ale na Boga, Neuro, wszystko ma swoje miejsce (np. klata Cristiano Ronaldo na moim pulpicie)- murarz domy muruje, krawiec szyje ubrania - piłkarz kopie piłkę. Jeżeli tak ważny jest dla Ciebie aspekt etyczny - tym silniej powinieneś protestować przeciwko akcji Zizou! Niestety jesteś zaślepiony, bo jak słusznie stwierdziła Magda - Twój idol dał ciała. Co do "świata" Zizou vs Materazziego (heh, to nam się spolaryzowało, ładnie) - oba mnie nie zachwycają, bo to właściwie ten sam świat agresji, ale gdybym miała wybrać - to ja raczej walczę słowem, nie walę z bańki. 2006/07/11 14:11:45
Ej, chlopaki... lubie supergigant ale jesli dla was to jest wypowiedz ktora warto wrzucac jako headline to ja dziekuje.
lubie sporty uderzane ale futbol przeciez do nich nie nalezy. argumentacja, ze bicie po kryjomu jest niegodne ale otwarte przywalenie z bani stanowi obrone pewnych idealow brzmi jak pijacki belkot. dzielenie swiata pilki na zizou-obronce idealow i parszywa reszte jest mocno naiwne, zwazywszy na dokonania zidane'a. to w koncu czlowiek, ktory w dziedzinie brutalnosci, posunal wspolczesny futbol o pare krokow do przodu.
Gość: , artemis.marquard.pl
2006/07/11 14:20:41
napisal neuro:
"gdyby Zidane przyjebal z ukrycia, to bym go nie lubil. ale na litosc boska, on WIEDZIAL, ze pol swiata patrzy - to sie nazywa miec jaja." Jaja? Moze i on je ma, ale gdzies zapodzial mozg. Walenie z bani nie rozwiazuje zadnego problemu na boisku. Niezaleznie od tego, co robia przeciwnicy. Jest skuteczne jedynie na ulicy, i czesto tylko na chwile. Dlaczego? Bo przeciwnik odpowiada tym samym. o to chodzi? Otoz Zizou, gdyby mial nie tylko jaja ale i mozg, polozylby laske na glupie makarony i po prostu wp... im pieknego gola po ktorym klaksony w rzymie zamilklyby na tydzien. Zizou nie jest aniolem i nie zrobisz z niego aniola. jego dokonania na tym polu pokazuja, ze w takich chwilach nie staje w obronie jakichs wymyslonych przez ciebie idealow tylko po prostu puszczaja mu nerwy i postanawia sobie ulzyc. 2006/07/11 14:28:24
napisal neuro:
"zidane dalby ciala, jakby jego decyzja miala jakikolwiek wplyw na przebieg meczy. a nie miala. Wlosi murowali do konca." nieprawda. strzelalby karnego zamiast trezegueta. robi roznice? co dowodzi, ze zidane faktycznie o niczym nie myslal w tej jednej chwili. po prostu chcial sie wyladowac. przychodzi mi na mysl duzo lepszy sposob na upokorzenie faulujacych wlochow - zdobycie mistrzostwa swiata.
Gość: neuro, abnf171.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/07/11 14:31:47
"Ale na Boga, Neuro, wszystko ma swoje miejsce (np. klata Cristiano Ronaldo na moim pulpicie)- murarz domy muruje, krawiec szyje ubrania - piłkarz kopie piłkę. Jeżeli tak ważny jest dla Ciebie aspekt etyczny - tym silniej powinieneś protestować przeciwko akcji Zizou! Niestety jesteś zaślepiony, bo jak słusznie stwierdziła Magda - Twój idol dał ciała. "
jako pilkarz - owszem, Zidane poniosl kleske, bo przegral mecz. ale pilka to nie wszystko. jak pisalem, ja to odbieram na zupelnie innej plaszczyznie. to byl jego ostatni mecz. on walac z glowki juz NIE BYL pilkarzem, on sie poddal, byl 34-letnim facetem, ktory chce, zeby na swiecie bylo lepiej. on byl zwyklym czlowiekiem, ktory mial juz dosyc calego syfu i postanowil to pokazac w najbardziej oczywisty sposob. i zrobil to za miliony widzow - poczytaj zagraniczna prase, fora, blogi itepe. malo kto broni Materazziego, malo kto atakuje Zizou - dlatego, bo ludzie instynktownie czuja, ze racja byla po jego stronie. ze zrobil chamsko? ze z glowki? ze brutalnie? oczywiscie, ze tak. nie popieram przemocy, nie uwazam, zeby byla usprawiedliwiona. ale w tym przypadku, jak juz 100 razy pisalem, to bylo piekne, pierwotne i przede wszystkim PRAWDZIWE. ktos mlodszy napisalby, ze "Zidane nie sciemnial". porownujac do plaszczyzny politycznej - polityk nie powinien powiedziec drugiemu "ale pieprzysz, ty maly podly klamco", a przeciez chcemy, zeby to czasem zrobil, prawda? do plaszczyzny zawodowej - czy nie lubilabys pracownika, ktory dalby w pysk knujacemu przeciwko wszystkim koledze albo szefowi, ktory zneca sie nad grupa, jednoczesnie caly czas ja "pozytywnie motywujac"? to tez byloby wyjscie poza role spoleczna, poza konwenans, byloby aktem przemocy, przedmiotem moralnego oburzenia. so what, jesli byloby piekne i prawdziwe, szczere? sa to hipotezy, ale kogo wolalabys za kumpla? Materazziego czy Zizou? granica miedzy uczciwoscia wobec siebie a uczciwoscia wobec zasad panujacych w danej spolecznosci jest bardzo cienka, uwazam, ze Zizou doklanie nam ja pokazal. czasem taki powiew swiezego powietrza jest potrzebny - dzieki Zizou.
Gość: neuro, abnf171.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/07/11 14:35:27
"przychodzi mi na mysl duzo lepszy sposob na upokorzenie faulujacych wlochow - zdobycie mistrzostwa swiata."
problem jest taki, ze ich sie nie dalo pokonac inaczej niz na ich warunkach. akt Zidane'a jest rezygnacja z tych warunkow. i bardzo go w tym popieram. "Zizou nie jest aniolem i nie zrobisz z niego aniola. jego dokonania na tym polu pokazuja, ze w takich chwilach nie staje w obronie jakichs wymyslonych przez ciebie idealow tylko po prostu puszczaja mu nerwy i postanawia sobie ulzyc." nie robie z niego aniola. pokazuje jak ciekawym jest czlowiekiem i jak pieknego dokonal wyboru - anioly, o ile wiem, pozbawione sa wolnej woli, ktora jest istota czlowieczenstwa. sa nudne, jak Wlosi.
Gość: Xeo, cpe-70-120-178-94.houston.res.rr.com
2006/07/11 14:38:48
Brawo, to jest wprost Masterpiece.
Zidane nie byl jednym z tych 22 facetow co pilke sobie ganialo, ale byl wcieleniem futbolu. Gral jako jeden z greckich bogow ktory zestapil z Olimpu zeby pokazac smiertelnikom jak naprawde sie gra. Gdyby ta glowka Zizou w dogrywce, ta piekna glowka, wpadla do bramki, Zidane bylby teraz na poziomie Maradony czy Pele w gazetach. Alas, it was not to be. Jak dla mnie, Zidane jest tam i tak. Dla mnie nie liczy sie czy gol byl czy nie, ale styl w jakim Zidane gral. A gral najlepiej. Zgadzam sie z autorem tego tekstu, Zidane pokazal sie jako wiecej niz gracz futbolu. Pokazal ze czlowiek to wiecej niz jego "drive to win", wiecej niz "success at any cost". Odszedl w stylu ktory zmienil moje zycie, i to nie na gorsze. To co zrobil nie bylo brutalnym aktem, ale dal suk**synowi to co mu sie nalezalo. Wiedzial ze FIFA nic mu nie zrobi, chociaz niby to wlasnie rasizm zwalczac pod czas tego mundialu (a moze to tylko ten rasizm co mozna w telewizji zobaczyc, a nie ten co na murawie swoje rogi wystawia). Dal mu z banki tak jak kazdy szanujacy sie facet powinien ktory widzi jak zbir kradnie koledze samochod. Zizou, we love you, stay with us. 2006/07/11 14:39:29
napisal neuro:
"on walac z glowki juz NIE BYL pilkarzem, on sie poddal, byl 34-letnim facetem, ktory chce, zeby na swiecie bylo lepiej. on byl zwyklym czlowiekiem, ktory mial juz dosyc calego syfu i postanowil to pokazac w najbardziej oczywisty sposob." Uzywanie przemocy fizycznej w przekonaniu, ze rozwiazuje ona jakies problemy albo pozwala ludziom przejrzec na oczy bylo w ostatnim stuleciu przyczyna najwiekszych nieszczesc w historii ludzkosci. choc rozumiem, ze takie gesty, podobnie jak dawniej dokonania Che, niektorych moga uwodzic swoja doskonala naiwnoscia. 2006/07/11 14:44:45
w takim razie wypada na tej samej polce ustawic symboliczny gest Tysona, ktory w czasie walki odgryzl Holyfieldowi kawalek ucha. tez cos udowodnil, tez przeciw czemus protestowal?
futbol to brudna gra. ale zizou nie jest mesjaszem odrodzenia tego sportu. wiele razy brutalnie faulowal. jest w tym tak prawie tak dobry jak wlosi.
Gość: neuro, abnf171.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/07/11 14:50:09
"Uzywanie przemocy fizycznej w przekonaniu, ze rozwiazuje ona jakies problemy albo pozwala ludziom przejrzec na oczy bylo w ostatnim stuleciu przyczyna najwiekszych nieszczesc w historii ludzkosci.
choc rozumiem, ze takie gesty, podobnie jak dawniej dokonania Che, niektorych moga uwodzic swoja doskonala naiwnoscia." zauwaz, ze przemoc ta nie rozwiazalaby zadnego problemu, nie pomoglaby osiagnac celu - w przeciwienstwie do przemocy Wlochow. Zidane nie byl cyniczny, nie mogl nic przemoca zdobyc, po prostu chcial wyjsc z bagna, czasem trzeba komus przypieprzyc - brawa za odwage ze zrobil to otwarcie, zeby nie pozostawic watpliwosci co do swoich intencji. wyrazil to co mysli w sposob mu najbardziej naturalny - tak byl wychowany. ze fajnie wyszlo? tym lepiej. poza tym, Zidane doskonale wiedzial, co go czeka i poddal sie konsekwencjom. on wiedzial, ze przegra pieprzony puchar swiata! naprawde uwazasz, ze byl to akt przemocy, ktory mozna porownywac do politycznej walki zbrojnej? zachowaj tez prosze odpowiednia skale- Zizou nikogo nie zamordowal, on nawet nie walnal Mattiego w ryja (co byloby jeszcze bardziej znaczace), nie chcial go skrzywdzic, nie chcial go wyeliminowac z gry - on mu po prostu jebnal, bo ten przekroczyl wszelkie bariery gry, jaka jest pilka nozna.
Gość: neuro, abnf171.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/07/11 14:51:39
Deadspin says what many others are afraid to admit: "Even though it could have irrefutably damaged his team, even though it was over-the-top and violent and kind of insane … we think it's one of the coolest things we've ever seen in a soccer match. We know it's wrong to say that. But it's true." Ottawa blogger Mutoni at Mutoni's Musings digs into Materazzi's past and strikes gold: a highlight reel of Materazzi's dirtiest deeds. Mutoni muses: "It's really too bad Zidane's head didn't do more damage."
NYU doctoral candidate Asad Raza at 3 Quarks Daily provides an explanation for shocked U.S. fans: "It may have clarified his priority for pride and honor over winning. This is equally unfamiliar in the U.S., where sports are so heavily corporate that there is little tolerance for figures who do not, like Michael Jordan, always place the game above all else."
Gość: ralficzek, dns.winfor.pl
2006/07/11 14:53:40
Zidane zachowal sie jak buc i odszedl moim zdaniem w nieslawie. Zamiast pamietac jak gral do tej pory wielu zapamieta tylko taka sytuacje.
Poza tym krotko bedziemy czekac az sie jego zachowanie przelozy gdzies dalej np. na szkolne boiska. Kazdy bedzie chcial byc jak Zidane :) FIFA powinna mu pacnac ogromna kare , zeby odczul. Wcele nie usprawiedliwiam kolejnego buca materazziego ale tym "zagraniem" Zidane znizyl sie do jego poziomu. Dziekuje :) 2006/07/11 15:23:27
zdania typu 'one of the coolest things we've ever seen in a soccer match' budza we mnie lekkie przerazenie. to chyba najlepszy dowod, ze zachowanie zizou daje efekt przeciwny do gloszonego przez ciebie.
uwazasz, ze przemoc fizyczna moze sluzyc rozwiazywaniu problemow na boisku. nawet jesli jest to czyn bezsensowny, nie dajacy nic, a moze wlasnie dlatego. Ja mam zupelnie odmienny poglad. byc moze w twoim panteonie zizou po tym zagraniu wciaz bedzie wielki, albo jeszcze wiekszy - jako czlowiek. w moim wlasnie z hukiem zlecial z postumentu. 2006/07/11 16:37:37
ferris.b: Dobrze wiesz, że Zizou nie strzelałby karnego zamiast Trezegueta. Nie po to go Domenech wpuszczał na karne, żeby nie strzelał (podobnie Wiltord). Zizou strzelałby pewnie zamiast Abidala, może Sagnola. Co więcej nie jest powiedziane czy by tego karnego strzelił bo akurat legendy mają to do siebie, że karnych w takich momentach nie trafiają (Elkjaer, Zico, Socrates, Van Basten, Baggio, Platini i wielu innych).
ralficzek: Jeśli będziesz pamiętał Zidane'a tylko za to zagranie, to gratulujemy. Mówisz, że FIFA powinna mu pacnąć jakąś karę - hm, słusznie prawisz: ile meczów myślisz, że będzie OK? DeRossi (za zagranie dużo bardziej parszywe) dostał cztery (na finał wrócił, strzelił karnego, wszystko jest OK, kibice go kochają). Ciekawe czy się Zidane bardzo by się zmartwił jakby go zdyskwalifikowali np. na sto meczów? Albo na tysiąc. 2006/07/11 17:11:08
hmm dyskusja robi się coraz bardziej neuro-tyczna.
Neuro NIE MOŻESZ oceniać Zizou jako człowieka, bo prawie nic o nim nie wiesz. Może być inteligentnym miłym gościem, a może zarozumiałym idiotą. Podobnie Materazzi. To są piłkarze, nie moi kumple, oceniam ich grę. Neuro tworzysz sobie sam światy, które nie istnieją!!Doceniam Twoje zaangażowanie, zazdroszczę siły uczucia, jakim darzysz ZZ, ale popadasz w bezsensowny patos, te porównania do Churchilla...rany boskie. Boję się takiego zacietrzewienia, zaślepienia, nie lubię wytaczania ideologicznych kolubryn na lawetach chorej wyobraźni. W górę serca - o tak, są poniosłe chwile w futbolu - ale NIE WYŻEJ MÓZGU. BTW - ile masz lat?
Gość: neuro, abnf171.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/07/11 19:24:49
"hmm dyskusja robi się coraz bardziej neuro-tyczna.
Neuro NIE MOŻESZ oceniać Zizou jako człowieka, bo prawie nic o nim nie wiesz. Może być inteligentnym miłym gościem, a może zarozumiałym idiotą. Podobnie Materazzi. To są piłkarze, nie moi kumple, oceniam ich grę. Neuro tworzysz sobie sam światy, które nie istnieją!!Doceniam Twoje zaangażowanie, zazdroszczę siły uczucia, jakim darzysz ZZ, ale popadasz w bezsensowny patos, te porównania do Churchilla...rany boskie. Boję się takiego zacietrzewienia, zaślepienia, nie lubię wytaczania ideologicznych kolubryn na lawetach chorej wyobraźni. W górę serca - o tak, są poniosłe chwile w futbolu - ale NIE WYŻEJ MÓZGU. BTW - ile masz lat?" lol, podobalo mi sie:). nie wiem gdzie zacietrzewienie z mojej strony, ja po prostu polemizuje w imieniu fajnego pilkarza i czlowieka, ktory zrobil fajna rzecz. czego tu sie bac? czy ja nawoluje do przemocy? nie. czy pochwalam Zizou? nie. czy jestem zadowolony, ze to zrobil i przegral? nie. ale do ciezkiej cholery nie moge zanegowac faktu, ze bylo to cos pieknego i ponadczasowego. akt intencjonalny w czystej postaci - spoleczne dzielo sztuki. caly swiat zbiera szczeki z podlogi, caly swiat o tym mowi. malo?:) btw wchodze w drugie cwiercwiecze mojego zycia. a Ty?
Gość: kube, 212.160.196.16*
2006/07/11 21:36:28
Brawa za notke, neuro. Rowniez uwazam, ze Materazzi dostal po prostu to, co mu sie nalezalo. Jedni kopia dyskretnie po kostkach, inni z premedytacja kopia tak zeby zlamac noge, Zidane mu otwarcie przyjebal. Jego ludzkie prawo. Znal konsekwencje.
Wiem, ze to dziwne, ale ja cenie Zidana jeszcze bardziej po tym finale. Mozecie mowic co chcecie, ale nie bylo pilkarza ktory by odcisnal wieksze pietno na druzynie w fazie pucharowej tego mundialu (doceniam bezblednosc Cannavaro, ale to moze i jego nieszczescie ze jest "tylko" obronca). W finale pokazal, ze jest nie tylko najlepszy, pilkarzem, ale ze czlowiekiem. Ze sa dla niego wazniejsze rzeczy niz pilka. Ze jeszcze calkiem nie zwariowal. I odszedl tak jak powinien - na ustach wszystkich. Moim zdaniem maja racje ci, ktorzy mowia ze nikt nie ma prawa go oceniac za to co zrobil. Powiedziec ze historia go oceni byloby glupie i dziecinne. Po prostu fajnie bylo zyc w czasach, kiedy gral w pilke.
Gość: widz, 252-dzi-3.acn.waw.pl
2006/07/11 21:46:32
Nie moge zgodzic sie z ostatnim twierdzeniem neuro, ze akcja Zizou to bylo spoleczne dzielo sztuki, zareagowal chamstwem na chamstwo, przy czym jednak neuro ma racje, ze Zizou pokazal calemu pilkarskiemu swiatu, wszystkim widzom na roznych kontynentach, ze JEST problem, ktory nazywa sie brutalizacja sportu.
Czy np. w NBA wlasciwie sie z tym walczy? Czy jest im z tym latwiej, bo mniej facetow biega po boisku i maja zatrzymywany czas i zapis wideo? Pamietam, ze mprw slusznie skytykowali niewspolmierna kare dla wallace'a za bojke z artestem, faktycznie obaj panowie powinni dluze pauzowac, tu tez doszlo do prowokacji, ale swoje odcierpieli, w tym finansowo. W przypadku fauli w NBA straty ludzkie (powazne kontuzje) sa jednak mniejsze, niz w futbolu, zatem oczekiwalbym bardziej konkretnych dzialan ze strony FIFA - jak w przypadku przepisow antyrasistowskich. Zauwazmy, ze mozna "delikatnie" faulowac caly mecz non-stop i nie dostac zadnej kary, a w koszykowce, wychwycony najmniejszy nawet faul od razy liczy sie w koszyku 6 mozliwych. Mam nadzieje, ze ten przykry kazus Zizou i materaca sprawi, ze futbol ulegnie zmianie - i nie straca na tym widzowie, bo gdy sie pilkarze beda obawiac trwalego zdjecia z boiska przez sedziego, to beda mniej faulowac, gra bedzie szybsza i skuteczniejsza tym samym, bo szans na wbicie gola bedzie wiecej? O to chyba nam chodzi, ciekawszy futbol nie za cene zdrowia pilkarzy. 2006/07/11 22:19:13
Uważam, że się jednak zacietrzewiłeś w tej obronie, może lepsze określenie - poniosło Cię (vide Churchill,na przykład -tu pojechałeś)...rozumiem adwokata diabła - grającego swoją rolę, ale Ty wierzysz w tego Zizou - i to mnie martwi. mam wrażenie, że niesłusznie tak wierzysz, porzucając oczywiste fakty, w zaślepieniu nadinterpretując zwykłe chamstwo i dorabiając do niego ideologię.Wybrałes fałszywego proroka...
Ja? heh, w moim wieku Chrystus już nie żył :)
Gość: magda, aare51.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/07/11 23:04:22
Ja czytam te dyskusje z rosnaca fascynacja:)Fascynacja nad podejsciem neuro do Zizou;))
Moze maly disclaimer na poczatek: kibicuje Wlochom od 24 lat, mialam cale 6 jak zaczelam, i jasne jest, ze niezaleznie jak graja, bede im kibicowala, zawsze i do konca. Natomiast naiwne podejscie do futbolu stracilam 4 lata pozniej, Diego Armando mnie wyleczyl;) Owszem Zidane to wielki pilkarz, jeden z magikow, co nie zmienia faktu, ze jest on czescia tego ukladu tak samo jak Wlosi, oni moze sa bardziej perfidni, ale to kwestia kulturowa jak mniemam, Wlosi to jak wiadomo, podstepni truciciele, taka Bona na przyklad;)) To nie jest pilkarz, ktory nagle sie zalamal, on nie takie numery wyczynial, dziwi mnie tylko to ze zachowal sie tak nieprofesjonalnie i glupio... po prostu. I nie nalezy jak mysle dorabiac do tego ideologii, nerwy mu puscily, wylazl z niego kromanionczyk jaki siedzi w kazdym pilkarzu i sru Materazziego, ktory owszem jest sukinsynem, taka jest jego rola:) I tak chyba wolalabym sie przyjaznic z Materazzim, ja lubie lobuzow i drani. Final byl kiepawy, Wlosi ledwo zipali po polfinale, ale Mundial to nie jest mecz finalowy, to caly turniej, a w calym turnieju byli lepsi, i nie mowcie juz na milosc boska o karnym z Australia;) Oni i tak by ten mecz wygrali:) Troche chaotycznie, ale...od dwoch dni jestem cholernie szczesliwa tifosa, malo spie, duzo spiewam, sporo pije:)) Niektorzy ciesza sie razem ze mna:)
Gość: dziewietnasty-poludnik.blog.pl, 194.203.181.9*
2006/07/12 08:56:18
wlasnie tak wygladamy. oceniac ludzi potrafimy znakomicie. ze zrozumieniem juz o wiele gorzej, prawda? skad wy wszyscy, ktorzy tak zapamietale rzucacie kamieniami wiecie co zidane myslal, kiedy walil makarona w klate? skad wiecie co czul? kazdy z nas jest tylko czlowiekiem i kazdy tak samo ulega emocjom. nawet ikona wspolczesnego sportu nadczlowiekiem mimo wszystko nie jest. i nawet ma sie gorzej bo wie ze na niego skierowane sa oczy milionow ludzi. nie moze powiedziec do kamery 'kurwa mac' bo stanie sie chamem. nie moze palnac w leb chama ktory go obraza bo stanie sie bandyta. niech pierwszy odezwie sie ten kto odwrocilby sie na piecie i odszedl po tym jak ktos obrazilby was i wasza rodzine. mowienie 'powinien byc ponadto' to wielki bulshit. kazdym z nas kieruja emocje. szkoda tylko ze stalo sie to w takim momencie. a poza tym zauwazcie ze zidane doskonale wiedzial jakie konsekwencje tego czynu poniesie on, zespol i byc moze caly kraj. i to on bedzie to nosil na swoich barkach do konca zycia a nie wy. wiec wstrzymajcie sie ze swoimi ocenami moze. i zastanowcie sie jak wy byscie zachowali sie w tej sytuacji. latwo jest nazwac drugiego czlowieka chamem i bandyta. bo pomyslec juz trudniej, co?
Gość: Grzes, bee10.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/07/12 11:08:32
do dziewietnasty-poludnik.blog.pl:
"skad wy wszyscy (..) wiecie co zidane myslal, kiedy walil makarona w klate? skad wiecie co czul? kazdy z nas jest tylko czlowiekiem i kazdy tak samo ulega emocjom." "kazdym z nas kieruja emocje." Jak narazie zgadzam sie z tym wszystkim, ALE... ;) "a poza tym zauwazcie ze zidane doskonale wiedzial jakie konsekwencje tego czynu poniesie on, zespol i byc moze caly kraj." Moim zdaniem, wlasnie zrobiles tak jak wszyscy. W Twoim komentarzu wyraznie czytamy: "..zidane wiedzial..". Teraz prosze przeczytaj sobie cytat z poczatku mojego komentarza. Pozdrawiam. ;) ps. ja jednak poczekam co sam zainteresowany powie o swoim "wyczynie". 2006/07/12 11:12:35
Wychodzi na to, że kobitki mają zdrowsze podejście do piłki, pozdrawiam Magdę bo lubię słowo disclaimer takoż i Włochów.
Pomyślałam jednak, że może cale to nawoływanie do włączania mózgu i wyłączania naiwności jest bezsensowne. To tak jakby zakochanej osobie próbować uświadamiać, że to zaślepienie, że obiekt jej uczuć jest głupi, zły, albo jeszcze gorzej - zupełnie przeciętny. Czasem jest fajnie być zaślepionym, naiwnym, zakochanym... Dream on :)
Gość: magda, 212.244.36.24*
2006/07/12 14:01:51
A dziekuje:) i odpozdrawiam:)
Ja mam zdrowe podejscie do pilki pod warunkiem, ze Wlosi nie graja, wtedy zaczynam byc nieco histeryczna;)) 2006/07/12 14:15:57
mrpw napisal/napisali:
"Dobrze wiesz, że Zizou nie strzelałby karnego zamiast Trezegueta. Nie po to go Domenech wpuszczał na karne, żeby nie strzelał (podobnie Wiltord). Zizou strzelałby pewnie zamiast Abidala, może Sagnola. Co więcej nie jest powiedziane czy by tego karnego strzelił bo akurat legendy mają to do siebie, że karnych w takich momentach nie trafiają (Elkjaer, Zico, Socrates, Van Basten, Baggio, Platini i wielu innych)." good point, tak ogolnie, ale wiadomo, ze zidane nie miewal problemow w takich chwilach. przypominam sobie koncowke meczu z angolami w euro2004. tam chyba byl karny, ktory zizou wykonal ze spokojem kontrolera lotow. wiec pewnie by sobie poradzil choc nie dowiemy sie tego. z calym szacunkiem dla dyskutantow ale myslenie w stylu: 'jestem wprawdzie kapitanem, ikona pilkarska, geniuszem futbolu, legenda les bleus ale walne sobie kolesia z glowki a potem pojde juz do szatni bo pewnie na wiele sie nie przydam swojej druzynie w koncowce dogrywki finalowego meczu na mundialu' jest dosc osobliwe. zdecydujcie sie: albo jest/byl wielki i mogl przesadzic o wyniku meczu albo to byle przybleda w wieku przedemerytalnym ktory rownie dobrze moze siedziec sobie w szatni. 2006/07/12 14:55:10
Gość: 19sty, 194.203.181.9*
2006/07/12 15:09:17
do grzes.
nie widze sprzecznosci w tym co napisalem. emocje a konsekwencje to zupelnie inna para kaloszy. lapie o co ci chodzi ale to nie tak.
Gość: Grzes, bgd155.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/07/13 00:33:48
do 19ty:
"lapie o co ci chodzi" no to sie ciesze :) Ja narazie proponuje odpoczac od dyskusji nt. Zidane'a. Przynajmniej ja sie wylaczam. A pilke i tak pewnie bede jutro kopal na boisku, bo uwielbiam to robic. I nie ma to jak meczyk z kolegami. Bezcenne. :) Ciesze sie rowniez z tego, ze oprocz pilki tzw. "profesjonalnej" istnieje jeszcze cos takiego jak "football uliczny". To co chcialbym powiedziec o grze z kumplami najlepiej chyba odda tekst z filmiku JOGA BONITO - "honor". "Ludzie zapomnieli, czym jest honor... ale nie tutaj. Na ulicach nie uratuje cię gwizdek sędziego - bo tu o wszystkim decydują twoje nogi. Na ulicach królują dryblerzy. Symulanci nie mają tu czego szukać. Grajcie pięknie!" Dodam tylko jeszcze, ze tam gdzie ja gram nie ma miejsca na zagrania ala Zidane, kazdy ma szacunek do przeciwnika. Nie kopiemy sie bez sensu. Nie wyzywamy. Gramy fair play. Gramy drużynowo. Raz sie przegra, raz sie wygra. Ale przyjemnosc z gry jest niesamowita. :) (..przynajmniej dla mnie :P). Więc grajcie pięknie! W pelnym tego slowa znaczeniu. Na koniec... prooszeee! Wybudujcie w Polsce wiecej boisk! Juz nie mowie o stadionach... prosze wiecej boisk.. NIE asfaltowych! ps. Pozdrawiam ludzi, ktorzy sie podpisuja pod tym komentarzem. ;)
Gość: Xeo, cpe-70-120-178-94.houston.res.rr.com
2006/07/13 08:39:17
www.chron.com/disp/story.mpl/sports/4043567.html
Boot? Przecie Miro wygral buta... "Zidane is the greatest player to have lived, and Materazzi isn't fit to shine his shoes. What Zidane did was honorable. He said, "screw winning, there are more important things in life than winning and success at any cost, nobody insults my sick mother and gets away with it". The fault is the ref's who failed to hear Materazzi insult Zidane, and then presented the hero with a red card when he failed to see what the heck happened. Video WAS used, FIFA just won't admit it, it would be pretty darn bad for business. There is a suit going on that is trying to prove this, although it probably won't work since FIFA has enough money to find a way to shut it down. Search for Materazzi on youtube or any kind of video provider, you might see something interesting about the guy. Zidane was the top player in the tournament. He played like a god. He defeated (by himself, although there were 10 French guys watching it on the pitch at the time) Brazil, Spain and Portugal... and damn well could beat the Italians too, if they played fair. Flop flop. Pinch a nipple, insult a mother, injure his arm. Honorable right? What about that oh-so-real penalty against Australia? One trophy the Italians DO deserve is an Oscar. As for Pele's words... in his days it was true... But when Zidane donned the blue shirt, this was no longer true. Zidane is France. Without Zidane, there is no France. He IS the team, and the team is him. His memory will not be slighted by journalist attacks, and he will forever be held in my personal Hall of Heroes. Not only for his amazing play, but also for his courageous act on pitch on July 9th, 2006."
Gość: , xdsl-5398.zgora.dialog.net.pl
2006/07/14 16:39:14
piłka nożna byłaby lepsza... gdyby była hokejem. w hokeju to materazzi byłby skończony, za to, że jest frajerem i nie podniósł się tylko upadł jak ciota a zidane dostałby 5 minut kary i brawa od kibiców. to jest gra :)
|
|